Co czytałem umarłym Władysław Szlengel Ostatnia legenda o Golemie Jak głosi stara legenda poetycka, a może prawda, przed laty został w getto w Pradze czeskiej stworzony Golem — stwór z gliny. Gdzie Golem przepadł — nikt nie wie i wiele na ten temat krąży legend i podań. Oto ostatnia opowieść o Golemie. Uliczka jest ciasna i mała miasteczko wdeptane w mrok już cicho — upiornej ciszy żaden nie spłoszy krok — Zielony jest księżyc na dachu w ślepe okno wślizguje się kot wiatr podgwizduje ze strachu łomoce chybotny płot Załopotało na schodach zaskrzypiał na dachu gont mamo… coś stąpa w sieni kto idzie?… dokąd i skąd? Sunie coś ciężko za drzwiami załóż na skoble łom w imię Ojca i Syna Boże ochroń ten dom… Puk… puk… kto puka śród nocy? już późno… już północ wnet trzasły kołki na skoblach zaszurał… zasapał… wszedł… Głową sięga powały z gliny żółtej jest cały szeroki ciężki jak gmach patrzy… strach — Glina w szmatach i płótnach bryła ciężka i smutna Uciekłem — mówi — przyszedłem dwa dni idę polem Kto ty????? GOLEM Zrobili mnie — mówi — z gliny z własnej swojej ochoty nie pytali — zlepili do ciężarów — roboty… GOLEM jestem — powiada — macierz nie jest kobietą w getto mnie ulepilii i zamknęli mnie w getto Serce zabrali oczy zabrali z gliny zrobili robić kazali Wodę im nosić rąbać im drwa getto zamknięte zamknięty ja… I nogą z gliny i z gliny ręką co chcą to robią glina jest miękka… i muszę spełniać ich wolę uciekłem z getto Kto jesteś?? GOLEM Już nie zobaczę już mnie nie chycą szedłem tu polem czarną ulicą Szedłem legendą zwidą i bajdą szukać mnie będą ale nie znajdą. Dłonie wyciągnął w tył się wygina pada do kolan Matki i syna… Księżyc zielony siny i zły skrzyp okiennicy zawodzą psy… Matko Chrystusa ochroń nas przed złem — Tu nie jest getto — Uciekłem… wiem… W imię Chrystusa czy nam się śni? czego chcesz od nas — Zamknijcie drzwi… Ja jestem z gliny może ulepić może mnie mądrzej przerobić lepiej… Może wam mogę i więcej dać zróbcie mnie abym umiał się śmiać… Dajcie tu przy was dajcie tu kąt padnę gliniany nie pójdę stad Będę legendą zwidą i bajdą szukać mnie będą ale nie znajdą żyć — pragnę — śpiewać . . . . . . . . . . . . i drzwi zamknęli i rzekli… siądź… I przepadł w tłumie i już go nie ma nie widział odtąd nikt już Golema A to jest morał legendy główny: Golem wśród ludzi stał się ludziom równy. ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępna jest na stronie wolnelektury.pl. Wersja lektury w opracowaniu merytorycznym i krytycznym (przypisy i motywy) dostępna jest na stronie http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/szlengel-ostatnia-legenda-o-golemie/. Utwór opracowany został w ramach projektu Wolne Lektury przez fundację Wolne Lektury. Wszystkie zasoby Wolnych Lektur możesz swobodnie wykorzystywać, publikować i rozpowszechniać pod warunkiem zachowania warunków licencji i zgodnie z Zasadami wykorzystania Wolnych Lektur. Ten utwór jest w domenie publicznej. Wszystkie materiały dodatkowe (przypisy, motywy literackie) są udostępnione na Licencji Wolnej Sztuki 1.3: https://artlibre.org/licence/lal/pl/ Fundacja Wolne Lektury zastrzega sobie prawa do wydania krytycznego zgodnie z art. Art.99(2) Ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Wykorzystując zasoby z Wolnych Lektur, należy pamiętać o zapisach licencji oraz zasadach, które spisaliśmy w Zasadach wykorzystania Wolnych Lektur: https://wolnelektury.pl/info/zasady-wykorzystania/ Zapoznaj się z nimi, zanim udostępnisz dalej nasze książki. Tekst opracowany na podstawie: Władysław Szlengel, Co czytałem umarłym, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1979. Wydawca: Fundacja Nowoczesna Polska Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Publikacja sfinansowana ze środków pozostałych ze zbiórek, które nie zakończyły się sukcesem. Opracowanie redakcyjne i przypisy: Paulina Choromańska, Aleksandra Kopeć, Paweł Kozioł, Agnieszka Tulicka.