<utwor>
  <rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
    <rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/wolter-historia-podrozy-skarmentada/">
    <dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Arouet (Voltaire / Wolter), François-Marie</dc:creator>
    <dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Historia podróży Skarmentada</dc:title>
    <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szpak, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
    <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
    <dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2024-12-19</dc:date>
    <dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Wolne Lektury</dc:publisher>
    <dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
    <dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach biblioteki Wolne Lektury (www.wolnelektury.pl).</dc:description>
    <dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wolter, Powiastki filozoficzne, tom II, tłum. Tadeusz Boy-Żeleński, Krakowska Spółka Wydawnicza, Kraków 1922.</dc:source>
    <dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://polona.pl/item/powiastki-filozoficzne-t-2,Njc0NTYyMg/2/#info:metadata</dc:source.URL>
    <dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/wolter-historia-podrozy-skarmentada/</dc:identifier.url>
    <dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Tadeusz Boy-Żeleński zm. 1941</dc:rights>
    <dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012</dc:date.pd>
    <dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Oświecenie</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
    <dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">powiastka filozoficzna</dc:subject.genre>
    <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7739.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">The Chapel of the Virgin at the Eglise Saint Gervais Paris (1860), Prosper Lafaye, domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7739/</dc:relation.coverImage.source>
    <dc:contributor.translator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Boy-Żeleński, Tadeusz</dc:contributor.translator>
    
    <category.thema.main>QD</category.thema.main>
    <dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/htmlmobi/wolter-historia-podrozy-skarmentada.html</dc:relation.hasFormat><meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-8160-0</meta><meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta><dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/txtmobi/wolter-historia-podrozy-skarmentada.txt</dc:relation.hasFormat><meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-8161-7</meta><meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta><dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/pdfmobi/wolter-historia-podrozy-skarmentada.pdf</dc:relation.hasFormat><meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-8162-4</meta><meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta><dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/epubmobi/wolter-historia-podrozy-skarmentada.epub</dc:relation.hasFormat><meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-8163-1</meta><meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta><dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/mobimobi/wolter-historia-podrozy-skarmentada.mobi</dc:relation.hasFormat><meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-8164-8</meta><meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
     </rdf:Description>
  </rdf:RDF>
<opowiadanie>

<uwaga>
<akap>źródło: https://polona.pl/item/powiastki-filozoficzne-t-2,Njc0NTYyMg/2/#info:metadata</akap>
<akap/>

<akap>wyd. 2, 1922
Kraków : Krakowska Spółka Wydawnicza, 1922
: https://polona.pl/item/powiastki-filozoficzne-t-2,OTMyNDYxMTA/18/#info:metadata</akap>
</uwaga>

<abstrakt>
<akap>Powiastka Woltera z roku 1756, uważana za szkic jego późniejszej powieści pt. <tytul_dziela>Kandyd</tytul_dziela>. Napisana po tym, jak autor poróżnił się z królem Prus Fryderykiem II, którego uważał wcześniej za wcielenie ideału oświeceniowego władcy.</akap>

<akap>Główny bohater, Skarmentado, jest synem gubernatora Kandii, stolicy Krety w czasach, gdy była kolonią Republiki Weneckiej. Jego imię pochodzi od hiszpańskiego czasownika <slowo_obce>escarmentar</slowo_obce>, oznaczającego: ,,uczyć się na błędach". Piętnastoletni Skarmentado zostaje wysłany przez ojca na nauki do Rzymu, gdzie omal nie pada ofiarą zalotów prałata, który miał go kształcić. Ogląda ,,procesje, egzorcyzmy i nieco rabunków", docierają do niego głosy o sprzedaży urzędów i gruntów kościelnych przez bratową papieża, zaufaną główną współpracowniczkę głowy Kościoła. Trafia w ramiona młodej damy, do której zalecają się dwaj księża, wskutek czego, w obawie, że zostanie wyklęty lub skrytobójczo zabity, zmuszony jest szybko opuścić miasto.</akap>

<akap>Wyjechawszy z Rzymu, Skarmentado podróżuje po Europie. Odwiedza Francję, Anglię, Holandię, Hiszpanię, wszędzie natrafiając na przykłady nietolerancji i okrutnych prześladowań na tle religijnym. Uwięziony przez inkwizycję z nieznanego mu powodu, po sześciu tygodniach w lochu zostaje odwiedzony przez śledczego, który naprowadza go na wyznanie odpowiedniej, zarzucanej mu winy. Uwolniony po karze chłosty i zapłaceniu pokaźnej grzywny,  Skarmentado udaje się na drugi kraniec Europy, do Konstantynopola. Turcja osmańska mimo jego uprzedzeń wobec ,,niewiernych" muzułmanów początkowo wydaje mu się wyjątkowo tolerancyjna: chrześcijanie greccy, łacińscy, ormiańscy mogą swobodnie wyznawać swoją wiarę. Wkrótce rozczarowuje się i w zagrożeniu życia w pośpiechu ucieka do sąsiedniej Persji. Przekonuje się, że zarówno tam, jak i w kolejnych odwiedzanych przez niego krajach, w Chinach i w Indiach, powszechne są antagonizmy i prześladowania i z każdego musi umykać.</akap>

<akap>Konflikty, z jakimi Skarmentado ma do czynienia wszędzie, gdzie się znajdzie, przypadkowo uwikłany w spory, których nie rozumie, obrazują arbitralność i absurdalność nietolerancji.</akap>
  
  
<akap>Powiastka filozoficzna <tytul_dziela>Historia podróży Skarmentada</tytul_dziela> Woltera dostępna jest jako e-book (EPUB i MOBI dla Kindle) oraz plik PDF.</akap>



