<utwor>
  <rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
    <rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/tuwim-bal-w-operze/">
    <dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Tuwim, Julian</dc:creator>
    <dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Bal w operze</dc:title>
    <dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Kalamon, Ilona</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Łapiński, Karol</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2024-09-10</dc:date>
    <dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Fundacja Wolne Lektury</dc:publisher>
    <dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">pol</dc:language>
    <dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/tuwim-bal-w-operze/</dc:identifier.url>
    <dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Domena publiczna - Julian Tuwim zm. 1953</dc:rights>
    <dc:description xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Publikacja zrealizowana w ramach biblioteki Wolne Lektury (wolnelektury.pl). Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego. Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Fundację Wolne Lektury.</dc:description>
    <dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Julian Tuwim, Bal w operze, wyd. Czytelnik, Warszawa 1982.</dc:source>
    <dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
    <dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Poemat</dc:subject.genre>
    <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7681.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Leaving a Masqued Ball, José García Ramos, domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7681/</dc:relation.coverImage.source>
    <dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/htmlmobi/tuwim-bal-w-operze.html</dc:relation.hasFormat><meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7839-6</meta><meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/txtmobi/tuwim-bal-w-operze.txt</dc:relation.hasFormat><meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7840-2</meta><meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/pdfmobi/tuwim-bal-w-operze.pdf</dc:relation.hasFormat><meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7841-9</meta><meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/epubmobi/tuwim-bal-w-operze.epub</dc:relation.hasFormat><meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7842-6</meta><meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/mobimobi/tuwim-bal-w-operze.mobi</dc:relation.hasFormat><meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7843-3</meta><meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta></rdf:Description>
  </rdf:RDF><liryka_l>



<nota_red>
    
<akap>Informacja o dokonanych zmianach:</akap>
  
<akap>Podstawę wydania (J. Tuwim, <tytul_dziela>Bal w operze</tytul_dziela> w: tenże, <tytul_dziela>Piórem i piórkiem</tytul_dziela>, Warszawa 1951) szczytano z edycją naukową przygotowaną przez Tadeusza Januszewskiego (Warszawa 1982). Przywrócono ocenzurowane fragmenty poematu: początkowe i końcowe cytaty z Apokalipsy św. Jana oraz wulgaryzmy</akap>
  
<akap>Zmodernizowano pisownię wyrazów obcego pochodzenia: klowny -&gt; klauny, extra -&gt; ekstra, Kaifasz -&gt; Kajfasz.</akap>

<akap>Interpunkcja została uwspółcześniona zgodnie z obowiązującymi zasadami.</akap> </nota_red>


  
<abstrakt>
<akap>
Dzieło, któremu nie udało się obejść cenzury...</akap>

<akap>Tuwim wiedział, że utwór nie ukaże się drukiem za rządów piłsudczyków. Bezlitośnie krytyczny względem obozu władzy tekst nie miał szans na publikację w latach 30 XX wieku. Znany był jedynie z fragmentów rękopiśmiennych, które krążyły pomiędzy zainteresowanymi osobami. 
Jaki szok musiał zatem przeżyć poeta, kiedy okazało się, że nowa socjalistyczna władza również nie jest gotowa na konfrontację z bolesną prawdą?</akap>

<akap><tytul_dziela>Bal w operze</tytul_dziela> --- bo o nim mowa --- to zdecydowanie jeden z najciekawszych tekstów Juliana Tuwima. Napisany w wakacje 1936 roku utwór budził skrajne emocje jeszcze przed jego oficjalną publikacją. A na tę trzeba było poczekać --- pełna wersja poematu ukazała się bowiem dopiero w latach 80. Wynikało to z zawartych w nim  kontrowersyjnych --- zarówno pod względem obyczajowym, jak i politycznym --- treści, których nie mogła przeoczyć ani sanacyjna, ani socjalistyczna cenzura.</akap>



<akap><tytul_dziela>Bal w operze</tytul_dziela> Juliana Tuwima stanowi przykład osobistego zaangażowania poety w przedwojenną rzeczywistość. Tuwim sięga w nim po znany i skonwencjonalizowany w literaturze polskiej motyw balu, zabawy, aby poprzez niego unaocznić palące problemy społeczno-polityczne II Rzeczpospolitej. Tym, co najbardziej uderza czytelnika, jest jednak zakończenie utworu. Nie mamy w nim bowiem ani cienia nadziei na zmiany, jedynym rozwiązaniem pozostaje całkowita zagłada. Apokaliptyczny wydźwięk poematu podkreślają cytaty z <tytul_dziela>Objawienia św. Jana</tytul_dziela>, powtarzający się wielokrotnie refren nawiązujący do przekleństwa ,,niech go diabli wezmą", a także językowa warstwa tekstu --- niegramatyczne zdania, pourywane słowa, liczne zbitki głosek przypominające bełkotanie. Katastroficzny poemat Tuwima wpisuje się w klimat drugiego, ciemnego dziesięciolecia literatury międzywojnia.</akap>





<akap>Utwór powstał jako gorzki komentarz poety, wyrażający niezadowolenie z rządów sanacji, ale problemy, których przysporzyło jego wydanie, zdają się rozszerzać pole interpretacyjne. W tym świetle <tytul_dziela>Bal w operze</tytul_dziela> można odczytywać jako ostateczny akt rozczarowania systemem politycznym, w którym zaczyna brakować miejsca dla człowieka.</akap>

