<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/wyspianski-akropolis/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wyspiański, Stanisław</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Akropolis</dc:title>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Piotr Lemieszko</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">NN</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.thanks xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dziękujemy anonimowemu darczyńcy za sfinansowanie opracowania niniejszej publikacji.</dc:contributor.thanks>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sroka, Magdalena</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Modernizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Tragedia</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). </dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/wyspianski-akropolis</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://mbc.malopolska.pl/dlibra/doccontent?id=61594</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Stanisław Wyspiański, Akropolis. Dramat w 4-ech aktach, druk. Uniw. Jag., nakł. autora, skład w Księgarni Gebethnera, Kraków 1904.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Stanisław Wyspiański zm. 1907</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1978</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2016-05-16</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<developmentStage>0.3</developmentStage>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/wyspianski-akropolis.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1028-0</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/wyspianski-akropolis.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1989-4</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/wyspianski-akropolis.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2944-2</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/wyspianski-akropolis.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4024-9</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/wyspianski-akropolis.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5110-8</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7061.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Widok nawy bocznej kościoła katedralnego na Wawelu, Świerzyński, Saturnin (1820-1883), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7061</dc:relation.coverImage.source>
    <category.thema.main>DD</category.thema.main>
    <category.thema>DD.WL-DS</category.thema>
    <category.thema>1DTP</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>

<dramat_wierszowany_l>


<abstrakt>
<akap><tytul_dziela>Akropolis</tytul_dziela> --- dramat Stanisława Wyspiańskiego z 1904 roku, przez autora uznawany za ideową kontynuację <tytul_dziela>Wesela</tytul_dziela> i <tytul_dziela>Wyzwolenia</tytul_dziela>. Dzięki symbolicznym scenom odgrywane przez posągi z katedry wawelskiej dramat łączy polską tradycję z mitologią grecką, Wisłę z trojańskim Skamandrem, a w zakończeniu Chrystusa utożsamia z Apollinem.</akap>


</abstrakt>

<autor_utworu>Stanisław Wyspiański</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Akropolis</nazwa_utworu>

<podtytul>Dramat w czterech aktach</podtytul>

<miejsce_czas>Rzecz dzieje się na Wawelu w Noc Wielką Zmartwychwstania </miejsce_czas>





<naglowek_akt>AKT I</naglowek_akt>

<strofa><didask_tekst>Poszli i na kościele ostawili dymu</didask_tekst>/
<didask_tekst>powłoczną chmurę; --- oplotła kolumny.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Pieśniarze, co śpiewali pieśni Rzymu,</didask_tekst>/
<didask_tekst>pokłony bijąc u ołtarza-trumny.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Wonne obłoki rozpletły się w mroku,</didask_tekst>/
<didask_tekst>pajęczą chustą wiążąc w sieć filary.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Przychodzą tutaj na ten dzień Ofiary</didask_tekst>/
<didask_tekst>raz tylko jeden do roku.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Przychodzą jeden raz tylko do roku,</didask_tekst>/
<didask_tekst>Ofiarę pełniąc świętą, tajemnicę,</didask_tekst>/
<didask_tekst>i płoną wszystkie na menzach gromnice.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Czytane są Słowa wyroku.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Jako rzeczono przed tysiącem laty,</didask_tekst>/
<didask_tekst>tej nocy ma się duch przetworzyć;</didask_tekst>/
<didask_tekst>przybyć ma Ten, co zbawiać wyrzekł światy</didask_tekst>/
<didask_tekst>i powstać z martwych i ożyć.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Poszli, --- i dymu snują się obręcze</didask_tekst>/
<didask_tekst>i mrok coraz gęsty pada</didask_tekst>/
<didask_tekst>i ciemność padła na głazów przełęcze,</didask_tekst>/
<didask_tekst>aż pełna noc już włada.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Cichość się stała i weszło milczenie</didask_tekst>/
<didask_tekst>i objęło owe mroki i cienie.</didask_tekst>/
<didask_tekst>I stał się moment wielki czaru,</didask_tekst>/
<didask_tekst>gdy zadrgały młoty zegaru</didask_tekst>/
<didask_tekst>i północ ozwała się z wieży.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Wtedy ci, co w srebrnej odzieży,</didask_tekst>/
<didask_tekst>na rąk wzniesionych podporze,</didask_tekst>/
<didask_tekst>dźwigali straszydło-boże,</didask_tekst>/
<didask_tekst>trumnę, --- jarzmo z bark zdjęli</didask_tekst>/
<didask_tekst>i unieśli nieco i dźwignęli</didask_tekst>/
<didask_tekst>i umocnili samą na ołtarzu.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Słychać było: --- opadł ciężar święty,</didask_tekst>/
<didask_tekst>umocnion menzą kamienną</didask_tekst>/
<didask_tekst>a oni się chwycili rączęty,</didask_tekst>/
<didask_tekst>by odgonić precz larwę trumienną.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Ocknęli się ze snu i patrzą:</didask_tekst>/
<didask_tekst>ciemno. ---</didask_tekst>/
<didask_tekst>Wtedy jeden młody śrebrzysty</didask_tekst>/
<didask_tekst>ucałował stułę, którą związan,</didask_tekst>/
<didask_tekst>podjął ręką strój szerokofałdzisty</didask_tekst>/
<didask_tekst>i zestąpił.</didask_tekst></strofa>



<naglowek_scena>SCENA 1</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czyli sam jestem? O gdzież to bracia moi?/
Ugięły się i drgają kamienie u mych stóp./
Cyt. Czyjeś łzy? Ktoś płacze. --- Tam ktoś stoi?/
O ręce! --- Kędy stąpię grób./
Cyt! --- Bracie, czy to ty? --- To ty!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<didaskalia>wszedł</didaskalia>
<kwestia><strofa>O! Jakże ręce, ręce bolą,/
dźwigać we wiecznej męce/
trumnisko straszne. Dolo!!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O ręce, ach, jak bolą./
Ach, a, swobodo!/
Siłę poznaję młodą./
Siła we mnie wstępuje./
Ach, a, ramiona! --- ---/
Trumna?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Tam porzucona,</wers_cd>/
na ołtarzu ostała cicha.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cyt! --- Słyszysz? --- Szemrze....</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wzdycha.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To tam wiatr biegł u wrót/
i zaświsnął u progów bramy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O bracie, jako my się kochamy./
Wiesz luby bracie? Myśl mą znasz./
Jak męka twoją zżarła twarz./
Wielki ten ciężar, wielki głaz.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ramiona rozprzeć! --- Jeszcze raz!/
Ach, a, swobodo! --- Idzie. Cyt./
To on?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nasz brat.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<didaskalia>wszedł</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pójdziem na spyt?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pójdziemy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czy przyjdzie jeszcze</wers_cd>/
nasz inny brat?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dążcie słuchem ot tam, za szelestem.../
Pod kolumną przyklęknął. --- Stąpił.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O! Jak strudzony!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<didaskalia>wszedł</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jestem.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oto my czterej wieszcze./
Ach, a, swobodo!/
Postać my mamy młodą!/
Ręce rozprzężcie się!/
Rozpostrzeć skrzydła!!/
--- O! Jakże mi ta trumna obrzydła.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ach! A! Swobodo!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Trudu nam nie poskąpił/
nasz PAN.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Stwórca i kat.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ach ileż bo to lat!/
Dźwigamy całe dnie,/
wstrzymując dech,/
by nie poznał kto z ludzi/
i tylko ledwo nocą,/
co możem spocząć chwilę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Lat tych ile?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie pomnę.</wers_cd>/
Przeznaczenie to nasze/
i wyroki te nasze niezłomne.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O bracie! Ty, jak ptaszę/
znękane, bólem drgasz.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O bracie! Męką zżarta twarz.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
--- Pójdziemy je budzić śpiące?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pójdziemy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Podajcie dłonie!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>powiódł ich ku kropielnicy</didaskalia>
<strofa>
Wodą zmyjemy świętą skronie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
W Imię Ojca i Syna i Ducha./
Godzina nasza. Świat słucha!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wodą zmyjemy świętą skronie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Podawajcie wzajemnie dłonie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
W Imię Ojca i Syna i Ducha.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>przystanęli</didaskalia>
<didaskalia>przeżegnali się</didaskalia>
<didaskalia>milczą</didaskalia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Widziałeś Go w ciernistej koronie,/
jak głowę pochylił,/
głowę w lokach czarnych, gdzie zasłona.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie śmiem tam pójść, --- On kona./
Straszliwe Jego westchnienia/
i krew ciecze z rąk i stóp i twarzy/
na ołtarz, --- gdzie zwisło strzemię.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kiedyż się Jego męka skończy?/
Jak piersią smutnie dyszy.../
Czy On słyszy, --- jak my mówimy,/
czy On swoje tylko jęki słyszy?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czujesz? --- --- jeszcze kadzideł dymy/
ostały woniącą mgłą,/
i snują się, jak pajęcza sieć --- ?/
Ach, świece! Sądziłem, że zaduszą./
Płonąłem w tym ogniu łuny,/
słabnący pod ciężarem truny;/
w twarz mi świecono.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Oczy ich twoje nie zmuszą/
drgnąć?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ha! Gdyby byli z duszą! --- ---</wers_cd>/
O słysz, --- znów Ten z koroną/
jęczy. --- --- Te mgły ku Niemu/
idą...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie chodźmy.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czemu?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie, nie, nie mogę./
Pierś Jego czarna, sina,/
twarz czarna, posiniała/
i krew!, o we krwi cała./
Za czarną tą zasłoną/
okrutnie dyszący, --- --- Nie!/
Na śmierć Jego patrzeć co dnia./
O ta nad zbrodnie zbrodnia,/
co dnia tu męką święcona!/
Nie pójdę!! --- On tam kona,/
z koroną, mrze z koroną! ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Trwożysz się?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wstręt mnie zrywa.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Drżysz. --- --- Zapomnij!!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ha.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
To nasza jedyna żywa/
godzina!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Godzina nasza żywa!!!!
</strofa></kwestia>

<didaskalia>przystanęli</didaskalia>
<didaskalia>milczą</didaskalia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cóż myśli nasze struło?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Żegnaliśmy się wodą święconą. --- ---/
Znaczmy się raz drugi i trzeci/
a złe i trwoga odleci.</strofa>
<didaskalia>stąpił ku kropielnicy</didaskalia>
<strofa>
Jedna nasza żywa godzina./
W Imię Ojca i Syna...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Noc głucha.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
W Imię Ojca i Syna i Ducha.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>przeżegnali się</didaskalia>
<didaskalia>przystanęli</didaskalia>
<didaskalia>milczą</didaskalia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czujesz już w rękach moc --- --- ?/
Że w srebro ciała płynie krew --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czuję, jak płynie --- ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Mam wolę; --- rosnę jako lew.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wskrzeszę ducha w godzinie./
Krew płynie. --- Siła, --- siła!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Noc przyszła, --- wyzwoliła./
Jestem jako spiż i żywy;/
na lot, przez jednę noc/
szczęśliwy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zbyliśmy jarzma, bracie,/
ach, o swobodo, --- --- ---/
Wiecie, co czynić macie!?</strofa></kwestia>

<strofa><didask_tekst>Wyciągają wedłuż ramion skrzydła,</didask_tekst>/
<didask_tekst>których pióra dźwięczą i szeleszczą;</didask_tekst>/
<didask_tekst>w ruchach rosną brzęczące straszydła</didask_tekst>/
<didask_tekst>a pióra głaszczą i pieszczą.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Co ku sobie oczy jasne zwrócą,</didask_tekst>/
<didask_tekst>jako gwiazdy mają te oczy,</didask_tekst>/
<didask_tekst>to ku dawnym ruchom zwolna wrócą,</didask_tekst>/
<didask_tekst>w skrzydeł kryjąc się dźwięcznej otoczy.</didask_tekst>/
<didask_tekst>I znów naraz ku sobie stąpili,</didask_tekst>/
<didask_tekst>strzęśli włosów uloczone grzywy,</didask_tekst>/
<didask_tekst>znów się jeden przed drugim pochyli.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Złomy pomruk wydały straszliwy.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Przystanęli. --- Słuchają. --- Już idą,</didask_tekst>/
<didask_tekst>kędy, skryty za złomów filarem,</didask_tekst>/
<didask_tekst>grób przygasłej Ankwicza pamięci:</didask_tekst>/
<didask_tekst>Amor ze zgaszonym ogarem</didask_tekst>/
<didask_tekst>u stóp stupa, --- w sen głazu ujęci. ---</didask_tekst>/
<didask_tekst>Przystanęli. --- I rąk wzniesień czarem</didask_tekst>/
<didask_tekst>napierśnic zatrzęśli egidą.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Kamień naraz oto stał się żywy.</didask_tekst></strofa>