</abstrakt>

<nota_red>
<akap>Uwspółcześnienia:</akap>

<akap>* pisownia łączna/rozdzielna, np.:
poczem > po czym;
popierwsze > po pierwsze;
jestto > jest to;
kogoby > kogo by;
</akap>

<akap>* pisownia wielką i małą literą, np.:
Państwo > państwo;
święta Hermandad > Święta Hermandad;
stronnictwo białego i czarnego barana > stronnictwa Białego i Czarnego Barana;
chińczycy > Chińczycy;
Aureng-Zeb > Aurangzeb;
murzynicha > Murzynicha;</akap>

<akap>* pisownia joty, np.:
historya > historia;
Persya > Persja;
patryarcha > patriarcha;
djabeł > diabeł;</akap>

<akap>* fleksja, np.:
tem > tym;
samem > samym;
łacińskiem > łacińskim;
swemi > swymi;
suchemi > suchymi;</akap>

<akap>* inne zmiany pisowni, zmiany leksykalne i poprawki tłumaczenia:
tłómacz > tłumacz;
Pasiphae > Pazyfae;
Arystotelosa > Arystotelesa;
Makao > Makau;
galiony > galeony;
iman > imam;
siedmdziesiąt > siedemdziesiąt;
sposób kłaniania > sposób kłaniania się;
odezwanie > odezwanie się;
przełożył na hinduskie > przełożył na język hinduski;
jakiś karuzel > jakąś paradę (fr. <slowo_obce>carrousel</slowo_obce>).</akap>

<akap>Rozwinięto skrót: r. > roku; św. (w wypowiedzi) > świętego.</akap>

<akap>Uwspółcześniono interpunkcję. Wypowiedzi postaci wydzielono w odrębne akapity dialogowe.</akap>

</nota_red>



<autor_utworu>Wolter</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Historia podróży Skarmentada</nazwa_utworu>



<podtytul>Spisana przez niego samego (1756)</podtytul>

<akap>Urodziłem się w Kandii<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q2288441"></ref><pe><slowo_obce>Kandia</slowo_obce> (wł. <slowo_obce>Candia</slowo_obce>) --- ob.  Heraklion (od 1898), główne miasto wyspy Krety; dawna stolica Księstwa Kandii (1212--1669), stanowiącego kolonię Republiki Weneckiej; nazwy Kandia używano także w odniesieniu do całej Krety.</pe> w roku 1600. Ojciec mój był gubernatorem tego miasta. Przypominam też sobie, że pewien mierny poeta nazwiskiem Iro<pe><slowo_obce>Iro</slowo_obce> --- anagram nazwiska francuskiego dramaturga i satyryka Pierre'a Charlesa Roi (1683--1784), znanego z kąśliwych wierszy.</pe> sklecił na moją cześć liche wiersze, w których wywodzi mnie w prostej linii od Minosa<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q23168"></ref><pe><slowo_obce>Minos</slowo_obce> (mit. gr.) --- król Krety, władca imperium morskiego, słynny ze swojej sprawiedliwości.</pe>. Niebawem, gdy ojciec mój popadł w niełaskę, spłodził inny wiersz, w którym pochodzę już tylko od Pazyfae<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q203236"></ref><pe><slowo_obce>Pazyfae</slowo_obce> (mit. gr.) ---  żona Minosa, króla Krety, która zakochała się w świętym byku, podarowanym Minosowi przez boga Posejdona, i urodziła Minotaura, pół byka, pół człowieka.</pe> i jej kochanka. Był to bardzo lichy człowiek ten Iro i najnudniejsze ladaco na całej wyspie.</akap>

<akap><begin id="b1677146271307-1597214231"/><motyw id="m1677146271307-1597214231">Nauka, Młodość</motyw>Gdym doszedł piętnastu lat, ojciec wysłał mnie na studia do Rzymu<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q220"></ref>. Przybyłem tam w nadziei poznania wszystkich prawd, dotąd bowiem uczono mnie wręcz przeciwnych rzeczy, zgodnie z obyczajem tego światka, od Chin<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q29520"></ref> aż po Alpy<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q1286"></ref>. Monsignor<pe><slowo_obce>monsignor</slowo_obce> (wł.) --- tytuł dostojników kościelnych.</pe> Profondo, któremu mnie polecono, był to osobliwy człowiek i jeden z najstraszliwszych uczonych, jacy byli kiedy na świecie. Chciał mnie nauczyć kategorii<pe><slowo_obce>kategorie Arystotelesa</slowo_obce> (filoz.) ---  stworzona przez Arystotelesa lista 
10 podstawowych kategorii opisujących wszelki byt: substancja, ilość, jakość, działanie, doznawanie, miejsce, czas, położenie, posiadanie, relacja.</pe> Arystotelesa<pe><slowo_obce>Arystoteles</slowo_obce> (384--322 p.n.e.) --- grecki filozof i przyrodoznawca, zajmujący się również teorią państwa i prawa, ekonomiką i logiką formalną; najwszechstronniejszy z uczonych starożytnych, osobisty nauczyciel Aleksandra Wielkiego; jego dorobek i system filozoficzny wywarły wielki wpływ na rozwój nauki i filozofii europejskiej, zwłaszcza w średniowieczu.</pe>, a był skłonny pomieścić mnie w kategorii swoich oblubieńców, ledwiem się wymknął! Widziałem procesje, egzorcyzmy i nieco rabunków. Mówiono, ale bardzo fałszywie, że signora<pe><slowo_obce>signora</slowo_obce> (wł.) --- pani.</pe> Olimpia<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q260170"></ref><pe><slowo_obce>Maidalchini, Olimpia</slowo_obce> (1591--1657) --- bratowa papieża Innocentego X, jego zaufana doradczyni i główna współpracowniczka; jako faktyczna administratorka dworu papieskiego kontrolowała sprzedaż urzędów i gruntów kościelnych oraz dopuszczanie interesantów przed oblicze papieża, dzięki czemu dorobiła się znacznego majątku.</pe>, osoba wielce przemyślna, sprzedaje wiele rzeczy, których nie powinno się sprzedawać. Byłem w wieku, w którym to wszystko wydawało mi się bardzo ucieszne. Młoda dama wielce łaskawych obyczajów, zwana signora Fatelo, poczuła do mnie skłonność. Zalecał się do niej wielebny o. Sztyletini i wielebny o. Otrutini, młody księżyk z zakonu, który już nie istnieje: pogodziła ich, obdarzając mnie swymi łaskami; w rezultacie omal mnie nie wyklęto i nie otruto. Odjechałem, wielce zachwycony architekturą św. Piotra<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q12512"></ref><pe><slowo_obce>architektura św. Piotra</slowo_obce> --- bazylika św. Piotra na Wzgórzu Watykańskim wraz z przyległym placem św. Piotra, zbudowana w latach 1506--1626, czołowe dzieło architektury renesansu i baroku.</pe>.<end id="e1677146271307-1597214231"/></akap>

