<utwor>
  <rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
    <rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/zapolska-panna-maliczewska/">
    <dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Zapolska, Gabriela</dc:creator>
    <dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Panna Maliczewska</dc:title>
    <dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Stawicka, Suri</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
    <dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">pol</dc:language>
    <dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Młoda Polska - modernizm</dc:subject.period>
    <category.thema.main>DD.WL-D</category.thema.main>
    <category.thema>FS</category.thema>
    
    
    <dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Maj, Karolina</dc:contributor.technical_editor>
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2025-05-05</dc:date>
    <dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Fundacja Wolne Lektury</dc:publisher>
    <dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/zapolska-panna-maliczewska/</dc:identifier.url>
    <dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Domena publiczna - Gabriela Zapolska zm. 1921</dc:rights>
    <dc:description xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Publikacja zrealizowana w ramach biblioteki Wolne Lektury (wolnelektury.pl). Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego. </dc:description>
    <dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Gabriela Zapolska, Panna Maliczewska. Sztuka w 3 aktach, nakł. i dr. Tow. Akc. S. Orgelbranda Synów, Warszawa 1912.</dc:source>
    <dc:source.URL xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://www.sbc.org.pl/dlibra/doccontent?id=25595</dc:source.URL>
    <dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">1992</dc:date.pd>
    <dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat</dc:subject.type>
    <dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">komedia</dc:subject.genre>
    <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7833.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Interiør med kvinde, H. A. Brendekilde, domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7833/</dc:relation.coverImage.source>
    <dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/htmlmobi/zapolska-panna-maliczewska.html</dc:relation.hasFormat><meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7962-1</meta><meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/txtmobi/zapolska-panna-maliczewska.txt</dc:relation.hasFormat><meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7963-8</meta><meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/pdfmobi/zapolska-panna-maliczewska.pdf</dc:relation.hasFormat><meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7964-5</meta><meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/epubmobi/zapolska-panna-maliczewska.epub</dc:relation.hasFormat><meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7965-2</meta><meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/mobimobi/zapolska-panna-maliczewska.mobi</dc:relation.hasFormat><meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7966-9</meta><meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta></rdf:Description>
  </rdf:RDF><dramat_wierszowany_l>
<uwaga>Do rozważenia tagowanie: to nie jest dramat wierszowany
  </uwaga>
  
  <uwaga>
<akap>źródło: http://www.sbc.org.pl/dlibra/doccontent?id=25595&amp;from=FBC</akap>
<akap>to samo wyd. Polona: https://polona.pl/item-view/e619aa3a-fc57-4122-af95-ef647bcce9bc?page=4</akap>
  
<akap>to samo wyd. Wikiźródła: https://pl.wikisource.org/wiki/Panna_Maliczewska_(Zapolska,_1912)</akap>


<akap>INNE wyd. Polona: https://polona.pl/item-view/c4a76f79-7400-4b28-8233-c09ddbac115c?page=141 Na tej podstawie poprawiono zapis kwestii: Gabriela Zapolska,  Utwory dramatyczne, t. VI, oprac. i przedm.  Współautor Stefan Krzywoszewski (1866-1950) Warszawa 1924</akap>


</uwaga>

  
  
  <nota_red>
<akap>Informacja o dokonanych zmianach</akap>
<akap>I. Poprawiono błędy źródła:  Montepa &gt; Monteka.</akap>
<akap>II. Wprowadzono uwspółcześnienia w następującym zakresie:</akap>
<akap>* Zmiany leksykalne, w tym ortograficzne, np.: tłomaczę&gt; tłumaczę; ośmdziesiąt &gt; osiemdziesiąt, zadowolnić &gt; zadowolić, szezlągu &gt; szezlongu, chomoncie &gt; chomącie; wziąść &gt; wziąć, sznittowna &gt; sznitowna; Pontskiego &gt; Ponckiego; metressę &gt; metresę; rezykowne &gt; ryzykowne; suterynie &gt; suterenie.</akap>
<akap>* Udźwięcznienia/ubezdźwięcznienia, np.: ztąd &gt; stąd, z podełba &gt; spode łba; blizko &gt; blisko, wązkie &gt; wąskie, męzką &gt; męską ; Dezdemonę &gt; Desdemonę itp.</akap>
<akap>* Pisownia małą/dużą literą, np.: żyda &gt; Żyda.</akap>
<akap>* Pisownia łączna/rozdzielna, np: jakto &gt; jak to,  po nad &gt; ponad, dla tego &gt; dlatego, mimowoli &gt; mimo woli, napozór &gt; na pozór, po prostu &gt; poprostu, zapóźno&gt; za późno, codzień &gt; co dzień; z pod &gt; spod, z za &gt; zza,  po za &gt; poza, z podełba &gt; spode łba; jabym &gt; ja bym, możnaby &gt; można by,  możeby &gt; może by; niewidziałam &gt; nie widziałam, niema &gt; nie ma, niemasz &gt; nie masz itp.</akap>
<akap>* Pisownia joty, np.: dyamentów &gt; diamentów, dyabła &gt; diabła, seryo &gt; serio, sytuacya &gt; sytuacja, pensyę &gt; pensję, entuzyazmu &gt; entuzjazmu,
dekoracya &gt; dekoracja, ambicyę &gt; ambicję, maryaż &gt; mariaż, partya &gt; partia, Marya &gt; Maria, waryatów &gt; wariatów, ekstabulacyę &gt; ekstabulację itp.</akap>
<akap>* Fleksja, np.: każden &gt; każdy (w didaskaliach), poniżon &gt; poniżony; mię &gt; mnie; uszów &gt; uszu; wszystkiem &gt; wszystkim, tem &gt; tym, obcem &gt; obcym, weselszem &gt; weselszym, dawnem &gt; dawnym, przymkniętemi &gt; przymkniętymi, samotnemi &gt; samotnymi, frontowemi &gt; frontowymi itp.</akap>
<akap>* Składnia: te boa &gt; to boa</akap>
<akap>Inne zmiany: pół gł.  &gt; półgłosem; p. &gt; pan; d.s. &gt; do siebie; 40 &gt; czterdzieści</akap>
   
<strofa>Tu była farbka? gdzie jest. &gt; Tu była farbka. Gdzie jest?/
    Co robić!&gt; Co robić?! /
    Co się pani Żelazna taka słodka dziś zrobiła! &gt; Co się pani Żelazna taka słodka dziś zrobiła?!/
    I bardzo wesoła? &gt; I bardzo wesoła!/
    Co pan mówi! Ale o jednym to pan nie wiedział? założę się... &gt; Co pan mówi?! Ale o jednym to pan nie wiedział, założę się.../
    Jak ,,w dziejach grzechu" &gt;   Jak w <tytul_dziela>Dziejach grzechu</tytul_dziela> </strofa>



<akap>Pozostawiono, opatrując przypisami, cechy języka postaci posługujących się gwarą lwowską.</akap><akap>
Zmieniono zapis kilku partii tekstu, w których przytoczenia wypowiedzi znajdowały się w didaskaliach. Przekształcono je w wypowiedzi bezpośrednie postaci.</akap><akap>W wypowiedziach postaci pozostawiono na ogół emocjonalny zapis zgodnie ze stylem epoki (jeśli nie zaburzało to znaczenia kwestii). Poza tym interpunkcja została uwspółcześniona zgodnie z obowiązującymi zasadami.</akap>
</nota_red>


<autor_utworu>Gabriela Zapolska</autor_utworu>



<nazwa_utworu>Panna Maliczewska</nazwa_utworu>



<abstrakt>
<akap>Ambitna, młoda, pełna pasji i determinacji aktorka wzbudza drapieżcze instynkty w wyrachowanym i obłudnym otoczeniu.</akap>
  
  <akap>Stefka Maliczewska, chcąc spełnić marzenie o karierze scenicznej, musi odnaleźć się w warunkach społeczno-ekonomicznych opartych na nierównościach. Aby znaleźć pracę w teatrze, przyjechała ze wsi  do miasta i wraz ze swoją siostrą (grającą w tym układzie rolę garderobianej) wynajmuje miejsce do spania u Anny Żelaznej --- starszej, sfrustrowanej, chciwej praczki. Ta również nie posiada dużych zasobów materialnych, ma za to bardziej ,,realistyczne" podejście do świata, przez co staje się trybem w społecznej machinie patriarchatu działającej tak, by osoby podobne Maliczewskiej pozbawić złudzeń, wykorzystać i zmiażdżyć.</akap><akap>Problem biedy i nierównowagi ekonomicznej stanowi jeden z kluczowych w dramacie Gabrieli Zapolskiej <tytul_dziela>Panna Maliczewska</tytul_dziela>. Drugim równie istotnym tematem sztuki są relacje  miłosno-romantyczne i seksualne, a także rodzinne. Stefka jest osobą wesołą, ekstrawertyczną, emanującą pozytywną energią; najswobodniej czuje się w towarzystwie Fila, również pełnego młodzieńczej świeżości, a przy tym zakochanego w niej. Dziewczyna zmuszona jest jednak odrzucić tę miłość: obdarzana przez Fila komplementami i czekoladkami --- nie ma środków na elementarne potrzeby życiowe. Wychowany w bezpieczeństwie bytowym młody mężczyzna nie jest zdolny, by dostrzec dramatyczną sytuację Stefki; nie potrafi również zauważyć zgoła nieromantycznych stosunków panujących w jego własnej rodzinie.</akap>
  
  <akap>Pragnienie, by żyć po swojemu, dążenie do niezależności i samorealizacji --- w istotny sposób kształtują postawę głównej bohaterki dramatu Zapolskiej. Stefka próbuje cały czas aktywnie zdekonstruować przypisaną sobie schematyczną rolę, wykroczyć poza nią. Zarazem akty odejścia od patriarchalnej formy, choć wyzwoleńcze, nie obywają się bez --- przedstawionych w sztuce dobitnie --- konsekwencji. W <tytul_dziela>Pannie Maliczewskiej</tytul_dziela> jesteśmy świadkami wielu sytuacji konfrontacyjnych przyjmujących formę naruszeń: od przedmiotowego traktowania dziewczyny po próbę gwałtu.</akap>
  
   <akap>Zapolska w sposób bezceremonialny przedstawia osoby należące do ,,klasy wyższej", ujawniając ich zakłamanie, wykorzystywanie władzy i despotyzm, z drugiej zaś strony wydobywa na powierzchnię namacalne skutki wynikające z długotrwałego doświadczania nierówności. W dramacie poruszamy się więc pomiędzy frustracją, brakiem empatii, goryczą, służalczością czy zdolnością do podejmowania nieetycznych działań a usilnymi próbami wyjścia z pozycji niższości.</akap>
  
  <akap>Pierwotnie tytuł sztuki miał brzmieć <tytul_dziela>Metresa</tytul_dziela> --- o zmianie zadecydowała obawa, że na prowincji odstraszy to publiczność (słowo oznaczało tyle co: kochanka, utrzymanka i kierowało skojarzenia ku rzeczom wielce nieobyczajnym). Gabriela Zapolska, kiedy w 1910 roku pisała <tytul_dziela>Pannę Maliczewską</tytul_dziela>, była już uznaną dramatopisarką, autorką przebojowej sztuki o kołtunerii pt. <tytul_dziela>Moralność pani Dulskiej</tytul_dziela> (1906). Co ciekawe, w <tytul_dziela>Pannie Maliczewskiej</tytul_dziela> zastosowała autoreferencję, używając określenia ,,para Dulskich" jako skrótowej, uogólnionej nazwy dla drobnomieszczańskiej hipokryzji światopoglądowo-obyczajowej. Zapolska, jedna z czołowych przedstawicielek naturalizmu w literaturze polskiej, była przeświadczona o tym, że pisarstwo to służba społeczna, że literatura powinna, opisując zjawiska życia codziennego, interweniować w istotnych kwestiach. Również <tytul_dziela>Panna Maliczewska</tytul_dziela> stanowi protest przeciwko moralnej obłudzie społeczeństwa i stosunkom kapitalistycznym. W kilku ostrych, celnych rysach Zapolska pokazuje, w jaki sposób najbardziej szanowne, zdawałoby się, osobistości produkują ,,kobiety upadłe", aby móc nad nimi ubolewać i pogardzać nimi, zamiast naprawić własne stosunki rodzinne. Skoro to bieda zmusza początkującą aktorkę do wchodzenia w relacje ze starszymi mężczyznami o uplasowanej pozycji --- aby zmienić sytuację, wystarczyłoby zaproponować jej wsparcie finansowe, opłacenie czynszu zamiast zalecać ,,parawanik" mający osłonić odnajmowane przez dziewczynę łóżko we wspólnym pokoju. Tego jednak nie może uznać nobliwa dama, pozornie zajmująca się dziewczętami zagrożonymi ,,zejściem na złą drogę", a w istocie może... perwersyjnie delektująca się ich upadkiem. Sama pozostaje bowiem w pozycji społecznej zależności od mężczyzny, będącego w przedstawionych realiach jedynym dawcą ekonomicznych dóbr. </akap>
  
  <akap>Zależność kobiet od mężczyzn realizuje się  w dramacie Zapolskiej zarówno w wymiarze międzyklasowym, jak również wewnątrzklasowym. Życie oszukiwanej i zdradzanej żony mecenasa jest równie sformatowane wedle jego zachcianek jak życie jego kochanki. Nie ma miejsca na gest bezpośredniego protestu, jedynie na zastępcze (w formie zajmowania się ,,moralnością") interesowanie się typem kobiet, które niewierny małżonek wybiera na partnerki. Podobnie dla Stefki Maliczewskiej nie ma miejsca na uleganie naturalnej lekkości i beztrosce: staje się to przyczyną napięć i nieporozumień, ponieważ w relacjach z protektorem jej rola ma sprowadzać się do bycia utrzymanką --- i to możliwie jak najtańszą. 
</akap><akap>Po prapremierze <tytul_dziela>Panny Maliczewskiej</tytul_dziela>, która odbyła się 17 października 1910 r. we Lwowie i była wielkim sukcesem scenicznym, Kornel Makuszyński napisał: </akap><akap>
,,W naturalistycznej metodzie Zapolskiej jest jedna wielka zaleta, odwaga niekrępująca się literackim konwenansem, odwaga ta pomogła jej do wyciągnięcia przed oczy ludzkie łajdactw dulszczyzny i ta sama odwaga wywiodła na scenę istotę, jedną z najbardziej pokrzywdzonych".</akap>
 
  <akap>Dramat Gabrieli Zapolskiej pt. <tytul_dziela>Panna Maliczewska</tytul_dziela> jest dostępny jako e-book w formatach EPUB i MOBI oraz jako PDF.</akap>




</abstrakt>





<lista_osob>
<naglowek_listy>Osoby:</naglowek_listy>

<lista_osoba><osoba>Daum</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Filo</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Edek</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Bogucki</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Koledzy 1, 2, 3, 4</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Panna Maliczewska</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Daumowa</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Hiszowska</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Żelazna</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Michasiowa</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Sekwestrator</osoba></lista_osoba>
</lista_osob>






<naglowek_akt>AKT I</naglowek_akt>





<didaskalia>Scena przedstawia izbę, a raczej izdebkę w suterenie, bardzo małą i bardzo wąską. Po lewej dwa okna małe dwuszybowe, we framugach. W głębi piec do gotowania i łóżko <osoba>Żelaznej</osoba>, po prawej od widzów drzwi wejściowe, po trzech zmurszałych i ścierką zasłanych schodkach, i łóżko <osoba>Stefki</osoba>, przy nim koszyczek<pe><slowo_obce>koszyczek</slowo_obce> --- tu: mebelek z wikliny.</pe> nieduży zamiast szafki, na nim lusterko, książki, grzebień, bardzo piękna bombonierka, jakieś flaszki, jabłko i dużo innego śmiecia. Mały, obdarty parawan stoi przy ścianie, na nim wisi sukienka i jaskrawa halka, po lewej pod oknami sofa ceratowa, na niej pościel <osoba>Edka Kuleszy</osoba>, paczka przewrócona, świeca, bochenek chleba zaczęty, obdarty kołnierzyk. Pod oknami stół, na nim garnki, książki, zeszyty. W głębi, koło kominka lampa ścienna, nad łóżkiem <osoba>Żelaznej</osoba> obrazy, kwiaty z bibuły, fotografie i obraz święty, a przed nim świeci się lampka. Całość daje obraz ciasnoty i wilgoci. Ściany powinny być ciemne. Podłoga świeżo wyszorowana, piaskiem wysypana, po niej porozkładane ścierki i gazety. Przy podniesieniu zasłony <osoba>Żelazna</osoba> stoi przy balii w głębi komina i pierze. <osoba>Edek Kulesza</osoba> siedzi przy oknie przy stole z zatkanymi rękami uszami i głośno uczy się. Para napełnia całą izbę. Przez chwilę słychać monotonny głos <osoba>Edka</osoba> i pluskot wody w balii, po chwili <osoba>Edek</osoba> wstaje, idzie do chleba, kroi kawałek, je i wraca na miejsce, nie przerywając głośnego mamrotania. Wreszcie <osoba>Żelazna</osoba> podchodzi do stołu, zaczyna przewracać wszystko, zła, czegoś szuka.</didaskalia>


<naglowek_scena>Scena I</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Edek</osoba> --- <osoba>Żelazna</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No!</akap></kwestia>






<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>



<didaskalia>szuka na stole, przy którym uczy się <osoba>Edek</osoba></didaskalia>



<kwestia><akap>Ty... no...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Proszę nie przewracać...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Niech Kulesza się ustąpi<pe><slowo_obce>się ustąpi</slowo_obce> --- tu: przesunie się.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie przewracać!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tu była farbka do bielizny, gdzie jest?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>






<kwestia><akap>A mnie co do tego?</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tu była farbka. Gdzie jest?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1734552473975-3544936713"/><motyw id="m1734552473975-3544936713">Praca, Nauka, Pieniądz, Kobieta, Uczeń</motyw>Niech mnie Żelazna da spokój --- ja muszę się uczyć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A ja muszę prać. Moje pranie więcej warte jak Kuleszy nauka, bo za pranie płacą, a za naukę Kuleszy pies grosza nie da. Dzie<pe><slowo_obce>dzie</slowo_obce> (gw.) --- gdzie.</pe> farbka?<end id="e1734552473975-3544936713"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>z pasją, bijąc w stół</didaskalia>



<kwestia><akap>Proszę stąd iść!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>






<kwestia><akap><begin id="b1736776436255-3793073777"/><motyw id="m1736776436255-3793073777">Pieniądz, Pozycja społeczna, Słowo</motyw>A! A! to co? Kto tu pani? ja, czy Kulesza? Kto to na stancji<pe><slowo_obce>być na stancji</slowo_obce> --- wynajmować pokój, miejsce noclegowe.</pe> --- ja, czy Kulesza? Kto komu winien za trzy miesiące? ja, czy Kulesza? co? co? <didask_tekst><osoba>Kulesza</osoba> milczy.</didask_tekst> A no... a no... teraz trza pyska nie rozwierać, jak się na to nie ma<end id="e1736776436255-3793073777"/> i Bogu dziękować, że jeszcze trzymam, bo inna dawno by porządek zrobiła.</akap></kwestia>





<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>cicho</didaskalia>

<kwestia><akap>Sie zapłaci.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Spodziewam się. Ukrzywdzić się nie dam, ja ciężko pracuję.</akap></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi do balii. Znowu słychać plusk wody i monotonny głos <osoba>Edka</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>odwraca się ku <osoba>Żelaznej</osoba></didaskalia>



<kwestia><akap><begin id="b1744203325574-2896785100"/><motyw id="m1744203325574-2896785100">Bieda, Skąpiec, Uczeń, Obyczaje</motyw>Już ciemno!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>




<didaskalia>sucho</didaskalia>



<kwestia><akap>Dopiero trzecia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>









<kwestia><akap>To cóż, ale tu ciemno!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>




<didaskalia>sucho</didaskalia>



<kwestia><akap>To trzeba się do pałacu wynieść i elektrykę sę fundnąć<pe><slowo_obce>elektrykę sę fundnąć</slowo_obce> --- zafundować sobie elektryczność.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<didaskalia>Uczy się, bierze chleb, je, siada na stole przy oknie.<end id="e1744203325574-2896785100"/> <osoba>Żelazna</osoba> bierze kubeł mydlin i wychodzi, stukanie w okno. <osoba>Edek</osoba> klęka i otwiera okno. </didaskalia>


<naglowek_scena>Scena II</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Edek,</osoba> <osoba>Filo</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Siawus.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>mamrocze</didaskalia>




<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>






<kwestia><akap><begin id="b1744203585785-1859538072"/><motyw id="m1744203585785-1859538072">Uczeń, Książka, Cierpienie, Nauka</motyw>Kujesz Demostenesa<pe><slowo_obce>Demostenes</slowo_obce> (384--322 p.n.e.) --- słynny mówca grecki, głośny zwłaszcza dzięki swym mowom przeciw królowi macedońskiemu Filipowi (tzw. filipiki). </pe>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>mamrocze w dalszym ciągu</didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ta przestań<pe><slowo_obce>Ta przestań</slowo_obce> (gw.) --- No przestań.</pe>, idziesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>rozkłada ręce</didaskalia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Szkoda.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>bije się po głowie</didaskalia>



<kwestia><akap>Ciężko, nie idzie --- cholera, jakby kto zaciągnął tuman<pe><slowo_obce>tuman</slowo_obce> (z ros.) --- tu: mgła.</pe>.<end id="e1744203585785-1859538072"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Już wszyscy poszli.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>macha ręką</didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>




<didaskalia>zagląda do wnętrza</didaskalia>



<kwestia><akap>A... nie ma?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>ciągle się uczy</didaskalia>



<kwestia><akap>Nie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ja tu dla niej coś przyniósł<pe><slowo_obce>ja tu (...) przyniósł</slowo_obce> (gw.) --- przyniosłem tu.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>machinalnie wyciąga rękę</didaskalia>



<kwestia><akap>Dawaj!</akap></kwestia>




<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>







<kwestia>
<akap>Nie, ja sam. <didask_tekst>zagląda</didask_tekst> A twojej wiedźmy nie ma?</akap>




<didaskalia>Wchodzi przez okno, leci do łóżka <osoba>Stefki</osoba>, wydobywa spod peleryny bukiecik kwiatów, stawia na koszu i wraca do <osoba>Edka</osoba> zadowolony.</didaskalia>

<akap><begin id="b1733388252978-95712988"/><motyw id="m1733388252978-95712988">Kobieta, Kwiaty, Filozof</motyw>Tak! Do kobiet tylko z kijem Nietschego<pe><slowo_obce>do kobiet tylko z kijem Nietschego</slowo_obce> --- por. słowa ,,małej prawdy"  wypowiedziane przez starą kobietę do Zaratustry w rozdziale <tytul_dziela>O starej i młodej kobiecie</tytul_dziela>: ,,Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!" (w oryg. <slowo_obce>Du gehst zu Frauen? Vergiss die Peitsche nicht!</slowo_obce>); Friedrich Nietzsche, <tytul_dziela>Tako rzecze Zaratustra</tytul_dziela>, tłum. Wacław Berent.</pe> albo... z kwiatami... Mówię ci to z doświadczenia.<end id="e1733388252978-95712988"/> Zapamiętaj to sobie Kulo!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Idź, mnie to nie w głowie.</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ale... jak nie teraz, to później; zawsze cię to napadnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie będę miał czasu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Na to czasu nie trzeba.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Właśnie<pe><slowo_obce>właśnie</slowo_obce> (gw.) --- tu: akurat (tj. wcale nie).</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>




<didaskalia>siada na stole</didaskalia>



<kwestia><akap><begin id="b1736776944386-507216039"/><motyw id="m1736776944386-507216039">Młodość, Mężczyzna, Kobieta</motyw>Naturalnie. Jesteś młody, to nie potrzebujesz się długo wysługiwać<pe><slowo_obce>wysługiwać się</slowo_obce> --- służyć komuś.</pe>. Raz, dwa, kobieta wpada ci w objęcia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Wielkie szczęście.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia>
<akap>No, nie jest to główny czynnik życia --- ale konieczny.<end id="e1736776944386-507216039"/>


<didask_tekst>siada na stole i zapala papierosa</didask_tekst>

Chcesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dobrze.</akap></kwestia>


<didaskalia>Bierze; palą chwilę w milczeniu.</didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>




<didaskalia>patrzy na kąt <osoba>Stefki</osoba> i <osoba>Edka</osoba></didaskalia>



<kwestia><akap><begin id="b1736777053824-1467348799"/><motyw id="m1736777053824-1467348799">Pożądanie, Kobieta, Mężczyzna, Człowiek</motyw>Wiesz, ja przecie nie mogę uwierzyć, żebyś tak był blisko niej i tak... nic... tego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>z wybuchem</didaskalia>



<kwestia><akap>Tobie tylko świństwa w głowie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Wcale nie świństwa, bo musisz przyznać, że ta Stefka to szampańska dziewczyna.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ja mam inne zapatrywania w tym względzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No... wiem... wiem, nie potrzebujesz mi imponować, każden<pe><slowo_obce>każden</slowo_obce> --- dziś: każdy.</pe> z nas uznaje w kobiecie człowieka, e!... po jakiemu ty palisz --- zaciągaj się... słyszysz?<end id="e1736777053824-1467348799"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Daj mi spokój.</akap></kwestia>


<didaskalia>Rzuca papierosa i idzie do chleba, kroi, zaczyna jeść i pisze przy stole.</didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>




<didaskalia>siada na sofie</didaskalia>



<kwestia>
<akap>Najlepiej --- jak nie umiesz palić, to nie pal... <didask_tekst>po chwili</didask_tekst> Ona pali?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>przy stole</didaskalia>



<kwestia><akap>Kto?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Maliczewska.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>E!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Widziałem raz --- wychodziła z próby, ktoś, jakiś chórzysta czy co, palił, ona mu wyrwała z ust papierosa i sama paliła.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia>
<akap>Dla hecy. A zresztą, niech ją diabli, masz tu twoje polskie... <didask_tekst>podaje mu kilka kartek</didask_tekst> Na<pe><slowo_obce>na</slowo_obce> (gw., daw.) --- masz, weź.</pe>... przepisz sobie, tylko byków nie rób.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>




<didaskalia>szuka po kieszeniach</didaskalia>



<kwestia><akap>Tu jest dwadzieścia centów.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>twardo</didaskalia>



<kwestia><akap>Słuchaj ty? A reszta? Jeszcześ mi winien za poprzednie czterdzieści centów.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>




<didaskalia>z przymileniem</didaskalia>



<kwestia><akap><begin id="b1734551401069-708659327"/><motyw id="m1734551401069-708659327">Kobieta, Artysta, Kwiaty, Flirt, Pożądanie, Pieniądz</motyw>Kula, nie szalej! Kupiłem kwiatów dla niej!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Lepiej było dać jej gotówką.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tyś oszalał? Jej? Artystce?<end id="e1734551401069-708659327"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Taka ona artystka, jak ja doktor filozofii. No, niech cię diabli...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>




<didaskalia>machinalnie kroi kawałek chleba i je</didaskalia>



<kwestia><akap><begin id="b1734601163094-1848169897"/><motyw id="m1734601163094-1848169897">Poezja, Nadzieja, Kobieta, Miłość niespełniona</motyw>Ja mam swoje zapatrywania na kobiety. Powinno się nie zdzierać poezji. Ja nawet napisałem do niej wiersze. O tam... na tej karteczce w środku bukietu. <poezja_cyt><strofa> ,,I tylko dziwię się, że kwiaty/ Pod twymi stopami nie rosną". </strofa></poezja_cyt></akap></kwestia>

<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>z ironią, przy stole</didaskalia>



<kwestia><poezja_cyt><strofa>,,O ty! Mój ptaku skrzydlaty,/ Ty raju! Ty maju... Ty wiosno!"<end id="e1734601163094-1848169897"/></strofa></poezja_cyt></kwestia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>O, o!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tak, tak, brachu, Sienkiewicz! Sienkiewicz!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1736777266136-3138035056"/><motyw id="m1736777266136-3138035056">Książka, Nauka, Kobieta</motyw>Może ona nie czytała?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie czytała? Ona wszystko już pożarła, całą bibułę --- ona ciągle czyta. Bez wyboru. Chciałem to jakoś pokierować, ale diabła tam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>




