<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/syrokomla-corka-piastow/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Syrokomla, Władysław</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Córa Piastów</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Ballada</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Utwór powstał w ramach konkursu "Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej 2013", realizowanego za pośrednictwem MSZ RP w roku 2013. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji, o posiadaczach praw oraz o konkursie "Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej 2013". Publikacja wyraża jedynie poglądy autora i nie może byc utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/syrokomla-cora-piastow</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://www.dbc.wroc.pl/Content/8698/57551_t1.djvu</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Władysław Syrokomla, Pisma epiczne i dramatyczne, tom pierwszy, wyd. M. Jagielski, Poznań 1868.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Władysław Syrokomla zm. 1862</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1933</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2013-08-07</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/dynamic/cover/image/2526.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">The Watchtower, puliarf@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/2526</dc:relation.coverImage.source>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/syrokomla-cora-piastow.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0960-4</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/syrokomla-cora-piastow.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1927-6</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/syrokomla-cora-piastow.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2882-7</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/syrokomla-cora-piastow.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3956-4</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/syrokomla-cora-piastow.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5042-2</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<category.thema.main>DC.WL-PP</category.thema.main>
    <category.thema>FV</category.thema>
    <category.thema>FS</category.thema>
    <category.thema>1DTP</category.thema>
    <category.thema>3MN</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF><liryka_l>
<abstrakt>
<akap>Ballada sięgająca czasów XIII wieku. Władysław Syrokomla opisuje walki Litwinów i Lachów --- wojska księcia Trojdena nacierają na Polskę.</akap>


 
<akap>To starcie nie tylko dwóch narodów, lecz także różnych kultur --- pogańskiej i chrześcijańskiej. Wojska obydwu państw walczą dzielnie, jednak to litewskie wydają się wygrywać. Jaką rolę odegra w tym piękna Hanna?</akap>


 
<akap>Władysław Syrokomla to pisarz i tłumacz żyjący i tworzący w XIX wieku, związany z ówczesną Litwą. Znany przede wszystkim jako autor gawęd chłopskich, szlacheckich, historycznych. Syrokomla pochodził z ubogiej rodziny szlacheckiej i często w swoich utworach ukazywał ten stan, nie szczędząc irocznicznych komentarzy na temat bliskiej mu rzeczywistości.</akap>


 </abstrakt>
<autor_utworu>Władysław Syrokomla</autor_utworu>

 

<nota_red>
<akap>Zasadniczo w utworze pozostawiono dawną fleksję i pisownię wyrazów (np. swem twardem, krwawemi dzieły, spójrzenie, pargamin, zwyciężca).</akap>

<akap>Wprowadzone uwspółcześnienia obejmują: (1.) pisownię wielką/małą literą: Litewskich -> litewskich; Gdańskich -> gdańskich; Krzyżacki -> krzyżacki; Mazowiecki -> mazowiecki; Pannońskie -> pannońskie; Benedyktyn -> benedyktyn; Świętokrzyzkiej -> świętokrzyskiej; Chrześcijańskiej -> chrześcijańskiej; Lacki -> lacki; (2.) ubezdźwięcznienia: zkąd -> skąd; z pod -> spod; zwycięztwo -> zwycięstwo; męzkiej -> męskiej; Świętokrzyzkiej -> świętokrzyskiej; (3.) pisownię łączną/rozdzielną: z pod -> spod; niewymodli -> nie wymodli; niedopuść -> nie dopuść; niedowierza -> nie dowierza; niema -> nie ma; oddawna -> od dawna; siedemnasto-letnie -> siedemnastoletnie; zrana -> z rana; po za -> poza; mybyśmy -> my byśmy; zdaleka -> z daleka; (4.) interpunkcję, np.: usunięcie przecinka przed ,,lub"; wstawianie przecinka: <slowo_obce>Wiedzieli o nim i cudzy i swoi -> Wiedzieli o nim i cudzy, i swoi</slowo_obce>;
zmiana rozmieszczenia znaków interpunkcyjnych: <slowo_obce>Ten miecz i pancerz i szubę z hatłasu,/ Dawno już wilgoć przejadła z mogiły</slowo_obce> -> <slowo_obce>Ten miecz i pancerz, i szubę z hatłasu/ Dawno już wilgoć przejadła z mogiły</slowo_obce> itp.; (5.) pisownię joty: waryant -> wariant; (6.) pisownię ortograficzną w następujących przypadkach: chróstu -> chrustu; puhar -> puchar; nóciła -> nuciła.</akap>


</nota_red>




<nazwa_utworu>Córa Piastów</nazwa_utworu>


<podtytul>Powieść z dziejów litewskich --- 1282 r.<pa><slowo_obce>Córa Piastów</slowo_obce> --- powieść obecną osnuliśmy na podaniu zapisanem u p. Narbutta (Historia narodu litewskiego, t. IV, s. 288). Wypadek ten jakkolwiek nie podany z całą pewnością, lecz jeno zapisany w jakiejś notatce i na jej wiarę powtórzony, znaleźliśmy pełnym poezyi i dobrze charakteryzującym starą Litwę. <wyroznienie>Autor</wyroznienie>.</pa></podtytul>


<naglowek_rozdzial>I.</naglowek_rozdzial>





<strofa>I znowu chodźcie posłuchać ciekawie, ---/
I znowu bitwę przed oczy wam stawię,/
I znowu kreślę litewskie postacie,/
Brodate, dzikie, ubrane w niedźwiednie<pe><slowo_obce>niedźwiednia</slowo_obce> --- ubranie (futro) z niedźwiedziej skóry.</pe>,/
Miękkie jak dzieci, gdy w domowej chacie,/
Straszne, gdy idą w krainy sąsiednie,/
Kiedy dzikości popuściwszy wodze,/
Kąpią się we krwi, rabują w pożodze<pe><slowo_obce>pożoga</slowo_obce> --- wielki ogień, pożar.</pe>./
Nawet, niepomny obowiązków syna,/
W niedobrej chwili kreślę ich oblicze,/
Gdy ich bojaków<pe><slowo_obce>bojak</slowo_obce> --- wojak; żołnierz.</pe> skrwawiona drużyna/
Wiedzie z sąsiady<pe><slowo_obce>z sąsiady</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lm: z sąsiadami.</pe> wojny napastnicze/
I w cztery strony, czterma<pe><slowo_obce>czterma</slowo_obce> --- dziś: czterema; tu forma skrócona zapewne dla zachowania rytmu wiersza.</pe> wiatry bieży<pe><slowo_obce>bieżyć</slowo_obce> (daw.) --- iść.</pe>/
Dla brzydkiej zemsty lub brzydszej łupieży.</strofa>






