<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/wesele/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wyspiański, Stanisław</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wesele</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Nowakowski, Jan</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sutkowska, Olga</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Modernizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat poetycki</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/wesele</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Stanisław Wyspiański, Wesele, wyd. Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Kraków 1973</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Stanisław Wyspiański zm. 1907</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1978</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2008-12-16</dc:date>
<dc:audience xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">L</dc:audience>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/Teodor_Axentowicz_-_Ko%C5%82omyjka.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kołomyjka (fragment), Teodor Axentowicz  (1859–1938), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6309</dc:relation.coverImage.source>

  
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/wesele.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1034-1</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/wesele.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1995-5</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/wesele.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2950-3</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/wesele.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4030-0</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/wesele.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5116-0</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>

    <category.thema>DDT</category.thema>
    <category.thema>4CL</category.thema>
    <category.thema.main>FBC</category.thema.main>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>
<dramat_wierszowany_lp>


<extra><!--<elementy_poczatkowe>--></extra>

<abstrakt>
<akap>Wystawiony po raz pierwszy na krakowskiej scenie w 1901 r. dramat Stanisława Wyspiańskiego <tytul_dziela>Wesele</tytul_dziela> wywołał spore poruszenie, niemal skandal. Głównym powodem był fakt wprowadzenia na scenę autentycznych, rozpoznawalnych w środowisku postaci pod ich własnymi imionami oraz odwołanie do rzeczywistego wydarzenia, mianowicie wesela poety Lucjana Rydla z chłopką Jadwigą Mikołajczykówną, które miało miejsce zaledwie rok wcześniej.</akap>


 
<akap>Jednakże w tekście dramatu znaleźć można więcej spraw niepokojących niż tylko pożywka do plotek towarzyskich. Wyspiański wybrał szczególne wesele, będące triumfem młodopolskiej chłopomanii i świętowaniem uroczystego zaślubienia elity społecznej z wsią w osobach państwa młodych. Potraktował to wesele jako okazję do konfrontacji różnych klas, grup społecznych, obyczajów i systemów wartości; okazuje się dzięki temu, co łączy księdza z arendarzem Żydem, a co dzieli, mimo pozorów zbratania, gospodarza weselnej chałupy, zanurzonego w inteligenckim świecie wyobrażeń, z jego chłopskimi sąsiadami. W trakcie zabawy, może wskutek spożycia znacznej ilości mocnych trunków, pojawiają się ni to duchy, ni to symboliczne uosobienia lęków i marzeń poszczególnych postaci. W efekcie uzyskany zostaje obraz przedstawiający słabość mitów narodowych, jednostronnych i niemających mocy jednoczącej; naród, który nie jest zdolny do walki o własne państwo; marazm społeczeństwa i uwiąd warstw tradycyjnie uznawanych za predestynowane do przywództwa.</akap>


 </abstrakt>



<nota_red>
<akap>Uwspółcześniono pisownię imiesłowów przymiotnikowych: nie pożegnane > niepożegnane; nie ustający > nieustający.</akap>


</nota_red>



<uwaga>Przypisy redaktorskie do usunięcia:  Nowakowski, Jan (1908-1991)</uwaga><uwaga>tag osoba pojawia się nie tylko w didaskaliach, ale również w przypisach - do przejrzenia i popr.</uwaga><autor_utworu>Stanisław Wyspiański</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Wesele</nazwa_utworu>

<podtytul>Dramat w trzech aktach</podtytul>






<lista_osob>

<naglowek_listy>OSOBY:</naglowek_listy><uwaga><akap>skan 62 - lista osób składa się z dwóch kolumn (bohaterowie tworzą pary: Gospodarz - Gospodyni; Pan Młody - Panna Młoda itd.), poszczególne osoby powinny być naprzemiennie w pierwszej i w drugiej kolumnie. 2.08.2018 Niekoniecznie; AS</akap></uwaga>

<lista_osoba><osoba>GOSPODARZ</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>GOSPODYNI</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>PAN MŁODY</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>PANNA MŁODA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>MARYSIA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>WOJTEK</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>OJCIEC</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>DZIAD</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>JASIEK</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>KASPER</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>POETA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>DZIENNIKARZ</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>NOS</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>KSIĄDZ</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>MARYNA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>ZOSIA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>RADCZYNI</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>HANECZKA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>CZEPIEC</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>CZEPCOWA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>KLIMINA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>KASIA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>STASZEK</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>KUBA</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>ŻYD</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>RACHEL</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>MUZYKANT</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>ISIA</osoba></lista_osoba>

</lista_osob>

<lista_osob>

<naglowek_listy>OSOBY DRAMATU:</naglowek_listy>

<lista_osoba><osoba>CHOCHOŁ</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>WIDMO</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>STAŃCZYK</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>HETMAN</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>RYCERZ CZARNY</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>UPIÓR</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>WERNYHORA</osoba></lista_osoba>

</lista_osob>



<naglowek_scena>DEKORACJA:</naglowek_scena>


<akap>Noc listopadowa; w chacie, w świetlicy<pe><slowo_obce>świetlica</slowo_obce> --- jasna izba w chacie chłopskiej; także: reprezentacyjna, gdzie m.in. przyjmuje się gości.</pe>. Izba wybielona siwo, prawie błękitna, jednym szarawym tonem półbłękitu obejmująca i sprzęty, i ludzi, którzy się przez nią przesuną.</akap>


<akap>Przez drzwi otwarte z boku, ku sieni, słychać huczne weselisko, buczące basy, piskanie skrzypiec, niesforny klarnet, hukania chłopów i bab i przygłuszający wszystką nutę jeden melodyjny szum i rumot tupotających tancerzy, co się tam kręcą w zbitej masie w takt jakiejś ginącej we wrzawie piosenki....</akap>


<akap>I cała uwaga osób, które przez tę izbę-scenę przejdą, zwrócona jest tam, ciągle tam; zasłuchani, zapatrzeni ustawicznie w ten tan, na polską nutę... wirujący dookoła, w półświetle kuchennej lampy, taniec kolorów, krasych<pe><slowo_obce>krasy</slowo_obce> (daw., gw.) ---  kolorowy; piękny.</pe> wstążek, pawich piór, kierezyj<pr><slowo_obce>kierezja</slowo_obce> a. <slowo_obce>karazja</slowo_obce> --- sukmana granatowa z czerwonymi wyłogami i szerokim kołnierzem, ozdobionym haftami i błyszczącymi blaszkami, opadającym nisko na plecy; kierezja i rogatywka czerwona, ,,krakuska", należały do szczególnie charakterystycznych składników chłopskiego stroju spod Krakowa.</pr>, barwnych kaftanów<pr><slowo_obce>kaftan</slowo_obce> --- noszony pod sukmaną (kierezją) żupanik z rękawami, granatowy na czerwonej podszewce, naszywany frędzlami i metalowymi guziczkami.</pr> i kabatów<pr><slowo_obce>kabat</slowo_obce> --- wcięta w pasie kurtka czerwona albo jasnobłękitna, z dwiema fałdami z tyłu, niekiedy naszywana.</pr>, nasza dzisiejsza wiejska Polska.</akap>


<akap>A na ścianie głębnej: drzwi do alkierzyka<pr><slowo_obce>alkierzyk</slowo_obce> --- izdebka przylegająca do większej izby, zwykle bez okien.</pr>, gdzie łóżko gospodarstwa i kołyska, i pośpione na łóżkach dzieci, a górą zszeregowani Święci obrazkowi. Na drugiej bocznej ścianie izby: okienko przysłonione<pe><slowo_obce>przysłonione</slowo_obce> --- dziś popr.: przysłonięte.</pe> białą muślinową firaneczką; nad oknem wieniec dożynkowy z kłosów; --- za oknem ciemno mrok --- za oknem sad, a na deszczu i słocie krzew otulony w słomę<pr><slowo_obce>krzew otulony w słomę</slowo_obce> --- tzw. chochoł albo chachoł; motyw u Wyspiańskiego powtarzający się; występuje np. w obrazie (pastelu) <tytul_dziela>Chochoły</tytul_dziela> już w 1898 r., także w <tytul_dziela>Nocy listopadowej</tytul_dziela> (1904) mowa jest o ,,krzewach w słomianej uwięzi". <tytul_dziela>Słownik języka polskiego</tytul_dziela>, tzw. warszawski, z 1900 r. objaśniał, podając formy oboczne: <slowo_obce>chochoł</slowo_obce>, <slowo_obce>chachoł</slowo_obce> etc.: ,,a) wierzch spiczasto okrągły, wierzchołek spiczasto wypukły (...); b) najwyższy snop w mendlu (...) (snop rozczapierzony i opuszczony w okap, niby daszek); c) snopek przykrywający ul (...); c) okrycie słomiane, używane przez pasterzy w polu" i inne. Znaczenie, w jakim wyrazu używa Wyspiański, było, jak się okazuje, opracowującym <tytul_dziela>Słownik</tytul_dziela> (przed <tytul_dziela>Weselem</tytul_dziela>) nieznane.</pr><uwaga>przypis wieloakapitowy.</uwaga>, w zimową ochronę okryty.</akap>


<akap>Na środku izby stół okrągły, pod białym, sutym obrusem, gdzie przy jarzących brązowych świecznikach żydowskich<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q170476"></ref><pe><slowo_obce>świecznik żydowski</slowo_obce> --- menora; siedmioramienny świecznik przez swój charakterystyczny kształt nawiązujący do rajskiego Drzewa Życia, symbolizujący światło i życie; w tradycji judaistycznej zapala się go w piątkowy wieczór, na rozpoczęcie święta szabatu. Siedem ramion reprezentuje: zrozumienie, siłę, bojaźń Boga, boską obecność, wiedzę, radę i mądrość. Ponadto w tradycji judaistycznej używany jest również świecznik chanukowy (chanukija), dziewięcioramienny kandelabr zapalany na święto Chanuki (Święto Świateł), trwające osiem dni, każdego z kolejnych dni zapala się kolejną świecę, dziewiąte ramię świecznika nazywa się <slowo_obce>szamasz</slowo_obce> (,,sługa") i spełnia ważną rolę pomocniczą.</pe> suta zastawa, talerze poniechane tak, jak dopiero co od nich cała weselna drużba wstała, w nieładzie, gdzie nikt o sprzątaniu nie myśli. Około stołu proste drewniane stołki kuchenne z białego drzewa; przy tym na izbie biurko, zarzucone mnóstwem papierów; ponad biurkiem fotografia Matejkowskiego <tytul_dziela>Wernyhory<pr><slowo_obce>Matejkowski ,,Wernyhora"</slowo_obce> --- obraz Jana Matejki z 1883 r.; według relacji świadków jego reprodukcja wisiała w domu Włodzimierza Tetmajera w Bronowicach Małych. Wernyhora to legendarna (lub na pół legendarna) postać Kozaka-wróżbity, którego przepowiednie miały się spełnić w drugiej połowie XVIII i w początkach XIX wieku. Wróżby Wernyhory łączono z dalszymi losami Polski i Ukrainy, widząc w nim w szczególności proroka ,,zmartwychwstania" Polski i rzecznika pojednania między narodami obu krajów. Postać Wernyhory zyskała dużą popularność w literaturze romantycznej --- u S. Goszczyńskiego, L. Siemieńskiego, M. Czajkowskiego, J. Słowackiego. <tytul_dziela>Sen srebrny Salomei</tytul_dziela> z występującą w nim postacią Wernyhory grano właśnie w teatrze krakowskim w 1900 roku (premiera 24 marca). Sam Wyspiański pisał (nieukończony) rapsod <tytul_dziela>Wernyhora</tytul_dziela> począwszy od kwietnia 1900 r. i rysował jego postać (projekty witraża).</pr></tytul_dziela> i litograficzne odbicie Matejkowskich <tytul_dziela>Racławic<pr><slowo_obce>Matejkowskie ,,Racławice"</slowo_obce> --- obraz Jana Matejki <tytul_dziela>Kościuszko pod Racławicami</tytul_dziela> (dziś w Muzeum Narodowym w Krakowie), przedstawiający znany moment powitania ,,naczelnika w sukmanie" przez podkrakowskich kosynierów z Bartoszem Głowackim po zdobyciu przez nich rosyjskich armat. Motyw ten, popularny i nasycony treścią ideową w XIX w., był przedmiotem poematu Teofila Lenartowicza <tytul_dziela>Bitwa racławicka</tytul_dziela> (1858) i później sztuki Władysława Ludwika Anczyca <tytul_dziela>Kościuszko pod Racławicami</tytul_dziela>.</pr></tytul_dziela>. Przy ścianie w głębi sofa wyszarzana; ponad nią złożone w krzyż szable, flinty, pasy podróżne, torba skórzana. W innym kącie piec bielony, do maści<pr><slowo_obce>do maści</slowo_obce> --- do koloru, w tym samym kolorze.</pr> z izbą; obok pieca stolik empire<pr><slowo_obce>empire</slowo_obce> (fr.) --- styl cesarstwa; styl architektury, mebli itp., rozwinięty najpierw we Francji na początku XIX w., w okresie panowania cesarza Napoleona I, nawiązywał do form sztuki Rzymu cezarów. W meblarstwie charakterystyczne były formy proste, przejrzyste, ozdoby z brązu, motywy orientalne.</pr>, zdobny świecącymi resztami brązów, na którym zegar stary, alabastrowymi kolumienkami<pr><slowo_obce>alabastrowe kolumienki</slowo_obce> --- ,,klasyczne" kolumienki należały do znamiennych elementów konstrukcji zegarów w stylu cesarstwa; <slowo_obce>alabaster</slowo_obce>: marmur o barwie białej, prześwietlony, półprzejrzysty.</pr> dźwigający złocony krąg godzin; nad zegarem portret pięknej damy w stroju z lat 1840 w lekkim muślinowym zawoju przy twarzy młodej w lokach i na ciemnej sukni.</akap>


<akap>U boku drzwi weselnych skrzynia ogromna wyprawna wiejska, malowana<pr><slowo_obce>skrzynia (...) malowana</slowo_obce> --- takie skrzynie były sprzętami znajdującymi się w niemal każdym podkrakowskim domu, należąc do wyprawy ślubnej; były barwne, malowane głównie w stylizowane kwiaty.</pr> w kwiatki pstre i pstre desenie; wytarta już i wyblakła. Pod oknem stary grat, fotel z wysokim oparciem.</akap>


<akap>Nad drzwiami weselnymi ogromny obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej<pr><slowo_obce>obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej</slowo_obce> --- kopia obrazu z Ostrej Bramy w Wilnie.</pr> z jej sukienką srebrną i złotym otokiem promieni na tle głębokiego szafiru; a nad drzwiami alkierza takiż ogromny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej<pr><slowo_obce>obraz Matki Boskiej Częstochowskiej</slowo_obce> --- kopia obrazu z Jasnej Góry w Częstochowie. Wyspiański sam namalował sobie szkic tego obrazu dla potrzeb scenografii <tytul_dziela>Wesela</tytul_dziela> (lecz na scenie zawieszono jego specjalnie przygotowaną kopię).</pr>, w utkanej wzorzystej szacie, w koralach i koronie polskiej Królowej, z Dzieciątkiem, które rączkę ku błogosławieniu wzniosło.</akap>


<akap>Strop drewniany w długie belki proste z wypisanym na nich Słowem Bożym i rokiem pobudowania.</akap>


<miejsce_czas>RZECZ DZIEJE SIĘ W ROKU TYSIĄC DZIEWIĘĆSETNYM.</miejsce_czas>


<extra><!--</elementy_poczatkowe>--></extra>


<extra><!--<tekst_glowny>--></extra>


<naglowek_akt>AKT I</naglowek_akt>





<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Czepiec</osoba>, <osoba>Dziennikarz</osoba></didaskalia>


