<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/wiedemann_samczyk_-chcac-wyjechac-do-austrii/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiedemann, Adam</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">*** (Chcąc wyjechać do Austrii)</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/wiedemann-chcac-wyjechac-do-austrii</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Adam Wiedemann, Samczyk, Obserwator, Poznań 1996.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-07-18</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5770.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">The Colors of Sardinia, II., Jens Mayer@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5770</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF>
<liryka_l>
<autor_utworu>Adam Wiedemann</autor_utworu>



<dzielo_nadrzedne>Samczyk</dzielo_nadrzedne>

<nazwa_utworu>*** (Chcąc wyjechać do Austrii)</nazwa_utworu>




<strofa>
Chcąc wyjechać do Austrii a może i nie chcąc,/
wybrałem się pociągiem aż do Jarocina,/
ale przespałem Jarocin, wysiadłem cokolwiek dalej,/
wschodziło właśnie słońce, siąpił właśnie deszcz.
</strofa>




<strofa>
Jakaś mała miejscowość; łaziłem po pustych torach/
w czarnym płaszczu, jak gdybym przynosił tu dżumę./
Lecz nikt mnie nie obserwował, odezwały się właśnie koguty,/
a do mnie z Ameryki nadleciał oczywiście Waits.
</strofa>




<strofa>
Tymczasem kobieta jakaś przyszła, usiadła przed stacją,/
już od pół wieku pewnie pod ciągłą Bożą obserwacją,/
a dla mnie nie mająca nic oprócz tajemnic,/
zamknięta z nimi całkiem bezpiecznie w płaszczyku z krempliny,/
który komu innemu zapewne powiedziałby wszystko.
</strofa>




<strofa>Po chwili nadjechał pociąg jadący w przeciwną stronę,/
która w sposób oczywisty była dobra i dla mnie, i dla niej./
Za dwie godziny miały się otworzyć wszystkie banki,/
lecz my jadąc, wiedliśmy o to zły milczący spór.</strofa>


</liryka_l>



</utwor>