<naglowek_rozdzial>II.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Wstyd nie płomieni synowskiego czoła,/
Że mych praojców łupieżcami zową:/
Czyż ich sąsiady żyjące dokoła,/
Co wyznawały wiarę Chrystusową,/
Lepsze poganom podawały wzory/
Bratniej miłości i świętej pokory?/
Kiedy zachodni rycerze jak fala/
Zabijać Litwę dla odpustu płyną,/
Zowiąc jej synów dziećmi Beliala,/
Dzikim potworem i leśną gadziną;/
Czegóż się dziwić, że gromada dziczy/
Głowę podniesie i żądłem zasyczy,/
Gdy krew'<pe><slowo_obce>krew'</slowo_obce> --- ten zapis ujawnia jeszcze daw. obecność na końcu wyrazu jeru miękkiego, półsamogłoski występującej w języku prasłowiańskim do XI w.</pe> bojową Kawas<pa><slowo_obce>Kawas</slowo_obce> --- bóg wojny.</pa> mu poruszy,/
Kiedy go Perkun<pe><slowo_obce>Perkun</slowo_obce> (lit. <slowo_obce>Perkūnas</slowo_obce>) --- w mitologii bałtyjskiej gromowładny bóg niebios, ognia, burzy i wojny, a także płodności; poświęconym mu drzewem był dąb (stąd może pochodzi nazwa bóstwa; indoeur. <slowo_obce>perk-</slowo_obce>: dąb); odpowiednik słowiańskiego Peruna.</pe> do zemsty poduszczy?/
Bardziej się dziwić, gdy dziki syn puszczy/
Słodkim uczuciom da przystęp do duszy,/
Gdy bałwochwalcy marsowa<pe><slowo_obce>marsowy</slowo_obce> --- surowy, srogi.</pe> jagoda<pe><slowo_obce>jagoda</slowo_obce> (daw.) --- tu: policzek.</pe>/
Łzami czułości zaleje się hojnie,/
Kiedy starcowi dłoń synowską poda,/
Gdy uszanuje słabszego na wojnie,/
Kiedy oszczędzi dla rycerskiej cześci<pe><slowo_obce>cześci</slowo_obce> --- dziś popr. D.lp: czci.</pe>/
Głowę dziecięcą albo wstyd niewieści./
Spytajcie wtedy: skąd on cnotę bierze?/
Gdzie on to widział? kto w nim ludzkość budzi?/
Czy własne serce? albo leśne zwierzę?/
Skąd się nauczył? --- pewno nie od ludzi!/
Gdy doń Krzyżacy pukają we wrota,/
Wie, co go czeka od wyznawców Chrysta:/
Starcom zaguba, niewiastom sromota,/
Mężom kajdany i hańba wieczysta,/
A chacie płomień, a bogom zniewaga ---/
Nikt nie wymodli, nikt się nie wybłaga./
I Litwin --- srogi, gdy twierdzę zdobędzie,/
Pluska się we krwi, nie oszczędza jęku,/
A miecz i ogień, zniszczenia narzędzie,/
Nie dopuść Boże widzieć w jego ręku!/
Jednak wśród ognia, wśród jęków skonania/
Uszy zatyka i oczy zasłania:/
Bo mu potrzeba być sroższym od zwierza,/
A on własnemu sercu nie dowierza./
Żelaznym hełmem uzbrojona głowa/
Lęka się dumek<pe><slowo_obce>dumka</slowo_obce> --- ludowa ballada.</pe>, co rozczulić mogą,/
A dzielna ręka w godzinę złowrogą/
Od bicia serca zadrżeć mu gotowa:/
Och! bo to serce bogowie odlali/
Z miękkiego wosku i ze twardej stali.</strofa>




<naglowek_rozdzial>III.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Stareć<pe><slowo_obce>stareć</slowo_obce> --- forma z partykułą -ci; skróconą do -ć; <slowo_obce>streć to czasy</slowo_obce>: stare ci to [są] czasy.</pe> to czasy, które wam wygwarzę<pe><slowo_obce>wygwarzyć</slowo_obce> --- tu: opowiedzieć.</pe>./
Dawno już w próchno rozpadły się ręce/
Owego ludu, co w szumnym rozgwarze/
Dał Trojdenowi<pe><slowo_obce>Trojden</slowo_obce> a. <slowo_obce>Litawor Trojden</slowo_obce>, a. <slowo_obce>Traidenis</slowo_obce> (zm. 1282) --- wielki książę litewski w latach 1269--1282, wybitny dowódca; prowadził wyprawy łupieżcze na ziemiach krajów ościennych; dwukrotnie pokonał zakon kawalerów mieczowych (pod Karusami i pod Kiernowem), powstrzymał najazd Tatarów; dążył do zjednoczenia Bałtów przeciwko niemieckim kolonizatorom chrześcijańskim, do czego udało się mu przekonać zmagających się w tym czasie z zakonem krzyżackim Jaćwingów, Żmudzinów i Prusów; działał na rzecz powrotu Litwy do pierwotnej wiary pogańskiej; zapoczątkował zbliżenie polityczne Litwy z ziemiami polskimi, mianowicie z Mazowszem (przypieczętowane ślubem córki z księciem mazowieckim Bolesławem II). W roku 1282, kiedy toczy się akcja utworu, nie mógł być ,,młodzieńcem", jak jest tu opisywany, ponieważ walkę o władzę rozpoczął niemal 20 lat wcześniej, a więc liczył sobie co ok. 40 lat lub nawet więcej.</pe> oznaki książęce,/
Co mu zwierzając przyszłość swojej doli,/
Przybrał młodzieńca w uroczyste szaty,/
W szkarłatną szubę<pe><slowo_obce>szuba</slowo_obce> --- obszerny płaszcz a. futro.</pe> i kołpak<pe><slowo_obce>kołpak</slowo_obce> --- futrzana, wysoka czapka.</pe> soboli<pe><slowo_obce>soboli</slowo_obce> --- sobolowy; z futra sobola.</pe>,/
Dał mu miecz kuty i pancerz bogaty./
Ten miecz i pancerz, i szubę z hatłasu<pe><slowo_obce>hatłas</slowo_obce> --- atłas.</pe>/
Dawno już wilgoć przejadła z mogiły;/
Trzy łokcie ziemi i sześć wieków czasu/
Tamtejszych ludzi dawno już przykryły./
<wers_wciety typ="1">W stolicy Kniaziów, w odwiecznym Kiernowie,</wers_wciety>/
Kurhany władców zaorane miedzą<pe><slowo_obce>miedza</slowo_obce> --- podłużny skrawek ziemi oddzielający pola uprawne.</pe>;/
Śpi stara Litwa --- a jej potomkowie/
Nawet podania swych ojców nie wiedzą<pe><slowo_obce>nie wiedzieć</slowo_obce> (daw.) --- nie znać.</pe>./
Zimnym toporem ścinają dąb wzniosły/
Z piersi pradziada na grobie wyrosły;/
A z niego drewka szczepiąc<pe><slowo_obce>szczepić</slowo_obce> --- tu: rozszczepiać, dzielić na niewielkie kawałki.</pe> do komina,/
W święto do ognia zaprosiwszy gości,/
Naród cóś<pe><slowo_obce>cóś</slowo_obce> --- dziś: coś.</pe> marzy, niby przypomina,/
Majaczy powieść o starej przeszłości./
Wtedy cóś burzy jego krew zaskrzepłą,/
Iskra zapału odżywa w nim jawna;/
Czy to z powieści, czy z kominka ciepło?/
Może ten ogień tlał w duszy od dawna?/
Bóg raczy wiedzieć!</strofa>