<begin id="b1188290225219"/><motyw id="m1188290225219">Chłop, Literat, Mieszczanin</motyw><naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba><pr><slowo_obce>Czepiec</slowo_obce> --- jedna z postaci, mających (wraz z nazwiskiem) prawzór w rzeczywistości. Błażej Czepiec, wówczas pisarz gminny w Bronowicach, był starostą weselnym na weselu Lucjana Rydla. Oczywiście, jak i w innych wypadkach, postać w dramacie Wyspiańskiego nie jest odtworzeniem osoby rzeczywistej, lecz konstrukcją o określonej funkcji w kompozycji utworu.</pr>
<kwestia>
<strofa>Cóz tam, panie, w polityce?/
Chińcyki trzymają się mocno!?<pr><slowo_obce>Chińcyki trzymają się (...)</slowo_obce> --- jesienią 1899 r. wybuchło w Chinach tzw. powstanie bokserów, skierowane przeciw cudzoziemcom, a właściwie przeciw imperialistycznej dominacji mocarstw europejskich na obszarach ,,Cesarstwa Nieba". Interwencja wojskowa w 1901 r. tych państw (między nimi również monarchii Austro-Węgier) doprowadziła do stłumienia ruchu rewolucyjno-niepodległościowego i do zwiększenia zależności Chin od mocarstw. Z końcem 1900 roku (a w <tytul_dziela>Weselu</tytul_dziela> ,,rzecz dzieje się w roku tysiąc dziewięćsetnym") rząd chiński jeszcze opierał się ich naciskowi, kiedy spotkał się z żądaniem krwawych represji na powstańcach. Pytanie Czepca ma zatem treść najzupełniej aktualną.</pr></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A, mój miły gospodarzu,/
mam przez cały dzień dosyć Chińczyków.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pan polityk!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Otóż właśnie polityków</wers_cd>/
mam dość, po uszy, dzień cały.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kiedy to ciekawe sprawy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A to czytaj, kto ciekawy;/
wiecie choć, gdzie Chiny leżą?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>No, daleko, kajsi<pr><slowo_obce>kajsi</slowo_obce> (gw.) --- gdzieś.</pr> gdzieś daleko;/
a panowie to nijak nie wiedzą,/
że chłop chłopskim rozumem trafi,/
choćby było i daleko./
A i my tu cytomy<pe><slowo_obce>cytomy</slowo_obce> (gw.) --- czytamy.</pe> gazety/
i syćko<pe><slowo_obce>syćko</slowo_obce> (gw.) --- wszystko.</pe> wiemy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>A po co --- ?</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Sami się do światu garniemy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ja myślę, że na waszej parafii/
świat dla was aż dosyć szeroki.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A tu ano i u nas bywają,/
co byli aże dwa roki/
w Japonii; jak była wojna<pr><slowo_obce>w Japonii; jak była wojna</slowo_obce> --- w latach 1894--1895 toczyła się wojna japońsko-chińska; państwa europejskie wysłały tam również swoje oddziały wojskowe dla zabezpieczenia własnych interesów.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199794716789"/><motyw id="m1199794716789">Sielanka, Wieś</motyw>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ale tu wieś spokojna. ---/
Niech na całym świecie wojna,/
byle polska wieś zaciszna,/
byle polska wieś spokojna<pe><slowo_obce>wieś zaciszna (...) wieś spokojna</slowo_obce> --- parafraza słów Panny XII z <tytul_dziela>Pieśni świętojańskiej o Sobótce</tytul_dziela> Jana Kochanowskiego: ,,Wsi spokojna, wsi wesoła, / Który głos twej chwale zdoła?"; w dialogu Czepca z Dziennikarzem nawiązanie to ma wydźwięk ironiczny: wyraża marzenie szlachty o wsi, z pominięciem istotnych potrzeb i pragnień jej mieszkańców.</pe>.<end id="e1199794716789"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pon<pe><slowo_obce>pon</slowo_obce> (gw.) --- pan.</pe> się boją we wsi ruchu./
Pon nos obśmiwajom w duchu. ---/
A jak my, to my się rwiemy/
ino do jakiej bijacki./
Z takich, jak my, był Głowacki<pr><slowo_obce>Głowacki, Wojciech</slowo_obce> (ok. 1758--1794) --- inaczej: Bartosz, Bartos, bohater kościuszkowskiego powstania, chłop z podkrakowskich Rzędowic. Zbrojny w kosę (osadzoną ,,na sztorc" na 5-łokciowym drągu) odznaczył się pod Racławicami zdobywając armatę i przyczyniając się do opanowania całej baterii artylerii rosyjskiej, za co od Kościuszki otrzymał stopień oficerski. Zmarł po bitwie pod Szczekocinami wskutek odniesionych w niej ran. W postaci chłopa-kosyniera pozostał Głowacki w tradycji symbolem udziału ludu w walce o niepodległość kraju. Pisali o nim poeci, jak Lenartowicz i Anczyc, przedstawiali go malarze, jak Matejko i Wojciech Kossak.</pr>./
<begin id="b1533369192559-754711711"/><motyw id="m1533369192559-754711711">Siła, Czyn, Szlachcic, Pan, Chłop</motyw>A, jak myślę, ze panowie/
duza by juz mogli mieć,/
ino oni nie chcom chcieć!<end id="e1533369192559-754711711"/><end id="e1188290225219"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Dziennikarz</osoba>, <osoba>Zosia</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199794825445"/><motyw id="m1199794825445">Flirt</motyw>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pani to taki kozaczek;/
jak zesiądzie z konika, jest smutny.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A pan zawsze bałamutny.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To nie komplement, to czuję /
i tego bynajmniej nie tłumię.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dobrze, że przynajmniej pan umie/
zmiarkować, kiedy uczucie,/
a kiedy salonowa zabawka ---/
ale w tym razie...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>To sprawka</wers_cd>/
pani wdzięku, pani jest bardzo miła,/
pani tak główkę schyliła...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Prawda? Tak jakbym się dziwiła,/
że mnie tyle honoru spotyka;/
pan redaktor dużego dziennika/
przypatruje się i oczy przymyka/
na mnie, jako na obrazek.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A obrazek malowny, bez skazek,/
farby świeże, naturalne,/
rysunek ogromnie prawdziwy,/
wszystko aż do ram idealne.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Widzę, znawca osobliwy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>I czemuż pani się gniewa?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Że pan jak Lohengrin<pr><slowo_obce>Lohengrin</slowo_obce> --- bohater z kręgu legend o Graalu, syn Parsifala. Pospieszył z pomocą Elzie z Brabantu na łodzi, którą ciągnął po wodzie łabędź. Spopularyzowała tę postać opera (dramat muzyczny) Ryszarda Wagnera pt. <tytul_dziela>Lohengrin</tytul_dziela>; tam to śpiewa bohater tytułowy słynną (zwłaszcza na przełomie wieków) arię do łabędzia.</pr> śpiewa/
nade mną jak nad łabędziem,/
że my dla siebie nie będziem,/
i po cóż tyle śpiewności?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Oto tak, tak z rozlewności/
towarzyskiej.<end id="e1199794825445"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA III</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Radczyni</osoba>, <osoba>Haneczka</osoba>, <osoba>Zosia</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ach, cioteczko, ciotusieńko!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Co, serdeńko?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188290583298"/><motyw id="m1188290583298">Chłop, Mieszczanin, Młodość, Taniec</motyw>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tamci tańczą, my stoimy;/
chcemy tańczyć także i my.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Może który z panów zechce?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Z nikim z panów tańczyć nie chcę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Potańcujcie trochę same.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>My byśmy chciały z drużbami,/
z tymi, co pawimi piórami/
zamiatają pułap izby<pr><slowo_obce>pawimi piórami</slowo_obce> --- pękami pawich piór przybierano czerwone rogatywki, ,,krakuski"; szczególnie zdobne w pawie pióra i długie, powiewające wstążki, białe i czerwone, były czapki drużbów weselnych.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Poszłybyście tam do ciżby?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To tak miło, miło w ścisku.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Oni się tam gniotą, tłoczą/
i ni stąd, ni zowąd naraz/
trzask, prask, biją się po pysku;/
to nie dla was.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>My wrócimy zaraz.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cóżeś ty dziś tak wesoła?/
Odgarnij se włosy z czoła.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Raz dokoła, raz dokoła!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ciotusieńka zła okropnie,/
zła okrutnie --- a przelotnie ---/
zaraz buzię pocałuję.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Hanka zawsze swego dopnie./
Niech się panna wytańcuje.<end id="e1188290583298"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA IV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Radczyni</osoba>, <osoba>Klimina</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>KLIMINA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pochwalony, dobry wieczór państwu<pr><slowo_obce>Pochwalony</slowo_obce> --- zwyczajowy skrót tradycyjnego powitania ,,Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus", tu połączony charakterystycznie z ,,miejskim": <wyroznienie>dobry wieczór państwu</wyroznienie>.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pochwalony --- gospodyni...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KLIMINA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tu wsiosko<pr><slowo_obce>wsiosko</slowo_obce> (gw.) --- wsiowa, wiejska, ze wsi; tu: pochodząca z tej wsi.</pr> od maleńkości, Klimina,/
po wójcie wdowa.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Radczyni<pr><slowo_obce>radczyni</slowo_obce> --- żona radcy, radnego (m. Krakowa) albo posiadającego ceniony w monarchii austro-węgierskiej tytuł radcy (np. niem. <slowo_obce>Hofrat</slowo_obce>: ,,radca dworu").</pr></wers_cd>/
jestem z Krakowa.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KLIMINA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Macie syna.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tańcuje tam.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KLIMINA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Niech się bawi;</wers_cd>/
som ta dziwki, niech nie stoją.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jakoś mu nie idzie sporo,/
bo się ino pogapuje.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KLIMINA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Panowie dziwek się boją;/
zaraz która co przyniesie,/
ino roz sie przetańcuje.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wyście sobie, a my sobie./
Każden sobie rzepkę skrobie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188290666012"/><motyw id="m1188290666012">Matka, Starość</motyw>KLIMINA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Myślałam, pomówię z matusią,/
toby wnuczka kołysała --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A toście wy skora, kumosiu;/
ledwo że wkoło spojrzała,/
już by mi synów swatała --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KLIMINA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Hej, jo sie bawiła wprzódzi,/
teroz bym lo inszych chciała./
Coraz więcej potrza ludzi./
Żeniłabym, wydawała!<end id="e1188290666012"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA V</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Zosia</osoba>, <osoba>Kasper</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188290732068"/><motyw id="m1188290732068">Taniec</motyw>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Drużba tańczy, proszę ze mną.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Panienka obcesem<pr><slowo_obce>obcesem</slowo_obce> --- obcesowo, gwałtownie.</pr> wpada.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A w kółeczko...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Dookoła.</wers_cd>/
Panienka se ta wesoła./
Ano Kaśka będzie rada,/
jak przestoi.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Kaśka, jaka?</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ano ta, co w kącie taka...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Druhna?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Juści, druhna pirso<pr><slowo_obce>pirso</slowo_obce> (gw.) --- pierwsza.</pr>,</wers_cd>/
co mi ją na żone rają<pe><slowo_obce>raić</slowo_obce> --- radzić, doradzać; tu: swatać.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Raz dokoła, raz dokoła...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Panienka się nie zgniwają,/
że ją lepiej gabne<pr><slowo_obce>gabne</slowo_obce> (gw.) --- gabnę, ujmę.</pr> w pasie,/
ano Kaśka w sobie syrso<pe><slowo_obce>syrso</slowo_obce> (gw.) --- szersza.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pewno drużba kocha Kasię --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Panienka se ta wesoła.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Raz dokoła, raz dokoła...<end id="e1188290732068"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA VI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Haneczka</osoba>, <osoba>Jasiek</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jakby Jasiek chciał tańcować,/
tobym z Jaśkiem tańcowała --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A mogę sie ofiarować,/
by ino panienka chciała --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Proszę, proszę, chwilkę w koło,/
jak wesoło, to wesoło./
Jasiek dzisiaj pierwszy drużba.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Najmilso mi tako służba.</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA VII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Radczyni</osoba>, <osoba>Klimina</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188290813393"/><motyw id="m1188290813393">Chłop, Kobieta, Mieszczanin</motyw>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cóż ta, gosposiu, na roli?/
Czyście sobie już posiali?<pe><slowo_obce>Czyście sobie już posiali?</slowo_obce> --- pytanie to Radczyni zadaje w listopadzie; na terenie Polski siew odbywa się dwa razy do roku: zboże jare w okresie od marca do kwietnia, a zboże ozime (tj. zimujące w glebie i wschodzące najwcześniej w nowym roku) od września do października.</pe></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KLIMINA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tym ta casem sie nie siwo<pe><slowo_obce>Tym ta casem sie nie siwo</slowo_obce> --- w tym czasie się nie sieje.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A mieliście dobre żniwo --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KLIMINA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dzięka Bogu, tak ta bywo.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jak złe żniwo, to was boli,/
żeście się napracowali --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KLIMINA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zawszeć sie co przecie zgarnie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dobrze sobie wyglądacie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KLIMINA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>I pani ta tyz<pe><slowo_obce>tyz</slowo_obce> (gw.) --- też.</pe> nie marnie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jeszcze się widzicie młoda.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KLIMINA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jak po Marcinie jagoda<pr><slowo_obce>Jak po Marcinie jagoda</slowo_obce> --- żartobliwie: po św. Marcinie (w listopadzie) jagody już powiędły.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Może jeszcze się wydacie --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KLIMINA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A cóz sie ta tak pytacie?!<end id="e1188290813393"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA VIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Ksiądz</osoba>, <osoba>Panna Młoda</osoba>, <osoba>Pan Młody</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188290949248"/><motyw id="m1188290949248">Chłop, Ksiądz, Mieszczanin</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ksiądz dobrodziej łaskaw bardzo./
Proszę nas nie zapominać.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Są i tacy, co mną gardzą,/
żem jest ze wsi, bom jest z chłopa./
Patrzą koso --- zbędą prędko,/
a tu mi na sercu lentko<pe><slowo_obce>lentko</slowo_obce> (gw.) --- lekko.</pe>./
Sami swoi, polska szopa,/
i ja z chłopa, i wy z chłopa.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ksiądz dobrodziej już niebawem/
będzie nosić pelerynkę<pr><slowo_obce>pelerynka</slowo_obce> --- narzucona na sutannę, była oznaką kanonika, wyższej godności kościelnej.</pr> --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Może i należy mi się;/
lecz pewnego nic nie wi się./
Inni także robią ślinkę<pe><slowo_obce>inni także robią ślinkę</slowo_obce> --- innym także cieknie ślina; inny też mają apetyt (ochotę).</pe>!/
Może sprawię pelerynkę ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Może z konsystorza<pr><slowo_obce>konsystorz</slowo_obce> --- urząd podległy biskupowi, kancelaria diecezjalna.</pr> przecie/
popatrzą okiem łaskawem;/
życzę bardzo.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Choć co dadzą;</wers_cd>/
ino te ciarachy<pr><slowo_obce>ciarach</slowo_obce> (gw.) --- pogardliwe przezwanie ludowe szlachcica lub mieszczanina.</pr> tworde,/
trza by stoć i walić w morde.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Moja duszko, tu sie mówi/
o kościelnej dostojności,/
którą mają przyznać Jegomości.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jo myślała, że co inne.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Naiwne to i niewinne.<end id="e1188290949248"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA IX</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Panna Młoda</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188291127483"/><motyw id="m1188291127483">Mąż, Miłość, Żona</motyw>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cięgiem<pe><slowo_obce>cięgiem</slowo_obce> (gw.) --- ciągle.</pe> ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> rad byś godać,/
jakie to kochanie będzie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A ty wolisz całowanie ---/
będziesz kochać, a powiédzże --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przeciem ci już wygodała<pe><slowo_obce>wygodała</slowo_obce> (gw.) --- wygadała; powiedziała.</pe>./
Przecież ci mnie nikt nie wydrze.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1194609622491"/><motyw id="m1194609622491">Wesele</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Serce do kochania radsze./
Toś już moja! Radość, szczęście!/
Nie myślałem, że tak wiele.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ano chciałeś, masz wesele.<end id="e1194609622491"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ach, nie patrzę, jak całuję;/
nie całuję, kiedy patrzę,/
a lica masz coraz gładsze.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A krew sie tak zesumuje<pr><slowo_obce>krew sie (...) zesumuje</slowo_obce> (gw.) --- [por.] <slowo_obce>sumować się</slowo_obce> a. <slowo_obce>szumować się</slowo_obce>: burzyć się.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pocałujże, jeszcze, jeszcze,/
niechże tobą się napieszczę:/
usta, oczy, czoło, wieniec...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Takiś ta nienasyceniec.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nigdy syty, nigdy zadość;/
taka to już dla mnie radość;/
całowałbym cię bez końca.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A to męcąco<pe><slowo_obce>męcąco</slowo_obce> (gw.) --- męcząca.</pe> robota;/
nie dziwota, nie dziwota,/
żeś tak zbladnoł, taki wrzący.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie chwalący, nie chwalący,/
spokoju mi nie dawały.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A bo chciałeś.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Same chciały.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cóz ta za śkaradne śtuki<pr><slowo_obce>śkaradne śtuki</slowo_obce> (gw.) --- szkaradne sztuki (tj. kobiety).</pr>?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Myśmy takie samouki;/
kochałem się po różnemu,/
a ciebie chcę po swojemu,/
po naszemu.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>A no z duszy;</wers_cd>/
jak ci dobrze, niech ta będzie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1194609648419"/><motyw id="m1194609648419">Wesele</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Teraz ci mnie nic nie zwiedzie./
Takem pragnął, zboża, słońca...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Mos<pe><slowo_obce>mos</slowo_obce> (gw.) --- masz.</pe> wesele! --- Pódź<pe><slowo_obce>pódź</slowo_obce> (gw.) --- pójdź.</pe> do tońca!<end id="e1194609648419"/><end id="e1188291127483"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA X</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba>, <osoba>Maryna</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188291409519"/><motyw id="m1188291409519">Flirt, Kobieta, Kochanek, Miłość, Małżeństwo, Poeta</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Żeby mi tak rzekła która,/
sercem już dysponująca,/
tak po prostu: ,,no, chcę ciebie",/
jak jaka wiejska dziewczyna...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To niby ja ta dziewczyna,/
ja oświadczyć się mająca?/
Skądże taka pewna mina?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wcale insze miałem plany/
jeźlim plany miał w ogóle ---/
chciałem coś powiedzieć czule,/
chciałem zapukać w serduszko,/
coś usłyszeć, coś podsłuchać:/
jak się to tam musi ruchać<pe><slowo_obce>ruchać się</slowo_obce> (daw., gw.) --- ruszać się.</pe>,/
jak się to tam musi palić --- ?!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Muszę panu się pożalić,/
w serduszku nienapalone;/
jak kto weźmie mnie za żonę./
będzie sobie ciepło chwalić;/
muszę panu się pożalić:/
choć zimno, można się sparzyć.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Amor mógłby gospodarzyć.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Amor ślepy, może zdradzić.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Amor: duch skrzydlaty, gończy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pretensji do skrzydeł wiele.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Więc się na pretensjach kończy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A nie kończy się w kościele.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Byłby to już Amor w klatce.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Lis w pułapce.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Motyl w siatce.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Paź królowej<pr><slowo_obce>Paź królowej</slowo_obce> --- motyl wielkiej piękności, spotykany w Polsce; tu, oczywiście, żartobliwa gra słów (por. wiersz poprzedni, na tle całego błyskotliwego dialogu).</pr>na usługach.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ślub po zapłaconych długach./
Miłość nęci rozmaita.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A, to z nami kwita.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Kwita ---</wers_cd>/
nie myślałem, że coś świta,/
pani prawie obrażona --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Czegóż to pan jeszcze szuka?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Że nie poszła w las nauka.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Któż się uczył?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Tak wzajemnie</wers_cd>/
Ja od pani, pani ze mnie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A na cóż mnie tej nauki?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Na nic.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Więc?</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Sztuka dla sztuki.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zawrót głowy, wielka chwała;/
niech pan sztuki płata różne,/
bylebym ja spokój miała.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Rozmowa z panienką młodą,/
jak ją zwykle młodzi wiodą/
w takim stylu skrzydełkowym;/
rozmowa z panną upartą:/
o miłości, o Amorze,/
o kochaniu, co w tym, owym/
z nagła się przejawić może; ---/
szepty z panną czarującą,/
przez pół serio, przez pół drwiąco ---/
zawsze jeszcze studium warto.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przez pół drwiąco, przez pół serio/
bawi się pan galanterią<pr><slowo_obce>galanteria</slowo_obce> (z fr.) --- tu: dworność, elegancja względem pań.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ale gdzie ta, ale gdzie ta.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pan poeta, pan poeta./
Coś, jak liryzm, struna brzękła:/
ja o pana się przelękła,/
że ta strzała niespodziana/
może trafić, ale pana.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197448339901"/><motyw id="m1197448339901">Kobieta</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bawię panią galanterią/
przez pół drwiąco, przez pół serio;/
stąd się styl osobny stwarza:/
nikt nikogo nie dosięga,/
nikt nikogo nie obraża ---/
na łokcie różowa wstęga ---/
nie prowadzi do ołtarza. ---/
Tajemnicą jest kobieta.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Słucham, co to za wymowa!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Słowa, słowa, słowa, słowa<pe><slowo_obce>Słowa, słowa, słowa, słowa</slowo_obce> --- cytat z kwestii tytułowego bohatera w <tytul_dziela>Hamlecie</tytul_dziela> Shakespeare'a.</pe>.<end id="e1197448339901"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ale gdzie ta, ale gdzie ta!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jakaż znów refleksja nowa?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pan poeta, pan poeta.<end id="e1188291409519"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Ksiądz</osoba>, <osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Panna Młoda</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188291506027"/><motyw id="m1188291506027">Ksiądz, Małżeństwo, Mąż, Miłość, Żona</motyw>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zwracam się do panny młodej,/
pijąc do pana młodego...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cóz takiego, cóz takiego?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Może, hm, po pewnym czasie,/
bo to człowiek jest człowiekiem,/
ot, przykładem tylu ludzi ---/
bo to człowiek jest człowiekiem,/
usiada się tylko z wiekiem...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Niby jak to kwaśne mliko.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wyście młodzi, wyście młodzi,/
choć się dzisiaj wszystko godzi,/
przyjdzie czas, co was ochłodzi.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dzięki, niech się ksiądz nie trudzi,/
niech nie trudzi się dobrodziéj,/
wdał się Pan Bóg już w tę sprawę/
i ten wszystko załagodzi;/
byliśmy rano w kościele,/
braliśmy ślub u ołtarza.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>No, ale to tak się zdarza;/
ogromnie przypadków wiele,/
i przypomnieć pożytecznie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Podziękujże za obawę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zdarłabym jej łeb, jak krosna!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A kocha, bo jest zazdrosna.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ach, kolorowa bajecznie<pr><slowo_obce>kolorowa bajecznie</slowo_obce> --- żartobliwie ironiczny (ze strony autora) wyraz zachwytu estetycznego ,,barwnością" ludu, niemal przytoczenie tytułu powieści Sewera <tytul_dziela>Bajecznie kolorowa</tytul_dziela>, której wątku użyczyło małżeństwo Włodzimierza Tetmajera z Anną Mikołajczykówną.</pr>!<end id="e1188291506027"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Panna Młoda</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188291584804"/><motyw id="m1188291584804">Chłop, Mąż, Mieszczanin, Miłość, Żona</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kochasz ty mnie?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Moze, moze ---</wers_cd>/
cięgiem ino godos o tem<pe><slowo_obce>cięgiem ino godos o tem</slowo_obce> (gw.) --- ciągle tylko mówisz o tym.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bo mi serce wali młotem,/
bo mi w głowie huczy, szumi.../
moja Jaguś<pr><slowo_obce>Jaguś</slowo_obce> --- forma spieszczona imienia Jadwiga; takie było imię młodej z Mikołajczyków Rydlowej.</pr>, toś ty moja?!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Twoja, jak trza, juści<pe><slowo_obce>juści</slowo_obce> (gw.) --- pewnie, oczywiście.</pe> twoja;/
bo cóż cie ta znów tak dumi?/
Cięgiem ino godos o tem.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197203208192"/><motyw id="m1197203208192">Kobieta, Literat, Mężczyzna</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A ty z twoim sercem złotem/
nie zgadniesz, dziewczyno-żono,/
jak mi serce wali młotem,/
jak cię widzę z tą koroną<pr><slowo_obce>z tą koroną</slowo_obce> --- chodzi tu o wieniec ślubny panny młodej: ,,jakby jakaś mitra wysoka, upleciona z trzęsideł złocistych i z błyskotek, z kolorowych paciorków i wstążek" (z listu L. Rydla do Vondračka).</pr>,/
z tą koroną świecidełek,/
w tym rozmaitym gorsecie,/
jak lalkę dobytą z pudełek/
w Sukiennicach, w gabilotce<pr><slowo_obce>w Sukiennicach, w gabilotce</slowo_obce> --- w gablotce kramu w hali krakowskich Sukiennic.</pr>:/
zapaseczka<pr><slowo_obce>zapaseczka</slowo_obce> --- zapaska, w stroju chłopek była zarazem fartuchem i pelerynką, zależnie od uwiązania.</pr>, gors, spódnica,/
warkocze we wstążek splotce;/
że to moje, że to własne,/
że tak światłem gorą lica!<end id="e1197203208192"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Buciki mom<pe><slowo_obce>mom</slowo_obce> (gw.) --- mam.</pe> trochę ciasne.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A to zezuj<pe><slowo_obce>zezuć</slowo_obce> a. <slowo_obce>zzuć</slowo_obce> --- zdjąć (buty).</pe>, moja złota.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ze sewcem<pe><slowo_obce>ze sewcem</slowo_obce> (gw.) --- z szewcem.</pe> tako robota.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tańcuj boso.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Panna młodo?!</wers_cd>/
Cóz ta znowu?! To ni mozno.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Co się męczyć? W jakim celu?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Trza być w butach na weselu.<end id="e1188291584804"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Ksiądz</osoba>, <osoba>Pan Młody</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188291779833"/><motyw id="m1188291779833">Ksiądz</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Któż komu czego zabroni?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zależy, za czym kto goni.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tak cudzego pilnujecie --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie każdy ma jedno na świecie,/
a każdy ma swoje osobne,/
co go trzyma --- a te drobne/
rzeczki, małe, niepozorne/
składają się na jedną wielką rzecz.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ksiądz sobie, jako chcesz, przecz. ---/
Szczęście każdy ma przed nosem,/
a jak ma, to trzeba brać ---/
trzeba iść za serdecznym głosem/
i nie pozwolić się kpać<pe><slowo_obce>kpać</slowo_obce> --- wykpić, oszukać.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>No, mój panie,/
nie każdemu jednakie wołanie./
A jak kto ręką sięgnie po co, a nie dostanie?<end id="e1188291779833"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XIV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Radczyni</osoba>, <osoba>Maryna</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188291989984"/><motyw id="m1188291989984">Chłop, Kobieta, Mieszczanin, Taniec</motyw>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A panny już bez pamięci,/
widzę, hulają.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Do smaku.</wers_cd>/
Jak mnie Czepiec chwycił wpół,/
jak zawinął i obleciał w kółko,/
tom w oczach zobaczyła gwiazdy,/
jakby jakieś napowietrzne jazdy,/
kręcące się zawrotem kół.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pot oblewa całe czółko;/
możesz się zaziębić wnet.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A tak --- teraz to sobie myślę:/
co insze złoto, a co insze miedź.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie pleć, spocznij, cicho siedź.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A myśl moja het, het, het...<end id="e1188291989984"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Maryna</osoba>, <osoba>Poeta</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188292190363"/><motyw id="m1188292190363">Flirt, Miłość, Poeta</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Elektryczność z oczu bije.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zgrzałam się przy tańcowaniu.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pani marzy o kochaniu ---/
co tam pani serce czyje.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Może pańskie serce zatem --- ---?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Umie pani strzelać batem --- ---?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jak to, co to --- tak przez kogo?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tak w powietrze, a szeroko.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Co tam panu serce czyje; ---/
a umie pan kopnąć nogą --- --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tak przez kogo --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Nie tak srogo ---</wers_cd>/
tak w powietrze, a wysoko.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Na co, po co?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Dla niczego.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To nic złego.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>I nic z tego.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To zagadka?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Sfinks<pr><slowo_obce>Sfinks</slowo_obce> (mit. gr.) --- istota o ciele lwa i ludzkiej głowie; według mitu greckiego Sfinks stawiał pytania, od których zależał los człowieka: kto nie umiał odpowiedzieć, ginął. Przenośnie: oznacza osobę zagadkową.</pr>.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Meduza<pr><slowo_obce>Meduza</slowo_obce> (mit. gr.) --- jedna z trzech sióstr Gorgon, miała na głowie węże zamiast włosów, a jej wzrok mógł przemienić w kamień tego, kto na nią spojrzał. Przenośnie: osoba wzbudzająca lęk (tu: żartobliwie).</pr>.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Może z tego pan odgadnie/
nowoczesny styl harbuza<pr><slowo_obce>harbuz</slowo_obce> (daw., gw.) --- arbuz, przenośnie: odmowa, rekuza, odrzucenie starającego się [o rękę panny; red. WL].</pr>;/
tak jak ja odgadłam snadnie<pe><slowo_obce>snadnie</slowo_obce> (daw.) --- łatwo.</pe>:/
próżność na wysokiej skale,/
w swojej własnej śpiącą chwale.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zeus i Pan Bóg mieszka w niebie,/
przedsię<pe><slowo_obce>przedsię</slowo_obce> (daw.) --- przecież; a jednak.</pe> obaj są u siebie./
Psyche<pr><slowo_obce>Psyche</slowo_obce> (mit. gr.) --- ukochana Erosa, boga miłości, wyobrażana w postaci dziewczyny o skrzydłach motyla, oznaczała też duszę ludzką.</pr> to najczulej pieści. ---/
O tym, gdzie kto śpi wysoko,/
pani wie coś z głuchych wieści;/
nie dosięgło jeszcze oko.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Rozumiem coś z wielką biedą;/
nie dosięgło jeszcze oko,/
nie zawlokłam się na turnie;/
tak tam dumnie, szumnie, chmurnie./
Bałamuctwa w wielkim stylu,/
które już przeżyło tylu,/
różni więksi, mniejsi, niscy;/
wszystko bardzo wyjątkowe,/
bardzo dziwne, bardzo nowe,/
tylko że tak robią wszyscy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Słucham, co to za wymowa --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Słowa, słowa, słowa, słowa.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To uczucia tak się garną;/
szkoda, żeby szły na marno.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ale gdzie ta, ale gdzie ta./
Pan myśli, że ja zajęta?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Widzę, że pani pamięta,/
jaka komu etykieta<pr><slowo_obce>etykieta</slowo_obce> --- kartka z napisem o charakterze stałego zaklasyfikowania do odpowiedniej grupy przedmiotów.</pr>/
przylepiona i przypięta.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Szkoda, żeby szły na marno/
te uczucia, co się garną:/
Pan poeta, pan poeta.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Otóż to, to etykieta.<end id="e1188292190363"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena><begin id="b1188292405570"/><motyw id="m1188292405570">Cierpienie, Kobieta, Miłość, Młodość</motyw>SCENA XVI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Zosia</osoba>, <osoba>Haneczka</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Chciałabym kochać, ale bardzo,/
ale tak bardzo, bardzo, mocno.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To ta muzyka gra tak skoczno/
i pewno serce tobie skacze./
Jeszcze się dosyć, dość napłacze,/
nim go kochanie ułagodzi./
Pociesz się, serce, pociesz, miła,/
jeszcze niejedna łza, mogiła,/
od tej miłości ciebie grodzi.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Że to tak losy szczęściem gardzą,/
że tak nie sypią szczęściem w oczy,/
tylko tak zaraz błyski gasną,/
ledwo się w oczach świt roztoczy?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Musisz przejść wprzódy cierpień koło;/
przejść musisz wprzódy nędzę, bole,/
a potem kiedyś będzie wesoło,/
jak ci ból serce dość nakole.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ja, gdybym była losów panią,/
na przykład taką, wiesz: Fortuną<pr><slowo_obce>Fortuna</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bogini losu i szczęścia.</pr>./
tobym odarła złote runo<pr><slowo_obce>złote runo</slowo_obce> --- w mitol. gr. złote runo owcze, po które do Kolchidy wyprawił się Jazon (wyprawa Argonautów); tu przenośnie: szczęście i dostatek.</pr>,/
żeby dać wszystko ludziom tanio;/
żeby się tak nie umęczali,/
w takiem gonieniu ciężkiem, długiem:/
każden, jak więzień, za swym pługiem;/
żeby się syto nakochali,/
żeby się wszystko im kręciło:/
jakby się złote nitki wiło.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A tu są takie Parki stare<pr><slowo_obce>Parki</slowo_obce> (mit. rzym.) --- trzy prządki snujące nić ludzkiego życia; jedna z nich, najstarsza, przecinała ją ostatecznie.</pr>,/
co nożycami tną przędziwo...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A chyba to za jaką karę/
Miłość jest taką nieszczęśliwą./
Za czyjąż winę, czyjąż karę/ 
rwać chcą przędziwo Parki stare...?/
Ach, tak bym chciała kochać bardzo!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Musisz się wprzódy dość naszlochać,/
napłakać, zbeczeć, razy wiele,/
aże postawią cię w kościele,/
a potem sobie możesz kochać.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ach, tym uczucia moje gardzą ---/
nie to, nie jeszcze miałam w myśli:/
chciałabym, żeby się kto zjawił,/
kto by mi nagle się spodobał,/
żebym się jemu też udała/
i byśmy równo na to przyśli<pe><slowo_obce>byśmy równo na to przyśli</slowo_obce> --- byśmy równocześnie do tego doszli.</pe>./
Widzisz, takiego bym kochała,/
i to tak bardzo, bardzo, bardzo.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ach, tym uczucia moje gardzą;/
przecie trza wprzódy wypróbować,/
trza coś przecierpieć, coś przeboleć,/
żeby móc miłość uszanować.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Już ja tam swoje będę woleć.<end id="e1188292405570"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena><begin id="b1188292525277"/><motyw id="m1188292525277">Szlachcic, Żyd</motyw>SCENA XVII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Żyd</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1194609692730"/><motyw id="m1194609692730">Przyjaźń, Wesele</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przyszedł Mosiek na wesele...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nu, ja tu przyszedł nieśmiele.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>No, jesteśmy przyjaciele.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>No, tylko że my jesteśmy/
tacy przyjaciele, co się nie lubią.<end id="e1194609692730"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A tak, jak są tacy, co skubią,/
to i są tacy, co się boczą.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Niech się boczą, a jak oni potrzebują,/
to ich u mnie jest bardzo wiele.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>W zastawie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>No, to tak, jak w kieszeni; ---/
pan dzisiaj w kolorach się mieni<pr><slowo_obce>w kolorach się mieni</slowo_obce> --- ubrany jest bardzo barwnie.</pr>;/
pan to przecie jutro zruci --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Narodowy chłopski strój.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>No, pan się narodowo bałamuci,/
panu wolno --- a to ładny krój ---/
to już było<pe><slowo_obce>to już było</slowo_obce> --- chodzi o chłopomanię charakterystyczną dla okresu romantyzmu, a następnie Młodej Polski, połączoną z hasłami demokratycznymi i narodowymi; fiaska kolejnych powstań osłabiły zapały w tym kierunku.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>No, to jeszcze wróci.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jak będzie każdy patrzeć przed nos swój,/
może co z tego będzie na inkszy<pe><slowo_obce>inkszy</slowo_obce> (gw.) --- inny.</pe> raz.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Oto właśnie teraz taki czas.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>No, ja to gram na skrzypce, a pan na bas<pr><slowo_obce>gram na skrzypce, a pan na bas</slowo_obce> --- tzn. każdy inaczej; obydwaj co innego mają na myśli.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przyszedł Mosiek na wesele, to mu basuję.<end id="e1188292525277"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188292617001"/><motyw id="m1188292617001">Córka, Kobieta, Ojciec</motyw>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>No, już ja wiem od mojej córki,/
że pan młody muzykę czuje.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1194609728458"/><motyw id="m1194609728458">Wesele</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pragnąłem widzieć pannę Rachelę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ona przyjdzie sama tu;/
mówiła, że zamiast snu/
woli widok panów i wesele ---/
wykształcona.<end id="e1194609728458"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Nawet wierzę.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Mówi, że ją muzyka bierze,/
za mąż jej nie biorą jeszcze;/
może ją przy poczcie umieszczę;/
moja córka, to kobita,/
a jest panna <slowo_obce>modern</slowo_obce><pr><slowo_obce>modern</slowo_obce> --- nowoczesna, modna (por. ,,modernizm").</pr>, całkiem/
jak gwiazda.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Więc satelita?</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jakie tylko książki są, to czyta,/
a i ciasto gniecie wałkiem,/
była w Wiedniu na operze,/
w domu sama sobie pierze ---/
no, zna cały Przybyszewski<pr><slowo_obce>zna cały Przybyszewski</slowo_obce> --- tzn. wszystkie utwory Przybyszewskiego; ostatnie lata przed <tytul_dziela>Weselem</tytul_dziela> były w Krakowie pod urokiem ,,przybyszewszczyzny": stąd dowód na ,,nowoczesność" panny Racheli.</pr>,/
a włosy nosi w półkole,/
jak włoscy w obrazach anieli/
ala...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>A la Botticelli<pr><slowo_obce>włosy (...) a la Botticelli</slowo_obce> --- fryzura wówczas modna, wzorowana na uczesaniu postaci kobiecych z obrazów włoskiego malarza wczesnorenesansowego, Alessandra (Sandra) Botticellego (1444--1510); włosy były rozdzielone przedziałem na środku głowy, gładkie, spięte z tyłu nisko w węzeł.</pr>.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Żeby pan był przecie kiedy/
chciał z nią gadać --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Chciałem, chciałem.</wers_cd>/
Raz byłem, to nie zastałem.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ona lubi te poety;/
ona nawet chłopy lubi;/
ona chłopom kredyt daje,/
to mi się aż serce kraje,/
bo to rzecz drażniąca wielce/
i nieraz jestem w rozterce:/
tu interes --- a tu serce. ---/
Po co się pan z chłopką żeni?/
Są panny inteligentne.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>One mnie się wydają przeciętne./
Kocham te z Botticellego,/
lecz nie chcę zapychać niemi/
każdej piędzi naszej ziemi.<end id="e1188292617001"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XVIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Żyd</osoba>, <osoba>Rachel</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188292710250"/><motyw id="m1188292710250">Kobieta, Poezja, Żyd</motyw>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ach, <slowo_obce>bon soir<pe><slowo_obce>bon soir</slowo_obce> (fr.) --- dobry wieczór.</pe></slowo_obce>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Moja córka.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jedna mnie tu zwiodła chmurka,/
jedna mgła, opary nocy;/
ta chałupa rozświecona,/
z daleka, jak arka w powodzi<pr><slowo_obce>arka w powodzi</slowo_obce> --- biblijna arka Noego; statek, na którym podczas potopu uratował on wraz z sobą rodzinę i przedstawicieli wszystkich gatunków zwierząt.</pr>,/
błoto naokoło, potopy,/
hukają pijane chłopy;/
ta chałupa rozświecona,/
grająca muzyką w noc ciemną,/
wydała mi się arcyprzyjemną,/
jako arka, na kształt czarów łodzi,/
i przyszłam --- --- tate pozwoli...?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>No, niech sobie Rachel poswywoli./
<begin id="b1197204402822"/><motyw id="m1197204402822">Córka, Ojciec</motyw>No, pan się mną Żydem brzydzi,/
a ją to pan musi uszanować;/
ona się ojca nie wstydzi.<end id="e1197204402822"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przyszła pani z nami potańcować;/
jeśli pani szuka parki,/
przygarniemy ją w noc ciemną./
Tam są tańce --- tam są grajki,/
a tu zastaw gospodarski.<end id="e1188292710250"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XIX</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Rachel</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188292843300"/><motyw id="m1188292843300">Poeta, Poetka, Poezja, Wieś</motyw>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><slowo_obce>Ensemble</slowo_obce><pe><slowo_obce>ensemble</slowo_obce> (fr.) --- grupa; zespół.</pe> jak z feerii<pr><slowo_obce>feeria</slowo_obce> (z fr.) --- widowisko fantastyczne, teatralne lub skomponowane na sposób teatralny.</pr>, z bajki,/
ach, ta chata rozśpiewana,/
jakby w niej słowiki dźwięczą,/
i te stroje ukąpane tęczą.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ma pani słuszność, ćmy brzęczą/
najwięcej wokoło świec:/
gdzie błyska, muszą się zbiec.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zlatują się w dobrej wierze,/
na oślep, serdecznie, szczerze;/
nie domyślają się wcale,/
że ich tam czeka ogarek,/
co im będzie skrzydła piec.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Na skrzydłach pani tu przyszła --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Na skrzydłach myśl moja zwisła;/
szłam, przez błoto po kolana,/
od karczmy aż tu do dworu; ---/
ach, ta chata rozśpiewana,/
ta roztańczona gromada,/
zobaczy pan, proszę pana,/
że się do poezji nada,/
jak pan trochę zmieni, doda.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tak to czuję, tak to słyszę:/
i ten spokój, i tę ciszę,/
sady, strzechy, łąki, gaje,/
orki, żniwa, słoty, maje./
Żyłem dotąd w takiej cieśni,/
pośród murów szarej pleśni:/
wszystko było szare, stare,/
a tu naraz wszystko młode,/
znalazłem żywą urodę,/
więc wdecham to życie młode;/
teraz patrzę się i patrzę/
w ten lud krasy<pe><slowo_obce>krasy</slowo_obce> --- piękny.</pe>, kolorowy,/
taki rześki, taki zdrowy ---/
choćby szorstki, choć surowy./
Wszystko dawne coraz bladsze,/
ja to czuję, ja to słyszę,/
kiedyś wszystko to napiszę;/
teraz tak w powietrzu wiszę/
w tej urodzie, w tym weselu;/
lecę, jak mnie konie niosą ---/
<begin id="b1533373285885-3347768061"/><motyw id="m1533373285885-3347768061">Strój</motyw>od miesiąca chodzę boso,/
od razu się czuję zdrowo,/
chadzam boso, z gołą głową;/
pod spód więcej nic nie wdziewam/
od razu się lepiej miewam.<end id="e1533373285885-3347768061"/><end id="e1188292843300"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XX</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Rachel</osoba>, <osoba>Poeta</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Panna młoda jakieś słówko/
ma do ciebie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Rzucam damę,</wers_cd>/
muszę służyć mojej pani.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Może słóweczko z wymówką,/
bo coś na mnie kiwa główką.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Takie tam drobnostki same.</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena><begin id="b1188293048466"/><motyw id="m1188293048466">Flirt, Kobieta, Miłość, Poeta</motyw>SCENA XXI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Rachel</osoba>, <osoba>Poeta</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A pan mi zostawia siebie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pani mnie interesuje.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ja się patrzę i miarkuję<pe><slowo_obce>miarkować</slowo_obce> --- rozumieć.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tak od pierwszego spojrzenia?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ach, myśli pan, tak z niechcenia?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Trzask gromu.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Spudłować można.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Otóż, panienko wielmożna:/
miłość, Amor, strzała złota.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Amor, Amor, bóg, bożyszcze,/
rzuca się na pastwę<pe><slowo_obce>na pastwę</slowo_obce> --- na ofiarę (podczas polowania a. obrzędów na cześć bóstw).</pe> oślep/
i woła:/
i zapalę, i zniszczę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bellerofon<pr><slowo_obce>Bellerofon</slowo_obce> (mit. gr.) ---  heros, który dosiadłszy skrzydlatego konia, Pegaza, walczył z Chimerą, a także dokonał zemsty na Antei, zrzucając ją z konia do morza; kiedy próbował wzlecieć na Olimp, Zeus strącił go jednak z Pegaza.</pr> leci oklep./
Pani poezją przesiąkła;/
ledwo słówek parę brząkła/
Muza pani --- a już błyski --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pan sądzi, że koniec bliski;/
że mnie porwie Amor-bożek?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Oto od stóp głowy do nożek:/
Galatea<pr><slowo_obce>Galatea</slowo_obce> (mit. gr.) --- boginka morska, córka Nereusa (Nereida). Słynny obraz Rafaela przedstawia <tytul_dziela>Triumf Galatei</tytul_dziela>.</pr>!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197204888024"/><motyw id="m1197204888024">Urzędnik</motyw>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Co, ja nimfa?</wers_cd>/
To samo mi właśnie powtarza/
pewien koncypient jurysta<pr><slowo_obce>koncypient jurysta</slowo_obce> (z łac.) --- praktykant adwokacki.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Więc go pani zaniedbuje,/
że to człowiek pracy --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Limfa<pr><slowo_obce>limfa</slowo_obce> --- tj. człowiek limfatyczny, ,,bezkrwisty"; tu w znaczeniu szczególniejszym: ,,nie indywidualista".</pr>:</wers_cd>/
to jest taki, jak się zdarza/
zbyt często, co tylko powtarza,/
co kto drugi gdzie umieści/
w poezji albo w powieści;/
nie indywidualista.<end id="e1197204888024"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pani żąda z pierwszej ręki --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jak od kwiatów, od jabłoni,/
od chmur, słońca, żabek, gadu,/
jak od kwitnącego sadu; ---/
cała ta poezja, co goni/
w powietrzu, którą wichr miata,/
która co dnia świeża wzlata,/
z wszystkiego fosforyzuje --- ---/
pan to pisze, ja to czuję,/
więc...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>I czegóż pani życzy?</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Miodu, rozkoszy, słodyczy/
miłości, roznamiętnienia/
i szczęścia.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>A miłość wolna<pr><slowo_obce>miłość wolna</slowo_obce> --- swobodny związek, wolny od ,,przesądów", poza przyjętymi w społeczeństwie ,,uświęconymi" normami; hasło ,,wolnej miłości" było bardzo modne na przełomie wieków XIX i XX.</pr>?...</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ach, marzyłam o tym zawsze!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A gdyby tak szczęście łaskawsze/
pożaliło się jej biedy?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przestałabym marzyć wtedy.<end id="e1188293048466"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Radczyni</osoba>, <osoba>Pan Młody</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188293157182"/><motyw id="m1188293157182">Małżeństwo, Muzyka, Poeta, Wieś</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jak się żenić, to się żenić!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Komu dzwonią lat południe,/
niech się spieszy użyć wczasu.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tak się pić chce przy źródełku;/
ożenić się w tym pragnieniu,/
to tak jakby w uniesieniu...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>W równe nogi wskoczyć w studnię.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie utonę, nie utonę!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1194609766507"/><motyw id="m1194609766507">Wesele</motyw>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Topi się, kto bierze żonę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Niech się stopi, niech się spali,/
byle ładnie grajcy grali,/
byle grali na wesele./
Jak się tak muzyka miele,/
jak na żarnach<pr><slowo_obce>żarna</slowo_obce> --- urządzenie do mielenia ziarna, składające się z dwu okrągłych płaskich kamieni. Te skojarzenia byłyby znamienne dla Lucjana Rydla jako autora <tytul_dziela>Zaczarowanego koła</tytul_dziela>, gdzie motyw młyna odgrywa znaczną rolę.</pr>, hula, dzwończy,/
niech se huka, stuka, puka,/
pląsa, bije, przybasuje,/
piska skrzypiec struną cienką,/
tak podskocznie, tak mileńko;/
niech się miele jak młyn wodny/
w noc miesięczną, w czas pogodny;/
szumiejąca, niech się snuje,/
a niech w dźwiękach się nie kończy,/
choćby usnąć w tańcowaniu/
przy mieleniu, przy hukaniu,/
w zapomnieniu, w kołysaniu;/
światy czarów --- czar za światem! ---/
jestem wtedy wszystkim bratem/
i wszystko jest moim swatem/
w tym weselu, w tej radości:/
Bóg mi gości pozazdrości./
<begin id="b1533373874506-2865593255"/><motyw id="m1533373874506-2865593255">Życie snem</motyw>Granie miłe, spanie miłe,/
życie było zbyt zawiłe,/
miło snami uciec z życia,/
sen, muzyka, granie, bajka ---/
zakupiłbym sobie grajka ---/
spać, bo życie zbyt zawiłe,<end id="e1533373874506-2865593255"/>/
trza by mieć ogromną siłę,/
siłę jakąś tytaniczną,/
żeby być czymś na tej wadze,/
gdzie się wszystko niańczy w bladze ---/
to już tak po uszy sięga,/
Los: fatyga, czas: mitręga./
Spać, muzyka, granie, bajka,/
zakupiłbym sobie grajka,/
to mi się do duszy nada...<end id="e1194609766507"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ach, pan gada, gada, gada.<end id="e1188293157182"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Poeta</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188293261951"/><motyw id="m1188293261951">Literat, Poeta, Sztuka</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jakże ci tu na weselu?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zdaje mi się, żem pan młody.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A mnie się widzi, że patrzę/
na piękno i szczęście cudze,/
że nie moje to, co moje.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To są takie niepokoje ---/
a co mnie tam szczęście moje/
czy nie moje, a bierz licho!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tylko cicho, tylko cicho,/
bo jak najdziesz twoje,/
to tak jakbyś nalazł nutę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wiersze?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wrażenia, wrażenia najszczersze,/
śpiewnik serdeczny, kantyczki<pr><slowo_obce>kantyczki</slowo_obce> --- zbiór polskich pieśni nabożnych, katolickich, śpiewanych na Boże Narodzenie (ale bywają i na inne okresy roku kościelnego).</pr>,/
całość w książce, komplet serca,/
i te wszystkie spotkania najpierwsze,/
i te wszystkie rozmowy u pola,/
i w ogródku, i we dworze,/
w sieni, na przysionku, w komorze,/
aż do ślubu, aże do kobierca:/
komplet serca.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>To ciekawe,</wers_cd>/
że, co my rozumiemy przez prozę,/
przetapia się na dźwięk, rymy/
i że potem z tego idą dymy/
po całej literaturze.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zupełnie tak, jak w naturze:/
kwiat w swoim zapachu się lotni/
i przychodzą różni markotni/
te same wąchać róże.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A gdyby tak ustroić się w róże/
i wejść na ogromny stos/
drzewa,/
i pokazać: jak śpiewa/
człowiek, co w różach na czole/
umiera --- --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Trzeba by lutni Homera!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A Los, a Atmosfera,/
a ogień, a płomieni góra,/
a czarna obłoków chmura,/
co by się ze stosu wzbiła?!!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Śmierć!?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>A to byłaby Siła!<end id="e1188293261951"/></wers_cd></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXIV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba>, <osoba>Gospodarz</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188293536863"/><motyw id="m1188293536863">Chłop, Literat, Naród, Ojczyzna, Poeta, Sztuka, Upadek, Wizja</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Taki mi się snuje dramat/
groźny, szumny, posuwisty/
jak polonez; gdzieś z kazamat<pr><slowo_obce>kazamaty</slowo_obce> --- forteczne lochy, więzienie.</pr>/
jęk i zgrzyt, i wichrów świsty. ---/
Marzę przy tym wichrów graniu/
o jakimś wielkim kochaniu./
Bohater w zbrojej<pr><slowo_obce>bohater w zbrojej</slowo_obce> --- bohater w zbroi, rycerz; w postaci Zawiszy Czarnego objawi się <osoba>Poecie</osoba> w akcie II. Kazimierz Przerwa-Tetmajer pisał w 1900 r. poemat dramatyczny <tytul_dziela>Zawisza Czarny</tytul_dziela>, który teatr krakowski wystawił w lutym 1901 r.</pr>, skalisty,/
ktoś, jakoby złom granitu,/
rycerz z czoła, ktoś ze szczytu/
w grze uczucia, chłop ,,<slowo_obce>qui amat</slowo_obce>"<pr><slowo_obce>qui amat</slowo_obce> (łac.) --- który kocha; w IV Serii <tytul_dziela>Poezyj</tytul_dziela> K. Tetmajera (1900 r.) znajdował się cykl wierszy pt. <tytul_dziela>Qui amant</tytul_dziela>.</pr>,/
przy tym historia wesoła,/
a ogromnie przez to smutna.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To tak w każdym z nas coś woła:/
jakaś historia wesoła,/
a ogromnie przez to smutna.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A wszystko bajka wierutna./
Wyraźnie się w oczy wciska,/
zbroją świeci, zbroją łyska/
postać dawna, coraz bliska,/
dawny rycerz w pełnej zbroi,/
co niczego się nie lęka,/
chyba widma zbrodni swojej,/
a serce mu z bólów pęka,/
a on, z takim sercem w zbroi,/
zaklęty, u źródła stoi<pr><slowo_obce>zaklęty, u źródła stoi (...)</slowo_obce> --- zarysowany tu obraz poetycki odpowiada obrazowi pędzla Jacka Malczewskiego <tytul_dziela>Rycerz u studni</tytul_dziela>. Zwrócił na to uwagę już sam Wyspiański, który przesłał Malczewskiemu egzemplarz <tytul_dziela>Wesela</tytul_dziela> z zakreślonym tym właśnie fragmentem. Motyw ,,zatrutej studni" występuje często u tego znakomitego malarza, współczesnego Wyspiańskiemu, w funkcji symbolicznej. Cykl reprodukcji obrazów z tym motywem, pt. <tytul_dziela>Zatruta studnia</tytul_dziela>, ukaże się w r. 1906 z poetyckim komentarzem L. Rydla.</pr>/
i do mętów studni patrzy,/
i przegląda się we studni./
A gdy wody czerpnie ręką,/
to mu woda się zabrudni./
A pragnienie zdroju męką,/
więc mętów czerpa ze studni;/
u źródła, jakby zaklęty:/
taki jakiś polski święty.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dramatyczne, bardzo pięknie ---/
u nas wszystko dramatyczne,/
w wielkiej skali, niebotyczne ---/
a jak taki heros jęknie,/
to po całej Polsce jęczy,/
to po wszystkich borach szumi,/
to po wszystkich górach brzęczy,/
ale kto tam to zrozumi.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dramatyczny, rycerz błędny,/
ale pan, pan pierwszorzędny:/
w zamczysku sam, osmętniały,/
a zamek opustoszały,/
i ten lud nasz, taki prosty,/
u stóp zamku, u stóp dworu,/
i ten pan, pełen poloru,/
i ten lud prosty, rubaszny,/
i ten hart rycerski, śmiały,/
i gniew boski gromki, straszny.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tak się w każdym z nas coś burzy,/
na taką się burzę zbiera,/
tak w nas ciska piorunami,/
dziwnymi wre postaciami:/
dawnym strojem, dawnym krojem,/
a ze sercem zawsze swojem;/
to dawność tak z nami walczy./
Coraz pamięć się zaciera --- --- ---/
tak się w każdym z nas coś zbiera.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Duch się w każdym poniewiera,/
że czasami dech zapiera;/
tak by gdzieś het gnało, gnało,/
tak by się nam serce śmiało/
do ogromnych, wielkich rzeczy,/
a tu pospolitość skrzeczy,/
a tu pospolitość tłoczy,/
włazi w usta, uszy, oczy;/
duch się w każdym poniewiera/
i chciałby się wydrzeć, skoczyć,/
ręce po pas w krwi ubroczyć,/
ramię rozpostrzeć szeroko,/
wielkie skrzydła porozwijać,/
lecieć, a nie dać się mijać;/
a tu pospolitość niska/
włazi w usta, ucho, oko; --- ---/
daleko, co było z bliska ---/
serce zaryte głęboko,/
gdzieś pod czwartą głębną skibą,/
że swego serca nie dostać.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tak się orze, tak się zwala/
rok w rok, w każdym pokoleniu;/
raz wraz dusza się odsłania,/
raz wraz wielkość się wyłania/
i raz wraz grąży się w cieniu./
Raz wraz wstaje wielka postać,/
że ino jej skrzydeł dostać,/
rok w rok w każdym pokoleniu/
i raz wraz przepada, gaśnie,/
jakby czas jej przepaść właśnie. ---/
Każden ogień swój zapala,/
każden swoją świętość święci...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>My jesteśmy jak przeklęci,/
że nas mara, dziwo nęci,/
wytwór tęsknej wyobraźni/
serce bierze, zmysły drażni;/
że nam oczy zaszły mgłami;/
pieścimy się jeno snami,/
a to, co tu nas otacza,/
zdolność nasza przeinacza:/
w oczach naszych chłop urasta/
do potęgi króla Piasta<pr><slowo_obce>króla Piasta</slowo_obce> --- Wyspiański pisał w latach 1900--1902 nieukończony rapsod (poemat) <tytul_dziela>Piast</tytul_dziela>. Do podania o Piaście nawiązywali już romantycy, wiążący tak odległą przeszłość, jak i przyszłość Polski z mitem ludu-narodu, z rolą chłopów w historii. Rzecz charakterystyczna, jedno ze stronnictw ludowych w I poł. XX w. przyjmie właśnie nazwę ,,Piast".</pr>!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A bo chłop i ma coś z Piasta,/
coś z tych królów Piastów --- wiele!/
--- Już lat dziesięć pośród siedzę,/
sąsiadujemy o miedzę./
Kiedy sieje, orze, miele,/
taka godność, takie wzięcie;/
co czyni, to czyni święcie;/
godność, rozwaga, pojęcie./
A jak modli się w kościele,/
taka godność, to przejęcie;/
bardzo wiele, wiele z Piasta;/
<begin id="b1533374147398-1303601834"/><motyw id="m1533374147398-1303601834">Chłop</motyw>chłop potęgą jest i basta<end id="e1533374147398-1303601834"/>.<end id="e1188293536863"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba>, <osoba>Gospodarz</osoba>, <osoba>Czepiec</osoba>, <osoba>Ojciec</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188293624746"/><motyw id="m1188293624746">Chłop, Mieszczanin, Szlachcic</motyw>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Szczęść wam Boże!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Pochwalony.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pochwalony, ojcze, kumie ---/
tyle gości od Krakowa!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A bo lo<pe><slowo_obce>lo</slowo_obce> (gw.) --- dla.</pe> nich to rzecz nowa,/
co jest lo nos rzeczą starą,/
inszom<pe><slowo_obce>inszom</slowo_obce> (gw.) --- inną.</pe> sie ta rzondzom wiarą,/
przypatrujom sie jak czarom.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A to dla nich nowe rzeczy,/
to ich z ospałości leczy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pan brat --- z miasta --- do nas znowu./
Jak się panu na wsi widzi?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jak u siebie za pazuchą.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tu ta ładniej, tam to brzydzij;/
<begin id="b1188293865276"/><motyw id="m1188293865276">Chłop, Obywatel, Patriota, Szlachcic</motyw>z miastowymi to dziś krucho;/
ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> na wsi jesce<pe><slowo_obce>jesce</slowo_obce> (gw.) --- jeszcze.</pe> dusa<pe><slowo_obce>dusa</slowo_obce> (gw.) --- dusza.</pe>,/
co się z fantazyją rusa.<end id="e1188293624746"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Gdyby wam tak...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Nie powtórzyć; ---</wers_cd>/
jakby kiedy co do czego<pr><slowo_obce>jakby kiedy co do czego</slowo_obce> --- pierwsza wyraźna aluzja do gotowości chłopów do walki (,,kosy wissom nad boiskiem") z nawiązaniem do tradycji ,,kosynierów spod Racławic". Zaraz dalsze fragmenty przynoszą prozaiczną wersję osadzającą tradycję i mit w codziennych realiach (,,było, jak go huknę w pysk"...).</pr>,/
myśmy --- wi sie<pe><slowo_obce>wi sie</slowo_obce> (gw.) --- wie się; rozumie się.</pe>, nie od tego<pe><slowo_obce>nie od tego</slowo_obce> --- być chętnym.</pe>; ---/
ino kto by nos chcioł użyć ---/
kosy wissom nad boiskiem<pr><slowo_obce>boisko</slowo_obce> (gw.) --- stodoła, szopa.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Toście zawdy mocny pyskiem.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> sie napatrzcie pięści,/
niech no ino kaj-gdzie świsnę,/
to słychać, jak w ziobrach chrzęści.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jak z tym Żydem...!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Tego Zyda,</wers_cd>/
było, jak go huknę w pysk ---/
juzem myśloł<pe><slowo_obce>juzem myśloł</slowo_obce> (gw.) --- już myślałem.</pe>, że sie stocył,/
on sie tylko krwiom zamrocył,/
a nie upod, bo był ścisk./
A to było przy wyborze<pr><slowo_obce>było przy wyborze</slowo_obce> --- podczas wyborów do parlamentu Austro-Węgier w 1900 r., poprzedzonych agitacją i ostrą walką wyborczą. Jednym z kandydatów w okręgu krakowskim (w tzw. V kurii, obejmującej m.in. chłopów) był działacz chłopski Franciszek Ptak z Bieńczyc, który jednak w tych wyborach przegrał z Ignacym Daszyńskim, słynnym potem ,,trybunem robotniczym" (z PPS), ale wszedł do sejmu krajowego (we Lwowie), chociaż dopiero w 1909 r.</pr>,/
w sali w tym sokolskim dworze<pr><slowo_obce>sokolski dwór</slowo_obce> --- budynek towarzystwa gimnastycznego ,,Sokół", zresztą o szerszych ambicjach i osiągnięciach polityczno-wychowawczych; w Krakowie przy drodze w stronę Woli Justowskiej (dziś ul. J. Piłsudskiego).</pr>,/
po co sie bestyjo darła,/
a to tak z całygo garła; ---/
było, jak go huknę w pysk,/
myślołem juz, że sie stocył,/
on sie ino krwiom zamrocył,/
a nie upod, bo był ścisk.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197206022017"/><motyw id="m1197206022017">Ptak</motyw>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Toście Ptaka wybierali?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A kiedy ptak, niechta leci.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Macie ta skrzydlate ptaki?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1533374516088-922999096"/><motyw id="m1533374516088-922999096">Pozycja społeczna</motyw>Ptok ptakowi nie jednaki,/
człek człekowi nie dorówna,/
dusa dusy zajrzy w oczy,/
nie polezie orzeł w gówna ---/
pon jest taki, a ja taki<end id="e1533374516088-922999096"/>;<end id="e1197206022017"/>/
jakby przyszło co do czego,/
wisz pon<pe><slowo_obce>wisz pon</slowo_obce> (gw.) --- wiesz pan; wie pan.</pe>, to my tu gotowi,/
my som swoi, my som zdrowi.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pokłońcie się byle komu,/
poszukajcie króla Piasta.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pon mi razy dwa nie powi,/
bo jo orze grunt i basta./
Znom, co kruk, a co pędraki,/
bo jo orze grunt i basta.<end id="e1188293865276"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188293993674"/><motyw id="m1188293993674">Chłop, Ojczyzna, Poeta, Szlachcic</motyw>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Brat mój wiele podróżuje...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Szkoda, że pon nie lubuje,/
u nas wschodzi pikne żyto,/
pon pszenice odlazuje;/
pojonby sie<pe><slowo_obce>pojonby sie</slowo_obce> (gw.) --- pojąłby się, tzn. ożeniłby się.</pe> pon z kobitą,/
swoja rola, swoja wola,/
swoje trocha, dobre i to.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Mnie to tak coś gna po świecie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kaj<pe><slowo_obce>kaj</slowo_obce> (gw.) --- gdzie; <slowo_obce>kaj ta</slowo_obce>: gdzież to.</pe> ta znów...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Nie rozumiecie;</wers_cd>/
panu trza powietrza dużo.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jestem sobie pan, żurawiec<pr><slowo_obce>żurawiec</slowo_obce> --- neol. od: żuraw, ptak czujny, lecz wędrowny (,,zlatam, jak się ma na lato"); w tu użytym sensie metaforycznym: bywający gościem w ojczyźnie (jak Tetmajer i wielu naówczas artystów odbywających częste podróże, zwłaszcza na zachód i południe Europy).</pr>;/
zlatam, jak się ma na lato;/
buduję se gniazdo z róż,/
ciułam słomę z waszych strzech,/
przysiadam na kalenice<pr><slowo_obce>kalenica</slowo_obce> --- zwieńczenie strzechy, umocnione drewnianymi kozłami; do niedawna często znajdowały się tam gniazda bocianie (stąd obraz w metaforze Poety).</pr>,/
rozpatruję okolice:/
daleko czy blisko burz? ---/
<begin id="b1197206367804"/><motyw id="m1197206367804">Grób, Poezja</motyw>Rośnie wtedy wszystko u mnie,/
jak na próchnie, jak na trumnie;/
pełno wszelakiego ziela,/
które słońca żar aż spopiela ---/
przy tym ta ogromna skala:/
jak w cmentarzu Ruisdala<pr><slowo_obce>jak w cmentarzu Ruisdala</slowo_obce> --- na obrazie Jakuba van Ruisdaela z XVII w., znakomitego pejzażysty holenderskiego (wspomina o nim Hrabia w <tytul_dziela>Panu Tadeuszu</tytul_dziela>), pt. <tytul_dziela>Cmentarz żydowski</tytul_dziela>, krzewi się bujna roślinność pośród rozburzonych grobowców i ruin budowli w tle.</pr>.<end id="e1197206367804"/>/
<begin id="b1197206324612"/><motyw id="m1197206324612">Cierpienie, Poezja</motyw>A jak mnie kto w serce rani,/
ostrz się tępy w biedrze złomi,/
tego ani leczyć, ani/
ustrzec się i zażyć hartu;/
człowiek się na ból łakomi,/
że ból swój, że to są swoi --- --- ---/
ucieka wtedy za morze./
Jak tak sercem co zatarga,/
to ostanie w sercu skarga;/
chce mieć wtedy szumne łoże/
fal, gdzie szuka snu w głębinie,/
snu w topieli, gnać w przestworze!/
Taki grot się ze mną włóczy;/
myślę, że ten ból jest siłą.<end id="e1197206324612"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1197206447219"/><motyw id="m1197206447219">Żona</motyw>Weź pan sobie żonę z prosta:/
duza scęścia, małe kosta<pe><slowo_obce>duza scęścia, małe kosta</slowo_obce> (gw.) --- dużo szczęścia, małe koszty.</pe>.<end id="e1197206447219"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cie cie cie, panie starosta!/
Wy byście ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> swatali!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jo chce, by sie ludzie brali,/
zeby sie jako garnęli,/
zeby sie tak w kupę wzięli,/
toby sie przecie nie dali.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A to sie wam chwali, chwali...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1199795777864"/><motyw id="m1199795777864">Ptak, Życie jako wędrówka</motyw>Czegóż wy tak prosto z mosta/
na panaście nastawali --- ?/
Pon pedzieli<pe><slowo_obce>pon pedzieli</slowo_obce> (gw.) --- pan powiedzieli (grzecznościowa forma lm. czasownika); pan powiedział.</pe>, że żurawiec.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ptak powrotny.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Pon latawiec<pr><slowo_obce>latawiec</slowo_obce> --- ptak bez gniazda, według baśni: wieczny tułacz.</pr><end id="e1199795777864"/><end id="e1188293993674"/>!</wers_cd></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXVI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Ojciec</osoba>, <osoba>Dziad</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188294097972"/><motyw id="m1188294097972">Chłop, Konflikt, Szlachcic</motyw>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Patrzcie, kumie, patrzcie, kumie,/
jak sie wam to przydarzyło.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pan Bóg daje, Pan Bóg bierze;/
ani mi sie o tym śniło.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Piękne pany, szumne pany,/
i cóż wy na to mówicie,/
że to niby różne stany --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Co tam po kim szukać stanu./
Ot, spodobała się panu./
Jednakowo wszyscy ludzie./
Ot, pany się nudzą sami,/
to się pięknie bawiom z nami.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bawiom, bawiom, moiściewy,/
<begin id="b1197448940454"/><motyw id="m1197448940454">Grzech, Krew, Szatan</motyw>a toć były dawniej gniewy!/
Nawet była krew, rzezańce<pr><slowo_obce>krew</slowo_obce>, <slowo_obce>rzezańce</slowo_obce> --- pierwsze przypomnienie tzw. ,,rzezi tarnowskiej" (,,rabacji") z 1846 roku, kiedy chłopi niektórych rejonów Galicji (Tarnowskie, Jasielskie) dokonali samosądu na szlacheckich mieszkańcach dworów. Niechęć o podłożu klasowym została celowo rozniecona przez administrację austriacką dla stłumienia przygotowywanego właśnie powstania narodowego. Jedną z pośrednich ofiar wielkiej prowokacji stał się radykalny ludoman i patriota, Edward Dembowski (1822--1846).</pr>/
i splamiła krew sukmany.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Byli ta tacy pohańce<pr><slowo_obce>pohańce</slowo_obce> --- etym.: poganie, tu jako określenie pejoratywne; <osoba>Ojciec</osoba> nie chce pamiętać o krwawej rozprawie sprzed ponad półwiecza.</pr>.<uwaga>czy w przypisach również tag "osoba"?</uwaga>/
Jo nic nie wiem, jestem czysty./
To tam pewnie swoje robi/
Czart i ogień wiekuisty./
Nie wódź nas na pokuszenie,/
Panie Jezusie najsłodszy...<end id="e1197448940454"/>/
Wyście znali.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd><begin id="b1197449095818"/><motyw id="m1197449095818">Choroba, Krew, Śmierć, Zbrodnia</motyw>Byłeś młodszy,</wers_cd>/
a ja bywał blisko, bywał,/
widziałem, patrzały oczy,/
jak topniał śnieg i krew spłukiwał,/
a potem Widziadło kroczy<pr><slowo_obce>Widziadło</slowo_obce> --- uosobienie ,,pomoru", tyfusu głodowego i cholery, który pochłonął ogromne ilości ofiar w Galicji w latach następujących po rabacji galicyjskiej, 1847--1849. Dopatrywano się w tym ,,kary bożej", zesłanej na lud. Na tle tych wydarzeń osnuł swą powieść <tytul_dziela>Pomór</tytul_dziela> Władysław Orkan.</pr>./
wielką czarną chustą wieje/
i Śmierć sieje...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Strasno<pe><slowo_obce>strasno</slowo_obce> (gw.) --- straszna.</pe> podobno cholera...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tylo sta luda zabiera. ---/
Padali, jak bąki rażone,/
byle ka<pe><slowo_obce>byle ka</slowo_obce> (gw.) --- byle gdzie.</pe>, pod płot, na gnoju.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wieczyste odpocznienie...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Hań<pe><slowo_obce>hań</slowo_obce> (gw.) --- tam.</pe> kreślicie krzyż daremno!/
Na czołach, jakby znaczone,/
plamy czarne i plamy czerwone./
Dopust Boski --- i rzeź dopust.<end id="e1197449095818"/>/
Odbywało się w czas zapust<pr><slowo_obce>w czas zapust</slowo_obce> --- podczas karnawału; krwawa akcja chłopska rozpoczęła się w połowie lutego (z 20 na 21), więc w czas ,,zapust"; stąd też jej popularna nazwa: ,,krwawe zapusty".</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1197449202291"/><motyw id="m1197449202291">Ptak</motyw>Ot wy, dziadu, jakby kruk,/
włóczycie się przy weselu.<end id="e1197449202291"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Hej hej, stary przyjacielu,/
będzie pan twój wnuk<pe><slowo_obce>będzie pan twój wnuk</slowo_obce> --- mój wnuk będzie panem (,,z panów").</pe>.<end id="e1188294097972"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXVII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Dziad</osoba>, <osoba>Żyd</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tu tańcują, tam hulają...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197449365425"/><motyw id="m1197449365425">Sługa, Żyd</motyw>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>W karczmie trza podmiatać izbę,/
kręcicie się tu po weselu.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Lepiej się im tańczy w błocie,/
tu wcale nie zamiatają ---/
akurat Żyd o nich dbo<pe><slowo_obce>dbo</slowo_obce> (gw.) --- dba.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Co godocie, co godocie,/
córka wam robotę do,/
nie kręćcie się tu, tam służba.<end id="e1197449365425"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Mosiek ta tyz<pe><slowo_obce>tyz</slowo_obce> (gw.) --- też.</pe> tu nie drużba.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ja tom tu po interesie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ciągnąć do swojego szynkwasu.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188294322961"/><motyw id="m1188294322961">Chłop, Mieszczanin, Szlachcic</motyw>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Z weselem tyle hałasu,/
że wszystko się gniecie tu.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>On z miasta pan, ona chłopka,/
z miasta het poprzyjezdzali,/
z chłopami się przywitali/
jak się patrzy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Taka szopka,</wers_cd>/
bo to nie kosztuje nic/
potańcować sobie raz:/
jeden Sas, a drugi w las<pr><slowo_obce>jeden Sas, a drugi w las</slowo_obce> --- parafraza zdania przysłowiowego (z XVIII w.) ,,Jeden do Sasa, drugi do Lasa" (Leszczyńskiego): każdy w inną stronę potem pociągnie.</pr>.<end id="e1188294322961"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXVIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Żyd</osoba>, <osoba>Ksiądz</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188295681422"/><motyw id="m1188295681422">Chłop, Ksiądz, Żyd</motyw>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ano, panie arendarzu<pr><slowo_obce>arendarz</slowo_obce> --- dzierżawca, w szczególności dzierżawca karczmy, z reguły był nim w XIX w. Żyd. Tu jednak drastyczne i paradoksalne są interesy łączące arendarza z księdzem.</pr>,/
jutro!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Termin, ja to wim.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A Mosiek jest akuratny,/
to dlatego trzymam z nim.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Co do czego Żyd jest nieprzydatny,/
to do takich rzeczy z groszem/
zawsze się przyda.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Po chłopach jednaka bieda;/
nic nie sprzedam z pustym koszem.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bierę, płacę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Daję, bierę.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Moje, twoje.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Twoje, moje.</wers_cd>/
Chłopską biedą nie obstoję.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Patrz dobrodzij, co się dzieje,/
przy stołach się chłopy biją!/
Czepiec Maćka gruchnoł w łeb.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Maciek ta ma mocną głowe.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Może mu i nic nie zrobił,/
może rozbił na połowe.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197449604890"/><motyw id="m1197449604890">Pieniądz, Pijaństwo</motyw>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A niech się ta chłopy biją./
To Mosiek w nich wódkę leje,/
Żyd, chłop, wódka, stare dzieje.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A sprzedaję, bo mam sklep; ---/
Czepiec jutro ma mnie płacić,/
to dziś wkoło bije w pysk.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Na chłopach się chcesz bogacić,/
drzesz podwójny zysk.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Chce dobrodzij na nich stracić,/
karczmę oddam.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Jeszcze czas.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Czas to pieniądz.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Dług rzecz święta:</wers_cd>/
jutro termin.<end id="e1197449604890"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Żyd pamięta.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pomów z Czepcem.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD<begin id="b1197449541398"/><motyw id="m1197449541398">Pijaństwo</motyw></naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Chamy piją.</wers_cd>/
Kto by zadarł z tą bestyją?<end id="e1197449541398"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXIX</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Żyd</osoba>, <osoba>Ksiądz</osoba>, <osoba>Czepiec</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>O mnie mowa --- jestem ci jo.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Panie Czepiec, znów coś było!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Obmył sie juz, nic nie będzie,/
szyćko<pe><slowo_obce>szyćko</slowo_obce> (gw.) --- wszystko.</pe> przeńdzie<pe><slowo_obce>przeńdzie</slowo_obce> (gw.) --- przejdzie.</pe>, wylicy-sie<pr><slowo_obce>wylicy-sie</slowo_obce> --- wyleczy się.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197449701679"/><motyw id="m1197449701679">Przemoc</motyw>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A wam to cosi patrzy-sie/
za te bitki, zwady, kłótnie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zawzięty jestem okrutnie,/
po co mi sie pies sprzeciwio.<end id="e1197449701679"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Panie Czepiec, wyście winni,/
wyście zapłacić powinni/
za mój konicz<pr><slowo_obce>konicz</slowo_obce> --- koniczyna.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Ty psie ścirwo,</wers_cd>/
konic twój? Łżesz! Z nas się żywią,/
ssają naszą krew --- grosz łudzą,/
nasze szyćko świństwem brudzą.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Panie Czepiec, macie dług.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nawet konic nie był wart;/
te trzy kopki raił czart;/
nie dam nic.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Żyda</osoba></didaskalia>