<didaskalia>zadowolony</didaskalia>



<kwestia><akap>Taka inteligentna?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie inteligentna, ale oczytana. A zresztą nie piłuj mnie nią. Ja mam już tego powyżej uszu.<end id="e1736777266136-3138035056"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Kiedy wróci?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie wiem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie jesteś uprzejmy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>smutno</didaskalia>



<kwestia><akap><begin id="b1737030049535-1902647959"/><motyw id="m1737030049535-1902647959">Bieda, Grzeczność</motyw>Jak byś miał dziury w butach, dziury w portkach, dziury w mózgu, jak by ci było niewesoło i ciężko, to byś także nie był uprzejmy.<end id="e1737030049535-1902647959"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>




<didaskalia>serdecznie</didaskalia>



<kwestia><akap><begin id="b1744205903034-615586781"/><motyw id="m1744205903034-615586781">Syn, Rodzina, Idealista</motyw>Ja bym cię, Kula, do siebie zaprosił, jak Boga kocham i wszystko ci dał, ale moi starzy to taka para Dulskich<pe><slowo_obce>Dulscy</slowo_obce> --- Aniela i Felicjan, drobnomieszczańskie małżeństwo, bohaterowie sztuki Gabrieli Zapolskiej <tytul_dziela>Moralność pani Dulskiej</tytul_dziela> (premiera 1906, wyd. 1907) o podtytule ,,tragifarsa kołtuńska", a także opowiadania <tytul_dziela>Pani Dulska przed sądem</tytul_dziela> (druk: ,,Świat" od 30 maja do 22 czerwca 1908) i noweli <tytul_dziela>Śmierć Felicjana Dulskiego</tytul_dziela> (druk dodatku literackim ,,Romans i Powieść" do warszawskiego tygodnika ,,Świat", od 1 stycznia do 4 czerwca 1911 r.). </pe>, że aż w nosie kręci.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ja wiem, tyś dobry w gruncie rzeczy, ale twoje środowisko --- bagno!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No --- a ja romantyk.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Diabła tam! Pozujesz na romantyka. Szczerości ani grdynia<pe><slowo_obce>grdyń</slowo_obce> (daw. żart.) --- grosz; zwykle w wyrażeniu: ani grdynia, tj. ani za grosz, ani trochę.</pe>. No... idź już...<end id="e1744205903034-615586781"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Zostawię dla niej papierosów.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Także coś. Idź już.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Aha! Tu masz! Etykę.</akap></kwestia>


<didaskalia>Wchodzi <osoba>Żelazna</osoba> i patrzy ze złością na <osoba>Fila</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Kiedy oddać?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Weź całkiem. Nie krępuj się. Ja i tak bym spuścił.</akap></kwestia>

<naglowek_scena>Scena III</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Ciż</osoba> i <osoba>Żelazna</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie lubię wizytów<pe><slowo_obce>wizytów</slowo_obce> (gw.) --- popr. forma D.lm: wizyt.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Siawus Edek!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Proszę po papierach, bo podłoga świeżo umyta.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nikt by się tego nie domyślił.</akap></kwestia>


<didaskalia>wychodzi</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1736777574056-3721305056"/><motyw id="m1736777574056-3721305056">Gniew, Kobieta, Starość, Obyczaje, Dom, Pozycja społeczna</motyw>Wymawiam sobie<pe><slowo_obce>wymawiać sobie</slowo_obce> --- wypraszać sobie; nie życzyć sobie.</pe> wizyty, i żeby mi przez okno nie wpuszczać. Bo to jakby do jakiej nory złodziejskiej, a nie chrześcijańskiego domu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie żadne wizyty, tylko kolega.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie chcę. Jak ma się przyjmować kolegów, to pałac se wynająć.<end id="e1736777574056-3721305056"/></akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Edek</osoba> włazi na stół, kładzie się we framudze okna i uczy się. Widać tylko jego długie zwisające nogi w obszarpanych spodniach. <osoba>Żelazna</osoba> pierze i nuci pod nosem pieśń jakąś pobożną, coraz ciemniej, z kątów wysuwa się wilgotny, chorobliwy zmrok.</didaskalia>


<naglowek_scena>Scena IV</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Ciż</osoba>, <osoba>Michasiowa</osoba></didaskalia>



<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba>, blada i jeszcze dość młoda --- w kaftaniku, wnosi kosz jak do bielizny, przykryty kawałkiem starej firanki. W koszu baletowe spódniczki, lusterko, pudełko ze szminkami, gorset, jakieś łachy. W milczeniu stawia kosz na łóżku Stefki, potem rozwiesza baletowe spódnice i trykoty na parawanie --- wreszcie idzie do pieca i grzeje się. <osoba>Michasiowa</osoba> milczy.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Skończyło się!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A jakże.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No, a gdzie ona?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Terkocze<pe><slowo_obce>terkotać</slowo_obce> --- tu: rozmawiać, plotkować.</pe> ze swoimi. Mówiła, żeby mleko było gorące.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Właśnie, pieniądze się rodzą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>I tak się pali.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No to co?</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> milczy.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie pada tam?</akap></kwestia>






<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie jeszcze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dałby Bóg; będzie deszczówka na kolory.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>I śnieg może.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No, to już nie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Zima idzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Niech się skręci po drodze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>E, co tam pani --- ale ja.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A jakże! ja, właśnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Zemgliło mnie.
<didask_tekst>pije wodę</didask_tekst> Znów dostała cukierki i za dużo se podjadłam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>




<didaskalia>z pogardą</didaskalia>



<kwestia><akap>Cukierki!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A no, taki teraz widać zwyczaj! <didask_tekst>spogląda na chleb</didask_tekst> Czyj to chleb?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Daleko by zajechała z tymi cukierkami.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Czyj to chleb?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A no... tego...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>ułamuje kawałek i je</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tak sobie... ot...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1734553135374-1656202198"/><motyw id="m1734553135374-1656202198">Wieś, Bieda, Kobieta</motyw>Ta my z jednej wsi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>O! Jakże to?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>






<kwestia><akap>A no z Biedoty. <didask_tekst>śmieje się gorzko</didask_tekst> To jest jedna taka wieś, gdzie się takie rodzą. Idę! jeszcze trza przynieść. Nie dała psia krew od razu wszystkiego zabrać, żeby się jej kiecki nie pogniotły. Ach! niech ją!...<end id="e1734553135374-1656202198"/> <didask_tekst>miarkuje się</didask_tekst><pe><slowo_obce>miarkować się</slowo_obce> --- opanowywać się; powstrzymywać się przed wybuchem emocji.</pe> A niech pani Żelazna nic jej nie mówi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Niby co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Że ja... trochę...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1736778164136-196922101"/><motyw id="m1736778164136-196922101">Pobożność, Wiara</motyw>Ja chrześcijanka, plotków<pe><slowo_obce>plotków</slowo_obce> (gw.) --- popr. forma D.lm: plotek.</pe> nie robię.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> bierze pusty kosz i wychodzi. <osoba>Żelazna</osoba> chwilę pierze, wreszcie śpiewając pobożną pieśń podchodzi ukradkiem do stolika, spoglądając ciągle ukradkiem, wreszcie bierze nóż, kroi kawałek chleba szybko, zanosi go i wtyka pod poduszkę, po czym śpiewając ciągle ku balii.<end id="e1736778164136-196922101"/></didaskalia>


<naglowek_scena>Scena V</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Żelazna</osoba> --- <osoba>Edek</osoba>, <osoba>Daumowa</osoba>, <osoba>Hiszowska</osoba></didaskalia>



<didaskalia>pukanie</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Co za diabeł?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>wsuwa głowę przez drzwi</didaskalia>



<kwestia><akap>Niech będzie pochwalony!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Na wieki wieków!</akap></kwestia>


<didaskalia><begin id="b1736778284428-3409103122"/><motyw id="m1736778284428-3409103122">Pozycja społeczna, Kobieta, Bogactwo, Bieda, Dom, Dama</motyw>Obie panie wchodzą powoli, wsuwając z trudem swe olbrzymie kapelusze przez wąskie drzwi. Są bardzo strojne, szeleszczące, czarno ubrane, podśmiechują się trochę z cicha i spoglądają na siebie. <osoba>Żelazna</osoba>, która na widok dam trochę się zdumiała, zaczyna szybko odsuwać z podłogi papiery i ścierki.<end id="e1736778284428-3409103122"/></didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Czy tu mieszka praczka?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To ja, do usług wielmożnej pani.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dobrze, dobrze... cóż tu tak ciemno?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>I duszno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Wiadomo... w pralni... wiadomo... zaraz zapalę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tak. Bo to my chcemy się porozumieć co do koronek... nie wiem, czy pani też umie prać koronki?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>W lot... w lot...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A gipiury<pe><slowo_obce>gipiura</slowo_obce> --- tkanina z grubej, gęstej koronki, używana do dekoracji sukni, zasłon, poduszek, narzut itp.</pe>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>






<kwestia>
<akap>W lot... w lot...</akap>





<didaskalia>Zapala lampę, panie rozglądają się dookoła, spostrzegają baletowe spódnice i mówią do siebie.</didaskalia>
  
  
<naglowek_osoba>DAUMOWA, HISZOWSKA</naglowek_osoba>
<akap><slowo_obce>C'est ici, oui, oui...</slowo_obce><pe><slowo_obce>C'est ici, oui, oui...</slowo_obce> (fr.) --- To tutaj, tak, tak.</pe></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>spostrzega nogi <osoba>Edka</osoba> wiszące u okna</didaskalia>



<kwestia><akap>O, o! A to czyje?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia>
<akap>To... zaraz.</akap>





<didaskalia>ściąga <osoba>Edka</osoba></didaskalia>

<akap>Proszę na dwór --- ja tu mam interesa<pe><slowo_obce>interesa</slowo_obce> (daw. forma) --- dziś: interesy.</pe>.</akap>


</kwestia>


<didaskalia><osoba>Edek</osoba> złazi z okna i ciągle się ucząc i patrząc w książkę, owija się w pelerynę i wychodzi z izby, ponosząc<pe><slowo_obce>ponosząc</slowo_obce> --- tu: unosząc ze sobą.</pe> Demostenesa.</didaskalia>



<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1734553280846-2815284272"/><motyw id="m1734553280846-2815284272">Sierota, Rodzina, Pobożność, Świętoszek, Fałsz</motyw>Czy to synek pani?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Gdzie zaś... to sierota... przygarnęłam... przytuliłam za swego<pe><slowo_obce>za swego</slowo_obce> --- jak swego, jak własnego (w domyśle: syna).</pe>...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To pięknie, to bardzo pięknie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To obowiązek chrześcijański, proszę wielmożnej pani. Ta matką jestem mu rodzoną. Co robić?! Może wielmożne panie siądą...<end id="e1734553280846-2815284272"/></akap></kwestia>


<didaskalia>podaje stołki</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dziękujemy! Trochę tu ciasno u pani!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>cicho do <osoba>Daumowej</osoba></didaskalia>



<kwestia><akap>Niech pani mecenasowa wprost...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>do <osoba>Hiszowskiej</osoba></didaskalia>



<kwestia><akap>Pst... nie zdradzić... Tu jeszcze ktoś sypia...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A! to już lokatorka... Panna Maliczewska.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1736778612986-1667864324"/><motyw id="m1736778612986-1667864324">Teatr, Kobieta, Artysta, Opieka, Świętoszek</motyw>Zdaje mi się, ona z teatru?</akap></kwestia>






<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tak, ale to takie dopiero coś nie coś, bo to młode jeszcze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A ona co? sierota?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ta... zdaje się... nie wiem...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dużo wam płaci?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>




<didaskalia>podejrzliwie</didaskalia>


<kwestia><akap>Ta... różnie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>






<kwestia><akap>Ale... przecie...</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dwadzieścia guldeny<pe><slowo_obce>gulden</slowo_obce> --- moneta, waluta rozpowszechniona w niektórych krajach.</pe><ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q203607"/>... z wiktem<pe><slowo_obce>wikt</slowo_obce> --- wyżywienie, utrzymanie (to, co niezbędne do życia).</pe>... a jakże...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A... więc ma mieszkanie i wikt? <didask_tekst>do <osoba>Hiszowskiej</osoba></didask_tekst> No... więc tu wszystko w porządku...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Zapiszę do sprawozdania...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>dyktując</didaskalia>



<kwestia><akap>,,U Stefanii Maliczewskiej statystki teatralnej znaleziono mieszkanie odpowiednie, wikt i... a!"</akap>




<didaskalia>do <osoba>Żelaznej</osoba></didaskalia>

<akap>Moja pani, bo my tu właściwie w najlepszym celu... My jesteśmy delegatki towarzystwa podnoszenia kobiet...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>




<didaskalia>trochę zaniepokojona</didaskalia>



<kwestia><akap>Wielmożne panie mają pozwolenie z policji?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>z uśmiechem</didaskalia>



<kwestia><akap>Nie, ale sumienie nam wydaje pozwolenie! My spisujemy i dowiadujemy się, z czego jaka dziewczyna żyje... no... Zresztą chodzi o to... Czy panna Maliczewska dobrze się prowadzi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>




<didaskalia>po chwili</didaskalia>



<kwestia><akap>Ta<pe><slowo_obce>Ta ja się nią opiekuję</slowo_obce> (gw.) --- Przecież ja się nią opiekuję.</pe> ja się nią opiekuję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Właśnie, właśnie i to bardzo, bardzo dobrze... Ale zawsze...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tak czy nie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie! <didask_tekst>po chwili</didask_tekst> Ja, proszę wielmożnych pań, jestem gdowa<pe><slowo_obce>gdowa</slowo_obce> (gw.) --- wdowa.</pe>, chrześcijańska gdowa i nigdy bym czegoś takiego pod dachem nie trzymała.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To bardzo piękne...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Więc pani ręczy za prowadzenie się panny Maliczewskiej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A, na co to? Ja ręczyć nie ręczę. Tylo<pe><slowo_obce>tylo</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> mówię, że niby teraz...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>






<kwestia>
<akap>No, mniejsza... <didask_tekst>do <osoba>Hiszowskiej</osoba>:</didask_tekst> Niech pani napisze: ,,Panna Maliczewska zastaje pod opieką zacnej kobiety..." <didask_tekst>do <osoba>Żelaznej</osoba>:</didask_tekst> Nazwisko... bo zapomniałam...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Anna Żelazna.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>patrzą się na siebie i śmieją</didaskalia>



<kwestia><akap>Anny Żelaznej! Tak! Możemy dodać, że panna Maliczewska nie okazuje skłonności do upadku...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Do czego, proszę wielmożnej pani?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>z uśmiechem</didaskalia>



<kwestia><akap>Do upadku... To... taka przenośnia. To potrzebne do aktów towarzystwa.<end id="e1736778612986-1667864324"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Co tu tak pachnie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Gdzie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1734481644204-1404283061"/><motyw id="m1734481644204-1404283061">Chleb, Jedzenie</motyw>A! To ten chleb! To czarny chleb... <slowo_obce>J'en rafolle<pe><slowo_obce>J'en rafolle</slowo_obce> (fr.) --- kocham to.</pe></slowo_obce>... już dawno nie jadłam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Może wielmożne panie pozwolą?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ależ...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>pobłażliwie</didaskalia>




<kwestia><akap>Nie trzeba odmawiać.</akap></kwestia>





<didaskalia><osoba>Żelazna</osoba> kraje kromeczki i podaje na spodku.</didaskalia>



<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Doskonały!<end id="e1734481644204-1404283061"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia>
<akap>Jakie z pani dziecko! <didask_tekst>śmieją się</didask_tekst> Reasumując, panna Maliczewska jest uczciwa, porządna dziewczynka i ma byt zabezpieczony!</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>






<kwestia><akap>No, to my nie mamy tu co robić.</akap></kwestia>




<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Naturalnie. Skoro jeszcze nie...</akap></kwestia>


<didaskalia>Śmieją się.</didaskalia>



<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia>
<akap>Tak, skoro jeszcze nie... <didask_tekst>patrzy w książeczkę</didask_tekst> Mamy teraz być gdzie? Zaraz... u tej, co ma kamienicę na rogu Piasecznej.</akap>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To będzie cięższy orzech do zgryzienia. Nie chwyta... nie chwyta... Mówię jej, tłumaczę, cóż? Ona odpowiada, iż jej tak dobrze... z tą kamienicą... i... że jej tak dobrze z kamienicą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia>
<akap>Straszne! Straszne! O! <didask_tekst>patrzy na zegarek</didask_tekst> <begin id="b1734551269238-686116149"/><motyw id="m1734551269238-686116149">Mąż, Żona, Kobieta, Małżeństwo, Strach, Brud</motyw>Już późno, chodźmy! Nasi mężowie się niecierpliwią!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A mój się domyśli, to byłoby najgorsze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Zawsze przeciwny?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Strasznie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>nakładając rękawiczki</didaskalia>



<kwestia><akap>Trzeba mu wytłumaczyć, że to jest obowiązek po prostu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ale on ma swoje zasady. On po prostu nie może pojąć czegoś takiego i lęka się, ażebym ja nie przeszła mimo<pe><slowo_obce>mimo</slowo_obce> --- tu: obok, w pobliżu.</pe> takich kobiet. On mówi, że to ściera puch...<end id="e1734551269238-686116149"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>E! To przesada! Więc... z panną Maliczewską skończyłyśmy...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Chyba że...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>







<kwestia><akap>Ach! Broń Boże! Zresztą po co? Ma wszystko... chyba przez <slowo_obce>moral insanity<pe><slowo_obce>moral insanity</slowo_obce> (ang.) --- moralne obłąkanie; choroba moralna.</pe></slowo_obce>.</akap></kwestia>




<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>wzdycha</didaskalia>



<kwestia><akap>Toteż<pe><slowo_obce>toteż</slowo_obce> --- więc.</pe> to... właśnie... to...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>podchodzi do łóżka <osoba>Stefki</osoba></didaskalia>



<kwestia><akap><begin id="b1736779133030-502192595"/><motyw id="m1736779133030-502192595">Dom, Bieda, Obyczaje, Kobieta, Mężczyzna, Świętoszek</motyw>Jedno tylko... tak to wszystko w jednym pokoju. Moja pani Żelazna, tu jest jedna izba?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Jedna... I tak co to kosztuje... to...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Więc i ten młody człowiek także tutaj?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Jaki młody człowiek?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No... sierotka...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A, Kulesza! A no tak!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To jakoś...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>bierze parawan, rozkłada</didaskalia>



<kwestia><akap>Zaraz to zaaranżerujemy<pe><slowo_obce>zaaranżerować</slowo_obce> --- dziś: zaaranżować; zorganizować.</pe>. Tu jest parawanik. Trochę podarty... To my tu przyślemy wollatlasu<pe><slowo_obce>wollatlas</slowo_obce> (z niem. <slowo_obce>Wollatlas</slowo_obce> a. <slowo_obce>Wollenatlas</slowo_obce>) --- wełniana tkanina atłasowa (tj. z jednej strony gładka, błyszcząca, z drugiej matowa).</pe> parę metrów...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>






<kwestia><akap>Tak, wollatlas! Nieprzezroczysty...</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>I pani Żelazna będzie łaskawa kazać obić parawanik i pilnować... żeby zawsze... tego...</akap></kwestia>


<didaskalia>Rozsuwa ręce nad łóżkiem <osoba>Maliczewskiej</osoba>, jak anioł stróż.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dobrze, dobrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No, zostańcie z Bogiem pani Żelazna --- dziękujemy za chlebuś.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HISZOWSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A pannę Maliczewską opiece polecamy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Jak matka... jak matka...<end id="e1736779133030-502192595"/> <didask_tekst>kłania się</didask_tekst> <begin id="b1744208573538-1436090486"/><motyw id="m1744208573538-1436090486">Służalczość, Fałsz, Pozycja społeczna</motyw>Całuję rączki... niech Pan Bóg prowadzi. <didask_tekst>odprowadza w ukłonach obie panie i gdy wyjdą, mruczy do siebie przez zęby:</didask_tekst> 

 Bodajście karki skręciły!<end id="e1744208573538-1436090486"/> <didask_tekst>idzie do okna, uchyla i woła:</didask_tekst>  
 Można przyjść!</akap></kwestia>

<naglowek_scena>Scena VI</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Żelazna</osoba> --- <osoba>Edek</osoba> później <osoba>Michasiowa</osoba></didaskalia>



<didaskalia><osoba>Edek</osoba> wchodzi, ucząc się dalej i mrucząc, jest trochę ośnieżony, przechodzi przez scenę, taszczy stół przed lampkę, siada, zatyka oboma palcami uszy i uczy się. <osoba>Żelazna</osoba> kończy pranie, bo zaczyna sprzątać koło komina, balię wynosi do sieni.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia>
<akap>Która też to godzina? <didask_tekst>krzyczy:</didask_tekst>  Która godzina?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie wiem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>wchodzi, wnosi kosz, jest ośnieżona, stawia kosz i strzepuje chustką.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie tu! Nie tu! Nie wolno mi chlewa z izby robić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A cóż to, wielkanocne święta czy co, że takie czystości?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Co jest, to jest... nie wolno... Do sieni.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Moja siostra płaci, to mnie wolno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Płaci za wikt i za spanie, ale nie za brudzenie podłogi.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> wyjmuje suknie lekkie i rozwiesza, potem śliczną bombonierkę stawia na koszu.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>




<didaskalia>oglądając bombonierkę</didaskalia>



<kwestia><akap>To musi kosztować!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A musi!... Proszę postawić...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>O wa! Jakbym to ja nie umiała z takim pudełkiem się obejść.</akap></kwestia>

<naglowek_scena>Scena VII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Ciż</osoba> --- <osoba>Stefka</osoba></didaskalia>



<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> wchodzi cicho, wolno, w milczeniu przesuwa się przez scenę --- cisza --- <osoba>Stefka</osoba> wyczerpana siada na łóżku, zrzuca kapelusz. Milczenie.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tu są cukierki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>cicho</didaskalia>



<kwestia><akap>Dobrze! Zostaw! A psia krew! A psia krew.</akap></kwestia>




<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dałaby Stefka parę szóstek.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>cicho</didaskalia>



<kwestia><akap>Właśnie. Z czego? Gryźnij się.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1744209194936-3665585277"/><motyw id="m1744209194936-3665585277">Artysta, Teatr, Kobieta, Praca, Bieda</motyw>Dałaby Stefka parę szóstek!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia>
<akap>Ta idź do cholery... jak mówię, że nie mam, to nie mam... <didask_tekst>kładzie się na łóżko</didask_tekst> Tom<pe><slowo_obce>Tom zharowana</slowo_obce> --- skrót od: to jestem zharowana (ciężko spracowana).</pe> zharowana!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To ja pójdę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>leży jak martwa</didaskalia>



<kwestia><akap>A nie spóźnij się o siódmej po rzeczy!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Znowu dziś Stefka gra?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No --- ta przecież opera wieczór.</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ta musieli po południu zapłacić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Rozenthalowa czekała i wzięła ratę. A zresztą co u diabła, nie mam!</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> powoli odziewa się w chustkę i wychodzi, <osoba>Stefka</osoba> leży na łóżku jak martwa w rozpiętym żakiecie i patrzy w sufit, chwila milczenia. <osoba>Żelazna</osoba> podchodzi do <osoba>Stefki</osoba> z garnuszkiem mleka w ręku.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Podwieczorek!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>cicho</didaskalia>



<kwestia><akap>Zaraz, tylko odsapnę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dolałam trochę kawy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Jaj!<pe><slowo_obce>Jaj!</slowo_obce> (gw.) --- Ojej!</pe> A to co się stało!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No tak, trochę... panna Stefka o której idzie do teatru?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>O siódmej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A teraz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Wpół do szóstej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nic... nic...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>zrywa się</didaskalia>



<kwestia><akap>Już odsapnęłam. <didask_tekst>biegnie do <osoba>Edka</osoba>, zasłania mu oczy</didask_tekst> Siawus!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ta daj mi pokój!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia>
<akap>Ta joj! Nie ugryzę cię, diable nietykalny! <didask_tekst>patrzy na chleb</didask_tekst> Cóż się ten twój chleb tak skurczył? <didask_tekst>kraje sobie kawałek i je</didask_tekst> Może chcesz cukierków?</akap>




<didaskalia><osoba>Edek</osoba> nie przerywając sobie nauki, wyciąga rękę w tył, <osoba>Stefka</osoba> mu wkłada parę cukierków.</didaskalia>

</kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>


<kwestia><akap>Na masz! Spożywaj! To są owoce mojej hańby! <didask_tekst>zaśmiewa się</didask_tekst> A wiecie co, że mnie pedały<pe><slowo_obce>pedały</slowo_obce> (z łac. <slowo_obce>pes</slowo_obce>, <slowo_obce>pedes</slowo_obce>) --- stopy; nogi.</pe> dziś bolą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Bo się panna Stefka zapracowuje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Co się pani Żelazna taka słodka dziś zrobiła?!<end id="e1744209194936-3665585277"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ja taka zawsze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Właśnie!</akap></kwestia>


<didaskalia>do <osoba>Kuleszy</osoba></didaskalia>



<kwestia><akap>To nie ten chleb co zawsze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Bo to komyśniak<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q646237"/><pe><slowo_obce>komyśniak</slowo_obce> a. <slowo_obce>komiśniak</slowo_obce> (z niem.) --- ciemny chleb na zakwasie o przedłużonej świeżości.</pe>, kupuję teraz od żołnierzy, to dłużej potrwa<pe><slowo_obce>potrwa</slowo_obce> --- tu: będzie świeży.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>









<kwestia><akap>I więcej napcha. <begin id="b1744209346462-1492806014"/><motyw id="m1744209346462-1492806014">Uczeń, Nauka, Praca, Interes</motyw>Cóż dziś spietrasił<pe><slowo_obce>spietrasić</slowo_obce> a. <slowo_obce>upitrasić</slowo_obce> (gw.) --- przyrządzić, zrobić.</pe>. Dużo?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Trzy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>siada na stole gdzie <osoba>Edek</osoba> pisze</didaskalia>



<kwestia><akap>A na celujący miałeś?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Jedno, ale mi nie zapłacił. Jeszcze dwa mam na bardzo dobry i dostateczny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A o czym dziś?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Wściec się. Trza opisać boleść ojca zadżumionych<pe><slowo_obce>ojciec zadżumionych</slowo_obce> --- bohater poematu Juliusza Słowackiego z 1838 r. o tymże tytule; dżuma zabrała mu żonę i siedmioro dzieci, on jednak przyjmuje swój los z pokorą niczym biblijny Hiob. </pe>.</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie gadaj!</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Jak Boga kocham! Takie ci Kakuś daje tematy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>I ty trzy razy takeś bolał ojcowsko?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Cztery. Na obstalunek<pe><slowo_obce>obstalunek</slowo_obce> --- zlecenie wykonania czegoś odpłatnie.</pe> trzy, a dla siebie czwarty.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ty za mało bierzesz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie dadzą... No... usuń się... Jeszcze Demostenesa połknę...<end id="e1744209346462-1492806014"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>pakuje się coraz więcej na stół</didaskalia>



<kwestia><akap>Ty, co to jest Spinoza<pe><slowo_obce>Spinoza, Baruch</slowo_obce> (1532--1677) --- filozof niderlandzki, jeden z gł. przedstawicieli racjonalizmu w filozofii nowożytnej; w swym głównym dziele pt. <tytul_dziela>Etyka w porządku geometrycznym dowiedziona</tytul_dziela> stwierdzał m.in. że istnieje jedna, wieczna i wszechogarniająca substancja, nazywana naturą lub Bogiem, rozwinął racjonalistyczną doktrynę moralności, zauważając, że dobro i zło są względne, nie mają znaczenia absolutnego, lecz są ocenami konkretnych sytuacji z punktu widzenia poszczególnych osób; głosił, że światem kieruje determinizm, negował istnienie przypadku i wolnej woli, a wolność jednostki widział w możliwości dążenia do prawdy.</pe>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Filozof.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Żyd --- bo Baruch.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Żyd.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Co on zrobił?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Fi-lo-zof! Skąd ci przyszło?</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>


