<utwor>
  <rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/w-pamietniku-zofii-bobrowny/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Słowacki, Juliusz</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">W pamiętniku Zofii Bobrówny</dc:title>
 <dc:relation.isVariantOf xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/slowacki-in-sophies-diary/</dc:relation.isVariantOf>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sutkowska, Olga</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/w-pamietniku-zofii-bobrowny</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://polona.pl/item/205576/3/</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Antoni Mazanowski, Wypisy polskie na VII klasę gimnazyalną, nakł. Antoni Mazanowski, Kraków 1914</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Juliusz Słowacki zm. 1849</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1920</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2007-09-06</dc:date>
<dc:audience xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">SP2</dc:audience>
<dc:audience xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">L</dc:audience>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>

  <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/G%C5%82owa_dziewczyny_w_kwiatach.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Głowa dziewczyny w kwiatach, Tadeusz Makowski  (1882–1932), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6430</dc:relation.coverImage.source>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/w-pamietniku-zofii-bobrowny.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6573-0</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/w-pamietniku-zofii-bobrowny.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6574-7</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/txt/w-pamietniku-zofii-bobrowny.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6575-4</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/epub/w-pamietniku-zofii-bobrowny.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6576-1</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/mobi/w-pamietniku-zofii-bobrowny.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6577-8</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>

    <category.thema>4CD</category.thema>
    
    <category.thema.main>DCA</category.thema.main>
    <category.thema>YDP</category.thema>
    <meta id="synchro">[]</meta>
</rdf:Description>
</rdf:RDF>

<liryka_l>

<abstrakt>
  

<akap>Rok 1844 to kluczowy moment w twórczości Juliusz Słowackiego --- czas, kiedy ostatecznie odwraca się od Koła Sprawy Bożej Andrzeja Towiańskiego i w pełni <wyroznienie>kieruje swoją myśl ku własnemu systemowi genezyjskiemu</wyroznienie>. Wiersz <tytul_dziela>W pamiętniku Zofii Bobrówny</tytul_dziela>, powstały 13 marca 1844 roku w Paryżu, przekształca się z wpisu w sztambuchu w precyzyjnie skonstruowany traktat o duchowości. Ukazuje też znaczną zmianę w postrzeganiu swej roli przez poetę, który, zbliżając się do iluminacji, <wyroznienie>rezygnuje z pozycji natchnionego mistrza na rzecz skromnego ucznia natury</wyroznienie>. Słowacki wykracza poza tradycyjną poezję, tworząc z pożegnania z Zofią (córką jego przyjaciółki i dawnej miłości, Joanny Bobrowej) most między osobistym wyznaniem a dojrzałą <wyroznienie>ontologią ducha</wyroznienie>. Klucz do zrozumienia tego utworu tkwi w szczególnej syntezie biograficznego konkretu z metafizyczną strukturą.</akap>


<srodtytul>Słowacki w paryskim labiryncie sztambuchów</srodtytul>
  
  
  
<akap>W marcu 1844 roku Juliusz Słowacki znajdował się w jednym z najtrudniejszych, ale też najbardziej płodnych momentów swojej emigracyjnej podróży. Stolica gościnnej początkowo Francji przynosiła z czasem polskim uchodźcom uczucie duchowej izolacji na ,,<wyroznienie>paryskim bruku</wyroznienie>" i stawała się dla poety coraz bardziej duszna i przytłaczająca. Słowacki tworzył wtedy w cieniu Adama Mickiewicza --- tego niedoścignionego bohatera narodowej wyobraźni --- często pozostając niezrozumiany i niedoceniany. Kluczowe znaczenie tego okresu polega na tym, że zmęczony wielkimi formami i ideologicznymi sporami, wieszcz znalazł wytchnienie w mniejszych kompozycjach. To właśnie z tej potrzeby autentyczności i delikatności powstał utwór <tytul_dziela>W pamiętniku Zofii Bobrówny</tytul_dziela>, uważany za najcenniejszy skarb polskiej poezji sztambuchowej.</akap>





