<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/wiedemann_samczyk_-uwaga/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiedemann, Adam</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">*** (Uwaga!)</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/wiedemann-uwaga</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Adam Wiedemann, Samczyk, Obserwator, Poznań 1996.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-07-18</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5770.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">The Colors of Sardinia, II., Jens Mayer@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5770</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF>
<liryka_l>
<autor_utworu>Adam Wiedemann</autor_utworu>


<dzielo_nadrzedne>Samczyk</dzielo_nadrzedne>


<nazwa_utworu>*** (Uwaga!)</nazwa_utworu>




<strofa>Uwaga! Już za dziesięć pierwsza (a więc jednak przed)/
zdecydowałem się zejść na dół, z pustymi rękami,/
niezbyt pewny, czy robię dobrze, niezbyt pewny,/
co właściwie robię. Więc kiedy tam zajrzałem/
i było zupełnie ciemno, zacząłem natychmiast/
(żeby mnie nie wciągnęło) udawać że być może/
jestem kimś innym i chodzi mi o coś zupełnie/
innego; przed sobą samym, bo znajome głosy/
wciąż jeszcze należały do nieznajomych oczu/
i mogłem nawet udawać, że mnie wcale nie ma./
Nie ma mnie, idę żółtym korytarzem, tej chwili/
nie ma. UWAGA! BÓG CIĘ KOCHA. Zwracam uwagę./
Nie ma mnie. Choćbyś nie wiem co robił, i tak mnie będzie/
zawsze kochał bardziej. To nie ja mówię; słucham tego/
ale już po raz drugi, nie wiem po co to powtarzam/
w myśli, sam sobie (po co w ogóle te rozmowy w łóżku?);/
czy wszystko co kocham musi być zaraz Bogiem? Może/
po tym właśnie daje się to poznać. Winda posłusznie/
podnosi mnie na trzecie piętro, i za osiem pierwsza/
już jestem z powrotem i z powrotem jestem.</strofa>


<nota><akap>Kraków, 9 listopada 1991</akap></nota>



</liryka_l>



</utwor>