<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/wolny-hamkalo-nochal-czarodziej/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wolny-Hamkało, Agnieszka</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Nochal czarodziej</dc:title>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2021-11-09</dc:date>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.</dc:description>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/wolny-hamkalo-nochal-czarodziej/</dc:identifier.url>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>

<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Agnieszka Wolny-Hamkało, Nochal czarodziej, Format, Wrocław 2009.</dc:source>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć-Gryz, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/wolny-hamkalo-nochal-czarodziej.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6407-8</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/wolny-hamkalo-nochal-czarodziej.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6408-5</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/txt/wolny-hamkalo-nochal-czarodziej.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6409-2</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/epub/wolny-hamkalo-nochal-czarodziej.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6410-8</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/mobi/wolny-hamkalo-nochal-czarodziej.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6411-5</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/VanGogh-starry_night.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Gwieździsta noc, Vincent van Gogh  (1853–1890), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6323</dc:relation.coverImage.source>
<category.legimi>Książki dla dzieci</category.legimi>
    <category.thema.main>YDP</category.thema.main>
    <category.thema>YF</category.thema>
    <category.thema>1DTP</category.thema>
    <category.thema>3MR</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF><opowiadanie>
  
<abstrakt>
<akap>Jeśli nie wiecie, jak znaleźć w swoim mieście czarodzieja --- w tej opowiastce znajdziecie dokładne instrukcje. Dowiedzieć się stąd można zresztą znacznie więcej. <tytul_dziela>Nochal czarodziej</tytul_dziela> Agnieszki Wolny-Hamkało to bajka o nieco niezwykłym magu oraz o tajemniczych zniknięciach dzieci w okolicy pewnej górki...</akap>

<akap>Chcecie wiedzieć, jak to było? Sprawa zaraz się wyjaśni.</akap>




</abstrakt>

<uwaga>
<akap>Agnieszka Wolny-Hamkało</akap>

<akap>Ur. w 1979 r. we Wrocławiu</akap>

<akap>Najważniejsze utwory: poemat Nikt nas nie upomni (2016); powieści Zaćmienie (2013), 41 utonięć (2015), Moja córka komunistka (2018), tomy poezji Mocno poszukiwana (1999), Lonty (2001), Gospel (2004), Ani mi się śni (2005), Spamy miłosne (2007), nikon i leica (2010), Borderline (2013), Występy gościnne (2014), Panama smile (2017); dla dzieci: Nochal czarodziej (2007), Rzecz o tym, jak paw wpadł w staw (2011), Lato Adeli (2019) sztuki teatralne Dzień dobry, wszyscy umrzemy (2015), Nad rzeką, której nie było (2018).</akap>


<akap>Polska poetka, krytyczka literacka, pisarka i publicystka. </akap>




<akap>Zobacz też w Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Agnieszka_Wolny-Hamka%C5%82o</akap>






</uwaga>

  
<autor_utworu>Agnieszka Wolny-Hamkało</autor_utworu>


  
  
<nazwa_utworu>Nochal czarodziej</nazwa_utworu>


<strofa>W każdym miasteczku jest górka niewielka,/
  na górce z trawnika wystaje muszelka./
  Trzeba ją nacisnąć, mlasnąć głośno w buzi,/
  to się czarodzieja z podziemi obudzi.</strofa>



  

<strofa>Każde miasteczko, nawet to maleńkie,/
  ma czarodzieja i taką muszelkę,/
  lecz rzadko czarodziej jest miły i gładki,/
  nie każdy psy karmi i podlewa kwiatki.</strofa>



  

<strofa>Niejeden wciąż stęka, jękoli, marudzi,/
  ssie palec i ćwierka, co noc budzi ludzi,/
  ciągle parska, pluje i rozsiewa śmieci,/
  szczęśliwy, gdy nieco na dzieci naleci.</strofa>



  

<strofa>Śmierdzi miksturą jak szczurzy rosołek,/
  w którym się mieści spleśniały tobołek,/
  pomidor sprzed roku i glucior kapusty,/
  dwie glisty, jęk kota i serce langusty.</strofa>





