<utwor>
  <rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
    <rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/tuwim-my-zydzi-polscy/">
      <dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Tuwim, Julian</dc:creator>
      <dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">My, Żydzi polscy</dc:title>
      <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2024-02-28</dc:date>
      <dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2024</dc:date.pd>
      <dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Wolne Lektury</dc:publisher>
      <dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
      <dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Julian Tuwim, My, Żydzi polscy, w: Nowa Polska, tom III, zeszyt 8, sierpień 1944, Londyn.</dc:source>
      <dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/tuwim-my-zydzi-polscy/</dc:identifier.url>
      <dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Julian Tuwim zm. 1953</dc:rights>
    <dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
    <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Świetlik, Maria</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
    <dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">manifest</dc:subject.genre>
    
    <dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
    <category.thema.main>FYR</category.thema.main>
    <dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/253957/edition/250825/content</dc:source.URL>
    <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7849.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Samson in the Ghetto (1945), New York, Arthur Szyk (1894-1951), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7849/</dc:relation.coverImage.source>
    <dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/htmlmobi/tuwim-my-zydzi-polscy.html</dc:relation.hasFormat><meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7952-2</meta><meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta><dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/txtmobi/tuwim-my-zydzi-polscy.txt</dc:relation.hasFormat><meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7953-9</meta><meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta><dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/pdfmobi/tuwim-my-zydzi-polscy.pdf</dc:relation.hasFormat><meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7954-6</meta><meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta><dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/epubmobi/tuwim-my-zydzi-polscy.epub</dc:relation.hasFormat><meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7955-3</meta><meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta><dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/mobimobi/tuwim-my-zydzi-polscy.mobi</dc:relation.hasFormat><meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7956-0</meta><meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta></rdf:Description>
  </rdf:RDF>
  <powiesc>

    
    <abstrakt>
      
<akap>Tekst Juliana Tuwima <tytul_dziela>My, Żydzi polscy...</tytul_dziela> to jeden z najważniejszych manifestów tożsamości polskich Żydów, ukazujący jej złożoność, zmienność i wewnętrzne napięcia. </akap>


 


<akap>Manifest rozpoczyna od stanowczego oświadczenia: ,,Jestem Polakiem, bo mi się tak podoba. To moja ściśle prywatna sprawa, z której nikomu nie mam zamiaru zdawać relacji ani jej tłumaczyć, uzasadniać''. Tuwim, urodzony w rodzinie łódzkich Żydów, należał do pokolenia twórczyń i twórców żydowskich głęboko zanurzonych w żywiole języka polskiego. W okresie międzywojennym należał do tego samego pokolenia literackiego co Bruno Schulz, Artur Sandauer, Jan Brzechwa, Józef Wittlin, Marian Hemar, Bruno Jasieński i Antoni Słonimski, którzy dokonali podobnego co autor <tytul_dziela>Lokomotywy</tytul_dziela> wyboru --- tworzyli w języku polskim, który był już ich własnym i rozwijali go w sposób, który ukształtował współczesną polszczyznę, czego symbolicznym wyrazem jest fakt, że i dziś dzieci uczą się języka polskiego z wierszy dwóch żydowskich poetów, Tuwima i  Brzechwy. Walczył o prawo do takiego właśnie wyboru zarówno z polskimi rasistami, jak i częścią społeczności żydowskiej związanej z językami jidysz i hebrajskim. W dalszej części tekstu Tuwim odważnie i otwarcie opisuje jednak przemianę swojej tożsamości --- drogę od swojej indywidualnej polskości (jestem Polakiem) do wspólnotowej żydowskości (My, Żydzi), ukształtowanej teraz na nowo przez Zagładę. Jednocześnie w utworze podkreśla, że jest Żydem polskim.</akap>


 


<akap>Utwór  zadedykował swojej matce, z którą rozstał się w 1939 roku, po napaści nazistowskich Niemiec na Polskę. Tuwim, podobnie jak inni twórcy z grupy Skamander, uciekł na Zachód Europy (przez Rumunię, Jugosławię, Włochy, Francję do Portugalii), stamtąd do Ameryki Południowej, a następnie Północnej. Pisząc <tytul_dziela>My, Żydzi polscy...</tytul_dziela>, poeta nie znał jeszcze losu swojej matki, choć wieści o Zagładzie docierały już wtedy do Stanów Zjednoczonych. Faktycznie Adela Tuwim została zamordowana już w sierpniu 1942 r. w trakcie likwidacji otwockiego getta.</akap>





<akap>Tekst zawiera liczne odniesienia do kultury i historii, wzmacniające jego przekaz. Tuwim zestawia na przykład światowe dziedzictwo z lokalnym, polskim, pisząc: ,,Polak dlatego także, że brzoza i wierzba są mi bliższe niż palma i cyprys, a Mickiewicz i Chopin drożsi niż Szekspir i Beethoven", by wskazać, jak wysoko ceni polską kulturę. W dalszej części utworu buduje z użyciem tych odniesień inny kontrast --- między bohaterstwem przypisanym jednej postaci, której czyny są powszechnie czczone, a bohaterstwem śmierci pozornie nie bohaterskiej, bo masowej i dotykającej ludzi pogardzanych. Zestawia takich bohaterów kulturowych jak Achilles, Bolesław Chrobry czy Ryszard Lwie Serce z pogardliwymi przezwiskami nadawanymi Żydom, przewidując, że te przezwiska prześcigną w dostojności dawnych herosów i królów.</akap>





<akap>W ostatniej części tekst staje się lamentem nad zamordowanym narodem, z którym poeta dzieli teraz ,,prawdę grobów" kryjących tych, którzy zginęli, i ,,złudę istnienia" tych, którzy przeżyli. W swojej litanii Tuwim świadomie i nowatorsko zrównuje bohaterstwo różnych żydowskich śmierci. Żydzi Polscy to tożsamość obejmująca wszystkich --- tych, którzy zginęli w komorach gazowych lub pod ścianami getta, i tych z karabinami na barykadach, ale także dziczejący w lasach, karmiący przerażone dzieci korzonkami i trawą, pełzających i czołgających się. Ta wspólnota łączy żywych i zamordowanych, a także tych, którzy w jakimś sensie przez okrucieństwo tortur i masowej śmierci nie są już nawet ludźmi, a jedynie głębokimi dołami potrzaskanych kości.</akap>