<naglowek_rozdzial>IV.</naglowek_rozdzial>





<strofa><wers_cd>Litewską stolicę</wers_cd>/
Po Narymuncie<pe><slowo_obce>Narymunt</slowo_obce> (1300--1348) --- postać znacznie późniejsza, pierworodny syn wielkiego księcia litewskiego Giedymina, nie przejął władzy po ojcu; Trojden przejął władzę po Szwarnie (lit. <slowo_obce>Švarnas</slowo_obce>, 1230--1269).</pe> objął Trojden młody./
Już go poznały sąsiednie narody,/
Gdy jeszcze sprawiał podlaską dzielnicę,/
Wiedzieli o nim i cudzy, i swoi,/
Że mądry w radzie, a chrobry we zbroi./
Ze swej stolicy, jak ze skały sokół,/
Śledził, skąd grożą najbliższe zamachy:/
I Ruś, i Niemców, Mazowsze i Lachy<pe><slowo_obce>Lachy</slowo_obce> --- Polacy.</pe>/
Bystrem spojrzeniem obrzucił naokół./
Wszędy wrogowie na Litwę zażarci,/
Gotowi działać czy jawnie, czy zdradnie./
Trojden rozmyślał: kogo naprzód skarci?/
Czyje najazdy uprzedzić wypadnie?/
Najniespokojniej jego oko pada/
Na Mazowiecką dzielnicę Konrada<pe><slowo_obce>Konrad II czerski</slowo_obce> (1250--1294) --- książę mazowiecki 1264--1294; w 1262 r. w wyniku najazdu na Mazowsze wojsk litewskich pod dowództwem <slowo_obce>Trojnata</slowo_obce> zginął jego ojciec, a on sam popadł w dwuletnią niewolę.</pe>.</strofa>




<naglowek_rozdzial>V.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Syn Ziemowitów --- od Białego Leszka/
Dzierżył te kraje na prawach wasali./
Znajoma Litwie na Mazowsze ścieżka,/
Znajome pola, gdzie krew przelewali,/
I twarde mury mazowieckich grodów,/
I twarde piersi tamecznych narodów./
Dziś dobra pora odznaczyć się świetnie:/
Trojden wypadków mazowieckich świadom,/
Konrad, pacholę siedemnastoletnie,/
Sił jeszcze nie ma oprzeć się napadom;/
Matka, po życia smutnego kolejach,/
Mężowskiej śmierci płacząc dogorywa;/
A lud Mazowszan pracuje we żniwa,/
A baronowie polują po kniejach,/
A starostowie ucztują w komnatach,/
A straż zamkowa usypia na czatach./
Niechże ucztują, niech bawią się sami,/
Niech śpią ich straże z bardyszem<pe><slowo_obce>bardysz</slowo_obce> a. <slowo_obce>berdysz</slowo_obce> --- topór bojowy osadzony na długim drzewcu.</pe> we dłoni,/
Nim róg litewski pobudkę zadzwoni/
Pod ceglanemi ich grodów basztami.</strofa>




<naglowek_rozdzial>VI.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Trojden dał hasło o rannej jutrzence:/
Pokorne echo z gór, lasów i rzeki/
Poniosło pilnie rozkazy książęce ---/
Przez dzień obiegło po Litwie dalekiej,/
Że każda strona, każdy Litwy przedział/
Już się wieczorem o haśle dowiedział./
I z gór, i z lasów wychyliły głowę/
Srogie postaci wojowniczej dziatwy./
Śpieszą pod Kiernów wojska Trojdenowe,/
Że ich rachunek zaprawdę niełatwy,/
A wszystko krzepka gdyby<pe><slowo_obce>gdyby</slowo_obce> --- tu: jakby, niby.</pe> dęby młodzież,/
Chrobre<pe><slowo_obce>chrobry</slowo_obce> (daw.) --- dzielny, mężny, śmiały, silny.</pe> jej twarze, a straszliwa odzież./
W niedźwiedzich szubach, kudłami do góry,/
Przy bokach trąba i siekiera wisi,/
W rękach oszczepy, korbacze<pe><slowo_obce>korbacze</slowo_obce> --- bat o krótkim trzonku i do którego przytwierdzano pęk rzemieni, służył to wymierzania kary chłosty, także: <slowo_obce>kańczug</slowo_obce>, <slowo_obce>harap</slowo_obce>; tu prawdopodobnie chodzi o <slowo_obce>kiścień</slowo_obce> (a. <slowo_obce>masłak</slowo_obce>): broń obuchową, zbudowaną z krótkiego trzonka, do którego łańcuchem a. rzemieniem przymocowany był bijak w postaci kolczastej kuli, bywa on niekiedy mylnie zwany korbaczem.</pe>, kostury,/
A zamiast czapki łeb wilczy lub rysi,/
A jeszcze inszy uczepił na czole/
Długie kły dzika lub rogi bawole;/
A konie Litwy oszyte w rogoże<pe><slowo_obce>rogoża</slowo_obce> --- mata z sitowia.</pe>/
Parskają spięte tręzlą<pe><slowo_obce>tręzla</slowo_obce> (daw.) --- uzda; uprząż jeździecka.</pe> wojownika, ---/
Zdumione oko rozeznać nie może:/
Jaki to potwór z lasu się wymyka?/
Bo ludzkich kształtów dojrzeć tu niesnadnie<pe><slowo_obce>niesnadnie</slowo_obce> (daw.) --- niełatwo.</pe>,/
Chyba je serce lękliwe odgadnie.</strofa>




<naglowek_rozdzial>VII.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Na przodzie Litwy książę Trojden hasa:/
Ma strój ozdobny junacko a suto,/
Uderza w trąbę, co wisi u pasa,/
W trąbę bawolą we srebro okutą./
Kibić<pe><slowo_obce>kibić</slowo_obce> (daw.) --- talia, stan; tu: górna część tułowia do pasa.</pe> ma smukłą --- znać zaraz młodziana,/
A hełm wysoki, roboty nie lada,/
A kita strusia, wiatrami rozwiana,/
W pysznych zakrętach na szyję mu spada./
Twarz ogorzała, lecz kraśna<pe><slowo_obce>kraśny</slowo_obce> (daw.) --- piękny a. czerwony, rumiany.</pe> a świeża,/
Brew'<pe><slowo_obce>brew'</slowo_obce> --- ten zapis ujawnia jeszcze daw. obecność na końcu wyrazu jeru miękkiego, półsamogłoski występującej w języku prasłowiańskim do XI w.</pe> lekkim marsem pysznie się najeża;/
A spod brwi gęstej gdy spojrzeniem strzela,/
To mu i sokół zda się nie dostoi ---/
Wzrokiem przeszywa pierś nieprzyjaciela/
I czułe serce niewinnej dziewoi<pe><slowo_obce>dziewoja</slowo_obce> --- dziewczyna.</pe>./
Włos kędzierzawy i kita pierzasta/
Igrają z wiatrem, gdy leciuchno wionie;/
Zdobi wąs czarny Trojdenowe skronie,/
A czarna broda bujno mu zarasta./
Ręce niezbrojne, krom<pe><slowo_obce>krom</slowo_obce> (daw.) --- oprócz.</pe> lnianej odzieży,/
By tem swobodniej wymierzać zamachy,/
Pancerz u piersi kolcami się jeży,/
A na ramionach ma skrzydełka z blachy./
Przez jedno ramię, na rzemiennym pasie/
Wisi róg żubra, którym hasło dawa<pe><slowo_obce>dawa</slowo_obce> --- daw. forma 3.os.lp; dziś: daje.</pe>;/
Przez drugie ramię szeroka, jaskrawa,/
Zwisa siekiera, co krwi pragnąć zda się./
U boku wodza, na poprędze złotej,/
Miecz długi, ciężki, niekształtnej roboty./
Rumak, obleczon czaprakiem z niedźwiedni,/
I rży, i parska, snadź<pe><slowo_obce>snadź</slowo_obce> (daw.) --- widocznie, prawdopodobnie.</pe> zwycięstwo wróży.../
Truchlejcie ludy krainy sąsiedniej,/
Już wam podobno nie ostać się dłużej!/
Nie dla popłochu, nie na popis marny/
Ten hufiec z puszczy wynurzył się czarnej!/
Aż rzeźwo słuchać, gdy ziemia zatętni/
Pod kopytami niezliczonych koni,/
Aż echo rade, gdy wojacy chętni/
Gwarliwie jadą po leśnej ustroni,/
Lub z męskiej piersi, co się nic nie lęka,/
Zagrzmi w sto głosów pochodu piosenka.</strofa>