<akap>Zajechałem do Francji<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q142"></ref>; było to za panowania Ludwika Sprawiedliwego<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q737533"></ref><pe><slowo_obce>Ludwik XIII</slowo_obce>, zw.  <slowo_obce>Sprawiedliwym</slowo_obce> (1601--1643) --- król Francji (od 1610); do czasu jego pełnoletności realne rządy sprawowała jego matka, Maria Medycejska, potem kardynał Richelieu, który stał się twórcą systemu rządów absolutnych.</pe>. Pierwsza rzecz, o którą mnie spytano, to czy chcę na śniadanie kawałeczek generała d'Ancre<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q442205"></ref><pe><slowo_obce>generał d'Ancre</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>Concino Concini, markiz d'Ancre</slowo_obce> (1575--1617) --- włoski arystokrata i polityk, faworyt królowej Francji Marii Medycejskiej, odegrał znaczącą rolę polityczną w okresie małoletniości króla Ludwika XIII. Zginął zamordowany przez spiskowców młodego króla, który przy pomocy własnych faworytów chciał przejąć ster rządów w państwie. Po dyskretnym pogrzebie w kościele Saint-Germain-l'Auxerrois zwłoki Conciniego zostały ekshumowane przez ludność Paryża, powleczone ulicami Paryża i zbezczeszczone: ukamienowano je, powieszono na szubienicy, poćwiartowano, a szczątki spalono.</pe>, którego lud upiekł na pieczyste i którego rozdzielano bardzo tanio każdemu, kto zapragnął.</akap>

<akap><begin id="b1677146358834-2130595299"/><motyw id="m1677146358834-2130595299">Religia, Przemoc, Nienawiść</motyw>Państwo to było ustawiczną pastwą wojen domowych, często o miejsce w Radzie, niekiedy o dwie stronice teologicznej kontrowersji. Już przeszło sześćdziesiąt lat ogień ten, to tlący pod popiołem, to rozdmuchany gwałtownie, pustoszył ten piękny kraj. Były to owe swobody gallikańskiego<pe><slowo_obce>gallikanizm</slowo_obce> --- ruch religijno-polityczny dążący do uniezależnienia Kościoła katolickiego we Francji od władzy papieskiej na rzecz władzy państwa (króla).</pe> Kościoła.</akap>

<akap_dialog>--- Ach --- mówiłem sobie --- wszakże ten lud jest łagodny z natury! Kto mógł tak wypaczyć jego charakter? Żartuje, a urządza noce świętego Bartłomieja<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q163891"></ref><pe><slowo_obce>noc św. Bartłomieja</slowo_obce> ---  rzeź dokonana w Paryżu z 23 na 24 sierpnia 1572, której ofiarą padło 3 tys. hugenotów (francuskich kalwinów) na czele z ich przywódcą, admirałem Coligny, i która dała sygnał do dalszych rzezi w całej Francji; krwawą rozprawę z heretykami pochwalił papież Grzegorz XIII, złożył też specjalne podziękowania Katarzynie Medycejskiej jako inicjatorce zajść.</pe>. Szczęśliwy czas, w którym będzie tylko żartował!<end id="e1677146358834-2130595299"/></akap_dialog>