<kwestia>
<strofa><wers_cd>Pozwijcie sądem.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Księdza</osoba></didaskalia>

<kwestia>
<strofa>Ciewy, ciewy, z kiepskim rządem!/
Toć to z waszej łaski ino/
Mosiek w karczmie sie rozpiro.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A bo wy nie chcecie płacić.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bo drzecie skórę aż miło.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Prawda jest, za duży czynsz!/
Spuści z czynszu ksiądz dobrodzij.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<didaskalia>wskazując <osoba>Żyda</osoba></didaskalia>

<kwestia>
<strofa>A, bo trzeba drzyć takiego.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jaka taksa słuszna, muszę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<didaskalia>wskazując <osoba>Czepca</osoba></didaskalia>

<kwestia>
<strofa>Nie dam księdzu, aż zapłaci/
swój dług.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Czepca</osoba></didaskalia>

<kwestia>
<strofa><wers_cd>Płaćcie dług!!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Cy kaci?!</wers_cd>/
To któż moich groszy złodzij,/
czy Żyd jucha, cy dobrodzij!?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wódka ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Weź, skąd chcesz!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Psie dusze!!</wers_cd>/
Niech jegomość sie nie gniewa,/
ale takim w gorącości,/
żebym, psiakrew, potłukł kości/
nawet rodzonemu bratu.<end id="e1188295681422"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXX</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Gospodarz</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188295776273"/><motyw id="m1188295776273">Chłop, Konflikt, Szlachcic, Zbrodnia</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jak się kłócą, jak się łają!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ha! temperamenta grają!/
Temperament gra, zwycięża:/
tylko im przystawić oręża,/
zapalni jak sucha słoma;/
tylko im zabłysnąć nożem,/
a zapomną o imieniu Bożem ---/
taki rok czterdziesty szósty<pr><slowo_obce>rok czterdziesty szósty</slowo_obce> --- rok 1846, ,,rabacja".</pr> ---/
przecież to chłop polski także.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A jakże to okropne, jakże...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Do dziś chwalą sobie te zapusty.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Znam to tylko z opowiadań,/
ale strzegę się tych badań,/
bo mi trują myśl o polskiej wsi:/
to byli jacyś psi,/
co wody oddechem zatruli,/
a krew im przyrosła do koszuli./
Patrzę się na chłopów dziś...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To, co było, może przyjś ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Myśmy wszystko zapomnieli;/
mego dziadka piłą rżnęli<pr><slowo_obce>mego dziadka piłą rżnęli</slowo_obce> --- aluzja do losu m.in. osób z rodzin Rydlów i Tetmajerów, które poniosły śmierć lub ciężko ucierpiały podczas ,,krwawych zapust" z lutego 1846 r. Należy zaznaczyć, że zgodnie z intrygą prowokatorów (rzeczników administracji austriackiej) w szczególnie wysokim stopniu wydarzenia te dotknęły patriotyczny i demokratyczny odłam szlachty, gromadzącej się po niektórych dworach dla potrzeb konspiracji politycznej (szykowano powstanie, wybuchło ono i chwilowo zwyciężyło w Krakowie).</pr>.../
Myśmy wszystko zapomnieli.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Mego ojca gdzieś zadźgali,/
gdzieś zatłukli, spopychali:/
kijakami, motykami/
krwawiącego przez lód gnali.../
Myśmy wszystko zapomnieli.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jak się to zmieniają ludzie,/
jak się wszystko dziwnie plecie;/
myśmy wszystko zapomnieli:/
o tych mękach, nędzach, brudzie;/
stroimy sie w pawie pióra.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>At, odmienia nas natura;/
wiara, co jest jeszcze w ludzie,/
że coś z tego przecie będzie;/
rok w rok idziem po kolędzie/
i szukamy, i patrzymy,/
czy co kiedy z tego będzie --- ?/
Ot, odmienia nas natura:/
wicher, co nad łanem wionie;/
drżenie, gdzieś aż w ziemi łonie; ---/
par, który się wsiąka, wdycha,/
że się tak w tych zbożach tonie;/
chocia gleba może licha,/
nie trza ustępować z drogi:/
były bogi, będą bogi;/
wiara jeszcze jakaś w ludzie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jak się wszystko dziwnie plecie<pe><slowo_obce>Jak się wszystko dziwnie plecie</slowo_obce> --- por. Jan Kochanowski, Pieśń IX, Księgi pierwsze (,,Chcemy sobie być radzi?"): ,,Wszystko sie dziwnie plecie
    Na tym tu biednym świecie;
A kto by chciał rozumem wszystkiego dochodzić,
I zginie, a nie będzie umiał w to ugodzić."</pe>...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jak się wszystko plecie dziwno.<end id="e1188295776273"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXXI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodarz</osoba>, <osoba>Ksiądz</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ksiądz dobrodziej chce się spieszyć/
chce odjechać, zaraz konie...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bardzo mile czas tu schodzi;/
tak sie w swoim gruncie brodzi;/
ciekawi ci państwo młodzi.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ciekawe, wszystko ciekawe./
Strzemiennego!<pr><slowo_obce>Strzemiennego!</slowo_obce> --- toast pożegnalny (stp. przy wsiadaniu na koń).</pr></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Strzemiennego!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kurdesz<pr><slowo_obce>kurdesz</slowo_obce> --- jedna z nazw (pochodzenia tureckiego) popularnej w Polsce w XVIII w. pieśni biesiadnej. Franciszek Bohomolec napisał tekst z refrenem ,,Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami". Według Boy'a, miała to być ulubiona piosenka Włodzimierza Tetmajera.</pr>!!!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Coś staropolskiego --- ---</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kurdesz nad kurdeszami!!!</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXXII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Haneczka</osoba>, <osoba>Jasiek</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A, dziękuję, Jaśku.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Dobrze?</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199795887998"/><motyw id="m1199795887998">Flirt</motyw>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dobrze, dobrze --- później jeszcze.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ja bo się panienką pieszczę/
jak jakim świętym obrazkiem,/
jak pisanką, malowanką.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jeszcze będę tańczyć z Jaśkiem.</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXXIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Kasper</osoba>, <osoba>Jasiek</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jasiek, drużba, słuchaj, bratku,/
co ci powiem na ostatku,/
zgadnij, co --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Nie wiem, co.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Że te panny to nos chcom<pe><slowo_obce>nos chcom</slowo_obce> (gw.) --- nas chcą.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Moze --- jo tak myśle som<pe><slowo_obce>jo (...) som</slowo_obce> (gw.) --- ja sam.</pe>./
Kasper, drużba, słuchaj, bratku:/
co ci powiem na ostatku;/
zgadnij, co --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Nie wiem, no?</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Że tak one ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> kpiom.<end id="e1199795887998"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Co ta o to, druhny som,/
jesceśmy nie lada jacy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK, KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Albośmy to jacy, tacy<pr><slowo_obce>Albośmy to jacy, tacy</slowo_obce> --- początek znanego ,,krakowiaka"; Jasiek z Kasprem zapewne intonują tę piosenkę.</pr>./
.  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .</strofa><uwaga>powinno być: zastępnik_wersu</uwaga>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXXIV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Jasiek</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zdobyłem se pawich piór<pr><slowo_obce>Zdobyłem se pawich piór</slowo_obce> --- popularne odtąd słowa z <tytul_dziela>Wesela</tytul_dziela> do dawnej piosenki ludowej, niegdyś pieśni żołnierskiej: ,,Pod Krakowem czarny las, / Pytała się Kasia / O swojego Jasia, / Czy powróci z wojny wraz (...)". Melodię tę wskazał Wyspiański dołączając do wydania zapis nutowy jako ,,Motyw muzyki wiejskiej, kończący akt III".</pr>,/
<wers_wciety>nastroiłem pawich piór:</wers_wciety>/
<wers_wciety>pawie pióra ładne,</wers_wciety>/
<wers_wciety>pawie pióra kradnę:</wers_wciety>/
<wers_wciety>postawie se pański dwór!</wers_wciety></strofa>

<strofa>Zdobędę se pański dwór,/
<wers_wciety>wywlekę se złoty wór:</wers_wciety>/
<wers_wciety>złoty wór wysypie</wers_wciety>/
<wers_wciety>ludziskom przed ślipie<pe><slowo_obce>ślipie</slowo_obce> --- oczy.</pe>:</wers_wciety>/
<wers_wciety>nakupie se pawich piór!</wers_wciety></strofa>
<uwaga>w źródle powyższe strofy są numerowane:I, II</uwaga>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXXV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Radczyni</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188295926939"/><motyw id="m1188295926939">Małżeństwo, Miasto, Wieś</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jaki taki niech se szczeka./
Czy dziwota, czy dziwota:/
zamiast wody, że chcę mleka;/
że nie gonię, kto ucieka;/
na konkury lat nie trwonię,/
jak ci, co lat kwarantannę<pr><slowo_obce>kwarantanna</slowo_obce> --- tu przenośnie: długi okres czekania.</pr>/
czekają, nim zgarną pannę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Mego zdania to nie zmienia.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Punkt widzenia, kąt widzenia/
O ten kredens, o tę szafę/
rozbiją się, jak o rafę,/
i najbardziej zakochani; ---/
znałem takich, proszę pani,/
pięć lat byli zaręczeni ---/
naraz kredens wszystko zmieni.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Mego zdania to nie zmienia.<end id="e1188295926939"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXXVI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba>, <osoba>Rachel</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1188296073232"/><motyw id="m1188296073232">Flirt, Poetka, Poezja</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pani się kiedy zakocha/
w chłopie...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Pan może wywróży.</wers_cd>/
<begin id="b1533377367097-2673316895"/><motyw id="m1533377367097-2673316895">Natura, Kobieta, Mężczyzna</motyw>Mam do chłopców pociąg duży,/
lecz być musi ładny chłopiec./
Powrót, powrót do natury.<end id="e1533377367097-2673316895"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie tak trudno tego dociec:/
nie trafia się inszy który;/
skarżył się już pani ociec/
na ten literacki ton.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Na wszystko dla mnie pozwala;/
nawet sobie mnie zachwala./
Interesujące, co?/
Wyzysk, handel, ja i on --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wszystko się w poezji topi/
u pani, ojciec i chłopi.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ogromnie dużo wierszy czytałam.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pisała pani kiedy?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Nie chciałam.</wers_cd>/
Gust ten właśnie wielki miałam,/
żeby nie pisać --- lichą formą się brzydzę;/
ale za to, kędy spojrzę, to widzę/
poezję żywą zaklętą,/
tę świętą,/
i tym jestem szczęśliwa:/
że święta i dla mnie żywa.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ze świętymi pani przestaje;/
za pan brat z różami w ogrodzie;/
za pan brat z obłokami,/
a ku swojej wygodzie/
chce pani za pan brat z poetami.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ach, pan ciągle mnie łaje ---/
cała ta przyroda tajemna/
przestała mi być ciemna.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197450845554"/><motyw id="m1197450845554">Miłość</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Choć oko wykol, noc na dworze ---/
to pannie serce żądzą gorze/
i wolałaby gdzie w komorze/
nie sama...?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Przyszłam na chwilę,</wers_cd>/
gdzie ta chata rozśpiewana,/
przybiegłam jak ćmy, jak motyle,/
co biegą --- gdzie zapalona/
lampa --- ale odejdę w pokorze/
do dom/
i będę sobie wyobrażać pana/
z daleka,/
a jak będę zakochana,/
przyszlę panu list i klucz.<end id="e1197450845554"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A włócz się, poezjo, włócz,/
od komory do komory,/
od ogrodu róż/
do sadu tych śpiących drzew:/
widać je tu z okienka;/
więc jak pójdzie panienka,/
a muśnie jej szal który krzew,/
to jej tęsknota i żal/
udzieli się przyciętej słomie,/
a z krzaka smutek i cień/
udzieli się nieświadomie/
panience...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>A tak, a tak...</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A jak się drużba przydarzy,/
serduszko się drużbą pocieszy/
i zgrzeszy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>A tak, a tak:</wers_cd>/
przez ogród pójdę, przez sad,/
a pan niech tu w oknie stoi.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ujrzę panią rad,/
błądzącą przez mroczny sad,/
niby zakochaną i błędną,/
pół dziewicą, pół aniołem,/
pochyloną nad chochołem,/
jakby z obrazu Bern-Dżonsa<pr><slowo_obce>z obrazu Bern-Dżonsa</slowo_obce> --- popularność znaczną zdobyły z końcem XIX wieku obrazy angielskiego malarza Edwarda Burne-Jonesa (1833--1898), współtwórcy stylu nawiązującego do włoskiego malarstwa wczesnorenesansowego (stąd nazwa <wyroznienie>prerafaelici</wyroznienie>). Znamienne dla jego obrazów były idealizowane postacie kobiece, wiotkie i eteryczne, częste motywy kwiatowe, nastrój melancholijny, kompozycja o cechach dekoracyjnych.</pr> ---/
gdy ja będę w cieple stać.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1533377553877-2131994220"/><motyw id="m1533377553877-2131994220">Kwiaty, Rośliny, Zima, Wiosna</motyw>No, nie trza się o mnie bać;/
nie przeziębi najgorszy mróz,/
jeźli kto ma zapach róż;/
owiną go w słomę zbóż,/
a na wiosnę go odwiążą/
i sam odkwitnie.<end id="e1533377553877-2131994220"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To szczytnie; ---/
ach, pani się trochę dąsa --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Patrz pan różę na ogrodzie/
owitą w chochoł ze słomy;/
przed tą pałubą<pr><slowo_obce>pałuba</slowo_obce> --- jak chochoł, słomiana osłona krzewu, może być również upleciona z trzciny.</pr> słomianą/
poskarżę się mej poezji;/
wyznam, jakich się herezji/
nasłuchałam;/
jak się jęto kąsać, gryźć/
mnie, com przyszła zakochana! ---/
Zmówię chochoł, każę przyść/
do izb, na wesele, tu ---/
może uwierzycie mu,/
że prawda, co mówi Rachela.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pani na imię Rachela ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Czy to postać rzeczy zmienia?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ach, pani się zarumienia; ---/
cieszę się pani imieniem ---/
sproś pani, jakich chcesz, gości ---/
imię pani tak liryczne...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1194609838166"/><motyw id="m1194609838166">Wesele, Poezja, Poetka</motyw>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Prawda, śliczne ---/
a teraz proszę Miłości/
wysłuchać. ---/
Chcę poetyczności/
dla was i chcę ją rozdmuchać;/
zaproście tu na Wesele/
wszystkie dziwy, kwiaty, krzewy,/
pioruny, brzęczenia, śpiewy...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>I chochoła!<end id="e1194609838166"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Już pan wierzy?!/
Już to pana zajęło:/
słoma, zwiędła róża, noc,/
ta nadprzyrodzona Moc.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Może być weselna feta/
na wielką skalę!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A! teraz pana pochwalę./
<slowo_obce>Adie</slowo_obce><pr><slowo_obce>adie</slowo_obce> (fr. <slowo_obce>adieu</slowo_obce>) --- żegnaj, pożegnanie.</pr> --- ta jedyna chwilka ---/
pan mnie zajął, pan teraz poeta.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Otula się panna w szal ---/
więc już <slowo_obce>adie</slowo_obce>?!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie dorosłam do wielkich skal;/
bawię się/
<slowo_obce>pour passer le temps</slowo_obce><pr><slowo_obce>pour passer le temps</slowo_obce> (fr.) --- dla zabicia czasu. Kazimierz Tetmajer napisał oktawą poemat <tytul_dziela>Pour passer le temps</tytul_dziela> (<tytul_dziela>Poezje</tytul_dziela>, Seria III, 1898 r.).</pr> tylko.<end id="e1188296073232"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXXVII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba>, <osoba>Panna Młoda</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Panno młoda, myślę sobie,/
że co zechcesz, to się stanie:/
miłość płonie z lic.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jako, jo nie umiem nic;/
niby na moje zawołanie?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Na prośbę i rozkaz twój:/
żeś to dzisiaj panna młoda,/
jak jaśminy, jak jagoda...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>I o cóz się to rozchodzi,/
że pon tylo się spodziwo/
po mnie?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1533378061061-2982518023"/><motyw id="m1533378061061-2982518023">Wesele, Panna młoda, Gość, Poezja, Duch</motyw>Ty dzisiaj jesteś szczęśliwą,/
panno młoda --- zaproś gości/
tych, którym gdzie złe wciórności<pr><slowo_obce>wciórności</slowo_obce> (gw.) --- diabli (właściwie: wciornostki od: wciornostek: <slowo_obce>diabeł</slowo_obce>), użyte jako przekleństwo (<slowo_obce>bodaj to wciórności!</slowo_obce>: bodaj to diabli!), tu: zło, zły los.</pr>/
dopiekają --- którym źle ---/
których bieda, Piekło dręczy,/
których duch się strachem męczy,/
a do wyzwoleństwa się rwie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>I po cóż te z Piekła duchy?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Niechaj przyjdą na podsłuchy,/
na Wesele, gdzie muzyka...<end id="e1533378061061-2982518023"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A to mi pon zabił ćwika<pr><slowo_obce>zabił ćwika</slowo_obce> --- wprawił w zakłopotanie, sprawił kłopot.</pr>;/
kaz<pe><slowo_obce>kaz</slowo_obce> (gw.) --- gdzież.</pe> się tylo luda<pe><slowo_obce>tylo luda</slowo_obce> (gw.) --- tyle ludzi.</pe> zmieści?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Muzyka ich chwilę popieści;/
duch taki chwilę przystanie,/
a potem, jako dym znika.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pon cosi trzy po trzy bają<pe><slowo_obce>pon cosi trzy po trzy bają</slowo_obce> (gw.) --- pan coś mówi trzy po trzy (tj. bez sensu). </pe>;/
może się inksi<pe><slowo_obce>inksi</slowo_obce> (gw.) --- inni.</pe> poznają,/
o co chodzi --- ot, mój mąż.</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXXVIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba>, <osoba>Panna Młoda</osoba>, <osoba>Pan Młody</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ach! pan młody! --- ty pan młody!/
Słuchaj, przecie ty poeta/
i ty dzisiaj sprawiasz Gody<pe><slowo_obce>gody</slowo_obce> (daw., gw.) --- święto; wesele.</pe>!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199797482210"/><motyw id="m1199797482210">Gość</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ja szczęśliwy, do gospody/
sprosiłbym tu cały świat:/
takim rad, takim rad.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zaprośże<pe><slowo_obce>zaprośże</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą -że wzmacniającą wymowę czasownika; znaczenie: zaproś koniecznie itp.</pe> tego chochoła;/
tam za oknem skrył się w sad.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1194609897163"/><motyw id="m1194609897163">Wesele, Gospodarz, Poeta, Gospodyni, Gość, Żart</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cha cha cha --- cha cha cha,/
<wers_wciety typ="2">przyjdź, chochole,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">na Wesele,</wers_wciety>/
zapraszam cię ja, pan młody,/
<wers_wciety typ="2">wraz na gody</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">do gospody!</wers_wciety></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jest na tyle jeść i pić,/
mozes sobie z nami kpić!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dla nas samych dość za wiele;/
<wers_wciety typ="2">przyjdź, chochole,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">na Wesele!</wers_wciety></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przyjdze, przyjdze<pe><slowo_obce>przyjdze</slowo_obce> (gw.) --- przyjdźże (konstrukcja z partykułą wzmacniającą).</pe>, jak mos wole<pe><slowo_obce>jak mos wole</slowo_obce> (gw.) --- jeśli masz wolę; jeśli chcesz.</pe>!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cha cha cha...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Cha, cha, cha!</wers_cd>/
Skoro północ zacznie bić,/
do nas tu na izbę przydź<pe><slowo_obce>przydź</slowo_obce> (gw.) --- przyjdź.</pe>.<end id="e1194609897163"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cha cha cha!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Cha cha cha...</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cy on nos tyz posłucha,/
bo to głucho psiajucha<pe><slowo_obce>Cy on nos tyz posłucha, bo to głucho psiajucha</slowo_obce> (gw.) --- czy też on nas posłucha, bo to głucha psiajucha; <slowo_obce>psiajucha</slowo_obce> (psiakrew): gw. przekleństwo, przezwisko. </pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Sprowadź jeszcze, kogo chcesz,/
ciesz się z nami,/
ciesz Godami!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ciesz się, ciesz!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Cha cha cha,</wers_cd>/
czy on nas też posłucha --- ?<end id="e1199797482210"/></strofa>
</kwestia>








<naglowek_akt>AKT II</naglowek_akt>


<didaskalia>Świeczniki pogaszone; na stole mała lampka kuchenna</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodyni</osoba>, <osoba>Isia</osoba><pr><slowo_obce>Isia</slowo_obce> --- Jadwisia (Jadwiga, rzeczywiste imię córki Tetmajerów).</pr></didaskalia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1197409076577"/><motyw id="m1197409076577">Dziecko</motyw>Trza rozbirać dzieci spać,/
już północno godzina.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ISIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Mnie sie nie chce spać,/
pokil<pr><slowo_obce>pokil</slowo_obce> a. <slowo_obce>pokiel</slowo_obce> (gw.) --- póki, jak długo.</pr> bedom grać,/
a tamte dziecka śpiom,/
niech se lezom<pe><slowo_obce>niech se lezom</slowo_obce> (gw.) --- niech sobie leżą.</pe>, tak jak som.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Chodź tu zaraz.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ISIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Matusiu,</wers_cd>/
jesce ino w kółko raz;/
przyjrzę im sie z komina.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie bedzies kcieć<pe><slowo_obce>kcieć</slowo_obce> (gw.) --- chcieć.</pe> jutro wstać;/
z łóżka trzeba wyganiać,/
a do łóżka trzeba gnać.<end id="e1197409076577"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ISIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1197409622231"/><motyw id="m1197409622231">Obyczaje</motyw>Nie, nie póde<pe><slowo_obce>póde</slowo_obce> (gw.) --- pójdę.</pe>, matusiu,/
zaroz bedom<pe><slowo_obce>zaroz bedom</slowo_obce> (gw.) --- zaraz będą.</pe> cepiny<pr><slowo_obce>cepiny</slowo_obce> (gw.) --- czepiny, oczepiny: główna część obrzędu weselnego, polegająca na zdjęciu pannie młodej wieńca, a nałożeniu czepca, oznaki mężatki. Odbywały się około północy, towarzyszyły im obrzędowe pieśni, potem weselnicy ze świecami obchodzili ,,młodą" dokoła (por.: ,,to pódzies w kółecko").</pr><end id="e1197409622231"/>,/
muse widzieć cepiny,/
matusieńku, matusiu,/
ino dziś, ino dziś.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ocy<pe><slowo_obce>ocy</slowo_obce> (gw.) --- oczy.</pe> ci sie przymykają,/
ślipki ci sie mruzom<pe><slowo_obce>ślipki ci sie mruzom</slowo_obce> (gw.) --- ślipki (oczki) ci się mrużą.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ISIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Chciałabym być duzom<pe><slowo_obce>duzom</slowo_obce> (gw.) --- dużą.</pe>:/
jak cepiny przypinają,/
jak druhny słuzom.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A przynieś tu lampę haw<pe><slowo_obce>haw</slowo_obce> (gw.) --- tu.</pe>,/
pozakołysz dziecko,/
dobrze mi sie spraw,/
to pódzies<pe><slowo_obce>pódzies</slowo_obce> (gw.) --- pójdziesz.</pe> w kółecko.</strofa>
</kwestia>






<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodyni</osoba>, <osoba>Isia</osoba>, <osoba>Klimina</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>KLIMINA</naglowek_osoba>
<didaskalia>w drugiej izbie</didaskalia>

<kwestia>
<strofa>Juz cepiny, juz cepiny,/
podciez<pe><slowo_obce>podciez</slowo_obce> (gw.) --- pójdźcie (właśc. pójdźcież: konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że, skróconą do -ż).</pe> tam, podciez juz,/
na mężatki szyćkie<pe><slowo_obce>szyćkie</slowo_obce> (gw.) --- wszystkie.</pe> mus.</strofa>
</kwestia>


<didaskalia>Obiedwie zaświecają małe łojówki i z płonącymi świeczkami w rękach idą ku Weselu, gdzie się odbywają oczepiny. Po ich odejściu chwilę Isia sama bawi się rozkręcaniem i przykręcaniem lampki i patrzy we światło. Północ bije na zegarze w izbie.</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA III</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Isia</osoba>, <osoba>Chochoł</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197409996559"/><motyw id="m1197409996559">Czary, Sen, Wizja</motyw>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kto mnie wołał,/
<wers_wciety>czego chciał ---</wers_wciety>/
<wers_wciety>zebrałem się,</wers_wciety>/
<wers_wciety>w com ta miał:</wers_wciety>/
<wers_wciety>jestem, jestem</wers_wciety>/
<wers_cd>na Wesele,</wers_cd>/
<wers_wciety>przyjedzie tu</wers_wciety>/
<wers_cd>gości wiele,</wers_cd>/
<wers_wciety>żeby ino wicher wiał.</wers_wciety></strofa>
</kwestia>


<kwestia>
<strofa>Co się w duszy komu gra,/
<wers_wciety>co kto w swoich widzi snach:</wers_wciety>/
<wers_wciety>czy to grzech,</wers_wciety>/
<wers_wciety>czy to śmiech,</wers_wciety>/
<wers_wciety>czy to kapcan<pr><slowo_obce>kapcan</slowo_obce> (gw.) --- tu: biedak, ktoś bez znaczenia.</pr>, czy to pan,</wers_wciety>/
<wers_wciety>na Wesele przyjdzie w tan.</wers_wciety>
<uwaga>Jak wyżej, w piosence o pawich piórach, tak i tu usunięno numerację strof: I, II.</uwaga></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ISIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Aj, aj, aj --- aj, aj, aj,/
a cóz to za śmieć?!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tatusiowi powiadaj,/
że tu gości będzie miał,/
jako chciał, jako chciał.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ISIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A ty mi się przepadaj,/
śmieciu jakiś, chochole,/
huś ha, na pole!<end id="e1197409996559"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tatusiowi powiadaj...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ISIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Huś ha, na pole,/
głupi śmieciu, chochole!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Szepnij w ucho mamusie...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ISIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wynocha, paralusie!<pr><slowo_obce>Wynocha, paralusie!</slowo_obce> --- przekleństwo lud.; zwykle: ,,do paralusa" (lub ,,do palarusa"): do diabła. Właściwie: <slowo_obce>paralus</slowo_obce>: paraliż (,,Bodaj cie paralus naruszył").</pr></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kto mnie wołał,/
czego chciał...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ISIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A, słomiany nygusie,/
wynocha, paralusie!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ubrałem sie, w com ta miał,/
sam twój tatuś na mnie wdział,/
bo się bał, bo się bał,/
jak jesienny wicher dął,/
zaś bym zwiądł, róży krzak,/
a tak, tak, a tak, tak,/
skądże bym ja sam to wziął...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ISIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Idź precz, idź precz, na pole,/
huś ha, hulaj, chochole!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kto mnie wołał,/
czego chciał,/
.  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .</strofa>
</kwestia><uwaga>powinno być zastepnik wersu</uwaga>





<naglowek_scena>SCENA IV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Marysia</osoba>, <osoba>Wojtek</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Odpocnijze<pe><slowo_obce>odpocnijze</slowo_obce> (gw.) --- odpocznijże.</pe> haw<pe><slowo_obce>haw</slowo_obce> (gw.) --- tu.</pe>, Wojtecku,/
bo i jo tańcem zmęcona.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WOJTEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>O mojaś ty, serce, zona,/
moja duszo, tak mi smutno/
o ciebie --- idź ta ku muzyce,/
hulaj...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tak se ta znów nie zyce,/
żebym wystoć nie mogła/
przy tobie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WOJTEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nagle mi się zawróciło w głowie,/
jakby twoje to wesele było,/
</strofa>

<didaskalia>nuci</didaskalia>

<strofa>
<wers_wciety typ="2">,,ale nie nase, Marysiu,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">ale nie nase<pr><slowo_obce>ale nie nase, Marysiu</slowo_obce> --- podobnie jak dalsza: ,,Pilnuj, parobku, koni", piosenki ludowe, dziś nieznane i o niezidentyfikowanej melodii; trzecia: ,,Pójdze, Maryś, po niewoli" rzeczywista piosenka ludowa spod Krakowa.</pr>..."</wers_wciety></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Podź<pe><slowo_obce>podź</slowo_obce> (gw.) --- pójdź.</pe> hań<pe><slowo_obce>hań</slowo_obce> (gw.) --- tam.</pe>, przy dzieciach se siądź,/
pośpij, zaśpisz bolenie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WOJTEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>W głowie mi sie zamrocyło,/
inom ku muzyce wszed<pe><slowo_obce>inom (...) wszed</slowo_obce> (gw.) --- (jak) tylko wszedłem (konstrukcja z przestawną końcówką czasownika). </pe>,/
<begin id="b1197410137302"/><motyw id="m1197410137302">Wizja</motyw>i tak mi sie uwidziło,/
ze łazom koło nos cienie...<end id="e1197410137302"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Czarno figura po ścienie/
ze światła --- o, patrzajże sie,/
widzis, jak po wszyćkim goni --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WOJTEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>nuci</didaskalia>

<kwestia>
<strofa><wers_wciety>,,Pilnuj, parobku, koni,</wers_wciety>/
<wers_wciety>pon ci dziewuchę zgoni..."</wers_wciety>/
Przystaw gęby, żonisiu.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Smęcisz czego --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WOJTEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Marysiu!</strofa>
</kwestia>


<didaskalia>Gdy oboje idą do alkierza w głębi, <osoba>Marysia</osoba> zabiera lampkę ze stołu. Izba pozostaje ciemna --- tylko alkierz oświetlony i od weselnych drzwi smuga światła.</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA V</naglowek_scena>


