<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/wolny-hamkalo_nikon_i_leica_snieg/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wolny-Hamkało, Agnieszka</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Śnieg</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/wolny-hamkalo-snieg</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Agnieszka Wolny-Hamkało, Nikon i Leica, Wydawnictwo Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, Poznań 2010.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-07-20</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5776.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Vintage camera, Yevgeniy Shpika@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5776</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF>
<liryka_l>
<autor_utworu>Agnieszka Wolny-Hamkało</autor_utworu>


<dzielo_nadrzedne>Nikon i Leica</dzielo_nadrzedne>


<nazwa_utworu>śnieg</nazwa_utworu>



<strofa>kiść zapalniczek/
grzechocze ci w spodniach/
jak garść cukierków ślazowych./
W oknach pomyka żółta animacja/
i cisy się cisną na wizję roziglone/
wżarte w śnieg murzynki./
Jest wigilia, idziemy porzucać do kosza/
na topniejącym śniegu grać do upadłego/
aż nam zadymi z czapek i obłoczki pary/
urosną na okularach. Twoje rumiane policzki,/
jakbyś najadł się głogu. Kałuże strzaskane lodem,/
pobite gary, jak potłuczone gwiazdy na rykowisku./
I już za chwilę przecierki chmur, warkoczyk błota/
na okularach, kiedy idziemy przez grudzień,/
a śnieg rośnie nam w ustach jak żelki./
To przyzwoity początek. Czysta wiedza/
na temat nieznanego lądu i jego sposobów/
jest wartością pożądaną, ekstra./
Na razie wysyłamy sobie ciepłe ognie. Chociaż/
można się ciebie bać: bo co mi zrobisz,/
jak mnie złapiesz i kto ci się oprze?/
Śnieg to aspartam, kiedy mnie nacierasz/
aż światła kucają i świat staje dęba./
Nie myśl, że niczego nie napisałam/
po tej wybuchowej środzie, po której/
omal nie skończyliśmy w łóżku,/
a na pewno najedliśmy się śniegu,/
i księżyc --- ta zapłakana małpa ---/
zwyczajnie nas wygwizdał, zaś miasto/
pełgało w oddali jak chatka/
z białych kafli. Ty, nie przeginaj./
Jestem w szczerym polu. Opuszki/
twoich palców zachwyciły mnie,/
jak mówi psalm. Jeśli chcesz wiedzieć/
który --- pocałuj mnie.</strofa>


</liryka_l>



</utwor>