<akap>Przeprawiłem się do Anglii<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q21"></ref>: te same kłótnie, te same szaleństwa. Świątobliwi katolicy zamierzyli dla dobra Kościoła wysadzić w powietrze króla, rodzinę królewską i cały parlament i oswobodzić Anglię od tych heretyków<pe><slowo_obce>Świątobliwi katolicy zamierzyli dla dobra Kościoła wysadzić w powietrze króla, rodzinę królewską i cały parlament i oswobodzić Anglię od tych heretyków</slowo_obce> ---  tzw. Spisek Prochowy (<slowo_obce>Gunpowder Plot</slowo_obce>) zorganizowany przez angielskich katolików i mający na celu zabicie króla Anglii i Szkocji Jakuba I. Jeden ze spiskowców, Guy Fawkes, został aresztowany w nocy z 4 na 5 listopada 1605 pod zarzutem próby wysadzenia gmachu Parlamentu przez podpalenie beczek prochu zgromadzonych w piwnicach budynku; został on wraz innymi siedmioma niedoszłymi zamachowcami skazany na śmierć przez powieszenie i poćwiartowanie.</pe>. Pokazano mi miejsce, gdzie błogosławiona królowa Maria<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q82674"></ref><pe><slowo_obce>Maria I Tudor</slowo_obce> (1516--1558) --- córka Henryka VIII i jego pierwszej żony, Katarzyny Aragońskiej, królowa Anglii (od 1553); zwana <slowo_obce>Bloody Mary</slowo_obce> (Krwawa Maria), ponieważ, będąc gorliwą katoliczką, starała się siłą wykorzenić w swoim państwie protestantyzm (anglikanizm); jej następczyni, Elżbieta I, przywróciła anglikanizm jako religię panującą.</pe>, córka Henryka VIII, spaliła przeszło pięciuset poddanych. Pewien irlandzki ksiądz upewniał mnie, że to był bardzo piękny uczynek: po pierwsze, ponieważ ci, których spalono, to byli Anglicy; po wtóre, ponieważ nie używali nigdy wody święconej i nie wierzyli w dziurę św. Patryka<pe><slowo_obce>dziura św. Patryka</slowo_obce> --- czyściec; wg legend związanych ze św. Patrykiem, patronem Irlandii, Jezus pokazał mu w odludnym miejscu pewną mroczną dziurę, przekazując, że kto spędzi w niej czas na modlitwie i skrusze, zostanie uwolniony od grzechów; miejsce to uważano za bramę do czyśćca; nazwane czyśćcem św. Patryka, stało się w średniowieczu celem pielgrzymek pokutnych.</pe>. Dziwił się zwłaszcza, że królowej Marii jeszcze nie kanonizowano; ale spodziewał się, że to nastąpi niebawem, kiedy kardynał-siostrzeniec<pe><slowo_obce>kardynał-siostrzeniec</slowo_obce> (łac. <slowo_obce>cardinalis nepos</slowo_obce>) --- kardynał mianowany przez papieża będącego jego wujem (lub ogólnie: krewnym); praktyka mianowania kardynałów-bratanków, sięgająca średniowiecza, osiągnęła swój szczyt w XVI i XVII w., kiedy stała się niemal regułą; od tego określenia pochodzi termin nepotyzm.</pe> będzie miał trochę czasu.</akap>

<akap><begin id="b1677146385266-860223813"/><motyw id="m1677146385266-860223813">Religia, Przemoc</motyw>Udałem się do Holandii<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q55"></ref>, gdzie flegmatyczne usposobienie mieszkańców dawało mi rękojmię spokoju. Kiedy przybyłem do Hagi<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q36600"></ref>, ucinano właśnie głowę bardzo czcigodnemu starcowi. Była to łysa głowa pierwszego ministra Barneweldt<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q166623"></ref>a<pe><slowo_obce>Barneweldt, Johan van Olden</slowo_obce> a. <slowo_obce>Johan van Oldenbarnevelt</slowo_obce> (1547--1619) --- holenderski prawnik i mąż stanu; odegrał znaczącą rolę w uzyskaniu przez Niderlandy niezależności od Hiszpanii; reprezentował interesy zamożnego mieszczaństwa; po okresie współpracy z Maurycym Orańskim doszło między nimi do konfliktu, w wyniku którego jako zwolennik arminianizmu (odrzucającego kalwińską teorię predestynacji) został  aresztowany, oskarżony o wywrotowość wobec państwa i religii i stracony.</pe>, który położył największe zasługi dla republiki. Tknięty litością, pytałem, co za zbrodnię popełnił, czy zdradził państwo.</akap>

<akap_dialog>--- Gorzej --- odparł kaznodzieja w czarnym płaszczu --- to człowiek, który sądzi, iż dobre uczynki mogą zbawić człowieka na równi z wiarą. Rozumiesz pan dobrze, iż gdyby podobne mniemania znalazły grunt, republika nie mogłaby istnieć, i że trzeba surowych praw, aby powściągnąć tak ohydne zgorszenie.<end id="e1677146385266-860223813"/></akap_dialog>

<akap>Głęboki polityk tameczny dodał, wzdychając:</akap>
 
<akap_dialog>--- Ach, panie, dobre czasy nie będą trwały wiecznie; to jedynie przypadkiem ten lud jest tak gorliwy; w gruncie charakter jego skłonny jest do ohydnego dogmatu tolerancji; kiedyś dojdzie do tego: to zgroza pomyśleć.</akap_dialog>

<akap>Co do mnie, w oczekiwaniu, aż ten złowrogi czas umiarkowania i pobłażliwości nadejdzie, opuściłem bardzo rychło ów kraj, gdzie surowości nie łagodzi żaden powab, i puściłem się do Hiszpanii<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q29"></ref>.</akap>

<akap>Dwór bawił w Sewilli<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q8717"></ref>, galeony<pe><slowo_obce>galeon</slowo_obce> --- duży żaglowy okręt wojenny o trzech lub czterech masztach, przeznaczony przede wszystkim do żeglugi oceanicznej, dysponujący znaczną przestrzenią ładunkową; galeonami zwożono do Hiszpanii złoto i srebro z kolonii w Ameryce Środkowej i Południowej.</pe> nadeszły, wszystko oddychało dostatkiem i weselem w najpiękniejszej porze roku. Ujrzałem na końcu alei cytrynowej i pomarańczowej olbrzymie szranki, otoczone kosztownie obitymi trybunami. Król, królowa, infanci, infantki<pe><slowo_obce>infanci, infantki</slowo_obce> --- tytuł przysługujący dzieciom królewskim w Hiszpanii i Portugalii.</pe> zasiadali pod wspaniałym baldachimem. Naprzeciw tej dostojnej rodziny znajdował się drugi tron, wyższy. Rzekłem do jednego z towarzyszów podróży:</akap>