<didaskalia><begin id="b1197410616942"/><motyw id="m1197410616942">Gotycyzm, Kochanek, Kochanek romantyczny, Miłość silniejsza niż śmierć, Upiór, Wizja, Śmierć</motyw><osoba>Marysia</osoba>, <osoba>Widmo</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Miałem ci być poślubiony,/
moja ślubna ty.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bywałeś mój narzeczony,/
przyrzekałeś mi.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Byłaś dla mnie słońce złote,/
w moim domku zimno mnie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Mróz jakisi od wos wionie,/
zimnem ubiór dmie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ogniem, żarem lico płonie,/
zaś krew w tobie wre.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Miałam ci być poślubiona/
i mój ślubny ty.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Maryś, Maryś, narzeczona,/
długie moje sny.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ka<pe><slowo_obce>ka</slowo_obce> a. <slowo_obce>kaj</slowo_obce> (gw.) --- gdzie.</pe> ty mieszkasz, kaś ty jest<pe><slowo_obce>kaś ty jest</slowo_obce> (gw.) --- gdzie ty jesteś (konstrukcja z przestawną końcówką czasownika).</pe>?/
Jechałeś do obcych miest,/
czekałam cie długo, długo/
i nie doczekałam sie./
Kaś ty jest, kajś ty jest,/
gdzie ty mieszkasz, gdzie?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197410892728"/><motyw id="m1197410892728">Grób, Trup</motyw>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Goniłem do różnych miest,/
rozhulaniec, pędziwiatr,/
ażem gdziesi w ziemię wpad,/
gdzie mnie toczy gad.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>O mój Boże, Boże mój,/
to juz ciebie tocy gad.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zwabiło mnie echo z Tatr,/
otom jest, otom jest,/
zwabiły mnie głosy z chat,/
do myśli mi przyszedł gest/
przypomnieć się z dawnych lat;/
<begin id="b1197410965913"/><motyw id="m1197410965913">Ciało, Duch, Kondycja ludzka</motyw>domek mój, podobnoś grób,/
nie jestem wymagający,/
przeszedłem niejedną z prób,/
ale żebym ja był trup,/
nie wierz, Maryś, bo to kłam;/
żywie Duch, żywie Duch,/
wytężyłem cały słuch,/
zwabiły mnie głosy z chat.<end id="e1197410965913"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ka twój grób, ka twój grób?/
Pono gdziesi zadaleko,/
nie dobiegnie, nie doleci.<end id="e1197410892728"/></strofa>
</kwestia>


<didaskalia>Ona przesłania oczy ręką, on zaś jej, nagły, dłoń odrywa.</didaskalia>


<naglowek_osoba>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Łzy mnie palą, łzy mnie pieką,/
licho bierz grób mój;/
otom jest, otom twój;/
czy pamiętasz jeszcze dzień,/
jak nas gruszy cienił cień,/
tu w tym sadzie, na zieleni,/
śród połednia, śród promieni,/
przy mnie stałaś: w dłoni dłoń --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dawno, dawno, tyle lat.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Skłońże ku mnie główkę, skłoń.</strofa>
</kwestia>



<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Hańśmy stoli<pe><slowo_obce>hańśmy stoli</slowo_obce> (gw.) --- tam staliśmy (konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika).</pe> w dłoni dłoń ---/
szedł od ciebie swat<pe><slowo_obce>szedł od ciebie swat</slowo_obce> --- swat był przyjacielem przyszłego pana młodego, który w jego imieniu przychodził do rodziców panny poprosić o jej rękę.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197410787657"/><motyw id="m1197410787657">Marzenie</motyw>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dawno, dawno, tyle lat.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Miałabym tylo wesele,/
co jak dziś, jak to dziś.<end id="e1197410787657"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Potańcujmy raz dokoła,/
potem zaś znów mus mnie iść.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Som tu twoi przyjaciele,/
ostań chwile.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Raz dokoła,</wers_cd>/
--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---<uwaga>powinno być: zastępnik_wersu</uwaga>/
potem to już mus mnie iść:/
mus mnie woła, mus mnie woła.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ano dziś nasze wesele;/
raz dokoła, raz dokoła.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197410722053"/><motyw id="m1197410722053">Grób, Trup</motyw>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Taki smutek idzie z czoła...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Takie zimno wieje z ust...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przytul mnie do twoich chust,/
przytul mnie do piersi, rąk...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie chytaj sie moich wstąg,/
taki wieje trupi ciąg.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kochaj...!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Precz, nie sięgaj lic.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie broń mi się --- nic to, nic...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zimnem dołu wieje strój,/
ty nie mój, ty nie mój!<end id="e1197410722053"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WIDMO</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Mus mnie woła, mus mnie woła,/
raz dokoła...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Stój, ach, stój!<end id="e1197410616942"/></wers_cd></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA VI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Marysia</osoba>, <osoba>Wojtek</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>WOJTEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Maryś --- jakoześ ty blado<pe><slowo_obce>jakoześ ty blado</slowo_obce> (gw.) --- jaka żeś ty blada; jak jesteś blada.</pe> --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To światła sie takie kładą/
po twarzy...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WOJTEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Trzęsiesz się cała.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Uchyliłam drzwi i stamtąd powiała/
jakaś zawieja --- to nic ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WOJTEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A to znów czerwoność do lic/
przyszła ---</strofa>
</kwestia>

<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Z twojego patrzenia;</wers_cd>/
<begin id="b1197411170107"/><motyw id="m1197411170107">Bieda, Małżeństwo</motyw>przytul mnie, Wojtecku, do siebie,/
wole ciebie, wole ciebie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WOJTEK</naglowek_osoba>

<didaskalia>nuci</didaskalia>

<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="2">,,Pójdze, Maryś, po niewoli</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">na mój jeden zagon roli".<end id="e1197411170107"/></wers_wciety></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA VII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Stańczyk<pr><slowo_obce>Stańczyk</slowo_obce> --- nadworny błazen (trefniś) trzech ostatnich Jagiellonów, wcześnie już wsławiony ostrym i trafnym dowcipem w tradycji rósł w znaczenie jako bystry a odważny mędrzec zatroskany o los Polski. Postać jego malował kilka razy Matejko, m.in. na obrazie <tytul_dziela>Hołd pruski</tytul_dziela>, wcześniej: <tytul_dziela>Stańczyk (na dworze królowej Bony)</tytul_dziela>. Tu chodzi zapewne o ten obraz. Podobno reprodukcja <tytul_dziela>Stańczyka</tytul_dziela> Matejki wisiała nad biurkiem Starzewskiego w redakcji ,,Czasu". Postacią Stańczyka dla własnych celów politycznych posłużyli się twórcy obozu konserwatystów krakowskich: J. Szujski, S. Tarnowski, S. Koźmian, L. Wodzicki, pisząc <tytul_dziela>Tekę Stańczyka</tytul_dziela>, opublikowany w 1869 r. pamflet na dążności niepodległościowe, powstańcze i demokratyczne, w duchu zachowawczym. Stąd nazywano konserwatystów galicyjskich ,,stańczykami"; ,,Czas" był ich organem.</pr></osoba>, <osoba>Dziennikarz</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<didaskalia>idąc</didaskalia>

<kwestia>
<strofa>Ktoś się za mną włóczy wciąż.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ktoś przede mną ciągle stąpa.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197411837747"/><motyw id="m1197411837747">Błazen, Ojczyzna, Upadek</motyw>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<didaskalia>już był usiadł<pr><slowo_obce>już był usiadł [Stańczyk]</slowo_obce> --- tak siedzi Stańczyk przedstawiony na obrazach Matejki: <tytul_dziela>Stańczyk (na dworze królowej Bony)</tytul_dziela> z 1862, <tytul_dziela>Dzwon Zygmuntowski</tytul_dziela>, <tytul_dziela>Zygmunt I słuchający dzwonu ,,Zygmunta"</tytul_dziela>, <tytul_dziela>Hołd pruski</tytul_dziela> (1882), jak również na nieukończonych zachowanych szkicach. Aktor Kamiński, grając tę rolę na pierwszych przedstawieniach <tytul_dziela>Wesela</tytul_dziela> w Krakowie, ucharakteryzował się i przyjął pozę gorzko zadumanego Stańczyka z pierwszego z wymienionych obrazów.</pr></didaskalia>

<kwestia>
<strofa>Domek mały, chata skąpa:/
Polska, swoi, własne łzy,/
własne trwogi, zbrodnie, sny,/
własne brudy, podłość, kłam;/
znam, zanadto dobrze znam.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zacz kto? ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Błazen.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>

<didaskalia>poznając</didaskalia>

<kwestia>
<strofa><wers_cd>Wielki mąż!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wielki, bo w błazeńskiej szacie;/
wielki, bo wam z oczu zszedł,/
błaznów coraz więcej macie,/
nieomal błazeńskie wiece;/
<slowo_obce>Salve</slowo_obce>, bracie!<pr><slowo_obce>salve</slowo_obce> (łac.) --- witaj; <slowo_obce>Salve, bracie!</slowo_obce>: powitanie na sposób staroszlachecki.</pr></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Ojcze, <slowo_obce>Salve</slowo_obce>!</wers_cd>/
Szereg dobrych błaznów zrzedł,/
przywdziewamy szarą barwę;/
koncept narodowy gaśnie;/
gasną coraz te pochodnie,/
które do hajduków ręku/
przywiązane żarem płoną./
Skąpały, zżarły się świece,/
a że do rąk przytroczone,/
więc jeszcze palą się ręce,/
w tę samą zaklęte stronę. ---/
Trzeba by do służby narodu/
błaznów całego zastępu;/
palą się hajduki<pr><slowo_obce>hajduk</slowo_obce> (węg.) --- w wojsku polskim XVI i XVII w. szeregowiec piechoty węgierskiej, z czasem służba nadworna ubrana z węgierska; tu: w znaczeniu przenośnym.</pr> w męce,/
z własnego bólu się śmieją;/
gasną świece narodowe,/
okropne rzeczy się dzieją,/
śmiechem i szyderstwem biegu/
obudzić, ośmielić zdolne/
serce spodlone, niewolne,/
które naszą krew zaprawia.<end id="e1197411837747"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197412024335"/><motyw id="m1197412024335">Sen, Upadek</motyw>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A wolicie spać ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>To jedno!</wers_cd>/
Usypiam duszę mą biedną<pe><slowo_obce>Usypiam duszę mą biedną (...)</slowo_obce> --- Typ polskiej spuścizny romantycznej, w który jest wymierzona krytyka zawarta w scenie dialogu Dziennikarza ze Stańczykiem, to przede wszystkim ta odmiana romantyzmu, której patronuje Zygmunt Krasiński. Wymieniając najważniejsze piętnowane tu cechy, zbieżne z postawą ideową Krasińskiego, należy zwrócić uwagę na: jego konserwatywną politykę powstrzymywania Polaków od działań, które potencjalnie mogłyby przekształcić się w rozruchy godzące w niesprawiedliwą strukturę społeczną w kraju, podnoszące antagonizm interesów szlachty i chłopstwa (,,usypiam brata mego", ubolewanie nad rozbratem ,,duszy z ciałem"), naznaczone bezsilnością odwoływanie się do idei Woli i Czynu, przy jednoczesnym kierowaniu uczuć patriotycznych ku obrzędowości pogrzebowo-żałobnej (motyw śmierci ojczyzny-Matki; tradycja mszy patriotycznych), a wreszcie tony melancholijne (Dziennikarz mówi: ,,wolałbym już stokroć razy / policzone dni / niż ten bieg"; por. M. Bieńczyk, <tytul_dziela>Czarny człowiek. Krasiński wobec śmierci</tytul_dziela>, Gdańsk 2001), postawy katastroficzne (pragnienie kresu, nieszczęścia) i dekadenckie (charakterystyczne dla Krasińskiego poczucie postawienia nad otchłanią) znajduje tu oddźwięk w słowach Dziennikarza: ,,Nad przepaścią stoję" itd., a jednocześnie łączy romantyka z postawami twórców żyjących na przełomie XIX i XX wieku; por.Jarosław Włodarczyk, <tytul_dziela><tytul_dziela typ="1">Z rozłamów wielkiego ducha</tytul_dziela>. O młodopolskiej recepcji Krasińskiego</tytul_dziela>, Kraków 2002).</pe>/
i usypiam brata mego;/
wszystko jedno, wszystko jedno,/
tyle złego, co dobrego,/
okropne rzeczy się dzieją.<end id="e1197412024335"/>/
<begin id="b1197412058925"/><motyw id="m1197412058925">Marzenie</motyw>Patrzeć na przebiegi zdarzeń ---/
dalekie, dalekie od marzeń,<end id="e1197412058925"/>/
tak odległe od wszystkiego,/
co było wielkie w kraju;/
że wszystko, co było, przepadło,/
bezpowrotnie w mroku zbladło:/
to bajki o Trzecim Maju!/
<begin id="b1197412396120"/><motyw id="m1197412396120">Grób, Klęska, Matka, Niewola, Ojczyzna, Śmierć</motyw>Matkę do trumny się kładło,/
siostry i rodzinę całą;/
ksiądz pokropił i poświęcił,/
grabarze gruz przywalili;/
<begin id="b1197412473501"/><motyw id="m1197412473501">Patriota, Pogrzeb, Polak, Żałoba</motyw>epigonów<pr><slowo_obce>epigoni</slowo_obce> (z gr.) --- pogrobowcy, potomkowie daremnie naśladujący wielkich poprzedników.</pr> co zostało,/
na stypie<pr><slowo_obce>stypa</slowo_obce> --- uczta po pogrzebie.</pr> się weselili/
wesołością, co przeklina;/
w pijaństwie duszę zabili,/
a nie mogli zabić serca./
Zostało serce, co woła,/
spłakane u bram kościoła,/
skrwawione u wrót świątyni/
i jeszcze w męce okrutnej,/
w czułej litości rozrzutnej/
samo siebie wini.<end id="e1197412473501"/><end id="e1197412396120"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Asan<pr><slowo_obce>asan</slowo_obce>, <slowo_obce>acan</slowo_obce> (starop.) --- forma grzecznościowa nieco poufała, jak Waćpan (skrót od: Wasza Miłość Pan).</pr> jako spowiedź czyni,/
spowiedź, widzę, cudzych grzechów;/
<begin id="b1197412595136"/><motyw id="m1197412595136">Grzech, Kłamstwo, Łzy, Wyrzuty sumienia</motyw>Acan się zalewa łzami,/
duszę krwawi, serce krwawi;/
ale znać z Acana mowy,/
że jest --- tak --- przeciętnie zdrowy;/
jutro humor się naprawi. ---/
Gotów mi płakać najrzewniej,/
rozczulać się cudzych grzechów,/
u bliskiego widzieć tramy<pr><slowo_obce>tram</slowo_obce> (starop.) --- belka; tu: przetworzenie zwrotu z Biblii (Nowego Testamentu): ,,Widzisz trzaskę w oku brata swego, tramu w oku swoim nie obaczysz" (w przekł. ks. Wujka).</pr>,/
zbrodnie, brudy, grzechy, plamy/
i za swojego bliskiego/
uczynić publiczną spowiedź. ---<end id="e1197412595136"/>/
A! doprawdy! warte śmiechów ---/
Może jeszcze rozgrzeszenie/
wziąć kapłańskie z cudzych zbrodni ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1197413133360"/><motyw id="m1197413133360">Ojciec, Ojczyzna, Syn, Zdrada</motyw>Wina ojca idzie w syna<pe><slowo_obce>Wina ojca idzie w syna (...)</slowo_obce> --- można tu dostrzec motyw, który z pism Krasińskiego zaczerpnął Szujski, współtwórca krytycznej szkoły historycznej krakowskiej. Szujski opublikował pełen patriotycznej goryczy list Krasińskiego do ojca pisany z Florencji 26 stycznia 1836 r., w którym padają m.in. słowa: ,,Strasznymi bywają zapisy czynione przez przodków: zdrowie, choroba --- materialnie, radość, smutek --- moralnie, i jeszcze kara lub chwała. My w testamencie dostali tylko wypłatę długów".</pe>;/
niegodnych synowie niegodni;/
ten przeklina, ów przeklina ---/
ród pamięta, brat pamięta,/
kto te pozakładał pęta/
i że ręka, co przeklęta,/
była swoja<pr><slowo_obce>ręka, co przeklęta, była swoja</slowo_obce> --- chodzi tu o zdrajców sprawy narodu w okresie rozbiorów, o sprzedawczyków na żołdzie mocarstw rozbiorowych, zwłaszcza Rosji.</pr>.<end id="e1197413133360"/> --- Rozbrat wieczny/
duszy z ciałem<pe><slowo_obce>Rozbrat wieczny duszy z ciałem (...)</slowo_obce> --- jest to dość wyraźna aluzja do słów z <tytul_dziela>Psalmu miłości</tytul_dziela> Zygmunta Krasińskiego (z powodów politycznych promowanego na najważniejszego z polskich wieszczów romantycznych przez St. Tarnowskiego, jednej z ważnych postaci wśród krakowskich stańczyków): ,,Z szlachtą polską polski Lud. / Dusza żywa z żywem ciałem / Zespojone świętym szałem; / Z tego ślubu jeden Duch, / Wielki naród polski sam, / Jedna wola, jeden ruch (...)". Konserwatywny projekt ,,zbawienia" ojczyzny oceniony został w dramacie Wyspiańskiego jako niemożliwy do zrealizowania z powodu duchowej niemocy cechującej szlachtę, klasę, na którą Krasiński wskazywał jednoznacznie jako na jedyną predystynowaną do roli przywódczej w Polsce.</pe>, ciała z duszą;/
w nim się słabi kruszą ---/
miecz do walki obosieczny ---/
myśmy słabi. --- Wielkość gniecie,/
przekleństwo nosi na grzbiecie:/
zbrodnie nosi, czarne kiry,/
szatę krwawą Dejaniry<pr><slowo_obce>szata krwawa Dejaniry</slowo_obce> --- Dejanira, żona Heraklesa, dowiedziawszy się o jego zdradzie, przesłała mu szatę przesyconą krwią centaura Nessosa, która wżarła się w ciało Heraklesa, sprawiając straszne bóle. Dejanira, zrozpaczona tym, popełniła samobójstwo. Stała się symbolem cierpienia bez nadziei ratunku. Słowacki zwracał się w <tytul_dziela>Grobie Agamemnona</tytul_dziela> do Polski: ,,Zrzuć do ostatka te płachty ohydne, / Tę Dejaniry palącą koszulę".</pr>/
Wielkość: Zbrodnia; Małość: podła ---/
Jakaż nasza dzisiaj Wola?!/
<begin id="b1197413018915"/><motyw id="m1197413018915">Czary</motyw>Czarodziejska dłoń ogrodła<pe><slowo_obce>ogrodła</slowo_obce> --- ogrodziła.</pe>/
nasze pola.<end id="e1197413018915"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Łzy ze źródła!</wers_cd>/
Tyle żalów o nieswoje!?/
A cóż tobie niepokoje/
tych, co w grobach leżą?/
Myślisz --- że się trupy odświeżą/
strojem i nową odzieżą ---/
a ty z trupami pod rękę/
będziesz szedł na Ucztę-mękę/
i jako potrawy żuł,/
czym się tylko kiejś<pe><slowo_obce>kiejś</slowo_obce> --- kiedyś.</pe> kto truł;/
wsączał w siebie i pił,/
czym tylko kto gdzie gnił;/
czy to ma być twoja krew?!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1197544779234"/><motyw id="m1197544779234">Morze, Ptak</motyw>Moja krew, moja krew ---/
czy ja wiem --- okrzyk mew,/
gdy gonią ponad skały,/
okrzyk mew osmętniały,/
żałośliwy, straszny,/
gdy od brzegu odbiegły daleko./
Morze ciche, strop się chmurzy,/
ale burza i orkan daleko./
Tylko głuchość i pustka bezmierna ---/
a tu skrzydła rozchwiane do lotu,/
nie pragną, nie pragną powrotu/
i wiedzą, że tam, gdzie dążą,/
wylądu szukać daremno;/
<begin id="b1197412963376"/><motyw id="m1197412963376">Los, Śmierć</motyw>przekleństwu swojemu wierne,/
lecą --- i nie śmieją ustać,/
aż krew do ust pocznie chlustać/
ze znużenia --- wtedy padną,/
łzą niepożegnane żadną,/
bo śmierć ulga, ulga zgon.<end id="e1197412963376"/><end id="e1197544779234"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zaśpiewałeś kruczy ton;/
tobież tylko dzwoni w głuszy/
pogrzebowych jęków dzwon?/
--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---<uwaga>jw. powinien być zastępnik wersu</uwaga>/
A słyszałżeś kiedy, z wieży/
jak dźwięczy i śpiewa On?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zygmunt, Zygmunt<pr><slowo_obce>Zygmunt, Zygmunt</slowo_obce> --- dzwon ,,Zygmunt" zawieszono na wieży katedry wawelskiej za Zygmunta Starego. Narracja Stańczyka odtwarza sytuacje, które Matejko odmalował w swych obrazach: zrazu <tytul_dziela>Dzwon Zygmuntowski</tytul_dziela>, potem <tytul_dziela>Zygmunt I słuchający dzwonu Zygmunta</tytul_dziela>.</pr>...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Dzwon królewski: ---</wers_cd>/
Siedziałem u królewskich stóp,/
królewski za mną dwór:/
synaczek i kilka cór,/
Włoszka<pr><slowo_obce>Włoszka</slowo_obce> --- tu: królowa Bona, żona Zygmunta I, z rodu włoskich Sforzów.</pr> --- a wielki chór/
kleru zawodził hymny; ---/
a dzwon wschodził./
Patrzali wszyscy w górę,/
a dzwon wschodził ---/
zawisnął u szczytów/
i z wyżyn się rozdzwonił:/
głos leciał, polatał,/
kołysał się górnie,/
wysoko, podchmurnie ---/
a tłum się wielki pokłonił./
Pojrzałem na króla,/
a król się zapłonił.../
Dzwon dzwonił/
--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---<uwaga>jw. powinien być zastępnik wersu</uwaga></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A toć on nam tętni dziś,/
jak grzebiemy<pr><slowo_obce>on nam tętni dziś, jak grzebiemy, kto nam drogi</slowo_obce> --- majestatyczny dźwięk dzwonu ,,Zygmunta" rozbrzmiewał podczas większych uroczystości, także pogrzebów, z których Kraków już wówczas słynął. W końcu XIX wieku chowano uroczyście Kraszewskiego, Mickiewicza, Lenartowicza, Matejkę, Asnyka (na Wawelu lub na Skałce). Głosiciel triumfów w XVI w., stał się wówczas głównie dzwonem żałoby.</pr>, kto nam drogi;/
zwołuje nas, każąc iść/
posłuchać kościelnych szumów,/
w wielkim zamęcie rozumów,/
w wielkim modlitew rozjęku,/
On pan, ten dzwon królewski,/
nieustający w brzęku,/
o pękniętym sercu:/
nasz ton<pe><slowo_obce>dzwon (...) o pękniętym sercu: nasz ton</slowo_obce> --- jest to jednocześnie ton patriotyzmu szczególnie uwznioślany przez Zygmunta Krasińskiego: celebrujący powagę żałoby narodowej, narodowego nieszczęścia spowodowanego przez zabory.</pe>. --- Nad przepaścią stoję/
i nie znam, gdzie drogi moje.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Byś serce moje rozkroił<pr><slowo_obce>Byś serce moje rozkroił (...)</slowo_obce> --- parafraza słów Stanisława Orzechowskiego z XVI w.: ,,Byś serce moje rozkroił, nie nalazłbyś w nim nic innego, jedno to słowo: zginiemy" (<tytul_dziela>Quincunx</tytul_dziela>).</pr>,/
nic w nim nie najdziesz inszego,/
jako te niepokoje:/
sromota, sromota, wstyd,/
palący wstyd;/
jakoweś Fata<pr><slowo_obce>fata</slowo_obce> --- losy, przeznaczenie (lp. <slowo_obce>Fatum</slowo_obce>).</pr> nas pędzą<pr><slowo_obce>Fata nas pędzą</slowo_obce> --- Łukasz Górnicki (XVI w.) pisał: ,,Sądy Boże pędzą nas, jako wiatry na morzu okręt, a co wiedzieć, jeśli ku portowi czy ku zginieniu" (<tytul_dziela>Rozmowa o elekcji</tytul_dziela>). Słowa Stańczyka są stylizowane na wzór wypowiedzi współczesnych autentycznemu ,,błaznowi" ostatnich Jagiellonów.</pr>/
w przepaść ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Ty Wid!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Ja Wstyd!!</wers_cd>/
Piekło wiem gorsze niż Dante<pr><slowo_obce>Piekło wiem gorsze niż Dante</slowo_obce> --- aluzja do <tytul_dziela>Piekła</tytul_dziela> (<tytul_dziela>Inferno</tytul_dziela>), części <tytul_dziela>Boskiej komedii</tytul_dziela> Dantego Alighieri (1265--1321).</pr>,/
piekło żywe.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Żyję w Piekle<pe><slowo_obce>Żyję w Piekle</slowo_obce> --- to stwierdzenie również można odnieść do twórczości i ideologii Zygmunta Krasińskiego jako autora <tytul_dziela>Nie-Boskiej komedii</tytul_dziela>. Rzeczywistość ziemską, szczególnie zaś polityczną uważał on za piekielną.</pe>!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Społem w przepaść!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Społeczeństwo!</wers_cd>/
Oto tortury najsroższe,/
śmiech, błazeństwo ---/
to my duchy najuboższe. ---/
,,Społem" to jest malowanka,/
,,społem" to duma panka,/
,,społem" to jest chłopskie ,,w pysk",/
,,społem" to papuzia kochanka,/
próżność, nadczłowieczeństwo ---/
i przy tym to maleństwo:/
serce pęknione, co krwawi.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Asan prawi ---/
jako najwalniejsi gębacze,/
odrośl od tych samych pni/
z moich dni.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wolałbym już stokroć razy/
policzone dni/
niż ten bieg, bieg, pęd, gonitwa/
ku przepaści, otchłani, zawrotom!/
Ach, kresu, ach, kresu lotom!/
Stacza się sercowa bitwa,/
opadam coraz na głazy,/
mrze na ustach modlitwa,/
ach, kresu, ach, kresu lotom! ---/
Niechby się raz wszystko spali<pr><slowo_obce>Niechby się raz wszystko spali</slowo_obce> --- niechby się spaliło. Tu: oryginalna składnia; por. również dalsze wiersze (np. ,,niechajby się raz wszystko spali").</pr>,/
zetrze się, na proch się zsypie,/
jak kolumny, na gruz się rozwali,/
byśmy padli potruci/
jadami w pogrzebowej stypie;/
niechajby się raz wszystko spali,/
i te nasze polskie posty/
dusz do polskich świętych<pr><slowo_obce>polskie posty dusz do polskich świętych</slowo_obce> --- nie chodzi tu o autentycznych świętych, lecz raczej o rozpowszechniony wówczas kult ,,wieszczów", stosowane wobec nich (w szczególności A. Mickiewicza) ,,brązownictwo", z podkreślaniem i rozwijaniem elementów mistycznych (towianizm). Być może jest tu aluzja do działalności Wincentego Lutosławskiego, który nawiązywał do mesjanizmu romantycznego i głosił odrodzenie duchowe poprzez rodzaj ascezy i kult ,,wieszczów".</pr>,/
i te nasze tęczowe mosty/
czułości nad pustką rozpiętych<pe><slowo_obce>tęczowe mosty czułości nad pustką</slowo_obce> --- można odnieść to zdanie do postaci Irydiona, którego imię pochodzi od <slowo_obce>Iris</slowo_obce> (mit. gr.): tęcza; posłanka bogów. Irydion (tytułowy bohater dramatu Zygmunta Krasińskiego) miał być uosobieniem myśli, że miłość ojczyzny przynosi zbawienie. Również następna wzmianka o ,,malowankach częstochowskich" nawiązuje do stylu poezji patriotycznej Krasińskiego, mianowicie <tytul_dziela>Psalmów przyszłości</tytul_dziela>.</pe>,/
malowanki Częstochowskie<pr><slowo_obce>malowanki Częstochowskie</slowo_obce> --- banalne, odpustowe reprodukcje ,,obrazów świętych"; por. określenie ,,rymy częstochowskie", wiersze prymitywne.</pr>/
w koronach --- i wszystkie Wiary!/
Nieszczęścia wołam!!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Puszczyku<pr><slowo_obce>Puszczyku</slowo_obce> --- głos puszczyków, ptaków nocnych, był uważany za zapowiedź nieszczęścia.</pr>...</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Może by Nieszczęście nareście/
dobyło nam z piersi krzyku,/
krzyku, co by był nasz,/
z tego pokolenia. ---/
Ach, Sumienia, Sumienia!/
Już było tych prawd bez liku/
dla nas --- Prawdy czy Fraszki??/
Stoimy u polskich granic,/
a mamy obecność<pe><slowo_obce>obecność</slowo_obce> (daw.) --- teraźniejszość; to, co jest obecnie.</pe> za nic,/
od talentów zawisłe igraszki.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Puszczyku!</wers_cd>/
Zgrałeś się przy zielonym stoliku<pe><slowo_obce>Zgrałeś się przy zielonym stoliku</slowo_obce> --- tj. w karty lub w ruletkę.</pe>/
czy z kobietami w gorączce/
opętałeś duszę mdłością/
i w tej momentu palączce/
oślep gnasz we własne próchno./
A gdy na nie wichry dmuchną,/
rozleci się zgasłe próchno,/
zamurują się otchłanie/
i krzyk i jęk, i wołanie/
zda ci się błazeństwem duszy,/
które nikogo nie skruszy,/
które zeżre siebie samo,/
a trzewia mu gniciem cuchną. ---/
<begin id="b1533562818120-652184578"/><motyw id="m1533562818120-652184578">Serce, Sprawiedliwość</motyw>Znam ja, co jest serce targać/
gwoźdźmi, co się w serce wbiły,/
biczem własne smagać ciało,/
plwać na zbrodnie, lżyć złej woli,/
ale Świętości nie szargać,/
bo trza, żeby święte były,/
ale Świętości nie szargać:/
to boli.<end id="e1533562818120-652184578"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><slowo_obce>Tragediante</slowo_obce>...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd><slowo_obce>Commediante</slowo_obce><pr><slowo_obce>Tragediante... Commediante</slowo_obce> (wł.) --- aktor tragiczny, komediant; ta błyskawiczna wymiana epitetów powtarza ,,dialog" pomiędzy cesarzem Napoleonem I a uwięzionym przez niego papieżem Piusem VII.</pr>,</wers_cd>/
dla ciebie błazeńska laska<pr><slowo_obce>błazeńska laska</slowo_obce> --- godło błazna, zazwyczaj z dzwoneczkami. Komentatorzy zwracają uwagę, że Matejko w obrazie <tytul_dziela>Stańczyk (na dworze królowej Bony)</tytul_dziela> dał mu laseczkę z główką w kapturze z oślimi uszami i z dzwoneczkami, takim, jaki on sam miał na głowie.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Piastujesz ją, piastun stary;/
znasz tylko: <slowo_obce>status quo ante</slowo_obce><pr><slowo_obce>status quo ante</slowo_obce> (łac.) --- poprzedni stan rzeczy.</pr>;/
błazeństwo z tobą się zrosło.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Oto naści<pe><slowo_obce>naści</slowo_obce> (daw., gw.) --- masz, trzymaj, weź.</pe> twoje wiosło:/
błądzący w odmętów powodzi,/
masz tu kaduceus<pr><slowo_obce>kaduceus</slowo_obce> (z łac.; mit. gr.) --- laska Hermesa, przewodnika dusz zmarłych w ich drodze do Hadesu, także jako herolda i posła Zeusa, również boga handlu. Laseczka Hermesa, w oplocie dwóch wężów, była skrzydlata. Tu ironicznie: jako symbol przewodnictwa ideowego, politycznego. Komentatorzy zwracają uwagę na później powstały portret R. Starzewskiego pędzla Jacka Malczewskiego, z kaduceuszem uwieńczonym główką Stanisława Koźmiana, jednego z przywódców krakowskich ,,stańczyków".</pr> polski,/
mąć nim wodę, mąć.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Fatum nas w obłędy wodzi:/
u rozstajnych dróg zły Duch!/
Tu moje rozstajne drogi;/
ty mój Duch-zły --- demon, Szatan;/
błazeństwem ja z tobą zbratan,/
byłem ci duszą poswatan,/
nim dusza stała się trup; ---/
a teraz mi pachnie grób,/
czuję trąd.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Naści; rządź!</wers_cd>/
Masz tu kaduceus polski,/
mąć nim wodę, mąć.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie chcę żadnych więcej prób./
Serce miałem kiedyś młode,/
porwałeś mi serce młode,/
wlałeś jad goryczny w krew<pr><slowo_obce>wlałeś jad goryczny (...)</slowo_obce> --- Dziennikarz, na którego gorzki sąd o przeszłości i o przyszłości narodu wpłynęli ,,stańczycy", teraz oskarża o to ich rzekomego patrona.</pr>./
<begin id="b1533562985950-3246449918"/><motyw id="m1533562985950-3246449918">Błądzenie</motyw>Nie widzę, nie widzę dróg,/
zaćmił mi się Bóg...<end id="e1533562985950-3246449918"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STAŃCZYK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Fata pędzą, pędzą Fata ---/
Wielkość --- Nicość --- pusty dzwon,/
serce strute ---/
uderzyłeś błazna ton:/
moją nutę<pe><slowo_obce>uderzyłeś błazna ton</slowo_obce> (...) --- jest to wyjątkowo dotkliwa krytyka; Zygmunt Krasiński, zanim porzucił wszelką krytykę szlacheckiej przeszłości, pisał o Polskiej historii i winach Polaków: ,,U nas było ogromne nic. Ni cnota, ni niegodziwość, ale mezzo termino: błazeństwo. Ni sroga tragedia, ni idylla niewinna, ale mezzo termino: farsa. I tak leżąc na kożuchu, pijąc małmazję i piwo, trefnując dziwnie krotofilnie --- zeszliśmy do grobu. (...) O, ze śmiechu, który niegdyś rozlegał się po Polszcze całej, została nam tylko za wczesna starość. Polska lat pięćset się śmiała gardłem całym i komiczną była --- przez kompensacją my dziś płaczem i czujem nieco tragiczniej!" (list do ojca z 26 I 1836). Skazą na kulturze polskiej, która dręczyła Krasińskiego był brak przejęcia się jakąkolwiek ideą, brak wzniosłości, pozostawiający ziejącą nicością pustkę, którą zasłania się błazenadą, cyrkiem, klownadą, operetką, kabaretem. ,,Uhonorowanie" Dziennikarza, który jest spadkobiercą tej rzewnej tradycji, laską błazeńską jest jednoznaczne ze stwierdzeniem, że samo ubolewanie oraz płacz nad utraconą wielkością i wzniosłością nie wystarczy, zaś w dalszych konsekwencjach prowadzi do samoośmieszenia.</pe>./
Kłam sercu, nikt nie zrozumie,/
hasaj w tłumie!/
Masz tu kaduceus, chwyć!/
Rządź!/
Mąć nim wodę, mąć!/
Na Wesele! Na Wesele!/
Idź!/
Mąć tę narodową kadź,/
serce truj, głowę trać!/
Na Wesele! Na Wesele!/
Staj na czele!!!</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA VIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Dziennikarz</osoba>, <osoba>Poeta</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Może z mętów się dobędzie człowieka;/
może minie palączka i głód;/
ot, kaleka ja, ot, ja kaleka:/
każdy dzień piekielny trud./
<begin id="b1533563060057-2366562598"/><motyw id="m1533563060057-2366562598">Młodość, Przemijanie</motyw>Młodości! wyrwi mię z cieśni<pr><slowo_obce>Młodości! wyrwi mię</slowo_obce> --- odległa i jakby odwrócona parafraza apostrofy z <tytul_dziela>Ody do młodości</tytul_dziela> Mickiewicza.</pr>,/
oplatają mnie grzyby i pleśni;/
o Młodości, jakożeś daleko,/
a to jeszcze wczora, prawie wczora...<end id="e1533563060057-2366562598"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cóżeś tak się rozżalił, rozpalił,/
czy cię jakie przemieniły cuda?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A przeszedł tu koło mnie cień,/
cień goryczy pełen wielkoluda/
i ostawił mi laseczkę kaduczą<pr><slowo_obce>laseczka kaducza</slowo_obce> --- tu: kaduceusz.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie przeczę, że rozmyślania uczą,/
ale cóż tak sobie żalisz serce?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Och, w okropnej jestem poniewierce;/
po torturach mię duchowych włóczą,/
więżą mnie konwenansowe szpangi<pr><slowo_obce>konwenansowe szpangi</slowo_obce> --- kajdany, więzy konwenansu, utartej i przyjętej formy bycia w sensie towarzyskim lub obyczajowo-moralnym.</pr>:/
oto droga utarta do rangi,/
a ja gardzę, ja gardzę, ja plwam/
na to wszystko, ze serca szczerego ---/
i nie zdołam rozerwać obroży,/
a wstrętów coraz się mnoży/
i cokolwiek słyszę, to mnie drażni./
Przyjaźń farsą, Litość: kłam,/
a słyszę, że gadają o przyjaźni./
Miłość farsą ---/
słyszę wkoło półszepty miłości./
Kłamstwo Szczerość, a widzę tu gości/
i muzyki słyszę swoje, polskie, nasze,/
i po ścianach złożone pałasze<pr><slowo_obce>po ścianach złożone pałasze</slowo_obce> (...) --- w opisie dekoracji wskazał autor: ponad sofą ,,złożone w krzyż szable", ,,ponad biurkiem fotografia Matejkowskiego <tytul_dziela>Wernyhory</tytul_dziela> i litograficzne odbicie Matejkowskich <tytul_dziela>Racławic</tytul_dziela>".</pr>,/
obrazeczki, sceny narodowe./
To mnie drażni i męczy, i boli:/
Czy my mamy prawo do czego?!!/
Czy my mamy jakie prawo żyć...?/
My motyle i świerszcze w niewoli,/
puchnąć poczniemy i tyć/
z trucizny, którą nas leczą./
I tę naszą dolę kaleczą,/
widzieć i trupem gnić...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Rozżaliłeś się, działa muzyka,/
to się koło widzeń zamyka/
i działa na nerwy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Na nerwy!?</wers_cd>/
Na nerwy działa te, na te sieci,/
które mają duszę w uwięzi,/
że gdy tak mi grają bez przerwy,/
zdało mi się, że moja dusza/
ze mnie wyszła i koło mnie świeci.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zdawało ci się --- sam mówisz przez to,/
że o jedno złudzenie więcej.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1197537213038"/><motyw id="m1197537213038">Poezja</motyw>Poezjo! --- tyś to jest spokojną sjestą<pr><slowo_obce>sjesta</slowo_obce> (z hiszp.) --- spoczynek, drzemka w spokoju (np. poobiednia).</pr>;/
chcesz mnie uśpić, znieczulić, zniewolić,/
byle słówka nie wyrzec goręcej.<end id="e1197537213038"/>/
Ach, nie ukrywaj --- nie udawaj,/
ty sameś w ogniu --- to maska/
ten pozorny spokój --- to kłam./
A! ta muzyka tak brzęczy,/
jak z ula dzwonienie pszczół ---/
a my jak szerszenie:/
to mi się rzuca do garła/
ta duża wesołość narodowa,/
to mi się rozszerza głowa/
szumem, gwarnością, zawrotem/
i nawet mi jest wstrętny ból.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Daj rękę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Ech, daj mi pokój ---</wers_cd>/
wyjdę za próg --- jak wieje od pól.../
Powietrza, powietrza!...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Daj dłoń...</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Daj mi spokój!</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA IX</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba>, <osoba>Rycerz</osoba><pr><slowo_obce>Rycerz</slowo_obce> --- dalszy tekst ujawnia cechy, kojarzące go z historycznym Zawiszą Czarnym z Garbowa, który m.in. walczył pod Grunwaldem (,,Grunwald, miecze, król Jagiełło"), pozostał w tradycji jako symbol ,,rycerza niezłomnego". Kazimierz Tetmajer był autorem ,,fantazji dramatycznej" <tytul_dziela>Zawisza Czarny</tytul_dziela>, którą wystawiono w teatrze krakowskim sześć tygodni przed premierą <tytul_dziela>Wesela</tytul_dziela>.</pr></didaskalia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd><begin id="b1533563328092-3886678839"/><motyw id="m1533563328092-3886678839">Polska, Poeta, Niewola, Śmierć</motyw>Otwarła się toń!</wers_cd>/
Upomina się o swoje Umarła./
Szumem, gwarnością, zawrotem/
idzie ku nam z powrotem<end id="e1533563328092-3886678839"/>;/
jakaś Przemoc wrotom grobu się wydarła,/
oto, słyszę, woła:</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Daj dłoń!!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Puszczaj!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Ty mój!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Puszczaj!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Ty mój!!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Żelazem owita ręka,/
żelazem zakryta skroń.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zbieraj się, skrzydlaty ptaku,/
nędzarzu, na koń, na koń,/
przepadnie przekleństwo, męka!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Co mówisz, okropne widziadło,/
na koń? --- gdzie? --- jak?/
Żelazna twoja dzwoni szczęka,/
żelazna więzi mnie ręka.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Na koń, zbudź się, ty żak,/
ty lecieć masz jak ptak!/
Bioręć w pętle.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Na arkan mnie wiąże!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Poznasz, ktom jest, gdy zaciążę ---/
<begin id="b1533563854064-1307458432"/><motyw id="m1533563854064-1307458432">Siła, Rycerz, Historia</motyw>ty więzień mój, mnie służ;/
biorę przemocą, Ja Moc:/
za mną, przede mną/
ognia kurz;/
po drogach, po których lecę,/
drzewa się palą jak świece,/
ciskają się błyskawice,/
jak lecę, Duch:/
wytężaj, wytężaj słuch!<end id="e1533563854064-1307458432"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Puszczaj, przepadaj w Noc ---/
o, ręce, ręce martwieją...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ty mój!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Precz. ---</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Słysz grom...</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zatrzasnął się cały dom...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1533564010357-2603439459"/><motyw id="m1533564010357-2603439459">Sen, Los, Poeta, Prorok</motyw>A czy wiesz, czym ty masz być,/
o czym tobie marzyć, śnić?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Sen, marzenie, mara, wid.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jutro dzień! przede dniem świt!/
Wiesz ty, czym ty mogłeś być?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Słowo, Widmo gończe!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Zwiastun!!<end id="e1533564010357-2603439459"/></wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1197637191092"/><motyw id="m1197637191092">Marzenie, Rycerz</motyw>Głos jak marzeń moich piastun;/
Rycerz, Widmo, urojenie/
przyoblekło szatę żywą.<end id="e1197637191092"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1197637255104"/><motyw id="m1197637255104">Krew, Walka</motyw>Krwi, krwi pragnę, krwawe żniwo!/
Wracam do dom w noc szczęśliwą,/
w noc ponurych wichrów łkań./
Niosę dań, orężną dań.<end id="e1197637255104"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wracasz do dom ze snów, z dali...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Z dali, hen z zaświatów, z prochów. ---/
Przeszedłem ogień, co pali,/
przeszedłem zapady<pe><slowo_obce>zapady</slowo_obce> --- rozpadliny, zapadnie.</pe> lochów./
Ścigam, gonię, moc roztrwonię./
Niosę dań, orężną dań.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>W noc ponurych wichrów łkań/
wstajesz z lochów, z prochów, skał...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197637333186"/><motyw id="m1197637333186">Historia, Obowiązek, Ojczyzna, Rycerz</motyw>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Na głos mój ty będziesz drżał:/
Grunwald, miecze, król Jagiełło!/
Hajno<pe><slowo_obce>hajno</slowo_obce> --- żmudnie, z trudem.</pe> się po zbrojach cięło,/
a wichr wył i dął, i wiał;/
stosy trupów, stosy ciał,/
a krew rzeką płynie, rzeką!/
Tam to jest!! Olbrzymów dzieło;/
Witołd, Zawisza, Jagiełło,/
tam to jest!! --- Z pobojowiska/
zbroica się w skibach przebłyska,/
żelezce, połamane groty,/
drzewce powbijane do ciał,/
z trupów zapora, z trupów wał,/
rycerski zgotowiony stos:/
Ofiarnica ---/
tam leć --- tam chodź, tam leć!!!/
brać z tej zbrojowni zbroje./
kopije, miecz i szczyt<pr><slowo_obce>szczyt</slowo_obce> (starop.) --- tarcza.</pr>/
i stać tam wśród krwi,/
aż na ogromny głos/
bladością się powlecze świt,/
a ciała wstaną,/
a zbroje wzejdą/
i pochwycą kopije, i przejdą!!!/
Spiesz, tam leżą stosy ciał;/
przeparłem trumniska wieko,/
czas, bym wstał, czas, bym wstał.<end id="e1197637333186"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197637392762"/><motyw id="m1197637392762">Łzy</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Łzy mnie pieką, łzy mnie pieką,/
czymże bym ja tam być miał.<end id="e1197637392762"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Niosę dań, orężny szał.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197637467169"/><motyw id="m1197637467169">Gotycyzm, Grób</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dech twój zimny, dech grobowy...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Patrzaj w twarz, patrz mi w twarz,/
ślubuj duszę, duszę dasz.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Za przyłbicą pustość, proch;/
w oczach twoich czarny loch,/
za przyłbicą Noc;/
zbroja głuchym jękiem brzękła.<end id="e1197637467169"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Miecz, miecz, siła nieulękła;/
patrzaj w twarz, patrzaj w twarz;/
ty mnie znasz.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197637539603"/><motyw id="m1197637539603">Rycerz, Śmierć, Upiór, Wizja</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Ktoś jest?</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Moc.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>--- --- Przyłbicę wznieś!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Rękę daj.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Duszę weź.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RYCERZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Patrz!!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Śmierć --- --- --- Noc!<end id="e1197637539603"/></wers_cd></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA X</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba>, <osoba>Pan Młody</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Potęga, wieczysta Potęga,/
Moc nieprzeparta!!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>O czym mówisz --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Niedołęga</wers_cd>/
byłem --- a dzieła to mitręga/
próżna --- mgła nic niewarta./
Teraz naraz się koło mnie zapaliło/
i gore --- i piersi się palą;/
zdaje mi się, że słyszę gdzieś górą,/
jak skały się padają/
i w otchłań z łoskotem się walą.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Będziesz sonet pisać czy oktawę?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197637710789"/><motyw id="m1197637710789">Ojczyzna, Poeta, Wizja</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie --- przewiduję inszą zabawę;/
poczułem na szyi arkan<pe><slowo_obce>arkan</slowo_obce> --- sznur, lina.</pe> ---/
Polska to jest wielka rzecz:/
podłość odrzucić precz,/
wypisać świętą sprawę/
na tarczy, jako ideę, godło,/
i orle skrzydła przyprawić,/
husarskie skrzydlate szelki/
założyć,/
a już wstanie któryś wielki,/
już wstanie jakiś polski święty.<end id="e1197637710789"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zajmujące.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Ty tematem zajęty.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Myślałżeś<pe><slowo_obce>myślałżeś</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą -że-; znaczenie: czy myślałeś.</pe> ty co więcej/
niż poemat?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Może ja to myślę goręcej/
i w tej chwili to jeszcze się pali ---/
jeszcze --- a jutro się zawali/
w gruz ten pożarny gmach./
A! chciałbym wstąpić w to Piekło/
Ach!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Rozpalony.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Piekło żywe</wers_cd>/
w tej chacie, w zaklętym dworze:/
Piekło gorze!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>A to coże?!</wers_cd></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Hetman</osoba>, <osoba>Chór</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197637873803"/><motyw id="m1197637873803">Pieniądz, Szlachcic, Zdrada</motyw>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Hej, panie, panie Branecki<pr><slowo_obce>panie Branecki</slowo_obce> --- Branicki lub Branecki Franciszek Ksawery (ok. 1730--1819), hetman wielki koronny, współtwórca konfederacji targowickiej wraz z Sewerynem Rzewuskim i Szczęsnym Potockim; podczas powstania kościuszkowskiego zaocznie skazany na śmierć jako sprzedawczyk i zdrajca narodu.</pr>,/
nie żałuj grosika, nie żałuj<pr><slowo_obce>nie żałuj grosika, nie żałuj</slowo_obce> --- wers z ludowej pieśni dożynkowej.</pr>,/
pocałuj się z nami, pocałuj,/
nie żałuj dukacika, nie żałuj,/
dajże<pe><slowo_obce>dajże</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą -że, tu: wzmacniającą wymowę czasownika.</pe> go nam z tej kieski!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HETMAN</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ha, szatańce, sztab moskieski<pr><slowo_obce>sztab moskieski</slowo_obce> --- Hetman wykupuje się diabłom pieniędzmi, jakie sam brał od carycy Katarzyny II. ,,Chór" występuje w roli diabłów-oficerów rosyjskich (tak też ucharakteryzowani byli grający te role aktorzy w przedstawieniu krakowskim). Obraz cały wystylizowany na wzór Widma (Doktora) z <tytul_dziela>Dziadów</tytul_dziela> cz. III (z epilogu).</pr>,/
znajcie pana, bierzcie złoto,/
nie stoję ja pan o złoto;/
piekielna mnie dziś gospoda:/
hulaj dusza, z wami zgoda.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Hulaj dusza, z nami w zgodzie,/
potańcujemy w gospodzie;/
pocałuj się z nami, pocałuj,/
nie żałujta<pe><slowo_obce>żałujta</slowo_obce> (gw.) --- forma 2 os. lm: żałujcie.</pe>, hetmanie, kieski,/
braliśta<pe><slowo_obce>braliśta</slowo_obce> (gw.) --- forma 2 os. lm: braliście.</pe> pieniążek moskieski,/
hej, hetmanie, hetmanie Branecki!!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HETMAN</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bierzcie złoto, pali złoto.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pali pieniążek moskieski?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HETMAN</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1197637979105"/><motyw id="m1197637979105">Cierpienie, Kara, Szatan, Zaświaty</motyw>Piekielna mnie dziś gospoda:/
diabły moją piją krew;/
szarpają mi pierś, plecyska,/
psy zjawiska, łby ogniska;/
szarpają, sięgają trzew!<end id="e1197637979105"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wojewoda! Wojewoda<pr><slowo_obce>Wojewoda</slowo_obce> --- w baśni dramatycznej L. Rydla <tytul_dziela>Zaczarowane koło</tytul_dziela> Wojewoda, jedna z głównych postaci, zapisawszy duszę diabłu dla zdobycia buławy hetmańskiej, na koniec musi mu ją oddać. Stąd analogia między Hetmanem a Wojewodą.</pr>!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HETMAN</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Puszczajcie, litości!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Jezu!!</wers_cd></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Hetman</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1533565585061-41224161"/><motyw id="m1533565585061-41224161">Upiór, Pan, Szlachcic, Kara, Piekło, Pieniądz</motyw>HETMAN</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ha, przepadli kędyś diabli,/
ktoś się doli ulitował;/
rana jeno straszna boli --- ---/
puste żale, mnie nie szkoda,/
bo ja pan, piekielny pan,/
drwię z serdecznych ran./
Setkę lat przez puszczę gnam,/
przez bór gonię, gęsty las,/
przez ugory, łąki, błoń ---/
upałami bije skroń,/
młotami serce wali,/
ogień wnętrzności pali --- --- ---/
Każ muzyce dla mnie grać,/
mnie na Piekło stać./
Ja pan, ćwierć kraju mam w ręku,/
a jak kto po cichuteńku/
powie ,,Jezus" --- ja wolny na chwilę,/
powietrzem się zasilę:/
odetchnąłem piersią całą;/
bierz ty, ile złota zostało,/
patrz, oto niecki<pe><slowo_obce>niecka</slowo_obce> --- miska.</pe>,/
diabli mi to kazali nieść;/
co noc tak świeżych nasypią,/
a sztabowi, czerńcy przeklęci,/
krzyczą za mną: panie Branecki,/
nie żałuj; --- krew moją chlipią --- ---/
Masz!<end id="e1533565585061-41224161"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Hetmaniłeś ty, hetmanie,/
chocia byłeś łotr,/
i sam król był tobie kmotr<pr><slowo_obce>kmotr</slowo_obce> --- kumoter, kum, druh; Franciszka Ksawerego Branickiego łączyła w latach młodości przyjaźń ze Stanisławem Augustem. Później stał się jednak przeciwnikiem króla.</pr>;/
przewodziłeś, przewodziłeś,/
a my dzisiaj w psiej niewoli:/
nie hetmany, strzęp, łachmany, gruz;/
duszę ziębi mróz;/
ciebie ogień, ogień pali ---/
przecz już nic nas nie ocali,/
ani król, ani ból,/
ani żale, ni płakanie,/
hej, hetmanie, hej, hetmanie/
<begin id="b1533565694301-246451904"/><motyw id="m1533565694301-246451904">Pan, Chłop, Pozycja społeczna, Polska, Lud, Szlachcic</motyw>dzisiaj to mój dzień miłości...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HETMAN</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Czepiłeś się chamskiej dziewki?!/
Polska to wszystko hołota,/
tylko im złota;/
trza było do bękartów Carycy<pr><slowo_obce>do bękartów Carycy iść</slowo_obce> --- Branicki ożenił się z Aleksandrą Engelhardtówną, naturalną córką carycy Katarzyny II.</pr>/
iść smalić cholewki<pe><slowo_obce>smalić cholewki</slowo_obce> (daw.) --- zalecać się.</pe>:/
byłać ta we mnie cnota./
Asan mi tu Polski nie żałuj,/
jesteś szlachcic, to się z nami pocałuj,/
jesteś wolny!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bierz cię diabli.<end id="e1533565694301-246451904"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HETMAN</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Gębuj, widzęś nie przy szabli<pe><slowo_obce>widzęś nie przy szabli</slowo_obce> --- widzę, że nie masz przy sobie szabli.</pe>.</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Hetman</osoba>, <osoba>Chór</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>HETMAN</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ścigają psy, kąsają psy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przeklęty ty, przeklęty ty.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HETMAN</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><slowo_obce>Sursum corda<pe><slowo_obce>sursum corda</slowo_obce> (łac.) --- w górę serca.</pe></slowo_obce>, serce żreją ---/
serce mi wyjmują z trzew.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zaprzedałeś kraj, ty lew;/
złotem pysk ci zaleją!/
Złoty pan, weselny pan,/
pójdźże w tan, pójdźże w tan!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HETMAN</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Złoto pali, złoto war;/
<slowo_obce>sursum corda</slowo_obce>, wiwat Car!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Lejcie mu do pyska żar,/
sięgajcie mu dłońmi trzew.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>HETMAN</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Piją krew, żłopają krew,/
cielsko drą po kawale!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Złoty pan, weselny pan,/
Pójdźże w tan, dalej w tan:/
na Weselu hula Śmierć,/
garniec pereł, złota ćwierć,/
zaprzedałeś Czortu kraj.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197638454829"/><motyw id="m1197638454829">Polak, Rosjanin</motyw>HETMAN</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Żłopią krew Czarty Moskale,/
<slowo_obce>sursum corda</slowo_obce>, wiwat Car!<end id="e1197638454829"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Huś ha, huś --- haj go, haj<pr><slowo_obce>Huś ha, huś</slowo_obce> --- tradycyjny okrzyk przy szczuciu psów na łowach.</pr>!/
Pójdźże w tan, dalej w tan!/
Złoty pan! weselny pan!<end id="e1197637873803"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XIV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Dziad</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tyle się przewlekło mar/
z okropnym śmiechem Piekła...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cóż wam to? cóż wam to?/
Czy was panna młoda urzekła?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Oj, tu Diabły, ze samego Piekła,/
włóczyły przede mną człowieka,/
ach, powietrza, tchu...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Cóż pon<pe><slowo_obce>pon</slowo_obce> (gw.) --- pan.</pe> ucieka?</wers_cd></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Dziad</osoba>, <osoba>Upiór</osoba><pr><slowo_obce>Upiór</slowo_obce> --- to zjawa Jakuba Szeli; ukazuje się ona Dziadowi, który niedawno uparcie wracał do myśli o ,,krwawych zapustach", drażniąc ojca panny młodej, co wydał córki za ,,panów" z miasta. Jakub Szela (1737--1866), chłop ze Smarzowej niedaleko Tarnowa, stanął 20 lutego 1846 r. w Tarnowskicm Jasielskiem na czele żywiołowego ,,poruszenia chłopskiego" przeciw szlachcie, sprowokowanego przez administrację austriacką w Galicji dla rozbicia przygotowań do powstania narodowego. Później władze austriackie stłumiły chłopski sprzeciw wobec powrotu do pańszczyzny, a sam Szela musiał przenieść się z Galicji (w 1848 r.) na Bukowinę, gdzie otrzymał 30-morgową posiadłość od rządu cesarskiego, ale pozostawał pod nadzorem policyjnym.</pr></didaskalia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<didaskalia>za <osoba>Panem Młodym</osoba></didaskalia>