<naglowek_scena>SCENA 2</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA Z POMNIKA ANKWICZA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O strato!/
O strzaskana kolumno!/
O trumno,/
czyliżeś wszystko szczęście skryła?/
O lato!/
O skoszone zboże;/
któż to cię wiąże w snopy/
i rzuca snopy na wicher?/
Skąd ten wicher dmie --- co porywa?/
O burzo --- zawiejo straszliwa,/
zabijasz; Na śmiertelne łoże/
rzuciłaś pełń młodzieńczych lat!/
O śmierci, --- gdzieżeśkolwiek przeszła,/
pustość ostawiasz chat/
O łzy wy moje --- ukropy./
O żalu, żalu,...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Cicho --- --- ...</wers_cd>/
Czego ty płaczesz?
</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Aniołów</osoba></didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Cyt.</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>ku <osoba>niewieście</osoba></didaskalia>
<strofa>
Zbudź się, --- ty śnisz ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kto wy?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Idziem na spyt. ---</wers_cd>/
Czego ty płaczesz? --- Kogo?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Płacz ten we mnie zaklęto/
i uznano mnie świętą/
w płaczu i moim żalu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Rozdziej się z tego szalu./
Odchyl włosów, rozpogódź lico.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Oczy twoje się świecą.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Oczy me błyskawicą./
Poznaj we mnie zwiastuna:/
Wstań!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tu pode mną truna.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zejdź, zestąp, --- zapominaj.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Co? --- Skąd ten głos? --- Ta mowa?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie płacz i nie przeklinaj.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O słyszę, sierpy dźwięczą./
To koszą pszeniczny łan?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie, to włosy me brzęczą/
srebrzystych splotów zwojem,/
z moim się plącząc strojem,/
co naszyty srebrną liliją,/
mieniącą połysku tęczą.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ja mam zapomnieć trun?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zapomnieć. ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zapominać?! --- ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie łkać i nie przeklinać.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie płakać? Nie narzekać?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie wyrzekać, --- nie szlochać.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie wspominać nic --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kochać!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kochać? --- Kochać ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Miłować.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Miłować ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Sercem rość.</wers_cd>/
Na przyjęcie się Jego gotować.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
On przyjdzie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Świątyni gość.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przyjdzie?! On miły, luby!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przybędzie oblubieniec.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dla Niego miłość serca,/
dla Niego młodość, wieniec.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Młoda, w krasie rumieńca,/
ty Jemu podasz wieniec.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przybędzie Oblubieniec!!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O jak ty piękna, zrumieniona,/
ty się uśmiechasz, czulisz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Raduję się. ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Stęskniona</wers_cd>/
ty za wesołością.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Miłością, będę żyć miłością.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kochaj, --- daj ust.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bierz usta.</wers_cd>/
Przytul, --- osłoni nas chusta,/
całun osłoni biały;/
Ty mój, ty mój, mój cały./
Daj ust.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kochanko, dziewo.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Promienny!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Białobrewo!</wers_cd>/
Czujesz ty płynącą krew?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy to noc --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Noc!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Noc. --- --- Mój oddechu śpiew ---/
oddecham --- żyję, żyję./
Kocham --- ..... niech całun skryje.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pójdź --- za mną, ze mną, w blask.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
To światło --- ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gwiazdy świecą!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Upadają i lecą,
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Potok łask.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Strumienie na mnie biją?/
Czyją żem to jest? --- Czyją?!/
Kto ty --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie pytaj nic.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Żyję jednę noc</wers_cd>/
i ty na jedną chwilę/
ockniona, --- masz tej chwili moc.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ja żyję!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pójdź w ramiona!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ktoś szepce --- --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Inne duchy.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Duchy? ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>To inni żywi.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Szczęśliwi. --- Czy szczęśliwi?/
Cóżem to przepomniała?/
Ktoś był ze mną.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ja z tobą.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Był ktoś, co przed moją żałobą,/
gdym jeszcze była smutna,/
pochylił pochodnię gasnącą/
i dłoń podnosił z pociechą./
Ktoś mówi --- ? Kto to mówi --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Echo.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zapomnieć? --- Zapomniałam. ---/
A przecie byłam z kimś, gdy stałam/
na onym piedestale/
i teraz nie pomnę wcale./
Drasnąłeś mnie miłości grotem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<didaskalia>przesuwa jej rękę po czole</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Nie myśl o tem.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>przechodzą po za kolumny</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 3</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Amora</osoba> na pomniku Ankwicza</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Rzuć ten gasnący żar./
Wstań --- powstań.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR Z POMNIKA ANKWICZA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czar?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wstaj. Czar!</wers_cd>/
Pochodnię rzuć --- młodzieńcze./
Chłopcze! Zeskocz, a żywo.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ktoś ty? --- Kim jesteś ty?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jestem duszą szczęśliwą!/
Szczęśliwą jestem duszą,/
duszą szczęśliwą, wolną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wolną?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>I ty stań się wyzwolon!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wolny! --- Zaklął mnie tu Apollon./
Czyli Apollon każe?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Powstań, chwila szczęśliwa.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czyjże rozkaz mnie wzywa?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
To nie rozkaz.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wołanie!</wers_cd>/
Słyszę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kto słyszy, wstanie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<didaskalia>wstaje</didaskalia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zestąp.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<didaskalia>zstępuje</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dotknąłem ziemi.</wers_cd>/
Ach. --- Co to jest?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ocknienie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chcę lotami orlemi/
latać, biedz --- polatywać./
Czem ten dreszcz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>To jest życie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy to noc --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Noc. --- O świcie</wers_cd>/
swobodzie naszej koniec.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Żyję!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Teraz ty goniec!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Żyję!!! --- Czuję, napływa siła!
</strofa>
<didaskalia>ogląda się na pomnik</didaskalia>
<strofa>
Gdzie ta, co ze mną była?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zapomnij, --- pięknolicy./
Mnie się przypatrz, orlicy./
Widzisz, widzisz mnie żywą?/
Serce bije, --- a twoje?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Larwę miałem straszliwą./
Tak, --- tak, --- serce mi bije;/
bije serce, pierś dycha,/
o żyję!! --- Tyżeś piękną!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zbliż się, przytul ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zadźwiękną...</wers_cd>/
Zabrząkłeś twoją szatą.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Strojną jestem, bogatą!/
Obejmij ty mnie w pół./
Chcę, bym twe ręce czuł/
około mojej piersi/
i lice przy mej twarzy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ogień w oczach się twoich pali./
Żar w oczach twych się żarzy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kocham. ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Piękna, lilijo!</wers_cd>/
Cóż te szaty cię kryją?/
Szaty srebrne te płachty brzęczące.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pierś twoja obnażona;/
przytulasz mnie do łona;/
o radości, w oczach twoich słońce.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Promień, dar Apollina./
Łaską uznał mnie syna/
i udzielił mi dam promienia./
Ty mię budzisz z kamienia.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ty uczynisz, że rajem godzina.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kto są tamci --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Za tamtą kolumną?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ci, co idą, --- kto ona?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kochanka wywiedziona.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Znałem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Znałeś? Zapomnij!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Idą, jak nieprzytomni.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kochanka, oblubieniec;/
jako my zakochani.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jako my?! --- Jego pani?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jako ty mój młodzieniec./
O pójdź, --- nie patrz, --- pójdź ze mną.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kochasz. ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Kocham, w noc ciemną</wers_cd>/
dam ci miłość tajemną./
Ty mój.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ja twój, ty moja.</wers_cd>/
Odchyl tych szat.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>To zbroja.</wers_cd>/
Luby, jestem dziewicą.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zapłoniło się lico.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kochaj.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kocham.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ja twoja.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>przechodzą za kolumnami</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 4</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>PANI Z POMNIKA SKOTNICKIEGO</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>aniołów</osoba>, którzy ją wiodą</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Gdzie mnie wiedziesz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>W blask.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gdzie mnie wiedziecie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>W świt.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kto wy?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Idziem na spyt.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Idziem budzić.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie warto.</wers_cd>/
Grób przede mną zawarto/
i kamieniem ten grób przyłożono.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Byłaś mu żoną?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie pomnę. Nie, nie byłam.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czy znałaś?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie wiem. --- Ja się modliłam/
i lutnię ze sobą wzięłam/
i lutnią się bawiłam/
i miałam ręce załamane,/
jak teraz.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Rozplącz ręce.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Rozplątać....</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Rozpleć dłonie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ból, który mam w łonie --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zapomnij, --- potrzej czoło./
Czy jeszcze co pamiętasz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Byłaś kiedy wesołą?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy ja byłam kiedy wesołą?/
Nie wiem. --- Ja się smuciłam.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czego?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Stałam na grobie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zeszłaś z grobu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Na chwilę?</wers_cd>/
Czyli tylko na chwilę jedyną?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tak, tą jedną godziną/
budzisz się, ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Czuję, płyną</wers_cd>/
strumienie krwi do rąk./
Byłam w męce, --- ty budzisz --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Budzę, zapomnij mąk.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czyli ty mnie nie łudzisz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie łudzę, --- żyjesz.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Żyję!!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zasłonę odrzuć z głowy/
a ujrzysz w koło siebie/
nas żywych i świątynię, ---/
bo dotąd ją dla ciebie/
zasłony rąbek kryje./
Podnieś rękę do czoła.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ty masz postać Anioła.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Mocen jestem, młodzieniec./
Pójdziesz ze mną!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pójść z tobą!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Rozbrat weźmiesz z żałobą.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gdzie wiedziesz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Na wesele!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ty gwiazdy masz na czele.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gwiazdy. --- Mam światło ducha!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Słyszę. ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pójdzie, kto słucha!</wers_cd>/
Kto słucha, pójdzie za mną!/
We świt, w blaski, het w łuny./
My jesteśmy zwiastuny.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czyli słowa twe nie złudą kłamną?/
Czyli słowa twe prawdą?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Są siłą!</wers_cd>/
Słowa moje niezłomne./
Spiż i krew moje ciało;/
na tę noc żywe wstało,/
jako ty wstałaś żywa./
Zapomnij, --- bądź szczęśliwa./
Zapomnij!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ja szczęśliwa?!! ---</wers_cd>/
Gdzie lutnia moja, co śpiewa?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie trzeba lutni już./
Gdy chcesz, --- echo wyśpiewa,/
co chcesz. Tylko się wsłuchaj./
Słyszysz, tam, ptak trzepoce./
Słyszysz, --- łopocą drzewa/
we wichrze tam od pola --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach ten blask, --- tam migoce..../
Kto są tamci? ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Są żywi...</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kochankowie? ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Szczęśliwi.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<didaskalia>wskazuje sarkofag króla Władysława Jagiełły</didaskalia>
<kwestia><strofa>
A kto jest ten?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Monarcha.</wers_cd>/
Głazem legł, mnie nie znany.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jakiś legł patryarcha,/
tu ze czcią pochowany./
Znałam.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Znałaś?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nimeś ty, pięknolicy,/
serce me przeszył grotem/
miłości, pożądania./
Znałam jego, --- z podania.....</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 3</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Znałaś go? --- Nie myśl o tem.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>przechodzą za kolumnami</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 5</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Idź pobudź te, co w tamtej są kaplicy,/
zadumane.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ty sam?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ja sam. ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czyli twe ciało czyste?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czyste. --- Spojrzyj mi w oczy./
Patrzaj po moim stroju,/
poznaj, lilje przejrzyste.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Daj rękę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Idź w pokoju!</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA 6</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakoż się wyrzec tej miłości?/
Uciekłem z objęć krasnolicy./
Przysiągłem. --- Jak dochować śluby,/
gdy żądza ciągnie do zguby --- ?/
Kocham, --- uciekłem, --- kocham, żądam,/
daremno ogień w piersi tłumię;/
żądam a żądzy nie rozumiem/
i ze wstydem po niej poglądam./
Idzie. ---</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA 7</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>AMOR i NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzą</didaskalia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gdzie mój kochanek?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Odbiegł od cię kochanek?/
Cóż szukasz za nim smętna?/
Czemuż jesteś na niego/
i na miłość jego pamiętna?/
Czy pamiętasz jego całunek?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Całunku nie pamiętam./
Całował.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jak całował?</wers_cd>/
Czy tak? ---
</strofa>
<didaskalia>całuje</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Ot pochyl usta.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tak całował.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pocałuj.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O tak, o tak, --- o dłużej,/
ty ze mną, --- pójdź ty ze mną./
Miłość zakryje chusta./
W ustroń pójdziemy ciemną./
Kochaj.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kocham.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<didaskalia>patrzy z poza kolumny</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zwodnica!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czy pamiętasz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie pomnę.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gdzie spoczniem ulubiona?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jesteśmy, jako te bezdomne/
istoty. ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Weź w ramiona.</wers_cd>/
O przytul, przytul, pieść.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Daj ust. ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nad nami dom.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pamiętaj na mój srom.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ty moja.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ty mój luby</wers_cd>/
Chłopczyku, --- ulubieńcze.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AMOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kochaj, --- ja cię w róże uwieńczę;/
oderwę róże z trumny/
zdejmę róże z ołtarza/
i tobie dam uplot różany./
Pani moja.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEWIASTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Mój chłopcze ukochany.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>przechodzą</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 8</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<didaskalia>z kaplicy Jagiellonów wiedzie <osoba>Czas</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Cóż stary? Oddaj kosę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<didaskalia>który wystąpił</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Niech trzyma.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jest kto?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nikogo nie ma.</wers_cd>/
Przeszli podal w świątynię.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cóż mam czynić?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Rzuć kosę!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jakoż ja to uczynię?/
Dzierżyć mi ją kazano./
Dzierżyć muszę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Złóż chwilę.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Bieg się rzeczy zatrzyma.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zatrzyma się.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co słyszę?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zatrzyma się bieg rzeczy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Będzie chwila spokoju.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Chwila wiele uleczy./
Noc jedna, --- noc jedyna./
Pierwsza płynie godzina./
Wstań i żyj. --- Kosę złóż./
Zatrzymaj rzeczy bieg./
Spokojność --- lek.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<didaskalia>kładzie kosę</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Upływa wiek, przelata wiek,/
tysiące lat, tysiące lat/
Patrz, zatrzymałem świat.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Żyj. ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zbyłem trwogi, trudu.</wers_cd>/
Och, zbyłem z głowy lęku;/
tak nuży, kosę dzierżyć w ręku,/
wieczyście, wiecznie w dłoni, ---/
a krew bije do skroni./
Ach, --- spokój w myśl wstępuje./
Ach lubość, lubość czuję./
Jeszczem rzeźki, --- pogonię!/
Pogonię, jeszczem jary;/
zmogę starość, --- żem stary./
Krew do ciała napływa,/
żyw jestem, --- krew porywa!/
Słysz! --- siądziemy na konie/
i pogonim lotami na błonie/
ku górom, --- ponad rzeki.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przed świtem trza tu być.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czas jest i świt daleki./
Noc jasna, jasna noc./
Polecim het, --- het --- w lot.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak wyjdziesz stąd?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jak? --- Kto ma klucze wrot?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Żaden z nas.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Więc gdzie są!?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zewnątrz zamknięte bramy/
a my kluczów nie mamy./
Pozostaniesz tu ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie chcę!</wers_cd>/
Przełamię wrót tych siłę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czemże?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kosą.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie ruszaj!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ostać mnie nie przymuszaj.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Idę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na świat.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Na koń.</wers_cd>/
Ja z tobą.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TEMPUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pierwszy goń!</wers_cd>/
Noc jasna, jasna noc/
O patrz, rozwieram wrota.</strofa>
<didaskalia>rozciął wrota kosą</didaskalia>
<didaskalia>wpływa światło księżyca</didaskalia>
<strofa>Na świat! w mem ręku moc./
Teraz tę kosę rzucę. ---/
Żegnajcie mury! Wrócę!!!</strofa></kwestia>
<didaskalia>rzuca kosę</didaskalia>
<didaskalia>wybiega z <osoba>Aniołem 1</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ 4</naglowek_osoba>
<didaskalia>ustępuje za kolumny</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 9</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>KLIO Z MONUMENTU SOŁTYKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nad księgą czuwam lat dziesiątki.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA Z MONUMENTU SOŁTYKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
I cóż ci księga daje?/
Czy daje księga wiarę?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wspomina biegi dziejów stare,/
pamiątki/
i coraz starsze, dalsze dzieje.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
A wiara?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ta się raczej chwieje.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Rzuć księgę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Księgę rzucić?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To się przestaniesz smucić!/
Rzuć księgę, ujmij mnie w pół,/
uściskiem weź siostrzanym./
Bądź ty duchem kochanym,/
z którym ja noc tę żyję!/
Cóż tobie trudy cudze?/
I cóż tobie łzy czyje?/
Cóż tobie, ta co była, męka?/
Próżno się dusza nęka./
Nie siostro, nie myśl o tem./
Ja sama, zadumana/
byłam nade mną i nad tobą;/
i myślę: po cóż my żałobą/
kajamy się, zadumą --- ?/
Pójdź siostro, kumo,/
rzuć księgę, księgę rzuć;/
zobaczysz, --- co będziem same czuć/
za siebie, przez się, --- żywe,/
nie pamiętne, szczęśliwe! ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Mogęż ja być szczęśliwą?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Będziesz, tę jedną noc/
Rzuć księgę, zyskasz moc,/
moc świętą zapomnienia.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Siostro, jesteś z kamienia.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Krew płynie, będę żywa!!/
Ty ze mną chodź --- w świątynię;/
jako druchny, boginie/
oddychać, chwilę żyć,/
Nie smucić się! --- być!!! być!!!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Precz księgo, --- myśli katownio,/
zabijałaś moje porywy,/
trułaś serca ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zapomnij!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Obłok się nad widownią/
unosi, --- oczy mgleją,/
znikają myśli z oczu/
Światło w źrenic przeźroczu!/
Oczy mam nieprzytomne./
Zapominam ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie pomnę.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>chwilę milczą</didaskalia>
<didaskalia>patrzące ku kaplicy na grobowiec Sołtyka</didaskalia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
A ona?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ani drgnęła.</wers_cd>/
Wieko oburącz dzierży, skrzydlata,/
odwrócona od nas i od świata;/
w świat inny patrzy: w oczy orła,/
z tych oczu orlich oczyma/
czyta i orła duchem trzyma/
w zaklętym ruchu./
Dłoń ptaka z mieczem wzniesiona. ---/
Trzeba ją zbudzić. ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie trzeba.</wers_cd>/
Wieko by nad ptakiem zapadło.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cóż ty smutna! Do lic znów się zakradło/
coś jakby cień dawnej tęsknoty./
Ty znów dumasz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dumać będę poty,</wers_cd>/
dopóki mojego życia.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zgoń myśli.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ty sama w zadumie.</wers_cd>/
Jeno przede mną się pogodzisz./
Ty mnie zwodzisz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie zwodzę.</wers_cd>/
Smutkom, żalom przeszkodzę./
Śmiej się, uśmiechnij ino./
Słuchaj, jestem dziewczyną!/
Chcę się kochać.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pustoto!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Miłość jest szczerozłotą./
Czy to prawda?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jak dusza,</wers_cd>/
prawda inna każdemu./
Są, co kłamią.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Są? --- Czemu?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Opętani przez żądze.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>pochyla głowę w zadumie</didaskalia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Patrz, rozwarli wrzeciądze.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Powietrza świeży wiew,/
gdy wionie na grobowce,/
na trupy, czyli wstaną?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie powstają umarli./
Gdy ginie jedno życie,/
już drugie nowe zakwita;/
upada, ziarna sieje;/
tak z życiem ich się dzieje./
Umarli, --- nie powstaną./
Ciała się skruszą w prochy./
Pełne tych ciał te lochy./
Dziś z ciał tych mnogich pył,/
żadnych już nie ma sił,/
by wstał i znowu był./
My jedno nieśmiertelne/
duchem. ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ich dusze żyją?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Żyją.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gdzież są?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Te z win się myją,</wers_cd>/
zanim wstąpią do Raju,
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cóż dla nich Rajem jest?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Rajem powrót do kraju,/
gdy na wyższe się duchy przetworzą./
Inne wśród żywych idą/
odrodzone, ród mnożą,/
skazane w powrót służby/
i te są, jako drużby,/
które naród prowadzą człowieczy./
Dusza taka się leczy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
A te które zwolone?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Te świecą wywyższone/
tam, hen na innych światach.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wrócą kiedy?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Po latach.</wers_cd>/
Po mnogich, mnogich latach./
Gdy się wszystko odmieni/
i z tych silnych kamieni/
będą gruzy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>My w gruzach!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wtedy, siostro, nad gruzy/
straszne przyjdą Meduzy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Drżę. Nie mów o Meduzach.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Upłyną jeszcze wieki,/
jeszcze czas ten daleki,/
wrócą duchy z powrotem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wiem. --- Nie mów więcej o tem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wiesz?! --- Złączmy dłoń w uścisku/
i idźmy w blasku/
przypatrzyć się zjawisku.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jakiemuż to zjawieniu?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gdy Bóg przyjdzie w odzieniu/
króla./
Złota Jego koszula,/
chorągiew w Jego dłoni/
Ten dusze w odkupieniu/
przez swą koronę u skroni/
sprowadzi wybawione/
w tę świątynię!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wskrzeszone!?!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Duchy wskrzeszone!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wiem. --- Duchy pośle żywe!/
Między żywe; ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wskrzeszenie!</wers_cd>/
On pośle je na walkę!/
Podejmie złotą szalkę/
i każdemu odważy/
osobne przeznaczenie./
U tych stanie ołtarzy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cyt, siostro, --- kto to?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cienie!</wers_cd>/
To wiatr pędzi obłoki,/
poza któremi gwiazda./
Wstąp ze mną na promienie/
ukąpiemy się w blasku.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Któż to ten piękny w kasku?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Rycerz ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zbudź mi rycerza!</wers_cd>/
Pokocham --- zakochana.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zastukaj do pancerza./
Żegnaj, siostro, --- odchodzę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ja ostanę z rycerzem./
Tak tem powietrzem świeżem/
jestem oprzytomniona,/
że czuję, jak mi bije/
krew i serce u łona/
i kocham, --- kocham jego./
Któż oni?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Oni strzegą</wers_cd>/
skarbów wielkiego ducha.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Siostro, widzisz, --- on słucha!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zastukaj do pancerza,/
aż się ocknie, --- poruszy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kocham, o kocham z duszy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLIO</naglowek_osoba>
<didaskalia>odchodzi poza wrota</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 10</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>puka w pancerz, złożony u stóp posągu</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Kochanku.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POSĄG WŁODZIMIERZA POTOCKIEGO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Sławo!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja nie sława.</wers_cd>/
Ja rozkosz, lubość, ja zabawa./
Ku tobiem przyszła rycerzu,/
jak dziewka, --- i staję przy żołnierzu/
krewka. --- Kochanku chodź.</strofa></kwestia>

<didaskalia>puka</didaskalia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Na bój!?!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Miecz ten odpaszesz twój/
ciężki i złóż przy zbroi./
Zestąp.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gdzie moi? Gdzie są moi!!?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jacy twoi? --- Ja k'tobie/
zeszłam, bom zakochana./
A ty? ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Mam odeprzeć tyrana!!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakiego? Kogo? --- Nie ma./
Nikogo nie ma. --- Ty się mylisz./
Pochyl się, --- gdy się pochylisz,/
ujrzysz, żem jest tu sama/
przy tobie, w ciebie patrząca./
Zestąp.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ty miłująca?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zestąp.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>zeskakuje</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Otom przy tobie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Co, --- Widzisz to, żem ładna?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tulisz się, --- w pochyleniu/
słaniasz się lubo-składna.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Bo cię kocham, --- rycerzu.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przypomniałaś --- !</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Miecz odejm.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Bitwa tutaj być miała?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z uśmiechem</didaskalia>
<kwestia><strofa>
O nie, --- teraz jest rozejm.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ty śmiejąca, --- w uśmiechu?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ja pragnę, --- ja bez grzechu/
Ty piękny.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>A ty ładna.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To miłość nami władna./
Pocałuj. --- Ujmij ramieniem./
Krew we mnie jest; --- pragnieniem/
przejęta, --- k'tobie się garnę./
Kochaj, --- a wszystko inne marne./
Kochaj.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Muszę zapomnieć.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zapominaj.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kochanko!</wers_cd>/
Cyt, --- muszę oprzytomnieć.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Miecz ten złóż pod pancerzem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Miecza pozbyć?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>W kochaniu,</wers_cd>/
my ślub miłośny bierzem./
Czy mnie żądasz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Całuję.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kocham! ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Krew żywą czuję!</wers_cd>/
Ze mną! ze mną dziewczyno.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tą jedyną godziną/
żyjemy. --- Krew w nas krąży.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jestem w armii chorąży.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O ty mój bohatyrze!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czyli grają na lirze?/
Skąd te dźwięki?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Patrz we mnie.</wers_cd>/
Cicho. --- --- Kochaj tajemnie./
Zejdźmy w cienie, --- w ubocze./
Ramieniem cię otoczę, ---/
o luby, --- o kochany.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cyt, --- to szemrzą organy./
Ktoś pośrodkiem hal krąży.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zakryję twoje oczy/
rękoma, --- uchodź ze mną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WŁODZIMIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tam?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tam, --- w kaplicę ciemną....</wers_cd></strofa></kwestia>