 


<akap>Tekst ukazał się po raz pierwszy drukiem w 1944 roku w londyńskim piśmie ,,Nowa Polska" prowadzonym przez Antoniego Słonimskiego. Powstał prawdopodobnie w związku z nowojorskimi obchodami pierwszej rocznicy powstania w getcie warszawskim, w których uczestniczył Tuwim obok takich twórców jak pisarze Szolem Asz, Szmuel Lejb Sznajderman i Chaim Shoshkes czy grafik Artur Szyk (przyjaciel Tuwima jeszcze z Łodzi, którego obraz ilustruje niniejsze wydanie manifestu). Dla Tuwima, który przed wojną często dystansował się od swojej żydowskości, samo stanięcie w jednym szeregu z pisarzami jidysz było znaczącym gestem.</akap>





<akap>Utwór dotarł szybko do polskich Żydów ocalałych z Zagłady w Związku Radzieckim, w armii Andersa na Bliskim Wschodzie, wychodzących z kryjówek czy wyzwalanych obozów koncentracyjnych. Przetłumaczony na hebrajski już kilka miesięcy po publikacji, ukazał się w jerozolimskim tygodniku ,,Hed Jeruszalim". O ile diaspora żydowska przyjęła manifest bardzo ciepło, o tyle reakcje w Palestynie były mieszane, głosy krytyczne pojawiły się szczególnie w środowisku publicystów i twórców języka hebrajskiego, niechętnych asymilacji i odrzucających wartość diasporycznej tożsamości żydowskiej. Te różnice stanowisk istniały już przed II wojną światową, a odmienne doświadczenia i sposób przeżywaniu traumy Zagłady pomiędzy Żydami i Żydówkami europejskimi, amerykańskimi a izraelskimi (zwłaszcza tymi, którzy w okresie Szoa nie przebywali w Europie) jeszcze dodatkowo pogłębiły to rozdarcie.</akap>





<akap>W Związku Radzieckim ukazał się w marcu 1945 r. w piśmie ,,Nowe Widnokręgi" Związku Patriotów Polskich, skąd przepisywano go w tysiącach egzemplarzy. Krążył w odpisach także po  Europie. Stanisław Wygodzki, polski i izraelski pisarz, poeta i tłumacz pochodzenia żydowskiego, więzień obozów koncentracyjnych, przywołuje w tomie wspomnień o Tuwimie taką scenę: ,,Przybył do naszego szpitala mały chuderlawy chłopiec (...) poza niewielkim tobołkiem z bielizną miał przy sobie zmiętą kartkę zapełnioną maszynowym pismem. Była to kopia tekstu Tuwima, odpis słynnego listu, skierowanego z Nowego Jorku do Polski jeszcze w 1944 roku. Bolesny list, rozdzierający na nowo rany godził w faszyzm, w okrucieństwo, w bezmyślność... List ten wieziony przez małego chłopca, unoszony przez liczne kraje Europy był jego legitymacją i świadectwem, jego dowodem osobistym. Chłopiec był uczestnikiem tej samej tragedii i miał prawo do tych samych słów, jakich nikt do tej pory nie wymówił po polsku" (Stanisław  Wygodzki, Będzin!, [w:] Wspomnienia o Julianie Tuwimie, red. W. Jedlicka, M. Toporowski, Czytelnik, Warszawa 1963, s. 170--171).</akap>





<akap>W Polsce utwór został wydany po raz pierwszy w 1947 r. w zbiorze <tytul_dziela>Pieśń ujdzie cało</tytul_dziela> pod red. M. M. Borwicza, w kolejnych wydaniach tej antologii jednak już się nie pojawił. Jego antyfaszystowski charakter sprawił, że został wykorzystany m.in. w trakcie działań artystycznych Żydowskiego Bloku Antyfaszystowskiego podczas jednego z Marszów Niepodległości. Utwór był tłumaczony na wiele języków, w tym angielski i jidysz.</akap>



<akap>Tekst <tytul_dziela>My, Żydzi polscy</tytul_dziela> Juliana Tuwima jest dostępny jako ebook w formatach EPUB i MOBI oraz jako PDF. To wydanie zostało opatrzone przypisami redakcyjnymi.</akap>




    </abstrakt>
<autor_utworu>Julian Tuwim</autor_utworu>



<nazwa_utworu>My, Żydzi polscy...</nazwa_utworu>


<dedykacja><akap>Matce w Polsce lub najukochańszemu Jej
cieniowi<pe><slowo_obce>Matce w Polsce lub najukochańszemu Jej
cieniowi</slowo_obce> --- Julian Tuwim w momencie pisania tekstu znajdował się w Stanach Zjednoczonych, dokąd dotarły informacje o trwającej Zagładzie europejskich Żydów. Nie znał wówczas losu swojej matki. Adela Tuwim (1872--1942) przed wybuchem II wojny światowej mieszkała w Otwocku w ośrodku leczenia nerwic, tzw. Zofiówce. W czasie wojny jako prywatna pacjentka mieszkała poza gettem, prawdopodobnie przy ul. Ceglanej, a następnie przy ul. Reymonta 1 (obecnie 7). W trakcie likwidacji getta w sierpniu 1942 r. została jednak odnaleziona przez nazistów i zamordowana, a jej ciało wyrzucono przez okno. Jej zwłoki zostały zakopane na terenie posesji. Po wojnie syn przeniósł je na cmentarz w Łodzi, poświęcił matce wiersz <tytul_dziela>Matka</tytul_dziela>.</pe>. </akap></dedykacja>