<kwestia><akap><begin id="b1744211132426-1592465485"/><motyw id="m1744211132426-1592465485">Ambicja, Teatr, Artysta, Kobieta, Praca, Władza, Marzenie</motyw>To Osterlo --- ta z chórów dostała dziś taką rolę. My bardzo się naradzały, co to. Żadna nie wiedziała. Ty mi napisz na kartce co to --- to ja im powiem. Dobrze? Ja ci dam cukierków. Ta Osterlo ma szczęście. Ona mówiła, że to przez to, że ona ma proste nogi do trykot<pe><slowo_obce>trykot</slowo_obce> --- dzianina, z której wykonuje się opinające ciało stroje sportowe, kostiumy baletowe itp.; tu forma D.: do trykot, dziś popr.: do trykotów.</pe>, to jej dali. Ale to nieprawda, bo ja mam jeszcze prościejsze<pe><slowo_obce>prościejsze</slowo_obce> --- dziś popr. forma: prostsze.</pe>... Tylko ona ma kochanka, co jest z dyrektorem na ty i przez to ma protegę<pe><slowo_obce>protega</slowo_obce> --- protekcja, poparcie.</pe>. Ach, psia kość słoniowa, żeby mi znaleźć kogo, co by był z dyrektorem na ty! <didask_tekst>przewala się po stole</didask_tekst> Żeby mi to znaleźć!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Uważaj, co robisz!</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>leży na stole</didaskalia>

<kwestia><akap>Żeby mi jedną rolę dali, to by się przekonali, że mam talent... Żeby jedną rolę... podnosi nogę. <didask_tekst>patrzy z uwagą na bucik</didask_tekst> O!... Byłabym wtedy bogata! Co dzień bym piła kawę, jeździła na gumach<pe><slowo_obce>jeździła na gumach</slowo_obce> --- tj. jeździła luksusową dorożką z ogumowanymi kołami, zapewniającymi wygodę.</pe> i tobie bym dała dużo monety --- pedam<pe><slowo_obce>pedam</slowo_obce> (gw.) --- powiadam.</pe> ci, byłoby no!<end id="e1744211132426-1592465485"/> <didask_tekst>ogląda bucik</didask_tekst> A to... a to... <didask_tekst>nagle</didask_tekst> <begin id="b1744211379676-1480177507"/><motyw id="m1744211379676-1480177507">Artysta, Kobieta, Bieda, Strój, Kwiaty</motyw>Masz tekturę?</akap></kwestia>




<didaskalia>zrywa się na środek sceny</didaskalia>




<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Weź jaką okładkę. Ja zawsze okładkami zeluję<pe><slowo_obce>zelować</slowo_obce> --- uzupełniać, naprawiać podeszwę buta.</pe> --- grube...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia>
<akap>Dziś gram damę, to muszę mieć swoje buciki --- a klękamy do publiczności. <didask_tekst>zdejmuje bucik, pakuje tekturę</didask_tekst> Dawaj atrament. <didask_tekst>zasmarowuje</didask_tekst></akap>
</kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Czekaj!</akap></kwestia>


<didaskalia>smaruje sobie także dziurę w bucie</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ta<pe><slowo_obce>ta</slowo_obce> (gw.) --- przecież.</pe> co --- ta prosto na skarpetkę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>smutno</didaskalia>



<kwestia><akap>Durnaś! to ciało! --- Tam masz kwiaty!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>E! niech się wypcha z zielskiem. Dziś mi się już nic nie chce.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Trza mieć odwagę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>smutno</didaskalia>



<kwestia><akap>Ty Edek to masz zawsze duże słowa w pogotowiu...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>gorzko</didaskalia><kwestia><akap>Choć to...<end id="e1744211379676-1480177507"/></akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Żelazna</osoba> przez ten czas złożyła bieliznę do kosza.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Idę na strych.</akap></kwestia>


<didaskalia>wychodzi</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A idź na złamanie karku.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No... wstawaj, muszę pozbierać papiery.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> się podnosi ze stołu powoli.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Uf... jakby mnie kto zbił!</akap></kwestia>


<didaskalia>pukanie</didaskalia>


<naglowek_scena>Scena VIII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Stefka</osoba>, <osoba>Edek</osoba>, <osoba>Sekwestrator</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1734553706080-1714841913"/><motyw id="m1734553706080-1714841913">Sąd, Urzędnik, Bieda, Własność, Pieniądz</motyw>Czy tu mieszka Stefania Maliczewska?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A co pan sobie winszuje<pe><slowo_obce>winszować</slowo_obce> (daw.) --- życzyć.</pe>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Z sądu... mam opisać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>w lansadach<pe><slowo_obce>w lansadach</slowo_obce> --- w uprzejmych podskokach.</pe></didaskalia>



<kwestia><akap>Pan się trudni literaturą?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Zajęcie ruchomości.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>do publiczności robi oko</didaskalia>



<kwestia><akap>Oj! To z sądu!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Sprawa Icka Ejzensztejna. Należność 27 koron, 58 halerzy<pe><slowo_obce>halerz</slowo_obce> --- rodzaj monety.</pe>... proszę nie utrudniać... <didask_tekst>idzie do stołu</didask_tekst> Muszę opisać...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>obojętnie idzie do łóżka, kładzie się na nim</didaskalia>
<kwestia>

<akap>Ano to se pan opisuj!</akap></kwestia>


<didaskalia>Wpada <osoba>Żelazna</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>




<didaskalia>zasłania meble</didaskalia>



<kwestia><akap>Co to? Z sądu? Nie pozwolę. To wszystko moje. Panna Maliczewska nie ma nic. Jest u mnie sublokatorką...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie wiem nic... proszę nie utrudniać!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ja przysięgnę. Meble moje, wszystko moje!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>zanosi się od śmiechu</didaskalia>



<kwestia><akap>No wiecie... no wiecie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>I to moje! I to moje!</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Edek</osoba> zabiera papiery i wychodzi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>




<didaskalia>do <osoba>Edka</osoba></didaskalia>



<kwestia><akap>Proszę nie wracać przed siódmą, bo ja mam interesa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>




<kwestia><akap>Kredens sosnowy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>




<didaskalia>pędzi do kredensu</didaskalia>



<kwestia><akap>To mój! Przysięgnę!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Można zrobić reklamację w sądzie. Nie utrudniać.</akap></kwestia>


<didaskalia>Dochodzi do łóżka i bierze spódniczkę baletową.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>zrywa się</didaskalia>




<kwestia><akap>Proszę położyć, to są narzędzia pracy. <didask_tekst>bierze trykoty</didask_tekst> Nie ruszać... narzędzia pracy... <didask_tekst>nuci</didask_tekst> Ty... ty... moje marzenie...</akap></kwestia>




<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>

<didaskalia>spisując</didaskalia>



<kwestia>
<akap>Stół sosnowy, kanapa ceratą kryta wypchana trawą... dość, starczy... <didask_tekst>formalizuje, lepi marki<pe><slowo_obce>marka</slowo_obce> (daw.) --- znaczek.</pe></didask_tekst> Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>tańczy po scenie</didaskalia>

<kwestia><akap>Pan żonaty?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>


<kwestia><akap>Nie utrudniać!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>I dzieciaty?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie utrudniać! Opiekę i odpowiedzialność nad zajętymi ruchomościami zdaje się tejże Stefanii Maliczewskiej, pod grozą odpowiedzialności paragrafu...</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pan ma wprawę.</akap></kwestia>



<didaskalia>Kładzie stare pantofle baletowe, <osoba>Sekwestrator</osoba> wychodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Żonie moje uszanowanie, dziateczki<pe><slowo_obce>dziateczki</slowo_obce> (daw., zdrobn.) --- dzieci.</pe> proszę ucałować, a niech pan uważa, bo tam trochę błoto... <didask_tekst>tańczy przed <osoba>Żelazną</osoba></didask_tekst> Babciu morowa<pe><slowo_obce>morowy</slowo_obce> (daw., gw., żart.) --- świetny, dobry, mocny, porządny itp.</pe>, mam opiekę nad twoimi gratami.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To nie zabawne. Mogła panna Stefka tego Żyda zapłacić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>od razu smutnieje</didaskalia>

<kwestia><akap>Widać nie mogłam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To źle, to trzeba mieć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta z czego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja ta nie wiem, ale tak nie można.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>nagle posępniejąc</didaskalia>
<kwestia><akap>Ja sama wiem, że nie można.<end id="e1734553706080-1714841913"/> <didask_tekst>rzuca się na łóżko</didask_tekst>
<begin id="b1736862791817-450885295"/><motyw id="m1736862791817-450885295">Uroda, Kobieta, Bieda</motyw>Spać chcę! Żelazna! Ma pani trochę spirytusu do maszynki --- nie mam czym się dziś ufryzować.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie mam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co to będzie? Ja ciągle od innych pożyczam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja ta nie wiem.</akap></kwestia>

<didaskalia>Wygląda do sieni.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>zwłóczy się z łóżka</didaskalia>

<kwestia><akap>Pójdę do grajzlerki<pe><slowo_obce>grajzlerka</slowo_obce> --- sklepikarka.</pe> --- może mi zborguje<pe><slowo_obce>zborgować</slowo_obce> --- dać na kredyt.</pe>.<end id="e1736862791817-450885295"/></akap></kwestia>

<didaskalia>Wywłóczy się z izby, otuliwszy czymkolwiek.</didaskalia>


<naglowek_scena>Scena IX</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Żelazna</osoba> --- <osoba>Daum</osoba></didaskalia>



<didaskalia>Po wyjściu <osoba>Stefki</osoba> <osoba>Żelazna</osoba> zapala lampkę przed obrazem, robi trochę porządku w izbie, nasłuchuje, stukanie do drzwi, biegnie szybko, wchodzi <osoba>Daum</osoba> w futrze i kapeluszu.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1736862883392-1639890259"/><motyw id="m1736862883392-1639890259">Podstęp, Handel, Pieniądz, Pożądanie, Mężczyzna, Kobieta</motyw>Całuję rączki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<didaskalia>odrzuca ją laską od siebie</didaskalia>

<kwestia><akap>Dobrze, już dobrze... no... gdzie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Wyszła, za chwilę wróci.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Może nie wróci.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale... wróci... wróci... Jaki to wielmożny pan niecierpliwy. Może se wielmożny pan przysiądzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<didaskalia>siada w futrze i kapeluszu</didaskalia>

<kwestia><akap>Dobrze, już dobrze.</akap></kwestia>


<didaskalia>Chwila milczenia.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A... uprzedzona?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A jakże... a jakże.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Zgodziła się?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Naturalnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No, to nie bardzo tam z tą cnotą, skoro tak zaraz...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta gdzie zaraz? Ta wielmożny pan nie wie, co to było... Ta aż mglała<pe><slowo_obce>mgleć</slowo_obce> (gw.) --- mdleć.</pe>... ta aż krzyczała... ale powoli... ta wielmożny pan rozumie... ta panienka to uczciwa dziewczyna... to musi pogrymasować<pe><slowo_obce>pogrymasować</slowo_obce> --- popr. forma: pogrymasić.</pe>...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<didaskalia>odsuwa ją lekko</didaskalia>

<kwestia><akap>No już dobrze... dobrze...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale ona będzie tak z początku udawała, że niby nie wie o niczym. Wielmożny pan rozumie, taka komedia...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<didaskalia>skrzywiony</didaskalia>

<kwestia><akap>Po co to?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>I wielmożny pan także tak będzie, że niby nic. To tak żeby nie poznała, że ja tak wielmożnemu panu dobrze życzę. Aż się jej wielmożny pan spodoba... tak za kwadransik!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No już dobrze, dobrze!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<didaskalia>z uśmiechem, cicho</didaskalia>

<kwestia><akap>A... co do tego...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<didaskalia>wyjmuje z pugilaresu<pe><slowo_obce>pugilares</slowo_obce> (z łac. <slowo_obce>pugillares</slowo_obce>: tabliczka) --- portfel.</pe> 50 koron i daje jej.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta to tylko pięćdziesiąt.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<didaskalia>cicho</didaskalia>

<kwestia><akap>Drugie pięćdziesiąt... jutro...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Całuję rączki... całuję rączki!</akap></kwestia>


<didaskalia>Chwila milczenia.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Coś nie ma.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Przyleci... przyleci... tylko tu do szynku<pe><slowo_obce>szynk</slowo_obce> --- podrzędny bar z alkoholami.</pe>, w tej kamienicy...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<didaskalia>skrzywiony</didaskalia>
<kwestia><akap>Pije?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Jezus Maria, takie dziewcząteczko! Tylko po spirytusik do kręcenia włosów... Wiadomo... młode, kokietka...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ile ma lat?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Dziewiętnaście.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy tylko pewne?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Najpewniejsze. Wywąchałam metrykę.<end id="e1736862883392-1639890259"/></akap></kwestia>


<didaskalia>Chwila milczenia.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<didaskalia>wstaje</didaskalia>

<kwestia><akap>Zdaje się, że ktoś idzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zagląda do sieni</didaskalia>

<kwestia><akap>To samsiad<pe><slowo_obce>samsiad</slowo_obce> (gw.) --- sąsiad.</pe>. A jakby co, to wielmożny pan powie, że przyszedł oglądać kamienicę, bo kupuje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Najlepiej niech nikt nie przychodzi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Zarządzę, zarządzę. Jak ona przyjdzie, to zamknę drzwi, sama se przysiądę na dziedzińcu.</akap></kwestia>

<didaskalia>Chwila milczenia.</didaskalia>

<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Idzie!</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Daum</osoba> siada przy kominie ciągle ubrany, wchodzi <osoba>Stefka</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Idę do trafiki<pe><slowo_obce>trafika</slowo_obce> (z niem. <slowo_obce>Trafik</slowo_obce>, wł. <slowo_obce>traffico</slowo_obce>: ruch, handel) --- sklep z wyrobami tytoniowymi, akcesoriami do palenia tytoniu, niekiedy również z innymi drobnymi przedmiotami, jak bilety, zapałki itp.</pe>.</akap></kwestia>


<didaskalia>wysuwa się z izby </didaskalia><didaskalia><osoba>Stefka</osoba> nie widzi na razie <osoba>Dauma</osoba>, który siedzi wciąż nieruchomy koło pieca w futrze i kapeluszu, nagle <osoba>Stefka</osoba> go dostrzega.</didaskalia>


<naglowek_scena>Scena X</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> --- <osoba>Daum</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pan sobie winszuje?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nic.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To niewiele.</akap></kwestia>


<didaskalia>Krząta się koło swoich rzeczy teatralnych, układa sukienkę balową, wachlarz, kwiaty w koszu, staje, patrzy na <osoba>Dauma</osoba> chwilę, nagle parska śmiechem.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>ciągle siedząc</didaskalia>

<kwestia><akap>Z czego się panienka śmieje?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pan ma dobrą głowę.</akap></kwestia>

<didaskalia>Chwila milczenia, <osoba>Stefka</osoba> siada i zaczyna fastrygować<pe><slowo_obce>fastrygować</slowo_obce> --- zszywać wstępnie, rzadkim ściegiem.</pe> na baletowej spódnicy wstążki. Jest odwrócona tyłem do <osoba>Dauma</osoba>, nareszcie odwraca się i patrzy na niego.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Właściwie --- co pan tu chce?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kamienicę kupuję. Oglądam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kamienicę? To pan musi być bogaty.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak sobie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie ma ,,tak sobie". Albo bogaty, albo nie bogaty. Trza porządnie gadać. <didask_tekst>po chwili</didask_tekst> Pan żonaty?</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A dzieciaty?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A jakie żona ma imię?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ewa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>do publiczności grubym głosem</didaskalia>



<kwestia><akap>Jak w <tytul_dziela>Dziejach grzechu</tytul_dziela><pe><slowo_obce>Dzieje grzechu</slowo_obce> --- tytuł powieści Stefana Żeromskiego drukowanej  w odcinkach w l. 1906--1908 w warszawskiej ,,Nowej Gazecie" (wyd. książkowe 1908); główna bohaterka, Ewa Pobratyńska, zostawiona przez ukochanego, kiedy była w ciąży, stopniowo jest spychana na margines społeczny: rodzi potajemnie i topi w wychodku nieślubne dziecko, ucieka, aby nie zostać rozpoznana, jest szantażowana i wykorzystywana przez kolejne osoby, zostaje prostytutką, co daje pretekst do dalszych nadużyć, ostatecznie umiera w ostatecznej nędzy i poniewierce.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Gdzie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>E! Pan nie czytał. Pan nie wygląda na takiego, coby książki czytał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>




<didaskalia>ubawiony</didaskalia>



<kwestia><akap>A na co ja wyglądam?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No... w każdym razie na dobry numer. Która godzina?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Wpół do siódmej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Psia kość słoniowa, nie zdążę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A to...</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1744316222523-997466830"/><motyw id="m1744316222523-997466830">Bieda</motyw>Po cóż sama? Cóż, nie mamy krawcowej?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ta<pe><slowo_obce>ta</slowo_obce> (gw.) --- przecież.</pe> z czego? Tyż!</akap></kwestia>


<didaskalia>Wstaje, idzie do komina, bierze mleko, pije.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Co panienka pije?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>






<kwestia><akap>Podwieczorek i kolację. <didask_tekst>biegnie do chleba Edkowego, kraje kawałek i rzuca w przechodzie resztę <osoba>Daumowi</osoba></didask_tekst> Może pan też --- komiśniak...</akap></kwestia>







<naglowek_osoba><end id="e1744316222523-997466830"/>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>dziecinnie, śmiejąc się</didaskalia>



<kwestia><akap>Pstro...</akap></kwestia>


<didaskalia>Chwila milczenia <osoba>Daum</osoba> zapala papierosa, <osoba>Stefka</osoba> gestem pokazuje, że by zapaliła.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<didaskalia>wabi ją papierosem, jak zwierzątko</didaskalia>




<kwestia><akap>Proszę!</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> bierze papierosa, ale się go boi i wraca do szycia spódnicy.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Pani dziś występuje?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>






<kwestia><akap>Właśnie! Taki występ! Statystuję... już trzy lata, ale co? Ani protegi<pe><slowo_obce>protega</slowo_obce> (gw.) --- protekcja.</pe>... ani nic... a przecież ja mogłabym grać. <didask_tekst>nagle zrywa się i idzie do <osoba>Dauma</osoba></didask_tekst> Pan zna dyrektora?</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Znam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale tak: ,,per-ty"<pe><slowo_obce>per ty</slowo_obce> (z fr.) --- na ,,ty"</pe>!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>idzie do komina, klęka i grzeje żelazko od włosów</didaskalia>
<kwestia><akap>Pan nie cygani?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie! <didask_tekst>patrzy na żelazko</didask_tekst> <begin id="b1744212732550-1031319976"/><motyw id="m1744212732550-1031319976">Ciało, Seks, Przemoc, Kobieta, Mężczyzna, Mizoginia, Bunt, Walka, Rozczarowanie</motyw> O! ho! </akap> </kwestia>


<didaskalia>Gasi papierosa, słychać zgrzyt klucza w zamku.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>obojętnie, ciągle przy piecu</didaskalia>



<kwestia><akap>Co to? Zamknął ktoś...</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No... dość tych komedii...</akap></kwestia>


<didaskalia>Przykręca lampkę, ciemność zalega norę, ledwo przez okienko mdłe smugi światła, Daum rzuca się na Stefkę z tyłu.</didaskalia>




<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>bezradnie zdziwiona, z opuszczonymi rękami, nie rozumiejąc na razie</didaskalia>



<kwestia><akap>Czego? Co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Cicho! Cicho!</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>



<didaskalia>krzycząc --- zrozumiała</didaskalia>



<kwestia><akap>Dać mi spokój! Precz! Precz!</akap></kwestia>


<didaskalia>Wydziera mu się, on ją dopada, chwyta za włosy, pociąga w tył.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Jezus! Boli!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Cicho!</akap></kwestia>




<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> rzuca się ku oknu, wskakuje na stół, bije ręką w szyby, tłucze okno, krwawi sobie ręce.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Oszalałaś!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ratujcie! Ludzie! Ratujcie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Milcz szelmo<pe><slowo_obce>szelma</slowo_obce> --- osoba sprytna i podstępna.</pe>!</akap></kwestia>


<didaskalia>Chce ją ściągnąć ze stołu, ona pokrwawionymi rękami bije go po twarzy i rękach i wala<pe><slowo_obce>walać</slowo_obce> (daw.) --- brudzić.</pe> go. Drzwi otwierają się, wpada <osoba>Żelazna.</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>




<didaskalia>szeptem</didaskalia>



<kwestia><akap>Jezus Maria! Na dziedzińcu słychać!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>płacze serdecznie, zanosi się, rzuca się na swoje łóżko, płacząc</didaskalia>



<kwestia><akap>Łajdak! Łotr! Łotr!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>




<didaskalia>szeptem, rozjaśnia lampę</didaskalia>



<kwestia><akap>Cicho, nic się nie stało.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>




<didaskalia>do <osoba>Żelaznej</osoba></didaskalia>



<kwestia><akap>A to ładna historia! A tom się wplątał...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>




<didaskalia>półgłosem</didaskalia>



<kwestia><akap>Wielmożny panie, ta ja nie wiedziałam...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>




<didaskalia>wściekły</didaskalia>



<kwestia><akap>Mówiła pani, że uprzedzona... Ładnie uprzedzona!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Wielmożny panie, klnę się na sumienie!<end id="e1744212732550-1031319976"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia>
<akap>Proszę mi dać się czym obetrzeć... <didask_tekst><osoba>Żelazna</osoba> daje mu wody, on ściera z rąk krew ruchem Ponckiego Piłata</didask_tekst> No... temu nie jestem winien. <didask_tekst>wyjmuje portfel i wyciąga angielski papierek<pe><slowo_obce>angielski papierek</slowo_obce> --- plaster opatrunkowy.</pe>, zalepia ranę i gubi 10 koron, gdy już ubrany do wyjścia, mówi</didask_tekst> A teraz oddajcie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>kłania się</didaskalia>

<kwestia><akap>Wielmożny panie! Te wydatki!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>odrzuca ją</didaskalia>


<kwestia><akap>Dobrze już, dobrze...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>już przy wyjściu zatrzymuje go</didaskalia>

<kwestia><akap>A za szybę, wielmożny panie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Idźcie do diabła!</akap></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi, trzaskając drzwiami.</didaskalia>


<naglowek_scena>Scena XI</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> --- <osoba>Żelazna</osoba> później <osoba>Edek</osoba></didaskalia>



<didaskalia><osoba>Żelazna</osoba> (idzie do łóżka, bierze poduszkę, włazi na stół i zatyka okno)</didaskalia>



<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Panna Stefka zbiła szybę, proszę, żeby jutro zapłaciła...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>cicho</didaskalia>



<kwestia><akap>Zapłacę!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻELAZNA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Szyba lagrowa... Dwie korony...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Zapłacę!</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Żelazna</osoba> krząta się jeszcze chwilę, potem odchodzi, mrucząc. <osoba>Stefka</osoba> chwilę leży, wreszcie wstaje, siada i kończy sukienkę, wchodzi zmarznięty <osoba>Edek</osoba>, idzie do stołu.</didaskalia>



<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A tu co? Jak po spaleniu! Moje zeszyty o! Wypisy, i to pożyczone. Czy to ty?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>cicho</didaskalia>



<kwestia><akap>Ja!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>płacze</didaskalia>



<kwestia><akap>A no! To wiesz, wiesz, to świństwo!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>nagle zrywa się</didaskalia>



<kwestia><akap>Daj mi spokój! Żebyś ty wiedział, co tu było.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>O! To świństwo! Mnie tak ciężko.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Durnyś... ja ci to odkupię... Żebyś ty wiedział... albo ci nie powiem... bo się wstydzę...</akap></kwestia>

<didaskalia>płacze</didaskalia>



<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>




<didaskalia>zainteresowany zbliża się</didaskalia>



<kwestia><akap>No co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>rzuca mu się na piersi i płacząc mówi</didaskalia>



<kwestia><akap><begin id="b1734554035742-590619685"/><motyw id="m1734554035742-590619685">Kobieta, Mężczyzna, Walka, Bieda, Pieniądz, Brud</motyw>Bo tu był taki stary... koń... taki... w futrze... i aż mnie złapał za włosy... i ciągnął po ziemi...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK </naglowek_osoba>




<didaskalia>głupowato</didaskalia>


<kwestia><akap>Czego chciał?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A to tuman!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Aha! <didask_tekst>po chwili</didask_tekst> A ty co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z dumą</didaskalia>

<kwestia><akap>A no wydarłam mu się.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>podaje jej rękę</didaskalia>

<kwestia><akap>To dzielnie! Wreszcie widzę w tobie człowieka...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ta daj mi spokój, rękę sobie skaleczyłam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To nic! To chrzest... z tego wyjdziesz dzielniejsza.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ładne nic!</akap></kwestia>


<didaskalia>Idzie w stronę komina, aby podkręcić lampkę i spostrzega na ziemi banknot dziesięciokoronowy.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To on zgubił... nic innego... o! Powalany<pe><slowo_obce>powalany</slowo_obce> (daw.) --- pobrudzony.</pe> krwią...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Rzuć to!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale także pieniądze!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Rzuć to! Spal!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ta ty do wariatów idź!..</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To są nieczyste pieniądze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie. Troszkę obłocone i troszkę krwi... ale... <didask_tekst>wyciera</didask_tekst> O! Ani nie znać! Dobra!</akap></kwestia>


<didaskalia>Biegnie do kosza, układa baletowe spódniczki, narzuca firankę, wkłada spiesznie buciki, żakiet, kapelusz.</didaskalia>




<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To chodzi o moralny brud.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>E! Wypchaj się... jak przyjdzie Michasiowa, niech bierze kosz i niesie do garderoby...</akap></kwestia>

<didaskalia>Biegnie ku wyjściu.</didaskalia>


<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Poczekaj! Gdzie idziesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z triumfem, już na schodach</didaskalia>

<kwestia><akap>Idę długi płacić.</akap></kwestia>

<didaskalia>Wylatuje.</didaskalia>



<naglowek_osoba>EDEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>sam, patrzy na nią z pogardą, pluje i macha ręką</didaskalia>
  
<kwestia><akap>Ot... kobieta...<end id="e1734554035742-590619685"/> <didask_tekst>idzie do stołu, szuka chleba, potem pod sofą, wreszcie z płaczem</didask_tekst> Co się u diabła z moim chlebem stało?</akap></kwestia>


<didaskalia>Zasłona spada.</didaskalia>




<naglowek_akt>Akt II</naglowek_akt>

<didaskalia>Scena przedstawia pokój w mieszkaniu <osoba>Stefki</osoba>. Meble zwyczajne, żydowskie, jakie dają do wynajęcia. Szafy dwie --- szezlong<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q1059232"/>, stoły --- komoda, fotel bujający, dwa kosze pokryte dywanikami. Na ziemi tani dywanik. Na prawo od widza okno z firankami. Przed nim trzcinowa żardinierka<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q4907676"/><pe><slowo_obce>żardinierka</slowo_obce> --- półka na rośliny doniczkowe.</pe> z trochą zeschłych kwiatów. Dużo niesmacznych, a tanich głupstw. Od sufitu różowa sypialna ampla<pe><slowo_obce>ampla</slowo_obce> --- zwisająca lampa z kloszem w postaci płytkiej misy.</pe>. W głębi alkowa<pe><slowo_obce>alkowa</slowo_obce> --- wydzielona część pokoju, często bez okien, zwykle służąca do spania.</pe><ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q1067091"/>, zasłonięta firankami. Gdy się odsłania, widać łóżko blaszane dość starannie zasłane, z różową kołdrą, piec --- w głębi drzwi wejściowe na lewo do kuchni. Na pierwszym planie stolik, przy podniesieniu zasłony <osoba>Michasiowa</osoba> klęczy przy piecu i pali. Zmrok. Tylko z pieca oświetlenie.</didaskalia>


<naglowek_scena>Scena I</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> --- <osoba>Daum</osoba></didaskalia>



<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> trochę lepiej odziana ma bluzkę jedwabną niebieską starą z koronkami --- podartą spódnicę i boso. Gdy napali w piecu, siedzi przez chwilę na ziemi i patrzy w ogień. Słychać chrzęst klucza w przedpokoju, drzwi się otwierają i wchodzi <osoba>Daum</osoba> z masą paczek i dwoma butelkami. <osoba>Michasiowa</osoba>, która się zdrzemnęła --- budzi się.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>uniżenie, ale złośliwie</didaskalia>