<didaskalia>przechodzą</didaskalia>




<naglowek_akt>AKT II</naglowek_akt>

<lista_osob>
<naglowek_listy>DRAMATIS PERSONAE:</naglowek_listy>

<lista_osoba><osoba>PRIAMUS</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>HEKUBA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>PARYS abo ALEKSANDER</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>HELENA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>HEKTOR</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>ANDROMAKA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>KASSANDRA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>POLIKSENA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>HALEBARDNICY</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>PAŹ</osoba></lista_osoba>

</lista_osob>

<strofa><didask_tekst>Pod skejskim donżonem, na blankach, na murach</didask_tekst>/
<didask_tekst>pancerni przysiedli stróżowie;</didask_tekst>/
<didask_tekst>łby wsparli na szpadach, na srogich kosturach,</didask_tekst>/
<didask_tekst>na czatach na zamku w Krakowie.</didask_tekst></strofa><strofa>
<didask_tekst>Śpią króle i dziewy i córy królewny,</didask_tekst>/
<didask_tekst>posnęli wojewodowie;</didask_tekst>/
<didask_tekst>wąsale swój odzew wołają wyśpiewny,</didask_tekst>/
<didask_tekst>na czatach na zamku w Krakowie.</didask_tekst>
</strofa><strofa><didask_tekst>Noc w mieście głęboka; Skamander połyska,</didask_tekst>/
<didask_tekst>wiślaną świetląc się falą</didask_tekst>/
<didask_tekst>a stróże wąsale ściskają mieczyska</didask_tekst>/
<didask_tekst>i hasłem zawodnem się żalą.</didask_tekst></strofa><strofa><didask_tekst>To pojrzą ku stołpom, to patrzą do dwora,</didask_tekst>/
<didask_tekst>czy nuta dobiegnie wołana</didask_tekst>/
<didask_tekst>czekają wielkiego witezia Hektora,</didask_tekst>/
<didask_tekst>czekają swojego hetmana.</didask_tekst></strofa>



<naglowek_scena>SCENA 1</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czuwajcie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czuwajcie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GŁOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Hola.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Echo płynie od pola,/
od Skamandru echo przybiega/
i ginie w murach miasta.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy wiecie, że chwycono szpiega,/
gdy u wielkiego dzwona/
uwadził skrzydłem/
i ułowił się w sieć zastawioną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Któż się ułowił?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wrona.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Z daleka biegł?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ptak szary,</wers_cd>/
przybiegł słuchać, co szepce nasza dusza/
i wpadł w sieć ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Martwy leży,</wers_cd>/
w piór przemokłej odzieży,/
bo, gdy chciał zrywać pęta,/
krwią spłynęły skrzydlęta.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Niech nas nie podsłuchuje.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Widziałeś, --- pająk snuje/
od zegarowej wieży ku dzwonnicy,/
od dzwonnicy do szczytu świątyni.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Patrzę, co noc tak czyni.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Niestrudzony ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Fijołki,</wers_cd>/
pierwsze dwa, co zakwitły/
na stoku po przed zamkiem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zerwałeś.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dla kochanków.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ona przyjdzie tu ze swoim kochankiem,/
to ich ucieszę kwiatkiem,/
gdy zejdą z leża.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kry spłynęły dziś rano ostatkiem/
ku tamtej stronie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ku stronie Sandomierza.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czyli tylko Rhezus z końmi przybędzie?/
wiele na jego przyjściu zależy;/
Otucha wstąpi w żołnierzy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czy wiecie, jakie król królów orędzie/
wydał?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Atryda?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ryś niesyty.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pozazdrościł Pelidzie kobiety/
i mówią, że ją odbierze.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cóż Achill?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Achill, jak zwierze,</wers_cd>/
Rzekł, że nie będzie się bił.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
To królewski najstarszy zły?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zły. Kpił.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cyt. --- Panicz idzie ze swoją.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Tfy!</wers_cd>/
Ci ino wiecznie broją./
Dwa pieścidła.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Myślisz, że zbrzydła?/
Ona jeszcze ponęty większe/
przybrała; gesty i słowa miększe/
i calutka go oczarowała;/
i taka jest, co każdego zwycięża/
i budzi w nim chuć męża./
Patrzcie....</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS i HELENA</naglowek_osoba>
<didaskalia>przechodzą w uścisku</didaskalia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<didaskalia>daje im fijołki</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Fijołki świeże...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS i HELENA</naglowek_osoba>
<didaskalia>uśmiechają się</didaskalia>
<didaskalia>biorą fijołki</didaskalia>
<didaskalia>przechodzą</didaskalia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Z leża idą na inne leże.
</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA 2</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co to jest człowiek? myślę a nie wiem nic.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Chciałbyś mieć onę gładkość lic,/
co ma panicz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Chciałbym mieć tę gładką kobietę./
Co mi tam lice./
Zazdrośne mi się zdają te błyskawice/
Hektora, --- jak on to tak ogromnie szeroko/
broni naszego dwora/
i wie, że nie ujdzie zgonu...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Idzie, to jego pora.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Hasło.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Sława Iljonu!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Sława Iljonu hasło.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Stado wron się zrywa ze szczytu wieży zegarowej i lecą ku miastu wrzaskliwe</didaskalia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ptactwo wróżbą odwrzasło./
Cóż mówią? Kiedy zginę?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nigdy!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nigdy!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kto wstrzyma</wers_cd>/
bieg przeznaczeń i losy?/
Jestem i będę walczyć. --- Zginę. ---/
Gdzie ta dziewka, co wróży?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Chcesz ją widzieć?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie żądam.</wers_cd>/
Wiem już. ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zamkniona w wieży.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
A gdzie para kochanków?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Szukają leży.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 1</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zeszli ze swoich ganków/
i przeszli.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gdzie?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNIK 2</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Do zamku.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Snać miłość ich nie nuży,/
jak mnie nie nuży walka.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Król powstał już i Kralka/
i rozścielić przykazał dywany,/
bo przybędą sieść u skejskiej bramy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Idź, powiedz, że czekamy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁUDZY</naglowek_osoba>
<didaskalia>przynieśli kobierce i rozścielili</didaskalia>
<didaskalia>poczem odeszli</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 3</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Synu, radośną ci nowinę powiem,/
że Achilles nie walczy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czemu?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ciesz się więc, bo nic złego/
nie może stać się tobie./
Żyć będziesz.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie chcę tego.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O ty jedyna moja chlubo,/
o ty jedyna obrono,/
rozstać chciałbyś się z żoną/
kochającą i odbiec dziatek/
i nas u kresu latek/
ostawić samych? --- Zgubo!/
Iljonu zguba twoja myśl!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Moja wola!</wers_cd>/
Walczyć!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Za nas? Za miasto?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
A czemże wy jesteście?/
Ten podły gach z niewiastą,/
co się stroi w robrony/
fircynela, --- wam miły; ---/
to ja mam moje siły/
dla was ważyć?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Masz żonę.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
I ostawiam wam syna./
Pójdę, gdzie mnie godzina/
zawezwie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co cię zmusza?</wers_cd>/
Jaka to myśl przeklęta?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dusza!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Na ojca się porywa/
i chce zatrwożyć we mnie/
starca. --- O synu, synu./
Sam już ostanę ze starością./
Ciebie sława i wielkość uwodzi.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Sława mnie rodzi./
Tu stoję jej na straży./
Wyście ojciec, --- poważam, ---/
nie bierzcie mi to źle, --- że się odważam/
rzec, co moim jest bólem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Chciałem, byś ty był królem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Chcę, byście wy ostali.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mówisz nam, żeśmy mali;/
za mali, by sięgnąć ku tobie./
Duch cię niesie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ojcze, --- to, co ja robię</wers_cd>/
czynię dla się i przez się./
Jestem na to postawion/
walką, ustawną walką/
we świętości obronie./
Wytrwam i będę zbawion.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cóż jest ta świętość?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oto tem, co w mem łonie/
na samo wspomnienie/
żywiej porywa krew i sumienie/
ostawia wiecznie czyste:/
Ojczyzna, --- Ilijon ---/
żywe i wiekuiste.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Matka przysnęła.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Senne powietrze mgliste/
uśpiło ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Spiło starą.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zejdę chwilę ku żonie./
Bywajcie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Idź ku dziecku.</wers_cd>/
Gdzie Parys?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Aleksander?</wers_cd>/
Ze swoją przeszli pono/
tędy i tamtą stroną/
wrócą. --- Żegnajcie.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>poszedł ku pałacowi</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 4</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O jak pięknie nucą/
zegary wież od miasta,/
Hej, posłuchaj niewiasta./
Lubisz słuchać tych godzin./
Ocknij się.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Spominam dzień urodzin/
naszego pierworodnego, ---/
jak go wzięłam raz pierwszy na ręce/
a dzisiaj on rycerzem!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>W męce,</wers_cd>/
we wiecznej męce ducha./
Jakowejś władzy górnej słucha/
i ognie ma w sobie i żądze/
i serce zamknął na wrzeciądze,/
do których się nikt nie dobierze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Więc on jest nad wszystkie rycerze?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jedyny.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Widzę, jak był maleńki/
i u swojej mateńki/
bawił długie godziny,/
śmiejący i gwarliwy;/
dziecko małe.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wyrósł w męża, --- straszliwy;/
lata jego dostałe;/
duchem pierwszy nad twoje syny;/
wyrósł w męża.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jak się cieszę, że on zwycięża./
Nie prawdaż, że on zawdy pokona,/
że on pola każdemu dostanie,/
że bój jego wołanie,/
że masz chlubę w tym synie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Mieczem walczy, od miecza zginie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
On to wie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>On wie o tem.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czy przygnębion?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wspomniał tu coś przelotem;/
już nie pomnę, --- zabyłem./
Ja co inne myśliłem,/
gdy on mówił.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>A gdzie on się oddalił?</wers_cd>/
Czy ku żonie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ku żonie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zgadłam, --- serce ma w łonie./
Wiem, on ma w łonie serce.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS i HELENA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzą</didaskalia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<didaskalia>przed nimi</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Ot tam siedzą i gwarzą.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Co mówią? O mnie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Marzą.</wers_cd>/
Zdaje mi się, że mówią o Hektorze.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie o mnie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Myślą może.</wers_cd>/
Może o tobie myślą/
a o Hektorze bają.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Idź i każ, niech zagrają,/
to się starzy pocieszą z nami.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Będziem słuchać.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przybędą z luteńkami.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Niech wezmą te, co perłą/
sadzone, --- ze złotą struną.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MUZYKANTY</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzą</didaskalia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Widziałaś? --- Mam dziś runo.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Złote runo! --- A kiedy weźmiesz berło?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Muszę czekać.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Hektorowego zgonu.</wers_cd>/
Nie masz-że to prawa do tronu?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie mam.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Boś leniwy.</wers_cd>/
Mów z ojcami, niech berło oddadzą.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
I cóż ja zrobię z władzą?/
Cóż mi po niej? Mam ciebie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Będziesz pierwszy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie żądam.</wers_cd>/
Kiedy na cię poglądam,/
nie chcę nic, prócz kochania.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czyliżem tylko łania?/
A byłam już królową!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
No wyrzecz, mów to słowo:/
Kocham.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kocham, może.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
No rzecz mi: pójdźmy w łoże.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pójdźmy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Rzecz mi jeszcze:</wers_cd>/
że nie chcesz nic, nad kochanie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kochania chcę. ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czy słyszysz granie?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Słyszę. --- ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Luteńka nas kołysze.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>muzyka</didaskalia>

<nota><akap>ŚPIEWKA</akap></nota>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
1. Hej panienko, róże krasne/
da we twoim wianeczku.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLIKSENA</naglowek_osoba>
<didaskalia>siedząca u stóp <osoba>Hekuby</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
2. Hej paziku, piórka jasne/
da na twoim staneczku,/
<wers_wciety typ="6">rom tanà, rom dynà.</wers_wciety>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
3. Hej panienko, krasne róże/
da na twojej czapeńce.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLIKSENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
4. Hej paziku, grywasz w chórze,/
Klechać wodzi za ręce,/
<wers_wciety typ="6">rom tanà, rom dynà.</wers_wciety>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
5. Hej panienko, u matusie/
tulisz się przy robronie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLIKSENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
6. Chciałeś ty mojej gębusie;/
czym ci rada czyli nie,/
<wers_wciety typ="6">rom tanà, rom dynà.</wers_wciety>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAŹ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
7. Tyś mi rada i panienki/
da te twoje siostrusie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLIKSENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
8. Rade my twojej luteńki,/
da siedzim przy mamusie,/
<wers_wciety typ="6">rom tanà, rom dynà.</wers_wciety>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>muzyka</didaskalia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Starzy zdrzemnęli.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Drzemią.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gwiazdy świecą nad ziemią./
My świecim drugie gwiazdy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czas przystanął.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Noc cicha.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Słyszysz? --- Starzec oddycha./
Starcem być się nie zgodzę./
Chcę mrzeć młody.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ja chcę moją zachować urodę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ujmij, jeszcześ urodna.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja twych uścisków głodna;/
dla nich rzuciłam Spartę/
okryłam dom żałobą;/
żądze te nieprzeparte/
porwały mnie ku tobie;/
wiem że nieprawość czynię,/
wiem że źle, że źle robię;/
ale kocham, --- pożądam.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
W ciebie jeno poglądam./
Pójdź w łoże.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Idę z tobą.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<didaskalia>ocknął się</didaskalia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ocknęła się</didaskalia>


<naglowek_osoba>PARYS i HELENA</naglowek_osoba>
<didaskalia>przystanęli przed ojcami</didaskalia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ona powiedziała, że żaden z tych półbogów Achajów
nie ma takich jasnych włosów, jak ja.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Sokole mój.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ona powiedziała, że żaden z tych myślących Achajów nie ma tak myślących oczu, jak ja.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy ty sądzisz, chłopcze, że ona w ogóle co myśli?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Heleny</osoba></didaskalia>
<kwestia><akap>Czy ty co myślisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Właśnie myślę, jakbyś ty wyglądał, gdybyś włos zczesał jak tenejski Apollo.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A widzisz ojcze, myśli o mnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Myśli o peruce.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A właśnie porównała mnie z Apollinem i sądzę, że bardzo trafnie i gdyby Apollo wyglądał tak, jak ja, to nawet by mi się bardzo podobał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ja też tak myślę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Parysa</osoba></didaskalia>
<kwestia><akap>Sądzisz więc, że wygląda inaczej?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie myślałem o tem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAM</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A właśnie nad tem pomyśleć było warto. --- A gdzieżeś ty siebie widział?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Siebie? W studni.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
We zwierciadełko moje wciąż pogląda.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Na niem Izys wyobrażona.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Więc Izys całą trzyma w dłoni.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
I pieści.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>A Izys się nie płoni.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<didaskalia>wskazując <osoba>Helenę</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
A ona to się jeszcze rumieni,/
w swem oddaniu rumieńsza niż róże,/
których wieniec nosi u skroni.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No a czy wy wiecie, że wasza głupota to jest nasze nieszczęście?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
A czy to nie jest właśnie wasza cnota,/
że my możem być głupi dowoli/
pod osłoną waszego majestatu woli/
i majestatu siły.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
I ja tak myślę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tacy, co na roli</wers_cd>/
pracują, są, --- są i wojenni/
są w rzemiośle, we wszelkiem najemnicy dzienni./
Wszystkich masz ojcze, wszelakich,/
byś wzrok cieszył, --- stać cię i na takich,/
jak my: --- zupełnie boskich,/
spokojnych i beztroskich.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I ja tak myślę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gdybym walczył, to mógłby mnie kto zranić,/
mimo mojej biegłości, ot przypadek./
Niech więc Hektor, gdy zechce mnie ganić,/
pamięta, --- żem zrównoważony więcej, niż on. ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Chodźmy już.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Idźcie już dzieci.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Niech was strzegą Bogi, pieścidła moje.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Heleny</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Czy pójdziesz na pokoje?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie, wprost do łóżka.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Myślę to samo.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pa --- a!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PARYS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pa --- a mamo!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ostań zdrów.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Służka.</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA 5</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ty, która żyjesz wspomnieniami, powiedz mi, jakże ci się lepiej wydaję; czyli ten, co jestem dziś, czyli ten, jaki byłem ongi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jest-żeś to dzisiaj czem innem?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiek zmiany swoje przynosi a te drudzy widzą wyraźniej; więc i ty widzieć możesz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie dbam nic na to, co widzę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Patrzysz ino w przeszłość; ja ino ku temu patrzę, co przyjdzie, im dalej, im dalsze, tem mnie milsze i duszy mojej. I jakoż zbliżymy się k'sobie, we dwie rozbieżne myślą idąc strony?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Podaj mi rękę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Był to most ku naszemu zrozumieniu wzajemnemu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cieszą cię dzieci moje?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie, --- to już minęło.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Radują cię dzieci dzieci moich?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie, --- to już minęło./
Świat ich się zamknął,/
mój stoi otworem./
Ja widzę dalej, het poza ich żywot,/
który się zdaje krótki./
Tej nocy żyjem, ocknieni, marzący/
i wieczność ciągnie nas oboje;/
ciebie ku wiekom, co były, ---/
mnie ku wiekom, wiekom, które będą./
A oni, ci żyjący/
oni swoje moce i siły/
tej jednej zużyją nocy/
i w naszych oczach poginą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Rzekłeś. --- Czas znaczy się godziną./
Na wieży, --- słyszysz --- --- --- biją.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Biją zegary wież z różnych epok</didaskalia>
<didaskalia>na dalekich kościołach Krakowa:</didaskalia>

<didaskalia>I. Od strony Wisły:</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Dzwoń dzwoneczku dzwoń/
srebrem w srebrny głos,/
niesiesz się nad toń/
nad wiślany wrzos.
</strofa>
<strofa>
Graj dzwoneczku graj./
Fiołeczku woń,/
niesiesz się nad toń,/
we wiślany maj.
</strofa>
<strofa>
Toń dzwoneczku toń/
we wiślaną toń;/
fijołeczku woń./
Idzie maj nad błoń.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>II. Z wieży zegarowej; Kowale:</didaskalia>