  <strofa>Z uszu mu wystają rudawe szczeciny,/
  na brodzie zawiesił dwie kropelki śliny,/
  z paluchów mu kapie śliska maź wodnista./
  Kolejną miksturę wyciągnął z kanistra</strofa>





  <strofa>i wlał do pułapki: --- To uśpi w mig dziecię!/
  Po całej zadymie wiaterek zamiecie./
  I nie wyśledzi mnie nawet pies Bonda,/
  co szwenda się wszędzie i wilkiem spogląda.</strofa>



  

<strofa>Pan ten na cmentarzu posila się cieniem,/
  wzdycha tam z duchami, sycąc się wspomnieniem./
  Czasem je żołędzie i świńskie ogony,/
  kiedy już dojrzeją na kolor zielony.</strofa>



  

<strofa>W gabinecie cieni ma czarodziej lustro,/
  w którym na co dzień jest zupełnie pusto./
  Za to nocą z lustra wylatują zjawy,/
  by patrolować ulice Warszawy.</strofa>





  <strofa>Bo nocą czarodziej jest nieco niemrawy,/
  więc zjawy zań zwykłe załatwiają sprawy./
  Nocą jest zmęczony, bowiem w dzień się trudzi/
  multimedialnym nawiedzaniem ludzi.</strofa>





  <strofa>Ma garb dinozaura, specyfik dość drogi,/
  który nawet kamień postawi na nogi./
  Wywar z pięciu węży, co smoka zwycięży,/
  mała ptasia kupka, co ożywi trupka.</strofa>





  <strofa>Ten to mag nasz postrzelony/
  nie miał babci, dziadka, żony,/
  Lecz miał wielką tajemnicę:/
  Gdy nadchodził chłodny styczeń,</strofa>





  <strofa>ssanie dziwne czuł w żołądku,/
  słabe tylko na początku./
  Potem groźne, straszne ssanie/
  na bajeczki, na bajanie.</strofa>





  <strofa>Nochal wrednie wył bez bajki,/
  wzdłuż i wszerz szły po nim ciarki./
  Krosta rosła mu na nosie,/
  wypadało cenne włosie.</strofa>



  

<strofa>Kochał bajki, wielbił baśnie./
  On bez baśni już nie zaśnie!/
  Ktoś mu musi snuć żarciki,/
  opowieści i senniki!</strofa>



  

<strofa>W ubikacji miał kłopoty,/
  nie mógł wziąć się do roboty./
  Ciągle robił z igły widły!/
  Wreszcie... czary mu wystygły.</strofa>





  <strofa>Wściekł się: --- Dziecko capnę w biegu,/
  niech mi o Królowej Śniegu/
  baśń opowie! Zasnę smacznie,/
  dzień już lepiej mi się zacznie.</strofa>





  <strofa>Zniknął Bartek, Kasia, Czesiek,/
  Marcin, Kubuś, Lilka, Grzesiek./
  Szuka ich straż miejska cała,/
  straż pożarna przyjechała,</strofa>



  

<strofa>wkrótce od łez wojewody/
  znów się podniósł poziom wody./
  Co się stało?! Szewc napruty/
  przemalował wszystkie buty.</strofa>



  

<strofa>Tato wyprał kota w pralce,/
  mamie wyszedł tort z zakalcem./
  Śmieciarz zeżarł swoje śmieci./
  Wszyscy wrzeszczą:  --- Gdzie są dzieci?!</strofa>





  <strofa>A tymczasem tuż za górką/
  raźno się zabawia chmurką/
  magik Nochal. Dzieci z parków/
  wykradł, z łóżek, zakamarków,</strofa>





  <strofa>i umieścił w zamku swoim./
  A gdy oczka zmrużą tylko,/
  zaraz budzi je i poi/
  nabajkową witaminką.</strofa>





  <strofa>I choć głodni są okrutnie/
  Tomki, Romki, Basie, Majki,/
  to próbuje z nich czarodziej/
  powyciskać wszystkie bajki.</strofa>



  

<strofa>Aż pewnego razu blisko/
  zamku jedzie rowerzysko./
  Siedzi na nim mały Miłosz,/
  bardzo silne chłopaczysko.</strofa>