<akap>Więcej o <tytul_dziela>Balu w operze</tytul_dziela> pisali m.in. Stanisław Barańczak (<tytul_dziela>Tablica z Macondo</tytul_dziela>, Londyn 1990) i Czesław Miłosz w przedmowie do utworu do wydania z 1999 r.</akap>
<akap>Książka <tytul_dziela>Bal w operze</tytul_dziela> Juliana Tuwima dostępna jest jako e-book (EPUB i Mobi Kindle) oraz plik PDF.</akap>



  </abstrakt>

  










<autor_utworu>Julian Tuwim</autor_utworu>



<nazwa_utworu>Bal w operze</nazwa_utworu>


<naglowek_rozdzial>Przedmowa</naglowek_rozdzial>



 
  

<akap>I zrzucony jest smok wielki, wąż on starodawny, którego zowią diabłem i szatanem, który zwodzi wszystek okrąg świata. Zrzucony jest na ziemię i aniołowie jego z nim są zrzuceni... (<tytul_dziela>Objawienie Jana</tytul_dziela>, XII<pe><slowo_obce>Objawienie Jana, XII</slowo_obce> --- ten i kolejne cytaty pochodzą z Biblii Gdańskiej.</pe>).</akap>



  

<akap>Chodź, okażęć osądzenie onej wielkiej wszetecznicy, która siedzi nad wodami wielkimi. Z którą wszeteczeństwo płodzili królowie ziemi i upili się winem wszeteczeństwa jej obywatele ziemi. I odniósł mię na puszczę w duchu. I widziałem niewiastę, siedzącą na szkarłatno-czerwonej bestii pełnej imion bluźnierstwa... A ona niewiasta przyobleczona była w purpurę i szkarłat, i uzłocona złotem i drogim kamieniem, i perłami, mając kubek złoty w ręce swej, pełnej obrzydliwości i nieczystości wszeteczeństwa swego... I widziałem niewiastę onę pijaną krwią świętych i krwią męczenników Jezusowych. A widząc ją, dziwowałem się wielkim podziwieniem... (<tytul_dziela>Objawienie Jana</tytul_dziela>, XVII).</akap>



  
  
<akap>Potem słyszałem głos wielkiego ludu na niebie, mówiącego: ,,Alleluja! Zbawienie i chwała, i cześć, i moc, Panu, Bogu naszemu. Bo prawdziwie i sprawiedliwe są sądy Jego, iż osądził wszetecznicę onę wielką, która kaziła ziemię wszeteczeństwem swoim, i pomścił się krwi sług swoich z ręki jej" (<tytul_dziela>Objawienie Jana</tytul_dziela>, XIX).</akap>





<naglowek_rozdzial>I</naglowek_rozdzial>





<strofa>Dzisiaj wielki bal w Operze!/
Sam Potężny Archikrator<pe><slowo_obce>archikrator</slowo_obce> (gr.) --- władca wszechpotężny.</pe>/
Dał najwyższy protektorat,/
Wszelka dziwka majtki pierze/
I na kredyt kiecki bierze,/
Na ulicach ścisk i zator,/
Ustawili się żołnierze,/
Błyszczą kaski kirasjerskie<pe><slowo_obce>kirasjerskie</slowo_obce> --- należące do kirasjerów, czyli rodzaju ciężkiej jazdy w wojsku.</pe>,/
Błyszczą buty oficerskie,/
Konie pienią się i rżą,/
Ryczą auta, tłumy prą,/
W kordegardzie<pe><slowo_obce>kordegarda</slowo_obce> --- wartownia.</pe> wojska mrowie,/
Wszędzie ostre pogotowie,/
Niecierpliwe wina wrą,/
U fryzjerów ludzie mdleją,/
Czekający za koleją,/
Dziwkom łydki słodko drżą.</strofa>





<strofa>Na afiszu --- Archikrator,/
Więc na schodach marmurowych/
Leży chodnik purpurowy,/
Ustawiono oleandry,/
Ochrypł szef-organizator,/
Wyfraczony krępy mandryl<pe><slowo_obce>mandryl</slowo_obce> --- rodzaj małpy.</pe><ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q798426"/>,/
Klamki, zamki lśnią na glanc,/
W blasku las ułańskich lanc,/
Szef policji pierś wysadza/
I spod marsa<pe><slowo_obce>mars</slowo_obce> --- groźna, wojownicza mina; od imienia rzym. boga wojny.</pe> sypiąc skry,/
Prężnym krokiem się przechadza...</strofa>
  
<strofa>Co za gracja! Co za władza!/
Co za pompa! Jezu Chry...!/
Zajeżdżają futra, fraki,/
Lśniące laki, szapoklaki<pe><slowo_obce>szapoklak</slowo_obce> (z fr.) --- składany cylinder.</pe>,/
Uwijają się tajniaki/
W paltocikach Burberry<pe><slowo_obce>Burberry</slowo_obce> --- brytyjska marka modowa.</pe>.</strofa>