<naglowek_rozdzial>I</naglowek_rozdzial>




<akap>...I od razu słyszę pytanie: ,,Skąd to <wyroznienie>MY</wyroznienie>?". Pytanie w pewnym stopniu uzasadnione. <begin id="b1744231769147-1452742269"/><motyw id="m1744231769147-1452742269"></motyw><begin id="b1744231784292-1064184211"/><motyw id="m1744231784292-1064184211">Żyd</motyw>Zadają mi je Żydzi, którym zawsze tłumaczyłem, że jestem Polakiem, a teraz zadadzą mi je Polacy, dla których w znakomitej większości jestem i będę Żydem<end id="e1744231769147-1452742269"/>. <end id="e1744231784292-1064184211"/>Oto odpowiedź dla jednych i drugich.</akap>
<akap><begin id="b1744392821184-40244300"/><motyw id="m1744392821184-40244300">Polak</motyw>Jestem Polakiem, bo mi się tak podoba. To moja ściśle prywatna
sprawa, z której nikomu nie mam zamiaru zdawać relacji ani wyjaśniać jej, tłumaczyć, uzasadniać. Nie dzielę Polaków na ,,rodowitych" i ,,nierodowitych", pozostawiając to rodowitym i nierodowitym rasistom, rodzimym i nierodzimym hitlerowcom. Dzielę Polaków jak Żydów i jak inne narody na mądrych i głupich, uczciwych i złodziei, inteligentnych i tępych, interesujących i nudnych, krzywdzonych i krzywdzących, gentlemanów i nie-gentlemanów itd. Dzielę też Polaków na faszystów i kontrfaszystów. <end id="e1744392821184-40244300"/>Te dwa obozy nie są, oczywiście, jednolite, każdy z nich mieni się odcieniami barw o rozmaitym zgęszczeniu. Ale linia podziału na pewno istnieje, a wkrótce da się całkiem wyraźnie przeprowadzić. Odcienie zostaną odcieniami, lecz barwa samej linii zjaskrawieje i pogłębi się w zdecydowany sposób.</akap>
<akap><begin id="b1744231842405-363301188"/><motyw id="m1744231842405-363301188">Antysemityzm, Polak</motyw>Mógłbym powiedzieć, że w płaszczyźnie politycznej dzielę Polaków
na antysemitów i antyfaszystów. Bo faszyzm to zawsze antysemityzm. Antysemityzm jest międzynarodowym językiem faszystów.<end id="e1744231842405-363301188"/></akap>
    

<naglowek_rozdzial>II</naglowek_rozdzial>




<akap>Gdyby jednak przyszło do uzasadnienia swej narodowości, a raczej
narodowego poczucia, to jestem Polakiem dla najprostszych, niemal prymitywnych powodów, przeważnie racjonalnych, częściowo irracjonalnych, ale bez ,,mistycznej" przyprawy. <begin id="b1744231862309-2042522109"/><motyw id="m1744231862309-2042522109">Duma, Polak</motyw>Być Polakiem --- to ani zaszczyt, ani chluba, ani przywilej. To samo jest z oddychaniem. Nie spotkałem jeszcze człowieka, który jest dumny z tego, że oddycha.<end id="e1744231862309-2042522109"/></akap>
<akap><begin id="b1744231967900-3552157030"/><motyw id="m1744231967900-3552157030">Polak</motyw>Polak --- bo się w Polsce urodziłem, wzrosłem, wychowałem, nauczyłem, bo w Polsce byłem szczęśliwy i nieszczęśliwy, bo z wygnania chcę koniecznie wrócić do Polski<pe><slowo_obce>z wygnania chcę koniecznie wrócić do Polski</slowo_obce> --- tekst powstał w 1943 r., gdy Julian Tuwim jako uchodźca wojenny przebywał w Stanach Zjednoczonych.</pe>, choćby mi gdzie indziej rajskie rozkosze zapewniono.</akap>
<akap>Polak --- bo dla czułego przesądu, którego żadną racją ani logiką nie potrafię wytłumaczyć, pragnę, aby mnie po śmierci wchłonęła i wessała ziemia polska, nie żadna inna.</akap>
<akap><begin id="b1744392876366-584303385"/><motyw id="m1744392876366-584303385">Słowo, Polak</motyw>Polak --- bo mi tak w domu rodzicielskim po polsku powiedziano; bo mnie tam polską mową od niemowlęctwa karmiono;<end id="e1744392876366-584303385"/> <begin id="b1744392894251-2400988969"/><motyw id="m1744392894251-2400988969">Poezja</motyw>bo mnie matka nauczyła polskich wierszy i piosenek; bo gdy przyszedł pierwszy wstrząs poezji, to wyładował się polskimi słowami; bo to, co w życiu stało się najważniejsze --- twórczość poetycka --- jest nie do pomyślenia w żadnym innym języku, choćbym nim jak najbieglej mówił.<end id="e1744392894251-2400988969"/></akap>
<akap>Polak --- bo po polsku spowiadałem się z niepokojów pierwszej miłości i po polsku bełkotałem o jej szczęściu i burzach.</akap>
<akap><begin id="b1744392919685-505858928"/><motyw id="m1744392919685-505858928">Drzewo</motyw>Polak dlatego także, że brzoza i wierzba są mi bliższe niż palma i cyprys<end id="e1744392919685-505858928"/>, a Mickiewicz<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q79822"></ref> i Chopin<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q1268"></ref> drożsi niż Szekspir<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q692"></ref> i Beethoven<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q255"></ref>. Drożsi dla powodów, których znowu żadną racją nie potrafię uzasadnić.</akap>
<akap><begin id="b1744392979127-807691010"/><motyw id="m1744392979127-807691010">Polak</motyw>Polak --- bo przejąłem od Polaków pewną ilość ich wad narodowych. Polak --- bo moja nienawiść dla faszystów <wyroznienie>polskich</wyroznienie> jest większa niż faszystów innych narodowości. I uważam to za bardzo poważną cechę mojej
polskości.<end id="e1744392979127-807691010"/></akap>
<akap><begin id="b1744392964237-2770478052"/><motyw id="m1744392964237-2770478052">Polak</motyw>Ale przede wszystkim --- Polak dlatego, że mi się tak podoba.<end id="e1744231967900-3552157030"/><end id="e1744392964237-2770478052"/></akap>