<kwestia><strofa>Czas już czas:/
Młotem bijem cztery razy/
metalowy dzban./
Bierz za trzon,/
młotem ogniem bij w zarzewie./
Wołaj imię, wal!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Z wieży zygmuntowskiej: dzwon mniejszy</didaskalia>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zbigniewie!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Z wieży zegarowej; Kowale:</didaskalia>

<kwestia><strofa>Wali młot,/
hej na lot,/
bieżaj głosie huraganie,/
rota wstanie,/
zatętnią kopyta,/
aż się ozwie tętno w gruncie./
Wołaj miano, wal!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Z wieży zygmuntowskiej; dzwon wielki:</didaskalia>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zygmuncie!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>III. Od wieży wyższej maryjackiej:</didaskalia>

<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przejasną świecisz gloryją,/
promienna gwiazdolica,/
w łunach twoja wieżyca.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Od wieży niższej maryjackiej; dzwon:</didaskalia>

<kwestia><akap/><wers_cd>Maryjo!</wers_cd></kwestia>

<didaskalia>Od wieży wyższej maryjackiej:</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gwiazdy Cię wieńcem kryją;/
stajesz promienna w świetle/
na gwiazd iskrzącej mietle.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Od wieży niższej maryjackiej; dzwon:</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Maryjo!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Od wieży wyższej maryjackiej:</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tęcze Ciebie owiją/
zanim zapłoną jutrznie./
Ty weźmiesz w piersi włócznie.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Od wieży niższej maryjackiej; dzwon:</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Maryjo!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Od wieży wyższej maryjackiej:</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Biała czysta lilijo,/
o przenajświętsza Panno,/
zaświeć gwiazdę poranną.</strofa></kwestia>

<didaskalia>(Od wieży niższej maryjackiej; dzwon:)</didaskalia>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Maryjo!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>(IV. Z wieży wyższej maryjackiej, hejnał:)</didaskalia>

<kwestia><strofa>
Hej aż po skłon/
nad kwietną ruń, na pole/
skrzydlaty leć sokole,/
skrzydła zatocz w półkole,/
nad śpiące bramy polatuj.
</strofa>
<strofa>Pani z gwiazdą na czole,/
w błękitów drogiem odzieniu,/
na złocistym wieży pierścieniu,/
na złocistej u wieży koronie/
przystanęła gdzie grają./
Chorągwie na przestrzeni/
iskrzą łuną promieni./
Pani tuli gołębie przy łonie;/
Anioły ma w orszaku.</strofa>
<strofa>Hej polatuj, złocisty ptaku,/
hej polatuj, za tobą śpiewają./
Hej ponad las,/
na pole, błonie, na błoń,/
na kwietną, kwiecistą darń/
ptaku przemocny fruń/
na strojną ruń/
i wołaj zagrodnikowi/
i wołaj zagrodnice/
niech sierpy ostrzą na świt./
Pani cała w promieniach/
nastąpiła na rogi-księżyce.</strofa></kwestia>

<didaskalia>V. Od strony klasztoru Bernardynów:</didaskalia>

<kwestia><strofa>
Wstańcie mnichy na pacierze,/
bierzcie włosiennice,/
mówcie Ave, mówcie Wierzę./
Jutrznia dzwoni,/
ptak świergoce,/
zapalcie gromnice.
</strofa>
<strofa>
Zejdą noce, przejdą noce,/
mówcie litanije./
Ogród pełen świergotania/
we świtaniu żyje.
</strofa>
<strofa>
Wisła płynie, woda bieży/
pod klasztorne wieże;/
hej pod górą panna leży,/
na górze rycerze.
</strofa>
<strofa>
W Sandomierzu posłyszeli,/
usłyszą w Warszawie;/
hej z wichrami pobieżeli/
w porannej wyprawie.
</strofa>
<strofa>
Wrócą zbrojni na galarze,/
Wisła się nie wróci./
Stawcie świece na ołtarze,/
Ave świt zanuci.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>VI. Od labiryntu domostw na podegrodziu:</didaskalia>

<naglowek_osoba>Z OKIENKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Samam se ostała,/
sama w pokoiku;/
kogóżbym czekała,/
powiedz mi paziku?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LUTNIŚCI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie sama ty, sama,/
sypia z tobą ktosi,/
otwiera się brama,/
konik ci go nosi.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>Z OKIENKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ktoś-ci do mnie chodzi,/
koniczek go nosi,/
koniczek go wodzi,/
u bramy się prosi.</strofa>
<strofa>
Prosi się u bramy,/
prosi u okienka,/
od roku się znamy,/
jeszczem-jest panienka.
</strofa></kwestia>

<!--TRIM:4-->


<naglowek_osoba>LUTNIŚCI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Do roku, do lata,/
do lata, do maja,/
przyśleć tobie swata,/
jużci go ustraja.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>Z OKIENKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie wpuszczę swacika,/
czekać będzie samy,/
nie wpuszczę konika,/
ostanę u mamy.
</strofa>
<strofa>
Dziewuszeczka będę,/
co mi tam o kogo,/
płócienka uprzędę,/
matusia pomogą.
</strofa>
<strofa>
Śpiewam cieniusieńko,/
jako ten ptaszeczek,/
nicią złociusieńką/
naszywam staneczek.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LUTNIŚCI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ostań se u mamy,/
cieniusieńko śpiewaj,/
złociusieńką nicią/
staneczek naszywaj.
</strofa>
<strofa>
Naszywaj staneczek,/
staneczka przymierzaj,/
przyjdzie kochaneczek,/
otwieraj mu ścieżaj.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR i ANDROMAKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>od strony pałacu zamkowego</didaskalia>
<didaskalia>idą w uścisku</didaskalia>


<naglowek_osoba>ANDROMAKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czyli mi wrócisz o poranku?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Na miecze idę w wielki bój.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANDROMAKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Żegnaj mi mężu i kochanku,/
olbrzymie w złocie dźwięcznych zbrój./
Powrócisz mi ty o poranku?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Iść muszę, kędy sztandar mój,/
kędy proporzec załopoce;/
przeznaczeń wicher go podrywa;/
tam wiem, że Bóg Hektora wzywa,/
bym szedł i walcząc przetrwał noce./
Żegnaj kochanko, żono miła./
Wiem, jaka moja moc i siła/
wiem, jaka wola, ostań doma.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANDROMAKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Godzina żadna niewiadoma.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wracałem zawdy, jutro wrócę/
o szarym, bladym pierwszym świcie,/
ciało na pastwę sępom rzucę,/
na pastwę krukom moje życie/
a duchem k'tobie lgnę jedyna./
Pozostań --- ty, --- wychowaj syna.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANDROMAKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gdy syn dojrzeje, cóż mu powiem?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
By szedł, jak ojciec, moim śladem./
Nie zginę, nie, --- rozpogódź lice,/
z pierwszem świtaniem wrócę bladem./
Iść muszę. Znasz mą tajemnicę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANDROMAKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jedno wiem tylko, że mię rzucasz,/
samotną w opuszczeniu wdowiem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Na drogę próżną skargę wołasz./
Wróg się raduje smętkiem twoim./
Ani mię łzami strzymać zdołasz./
Jakoż tajemne słowo powiem?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANDROMAKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Idź i powracaj mężem moim!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gdy mnie pochłonie walka krwawa,/
każ iść synowi za mną!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANDROMAKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Sława!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<didaskalia>zstępuje po schodach w niższe zatocze barbakanu, zamkowego</didaskalia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<didaskalia>pogląda ku niemu, chyląc się przez krenelaże muru</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Synu miły, złóż oręż siekący./
Pojrzy ku mnie, synu, w górę chwilę./
Wiesz, jako mam cię mile,/
wszem sercem ku tobie pragnący.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ojcze, męże tam mnodzy stoją,/
nawołują a patrzą na Troją;/
wszyscy społem w kole się zebrali./
Nie trza ojcze, by na mnie czekali.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Synu, zejmij przyciężkiej tarcze./
Pojrzy ku mnie chwilę w górę twarzą./
Nie wiem, jakieć się losy przydarzą?/
Nie wiem, czyli tej wojnie wystarczę?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ojcze, wiesz, jakoś mi jest miły,/
jakoć kocham przy dzieciach i żenie;/
ale głos twój odbiera mi siły./
Siłę jeno mój naród ma w cenie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Synu miły, jeszcze czasu siła,/
starczy walce, orężnej szermierce./
Troska serce moje dziś pożyła/
i tęsknotą wielką bije serce.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ojcze drogi, ojcze mój stareńki,/
idź do dworca, ku mojej rodzinie,/
gdzie syn został u piersi maleńki;/
mnie musieć ostać przy czynie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Synu, żalę się twojej stałości,/
już z dala oszczepy mi widne,/
i ramiona co łamią twe kości/
i wydzierców bezprawia ohydne.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Widzieć, ojcze, ten tasak, co siecze,/
co ku mojej chyli się zbroi./
Ostań, patrzaj, żałosny człowiecze,/
jak za ciebie męże giną twoi./
Za ojczyznę, za dworzec i żonę,/
za me dzieci i bratów i syny./
Bądźcie zdrowe miłoście stracone,/
wstańcie w oczach waszych moje czyny./
Bądźcie zdrowi za murów ostoją,/
bądźcie zdrowi ukryci w komnatach./
Wasz ja rycerz ostałem przed Troją/
waszym bogiem powrócę po latach.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRIAMUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bywaj zdrowy mój synu przemiły,/
w tobie całą pokładam nadzieję,/
wszystkie losy złożyłem w twe siły,/
wielkie serce w twej piersi goreje.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ojcze, głos twój, idący z wysoka,/
siły mi tęgie odbiera./
Ojcze, patrzaj, oto noc głęboka./
Ojcze, patrzaj, jak Hektor umiera.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KASSANDRA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zstępuje i przystaje przed ojcami</didaskalia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O urodziwa płaczko,/
dziewo Apollinowa,/
urągliwa biadaczko,/
szczęśliwa, nieszczęśliwa./
Padnij przy mem kolenie,/
utul się przy mem łonie,/
o mym szepnij mi zgonie,/
co rzekło przeznaczenie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KASSANDRA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Apollo, matko moja,/
mateńko moja stara,/
pytać mi jego wara;/
patrz, jeszcze stoi Troja,/
jeszcze mocne jej mury,/
jeszcze męże we zbroi,/
jeszcze tańczą twe córy,/
przez dwadzieścia pokoi./
Jeszcze grają lutnisty,/
jeszcze gędzą harfiarze,/
jeszcze płoną ołtarze,/
a dym się wije czysty.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Córko, masz mi powiadać,/
o mym stosie, o doli;/
skoro będę w niewoli,/
nade mną będziesz biadać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KASSANDRA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Matko, budzisz mię w słowie,/
w niewoli byłam w wieży/
w tej starganej odzieży,/
gdzie mnie więżą królowie./
Królów złamię niewolę,/
pęta moje rozkuję,/
matko, ogień mam w czole,/
Apollina moc czuję./
Hej, Apollu, grot pali,/
grot w mej piersi wrażony,/
krucy będą krakali/
ponad zamek zburzony.
</strofa>
<didaskalia>wstała</didaskalia>
<strofa>
Nie będzie już dla was dnia,/
ani słońca, ni zorzy;/
ni tej zorzy rumiennej promieniem,/
ni tego słońca z ramieniem/
złotem.
</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Andromaki</osoba></didaskalia>
<strofa>
Nie wyglądaj męża z powrotem!
</strofa>
<didaskalia>w zapamiętaniu</didaskalia>
<strofa>
Hej krucy! lećcie wielkim zawrotem,/
rozwińcie mroczne skrzydła,/
posiadajcie na blanki, na fosy;/
widzowie zaciekawieni,/
jak tam w ogniowej czerwieni/
Ilijonu ważą się losy;/
jak rycerze z pancernem odzieniem/
kruszą na tarczach młoty!
</strofa>
<didaskalia>goni <osoba>Andromakę</osoba></didaskalia>
<strofa>
Chwytajcie tę szaloną,/
co wyszła patrzeć na obroty/
walczących. --- Komuś ty żoną?/
Nie wróci mąż twój z pola./
Hej stróże, strażnice, hola!/
Zagnajcie onę do dwora!/
Wiedźma! Żona Hektora!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRAŻNICY</naglowek_osoba>
<didaskalia>ukazują się w głębi</didaskalia>


<naglowek_osoba>KASSANDRA</naglowek_osoba>
<didaskalia>przegania <osoba>Andromakę</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>ANDROMAKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ucieka</didaskalia>


<naglowek_osoba>KASSANDRA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Do mnie zlatujcie krucy!/
Krukowie, lećcie do mnie!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRUCY</naglowek_osoba>
<didaskalia>zlatują się</didaskalia>


<naglowek_osoba>KASSANDRA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czarny mój, czarnoskrzydły,/
ulubiony nocy powierniku,/
przysiądź i patrz i płakaj./
A gdy ujrzysz rycerzy, to zakrakaj./
Pancerz pod mieczem gra...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRUK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kra-a, kra-a, kra-a.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KASSANDRA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dziób twój czarny, przyostry,/
przytul się do mnie, siostry,/
osłoń mnie piórem./
Tam walczą moi bratowie/
a bracia twoi chórem/
posiedli, jak czarne mrowie/
przypory zamczyska./
Na księżycowej mietle/
roją się w świetle./
A ty, kochanku, krakaj/
a gdy ujrzysz rycerzy, to zapłakaj./
Pancerz pod mieczom gra.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRUK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kra-a, kra-a, kra-a.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEKTOR i AJAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>występują na dolnem okołu</didaskalia>
<didaskalia>cali srebrni, złociści w księżycu</didaskalia>
<didaskalia>łyskają mieczem i tarczą</didaskalia>
<didaskalia>sieczą</didaskalia>


<naglowek_osoba>KASSANDRA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Hej, Wisłą płynie kra./
Kochanku patrzaj, krakaj.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRUK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kra-a, kra-a, kra-a.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KASSANDRA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hej spływa wodą kra./
Wiosna, --- kto jej doczeka --- ?/
Drzewa a kierz się w liście/
postroją na jej przyście...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRUK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kra-a, kra-a, kra-a.
</strofa></kwestia>




<naglowek_akt>AKT III</naglowek_akt>

<lista_osob>
<naglowek_listy>DRAMATIS PERSONAE:</naglowek_listy>
<lista_osoba><osoba>IZAAK</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>REBEKA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>EZAW</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>JAKÓB</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>LABAN</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>RACHELA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>LIA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>PASTERZE</osoba></lista_osoba>
</lista_osob>

<strofa>
<didask_tekst>To pamiętacie, jak ściany kościoła,</didask_tekst>/
<didask_tekst>w dalekiej Flandryi wydziergana zdobi</didask_tekst>/
<didask_tekst>gobelinowa ,,HISTORIA JACOBI".</didask_tekst>/
<didask_tekst>Nasampierw scena, jako ojciec woła</didask_tekst>/
<didask_tekst>syna starszego i rzekł: niech sposobi</didask_tekst>/
<didask_tekst>koźlę, --- a zanim ten z powrotem zdoła,</didask_tekst>/
<didask_tekst>już brat go ubiegł. Więc indziej sen sługi</didask_tekst>/
<didask_tekst>bożego w Bethel i orszak ów długi</didask_tekst>/
<didask_tekst>aniołów, jako idą po drabinie.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Jak Bóg mu kazał na śnie, tak on w czynie</didask_tekst>/
<didask_tekst>to spełnił, wstawszy. Zaś ówdzie spotkanie</didask_tekst>/
<didask_tekst>z Rachelą, gdy się owce u źródeł poją.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Jak ją objął uściskiem i nazywał swoją</didask_tekst>/
<didask_tekst>siostrą. Więc Laban go do dom przyjmuje</didask_tekst>/
<didask_tekst>i starszą córkę dać mu obiecuje.</didask_tekst>
</strofa>
<strofa><didask_tekst>Ta się historya rozegra przed wami,</didask_tekst>/
<didask_tekst>w wyblakłych, sutych strojach gobelinów,</didask_tekst>/
<didask_tekst>na wielkich stopniach między kaplicami,</didask_tekst>/
<didask_tekst>kędy bram dwoje. --- Izaak się wlecze,</didask_tekst>/
<didask_tekst>na długich kijach oparty barkami.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Wiedzie ze sobą starszego ze synów</didask_tekst>/
<didask_tekst>Ezawa. --- Oto teraz tak doń rzecze:</didask_tekst></strofa>



<naglowek_scena>SCENA 1</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Synu mój.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Owom ja.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Widzisz, żem się zestarzał, a nie wiem dnia śmierci mojej. Weźmi broń twoją, sajdak i łuk a wynijdź na pole: a gdy polując co ugodzisz, uczyń mi stąd potrawę, jako wiesz wolę moją i przynieś, abym jadł i aby błogosławiła tobie dusza moja, niż umrę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<didaskalia>odchodzi</didaskalia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<didaskalia>oddala się</didaskalia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>idzie za matką</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 2</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Słyszałam ojca twego gadającego z Ezawem bratem twoim i mówiącego mu: przynieś mi z łowu twego a uczyń potrawę, abym jadł i błogosławił ci przed Panem, pierwej niźli umrę.</akap>
<akap>Teraz tedy, synu mój, przestań na radzie mojej: a szedłszy do trzody, przynieś mi dwoje koźląt, co lepszych, abym z nich uczyniła potrawy ojcu twemu, których rad pożywa.</akap>
<akap>Które, gdy mu przyniesiesz a naje się, abyć błogosławił pierwej niźli umrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiesz, iż Ezaw brat mój jest człowiek kosmaty a ja goły.</akap>
<akap>Jeśli się mnie dotknie ojciec mój, a poczuje, boję się, aby nie mniemał, żem chciał z niego szydzić, i przywiodę na się przekleństwo miasto błogosławieństwa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na mnie niech będzie to przekleństwo, synu mój, i tylko słuchaj głosu mego a szedłszy przynieś, com rzekła.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>oddala się</didaskalia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi</didaskalia>
<didaskalia>ze sajdakiem i łukiem</didaskalia>
<didaskalia>zatrzymuje <osoba>Jakóba</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>oddala się</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 3</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gdzie spieszysz bracie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Mać kazali.</wers_cd>/
Kędyż ty spieszysz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ojciec każe.</wers_cd>/
Cóż się frasujesz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wstyd mnie pali.</wers_cd>/
Czyli ty bracie mnie zgadujesz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wiem, że cię mać nade mnie chwali,/
lecz ciebie za to nie winuję./
Żyjemy zgodnie, jako druhy/
i miłość k'tobie we mnie trwałą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Toż i to pamiętanie trwale,/
żeście za chleb i soczewicę/
mnie pierworodztwo swe przedali.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż wam się wstydem łuni lice/
i wspominacie, co się stało/
a czemu wszelkiej przeczę siły --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Głód i pragnienie cię zmusiły/
a niebo siłę słowu dało.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
A teraz oto idę w pole,/
bym upolował, co się zdarzy/
a co ułowić łukiem zdolę,/
z tego się ojcu karm uwarzy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ojciec chce ciebie wyznać panem?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Błogosławieństwo ma być danem/
mnie przez rąk położenie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Idź, goń i spełniaj przeznaczenie.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>oddala się</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 4</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>W pole, hej w pole, --- w lot --- na łów!/
Obłoki gońcie, --- wichrze wiej,/
do borów gnam, do kniej./
Rzeźki się czuję, silny, zdrów./
Ojcze, ułowię zwierza! Hej!/
Gnaj wichrze, hej, obłoku leć!/
Szczęśliwa gwiazdo, świeć mi, świeć./
Będę panem!/
Hej, słudzy moi, ze mną w lot/
na łów, na łów, na bór./
Zadmijcie w róg!</strofa></kwestia>