<kwestia><akap>Wielmożny pan... całuję rączki... całuję rączki...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>odsuwa ją laską</didaskalia>

<kwestia><akap>No już dobrze, dobrze... nie ma panienki?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Panienka na próbie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A z czego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Jakieś coś smutnego. Panienka tam będzie za Hiszpana...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1744233977209-3715588970"/><motyw id="m1744233977209-3715588970">Mężczyzna, Pozycja społeczna, Skąpiec</motyw>Stół trzeba przysunąć...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>złośliwie</didaskalia>

<kwestia><akap>Ta... noga odlatuje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>wściekły</didaskalia>

<kwestia><akap>Znowu? Ja płacić za wasze szkody nie będę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta wielmożny panie! To to z tandety, nic niewarte, samo próchno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nieprawda.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta na wypożyczenie nic porządnego nie dadzą...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Cicho! Nakryć stół! <didask_tekst>do <osoba>Michasiowej</osoba>, która zapala lampę</didask_tekst> Ja sam! <didask_tekst>zdejmuje surdut i włazi na krzesło</didask_tekst> Po co to palić? Szkoda nafty!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>odchodząc do kuchni</didaskalia>

<kwestia><akap>Panienka ze swoich pieniędzy na naftę daje!</akap></kwestia>

<didaskalia>Odchodzi, <osoba>Daum</osoba> po zapaleniu ampli złazi z krzesła i obchodzi meble, sprawdzając, czy się trzymają, i mruczy. <osoba>Michasiowa</osoba> wraca z obrusem, nakrywa stół. <osoba>Daum</osoba> otwiera pakiety.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Proszę dać trzy nakrycia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta jakie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No... mamy trzy widelce... trzy noże...<end id="e1744233977209-3715588970"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>I nie rozchodźcie się.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No, to na trzy osoby starczy...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To ma być ktoś na kolacji?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1736865394994-2381550651"/><motyw id="m1736865394994-2381550651">Bogactwo, Jedzenie</motyw>Proszę nie rezonować<pe><slowo_obce>rezonować</slowo_obce> --- dowodzić czegoś z pewnością siebie; tu: mądrzyć się.</pe>, tylko nakrywać... Tu sardynki... tak... a tego nie ruszać... to kawior...<end id="e1736865394994-2381550651"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No... no...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Wina to za okno... za okno...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta jakie wina? Jedna butelka i tyle awantur...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No już dobrze, dobrze... <didask_tekst>idzie do pieca</didask_tekst> <begin id="b1734554151299-3856140279"/><motyw id="m1734554151299-3856140279">Bieda, Zima</motyw>Co tu tak zimno?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No, bo się raz na dzień w piecu pali, a tam mróz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Powinno być cieplej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A zdało by się. A u mnie w kuchni to trza lód rano z ganku ode drzwi odrębywać... Ale jak trzeba szparować<pe><slowo_obce>szparować</slowo_obce> (z niem.) --- oszczędzać.</pe> na wszystkim, to inaczej być nie może.<end id="e1734554151299-3856140279"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>pali papierosy, po chwili</didaskalia>

<kwestia><akap>Nikt tu nie przychodzi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta Jezu! Ta wielmożny pan wiecznie się o to samo pyta. Ta kto miałby przychodzić? Ta panienka się już tak nudzi jak ten pies...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Niech czyta.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ojej! a co będzie na starość robiła?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja widzę, że Michasiowa jej w głowie przewraca!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>urażona</didaskalia>

<kwestia><akap>Też coś! Co mnie do niej. Ona se tak życie układa jak chce... <didask_tekst>po chwili</didask_tekst> <begin id="b1744283350087-1726355014"/><motyw id="m1744283350087-1726355014">Skąpiec, Jedzenie</motyw>No a co będzie na kolację?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Musi tam przecie być coś z obiadu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Właśnie. Tak się dużo robi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Zresztą to nie kolacja, to tylko przekąska...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Bo ja bym może jeszcze polędwicy dostała.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie trzeba... nie trzeba... to tylko przekąska...<end id="e1744283350087-1726355014"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Niech będzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<didaskalia>wstaje i widzi na stoliku pozew sądowy</didaskalia>

<kwestia><akap>A to co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A to znów ze sądu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>wściekły</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1736865482285-675082888"/><motyw id="m1736865482285-675082888">Pozycja społeczna, Bogactwo, Mężczyzna</motyw>Co? Jeszcze? Nie zapłacę! Jak Boga kocham, nie zapłacę!<end id="e1736865482285-675082888"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta niech wielmożny pan nie płaci... Ojej!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

  <kwestia><akap>Na ileż to?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Na osiemdziesiąt...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Czego? Guldenów<pe><slowo_obce>gulden</slowo_obce> --- gulden austro-węgierski, także: floren, złoty reński; oficjalny środek płatniczy w Austro-Węgrzech do 1892 r., kiedy został zastąpiony przez koronę austro-węgierską (wymieniano te dwie waluty w stosunku 1:2, więc suma liczona w koronach jest dwa razy większa niż w guldenach).</pe>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta nie! Ta koron! Joj!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Za co to?!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta panienka musi się na scenę ubrać. Ta na jutro dwie suknie --- niby za to.</akap></kwestia>


<didaskalia>Chwila milczenia --- <osoba>Daum</osoba> siedzi przy ogniu.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Herbaty zrobić?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tak, ale się zaparzy tę, co ja przyniosłem w papierku, a nie waszą...</akap></kwestia>

<naglowek_scena>Scena II</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba>, <osoba>Daum</osoba>, <osoba>Stefka</osoba></didaskalia>



<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> wpada, jest ubrana trochę lepiej, ma wielki kapelusz z piórami.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>śpiewając</didaskalia>



<kwestia><akap><slowo_obce>Platz da! jetzt kommt die Grette!<pe><slowo_obce>Platz da! jetzt kommt die Grette!</slowo_obce> (niem.) --- Z drogi! teraz nadchodzi Grette!</pe></slowo_obce></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No, nareszcie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Niby co --- nareszcie? Próba trwała... przez alembik<pe><slowo_obce>alembik</slowo_obce> --- sprzęt laboratoryjny służący do destylacji.</pe>... to oni z dramatu tak nazywają, zdawało się, że będziemy nocować. <didask_tekst>do <osoba>Michasiowej</osoba>, rzucając kapelusz</didask_tekst> No, bierz to szutro<pe><slowo_obce>szutro</slowo_obce> (gw.)--- kapelusz.</pe>! <didask_tekst>układnie</didask_tekst> <begin id="b1744284151365-1337349635"/><motyw id="m1744284151365-1337349635">Teatr, Artysta, Walka, Władza, Mężczyzna, Kobieta, Pozycja społeczna, Kochanka</motyw>A ja z nim mam na pieńku.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ze mną?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>pudrując się i przyczesując</didaskalia>

  <kwestia><akap>A z nim, z nim... dlaczego się nie zobaczył z dyrektorem? Ciągle mnie zwodzi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co Stefka chce? Przecież ma rolę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To nie jest rola, to jest skandal. A potem<pe><slowo_obce>a potem</slowo_obce> --- tu: a poza tym.</pe> to nie przez niego, tylko przez wypadek, że Bóg tak dał, że Milowicz pedał se zwichnęła i mnie dali zastępstwo.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>leży na sofie</didaskalia>

<kwestia><akap>Ale dali.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale ja prosiłam, żeby iść do dyrektora i prosić, żeby mnie dali na afisz, a oni zostawili Milowicz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Mnie się tam nie spieszy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale mnie się spieszy. Ale on się boi skompromitować.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>skrzywiony</didaskalia>

<kwestia><akap>A cóż? Mam się z czym chwalić? Zresztą ja jestem w porządku. Ja nic nie obiecywałem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>smutno</didaskalia>

<kwestia><akap>Ale ja sobie obiecywałam!<end id="e1744284151365-1337349635"/> <didask_tekst>do <osoba>Michasiowej</osoba></didask_tekst> Co się śmiejesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Panience się zdaje.</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Widzę dobrze. Idź do kuchni... <didask_tekst>z udaną grozą</didask_tekst> i naostrz nóż...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Chryste Panie! Na co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>

<kwestia><akap>Pozarzynam was! No dalej! hop! A on niech Bogu dziękuje, że ona ma taki anielski charakter, bo inna to by takie piekło zrobiła, że... no!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To by mnie tyle widziała.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ojoj! Wielkie nieszczęście! <didask_tekst><osoba>Michasiowa</osoba> wychodzi, <osoba>Daum</osoba> pociąga <osoba>Stefkę</osoba> do siebie. <osoba>Stefka</osoba> delikatnie mu się wysuwa i aby coś powiedzieć, leci do stołu</didask_tekst> Cóż to za bufet pierwszej klasy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>na sofie</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1744284867996-333180540"/><motyw id="m1744284867996-333180540">Nuda, Zabawa, Mężczyzna, Kobieta, Kochanka, Władza, Uczta, Gość, Artysta</motyw>Jak Stefka przyrzeknie, iż będzie się przyzwoicie zachowywać, to może jeden z moich przyjaciół przyjdzie dziś na herbatę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Jeżeli podobny do niego...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>O to nie chodzi. Ale --- że ona zawsze się skarży, że się nudzi, więc jeżeli (powtarzam) potrafi zachować się przyzwoicie, języka nie pokazywać... <didask_tekst><osoba>Stefka</osoba> język pokazuje</didask_tekst> na nosie nie grać... <didask_tekst><osoba>Stefka</osoba> gra na nosie</didask_tekst> nie robić pajaca... słowem --- mieć jakąś godność...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Wypchać się z godnością! Jak ten twój przyjaciel tu przychodzi, to on wie, co ja jestem i jaka moja sy-tu-a-cja!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>W każdej sytuacji można zachować się godnie i przyzwoicie. Niech patrzy na mnie, czy ja kiedy wyprawiam takie łamańce jak ona? Nie --- a dlaczego? Bo wiem, co to jest godność.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>On może tak długo gadać?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Chodzi mi o to, ażeby ten mój przyjaciel wyniósł stąd wyobrażenie odpowiednie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Jak to także nudna trąba, to niech zostanie, gdzie jest. Ja nie mam ochoty z nudów posiwieć. <didask_tekst>milutko</didask_tekst> A teraz --- proszę stąd iść...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Gdzie?</akap></kwestia>

  
<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Na ulicę czy gdzie. Bo tu zaraz przyjdą moi goście.</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co za goście?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Moi. Klaka. Jutrzejsza. No co? Jak on się nie zatroszczy, żeby mi wyrobić stanowisko, to ja się muszę troszczyć. Będę miała jutro po kuplecikach szmerek i brawko. Muszę to sobie urządzić --- i udało mi się po wielu trudach i staraniach. Zaraz tu przyjdą moje klakiery i muszę ich czymś przyjąć... <didask_tekst>ogląda się smutno, że nie ma nic --- nagle dostrzega stół --- do kuchni</didask_tekst> Michasiowa! --- dyguj<pe><slowo_obce>dygować</slowo_obce> --- nosić, dźwigać.</pe> tu tacę! Tak! z tego będą kanapki ef... ef...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Bardzo proszę --- to jest moja przyjacielska przekąska.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Gwiżdżę na to!... <didask_tekst><osoba>Michasiowa</osoba> wnosi tacę. <osoba>Stefka</osoba> stawia to, co na stole</didask_tekst> Tak! Sardynki, szynka... prutek... masełko... ef... ef...</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Proszę nie ruszać, to kawior!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pycha! dawać kawior!... Musi być zatrzęsienie kanapek...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Czekać! Ja sam!...<end id="e1744284867996-333180540"/></akap></kwestia>


<didaskalia>Wypadają wszyscy do kuchni --- chwila milczenia --- dzwonek --- <osoba>Michasiowa</osoba> wypada wyrzucona przez <osoba>Stefkę,</osoba> która w progu kuchni z nożem w ręku, mówi: </didaskalia>

  <naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
  
<kwestia><akap>Poproś, niech zaczekają!</akap></kwestia>


<naglowek_scena>Scena III</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Filo</osoba>, <osoba>1 Kolega</osoba>, <osoba>2 Kolega</osoba>, <osoba>3 Kolega</osoba> i trzech innych z mandolinami, później <osoba>Stefka</osoba></didaskalia>



<didaskalia>Widać rękę <osoba>Dauma</osoba> robiącą rozpaczliwe ruchy ku <osoba>Michasiowej</osoba> --- z kuchni</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Mój surdut! mój surdut!...</akap></kwestia>


<didaskalia>Młodzież wchodzi, rozgląda się.</didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>My, do panny Maliczewskiej. Czy jest w domu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>


<kwestia><akap>Jest. Prosi, żeby panowie zaczekali!</akap></kwestia>


<didaskalia>wychodzi do kuchni</didaskalia>



<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do FILA</didaskalia>

<kwestia><akap>No... żeby taki wielki szyk to nie bardzo.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No... co chcesz, przyzwoicie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>2 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A może to dopiero przedpokój.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie. Tam jest tylko kuchnia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>3 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja myślałem, że ona lepiej mieszka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ona się dobrze prowadzi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tak jest. Ja wiem! Nigdy z nikim nie chodzi. Nawet z aktorem... No a teraz, żeby nie pozapominać, jak się nazywamy. Ty <didask_tekst>do pierwszego kolegi</didask_tekst> Drwęski.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Rwęski, mówiłem --- a nie Drwęski.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Niech ci będzie Rwęski, ty...</akap></kwestia>


<didaskalia>do drugiego kolegi</didaskalia>



<naglowek_osoba>2 KOLEGA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Norymberski.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To nie jest żadne nazwisko. Nie trzeba w niej budzić podejrzenia, że się poprzezywaliście... Niech będzie Janiszewski.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>2 KOLEGA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Zgoda.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ty! Jastrzębski.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>3 KOLEGA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Może by jednego hrabiego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie. Ona zaraz przewącha pismo nosem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Taka cwana?</akap></kwestia>

<naglowek_osoba/>





<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ho, ho!... Ty --- Gwaranc, ty Młodziejewicz, ty...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Coś z herbów.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ty Pomian, ty...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Coś ze zwierząt.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ty Wołoski. Ślicznie!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A ty? Filo --- jak się przezwiesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja? --- Jaroszewski. Pamiętać! Nie zasypać się<pe><slowo_obce>zasypać się</slowo_obce> --- wsypać się, wygadać się, zdradzić się.</pe>. I... wiecie... to przyzwoita dziewczyna! I w drogę mi nie włazić tylko dopomagać --- bo ja ją kocham! Cicho! Nie brząkać!... Idzie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wychodzi godna, robiąc artystkę, nie wie, co zrobić z rękami, jak debiutantka</didaskalia>

<kwestia><akap>Panowie!</akap></kwestia>

  
<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pani pozwoli się powitać. Oto moi koledzy, ci, o których mówiłem. Wszyscy są na pani rozkazy. Oto --- kolega Drwęski...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Rwęski.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Norymberski, nie --- kolega Pomian Gwaranz. <didask_tekst>do kolegów</didask_tekst> No... dalej, bo już pozapominałem!</akap></kwestia>


<didaskalia>Każdy coś mamrocze i kłania się.</didaskalia>




<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Bardzo mi przyjemnie! Bardzo! Panowie tacy łaskawi, trudzili się aż tutaj.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Cały zaszczyt dla nas.</akap></kwestia>


<didaskalia>Długa chwila milczenia --- nikt nie wie, co mówić. <osoba>Stefka</osoba> zakłopotana --- nagle mówi z uśmiechem.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1744285762494-762205451"/><motyw id="m1744285762494-762205451">Śmiech, Zabawa, Młodość, Obyczaje</motyw>Panowie będą łaskawi, posiadają<pe><slowo_obce>posiadają</slowo_obce> --- usiądą.</pe>!...</akap></kwestia>


<didaskalia>Chłopcy siadają, pod dwoma łamią się krzesła --- konsternacja, nagle <osoba>Stefka</osoba> wybucha śmiechem i zanosi się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>2 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pani daruje...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Doprawdy... coś takiego...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmieje się</didaskalia>

<kwestia><akap>Ależ to nic, to takie meble od siedmiu boleści. Ani na nich usiąść. To żydowskie. Nie ma tu między wami Żyda? No to dobrze, to się żaden nie obrazi. Siadajmy na ziemi! Tak się przynajmniej nic nie załamie. Co? Źle?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale cudownie!</akap></kwestia>


<didaskalia>Siadają w kółko na ziemi, <osoba>Stefka</osoba> pomiędzy nimi --- rzuca im przedtem trochę poduszek.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Jak na wschodzie! A jakbyśmy się załamali, to prosto buch! do piwnicy. Ha, ha, ha!</akap></kwestia>

<didaskalia>Śmieją się wszyscy zdrowym, dziecięcym śmiechem.<end id="e1744285762494-762205451"/></didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja bym panią uratował.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KOLEDZY</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>I ja! I ja!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A to jak?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>W powietrzu złapał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Jak królewnę ze szklanej góry.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Królewicz z księżyca.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do kolegów</didaskalia>

<kwestia><akap>A to nasi dworzanie... A ten najmniejszy kawaler --- to paź. Co! --- Tylko złotej karety nie ma!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>My zbudujemy aeroplan.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Z pajęczyny --- a pozbijacie gwoździami z diamentów i motor będzie złoty --- a zamiast benzyny?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Rosa z kwiatów.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Daleko byśmy zalecieli!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Słońce by rosę wypiło.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A pani gwoździe diamentowe by na kolczyki wzięła.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>smutno</didaskalia>

<kwestia><akap>E!... nie!... <didask_tekst>otrząsa się</didask_tekst> Ale poczekajcie... będziemy coś jedli! <didask_tekst>zrywa się, biegnie do drzwi od kuchni</didask_tekst> Dawajcie! <didask_tekst>wynosi tackę z kanapkami, za nią <osoba>Michasiowa</osoba> parę talerzyków</didask_tekst> Proszę! Proszę! <didask_tekst>częstuje, chłopcy biorą --- do <osoba>Fila</osoba></didask_tekst> Ta najlepsza... dla Pana... zaraz serwetki!</akap></kwestia>




<didaskalia>Wylatuje do kuchni.</didaskalia>




<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>do kolegów</didaskalia>

<kwestia><akap>Co? Prawda?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>

  <kwestia><akap>Ona mi się na scenie wydawała większa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>3 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>I młodsza.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>3 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Właśnie, że starsza.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Głupi jesteście. Ona jest cudna.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No... Milowicz ładniejsza.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Także!</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> wraca --- rozrzuca serwetki.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1734555271122-2839800486"/><motyw id="m1734555271122-2839800486">Radość, Flirt, Alkohol</motyw>Proszę! A!... Jeszcze!... Michasiowo! Korkociąg... kieliszki...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>cicho</didaskalia>

<kwestia><akap>Są tylko dwa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No to będzie dwa!... <didask_tekst>do chłopców</didask_tekst> No napijmy się coś dobrego!</akap></kwestia>



<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> wraca z dwoma kieliszkami --- <osoba>Stefka</osoba> bierze zza okna butelkę i chce otworzyć.</didaskalia>




<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pani pozwoli!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Stefki</osoba> cicho</didaskalia>

<kwestia><akap>Pan mecenas chce swego surduta!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>cicho</didaskalia>




<kwestia><akap>A czy ja wiem, gdzie leży?  <didask_tekst>stawia na stole, głośno</didask_tekst> O tu --- jeszcze dwie szklanki, a tu kubek od jaj --- a tu głęboka popielniczka, a tu wazonik od kwiatów... Tak! Po cygańsku!...</akap></kwestia>

<didaskalia>Siadają i grupują się.</didaskalia>
  
  
<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Panowie! Pijmy za zdrowie pani domu i jej jutrzejszego powodzenia!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>


<kwestia><akap>To już od was zależy! <didask_tekst>trąca się z nimi</didask_tekst> Michasiowo! Kanapki! <didask_tekst><osoba>Michasiowa</osoba> podaje znów tackę</didask_tekst> Doprawdy, że panowie mogą mnie na nogi postawić.</akap></kwestia>

<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> mówi to z czarującym wdziękiem.</didaskalia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Już my to urządzimy. Sprawimy pani klakę pierwszej klasy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tylko, żeby znów nie za dużo.<end id="e1734555271122-2839800486"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>zarozumiale</didaskalia>

<kwestia><akap>My już mamy wprawę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tak --- z amatorstwa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Spodziewam się. Tylko my byle komu nie urządzamy owacji.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Z pewnością.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>biegnie do drzwi --- i woła</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1734566261673-17713750"/><motyw id="m1734566261673-17713750">Uczta, Zabawa, Taniec</motyw>Kanapki! <didask_tekst>przeze drzwi wysuwa się ręka <osoba>Dauma</osoba> w rękawie od koszuli z tacką kanapek</didask_tekst> Proszę panów jeszcze! i wina... trochę!... teraz ja za panów zdrowie! Niech żyje moja klaka! <didask_tekst>któryś brzdąknął na gitarze</didask_tekst> Wino! Muzyka!... Taniec!... Wesołość!... Boże! Jak mi dobrze! Jak mi czegoś dobrze!</akap></kwestia>





  
  
  <didaskalia><osoba>Koledzy</osoba> zaczynają grać walca <tytul_dziela>Metressa</tytul_dziela></didaskalia> 
  
  
 <naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Stefki</osoba></didaskalia>

 
<kwestia><akap>Służę Pani! </akap></kwestia>

  
<didaskalia>Tańczą.</didaskalia>


  
  
<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>
  
<didaskalia>zrywa się</didaskalia>
 
<kwestia><akap>Teraz ja! <didask_tekst>porywa <osoba>Stefkę</osoba></didask_tekst></akap></kwestia>
 
<didaskalia><osoba>Filo</osoba> gra na mandolinie chwilę --- wreszcie odbiera koledze <osoba>Stefkę</osoba> --- i tańcząc mówi jej do ucha.<end id="e1734566261673-17713750"/></didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1734566436395-2116309342"/><motyw id="m1734566436395-2116309342">Flirt</motyw>Pani jest cudna!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>

<kwestia><akap>I pan także!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Takie ma pani cudne oczy!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pan ma takie cudne usta!...<end id="e1734566436395-2116309342"/></akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Mały kolega</osoba> kręci się sam --- wpadają tańcząc na kolegów --- krzyk, śmiech --- nagle <osoba>Stefka</osoba> porywa najmłodszego --- i woła</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Z paziem --- drobna kaszka!</akap></kwestia>


<didaskalia>Zaczyna się kręcić krzycząc roześmiana, inni koledzy wstają, niektórzy grają --- inni tańczą --- zabawa dziecinna i wesoła, wchodzi <osoba>Michasiowa</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Proszę panienki!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co?</akap></kwestia>


<didaskalia>Zatrzymuje się, wszyscy się zatrzymują.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ciocia panienkę prosi na chwilę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pani ma ciocię?</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>jakby ze snu zbudzona</didaskalia>

<kwestia><akap>Ale... o... czego chce?</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ciocia prosi, żeby było cicho.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>jak w gorączce</didaskalia>

<kwestia><akap>E! Niech się wypcha --- dalej! Drobna kaszka! Bierzcie Michasiową!</akap></kwestia>


<didaskalia>Jeden z kolegów chwyta <osoba>Michasiową</osoba> i kręci. --- <osoba>Stefka</osoba> porywa <osoba>Kolegę</osoba>. --- <osoba>Michasiowa</osoba> wyrywa się i wchodzi do kuchni, zaczyna się krzyk, zabawa i wrzawa --- po chwili <osoba>Michasiowa</osoba> wraca z grobową miną i mówi</didaskalia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Proszę panienki!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zła</didaskalia>

<kwestia><akap>Cóż znowu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ciocia jest bardzo chora --- ma migrenę --- i bardzo się gniewa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>przerywa i poważnieje</didaskalia>

<kwestia><akap>Mówisz --- że się gniewa?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>znacząco</didaskalia>

<kwestia><akap>Bardzo!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zmieszana</didaskalia>

<kwestia><akap>A no! To przepraszam panów... ale...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<didaskalia>i <osoba>Koledzy</osoba>, także zmieszani</didaskalia>



<kwestia><akap>Ale my doskonale to rozumiemy... przepraszamy panią bardzo... ja za moich kolegów... dziękujemy za takie miłe przyjęcie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Mnie jest bardzo przykro, że...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale proszę pani --- myśmy i tak mieli już iść.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tak, tak!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A teraz! Na pożegnanie! Walca!...</akap></kwestia>


<didaskalia>Zaczynają grać walca --- <osoba>Stefka</osoba> odprowadza ich do drzwi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Polecam się panom, jutro --- po trzecim kuplecie... moi złoci...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>1 KOLEGA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Proszę być spokojną --- już pani nas posłyszy...</akap></kwestia>


<didaskalia>Śmieją się i grając wychodzą.</didaskalia>


<naglowek_scena>Scena IV</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Filo</osoba> --- <osoba>Stefka</osoba></didaskalia>



<didaskalia>Scena pusta --- <osoba>Stefka</osoba> opiera się o piec i tak pozostaje zgnębiona, wsuwa się <osoba>Filo</osoba> i po cichu mówi ładnie na tle walca.</didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Pani smutna?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>przy piecu</didaskalia>



<kwestia><akap>Tak mi jakoś...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Taka pani była przed chwilą wesoła.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>wzdychając</didaskalia>



<kwestia><akap>No cóż? Chwila do chwili niepodobna.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tym lepiej. Rozmaitość. Jak łąka kwietna. Aż się śmieje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tak... panu...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A pani?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Och! Mnie!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1734566539172-3958036164"/><motyw id="m1734566539172-3958036164">Artysta, Uroda, Kobieta, Piękno, Śmiech</motyw>Cóż pani brak? Pani młoda, śliczna --- artystka --- tylko się śmiać. Pani jeszcze nic nie przeszła --- ja... to co innego.<end id="e1734566539172-3958036164"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Właśnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Na lata to ja młody. Ale co ja już przeszedłem! Właściwie ja jestem starcem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>E! To taka moda tak mówić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja jestem ponad to... Niech pani nie będzie smutna.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tak na rozkaz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tak --- na prośbę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A co panu na tym zależy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1736866916266-1879701515"/><motyw id="m1736866916266-1879701515">Flirt, Opieka, Miłość, Taniec</motyw>Bo mnie zaraz tak smutno, jak pani pogasiła w oczach światełka. Takie pani miała cudne oczy, kiedy pani tańczyła walca.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ba! Żeby to można całe życie tańczyć walca.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Można... w przenośni! Takie upojenie, taka radość to może trwać całe życie.<end id="e1736866916266-1879701515"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A potem taki smutek...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co tam myśleć co potem? Dziś do nas należy! Niech żyje dziś! Jaka pani cudna!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ciągle pan to powtarza.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Bo inaczej nie mogę. A ja to już od Bóg wie kąd<pe><slowo_obce>od Bóg wie kąd</slowo_obce> --- od nie wiadomo jak dawna.</pe> tak za panią... jeszcze jak pani mieszkała w tej suterenie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A! To pan mi kwiatki przez Kuleszę dawał?</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja!</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja nie wiedziałam, bo on nigdy nie powiedział od kogo, tylko że od ,,kolegi"... ani się pan pod wierszami nie podpisał. Ja nawet nie wiem, jak się pan nazywa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>z uśmiechem</didaskalia>

<kwestia><akap>Ja się nazywam... wiosna!</akap></kwestia>


<didaskalia>Chwila milczenia --- <osoba>Stefka</osoba> powtarza cicho ,,wiosna"! --- a potem z wdziękiem.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale tak --- naprawdę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>

<kwestia><akap>Januszkiewicz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A na imię? Tak w domu jak na pana wołają. Mama panowa<pe><slowo_obce>mama panowa</slowo_obce> (daw.) --- inaczej: pana mama.</pe>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Mamusia? Filo...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To jak w <tytul_dziela>Balladynie</tytul_dziela>...</akap></kwestia>


<didaskalia>Wchodzi <osoba>Michasiowa</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Proszę panienki?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>jak ze snu</didaskalia>