<naglowek_rozdzial>III</naglowek_rozdzial>




<akap><begin id="b1744231988409-1363978068"/><motyw id="m1744231988409-1363978068">Krew</motyw>Na to słyszę głosy: ,,Dobrze. Ale jeżeli Polak, to w takim razie dlaczego «My, <wyroznienie>ŻYDZI</wyroznienie>»?" Służę odpowiedzią:<wyroznienie> Z POWODU KRWI</wyroznienie>. --- ,,Więc rasizm?!" --- Nie. Wcale nie rasizm. Wprost przeciwnie.</akap>
<akap>Dwojaka jest krew: ta w żyłach i ta z żył. Pierwsza jest sokiem cielesnym, więc badanie jej należy do fizjologów. Kto tej krwi przypisuje jakieś inne, poza organicznymi, specjalne właściwości i tajemnicze moce, ten, jak to widzimy, w konsekwencji obraca miasta w zgliszcza, wyrzyna miliony ludzi i wreszcie, jak to zobaczymy, sprowadza rzeź na własny swój szczep.<end id="e1744231988409-1363978068"/></akap>
<akap><begin id="b1744232013256-306046648"/><motyw id="m1744232013256-306046648">Krew, Chrzest</motyw>Druga krew --- to ta właśnie, którą ów herszt międzynarodowego faszyzmu wytacza z ludzkości, aby zadokumentować<pe><slowo_obce>zadokumentować</slowo_obce> --- udowodnić coś, potwierdzić coś dokumentem.</pe> tryumf własnej juchy<pe><slowo_obce>jucha</slowo_obce> --- krew zwierzęca, rzadziej także krew ludzka.</pe> nad moją juchą --- krew niewinnie pomordowanych milionów ludzi, krew nie ukryta w arteriach, lecz krew ujawniona. Takiej powodzi męczeńskiej krwi nie było jeszcze jak świat światem, a krew Żydów (nie ,,krew żydowska") najszerszymi i najgłębszymi płynie strumieniami. Sczerniałe jej potoki zlewają się już w burzliwą, pienistą rzekę --- <wyroznienie>I W TYM OTO NOWYM JORDANIE PRZYJMUJĘ CHRZEST NAD CHRZESTY: KRWAWE, GORĄCE, MĘCZENNICZE BRATERSTWO Z ŻYDAMI</wyroznienie>.<end id="e1744232013256-306046648"/></akap>
<akap><begin id="b1744232037650-3667144486"/><motyw id="m1744232037650-3667144486">Krew</motyw>Przyjmijcie mnie, Bracia, do tej zaszczytnej wspólnoty Niewinnie Przelanej Krwi. Do tej gminy, do tego kościoła chcę od dziś należeć.<end id="e1744232037650-3667144486"/></akap>
<akap><begin id="b1744232099484-2169592884"/><motyw id="m1744232099484-2169592884">Poeta, Żyd</motyw>Ta <wyroznienie>RANGA</wyroznienie> --- ranga Żyda <slowo_obce>Doloris Causa</slowo_obce><pe><slowo_obce>doloris causa</slowo_obce> (z łac. <slowo_obce>doloris</slowo_obce>: cierpienie; <slowo_obce>causa</slowo_obce>: przyczyna) --- gra słów, nawiązanie do akademickiego tytułu honorowego <slowo_obce>doctor honoris causa</slowo_obce>, który przyznawany jest ze względu na zasługi, ale bez wypełnienia wymagań akademickich niezbędnych do uzyskania tytułu doktora czy doktorki.</pe> --- niechaj będzie udzielona polskiemu poecie przez naród, który go wydał. Nie za żadne zasługi, bo ich przed wami nie mam. Będę to uważał za awans i najwyższą nagrodę za tych parę wierszy polskich, które może mnie przeżyją i pamięć o których związana będzie z moim imieniem --- imieniem Żyda polskiego.<end id="e1744232099484-2169592884"/></akap>
    