<naglowek_rozdzial>VIII. Pieśń pochodu Litwinów<pa><slowo_obce>Pieśń pochodu Litwinów</slowo_obce> --- wariant z oryginalnej pieśni litewskiej.</pa></naglowek_rozdzial>





<strofa><wers_wciety typ="3">Niech wesoło szumi las:</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Kniaź do boju wezwał nas;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Umocnijmy dzisiaj ducha,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Jutro falą krew zaplucha ---</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="5">Idziem w dobry czas.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Śmiało, koniu, idź na bój!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Towarzyszu dobry mój!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Kiedy pan twój wrogów draźni,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Ty nie pierzchaj dla bojaźni,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="5">Ale mężnie stój.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">W mocnych murach mieszka Lach<pe><slowo_obce>Lach</slowo_obce> --- Polak.</pe>,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Ale w piersiach jego strach;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">A my Lacha w jednej chwili</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Zwyciężyli, wyszydzili,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="5">Wzięli twierdzy gmach!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Ziemię Niemców dobrze znam:</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Bo dziewczęta kraśne<pe><slowo_obce>kraśny</slowo_obce> (daw.) --- tu: piękny.</pe> tam;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Lecz my Niemca krwią się zleli,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Krasawice<pe><slowo_obce>krasawica</slowo_obce> --- piękna kobieta.</pe> uścisnęli,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="5">Nie uciekły nam!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Gdyśmy dalej poszli w tan,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Drżały mury gdańskich ścian ---</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">My wypadliśmy z zasadzki,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Aż pobledniał<pe><slowo_obce>pobledniał</slowo_obce> --- dziś: pobladł.</pe> wódz krzyżacki,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="5">Gdańskich murów pan!</wers_wciety></strofa>




<naglowek_rozdzial>IX.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Babiński zamek choć ludny i zbrojny,/
Lecz mur i rycerz niegotów do wojny./
Zwodzona brama na oścież otwarta,/
Wały zarosły, ostrokół wyjęty,/
Wodzowie drzemią, a żołdacka warta/
W sąsiednich puszczach walczy ze zwierzęty<pe><slowo_obce>ze zwierzęty</slowo_obce> --- daw. forma N.lm; dziś popr.: ze zwierzętami.</pe>:/
Bo książę Konrad syn Ziemowitowy/
Polubił tylko biesiady i łowy./
Niedoświadczony, zwyczajnie jak młodzian,/
Ognia nad domem nie baczy --- i nie wie,/
Że najstraszniejsze przygasłe żarzewie,/
Że wróg najbliższy, kiedy najmniej spodzian<pe><slowo_obce>spodzian</slowo_obce> --- spodziewany.</pe>./
Jeleń wysmukły przebieżał mu drogę,/
Więc postanowił spolować rogacza,/
I wszystkich wodzów, i całą załogę/
Wezwał na łowy./
<wers_cd>Drużyna junacza,</wers_cd>/
Barony państwa, jakby motłoch ślepy,/
Marnie w ostępach łamią swe oszczepy./
Już drugi tydzień jak goście sproszeni:/
Z rana za zwierzem goni się gromada,/
W południe sypia wpośród leśnych cieni;/
Wieczorem gwarno do uczty zasiada,/
A książę wesół --- a zdrojami płyną/
Miód mazowiecki i pannońskie<pe><slowo_obce>pannoński</slowo_obce> --- pochodzący z <slowo_obce>Pannoni</slowo_obce>; <slowo_obce>Pannonia</slowo_obce> a. <slowo_obce>Panonia</slowo_obce>: w staroż. nazwa prowincji Imperium Rzymskiego, położonej na południe od Dalmacji, obejmująca ziemie dzisiejszych krajów: wsch. Węgier, wsch. Austrii, płn. Chorwacji, płn.-wsch Serbii, Słowenii, zach. Słowacji oraz płn. Bośni i Hercegowiny.</pe> wino.</strofa>





<naglowek_rozdzial>X.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Właśnie przy zwłokach leśnego rogala/
Huczna drużyna piła pogrzebowe,/
Gdy łoskot trąby odezwał się z dala,/
Głuchy, niepewny, stłumion<pe><slowo_obce>stłumion</slowo_obce> --- stłumiony.</pe> przez połowę<pe><slowo_obce>przez połowę</slowo_obce> --- w połowie; połowicznie.</pe>;/
Raz... drugi... trzeci... ozwały się wreszcie/
Okrzyki mężów i płacze niewieście./
Konrad spójrzenie zwrócił ku drużynie:/
«Słyszycie --- mówi --- skąd ten okrzyk płynie?»/
«Nic, Mości książę, wszak słuch mi się nie ćmi;/
(Odpowie Pełko, starszy wojewoda)/
To jakaś w wiosce kłótnia między kmiećmi<pe><slowo_obce>kmiećmi</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lm: kmieciami; kmieć: chłop, członek ludności wiejskiej.</pe>./
Kończmy kielichy: bo przerywać szkoda!»/
«Czyście słyszeli te trąby rozgwary?»/
(Zapytał książę Zbigniewa Kanclerza)./
«To jakiś strzelec zwoływa<pe><slowo_obce>zwoływa</slowo_obce> --- dziś popr.: zwołuje.</pe> ogary./
Śpieszmy do lasu: bo opuścim zwierza»./
«Widzicie łunę pożarną na niebie?»/
(Rzekł ku Lassocie, staroście warowni)./
Lassota spójrzał naokoło siebie:/
«To nic --- odpowie --- to jacyś wędrowni,/
Jacyś pielgrzymi, wracając z odpustu,/
Przy drodze sobie naniecili chrustu<pe><slowo_obce>naniecili chrustu</slowo_obce> --- rozpalili ognisko z chrustu.</pe>./
Spocznijmy raczej, miłościwe książę:/
Bo jutro rano pracowite łowy./
Niech Wasza Miłość swój pancerz odwiąże»./
Taką dał radę starosta grodowy;/
Trafiło słowo do ucha Konrada:/
Odwiązał pancerz i swój oszczep składa,/
A na niedźwiedni, jak w miękkiej pościeli,/
Układł się<pe><slowo_obce>układł się</slowo_obce> --- dziś: ułożył się.</pe> książę, plemię Ziemowita;/
Wzorem książęcia dworzanie posnęli./
A poza lasem znowu trąba zgrzyta/
I słychać jęki zmięszane z hałasem,/
I chmura dymu zawisła nad lasem.</strofa>