<strofa>Szofer szofra macią ruga,/
Na tajniaka tajniak mruga.../
«No jadź, jadź! Będziesz tu stać?/
Caf się, frrruwa twoja mać!»/
Zajeżdżają gronostaje /
I brajtszwance<pe><slowo_obce>brajtszwance</slowo_obce> --- futra z brajtszwanców, czyli przedwcześnie urodzonych jagniąt. </pe>,/
Barbarossy<pe><slowo_obce>Barbarossy</slowo_obce> --- nawiązanie do Fryderyka I Barbarossy, średniowiecznego króla, uczestnika krucjat, tutaj: ważni politycy. </pe>, oxenstierny<pe><slowo_obce>oxenstierny</slowo_obce> --- nawiązanie do Axela Gustafssona Oxenstierna, szwedzkiego polityka, najbliższego współpracownika Gustawa II Adolfa, tutaj: ważni politycy.</pe>/
I braganze<pe><slowo_obce>braganza</slowo_obce> --- od nazwiska portugalskiej dynastii królewskiej Bragança a. Braganza, tutaj lm braganze w znaczeniu: monarchowie.</pe>,/
Zajeżdżają buicki, royce'y/
I hispany<pe><slowo_obce>buicki, royce'y,
hispany</slowo_obce> --- marki luksusowych, drogich samochodów.</pe>,/
Wielkie wstęgi, śnieżne gorsy,/
Szambelany,/
I buldogi pełnomocne/
I terriery/
I burbony i szynszyle/
I ordery/
I sobole i grand-diuki<pe><slowo_obce>grand-diuk</slowo_obce> (ang.) --- wielki książę, tytuł używany przez niektórych europejskich monarchów.</pe>/
I goeringi<pe><slowo_obce>goeringi</slowo_obce> --- nawiązanie do Hermanna Göringa (1893--1946), niemieckiego polityka, jednego z twórców i głównych postaci hitlerowskiej III Rzeszy, tutaj: wielcy politycy.</pe>,/
Akselbanty<pe><slowo_obce>akselbant</slowo_obce> --- zdobny pleciony sznur naramienny, będący częścią stroju, głównie wojskowego.</pe> i lampasy/
I wikingi,/
Admirały, generały,/
Bojarowie,/
Bambirały, grubasowie,/
Am!/
Ba!/
Sado!/
Rowie!/
Raz!/
Dwa!/
Hurra, panowie!/
<wers_wciety typ="2">Hurra, panowie!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Hurra, panowie!</wers_wciety>/
I już --- do loży --- która? Druga.../
Na tajniaka tajniak mruga,/
Na lewo, na prawo, na le, na pra,/
A w środku już orkiestra gra,/
Orkiestra gra! Orkiestra gra!</strofa>





<strofa>Ostro gra orkiestra-kiestra,/
Z czterech rogów, czterech estrad/
Pryska ekstra bluzgi grzmiące,/
Miedzią pluska i mosiądzem ---/
I bac! W blask, w oklaski, brawo,/
W drgawki metalową lawą/
I jazz w blask, grzmiąc furioso/
--- I nagle duszną tuberozą<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q42729158"/><pe><slowo_obce>tuberoza</slowo_obce> --- roślina o silnie pachnących kwiatach.</pe>/
W krew, w nozdrza placadiutanta/
(Tempo: szampan, szatan, szantan)/
I już --- wziąć, i już --- udami/
I już --- da mi! da mi! da mi!/
I chuć --- w skok, i wzrok --- kastetem/
I pod żyrandol piruetem ---/
solo! solo! małpa! nie po...!/
buch magnezja foto ślepo/
uda uda da mi da mi/
gene orde dzwoni rami/
zęby śmiechem do maestra/
i gra orkiestra, gra orkiestra...!</strofa>





<naglowek_rozdzial>II</naglowek_rozdzial>





<strofa>
<begin id="b1725293219528-1972401860"/><motyw id="m1725293219528-1972401860">Koniec świata</motyw>Ze swych wież astronomowie,/
Zapatrzeni w gwiezdne mrowie,/
W teleskopach cud ujrzeli:/
Małpy biegły przez firmament!/
W zodiakalnej karuzeli/
Apokaliptyczny zamęt.<end id="e1725293219528-1972401860"/>/
Na przystankach dawnych zwierząt/
Siadło szpetnych małp dwanaście/
I zaczęły małpi nierząd/
W planetarne siać przepaście./
Obręcz niebios w pęd szalony/
Złe puściły małpiszony,/
Skaczą, kręcą się, iskają,/
Jak za kratą swojej klatki,/
I czerwone pulchne zadki/
Ziemi, krążąc, wystawiają./
Nie ma już niebieskich znaków!/
Małpa toczy się w zodiaku!/
I wisząca ciężką zmorą/
Nad tą groźną nocą gwiezdną,/
Każe tańczyć gwiazdozbiorom,/
Gdy małpiarzy diabli biorą,/
Diabli biorą, diabli wezmą!
</strofa>