<akap_dialog>--- O ile ten tron nie jest dla Pana Boga, nie widzę, dla kogo by mógł służyć.</akap_dialog>

<akap>Pewien poważny Hiszpan usłyszał te słowa; kosztowały mnie one drogo. Wyobrażałem sobie, że ujrzymy jakąś paradę albo walkę byków, kiedy na onym tronie ukazał się wielki inkwizytor, błogosławiąc z wysokości króla i naród.</akap>

<akap><begin id="b1677146464433-1821512123"/><motyw id="m1677146464433-1821512123">Religia, Kara</motyw>Następnie przybyła armia mnichów kroczących parami, białych, czarnych, szarych, obutych, bosych, z brodą, bez brody, z kapturem i bez kaptura; potem szedł kat; potem, w otoczeniu ceklarzy<pe><slowo_obce>ceklarz</slowo_obce> --- pachołek miejski pilnujący porządku.</pe> i grandów<pe><slowo_obce>grand</slowo_obce> --- arystokratyczny tytuł hiszpański.</pe>, około czterdziestu osób, odzianych w worki, na których wymalowano diabłów i płomienie; byli to żydzi, którzy nie chcieli bezwarunkowo wyprzeć się Mojżesza, oraz chrześcijanie, którzy zaślubili swoje kumy albo którzy nie oddali czci Matce Boskiej z Atocha<pt><slowo_obce>Matka Boska z Atocha</slowo_obce> --- ta Matka Boska jest z drzewa; płacze co rok w dzień swojego święta, i lud płacze również. Jednego dnia kaznodzieja, widząc stolarza, który stał z suchymi oczyma, spytał go, jak może się nie zalać łzami, kiedy Najśw. Panna je wylewa. ,,Ach, mój wielebny ojcze, to ja umocowałem ją wczoraj we framudze. Wbiłem jej trzy wielkie gwoździe z tyłu: wówczas to byłaby płakała, gdyby mogła". (Przypisek Woltera w <tytul_dziela>Wyciągu z dziennika dworu Ludwika XIV</tytul_dziela>).</pt>, lub też nie chcieli się wyzbyć gotowizny<pe><slowo_obce>gotowizna</slowo_obce> (daw., pot.) --- pieniądze w gotówce.</pe> na rzecz hieronimitów<pe><slowo_obce>hieronimici</slowo_obce> --- zakon mnichów pustelników, założony w 1373 w Hiszpanii; oficjalnie: Zakon Świętego Hieronima.</pe>. Odśpiewano pobożnie bardzo piękne modlitwy, po czym spalono na wolnym ogniu wszystkich winnych, czym cała rodzina królewska wydała się nadzwyczaj zbudowana.<end id="e1677146464433-1821512123"/></akap>

<akap>Wieczorem, w chwili gdy miałem się kłaść do łóżka, zjawili się u mnie dwaj konfidenci Inkwizycji wraz ze Świętą Hermandad<pe><slowo_obce>Święta Hermandad</slowo_obce> (hiszp. <slowo_obce>Santa Hermandad</slowo_obce>) --- hiszpańska służba policyjna zorganizowana w 1476 przez Izabelę I Kastylijską na bazie istniejących wcześniej bractw samoobrony zakładanych przez miasta i wioski.</pe>: uścisnęli mnie czule i zawiedli, nie mówiąc słowa, do bardzo cienistego więzienia, mającego za całe umeblowanie tapczan i krucyfiks. Spędziłem tam sześć tygodni, po upływie których wielebny ojciec inkwizytor zaprosił mnie na pogadankę: uścisnął mi ramię z iście ojcowską czułością i rzekł, iż bardzo mu było przykro, kiedy się dowiedział, że mnie tak licho pomieszczono, ale wszystkie apartamenty są zajęte; na inny raz ma nadzieję, że będzie mi wygodniej. Następnie spytał mnie przyjaźnie, czy nie wiem, za co tu siedzę. Odparłem wielebnemu ojcu, że prawdopodobnie za swoje grzechy.</akap>

<akap_dialog>--- Powiedz, moje drogie dziecko, za jaki grzech? Zwierz mi się z całą ufnością.</akap_dialog>

<akap>Daremnie łamałem głowę, nie mogłem zgadnąć. Miłosiernie ojciec naprowadził mnie.</akap>