<naglowek_rozdzial>XI.</naglowek_rozdzial>





<strofa>A Trojden w zamku --- już wdarł się na wały,/
Powiązał straże łyczanemi<pe><slowo_obce>łyczany</slowo_obce> --- zrobiony z łyka.</pe> sznury<pe><slowo_obce>łyczanemi sznury</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lm: łyczanymi (łykowymi) sznurami.</pe>;/
Trąby litewskie w warowni zagrały;/
Wstąpił w swe prawa zwycięzca ponury./
Litwin z okrzykiem do skarbcu się wdziera/
I srebra Piastów garściami rozdziela./
Drzwi do kaplicy rozdarła siekiera,/
Gdzie był złocisty obraz Zbawiciela;/
Zabrano srebrne wzorzyste ornaty,/
Złote kielichy i relikwijarze./
Do nóg Trojdena padał ksiądz brodaty,/
Pewien, że świętość uszanować każe./
<begin id="b1374664278213-2503874111"/><motyw id="m1374664278213-2503874111">Bóg, Religia, Chrystus, Cierpienie</motyw>Trojden popatrzył na oblicze Chrysta:/
«To Bóg wasz? --- spyta --- za cóż go męczycie?»/
Stanął, podumał --- i łza uroczysta/
Z oczu pogańskich polała się skrycie;/
I rzekł do księdza: «Ten krzyż to mi znany,/
Bo go Krzyżacy na swych płaszczach noszą;/
Pewno to przez nich Bóg ukrzyżowany:/
Bo oni męczyć gotowi z rozkoszą./
Czemuście, pytam, stary wajdeloto,/
Nie dali wiedzieć do Litwy w tej chwili?/
Tam insze bogi --- ale mniejsza o to ---/
Waszego Boga my byśmy bronili./
Och! jak on cierpi! jak zraniony srodze!/
Za cóż go męczą ciernistą koroną?» ---/
<end id="e1374664278213-2503874111"/>Tak mówił Trojden --- i krzyknął na wodze,/
By nic z kaplicy więcej nie ruszono./
Litwa, czcząc rozkaz książęcej potęgi,/
Wyszła z kaplicy i dalej się wali/
W ciemne komnaty, gdzie chowano księgi/
Pargaminowe<pe><slowo_obce>pargaminowe</slowo_obce> --- pergaminowy.</pe> z klamrami ze stali./
Jedne z nich świętsze a oprawne suto,/
Stalnym łańcuchem do półki przykuto; ---/
Insze, obite cedrowemi deski<pe><slowo_obce>obite cedrowemi deski</slowo_obce> --- dziś: obite cedrowymi deskami.</pe>,/
Pobożna ręka zebrała dokoła,/
To są Doktory, Ojcowie Kościoła,/
Z nich dusza ludzka ma pokarm niebieski;/
A insze pracy niesłychanej potem/
I piękne kunsztem wybornej skryptury<pe><slowo_obce>skryptura</slowo_obce> --- sztuka pisania, kaligrafia.</pe>,/
Malował barwą, naprowadził złotem/
Mnich benedyktyn świętokrzyskiej góry ---/
To chrześcijańskiej nauki filary/
Ewangielija<pe><slowo_obce>Ewangielija</slowo_obce> --- dziś: Ewangelia.</pe> lub Testament stary;/
A insze zasię pargaminu skręty,/
Żywe świadectwo pięknej świata chwili,/
To Marek Tullus, Horacy, Wirgili,/
Starego Rzymu relikwijarz święty./
Rzym, chrzestna matka Lechowej krainy,/
Tuląc ją k'sobie<pe><slowo_obce>k'sobie</slowo_obce> (daw.) --- do siebie.</pe> niedawnemi laty<pe><slowo_obce>niedawnemi laty</slowo_obce> --- dziś: niedawnymi latami; w niedawnym czasie.</pe>,/
Podarowała ten spadek jedyny,/
Jak święte krzyżmo<pe><slowo_obce>krzyżmo</slowo_obce> --- tu: uroczyste namaszczenie; krzyżmo to mieszanka oliwy i wonnego balsamu, którą używa się w chrześcijaństwie przy udzielaniu różnych sakramentów (chrztu, bierzmowania, święceń kapłańskich).

</pe> wiary i oświaty./
Piśmienne skarby Piastowie od wieka/
Zbierali skrzętnie, kupowali drogo./
Ale się Litwin w książki nie zacieka:/
Lęka się czarów, które w nich być mogą./
Zamknięty w klamrach może tam duch jaki/
Wywoła wróżbę Litwinom złowieszczą;/
Kto wie, te czarne i kraśne<pe><slowo_obce>kraśny</slowo_obce> --- tu: czerwony.</pe> zygzaki/
W swych ostrych żądłach czy jadu nie mieszczą./
Tak się lękając nieznanej potęgi,/
Trojden spoglądał na łacińskie księgi;/
Wdział rękawicę --- i wolumen stary/
Ujął, popatrzył raz, drugi i trzeci,/
I rzekł do Litwy: «Wynieście te czary,/
Puścić je z dymem --- niechaj zło uleci»./
Więc dzika tłuszcza na księgi się miota,/
Odziera klamry ze srebra i złota,/
I w środku zamku suty<pe><slowo_obce>suty</slowo_obce> --- obfity, wielki.</pe> ogień kładnie<pe><slowo_obce>kładnie</slowo_obce> --- dziś: kładzie, podkłada.</pe>,/
I skarby wiedzy rzuca nań bezładnie./
A kiedy ogień z między kart wybucha,/
Gdy się pargamin kurczy i popieli,/
Litwini z boku naocznie widzieli/
Latającego ponad stosem ducha:/
Jak biały ptaszek zwinął się w przestrzeni./
Otoczon blaskiem ze siedmiu promieni./
To był zaprawdę duch mądrości Bożej,/
Z którego Światło, Roztropność, Odwaga;/
Ten Duch skrzydlaty nie mści się, nie sroży;/
Kiedyś go Litwa na klęczkach przebłaga;/
On na jej głowę rzuci swe odblaski/
Ze siedmiorakich promieni swej Łaski.</strofa>




