Julian Tuwim Czyhanie na Boga Kobieta 1. Mocarz, rojący twórczo gwiezdne zawieruchy, Geniusz, huragan ducha, potworna potęga, Zbiera najbłahszych wspomnień drobniutkie okruchy I żalem, cierpkim wstydem, w dni minione sięga. Słów Bożych orędownik, apostoł, co w pieniach Sławi Zjawienie Pańskie śród zbożnej pasterki, Szpera, jak rzezimieszek, po cudzych kieszeniach I kradnie w tłumie grosze: dla niej — na cukierki. Rudy zbir, bestia chutna, arcyłotr ludzkości, Którym ze wstrętem gardzą z najpodlejszych podli, Płacze cicho i słodko w niemej samotności I o jej uśmiech nikły gorąco się modli… . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 2. Czasem zastygnie drętwo w przykrym osłupieniu, Bezmyślnie zamyślona i znieruchomiała, Straszna w tępej apatii, w dzikim zapatrzeniu, Jak gdyby nagle w kącie martwą mysz ujrzała. Dwoi się jej męcząco w źrenicach zeszklałych Smutna nieokreśloność i chaos ogromny: Obłęd pól monotonnych, pustyń osowiałych, Zmiętych, obwisłych myśli natłok nieprzytomny. A gdy ją zbudzić raptem — pijana chaosem Drgnie, jak gdyby *wróciła*… Ale skrywa więcej: Bo, kiedy się odezwie ochrypniętym głosem, Ujrzysz, że to ta sama — sprzed lat stu tysięcy. 3. A gdy się święta staje za wolą Wyznawcy, Co i z kłody potrafi wyciosać swe bóstwo, Kiedy cudu objawień moc rozkazodawcy Odda za pył jej śladów i duszy ubóstwo, — Ona — walczyć zaczyna z olbrzymim Rozkazem, Czując, jak rośnie kościół wokół niej na ziemi, I pada, przytłoczona boskością, jak głazem, I złorzeczy Wyznawcy słowy straszliwemi!… A on, wsłuchany w wieczność, wiarą oślepiony, Nie wie, że brzemię Boga w proch ją obróciło, I modli się, w wizyjne bóstwo zapatrzony, Nie widząc, że już stoi — tylko nad mogiłą. ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępna jest na stronie wolnelektury.pl. Wersja lektury w opracowaniu merytorycznym i krytycznym (przypisy i motywy) dostępna jest na stronie https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/tuwim-kobieta/. Utwór opracowany został w ramach projektu Wolne Lektury przez fundację Wolne Lektury. Wszystkie zasoby Wolnych Lektur możesz swobodnie wykorzystywać, publikować i rozpowszechniać pod warunkiem zachowania warunków licencji i zgodnie z Zasadami wykorzystania Wolnych Lektur. Ten utwór jest w domenie publicznej. Wszystkie materiały dodatkowe (przypisy, motywy literackie) są udostępnione na Licencji Wolnej Sztuki 1.3: https://artlibre.org/licence/lal/pl/ Fundacja Wolne Lektury zastrzega sobie prawa do wydania krytycznego zgodnie z art. Art.99(2) Ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Wykorzystując zasoby z Wolnych Lektur, należy pamiętać o zapisach licencji oraz zasadach, które spisaliśmy w Zasadach wykorzystania Wolnych Lektur: https://wolnelektury.pl/info/zasady-wykorzystania/ Zapoznaj się z nimi, zanim udostępnisz dalej nasze książki. Tekst opracowany na podstawie: Julian Tuwim, Czyhanie na Boga, Skład Główny u Gebethnera i Wolffa, Warszawa 1918. Wydawca: Fundacja Wolne Lektury Publikacja zrealizowana w ramach biblioteki Wolne Lektury (wolnelektury.pl). Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego. Opracowanie redakcyjne i przypisy: Natalia Matusiak, Kornel Myczko, Aleksandra Sekuła.