<akap><wyroznienie>Poezja sztambuchowa</wyroznienie> (z niem. <slowo_obce>Stammbuch</slowo_obce>: pamiętnik) była w XIX wieku interesującym zjawiskiem społecznym --- rodzajem budowania relacji i swoistego ,,podpisu" towarzyskiego. Sztambuchy, znane także jako imionniki, pełniły rolę intymnych archiwów przyjaźni, w których wybitni poeci, obok rysunków i zasuszonych kwiatów, zostawiali swoje wiersze. Dla Słowackiego ten krótki utwór był sposobem na ucieczkę od ciężaru bycia wieszczem. To niezwykłe, jak kontrast pomiędzy jego statusem narodowego proroka a prostym, niemal ojcowskim wpisem dla dziecka nadaje tej miniaturze wyjątkowy, ludzki wymiar. Ale pod pozorną prostotą kryje się skomplikowana sieć osobistych relacji, która łączy paryski salon z <wyroznienie>utraconą Arkadią dzieciństwa</wyroznienie>.</akap>


<srodtytul>Osobisty pomost do Arkadii: relacja z Zofią Bobrówną i dziedzictwo więzi z jej matką</srodtytul>


<akap>Dla Słowackiego relacja z Zofią Bobrówną była przedłużeniem bliskiej więzi z jej matką, Joanną Bobrową. Joanna była nie tylko bliską przyjaciółką poety, ale także jego dawną miłością (odziedziczoną po Zygmuncie Krasińskim, który powierzył ją opiece Słowackiego, gdy związał się z Delfina Potocką). Gdy w 1844 roku rodzina Bobrów przygotowywała się do opuszczenia Paryża i powrotu do rodzinnych stron wieszcza --- na Wołyń, w okolice Krzemieńca --- Słowacki, świadomy, że sam nie ma już drogi powrotnej, przelał swoje uczucia na karty pamiętnika młodziutkiej Zofii.</akap>





<akap>Zofia Bobrówna (późniejsza hrabina Dzieduszycka) miała, gdy powstał ten wiersz, zaledwie 13 lub 14 lat (urodziła się w 1830 lub 1831 roku). Słowacki, który z dużą swobodą poruszał się w kręgach dam tego okresu --- dedykując wiersze Marii Wodzińskiej, Elizie Branickiej czy Korze Pinard --- szczególną sympatią darzył córki Joanny. Starszej z nich, Ludwice, poświęcił utwory takie jak <tytul_dziela>Do Ludwiki Bobrówny</tytul_dziela> czy <tytul_dziela>Dziecina Lolka na rzymskich mogiłach</tytul_dziela>. Wpis do sztambucha Zofii nie był więc tylko towarzyską grzecznością, lecz też gestem pożegnania z osobą, która miała stać się żywym mostem między poetą a jego utraconą Arkadią. Spersonalizowany charakter tego utworu stanowi podstawę, na której Słowacki buduje skomplikowaną filozoficzną strukturę.</akap>


<srodtytul>Manifestacja Ducha w naturze. Filozofia genezyjska jako fundament obrazowania</srodtytul>


<akap>W utworze tym <wyroznienie>natura przestaje być tylko malowniczym tłem, przekształcając się w aktywnego, czującego i myślącego uczestnika</wyroznienie>. Słowacki patrzy na świat przez pryzmat filozofii genezyjskiej, intensywnie rozwijanej przez niego w tamtym czasie. Zgodnie z jej założeniami, to, co materialne, jest jedynie kruchą powłoką, przez którą prześwituje wieczny i niespokojny Duch. Każdy kwiat, każda gwiazda i każda fala rzeki są wypełnione boską energią i stanowią bezpośrednią manifestację <slowo_obce>sacrum</slowo_obce>.</akap>





<akap>Z tego przekonania wyłania się <wyroznienie>wręcz przekorna pokora</wyroznienie> wieszcza. Mówiąc, że ,,<wyroznienie>kwiaty i gwiazdy są najlepszymi poetami</wyroznienie>", Słowacki przewartościowuje rolę artysty. Człowiek-poeta okazuje się w tej wizji jedynie ,,<wyroznienie>tłumaczem</wyroznienie>", a jego głos w porównaniu do pierwotnej, czystej poezji natury, wydaje się blady. Przyroda rodzima w tym wierszu nabiera wymiaru mistycznego --- nie jest już tylko krainą geograficzną, lecz źródłem uświęcającej energii. Słowacki czuje się ,,<wyroznienie>mały</wyroznienie>" wobec mocy duchowej ojczystych krajobrazów, a kontakt z nimi postrzega jako jedyną drogę do moralnego i duchowego odrodzenia. Ta głęboka ideowa nadbudowa jest jednak ujęta w niezwykle precyzyjny, wręcz jubilerski warsztat.</akap>