<naglowek_rozdzial>XII.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Aż dotąd w zamku był rabunek cichy:/
Związana warty<pe><slowo_obce>związana warty</slowo_obce> --- dziś: związana wartami.</pe> żołnierska drużyna,/
A tłum niewieści i dwa stare mnichy/
Żadnym oporem nie drażnią Litwina,/
Kto niedołężny, pogląda z daleka,/
Kto może uciec, trwożliwie ucieka./
Ale gdy Litwin lochów się dopyta,/
Gdzie stały miody kołodzieja Piasta,/
Gdy pije stare wina Ziemowita,/
W zagrzanych głowach szaleństwo urasta./
Już się zwyciężca<pe><slowo_obce>zwyciężca</slowo_obce> --- dziś: zwycięzca.</pe> na niewiasty miota,/
Na karkach starców próbuje brzeszczota,/
Podkłada ogień pod dębowe ściany,/
Puszcza do okien kamienie i strzały,/
Już dzikie pieśni, już trąby zagrały,/
Zawył wrzask dziki z płaczem pomięszany;/
A kędy<pe><slowo_obce>kędy</slowo_obce> (daw.) --- gdzie.</pe> stąpią zwyciężcy gwałtowni,/
Krew bryzga ziemię i ściany warowni/
<wers_wciety typ="1">Wtem most zatętnił --- i co siła zmoże</wers_wciety>/
Pędzą z ostępu strzelcowie<pe><slowo_obce>strzelcowie</slowo_obce> --- dziś forma M.lm: strzelcy.</pe> Konrada,/
Zbrojni w oszczepy i myśliwskie noże./
Pełko piorunem na Litwiny<pe><slowo_obce>na Litwiny</slowo_obce> --- dziś: na Litwinów.</pe> wpada,/
Tratuje końmi ich wpół pijane głowy,/
W szerokie piersi wpędza sztych stalowy./
Prędko się Litwa z upojenia trzeźwi/
Sygnałem trąby i krwawemi dzieły<pe><slowo_obce>dzieły</slowo_obce> --- dziś forma N.lm: dziełami.</pe>,/
I bój gwałtowny zakipiał tém rzeźwiej,/
Że chrobre piersi dawno go pragnęły./
W lekkich kolczugach wymuskane Lachy/
Zwinniej harcują i mieczami sieką;/
Litewskich ramion silniejsze zamachy/
Zadają cięcia straszliwsze daleko./
Grzmią silne piersi, człek z człekiem się splata,/
Zgrzytają miecze po pancernej blasze,/
Prosta niedźwiednia i zbroja bogata/
Latają w szmaty --- łamią się pałasze,/
Żelazne hełmy druzgocze siekiera,/
Śmierć ulatuje i swe łupy zbiera.</strofa>




<naglowek_rozdzial>XIII.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Dowódca zamku Pełko siwobrody/
Z młodym Trojdenem puszcza się w zawody./
Wiek ich nierówny, ale dzielność równa;/
Spotkać się z sobą pragną najgoręcej:/
Dusza Trojdena ognistsza, gwałtowna;/
Lecz Pełko w boju doświadczony więcej./
Zwarli się na pół żelaznemi ciały<pe><slowo_obce>ciały</slowo_obce> --- dziś forma N.lm: ciałami.</pe> ---/
Jeden drugiego nie zachwiał, nie zdążył;/
Grzmotnęli w miecze, aż skry posypały ---/
Lecz żaden miecza w piersiach nie pogrążył./
Ciosy Trojdena piorunem ognistym/
Z góry z gwałtownym uderzają świstem./
Pełko, jak granit mchem siwym porosły,/
Tępi pioruny na swem twardem łonie./
W oczach Trojdena całe piekło płonie; ---/
U Pełki uśmiech bohaterski, wzniosły,/
Miecz zda się przyrósł do prawicy dziada,/
Na każde cięcie --- cięciem odpowiada,/
Po każdym ciosie znać, że wprawna ręka,/
Lach litewskiego nie szczędzi mocarza,/
Gniewem nie płonie, śmierci się nie lęka,/
Życia niebacznie na sztych nie naraża:/
Był to bój piękny --- i Litwa, i Lachy/
Stanęli patrzeć, co się zeń wywiąże./
Lach miał kolczugę, a litewskie książę/
Pancerz ze szwedzkiej wykowany blachy./
Miecz u Litwina był gruby, miedziany,/
Kuty po prostu w niemieckiem kowadle,/
Zwijał się w rękach szybko i zajadle,/
Rąbał kolczugę, lecz nie zadał rany./
A miecz u Pełki stalowy, wenecki,/
Dobrze hartowny i cieńki<pe><slowo_obce>cieńki</slowo_obce> --- dziś: cienki.</pe> jak wstęga,/
Takt jego pewny, zamach nie zdradziecki,/
Przekrawa pancerz, aż do ciała sięga,/
A gdzie dosięże, to jak ogniem pali,/
Kraśny<pe><slowo_obce>kraśny</slowo_obce> --- tu: czerwony.</pe> krwi sznurek wytryska spod stali./
Lecz takie cięcia, to jak żądła pszczole<pe><slowo_obce>żądła pszczole</slowo_obce> --- dziś: żądła pszczele.</pe>/
Burzą do zemsty Litwina nad Lachem:/
Trojden zakipiał --- i silnym zamachem/
Strzaskał mu stalną przyłbicę na czole./
Pełko się zachwiał i na odlew płatnie,/
Pancerz Trojdena ugiął się podatnie;/
Aż prysnął rzemień, co mu pancerz spinał,/
Ciężki napierśnik oderwał się z szyje<pe><slowo_obce>z szyje</slowo_obce> --- dziś popr. forma D.lp: z szyi.</pe>; ---/
Już w rękach Lacha wenecki puginał/
Miał się dopytać, kędy serce bije;/
Gdy mężny Trojden swe miedziane ostrze/
Wrąbał mu w czoło --- padł lacki<pe><slowo_obce>lacki</slowo_obce> --- polski; pochodzący z Lachów.</pe> wojwoda,/
Jak dąb spróchniały gdy się gromom poda,/
Z trzaskiem po ziemi konary rozpostrze,/
Pierś Lacha takty ostatnie dobija,/
A usta szepcą: Jezus i Maryja.../
Skonał...</strofa>




<naglowek_rozdzial>XIV.</naglowek_rozdzial>





<strofa><wers_cd>Litwini wszędy górę biorą;</wers_cd>/
Lach pod ich stopy rzuca miecz z pokorą./
Jeszcze krwią płynie podwórzec zamkowy,/
Jeszcze gdzieniegdzie walka kipi żwawo./
Leżą na ziemi okryte kurzawą/
Szczątki zbroicy<pe><slowo_obce>zbroica</slowo_obce> --- zbroja.</pe> i ludzkie tułowy,/
Dobija rannych litewska siekiera,/
Jęk konających aż duszę rozdziera./
Już Trojden z Lachów boleśnego<pe><slowo_obce>boleśny</slowo_obce> --- dziś: bolesny.</pe> jęku/
Może odgadnąć zupełną wygranę<pe><slowo_obce>zupełną wygranę</slowo_obce> --- dziś B.lp: (...) wygraną.</pe>, ---/
Zamek bezbronny ujrzawszy w swem ręku,/
Chce z niego zabrać łupy niezabrane,/
Więc broń obejrzał, porozstawiał czaty/
I poszedł w dalsze zamkowe komnaty.</strofa>