<kwestia>
<strofa>Miałem rzec, cosi miałem rzec:/
Szczęść Boże przy weselu.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>UPIÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przyjacielu, przyjacielu...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1533565994676-2896029211"/><motyw id="m1533565994676-2896029211">Krew, Woda, Upiór, Piętno, Chłop, Morderstwo</motyw>Kto! ty we krwi! precz, piekielny!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>UPIÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ja weselny, ja weselny,/
dajcie, bracie, kubeł wody:/
ręce myć, gębe myć,/
chce mi się tu na Weselu/
żyć, hulać, pić.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Precz, przeklęty, precz, przeklęty.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>UPIÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dajcie, bracie, kubeł wody:/
gębe myć, ręce myć...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Krew na sukniach, krew na włosach...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>UPIÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie pyskuj, nie powtarzaj. ---/
Już, już wiedzą o tym w niebiosach.</strofa>

<didaskalia>nuci</didaskalia>

<strofa><wers_wciety typ="2">,,A stało się to w Zapusty".</wers_wciety></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Precz, przeklęty, precz, przeklęty.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>UPIÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jeno ty nie przeklinaj usty<pe><slowo_obce>usty</slowo_obce> (daw. forma N.lm) --- dziś: ustami.</pe>,/
boś brat --- drżyj! ja Szela!!/
Przyszedłem tu do Wesela,/
bo byłem ich ojcom kat,/
a dzisiaj ja jestem swat!!/
Umyje się, wystroje się./
Dajcie, bracie, kubeł wody:/
ręce myć, gębe myć,/
suknie prać --- nie będzie znać;/
chce mi się tu na Weselu/
żyć, hulać, pić ---/
jeno ta plama na czole...<end id="e1533565994676-2896029211"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cholera!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>UPIÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Zaraza, grób.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Precz, precz, ty trup!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>UPIÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Widzisz, w orderach chodzę<pr><slowo_obce>w orderach chodzę</slowo_obce> --- po pacyfikacji wsi, przeprowadzonej przez administrację cesarską latem 1846 r., władze rozdały nagrody gromadom chłopskim zasłużonym w rozgromieniu szlachty gotującej się do powstania; oprócz nagród pieniężnych administracja rozdała również medale (,,ordery"). Legenda przyznała szczególny medal honorowy Szeli właśnie, choć nie odpowiadało to rzeczywistości: chłopski prowodyr nadawał się do usunięcia z okolicy, w której był działał, więc i przeniesiono go na wschód, na wówczas austriacką Bukowinę.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>O! plamy na podłodze od nóg.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>UPIÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To krew, obmyję próg,/
dajcie ino, bracie, wody,/
kubeł wody --- gębe myć,/
suknie prać --- nie będzie znać.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przeklęty! Maryjo, strać!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>UPIÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Gadu, gadu, stary dziadu,/
trza się do roboty brać;/
kubeł wody, gębe myć,/
nie bede próżno stać,/
na Wesele, na Wesele,/
podź<pe><slowo_obce>podź</slowo_obce> (gw.) --- pójdź, chodź.</pe> tańcować, bośma<pe><slowo_obce>bośma</slowo_obce> (gw.) --- bo jesteśmy.</pe> brać./
.  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .<uwaga>jw. </uwaga></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XVI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Kasper</osoba>, <osoba>Kasia</osoba>, <osoba>Jasiek</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kasiu ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Kasiu ---</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Cóz ta, Jasiu?</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bo to widzis, Kasiu, że to ---/
tak mnie ciągnie bez pół<pe><slowo_obce>bez pół</slowo_obce> (gw.) --- przez pół, w połowie; w pasie.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pódź, Kasicko, ku mnie, cosi/
mom ci sepnonć<pe><slowo_obce>mom ci sepnonć</slowo_obce> (gw.) --- mam ci szepnąć.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Co, że co --- ?</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Radź, co z nami --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kiej na ogrodzie rosi.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kiejbyśmy<pe><slowo_obce>kiejbyśmy</slowo_obce> --- gdybyśmy.</pe> byli sami!...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kasper --- idze<pe><slowo_obce>idze</slowo_obce> (gw.) --- idźże (konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że, wymowa gw.: -ze).</pe> pod stodołę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Po co? --- Idze ty.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Wis<pe><slowo_obce>wis</slowo_obce> (gw.) --- wiesz.</pe>, bracie,</wers_cd>/
idź ty pirwy<pe><slowo_obce>pirwy</slowo_obce> (gw.) --- pierwszy.</pe> --- namość słomę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przyjdziewa<pe><slowo_obce>przyjdziewa</slowo_obce> (gw.) --- przyjdziemy.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Cóz sie trzymacie,</wers_cd>/
lgnies<pe><slowo_obce>lgnies</slowo_obce> (gw.) --- lgniesz.</pe> do niego --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>To sie zeń<pe><slowo_obce>to sie zeń</slowo_obce> (gw.) --- to się żeń.</pe>.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Do zeniacki<pe><slowo_obce>zeniacka</slowo_obce> (gw.) --- żeniaczka; zawarcie ślubu, małżeństwa.</pe> pirsy<pe><slowo_obce>pirsy</slowo_obce> (gw.) --- pierwszy.</pe> leń,/
a wpół chyci, zwyobraco.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jest ta Kasie chycić<pe><slowo_obce>chycić</slowo_obce> (gw.) --- chwycić.</pe> za co.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Juz bym do wos nic nie cuł ---/
ino ciągnie mnie bez pół.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przynieś wódki.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Naści grosz.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zaros<pe><slowo_obce>zaros</slowo_obce> (gw.) --- zaraz.</pe>, juści racje mos,/
lece!</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XVII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Kasper</osoba>, <osoba>Kasia</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199796696199"/><motyw id="m1199796696199">Chłop, Flirt, Kobieta, Mężczyzna</motyw>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Powiedziałam tak na hece.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kasiu, dyć<pe><slowo_obce>dyć</slowo_obce> (gw.) --- przecież.</pe> to k'sobie<pe><slowo_obce>k'sobie</slowo_obce> (gw.) --- ku sobie; do siebie.</pe> miło,/
byśwa<pe><slowo_obce>byśwa</slowo_obce> (gw.) --- byśmy.</pe> poszli spolnie<pe><slowo_obce>spolnie</slowo_obce> (gw.) --- wspólnie; razem.</pe> ka<pe><slowo_obce>ka</slowo_obce> (gw.) --- gdzie; gdzieś.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Na ogrodzie sie zrosiło ---/
<begin id="b1199796809007"/><motyw id="m1199796809007">Pocałunek</motyw>jak kces<pe><slowo_obce>kces</slowo_obce> (gw.) --- chcesz.</pe> gęby, na<pe><slowo_obce>na</slowo_obce> (gw.) --- masz.</pe> ---<end id="e1199796809007"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ino by najmilej było/
k'sobie, Kasiu, byle ka.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Juści<pe><slowo_obce>juści</slowo_obce> --- pewnie, na pewno, oczywiście.</pe>, miło, Kaspruś --- co?/
k'sobie ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Ano ---</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Juści...</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Zaś.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Splezła mi się<pr><slowo_obce>splezła się</slowo_obce> (gw.) --- spadła, obsunęła się.</pr> wstązka kaś<pe><slowo_obce>kaś</slowo_obce> (gw.) --- gdzieś.</pe> ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wstązka od gorseta?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Nie ta,</wers_cd>/
przewiązka spodnicki.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kabyśwa<pr><slowo_obce>kabyśwa</slowo_obce> (gw.) --- gdzie byśmy (<slowo_obce>ka</slowo_obce>: gdzie, <slowo_obce>śwa</slowo_obce>: -śmy, końcówka tzw. liczby podwójnej).</pr> pośli, Kasicko,/
mojeś ty palące policki.</strofa>

<didaskalia>nuci</didaskalia>

<strofa><wers_wciety typ="2">,,Ino mi się nie broń dziś,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">jutro mozes sobie iść"<pr><tytul_dziela>Ino mi się nie broń</tytul_dziela> --- piosenka w Krakowskiem raczej nieznana.</pr>.</wers_wciety></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XVIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Kasper</osoba>, <osoba>Kasia</osoba>, <osoba>Nos</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>NOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>z flaszką i kieliszkiem</didaskalia>

<kwestia>
<strofa>W twoje ręce.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Podziękować.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199796764916"/><motyw id="m1199796764916">Pocałunek</motyw>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A dej Kasię pocałować.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>W twoje ręce!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Podziękować!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A teraz pocałuj z woli.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ej ta, cóz to --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Nie zaboli ---</wers_cd>/
Kasiu, dziwcze, co za dąs,/
i on, i ja gołowąs<pe><slowo_obce>gołowąs</slowo_obce> --- młodzik.</pe>;/
chcesz go, to ci go nie bronię;/
niedobrze ci w tej koronie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pódzies pon, patrzcie go,/
ledwo przysed, juz by kcioł<pe><slowo_obce>kcioł</slowo_obce> (gw.) --- chciał.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><slowo_obce>Adie</slowo_obce>, druhna, jak nie, to nie.<end id="e1199796764916"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cało flaszkę bestia schloł.<end id="e1199796696199"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XIX</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Panna Młoda</osoba>, <osoba>Pan Młody</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Och, mójeśty, juz nie mogę tańcować,/
a tańce, nie chciałabym żałować/
jutro, że dzisiaj nie dosyć,/
jak dzisiaj, że nie dość wczora,/
ażem osłabła, aż prawie chora,/
ino, że mi nie trza doktora,/
ino tańca ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jak paciorki różańca,/
taniec jeden, jak drugi/
jednaki,/
a łańcuch taneczny długi,/
do rana, a od rana do nocy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pokiel<pe><slowo_obce>pokiel</slowo_obce> (gw.) --- pokąd, dokąd; dopóki.</pe> starcy piecywa i kołocy<pr><slowo_obce>kołocy</slowo_obce> (gw.) --- kołaczy, ciasta.</pr>,/
hulać, hulać w kółecko, tańcować...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A pocałuj, bo będziesz żałować.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tak ci mnie to granie tkliwi ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Poczekaj, będziemy szczęśliwi ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Mój ty Boże --- !</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>W jakim dworze;/
postawimy se dwór modrzewiowy,/
brzózek przed oknami posadzę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Brzoza straśnie sybko pusco,/
het ściany we trzy roki ocieni.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Będziemy se siedzieć w zieleni,/
będziemy se siedzieć w maju<pr><slowo_obce>w maju</slowo_obce> --- w zieleni.</pr>,/
we kwitnącym sadzie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>W paradzie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<didaskalia>nuci</didaskalia>

<kwestia>
<strofa>,,A jak będzie słońce i pogoda,/
<wers_wciety typ="4">słońce i pogoda..."<pr><tytul_dziela>A jak będzie słońce i pogoda</tytul_dziela> --- piosenka ludowa, popularna w kręgach ówczesnych krakowskich artystów. Pierwsza strofka w całości: ,,A jak będzie słońce i pogoda, słońce i pogoda, / Pójdziemy se razem do ogroda. / Będziemy se fijołecki smykać, fijołecki smykać. / Będziemy se ku sobie pomykać".</pr></wers_wciety></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<didaskalia>nuci</didaskalia>