<didaskalia>zadął w róg</didaskalia>
<didaskalia>słychać granie rogów zewsząd</didaskalia>
<didaskalia>oddala się</didaskalia>
<didaskalia>za nim służba i domownicy</didaskalia>
<didaskalia>prowadzą psy gończe</didaskalia>
<didaskalia>zbrojni w łuki i oszczepy</didaskalia>
<didaskalia>przechodzą.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 5</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi</didaskalia>
<didaskalia>patrzy za bratem i jego sługami</didaskalia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zbliża się ku niemu, niosąca stroje</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Oto szaty dla ciebie niosę./
Co najprzedniejsze wybierałam./
Nadziej to na się.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Płonę, pałam.</wers_cd>/
Chcesz matko, abym kłamał?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dawno już brat twój cześć swą złamał,/
gdy tobie przedał swoją miarę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jeno czy ojciec da nam wiarę?/
Jeno czy ojciec nam uwierzy?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Te skórki przydam do odzieży,/
wtedy nie pozna.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kłamać każesz?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czy myślisz, że się winą zmażesz?/
Rób, co ci każę; zyskasz zasię/
to, co na zawsze możesz stracić.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przekleństwo brata biorę na się;/
jegoż się krzywdą mam bogacić?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Chwyć, co los daje ci do ręki.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Matko, za wieczną pamięć męki?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Z przekleństwa ciebie Bóg rozwiąże./
Przebłagasz Boga twym żywotem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czynię, co każesz.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czyń, co każę.</wers_cd>/
Zejdziesz ku ojcu --- z twemi dary,/
nim brat twój zdąży z powrotem./
Oto twój ojciec idzie stary.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi</didaskalia>
<didaskalia>usiada</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 6</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do syna</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Uklęknij.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>zbliża się ku ojcu i uklęka</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ojcze!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Głos Jakóbów. ---</wers_cd>/
Ezaw-eś jest, mój pierworodny?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jam jest i czuję się niegodny.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Te ręce godnym ciebie czynią./
Będziesz nad inne wszystkie stawion.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ojcze mój!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do syna</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Milcz!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bądź błogosławion.</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>kładzie dłonie na głowę <osoba>Jakóba</osoba></didaskalia>
<strofa>
A teraz idźmy strawy pożyć.
</strofa>
<didaskalia>obejmując syna</didaskalia>
<didaskalia>dźwiga się</didaskalia>
<didaskalia>wiedzie ku głębi syna</didaskalia>
<didaskalia>na którym się opiera</didaskalia>
<strofa>
Jakoś tak szybko złowić zdążył?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Bóg mu poszczęścił.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bóg zaciążył</wers_cd>/
straszliwą dłonią nad mym bratem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Będziesz rozrastać się i mnożyć./
Będziesz wywyższon i postawion/
nad wszystkie inne panem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Katem!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Bądź ręką starca błogosławion/
na żywot długi.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>W kłamstwa wstydzie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do syna</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Oddal się!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Matko! Ezaw idzie!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi</didaskalia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>oddala się</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>idzie za matką</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 7</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wstań ojcze, a raduj się z łowu syna twojego, aby mi błogosławiła dusza twoja.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Któżeś ty jest?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jam jest syn twój pierworodny Ezaw.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Któż tedy ono jest, który mi dawno łów ugoniony przyniósł i cieszyłem się ze wszystkiego pierwej, niźliś ty przyszedł i błogosławiłem mu i będzie błogosławionym.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Mój brat oszustem, was okłamał?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przyszedł rodzony twój zdradliwie/
i sprawił, żem twą prawdę złamał,/
gdy on w błogosławieństwie żywie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Błogosław i mnie ojcze mój.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przyszedł rodzony twój zdradliwie i wziął błogosławieństwo twoje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Podszedł mię już oto drugi raz; pierworodztwo moje przedtem wziął a teraz powtóre podchwycił błogosławieństwo moje.</akap>
<akap>Izali nie zostawiłeś i mnie błogosławieństwa?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Panem-em go twoim postanowił, i wszystkę bracią jego poddałem mu w niewolę; zbożem i winem umocniłem go a tobie potem, synu mój, co dalej czynić mam?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Izali jedno tylko masz błogosławieństwo ojcze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W tłustości ziemie a w rosie niebieskiej z wierzchu będzie błogosławieństwo twoje. Z miecza żyć będziesz a będziesz służył bratu twemu. Ale przyjdzie czas,
kiedy zrzucisz i rozwiążesz jarzmo jego z szyje twojej.</akap></kwestia>

<didaskalia>odchodzi</didaskalia>
<didaskalia>wyprowadzony przez sługi</didaskalia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przyjdąć dni żałoby ojca mego i zabiję Jakóba brata mego.</akap></kwestia>

<didaskalia>odchodzi</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 8</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi za matką</didaskalia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Oto Ezaw, brat twój, grozi, aby cię zabił.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>opuścił głowę</didaskalia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przeto teraz, synu mój, słuchaj głosu mego a wstawszy uciecz do Labana brata mego, do Haran.</akap>
<akap>I pomieszkasz z nim przez mały czas, aż się uspokoi zapalczywość brata twego i przestanie rozgniewanie jego i zapomni tego, coś mu uczynił. Potym
poślę i przyprowadzę cię tu stamtąd. Przecz obydwu synów dnia jednego mam postradać?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi --- wprowadzony przez sługi</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>usuwa się w bok</didaskalia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tęskno mnie żyć dla córek Hetejskich; jeśliże nie pojmie Jakób żonę z narodu tej ziemie, żyć nie chcę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<didaskalia>każe przywołać <osoba>Jakóba</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>podchodzi i staje przed ojcami</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 9</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>IZAAK</naglowek_osoba>
<didaskalia>do syna</didaskalia>
<kwestia><akap>Nie pojmuj żony z narodu Chananejskiego, ale idź i udaj się do Mezopotamii Syryjskiej, do domu Bathuela, ojca matki twojej i weźmij sobie stamtąd żonę z córek Labana wuja twego. A Bóg wszechmogący niech ci błogosławi i niech cię rozrodzi i rozmnoży, abyś był na mnóstwo ludzi.</akap>
<akap>A niech ci da błogosławieństwa Abrahamowe i nasieniu twemu po tobie, abyś osiadł ziemię pielgrzymowania twego, którą obiecał dziadowi twemu.</akap></kwestia>

<didaskalia>oddala się</didaskalia>
<didaskalia>wyprowadzony przez sługi</didaskalia>


<naglowek_osoba>REBEKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>uściskała syna</didaskalia>
<didaskalia>oddaliła się za domownikami</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>został sam</didaskalia>
<didaskalia>zstępuje ze schodów.</didaskalia>
<didaskalia>U najpierwszego stopnia przysiadł</didaskalia>
<didaskalia>i głowę złożył wspartą o węgar pierwszej bramy</didaskalia>
<didaskalia>zasnął</didaskalia>

<strofa>
<didask_tekst>Na zegarze wybija godzina,</didask_tekst>/
<didask_tekst>na zegarze godzina uderza,</didask_tekst>/
<didask_tekst>czas się świętych przejawów poczyna,</didask_tekst>/
<didask_tekst>czas Niebios i Ziemi przymierza.</didask_tekst>
</strofa>

<strofa><didask_tekst>Rozwierajcie się podwoje Syonu!</didask_tekst>/
<didask_tekst>Na ścieżaj stają wrota.</didask_tekst></strofa>

<strofa>
<didask_tekst>Idą posły od Boga, od Tronu.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Idzie wieszczów bożych długa rota.</didask_tekst>
</strofa>

<strofa>
<didask_tekst>i przystają na stopniach i idą,</didask_tekst>/
<didask_tekst>dalmatyk wstrząsając egidą.</didask_tekst>
</strofa>

<strofa><didask_tekst>I przystają i zstępują ku bronie,</didask_tekst>/
<didask_tekst>w szat długich strojnym robronie.</didask_tekst></strofa>

<strofa>
<didask_tekst>I przystają i zstępują ku bramie</didask_tekst>/
<didask_tekst>i nad śpiącym każdy wznosi ramię.</didask_tekst>
</strofa>



<naglowek_scena>SCENA 10</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>ANIOŁOWIE SNU JAKÓBOWEGO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>1. Witaj promieniu życia./
2. Żegnaj mi słońce dnia./
1. Zawitaj jutrznio, zorzo./
2. Zanika krasa twa.</strofa>

<strofa>3. Promieniu żywy wschodzisz./
4. Zamierasz świetny dniu./
3. Po świateł morzu brodzisz./
4. Głowę kładziesz na pniu./
Skazańcze, śmierć cię goni./
3. Ku życiu wnijdź nowemu./
Tysiąc cię potęg broni.</strofa>

<strofa>5. Przed tobą sława, mienie,/
przed tobą żywot boży./
6. Za tobą pokolenie/
zamarłych, klątwę trwoży./
5. Przed tobą złości, żądze;/
nasycisz twoje usta./
6. Za tobą zawarto wrzeciądze/
i noc przed tobą pusta./
5. Łask źródło dla cię spłynie;/
ty łaską żyjesz chwili./
6. Szczęście twe mrze w godzinie./
Proch są ci, co wierzyli./
5. Co zechcesz, zyskasz prośbą/
i wnijdziesz w chwałę siły./
6. Zagrodzęć Raju groźbą,/
by węże cię strwożyły.</strofa>

<strofa>7. Przemożesz siły wrogie,/
ramieniem męża złamiesz./
8. Twe władze za ubogie;/
potęgę twoją skłamiesz./
7. Gdy k'tobie twarzy schylę,/
niebo ukażę z proga./
8. Pod stopy rzucę dyle,/
goździem zakrwawi noga;/
byś znał, że idąc w trudzie,/
nie sięgniesz drogi szczytu./
7. Uczynięć pierwszym w ludzie;/
dam poznać sytość bytu.</strofa>

<strofa>2. Szczodrą Twą łaską Panie/
przywrócisz mnie do łona/
i dasz Twe królowanie,/
gdy ciało w trwodze skona./
1. A gdy już mnie wyżeniesz/
ze szczytów Twego domu,/
choć pozwól kęs mi przysiąść/
u bram Twych, tu u złomu.</strofa>

<strofa>4. Gdy zechcesz, wszystko może/
żywototwórcza władza./
Porzucam nędzy łoże,/
gdy moc mię Twa odradza./
3. Gdy moc mię Twoja strąca,/
za przeznaczeniem muszę,/
w przepaść dusza idąca/
Ulituj mojej dusze.</strofa>

<strofa>
6. Tak nowe co dnia budzisz./
5. Tak co dnia męką trudzisz./
6. Tak z nocy Twe wywodzisz./
5. Tak szczęściem zwodnem łudzisz.
</strofa>

<strofa>8. Tak czynisz mnie potęgą,/
którym był marnym pyłem./
7. Tak wijesz żywot wstęgą,/
żem pył, gdy siłą byłem;/
na nicość obrócony,/
ku szczytom gdy dążyłem./
8. Świetność mi wracasz znowu,/
na Twe zwołujesz trony,/
bym z Tobą w królowaniu/
zapomniał, co przebyłem.</strofa></kwestia>

<strofa><didask_tekst>I znów świątyni wrota zwarte</didask_tekst>/
<didask_tekst>na żelaznych wrzeciądzów zapory.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Jakób powstał i oczy otwarte</didask_tekst>/
<didask_tekst>dłońmi przetarł i podniósł się skory</didask_tekst>/
<didask_tekst>i dzban, gdzie oliwy zawarte,</didask_tekst>/
<didask_tekst>ujął w dłonie, napełnił zeń czarę.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Na wezgłowie wylał na ofiarę,</didask_tekst>/
<didask_tekst>na ów kamień, gdzie czas prześnił spory,</didask_tekst>/
<didask_tekst>owo miejsce Bethel, gdzie miał leże.</didask_tekst>/
<didask_tekst>A już przyszli ku miejscu pasterze.</didask_tekst></strofa>


<naglowek_osoba>PASTERZE</naglowek_osoba>
<didaskalia>się gromadzą</didaskalia>
<didaskalia>wsparli głowy na kijach, wyczekujący</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Owóż co pod kamieniem tym wielkim?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PASTERZE</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Źródło czyste.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bracia, a skąd-eście?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PASTERZE</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z Haran.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Znacieli Labana, syna Nachorowego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PASTERZE</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Znamy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zdrówli?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PASTERZE</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zdrów. A oto Rachel, córka jego, idzie ze stadem swojem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeszcze nie czas gnać stada do owczarniej; napójcie pierwej owce a tak je zasię na paszą żeńcie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PASTERZE</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie możemy, aż się wszystkie stada zgromadzą. I odwalimy kamień z wierzchu studnie, abyśmy napoili stada.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>odwala kamień</didaskalia>
<didaskalia>ukazuje się źródło czyste</didaskalia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<didaskalia>się płoni</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>całuje ją</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 11</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dziewczę, twe usta.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Usta twoje.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Chylisz się ku mnie pełny kwiecie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pij słodycz kwiatu, mężu miły./
Z daleka ku nam snać idziecie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Skrzepiłem źródłem moje siły./
Przyszłaś ku źródłu, kędy stoję.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ramieniem dajesz mi osłonę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Już wędrowanie me skończone.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tęsknotę sycisz serca mego/
i słowem pieścisz uszy miłem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Słowem mi dźwięczysz rajski ptaku./
Z rozkazu idę tu Bożego.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wyrozumiałam twe wołanie./
Ze mną do ojca pójdź mojego.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wola się twoja niechaj stanie./
Długom Bożego czekał znaku;/
w wołaniu twojem go zgaduję.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Rzec chciałam: ino was miłuję.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Rachelo.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Miłośny panie.</wers_cd>/
Bywało śniłam przybysza,/
że wichry go przygonią,/
że jego przyniosą wołanie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Rachelo!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Gdy gnałam stada,</wers_cd>/
w wodę krynic patrzę ustaloną,/
czyli ujrzę krasej mojej twarzy/
i człowiek, co za mną się schyli,/
z głębin wody pojrzy ku mnie zjawion,/
mój będzie mąż.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Od ojców jestem wyprawion,/
bym szedł przed dom Bathuela,/
macierzy ojca i pana.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdy dzisiaj nadeszłam z rana,/
oto studnię zakryli/
kamienia ciężką przywałą,/
a moje tam skryte obilcze/
pod głazem żywe ostało./
Tyś kamień odwalił strumienia,/
tyś mnie zawołał z imienia;/
patrz, jako obraz mój znika/
pod wody szklącą topielą,/
jak kręgi się farbią i dzielą/
od świateł mdłego promyka.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Rachelo, --- Rachelo, --- Rachelo.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdy patrzyłam ku polom i skałom,/
ku słońcu przez kierz topoli,/
gdzie ptacy trzęśli śpiewem gałęzie,/
cale rannym oddani chorałom, ---/
a pasterze stada wodzą po roli,/
flety wiążąc w rzemienne uwięzie,/
pieśń wodzą ku bożym chwałom,/
upatrywałam, czyli/
przybysz się zjawi z tej strony/
i wołaniem zawoła mnie żony,/
gdy się słońcu gałązki rozdzielą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Rachelo!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Panie mój z woli.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Rachelo, --- Rachelo, --- Rachelo.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>w otoczeniu niewiast i mężów wyszedł z podwojów katedry i przystanął na progu.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>podchodzi i chyta jego bioder</didaskalia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>ujmuje jego bioder</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>powstaje</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 12</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jesteś kość moja i ciało moje.</akap>
<akap>Służ mnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Rzekłeś. Pójdę na służbę twoją.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Izaż, żeś mi brat, darmo mi służyć będziesz?</akap>
<akap>Powiedz, co za wysługę chcesz wziąć?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Będęć służył za Rachelę córkę twoją młodszą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Lepiejci żeć ją tobie dam, niż inszemu mężowi.</akap><akap>Mieszkaj u mnie.</akap></kwestia>

<strofa>
<didask_tekst>Wtem sługowie otoczą ich kołem</didask_tekst>/
<didask_tekst>i do bram gontyny wewodzą</didask_tekst>/
<didask_tekst>a wtórują im śpiewem wesołem</didask_tekst>/
<didask_tekst>i choroły weselne wywodzą.</didask_tekst>
</strofa>

<strofa>
<didask_tekst>Taneczne wodzą się pary</didask_tekst>/
<didask_tekst>a śpiewy zawodzą weselne;</didask_tekst>/
<didask_tekst>już płoną kadzidła ofiary;</didask_tekst>/
<didask_tekst>organy wtórują kościelne.</didask_tekst>
</strofa>

<strofa>
<didask_tekst>Taneczne pary przechodzą</didask_tekst>/
<didask_tekst>i milkną w kościoła głębi:</didask_tekst>/
<didask_tekst>śpiewy chóralne zawodzą</didask_tekst>/
<didask_tekst>a organ im dziewośłębi.</didask_tekst>
</strofa>

<strofa>
<didask_tekst>Z weselnych godów gospody</didask_tekst>/
<didask_tekst>naprzód oto idzie mąż młody</didask_tekst>/
<didask_tekst>i wiedzie swą poślubioną,</didask_tekst>/
<didask_tekst>owitą ślubną zasłoną.</didask_tekst>
</strofa>