<naglowek_rozdzial>III</naglowek_rozdzial>





<strofa>A na scenie Satanella<pe><slowo_obce>Satanella</slowo_obce> --- bohaterka sztuki baletowo-pantonimicznej <tytul_dziela>Le Diable amoureux</tytul_dziela> (Kochanica diabła), ułożonej przez Josepha Maziliera do muzyki Napoleona Henri Rabera oraz François Benoista.</pe>/
Chwyta gwiazdy w tamburino,/
Tarantella<pe><slowo_obce>tarantella</slowo_obce> --- włoski taniec ludowy, który według wierzeń ludowych miał leczyć z ukąszenia pająka. </pe>, tarantella/
Meteorów serpentyną,/
Satanella --- młynek rtęci,/
Satanellę niebo kręci/
Mgławicową pienną plamą,/
Satanella --- blasku smuga/
I oblana srebrną lamą/
Bystrych bioder centryfuga<pe><slowo_obce>centryfuga</slowo_obce> --- wirówka.</pe>!/
...Z satyrycznym erotyzmem/
Na tajniaka tajniak mruga./
Satanellę księżyc porwał,/
Wzniósł ze sceny w niebo sine/
I nad placem teatralnym/
Znowu zawisł tamburinem./
<begin id="b1725371933491-2155453389"/><motyw id="m1725371933491-2155453389">Taniec, Zabawa, Koniec świata</motyw>A tu dalej wrą w zabawie,/
I na scenie, rosnąc w blaski,/
Wybuchają białe pawie/
Ogniomiotem zórz bengalskich,/
Rozigraną wbiega sforą/
Tłum różowych świń z maciorą/
I kaczuczą i macziczą,/
I jak zarzynane kwiczą,/
Aż tancerzy diabli biorą/
<wers_wciety typ="4">diabli biorą</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="6">diabli biorą!<end id="e1725371933491-2155453389"/></wers_wciety>/
  Potem księżyc nad Taiti/
I gitary na Haiti,/
Potem śpiewa Włoch Tęsknotti/
Zakochane totti-frotti,/
Potem duo Pitt and Kitty,/
Klauny się po pyskach piorą/
I śpiewają:/
<wers_wciety typ="3">I am Pitty</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">I am Pitt</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">I love you Kitty,</wers_wciety>/
  Aż tancerzy diabli biorą,/
<wers_wciety typ="4">diabli biorą,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="6">diabli biorą!</wers_wciety>/
«Patrz go, jak wariata struga»,/
Na tajniaka tajniak mruga./ </strofa>
<strofa>Brzuchem do czarnego gacha/
Babilońska trzęsie swacha<pe><slowo_obce>swacha</slowo_obce> --- swatka.</pe>,/
Chrzęszcząc w drgawkach, z małpim krzykiem,/
Bananowym nabiodrnikiem,/
Centaur wlazł na centaurzycę,/
Dęba stanął koń w muzyce/
I oderżał arię końską,/
Mierząc w swachę babilońską,/
A w basenie pełnym syren/
Kozłonogi pływa Sylen<pe><slowo_obce>Sylen</slowo_obce> (mit. gr.) --- jedno z bóstw przyrody, mężczyzna z końskim ogonem i uszami, stały towarzysz Dionizosa. </pe>./
<begin id="b1725293280199-3654441425"/><motyw id="m1725293280199-3654441425">Koniec świata, Grzech</motyw>Brawo! Brawo! Brawo! Brawo!/
Jazz --- zamiecią, dym --- kurzawą,/
Sześć tysięcy w jedno ciało/
Zrosło się i oszalało!/
Hucznie, tłusto, płciowo, krwawo,/
Brawo! Brawo! Brawo! Brawo!/
Płciowo, hucznie, tłusto, biało,/
Mało! Mało! Mało! Mało!/
I po piętrach, i przez schody/
Opętanym korowodem,/
Piekłem, żarem, pląsem, tanem,/
Gąsienicą --- Lewiatanem,/
Pterofiksem<pe><slowo_obce>Pterofiks</slowo_obce> --- neologizm, połączenie prehistorycznego pterodaktyla i mitologicznego feniksa.</pe>, Kikimorą<pe><slowo_obce>Kikimora</slowo_obce> (mit. sł.) --- w wierzeniach słowiańskich szkodliwy duch domowy, przybierający najczęściej postać małej kobiety.</pe>,/
Archimałpą, Zadozmorą,/
Szampankanem, Pankankanem/
Grzmocą w tempie obłąkanem<pe><slowo_obce>obłąkanem</slowo_obce> --- dziś: obłąkanym, dawna końcówka fleksyjna czasownika użyta dla zachowania rymu.</pe>,/
Tak że wszystkich diabli biorą,/
<wers_wciety typ="4">diabli biorą,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="6">diabli biorą!<end id="e1725293280199-3654441425"/></wers_wciety></strofa>





<naglowek_rozdzial>IV</naglowek_rozdzial>





<strofa>Przy bufecie --- żłopanina,/
Parskanina, mlaskanina,/
Burbon z młodym Rastakowskim/
Serpentynę flaków wcina,/
Na talerzu Donny Diany/
Ryczy wół zamordowany,/
Dżawachadze, prync gruziński,/
Rwie zębami tyłek świński,/
Szach Kaukazu, po butelce/
Rumu cum spiritu vini<pe><slowo_obce> cum spiritu vini</slowo_obce> (łac.) --- dosłownie ,,z ducha wina". </pe>,/
Przez pomyłkę tknął widelcem/
W cyc grafini Macabrini,/
Rozdzierane kaczki wrzeszczą,/
Tłuszczem ciekną, w zębach trzeszczą,/
A najgorzej przy kawiorze:/
Tam --- na zabój, tam --- na noże,/
A jak złapią --- szczerzą zęby/
I smarują głodne gęby/
Czarną mazią jesiotrową,/
A bieługi białe kłęby/
Żrą od razu na surowo,/
Bo to dobrze, bo to zdrowo!/
(«Bycza, bracie, rzecz --- bieługa!»/
Na tajniaka tajniak mruga.)/
Ćwierciomirski z Podhajdańca/
Sarni udziec wziął do tańca,/
Esterhazy, w sztok zalany,/
Zrobił z wędlin przekładańca/
I na wszystkie strony pchany/
Klaps go w talerz Donny Diany,/
W ostry sos --- więc ryk pijany,/
Śmiech prezesów i burbonów --- /
A nad wszystkim --- pułk garsonów/
Fruwa zmotoryzowany.</strofa>