  <strofa>Miłosz patrzy: --- Piękna góra!/
  Zjadę szybko i dam nura/
  w trawę. Nagle zerka: --- Co to?/
  Muszla jakaś. Czy to Sopot?</strofa>



  

<strofa>Wciska muszlę, mlaska w buzi ---/
  właz otwiera się nieduży./
  Miłosz włazi w głąb z latarką./
  Dziwne miejsce --- śmierdzi siarką.</strofa>





  <strofa>Nagle słyszy jęki, płacze./
  Myśli: Co ja tam zobaczę!/
  Widzi dzieci, w klatkach wiszą,/
  ale dzieci go nie słyszą.</strofa>





  <strofa>Bajki mówią i śpiewają,/
  ze zmęczenia się jąkają./
  A czarodziej cieszy gębę:/
  --- Bezsenności się pozbędę!</strofa>





  <strofa>Miłosz wie już, co się dzieje./
  Szybko biegnie po rowerek/
  i na chatę pędem leci./
  W domu bajki ma dla dzieci.</strofa>





  <strofa>Bierze książek plecak cały,/
  znów naciska na pedały./
  Wleźć do jamy się ośmiela/
  i mówi do czarodzieja:</strofa>





  <strofa>--- Tu mam bajki, książki, żarty,/
  plecak mój jest wiele warty./
  Możesz czytać ile wlezie,/
  ale drogi mój sąsiedzie,</strofa>





  <strofa>wypuść dzieci, bardzo proszę,/
  bo opryszków ja nie znoszę./
  Na bezsenność masz lekarstwo./
  Opuszczamy to cesarstwo.</strofa>





  <strofa>Nochal tylko nos zadziera:/
  --- Zmykaj, pikuś! Będę teraz/
  spał jak suseł. Zmykaj szybko!/
  Czarnym okiem groźnie łypnął</strofa>





  <strofa>i pazury swe otworzył/
  niczym zestaw ciętych noży./
  A tuż przy nim sterczy groźny/
  sługus --- kurczak czworonożny.</strofa>





  <strofa>Stroszy pióra! Nagle z pyska/
  maź ognista gęsto tryska./
  A pod skrzydłem ma psikawę:/
  --- nią Miłosza podziurawię.</strofa>





  <strofa>Ale Miłosz, cwaniak mały,/
  w zbroję się uzbraja cały./
  Jego bronią jest śmiech dziki,/
  krówki twarde jak kamyki</strofa>



  

<strofa>i pokrzywa, którą miota,/
  wielka jest jak hipopotam./
  Tego Nochal znieść nie może./
  Jęcząc, woła: --- Ty potworze!</strofa>





  <strofa>I rozkaz wydaje słudze:/
  --- Wypuść dzieci, nim się wkurzę!/
  A Miłosz przemawia szybko:/
  --- Słuchaj, Nochal, moja rybko:</strofa>



  

<strofa>Na bezsenność masz książeczki/
  zerknij tyko do mej teczki./
  W teczce pełga bajka, wierszyk./
  Dzieci z z klatek raźno zeszły.</strofa>





  <strofa>A w nagrodę za więzienie/
  Nochal sprawił im odzienie/
  z pyłu wróżek, skóry węża./
  W tym odzieniu się zwycięża</strofa>





  <strofa>sny niedobre, kwas z owoców/
  i szorstkość niemiłych koców./
  Smak brukselki, ość w mintaju,/
  muchomory w mokrym gaju.</strofa>



  

<strofa>Tak cudownie uzdrowiony/
  Nochal szybko szukał żony./
  Lecz warunek miał malusi:/
  żona świetnie czytać musi.</strofa>





  <strofa>Od tej pory wieczorami/
  w małej górce pod lampami/
  siedzi sobie czarownica/
  i Nochala wciąż zachwyca</strofa>



  

<strofa>bajeczkami z książek wielu/
  i już marzy o weselu./
  Dzieci zaś wchodzą na górkę,/
  by z niej zjeżdżać zimą ciurkiem.</strofa>



  
  
  
  
  
  
  </opowiadanie></utwor>