<kwestia><akap>Ach!... Czego?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ciocia panienkę prosi, żeby zaraz przyszła.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To ja pójdę... żegnam panią...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z żalem</didaskalia>


<kwestia><akap>Szkoda! Tak dobrze z panem porozmawiać. A Kulesza co robi --- zdrów?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A --- kuje!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>I zadania odrabia za pana?</akap></kwestia>

<didaskalia>Śmieje się.</didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmieje się</didaskalia>

<kwestia><akap>Pst!... To sekret.</akap></kwestia>

  
  
<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>E! Wróble o tym gwiżdżą!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Na sumienie! Siawus!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Siawus!...</akap></kwestia>
  
  
  <didaskalia>Chwyta ją za ręce i całuje w ramiona, w łokcie.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>


<kwestia><akap>A to ładna historia... <didask_tekst>wyrzuca go za drzwi</didask_tekst> No, no! Dosyć, dosyć!</akap></kwestia>




<didaskalia><osoba>Filo</osoba> jest wzruszony i ona także --- śmieją się nerwowo --- <osoba>Filo</osoba> wychodzi --- <osoba>Stefka</osoba> patrzy za nim --- wraca na scenę --- porządkuje meble --- przez drzwi od kuchni wchodzi ostrożnie <osoba>Daum</osoba> --- szuka surduta.</didaskalia>



<naglowek_scena>Scena V</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Daum</osoba> --- <osoba>Stefka</osoba>, później <osoba>Michasiowa</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>skrzywiony</didaskalia>

<kwestia><akap>Gdzie mój surdut?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>znajduje, ubiera się w surdut, który jest ogromny, i skacze przed <osoba>Daumem</osoba></didaskalia>

<kwestia><akap>Oto surdut ekscelencji! Oto surdut!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>jw. </didaskalia>

<kwestia><akap>Proszę oddać --- muszę iść teraz kupować drugie przyjęcie, bo prawie nic się nie zostało.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> zdejmuje surdut podaje go z przesadą <osoba>Daumowi</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale kanapki były ef... ef...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Zaraz wracam! Proszę nie zakładać łańcucha.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Niech Bóg prowadzi! Będę tęsknić...</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Daum</osoba> wychodzi. --- <osoba>Stefka</osoba> biegnie do niszy<pe><slowo_obce>nisza</slowo_obce> --- wgłębienie w ścianie pomieszczenia.</pe> i zaczyna się szybko przebierać z sukni w szlafroczek jasny genre<pe><slowo_obce>genre</slowo_obce> (fr.) --- tu: typu, w gatunku.</pe> kimono. Śpiewa walca <tytul_dziela>Metressa</tytul_dziela> --- wchodzi <osoba>Michasiowa</osoba>, sprząta.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Kto tam?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ja!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Co? Ładny ten chłopak, co ostatni poszedł.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Takie to się nie liczy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>w niszy śmieje się</didaskalia>



<kwestia><akap>A to dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Bo Stefka to albo jakiego grzyba --- albo takie coś co ma mleko pod nosem wynajdzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No to się wyrówna.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Właśnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>E! Nie truj mnie! Znów się nadąsałaś? Nieznośna jesteś. Wyrzucę cię.</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Właśnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A cóż? Dlatego, że jesteś moja siostra, to mam cię zawsze przy sobie trzymać?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tak Pan Bóg przykazał. A zresztą proszę mi dać comiesięcznie, to se pójdę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>cicho</didaskalia>

<kwestia><akap>Właśnie...</akap></kwestia>


<didaskalia>Pukanie do drzwi od kuchni.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A tam co wlazło do kuchni?</akap></kwestia>


<didaskalia>Po chwili <osoba>Michasiowa</osoba> wraca.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>cicho</didaskalia>

<kwestia><akap>Stefka! Tam jest jakaś pani i chce z tobą gadać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pani? Ze mną? --- Z teatru?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale! Ubrana jak ktoś bardzo tego... i chce, żebyś była sama.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zaintrygowana</didaskalia>

<kwestia><akap>A no to poproś!</akap></kwestia>


<didaskalia>Zapina pośpiesznie szlafrok na piersiach.</didaskalia>


<naglowek_scena>Scena VI</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Daumowa</osoba> --- <osoba>Stefka</osoba> --- <osoba>Michasiowa</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Czy zastałam pannę Maliczewską?</akap></kwestia>

  
  
<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To ja.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Czy można z panią chwilę bezpiecznie porozmawiać, ale tak żeby nikt nie wszedł.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A no --- dobrze. <didask_tekst>idzie, zakłada łańcuch ode drzwi wchodowych --- do <osoba>Michasiowej</osoba> --- cicho</didask_tekst>
  Idź przed bramę i jakby stary szedł, to mu powiedz, niech sobie pospaceruje gdzie i nie lezie jeszcze na górę! --- <didask_tekst>głośno do <osoba>Daumowej</osoba></didask_tekst> Proszę pani --- już jesteśmy same.
  <didask_tekst>za <osoba>Michasiową</osoba></didask_tekst>
  Ja zamknę za tobą drzwi kuchenne.</akap></kwestia>




<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> i <osoba>Michasiowa</osoba> wychodzą do kuchni --- potem <osoba>Stefka</osoba> wraca.</didaskalia>




<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Jestem!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>trochę stropiona</didaskalia>



<kwestia><akap>Pani jeszcze bardzo młoda.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>śmieje się</didaskalia>



<kwestia><akap>Nie --- to złudzenie optyczne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>I bardzo wesoła!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dlaczego miałabym być smutna?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No... każdy ma przyczyny do smutku. Usiądźmy! Dobrze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>O tu, na szezlongu... to jeszcze najpewniej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>siada na szezlongu</didaskalia>

<kwestia><akap>Panią pewnie dziwi, co ja tu robię. Otóż --- powiem pani, że się panią bardzo interesuję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A dlaczego?</akap></kwestia>


<didaskalia>Bierze jedno z krzeseł przy stole i taszczy przed <osoba>Daumową</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1736868169518-3391857106"/><motyw id="m1736868169518-3391857106">Dama, Opieka, Kobieta</motyw>Widzi pani --- jest nas kilka kobiet, dam właściwie, myśmy zawiązały takie Stowarzyszenie.<end id="e1736868169518-3391857106"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>siada ostrożnie na krześle</didaskalia>

<kwestia><akap>Aha! Panie zbierają składki. Ale u mnie chuda fara<pe><slowo_obce> chuda fara</slowo_obce> (gw.) --- ubogo w parafii; rodzaj staropolskiego powiedzenia.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ależ nie. My nic nie zbieramy. My się opiekujemy samotnymi kobietami, które z powodów dla nas obojętnych (jakby to powiedzieć...) wykoleiły się... no... i...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No... i do czego to paniom?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tak nam każe obowiązek sumienia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja bym wolała co innego robić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>O proszę pani --- to wielkie szczęście, skoro się tak w kimś obudzi godność --- poczucie przyzwoitości...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Taktu... moralności...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>strapiona</didaskalia>

<kwestia><akap>Taktu... właśnie, właśnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja to co dzień słyszę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Skąd? Ja tu pierwszy raz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>grubym głosem</didaskalia>

<kwestia><akap>Ale ja mam taką domową katarynkę... <didask_tekst>cienko</didask_tekst> przepraszam panią.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tym lepiej, że jest u pani ktoś pojmujący godność człowieka. --- <begin id="b1744292460070-259861876"/><motyw id="m1744292460070-259861876">Kobieta, Społeczeństwo, Pieniądz, Pozycja społeczna, Hańba</motyw>Bo takie życie, jakie pani pędzi, to przecież nie może zadowolić człowieka. Ten przepych, który panią otacza, nie wystarcza. Musi pani czuć w głębi niepokój...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pewnie --- bo --- mam długi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To jest nic w porównaniu z tą zbrodnią, jaką pani spełnia na samej sobie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zesuwa się z krzesła</didaskalia>

<kwestia><akap>Ja?</akap></kwestia>

<didaskalia>Przysiada na ziemi.</didaskalia>




<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pani stoi w tej chwili poza społeczeństwem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmieje się</didaskalia>

<kwestia><akap>Ja na to gwiżdżę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Społeczeństwo potrzebne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Do czego? Do chrzanu! Czy za mnie społeczeństwo długi popłaci?<end id="e1744292460070-259861876"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale otoczy Panią szacunkiem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>E! To luks. --- Jak się ma już wszystko, co potrza, to wtedy można se porcję szacunku fundnąć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Właśnie. Wtedy może już być za późno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>smutno</didaskalia>

<kwestia><akap>No to się dziura w niebie nie zrobi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1734550977273-2217365368"/><motyw id="m1734550977273-2217365368">Dama, Bogactwo, Pozycja społeczna</motyw>Przecież... gdyby pani chciała... porzucić ten tryb życia i powrócić...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>trochę gwałtownie i ponuro</didaskalia>

<kwestia><akap>I powrócić? dzie? do sutereny. Oho! nie chyci. Źle mi tu, że no... ale tam... oho!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja tam byłam --- miała pani wszystko, dach, życie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>gorzko bardzo</didaskalia>

<kwestia><akap>No --- niechby Pani tak przyszło żyć i mieszkać --- to ciekawa jestem, jak by pani długo wytrzymała.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Miała pani opiekę --- tę samą kobiecinę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>zasłania oczy dla ukrycia łez, gdy odrywa ręce wzrok jej pada na futro <osoba>Daumowej</osoba></didaskalia>

<kwestia><akap>Właśnie... to pani trafiła w samo sedno... proszę pani, czy to plusz czy sealskiny<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q302780"/><pe><slowo_obce>sealskin </slowo_obce> (ang.) --- futro z foki.</pe>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>niedbale</didaskalia>

<kwestia><akap>Sealskiny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wyciąga nieśmiało rękę i głaszcze</didaskalia>

<kwestia><akap>Ale! To musi kosztować morowe<pe><slowo_obce>morowe</slowo_obce> (daw., gw.) --- tu: porządne, duże.</pe> pieniądze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie takie drogie. Tysiąc pięćset... <didask_tekst>z uśmiechem</didask_tekst> Prezent męża --- za syna.<end id="e1734550977273-2217365368"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>gładząc futro</didaskalia>

<kwestia><akap>Pani ma męża?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Mam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z dźwiękiem dziecięcym</didaskalia>

<kwestia><akap>Dobrego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Bardzo --- najzacniejszy człowiek.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>I syna?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>I synka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Duży?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>O! To już mężczyzna.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A ładny?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Bardzo.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A jak go pani w domu nazywa?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Filo.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja też mam jednego Fila. --- Fila Januszkiewicza.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>

<kwestia><akap>To nie mój syn. <begin id="b1744292681270-1589880752"/><motyw id="m1744292681270-1589880752">Kobieta, Pozycja społeczna, Mężczyzna, Pieniądz, Handel</motyw>No... i widzi pani, gdyby pani była umiała<pe><slowo_obce>była umiała</slowo_obce> --- daw. konstrukcja czasu zaprzeszłego; znaczenie: umiała wcześniej.</pe> się poprowadzić w życiu, miałaby pani tak jak ja dobrego męża, dzieci...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>E! Mój mąż by mi takiego palta nie dał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>rozpiera się w palcie</didaskalia>

<kwestia><akap>No kto wie. A zresztą czyż to palto stanowi szczęście?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale pani się takiego palta chciało?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Bardzo... ale...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale co? Ja taka sama kobieta jak pani, może nie? Czy z innej gliny?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale nie kosztem swej godności.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Proszę pani --- przecież pani to futro dał także mężczyzna.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zaskoczona, po chwili</didaskalia>

<kwestia><akap>Mąż.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No bo pani miała posag, to pani miała za co kupić sobie męża, a ja biedusia nie miałam posagu, to mnie kupili.<end id="e1744292681270-1589880752"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>nie wiedząc, co mówić</didaskalia>

<kwestia><akap>Z panią trudno się dogadać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wstaje z ziemi</didaskalia>

<kwestia><akap>A no!...</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Daumowa</osoba> wstaje. </didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>uprzejmie</didaskalia>

<kwestia><akap>Odchodzę! Ale ja się jeszcze z panią zobaczę. Mam nadzieję że pani rozważy moje słowa...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>trochę serio</didaskalia>

<kwestia><akap>Ja pani coś powiem. Trzeba było wcześniej zobaczyć się ze mną. Teraz już za późno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nigdy nie jest za późno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Właśnie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>dobitnie</didaskalia>

<kwestia><akap>Zresztą ustawa naszego towarzystwa opiewa, że wkraczamy czynnie dopiero wtedy --- gdy już dany osobnik wybitnie zeszedł z prawej drogi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>podciągając nosem</didaskalia>

<kwestia><akap>Musztarda po obiedzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie wdzieramy się w tajemnice. Nie zajmujemy się stroną plotkarską sprawy... Nie obchodzi nas kto --- dość, że... rzecz nielegalna, gorsząca.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>naiwnie</didaskalia>

<kwestia><akap>Proszę pani, żeby tak towarzystwo długi płaciło.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie należy robić długów. To ubliża godności człowieka.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Daumowa</osoba> odchodzi do drzwi, <osoba>Stefka</osoba> za nią.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Syty głodnemu nie wierzy. --- <begin id="b1744292783173-864777038"/><motyw id="m1744292783173-864777038">Władza, Kobieta, Mężczyzna, Strój, Uroda</motyw>Pani się nie perfumuje?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>mimo woli porwana jej humorem</didaskalia>

<kwestia><akap>Nie. Mój mąż tego nie lubi. Zakazuje mi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Mnie także zakazują się perfumować. Mówią, że to kokotki<pe><slowo_obce>kokotki</slowo_obce> (gw.) --- prostytutki.</pe> tylko się perfumują. Ale ja panią coś nauczę. Niech Pani zwilża <slowo_obce>rafrechisserem<pe><slowo_obce>rafrechisser</slowo_obce> (z fr. <slowo_obce>rafraichisseur</slowo_obce>) --- odświeżacz.</pe></slowo_obce> brzeg sukni perfumami, to za każdym krokiem będzie smuga zapachu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>

<kwestia><akap>To będzie kontrabanda!<end id="e1744292783173-864777038"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmieje się</didaskalia>

<kwestia><akap>Niech będzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Doprawdy! Szkoda mi pani!... Bardzo mi się pani podobała.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>pokazując na nią palcem</didaskalia>

<kwestia><akap>Pani mi się także podobała.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>urażona prostuje się</didaskalia>

<kwestia><akap>Ale pani, panno Maliczewska, to jest osóbka <slowo_obce>sans gêne<pe><slowo_obce>sans gêne</slowo_obce> (fr.) --- bezwstydna, bezceremonialna.</pe></slowo_obce>.</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>urażona</didaskalia>

<kwestia><akap>O! Proszę pani --- mnie <wyroznienie>nikt</wyroznienie> nie zaimponuje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Czy mogę wyjść bezpiecznie --- tak żeby mnie nikt nie widział? --- </akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Sądzę! Ale najlepiej niech pani idzie kuchnią.</akap></kwestia>


<didaskalia>Dzwonek.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A co? Byłabym się złapała.</akap></kwestia>
<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To jest tędy! Żegnam panią. <didask_tekst>ironicznie</didask_tekst> Pani daruje, że ją nie będę rewizytować --- ale --- nawet nie wiem, jak się pani nazywa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUMOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wyniośle</didaskalia>

<kwestia><akap>To do rzeczy nie należy. <didask_tekst>uprzejmie</didask_tekst> Ja jeszcze panią zobaczę, żegnam... proszę rozmyślać o tym, co mówiłam...</akap></kwestia>



<didaskalia>Dzwonek --- wychodzi do kuchni --- <osoba>Stefka</osoba> ją odprowadza, słychać głos <osoba>Stefki</osoba> --- ,,Proszę --- prosto, a na dole przez dziedziniec na lewo --- całuję rączki" --- <osoba>Stefka</osoba> wraca, pokazuje za <osoba>Daumową</osoba> język i biegnie do drzwi wchodowych --- otwiera, ale nie zdejmuje łańcucha. Słychać głos <osoba>Boguckiego</osoba>. ,,Czy tu mieszka <osoba>panna Maliczewska</osoba>?" --- <osoba>Stefka</osoba> odkłada łańcuch, wchodzi <osoba>Bogucki</osoba>, szykowny, 35-letni mężczyzna --- ma w ręku kwiaty.</didaskalia>
  
<!--TRIM:4-->


<naglowek_scena>SCENA VII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Bogucki</osoba> --- <osoba>Stefka</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Panna Maliczewska?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>z wdziękiem</didaskalia>



<kwestia><akap>To ja!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>ogląda się</didaskalia>



<kwestia><akap>Miał tu być...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nasz wspólny przyjaciel. Ale poszedł trochę się przeluftować<pe><slowo_obce>przeluftować</slowo_obce> (gw., z niem.) ---  przewietrzyć.</pe>. Niech się pan rozbierze i zaczeka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Widzę, że pani uprzedzona o mej wizycie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A trąbi mi o panu jak o Archaniele.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>rozbierając się z palta</didaskalia>



<kwestia><akap>Pani daruje...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To pan daruje, że nie ma przedpokoju.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>przedstawia się zupełnie <slowo_obce>correct<pe><slowo_obce>correct</slowo_obce> (ang.) --- prawidłowo.</pe></slowo_obce></didaskalia>



<kwestia><akap>Jestem Bogucki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Niech pan siada! O! Nie tu!... Nie tu!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Czemu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>


<kwestia><akap>Bo to wszystko połamane. O, to się jeszcze trzyma... <didask_tekst><osoba>Bogucki</osoba> siada na szezlongu --- <osoba>Stefka</osoba> stoi koło stołu</didask_tekst> Ja pana skądciś<pe><slowo_obce>skądciś</slowo_obce> --- skądś (konstrukcja z partykułą wzmacniającą <wyroznienie>-ci</wyroznienie>).</pe> znam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Może ze sceny. Ja często bywam w teatrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>W pierwszym rzędzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Naturalnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A, a! Czekaj pan... teraz już wiem! To pan z Milowiczówną...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>



<kwestia><akap>Może ja!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>leci do niego i wskakuje na szezlong</didaskalia>



<kwestia><akap>Ach tak! Tak! Pan po nią przychodził i czekał od strony damskiej garderoby.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dawne czasy!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Trzy lata temu... Ja byłam wtedy jeszcze szkrab w balecie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie przypominam sobie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Bo nie było co...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>wstaje --- idzie do wieszadła<pe><slowo_obce>wieszadło</slowo_obce> --- wieszak.</pe> --- podając jej kwiaty</didaskalia>



<kwestia><akap><begin id="b1744317345510-1417860585"/><motyw id="m1744317345510-1417860585">Kwiaty, Kobieta, Mężczyzna</motyw>Pani pozwoli trochę kwiatów...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>olśniona i ucieszona</didaskalia>



<kwestia><akap>Dziękuję... postawię na widoku, aby go kłuły w oczy.</akap></kwestia>


<didaskalia>Biegnie do niszy, bierze dzbanek z wodą, stawia na stole.</didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>za nią idzie</didaskalia>



<kwestia><akap>Czemu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Bo on mi nigdy kwiatka nie przyniesie.<end id="e1744317345510-1417860585"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Co pani mówi!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>O, o! Pan go nie zna!... Ale dzięki Bogu, że to pan ten przyjaciel.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Bo pan jest do Boga i do ludzi. Ja się bałam, że to będzie znów jaki godny karawaniarz --- jak on...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To on taki nudny?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Panie! To mało nudny! To jest całe szczęście, że ja mam taki anielski charakter i mogę z nim wytrzymać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A to... niech go pani porzuci.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Właśnie. E! Mówmy o czymś weselszym. <didask_tekst>bierze go pod rękę</didask_tekst> <begin id="b1744317522146-3789214519"/><motyw id="m1744317522146-3789214519">Wierność, Śmiech, Flirt</motyw>Ta Milowiczówna to pana porządnie oszukiwała.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>śmiejąc się --- idą do szezlongu</didaskalia>



<kwestia><akap>Co pani mówi?</akap></kwestia>


<didaskalia>siadają</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>zanosząc się ze śmiechu</didaskalia>



<kwestia><akap>Jak Bozię kocham, raz pamiętam, deszcz padał... to było po operetce... Pan miał czekać od strony naszej garderoby, a ona wyszła męską stroną. A pan czekał, a deszcz lał. Myśmy patrzyły przez okna i zaśmiewały się! Taka była heca!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To nieładnie ze strony Milowiczówny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dlaczego, jak pana miała wyżej uszów.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A ja byłem jej wierny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Właśnie... pan na to wygląda...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>łasząc się do niej</didaskalia>



<kwestia><akap>Niech się pani przekona...<end id="e1744317522146-3789214519"/></akap></kwestia>


<didaskalia>Zgrzyt klucza w zamku.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA VIII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Daum</osoba>, <osoba>Stefka</osoba>, <osoba>Bogucki</osoba>, później <osoba>Michasiowa</osoba></didaskalia>



<didaskalia><osoba>Daum</osoba> wchodzi z paczkami, staje w progu niemile dotknięty widokiem blisko siedzących dwojga --- wreszcie mówi z udaną wesołością.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A! Już jesteś? Przepraszam cię... musiałem wyjść.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>wita się z nim</didaskalia>



<kwestia><akap>Nic nie szkodzi. Myśmy się już poznali.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>I pokochali!...</akap></kwestia>


<didaskalia>Pokazuje język, <osoba>Daum</osoba> robi rozpaczliwe miny.</didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>śmieje się</didaskalia>



<kwestia><akap>Och gdyby...</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> wchodzi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Proszę się zająć kolacją... właściwie... to nie jest kolacja...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>koło stołu z <osoba>Michasiową</osoba></didaskalia>



<kwestia><akap>Ale... przyjacielska przekąska...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>




<didaskalia>do <osoba>Boguckiego</osoba></didaskalia>



<kwestia><akap>Posłałem ci wczoraj jedną ekstabulację<pe><slowo_obce>ekstabulacja</slowo_obce> --- wpis w księdze hipotecznej anulujący wpis poprzedni i stwierdzający jego nieważność.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dziękuję, ale to trudno przeprowadzić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ja proponuję, żeby raczej urządzić fikcyjną sprzedaż --- o wiele będzie łatwiejsza.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> wpada między nich.</didaskalia>




<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>



<didaskalia>dziecinnie</didaskalia>



<kwestia><akap><begin id="b1744619027380-1651776032"/><motyw id="m1744619027380-1651776032">Interes, Radość</motyw>Nie --- nie gadajcie o interesach --- mówcie co wesołego.<end id="e1744619027380-1651776032"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Proszę bardzo przypomnieć sobie, co mówiłem. Niech pani będzie łaskawa sobie przypomni...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Panie dobrodzieju, nie pamiętam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>




<didaskalia>zirytowany</didaskalia>



<kwestia><akap>To szkoda. A ja prosiłem...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>wstaje</didaskalia>



<kwestia><akap>O co chodzi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Pan dobrodziej żądał, ażebym się godnie zachowywała. A to przecież nudne. Co? I pana to znudzi, bo pan to wesoły pasażer...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ależ naturalnie!</akap></kwestia>


<didaskalia>Siadają na dawnym miejscu oboje. --- <osoba>Daum</osoba> dogląda nakrywania stołu przez <osoba>Michasiową</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1744317723800-1281890202"/><motyw id="m1744317723800-1281890202">Zazdrość</motyw>Niech mi pani powie --- dlaczego Milowiczówna miała mnie wyżej uszów? Czy co mówiła?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No bo Pan był zazdrosny i wyprawiał sceny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To nieprawda. Ona się tylko tak chwaliła. Ja nie mam takiej brzydkiej wady.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia>
<akap>To dobrze.</akap>




<didaskalia>ogląda się na <osoba>Dauma</osoba></didaskalia>

<akap>Szkaradna wada zazdrość.<end id="e1744317723800-1281890202"/></akap></kwestia>




<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<didaskalia>włażąc między nich</didaskalia>

<kwestia><akap>Czy ci kawior przyprawić z cytrynką?</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Dobrze! <didask_tekst>do <osoba>Stefki</osoba></didask_tekst> Ja zresztą wszystko wiedziałem.</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zainteresowana</didaskalia>

<kwestia><akap>I o Bucholtzu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

  <kwestia><akap>I o Winickim...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co pan mówi?! Ale o jednym to pan nie wiedział, założę się...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A no załóżmy się.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>włazi między nich</didaskalia>

<kwestia><akap>Bryndzę ci spreparować z korniszonami?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ach! Nie przeszkadaj nam! No... załóżmy się! ...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>O co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Dyskrecja.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A jak będzie niedyskretna...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To trudno...</akap></kwestia>


<didaskalia>Zaśmiewają się.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>zły, przy stole</didaskalia>

<kwestia><akap>Pani Maliczewska --- może pani będzie łaskawa powie, gdzie pani podziała kieliszek?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A to piła<pe><slowo_obce>piła</slowo_obce> --- tu: o kimś nieustępliwym, uporczywie powracającym do jakiegoś tematu, drążącym usilnie jakąś kwestię.</pe>!... Zbił się!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ślicznie!... ale było dwa<pe><slowo_obce>było dwa</slowo_obce> --- dziś popr.: były dwa (kieliszki).</pe>...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>wskakuje na szezlong --- zeskakuje i biegnie do kuchni</didaskalia><kwestia><akap>Zaraz!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>siedząc na swoim miejscu, ogląda się za nią</didaskalia>



<kwestia><akap><begin id="b1734570430222-2873919920"/><motyw id="m1734570430222-2873919920">Uroda, Kobieta, Mężczyzna</motyw>Ma śliczną linię... I bardzo sznitowna<pe><slowo_obce>sznitowny</slowo_obce> (z niem.) --- mający sznyt, szykowny, wyrazisty, elegancki.</pe>.<end id="e1734570430222-2873919920"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Taka sobie. Może papierosa?</akap></kwestia>


<didaskalia>Podaje <slowo_obce>porte cigarres<pe><slowo_obce>porte cigarre</slowo_obce> (fr.) --- cygarnica, papierośnica.</pe></slowo_obce>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>bierze papierosa, śmiejąc się</didaskalia>



<kwestia><akap>Cóżeś taki skrzywiony? Ładna papierośnica.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To prezent!</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Bogucki</osoba> ogląda --- <osoba>Stefka</osoba> wraca.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Jest jeszcze jeden.</akap></kwestia>


<didaskalia>Siada przy <osoba>Boguckim</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No więc teraz panu powiem o kochanku Milowicz --- ale o tym prawdziwym... To ładna.</akap></kwestia>


<didaskalia>Bierze papierośnicę <osoba>Dauma</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To Dauma.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie widziałam u niego. <didask_tekst>kładzie na szezlongu</didask_tekst> Ktoś z teatru.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pch...!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To nie --- pch!... bo my tych swoich naprawdę kochamy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Może wstąpić do operetki?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie, do dramatu; będzie pan brał ze mną razem lekcje. Ja się uczę do dramatu. Już umiem Desdemonę i Klarę, i teraz Julię...</akap></kwestia>




<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co pani mówi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Jak Boga kocham. Jeszcze Judytę, to będę gotowa...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>




<didaskalia>od stołu</didaskalia>



<kwestia><akap>Proszę państwa na przekąskę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Pan myśli, że ja jestem za młoda?</akap></kwestia>


<didaskalia>Wspina się na palce.</didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1736872065613-93665772"/><motyw id="m1736872065613-93665772">Uroda, Piękno, Kobieta</motyw>Ale przeciwnie. Pani jest wściekle zgrabna. I oczy ma pani pierwszej klasy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Proszę na przekąskę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Właśnie chodzi w dramacie o oczy. W balecie nogi, w operze gardło, w dramacie ślepia.<end id="e1736872065613-93665772"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Pani ma i wyraz, i oprawę --- tylko nie wiem, jaki kolor.</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>






<kwestia><akap>Czarne... o niech pan patrzy!</akap></kwestia>


<didaskalia>Zasłania oczy ręką, <osoba>Bogucki</osoba> jej rękę odsuwa --- ona go bije po łapie. --- <osoba>Daum</osoba> wściekły --- odchodzi od stołu, bierze gazetę, siada opodal i zaczyna czytać.</didaskalia>





