<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/szlengel-legendy-wigilijne/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szlengel, Władysław</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Legendy wigilijne</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Tulicka, Agnieszka</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Publikacja sfinansowana ze środków pozostałych ze zbiórek, które nie zakończyły się sukcesem.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/szlengel-legendy-wigilijne/</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Władysław Szlengel, Co czytałem umarłym, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1979.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Władysław Szlengel zm. 1943</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2014</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2018-08-07</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>

<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5978.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Late Night, Georgie Pauwels@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5978</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF><liryka_l>

<dzielo_nadrzedne>Co czytałem umarłym</dzielo_nadrzedne>

<autor_utworu>Władysław Szlengel</autor_utworu>
<nazwa_utworu>Legendy wigilijne</nazwa_utworu>
<naglowek_czesc><wyroznienie>1. Jezus w zakładach Kruppa</wyroznienie></naglowek_czesc>
<strofa>W Essen<pe><slowo_obce>Essen</slowo_obce> --- miasto w Niemczech, w Nadrenii-Westfalii, główny ośrodek przemysłowy zagłębia Ruhry.</pe>, w zakładach Kruppa<pe><slowo_obce>zakłady Kruppa</slowo_obce> --- założone w 1811 roku przez Friedricha Kruppa, od 1903 funkcjonujące jako spółka akcyjna Friedrich Krupp AG, od 1999 jako ThyssenKrupp AG; firma zajmowała się wydobyciem rudy żelaza, produkcją stali, sprzętu kolejowego, maszyn przemysłowych oraz broni i amunicji, co w roku 1880 zapewniało połowę obrotów przedsiębiorstwa.</pe>,/
śród kolosów żelaza i stali,/
pośród zabawek śmierci,/
w hucie --- płonącej hali ---/
znaleźli w noc wigilijną/
dziecko śród prochu i bomb,/
w Essen --- w kolebce śmierci,/
w zakładach Kruppa et Comp./
<begin id="b1532623034470-1540029337"/><motyw id="m1532623034470-1540029337">Dziecko</motyw>Ujrzeli nagle w kąciku/
ludzie z wieczornej zmiany/
ludzki pomiot maleńki/
zgubiony czy zapomniany.<end id="e1532623034470-1540029337"/>/
<begin id="b1532623071882-678744674"/><motyw id="m1532623071882-678744674">Święto, Broń</motyw>A właśnie gwiazdka zabłysła/
pierwsza --- tak jak w Betlejem,/
i błysk jej zabłąkał się w bomby,/
w kul i granatów knieje.<end id="e1532623071882-678744674"/>/
<begin id="b1532623233496-2843084619"/><motyw id="m1532623233496-2843084619">Chrystus</motyw>Dziecko leżało na hali/
śród brudnych kombinezów/
i ludzie się dziwowali,/
aż ktoś wyszeptał --- jak Jezus...<end id="e1532623233496-2843084619"/>/
I groza przeszła po ludziach,/
i dreszcz jak w olbrzymi upał.../
i się przerwała na chwilę/
produkcja w zakładach Kruppa./
Stanęły na chwilę maszyny,/
coś ludzi chwyciło za gardła.../
cisza, jak bomba największa,/
zawisła --- i hala zamarła.../
zamarły fabryczne kominy,/
tryby, młoty, spirale,/
wyciągi, miechy i formy,/
motory, odlewnie, centrale.../
i poszła wieść dziwna po ludziach,/
i przerazili się ludzie/
straszną i wielką wieścią/
o dziecku u Kruppa i cudzie ---/
Jak na manifest straszliwy/
przed halą zbierał się lud/
i dziecko widziało ludzi,/
i ludzie widzieli cud./
O zmiłowanie prosili,/
<wers_wciety typ="2">klękali ---</wers_wciety>/
w piersi się bili,/
<wers_wciety typ="2">płakali...</wers_wciety>/
Aż nagle przyszła wiadomość ---/
w ludzkie trafiła mrowie ---/
Do Essen --- zakładów Kruppa,/
trzej zdążają królowie.../
A tutaj zmrok wigilijny,/
a gwiazdka blask srebrny sieje,/
a tutaj królowie zdążają.../
Cud... cud... jak Betlejem.</strofa>



<strofa><begin id="b1532623193943-2552798222"/><motyw id="m1532623193943-2552798222">Król, Święto, Wojna</motyw>Zakołysały [!] tłumy/
jak fale, rozbite rafą,/
nagle uderzył w ciszę/
z głównej centrali megafon ---/
--- Trzej przyjeżdżają królowie/
(megafon wyrzucał słowa) ---/
do śmierciotwórczej kolebki/
królowie jadą --- po towar...<end id="e1532623193943-2552798222"/></strofa>