<strofa>W okolicznych hotelikach/
Całą noc robota dzika,/
Seksualny kontredansik:/
Na momencik, na kwadransik,/
Na portiera tajniak mruga:/
Portier --- owszem, portier --- sługa,/
Ta w woalu, tamta w szalu,/
Na kwadransik, prosto z balu,/
Na momencik, ot przelotem,/
Szybko --- i na bal z powrotem:/
Rotmistrz Rewski z miss Lenorą,/
Oxenstierna z panią Fiorą,/
Borys Silber z księżną Korą/
Na kwadransik, szofer! Wio!/
Potem znów ich diabli biorą,/
<wers_wciety typ="4">diabli biorą,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="6">diabli biorą,</wers_wciety>/
W wir tej nocy diabli biorą,/
Roztańczeni diabli bio --- --- ---!/
Rąbią w ziemię Buicki, Royce'y,/
Akselbanty, śnieżne gorsy/
I buldogi i terriery,/
I szynszyle i ordery,/
Generały i wikingi,/
Admirały i goeringi,/
Bambirały, bojarowie,/
Deterdingi<pe><slowo_obce>Deterdingi</slowo_obce> --- nawiązanie do Henriego Deterdinga, holenderskiego finansisty, poplecznika Hitlera, tutaj: politycy.</pe> ---/
Am!/
Ba!/
Sado!/
Rowie!/
Raz! /
Dwa!/
<wers_wciety typ="2">Hurra, panowie!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Brawo, panowie!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="6">Mało, panowie!</wers_wciety>/
... Raz... Dwa... Druga, panowie...</strofa>





<naglowek_rozdzial>V</naglowek_rozdzial>





<strofa>
Na ratuszu bije druga,/
Na tajniaka tajniak mruga,/
Na widowni i w sznurowni,/
I pod dachem i w kotłowni,/
I pod sceną i w bufecie,/
Na galerii i w klozecie,/
W kancelarii i w malarni,/
W garderobach i w palarni,/
I w dyżurce u strażaka/
Mruga tajniak na tajniaka.../
Poziewając, siedzą w szatni/
Czterej z gliny, dwaj prywatni,/
Poziewują, pogadują,/
Przechadzają się, pogwizdują,/
Pogwizdują, przechadzają się,/
Swym kamaszkom przyglądają się./
Słowikowski z trzeciej śledczej/
Mówi, że mu w żółtych letczej<pe><slowo_obce>letczej</slowo_obce> --- lżej. </pe>,/
Czarne palą jak cholery,/
A najgorzej --- to lakiery./
Macukiewicz z jedenastki/
Patrzy w szpice, widzi gwiazdki:/
«Dobra pasta, połysk śliczny,/
Całkowicie elekstryczny»./
Szulc z ósemki ma giemzowe:/
«Powiedz, Czesiek, nie jak nowe?/
Drugi rok na co dzień noszę/
A raz fleki dałem --- proszę!»,/
Wańczak z piątki, zwany Blindzia,/
Chwali pastę marki India,/
Popatruje, pogwizduje:/
«Udibidibindia, udibindia»./
Kruman (karniak) nosi nowe/
Stebnowane, orzechowe./
Ziewa --- «daj płaskiego, Blindzia...»/
Udibidibindia udibindia...</strofa>





<naglowek_rozdzial>VI</naglowek_rozdzial>





<strofa>
<begin id="b1725371977661-936638208"/><motyw id="m1725371977661-936638208">Praca</motyw>Już z ratusza bije trzecia,/
Senne pola dreszcz obleciał,/
Dzień się rodzi./
Brzask przez szarość się przedziera,/
Owoc słońca krwi nabiera,/
Zaszeptały wiewem brzozy,/
W zagajniku ptaszek gwizdnął.../
Do stolicy jadą wozy/
Z zielenizną./
Jadą wozy, poskrzypują,/
Ludzie drzemią, poziewują,/
Brzozy błyszczą białą korą,/
Wiatr przez owies przeszeleścił,/
Jadą wozy wczesną porą/
Do przedmieści.
<end id="e1725371977661-936638208"/></strofa>





<strofa>
Trąbi auto ciężarowe,/
Wozy mija/
I na długo kurz różowy/
Z szosy wzbija.
</strofa>





<strofa>
Chłopki suche i dostojne/
Idą szosą./
Idą boso i na sprzedaj/
Masło niosą.
</strofa>





<strofa>
Zapiał kogut, za nim drugi,/
Potem trzeci,/
Na pastwiska bydło gnają/
Małe dzieci.</strofa>
  
<strofa>Przetrąbiło drugie auto/
Ciężarowe,/
Chłop prowadzi kulejącą/
Krowę.
</strofa>





<strofa>
Skrzypią wozy, przewalają się/
Z boku na bok,/
Ludzie w chatach przewracają się/
Z boku na bok.
</strofa>





<strofa>
Chrapie w rowie, twarzą w trawę,/
Ktoś pijany,/
Na pastwisku podryguje/
Koń spętany.
</strofa>





<strofa>
Na kościele niebijące/
Wiszą dzwony,/
Suche pęki ziół pod krzyżem/
Ogrodzonym.
</strofa>





<strofa>
Jakiś duży wyszedł w gaciach/
Przed zagrodę,/
Mruży oczy i tarmosi/
Ostrą brodę.
</strofa>





<strofa>
A tam dalej stoi szkoła/
Murowana,/
W szkole mapa, bardzo pięknie/
Malowana.
</strofa>





<strofa>
<begin id="b1725293372361-3710345956"/><motyw id="m1725293372361-3710345956">Wojna</motyw>Na ćwiczenia idą żołnierze/
Z karabinami.../
«...że na tobie giną, że na tobie giną/
chłopcy malowani<pe><slowo_obce>że na tobie giną, że na tobie giną
chłopcy malowani</slowo_obce> --- fragment pieśni wojskowej <tytul_dziela>Wojenko, wojenko</tytul_dziela>.</pe>»...
<end id="e1725293372361-3710345956"/></strofa>





<strofa>
Skrzypią wozy, przewalają się,/
Pozgrzytują.../
«...W mieście tera rymbarbarum/
Duża kupujom».
</strofa>