<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Jak państwo będą mieli ochotę --- to może raczą...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A pan jakie ma oczy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Szafirowe.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Co pan gada?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Proszę zobaczyć!</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Daum</osoba> chrząka znacząco --- oni się oglądają na niego</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>cicho do <osoba>Boguckiego</osoba></didaskalia>



<kwestia><akap>Gniewa się.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Zdaje się.</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Chodźmy jeść. Nie trzeba go drażnić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Chodźmy!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>



<kwestia><akap>Zwłaszcza, że doktor zakazał...</akap></kwestia>


<didaskalia>Bierze pod rękę <osoba>Boguckiego</osoba> i idą w stronę <osoba>Dauma</osoba>, składają mu ukłon głęboki.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Idziemy na przyjacielską przekąskę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No... nareszcie!</akap></kwestia>


<didaskalia>Wstaje i idzie z nimi do stołu --- siadają, <osoba>Stefka</osoba> w środku.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Koniaczku?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Chętnie. Ale jeść nic nie mogę, bo to wcześnie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A ja to od macochy?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Proszę. Ale tylko jeden.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>do <osoba>Boguckiego</osoba></didaskalia>



<kwestia><akap>Pan żonaty?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Bóg strzegł.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A dzieciaty?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>




<didaskalia>zgorszony</didaskalia>



<kwestia><akap>Pani Maliczewska!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No co?... A więc kiedy ani to, ani to --- to nasze... kawalerskie!</akap></kwestia>


<didaskalia>Trącają się kieliszkami <osoba>Daum</osoba> lezie także.</didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ty tu nie masz co robić. Ty nie jesteś kawalerem!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tak, tak! Tylko my dwoje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>




<didaskalia>zaprzeczając</didaskalia>


<osoba/>
<kwestia><akap>Przecież... cokolwiek.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Kawałeczek szynki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Musztardy, przyniosę...</akap></kwestia>


<didaskalia>Wylatuje do kuchni, tańcząc i śpiewając.</didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>patrzy za nią z upodobaniem, później na <osoba>Dauma</osoba></didaskalia>




<kwestia><akap><begin id="b1744318345278-3377919596"/><motyw id="m1744318345278-3377919596">Zazdrość, Mężczyzna, Kochanka</motyw>Coraz jesteś kwaśniejszy. Cóż to? Jesteś zazdrosny?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>




<didaskalia>wyniośle</didaskalia>



<kwestia><akap>Ja? O metresę<pe><slowo_obce>metresa</slowo_obce> --- kochanka i utrzymanka.</pe> zazdrosny? Za kogo mnie bierzesz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tym lepiej. Nie będę się krępował...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No... w każdym razie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>




<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>



<kwestia><akap>A co! A widzisz!...<end id="e1744318345278-3377919596"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>wpada mazurowym krokiem</didaskalia>



<kwestia><akap>Z czego się śmieją? Ona nie wie, ona chce się śmiać także...</akap></kwestia>




<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>









<kwestia><akap><begin id="b1744318380321-2175099142"/><motyw id="m1744318380321-2175099142">Flirt, Ciemność</motyw>Niech pani siada. Jak pani nie ma, to zaraz ciemno w pokoju.<end id="e1744318380321-2175099142"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>zachwycona</didaskalia>



<kwestia><akap>Joj!... Pan będzie tu częściej przychodził? Co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ależ naturalnie. Jeśli pani pozwoli! <didask_tekst><osoba>Daum</osoba> chrząka</didask_tekst> Jeśli państwo pozwolą... może się kiedy gdzie razem wybierzemy...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>radośnie</didaskalia>

<kwestia><akap>Ach Boże! Żeby trochę się rozerwać...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>O, co to, to nie. Moja sytuacja nie pozwala na takie wybryki.</akap></kwestia>

  
<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No --- ja to rozumiem. Ale tak po ciemku, wieczorem --- za miasto w zamkniętym powozie.</akap></kwestia>

  
<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zła</didaskalia>

<kwestia><akap>E!... Jak na pogrzeb.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nawet to byłoby za ryzykowne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Widzi pan, jakie ja mam wesołe życie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To trudno. Inaczej być nie może.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do Boguckiego</didaskalia>

<kwestia><akap>Niech mi pan naleje koniaku.</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co to --- to nie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale dlaczego? <didask_tekst>nalewa</didask_tekst> Za zdrowie przegranej dyskrecji!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>rozparta na stole</didaskalia>

<kwestia><akap>Dobrze <didask_tekst>piją</didask_tekst> Bardzo mi się pan podobał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BUGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Mnie się pani także bardzo podobała.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Dauma</osoba></didaskalia>

<kwestia><akap>A co? A co? I bez godności i podobałam się. Proszę pana --- a pan zna dyrektora teatru?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Znam!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>klęka na krześle i opiera się o stół --- <osoba>Daum</osoba> ją reflektuje, ona mu język pokazuje</didaskalia>

<kwestia><akap>Ale na ,,ty"?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>E!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A jak to pani potrzeba, to ja z nim <slowo_obce>bruderschaft<pe><slowo_obce>bruderschaft</slowo_obce> (z niem.) ---  ceremonialny toast towarzyszący przejściu na ,,ty".</pe></slowo_obce> kiedy wypiję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Mój królu! Zrób to --- to ja ci wtedy powiem, o co mi chodzi...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Dobrze --- zaraz dziś go wynajdę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Mój królu!</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Bogucki</osoba> wstaje.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co to? Idziesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Mam bardzo ważne <slowo_obce>rendez-vous</slowo_obce><pe><slowo_obce>rendez-vous</slowo_obce> (fr.) --- spotkanie; randka.</pe>...</akap></kwestia>




<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Z damą?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pani Maliczewska!</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> gra na nosie.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pani Maliczewska!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>ubiera się</didaskalia>

<kwestia><akap>Ale niebawem przyjdę... Pani pozwoli.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>koło drzwi podaje mu kapelusz</didaskalia>

<kwestia><akap>Mój panie! Niech pan przyjdzie! Prędko! Prędko!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A ty pozwolisz? ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>kwaśno</didaskalia>

<kwestia><akap>Proszę!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmieje się</didaskalia>

<kwestia><akap>Bez entuzjazmu! Ale to mniejsza <didask_tekst>do <osoba>Dauma</osoba></didask_tekst> Zostajesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Trochę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Do widzenia!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Do widzenia! Pa!...</akap></kwestia>

  
  
<naglowek_scena>SCENA IX</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> --- <osoba>Daum</osoba></didaskalia>

<didaskalia><osoba>Mchasiowa</osoba> sprząta ze stołu --- <osoba>Stefka</osoba> przebiega około <osoba>Dauma</osoba> i gra na nosie.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Dzisz<pe><slowo_obce>dzisz</slowo_obce> (gw.) --- widzisz.</pe> pama! Zrobiłam konkietę<pe><slowo_obce>zrobić konkietę</slowo_obce> --- wywierać wrażenie w kontekście miłosno-romantycznym.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Właśnie. Jak wyszła --- to on mówił, że jest zgorszony.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Kłamie jak pies. Bo --- mówił, że ona ma linię... Ona podsłuchiwała!... <begin id="b1744318863101-1142616904"/><motyw id="m1744318863101-1142616904">Artysta, Teatr</motyw>No a teraz raz dwa... muszę się uczyć Julii... dawajcie balkon! Mam zadane na jutro... no!... Stół... <didask_tekst>taszczy stół na środek sceny wskakuje na stół --- rzuca broszurę <osoba>Daumowi</osoba> --- i woła</didask_tekst> Niech czyta Romea i sufleruje... dalej.<end id="e1744318863101-1142616904"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>skrzywiony</didaskalia>

<kwestia><akap>Nie mam okularów.</akap></kwestia>

<didaskalia>Rozwala się na szezlongu.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>grzecznie i miluchno</didaskalia>

<kwestia><akap>Jakkolwiek. No!... ona prosi...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>grożąc</didaskalia>

<kwestia><akap>Nie zasłużyła...</akap>
  
  
<didaskalia>czyta</didaskalia>


  
  
<akap>Coś błysnęło mi w oknie ach! to Julii lica itd.</akap>

</kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>na stole</didaskalia>

<kwestia><akap>Teraz ja! ---</akap>
  
<strofa>
Romeo --- niestety/
  Nazwisko twoje razi Kapulety./
  Bo co jest Romeo --- czyli to źrenica/
  Czy ręka? czy też która stopa... czy jaka część lica...
</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Czy stopa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No --- to już powiedziałam...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale ona powiedziała ,,czy też która stopa!"</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie piłować... no teraz on.</akap></kwestia>

<didaskalia>Pokazuje nogą na niego.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Zaraz!</akap>

<didaskalia>czyta</didaskalia>

<strofa>
Zieloność barwa głupców,/
  Porzuć modne stroje/
  O Julio Monteka! ty kochanie moje! 
</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale gdzie? gdzie? przeskoczył...</akap>

<didaskalia>dzwonek</didaskalia>

<akap>Któż tam?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Łańcuch? Łańcuch?</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> wpada na scenę --- <osoba>Stefka</osoba> stoi ciągle na stole.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie odkładać łańcucha!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Wiem, wiem!</akap></kwestia>

  
  
  
<naglowek_scena>SCENA X</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Ciż</osoba> --- <osoba>Sekwestrator</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Czy tu mieszka panna Maliczewska?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tu --- a czego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>W imieniu prawa --- zajęcie.</akap>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<didaskalia>ponuro odkłada łańcuch</didaskalia>


<kwestia><akap>Sekwestrator przyszedł...</akap></kwestia>





<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> zwraca się do <osoba>Dauma</osoba> --- <osoba>Daum</osoba> chwyta futro i kapelusz i ucieka przez kuchnię.</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>chwilę bezradna --- zeskakuje ze stołu --- pędzi do drzwi</didaskalia>

<kwestia><akap>Po moim trupie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>

<didaskalia>wchodzi</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1734571188279-832150159"/><motyw id="m1734571188279-832150159">Pieniądz, Bieda, Kara</motyw>Panna Maliczewska? Stefania? Przychodzę w sprawie Rozenbuszowej Ryfki... towary modne... kwota... pięćdziesiąt trzy korony...</akap></kwestia>

  
<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Serwus Brzezina! Chodź pan!... ta pan stary znajomy!... Jak się pan miewa?... ale tu nic mojego nie ma...</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Znowu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zaśmiewa się</didaskalia>

<kwestia><akap>Stale.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SEKWESTRATOR</naglowek_osoba>

<didaskalia>obchodzi dookoła, dostrzega srebrne <slowo_obce>porte cigarre<pe><slowo_obce>porte cigarre</slowo_obce> (fr.) --- cygarnica, papierośnica.</pe></slowo_obce> <osoba>Dauma</osoba> na szezlongu i rzuca się na nie jak drapieżca</didaskalia>

<kwestia><akap>O... a to...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>robi ruch jakby ocalić, ale się opamiętowuje<pe><slowo_obce>opamiętowuje</slowo_obce> --- dziś popr.: opamiętuje.</pe></didaskalia>

<kwestia><akap>A to! I owszem!!! Bierz pan... bierz pan!... <didask_tekst>do <osoba>Michasiowej</osoba>, zanosząc się ze śmiechu</didask_tekst> <slowo_obce>porte cigarres</slowo_obce> starego!... Pan Bóg go skarał!...</akap>
</kwestia>



<didaskalia>Okręca <osoba>Michasiową</osoba>, która się także śmieje --- i puszcza się kankana, zadarłszy suknię z dziecinnym rozpasaniem, śpiewając na całe gardło --- ,,Pan Bóg go skarał!...", aż kurtyna zupełnie zapadnie.<end id="e1734571188279-832150159"/></didaskalia>

<didaskalia>Zasłona spada.</didaskalia>











<naglowek_akt>AKT III</naglowek_akt>


<didaskalia>Ta sama dekoracja --- dzień --- przy stoliku, przy małym stoliku siedzi <osoba>Stefka</osoba> i fryzuje włosy.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> --- <osoba>Michasiowa</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>kręci się po pokoju</didaskalia>

<kwestia><akap>Dałaby Stefka trochę pieniędzy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>w matince<pe><slowo_obce>matinka</slowo_obce> (z fr. <slowo_obce>matin</slowo_obce>: ranek) --- luźny kaftanik, daw. poranny strój kobiecy.</pe> niebieskiej batystowej i krótkiej wełnianej szarej spódnicy</didaskalia>

<kwestia><akap>Nie mam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Stale?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tak. A jak ci źle --- to se idź.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pewnie, że mi źle --- jakbym u obcych służyła, to miałabym zasługi...</akap></kwestia>


<didaskalia>Dzwonek --- <osoba>Michasiowa</osoba> idzie do drzwi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Może <wyroznienie>on</wyroznienie>...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale! On tylko wieczorem, cichcem lezie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale --- był już we dnie dwa razy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No --- kto tam?</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> uchyla drzwi --- posłaniec oddaje bukiet i list.</didaskalia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To pewnie od małego. Nie chcę!... Oddaj!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Kiedy już posłaniec poszedł.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Powiedziałam ci, żebyś nie przyjmowała nic od tego smarkacza...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta czemu? Ta wziąć można.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie chcę! Pewnie tam w kuchni znów drzwi otwarte.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Zamknięte! <begin id="b1744319985137-3615804046"/><motyw id="m1744319985137-3615804046">List, Miłość romantyczna</motyw>Trzeba zobaczyć, co on pisze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Naturalnie. Ani myślę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To ja przeczytam!</akap>

<didaskalia>siada przy stole i czyta list <osoba>Fila</osoba></didaskalia>

<strofa>Perłami skuję twe śmigłe ręce/
  Na nie rozsypię twych włosów złoto/ 
  Więzami ducha... </strofa>

<didaskalia>wzdycha</didaskalia>

<akap>Ładnie pisze, tylko trudno czytać.</akap>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ciekawe komu on to znów ukradł?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta co miał ukraść? Przecie nie ma przy liście nic jeno kwiaty.<end id="e1744319985137-3615804046"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Po co mi to zielsko?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To niech mu Stefka powie, żeby zamiast kwiatów przysyłał kolonialne towary... To będzie wydatniejsze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Głupiaś.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia>
<akap>Co --- głupiaś... to jeden pieniądz.</akap>




<didaskalia>zaczyna czytać</didaskalia>

<akap>Perłami skuję twe śmigłe ręce...</akap>


</kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA.</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A to piła...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1744320064262-1070959652"/><motyw id="m1744320064262-1070959652">Sługa, Siostra, Rodzina, Pozory, Pieniądz, Obyczaje</motyw>Albo żeby mi pensję zapłacił...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ty mi się nie waż mówić o tym --- ani jemu, ani staremu...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Pewnie. Jakbym się prezentowała za siostrę, to nie wypadałoby mówić --- ale tak za sługę, to co, że się upominam o swoje!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ja ci zapłacę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Na święty Jury --- jak będą w niebie dziury. Mogłaby też Stefka lepiej panu powiedzieć, że ja siostra, to by się wstydził i zapłacił.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Niech cię Bóg broni! On mi to przecież wyraźnie zapowiedział, żebym mu nigdy o familii nic nie wspominała. Ja ci to zaraz postawiłam za warunek. Jak chcesz być u mnie, dobrze. Ale --- jak sługa... Zgodziłaś się. Więc --- <slowo_obce>keine<pe><slowo_obce>keine</slowo_obce> (niem.) --- nie, bez; tu: żadne.</pe></slowo_obce> gadanie być nie może.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>ponuro</didaskalia>



<kwestia><akap>Bo ja myślałam, że się tu będzie przelewać.<end id="e1744320064262-1070959652"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>O to, to!... Tędy go wiedli<pe><slowo_obce>wieść</slowo_obce> --- przewodzić, prowadzić; <slowo_obce>tędy go wiedli</slowo_obce>: przen. o to chodzi.</pe>. <didask_tekst>dzwonek</didask_tekst> Któż tam?</akap></kwestia>




<didaskalia>Michasiowa idzie do drzwi.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>

<didaskalia>Też same, <osoba>Filo</osoba> w ubraniu cywilnym</didaskalia>





<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>







<kwestia><akap>W domu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>jednym susem zrywa się z sofy</didaskalia>



<kwestia><akap>Czego? Czego?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>




<didaskalia>zmieniony</didaskalia>



<kwestia><akap>Dwa słowa. Coś o premierze. Kiedy? Chcemy urządzić owację...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie mnie brać na kawał! Pan wie, że nie gram w tej premierze i że mam wasze owacje pod podeszwą. <begin id="b1744320451287-1131152590"/><motyw id="m1744320451287-1131152590">Miłość romantyczna, Miłość niespełniona, Uczeń</motyw>Ja zakazałam tu przychodzić! Ja nie chcę! Ja nie lubię, jak się za mną włóczą...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ja się nie włóczę, bo ja jestem pani cień!...</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>wraca do szezlongu</didaskalia>



<kwestia><akap>No... ja mam też los. I proszę kwiatów nie przysyłać, bo pan na to nie ma pieniędzy...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To do pani nie należy. Ja bym ukradł gwiazdy, aby Pani rzucić pod nogi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>śmieje się</didaskalia>



<kwestia><akap>A tymczasem pan sprzedaje książki...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nieprawda. Ja mam swoje dochody. Ojciec mi daje pensję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Pięć koron...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Trochę więcej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Wszystko jedno. Nie na to, aby pan kwiaty kupował. Zresztą ja nie chcę... nie chcę...</akap></kwestia>


<didaskalia>Tupie nogami i biegnie do okna.</didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>To trudno. Ani pani, ani ja na to nic nie poradzimy. Ja kochać panią będę do śmierci, a że miłość wywołuje miłość, pani mnie także pokocha...</akap></kwestia>


<didaskalia>Siada na krześle na środku sceny i patrzy na Stefkę spode łba.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ja pana więcej znienawidzę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>




<didaskalia>ręce w kieszeniach od spodni</didaskalia>



<kwestia><akap>Tym więcej panią kochać będę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Pan niech idzie do sztuby<pe><slowo_obce>sztuba</slowo_obce> (gw.) --- szkoła.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>




<didaskalia>ponuro</didaskalia>



<kwestia><akap>Ja jestem --- w szkole miłości.<end id="e1744320451287-1131152590"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>powraca do szezlongu</didaskalia>



<kwestia><akap>Ja do rodziców pana napiszę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tym lepiej --- sytuacja się od razu wyklaruje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Jaka sytuacja?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Moja i pani. <begin id="b1744320540202-2239737053"/><motyw id="m1744320540202-2239737053">Miłość romantyczna, Idealista</motyw>Przejdę walki, piekło --- ale zwalę to wszystko i utoruję drogę dla nas obojga...<end id="e1744320540202-2239737053"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Gdzie???</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Do wspólnej egzystencji.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>idzie do lustra</didaskalia>



<kwestia><akap>Pan ma źle w głowie.</akap></kwestia>












<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>






<didaskalia>ponuro</didaskalia>



<kwestia><akap>A nie zdołam zwalczyć przeszkód --- zginiemy razem!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>robi perskie oko<pe><slowo_obce>robić perskie oko</slowo_obce> --- patrzeć zalotnie; mrugać porozumiewawczo.</pe></didaskalia>



<kwestia><akap>Właśnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1734571593105-78587526"/><motyw id="m1734571593105-78587526">Bohaterstwo, Plotka, Miłość romantyczna, Rycerz, Śmierć</motyw>Czy pani sądzi, że ja bym panią samą na świecie zostawił? Nigdy! Wszystko czyha na pani wdzięk, niewinność, młodość. Wszystko! Wszak teraz ciskają na panią ostatnie obelgi. Mówią o pani straszne rzeczy...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>zaciekawiona</didaskalia>




<kwestia><akap>Co mówią?</akap></kwestia>






<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>




<didaskalia>wstaje, ale pozostaje na środku</didaskalia>



<kwestia><akap>Nie powtórzyłbym nigdy tych szkaradstw z obawy, aby panią nie znieważyć. Ale niech pani będzie spokojna. Ja nie wierzę! Ja jeden na świecie znam panią i wiem, kim pani jest. --- I zawsze w obronie pani stanę, choćby mi życie utracić przyszło. Śmierć samą bym wyzwał i zwalczył. Proszę mi wierzyć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>siada z nogami na sofie</didaskalia>



<kwestia><akap>Że też pan wiecznie o tej śmierci gada.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>




<didaskalia>ponuro</didaskalia>



<kwestia><akap>Bo się jej nie lękam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>A jakby przyszła, to by pan uciekał za piec... Ale co tam śmierć! Niechby się tu zjawił jaki profesor, pan by uciekł.<end id="e1734571593105-78587526"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nigdy! Pani mnie nie zna.</akap></kwestia>


<didaskalia>Dzwonek.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No... no... może profesor.</akap></kwestia>
  
  
  <naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<didaskalia>nie rusza się z rękami w kieszeniach od spodni</didaskalia>

<kwestia><akap>Świat cały wyzywam do walki o panią... <didask_tekst>siada na krześle</didask_tekst> A zresztą ja się nikogo nie boję, bo jestem po cywilnemu<pe><slowo_obce>po cywilnemu</slowo_obce> --- nie w szkolnym mundurku.</pe>!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tymczasem niech się pan wynosi przez kuchnię.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>siedzi</didaskalia>

<kwestia><akap>Ani myślę.</akap></kwestia>

<didaskalia>Dzwonek.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Proszę --- to może być moja koleżanka...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>j.w.</didaskalia>

<kwestia><akap>Niech wejdzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie chcę, aby mnie wzięła na język.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>j.w.</didaskalia>

<kwestia><akap>Niech spróbuje --- potrafię panią obronić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>


<kwestia><akap>Ach Boże!... <didask_tekst>po chwili</didask_tekst> Aha! --- A może ja o pana jestem zazdrosna i boję się, aby mi pana nie odebrała...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>zrywa się</didaskalia>

<kwestia><akap>Skoro tak... to pójdę... ale wrócę!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie dziś --- proszę bardzo!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Dla mnie nie ma zakazu. Ja... wrócę!...</akap></kwestia>


<didaskalia>Dzwonek --- <osoba>Michasiowa</osoba> idzie otwierać.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja bym nie radziła, żeby panicz tu siedział.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Idę!... Niebawem...</akap></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>szybko</didaskalia>

<kwestia><akap>Żebyś mi go więcej nie wpuszczała. Otwórz!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta co się spieszyć. To pewnie ktoś z rachunkiem.</akap></kwestia>


<didaskalia>Uchyla drzwi, przez łańcuch widać <osoba>Boguckiego</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Panienka w domu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Zaraz! <didask_tekst>do <osoba>Stefki</osoba> szeptem</didask_tekst> Jesteś w domu --- czy nie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Kto?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ten pan, przyjaciel starego...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale jestem, jestem --- proś!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>otwiera</didaskalia>

<kwestia><akap>Panienka jest.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Bogucki</osoba> wchodzi, ma w ręku paczkę.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA III</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Bogucki</osoba> --- <osoba>Stefka</osoba> --- <osoba>Michasiowa</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Cóż tak rano?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>uprzejmie</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1736873268058-1416134289"/><motyw id="m1736873268058-1416134289">Dar, Przekupstwo, Skąpiec</motyw>Chciałem pani jak najprędzej przynieść, co pani wie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>O, o, o!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Proszę!</akap></kwestia>

<didaskalia>Podaje jej zawiniątko.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>rozpakowuje --- boa, papier rzuca na ziemię koło szezlonga</didaskalia>

<kwestia><akap>Pycha! <didask_tekst>rzuca mu się na szyję i całuje go --- przygląda się</didask_tekst> Kogucie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>zmieszany</didaskalia>

<kwestia><akap>Pani takie chciała...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>dobry charakter jej bierze górę</didaskalia>


<kwestia><akap>Ja mówiłam strusie... ale to nic. Śliczne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A zwłaszcza, że jednej malutkiej osóbce ślicznie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Może za duże? Co? Mnie się zdaje, że wyglądam jak pies w chomącie<pe><slowo_obce>chomąto</slowo_obce> --- element uprzęży końskiej.</pe>... <didask_tekst>skacze na sofkę, ogląda się w lustrze, nie zdejmując boa</didask_tekst> siupaj<pe><slowo_obce>siupać</slowo_obce> (gw.) --- siadać.</pe> pan także... <didask_tekst><osoba>Bogucki</osoba> siada obok niej</didask_tekst> Jak mi się stary zapyta, skąd wzięłam, to powiem, że mi pan dał. Niech się wstydzi, że taki skąpy i inni panowie mi prezenta<pe><slowo_obce>prezenta</slowo_obce> (daw. forma) ---  dziś: prezenty.</pe> dają.<end id="e1736873268058-1416134289"/></akap></kwestia>




<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1736873171603-2566167680"/><motyw id="m1736873171603-2566167680">Kobieta, Szczęście, Pochlebstwo</motyw>Ja w ogóle nie rozumiem, jak panią można czegoś pozbawiać. Przecież to największym szczęściem jest otoczyć kobietę zbytkiem i przepychem...<end id="e1736873171603-2566167680"/></akap></kwestia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No --- proszę pana... a niech pan tylko tu spojrzy...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>




<didaskalia>w głębi</didaskalia>



<kwestia><akap>Mnie się już nawet nie chce kurzów ścierać z tych gratów.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>surowo</didaskalia>



<kwestia>
<akap>Niech Michasiowa pójdzie zobaczyć w kuchni, czy mnie tam nie ma...</akap></kwestia>




<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> wychodzi</didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap><begin id="b1734571877661-1162588766"/><motyw id="m1734571877661-1162588766">Flirt, Kobieta, Dar, Pieniądz</motyw>Panią to należałoby postawić w serwantce<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q5662058"></ref><pe><slowo_obce>serwantka</slowo_obce> (z fr.) --- oszklona z trzech stron szafka służąca do przechowywania szkła, porcelany, drobnych ozdób.</pe> jak figurkę z porcelany...</akap></kwestia>






<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>powoli smutniejąc</didaskalia>



<kwestia>
<akap>To nie. Ale widzi pan, ja bym chciała choć w mojej sytuacji mieć tyle pieniędzy, aby ludziom gardła pozatykać. A tak to mną poniewierają dwa razy tyle i tak mi się zdaje, że każdy to ma do mnie żal za to, że ja mam tak mało pieniędzy... Byle kto się nade mną znęca i poniewiera. I stróżowa<pe><slowo_obce>stróżowa</slowo_obce> --- dozorczyni a. żona dozorcy.</pe>, i lokatorzy, i gospodarz, a ja przecież drożej płacę jak inni. <didask_tekst>po chwili</didask_tekst> Ja panu daję słowo --- że to wszystko to diabła starego niewarte.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ja ciągle powtarzam, panią potrzeba otoczyć zbytkiem.<end id="e1734571877661-1162588766"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Ja panu powiem, że to znów nie takie konieczne. <begin id="b1744321984385-3421324851"/><motyw id="m1744321984385-3421324851">Ambicja, Praca</motyw>Ja sobie dużo rzeczy umiem wyperswadować. Nie ma, no to nie ma. Ale widzi Pan, ja mam ambicję...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Am-bi-cję. Żebym ja się tylko dochrapała<pe><slowo_obce>dochrapać się</slowo_obce> (pot.) --- osiągnąć coś trudem, z wysiłkiem.</pe> czego w teatrze, to już ja bym sobie w życiu dała radę...<end id="e1744321984385-3421324851"/> <didask_tekst>po chwili</didask_tekst> A pan... widział dyrektora?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Mam się z nim zobaczyć jutro rano.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>I będzie mu pan mówił o mnie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Naturalnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>wstaje i idzie do stołu, siada przy nim</didaskalia>


<kwestia><akap>Bo jak ja będę miała stanowisko --- to będzie wolno mi robić wszystko, co zechcę --- prawda? Już taki świat. Ja to widzę...</akap>


<didaskalia><osoba>Bogucki</osoba> idzie za nią, bierze jej rękę i całuje każdy palec</didaskalia>

<akap>Tylko Daum widzieć tego nie chce. Panie! <begin id="b1744322757158-418395639"/><motyw id="m1744322757158-418395639">Mężczyzna, Kobieta, Opieka, Miłość, Marzenie, Pożądanie, Podstęp</motyw>On się tak mnie wstydzi, pan nie ma pojęcia. Zresztą każdy się mnie wstydzi. Pan także...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>stoi obok niej</didaskalia>