<akap>Wreszcie przypomniałem sobie swoje niebaczne słowa. Skończyło się na dyscyplinie i na trzydziestu tysiącach realów<pe><slowo_obce>real</slowo_obce> --- dawna srebrna moneta hiszpańska.</pe>. Zaprowadzono mnie, abym się pokłonił wielkiemu inkwizytorowi: był to bardzo uprzejmy człowiek, spytał mnie, jak mi się podobała uroczystość. Odparłem, że byłem zachwycony, i pomknąłem, aby naglić towarzyszów podróży do odjazdu, mimo uroków tego kraju.<begin id="b1677146490953-51631032"/><motyw id="m1677146490953-51631032">Religia, Przemoc, Morderstwo</motyw> Mieli czas dowiedzieć się o znakomitych czynach, których Hiszpanie dokonali dla sprawy religii. Czytali pamiętniki słynnego biskupa z Chiapa<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q207416"></ref><pe><slowo_obce>biskup z Chiapa</slowo_obce> --- Bartolomé de Las Casas (1484--1566), hiszpański misjonarz i kronikarz, biskup meksykańskiego miasta Chiapas (1543--54); w latach 1502--13 uczestniczył w podboju i kolonizacji Antyli, od 1514 krytykował politykę kolonialną, był rzecznikiem pokojowej chrystianizacji i obrońcą Indian; jego najbardziej znane dzieło to <tytul_dziela>Brevísima relación de la destrucción de las Indias</tytul_dziela> (<tytul_dziela>Krótka relacja o wyniszczeniu Indian, 1552</tytul_dziela>), w którym opisuje okrucieństwa i zbrodnie zdobywców Ameryki popełniane na Indianach.</pe>, z których okazuje się, że zamordowano, spalono lub utopiono w Ameryce<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q828"></ref> dziesięć milionów niewiernych, aby ich nawrócić. Przypuszczałem, że ten biskup przesadza, ale gdyby nawet sprowadzić to do pięciu milionów ofiar, i tak byłoby cudowne.<end id="e1677146490953-51631032"/></akap>

<akap>Wciąż parła mnie żądza podróży. Chciałem zakończyć swoją przejażdżkę po Europie Turcją<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q12560"></ref>; skierowaliśmy się w tamtą stronę. Postanawiałem sobie zachować dla siebie sąd o uroczystościach, które tam zobaczę.</akap>

<akap_dialog>--- Ci Turcy --- rzekłem do towarzysza --- to niewierni, żyjący bez chrztu: tym samym muszą być o wiele więksi okrutnicy od wielebnych ojców inkwizytorów. Trzymajmy język za zębami, kiedy znajdziemy się u tych mahometan.</akap_dialog>

<akap>Jesteśmy tedy<pe><slowo_obce>tedy</slowo_obce> (daw.) --- więc, zatem.</pe> w Turcji. Zdumiałem się, widząc tam o wiele więcej chrześcijańskich kościołów niż w Kandii. Ujrzałem zgoła liczne gromady mnichów, którym pozwalano swobodnie modlić się do Matki Boskiej i przeklinać Mahometa po grecku, po łacinie, po ormiańsku.</akap>

<akap_dialog>--- Poczciwi ludzie, ci Turcy! --- wykrzyknąłem.</akap_dialog>

<akap><begin id="b1677146539321-1685212666"/><motyw id="m1677146539321-1685212666">Religia, Kłótnia</motyw>Chrześcijanie greccy i chrześcijanie łacińscy żyli w Konstantynopolu w śmiertelnej wojnie; niewolnicy ci żarli się wzajem jak psy, które gryzą się na ulicy i które panowie grzmocą kijem, aby je rozdzielić. Wielki wezyr popierał wówczas Greków. Patriarcha grecki oskarżył mnie, żem wieczerzał u patriarchy łacińskiego; skazano mnie, na pełnym Dywanie<pe><slowo_obce>dywan</slowo_obce> (tur. <slowo_obce>divan</slowo_obce>) --- rada doradcza sułtana Imperium Osmańskiego, kierowana zwykle przez wielkiego wezyra.</pe>, na pięćset bambusów w pięty, z prawem zamiany na pięćset cekinów<pe><slowo_obce>cekin</slowo_obce> --- dawna złota moneta włoska, bita od XIII w. w Wenecji, nazywana później dukatem.</pe>. Nazajutrz uduszono wezyra; na trzeci dzień następca jego, który był za stronnictwem łacińskim i którego uduszono dopiero za miesiąc, skazał mnie na tę samą grzywnę za to, żem wieczerzał u patriarchy greckiego. Znalazłem się w smutnej konieczności unikania zarówno greckiego, jak łacińskiego kościoła.<end id="e1677146539321-1685212666"/> Aby się pocieszyć, wynająłem sobie bardzo ładną Czerkieskę, istotę najczulszą w sypialni, a najżarliwszą w meczecie. Jednej nocy w słodkim wylewie miłości krzyknęła, ściskając mnie: ,,Alla! Illa! Alla!". Są to sakramentalne słowa Turków; myślałem, że to są wyrazy miłości; wykrzyknąłem też bardzo czule:</akap> 
<akap_dialog>--- Alla! Illa! Alla!</akap_dialog>
 
<akap_dialog>--- Ach! --- rzekła--- Bogu najwyższemu chwała! Ty jesteś Turkiem!</akap_dialog>

<akap>Rzekłem, iż błogosławię Boga za to, że dał mi siły po temu; byłem bardzo rad z siebie. Rano zjawia się imam<pe><slowo_obce>imam</slowo_obce> (ar.) --- tytuł przełożonego meczetu.</pe>, aby mnie obrzezać; że zaś czyniłem pewne trudności, kadi<pe><slowo_obce>kadi</slowo_obce> --- sędzia muzułmański.</pe> tej dzielnicy, zacny człowiek, zaproponował mi, że mnie wbije na pal; ocaliłem napletek i tyłek ceną tysiąca cekinów i uciekłem co żywo do Persji, postanawiając nie słuchać już w Turcji mszy ani łacińskiej, ani greckiej i nie krzyczeć już: ,,Alle! Illa! Alla!" na schadzce miłosnej.</akap>