<srodtytul>Architektura słowa i warsztat jubilerski --- analiza strukturalno-językowa</srodtytul>

<akap>Sztuka Słowackiego ujawnia się w paradoksalnym połączeniu rygorystycznej formy z pozorem swobodnej, luźnej rozmowy z dzieckiem. Poeta korzysta z klasycznego, wzniosłego wzorca, aby napełnić go czułością i prostotą. Utwór składa się z trzech strof po sześć wersów każda, czyli sekstyn. Wiersz napisano jedenastozgłoskowcem ze stałym układem rymów: ababcc. Kluczowym elementem melodycznym jest średniówka po piątej sylabie (układ 5+6), która zapewnia spokojny, refleksyjny rytm. Słowacki używa zwrotów takich jak ,,<wyroznienie>Zośka</wyroznienie>", ,,<wyroznienie>kwiateczki</wyroznienie>", ,,<wyroznienie>gwiazdeczka</wyroznienie>", ,,<wyroznienie>dziecina</wyroznienie>", co buduje intymny, niemal ojcowski ton i zmniejsza dystans między ,,wielkim poetą" a młodą adresatką. Natura w wierszu ożywa --- ,,<wyroznienie>kwiatek wiersze powie</wyroznienie>", ,,<wyroznienie>gwiazdka piosenkę zanuci</wyroznienie>". Przyroda staje się aktywnym partnerem w rozmowie, co jest zgodne z duchem filozofii genezyjskiej. ,,<wyroznienie>Srebrne fale</wyroznienie>", ,,<wyroznienie>gwiazdy błękitne</wyroznienie>", ,,<wyroznienie>kwiateczki czerwone</wyroznienie>" tworzą plastyczną wizję Arkadii, prawie malarską impresję utraconej ziemi. Powtórzenia na początku wersów, takie jak ,,<wyroznienie>bo</wyroznienie>" czy perswazyjne ,,<wyroznienie>przywieź mi, Zośko</wyroznienie>", ożywiają tekst i podkreślają emocjonalny charakter prośby poety.</akap>




<akap>Zwrócenie się z formułą ,,<wyroznienie>nauczyłem się gadać</wyroznienie>" zdejmuje poetę z romantycznego piedestału, nadając utworowi cechy autentycznej, osobistej notatki.</akap>





<akap>Ale ta kunsztowna architektura ma na celu wyrażenie czegoś znacznie głębszego niż tylko sentymentalne wspomnienie --- jest zapisem egzystencjalnej tęsknoty. Dominującym wątkiem utworu jest <wyroznienie>tragiczny ciężar emigracji</wyroznienie>, który przeważa nad przyjacielskim tonem wpisu. Słowacki, odmawiając Zofii napisania tradycyjnego wiersza, dokonuje bolesnego samookreślenia: jego talent jest jedynie echem potężniejszej siły. Symbolizuje to rzeka Ikwa, płynąca w okolicach Krzemieńca. Ikwa nie jest tylko częścią dziecięcej topografii --- to pierwotna szkoła poezji Słowackiego. To od jej ,,<wyroznienie>srebrnych fal</wyroznienie>" uczył się ,,gadać", czyli rozumieć duchowy język.</akap>


<srodtytul>Synteza: emigracyjna trauma i pragnienie duchowego odmłodzenia</srodtytul>

<akap>Cały wiersz opiera się na przejmującym paradoksie prośby. Poeta, czując się ,,nieszczęśliwym" i goniącym za losem tułaczem, prosi Zofię o coś niemożliwego: przywiezienie ,,<wyroznienie>światłości gwiazd</wyroznienie>" i ,,<wyroznienie>woni kwiatów</wyroznienie>". Nie chodzi tu jednak o dary fizyczne, lecz o ich duchowy wymiar. W oczach poety Zofia staje się emisariuszką <slowo_obce>sacrum</slowo_obce> --- kimś, kto ma przynieść czystą energię ojczyzny, jedyną siłę zdolną ,,odmłodzić" zgorzkniałą duszę emigranta.</akap>