<strofa>
Skubią trawę białe kozy/
Wymioniaste./
W sinym dymie, w złotym pyle/
Dzień nad miastem.</strofa>



<strofa>

Owoc pękł --- i mokrym świtem/
Oróżowił miejską ziemię./
Zawieszony pod sufitem/
W żyrandolu tajniak drzemie.
</strofa>





<naglowek_rozdzial>VII</naglowek_rozdzial>





<strofa>
Przez ul. Zdobywców,/
Przez Annasza, Kajfasza,/
Przez Siwą, przez św. Tekli/
I proroka Ezdrasza,</strofa>





<strofa>
Przez Krymską, Kociołebską,/
Przez Gnomów i przez Dziewic,/
Przez Mysią, Addis-Abebską/
I Łukasza z Błażewic,
</strofa>





<strofa>
Przez Czterdziestego Kwietnia,/
Przez Bulwary Misyjne ---/
  Jadą za miasto wozy/
Asenizacyjne<pe><slowo_obce>wozy asenizacyjne</slowo_obce> --- wozy wywożące nieczystości z miasta. </pe>.
</strofa>





<strofa>
Z facjatki budy drewnianej/
Tłusta panna wygląda:/
--- Która godzina, gówniarzu? /
  --- Piąta, kurwo, piąta...
</strofa>





<strofa>
I przez puste ulice/
Jadą dalej i dalej./
Panna przed siebie patrzy/
I papierosa pali.
</strofa>





<strofa>
Widzi dom czerwony,/
Nowo zbudowany,/
Ludzie już mieszkają/
W nieotynkowanym.
</strofa>





<strofa>
W jednym oknie gąsiory/
Z wiśniakiem i jagodnikiem,/
Za oknem wietrzyk igra/
Różowym balonikiem.
</strofa>





<strofa>
Na żelaznym balkonie/
Łbem na dół wisi zając,/
Łąkę przewróconą/
Jeszcze oglądając.
</strofa>





<strofa>
Pan w spodniach, ale boso,/
Na drugi balkon wyszedł,/
Ziewa, patrzy na niebo,/
Szelki mu z tyłu wiszą.
</strofa>





<strofa>
Chaplin<pe><slowo_obce>Charlie Chaplin</slowo_obce> --- brytyjski aktor i reżyser okresu kina niemego.</pe>, z dykty wycięty,/
Krzywo stoi przed kinem./
Przejechał na rowerze/
Policjant z karabinem.
</strofa>





<strofa>
Na potłuczonej szybie/
Sklepu z konfekcją Lolo/
Widać kawałek gazety:/
Litery IDEOLO...
</strofa>





<strofa>
Widać blachę z napisem:/
Golenie 20 gr./
Strzyżenie 40 gr./
Manikir 60 gr.
</strofa>





<strofa>
Przeleciała taksówka,/
Podskakując w pędzie,/
Jedzie gruby z wędką,/
Ryby łowić będzie.
</strofa>





<strofa>
Z piwnicy wędliniarza/
Gorąca para wali,/
Panna patrzy przed siebie/
I papierosa pali.
</strofa>





<naglowek_rozdzial>VIII</naglowek_rozdzial>





<strofa>
Nocą --- tylko w kasach kolejowych/
Beznamiętnie/
Ciurkające,/
Zaspane,/
A w szulerniach gejzerem gorączkowym,/
A w burdelach --- nieodżałowane,/
Na dancingach --- syczące szampanem,/
Wytrysnęły z brzaskiem dnia --- kipiące,/
Zapienione, robaczywe pieniądze./
Z portmonetek, szuflad, kieszeni/
Do kieszeni, szuflad, portmonetek,/
Za chleb, za tramwaj, za gazetę,/
Za lekarstwo, za szpinak, za siennik,/
Do kas i z kas,/
Za wóz i przewóz,/
Do miasteczka z miasteczka,/
Do województw z województw,/
Za mleko, za gaz,/
Za zwierzęta, za las,/
Do banków, straganów, sklepików i kas/
I z kas, i z banków, straganów, sklepików,/
Do kelnerów, lekarzy, oficerów, rzeźników/
I znów do lekarzy, rzeźników, kelnerów,/
Od zdunów<pe><slowo_obce>zdun</slowo_obce> --- osoba zajmująca się naprawą pieców. </pe>, monterów, do stolarzy, szoferów,/
Za kurs, za stół, za golenie, za drut,/
Za sól, za ząb, za cegłę, za but,/
Od ślusarza do księdza, od księdza do szklarza,/
Od szklarza do szewca i znów do ślusarza/
I znów/
I znów,/
I jeszcze raz,<begin id="b1725293428635-3054259541"/><motyw id="m1725293428635-3054259541">Pieniądz, Koniec świata</motyw>/
Za bilet, za nóż, za wodę, za gaz,/
Za armatę, musztardę, podkowę, protekcję,/
Za ślub, za grób, za schab, za lekcję,/
Za klej, za klamkę, za klops, za kliszę,/
Za papier, na którym te wiersze piszę,/
Za pióro, atrament, za czcionki, za druk,/
Za bombę, za śledzia, za radio, za bruk,/
I poecie --- za dar, za nazwisko, za czas,/
I wszystkim za wszystko, z kieszeni do kas/
I z kas do kieszeni, na wszystkie strony,/
Rozdrobnione na grosze, spęczniałe w miliony,/
Labiryntem i mrowiem, kołowrotem splątanym,/
Chaosem kierunków i linii pijanych,/
Buchające i schnące, znikające, rosnące/
Zakrążyły diabelsko robaczywe pieniądze<end id="e1725293428635-3054259541"/>.
</strofa>