<kwestia>
<strofa>,,Pójdziemy se razem do ogroda ---/
będziemy se fijołecki smykać..."</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XX</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Dziennikarz</osoba>, <osoba>Zosia</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ach!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Aa! ---</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Bardzo ciemno.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Nie widno.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zmęczonam, wciąż w kółko, w kółko...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>I cóż? chłopy pani nie brzydną?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie wiem --- nie; --- patrzę na ludzi/
jak na przeróżnych ludzi.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A tak się serduszko budzi.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Patrzę i usypiam serce;/
to ładne --- to bardzo górne,/
ale z tego co? --- ja czuję,/
muru głową nie przewiercę,/
a jak widzę w lichej poniewierce/
rzeczy górne i piękne, i czułe,/
<wers_wciety typ="2">to mnie boli.</wers_wciety></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>A ten ból przechodzi.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A pan ma swoją bibułę<pr><slowo_obce>bibuła</slowo_obce> --- tu: papier, pisanie (dziennikarstwo).</pr>,/
żeby ból każdy przeszedł.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Epidemia.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pan nie wierzy, co nieprzewidziane?/
<begin id="b1199796915266"/><motyw id="m1199796915266">Ojczyzna</motyw>A wie pan, ojczyzna to chemia;<end id="e1199796915266"/>/
serce, jak się czego uczepi,/
to dynamit.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Coraz lepiéj,</wers_cd>/
jeszcze jeden taniec w kółko,/
a edukacja skończona.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie byłabym ja chłopu żona;/
nikt mnie w śluby nie poprosi ---/
ale myślę, panie redaktorze,/
że tam w tej wiejskiej komorze,/
w półblasku kuchennej lampy,/
że tam mój taniec coś znaczy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Gdy sama to pani uznać raczy... ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199796977662"/><motyw id="m1199796977662">Flirt</motyw>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pan skąd się tu bierze?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ja się patrzę, lubię i nie wierzę,/
za to wierzę w panią.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Za co?</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Za tę minkę, oczy, gest.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Podobam się?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>W tym coś jest.<end id="e1199796977662"/></wers_cd></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba>, <osoba>Rachel</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To pani, o, proszę wejść.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199797125959"/><motyw id="m1199797125959">Poezja</motyw>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Idę za panem jak cień;/
pan się może śmiać,/
ale mnie się wymarzyło,/
że się tu zaczyna coś dziać --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Może --- a w tej chwili na dworze/
pani mi się z dala pokazała,/
jak płomieniste widziadło.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Byłam w ten szal owita cała/
i w świetle ode drzwi, ot tak.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Noc nasze przeinacza widzenia.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ja prawie że jestem w trwodze ---/
a wie pan, że się zwróciłam w drodze,/
bo mi w poprzek ścieżki przeszła/
jakaś osoba...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To są ludowe baśnie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Chodzą hałaśnie/
w huczącym wichrze; pan widzi,/
jaki się huragan zrywa,/
jak świszczy i drzewa szamoce ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zatrząsł szybami; --- <begin id="b1533567297660-1053069999"/><motyw id="m1533567297660-1053069999">Rośliny, Jesień, Strój</motyw>patrz pani,/
czego nie dostrzegam w ogrodzie...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tak bardzo ciemno...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ktoś wyrwał krzew różany.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Czy ten, co był w słomę odziany?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>No ten chochoł.<end id="e1533567297660-1053069999"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Ktoś połamał? ---</wers_cd>/
a myśmy, cośmy to chcieli/
z nim --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd><begin id="b1533567447400-368379380"/><motyw id="m1533567447400-368379380">Walka, Duch, Miłość, Ojczyzna, Polak, Obyczaje, Poezja</motyw>Myśmy lecieli</wers_cd>/
na lep poezji --- i teraz/
dwór się od poezji trzęsie;/
odbywa się wielkie darcie/
piór wszelijakiego drobiu:/
grunwaldzkie duchowe starcie,/
lecą pióra orle, pawie, gęsie,/
wnet ujrzymy husarię i króla;/
zatrzęsło się tu ze wszech jak do ula.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>W powietrzu atmosferyczna zmiana:/
chata stała się rozkochana/
w polskości --- właściwa skala:/
żar, co się duchem udziela,/
co się na powietrzu spala/
jak garść lnu<pe><slowo_obce>co się na powietrzu spala jak garść lnu</slowo_obce> --- por. <tytul_dziela>Dziadów część II</tytul_dziela> Adama Mickiewicza; spalona przez Guślarza prowadzącego obrzęd Dziadów garść kądzieli (przędzy lnianej) staje się znakiem przywołującym duchy nieobciążone grzechami, lecz niemogące trafić do nieba: ,,Podajcie mi garść kądzieli / Zapalam ją [...]
Niech się na powietrzu spali".</pe>.<end id="e1533567447400-368379380"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1533567536156-3260698338"/><motyw id="m1533567536156-3260698338">Sen, Noc, Wieczór</motyw>Dawno nie miałem snu,/
jak ten wieczór, jak ta noc.<end id="e1533567536156-3260698338"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przedziwna, przedziwna Moc,/
te potęgi walczące, ten wiatr,/
jakieś prastare siły.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Hen z Tatr</wers_cd>/
przylatują ku mnie przypomnienia!/
Skrzydeł! --- nad ten las z kamienia/
lecieć --- w górę ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Na szczyty!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Walküra<pr><slowo_obce>Walküra</slowo_obce> a. <slowo_obce>Walkiria</slowo_obce> (mit. germ.) --- jedna z dziewic kierujących z woli boga Odyna losami bitew; miały odprowadzać cienie poległych do Walhalli i podawać pierwsze czasze niebiańskiego napoju. Przebywały na szczytach gór, pędziły w chmurach na rumakach. Spopularyzowała je opera Wagnera <tytul_dziela>Die Walküre</tytul_dziela>; Walkirie pędzą w niej na szczyty górskie (słynny ,,galop Walkirii").</pr>!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd><begin id="b1533567602551-202406143"/><motyw id="m1533567602551-202406143">Sen</motyw>Dzisiejsze sny,</wers_cd>/
po tej nocy nieprzespanej,/
będą cudne --- bo oczy patrzące/
stały się figurami ludne,/
które się niełatwo zatrzeć dadzą.<end id="e1533567602551-202406143"/><end id="e1199797125959"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Chodźmy patrzeć!</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodarz</osoba>, <osoba>Kuba</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jakiś pon, jakiś pon/
zsiadają z siwka w podwórzu;/
koń ogromniec<pr><slowo_obce>ogromniec</slowo_obce> --- ogromny, olbrzym.</pr>...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Weźcie konia</wers_cd>/
razem ze Staszkiem ku szopie;/
podrzućcie co żryć.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A pon musi wielgi być:/
ubiory na nim czerwone,/
siwa broda a lira u siodła,/
jak te dziady z Kalwaryje<pr><slowo_obce>dziady z Kalwaryje</slowo_obce> --- Kalwaria Zebrzydowska, na południe od Krakowa, była słynnym miejscem odpustowym (15 sierpnia), gdzie też schodzili się liczni żebracy, dziadowie-lirnicy, korzystający z ogromnego nagromadzenia wiernych, nawet z odległych stron.</pr>/
co nosą lirę u pasa./
Niech pon wyjdą w sień.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bania się z gośćmi rozbiła/
w ten weselny dzień;/
kogóż ta ciekawość przywiodła?/
Latarkę zaświeć! ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Jak żyje,</wers_cd>/
jeszczem takiego Polaka/
nie ujzoł<pe><slowo_obce>ujzoł</slowo_obce> (gw.) --- ujrzał.</pe> ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Bo żyjesz mało;</wers_cd>/
jeszcze duża<pe><slowo_obce>duża</slowo_obce> (daw.) --- tu: dużo.</pe> takich Polaków ostało,/
co są piękni.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A kaz<pe><slowo_obce>kaz</slowo_obce> (gw.) --- gdzież.</pe> się to wszyćko<pe><slowo_obce>wszyćko</slowo_obce> (gw.) --- wszystko.</pe> kryje? ---/
O, zaroz<pe><slowo_obce>zaroz</slowo_obce> (gw.) --- zaraz.</pe> będzie latarka,/
ino sie przypiece siarka<pr><slowo_obce>ino sie przypiece siarka</slowo_obce> --- tzn. jak tylko zapalą się (wówczas siarkowe) zapałki.</pr>.</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodarz</osoba>, <osoba>Gospodyni</osoba>, <osoba>Kuba</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Słyszysz, ponoś ktoś w gościnę,/
jakiś jakby wielki gość...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tu drzwi zawrzes<pe><slowo_obce>zawrzes</slowo_obce> (gw.) --- zawrzesz; zamkniesz.</pe> --- tam se gwarzcie<pe><slowo_obce>se gwarzcie</slowo_obce> (gw.) --- rozmawiajcie sobie.</pe>,/
jo<pe><slowo_obce>jo</slowo_obce> (gw.) --- ja.</pe> już mom<pe><slowo_obce>mom</slowo_obce> (gw.) --- mam.</pe> tych tańców dość;/
a cóż ty mos<pe><slowo_obce>mos</slowo_obce> (gw.) --- masz.</pe> za tęgom<pe><slowo_obce>tęgom</slowo_obce> (gw.) --- tęgą; mocną.</pe> minę,/
coś ty jakisik<pe><slowo_obce>jakisik</slowo_obce> (gw.) --- jakiś.</pe> niepewny --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ino, matuś, zaś nie swarzcie<pe><slowo_obce>swarzyć</slowo_obce> --- kłócić się.</pe> ---/
ja tak dziś przy Weselu rzewny;/
jakiś gość nie lada jaki...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tu drzwi zawrzes, tam se gwarzcie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kto to taki, kto to taki --- --- ?</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXIV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodarz</osoba>, <osoba>Wernyhora</osoba><pr><slowo_obce>Wernyhora</slowo_obce> --- por. objaśnienie ,,Dekoracji" na pocz. aktu I. Charakterystyczne jest tu pojawienie się Wernyhory jako ,,Polaka", więc w stroju ,,polskim", zapewne szlacheckim, wita wszakże Gospodarza na sposób ukraiński: <slowo_obce>sława</slowo_obce>.</pr></didaskalia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Sława, panie Włodzimierzu,/
zjechałem tu gość.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Spocznij, Wasza Mość;/
żona stroi się w alkierzu...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ostań, panie Włodzimierzu.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Żona stroi się w alkierzu;/
niespodziany gość,/
właśnie była przy pacierzu,/
bo się dziecka<pe><slowo_obce>dziecka</slowo_obce> (gw.) --- dzieci.</pe> kładło spać.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Niechajże żona w alkierzu<pr><slowo_obce>Niechajże żona...</slowo_obce> --- tzn. niechaj żona w alkierzu sobie zostanie.</pr>...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bo się dziecka kładło spać,/
a ci nie przestają grać:/
jak wesele, to wesele,/
to nie będą w miejscu stać;/
ot, tu żona jest w alkierzu.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Niechajże<pe><slowo_obce>niechajże</slowo_obce> --- poniechaj; zostaw (konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że)</pe> żony w alkierzu,/
niechże tańcuje Wesele./
Siądźże, panie Włodzimierzu,/
mam Asaństwu<pe><slowo_obce>asaństwu</slowo_obce> (daw.) --- (wielmożnym) państwu.</pe> nowin wiele:/
Pomówimy o Przymierzu.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ano proszę, bardzo proszę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Siadaj.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Siadam --- zacny gość ---</wers_cd>/
bardzo proszę, bardzo proszę;/
ceremonii dość.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ja z daleka --- hen od kresów<pr><slowo_obce>hen od kresów</slowo_obce> --- zgodnie z legendą: z Ukrainy, ,,kresów Rzeczypospolitej".</pr>,/
konia zgnałem.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Podły czas.</wers_cd>/
A do wszystkich spadłych biesów,/
toście tu są pierwszy raz;/
któż was zwabił w taki czas?/
A do wszystkich spadłych biesów,/
żeście tak niespodziewanie/
w noc i na to weselisko/
zechcieli tu, Ichmość Panie?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Z daleka, a miałem blisko/
<begin id="b1197540815093"/><motyw id="m1197540815093">Wesele</motyw>i wybrałem Weselisko,/
boście som tu jakoś wraz<pe><slowo_obce>wraz</slowo_obce> --- razem.</pe>,<end id="e1197540815093"/>/
i wybrałem Ichmość Mości/
dom, gdzie ludzie sercem prości.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wasza Mość mieliście blisko,/
serceście zobligowali<pr><slowo_obce>serceście zobligowali</slowo_obce> --- zobowiązaliście, podbiliście serce.</pr> ---/
myśmy sobie prości --- mali.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Z daleka, a miałem blisko;/
ledwom wymienił nazwisko,/
a zaraz mi pokazali/
tacy chłopcy, rześcy, mali.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Co to u nich serce z miską<pr><slowo_obce>serce z miską</slowo_obce> --- raczej: ,,serce jak na misce", tzn. otwarte (por. ,,serce jak na dłoni").</pr>;/
przybieżali, powiadali,/
czego nie zjęzykowali<pr><slowo_obce>zjęzykowali</slowo_obce> (neol.) --- naopowiadali.</pr>:/
że pan stary, że Dziad stary,/
że Dziad z lirą, brodą siwą...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ot, dziadzisko z siwą brodą./
Dawnoż było w duszy młodo;/
żeście sobie prości, mali,/
toście wielkich krzywd nie znali. ---/
Chudobę<pr><slowo_obce>chudoba</slowo_obce> --- mienie, gospodarstwo.</pr> macie szczęśliwą.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A ot, takie złote żniwo,/
złote pola --- pokoszone ---/
wszystko błoto<pe><slowo_obce>wszystko błoto</slowo_obce> --- całe błoto.</pe> --- zadyszczone; ---/
sady ciche --- kwitną, rodzą,/
jedne z drugich same wschodzą:/
złote żniwo, serce z miską;/
nie trzeba szukać daleko,/
kiedy było jakoś blisko./
Pokażę waćpanu żonę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Złote żniwo, serce złote:/
jeszcze u was w duszy młodo,/
żeście sobie prości, mali,/
toście wielkich krzywd nie znali. ---/
Może żona ma robotę --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Żona stroi się w alkierzu,/
chce się wydać urodziwa,/
że to gość niespodziewany,/
każe zaraz podać piwa.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zostaw, panie Włodzimierzu,/
że to chwila osobliwa...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Lepiej gwarzy się przy szklenie,/
że to z drogi, tyle<pe><slowo_obce>tyle</slowo_obce> (gw.) --- takie, tak wielkie.</pe> błoto;/
lepiej gada się przy wenie<pr><slowo_obce>przy wenie</slowo_obce> --- w dobrym nastroju.</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kiej<pe><slowo_obce>kiej</slowo_obce> (gw.) --- kiedy; tu: przecież.</pe> się nie rozchodzi o to;/
że to chwila osobliwa,/
możemy na osobności/
porozmawiać.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Słucham Mości;</wers_cd>/
a to chwila osobliwa./
Wolnoć<pe><slowo_obce>wolnoć</slowo_obce> --- czy wolno (konstrukcja z partykułą -ci, skróconą do -ć).</pe> spytać o nazwisko... --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nie poznałeś --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Ktoś mi znany,</wers_cd>/
ktoś serdeczny, ktoś kochany,/
ktoś, co groźny --- dawny, stary,/
jak wiek cały...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Dawnej wiary.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ktoś mi znany, niespodziany...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1533571056947-629474101"/><motyw id="m1533571056947-629474101">Bunt, Chłop, Naród, Polska, Historia, Krew</motyw>Przypominasz krwawe łuny<pr><slowo_obce>Przypominasz krwawe łuny</slowo_obce> --- aluzja do tzw. ,,koliszczyzny", krwawego buntu chłopów ukraińskich przeciw polskiej szlachcie w 1763 r. Postać Wernyhory zjawia się na tle tych właśnie historycznych wydarzeń; na takim też tle ukazuje go Słowacki w <tytul_dziela>Śnie srebrnym Salomei</tytul_dziela>. Tam poeta każe mu opowiadać, iż porwie go ,,piekielny, biały rumak" z ,,lirą grającą u siodła", ale że wróci, kiedy Polska będzie trupem; na dźwięk liry trup Polski powstanie. Przed <tytul_dziela>Weselem</tytul_dziela>, a nawet przed weselem Rydla, pisał Wyspiański rapsod pt. <tytul_dziela>Wernyhora</tytul_dziela>.</pr>/
i jęk dzwonów, i pioruny,/
i rzeź krwawą, krwawe rzeki?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A sen, sen jakiś daleki,/
jeszcze w uszach mam te dzwony ---/
mieszają weselne grajki:/
jakieś stare dumy, bajki.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jeszcze w uszach mam te dzwony/
ponad ich weselne grajki:/
jęk posępny, jęk męczony,/
tyle krwi rzezanych ciał;/
ja tam był, przy trupach stał;/
jeszcze w uszach mam te dzwony./
Patrzyłem się na lud święty,/
jako upadał przeklęty,/
przekleństwami potępiony:/
kiedy ojce klną na synów,/
kiedy syny przeklną ojce,/
takie jęczące ogrojce/
łez krwawiących, łez serdecznych/
słyszałem w tych głosach wiecznych:/
w głosach dzwonów jęk szalony ---/
jeszcze w uszach mam te dzwony.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dawne czasy --- dawne wieki,/
a sen, sen jakiś daleki,/
jęki przygłuszają grajki;/
jakieś stare dumy, bajki.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ja stałem w pożarnej łunie/
na siwym, na siwym rumaku,/
czekając Bożego znaku./
Za mną piorun po piorunie/
bije z chmur, przez niebo łyska.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Rzecz daleka --- taka bliska,/
ktoś mi znany, niespodziany;/
ktoś, o którym jeszcze wczora/
tylko we śnie, tylko w marze:/
Pan-Dziad z lirą<pr><slowo_obce>Pan-Dziad z lirą</slowo_obce> --- tak właśnie zjawia się Wernyhora w <tytul_dziela>Śnie srebrnym Salomei</tytul_dziela>, z lirą, w płaszczu dziadowskim (tu jest jednak w typowym ,,stroju polskim"). Księżniczka mówi u Słowackiego: ,,Ten koń, z lirą grającą u siodła, / I z dumkarzem zapomnianym (...)". Wernyhora zaś zapowiada: ,,Aż kiedyś --- gdy na godzinie / Stanie miesiąc o północy, / To koń znowu z siodła skinie / Mego ducha na kurhany, / Taj znów zagra dziad z powagą (...)".</pr>...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Wernyhora.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Pan-Dziad z lirą --- Wernyhora!/
Wy mnie znany --- spodziewany,/
Wy, o którym jeszcze wczora/
tylko we śnie, tylko w marze:/
jak owi dawni mocarze,/
Wy na koniu, siwym koniu,/
poprzed dom mój, z wieścią.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Słowem!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wy ze Słowem --- Wy ze Słowem!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ja z Rozkazem.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Rozkaz-Słowo!</wers_cd>/
Dawno serce już gotowo<pe><slowo_obce>gotowo</slowo_obce> (daw., gw.) --- tu: gotowe.</pe>/
tem wezwaniem piorunowem.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Słowo-Rozkaz, Rozkaz-Słowo;/
dla serca serce gotowo./
Słuchaj, panie Włodzimierzu:/
oto chwila osobliwa,/
pomówimy o Przymierzu.<end id="e1533571056947-629474101"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To jak ze snu prawda żywa,/
chwila dziwnie osobliwa./
Jakiż rozkaz?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Trzy zlecenia.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Chwila dziwnie osobliwa:/
żem niejako jest wezwany.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Roześlesz wici przed świtem<pr><slowo_obce>Roześlesz wici przed świtem (...)</slowo_obce> --- za pomocą wici przekazywano w dawnej Polsce rozporządzenia królewskie, w szczególności zaś zwoływano tak pospolite ruszenie na wojnę (na wici, długim kiju, umieszczano ,,listy", tj. zarządzenia, i przekazywano coraz dalej, jakby sztafetą).</pr>,/
powołasz gromadzkie stany.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>To jak ze snu prawda żywa;/
prawie że są wszyscy społem/
u mnie przez to weselisko.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ma być jawne, co jest krytem;/
co dalekie było --- blisko./
Dziś u Waści weselisko;/
prawie że są wszyscy społem;/
roześlesz wici przed świtem;/
niech jadą we cztery strony.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Porozsełam<pe><slowo_obce>porozsełam</slowo_obce> --- porozsyłam.</pe> konno gońce,/
roześlę wici przed świtem;/
<begin id="b1533571200906-2823884376"/><motyw id="m1533571200906-2823884376">Mąż, Żona</motyw>zaraz się poradzę żony ---/
ona swoim chłopskim sprytem<end id="e1533571200906-2823884376"/>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Niech jadą we cztery strony!/
Bądź gotów, nim wstanie słońce./
Skoro porozsełasz gońce,/
zgromadzisz lud przed kościołem,/
jak są zdrowi, prości, mali;/
ażeby godność poznali,/
Bogiem powitasz ich kołem,/
a wtedy przykaż im ciszą<pe><slowo_obce>przykaż im ciszą</slowo_obce> --- nakaż im milczenie.</pe>,/
niech żaden brzeszczot<pr><slowo_obce>brzeszczot</slowo_obce> --- klinga, ostrze szabli.</pr> nie szczęknie,/
<begin id="b1533571307969-1704861392"/><motyw id="m1533571307969-1704861392">Przywódca, Powstanie</motyw>a skoro rzesza uklęknie,/
niech wszyscy natężą słuch:/
czy tętentu nie posłyszą/
od Krakowskiego gościńca --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wytężam, wytężam słuch.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ja wiem, żeś jest Asan zuch/
Od Krakowskiego gościńca/
czy tętentu nie posłyszą,/
czy już jadę z Archaniołem<pe><slowo_obce>Archanioł</slowo_obce> --- Wernyhora przybywa z Ukrainy, której godłem był św. Michał Archanioł.</pe> --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wytężam, wytężam słuch ---/
choćby i największy zuch,/
jak to, co to, rozpoczęcie --- ---?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Słuchać ślepo, wierzyć święcie<end id="e1533571307969-1704861392"/>;/
ja wiem, żeś jest Asan zuch.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ja mam stanąć przed kościołem?/
to jak we śnie prawda żywa./
Któż mnie darzy tym zaszczytem;/
któż śle ku mnie dawne gońce:/
chwila dziwno<pe><slowo_obce>dziwno</slowo_obce> --- dziwnie.</pe> osobliwa.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bądź gotów, nim wstanie Słońce.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wstaną kosy w słońca świcie;/
będę gotów!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Przysiąż Słowo.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Rzekłem.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Przysiąż.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Rośnie życie.</wers_cd>/
Czyli marą Wy widmową,/
czyliś Waść jest upiór grobów,/
czy ty próchno, czy ty czarem,/
żeś ze słowem przyszedł starem,/
żeś na mnie użył sposobów/
i co we mnie tajemnicą,/
ty mówisz jak rzecz prawdziwą;/
jako żywo, jako żywo --- !</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Mówię Słowo --- rzecz prawdziwą;/
chwila, chwila osobliwa:/
wybrałem dziś weselisko,/
twój dworek, dróżkę, zagrodę. ---/
Słyszysz, jaki wicher wyje!/
Słyszysz, wielki deszcz się pluszcze!/
Słyszysz, chrzęszczą wielkie drzewa/
i jako trzaskają kuszcze<pr><slowo_obce>kuszcz</slowo_obce> (z ukr.) --- krzew, krzak.</pr>:/
to tam moja drużba<pr><slowo_obce>drużba</slowo_obce> --- tu w znaczeniu zbiorowym: drużyna, poczet.</pr> śpiéwa,/
tysiąc koni grudy bije/
ze złotymi podkowami!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jezus, zmiłuj się nad nami --- --- !</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Leć kto pierwszy do Warszawy/
z chorągwią i hufcem sprawy,/
z ryngrafem<pr><slowo_obce>ryngraf</slowo_obce> --- wypukła, srebrna lub złota blaszka, zwykle z wyrytym lub malowanym wizerunkiem Matki Boskiej. Niegdyś, zawieszona na szyi, z wyobrażeniem orła polskiego, oznaczała oficera będącego na służbie.</pr> Bogarodzicy;/
kto zwoła sejmowe stany,/
kto na sejmie się pojawi/
Sam w stolicy --- ten nas zbawi!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jako żywo, jako żywo;/
Waść mi takie dziwa prawi,/
i to jako rzecz prawdziwą.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wszystko święte, wszystko żywo:/
z daleka, a miałem blisko;/
wybrałem twój dom, zagrodę/
i wybrałem Weselisko./
<begin id="b1533571443829-3772089510"/><motyw id="m1533571443829-3772089510">Dźwięk, Czary, Los</motyw>Waszmość rękę miej szczęśliwą:/
Daję Waści złoty róg.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Złoty róg.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Możesz nim powołać chór.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bratni zbór.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Na jego rycerny głos/
spotężni się Duch,/
podejmie Los./
Daję w twoje ręce róg.<end id="e1533571443829-3772089510"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dziękuj Bóg.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Waść masz porozsełać wici,/
lud zgromadzić przed kaplicą.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jutro? --- skoro się zgromadzą?/
mają radzić? --- co uradzą?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jutro: wielką tajemnicą,/
jutro skoro się zgromadzą,/
niech nie radzą, nic nie radzą,/
jednoś<pe><slowo_obce>jednoś</slowo_obce> --- tylko.</pe> niechaj w ciszy staną./
Jutro wielką tajemnicą./
A ty wstawszy bardzo rano,/
skoro zejdzie pierwsze słońce./
ku drogom natężaj słuch.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jutro?!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Jutro!!!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Wszelki duch!!!</wers_cd></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodarz</osoba>, <osoba>Gospodyni</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Żono, słuchaj no, żonisia,/
pódź no, Hanuś!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Cóz takiego?!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Osobliwy ten dzień dzisia,/
tyle naraz wiem nowego.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A złego co, cy dobrego?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A wiesz, mama, tyle tego,/
że mi w głowie huczy, szumi;/
kto zrozumi, kto zrozumi?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cóz takiego, cóz takiego?/
możeś chory, któż ten stary?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kto ten stary: --- Wernyhora;/
jeno nie mów to nikomu,/
to ci mówię po kryjomu,/
i on był tu w tajemnicy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ka<pe><slowo_obce>ka</slowo_obce> (gw.) --- gdzie.</pe> już posed<pe><slowo_obce>posed</slowo_obce> (gw.) --- poszedł.</pe> --- --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Precz odjechał,</wers_cd>/
bardzo ważne mówił rzeczy:/
trza się zbierać.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>A co tobie?</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Trza się zbierać, pasy, torby,/
moja flinta, pistolety/
i te szable wezmę obie --- --- !</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>O Jezusie, jakieś borby<pr><slowo_obce>borba</slowo_obce> (z ukr.) --- walka, bójka.</pr>/
po nocy, gdzież to, cóż znowu --- --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Mam być gotów.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Gwałtu, rety!</wers_cd>/
Ledwo stoisz, jesteś chory.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zaraz konno jechać muszę.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jeszcze spadniesz ka<pe><slowo_obce>ka</slowo_obce> (gw.) --- gdzie, gdzieś.</pe> do rowu...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Poprzysiągłem się na duszę;/
konno muszę --- --- !</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Cary<pe><slowo_obce>cary</slowo_obce> (gw.) --- czary.</pe>, zmory,</wers_cd>/
jakaś siła?!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Od tej pory</wers_cd>/
żyć zaczniemy --- coś wielkiego!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Chowaj Boże czego złego.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1533571681808-509002177"/><motyw id="m1533571681808-509002177">Polska, Naród, Patriota, Powstanie, Przywódca, Przysięga, Wizja, Pijaństwo</motyw>Z daleka jechał, miał blisko;/
goniec, zwiastun, Wernyhora!/
Tam! już jakaś wielka Zgoda./
Z daleka jechał, miał blisko ---/
koniec i początek Sprawy./
Kazał. --- Słowo. Słuchać muszę,/
zaprzysiągłem się na duszę./
Jego siła mnie urzekła:/
Duch narodu!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Widmo z Piekła!</wers_cd>/
gwałtu, rety, jesteś chory,/
cosi, gdziesi, kajsi, ktosi --/
piłeś duza<pe><slowo_obce>duza</slowo_obce> (gw.) --- dużo.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Duch ponosi!</wers_cd><end id="e1533571681808-509002177"/></strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXVI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodarz</osoba>, <osoba>Jasiek</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jasiek!!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Pon co!?</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Sam tu!<pe><slowo_obce>Sam tu!</slowo_obce> (starop.) --- wezwanie: przyjdź tu, chodź tu.</pe></wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Juści!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Siodłać konia, dosiądź szkapy,/
pojedziesz zwoływać chłopy!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jechać, teraz, trzeba --- --- ?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Musi!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zagubię się w tej celuści,/
wszędy straszne błotne chlapy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Aleś Jasiek, co przeleci!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Konia se odwiąze z szopy!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Musi! Ważne rzeczy.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Nasza<pr><slowo_obce>nasza</slowo_obce> --- tj. zapewne: nasza sprawa.</pr>?</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przeleć, przeleć w cztery strony;/
pukaj w okna, zakrzycz ,,musi";/
niech tu staną przede świtem,/
niech tu staną przed kaplicą/
chłopy z ostrzem rozmaitem.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Chłopy z kosą --- dobra nasza!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dobędzie się i pałasza.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Że pon wojak --- dobra nasza!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Dobra nasza!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Lecę duchem<pr><slowo_obce>duchem</slowo_obce> --- szybko, co tchu.</pr>!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Tajemnica!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Chłopy z kosą!</wers_cd>/
Same wichry mnie poniosą!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Niech przed świtem staną.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Musi!!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A nie słuchaj, choć czart kusi,/
jeno prosto.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Swego nosa.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Nim na wrzosy padnie rosa,/
zanim ptaki zaświergocą...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Lecę duchem.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>A leć z mocą!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Hej!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>wręcza <osoba>Jaśkowi</osoba> złoty róg, który otrzymał był od <osoba>Wernyhory</osoba></didaskalia>

<kwestia>
<strofa><wers_cd>Masz w łapę, to jest dar.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Szczyre złoto, cóż to?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Czar!</wers_cd>/
Owiń se o szyję sznur/
i dzierż mocno cięgiem<pe><slowo_obce>cięgiem</slowo_obce> (gw.) --- ciągle, nieustannie.</pe> róg./
Bacuj<pr><slowo_obce>bacuj</slowo_obce> --- bacz, miej się na baczności.</pr> u rozstajnych dróg<pr><slowo_obce>u rozstajnych dróg</slowo_obce> --- miejsce, gdzie mitologia ludowa lokuje ,,złe": diabły, upiory, strachy.</pr>,/
by cię jaki czart nie zmóg<pe><slowo_obce>zmóg</slowo_obce> --- zmógł; pokonał.</pe>./
Nie chylaj się nigdzie po nic,/
ino leć.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Do samych granic!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wróć, nim trzeci pieje kur<pr><slowo_obce>kur</slowo_obce> --- kogut; nocne pianie koguta miewało w mitologii ludowej (nie jedynie zresztą) znaczenie magiczne, w szczególności trzecie, nad ranem.</pr>;/
wrócisz, to se staniesz tu;/
wtedy zadmij tęgo w róg,/
to się taki wzmoże Duch,/
jaki nie był od lat stu ---/
bo wszyscy wytężą słuch./
<begin id="b1533572079589-3491970398"/><motyw id="m1533572079589-3491970398">Dźwięk, Czary, Powstanie</motyw>Ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> nie zgub, bo róg złoty,/
bo go zseła<pe><slowo_obce>zseła</slowo_obce> --- zsyła.</pe> Jasny Bóg.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wolę goreć w Piekle poty.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Bez tego złotego dźwięku/
wniwecz pójdzie cały ruch.<end id="e1533572079589-3491970398"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Opasę sie.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Nie szarp w ręku!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Hajże --- !</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Leć, krakowski zuch!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>który był wybiegł, wraca, chylając się za czapką porzuconą na podłodze</didaskalia>

<kwestia>
<strofa>Moja copka<pe><slowo_obce>copka</slowo_obce> (gw.) --- czapka.</pe> z pawim piórem.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Stawaj tu przed trzecim kurem.</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXVII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodarz</osoba>, <osoba>Staszek</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>STASZEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cy pon słyszą, co sie dzioło:/
teraz sie tak wicher wzdon<pe><slowo_obce>wzdon</slowo_obce> (gw.) --- wzdął; wezbrał (na sile).</pe>,/
jak odjechał stary pon.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Toś ty przywodził starego,/
tego pana w delii<pr><slowo_obce>delia</slowo_obce> --- należący do starop. stroju szlachty wierzchni ubiór męski, narzucany na żupan, podbity futrem i z futrzanym kołnierzem, przeważnie barwny.</pr>, w pąsach?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STASZEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kiela<pe><slowo_obce>kiela</slowo_obce> (gw.) --- ile.</pe> tego, tela<pe><slowo_obce>tela</slowo_obce> (gw.) --- tyle.</pe> tego,/
złote iskry miał na wąsach,/
a ta delijo pąsowa,/
to jak ogień, jak płomieniec,/
<begin id="b1197542991407"/><motyw id="m1197542991407">Koń</motyw>a koń diabeł, czart, odmieniec<pr><slowo_obce>odmieniec</slowo_obce> --- istota ,,nieczysta" (por. lud. ,,z piekła odmieniec").</pr>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Koń siwy, czaprakiem kryty,/
czaprak tkany, rozmaity.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STASZEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>U siodła pistolców dwoje.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>I lira przez siodło zwisła.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STASZEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wszystko jakbyście widzieli...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Gdziesi, kiedyś coś widziałem...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STASZEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Przy samiuśkim koniu stałem;/
szkapa jak ogonem świsła ---/
skąd ta u niej tako siła ---/
to pysk Kubie osmaliła.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Kuba strzymał?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STASZEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>A, psiawiara,</wers_cd>/
nijak strzymać się nie dała,/
ino het ogonem prała,/
żeśmy oba sie chycili/
uzdek --- aż i dosiadł Stary.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Siadł, pojechał ---</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STASZEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>A cy cary,</wers_cd>/
koń --- jak ony<pe><slowo_obce>ony</slowo_obce> (gw.) --- on.</pe> nań sie zwalił,/
jakby wągle w nim rozpalił:/
ogniem piernół<pe><slowo_obce>piernół</slowo_obce> (gw.) --- pierdnął.</pe>, ogniem łysnął<pe><slowo_obce>łysnął</slowo_obce> (gw.) --- błysnął.</pe>,/
jak się naroz<pe><slowo_obce>naroz</slowo_obce> (gw.) --- naraz, nagle.</pe> bez płot cisnął,/
mnie i Kubie pysk osmalił.<end id="e1197542991407"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A wszelki duch Pana Boga:/
na zegarze po północku.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STASZEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Została zguba u proga...</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zguba!?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STASZEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>podaje <osoba>Gospodarzowi</osoba> złotą podkowę</didaskalia>

<kwestia>
<strofa><wers_cd>Na!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197543228084"/><motyw id="m1197543228084">Szczęście</motyw>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Złota podkowa ---</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>STASZEK</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Błyskotała sie na błocku<pe><slowo_obce>błocko</slowo_obce> --- błoto.</pe>.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Wymowniejsze niźli słowa:/
znak widoczny, oczywisty,/
że zawitał gość ognisty/
na stepowym siwym koniu,/
z lirą dzwoniącą u siodła:/
orły, kosy, szable, godła!</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXVIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodarz</osoba>, <osoba>Gospodyni</osoba>, <osoba>Staszek</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Patrzaj, Hanuś!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Scęście w ręku!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Szczęście, szczęście znalezione.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ka<pe><slowo_obce>ka</slowo_obce> (gw.) --- gdzie.</pe>?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Pod progiem na przysieniu<pr><slowo_obce>na przysieniu</slowo_obce> --- u progu sieni domu.</pr>;</wers_cd>/
szczęście w ręku.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Cała złota,</wers_cd>/
o mistyrna tyz robota./
Któż to zgubił? --- Schować trzeba.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Zwołać ludzi --- spadło z nieba;/
trza pokazać zgromadzeniu.</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXIX</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodarz</osoba>, <osoba>Gospodyni</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Ni ma cego --- Scęście w ręku;/
tego z ręki się nie zbywa,/
w tajemnicy się ukrywa,/
światom się nie przekazuje:/
Scęście swoje sie szanuje!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Złota!</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Prawda.</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Rzuć do skrzyni!</wers_cd>/
Prawdziwieś do ręki wzięła;/
szczęście swoje się szanuje,/
czyli Piekła dar, czy z Nieba ---/
aleć<pe><slowo_obce>aleć</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą -ci, skróconą do -ć.</pe> jensze<pe><slowo_obce>jensze</slowo_obce> (gw.) --- inne.</pe> szczęście moje.<end id="e1197543228084"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199797203774"/><motyw id="m1199797203774">Kobieta, Mężczyzna</motyw>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Cóz ty godos<pe><slowo_obce>godos</slowo_obce> (gw.) --- gadasz, mówisz.</pe>, ja sie boje.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1533572655591-2688864629"/><motyw id="m1533572655591-2688864629">Czyn, Patriota, Polak, Pijaństwo, Szaleństwo</motyw>A boś jeszcze nie pojęła:/
skończyć nędzę --- zacząć dzieła.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Jakie dzieła, co za dzieła?/
cóżem to ja nie pojęła?<end id="e1199797203774"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Orły, kosy, szable, godła,/
pany, chłopy, chłopy, pany:/
cały świat zaczarowany,/
wszystko była maska podła:/
chłopy, pany, pany, chłopy,/
szable, godła, herby, kosy,/
aż na głowie wstają włosy,/
wszystko była podła maska/
farbiona --- jak do obrazka:/
cały świat zaczarowany.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>A cóż tobie, cy gorącka?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Snuło się to jak gorączka,/
jak gorączka na wulkanie,/
jak szumienie na organie:/
takie figury w koronie,/
tacy pyszni szlachta w herbie,/
pałace, zamczyska, wille,/
tabunami gnane konie,/
sześciu paradników w tyle:/
hulaj dusza bez kontusza/
z animuszem, hulaj dusza!!/
ani zbili pan w koronie,/
że stoimy gdzieś na szczerbie<pr><slowo_obce>na szczerbie</slowo_obce> --- na wyłomie (muru obronnego).</pr>,/
ani zbili<pr><slowo_obce>zbili</slowo_obce> (gw.) --- od: zbilić, zbylić: pamiętać, pomyśleć o czymś, tu: ani zbili: w jakimś innym sensie, dziś mętnym (jak cała przemowa Gospodarza); może: niewątpliwie lub tp<uwaga>?</uwaga>.</pr> szlachta w herbie,/
ani zbili chłop przy roli,/
czy tam kogo gdzie co boli:/
wół przy roli, świnia w ganku ---/
hulajże, panie kochanku.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Połóżże sie, boś pijany.</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Świat pijany, świat pijany,/
cały świat zaczarowany/
puść mnie, ja mam jechać, muszę,/
poprzysiągłem się na duszę.<end id="e1533572655591-2688864629"/></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa>Gwałtu, rety!!!</strofa>
</kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXX</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodarz</osoba>, <osoba>Gospodyni</osoba>, <osoba>Goście z miasta</osoba><pr><slowo_obce>Goście</slowo_obce> --- w I wydaniu dokładniej: <slowo_obce>Goście z miasta</slowo_obce>, do nich to zwraca się Gospodarz ,,Wy się wynudzicie w mieście...").</pr></didaskalia>


<naglowek_osoba>WSZYSCY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Co się dzieje??</wers_cd>/
Co się stało?</strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Ot, szaleje!</wers_cd></strofa>
</kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1199797313004"/><motyw id="m1199797313004">Maska, Nuda, Pozory, Miasto</motyw>Wy a wy --- co wy jesteście:/
wy się wynudzicie w mieście,/
to sie wam do wsi zachciało:/
tam wam mało, tu wam mało,/
a ot, co z nas pozostało:/
lalki, szopka, podłe maski,/
farbowany fałsz, obrazki;<end id="e1199797313004"/>/
<begin id="b1199797351109"/><motyw id="m1199797351109">Szlachcic</motyw>niegdyś, gdzieś tam, tęgie pyski/
i do szabli, i do miski;/
kiedyś, gdzieś tam, tęgie dusze,/
półwariackie animusze:/
kogoś zbawiać, kogoś siekać;/
dzisiaj nie ma na co czekać.<end id="e1199797351109"/>/
Nastrój? macie ot nastroje<pr><slowo_obce>Nastrój?...</slowo_obce> --- słowa zwrócone przeciw poszukiwaniu ,,nastrojów", znamiennych dla sztuki modernistycznej (<slowo_obce>Stimmung</slowo_obce>), ale tu raczej dla modnej wówczas postawy, podporządkowującej zachowanie się zmiennym, lecz przeważnie posępnym lub marzycielskim nastrojom, odpowiadającym pesymizmowi w poglądzie na świat.</pr>:/
w pysk wam mówię litość moje.</strofa>

<didaskalia>pluje</didaskalia>

</kwestia>








<naglowek_akt>AKT III</naglowek_akt>






<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodarz</osoba></didaskalia>

<didaskalia>Chodzi tam i sam; zatrzaskując zamyka to jedne, to drugie drzwi, które ktoś od zewnątrz otworzy; wreszcie znużony położył się na zestawionych krzesłach, drzemiący. Pokój jest ciemny.</didaskalia>

<didaskalia>Wszystko już odtąd mówione półgłosem.</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodarz</osoba>, <osoba>Poeta</osoba>, <osoba>Nos</osoba>, <osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Gospodyni</osoba>, <osoba>Panna Młoda</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Spił sie, no!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zwyczajna rzecz:</wers_cd>/
<begin id="b1198672475499"/><motyw id="m1198672475499">Polak</motyw>powinien mieć polski łeb/
i do szabli, i do szklanki<end id="e1198672475499"/>/
--- a tymczasem usnął kiep.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Do szklanki i do kochanki ---/
--- chociaż nie --- chociaż nie; ---/
rzecz mi się inaczej widzi,/
coś mnie tak pod sercem rwie,/
może z tego będzie co; ---/
wino, wódka --- to nie to,/
czynnik główny: ...miecz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1533572848838-2631337232"/><motyw id="m1533572848838-2631337232">Broń</motyw>Miecz --- miecz, czynnik główny miecz.<end id="e1533572848838-2631337232"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dziwna rzecz --- dziwna rzecz;/
połóżcie go spać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Szarpie sie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Widzi mi się, jestem w lesie;/
uciekają drzewa precz....</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy cię nudzi<pe><slowo_obce>czy cię nudzi</slowo_obce> --- tzn. czy odczuwasz nudności, mdłości.</pe>?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1198672746579"/><motyw id="m1198672746579">Nuda</motyw>Wszystko nudzi,</wers_cd>/
wszystko mi się przykrzy już;/
koło serca mi się studzi,/
odleciał mnie Anioł stróż;<end id="e1198672746579"/>/
ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> mi się widzi las/
i te drzewa lecą precz:/
wszystko hula: has, has, has.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To sie spił.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ciekawa rzecz.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wszystko zawsze jest ciekawe,/
wszystko interesujące.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Własny ton, muzyka duszy;/
ton, przez który dusza krzyczy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ciszej --- czegoś sobie życzy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kapkę wina, w gardle suszy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Masz ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199701163424"/><motyw id="m1199701163424">Artysta, Poeta, Sztuka</motyw>NOS</naglowek_osoba>

<didaskalia>do <osoba>Poety</osoba></didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Znam, znam: <slowo_obce>evviva l'arte</slowo_obce><pr><slowo_obce>evviva l'arte</slowo_obce> (wł.) --- niech żyje sztuka. Przybliżony cytat z wiersza Kazimierza Tetmajera <tytul_dziela>Evviva l'arte</tytul_dziela> z <tytul_dziela>Poezyj</tytul_dziela>, Serii II (1894): ,,i chociaż życie nasze nic niewarte: / <slowo_obce>evviva l'arte</slowo_obce>!". Wiersz ten, głosząc hasło ,,sztuki dla sztuki", stał się bez mała programową deklaracją polskich modernistów.</pr>,</wers_cd>/
życie nasze nic niewarte:/
kult Bachusa i Astarte<pr><slowo_obce>kult Bachusa i Astarte</slowo_obce> --- Bachus w mit. rzym.: bóg wina; Astarte: babilońska i fenicka bogini miłości (także: wojny, księżyca, niebios).</pr>./
Ha! trza znosić Fata, Los,/
konsekwentnie próżny trzos<pe><slowo_obce>trzos</slowo_obce> --- sakiewka; torebka na pieniądze.</pe>;/
o Wielkościach darmo śnić,/
trzeba żyć, trzeba żyć. ---<end id="e1199701163424"/>/
Bonaparte, ten miał nos.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>ze swego miejsca</didaskalia>

<kwestia><strofa><begin id="b1198673307515"/><motyw id="m1198673307515">Pijaństwo</motyw>Gdzieżeś ty się tak uwinoł,/
ledwo drugi dzień wesela,/
jużeś powalony z nóg.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199701266397"/><motyw id="m1199701266397">Chłop, Pozycja społeczna, Szlachcic</motyw>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chciałem, żebym w tłumie zginął,/
żeby się tak zniwelować<pr><slowo_obce>zniwelować się</slowo_obce> --- zrównać się, zejść.</pr>,/
zanurzyć się po szczyt głowy/
w ten świat zdrowy;/
indywidualność zdusić,/
do prostoty się przymusić,/
ale cóż, kiedy natura/
rozśpiewała moją duszę;/
mimo żem chciał się pogłębić,/
<begin id="b1199701327374"/><motyw id="m1199701327374">Choroba, Melancholia, Pijaństwo, Próżność</motyw>na plan pierwszy wstąpić muszę ---/
czuję! psiakrew, serce czuję...<end id="e1199701266397"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie żarty, choroba serca;/
po cóż pijesz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Niebezpieczno,</wers_cd>/
ach, to już prawie szaleństwo.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>mrucząc</didaskalia>

<kwestia><strofa>...A jednak i to... męczeństwo:/
żyć z tą pustką w duszy wieczną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Piję, piję, bo ja muszę,/
bo jak piję, to mnie kłuje;/
wtedy w piersi serce czuję,/
strasznie wiele odgaduję:/
tak po polsku coś miarkuję/
szumi las, huczy las:/
has, has, has./
Chopin gdyby jeszcze żył<pr><slowo_obce>Chopin gdyby jeszcze żył (...)</slowo_obce> --- w bełkotliwych wynurzeniach pijanego Nosa komentatorzy dosłuchiwali się echa deklaracyj Stanisława Przybyszewskiego, jego fascynacji muzyką Chopina (którego kompozycje grywał podczas pijatyk w gronie cyganerii). W samej postaci Nosa odnajdywano uosobienie ,,przybyszewszczyzny" krakowskiej. Owo zagadkowe ,,ram-tam-tam-tam-tam", które w ustach Nosa zastanawiało może czasem którego z czytelników <tytul_dziela>Wesela</tytul_dziela>, to niewątpliwie nic innego, tylko fraza z <tytul_dziela>Preludium A-dur</tytul_dziela> Chopina, które Przybyszewski godzinami potrafił grywać w chwili największego napięcia, waląc coraz wścieklej, coraz rozpaczliwiej w klawiaturę. I więcej znalazłoby się cech przybyszewszczyzny w Nosie; pewne aktorstwo desperacji, owo ,,na plan pierwszy wstąpić muszę", i echa Nadczłowieka: ,,Bonaparte, ten miał nos" etc. W ten sposób, tą jedną figurą, Wyspiański otwiera (dla wtajemniczonych) okno na cały dwuletni bujny okres krakowskiego i polskiego życia artystycznego. Nos, ten maruder przybyszewszczyzny, odcina się od tego całego środowiska tragicznie groteskową plamą (por. Tadeusz Żeleński-Boy, <tytul_dziela>Plotka o <tytul_dziela typ="1">Weselu</tytul_dziela></tytul_dziela>).</pr>,/
toby pił ---/
has, has, has,/
szumi las, huczy las.<end id="e1199701327374"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Połóżże się na kanapie,/
jak się wyśpisz, pójdziesz w tan.<end id="e1198673307515"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1199701426800"/><motyw id="m1199701426800">Chłop, Szlachcic, Taniec</motyw>Tańcowałem z Morawianką,/
nikt jej nie chciał w taniec brać,/
przecie mnie na litość stać:/
ona chłopka, a ja pan,<end id="e1199701426800"/>/
jak się prześpię, niech poczeka.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>majacząc</didaskalia>

<kwestia><strofa>Sen --- sen: --- niech poczeka tam;.../
długa droga i daleka,/
jedzie drogą wielki pan...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do brata</didaskalia>

<kwestia><strofa>Coś się marzy --- --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>I ja śpiący.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<didaskalia>do męża</didaskalia>

<kwestia><strofa>Podź na łóżko, zgotowione<pe><slowo_obce>zgotowione</slowo_obce> (gw.) --- przygotowane.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie --- zostanę tu w fotelu.</strofa>

<didaskalia>ku <osoba>Nosowi</osoba></didaskalia>

<strofa><begin id="b1199701538818"/><motyw id="m1199701538818">Przyjaźń</motyw>He, dobranoc, przyjacielu,/
tych prawdziwych już niewielu.<end id="e1199701538818"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197825198438"/><motyw id="m1197825198438">Pijaństwo, Pocałunek</motyw>NOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>układa się na sofie; do <osoba>Pana Młodego</osoba></didaskalia>

<kwestia><strofa>Całowałem Morawiankę<pr><slowo_obce>Całowałem Morawiankę</slowo_obce> --- zapewne cząstkowa parafraza jakiejś piosenki, może żołnierskiej (Galicja i Czechy z Morawami wchodziły w skład Austrii, łączyła ich mieszkańców często wspólna służba wojskowa).</pr>,/
a trzymałem flaszkę w łapie;/
flaszka mi się przechyliła/
i czuję, że wino kapie;/
szkoda wina; --- w tym przyczyna,/
że trzymałem flaszkę w łapie;/
chciałem wyjąć korek, a tu/
korek coraz na spód idzie;/
myślę sobie, daj go katu,/
wyciągnę korek za włos,/
za włos długi Morawianki,/
a ona poszła po szklanki;/
no, ale się jakoś stało,/
że wypiłem flaszkę całą/
i... musiałem wypić włos!/
i to mnie tak rozmarzyło,/
żem się kochać począł naraz ---/
chcę całować drugi raz/
i tutaj nowy ambaras,/
bom runął jak, jak --- jak głaz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pamiętaj na drugi raz:/
wprzód całować, potem pić.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wprzódy zmarnieć, potem żyć.<end id="e1197825198438"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A podźcie juz, niechże śpiom.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tom te rom tom, tom, tom, tom...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ostawcie ich, podźcie już.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1197825094749"/><motyw id="m1197825094749">Kondycja ludzka</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ciekawy stan takich dusz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>My jeno znamy połowę/
o sobie --- któż resztę wie --- --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1199702042373"/><motyw id="m1199702042373">Sen</motyw>Gdzie to człowiek chadza w śnie:/
straszno tam, tutaj źle;/
prawie co dzień myślę o tem:/
jak to długo może trwać --- ?<end id="e1197825094749"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na ten temat myślę co dzień;/
jak się wyśpię, powiem mowę ---/
chce mi się okrutnie spać,/
najlepiej na ten temat śpię.<end id="e1199702042373"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Całe ciało zlane potem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Trza mu suknie insze<pe><slowo_obce>insze</slowo_obce> (gw.) --- inne.</pe> wdziać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1199702381313"/><motyw id="m1199702381313">Czas, Przemijanie, Wino</motyw>Wieczność --- czy tak rozumiecie --- ?/
Nieskończoność --- hej, gdzieś, hej ---/
ty mi, panno, wina lej;/
spłyniem, inni po nas przyjdą.<end id="e1199702381313"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy oni już raz stąd wyjdą!/
Nie tłuczcie się --- ruszaj tam,/
chcę mieć spokój, chcę być sam.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1199702488425"/><motyw id="m1199702488425">Czas, Kondycja ludzka, Przemijanie</motyw>Spłyniem, inni po nas przyjdą;/
uciekajcie, kysz, a kysz ---/
<slowo_obce>après nous le déluge</slowo_obce><pr><slowo_obce>après nous le déluge</slowo_obce> (fr.) --- dosłownie: ,,po nas [choćby] potop", ,,po mojej śmierci niech się dzieje, co chce", maksyma przypisywana Ludwikowi XV (a raczej powiedziała doń tak pani de Pompadour, chcąc go pocieszyć po klęsce poniesionej pod Rossbach).</pr>.<end id="e1199702488425"/></strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Nos</osoba> zasypia na sofie, <osoba>Gospodarz</osoba> na fotelu i krzesłach i tak już śpiący obaj pozostają.</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA III</naglowek_scena>