<strofa>
Wszystkie zmiany do pracy ---/
Święto w przyszłą niedzielę./
Królom potrzebne bomby,/
miny, kartacze, szrapnele...
</strofa>



<strofa>
Ochoczo ruszyły tłumy/
do hal, do hut i do bomb./
Wszystkie zmiany przy pracy/
w zakładach Kruppa et Comp./
I taśmy stalowe trzeszczą,/
żar ognia i krwisty upał...
</strofa>



<strofa>
i zapomniany został/
Jezus w zakładach Kruppa...
</strofa>



<naglowek_czesc><wyroznienie>2. Cud w okopach</wyroznienie></naglowek_czesc>
<strofa><begin id="b1532623293783-1759896269"/><motyw id="m1532623293783-1759896269">Wojna</motyw>Czekała trwożna Europa,/
co tamci zrobią... w okopach./
A tamci, wszyscy w okopach/
czuli zmęczenie w stopach ---/
czuli znużenie w kościach,/
w oczach --- w sercach --- we krwi/
I już nie liczyli ataków,/
i nie liczyli dni...<end id="e1532623293783-1759896269"/>/
Sztab kreślił kreski czerwone,/
wył w telefony polowe,/
ktoś krzyczał w złamaną słuchawkę/
Baczność --- wszystko gotowe.../
<wers_wciety typ="2">W okopach garbiły się barki,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">cykały zlęknione zegarki,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">coś rozbłysło na skręcie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">rosło w linii napięcie.</wers_wciety>/ 
Żyły tętnią na skroniach,/
mapy żarzą się w dłoniach,/
oczy mrużą się wściekle,/
w pulsach tętni i drga,/
wszystko we krwi dygocze,/
by już krzyknąć: ,,Hurra".../
<wers_wciety typ="2">Już wycykał zegarek</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">beznadziejność i smutek,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">w błędnym kręgu latarki</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">wskazał równą minutę.</wers_wciety>/
Zaraz atak --- wnet ruszą/
z bagnetami na drogę,/
<begin id="b1532624042795-1540908299"/><motyw id="m1532624042795-1540908299">Walka</motyw>zaraz runą na siebie/
ludzkie linie dwie wrogie,/
zaraz weźrą<pe><slowo_obce>weźrą</slowo_obce> --- ,,weżrą" bądź ,,wejrzą" (tj. wpatrzą).</pe> się w siebie,/
zaraz w siebie się wczepią,/
w bruzdy ostrza zanurzą,/
krwią się oczy oślepią./
Zaraz wgryzą się wściekłe/
kolby, ostrza i palce,/
zaraz ludzkie dwie fale/
w czarnej zderzą się walce.<end id="e1532624042795-1540908299"/>/
Jeden sztab jest gotowy,/
drugi sztab uprzedzony/
i czekają na alarm/
ludzkie linie --- dwie strony./
A tu zmrok już zapada/
nad odcinek liniowy./
Patrzcie --- gwiazdka zabłysła ---/
wieczór jest --- wigilijny./
<begin id="b1532624087754-3831468055"/><motyw id="m1532624087754-3831468055">Walka, Pies</motyw>Palce twarde na cynglach,/
nerwy --- charty puszczone,/
serce --- łomot i gnanie,/
oczy --- kręgi czerwone ---/
niech zakrzykną --- niech puszczą,/
jak się urwą psy ludzkie,/
w drganie, bicie i kłucie,/
krwawą siejbę i młóckę...<end id="e1532624087754-3831468055"/>/
Trrrr... telefon i sygnał,/
strzał --- z okopów ich wygnał./
Sygnał w serce się wwiercił,/
już ruszyli ku śmierci.../
<wers_wciety typ="2">Idą, idą dwa wrogi,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">by się spotkać w pół drogi,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">krok się wali i pali,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">dłoń na kolbie i loncie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">i w tę noc wigilijną</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">cud się zdarzył na froncie.</wers_wciety>/
Bo gdy przyszli w pół drogi/
ludzkie psy --- ludzkie wrogi ---/
zatrzymali się nagle,/
ktoś w szeregach pęd zmącił,/
<begin id="b1532624148818-3019587187"/><motyw id="m1532624148818-3019587187">Święto</motyw>coś przejrzeli... ujrzeli.../
ktoś broń z dłoni wytrącił.../
i gdy doszli do siebie/
już rozpędu ostatkiem ---/
zamiast życia połamać ---/
łamali się... opłatkiem,/
ręce sobie ściskali,/
na ramionach płakali,/
rozmawiali o domach,/
jak ktoś z bratem lub synem...<end id="e1532624148818-3019587187"/>/
<zastepnik_wersu>. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .</zastepnik_wersu>/
a ze sztabu dzwoniono ---/
znów wbiliśmy się klinem...</strofa>

</liryka_l></utwor>