<naglowek_rozdzial>XV.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Po starych komnat kamiennej podłodze/
Idzie stukając miedzianym brzeszczotem,/
Wiedzie za sobą swoje chrobre wodze<pe><slowo_obce>Wiedzie (...) swoje chrobre wodze</slowo_obce> --- dziś: (...) swoich chrobrych wodzów.</pe>,/
A twarz zwyciężcy zlana krwią i potem./
Kibić ma smukłą, znać zaraz młodziana,/
A hełm wysoki, roboty nie lada,/
A kita strusia wiatrami rozwiana/
W pysznych zakrętach na szyję mu spada./
Twarz ogorzała, lecz kraśna a świeża,/
Brew' lekkim marsem pysznie się najeża./
A spod brwi gęstej gdy spójrzeniem strzela,/
To mu i sokół zda się nie dostoi:/
Wzrokiem przeszyje pierś nieprzyjaciela/
I czułe serce niewinnej dziewoi./
Choć jest zwyciężcą wśród warowni Piasta,/
Szałem wściekłości oko mu nie płonie,/
Zdobi wąs czarny Trojdenowe skronie,/
A czarna broda bujno mu porasta./
Ręce niezbrojne, krom lnianej odzieży,/
By tem swobodniej wymierzać zamachy./
Pancerz u piersi kolcami się jeży,/
A na ramionach ma skrzydełka z blachy./
Dwie mu popręgi idą przez ramiona:/
Na jednej trąba, którą hasło dawa,/
Na drugiej ostra, szeroka, jaskrawa,/
Zwisa siekiera już krwią napojona;/
Krew'<pe><slowo_obce>krew'</slowo_obce> --- ten zapis ujawnia jeszcze daw. obecność na końcu wyrazu jeru miękkiego, półsamogłoski występującej w języku prasłowiańskim do XI w.</pe> na jej ostrzu jeszcze się rumieni,/
Spada kroplami na tafle kamieni.</strofa>




<naglowek_rozdzial>XVI.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Z głuchym łoskotem przeszli dwie komnaty,/
Tylko im echo na odpowiedź tętni./
Tu stare Piasty dawniejszemi laty<pe><slowo_obce>laty</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lm: latami.</pe>,/
Tu ucztowali wodzowie pamiętni,/
Tu zwykł i Konrad zmordowany łowy<pe><slowo_obce>zmordowany łowy</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lm: (...) łowami.</pe>/
Ucztować z pany, ze swymi starosty;/
Na łosich rogach wsparty stół dębowy,/
Dalej ławice<pe><slowo_obce>ławica</slowo_obce> --- tu: ława.</pe>, gdzie siada lud prosty;/
A dalej sfory przykute do ściany,/
Gdzie śpią ogary i łowcze brytany;/
A dalej komin, co w słotną pogodę/
Sowitym ogniem wybuchał po sali,/
Kędy siadają starcy siwobrode<pe><slowo_obce>starcy siwobrode</slowo_obce> --- dziś: starcy siwobrodzi. </pe>,/
A u ich kolan pachołkowie mali,/
Gdzie z piersi mężów wesołość wybucha,/
Gdzie miód i wino leje się w puchary; ---/
Dziś ta komnata i pusta, i głucha,/
Ledwie rozmierzyć okiem jej obszary,/
Tylko tu goszczą od końca do końca/
Echo rozwlekłe i pasemka słońca/
U krat okiennych./
<wers_cd>Komin się nie węgli,</wers_cd>/
Gwar pogadanki nie kipi wesoło./
Litwini przeszli, spójrzeli wokoło,/
Wreszcie do trzecich podwojów<pe><slowo_obce>podwoje</slowo_obce> --- podwójne drzwi.</pe> dosięgli.</strofa>




<naglowek_rozdzial>XVII.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Trojden pchnął we drzwi --- ciężkie rygle pękły,/
Skrzypnęły rdzawe zawiasy na osi./
Litwin się cofnął, jak gdyby przelękły,/
Rękę do boku... i już miecz podnosi:/
Mniemał, że jaka ukryta zasadzka,/
Miał już syn puszczy zaryknąć z nałogu;/
Lecz się opatrzył --- to dziewica lacka/
Przeciw zwyciężcom stanęła na progu./
Była to Hanna, córka Ziemowita,/
Rycerska siostra gnuśnego Konrada./
Jak biała róża, gdy jeno<pe><slowo_obce>jeno</slowo_obce> (daw.) --- tylko.</pe> rozkwita,/
Tak twarz dziewczęcia nadobna i blada;/
Lecz jej spójrzenie ogniście się żarzy,/
A wyraz strachu nie postał na twarzy./
Po ojcu wnuczka i prawnuczka Piasta,/
Kędy się rodzą i Chrobrzy, i Śmiali,/
Wśród szczęku broni rodzi się, wyrasta,/
Dzieckiem igrała z bardyszem ze stali./
Stara piastunka nad księżniczki głową/
Nuciła starą piosenką bojową,/
Gwarzyła różne ciekawe powieści/
O Litwie srogiej i łagodnej razem;/
Cóż więc dziwnego, że umysł niewieści/
Zbratał się z wojen straszliwym obrazem?/
W czarnej odzieży i w białem nagłowiu,/
Stanęła we drzwiach jak rycerz na straży,/
Myśliwski oszczep dzierżąc w pogotowiu,/
Groziła przebić, kto wnijść się odważy./
Litwin oszczepu nie lęka się pchnięcia,/
Złamałby oręż, co dziewica pieści;/
Lecz piękny wyraz godności niewieściej/
Straszliwszem ostrzem przebił pierś książęcia./
Jakiś wstyd przebiegł po zwyciężców tłumie;/
Znowu spójrzała --- cofnęli się srodzy,/
I mową ruską, co Litwa rozumie,/
Tak się ozwała do litewskich wodzy:/
«Słabość dla mężnych jedyna zapora./
Nie wnijdziesz dalej: bo tam matka chora./
Książe rycerskie! bądź wierny twej cześci,/
Nasza niedola niech nas zabezpiecza./
Szanuj dom Piastów w dniu jego boleści,/
Nie nadużywaj praw twojego miecza./
Prawa zwyciężcy, zdobyte gwałtownie,/
Kończą się tutaj, gdzie jęczy choroba./
Masz skarby nasze, piwnice, zbrojownie,/
Zabieraj wszystko, co ci się podoba,/
A cześć uszanuj w godzinę złowrogą:/
Bo twoje losy przeważyć się mogą./
Nie patrz szyderczo, że słaba i młoda/
Grożę oszczepem chrobremu wodzowi:/
Gdy o cześć idzie, Bóg losy stanowi,/
Bóg mię uzbraja, a rozpacz sił doda./
Potrafię umrzeć; lecz dopóki zginę/
Nie wstąpisz, wodzu, w komnaty matczyne!»/
Rzekła --- i k'piersiom<pe><slowo_obce>k'piersiom</slowo_obce> --- ku piersiom, do piersi.</pe> litewskiego księcia/
Podnosi oszczep, na życie niepomna,/
Płonie w jej twarzy wstydliwość dziecięcia,/
A w oczach zapał i wola niezłomna.</strofa>




<naglowek_rozdzial>XVIII.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Trojden pokraśniał<pe><slowo_obce>pokraśnieć</slowo_obce> --- tu: zaczerwienić się.</pe>, spuścił wzrok ku ziemi/
I zakłopotan do dziewicy rzecze:/
«Kniahini Lachów! my chrobrzy z chrobremi;/
Lecz u nas w piersiach jest serce człowiecze./
Żaden zły zamiar w mej myśli nie postał,/
I żal, i wstyd mi, żem zwyciężcą został./
Lecz na to wojna... ta czasem zaślepi,/
Czasem się rycerz w bitwie zapomina,/
Wziąłem wasz zamek --- to nie moja wina:/
Dlaczegóż wasi nie strzegli go lepiej?/
Nie wskrzesić z martwych tych, co w boju padli;/
Lecz każę przestać wojennej srogości./
Nie mówcie, proszę, żeśmy zbyt zajadli,/
Przyjmijcie, Lachy, Litwinów za gości;/
Dziś w waszym zamku zajmiemy załogę,/
A jutro w dalszą puścimy się drogę!»/
Rzekł i na stronę wodzów odprowadza,/
Wydał rozkazy do drużyny dzikiej/
I w jednej chwili Trojdenowa władza/
Ucisza w zamku bojowe okrzyki./
Staje jak wryta zawścieklona tłuszcza,/
Wpół taktu w bójce żelazo upuszcza,/
Tylko z dziedzińca posłyszysz z daleka/
Jęknie raniony lub trwożny ucieka.</strofa>