<didaskalia><begin id="b1198673845960"/><motyw id="m1198673845960">Chłop, Muzyka, Wesele</motyw><osoba>Czepiec</osoba>, <osoba>Muzykant</osoba> we drzwiach wejściowych</didaskalia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Durny gajdusie<pr><slowo_obce>gajdus</slowo_obce> (gw.) --- tej formy nie ma w <tytul_dziela>Słowniku gwar polskich</tytul_dziela> J. Karłowicza; <slowo_obce>gajda</slowo_obce>: nicpoń, głupiec; <slowo_obce>gajdziasty</slowo_obce>: niezgrabny, ociężały.</pr>,/
piniądze tobyś chcioł brać<pr><slowo_obce>piniądze tobyś chcioł brać</slowo_obce> --- na zabawie chłopskiej po rzuceniu pieniędzy grajkom można sobie zatańczyć wedle własnej woli (np. na żądaną nutę).</pr>?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MUZYKANT</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie gawędźcie, gospodorzu,/
połóżcie się spać;/
niech se potańcują inni.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Psiekwie --- mieście grać powinni<pe><slowo_obce>mieście grać powinni</slowo_obce> (gw.) --- mnie powinniście grać (konstrukcja z przestawną końcówką czasownika).</pe>;/
to mnie kazujecie<pe><slowo_obce>kazujecie</slowo_obce> (gw.) --- każecie; przykazujecie.</pe> leżeć,/
jagem wom zesypoł<pe><slowo_obce>jagem wom zesypoł</slowo_obce> (gw.) --- jak wam zasypałem (nasypałem).</pe> piniądze. ---/
Patrzyć! --- jak wom pyski spiere<pe><slowo_obce>spiere</slowo_obce> (gw.) --- spiorę.</pe>./
Będziecie czy nie będziecie grać --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MUZYKANT</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie gawędźcie<pr><slowo_obce>gawędzić</slowo_obce> --- tu: w znaczeniu gwarowym (podkrakowskim): przeszkadzać, zawadzać.</pr>, gospodorzu,/
połóżcie się spać;/
niech se potańcują inni.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Psiekwie --- mieście grać powinni<pr><slowo_obce>mieście grać powinni</slowo_obce> --- tzn. mnie grać powinniście.</pr>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MUZYKANT</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Szóstkeście dali<pe><slowo_obce>szóstka</slowo_obce> --- potoczna nazwa monety dwudziestohalerzowej (równowartości sześciu krajcarów, które były w obiegu w Galicji do 1857 r.), ok. 1900 r. wartość nabywcza takiej sumy odpowiadała cenie litra mleka lub kilograma chleba; <slowo_obce>szóstkeście dali</slowo_obce> (gw.): konstrukcja z przestawną końcówką czasownika, inaczej: daliście szóstkę. Tadeusz Boy-Żeleński, świadek epoki, twierdzi, że autentyczny Czepiec miał za złe Wyspiańskiemu, iż kazał mu się targować o tak małą kwotę, jakiej by porządny gospodarz nie dawał muzykantom (por. <tytul_dziela>Plotka o <tytul_dziela typ="1">Weselu</tytul_dziela></tytul_dziela>).</pe>,/
juześmy wom przegrali;/
niech se potańcują inni.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Psiekwie --- mieście grać powinni.<end id="e1198673845960"/></strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA IV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Czepiec</osoba>, <osoba>Czepcowa</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>CZEPCOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dejze<pe><slowo_obce>dejze</slowo_obce> (gw.) --- dajże.</pe> pokój ---/
cóz ci ta o głupie granie;/
zastępujesz ta komu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Następ<pr><slowo_obce>następ</slowo_obce> (gw.) --- cofnij się.</pr> --- jo im sprawie lanie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPCOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pojdze<pe><slowo_obce>pojdze</slowo_obce> (gw.) --- pójdźże (konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że w wymowie gwarowej).</pe> do dom, boś ochlany.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Caf się<pr><slowo_obce>caf się</slowo_obce> (gw.) --- cofnij się.</pr>, babo --- jo pijany?/
Szuruj<pr><slowo_obce>szuruj</slowo_obce> (gw.) --- idź, wynoś się.</pr> do domu!/
Skrzypkowie, jo mom rękę silno,/
moze wicie<pe><slowo_obce>wicie</slowo_obce> (gw.) --- wiecie.</pe> --- po dobroci.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPCOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O cóz to ci --- o cóz to ci?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Następ, ja im sprawie lanie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPCOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dejze pokój.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Psie gazdonie<pr><slowo_obce>gazdoń</slowo_obce> (gw.) --- wyraz obelżywy.</pr>,</wers_cd>/
pokil<pe><slowo_obce>pokil</slowo_obce> (gw.) --- póki, dopóki.</pe> mówię po dobroci.</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA V</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Czepcowa</osoba>, <osoba>Gospodyni</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>CZEPCOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Was<pe><slowo_obce>was</slowo_obce> (gw.) --- wasz (mąż).</pe> ta śpi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Mój ta śpi.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1198674212056"/><motyw id="m1198674212056">Młodość, Wesele</motyw>CZEPCOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Telo z tym Weselem zachodu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niech sie ta pocieszom z młodu.<end id="e1198674212056"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPCOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1198674172709"/><motyw id="m1198674172709">Młodość, Starość</motyw>Juści<pe><slowo_obce>juści</slowo_obce> (gw.) --- pewnie, oczywiście.</pe>, ino tylecka<pe><slowo_obce>tylecka</slowo_obce> (gw.) --- tyle.</pe> człowieka,/
co sie nawesołuje z młodu;/
późni<pe><slowo_obce>późni</slowo_obce> (gw.) --- później.</pe> ino cięgiem<pe><slowo_obce>cięgiem</slowo_obce> (gw.) --- ciągle.</pe> narzeka:/
tego szkoda, tego szkoda...<end id="e1198674172709"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak ta, jak ta, jak sie co da.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPCOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale piknie<pe><slowo_obce>piknie</slowo_obce> (gw.) --- pięknie.</pe> sie odbywo./
<begin id="b1198674263550"/><motyw id="m1198674263550">Chłop, Mieszczanin</motyw>Ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> to miastowe państwo/
patrzy sie, patrzy, a poziwo<pe><slowo_obce>poziwo</slowo_obce> (gw.) --- poziewa.</pe>;/
widać to niewyspane cy<pe><slowo_obce>cy</slowo_obce> (gw.) --- czy.</pe> jakie;/
poziwo, a nie odydzie<pe><slowo_obce>odydzie</slowo_obce> (gw.) --- odejdzie, odjedzie.</pe>;/
widać im sie szyćko<pe><slowo_obce>szyćko</slowo_obce> (gw.) --- wszystko.</pe> udało<pe><slowo_obce>udać się komuś</slowo_obce> (dwa., gw. --- spodobać się komuś.</pe>; ---/
a naprzyjezdzało niemało.<end id="e1198674263550"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tylo ozrywki w cały bidzie<pe><slowo_obce>w cały bidzie</slowo_obce> (gw.) --- w całej biedzie.</pe>.</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA VI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Rachel</osoba>, <osoba>Poeta</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199703120009"/><motyw id="m1199703120009">Flirt, Kobieta, Literat, Poeta, Poezja, Sztuka</motyw>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach, panie, jak to piękna dla pana/
chwila --- ja panu oddana;/
a że to tak przemija/
i ani się pan coraz zbliża,/
ani ja, bo ja wciąż nieśmiała.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pani by tam stała i stała/
na tym wichrze...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A, ten pęd; a potem te głosy coraz cichsze ---/
coraz dalsze --- i ta muzyka bliska,/
i te wszystkie na sadzie zjawiska,/
którem ja widziała ---/
a że to tak przemija;/
że my się rozejdziemy/
że się wzajem zapomniemy,/
to jest, pan mnie zapomni,/
i jak się Rachel oprzytomni,/
to będzie marzyć/
i może będzie smutna.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To będzie pani kontenta<pe><slowo_obce>kontent</slowo_obce> (daw.) --- zadowolony.</pe>,/
że myśl tak upornie<pe><slowo_obce>upornie</slowo_obce> --- uporczywie.</pe> zajęta/
smutkiem --- a Smutek to Piękno.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A jak struny sie jakie rozpękną/
i zacznie grać ten żal.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wtedy pani weźmie szal/
i przystanie jak Polymnia w ogrodzie<pr><slowo_obce>Polymnia</slowo_obce> a. <slowo_obce>Polihymnia</slowo_obce> --- Muza poezji lirycznej i muzyki, wynalazczyni liry. Przedstawiano ją w pozie pełnej zadumy, często okrytą welonem. Jest rysunek Wyspiańskiego tak właśnie przedstawiający Polihymnię (z 1897 r.).</pr>,/
i pomyśli --- --- jaki krój jest w modzie,/
jak się ubrać, mając pójść na bal/
lub do koncertowych sal,/
a tam --- to się spotkamy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>No a cóż ten serdeczny żal/
i ta na moim czole chmura --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A od czegóż jest literatura ?/
to wejdzie w sztukę;/
w jakiejkolwiek formie, ale wejdzie:/
czy jako sonet, czy liryka,/
czy feleton powieści<pr><slowo_obce>feleton powieści</slowo_obce> --- felieton, tu: powieść drukowana w odcinkach w gazecie (fr.: <slowo_obce>roman feuilleton</slowo_obce>).</pr>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RACHEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>A moja muzyka</wers_cd>/
serca --- prawie miłość do pana/
najszczersza --- --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ta będzie najszczerzej oddana,/
co do wiersza<pe><slowo_obce>wiersz</slowo_obce> --- tu: wers.</pe>.<end id="e1199703120009"/></strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA VII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Haneczka</osoba>, <osoba>Pan Młody</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199703510660"/><motyw id="m1199703510660">Chłop, Kłamstwo, Kobieta, Poeta, Szlachcic</motyw>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dziękuję ci, panie bratku,/
tak mi dobrze było tańcować.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dobrze, kwiatku?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakem sie zaczęła kręcić/ 
tak w kółeczko, tak w kółeczko,/
takem i chciała pocałować/
drużbę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dziecko?!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1199703315241"/><motyw id="m1199703315241">Pocałunek, Poeta</motyw>No a wy, to sie całujecie/
nie jak dzieci.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>My jako poeci,/
to nam, to niby uchodzi,/
to się inaczej rozumie.<end id="e1199703315241"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ja to w sobie zatłumię?/
<begin id="b1199703437475"/><motyw id="m1199703437475">Pocałunek</motyw>Niechże przecie sie wyszumię/
w czułości dla tych Krakusów.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wszystko dobrze, prócz całusów</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Całus nie jest żadną stratą.<end id="e1199703437475"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Drużbowie za głupi na to.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To tak mówisz na ostatku!<end id="e1199703510660"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie trza, kwiatku!</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA VIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba>, <osoba>Maryna</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199703735772"/><motyw id="m1199703735772">Poeta, Poezja</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Coraz piękniej --- pani sama.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pięknieję w tej samotności;/
pan już, widzę, przypiął skrzydła,/
pan już upoetyzował chwilę/
i dom cały, wesele i gości.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak --- już wszelakie straszydła,/
cały raj fantastyczności/
zimaginowałem żywy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>No i stał się pan szczęśliwy,/
miarkując talentu tyle;/
a my co --- my nie poeci; ---/
czy nie uważa pan, że nad nas leci/
jakaś kaskada czułości,/
że się nam na oczach świeci,/
jakbyśmy już coś widzieli --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Może, to może być,/
że staliście się anieli<pe><slowo_obce>że staliście się anieli</slowo_obce> --- nawiązanie do słów z wiersza J. Słowackiego o sile fatalnej jego poezji, która działać będzie: ,,aż was, zjadacze chleba w aniołów przerobi" (por. <tytul_dziela>Testament mój</tytul_dziela>). Wyspiański podejmuje dyskusję z romantyzmem, z uwznioślonym wizerunkiem Polski, Polaków i polskości wykreowanym przez poezję romantyczną. Nadała ona naszemu patriotyzmowi ton trudny do utrzymania; nie wiadomo, co z tym projektowanym patriotycznym ,,anielstwem" począć, jak mówi Maryna, czyli nie ma sposobu, by je wykorzystać w codziennym życiu i działaniu.</pe>/
przez tę noc nieprzespaną,/
przetańczoną, przegraną/
a dalej co --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Myślę właśnie,</wers_cd>/
co dalej z anielstwem począć ---/
że do wozu się koniki zaprzągnie,/
my siądziemy --- lokaj trzaśnie/
z bicza --- i wszystko...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak z bicza trzask zgaśnie.<end id="e1199703735772"/></wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>No ale któż/
ten ton tak wysoki uciągnie??/
<begin id="b1198675155843"/><motyw id="m1198675155843">Chłop, Patriota</motyw>Tam poza mną, jak stałam/
przy skrzypku --- wysłuchałam:/
mówili o Polsce chłopi/
i mówili wcale rozsądnie i szczerze:/
że tego, tamtego trzeba bić,/
że się nie trzeba dać, że trzeba jakoś żyć,/
że dłużej tak nie może trwać,/
i, wie pan --- jakoś temu wierzę,/
że to było rozsądnie i szczerze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Że jakby przyszło do czego...<end id="e1198675155843"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Kiedy!?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bo po co się to ciągle skarżyć biedy:/
po co myśleć.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Rzeczywiście, po co ---</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A za popędem idąc...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak kto! ---</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oni i my --- my i oni,/
na wyścigi --- kto kogo przegoni!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A pan na Pegazie na chmurze./
Mnie się zdaje --- że coś jest...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tam?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tam --- tu! --- w całej polskiej naturze/
przemiana.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Obserwacja?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja wróżę.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1198675034008"/><motyw id="m1198675034008">Poeta, Błądzenie, Szaleństwo, Łzy</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach, wierzę pani, i ja też przemieniony,/
a jeszcze sobie nie wierzę/
i choć wszystko pani mówię szczerze,/
to przed sobą prawdę własną kryję/
i we mgle jakowejś żyję./
Tyle się podłości i głupoty/
koło mnie wlokło jak psów,/
czepiało się moich rąk,/
czepiało się moich nóg;/
z tylum już zawracał<pe><slowo_obce>z tylum (...) zawracał</slowo_obce> --- z tylu zawracałem (konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika).</pe> dróg/
dla mgieł, dla nocy, ciemności!/
Oszaleć --- bo wszędy<pe><slowo_obce>wszędy</slowo_obce> (daw.) --- wszędzie.</pe> czuję/
ten ustrój poetyczności/
i wszystko we mnie tańcuje:/
mgły i smutek, i podłości ---/
i na skrzydłach mi cięży/
ciężar jakby cudzych łez:/
ktoś płacze/
i łzy się do mojej duszy/
czepiły --- skrzydeł nie ruszy/
mój Duch, bo spętany./
Słyszałem, jakby gdzieś nad nami/
w górze, czy u stropów, czy chmur,/
ktoś rzewnymi płakał łzami.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co panu jest, co panu jest,/
niech pan idzie ochłonąć na dworze,/
na wichrze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tam! tam gorze</wers_cd>/
jeszcze więcej --- tam mnie porywa/
ten sad, gdzie drzewa ogromnieją/
i ponurość się rodzi straszliwa/
z krzewów i pni, i liści --- co rdzewieją/
w ciemni, jak majaki/
spokojnych Słowiańskich Bogów.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>--- A, prawda się jak oliwa/
zbiera; --- cóż to pana boli?/
myśl --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1533576741542-3871952249"/><motyw id="m1533576741542-3871952249">Poeta, Konflikt wewnętrzny, Cierpienie</motyw>Ta myśl mnie boli: ---</wers_cd>/
jest ktoś, co mnie wiąże do roli,/
i ktoś, co mnie od roli odrywa;/
jest ktoś, co mi skrzydła rozwija,/
i ktoś, co mi skrzydła pęta;/
jest ktoś, co mi oczy zakrywa,/
i ktoś, co światło ciska;/
jest jakaś ręka święta/
i jest dłoń inna, przeklęta;/
jest Szczęście, co się ze mną mija,/
i Nieszczęście, które mnie tuli.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Że to pan wszystko tak pamięta,/
że pan tym wszystkim tak się czuli.<end id="e1198675034008"/><end id="e1533576741542-3871952249"/></strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA IX</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Czepiec</osoba>, <osoba>Kuba</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pódzies, smyku! pódzies, zdybiu<pr><slowo_obce>zdyb</slowo_obce> (gw.) --- znajda.</pr>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dejciez<pe><slowo_obce>dejciez</slowo_obce> (gw.) --- dajecież.</pe> pokój, panie wójcie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie kręć się tu pod nogami,/
tu starszeństwo ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> sami.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A jo<pe><slowo_obce>jo</slowo_obce> (gw.) --- ja.</pe> coś wim<pe><slowo_obce>wim</slowo_obce> (gw.) --- wiem.</pe> i pedziołbym<pe><slowo_obce>pedziołbym</slowo_obce> (gw.) --- powiedziałbym.</pe>,/
żebyście się nie ciskali.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co...?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wy macie pójść kajś<pe><slowo_obce>kajś</slowo_obce> (gw.) --- gdzieś.</pe> z nim.</wers_cd></strofa>

<didaskalia>tu wskazuje <osoba>Gospodarza</osoba></didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<didaskalia>wskazując</didaskalia>

<kwestia><strofa>Z tym...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wskazując</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Co śpi.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ka<pe><slowo_obce>ka</slowo_obce> (gw.) --- gdzie.</pe>?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na Moskali!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co, ja z nim, z tym, co śpi --- --- ?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cyt, jemu sie cosik śni;/
był u niego jakiś pon<pe><slowo_obce>pon</slowo_obce> (gw.) --- pan.</pe>,/
bary mioł<pe><slowo_obce>mioł</slowo_obce> (gw.) --- miał.</pe> jak chlebny piec<pe><slowo_obce>chlebny piec</slowo_obce> --- piec chlebowy (służący do wypieku chleba).</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakiś bardzo znakomity pon,/
jeźli<pe><slowo_obce>jeźli</slowo_obce> (gw.) --- jeśli.</pe> bary mioł jak piec.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zajechał konno w podwórze,/
a potem, jak se pogadali/
z tym, co śpi --- pon Jaśka wzion<pe><slowo_obce>wzion</slowo_obce> (gw.) --- wziął.</pe>;/
Jasiek zaraz konia spion<pe><slowo_obce>spion</slowo_obce> (gw.) --- spiął (tu: ściągnął wodze uprzęży konnej, ew. spiął strzemionami ponaglając do biegu).</pe>/
i zakrzyknął: bić Moskali!/
Myśmy dwa ze Staskiem stali./
Jesce<pe><slowo_obce>jesce</slowo_obce> (gw.) --- jeszcze.</pe> wam i to powtórzę,/
jak oni tu sie zgodali...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ten pon --- --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Gość z Ukrainy,</wers_cd>/
jakiś okropnie bogaty,/
straśnie<pe><slowo_obce>straśnie</slowo_obce> (gw.) --- strasznie.</pe> polskie robił miny.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Stary --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pono setne laty. ---</wers_cd>/
Mówili o jakisi rzezi, krwi ---/
że trza objezdzywać dwory;/
pon był do szyćkiego<pe><slowo_obce>szyćkiego</slowo_obce> (gw.) --- wszystkiego.</pe> skory,/
tak się prędziuśko zmówili,/
że jak stary już skońcyli,/
tośmy ledwo odskocyli/
ze Staskiem ode drzwi/
i niby to, ze trzymomy siwka.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199705920043"/><motyw id="m1199705920043">Koń</motyw>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Koń był siwy --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak śnig, mliko<pe><slowo_obce>śnig, mliko</slowo_obce> (gw.) --- śnieg, mleko.</pe>,</wers_cd>/
a czaprak pozłocisty.<end id="e1199705920043"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy to nie jakosi podrywka,/
czy Czart może ze mnie drwi?/
Kto go więcej widzioł?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nik<pe><slowo_obce>nik</slowo_obce> (gw.) --- nikt.</pe>.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Staszek: bajok<pr><slowo_obce>bajok</slowo_obce> (gw.) --- bajarz, łgarz.</pr>, a ty: śpik<pr><slowo_obce>śpik</slowo_obce> (gw.) --- malec; [śpioch; red. WL].</pr>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1199706046574"/><motyw id="m1199706046574">Koń, Szczęście</motyw>Nie wierzycie? --- jest podkowa,/
bo koń złotem był podkuty;/
oddarła sie i jo naloz<pe><slowo_obce>jo naloz</slowo_obce> (gw.) --- ja znalazłem.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdzie jest?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>A oddałem zaroz,</wers_cd>/
a matuś schowali do skrzynie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Schowali podkowę do skrzyni --- ?/
nikomu nie pokazali;/
jak na dobrom gospodynie./
dobrze --- to sie nawet chwali./
Ale Szczęście!<end id="e1199706046574"/> --- Jo już wim,/
trza, żebyśmy poszli z nim./
Słuchaj, Kuba, pódź ty ze mną,/
bo jest ciemno./
Bedzies świciuł<pe><slowo_obce>bedzies świciuł</slowo_obce> (gw.) --- będziesz świecił.</pe>, zbierema się<pe><slowo_obce>zbierema się</slowo_obce> (gw.) --- zbierzemy się.</pe>!</strofa>

<didaskalia>z gestem w stronę <osoba>Gospodarza</osoba></didaskalia>

<strofa>Czekajcie! Rozmówiewa sie<pe><slowo_obce>rozmówiewa sie</slowo_obce> (gw.) --- rozmówcie się; porozmawiajcie, umówcie się.</pe>!</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA X</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Czepiec</osoba>, <osoba>Dziad</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<didaskalia>nastąpił we drzwiach na wchodzącego</didaskalia>

<kwestia><strofa>A cóżeś za...!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Panie wójcie!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ni mocie ka<pe><slowo_obce>ni mocie ka</slowo_obce> (gw.) --- nie macie gdzie.</pe>? W drodze stójcie?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A strzeżcie sie --- zmiłujcie sie ---/
tak sie rozpytujom chłopy,/
jakby się co miało dziać:/
chcom sie do żelastwa brać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Stanie sie, co ma sie stać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jasiek cosi po wsi gonił/
konno --- w okna wszystkim dzwonił.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy ja spał, gdziem ja był!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIAD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wyście, panie wójcie, pił.</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Czepiec</osoba>, <osoba>Gospodyni</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mój ta śpi...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wasz ta śpi...</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tyla sie naciskoł, szumioł,/
zwymyśloł het dookoła.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mówił co i ciekawego?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A kto by ta co rozumioł?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To może co będzie --- hę?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tylo z tego, co z niczego;/
kajś sie zbiroł, kajś sie broł<pe><slowo_obce>kajś sie zbiroł, kajś sie broł</slowo_obce> (gw.) --- gdzieś się zbierał, gdzieś się brał (wybierał).</pe>,/
moze by był kogo proł.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Moze by nie było źle?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Moze byście chcieli ś nim/
konno lecieć?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Konno, gdzie --- !?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jo to wim<pe><slowo_obce>jo to wim</slowo_obce> (gw.) --- (czy) ja to wiem.</pe>?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A mówił tyz<pe><slowo_obce>tyz</slowo_obce> (gw.) --- też.</pe> więcy<pe><slowo_obce>więcy</slowo_obce> (gw.) --- więcej.</pe> co?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jo to wim?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kto jak kto --- ale jo!</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Radczyni</osoba>, <osoba>Dziennikarz</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1199708415164"/><motyw id="m1199708415164">Praca</motyw>Panowie macie tak wiele/
absorbującej pracy --- a Wesele/
zwabiło pana.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Rad jestem</wers_cd>/
od głupstwa oderwać się chwilę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pańska praca: rzecz serio,/
a pan takim przekreśla ją gestem,/
tak ją wspomina niemile,/
tę rzecz serio.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1199708464042"/><motyw id="m1199708464042">Prawda</motyw>Rzeczy serio nie ma;</wers_cd>/
wszystko jest prowizoryczne:/
przekonania, opinie, twierdzenia.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jednak Prawda --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nawet Prawdy cienia!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To tak zależy od człowieka:/
ale gdy pan sam ucieka/
z posterunku --- ---?<end id="e1199708464042"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pani, to akcyza<pr><slowo_obce>akcyza</slowo_obce> --- cło na rogatkach miejskich, tu przenośnie: zajęcie uciążliwe.</pr>:</wers_cd>/
,,Placówka"<pr><slowo_obce>Placówka</slowo_obce> --- zapewne od tytułu powieści Prusa w znaczeniu ważnego stanowiska, służby; tu w intencji ironicznej.</pr> --- imaginacja;/
Danaid<pr><slowo_obce>Danaidy</slowo_obce> (mit. gr.) --- córki Danaosa skazane na czerpanie wody sitem, zatem na pracę daremną i bez sensu.</pr> zbyteczne trudy.<end id="e1199708415164"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1533577888893-3780776111"/><motyw id="m1533577888893-3780776111">Obyczaje, Zabawa, Pozycja społeczna, Literat</motyw>--- --- A to pan bywa wiele --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIENNIKARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak z nudy.</wers_cd>/
Człowiek się tak w młyn zamiele,/
że bywam, i bywam wiele;/
wist<pr><slowo_obce>wist</slowo_obce> --- gra w karty.</pr>, partyjka, kolacyjka,/
bliscy, dalsi przyjaciele./
Z biegiem lat, z biegiem dni/
ten umarł, tamtego brak;/
człowiek sobie marzy, śni,/
a z nudów przywdziewa frak ---<end id="e1533577888893-3780776111"/>/
przyjechałem na wesele/
i choć mi niejedno wspak,/
jakoś, jakoś dobrze mi.</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Radczyni</osoba>, <osoba>Panna Młoda</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1199708601114"/><motyw id="m1199708601114">Małżeństwo, Pozycja społeczna, Słowo</motyw>No, moja ty urocza panno młoda,/
jakże wy sobie będziecie żyli?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A tak-ta, tak-ta, co jo wim,/
jescem sie nie zgodała ś nim<pe><slowo_obce>co jo wim, jescem sie nie zgodała ś nim</slowo_obce> (gw.) --- co ja wiem, jeszcze się z nim nie rozmówiłam (umówiłam, dogadałam).</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADCZYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja wiem, że twoja uroda/
niejedną trudność przesili,/
żeś sobie młoda;/
no, ale o czym wy będziecie mówili,/
jak tak nadejdzie wieczór długi:/
mówić się nie chce, trza przesiedzieć;/
on wykształcony, ty bez szkół ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Po cóz by, prose pani, godoł,/
jakby mi nie mioł nic powiedzieć,/
po cóż by sobie gębę psuł?<end id="e1199708601114"/></strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XIV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Panna Młoda</osoba>, <osoba>Marysia</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cieszę się, a myślę sobie,/
że ci będzie, siostro, żal.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czego żal?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakeś do pola ganiała/
krasą<pr><slowo_obce>krasa</slowo_obce> (gw.) --- krowa maści czerwono-białej lub czarno-białej.</pr> i siemieniatke<pr><slowo_obce>siemieniatka</slowo_obce> (gw.) --- krowa maści siemieniatej (<slowo_obce>siemieniaty</slowo_obce>: pstry, w cętki lub brunatny, raczej używa się w odniesieniu do kur: <slowo_obce>siemieniatka</slowo_obce> to kura pstra).</pr>;/
jageś jesce była<pe><slowo_obce>jageś jesce była</slowo_obce> (gw.) --- jak jeszcze byłaś (konstrukcja z przestawną końcówką czasownika).</pe> mała/
i ty, i Hanusia, i ja,/
byłyśmy razem doma,/
że ci sie zacnie<pe><slowo_obce>zacnie</slowo_obce> a. <slowo_obce>zacni</slowo_obce> (gw.) --- zatęskni.</pe> bez stajnie;/
żeś kole niej wyrosła zwycajnie/
i bez cały ty wsioski roboty<pe><slowo_obce>bez cały ty wsioski roboty</slowo_obce> (gw.) --- bez całej tej wiejskiej roboty.</pe>,/
bez tego harowanio;/
że jak ty bedzies panią,/
cieszę sie, a myślę sobie,/
że ci będzie, siostro, żal.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czego żal --- ---?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Że ci sie będzie cnieło<pe><slowo_obce>cnieło</slowo_obce> --- cniło, tęskniło.</pe>/
bez tatusia, bez nos,/
bez tych płotów, bez ogroda;/
że choć sie chłopem uciesys,/
jesce tu płacząca przylecis,/
bo tutok<pe><slowo_obce>tutok</slowo_obce> (gw.) --- tutaj.</pe> duszę mos<pe><slowo_obce>mos</slowo_obce> (gw.) --- masz.</pe>,/
bo tu sie serce przyjęło,/
a tam ci będzie samotno/
i bez to<pe><slowo_obce>bez to</slowo_obce> (gw.) --- przez to.</pe> ci będzie markotno,/
i bez to ci będzie żal.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mało szkoda, krótki żal.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A teraz ty sobie chwal,/
rumień się teraz i pal;/
ale tutok dusza sie ostanie/
i tutok twoje kochanie,/
a tam ci będzie samotno/
i bez to ci będzie markotno,/
i bez to ci będzie żal.</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Marysia</osoba>, <osoba>Ojciec</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1198677126847"/><motyw id="m1198677126847">Córka, Ojciec, Małżeństwo, Wesele.</motyw>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tatuś sie Weselem cieszą...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niech sie bawią, niech sie weselą;/
tela tego, co te parę dni ---/
a potem, jak sie pobierą,/
to już mnie do nich nic,/
niech se ta na swoich żarnach mielą,/
jako chcą --- nie moje prawo.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale tatuś nam pomogą z tą sprawą/
grontów --- do tej upłaty --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jo patrzę swego --- jo niebogaty;/
posłaś<pe><slowo_obce>posłaś</slowo_obce> (gw.) --- poszłaś (tu: za mąż).</pe>, toś posła;/
cy tam za tego, cy za insego:/
telo, co byś sie wyniosła<pe><slowo_obce>telo, co byś sie wyniosła</slowo_obce> (gw.) --- tak jakbyś się wyniosła.</pe>/
na tamten świat.<end id="e1198677126847"/></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1198677328077"/><motyw id="m1198677328077">Wspomnienia, Zaręczyny, Śmierć, Mąż</motyw>Może byście byli więcej rad,/
żebym za pana sie wydała,/
jak mię to przed laty chcioł<pe><slowo_obce>chcioł</slowo_obce> (gw.) --- chciał.</pe> --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ten, co umarł; --- ostał swat,/
boś sie przez Wojtka swatała,/
i swat ciebie wzioł.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ja swata pokochała,/
a dzisiok<pe><slowo_obce>dzisiok</slowo_obce> (gw.) --- dzisiaj.</pe>, jak sie Jaga wydała<pe><slowo_obce>wydać się</slowo_obce> --- wyjść za mąż.</pe>/
i ja sobie moje przypomniała/
o tym zmarłym przyjacielu,/
jakem sie to ś nim<pe><slowo_obce>ś nim</slowo_obce> (gw.) --- z nim.</pe> poznała/
na Hanusinym weselu ---/
zrobiło mi sie markotno,/
nie wiem czego ---/
przecie wolałam mego ---/
chyba, że onemu samotno.<end id="e1198677328077"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ka<pe><slowo_obce>ka</slowo_obce> (gw.) --- gdzie.</pe> twój mąż?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Już legnoł<pe><slowo_obce>legnoł</slowo_obce> (gw.) --- położył się.</pe>, śpi,</wers_cd>/
zmęcony --- a kazał mi tu być,/
tom przyszła --- a nie wiem, po co;/
nic tu dla mnie, a tu ide,/
że tu tańczą --- jak przed laty:/
kiedy do mnie przyszły swaty/
i od chłopa, i od pana,/
a ja byłam zakochana.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Idze<pe><slowo_obce>idze</slowo_obce> (gw.) --- idźże (konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że w wymowie gwarowej).</pe> ku nim.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1533579029779-1830753349"/><motyw id="m1533579029779-1830753349">Łzy</motyw>Ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> patrze:</wers_cd>/
jak te druhny coraz bladsze/
z umęcenia<pe><slowo_obce>z umęcenia</slowo_obce> (gw.) --- ze zmęczenia.</pe>, a kręcom sie,/
nie ustanom, radujom sie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potańcuj se.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ino patrzę...</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OJCIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Płaczesz --- --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARYSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak się w oczach mgli,</wers_cd>/
wszystko widzę coraz bladsze.<end id="e1533579029779-1830753349"/></strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XVI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba>, <osoba>Panna Młoda</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Panna młoda --- ze snu, z nocy?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A sen to miałam,/
choć nie spałam,/
ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> w taki<pe><slowo_obce>w taki</slowo_obce> (gw.) --- w takiej.</pe> ległam niemocy...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Od miłości panna młoda osłabła.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---<uwaga>jw. powinien być zastępnik wersu</uwaga>/
<begin id="b1198677789901"/><motyw id="m1198677789901">Marzenie, Pieniądz, Poeta</motyw>We złotej ogromnej karocy/
napotkałam na śnie diabła;/
takie mi sie głupstwo śniło,/
tak sie ta pletło, baiło.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I od razu diabeł jak z procy,/
i od razu kareta złota?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A tak-ta na śnie, nie dziwota,/
że sie jakie byle co zwidzi;/
niech ino pon nie szydzi,/
bo pon, to po dniu zdziwuje,/
jesce<pe><slowo_obce>jesce</slowo_obce> (gw.) --- jeszcze.</pe> wsady<pe><slowo_obce>wsady</slowo_obce> (gw.) --- wszędzie.</pe> rozgaduje,/
jakby cejco<pr><slowo_obce>jakby cejco</slowo_obce> (gw.) --- jakby coś ważnego.</pr> --- choć ni ma co.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Są tacy, co za to płacą;/
że z jednego takiego bajania/
można sobie powóz sprawić/
i zestrojonego diabła,/
i ogromnie wielu gapiów zabawić.<end id="e1198677789901"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1198677863507"/><motyw id="m1198677863507">Ojczyzna, Polak, Sen</motyw>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Od tańcenia takem osłabła.../
Śniło mi się, że siadam do karety,/
a oczy mi sie kleją --- o rety. ---/
Śniło mi sie, że siedzę w karecie/
i pytam sie, bo mnie wiezą przez lasy,/
przez jakiesi murowane miasta/
,,a gdzież mnie, biesy, wieziecie?"/
a oni mówią: ,,do Polski" ---/
A kaz<pe><slowo_obce>kaz</slowo_obce> (gw.) --- gdzież.</pe> tyz<pe><slowo_obce>tyz</slowo_obce> (gw.) --- też.</pe> ta Polska, a kaz ta?/
Pon wiedzą?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Po całym świecie</wers_cd>/
możesz szukać Polski, panno młoda,/
i nigdzie jej nie najdziecie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To może i szukać szkoda.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A jest jedna mała klatka ---/
o, niech tak Jagusia przymknie/
rękę pod pierś.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>To zakładka</wers_cd>/
gorseta, zeszyta trochę przyciaśnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>--- --- --- A tam puka?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I cóz za tako nauka?/
Serce --- ! --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>A to Polska właśnie.<end id="e1198677863507"/></wers_cd></strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XVII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba>, <osoba>Pan Młody</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Takie zimno bardzo rano;/
noc tę dzisiaj nieprzespaną/
zapamiętam długie czasy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zapewne, noc to poślubna,/
ta jest zawsze siłopróbna.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Trochę to, co inne jeszcze./
Ujęły mnie jakieś kleszcze/
przestrachu, ogromne grozy./
Uląkłem się nagle prozy,/
jaka jest we fantastycznym świecie:/
że to, co jest tu przed nami żywe,/
tak się nagle wiatrem zmiecie;/
że my próżno wyciągamy ręce/
do widziadeł --- bo to są widziadła,/
i tak mi fantazja zbladła,/
bo już się była układła/
do snu we widziadeł lesie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A mnie to znowu teraz niesie/
ten wicher z nocy./
Określiłbym to tak, że dusza pnie się/
po skale stromej w górę/
i wie --- wie, że stanie tam!/
Taka pewność sił, tę teraz mam!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I to wszystko na żart --- --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ot tak, jak leci czart/
po nocy --- nie zeszła jeszcze noc.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199709297523"/><motyw id="m1199709297523">Arkadia, Sielanka, Wieś</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A trafiaj ty orły z proc,/
ja wolę gaik spokojny,/
sad cichy, woniami upojny:/
żeby mi się kwieciły jabłonie/
i mlecze w puchów koronie,/
i trawa schodziła zielona,/
kręciła się przy mnie żona,/
żebym miał kąt z bożej łaski,/
maleńki, jak te obrazki,/
co maluje Stanisławski<pr><slowo_obce>Stanisławski, Jan</slowo_obce> (1860--1907) --- objąwszy katedrę pejzażu w krakowskiej ASP, wprowadził metodę studiów plenerowych. Jeden to z najwybitniejszych przedstawicieli impresjonizmu w malarstwie polskim. Malował małe pejzaże liryczne, głównie o motywach ukraińskich (stamtąd pochodził) i podkrakowskich, znakomicie oddając nastrój. Zresztą słowa Pana Młodego świetnie charakteryzują jego ,,obrazki".</pr>/
z jabłoniami i z bodiakiem/
we złotawem słońcu takiem.../
żeby mi tam było cicho, spokojnie,/
a jeśli gwarno i rojnie,/
to od brzęczących pszczół, błyszczących much.<end id="e1199709297523"/>/
.  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .<uwaga>jw. powinien być zamiennik wersu</uwaga></strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XVIII</naglowek_scena>


<didaskalia>Poprzedni, <osoba>Czepiec</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1533581620925-808143325"/><motyw id="m1533581620925-808143325">Chłop, Pan, Szlachcic, Walka, Przywódca</motyw>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<didaskalia>w kożuchu, z wielką kosą w ręku</didaskalia>

<kwestia><strofa>A moi panowie tu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Kosa!</wers_cd>/
Jaka piękna.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>A bo nastawiona.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Prawda, ostro najeżona,/
jak do bicia --- cóż to będzie z tego?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ano nastawiona do użycia,/
ale to wy, panowie, nie wicie,/
jak widzę --- co sie gotuje.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż to Czepiec mówią --- czy do brata/
jaka sprawa?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ano właśnie: Sprawa.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Rzecz ciekawa ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Rzecz ciekawa,</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóżeście to niby mieli,/
żeście tak nagle wlecieli --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ej, pon jakby ślepy, ślepiec;/
nie do panam szedł.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>No, Czepiec;</wers_cd>/
brat drzymie, budzić nie trzeba;/
czy co ważne --- --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ważno kosa.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jeśli potrzebował do obrazu/
kosy --- postawcie ją w kącie ---/
jak się zbudzi...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Aha, bratku, mom cie.</wers_cd>/
Juz sie obrazy skońcyły;/
panom ino obrazy, płótna.<end id="e1533581620925-808143325"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Coś dziś u Czepca mina butna.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pańska ta za rezolutna;/
pon sie na mnie skrzywiom, jak rzekę,/
że my sie nie rozumiewa<pe><slowo_obce>my sie nie rozumiewa</slowo_obce> (gw.) --- my się nie rozumiemy.</pe>/
i na nic rozmowa nasa.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>No pewnie, my do Sasa, wy do lasa.</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XIX</naglowek_scena>


<didaskalia>Poprzedni, <osoba>Gospodarz</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<didaskalia>podszedł ku śpiącemu i szarpie go za ramię</didaskalia>

<kwestia><strofa>Hej, hej, panie --- --- --- !/
Cóz to pon śpią, trzeba wstać,/
trzeba się do czego brać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>rozbudzony, z fotelu i z krzeseł, na których leży</didaskalia>