<strofa>
Adiutanci poczynań i działań, i dziejów,/
Atakują Verdun<pe><slowo_obce>Verdun</slowo_obce> --- miejscowość, w pobliżu której rozegrała się jedna z największych bitew I wojny światowej (1916).</pe>, atakują Pociejów<pe><slowo_obce>Pociejów</slowo_obce> --- określenie bazarów, targowisk i innych skupisk ludności żydowskiej.</pe>,/
Płyną na Celebes transatlantykiem/
I płyną rynsztokiem ulicy Dzikiej./
Bułka --- grosz,/
Wojna --- miliard:/
Cyk!/
Buch!/
Zgierz:/
Asyria./
«Silni jednością,/
Silni wolą/
Czuj/
Duch»:/
IDE/
OLO./
Wije się złoty Lewiatan zły/
W srebrne szczury, wijąc się, zmienia,/
Drobnieje w bilon pcheł i wszy,/
I znowu w szczury zrastają się pchły,/
Grosze i wszy srebrzeją w kieszeniach/
I znów wypełzają szczurami szaremi<pe><slowo_obce>szaremi</slowo_obce> --- dziś: szarymi, dawna forma fleksyjna przymiotnika, użyta w celu zachowania rymu. </pe>,/
Za nami, przed nami, biegają po ziemi,/
I jak papier wyschnięty, szeleszczą, szurają/
I znów się w złotego potwora zlewają,/
Co płodzi się, ciekąc przez sioła i miasta,/
Rozłazi się w pędzie, rozpada i zrasta,/
I krąży, miliardząc, od biesa do czorta,/
Od czorta do diabła, rozpłodem łapczywym,/
I ciągnie, i wre trędowata eskorta,/
Skacze i plącze się konwój parszywy.
</strofa>





<naglowek_rozdzial>IX</naglowek_rozdzial>





<strofa>
<begin id="b1725293448842-1092208066"/><motyw id="m1725293448842-1092208066">Ojczyzna, Historia</motyw>Jadą ze wsi wozy/
Aprowizacyjne,/
Jadą na wieś wozy/
Asenizacyjne./
Przy rogatce się minęły/
Pod szlabanem,/
Jak kareta ślubna z karawanem./
Przyjechała na targ zielenizna,/
Przyjechał nawóz na pole,/
I zaczęła nowy dzień ojczyzna,/
Żeby pełnić posłannictwo dziejowe/
I odegrać historyczną/
Rolę.
<end id="e1725293448842-1092208066"/></strofa>





<naglowek_rozdzial>X</naglowek_rozdzial>





<strofa><begin id="b1725372030823-1592218635"/><motyw id="m1725372030823-1592218635">Prawda, Kłamstwo, Polityka</motyw>Rozmyślając głęboko nad rolą,/
Dziennikarze szybko pisali:/
--- ideolo --- ideolo --- ideolo ---/
A tancerzy w hucznej sali/
Jeszcze ciągle diabli brali/
<wers_wciety typ="4">diabli brali</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="6">diabli brali.</wers_wciety>/
A już ludzie pracy wstali:/
W rzeźniach bydło zabijali,/
Karabiny nabijali,/
Interesy ubijali,/
Wrogom zęby wybijali,/
Wrogom czaszki rozbijali/
I do krzyża przybijali,/
Na stalowy pal wbijali/
I do grosza grosz zbijali/
I banknoty odbijali,/
Odbijali, odbijali ---/
Precz z niedolą! Precz z niewolą!/
Nad poziomy! W lot i w polot!/
Czas uderzyć w czynów stal!<end id="e1725372030823-1592218635"/>/
Ideolo --- ideolo ---/
Udał się ten piękny bal!/
Ideolo --- ideolo ---/
Czynem! Duchem! Wiarą! Wolą!/
Hej do walki! Zniszczyć nędzę!/
Kupą, kupą ku potędze!/
Czynu! Czynu! Nic po słowie!/
Ducha! Ducha! Więc po głowie/
I kolbami, i salwami/
Ka/
Ra/
Bino/
Wymi!/
Raz!/
Dwa!/
Hurra, panowie!/
Ducha, panowie!/
Czynu, panowie!/
Raz! Dwa! Solo! Solo!/
Z panną Tiutką graf Ramolo!/
Hop! siup! W dziejowej skali,/
--- ali, --- ali, --- ali, --- ali,/
I zecerzy<pe><slowo_obce>zecerzy</slowo_obce> --- osoby zajmujące się układaniem czcionek.</pe> w całym państwie/
Czcionki<pe><slowo_obce>czcionka</slowo_obce> --- rodzaj nośnika pojedynczych znaków pisma drukarskiego, podstawowy materiał zecerski używany w technice druku wypukłego.</pe> gigant układali:/
I D E O L O, I D E O L O/
Ideolo ideali/
Lari fari lafirindia/
Udibidibindia, udibindia!/
Da mi! da mi! z Olą Tolo/
Barszczyk piją, wódę golą,/
A maszyna wali, wali:/
I D E O L O, I D E O L O/
Malo malo solo solo/
malo solo malo brawo!/
Kawa z rumem, koniak z kawą,/
Piękny Dusio z panią Violą/
Pod schodami się certolą/
I wesoło na bulwarze/
Pokrzykują gazeciarze:/
«Wielki bal z dziejową rolą!»/
«Dzisiaj strrraszne ideolo!»/
«Kurr Stołeczny Fioletowy!»/
«Kurr dzisiejszy; Kurr dziejowy!»/
«Ideoo za dziesięć groo!...»/
«Bal w Operze! Katastroooo!»/
«Kurr Poranny z opisami!»/
Kurdesz<pe><slowo_obce>kurdesz</slowo_obce> --- wykrzyknienie kończący strofy w tradycyjnych pieśniach litewskich. </pe> grzmi nad kurdeszami!</strofa>