<akap>Kiedym wjeżdżał do Ispahanu<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q42053"></ref><pe><slowo_obce>Ispahan</slowo_obce> (daw.) --- dziś popr.: Isfahan, trzecie co do wielkości miasto Iranu, ok. 340 km na płd. od Teheranu; stolica prowincji.</pe>, spytano mnie, czy jestem za czarnym czy za białym baranem. Odpowiedziałem, że mi to jest obojętne, byle był kruchy. Trzeba wiedzieć, że Persja<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q794"></ref> dzieliła się jeszcze na stronnictwa Białego i Czarnego Barana<pe><slowo_obce>stronnictwa Białego i Czarnego Barana</slowo_obce> --- dwie konkurujące turkmeńskie konfederacje plemienne: Ak Kojunłu (dosł.: białego barana) oraz Kara Kojunłu (dosł.: czarnego barana), które w XIV w. opanowały tereny wschodniej Anatolii, Kaukazu, Mezopotamii i części Persji; Kara Kojunłu wyznawali islam nurtu szyickiego, natomiast Ak Kojunłu byli wyznawcami rywalizującego z nim islamu sunnickiego; w 1469 Ak Konjułu wygrali walkę o dominację, jednak w roku 1508 tereny ich państwa zostały podbite przez szyicką perską dynastię Safawidów.</pe>. Posądzono mnie, że sobie drwię z obu stronnictw; tak iż wpadłem w szpetną kabałę u samych wrót miasta; znowuż kosztowało mnie sporo cekinów, aby się pozbyć obu baranów.</akap>

<akap><begin id="b1677146618543-857501486"/><motyw id="m1677146618543-857501486">Religia, Kłótnia</motyw>Dotarłem aż do Chin<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q29520"></ref> wraz z tłumaczem, który mnie upewniał, że tam się żyje swobodnie i wesoło. Tatarzy<pe><slowo_obce>do Chin (...) Tatarzy opanowali je</slowo_obce> --- Tatarami często nazywano w Europie Mongołów; na pocz. XVII na płn.-wsch. od Chin powstała pod wodzą Dżurdżenów konfederacja wojskowa różnych ludów, złożona z chorągwi Dżurdżenów, Mongołów i  Chińczyków Han, której członków nazywano Mandżurami; Mandżurowie podbili Chiny i ustanowili panowanie dynastii cesarskiej Qing (1644--1912).</pe> opanowali je, spustoszywszy wszystko ogniem i mieczem; wielebni zaś ojcowie jezuici z jednej strony, a wielebni ojcowie dominikanie z drugiej utrzymywali, iż pozyskują dusze dla Boga, mimo że nikt nic o tym nie wiedział. Nie widziano jeszcze w świecie tak żarliwych apostołów; prześladowali się bowiem zacięcie nawzajem; pisali do Rzymu tomy oszczerstw; o jedną duszę wymyślali sobie od heretyków i szalbierzy. Toczył się zwłaszcza między nimi straszliwy spór o sposób kłaniania się: jezuici chcieli, aby Chińczycy kłaniali się rodzicom na sposób chiński, dominikanie żądali, aby się kłaniać na sposób rzymski.<end id="e1677146618543-857501486"/> Zdarzyło mi się, że jezuici wzięli mnie za dominikanina. Przedstawili mnie przed tatarskim monarchą za papieskiego szpiega. Najwyższa rada zleciła pierwszemu mandarynowi<pe><slowo_obce>mandaryn</slowo_obce> --- wysoki urzędnik w Chinach w czasach cesarstwa.</pe>, który dał mandat sierżantowi, który rozkazał czterem zbirom, aby mnie ujęli i związali z całą uroczystością. Zaprowadzono mnie, po stu czterdziestu czołobitnościach, przed oblicze Najjaśniejszego. Spytał mnie, czy jestem szpiegiem papieskim i czy to prawda, że ten władca ma przybyć osobiście, aby go złożyć z tronu. Odpowiedziałem, że papież jest to sędziwy kapłan liczący siedemdziesiąt lat<pe><slowo_obce>papież jest to sędziwy kapłan liczący siedemdziesiąt lat</slowo_obce> --- Innocenty X (1574--1655), papież od 1644.</pe>, że mieszka o cztery tysiące mil od Jego Najjaśniejszego tatarsko-chińskiego Majestatu, że ma około dwóch tysięcy gwardzistów, którzy stoją na warcie z parasolem, że nie chce składać z tronu nikogo i że Najjaśniejszy może spać spokojnie. Była to najmniej groźna przygoda mego życia. Wysłano mnie do Makau<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q3916279"></ref><pe><slowo_obce>Makau</slowo_obce> --- portugalska kolonia w płd. Chinach; zał. w 1557, pierwsza i najdłużej istniejąca europejska kolonia na terenie Chin, od 1999 specjalny region Chińskiej Republiki Ludowej.</pe>, skąd odpłynąłem do Europy.</akap>