<naglowek_scena>SCENA 13</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Któż to w ujęciu mojem nocy tej spoczął?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>rozchyla się ze ślubnych osłon</didaskalia>
<kwestia><akap>Mnie oto pieściłeś z daru ojca mojego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie twoje były weselne gody, które mi ojciec twój sprawiał, ani miłowanie twoje dla mnie miłe.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Odpychasz mię, nasyciwszy żądzę twoję; jakbym już w niwczem miłowania twego godną być nie miała. Krzywdę mnie czynisz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dla siostry twojej służę i onej tylko miłości pragnę. Oszukałaś mnie, wiedząc, iż li z ojcowej woli weszłaś ku mnie a nie z pożądania mego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Krzywdę mnie czynisz i siostrze mojej; bowiem nienawiść rzucasz pomiędzy mnie i siostrę moję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 14</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż jest, coś chciał uczynić?</akap>
<akap>Izali nie za Rachelę tobie służę?</akap>
<akap>Czemuś mnie oszukał?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie jest to we zwyczaju u nas, abyśmy pierwej młodsze za mąż wydawali.</akap>
<akap>Wypełni twego złączenia; a dam ci drugą za pracą, którą mi będziesz służył.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>się oddala</didaskalia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>się oddala</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 15</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tobie mąż, mnie kochanek,/
bom ja jego wybrana,/
gdy u źródła usta me całował,/
u przeczystej krynice/
a to wyrzekł, jako umiłował/
mnie niewiastę jedyną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dzieci mu dałam./
Chocia byłam kochana nierównie/
cześć ci zachował dla mnie samej,/
bom mać jego narodu.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Równie, jak ty, go miałam/
i nie stanie się, by mnie poniechał/
dla dzieci płodu twojego./
Koral na ustach moich/
i gwiazda z ócz mi zaświeci/
a mąż do ulubionej powróci/
dla miłosnego głodu/
i ja go napoję i nasycę, bom jest jego./
Wesele w dom mój wnidzie,/
radość zagości ubłagana,/
jestem umiłowana,/
dzieci mu dam w miłości,/
z łaski i wolej Pana./
Dom mój w naród urośnie/
w kwiatów wiosennej pysze,/
w słońca promiennem lecie,/
w żywotów słonecznej wiośnie./
Ja mać pierwsza w narodzie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Słowo nad tobą Pana./
Skoroś umiłowana,/
siostro przysięgnij zgodzie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi</didaskalia>
<didaskalia>niewiastom dał znak, by odeszły</didaskalia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>podąża za <osoba>Jakóbem</osoba></didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 16</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Puść mię, abym się wrócił do ojczyzny i do ziemie mojej.</akap>
<akap>Daj mi żony i dzieci moje za którem ci służył, że pójdę; ty wiesz posługę moję, którąm ci służył.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niechaj najdę łaskę przed obliczem twojem.</akap>
<akap>Skutkiemem doznał tego, iż mi błogosławił Bóg dla ciebie.</akap>
<akap>Postanów zapłatę twoję, którą dać mam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To wiesz, jakomci służył, a jako wielka była w rękach moich majętność twoja. Małoś miał pierwej, niżem przyszedł do ciebie, a teraz stałeś się bogatym i błogosławił ci Pan na przyjście moje. Słuszna tedy rzecz jest, abym też kiedy swój dom opatrzył.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż ci mam dać?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie chcę nic! Ale jeśli uczynisz, czego żądam, będę jeszcze pasł bydła twego; A cokolwiek płowego, blachowanego i pstrego będzie, tak między owcami jako i między kozami, będzie zapłata moja.</akap>
<akap>I odpowie mi jutro sprawiedliwość moja, kiedy umowy czas przyjdzie przed tobą. A wszystko, co nie będzie pstre, ani blachowane, ani płowe, tak między owcami jako i kozami, złodziejstwo mi zadadzą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wdzięcznie przyjmuję czego żądasz.</akap></kwestia>

<didaskalia>oddala się</didaskalia>


<naglowek_osoba>LIA i RACHELA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzą</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 17</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>do obu niewiast mówi:</didaskalia>
<kwestia><akap>Widzę twarz ojca waszego, że nie jest przeciw mnie, jako wczora i dziś trzeci dzień; lecz Bóg ojca mego był ze mną.</akap>
<akap>I same wiecie, iżem ze wszystkich sił moich służył ojcu waszemu.</akap>
<akap>Ale i ojciec wasz oszukał mnie i odmienił zapłatę moję po dziesięćkroć; a przedsię niedopuścił mu Bóg, aby mi szkodził.</akap>
<akap>I odjął Bóg wszystek dobytek ojca waszego, a dał mnie.</akap>
<akap>I rzekł Anioł Boży we śnie do mnie:</akap>
<akap>Jakóbie!</akap>
<akap>A jam odpowiedział: owom ja.</akap>
<akap>Który rzekł:</akap>
<akap>Jamci jest Bóg Bethel, gdzieś namazał kamień i ślubiłeś mi ślub.</akap>
<akap>Teraz tedy wstań a wynijdŹ z tej ziemie, wracając się do ziemie narodzenia twego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Izaż jeszcze mamy jaką cząstkę w majętności i w dziedzictwie domu ojca naszego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Izaż nas za obce nie poczytał i przedał i zjadł zapłatę naszę.</akap>
<akap>Ale Bóg odjął majętności ojca naszego i podał je nam i synom naszym.</akap>
<akap>A tak wszystko uczyń, coć Bóg przykazał.</akap></kwestia>

<didaskalia>Słudzy i domownicy Jakóbowi niosą skrzynie ładowne i toboły, i przechodzą w kierunku od strony kaplicy królowej Zofii ku stronie kaplicy Jagiellońskiej.</didaskalia>
<didaskalia>Za nimi podąża <osoba>Jakób</osoba> i dzieci Jakóbowe.</didaskalia>
<didaskalia>W ślad za niemi pojawia się <osoba>Laban</osoba>. Z przeciwnej strony biegnie ku niemu <osoba>sługa</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 18</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>SŁUGA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Człowiek, któremu zawierzyłeś mienie twoje i dobytek twój i córki twoje za żony dałeś, opuścił twój dom kryjomie, pobrawszy z majętności twej i oto ucieka przed tobą, jako zbrodzień i winowajca.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co mówisz, jest-że tym człowiekiem Jakób, któremu najbardziej zawierzyłem, i którego za syna przyjąłem, córki moje jemu ustawując?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁUGA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ten ci jest Jakób. Przez rzekę się przeprawił i ku górze podąża.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W pościg za nimi!</akap></kwestia>

<didaskalia>zwraca się ku głębi</didaskalia>
<didaskalia>stuka do wrót</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 19</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>przed wrota wychodzi i wrota za sobą zawiera</didaskalia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czemuś tak uczynił, żeś krom wiedzenia mego zabrał córki moje, jakoby mieczem poimane?</akap>
<akap>Przecześ bez wiadomości mojej chciał uciec, ani dać mi znać, żebym cię był odprowadził z weselem i z pieśniami i z bębny i z cytrami?</akap>
<akap>Nie dopuściłeś, abym pocałował syny moje i córki. Głupieś uczynił.</akap>
<akap>A teraz wprawdzie możeć ręka moja złem oddać; ale Bóg ojca waszego wczora mi rzekł: Strzeż, abyś nie mówił przeciw Jakóbowi nic przykrego.</akap>
<akap>Niech tak będzie. Chciałoć się jechać do swoich i pragnąłeś domu ojca twego. Czemużeś pokradł Bogi moje?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Żem odjechał bez wiadomości twojej, bałem się, byś mi mocą nie pobrał córek twoich. A co mię w złodziejstwie pomawiasz: u kogokolwiek najdziesz Bogi twoje, szukaj; cokolwiek twego u mnie najdziesz, to weźmi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>staje przed wrotami katedry</didaskalia>
<didaskalia>wrota się otwierają</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 20</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<didaskalia>poza wrotami, siedząca na ziemi,</didaskalia>
<didaskalia>skrzynie ze skarbami przykryła skórami zwierząt, na tych tobołach przysiadłszy</didaskalia>
<kwestia><akap>Niech się nie gniewa pan mój, żeć przed tobą powstać nie mogę, bo według obyczaju niewieściego teraz na mię przypadło.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>staje za <osoba>Rachelą</osoba></didaskalia>
<kwestia><akap>Prze którą winę moję i który grzech mój takieś się zapalił za mną i wymacałeś wszystek sprzęt mój?</akap>
<akap>Cóżeś nalazł ze wszystkiej majętności domu twego?</akap>
<akap>Połóż tu przed bracią moją i przed bracią twoją a niech rozsądzą między mną a tobą.</akap>
<akap>I potożem przez dwadzieścia lat był z tobą?</akap>
<akap>Owce twoje i kozy twoje były niepłodne; nie jadłem baranów trzody twojej.</akap>
<akap>Anim ci porwanego od zwierza pokazował, jam wszytkę szkodę nagradzał. Cokolwiek kradzieżą ginęło, na mnieś ścigał.</akap>
<akap>We dnie i w nocy cierpiałem gorąco i zimno i nie postawał sen na oczach moich. I takem ci przez dwadzieścia lat w domu twym służył; czternaście za córki a sześć za trzody twoje. Odmieniałeś też po dziesięćkroć zapłatę moję.</akap>
<akap>By był Bóg ojca mego Abrahama a bojaźń Izaaka nie była przyszła, snać byś mię był teraz puścił nagiego. Na utrapienie moje i na pracę rąk moich wejrzał Bóg i strofował cię wczora.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Córki moje i synowie i trzody twoje i wszystko to, co widzisz, moje jest. Cóż mam czynić synom i wnukom moim?</akap>
<akap>Pójdź-że tedy a uczyńmy przymierze, aby było na świadectwo między mną a tobą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>do sług</didaskalia>
<kwestia><akap>Nanoście kamienie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁUDZY</naglowek_osoba>
<didaskalia>znoszą kamienie</didaskalia>


<naglowek_osoba>LABAN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niechaj widzi i sądzi Pan między nami, gdy odejdziemy od siebie.</akap>
<akap>Jeźli będziesz trapił córki moje i jeśli pojmiesz insze żony nad nie, nie masz tu inszego świadka mowy naszej oprócz Boga, który obecnie patrzy.</akap>
<akap>Kamień niech będzie na świadectwo, jeślibym abo ja przeszedł ten idąc do ciebie, abo ty przeszedłbyś, myśląc mi co złego. Bóg Abrahamów i Bóg Nachorów niech rozsądzi między nami.</akap>
<didaskalia>wstąpił kędy leżą i śpią syny i córki Jakóbowe</didaskalia>
<strofa>Nie zajrzę szczęściu waszemu, niech rośnie;/
jak wielkie drzewo niech się rozrasta,/
jako kwiat niech się w pełni rozwija/
i słonecznym cieszy się pokojem./
A ty bądź onemu żona i niewiasta,/
stróżka wierna i wierniejsza służebna,/
niźli ojcu twemu byłaś kiedy./
Żyj z nim społu przyjęta miłośnie/
a mnie wspomnij, którym we starości/
gonił cię, twojej spragniony wierności./
Bóg Abrahamów niechaj nas rozsądzi,/
czy dziecko, czyli ojciec twój starzec tu błądzi./
Nie masz cię w sercu mojem./
Przyjm me ostatnie dziś pocałowanie./
Ty łzy te moje jeden widzisz, Panie!</strofa></kwestia>
<didaskalia>pocałował syny i córki</didaskalia>
<didaskalia>błogosławił im</didaskalia>
<didaskalia>odszedł</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 21</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>wychodzi na przeciw sług swoich</didaskalia>
<kwestia><akap>Tak rzeczecie panu memu Ezawowi.</akap>
<akap>To mówi brat twój Jakób:</akap>
<akap>U Labana byłem gościem i mieszkałem aż do dnia dzisiejszego.</akap>
<akap>Mam woły i osły i owce i sługi i służebnice i ślę teraz poselstwo do pana mego, abym nalazł łaskę przed obliczem twojem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁUGA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Rozdzielcie lud we dwa hufce, który ze mną jest.</akap>
<akap>Takie trzody i owce i woły i wielbłądy na dwa hufca.</akap>
<akap>Jeźli przyjdzie Ezaw do jednego hufca a porazi, --- tedy hufiec drugi, który zostanie, będzie zachowany.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁUDZY</naglowek_osoba>
<didaskalia>odeszli</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 22</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>uklęka</didaskalia>
<kwestia><akap>Boże ojca mego Abrahama i Boże ojca mego Izaaka. Panie, któryś mi rzekł: wróć się do ziemie twojej i na miejsce narodzenia twego, a uczynięć dobrze. Mniejszy jestem, niż wszytki zmiłowania Twoje i prawda Twoja, którąś wypełnił słudze Twemu.</akap>
<akap>O lasce mojej przeszedłem ten Jordan, a teraz ze dwiema hufcami się wracam.</akap>
<akap>Wyrwi mię z ręki brata mego Ezawa, bo się go bardzo boję, by snać przyszedszy nie pobił matki ze synami.</akap>
<akap>Tyś rzekł, żeś mi miał dobrze czynić i rozmnożyć nasienie moje jako piasek morski, który przez mnóstwo zliczon być nie może.</akap></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA 23</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>SŁUDZY</naglowek_osoba>
<didaskalia>zewsząd zeszli się i otoczyli <osoba>Jakóba</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Oddzielcie z tego, co mam, dary Ezawowi bratu memu.</akap>
<akap>Kóz dwieście, kozłów dwadzieścia, i owiec dwieście i baranów dwadzieścia; wielbłądzic źrebnych ze źrebięty ich trzydzieści, krów czterdzieści i byków dwadzieścia i ośląt ich dziesięć.</akap>
<akap>Idźcie przede mną.</akap>
<akap>A niech będzie plac między stadem i stadem.</akap>
<didaskalia>do jednego ze sług</didaskalia>
<akap>Jeźli potkasz brata mego Ezawa a zapyta cię: Czyjeś ty? albo gdzie idziesz? abo czyje to, co żeniesz?, odpowiesz: sługi twego Jakóba, dary te posłał panu memu Ezawowi. Sam też za nimi idzie.</akap>
<didaskalia>do innego sługi</didaskalia>
<akap>Temi słowy mówcie do Ezawa, gdy go znajdziecie.</akap>
<didaskalia>do innego sługi</didaskalia>
<akap>I przydacie:</akap>
<akap>Sam też sługa twój Jakób idzie za nami, mówił bowiem:</akap>
<akap>Ubłagam go darami, które uprzedzają, a potem go ujrzę, owo się zmiłuje nade mną.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁUDZY</naglowek_osoba>
<didaskalia>odeszli</didaskalia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<didaskalia>stanął we drzwiach katedry</didaskalia>

<strofa>
<didask_tekst>Stąpił, --- --- gną mu się płyty,</didask_tekst>/
<didask_tekst>w głazy się wrył koturnem.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Krok każdy śladem wyryty.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Czoło rysem pochmurnym</didask_tekst>/
<didask_tekst>zasępił.</didask_tekst>
</strofa>

<strofa><didask_tekst>Ręką skinął, żegnaniem wypisał</didask_tekst>/
<didask_tekst>krzyż na powietrznym szlaku.</didask_tekst>/
<didask_tekst>I w gwiazdy krzyżowym znaku</didask_tekst>/
<didask_tekst>drogi za sobą przebyte</didask_tekst>/
<didask_tekst>potępił.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Skrzydeł czarnych dwoje rozszerzył,</didask_tekst>/
<didask_tekst>szat czarnych ramieniem ujął, ---</didask_tekst>/
<didask_tekst>postąpił.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Idzie naprzód ku bronie,</didask_tekst>/
<didask_tekst>gdy mąż mu drogę zastąpił.</didask_tekst></strofa>

<strofa><didask_tekst>Spojrzeniem z mężem się zmierzył,</didask_tekst>/
<didask_tekst>zaćmił go ócz błyskawicą.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Mąż ułapił onego prawicą</didask_tekst>/
<didask_tekst>i z dłońmi sprzęgł jego dłonie,</didask_tekst>/
<didask_tekst>siłą się wsparł i uderzył.</didask_tekst>/
<didask_tekst>W zapasach z onym się wije.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Tegoż czasu na zegaru dzwonie</didask_tekst>/
<didask_tekst>młot bije.</didask_tekst></strofa>