<naglowek_rozdzial>IV</naglowek_rozdzial>




<akap>Na opaskach, jakie nosiliście w getcie, wymalowana była gwiazda
Dawida<pe><slowo_obce>gwiazda
Dawida</slowo_obce> --- in. Magen Dawid (Tarcza Dawida); jeden z symboli żydowskich; składa się z dwóch nachodzących na siebie trójkątów, tworzących gwiazdę sześcioramienną. W czasie Zagłady osoby żydowskiego pochodzenia były zmuszane do noszenia na ubraniu symboli żydowskich, np. naszywania gwiazdy Dawida lub noszenia opasek z gwiazdą. Obowiązek noszenia tej odznaki był częścią niemieckiej polityki segregacji i stygmatyzacji Żydów, mającej na celu wykluczenie ich z nie-żydowskiego społeczeństwa i poddanie dyskryminacji; ułatwiał przesiedlenia do gett i ostatecznie do obozów zagłady. W nazistowskich obozach osoby żydowskiego pochodzenia były oznaczane dodatkowym żółtym trójkątem, który wraz z trójkątem oznaczającym kategorię więźnia (np. polityczny, kryminalny, homoseksualny) tworzyły gwiazdę Dawida.</pe>. Wierzę w taką przyszłą Polskę, w której ta gwiazda, ta z opasek, stanie się jednym z najwyższych odznaczeń, udzielanych najwaleczniejszym żołnierzom i oficerom polskim. Będą ją oni z dumą nosili na piersi obok dawnego Virtuti Militari<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q944955"></ref><pe><slowo_obce>Virtuti Militari</slowo_obce> (łac.: męstwu wojennemu)  --- najwyższe polskie odznaczenie wojskowe, ustanowione w 1792 r.</pe>. Będzie i Krzyż Getta --- nazwa głęboko symboliczna. Będzie Order Żółtej Łaty --- zaszczytniejszy niż niejedno dotychczasowe świecidło. I będzie w Warszawie, i w każdym innym mieście polskim, pozostawiony, utrwalony i konserwowany jakiś fragment getta w niezmienionej postaci tak, jak go zastaniemy, w całej zgrozie
zgliszcz i zniszczenia. Otoczymy ten zabytek hańby naszych wrogów, a chwały naszych umęczonych bohaterów, łańcuchami, odlanymi ze zdobytych hitlerowskich armat, i świeże, żywe kwiaty będziemy co dzień wplatać między żelazne ogniwa, aby po wieczne czasy świeża i żywa pozostała pamięć przyszłych pokoleń o zmasakrowanym narodzie, i na znak, że zawsze żywy i świeży jest nasz ból po nim.</akap>
<akap>Kościołowi narodowych pamiątek przybędzie jeszcze jedna.</akap>
<akap><begin id="b1744232175127-415713991"/><motyw id="m1744232175127-415713991">Ogień</motyw>Będziemy tam prowadzić dzieci i opowiadać o najpotworniejszym w dziejach świata męczeństwie ludzi. W centrum tego pomnika, którego tragizm uwydatnią otaczające go nowoczesne, da Bóg, Szklane Domy<pe><slowo_obce>Szklane Domy</slowo_obce> --- odniesienie do powieści Stefana Żeromskiego <tytul_dziela>Przedwiośnie</tytul_dziela>, w której ,,szklane domy" (schludne, nowoczesne, rodzimej produkcji, służące najuboższym dotąd warstwom) symbolizują wizję przyszłej, wolnej Polski, w której postęp służy równości i sprawiedliwości społecznej. </pe> odbudowanego miasta, płonąć będzie nigdy nie gasnący ogień. <end id="e1744232175127-415713991"/>Przechodnie będą zdejmować przed nim kapelusz.</akap>
<akap>A kto chrześcijanin --- przeżegna się znakiem krzyża...</akap>
<akap><begin id="b1744232200683-925490668"/><motyw id="m1744232200683-925490668">Duma</motyw>Więc z dumą, z żałobną dumą, będziemy nosić tę rangę, wszystkie inne zaćmiewającą --- rangę Żyda Polskiego --- my, cudem i przypadkiem pozostali przy życiu. Z dumą? Powiedzmy raczej: ze skruchą i żrącym wstydem. Bo przypadła nam ona za waszą mękę, za waszą chwałę, Odkupiciele!<end id="e1744232200683-925490668"/></akap>
<akap>...Więc może nie ,,My, Żydzi Polscy", ale ,,My, Widma, my, Cienie pomordowanych braci naszych, Żydów Polskich"...</akap>