<kwestia><strofa>Cóż --- wyście tu --- któż hałasi!?/
Gdzież Hanusia? Hanuś!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<didaskalia>przywierając drzwi do izby</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Cicho,</wers_cd>/
nie potrza jej tu do rzeczy,/
co chcę panu powiadać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199710640600"/><motyw id="m1199710640600">Chłop, Przywódca, Szlachcic, Sen, Czyn</motyw>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż mi kum do ucha skrzeczy,/
o czym? --- cóż z tą kosą, po co?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A tam ludzie sie szamocą/
we wsi --- tam sie garną, kupią;/
może idą już --- pon śpią!!/
Zaspane ślipia.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co ty mnie tu --- co wy, co to?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A spieszy mi sie z robotą,/
juzem sie wycniół<pe><slowo_obce>wycniół sie</slowo_obce> (gw.) --- przecknął, obudził się.</pe> ze spania/
i jestem gotów, i czekam/
dalszego rozkazowania,/
a pon sie nie wycniół i śpi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A wam co się z kosą śni --- --- ?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mnie sie nie śni, wstawaj pon;/
boć kum pono rozkaz wzion/
jakiś ważny, najważniejszy,/
i papiry, czy tam co.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja, papiery, rozkaz, czyj?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Myjze sie pon prędzej, myj ---/
niech po próżności nie stoję,/
bo mi próżno mitręga<pe><slowo_obce>mitręga</slowo_obce> (daw., gw.) --- znój, trud.</pe> i wstyd./
Pon mają pójść razem z chłopami,/
a chłopi tu wsioscy<pe><slowo_obce>wsioscy</slowo_obce> (gw.) --- wiejscy; ze wsi.</pe> już som/
gotowi --- i stoją tam!/
Zbierają się kole studnie z gościeńca/
i przywalą się tu do dziedzieńca,/
jak się poszarzeje świt.<end id="e1199710640600"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zachodzę, zachodzę w głowę...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tam w Krakowie już wszystko gotowe.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Coście, kumie, coście, chłopie,/
zbajczyli<pr><slowo_obce>zbajczyć</slowo_obce> --- wymyślić coś nierzeczywistego.</pr> przez długą noc? ---/
Ja z Wami?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wy z nami!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A wy wszyscy z kosami...?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak się patrzy, ostrzem tak.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakiś znak?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>--- --- Jakiś znak?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199711228222"/><motyw id="m1199711228222">Chłop, Szlachcic</motyw>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zbierajcie się, póki czas,/
byśwa byli<pe><slowo_obce>byśwa byli</slowo_obce> (gw.) --- byście byli.</pe> radzi z was,/
a nie stójcie jak te ćmy/
albo kpy;/
co kto ma, do ręki brać,/
na podwórze wyjść i stać;/
tam już ludzie som,/
co sie sami rwiom:/
chłopi, tak! A chłopi, tak!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>--- Jakiś znak.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jakiś znak!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Panowie, jakeście som,/
jeźli nie pójdziecie z nami,/
to my na was --- i z kosami!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wy, a jako --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wiecież, kto my!?</wers_cd>/
Co wy o nas wiecie --- nic.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O, pon, widno, niewidomy;/
widać, że nie znacie nas.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Widzę, żeście krwi łakomy;/
jeno że na krew nie czas.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hej, pan młody, hej, pan młody,/
wyszczezyły<pr><slowo_obce>wyszczezyły [mu] się</slowo_obce> --- znaczenie wyrazu być może w związku z wyr. ,,wyszczerzać się", śmiać się.</pr> mu się gody,/
to mu ino w myśli wczas<pe><slowo_obce>wczas</slowo_obce> (daw., gw.) --- odpoczynek.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A! wstydzę się waszych słów,/
choć mi radość z waszych lic.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wyście bo to żarnych<pr><slowo_obce>żarny</slowo_obce> --- rozżarzony, palący się, jarzący.</pr> świc/
rozpalili z naszych lic./
Panie, a cy pon pamięta,/
jak pon szeptoł nieraz w noc,/
co mówiła Panna Święta,/
jako w nas jest wielga<pe><slowo_obce>wielga</slowo_obce> (gw.) --- wielka.</pe> moc,/
jako że moc jest zaklęta,/
że sie kiedyś opamięta.../
Wyście to pożarnych świc/
rozpalili z naszych lic.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A wy zaraz w rękę nóż.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A cóż czekać, cy jo tchórz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kumie, miarkujcie się w słowie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A kiej słucho, niech sie dowie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gębą toście bardzo harny<pr><slowo_obce>harny</slowo_obce> (gw.) --- dumny, zuchwały.</pr>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kręć pon ino próżne żarny<pe><slowo_obce>żarny</slowo_obce> --- żarna; kamienie do ucierania ziaren na mąkę.</pe>,/
poezyje, wirse, książki,/
podobajom ci sie wstążki,/
stroisz sie w te karazyje<pe><slowo_obce>karazyje</slowo_obce> --- karazja, grube wełniane sukno, z którego szyto chłopskie sukmany, jak również odzież żołnierską.</pe>,/
a jak trza sie mirzać<pr><slowo_obce>mirzać się</slowo_obce> --- znaczenie wyrazu niejasne, zapewne: wykazać się, wziąć się do czegoś realnego [względnie: mierzyć się; red. WL].</pr> z czego,/
to pon w sobie szyćko skryje.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A przecież się nic nie dzieje.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A toć przecie wciąż mówicie,/
jeśli rozumiem co z tego;/
ponoć nawet pierwsi wicie:/
to rzecz wielka?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jaka?!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199789339003"/><motyw id="m1199789339003">Konflikt, Marzenie, Poezja, Sen</motyw>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dnieje<pe><slowo_obce>Dnieje</slowo_obce> (...) --- dialog zawiera krytykę konserwatywnych koncepcji politycznych dotyczących relacji między polskim ludem a szlachtą, poruszanych m.in. w <tytul_dziela>Psalmach przyszłości</tytul_dziela> i <tytul_dziela>Przedświcie</tytul_dziela>, gdzie Krasiński, starając się ukoić lęk przed możliwą rzezią szlachty, rewolucją chłopską i w związku z tym rozbratem wewnątrz narodu, postulował ścisły sojusz między tymi dwoma stanami (,,Jeden tylko, jeden cud: / Z szlachtą polską polski lud"). Wykrzyknik Czepca: ,,Dnieje!!!" stanowi bezpośrednie nawiązanie do tytułu <tytul_dziela>Przedświtu</tytul_dziela> i oznacza świt niepodległości Polski.</pe>!!!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dnieje, tak, to tam szaleje/
ta majaka z chmur i mgły,/
ta majaka, co sie wieje/
ponad łan.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<didaskalia>ku oknu</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Na liściach skry.</wers_cd>/
Opalowa rosa spływa;/
przesiewa się w dyjamentach/
z drzew, jak wiszar<pr><slowo_obce>wiszar</slowo_obce> --- ziele czepiające się kamieni, skał. Wyraz ten zrobił raczej niespodzianą ,,karierę" w literaturze modernizmu, w poezji. Wyspiański kpił z tej maniery: ,,»Wiszary«? znany wyraz, powszechnie zużyty, / Artur Górski, Miciński karmią się nim co dzień (...)".</pr> w skalnych pętach. ---/
Cud!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pon ino widzisz pchły,</wers_cd>/
pchły, świecidła, rosę, ćmy,/
a nie chcesz znać, co som my:/
że w nas dnieje, dusa świci,/
że zarucko<pr><slowo_obce>zarucko</slowo_obce> (gw.) --- zaraz.</pr> kur zapieje,/
że na nas czekają w mieście,/
że nas tu jest ze dwiedzieście/
z kosom, cepem, żelaziwem/
i że to, to nie som sny.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co on mówi? A to dziwne,/
bo mi się to dziś marzyło:/
jako dramat, jako sen.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co za temat!<end id="e1199789339003"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Chłopska krew</wers_cd>/
i ten jego pański gniew.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nas czekają? --- Was czekają?/
Zaraz --- coś to --- coś tu było,/
co już o tym mnie mówiło ---/
lecz kto, jaki...<end id="e1199711228222"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ktoś tu był,</wers_cd>/
co przejechał duże światy,/
ponoś kajsi<pe><slowo_obce>kajsi</slowo_obce> (gw.) --- gdzieś.</pe> z Ukrainy;/
przywiózł hasło cy papiry,/
rozesłać kazał wiciny<pr><slowo_obce>wiciny</slowo_obce> --- tu: wici; określenie to oznacza stosowany w dawnej Polsce sposób zwoływania pospolitego ruszenia; początkowo znakiem, że król zwołuje armię były wierzbowe gałązki (witki, wici) rozwożone od dworu do dworu, następnie zastapiły je listy ze stosowną informacją.</pr> ---/
a są tu za progiem ludzie,/
mogą świadczyć, jak z północka/
słyszeli brząkanie liry.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do brata</didaskalia>

<kwestia><strofa>Liry brzęki po północy,/
jakeś ty leżał w niemocy,/
ja słyszałem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja słyszałem</wers_cd>/
od podwórza, z tego sadu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Z tego sadu, spod jabłonki,/
ale sobie myślę: mrzonki ---/
może ktoś się ubrał w dzwonki?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A był także jakiś taki ---/
był też inny --- nie pamiętam ---/
ale mi coś świta ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199789881427"/><motyw id="m1199789881427">Chłop, Przywódca, Szlachcic</motyw>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pany ---</wers_cd>/
wyście ino do majaki;/
niechże który wyjrzy w pole,/
co sie widzi hań na dole,/
kandy<pr><slowo_obce>kandy</slowo_obce> --- kędy, gdzie. Dom Tetmajera stał na wzniesieniu przy drodze bocznej, prowadzącej ku gościńcowi z Krakowa.</pr> jest krakowsko ścizka.<end id="e1199789881427"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia>

<kwestia><strofa>I stąd widzieć, bo to z bliska;/
trza zobaczyć.</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XX</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pan Młody</osoba>, <osoba>Czepiec</osoba>, <osoba>Gospodarz</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Po cóż gniewy?</wers_cd>/
takiście są rozpaleni.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A tam, panie, się rumieni;/
na powietrzu słychać śpiewy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wyście, Czepiec, w gorącości,/
to wam się coś marzy, dzwoni.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Panie młody, tam ktoś goni,/
tyle chłopa, tyle koni,/
idź pon ujrzyć.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<didaskalia>wybiega</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Co tam znowu?</wers_cd></strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gospodarz</osoba>, <osoba>Czepiec</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1199791292002"/><motyw id="m1199791292002">Pijaństwo</motyw>Kum pijany --- ja pijany./
Ładnie wam tak z kosą w dłoni.<end id="e1199791292002"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Psiakrew --- --- jo mom stać,/
a tu ludzie chcom się rwać./
Podźcie, chłopcy --- Kasper, podź!/
Stańcie se tu kole proga.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Uchylił był drzwi nawołując; wchodzi dwóch parobków z nastawionymi kosami; z tych <osoba>Kasper</osoba> w stroju drużby. Stają na warcie: jeden przy drzwiach w głębi, drugi u drzwi weselnych.</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA XXII</naglowek_scena>


<naglowek_osoba><osoba>Gospodarz</osoba>, <osoba>Czepiec</osoba>, <osoba>Parobcy</osoba></naglowek_osoba>


<naglowek_osoba><begin id="b1199791255939"/><motyw id="m1199791255939">Kobieta, Mężczyzna, Naród</motyw>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Kaspra</osoba></didaskalia>

<kwestia><strofa>Zamknij, niech nie lazom<pe><slowo_obce>lazom</slowo_obce> (gw.) --- lezą; wchodzą.</pe> baby./
A więc co to --- co to, co --- ?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Któż to u was był --- no kto?/
Jeźli mos pon w sercu Boga,/
to sie z nami zgódź.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199791352299"/><motyw id="m1199791352299">Chłop, Mądrość, Szlachcic</motyw>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czekaj, czekaj, coś mi świta:/
ktoś był u mnie, mówisz kum/
taki w głowie słyszę szum ---/
nie pamiętam, myśl ukryta/
nie może się dobyć z głębi --- ---/
coraz innych myśli tłum...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pon se ino serce ziębi/
tym myśleniem, sumowaniem:/
boby sie pon usroł na niem.<end id="e1199791352299"/></strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXIII</naglowek_scena>


<didaskalia>Poprzedni, <osoba>Pan Młody</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<didaskalia>we drzwiach</didaskalia>

<kwestia><strofa><begin id="b1199791375792"/><motyw id="m1199791375792">Ptak</motyw>Stado mi białych gołębi/
wyfurknęło przed sam nos,/
że aż Jaga krzykła w głos;/
powietrze się od nich kłębi.<end id="e1199791375792"/>/
Jaga, podź no!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<didaskalia>u drzwi weselnych</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Nie trza Jagi.</wers_cd>/
Tu sie ważne grajom sprawy;/
podź ta pon, boś tu ciekawy,/
ino nie trza żadnych bab.</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXIV</naglowek_scena>


<didaskalia>Poprzedni, <osoba>Panna Młoda</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<didaskalia>szarpła<pe><slowo_obce>szarpła</slowo_obce> --- dziś popr. forma: szarpnęła.</pe> drzwi silnie i wchodząc odpycha <osoba>Kaspra</osoba></didaskalia>

<kwestia><strofa>Pódzies, selmo, jakiś drab!/
Bedzies mi tu groził wniść<pe><slowo_obce>wniść</slowo_obce> (gw.) --- wejść.</pe>,/
żeś se wraził w rękę żyrdź,/
kces<pe><slowo_obce>kces</slowo_obce> (gw.) --- chcesz.</pe> kim rządzić, taki cap ---/
wraź se jeszcze na łeb ćwirć<pr><slowo_obce>ćwirć</slowo_obce> --- ćwierć; tu: drewniane naczynie służące do mierzenia (o pojemności ok. 25 litrów).</pr>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż ci o to?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jasna pani!</wers_cd>/
Poszłabyś sie przespać ś nim.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wyście wszyscy niewyspani,/
w izbach swąd, a we łbie dym.<end id="e1199791255939"/></strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXV</naglowek_scena>


<didaskalia>Poprzedni, <osoba>Poeta</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199794445860"/><motyw id="m1199794445860">Przeczucie, Wizja</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wbiegając</didaskalia>

<kwestia><strofa><begin id="b1199790235751"/><motyw id="m1199790235751">Ptak</motyw>Huragan się czarnych wron/
zerwał z pola, gdzieś z tych stron,/
i z krakaniem wielkim goni;/
taki był głęboki ton/
w tym krakaniu czarnych wron,/
jakby jakiś niosły plon/
we łbach.<end id="e1199790235751"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bracie --- nie to.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na chmurach się dziwy stroją.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<didaskalia>ku oknu</didaskalia>

<kwestia><strofa>Z daleka już widać róż;/
przypatrz się, tak oczy zmruż:/
co za gra tych pierwszych zórz!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Z chmur się stawia jakby tron/
i jakieś zjawiska skrzydeł/
koło tronu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Widzioł pon!</wers_cd></strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXVI</naglowek_scena>


<didaskalia>Poprzedni, <osoba>Gospodyni</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodząc żywo</didaskalia>

<kwestia><strofa>Słyszcie, chłopy, podźcie patrzeć,/
jakieś wojsko w ogniu stoi./
Całe pole pod Krakowem/
od tych kosisków się roi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ha! --- już stoją!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tyś widziała ---</wers_cd>/
muszę widzieć! płoniesz cała!</strofa>

<didaskalia>odbiegł, wiodąc za sobą <osoba>Gospodynię</osoba></didaskalia></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXVII</naglowek_scena>


<didaskalia>Poprzedni, prócz Gospodyni i Poety</didaskalia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż wy tutaj?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ciągnie go ze sobą</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Podź sie patrz:</wers_cd>/
dają znaki, dają znaki!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A cóż za świat jakiś taki;/
to ciekawe, to ciekawe.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wybiegają obydwoje.</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA XXVIII</naglowek_scena>


<didaskalia>Poprzedni, prócz Państwa Młodych, <osoba>Poeta</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wraca szybko</didaskalia>

<kwestia><strofa>Słyszałem w powietrzu wrzawę,/
coś jakoby głosy, śpiew,/
ale wiatru zimny wiew/
w coraz inną dmucha stronę/
i co było już widome,/
już, zdaje się, pojawione,/
staje się nagle znikome;/
umilka i cichnie śpiew,/
przestaje się chylić krzew...</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXIX</naglowek_scena>


<didaskalia>Poprzedni, <osoba>Pan Młody</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<didaskalia>wraca pędem</didaskalia>

<kwestia><strofa>Ze Zorzy się zrobiła krew:/
taki sznur krwi wydłużony/
ponad Kraków<pr><slowo_obce>ponad Kraków</slowo_obce> --- ze wzniesienia w Bronowicach roztaczał się widok na cały Kraków wraz z Wawelem na horyzoncie.</pr> --- krwawy pąs,/
jakby wieża Zygmuntowska/
miała we dwie strony wąs.<end id="e1199794445860"/></strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXX</naglowek_scena>


<didaskalia>Poprzedni, <osoba>Panna Młoda</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wraca pędem</didaskalia>

<kwestia><strofa><begin id="b1199791515940"/><motyw id="m1199791515940">Ptak</motyw>Ogromny przyleciał ptak,/
hań<pe><slowo_obce>hań</slowo_obce> (gw.) --- tam.</pe> se na ganecku siad,/
taki ci ogromiec kruk./
Potem sie ze skrzydlich wag/
uniósł, wzleciał, znowu spad,/
potrzaskał gałązki brzóz,/
strącił rosy gęsty deszcz/
i posed --- !<end id="e1199791515940"/></strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXXI</naglowek_scena>


<didaskalia>Poprzedni, <osoba>Gospodyni</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<didaskalia>wpada</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Niech broni Bóg!!!</wers_cd>/
Cóz wy chcecie, co wy chcecie!?/
Cózeście sie kosów jeni<pe><slowo_obce>cózeście sie kosów jeni</slowo_obce> (gw.) --- cożeście się chwycili za kosy; czemu chwyciliście za kosy.</pe>;</strofa>

<didaskalia>do <osoba>Czepca</osoba></didaskalia>

<strofa>idźcież, kumie, haw<pe><slowo_obce>haw</slowo_obce> (gw.) --- tu.</pe> do sieni,/
boście całom noc nie spali.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Coroz wiency<pe><slowo_obce>wiency</slowo_obce> (gw.) --- więcej.</pe> nas sie wali<pe><slowo_obce>wali</slowo_obce> --- tu: nadchodzi, nadciąga.</pe>.</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXXII</naglowek_scena>


<didaskalia>Poprzedni, wielu Chłopów z kosami i różną bronią, poubieranych jak do drogi</didaskalia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gwałtu rety, Boże chroń!/
Kto wam wraził kosy!?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Broń!!</wers_cd>/
Dejcie, matka, spokój dziś,/
trza nam iść.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Trza nam iść.</wers_cd>/
Coś mi świta; --- świta w polu./
Wszyscy widzą jakieś cuda./
Sen --- sny: bajki --- Myśl: kąkolu!/
Precz, kąkolu, chwaście, precz. ---/
Niechże wymiarkuję rzecz:/
ktoś był --- kazał --- co --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Gospodarza</osoba></didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Co, bracie,</wers_cd>/
w tobie się szamoce ból.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199794356958"/><motyw id="m1199794356958">Przeczucie, Wizja</motyw>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Panny Młodej</osoba></didaskalia>

<kwestia><strofa>Mgły się już rozwłóczą z pól;/
będzie ranek śliczny --- Jaga,/
wczoraj były wichry, burza,/
dzisiaj wszystko się rozchmurza,/
moja duszo, jużeś moja.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Gospodarza</osoba></didaskalia>

<kwestia><strofa>Mnie się w nocy zjawił duch:/
na nim była czarna zbroja;/
napadł na mnie tak obcesem,/
krzyczał słowa, takie słowa,/
wytężałem cały słuch.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Poety</osoba>, a słuchany przez wszystkich</didaskalia>

<kwestia><strofa>Tak mi cięży, cięży głowa./
To powietrza ranny wiew./
Czy to prawda, bracie drogi,/
że oni tam jakiś śpiew/
napowietrzny słyszą gdziesi?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A może we wichrach biesi<pe><slowo_obce>biesi</slowo_obce> --- biesy; diabły.</pe>/
śpiewają i pryszczą krew/
na chmury --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na niebie ruch.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Poety</osoba></didaskalia>

<kwestia><strofa>Mówisz, żeś wytężył słuch ---/
bracie --- skądś te słowa znam:/
,,wytężać --- wytężać słuch".</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXXIII</naglowek_scena>


<didaskalia>Poprzedni, <osoba>Haneczka</osoba>, <osoba>Zosia</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Pana Młodego</osoba></didaskalia>

<kwestia><strofa>Bratku, w niebie jakiś ruch,/
jakieś wojny, jakieś dziwy:/
gonitwy po chmurach konne.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A powietrze takie wonne...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gonitwy po niebie konne;/
rycerze jacyś ogromni/
stoją równo w dwa szeregi/
i dalekim łanem drzewców/
godzą na się wielkim pędem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1533588082334-2904536362"/><motyw id="m1533588082334-2904536362">Marzenie, Szaleństwo</motyw>A to graniczy z obłędem,/
tyle zwidzeń, dziwów tyle;/
jak to człowiek z czego byle/
wysnuje znaczące rzeczy.<end id="e1533588082334-2904536362"/><end id="e1199794356958"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199794262257"/><motyw id="m1199794262257">Kobieta, Mężczyzna</motyw>HANECZKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Czepca</osoba></didaskalia>

<kwestia><strofa>Ach, jaka to wielka kosa,/
moiściewy, taka szczytna;/
można by nią ciąć niebiosa/
na płaty, jak sztukę płótna.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie daj Boże ciąć po niebie;/
mowa jakaś bałamutna;/
zjawi się w naszy potrzebie/
nie bluźniercza, ale bitna;/
panienka se rezolutna,/
jesce<pe><slowo_obce>jesce</slowo_obce> (gw.) --- jeszcze.</pe> nic o kosach nie wi<pe><slowo_obce>wi</slowo_obce> (gw.) --- wie.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jacyście wy, moiściewi,/
dajcie no mi ją do ręki.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A to juz nie lo<pe><slowo_obce>lo</slowo_obce> (gw.) --- dla.</pe> panienki;/
Sprawa inso<pe><slowo_obce>inso</slowo_obce> (gw.) --- inna.</pe>.<end id="e1199794262257"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Poety</osoba>, a słuchany przez wszystkich</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Sprawa, Sprawa!</wers_cd>/
Duch! --- przez Boga --- Duch --- miarkuję:/
Ta noc była: dziwna jawa ---/
miałem gościa --- kto przeczuje? ---/
Była na dusze obława.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Widziałem rycerza w zbroi,/
bracie, mówisz: Duch!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Mój bracie,</wers_cd>/
przyleciał Duch --- ludzie moi!/
Jeszcze w oczach, jak cień, stoi./
Przypominam, przypominam:/
człowiek stary, z brodą siwą,/
twarz owita w siwy włos,/
w kożuchu ogromnym czerwonym/
przyszedł tu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STASZEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>który się przecisnął ku <osoba>Gospodarzowi</osoba> przez gromadę chłopów i bab w natłoku zebraną na izbie</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Przyjechał, wim,</wers_cd>/
trzymaliśmy konia razem z nim;/
koń był biały.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>
<didaskalia>tuż za <osoba>Staszkiem</osoba></didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>W siodle lira.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Myśli zbieram, słuch naginam...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>W siodle lira...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STASZEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dwa pistolce.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>W mózgu kłuje --- jakby kolce:/
myśli zbieram...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<didaskalia>do gromady otaczającej <osoba>Gospodarza</osoba></didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Myśli zbira<pe><slowo_obce>zbira</slowo_obce> (gw.) --- zbiera.</pe>.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O mój Boże, jakiś chory ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Lżej, opadła z piersi zmora. ---/
Słuchajcie --- wytężcie słuch:/
był u mnie Duch: Wernyhora!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WSZYSCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co ty mówisz, wszelki duch?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oblatywał nocą dwory,/
był spokojny, dziwnie silny,/
dawał mi rozkazy, hasła,/
a był w sprawach takich pilny,/
nic w nim Siła, Moc nie gasła./
Spieszył się, wyleciał zara<pe><slowo_obce>zara</slowo_obce> (gw.) --- zaraz.</pe>,/
miał objechać liczne dwory/
i miał wrócić do tej pory.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WSZYSCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tego rana?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tego rana.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WSZYSCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I cóż rozkaz --- --- ?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wić posłana.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ku kosynierom</didaskalia>

<kwestia><strofa>Boże, toście wy są z Wici?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A som ludzie rozmaici;/
my ta wiemy od chłopaków,/
co sie trzymali czapraków,/
jak ta śkapa<pe><slowo_obce>śkapa</slowo_obce> (gw.) --- szkapa; koń.</pe> w dworcu stała.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STASZEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co sie szarpią, to kopała;/
trzymaliśmy uzdki w łapach;/
mnie i Kubie pyski sprała;/
co za pon na takich śkapach!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wernyhora! --- Wernyhora!/
Obudziłem się ze snu ---/
kazał broń --- broń kazał brać!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Lecieć?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie --- tu w miejscu stać.</wers_cd>/
Czekać, jak zapieje kur,/
wytężać, wytężać słuch,/
aż się pocznie słyszeć ruch/
od Krakowa na gościńcu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<didaskalia>z drugiej izby</didaskalia>

<kwestia><strofa>Tyle luda na dziedzińcu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<didaskalia>we drzwiach</didaskalia>

<kwestia><strofa>Sami swoi!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<didaskalia>z drugiej izby</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Som i z Toń<pr><slowo_obce>Toń</slowo_obce> --- Tonie, wieś na północ od Krakowa, blisko Bronowic.</pr>.</wers_cd>/
Cała pod Krakowem błoń/
pełna ludu, pełna kos!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakaś złuda.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jakiś los.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakoweś wołanie duszy;/
w tak długiej żyjemy głuszy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakiś błysk, jakiś dźwięk.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakieś serce krzyczy w głos.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A! pon słucho! A! pon zmięk!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Słuchać, słuchać, co to być ma --- --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ma być słychać tętent, pęd.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tętent konia.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Kto przyjedzie?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie tu, ale na gościniec/
wjedzie stary lirnik siwy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wjedzie stary Wernyhora!?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I przeżegna lirą niwy ---/
wtedy trzeba się pokłonić,/
potem siąść na koń.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>I gonić!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie wiem --- potem co --- tajemno/
potem świt...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jeszcze mrok, ciemno.</wers_cd>/
Jeszcze świt daleki, z dala/
łuna zorna się zapala,/
świt...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ma zapiać trzeci kur.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak, na znak.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Te widma chmur</wers_cd>/
znaczą? --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Znaczą! Widma!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wzdęła się na chmurach wydma;/
ucichło się, szumy zaszły.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Słuchać!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Słuchać.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Słuchać ---</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż...?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<didaskalia>u okna zasłuchany</didaskalia>

<kwestia><strofa>Jakiś pęd, ile mój słuch ---/
szedł, lecz wplątał się w sad grusz;/
drzewa go więżą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wśród ogólnej ciszy</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Brzęk much,</wers_cd>/
nad malw badyle suche/
brzęczy przedranny szum.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<didaskalia>szepce</didaskalia>

<kwestia><strofa>Poklękali, luda tłum,/
patrzajcie hań ku dworcowi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z wykrzykiem</didaskalia>

<kwestia><strofa>Coraz nowi, coraz nowi!!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>między <osoba>Gospodarzem</osoba> a <osoba>Czepcem</osoba>; przez łzy</didaskalia>

<kwestia><strofa>Czy on sam, czy jedzie społem/
z kim --- czy jest kto z nim? --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pokłońcie się o ziem czołem:/
ma przyjechać z ARCHANIOŁEM,/
od gościńca, od Krakowa.../
Na Zamku czeka KRÓLOWA<pr><slowo_obce>Królowa</slowo_obce> --- Matka Boska Częstochowska jako ,,Królowa Korony Polskiej".</pr>/
z Częstochowy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bracie, Duch!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Natężać, natężać słuch.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Rany Boskie, słyszę!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Kaj?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hań, daleko, słyszę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Gdzie?!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>półgłosem</didaskalia>

<kwestia><strofa>Spadły liście suche z drzew.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<didaskalia>szeptem</didaskalia>

<kwestia><strofa>Ustał przecie wiatru wiew.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zerwały się wrony dwie/
ze sadu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Z ogrodu w sad.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zajść do pola!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cicho!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cyt!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<didaskalia>śród milczenia</didaskalia>

<kwestia><strofa>Może i słychać co --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>rękę stulił przy uchu, głowę pochylił ku piersiom brata</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Świt!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Słychać, słychać...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>pewny, z dłonią przy uchu</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Wielki Duch!</wers_cd>/
Wytężać, wytężać słuch./
Słychać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cicho!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<didaskalia>z uchem przy szybie okienka</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Pędzi ktoś.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zapatrzona przed siebie, osłaniając dłońmi twarz</didaskalia>

<kwestia><strofa>Zosiu, Zosiu, Boga proś,/
jedzie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tętni!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jedzie!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Goni!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<didaskalia>cały w słuchu</didaskalia>

<kwestia><strofa>Będzie ze sta, do sta koni.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tętni.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KASPER</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jedzie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dudni.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pędzi! --- --- ---</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1199794004821"/><motyw id="m1199794004821">Duch, Marzenie, Przywódca</motyw>Cicho --- świta, świta, zorze!/
Prawie widno --- to On --- Boże!/
On, On --- cicho --- Wernyhora. ---/
W pokłon głowy, prawda żywa,/
Widmo, Duch, Mara prawdziwa.<end id="e1199794004821"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Świtanie na lutniach gędzi...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tętni.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA MŁODA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jedzie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODYNI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tętni.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>--- Pędzi.</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia>Wszyscy w nasłuchiwaniu, pochyleni ku drzwiom i oknu --- w ogromnej ciszy, w przejęciu.</didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199793916292"/><motyw id="m1199793916292">Anioł, Chłop, Marzenie, Matka Boska, Szlachcic</motyw>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---<uwaga>jw. powinien być zastępnik wersu</uwaga>/
Słuchajcie, kochani, dzieci ---/
ażeby to była prawda:/
że Wernyhora tam leci/
z Aniołem, Archaniołem na czele;/
że tej nocy, gdy my przy muzyce,/
przy weselu, gdy my w tańcowaniu,/
tam, kędyś, stało się tak wiele:/
że Kraków ogniami płonie,/
a MATKA BOŻA w koronie,/
na Wawelskim zamkowym tronie/
siedząca, manifest pisze<pr><slowo_obce>manifest pisze</slowo_obce> --- tu, zgodnie z tradycją poezji konfederacji barskiej, Matka Boska jest traktowana niby regimentarz, który pisze i rozsyła manifesty.</pr>:/
skrypt, co przez cały kraj poleci/
i tysiące obudzi i wznieci. ---/
Słuchajcie, serce mi dysze,/
ażeby to prawda była:/
że Wernyhora tam leci,/
a za nim tabunem konie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PAN MŁODY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Coraz bliżej?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Klęknąć!!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CZEPIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>--- --- --- Stanął, wrył.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GOSPODARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Strzymał, widać, z całych sił.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HANECZKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>w zachwyceniu</didaskalia>

<kwestia><strofa>Gdyby to Archanioł był.<end id="e1199793916292"/>/
.  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .</strofa><uwaga>jw. powinien być zastępnik wersu</uwaga></kwestia>


<didaskalia>Wszyscy pochyleni, półklęczący, zasłuchani; silnie dzierżąc w prawicach kosy; to imając szable, ze ściany pochwycone; to znów jakieś flinty i pistolety; w tym zasłuchaniu jak w zachwycie duszy; dłoń do ucha przychylona. --- Słychać było rzeczywiście tętent, który nagle bliski, coraz bliższy --- tuż ustał --- --- słychać po chwili ciężkie kroki szybkie, gwałtowne, w sień, w drugą izbę, aże we drzwiach w głębi staje pierwszy drużba:</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA XXXIV</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Maryś, panie, panie --- Jezu!/
koń w podwórcu padł.</strofa>

<didaskalia>rozglądając się</didaskalia>

<strofa>Cóż wy --- Hanka --- Jaga --- hej,/
cóż wy --- cóż to, Jaga --- ej/
--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---<uwaga>jw. powinien być zastępnik wersu</uwaga>/
Cóż to, co to, czy zaklęci:/
stoją wsyscy jak pośnięci;/
słysta<pe><slowo_obce>słysta</slowo_obce> (gw.) --- słyszcie.</pe>, Hanuś, Błażek, matuś,/
panie młody, Czepiec, tatuś,/
panie, cóż to --- czy zaklęci;/
stoją syscy<pe><slowo_obce>syscy</slowo_obce> (gw.) --- wszyscy.</pe> jak pośnięci;/
--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---<uwaga>jw. powinien być zastępnik wersu</uwaga>/
Aha; prawda, żywy Bóg,/
przecie miałem trąbić w róg;/
kaz ta<pe><slowo_obce>kaz ta</slowo_obce> (gw.) --- gdzież to.</pe>, zaś ta, cyli<pe><slowo_obce>cyli</slowo_obce> (gw.) --- czyli.</pe> zginoł,/
cyli mi sie ka<pe><slowo_obce>ka</slowo_obce> (gw.) --- gdzie; gdzieś.</pe> odwinoł ---/
kajsim zabył<pe><slowo_obce>kajsim zabył</slowo_obce> (gw.) --- gdzieś zapomniałem. </pe> złoty róg,/
ostał mi sie ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> sznur./
--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---<uwaga>jw. powinien być zastępnik wersu</uwaga></strofa></kwestia>


<didaskalia>Z izby głębnej, od chwili, wszedł był, w tropy za <osoba>Jaśkiem</osoba>, kołyszący się słomiany <osoba>Chochoł</osoba>.</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA XXXV</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>.  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .<uwaga>jw. powinien być zastępnik wersu</uwaga>/
Jak ci spadła czapka z piór.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tom sie chyloł<pe><slowo_obce>chyloł</slowo_obce> (gw.) --- schylał.</pe> po te copke<pe><slowo_obce>copke</slowo_obce> (gw.) --- czapkę.</pe>,/
to mi może sie odwinoł.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Miałeś, chłopie, złoty róg,/
miałeś, chłopie, czapkę z piór:/
czapkę ze łba wicher zmiótł.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bez tom<pe><slowo_obce>bez tom</slowo_obce> (gw.) --- przez tę.</pe> wiechę<pe><slowo_obce>wiecha</slowo_obce> --- pęk. </pe> z pawich piór.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ostał ci sie ino sznur.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Najdę<pe><slowo_obce>najdę</slowo_obce> (gw.) --- znajdę.</pe> ka<pe><slowo_obce>ka</slowo_obce> (gw.) --- gdzie.</pe> gdzie przy figurze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pod figurą ktosik stał<pr><slowo_obce>ktosik</slowo_obce> --- ktoś, domyślnie: może ,,zły", bies u rozstajnych dróg (zgodnie z mitologią ludową).</pr>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Strasy u rozstajnych dróg --- ---/
cy to pioł, cy nie pioł kur?</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wybiega przez drzwi weselne, przeciskając się przez gromadę znieruchomioną; --- słychać tupot jego kroków w sieni --- to raz się zastanowi<pe><slowo_obce>zastanowić się</slowo_obce> (daw.) --- zatrzymać się; stanąć.</pe>, to dalej biegnie; ...w trop za nim kołysze się <osoba>Chochoł</osoba>, szeleszcząc słomą po potrącanych ludziach.</didaskalia>


<didaskalia>Od sadu, od pola, we świetle szafiru, co idzie jak łuna błękitna --- głosy się cisną przedrannych ptasich świergotań; niebieskie to Światło wypełnia jakby Czarem izbę i gra kolorami na ludziach pochylonych w pół-śnie, pół-zachwycie. --- Przeze drzwi w głębi wraca <osoba>Jasiek</osoba> i patrzy dokoła, i oczom nie wierzy, i coraz się słania od grozy.</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA XXXVI</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Juz świtanie, juz świtanie ---/
tu trza bydłu paszę nieść,/
trza rżnąć sieczki, warzyć jeść; ---/
jakże ja se rade dam,/
oni w śnie --- ja ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> sam --- ?/
--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---<uwaga>jw. powinien być zastępnik wersu</uwaga>/
Syćko<pe><slowo_obce>syćko</slowo_obce> (gw.) --- wszystko.</pe> tak porozwierane ---/
syćko z rękami na usach,/
dech im zaparło w dusach;/
jako drzewa wrośli w ziem,/
jak tu, co tu radzić jem --- ?/
--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---<uwaga>jw. powinien być zastępnik wersu</uwaga>/
Kajsim zabył złoty róg,/
u rozstajnych może dróg,/
copke strasny wicher zwiał/
bez tom wiechę z pawich piór;/
żebym chocia róg ten miał ---/
ostał mi sie ino sznur./
--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---<uwaga>jw. powinien być zastępnik wersu</uwaga>/
Straśnie sie zasumowali,/
tak im czoła zmarszczek spion,/
jakby ciężko pracowali...</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA XXXVII</naglowek_scena>


<didaskalia>Przez drzwi głębne od chwili wsunął się był za <osoba>Jaśkiem</osoba> tropiący <osoba>Chochoł</osoba>; a teraz na skrzynię malowaną się wygramolił i ze skrzyni tak do drużby poczyna:</didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1199793187696"/><motyw id="m1199793187696">Czary, Sen, Taniec</motyw>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To ich Lęk i Strach tak wzion,/
posłyszeli Ducha głos:/
rozpion sie nad nimi Los.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak sie męcą, pot z nich ścieko,/
bladość lica przyobleko; ---/
jak ich zwolnić od tych mąk?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Powyjmuj im kosy z rąk,/
poodpasuj szable z pęt,/
zaraz ich odejdzie Smęt./
Na czołach im kółka zrób,/
skrzypki mi do ręki daj;/
ja muzykę zacznę sam,/
tęgo gram, tęgo gram.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>który był uczynił rzecz</didaskalia>

<kwestia><strofa>Ka te kosy złożyć --- --- ?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>W kąt.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>ciska za piec drzewca</didaskalia>

<kwestia><strofa>Nik ich ta nie najdzie stąd.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ze skałek<pr><slowo_obce>ze skałek</slowo_obce> --- raczej z panewek, na które w broni ,,skałkowej" sypano proch, a kurek ze ,,skałką", tj. krzesiwem, spadając powodował wybuch, wystrzał.</pr> postrzepuj proch/
i ciś<pe><slowo_obce>ciś</slowo_obce> --- dziś popr. forma: ciśnij; rzuć.</pe> je w piwniczny loch./
Lewą nogę wyciąg w zad<pe><slowo_obce>wyciąg w zad</slowo_obce> (gw.) --- wyciągnij w tył.</pe>,/
zakreśl butem wielki krąg;/
ręce im pozałóż<pe><slowo_obce>pozałóż</slowo_obce> (gw.) --- pozakładaj.</pe> tak:/
niech się po dwóch chycą<pe><slowo_obce>chycą</slowo_obce> (gw.) --- chwycą.</pe> w bok;/
odmów pacierz, ale wspak<pe><slowo_obce>wspak</slowo_obce> (gw.) --- od końca, od tyłu, w odwróconej kolejności.</pe>./
Ja muzykę zacznę sam,/
tęgo gram, tęgo gram:/
będą tańczyć cały rok.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>który był uczynił wszystką rzecz</didaskalia>

<kwestia><strofa>Już ni majom<pe><slowo_obce>ni majom</slowo_obce> (gw.) --- nie mają.</pe> kos.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Rozśmiej im się w nos.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Już ich odszedł Smęt.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Już nie mają pęt.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chytajom sie w tan.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Już nie czują ran.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zniknoł czar!</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba><begin id="b1199793324706"/><motyw id="m1199793324706">Muzyka</motyw>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>To drugi CZAR!</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia>A zaklęte słomiane straszydło, ująwszy w niezgrabne racie<pr><slowo_obce>racie</slowo_obce> --- kończyny, tu niby-ręce.</pr> podane przez drużbę patyki --- poczyna sobie jak grajek-skrzypek --- i --- słyszeć się daje jakby z atmosfery błękitnej idąca muzyka weselna, cicha a skoczna, swoja a pociągająca serce i duszę usypiająca, leniwa, w omdleniu a jak źródło krwi żywa, taktem w pulsach nierówna, krwawiąca jak rana świeża: --- melodyjny dźwięk z polskiej gleby bólem i rozkoszą wykołysany.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>jest teraz kontent a dziwuje się</didaskalia>

<kwestia><strofa>Tyle par, tyle par!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tańcuj, tańczy cała szopka,/
a cyś to ty za parobka?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>z ręką do czoła, jakby se chciał na ucho nasunąć czapki</didaskalia>

<kwestia><strofa>Kajsi mi sie zbyła copka<pe><slowo_obce>copka</slowo_obce> (gw.) --- czapka.</pe> ---/
przeciem drużba, przeciem drużba,/
a drużbie to w copce służba.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<didaskalia>w takt się chyla a przygrywa</didaskalia>

<kwestia><strofa>Miałeś, chamie, złoty róg,/
miałeś, chamie, czapkę z piór:/
czapkę wicher niesie,/
róg huka po lesie,/
ostał ci sie ino sznur,/
ostał ci sie ino sznur<pr><slowo_obce>Miałeś, chamie, złoty róg</slowo_obce> --- słowa Wyspiańskiego do melodii ludowej, którą dołączył do tekstu; później ,,przyjęły się" i słowa jako piosenka rzekomo ludowa.</pr>.<end id="e1199793324706"/></strofa></kwestia>


<didaskalia><begin id="b1199793561549"/><motyw id="m1199793561549">Ptak</motyw>Kogut pieje.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>jakby tknięty, przytomniejąc</didaskalia>

<kwestia><strofa>Jezu! Jezu! zapioł kur!/
Hej, hej, bracia, chyćcie koni!/
chyćcie broni, chyćcie broni!!/
Czeka was WAWELSKI DWÓR!!!!!<end id="e1199793561549"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<didaskalia>w takt się chyla a przygrywa</didaskalia>

<kwestia><strofa>Ostał ci sie ino sznur./
--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---<uwaga>jw. powinien być zastępnik wersu</uwaga>/
Miałeś, chamie, złoty róg.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>aże ochrypły od krzyku</didaskalia>

<kwestia><strofa>Chyćcie broni, chyćcie koni!!!!</strofa></kwestia>


<didaskalia>A za dziwnym dźwiękiem weselnej muzyki wodzą się liczne, przeliczne pary, w tan powolny, poważny, spokojny, pogodny, półcichy --- że ledwo szumią spódnice sztywno krochmalne, szeleszczą długie wstęgi i stroiki<pr><slowo_obce>stroiki</slowo_obce> --- przybrania ludowego stroju krakowskiego.</pr> ze świecidełek podzwaniają --- głucho tupocą buty ciężkie --- taniec ich tłumny, że zwartym kołem stół okrążają, ocierając o się w ścisku, natłoczeni.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nic nie słysom, nic nie słysom,/
ino granie, ino granie,/
jakieś ich chyciło spanie...?!</strofa></kwestia>


<didaskalia>Dech mu zapiera Rozpacz, a przestrach i groza obejmują go martwotą; słania się, chyla ku ziemi, potrącany przez zbity krąg taneczników, który daremno chciał rozerwać; --- a za głuchym dźwiękiem wodzą się sztywno pary taneczne we wieniec uroczysty, powolny, pogodny --- zwartym kołem, weselnym ---</didaskalia>

<separator_linia/>

<didaskalia>Kogut pieje.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>nieprzytomny</didaskalia>

<kwestia><strofa>Pieje kur; ha, pieje kur...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOCHOŁ</naglowek_osoba>
<didaskalia>nieustawną<pr><slowo_obce>nieustawny</slowo_obce> --- tu: nieustanny, nieustający.</pr> muzyką przemożny</didaskalia>

<kwestia><strofa>Miałeś, chamie, złoty róg....<end id="e1199793187696"/>/
--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---<uwaga>jw. powinien być zastępnik wersu</uwaga></strofa></kwestia>

<uwaga>nuty piosenki Chochoła do implementacji</uwaga>


<extra><!--<tekst_glowny>--></extra>


</dramat_wierszowany_lp></utwor>