<naglowek_scena>SCENA 24</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Puszczaj, ustąp z przedemnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przystań, --- wołasz daremnie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Puszczaj, mnie nie wyzywaj./
Niech idę w bród znaczony.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Rzekłem: tu się zatrzymaj./
I rzecz: błogosławiony.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie rzekę słów zbawienia,/
ty kłamca, ty przeklinany.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Siłą cię pojmę ramienia,/
otrokiem będziesz spętany.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Moc moja nad siły twoje;/
Boża znaczyła mię ręka.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Bogu przemocą dostoję,/
chociażby wieczysta męka.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<didaskalia>pod naporem dłoni Jakóbowych</didaskalia>
<didaskalia>klęka</didaskalia>
<kwestia><strofa>
W męce wieczystej upadam,/
gdy słabych gnę w ucisku./
Gną się pod memi stopami/
na plemion cmentarzysku.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Władczą człowieka potęgą,/
pan nad stworzeniem żywem,/
z tobą się zmierzę straszliwym,/
twego uroku potłumię./
Ty co nie znasz litości/
i chadzasz w anielskiej dumie/
lotów wielkiemi skrzydłami....</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gdy skrzydeł loty mych sięgą/
twej żywej u bioder kości,/
zapoznasz, ślepiec w rozumie,/
mej mocy; w żywe kamienie/
zaryjesz się kolanami./
Świadom się staniesz mądrości:/
kto panem nad stworzeniami.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wyznałeś gończe skrzydlaty,/
że idziesz z Bożemi dary./
Nie zwolnię choć zorze płyną,/
i farbią niebiosa różami,/
aż twemi uświęcisz mię czary/
i ręce złożysz modlące/
nad moich ziem plemionami.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Puszczaj, --- za różą słońce/
skrzydła me pali purpurą.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przewalczę godzinę wtórą.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Puszczaj, zmażę cię karą,/
Poczujesz dłoń twoją schnącą.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie igraj z człowieka wiarą;/
w bólu ją znaj żyjącą./
Chociaż powalisz i zmożesz,/
zaryjesz do ziemi kolanem,/
z gleby powstanie kwitnącą/
i poznasz kto ziemi panem:/
na czyjem najemstwie stoję.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Weźmij część twoję.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>dotknął bioder <osoba>Jakóba</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>uklęknął</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Ktoś jest, żeś mię wziął poły/
ramieniem nad mężów ramię.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Łamię.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Skąd idziesz, żeś mnie poimał./
Czyli ty zjawisko boże,/
żeś mnie na drodze zatrzymał?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Trwożę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Silisz przeokrutną dłonią,/
darmo w ujęciu się zwijam,/
twe słowa piorunem dzwonią, ---/
słabi próżno się bronią.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zabijam.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Sąd ten wyrzekasz.</wers_cd>/
Za jakie karzesz mnie winy?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Godzinę twoją odwlekasz/
na zbrodnie, na nowe czyny./
Przez wieki pójdziesz walczący,/
jakoś się zmagał ze mną/
w bolu na byt nieśmiertelny,/
w pracy i rąk ciągłym trudzie/
i w twoim rozpoznasz ludzie/
twój trud i oręż daremny.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Błogosławieństwo to twoje?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pan stoję.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zabijasz duszy słoneczność/
Kędy idziesz, odchodzisz --- --- ?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>We wieczność.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Za tobą gnie się fundament;/
ostawiasz za sobą runy./
Stóp ślady ryte w kamieniu,/
krwią zaszłe płynącą....</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Lament.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Krew płynie szeroką rzeką,/
nad bożym zlituj się sługą,/
rzec słowo, --- idziesz daleko --- ?/
Skrzydła za tobą się wleką.../
we wieczność --- idziesz we wieczność.../
Rzec słowo, --- ktoś jest --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Konieczność.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Od strony prawej wchodzą na proscenium domownicy i słudzy Jakóbowi.</didaskalia>
<didaskalia>Od strony lewej teatru wchodzą na proscenium domownicy i słudzy Ezawowi.</didaskalia>
<didaskalia>Przoduje rycerzom swoim:</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 25</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Jakóba</osoba></didaskalia>
<kwestia><akap>A ci, co zacz są? A jeśli do ciebie należą?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Drobióżdżek jest, który darował Bóg mnie, słudze twemu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁUŻEBNICE i SYNOWIE JAKÓBOWI</naglowek_osoba>
<didaskalia>skłaniają się przed <osoba>Ezawem</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>LIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z dziećmi</didaskalia>
<didaskalia>przystępuje i skłania się przed <osoba>Ezawem</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<didaskalia>z dziećmi</didaskalia>
<didaskalia>przystępuje i skłania się przed <osoba>Ezawem</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż za hufy, którem potkał?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Abym znalazł łaskę przed panem moim.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mam dosyć bracie mój, miej ty swoje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie chciej tak, proszę. Ale jeślim znalazł łaskę w oczach twoich, przyjmij mały dar z ręku moich.</akap>
<akap>Bom tak widział oblicze twoje, jakobym widział Boże.</akap>
<akap>A przyjmi błogosławieństwo, którem-ci przyniósł i które mi darował Bóg, dający wszystko.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jedźmy pospołu, a będę towarzyszem drogi twojej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiem, panie mój, że drobióżdżek młodziusieńki, owce też i krowy cielne mam ze sobą i którym, jeśli gwałt uczynię w chodzeniu, odejdą mi jednego dnia wszystkie stada.</akap>
<akap>Niech wprzód jedzie pan mój przed sługą swoim; a ja pójdę z lekka za nim w tropy jego, jako obaczę, że należy mój drobióżdżek, aż przyjdę do pana mego do Seir.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę cię, niechaj wżdy z ludu, który jest ze mną, zostaną towarzysze drogi twojej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie trzeba tego; tylko mi tego trzeba, abym nalazł łaskę przed obliczem twojem, panie mój.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak, widzę bracie, wiodłeś bronie/
i dary wiodłeś mi zdradliwe;/
z rycerzmi memi szedłem po nie,/
bym je uczynił nieszkodliwe/
i bym przebaczył, miasto karać,/
bo mi za tobą bracie tęskno,/
bo widzieć chciałem to przed zgonem,/
jako się wielkim cieszysz plonem/
lat twojej pracy i wysługi,/
jako jest poczet juczny, długi./
Chciałem nasycić me wejrzenie/
i rzec ci bracie przebaczenie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>klęka</didaskalia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bracie, ku duszy twojej pragnę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bracie, jakie nędzna jest dusza moja.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Poznaję błogosławieństwa dłoń i władzę nad tobą.</akap><akap>Wyznaniem czyści się dusza twoja.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bierz ją bracie i ukój.</akap><akap>Podejmę cię i ukoję.</akap></kwestia>

<didaskalia>obłapia <osoba>Jakóba</osoba>, ściskając szyję jego i całując płacze</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tylam przemyślał na cię złego,/
nienawiść w sercu żywiąc;/
bojaźń to gnała mnie do tego,/
trwogą mnie nieszczęśliwiąc.</strofa>

<strofa>Postrachem byłeś dla mnie, biczem,/
co smagał mnie w snach lękiem./
Klękam przed twojem dziś obliczem/
z błagalnej prośby jękiem.</strofa>

<strofa>
Ulituj duszy mojej trwożnej,/
ulituj lat przeżytych;/
dla jednej chwili życia zbożnej/
i dziatek nierozwitych.
</strofa>

<strofa>Nie sięgaj na mnie, na nich, miecza,/
nie karaj, jakom godny;/
niech zadrga sercem pierś człowiecza,/
choć byłem brat wyrodny.</strofa>

<strofa>
Ty nie bądź, jakom ja był dla cię,/
gdym skradł błogosławieństwo/
i nie bierz siłą dzisiaj, bracie,/
mnie i mych dziatek w jeństwo.
</strofa>

<strofa>Niech żywiem spolnie pobok ojca,/
byś był błogosławiony;/
do twego lud mój zawiedź grojca/
i mnie i moje żony.</strofa>

<strofa>Niech żywiem spolnie po bożemu,/
gdy dasz twe przyzwolenie/
i jedno słowo wyrzec k'temu;/
rzec bracie:</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przebaczenie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O bracie, grzech to Kaina,/
co z ojca idzie na syna/
i pokolenia niewinne/
w tej jednej zbrodni przeklina.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EZAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>W niepamięć zbrodnia się grąży,/
uściskiem zmaże się wina./
Będę ja owo zgody chorąży,/
co wielkich krzywd zapomina.</strofa></kwestia>
<didaskalia>obejmuje brata i całuje</didaskalia>




<naglowek_akt>AKT IV</naglowek_akt>

<strofa><didask_tekst>Z organów śpiewnego szczytu</didask_tekst>/
<didask_tekst>Król spływa w szat pozłocie</didask_tekst>/
<didask_tekst>na dolę ziemskiego bytu</didask_tekst>/
<didask_tekst>i harfę dzierży na locie.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Na posadzkę katedry spłynął,</didask_tekst>/
<didask_tekst>padł twarzą na pawimencie,</didask_tekst>/
<didask_tekst>trzykrotne wyrzekł zaklęcie,</didask_tekst>/
<didask_tekst>złociste peplum odwinął,</didask_tekst>/
<didask_tekst>ustawił harfę na podium,</didask_tekst>/
<didask_tekst>by począł śpiewne psalmodium.</didask_tekst></strofa>

<strofa>
<didask_tekst>Na zamku dziejowym zegarze</didask_tekst>/
<didask_tekst>godzina uderza trzecia.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Królewscy śpią gospodarze;</didask_tekst>/
<didask_tekst>czuwają nad nimi stulecia.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Stulecia nad nimi płyną</didask_tekst>/
<didask_tekst>przedranną wczesną godziną.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Jeszcze za chóru różycą</didask_tekst>/
<didask_tekst>mdlejące gwiazdy im świecą.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Drga jeszcze zegar na wieży,</didask_tekst>/
<didask_tekst>nim trzecim młotem uderzy.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Uderzył. --- Król harfę stroi</didask_tekst>/
<didask_tekst>i postąpił krokiem od podwoi.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Ustawił harfę na podium</didask_tekst>/
<didask_tekst>i począł śpiewne psalmodium.</didask_tekst>
</strofa>



<naglowek_scena>SCENA 1</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>I. Król jestem i monarcha ludu mojego a pastuch li byłem prostaczy.</akap>
<akap>Szkarłat mi nadziać na się przyszło a co najkosztowniejszy wziąść ubiór w narodzie moim, którym przódy pacholę skromne li wiązał skór, brzegami strumienia biegnący, gdym pierwszej chwalby k'Tobie się uczył.</akap>

<akap>II.</akap>

<strofa>
1. O święte wody, świętej rzeki/
z waszych to piłem źródeł/
żar święty, którym żyłem wieki.
</strofa>

<strofa>
2. O święte wody, święta rzeko,/
z twoich to piłem krynic/
tę pamięć czasów, co się wleką.
</strofa>

<strofa>3. O źródło czyste, jasne wody,/
u twojej żywię strugi/
wieczyście jary, wiecznie młody/
na trudów żywot długi.</strofa>

<akap>III.</akap>

<strofa>1. Skargi przede mną głośne płaczą/
w wichrowych burz poszumach;/
dumam nad niemi, co zaś znaczą/
w jękliwych słów zadumach?</strofa>

<strofa>
2. Hej popod stropy płyną skargi/
a wichry het je niosą./
O czyjeż je to szepcą wargi,/
czyjem przydane głosom?
</strofa>

<strofa>
3. Głosy to czyje skargę głoszą,/
proszalny jęk modlitew?/
Słyszę w nim jarzmo, które noszą/
i łoskot dawnych bitew.
</strofa>

<strofa>
4. Bitew szczękanie słyszę dawne,/
płynące z pobojowisk;/
rzesze proszalne, jak się garną/
do zdrojów, do uzdrowisk.
</strofa>

<akap>IV.</akap>

<strofa>
 1. Hej, jakieś miasto palą/
rycerze jacyś mnodzy./
Hej słupce dworców walą/
zwycięzcę miecza srodzy.
</strofa>

<strofa>2. Wieże za łun ogniami,/
płomienne przodownice./
Deszcz siecze piorunami,/
szaleją błyskawice.</strofa>

<strofa>
3. Szaleją wodze w łunach,/
w krew się nurzają jarą;/
mrą starce lwy na trunach,/
grzebią się ojców wiarą.
</strofa>

<akap>V.</akap>

<strofa>
 1. Brat łup wydziera bratu,/
brat brata oszukuje;/
niegodzien syn złej maci,/
mać go na brata szczuje.
</strofa>

<strofa>
2. Gdy rodzic zaszedł w lata,/
braterstwo odkupuje;/
błogosławieństwo kradnie/
i podbiera je zdradnie/
i wydziera starszemu niegodny.
</strofa>

<strofa>
3. Gdy brat zmęczon i głodny,/
gdy brat siły swej prawdy nie czuje;/
o zdradliwe rodzeństwo:/
wziął ci błogosławieństwo/
i kradzieżą się zbrodnią raduje.
</strofa>

<akap>VI.</akap>

<strofa>1. Błąkałem się nad brzegiem Jordanu,/
płaczący, czyli naród mnie godny;/
czylim ja mocen wzróść do stanu,/
czyli dostatków stanu głodny?</strofa>

<strofa>
2. Czyli majętność mię dostojna/
nie przybarczy zbytnio brzemieniem,/
czy dusza wytrwa byt spokojna,/
czy spokojnem zawładam sumieniem?
</strofa>

<strofa>3. Tak się za naród mój biedziłem,/
chowając trwożny czystość myśli/
i z wód Jordanu czystych piłem,/
modląc się błędny k'Tobie słońce./
Sędzio, anioły swoje wyślij,/
niech zejdą ku mnie w skrzydłach gońce.</strofa>

<strofa>4. Umocnij ducha, wesprzej ramię,/
gdy boskie dałeś znamie./
Oto się naród zszedł na Gody./
Jordanu płyną ciche wody.</strofa>

<akap>VII.</akap>

<strofa>
1. Gdy Golijath w szyderstwie drwił/
ze Saulowych chłopów orężnych,/
jam oto ten z Twej woli był/
nad innych stawion mężnych.
</strofa>

<strofa>2. Gdy Golijath drwił, ja w oczach ludu/
li jeno z procą w dłoni,/
byłem ten, co zwycięzki goni,/
aż krwawego dokonałem cudu.</strofa>

<strofa>
3. I krwiący łeb Golijatowy/
rzuciłem pod nogi króla./
Skrwawiła się moja koszula/
a król kazał dać mnie strój godowy.
</strofa>

<strofa>4. I na czele stanąłem sotni/
harfiarzy i Pańskich śpiewaków,/
gdy, jako chóry ptaków,/
śpiew się nasz wielokrotni.</strofa>

<akap>VIII.</akap>

<strofa>
1. Już wtedy Ciebie poznałem/
Pana mego, jedynego Boga;/
wiedzący, że tam moja droga,/
gdzie koronę Saulową widziałem.
</strofa>

<strofa>2. I odwrócił Saul twarz ode mnie/
i moich unikał oczu/
i poczęła się ta tajemnicza/
nienawiść w nim i we mnie.</strofa>

<strofa>
3. Czemużeś wtedy dał mnie pychę/
i dumę już królewską,/
żem ja pastusze wonczas liche/
wziął na się wolę niebieską.
</strofa>

<strofa>
4. I w łasce twojej wesoły,/
we śpiewach moich chóralnych/
Boże widziałem anioły/
na złomach pustyni skalnych.
</strofa>

<strofa>
5. Widziałem je uskrzydlone,/
jak wieńcem szły, uwieńczone/
różami wonnemi z ogrodów/
i chciałem być królem narodów,/
Saulową pobrawszy koronę!
</strofa>

<uwaga>poprawiono bład numeracji (było: XI, powino być: IX)</uwaga>
<akap>IX.</akap>

<strofa>
1. Koronę złotą na mą skroń/
włożyłeś w Izraelu/
i rzekłeś: śpiewem ptaku dzwoń/
na godach, na weselu.
</strofa>

<strofa>
2. I rzekłeś: skrzydła orle weź/
i goń, gdzie śpiew cię woła;/
w plemieniu godny władny kneź,/
w znamieniu Archanioła.
</strofa>

<strofa>
3. W koronie przed mym ludem stój,/
jak mój zbrojony wój,/
przez strony dźwięcz pobrzękiem zbrój,/
jak sęp szponami rwij.
</strofa>

<strofa>
4. Czuwaj a czuj a graj./
Oraczu patrz, by lemiesz czyj/
w skraj ziemi się nie worał.
</strofa>

<strofa>5. Bogu się ciesz, w narodzie żyj/
żywota rzeźki chorał./
Przy harfie stój, za śpiewem śpiesz,/
Bogu się ciesz a graj!</strofa>

<akap>X.</akap>

<strofa>1. I ocaliłeś mnie przed Saula mściwym wzrokiem/
i uchyliłeś włócznię, którą mierzył./
Ty nad młodzieńca mym czuwałeś krokiem./
Kazałeś, bym w Ciebie wierzył.</strofa>

<strofa>2. Wierzyłem, że mnie strzeżesz, abym wyrósł/
z młodzieńca w męża prorokiem;/
abyś mnie ponad Saula królem wyniósł/
Tyś postanowił niezmiennym wyrokiem.</strofa>

<strofa>
3. Wyroczni Twojej słuchałem od młodu,/
gdy Samuel mnie powołał,/
bym był śpiewakiem na służbie narodu,/
bym Boży śpiewywał chorał.
</strofa>

<strofa>4. Chóralne tobie nucę granie/
w świątyni twojej progu./
Słysz moją harfę, słysz śpiewanie,/
król-pieśniarz śpiewam Bogu.</strofa>

<akap>XI.</akap>

<strofa>1. Przeszedłem bolów i zawodów koło,/
wszystkiegom się musiał wyrzekać;/
troską o gwiazdę mą sępiłem czoło/
a ty kazałeś mi czekać.</strofa>

<strofa>2. Byłem pod pręgierz szyderstwa wystawion/
i stawion w bezczelnych gronie./
Drżałem ku myśli tej, czy będę zbawion,/
gdy żar nieprawość schłonie --- ?</strofa>

<strofa>3. Kazałeś czekać i wytrwać w mocy,/
choć giąłeś mię ciężarem,/
w trudach i walce długiej nocy,/
nim jutrznia błyśnie pożarem.</strofa>

<strofa>
4. Jutrzni czekałem, Zorzym wyglądał/
i świateł tych różanych,/
oblicza Twego Słońca pożądał,/
Twych Słów zapowiedzianych.
</strofa>

<strofa>
5. Rzekłeś, że przyjdziesz, Słowem zbawisz,/
że stąpisz nad grodzisko,/
że nas niewolne ułaskawisz,/
i zejmiesz pośmiewisko.
</strofa>

<strofa>6. Bliska już chwila, --- idziesz Boże,/
o Słońce ty złociste;/
ślesz twe promienie het w przestworze,/
Twe głosy wiekuiste.</strofa>

<strofa>7. Słyszę Twe głosy, Słowo słyszę/
nad stropem tym sklepionym./
Rys Twój słoneczny się kołysze/
na wozie uprzężonym.</strofa>

<akap>XII</akap>

<strofa>
1. Pamiętam, jako byłem mały,/
gdym świętość duszy kalał,/
gdym żył pogrążon w grzechu cały,/
Tyś chciał, abym ocalał.
</strofa>
<strofa>2. Przed emną poniżałeś króle,/
zdzierałeś im korony/
i mnieś złocistą dał koszulę,/
bym ja był wywyższony.</strofa>

<strofa>
3. Porwałem żonę słudze memu,/
wodzowi mych rycerzy;/
na bój kazałem iść samemu,/
gdzie śmigła strzała bieży.
</strofa>

<strofa>4. Gdzie grot śmiertelny go ugodził,/
że padł, z mej ginął woli;/
gdym ja niewiastę mu uwodził,/
w miłośnej mej niewoli.</strofa>

<akap>XIII.</akap>

<strofa>
1. Tyś syna mego na mnie zburzył,/
oszczep mu w ręce dałeś./
Gdym ja przed synem wstydny stchórzył,/
zabijać go kazałeś.
</strofa>

<strofa>
2. Więc wieść tą straszną do mnie niosą,/
że syn na drzewach zwisnął,/
że Joab, moich wódz siepaczy,/
grot weń śmiertelny cisnął.
</strofa>

<strofa>
3. Synu cieszyłeś się twym włosom,/
królewskiej twojej grzywie;/
na mnie sprzysiągłeś się niebiosom;/
dosięgłem cię straszliwie
</strofa>

<strofa>
4. Gdym przy tych zwłokach zwalon leżał,/
płacząc nad syna zgonem,/
Tyś chciał, bym w żalu był ocalon/
i powstał znów przed tronem.
</strofa>

<akap>XIV.</akap>

<strofa>
1. I rzekłeś, Panie: Powstań w czynie,/
powstań we wspaniałości,/
nad miasta górą wznieś świątynię,/
niech Duch mój w niej zagości.
</strofa>

<strofa>
2. I otom Tobie wzniósł gontynę/
ze wszystkich kruszców ziemie;/
by, jako rzekłeś, gdy ja zginę,/
rozmnożył moje plemię.
</strofa>

<strofa>
3. Byś je rozmnażał w pokolenia,/
aż wzrośnie naród mnogi,/
co Ciebie będzie czcił z Imienia,/
Boga nad inne Bogi.
</strofa>

<strofa>
4. Co będzie Tobie służył wiernie,/
na Twoją służbę wzięty,/
gdy Ty nań pojrzysz miłosiernie,/
o Święty, Święty, Święty.
</strofa>
</kwestia>