<naglowek_rozdzial>V</naglowek_rozdzial>
<akap><begin id="b1744272605106-943339968"/><motyw id="m1744272605106-943339968">Upiór</motyw>My, Żydzi Polscy... My, wiecznie żywi --- to znaczy ci, którzy zginęli w gettach i obozach, i my widma --- to znaczy ci, którzy zza mórz i oceanów wrócimy do kraju i będziemy straszyć wśród ruin swymi w całości zachowanymi cielskami i upiornością niby to zachowanych dusz.<end id="e1744272605106-943339968"/></akap>
<akap><begin id="b1744232263916-3389274115"/><motyw id="m1744232263916-3389274115">Zagłada</motyw>My, prawda grobów, i my złuda istnienia, my, miliony trupów i kilkanaście, może kilkadziesiąt tysięcy niby nietrupów; my, nieskończenie wielka bratnia mogiła; my, kirkut<pe><slowo_obce>kirkut</slowo_obce> --- określenie cmentarza żydowskiego w języku polskim; obecnie  uważane za pejoratywne.</pe>, jakiego dzieje nie widziały i nie zobaczą.</akap>
<akap>My, poduszeni w komorach gazowych<pe><slowo_obce>komora gazowa</slowo_obce> --- urządzenie do uśmiercania ludzi trującym gazem. Uśmiercanie gazem (zwykle preparatami cyjanowodoru, np. cyklonem B) było jednym ze sposobów masowego mordowania przez nazistów w czasie drugiej wojny światowej. Początkowo naziści wykorzystywali trujące właściwości spalin samochodowych, uśmiercając nimi w ramach Akcji T4 niemieckie dzieci z widocznymi wadami rozwojowymi, przebywające w instytucjach opiekuńczych, następnie dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną lub chore psychicznie (szacuje się, że w sumie w ten sposób zamordowali ok. 300 tys. osób, początkowo obywateli Niemiec i Austrii, z czasem także Polski z terenów okupowanych przez III Rzeszę). Od 1942 r., kiedy Akcja T4 została zakończona, zaangażowany w nią personel i sprzęt skierowano do obozów koncentracyjnych i obozów zagłady. Trujących gazów używano w ciężarówkach (po raz pierwszy użyto ich do zamordowania ludzi ze względu na ich narodowość w lutym 1942 r., było to ok. 4 tys. osób narodowości romskiej i ok. 4 tys. żydowskiej), następnie w pomieszczeniach istniejących już budynków (np. w piwnicach zamków), a z czasem w specjalnie wybudowanych pomieszczeniach, które miały wyglądać jak łaźnie.  </pe> i przetopieni na mydło<pe><slowo_obce>przetopieni na mydło</slowo_obce> --- twierdzenie, że naziści używali ciał osób pomordowanych w Zagładzie do masowej produkcji mydła, jest szeroko rozpowszechnionym przekonaniem, które powstało już w czasie Zagłady. Badania historyczne prowadzone po wojnie nie potwierdziły jednak istnienia fabryk produkujących mydło z ludzkiego tłuszczu w czasie II wojny światowej. 
Informacja o tym, że naziści produkują takie mydło, pojawiła się też w <tytul_dziela>Medalionach</tytul_dziela> Zofii Nałkowskiej. W 2006 r. śledztwo Instytutu Pamięci Narodowej potwierdziło, że we wspomnianym w <tytul_dziela>Medalionach</tytul_dziela> Instytucie Anatomicznym rzeczywiście przygotowywano ze zwłok więźniów preparaty (kości, czaszki) dla studentów medycyny oraz środek czyszczący z tłuszczu. Jednak nie stwierdzono tam żadnych śladów wskazujących na masowy czy komercyjny charakter tej produkcji. </pe>, którym
nie zmyje się ani śladów naszej krwi, ani piętna grzechów świata wobec nas.</akap>
<akap>My, których mózgi tryskały na ściany naszych nędzarskich mieszkanek i na mury, pod którymi nas masowo rozstrzeliwano --- tylko za to, że jesteśmy Żydami.<end id="e1744232263916-3389274115"/></akap>
<akap>My, Golgota<pe><slowo_obce>Golgota</slowo_obce> --- wzgórze znajdujące się nieopodal Jerozolimy, na którym dokonywano egzekucji skazańców. Zgodnie z tradycją chrześcijańską miejsce ukrzyżowania Jezusa Chrystusa. Występuje także jako synonim cierpienia, męki lub jako eufemizm na opisanie geograficznej przestrzeni, w której ktoś został zamęczony.</pe><ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q170516"></ref>, na której mógłby stanąć nieprzebyty las krzyżów. <begin id="b1744232288062-3239528902"/><motyw id="m1744232288062-3239528902">Religia, Śmierć</motyw>My, którzyśmy dwa tysiące lat temu dali ludzkości jednego niewinnie przez Imperium Romanum zamordowanego Syna Człowieczego<pe><slowo_obce>Syn Człowieczy</slowo_obce> ---  w  żydowskiej tradycji oznacza albo po prostu człowieka (w takim znaczeniu jest używane w pierwszych księgach <tytul_dziela>Pięcioksięgu Mojżeszowego</tytul_dziela>), albo Mesjasza, rzadziej inną postać. W tradycji chrześcijańskiej to jedno z określeń Jezusa Chrystusa. </pe> --- i wystarczyło tej jednej śmierci, aby się stał Bogiem. Jaka religia urośnie z milionów śmierci, tortur, poniżeń i rozkrzyżowanych w ostatniej rozpaczy ramion?<end id="e1744232288062-3239528902"/></akap>
<akap>My, Szlojmy<pe><slowo_obce>Szlojme, Szlojm</slowo_obce> --- forma imienia Salomon.</pe>, Srule<pe><slowo_obce>Srul</slowo_obce> --- forma imienia Izrael, niekiedy używane jako pogardliwe określenie Żydów.</pe>, Mośki<pe><slowo_obce>Mosiek</slowo_obce> --- forma imienia Mojżesz, niekiedy także używane jako pogardliwe określenie Żydów.</pe>, parchy, bejlisy, gudłaje<pe><slowo_obce>parchy, bejlisy, gudłaje</slowo_obce> --- pogardliwe określenia Żydów.</pe> --- my, których imiona i przezwiska prześcigną w dostojności brzemienia wszelkich Achillesów<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q41746"></ref>, Chrobrych<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q53436"></ref> i Ryszardów o Lwich Sercach<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q42305"></ref>.</akap>
<akap>My, znowu w katakumbach<pe><slowo_obce>katakumby</slowo_obce> --- podziemne korytarze, pomieszczenia czy wnęki, w których składa się ciała zmarłych osób. Istnieje przekonanie, że rzymskie katakumby były schronieniem dla pierwszych chrześcijan w okresie ich prześladowań, nie ma ono jednak naukowej podstawy.</pe> --- w ,,bunkrach" pod brukiem Warszawy<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q270"></ref>,
człapiący w smrodzie ścieków, ku zdziwieniu naszych kompanów ---
szczurów.</akap>
<akap><begin id="b1744232568003-1916024667"/><motyw id="m1744232568003-1916024667">Żołnierz</motyw>My, z karabinami na barykadach, śród ruin naszych bombardowanych
z powietrza domostw; my, żołnierze wolności i honoru... <end id="e1744232568003-1916024667"/></akap>
<akap>,,Jojne, idź na wojnę!"<pe><slowo_obce>,,Jojne, idź na wojnę!"</slowo_obce> --- powiedzenie popularne w pierwszej połowie XX w. Jojne to zdrobnienie imienia Jonasz lub Jehoszua, tu oznacza osobę pochodzenia żydowskiego. W tym okresie popularna była piosenka wykonywana pod tytułem <tytul_dziela>Jojne na wojnie</tytul_dziela> lub <tytul_dziela>Jojne Karabin</tytul_dziela>, której autorem był prawdopodobnie Bolesław Norski-Nożyca (1904--1943, właśc. Wolf Nożyca). Być może także wiersz Marii Konopnickiej <tytul_dziela>A jak poszedł król...</tytul_dziela> był inspiracją tego powiedzenia.</pe> Poszedł, szanowni panowie, i zginął za Polskę.</akap>
<akap>My, którym ,,twierdzą był każdy próg"<pe><slowo_obce>twierdzą był każdy próg</slowo_obce> --- odniesienie do wersu z drugiej zwrotki utworu Marii Konopnickiej <tytul_dziela>Rota</tytul_dziela>.</pe> każdego walącego się na nas domu.</akap>
<akap>My, Żydzi polscy, dziczejący w lasach, karmiący przerażone nasze dzieci korzonkami i trawą, my pełzający, czołgający się, nastroszeni, z jakąś, cudem zdobytą lub za grube pieniądze wybłaganą, staroświecką dwururką<pe><slowo_obce>dwururka</slowo_obce> a. <slowo_obce>dubeltówka</slowo_obce> --- broń myśliwska o dwóch lufach.</pe>...</akap>