<akap>Zakończenie: ,,<wyroznienie>Wróć mi więc z kraju taką --- jakby z nieba</wyroznienie>" przypieczętowuje sakralizację Polski w twórczości Słowackiego. Ojczyzna zostaje całkowicie utożsamiona z sferą niebiańskiej doskonałości. <tytul_dziela>W pamiętniku Zofii Bobrówny</tytul_dziela> to nie tylko czuły gest na pożegnanie, ale również uniwersalny zapis losu wygnańca, dla którego powrót do domu możliwy jest jedynie poprzez duchowe oczyszczenie i zachowanie rajskiej czystości duszy. To dowód, że wielka poezja może zrodzić się nawet z krótkiego wpisu w dziecięcym pamiętniku.</akap><akap>Wiersz <tytul_dziela>W pamiętniku Zofii Bobrówny</tytul_dziela> Juliusza Słowackiego jest lekturą szkolną. Możesz czytać go online lub pobrać w dogodnym formacie e-booka (EPUB, MOBI) albo jako PDF.</akap>




</abstrakt>



<audio part="1" ts="0.000"/>
<autor_utworu>Juliusz Słowacki</autor_utworu>

<audio part="1" ts="2.760"/>
<nazwa_utworu>W pamiętniku Zofii Bobrówny</nazwa_utworu>



<strofa><wers><audio part="1" ts="6.240"/>
<begin id="b1189009067056"/><motyw id="m1189009067056">Ojczyzna, Tęsknota, Dzieciństwo</motyw>Niechaj mnie Zośka o wiersze nie prosi,</wers>/
<wers><audio part="1" ts="9.440"/>
Bo kiedy Zośka do ojczyzny wróci,</wers>/
<wers><audio part="1" ts="11.520"/>
<begin id="b1205760379310"/><motyw id="m1205760379310">Natura, Kwiaty, Gwiazda</motyw>To każdy kwiatek powie wiersze Zosi,</wers>/
<wers><audio part="1" ts="14.840"/>
Każda jej gwiazdka piosenkę zanuci.</wers>/
<wers><audio part="1" ts="18.520"/>
Nim kwiat przekwitnie, nim gwiazdeczka zleci,</wers>/
<wers><audio part="1" ts="21.640"/>
<begin id="b1205832726260"/><motyw id="m1205832726260">Poeta, Poetka, Poezja</motyw>Słuchaj --- bo to są najlepsi poeci.</wers></strofa>

<strofa><wers><audio part="1" ts="25.920"/>
Gwiazdy błękitne, kwiateczki czerwone</wers>/
<wers><audio part="1" ts="28.920"/>
Będą ci całe poemata<pe><slowo_obce>poemata</slowo_obce> (daw. forma) --- dziś: poematy.</pe> składać.</wers>/
<wers><audio part="1" ts="31.640"/>
Ja bym to samo powiedział, co one,</wers>/
<wers><audio part="1" ts="33.960"/>
Bo ja się od nich nauczyłem gadać;<end id="e1205760379310"/></wers>/
<wers><audio part="1" ts="36.880"/>
Bo tam, gdzie Ikwy<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q4198982"></ref> srebrne fale płyną,</wers>/
<wers><audio part="1" ts="39.640"/>
Byłem ja niegdyś, jak Zośka, dzieciną.<end id="e1205832726260"/></wers></strofa> 

<strofa><wers><audio part="1" ts="42.920"/>
<begin id="b1205760424994"/><motyw id="m1205760424994">Los, Wygnanie, Młodość, Wspomnienia</motyw>Dzisiaj daleko pojechałem w gości</wers>/
<wers><audio part="1" ts="46.240"/>
I dalej mię los nieszczęśliwy goni.</wers>/
<wers><audio part="1" ts="50.080"/>
Przywieź mi, Zośko, od tych gwiazd światłości,</wers>/
<wers><audio part="1" ts="55.760"/>
Przywieź mi, Zośko, z tamtych kwiatów woni,</wers>/
<wers><audio part="1" ts="60.680"/>
Bo mi zaprawdę odmłodnieć potrzeba.</wers>/
<wers><audio part="1" ts="64.600"/>
Wróć mi więc z kraju taką --- jakby z nieba.<end id="e1205760424994"/><end id="e1189009067056"/></wers></strofa>
<audio part="1" ts="70.880"/>

</liryka_l>
</utwor>