<kwestia><akap>Cóż znowu? Jakby mnie pani kochała, to ja bym się tym chwalił --- przecież to szczęście.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Daję słowo.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Chodziłby pan ze mną pod rękę? ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pod obie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>W biały dzień?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>W najbielszy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zrywa się</didaskalia>

<kwestia><akap>To chodźmy!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><slowo_obce>Pardon</slowo_obce><pe><slowo_obce>pardon</slowo_obce> (fr.) --- przepraszam.</pe>! Jest różnica. Stefka mnie nie kocha...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>E! Co panu po mojej miłości.</akap></kwestia>


<didaskalia>Idzie do szezlonga i siada na swoim miejscu.</didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Widocznie, że mi ,,coś" --- i to bardzo... bardzo... <didask_tekst>głaszcze ją po włosach</didask_tekst> Moja Stefuś!... a takie to młode, a takie to kochane...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>kładzie się jak dziecko i przymyka oczy, tyłem do publiczności, powoli odwraca się i widać, jak ma zamknięte oczka</didaskalia>

<kwestia><akap>Niech gada jeszcze...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<didaskalia>siada obok niej od wewnątrz sceny</didaskalia>

<kwestia><akap>Żeby było moje --- to na rękach by ją nosił, dopomagał, czuwał --- pielęgnował...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z przymkniętymi oczami</didaskalia>

<kwestia><akap>Niech gada jeszcze...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Opiekował się, kochał...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>j.w.</didaskalia>

<kwestia><akap>Miałaby stanowisko.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pierwszorzędne...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>jw. cichutko, ślicznie</didaskalia>

<kwestia><akap>I długów by nie miała.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>I długów by nie miała... Wszystko by to jej dał, gdyby była jego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>otwierając oczy dziecinnym głosem</didaskalia>

<kwestia><akap>To niech ją sobie weźmie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>pochyla się ku niej roznamiętniony</didaskalia>

<kwestia><akap>Stefuś...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zrywa się --- odtrąca go i po chwili tuli się</didaskalia>

<kwestia><akap>Ale nie... nie... Niech ją sobie weźmie stąd precz... niech ją sobie weźmie na zawsze... na zupełne...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>stygnąc</didaskalia>

<kwestia><akap>Nad tym to trzeba się zastanowić.<end id="e1744322757158-418395639"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wzdychając</didaskalia>

<kwestia><akap>Tak!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja przedtem muszę się przekonać, czy Stefka mnie kocha.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>patrzy na niego tępo, potem zrywa się</didaskalia>

<kwestia><akap>Ehe!... Nie ma głupich!</akap></kwestia>




<didaskalia>perskie oko</didaskalia>



<didaskalia>biegnie do stołu</didaskalia>




<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>wstaje</didaskalia>

<kwestia><akap>A tak nie trzeba mówić, bo to zaraz cały urok psuje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>przy stole</didaskalia>

<kwestia><akap>I mnie też dużo rzeczy urok psuje. <didask_tekst>z wybuchem</didask_tekst> E!... Ja już widzę, że ja tak zginę...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>O, o! Zaraz --- wielkie słowa...</akap></kwestia>


<didaskalia>Chrzęst klucza w zamku --- drzwi się uchylają, widać <osoba>Dauma</osoba> przez łańcuch, jak usiłuje wejść.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA IV</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Daum</osoba> --- ciż sami</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>za drzwiami wściekły</didaskalia>

<kwestia><akap>Panno Maliczewska! Panno Maliczewska!... Proszę odpiąć łańcuch.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zdenerwowana</didaskalia>

<kwestia><akap>Zaraz! Co za wrzaski! <didask_tekst>odkłada łańcuch</didask_tekst> Proszę!... Cóż pana dobrodzieja przyniosło?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co? Zaraz po... <didask_tekst>spostrzega <osoba>Boguckiego</osoba></didask_tekst> A!... To ty? Cóż tu robisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Przychodzę z wizytą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>zły</didaskalia>

<kwestia><akap>Tak? Trochę wcześnie.</akap></kwestia>

  
  
<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A skoro i ty...</akap></kwestia>

  
  
<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja przychodzę, bo mam trochę wolnego czasu w sądzie i... <didask_tekst>do <osoba>Stefki</osoba></didask_tekst> <begin id="b1744323165337-1904394296"/><motyw id="m1744323165337-1904394296">Kobieta, Mężczyzna, Ciało, Strój</motyw>Pani nieubrana?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Jestem w negliżu. E! Niech nie nudzi. Tylko się pokaże, to już zaczyna...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>na boa</didaskalia>

<kwestia><akap>Cóż to za pierzyna?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wyrywa mu</didaskalia>

<kwestia><akap>To moje boa.</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Obrzydliwe, kokotki takie noszą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zirytowana</didaskalia>

<kwestia><akap>Bardzo dla mnie stosowne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>surowo</didaskalia>

  <kwestia><akap>Mam panią za coś wyższego. Należałoby o tym pamiętać.<end id="e1744323165337-1904394296"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>coraz więcej podrażniona</didaskalia>

<kwestia><akap>Kto się wywyższa, będzie poniżony.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Boguckiego</osoba></didaskalia>

<kwestia><akap>Przepraszam cię mój drogi za tego rodzaju rozmowę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>bardzo podniecona</didaskalia>

<kwestia><akap>Nie należy gorszyć maluczkich.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>patrzy na nią zły --- i mówi ostro</didaskalia>

<kwestia><akap>Gdzie jest moja inhalacja? ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>opuszcza głowę, zgnębiona i mówi po chwili cicho</didaskalia>

<kwestia><akap>Zaraz!</akap></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi do kuchni.</didaskalia>

  
  
  

<naglowek_scena>SCENA V</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Bogucki</osoba> --- <osoba>Daum</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Jaka inhalacja?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Chrypnę --- więc w przerwie zachodzę do niej zrobić sobie inhalację --- bliżej mi tu niż do domu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie bardzo się żenujesz<pe><slowo_obce>żenować się</slowo_obce> --- krępować się, wstydzić się.</pe>. Dziewczynę to może zrazić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie boję się... Ona wie, że po prostu dobijają się o mnie. --- A zresztą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No... daj no spokój! Chodzi ci o nią.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Och!... To rzecz podrzędna.</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Udajesz obojętność...</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>




<didaskalia>zagaduje</didaskalia>



<kwestia><akap>Cóż twój mariaż<pe><slowo_obce>mariaż</slowo_obce> (z fr.) --- małżeństwo.</pe>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Nie wiem jeszcze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>No, no. Partia niezła. Ja radziłbym...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tak ci chodzi, aby mnie ożenić? Nie bój się, nie włażę ci w drogę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Powtarzam ci, że ja się nikogo nie boję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>





<kwestia><akap>Tak ją trzymasz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>


<kwestia><akap>Może!</akap>

<didaskalia>idzie do kuchni</didaskalia>

<akap>No?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>za sceną</didaskalia>


<kwestia><akap>Już gotowe.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<didaskalia>wychodząc do <osoba>Boguckiego</osoba></didaskalia>

<kwestia><akap>Darujesz --- ale to rzecz ważna...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>


<kwestia><akap>Proszę cię --- zresztą ja idę...</akap></kwestia>


<didaskalia>Wchodzi <osoba>Stefka</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>


<kwestia><akap>Chcę panią pożegnać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z daleka</didaskalia>


<kwestia><akap>Pa, pa!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>chwyta ją, przegina i całuje w usta</didaskalia>


<kwestia><akap>Tak, tak, tak!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>


<kwestia><akap>Puść pan! On tu taszczy swoją łaźnię.</akap></kwestia>


<didaskalia>Wchodzi <osoba>Daum</osoba> skrzywiony, ustawia sobie aparacik do inhalacji i siada przy małym stoliku.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zła, do <osoba>Boguckiego</osoba></didaskalia>

<kwestia><akap>To brzydkie, co pan wyprawia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>udaje zainteresowanego inhalacją</didaskalia>

<kwestia><akap>A! To tak się robi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>patrzy na <osoba>Stefkę</osoba></didaskalia>

<kwestia><akap>Co pani taka z lewej strony czerwona?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>która się zbliżyła i podaje serwetkę</didaskalia>

<kwestia><akap>Bo nie z prawej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Więc tędy idzie para?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Darujesz... ale ja mówić nie będę...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie... nie... ja odchodzę!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<didaskalia>macha ręką --- <osoba>Stefka</osoba> odprowadza <osoba>Boguckiego</osoba> do drzwi</didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>cicho do niej</didaskalia>

<kwestia><akap>Jak on wyjdzie, ja przyjdę.</akap></kwestia>

  
<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
  
<kwestia><akap>Niech pan przyjdzie jutro --- już od dyrektora.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie --- ja przedtem muszę panią jeszcze widzieć.</akap></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi.</didaskalia>

  
  
  

<naglowek_scena>SCENA VI</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Daum</osoba> --- <osoba>Stefka</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Zepsuta... zepsuta... musiał ktoś poruszać.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Stefka,</osoba> milcząc, klęka i naprawia maszynkę.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>wściekły</didaskalia>

<kwestia><akap>To kosztuje pieniądze... tak nie można...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

  <kwestia><akap>Już poprawione.</akap></kwestia>


<didaskalia>Bierze boa i ogląda.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A za to boa to ja nie zapłacę! Potrzebne to było? Mało tych fatałaszków?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Przeziębiam się na próbach.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To chustką sobie gardło okręcić.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> siada na szezlongu z nogami i pozostaje tak nieruchoma, patrząc przed siebie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>

<kwestia><akap>A teraz dąsy, fochy. I to się nazywa anielski charakter! Ja zapowiadałem --- że nie znoszę min pogrzebowych, że muszę być rozrywany, że musi się być wesołą w mojej obecności... Ja to zapowiadałem. Tak czy nie? ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>cicho</didaskalia>

<kwestia><akap>Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No --- to niech się zastosuje do moich żądań.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Zaraz!... <didask_tekst>przeciąga się</didask_tekst> To ja mam co wesołego powiedzieć?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Można by...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Kiedy mi dzisiaj czegoś nie tego...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Przez łańcuch słyszałem, jak się wesoło bawiła.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No... bo...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Bo i pan Bogucki wesoły? To się chciało powiedzieć?</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zdenerwowana</didaskalia>

<kwestia><akap>Może.</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>z nagłym wybuchem</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1734572678269-2551453906"/><motyw id="m1734572678269-2551453906">Kłótnia, Gniew, Mężczyzna, Kobieta, Pozycja społeczna, Kochanka, Władza</motyw>Ja sobie wypraszam wizyty. Ja sobie wypraszam. Ja zapowiadałem --- żadnych wizyt. Tak czy nie? --- zapowiadałem?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ależ tak! tak!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>ubiera się w futro</didaskalia>

<kwestia><akap>To proszę się zastosować do mojej woli. Nie życzę sobie trafiać na podobne sceny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>na szezlongu</didaskalia>

<kwestia><akap>Jakie sceny? Myśmy tylko rozmawiali.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Właśnie. Wierzę... Z nią można rozmawiać!<end id="e1734572678269-2551453906"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>urażona</didaskalia>

<kwestia><akap>Dlaczego nie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Bo ona nie jest do rozmawiania.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>urażona bardzo</didaskalia>

<kwestia><akap>Właśnie że pan Bogucki ze mną rozmawia i bardzo dobrze się ze mną bawi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Że się bawi, to wierzę, ale nie rozmową.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>coraz więcej rozgoryczona</didaskalia>

<kwestia><akap>Może się we mnie kocha?</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Daum</osoba> parska śmiechem.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wściekła, do głębi serca zadraśnięta</didaskalia>

<kwestia><akap>Dlaczego? Dlaczego się śmieje? Dlaczego nie mają mnie ludzie kochać?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1736876344728-3093241488"/><motyw id="m1736876344728-3093241488">Miłość, Kochanka</motyw>Bo kocha się rodzinę --- kocha się swój zawód, kocha się swój honor, kocha się swoją godność.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>coraz wścieklejsza</didaskalia>

<kwestia><akap>Ale takiej jak mnie, to się nie kocha...<end id="e1736876344728-3093241488"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To jest wszystko komiczne... <didask_tekst>patrzy na zegarek</didask_tekst> Idę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>następując na niego</didaskalia>

<kwestia><akap>Aha, aha! Żeby wiedział, że mnie kochają i to nie tylko Bogucki, ale i inni --- młodzi... z włosami na głowie, i z zębami...</akap></kwestia>


<didaskalia>ze łkaniem prawie</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>odsuwa ją laską</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1736876668386-1955292127"/><motyw id="m1736876668386-1955292127">Mężczyzna, Kobieta, Przemoc, Pozycja społeczna</motyw>Niech się odsunie! Brzydka teraz jest!... Ja tu znów za godzinę przyjdę zrobić inhalację. Niechaj będzie gotowe. I proszę, żeby było w pokoju cieplej --- bo tu zimno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ponuro</didaskalia>

<kwestia><akap>Nie mam pieniędzy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tu jest trzydzieści centów, to niech Michasiowa przyniesie pół cetnara<pe><slowo_obce>cetnar</slowo_obce> (z niem. <slowo_obce>Zentner</slowo_obce>) --- jednostka masy równa ok. 50 kg.</pe> drzewa i zapali. <didask_tekst>kładzie futro, cylinder i woła</didask_tekst> Michasiowa!<end id="e1736876668386-1955292127"/></akap></kwestia>

  
  
  
<naglowek_scena>SCENA VII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> --- <osoba>Michasiowa</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ironicznie</didaskalia>

<kwestia><akap>Całuję rączki wielmożnego pana.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Niech Michasiowa zobaczy, czy tam nie ma nikogo na schodach?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Zaraz.</akap></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi na schody.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>przy oknie</didaskalia>

<kwestia><akap>Najlepiej za dnia nie przychodzić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Robię, co mi się podoba! --- I proszę do mnie tym tonem nie mówić, bo ja tego nie lubię.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> wraca.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie ma nikogo! ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Dobrze!</akap></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>chwilę patrzy za nim, wreszcie biegnie od okna, rzuca się na szezlong i zaczyna płakać po cichu</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>obojętnie</didaskalia>

<kwestia><akap>No i czego?... Czego?... Nos ci spuchnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>na sofie, płacząc</didaskalia>

<kwestia><akap>Ja jestem obrażona... obrażona... duma moja obrażona...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>O co ci chodzi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z całym bólem serca</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1736876775556-1445402926"/><motyw id="m1736876775556-1445402926">Miłość niespełniona, Kochanka, Społeczeństwo, Samotność, Wygnanie</motyw>Powiada, że mnie nie może nikt kochać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>stojąc</didaskalia>

<kwestia><akap>Niby jak kochać? ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No... uczciwie, bardzo --- no... kochać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ironicznie</didaskalia>

<kwestia><akap>A... to co innego. Niech się Stefce <wyroznienie>takiego</wyroznienie> kochania nie zachciewa, bo Stefka nie na takie kochanie, tylko na takie inne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>szybko</didaskalia>

<kwestia><akap>Dlaczego? Dlaczego?</akap></kwestia>

  
  
<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zgryźliwie</didaskalia>

<kwestia><akap>Bo --- Stefka już jest... tak... poza ludźmi...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>szybko</didaskalia>

<kwestia><akap>Jak to?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>dumniej</didaskalia>

<kwestia><akap>A no... tak... poza ludźmi. Co zrobić? Ja jeszcze jestem między ludźmi i mnie można tak niby <wyroznienie>uczciwie</wyroznienie> kochać.<end id="e1736876775556-1445402926"/></akap></kwestia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ironicznie</didaskalia>

<kwestia><akap>Ciebie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z wybuchem</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1736876987110-3620787398"/><motyw id="m1736876987110-3620787398">Miłość niespełniona, Rodzina, Siostra, Kobieta, Uroda, Konflikt, Nienawiść, Pozycja społeczna</motyw>A no tak! a no tak!... choć mam doły po ospie i nos mi się czerwieni --- ale ja jestem między ludźmi...</akap></kwestia>


<didaskalia>Nachyla się ku siostrze z nienawiścią, obie patrzą sobie w oczy z siłą --- <osoba>Stefka</osoba> pierwsza spuszcza oczy.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>


<kwestia><akap>Nie gadaj głupstw...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ze złośliwym, nerwowym śmiechem --- pochylona tuż nad <osoba>Stefką</osoba>, odwróconą ku niej twarzą</didaskalia>

<kwestia><akap>Ja jestem taka, że do mnie można przyjść i we dnie, a do Stefki to cichcem, jak nikogo na schodach i nocą... o...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Czego ty się na mnie uwzięłaś?... Za co ty się nade mną mścisz?...</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> patrzy na nią przeciągle --- wreszcie owija się z głową w chustkę --- idzie do niszy --- wyjmuje z koszyka pończochy długie, poplamione atramentem.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Za nic!...</akap></kwestia>


<didaskalia>Długa chwila milczenia.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>innym, dawnym tonem</didaskalia>

<kwestia><akap>Stefka by nie smarowała ciągle dziur w bucikach atramentem, bo pończochy ani doprać.</akap></kwestia>

  
  
<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zgnębiona kładzie się na szezlong</didaskalia>

<kwestia><akap>Cicho bądź --- daj mi co zjeść...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie ma nic. Resztę rolmopsów<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q1424531"></ref><pe><slowo_obce>rolmops</slowo_obce> --- śledź w zalewie.</pe> wielmożny pan zjadł wczoraj.<end id="e1736876987110-3620787398"/></akap></kwestia>


<didaskalia>Dzwonek.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>leży na sofie</didaskalia>

<kwestia><akap>Kto?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>patrzy przez łańcuch</didaskalia>

<kwestia><akap>Ten od wierszów przyszedł. <didask_tekst>do sieni</didask_tekst> Nie ma panienki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>leżąc</didaskalia>

<kwestia><akap>Głupia jesteś --- dawaj go tu!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ta po co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Dawaj go! ---</akap></kwestia>

  
  
  
<naglowek_scena>SCENA VIII</naglowek_scena>

<didaskalia>Też same --- <osoba>Filo</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

  <kwestia><akap>Ja na chwilę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Chodź pan tu... bliżej... siadaj pan... Tak... a teraz mi pan powiedz --- jedno. Czy we mnie naprawdę można się kochać?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>siada na krześle koło szezlonga od strony widzów</didaskalia>

<kwestia><akap>Przecież... ja...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>klęcząc w kucki na szezlongu</didaskalia>

<kwestia><akap>Ale nie tak jak każdy i w byle kim. Tylko uczciwie... no tak, jak się tam w waszych kobietach kochacie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1734572957403-656527973"/><motyw id="m1734572957403-656527973">Miłość, Kobieta, Bogini, Anioł, Miłość romantyczna, Pozycja społeczna, Małżeństwo</motyw>Jak pani się może pytać o to. Ja panią ubóstwiam. Dla mnie pani jest uosobieniem miłości, ja ponad panią...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To są faramuszki<pe><slowo_obce>faramuszki</slowo_obce> --- błahostki, drobnostki.</pe>. Ja się pytam, czy można się we mnie kochać <wyroznienie>uczciwie</wyroznienie>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Inna miłość byłaby dla pani obelgą!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>gorączkowo</didaskalia>

<kwestia><akap>Więc ja nie stoję poza ludźmi? ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Pani stoi pomiędzy aniołami, ponad ludźmi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>tupie nogami</didaskalia>

<kwestia><akap>Nie... nie... ja chcę stać pomiędzy ludźmi, pomiędzy zwyczajnymi kobietami --- takimi, które można kochać, zaręczyć się, ożenić...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>wpatruje się w nią</didaskalia>

<kwestia><akap>Tak... powiedziała pani wielkie słowo. Wielkie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>patrzy się na siostrę</didaskalia>

<kwestia><akap>Bo mnie wszyscy znieważają, mówią, że ja jestem taka, którą się nie kocha...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A któż jest godniejszy miłości, jak nie pani? Gdzie istota czystsza, doskonalsza jak nie pani? <didask_tekst>osuwa się przed sofą na kolana</didask_tekst> Stefko, nasza miłość...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Czego pan ciągle mówi <wyroznienie>nasza</wyroznienie> miłość! Ja pana nie kocham.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nasza miłość musi pozostać nierozerwalna. Ja siadam w tym roku do matury --- potem idę na prawo...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A ja na lewo...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Skończę prawo --- i wtedy --- Stefko --- wtedy już będziemy na zawsze razem! --- Szczęśliwi --- nierozłączeni --- pod chmury cię podniosę, w błękity ustroję --- gwiazdami oświetlę...<end id="e1734572957403-656527973"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zrywa się i biegnie do stołu</didaskalia>

<kwestia><akap>To będzie wcale... wcale...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>idzie za nią</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1736877396973-949037166"/><motyw id="m1736877396973-949037166">Teatr, Hańba, Dobro, Opieka, Kobieta</motyw>Tak sobie umyśliłem. W teatrze cię nie zostawię. To bagno, to zgnilizna. Nie tobie tam być, nie tobie... tam zatracasz swą godność...<end id="e1736877396973-949037166"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>stoi przy oknie</didaskalia>

<kwestia><akap>Jest... wyjechała godność...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>przy stole</didaskalia>

<kwestia><akap>Gdybyś nawet nie chciała...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No... dosyć... już mi się to znudziło. Może pan sobie iść. Mnie szło o to, aby pewne osoby słyszały... <didask_tekst>patrzy na <osoba>Michasiową</osoba>, która w głębi ceruje pończochy</didask_tekst> że mnie bardzo uczciwie kochać można.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1734598892687-2676089658"/><motyw id="m1734598892687-2676089658">Zaręczyny, Miłość</motyw>Kto wątpi? Niech wystąpi... Stefko!... Oto pierścioneczek... weź go, noś jako zaręczynowy między nami pierścień...<end id="e1734598892687-2676089658"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Daj mi pan spokój...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co do mego ojca, matki --- nie lękaj się. Ja mam sposób, ja powiem im coś, co zmusi ich, aby sami zwrócili się do ciebie i nie rozrywali naszego związku. --- To sposób może straszny, może bolesny --- ale niezawodny. Mój kolega jeden go wypróbował --- był w tej samej sytuacji --- zaręczył się --- rodzice grozili --- użył tego sposobu --- i zmieniło się wszystko...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>od okna, zainteresowana</didaskalia>

<kwestia><akap>Ożenił się? ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie --- bo uciekła z drugim. Ale wiem, czym zwalczyć rodziców...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>znudzona</didaskalia>

<kwestia><akap>Zakazuję panu! <didask_tekst>do <osoba>Michasiowej</osoba></didask_tekst> Proszę stąd iść --- 
</akap></kwestia>

<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> wychodzi. --- <osoba>Stefka</osoba> idzie do szezlonga</didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Czy chcesz, czy nie chcesz, uczynię to! Tylko zawczasu przepraszam! Przepraszam! brzeg sukni całuję... będzie to chwilowe zaćmienie, jakaś plama przelotna... ale ja wiem, gdy wywalczę w ten sposób szczęście nasze --- ty mi darujesz... A! Jeszcze jedno! Słuchaj! Stefek... ja cię oszukałem, okłamałem... ale ja działałem pod wpływem szału młodości... nierozwagi... ja ci się przedstawiłem pod obcym nazwiskiem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>przy lustrze</didaskalia>

<kwestia><akap>O Boże! Jak mi to wszystko jedno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ja się nie nazywam Janiszewski. Ja się nazywam Daum.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>szybko</didaskalia>

<kwestia><akap>Jak?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Daum --- Gustaw Daum...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Syn starego Dauma?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Mecenasa...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>gwałtownie</didaskalia>

<kwestia><akap>Jak? Jak?...</akap></kwestia>


<didaskalia>Biegnie i zakłada łańcuch.</didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ty znasz moich rodziców?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z krzykiem</didaskalia>

<kwestia><akap>Nie... nie... nie... ale i ciebie nie chcę znać!... Nie chcę... nie chcę...</akap></kwestia>


<didaskalia>Ucieka do okna.</didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>biegnie za nią</didaskalia>

<kwestia><akap>Co to jest! Dlaczego? Co się stało?</akap></kwestia>


<didaskalia>Chce ją wziąć za rękę.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie chcę... wynocha stąd... wynocha...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1736878491775-2393911583"/><motyw id="m1736878491775-2393911583">Ojciec, Syn</motyw>Ja wiem --- mój ojciec nie ma szczególnej opinii, ale to w polityce --- zmienił przekonania... ale to, Stefuś, zdarza się w najporządniejszej familii, za co ja mam być karany? --- To życiowo bardzo porządny człowiek, nieposzlakowanej moralności, Stefuś, on ciebie...<end id="e1736878491775-2393911583"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zatyka uszy biegnie do kuchni</didaskalia>

  <kwestia><akap>Nie gadać!... Nie gadać!... Wynosić się... <didask_tekst>woła</didask_tekst> Michasiowa zrób z nim co... niech się zgubi...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wpada --- do <osoba>Fila</osoba></didaskalia>

<kwestia><akap>Najlepiej niech pan sobie idzie --- ona jak wpadnie w gniew, to święty Boże nie pomoże... niech pan idzie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>z energią</didaskalia>

<kwestia><akap>Ja pójdę... ja poszukam mego ojca, ja go zaraz tu przyprowadzę --- i wszyscy razem pojedziemy do mojej matki. Zobaczysz, jak się ucieszy!... Idę... ale wrócę...</akap></kwestia>


<didaskalia>Chce iść przez główne wschody.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie tędy! --- przez kuchnię...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>z patosem</didaskalia>

<kwestia><akap>Dobrze --- ale ja powrócę głównym wejściem otwarcie i w sposób godny nas obojga...</akap></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi szybko, zdecydowany.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA IX</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> --- <osoba>Michasiowa</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zdenerwowana</didaskalia>

<kwestia><akap>Żebyś mi go nigdy tu nie puszczała.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Najlepiej trzeba było z takim dzieciakiem nie zaczynać.</akap></kwestia>




<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Cicho bądź!... <didask_tekst>po chwili parska śmiechem</didask_tekst> Nie rezonuj. Sama wiersze brałaś.</akap></kwestia>





<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Przez pocztę można...</akap></kwestia>


<didaskalia>Dzwonek --- <osoba>Michasiowa</osoba> idzie do drzwi --- przez łańcuch.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Zaraz... <didask_tekst>do <osoba>Stefki</osoba></didask_tekst> przyjaciel!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ucieszona</didaskalia>

<kwestia><akap>A!... Proś!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>szeptem</didaskalia>

<kwestia><akap>A ty uważaj --- lepszy wróbel w garści niż kanarek na powietrzu...</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> biegnie do drzwi --- otwiera.</didaskalia>

  
  

<naglowek_scena>SCENA X</naglowek_scena>

<didaskalia>Też same --- <osoba>Bogucki</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Jestem!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Dzięki Bogu!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>z kokieterią</didaskalia>

<kwestia><akap>Naprawdę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>szczerze</didaskalia>

<kwestia><akap>Doprawdy. --- Jak pana widzę --- zaraz mi lżej. Pan musi być bardzo miły w domowym pożyciu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>filuternie</didaskalia>

<kwestia><akap>Staram się.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>I dlatego pana lubią kobiety.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>

<kwestia><akap>Mało lubią --- szaleją.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z przekorą</didaskalia>

<kwestia><akap>No... no...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>idąc do szezlongu</didaskalia>

<kwestia><akap>I Stefcia także... Stefcia szaleje...</akap></kwestia>

  
  <didaskalia>Siadają --- <osoba>Stefka</osoba> na krześle.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ani myślę. Zresztą mnie nie wolno...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>na poręczy szezlonga, odwrócony do <osoba>Stefki</osoba></didaskalia>

<kwestia><akap>Ach! Jaka wierność. Dużo Stefci z tego przyjdzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No... zawsze...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie powiem, gdyby Stefka była żoną Dauma, ale tak...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No --- a gdyby pan był na miejscu Dauma, a gdybym pana zdradzała to...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Phi! To co innego...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Bo się o pana rozchodzi...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie --- ale widzi Stefka, między mną a Daumem jest różnica. Gdyby Stefka mnie zdradzała, byłaby nieusprawiedliwiona, a zdradzając Dauma, Stefkę każdy uniewinni...<pe><slowo_obce>zdradzając Dauma, Stefkę każdy uniewinni</slowo_obce> --- błąd gramatyczny: niezgodność podmiotów; popr. np. zdradzając Dauma, zasłuży Stefka na uniewinnienie u każdego a. jeśli Stefka zdradzi Dauma, każdy panią uniewinni.</pe></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>smutno</didaskalia>