<akap><begin id="b1744232592641-523033769"/><motyw id="m1744232592641-523033769">Żałoba, Rozpacz, Cierpienie</motyw>My, Hiobowie<pe><slowo_obce>Hiob</slowo_obce> --- postać biblijna z <tytul_dziela>Księgi Hioba</tytul_dziela>, która powstała i została zredagowana między VI a II w. p.n.e. Bohater tej opowieści jest poddawany przez Boga licznym próbom, doświadcza wielu cierpień, do których nie przyczynił się swoim postępowaniem (np. śmierć najbliższych członków rodziny, utrata majątku, ciężka choroba).</pe>, my, Nioby<pe><slowo_obce>Niobe</slowo_obce> --- postać z mitologii greckiej, o której losie wspomina się m.in. w <tytul_dziela>Iliadzie</tytul_dziela> Homera czy <tytul_dziela>Antygonie</tytul_dziela> Sofoklesa; symbol matczynej rozpaczy i nieutulonej żałoby. Niobe była jedną z potomkiń Zeusa, żoną króla Teb. Miała wiele dzieci, którymi pyszniła się, wywyższając się ponad inne matki o mniej licznym potomstwie. Gdy publicznie uraziła jedną z bogiń, Latonę (Leto), matkę Artemidy i Apolla, ta w zemście wysłała swoje dzieci, by zabiły córki i synów Niobe. Rozpaczająca po tej stracie Niobe została zamieniona przez Zeusa w skałę, która nadal roniła łzy.</pe>, my na pokucie po setkach tysięcy naszych żydowskich Urszulek<pe><slowo_obce>Kochanowska, Urszula</slowo_obce> (1575--1578) --- córka poety Jana Kochanowskiego i Doroty Podlodowskiej, bohaterka poezji żałobnej napisanej po jej przedwczesnej śmierci przez ojca. Najbardziej znane treny poświęcone Urszulce to <tytul_dziela>Tren VII (Nieszczęsne ochędóstwo, żałosne ubiory...)</tytul_dziela> i <tytul_dziela>
Tren VIII (Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim...)</tytul_dziela>.</pe>...<end id="e1744232592641-523033769"/></akap>
<akap>My, głębokie doły potrzaskanych, pomiażdżonych kości i poskręcanych, pręgami pokrytych zwłok.</akap>
<akap>My --- krzyk bólu! Krzyk tak przeciągły, że go najdalsze wieki usłyszą. My, Wycie, my Chór, zawodzący mogilne <slowo_obce>El mole rachmim</slowo_obce><pe><slowo_obce>El mole rachmim</slowo_obce> --- właśc. <slowo_obce>El male rachami</slowo_obce>m (hebr. Boże pełen miłosierdzia), zapis Tuwima jest bliższy wymowie aszkenazyjskiej. Pierwsze słowa modlitwy za zmarłych w tradycji żydowskiej.</pe>, którego stulecie będzie stuleciu przekazywać.</akap>
<akap>My, najwspanialsza w dziejach kupa krwawego nawozu, którym użyźniliśmy Polskę, aby tym, co nas przeżyją, lepiej smakował chleb wolności.</akap>
<akap>My, makabryczny rezerwat, my, ostatni Mohikanie<pe><slowo_obce>Mohikanie</slowo_obce> --- rdzenna grupa Indian Ameryki Północnej, zamieszkująca niegdyś tereny dzisiejszego stanu Nowy Jork. Zostali opisani m.in. w powieści Jamesa Fenimore'a Coopera <tytul_dziela>Ostatni Mohikanin</tytul_dziela>, która przedstawia ich jako symbol ginącego świata rdzennych kultur. Fraza ,,ostatni Mohikanin" oznacza kogoś będącego ostatnim przedstawicielem swej grupy lub tradycji.</pe>, niedobitki rzezi, które jakiś nowy Barnum<pe><slowo_obce>Barnum, P.T.</slowo_obce> (1810--1891), właśc. <slowo_obce>Phineas Taylor Barnum</slowo_obce> --- amerykański polityk, impresario, właściciel cyrku i muzeów. W swoich przedsięwzięciach wykorzystywał kontrowersje i kulturowe tabu w ramach tzw. <slowo_obce>freak shows</slowo_obce> (ang. pokazów dziwadeł). Nie stronił przy tym od oszustw, np. przedstawiając czteroletniego chłopca jako jedenastoletniego ,,Generała Tomcia Palucha'', czy zszywając ciała różnych zwierząt i prezentując je jako hybrydy (np. syrenę). Ze swoimi przedstawieniami występował m.in. przed brytyjską królową i carem Rosji.</pe> może obwozić po świecie, obwieszczając na pstrych plakatach: ,,Niesłychane widowisko! <slowo_obce>The biggest sensation in the
world</slowo_obce>!<pe><slowo_obce>The biggest sensation in the
world!</slowo_obce> (ang.) --- Największa sensacja na świecie!</pe> Żydzi polscy --- żywi i prawdziwi!" My, Gabinet Okropności<pe><slowo_obce>Gabinet Okropności</slowo_obce> --- prawdopodobnie odniesienie do ang. <slowo_obce>Chambers of Horror</slowo_obce>, jak nazywano jedną z wystaw figur woskowych Madame Tussauds, w której można było oglądać przedstawienia słynnych w XIX w. morderców i rabusiów.</pe>, <slowo_obce>Schreckenskammer<pe><slowo_obce>Schreckenskammer</slowo_obce> (niem.) --- izba grozy.</pe></slowo_obce>, <slowo_obce>Chambre des Tortures</slowo_obce><pe><slowo_obce>chambre des tortures</slowo_obce> (fr.) --- izba tortur.</pe>! ,,Osoby nerwowe upraszane są o opuszczenie sali!"</akap>
<akap><begin id="b1744232681459-182018928"/><motyw id="m1744232681459-182018928">Rozpacz, Żałoba</motyw>My nad rzekami zamorskich krain siedzący i płaczący, jak ongi nad rzekami Babilonu<pe><slowo_obce>siedzący i płaczący, jak ongi nad rzekami Babilonu</slowo_obce> --- odniesienie do początkowych słów  Psalmu 137 z biblijnej <tytul_dziela>Księgi Psalmów</tytul_dziela>. Utwór opisuje smutek i tęsknotę Żydów zesłanych na wygnanie do Babilonii po zburzeniu Jerozolimy w 586 r. p.n.e.</pe><ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q5684"></ref>. Po całym okręgu świata płacze Rachel dzieci swoje, aleć ich nie masz!<end id="e1744232681459-182018928"/><pe><slowo_obce>płacze Rachel dzieci swoje, aleć ich nie masz</slowo_obce> --- odniesienie do postaci biblijnej Racheli, słowa są stylizowaną parafrazą słów z <tytul_dziela>Księgi Jeremiasza</tytul_dziela> (Jr 31, 15), które wyrażają żal i rozpacz symbolicznej matki narodu żydowskiego z powodu jej dzieci, których już nie ma w kraju, tj. mieszkańców podbitego przez Asyryjczyków północnego Królestwa Izraela, uprowadzonych z ojczyzny i przesiedlonych na obczyznę, do Mezopotamii. Dalsze słowa w <tytul_dziela>Księdze Jeremiasza</tytul_dziela> zapowiadają powrót ,,synów Racheli" do kraju ojczystego. Występująca tu symbolicznie Rachela była biblijną żoną patriarchy Jakuba, ojca 12 synów, których potomstwo tworzyło 12 plemion składających się na lud Izraelitów.
Słowa z Jr 31, 15 funkcjonują w chrześcijaństwie również w innym kontekście: zostały przytoczone w <tytul_dziela>Ewangelii wg Mateusza</tytul_dziela> jako proroctwo tzw. rzezi niewiniątek, wymordowania małych dzieci w Betlejem na rozkaz króla Heroda.</pe> Nad rzeką Hudson<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q3140"></ref>, nad Tamizą<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q19686"></ref>, nad Eufratem<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q34589"></ref>, Nilem<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q3392"></ref>, Gangesem<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q5089"></ref> i Jordanem<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q40059"></ref> błąkamy się w rozproszeniu naszym, wołając: ,,Wisło<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q548"></ref>! Wisło! Wisło! Matko rodzona! Szara Wisło<pe><slowo_obce>Szara Wisła</slowo_obce> --- określenie pojawia się np. w znanej przedwojennej piosence <tytul_dziela>Na szarej Wisły brzeg</tytul_dziela>, której tekst napisał Andrzej Włast (1895--1942 lub 1943,  właśc. Gustaw Baumritter).</pe>, nie od brzasku różowa, ale od krwi!".</akap>
<akap>My, którzy nawet grobów dzieci naszych i matek nie odnajdziemy --- tak się warstwami poukładają, tak się na całą ojczyznę wszerz rozpostrą w jedno pogrzebanie! I nie będzie upatrzonego miejsca, żebyś mógł na nim kwiaty położyć, ale, jak siewca ziarno, będziesz je szerokim rozmachem rąk rozrzucał. Może przypadkiem trafisz.</akap>
<akap>My, Żydzi polscy... My, legenda krwią i łzami ociekająca. Kto wie, czy jej nie trzeba będzie pisać biblijnymi wersetami: ,,Oby rylcem żelaznym i ołowiem na wieczną pamiątkę wydrążona była"<pe><slowo_obce>Oby rylcem żelaznym i ołowiem na wieczną pamiątkę wydrążona była</slowo_obce> --- Hi 19:23,24 wg <tytul_dziela>Biblii Gdańskiej</tytul_dziela>.</pe> (<tytul_dziela>Księga Hioba XIX, 24)</tytul_dziela>. My, apokaliptyczne stadium dziejów. My, Jeremiaszowe Treny<pe><slowo_obce>Treny Jeremiaszowe</slowo_obce> --- jedna z ksiąg Biblii żydowskiej i Starego Testamentu, składa się z pięciu poematów, które powstały pod wpływem oblężenia i zniszczenia Jerozolimy w 587/586 r. p.n.e. Księgę odczytuje się podczas świąt religijnych, m.in. w dniu święta Tisza be Aw, które upamiętnia zburzenie Pierwszej i Drugiej Świątyni Jerozolimskiej.</pe>:</akap>
    