<didaskalia>uklęka</didaskalia>

<didaskalia>W głębi, pod arkadami nawy bocznej pojawiła się ze swym orszakiem:</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 2</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>NOC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ptaki lecą i przystanęły na wodach./
Szumią liście w ogrodach,/
drzewa w ogrodach szemrają./
Ptacy polatują, --- przystają./
Do okien biją skrzydłem,/
szybami okna zachwieją.../
Okna zorzą goreją./
Zorza skryta ciemnemi piórami,/
ptacy lecą chórami czarni,/
polatują nad domem, krakają,/
krukowie to szemrają cmentarni./
Zamczysko obsiadło ich mrowie;/
polatują, przystają krukowie,/
ponad drzewa, na wielkich ogrodach./
Przystanęły nad Wisłą na wodach.</strofa></kwestia>

<didaskalia>przesunęła się pod arkady, popod słupami, na których wsparty chorus, i wstąpiła na proscenium</didaskalia>


<naglowek_osoba>ORSZAK</naglowek_osoba>
<didaskalia>podążał za nią</didaskalia>


<naglowek_osoba>NOC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cyt, uciekajmy, cyt synkowie,/
cyt, córy, zwleczcie zwoje szat,/
pogaście gwiazdy na płaszczach,/
przepadniem w norach, zginiem w paszczach,/
hej w groby, cyt ---/
już świt./
Słyszycie? --- Biegną już za wami,/
już gonią, już ścigają./
Cyt, gwiazdy mdleją, gwiazdy gasną,/
nie patrzcie ku wierzejom drzwi;/
ktoś klingą rozciął je jasną.
</strofa>
<didaskalia>milczenie</didaskalia>
<strofa>Cyt, oto tu przystanek dusz,/
tu oto wieczny cień,/
tu nas nie spłoszy dzień;/
zstąpim do głusz./
Zestąpcie w mrok, zasuniem wieko;/
w podziemny idziem byt;/
razi nas świt. --- Już świt nad rzeką./
Nad Wisłą prysnął świt.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHORUS EUMENID</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
1. Matko, matuchno, róże wonią,/
zwól chwilę dobrotliwa.
</strofa>
<strofa>
2. Przywiała ku mnie woń różana;/
róża pachnie, jak żywa.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NOC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Odwróćcie, córy, precz oblicze,/
to kwiaty zdrady, złości;/
zestąpmy, kędy wieczne znicze,/
gdzie trupów płoną kości.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHORUS EUMENID</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Człowiek, co klęczy, w harfę dzwoni;/
daj chwilę strun posłuchać.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NOC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pomnijcie, że nas Słońce goni,/
że ognie zaczną buchać.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHORUS EUMENID</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Matko, matuchno, ptaszę w dłoni;/
człowiecze bije serce.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NOC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie patrzcie córki, świt się płoni/
i ściele róż kobierce./
Hej w otchłań, w głębie, za mną chyże!/
W zawiasach jękły dźwirze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHORUS EUMENID</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>1. Nad Wisłą prysnął szary świt./
2. Nad miastem świt daleki./
3. O matko, przystań, patrzaj --- cyt..../
4. Człowiek przemknął powieki.</strofa>
<strofa>
1. Przemknął oczy, patrzy dokoła./
2. Matko, ma koronę u czoła./
4. Harfa jest szczerem złotem.
</strofa>
<strofa>1. Patrzy znów, przemknął oczy./
2. Matko, stąpił w pomroczy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NOC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Harfiarzu --- piewco Boży.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>zapadają się pod ziemią</didaskalia>

<naglowek_scena>SCENA 3</naglowek_scena>
<naglowek_osoba>AURORA</naglowek_osoba>
<didaskalia>nadbiega od strony kościoła</didaskalia>
<didaskalia>za nią orszak</didaskalia>
<kwestia><strofa>Kochanku, złoty Febie,/
wstawaj na niebie,/
ścigaj promieniem, grotem./
Hej gachy, pełńcie kruże,/
nektarem pełńcie kruże/
za moim szybkim lotem./
Hej, jużem wbiegła w pole,/
hej za mną moi gońce,/
hej za mną, za mną Słońce/
zaryje rydwan w rolę./
Nad rolę, ponad sady/
ścigaj grotem promieniem;/
biegnę przed tobą włady,/
owita róż odzieniem</strofa>
<didaskalia>nachyla się ku <osoba>Harfiarzowi</osoba></didaskalia>
<strofa>
Starcze, królu, lud zebrał się mnogi/
i czeka na twoją harfę;/
w róż krasych oplotę was szarfę,/
bo mrok was zatulił ubogi.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Lud mnogi czeka pod bramą?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AURORA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Lud mnogi u strug Jordanu/
przed świtem zebrał się rzeszny,/
byś mu śpiewał ty, co śpiewasz Panu/
pieśni Godów.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>W grzechach ja grzeszny.</wers_cd>/
Lud czeka u strug Jordanu?/
Mnogie zebrały się rzesze?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AURORA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
U Jordanu rzesze zgromadzone,/
twojej harfy czekają pragnące,/
daleką drogą strudzone,/
z rozstajów dalekich idące.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O Zorzo, jakoż uczynię?/
Jakie tym śpiewom wydolę?/
Mrok jeszcze tuli świątynię.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AURORA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
W róż krasych splot cię okolę.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>oddała się w stronę kaplicy Sołtyka</didaskalia>


<naglowek_osoba>ORSZAK</naglowek_osoba>
<didaskalia>podąża za nią</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 4</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>XV.</akap>

<strofa>
1. Rzesze się mnogie gromadzą,/
naród u wielkich podwoi;/
zeszły się rzesze i radzą,/
czy Pieśń je moja napoi?
</strofa>

<strofa>
2. Zeszły się rzesze gromadą,/
u wielkich radzą podwoi,/
czy pieśń je moja napoi,/
czy pieśń je moja posili?
</strofa>

<strofa>3. Na złomach strudzone kładą/
swe czoła, do głazów cisną,/
czyli Twe promienie zabłysną,/
czy pieśniasz harfę już stroi?</strofa>

<strofa>4. O śpiewam, śpiewam narodzie!/
O rzeszo, głosów mych słuchaj!/
Promieniu światły wybuchaj/
w słonecznych grotów pochodzie!</strofa>

<strofa>
5. O Boże, słuchaj, jak gwarzą,/
jak szemrzą, u wrót szemrają,/
czy harfy moje już grają,/
do złomów przyparci twarzą?
</strofa>

<strofa>6. Do wrót już sięgli, zatrzęśli;/
już wrota ledwo dostoją./
O Panie, siłę sil moją/
i mocy przydawaj gęśli!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Harfiarzu!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Słyszysz ich Panie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Harfiarzu!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Spiesz zmartwychwstanie!</wers_cd>/
O spiesz wybawco narodu!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Harfiarzu!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pragnący z głodu,</wers_cd>/
u złomów się Twoich przyparli,/
o Panie, wstaną umarli!/
Umarli na Twoje Słowo/
powstaną, gdy ręką skiniesz./
O Panie, powietrzem płyniesz,/
gwiazd niebios dosięgasz głową./
Ulituj się doli narodu,/
wołają na mnie.....</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Harfiarzu!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Staniesz na szczytnym ołtarzu!/
Wołają na mnie....</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Harfiarzu!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Moc Pieśniom wskrzesisz Mocarzu!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Harfiarzu! Harfiarzu! --- Harfiarzu!
</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA 5</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>XVI.</akap>

<strofa>1. Nie będzie już bólów ni łez./
Przybywasz oto Boży Lwie./
Położysz klęsce, kłamstwu kres/
przez Twojej mękę krwie.</strofa>

<strofa>2. Przybywasz oto włady Lew,/
na wozie Bóg ognisty;/
ognisty deszcz, gdy zmarszczysz brew,/
o Wielki, Wiekuisty!</strofa>

<strofa>
3. O Nieśmiertelny, ponad świat,/
nad światy władny mnogie;/
położysz kres niewoli lat/
i pęta zejmiesz wrogie.
</strofa>

<strofa>
4. Pokruszysz pęta, w skrzydeł lot/
na nieśmiertelne trwanie./
Niechaj na dzwonach bije młot/
Twe Wielkie Zmartwychwstanie!
</strofa>

<akap>XVII.</akap>

<strofa>
1. Przez Twe Wielkie Zmartwychwstanie/
żywioł wszelki budzisz Panie./
Budzisz ze snu, żywot dajesz,/
w wszelkim bycie zmartwychwstajesz.
</strofa>

<strofa>
2. Bądź pochwalon chwalbą pieśni,/
bądź pochwalon w gromie burz./
Duch się twój niechaj cieleśni,/
ponad groby żywot twórz.
</strofa>

<strofa>
3. Ostań z nami na dniu wielkim/
Zmartwychwstały Boży Lew./
Bądź pochwalon w bycie wszelkim,/
chwalbę twoją głosi śpiew.
</strofa>

<strofa>
4. Biją dzwony, trąby grają,/
huczą gromy, wicher rwie./
Chwalbę Twoję dziś śpiewają./
Zmartwychwstały Boży Lwie!
</strofa>

<akap>XVIII.</akap>

<strofa>
1.Ranną rosą rzeźwisz kwiaty,/
orzeźwionym dajesz woń./
K'Tobie nędzarz i bogaty/
w modłach wznosi dłoń.
</strofa>

<strofa>
2. Upodlone dźwigasz z chaty,/
równasz możne w jeden huf./
Uskrzydlone Twoje swaty/
zsyłasz w sile słów.
</strofa>

<strofa>
3. Lecą oto ponad chaty,/
ponad dzwony, ponad gród;/
ranną rosą krzepią kwiaty,/
rosę piją z wód.
</strofa>

<strofa>
4. Ponad wody idą rzeszą,/
Ciebie chwalą w pieśni słów./
K'Tobie w jednym hufie spieszą:/
błogosławisz huf.
</strofa>

<akap>XIX.</akap>

<strofa>1. Nie po tom przed Twe zszedł gromnice,/
bym mą nieprawość gadał./
Byś mię wyznawcę wyspowiadał/
z moj duszy tajemnice.</strofa>

<strofa>
2. Na wrogów mych nie będę biadał,/
nie będę ścigał winnych./
W Tobiem ufności me poskładał;/
modlitew chcę dziś innych.
</strofa>

<strofa>
3. Chcę dzisiaj modlić się do Ciebie/
na dobie tej jutrznianej,/
bym opowiedział Słońcu siebie,/
jakom jest powołany.
</strofa>

<strofa>
4. Żem powołany jest tu zostać/
przy harfie mej na straży,/
Twoję widzący złotą postać/
na szczytach u ołtarzy,
</strofa>

<strofa>5. Że jestem mocen Twoją wolą/
i wolą Twoją silny;/
że wszystkim trudom ręce zdolą,/
gdy głos Twój nieomylny.</strofa>

<strofa>6. Gdy zstąpisz Jasny nad mym ludem,/
mój naród Cię obwoła;/
wstań z nocy, jakoś wskrzesnął cudem,/
rozewrzej strop kościoła.</strofa>

<strofa>
7. Kościół przed Tobą padnie gruzem/
na ludu mego głowy./
We trzech dniach wielkiem tem wołaniem/
w Twem Słowie wstanie nowy.
</strofa>

<strofa>
8. Przewinień dawnych, grzechów czysty,/
niepomny lat niewoli,/
w byt nieśmiertelny, wiekuisty/
Twych Słów i Twojej woli.
</strofa>

<strofa>
9. Rozewrzej strop, rozeprzej ściany,/
w rum zwal ołtarze trony./
Przybywaj Zbawco, wywołany,/
w różanej blaskach łuny.
</strofa>

<strofa>
10. Już słyszę rum rumaków. Świta!/
Już Zorze krasne palą./
Centaurów Twoich to kopyta/
kamienie kolumn walą.
</strofa>

<strofa>
11. Pękają mury, ciosy suną,/
Z posad się sypie ściana./
W rydwanie złotym Ty nad truną,/
chorągiew nieskalana.
</strofa>

<strofa>
12. Złotem się runi Twoje lice,/
złotem się szata wlecze./
Spełniłeś nocy tajemnice,/
iskrami wzrok Twój siecze.
</strofa>

<strofa>13. O srebro trumny bij kołami./
O Zbawco krusz kajdany./
To rzec, Słoneczny: jestem z wami,/
Świątyni Pan zjednany.</strofa>

<strofa>14. To rzec: Przybyłem, Bóg przybyłem,/
przede mną innych nie masz/
i nie masz nic nad moce moje,/
w te skały się zaryłem.</strofa>

<strofa>
15. Ze skier, co płoną pod stopami/
świątynię zamknę nową/
i będę Bóg sam mieszkał z wami,/
gdy rzekłem moje Słowo.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>gromy</didaskalia>
<didaskalia>na chórze orkiestra</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 6</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>od posadzki wznosi się w górę</didaskalia>
<didaskalia>głowa jego i harfa płonie zorzą.</didaskalia>
<didaskalia>Piorun</didaskalia>
<didaskalia>Słychać ze szczytu ołtarza wielkiego:</didaskalia>


<naglowek_osoba>GŁOS SALWATORA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jam jest!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przybywaj.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALWATOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Siła, Moc!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przybywaj, przewalczona Noc.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>gromy</didaskalia>
<didaskalia>na chórze orkiestra</didaskalia>


<naglowek_osoba>SALWATOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jam jest!
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Piorun</didaskalia>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przybywaj!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALWATOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Siła, Moc!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HARFIARZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>uniesiony na szczyt chóru</didaskalia>
<didaskalia>nad organami</didaskalia>
<didaskalia>gromy</didaskalia>
<didaskalia>orkiestra i harfa od stropu.</didaskalia>
<didaskalia>Słychać:</didaskalia>
<didaskalia>jęczący brzęk druzgotanych blach</didaskalia>
<didaskalia>trumny srebrnej</didaskalia>
<didaskalia>od strony ołtarza Świętego Stanisława.</didaskalia>
<didaskalia>Od tejże strony</didaskalia>


<naglowek_osoba>APOLLO</naglowek_osoba>
<didaskalia>wjeżdża na rydwanie złocistym</didaskalia>
<didaskalia>we cztery zaprzężonym rumaki</didaskalia>
<didaskalia>białe.</didaskalia>
<didaskalia>Piorun</didaskalia>
<didaskalia>Jasność</didaskalia>

<strofa>1. <didask_tekst>Grajkowie gwarem złotych strun</didask_tekst>/
<didask_tekst>w płomiennych strug powodzi,</didask_tekst>/
<didask_tekst>grają orkiestrą w ogniach łun,</didask_tekst>/
<didask_tekst>bo dzień, bo dzień już wschodzi.</didask_tekst></strofa>

<strofa>2. <didask_tekst>Zmartwychwstał Ten, zmartwychwstał On,</didask_tekst>/
<didask_tekst>co nosi cierń u skroni.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Na ołtarz wszedł, na złoty tron;</didask_tekst>/
<didask_tekst>poza nim dzień, dzień wschodzi.</didask_tekst></strofa>

<strofa>3. <didask_tekst>Skrzypkowie grajcie, harfo brzęcz</didask_tekst>/
<didask_tekst>w płomiennych zornych falach;</didask_tekst>/
<didask_tekst>nad domem oto obręcz tęcz.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Hej Jego pierś w koralach.</didask_tekst></strofa>

<strofa>
4. <didask_tekst>Organy huczą, bije grom,</didask_tekst>/
<didask_tekst>huragan dmie piorunem.</didask_tekst>/
<didask_tekst>W pożarach stoi Boży Dom,</didask_tekst>/
<didask_tekst>nad Swoim, nad Zwiastunem.</didask_tekst>
</strofa>

<strofa>5. <didask_tekst>Harfiarzu, brzęczy lira twa</didask_tekst>/
<didask_tekst>w orkiestrze spolnych dzieci</didask_tekst>/
<didask_tekst>i het pod stropy białe gna</didask_tekst>/
<didask_tekst>i het pod stropy leci.</didask_tekst></strofa>

<strofa>6. <didask_tekst>Skrzypkowie twoi wtórzą Pieśń,</didask_tekst>/
<didask_tekst>pieśń ponad inne pieśni.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Posłyszą ją, za murów cieśń,</didask_tekst>/
<didask_tekst>hej, aż Bogowie leśni.</didask_tekst></strofa>

<strofa>7. <didask_tekst>Już leci już, już goni, hej,</didask_tekst>/
<didask_tekst>Apollo Bóg świetlany.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Już za nim idą z halnych kniej</didask_tekst>/
<didask_tekst>i dziewy i dziewany.</didask_tekst></strofa>

<strofa>8. <didask_tekst>Hej śmiej się dniu, hej harfo graj,</didask_tekst>/
<didask_tekst>nieś wichrze w pola granie.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Apollu wnijdź, Apollu wstań</didask_tekst>/
<didask_tekst>na Pańskie Zmartwychwstanie.</didask_tekst></strofa>

<strofa>9. <didask_tekst>Zabrzęczał Zygmuntowski dzwon</didask_tekst>/
<didask_tekst>i bije jako młotem</didask_tekst>/
<didask_tekst>a trąby huczą po przestworzu,</didask_tekst>/
<didask_tekst>hej Zygmuntowskim lotem!</didask_tekst></strofa>

<strofa>
10. <didask_tekst>A trąby huczą jako działa,</didask_tekst>/
<didask_tekst>jak ongi na tych polach;</didask_tekst>/
<didask_tekst>jakby już Polska wszystka wstała,</didask_tekst>/
<didask_tekst>kej w dawnych swoich dolach.</didask_tekst>
</strofa>

<strofa>11. <didask_tekst>Jakby już szczęście swoje miała</didask_tekst>/
<didask_tekst>po wiekach, hej po latach</didask_tekst>/
<didask_tekst>i klęsk i krzywdy zapomniała</didask_tekst>/
<didask_tekst>przy dzwonach swoich swatach.</didask_tekst></strofa>

<strofa>
12. <didask_tekst>I pieśń nad ludem szła nad ziemią,</didask_tekst>/
<didask_tekst>nad Polską ziemią krwawą,</didask_tekst>/
<didask_tekst>nad Akropolis, kędy drzemią</didask_tekst>/
<didask_tekst>królowie i ich prawo.</didask_tekst>
</strofa>

<strofa>
13. <didask_tekst>Zbudzę stulecia jednej doby;</didask_tekst>/
<didask_tekst>w obliczu Boga wstałem.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Bóg: Żywe Słowo zszedł nad groby;</didask_tekst>/
<didask_tekst>uczciłem go chorałem.</didask_tekst>
</strofa>

<strofa>
14. <didask_tekst>Hej, pieśń skończona, pieśń Wawelu,</didask_tekst>/
<didask_tekst>gdzie nieśmiertelna Sława.</didask_tekst>/
<didask_tekst>Na zdruzgotany głaz kastelu</didask_tekst>/
<didask_tekst>Bóg wpisał swoje prawa.</didask_tekst>
</strofa>

</dramat_wierszowany_l></utwor>