<akap>Koło wybrzeży Golkondy<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q106504426"></ref><pe><slowo_obce>Golkonda</slowo_obce> --- twierdza w płd.-śr. Indiach, położona w pobliżu kopalń diamentów; w XVI w. stolica państwa noszącego tę samą nazwę; w XVI--XVII w. kwitnący ośrodek handlu diamentami i biżuterią; zyskała legendarną sławę królestwa niezmiernych bogactw i skarbów; w 1687 zdobyta i zniszczona przez cesarza Wielkich Mogołów Aurangzeba.</pe> trzeba było naprawić statek. <begin id="b1677146658184-3043018269"/><motyw id="m1677146658184-3043018269">Religia, Przemoc, Władza</motyw>Skorzystałem z tego, aby zobaczyć dwór wielkiego Aurangzeba<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q485547"></ref><pe><slowo_obce>Aurangzeb</slowo_obce> (1618--1707) --- władca Indii (od 1658) z muzułmańskiej dynastii Wielkich Mogołów; walcząc o tron, zamordował trzech braci i dożywotnio uwięził ojca; rozszerzył granice imperium, wsławił się fanatycznym propagowaniem islamu i prześladowaniem innych religii.</pe>, o którym opowiadano w świecie cuda: bawił wówczas w Delhi. Miałem wreszcie przyjemność ujrzeć go w dniu uroczystej ceremonii, w czasie której przyjął niebiański podarek przysłany mu przez szeryfa Mekki<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q5806"></ref><pe><slowo_obce>Mekka</slowo_obce> --- miasto w zachodniej części Płw. Arabskiego, na szlaku karawanowym z Arabii Płd. do krajów M. Śródziemnego, centrum religijne islamu i najświętsze miasto muzułmanów.</pe>: była to miotła, którą zamiatano święty dom, <slowo_obce>Kaaba</slowo_obce><pe><slowo_obce>Kaaba</slowo_obce> --- świątynia i sanktuarium w Mekce, najważniejsze miejsce święte islamu.</pe>, <slowo_obce>beth Alla</slowo_obce><pe><slowo_obce>beth Alla</slowo_obce> (ar.) --- dom Boga.</pe>. Miotła ta jest symbolem miotły boskiej, która wymiata wszystkie śmiecie duszy. Aurangzeb nie potrzebował jej chyba: był to najpobożniejszy człowiek w Hindustanie<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q668"></ref>. Prawda, że zamordował brata i otruł ojca; dwudziestu radżów i tyluż omrów<pe><slowo_obce>radżowie i omrowie</slowo_obce> --- <slowo_obce>radża</slowo_obce>: lokalny władca w Indiach, odpowiednik księcia; <slowo_obce>omra</slowo_obce>: dygnitarz na dworze Wielkich Mogołów w Indiach.</pe> zginęło na mękach, ale to było rzecz bez znaczenia, mówiono tylko o jego pobożności. Przyrównywano doń jedynie święty majestat najoświeceńszego cesarza Maroka, Muleja Izmaela<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q276938"></ref><pe><slowo_obce>Mulej Izmael</slowo_obce>, dziś popr.: <slowo_obce>Mulaj Ismail</slowo_obce> (1646--1727) --- sułtan Maroka od 1672, drugi władca z dynastii Alawitów; wśród Europejczyków znany jako władca szczególnie okrutny, wymierzający doraźną sprawiedliwość chrześcijańskim niewolnikom.</pe>, który ucinał głowy co piątek po modlitwie.<end id="e1677146658184-3043018269"/></akap>

<akap>Nie mówiłem ani słowa; podróże wyrobiły mnie; czułem, że nie do mnie należy rozstrzygać między tymi dwoma dostojnymi monarchami. <begin id="b1677146690864-3371848510"/><motyw id="m1677146690864-3371848510">Władza, Religia, Przemoc</motyw>Młody Francuz, z którym mieszkałem, uchybił (sam to przyznaję) cesarzowi Indii i cesarzowi Maroka<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q1028"></ref>. Odważył się rzec bardzo niebacznie, że istnieją w Europie wielce pobożni monarchowie, którzy rządzą bardzo dobrze państwem, a nawet chodzą do kościoła, nie mordując wszelako ojców i braci i nie ucinając głów poddanym. Tłumacz nasz przełożył na język hinduski bezbożne odezwanie się młokosa. Pouczony dawniejszymi przygodami, kazałem szybko osiodłać wielbłądy: opuściliśmy z Francuzem miasto. Dowiedziałem się później, że tej samej nocy oficerowie wielkiego Aurangzeba przybyli, aby nas ująć, ale znaleźli tylko tłumacza. Stracono go na placu publicznym i wszyscy dworacy oświadczyli bez pochlebstwa, że śmierć jego była bardzo zasłużona.<end id="e1677146690864-3371848510"/></akap>

<akap>Pozostało mi zwiedzić Afrykę<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q15"></ref>, aby poznać wszystkie rozkosze naszego lądu. Ujrzałem ją w istocie. Okręt mój dostał się w ręce murzyńskich korsarzy. Nasz kapitan podniósł wielki lament, pytając, czemu tak gwałcą prawo narodów. Murzyński kapitan odpowiedział:</akap>

<akap_dialog>--- Wy macie nosy długie, a my płaskie; włosy macie gładkie, a my kędzierzawe; macie skórę popielatą, a my hebanową; tym samym jest nam przeznaczone, wedle świętych praw natury, żyć w wiecznej nieprzyjaźni. Wy nas kupujecie na targu na wybrzeżach Gwinei<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q207887"></ref> jak pociągowe zwierzęta, aby nas zmuszać do niedorzecznej i mozolnej pracy. Każecie nam żyć pod grozą batoga w górach, aby dobywać jakiś żółty piasek, który sam przez się jest do niczego i nie wart jest ani w przybliżeniu dobrej egipskiej cebuli; toteż kiedy my was spotkamy i kiedy jesteśmy silniejsi, każemy wam uprawiać nasze pola lub obcinamy wam nosy i uszy.</akap_dialog>

<akap>Nie było co odpowiedzieć na tak roztropną mowę. Jąłem uprawiać pole starej Murzynichy, aby ocalić uszy i nos. Wykupiono mnie po upływie roku. Widziałem wszystko, co jest pięknego, dobrego i godnego podziwu na ziemi; postanowiłem nie wychylać już nosa poza swój zaścianek. Ożeniłem się z krajanką; zostałem rogaczem i przekonałem się, że jest to najmilszy stan na ziemi.</akap>


</opowiadanie></utwor>