<kwestia><akap>Trochę to w tym prawdy...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale tak... tak... i ogromna... Niech tylko Stefka spróbuje zdradzić Dauma...</akap></kwestia>


<didaskalia>Przyciąga <osoba>Stefkę</osoba> z krzesła do siebie.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Z panem...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>czule</didaskalia>

<kwestia><akap>Spodziewam się! Zobaczy Stefka, jak się zaraz życie Stefci rozjaśni...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Wie pan, <didask_tekst>szczerze</didask_tekst> ja nie mam jakoś zdolności do tego, żeby zdradzać...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Szkoda...</akap></kwestia>
  
  
  <naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba> 
  
  <kwestia><akap>Ja wolałabym prosto, uczciwie --- bez oszustw...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Naturalnie, naturalnie... kto wie, jak by się rzeczy ułożyły... <didask_tekst>po chwili</didask_tekst> może życie Stefki by zupełnie inny obrót wzięło... ja na przykład wiem dobrze, co Stefce potrzeba... ja zrobiłbym wiele... wiele nawet, czego się Stefka nie spodziewa...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wzięta, pomimo woli lgnąc do niego</didaskalia>

<kwestia><akap>Niech pan powie... co?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>po lisiemu</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1736880888628-1628845118"/><motyw id="m1736880888628-1628845118">Obowiązek, Kobieta, Mężczyzna, Miłość</motyw>Ja wolę nie mówić, ale ja zwykle wiem, co jest moim obowiązkiem względem kobiety, która mnie kocha i jest dla mnie łaskawa. Ja jestem dżentelmenem i jako ten wiem, czym i kim być powinienem...<end id="e1736880888628-1628845118"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>

<kwestia><akap>Wie pan... może ja się namyślę...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tak --- tak będzie najlepiej. Ja nie chcę do niczego kobiety przymuszać. --- Niech sama, sama, to jest mój system... <didask_tekst>obejmuje <osoba>Stefkę</osoba> i całuje</didask_tekst> <begin id="b1736880950675-1139421442"/><motyw id="m1736880950675-1139421442">Uroda, Kobieta, Mężczyzna, Słowo, Pożądanie</motyw>Dzieciuś, pieszczoszka, Stefuś... jak zechce i kiedy zechce... choćby zaraz jestem twój... i z dyrektorem pomówię... i wszystko... Stefuś... laleczka... pieścidełko... jakie to cacane, jakie to zgrabne... może dziś Stefcia by mnie odwiedziła?... ja tu będę w sądzie... karteczkę przez woźnego... Michasiowa zaniesie... uprzedzi... jakie to zgrabne... powiadam ci Stefuś wszystko... wszystko...<end id="e1736880950675-1139421442"/></akap></kwestia>


<didaskalia>Słychać chrzęst klucza, drzwi się szamoczą o łańcuch, widać za drzwiami <osoba>Dauma</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA XI</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Daum</osoba>, <osoba>Stefka</osoba>, <osoba>Bogucki</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

  <kwestia><akap>Masz! Jest!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>za drzwiami</didaskalia>

<kwestia><akap>Proszę łańcuch odłożyć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wyniośle</didaskalia>

<kwestia><akap>Cóż tam? Czego? Pali się? ...</akap></kwestia>


<didaskalia>Idzie drzwi otwierać.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi, spostrzega <osoba>Boguckiego</osoba></didaskalia>

<kwestia><akap>Pewny byłem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>ironicznie</didaskalia>

<kwestia><akap>Ślicznie, żeś się nie zawiódł. --- Idę --- panno Stefciu... do widzenia...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>zły</didaskalia>

<kwestia><akap>Czy ja wypłaszam? ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>ubiera się</didaskalia>

<kwestia><akap>Cóż znowu? Idę do sądu. ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>z intencją</didaskalia>

<kwestia><akap>Spotkałem właśnie twoją przyszłą narzeczoną.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>

<kwestia><akap>Tak jest --- właśnie miała iść na wystawę, razem --- z twoją żoną... <didask_tekst>do <osoba>Stefki</osoba></didask_tekst> Panno Stefciu!... czekam na decyzję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>

<kwestia><akap>Kto wie --- może pan nie będzie długo czekał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co to znaczy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>sucho</didaskalia>

<kwestia><akap>To nasza rzecz!</akap></kwestia>


<didaskalia>Odprowadza <osoba>Boguckiego</osoba> do drzwi, on wychodzi, uśmiechając się do niej znacząco.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA XII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Daum</osoba> --- <osoba>Stefka</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ironicznie i sucho</didaskalia>

<kwestia><akap>Jeżeli myślał, że ja uwierzę w to, iż Bogucki ma narzeczoną, to się mylił.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Niech nie gada --- a poda inhalację.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>pokazuje mu nogą aparat</didaskalia>

<kwestia><akap>Niech sobie weźmie.</akap></kwestia>

<didaskalia>Zaczyna się bardzo szybko ubierać w niszy.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co?</akap></kwestia>




<naglowek_osoba>STEFKA.</naglowek_osoba>
<didaskalia>z furią i brutalnie</didaskalia>

<kwestia><akap>Pstro!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>bierze sam maszynkę i przygotowuje inhalację</didaskalia>

<kwestia><akap>Jeżeli myśli, że daleko z tym zajedzie, to się myli. Ślubu nie braliśmy...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Całe szczęście!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi z kuchni</didaskalia>

<kwestia><akap>Niech panienka idzie do teatru po gażę<pe><slowo_obce>gaża</slowo_obce> --- wynagrodzenie artysty.</pe> --- bo to dzisiaj piętnasty, a za obiady trza zapłacić. <didask_tekst>spostrzega <osoba>Dauma</osoba></didask_tekst> Całuję rączki wielmożnemu panu!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ile za te obiady? Ja zapłacę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>gwałtownie</didaskalia>

<kwestia><akap>Nie potrzeba... ja sama... nie chcę...</akap></kwestia>


<didaskalia>Ubiera się w żakiet i kapelusz.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Należałoby w domu zostać, kiedy <wyroznienie>ja</wyroznienie> tu jestem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>gwałtownie</didaskalia>

<kwestia><akap>Nic nie należy! Nic nie należy!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Zwracam uwagę na proste zasady przyzwoitości...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>gwałtownie, ale nie trywialnie</didaskalia>

<kwestia><akap>Pies niech polkę z nim tańcuje przez wały hetmańskie<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q546470"></ref><pe><slowo_obce>wały hetmańskie</slowo_obce> --- Aleja Wolności we Lwowie.</pe>...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Co? Jak?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>otwiera drzwi i dorzuca</didaskalia>

<kwestia><akap>Albo nie --- bo psa szkoda!</akap></kwestia>


<didaskalia>Wylatuje jak wicher przez kuchnię --- <osoba>Michasiowa</osoba> patrzy za nią.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A jej co?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ot!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Różki odrosły...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Bogiem a prawdą to były zawsze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Już ja je przytrę...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To było rogate i będzie rogate. Czy zapalić?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Przecież dałem na drzewo. Zimno jak w psiarni, muszę palto włożyć...</akap></kwestia>


<didaskalia>Kładzie palto.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale nie ma zapałek.</akap></kwestia>

  
<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tu są... <didask_tekst>wyjmuje z kieszeni, rzuca na ziemię --- <osoba>Michasiowa</osoba> podnosi</didask_tekst> A co do Stefki, to najlepiej, jak ja jej piśmiennie <wyroznienie>ultimatum</wyroznienie> zostawię. Tak i tak ma być... a nie, to... jak chce...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>mierząc <osoba>Dauma</osoba> z wściekłością ukrytą, pali w piecu</didaskalia>

<kwestia><akap>Wielmożny pan by ją porzucił?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>pisząc</didaskalia>

<kwestia><akap>To jest moja rzecz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>przy piecu</didaskalia>

<kwestia><akap>Bo mi się zdaje, że wielmożny pan to by bez niej już nie wyżył.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A to co?... Coście wy tak na rezon dziś wzięły?...</akap></kwestia>


<didaskalia>Przez drzwi kuchenne wsuwa się <osoba>Filo</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA XIII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Filo</osoba> --- <osoba>Daum</osoba> --- <osoba>Michasiowa</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zrywa się</didaskalia>

<kwestia><akap>Pan tu czego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Drzwi były otwarte... <didask_tekst>dostrzega <osoba>Dauma</osoba></didask_tekst> Ojciec!!!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ty? Tutaj?... Ja... kamienicę kupuję... więc oglądam... ale co ty... co ty tu robisz?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Jezus Maria! Ja po nią polecę!</akap></kwestia>


<didaskalia>Wylatuje.</didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1736881232533-1239641255"/><motyw id="m1736881232533-1239641255">Ojciec, Syn, Wolność</motyw>Nie wiem, ojcze... sądzę jednak, że... śledziłeś mnie... to źle... wolność indywidualna... ale to mniejsza. To forma, mogę ci to przebaczyć. Tu rozchodzi się o rzecz główną. Co ja tu robię! Otóż --- wolę powiedzieć od razu --- jestem tu u panny Maliczewskiej...<end id="e1736881232533-1239641255"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>udając obojętność</didaskalia>

<kwestia><akap>Któż to taki?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>stanowczo nabiera na odwagę</didaskalia>

<kwestia><akap>To jest kobieta, którą kocham, która mnie kocha i z którą po skończeniu prawa <wyroznienie>ożenię się</wyroznienie>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>cofając się, ale od razu nie dając całego głosu</didaskalia>

<kwestia><akap>Z kim? --- Z nią?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>coraz odważniej --- chociaż mu głos zamiera</didaskalia>

<kwestia><akap>Tak. I tu jest wszystko na próżno. Cokolwiek mi zechcesz powiedzieć. Pozycja społeczna? To dla mnie nie istnieje! Nazwisko? Lepsze niż nasze... na <wyroznienie>-ski</wyroznienie> --- a co do niej samej...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>przerywa krótko, ostro</didaskalia>

<kwestia><akap>Milcz!... i zabieraj się stąd...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap><begin id="b1736881363183-1834919484"/><motyw id="m1736881363183-1834919484">Kłótnia, Ojciec, Syn, Honor, Mężczyzna, Obowiązek</motyw>Widzę, że zaczyna się znów wieczyste nieporozumienie... ojcowie... dzieci... Trudno... ojciec mnie zmusza... powiem coś, czego bym mówić nie chciał. Ale --- mówić będę językiem ojca... <didask_tekst>po chwili</didask_tekst> Ojciec ma wygórowane pojęcie honoru, godności. Ja także. Czy ojciec kazałby mi zapłacić karciany dług?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Do czego ty zmierzasz?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Dług zaciągnięty względem kobiety jest stokroć większej wagi. Panna Maliczewska i ja... to jest ja... mam względem niej obowiązki...<end id="e1736881363183-1834919484"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>blednie, cofa się i mówi chrapliwie</didaskalia>

<kwestia><akap>Ty?... Ty?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Daruj ojcze... młodość...</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>szeptem</didaskalia>

<kwestia><akap>I ona... ona...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ona niewinna, ja tylko...</akap></kwestia>
  
  
<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
  
<kwestia><akap>Cicho! Cicho!...</akap></kwestia>


<didaskalia>Siada prawie bezprzytomny, zakrywa twarz.</didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Spodziewam się, że teraz...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Cicho... pozwól mi choć myśli zebrać.</akap></kwestia>


<didaskalia>Chwila milczenia --- <osoba>Filo</osoba> stoi nieruchomy pod ścianą --- <osoba>Daum</osoba> zasłonił oczy i siedzi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>cicho</didaskalia>

<kwestia><akap>Ojcze!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>jakby się budząc</didaskalia>

<kwestia><akap>Przede wszystkim <wyroznienie>ty</wyroznienie> musisz <wyroznienie>stąd</wyroznienie> iść...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>w gorączce</didaskalia>

<kwestia><akap>Ja także, o, ja także stąd pójdę. Za chwilę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Czy chcesz pomówić z moją narzeczoną?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>w gorączce</didaskalia>


<kwestia><akap>Tak... tak... właśnie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>dziecinnie</didaskalia>

<kwestia><akap>Bądź dla niej pobłażliwy. Ona taka nieśmiała, choć na pozór swobodna; ale skoro to uznajesz za konieczne --- pójdę. Ufam ci i widzę, że uznajesz we mnie prawa człowieka. Cenię cię za to. Jej powiedz, że...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>szeptem</didaskalia>

<kwestia><akap>Wiem, co mam powiedzieć --- ty idź!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>
<didaskalia>kieruje się do drzwi frontowych</didaskalia>

<kwestia><akap>Zamknięte...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Czekaj! <didask_tekst>machinalnie wyjmuje klucz od drzwi frontowych i opamiętowuje się, chowa</didask_tekst> Może tu jest inne wyjście...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Tak --- przez kuchnię <didask_tekst>idzie do kuchni</didask_tekst> Otwarte. <didask_tekst>do ojca serdecznie</didask_tekst> Będę czekać na dole...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie... nie... idź do domu <didask_tekst>chwilę patrzy na niego, bierze jego głowę w dłonie i całuje syna w czoło</didask_tekst> Tyś nic nie wiedział... tyś nie winien...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>FILO</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie ojcze --- to ja, ja... ona niewinna...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Nie... nie... idź... idź...</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Filo</osoba> wychodzi --- <osoba>Daum</osoba> pozostaje chwilę sam --- obłędnym wzrokiem patrzy dokoła --- chce usiąść --- wstaje --- bierze kapelusz, laskę --- siada znów na szezlongu --- tupot po schodach --- frontowymi drzwiami wpada <osoba>Michasiowa</osoba>, otwierając je z klucza, który ma przy sobie.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA XIV</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Daum</osoba> --- <osoba>Michasiowa</osoba> później <osoba>Stefka</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Panienka idzie... nie chciała, ale ja ją namówiłam, teraz się zatrzymała na dole, rozmawia z... paniczem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>z szezlonga</didaskalia>

<kwestia><akap>Zakazać!... Zakazać!... Niech nie mówi z nim...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>


<kwestia><akap>Ale ona go nie kocha, proszę wielmożnego pana.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>z szezlonga</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1736883003971-134352036"/><motyw id="m1736883003971-134352036">Przemoc, Mężczyzna, Kobieta, Zazdrość</motyw>Nie o nią tu chodzi, nie o nią tu chodzi...</akap></kwestia>


<didaskalia>Drzwi frontowe się otwierają i wpada <osoba>Stefka</osoba> --- <osoba>Daum</osoba> rzuca się ku niej, jakby ją chciał bić --- ona woła</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A...</akap></kwestia>


<didaskalia>Chce coś mówić --- nagle się cofa pod okna i tak zostaje nieruchoma, z zaciśniętymi pięściami przy ustach --- <osoba>Michasiowa</osoba> przy niej, jakby ją broniła.</didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>po chwili, chrapliwie --- cicho</didaskalia>

<kwestia><akap>Ja tu się dowiedziałem... takich rzeczy... takich rzeczy, że aż dreszcz przejmuje na samo wspomnienie... <didask_tekst>chwila milczenia</didask_tekst> Ja nie miałem wysokiego wyobrażenia o jej moralności... ale to przechodzi pojęcie... to już błoto... to już...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>cicho do <osoba>Stefki</osoba></didaskalia>

<kwestia><akap>Niech mu Stefka powie prawdę, że przecież nic nie było...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>cicho przez zaciśnięte zęby</didaskalia>

<kwestia><akap>Nie powiem! Niech teraz myśli... to sobie pójdzie... napiszę mu jutro... ale niech ze mną zerwie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>
<didaskalia>j.w.</didaskalia>

<kwestia><akap>Ja odchodzę... na zawsze... z najwyższą pogardą... ze wstrętem... i to jedno... od mego syna wara!... Nie dam!... Nie dam!...<end id="e1736883003971-134352036"/></akap></kwestia><didaskalia>kieruje się do wyjścia, nagle staje i zwraca się do <osoba>Michasiowej</osoba></didaskalia>

<kwestia><akap>Mój aparat inhalacyjny mi zapakować... zabiorę.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> pakuje aparat w papier rzucony od boa --- milczenie w czasie tego --- wreszcie <osoba>Daum</osoba> bierze aparat i wynosi się zgarbiony, zestarzały --- przechodząc, mówi z goryczą, patrząc na <osoba>Stefkę</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>DAUM</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Za tyle dobrodziejstw!!!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Michasiowej</osoba> szybko</didaskalia>

<kwestia><akap>Klucz!... niech odda klucz ode drzwi!</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba> wybiega i za chwilę wraca z kluczem.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zrywa się jak szalona i zaczyna tańczyć po pokoju</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1736883165972-2871446941"/><motyw id="m1736883165972-2871446941">Radość, Wolność, Pieniądz</motyw>Poszedł! Poszedł! Co za radość! Co za szczęście. Nie ma go!... Nie ma go!... Już tu nie przyjdzie... nie...</akap></kwestia>


<didaskalia>Płacze i śmieje się nerwowo, w miarę słów <osoba>Michasiowej</osoba> śmiech ten zastyga.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>skrzywiona</didaskalia>

<kwestia><akap>Jest czego się cieszyć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmieje się spazmatycznie</didaskalia>

<kwestia><akap>Pewnie że jest! Och! Jak ja go nienawidziłam... jak ja go nienawidziłam...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>cicho</didaskalia>

<kwestia><akap>Jutro po kwartalne przyjdzie Żyd za meble --- a jakże... obiady za cały miesiąc --- praczka już przeszło dziesięć guldenów --- po sklepach Stefka wszędzie wisi --- na szesnasty się zlecą jak kruki. Ciekawam<pe><slowo_obce>ciekawam</slowo_obce> --- skrót od: ciekawa jestem.</pe>, co będzie...<end id="e1736883165972-2871446941"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zgaszona, cicho --- siedzi na szezlongu</didaskalia>

<kwestia><akap>Co Bóg da...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Mieszkanie to jeszcze na dwa tygodnie... najgorzej z krawcową --- dziś trzy razy była dziewczynka z rachunkiem... już zaczyna na schodach wymyślać...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>cicho, niepewnie</didaskalia>

<kwestia><akap>To poślij po stróża, niech ją wyrzuci.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Stróż też zły, pluje --- mówi, że Stefka mu za siedem szper winna... a już co do mnie to ja nie mówię, ale niby ta pensja to...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>pada na twarz na szezlong</didaskalia>

<kwestia><akap>No --- co ja mam robić? Co?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Było załatać!... Nie zrywać...</akap>

<didaskalia>dzwonek</didaskalia>

<akap>Może się wraca?</akap>


</kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zrywa się</didaskalia>


<kwestia><akap>Nie chcę! Wolę najgorsze... nie chcę...</akap></kwestia>


<didaskalia>Zatyka oczy.</didaskalia>

  
  

<naglowek_scena>SCENA XV</naglowek_scena>

<didaskalia>Też same --- <osoba>Bogucki</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>


<kwestia><akap>Jest?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>


<kwestia><akap>Przyjaciel!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>skacze</didaskalia>

<kwestia><akap>Z nieba spadł!... <didask_tekst>rzuca się ku niemu</didask_tekst> Miałam kartkę posyłać...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>szybko</didaskalia>

<kwestia><akap>Wyszedłem z sądu --- widzę, jak Daum jedzie dorożką strasznie blady --- odwrócił się ode mnie --- co jest?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z entuzjazmem</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1736883310686-1278032958"/><motyw id="m1736883310686-1278032958">Wolność, Kobieta</motyw>To jest, że jestem wolna... wolna... że nikt nie ma do mnie prawa... że mogę sobą rozporządzać...<end id="e1736883310686-1278032958"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>zdziwiony</didaskalia>

<kwestia><akap>Zerwane?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z energią</didaskalia>

<kwestia><akap>Na fest! Daum pogrążon! Z Dauma nici!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ale dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>szybko</didaskalia>

<kwestia><akap>To przez wielmożnego pana --- bo tamten wielmożny pan był zazdrosny o wielmożnego pana...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>nieufnie</didaskalia>

<kwestia><akap>Oho, ho! Żeby aż tak...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>szybko</didaskalia>

<kwestia><akap>Mniejsza, czy o to czy o to --- dość, że jestem wolna... I ja powiem panu od razu, że jestem bardzo szczęśliwa, że nie potrzebuję go zdradzać z panem <didask_tekst>z wdziękiem dziecka</didask_tekst> bo ja byłabym go zdradziła, a to przecież brzydko... zawsze... więc przecież lepiej otwarcie i szczerze...</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>No... tak... <didask_tekst>do <osoba>Michasiowej</osoba></didask_tekst> Niech Michasiowa wyjdzie, bo ja mam pomówić z panienką.</akap></kwestia>





<didaskalia><osoba>Michasiowa</osoba>, wychodząc, mówi do siebie.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<didaskalia>do siebie</didaskalia>

<kwestia><akap>Może da Bóg, że się wygrzebiemy!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>dziecinnie i serdecznie</didaskalia>

<kwestia><akap>Pan się cieszy, że ja już będę całkiem panowa?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>lisio</didaskalia>

<kwestia><akap>Bardzo... Ale siadaj Stefuś naprzeciw mnie i pogadajmy rozsądnie. Jak ma już być tak, że ja mam zastąpić Dauma --- to w miarę moich środków. Otwarcie mówię --- wiele zrobić nie mogę, nawet prawdopodobnie mniej jak Daum. Ale ja lubię czyste sytuacje. Tak jak on. O! Teraz rozeszliście się --- a ponieważ on nic nie przyrzekał...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Oho, ho!... Co przyrzekał!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>jakby ucinał nożem</didaskalia>

<kwestia><akap>Ale ogólnikowo! Nic wyraźnie. Rozeszliście się i nie macie pretensji jedno do drugiego... Tak samo i ze mną. Żadnych pretensji. <didask_tekst>wstaje, zagląda do kuchni, do niszy</didask_tekst> Mieszkanie może zostać to samo, meble wynajęte, bo to praktyczniejsze w razie wyjazdu... a długi są?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>cicho siedzi na szezlongu i patrzy za nim</didaskalia>

<kwestia><akap>Są.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>siada na szezlongu na poręczy</didaskalia>

<kwestia><akap>Dużo?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>j.w.</didaskalia>

<kwestia><akap>Sto osiemdziesiąt reńskich <didask_tekst>szybko</didask_tekst>
Ale zaraz nie trzeba będzie wszystkiego płacić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To się ułoży... Tylko zapowiadam --- nic więcej płacić nie będę --- ani centa długów poza to --- to niech Stefka pamięta. --- Także... żeby żadna rodzina o...! Tego nie lubię. I proszę, jedno, niech to, że ja tutaj bywam, zostało w zupełnej tajemnicy... zupełnej...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>smutno</didaskalia>

<kwestia><akap>To pan znów będzie tak po ciemku przychodził?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>z obleśnym uśmiechem</didaskalia>

<kwestia><akap>No... naturalnie ja wyrabiam sobie sytuację... ja muszę liczyć się z opinią.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>nieśmiało</didaskalia>

<kwestia><akap>I nigdzie mnie pan ze sobą nie weźmie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>jak wielki pan</didaskalia>

<kwestia><akap>Może kiedy --- za miasto... wieczorem...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ironicznie</didaskalia>

<kwestia><akap>Z podniesioną budą... A! Z Milowiczówną to pan chodził nawet w dzień.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>wymijająco</didaskalia>


<kwestia><akap>Byłem o kilka lat młodszy, dziś mam zastanowienie i muszę myśleć o przyszłości.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>coraz smutniej</didaskalia>

<kwestia><akap>A z dyrektorem się pan zobaczy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Naturalnie... przy sposobności...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>nieśmiało</didaskalia>

<kwestia><akap>I o mnie mu pan powie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>wymijająco</didaskalia>

<kwestia><akap>Przez jednego z moich przyjaciół. Mnie samemu teraz nie wypada... Cóż to? Humorek niedobry? <didask_tekst>wstaje</didask_tekst> O! To już wypraszam sobie. --- Trzeba się zawsze uśmiechać i wesoło mnie przyjmować, bo ja sam mam często chwile strasznego zdenerwowania i należy mnie rozrywać. --- To jest moje ultimatum. Cóż --- sztimt<pe><slowo_obce>sztimt</slowo_obce> (z niem.) --- zgoda.</pe>?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>smutno</didaskalia>

<kwestia><akap>Sztimt!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>O! Tak nie lubię... wesoło... no... roześmiać się...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmiejąc się blado</didaskalia>

<kwestia><akap>Sztimt!...<begin id="b1736883537904-861232537"/><motyw id="m1736883537904-861232537">Pocałunek</motyw></akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Bogucki</osoba> ją całuje, ona się biernie poddaje. --- <osoba>Bogucki</osoba> patrzy na zegarek.<end id="e1736883537904-861232537"/></didaskalia>



<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ho, ho!... Trzecia... idę do kancelarii --- wieczorem przyjdę... sam coś przyniosę na kolację --- tak coś...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia> z ironią</didaskalia>

<kwestia><akap>Przyjacielską przekąskę...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>ubiera się</didaskalia>

<kwestia><akap>To... to... no!... Pa!... A jakie to zgrabne... jakie to zgrabne... <didask_tekst>całuje ją</didask_tekst> Do wieczora! Zawołaj Michałową!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Po co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

  <kwestia><akap>Czy tam nie ma kogo na schodach?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>kiwa głową</didaskalia>

<kwestia><akap>Ha no!... <didask_tekst>idzie sama, patrzy</didask_tekst> Jest!... pies właścicielki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>A Stefuś dowcipny! Pa!... kotuś! Pa, dzidziuś! Pa! Czekać i tęsknić! <didask_tekst>przysuwa ją do siebie</didask_tekst> Kocha?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z całą zawiedzioną duszą</didaskalia>

<kwestia><akap>Chciała... Teraz już nie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>BOGUCKI</naglowek_osoba>
<didaskalia>jak do dziecka niedbale</didaskalia>

<kwestia><akap>Będzie... będzie... pa!</akap></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA XVI</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Stefka</osoba> --- <osoba>Michasiowa</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>szeptem</didaskalia>

<kwestia><akap>No --- co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Ha no... co mam robić?</akap></kwestia>


<didaskalia>Siada na szezlongu z nogami.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>przysiada na krześle</didaskalia>

<kwestia><akap><begin id="b1736883592856-3186995301"/><motyw id="m1736883592856-3186995301">Siostra, Sługa</motyw>Słusznie. Nóż na karku. A co ja mam być? Siostra? Sługa?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Sługa. Wymówił sobie rodzinę.<end id="e1736883592856-3186995301"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wściekła</didaskalia>

<kwestia><akap>Patrzcie go! Taki drugi Protazy...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Niech mnie Michasiowa zostawi samą. Głowa mnie boli.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To z głodu, bo i mnie. --- Ja nie pójdę po obiad bez pieniędzy, bo wyzywają, a to wstyd. Stefka z gaży co przyniosła?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>cicho</didaskalia>

<kwestia><akap>Nic. Zabrała Rosenbuszowa... czekała przed teatrem. Poczekamy do wieczora... on coś na kolację przyniesie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>prosto</didaskalia>

<kwestia><akap>Byle znów nie ciągle sardynki jak tamten. No... to czekajmy...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>sennie</didaskalia>

<kwestia><akap>Połóż się spać!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MICHASIOWA</naglowek_osoba>
<didaskalia>przysiada na ziemi przy piecu</didaskalia>

<kwestia><akap>Chyba. Ciekawa jestem, u którego ja mam się teraz o zasługi upomnieć...</akap></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>STEFKA</naglowek_osoba>

<didaskalia>sama ze łzami owija się chustką i układa się do snu</didaskalia>

<kwestia><akap>I to już tak całe życie!... Psia krew!... Tak całe życie!...</akap></kwestia>


<didaskalia>Zasłona zapada wolno.</didaskalia>
  </dramat_wierszowany_l></utwor>