<dlugi_cytat>
<akap>...,,Leży na ziemi po ulicach dziecię i starzec, panny moje i młodzieńcy moi polegli od miecza; pobiłeś ich w dzień zapalczywości twojej, pomordowałeś ich a nie sfolgowałeś..."<pe><slowo_obce>Leży na ziemi po ulicach dziecię i starzec...</slowo_obce> --- cytat Jr 2:21 wg <tytul_dziela>Biblii Gdańskiej</tytul_dziela>.</pe></akap>

<akap>...,,Wrzucili do dołu żywot mój, a przywalili mnie kamieniem. Wezbrały wody nad głową moją i rzekłem: Jużci po mnie!... Wzywam imienia Twego, o Panie, z dołu bardzo głębokiego... Widzisz, o Panie, bezprawie, które mi się dzieje, osądźże sprawę moją... Oddajże im nagrodę, Panie, według sprawy rąk ich! Dajże im zatwardziałe serce i przekleństwo swe na nich! Goń ich w zapalczywości, a zgładź ich, aby nie byli pod niebem Twoim, o Panie!"<pe><slowo_obce>Wrzucili do dołu żywot mój, a przywalili mnie kamieniem....</slowo_obce> --- Jr 3:53-66 wg <tytul_dziela>Biblii Gdańskiej</tytul_dziela>.</pe>.</akap>
     
<nota><akap>(<tytul_dziela>Treny Jeremiaszowe, III</tytul_dziela>)</akap></nota>

</dlugi_cytat>  

<sekcja_asterysk/>

<akap><begin id="b1744232744134-1288258232"/><motyw id="m1744232744134-1288258232">Śmierć</motyw>Nad Europą stoi olbrzymi i wciąż rosnący widmowy Kościotrup. W jego pustych oczodołach świeci ogień niebezpiecznego gniewu, a palce zacisnęły się w kościstą pięść. I On, nasz Wódz i Dyktator, będzie nam dyktował prawa nasze i żądania. <end id="e1744232744134-1288258232"/></akap>

</powiesc>
</utwor>