<naglowek_rozdzial>XI</naglowek_rozdzial>





<strofa>Płynie na czcionki drukarska farba:/
IDE/
OLO/
<wers_wciety typ="2">«Ile</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">rebarbar?»</wers_wciety>/
Karna/
Kadra/
Ducha/
Czynu/
<wers_wciety typ="2">«Proszę za dziesięć groszy kminu»</wers_wciety>/
Miecz/
Krzyż/
Duch/
Dziejów/
<wers_wciety typ="2">«Proszę za dziesięć groszy kleju»</wers_wciety>/
Ducha/
Dziejów/
Karne/
Kadry/
<wers_wciety typ="2">«Proszę za dziesięć groszy musztardy»</wers_wciety>/
Czerep rubaszny/
Paw narodów/
<wers_wciety typ="2">«Proszę za dziesięć groszy lodów»</wers_wciety>/
Jeden/
Tylko/
Jeden/
Cud ---/
<wers_wciety typ="2">«Ober, jeszcze butelkę na lód!»</wers_wciety>/
I bac! bac!/
I plac opustoszał,/
I do bramy wloką truposza./
I bac, bac! Zza rogu, z sieni,/
I w bruk, w bruk tętniącemi/
Kopytami bac po głowie/
Ka/
Wa/
Le/
Ryjskiemi!/
Raz!/
Dwa!/
Hurra, panowie!/
<wers_wciety typ="2">Mało, panowie!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Brawo, panowie!</wers_wciety>/
I bac, bac!/
<wers_wciety typ="2">Słońce na ziemi!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Człowiek na ziemi!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="6">I krew na ziemi!</wers_wciety>/
I bac jazz!/
I gra orkiestra/
Z czterech rogów/
Z czterech estrad/
Z czterech rogów/
IDE/
OLO/
A tancerzy diabli biorą!</strofa>





<strofa>Bo patrzcie! Patrzcie, jaka sensacja!/
Brawo dyrekcja! Co za atrakcja!/
Gąsienicą hipopotamową,/
Glistą, na miarę przedpotopową,/
Na salę wpełza tłusty Jaszczur,/
Czołg złotociekły, forsiasty praszczur:/
Szczurząc i wsząc, i pchląc wspaniale,/
Książę Karnawał wjeżdża na salę!/
Tajniaki z tyłu, tajniaki na przedzie,/
Mlaskiem, człapem, wijąc się, jedzie,/
Pełznie smoczysko --- a na nim okrakiem/
Goła, w pończochach, w cylinderku na bakier,/
Z paznokciami purpurowymi,/
Z wymionami malowanymi,/
Z szmaragdowym monoklem w oku,/
Z neonową reklamą w kroku,/
Skrzecząc szlagiera:/
<wers_wciety typ="2">«Komu dziś dać?</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Komu dziś dać?</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="6">Komu dziś dać!»</wers_wciety>/
Wierzga na gęstym pieniężnym potoku/
Promieniejąca Kurwa Mać!/
I nagle --- kotłującym ściskiem/
Rzuciła się sala z piskiem, wizgiem!/
Pianą zieloną pryska z pyska,/
Kopie, szarpie, krzesłami ciska,/
Tratuje, gryzie wściekłymi kłami,/
Nożami błyska, tłucze pałkami,/
Na zakrwawionym śliskim parkiecie/
Tarza się, tapla się, dusi i gniecie,/
Mordem i smrodem pozycje zdobywa/
I z cielska potwora łapami wyrywa/
Złotą juchą ociekające/
Wrące szczurami i wszami pieniądze/
I żre, i chłepce wydarte kawały;/
Aż ryczy ze śmiechu Odwłok Wspaniały,/
Kipiący bezmiarem metalu,/
I dalej się wije i tłuszczem obrasta,/
I nonszalancko ogonem chlasta/
Największa atrakcja Balu!/
I przyśpiewuje «Komu dziś dać?/
<wers_wciety typ="4">Komu dziś dać?</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="6">Komu dziś dać?»</wers_wciety>/
Promieniejąca Kurwa---Mać/
<wers_wciety typ="6">Kurwa --- Mieć</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="6">Kurwa --- Brać!</wers_wciety>/
«Jak bal, to bal! Maestro, wal!/
Grubasku, teraz solo!/
O, IDEOL! O, IDEAL!/
Takie małe, słodkie IDEOLO!».</strofa>
<strofa>I gdy w strop szampitrem<pe><slowo_obce>szampiter</slowo_obce> --- szampan.</pe> strzelił/
Metaliczny tusz kąpieli,/
Ani się nie obejrzeli,/
Ani zdążył z żyrandziaka/
Mrugnąć tajniak na tajniaka ---/
Jak błyskawicowym zdjęciem,/
Foto-ciosem, blasku cięciem/
Wszystkich wszyscy diabli wzięli/
<wers_wciety typ="4">diabli wzięli</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="6">diabli wzięli</wers_wciety>/
Aż ze śmiechu małpy spadły/
Z zodiakalnej karuzeli.</strofa>

  
<naglowek_rozdzial>XII</naglowek_rozdzial>


<akap>Tak mówi ten, który świadectwo daje o tych rzeczach: Zaiste, przyjdę rychło. Amen. I owszem, przyjdź Panie Jezusie! (Objawienie Jana, XII, 20)</akap>







<nota><akap>1936</akap></nota>


</liryka_l></utwor>