<naglowek_rozdzial>XIX.</naglowek_rozdzial>





<strofa><begin id="b1374671664210-3501464554"/><motyw id="m1374671664210-3501464554">Kobieta, Mężczyzna, Miłość, Bohaterstwo</motyw>Hanna oparta na drzewcu od włócznie<pe><slowo_obce>od włócznie</slowo_obce> --- daw. forma D.lp r.ż.; dziś: od włóczni.</pe>,/
Zdumionem okiem na Trojdena patrzy;/
Bo czyn szlachetny, piękniejszy im rzadszy,/
Serce dziewicze zhołduje widocznie,/
Jeśli chcesz mężu mieć łaski Kupida<pe><slowo_obce>Kupid</slowo_obce> --- Kupidyn, Amor; bożek miłości.</pe>,/
Trefić twe włosy na mało się przyda,/
Niechaj niewiasta raczej na twem czole/
Pięknego czynu widzi aureolę!/
Ty strojny blaskiem twojego promienia,/
Zostaw zaloty pieszczonej młodzieży,/
Niech z oczu twoich zamiast przymilenia/
Jak błyskawica wielka myśl uderzy,/
A ta co myśli, co czyny wywoła,/
Potędze twojej oprzeć się nie zdoła,/
Dusza jej stanie w nadziemskim zakresie./
Dumna twym czynem przestanie być płocha,/
Ołtarz dla ciebie w swojem sercu wzniesie,/
Wprzódy uwielbi, potem cię pokocha,/
A taką miłość, uwielbienie, chlubę,/
Niełacno z serca, niełacno utraci,/
Choćbyś jak Trojden w jej dom niósł zagubę,/
Choćbyś się skrwawił posoką<pe><slowo_obce>posoka</slowo_obce> --- krew.</pe> jej braci,/
Ona niepomna swych łez i rozpaczy,/
Duszę pogrąży w twego czynu pięknie,/
Wszystko zapomni, wszystko ci przebaczy/
I mimowolnie przed tobą uklęknie,/
Bo serca niewiast lękliwe a drżące,/
Każde wrażenie do głębi poruszy,/
Czułe na piękno jak kwiatek na słońce,/
Lubią się zdumieć bohaterskiej duszy.<end id="e1374671664210-3501464554"/></strofa>




<naglowek_rozdzial>XX.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Trojden powrócił --- a na jego czele/
Już się promieni cnotliwe wesele/
I pięknym blaskiem wzrok mu się rozżarzy,/
I mężne ręce jak do prośby składa;/
Tak w tej postaci było mu do twarzy,/
Że się spłoniła krasawica blada./
«Kniahini Lachów! wnet bój się uśmierzy;/
Wrócę<pe><slowo_obce>wrócić</slowo_obce> --- tu: zwrócić, oddać.</pe> wam łupy, wynagrodzę straty./
Wpuśćcie mnie teraz do dalszej komnaty,/
Niechaj się waszej pokłonię macierzy<pe><slowo_obce>macierz</slowo_obce> (daw.) --- matka.</pe>,/
Niech trudy wojny złożywszy z mej szyje,/
Z Piastowym rodem chleb i sól spożyję»./
«Szlachetny Kniaziu! --- odpowie mu Hanna ---/
Możesz rozkazać, a prosisz z pokorą./
Ale twój pancerz i zbroja blaszanna/
Może przestraszyć moję matkę chorą,/
Na twym toporze i na pochwie miecza,/
Patrz, jeszcze płynie świeża krew' człowiecza./
Zdejm z głowy kirys<pe><slowo_obce>kirys</slowo_obce> --- zbroja osłaniająca korpus rycerza do pasa; tu: hełm.</pe>, odpasaj oręża,/
A chleba z nami spożyjesz pospołu./
U moich przodków szerokiego stołu/
Jest gdzie pomieścić rycerskiego męża./
Rycerstwo nasze jest przy moim bracie,/
Wkrótce powróci z obławy na zwierza,/
I wypijecie puchary przymierza,/
I ręce sobie chętliwie<pe><slowo_obce>chętliwie</slowo_obce> --- chętnie, ochoczo.</pe> podacie./
U Ziemowitów --- u stołu Konrada,/
Nie bój się, żadna nie grozi ci zdrada!»</strofa>




<naglowek_rozdzial>XXI.</naglowek_rozdzial>





<strofa>Wyszła uprzedzić matkę o gościnie,/
Trojden zdejmuje hełm pierzasty z głowy,/
Otarł krew' lacką, co po zbroi płynie,/
Odpasał z ramion swój topor stalowy/
I miecz swój gruby, wykowany z miedzi,/
I tęskno z komnat czekał odpowiedzi.</strofa>




<naglowek_rozdzial>XXII.</naglowek_rozdzial>





<strofa>«Wnijdź, książę Litwy! gość w domu, Bóg w domu»./
Mówiła Hanna rumieńcem oblana,/
Wzięła za rękę pięknego młodziana,/
A już jej ręka drżała po kryjomu./
Szli przez komnatę sklepioną, wysoką, ---/
Nic nie przerywa uroczystej ciszy;/
Trojden k'niej zwrócił płomieniste oko/
Cóś mu się zdało, że westchnienie słyszy;/
Zwiesiła główkę --- a Pan Bóg że zgadnie,/
Co się tam w myśli dziewicze zakradnie,/
Wtem się sąsiednia otwarła alkowa<pe><slowo_obce>alkowa</slowo_obce> --- pomieszczenie narożne; tu: sypialnia.</pe>:/
Tam matka Hanny, poważna matrona,/
Księżniczka z Rusi, Ziemowita wdowa,/
Jęczała długą niemocą dotkniona/
I obyczajem swej rodzinnej strony/
Chciała uklęknąć --- lecz chwieje się, słania./
«Kniahini Lachów! --- rzekł Trojden wzruszony ---/
Dajcie mi rękę na znak przejednania»./
«Nie gub nas, nie gub i duszą, i z ciałem!/
My wiemy, wiemy, czem są wojny prawa!»/
Mówiła matka z wejrzeniem nieśmiałem,/
A łza boleści na jej oczach stawa<pe><slowo_obce>stawa</slowo_obce> --- dziś: staje.</pe>./
«Pokój wam, księżno! --- Trojden jej odpowie,/
Zgrzybiałą rękę całując z pokorą ---/
Nie bój się Litwy: już my nie wrogowie;/
Złóż na posłanie twoję<pe><slowo_obce>twoję</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lp: twoją.</pe> głowę chorą./
W twym grodzie Litwin tryumfował górą;/
Lecz się ukorzył przed kraśną<pe><slowo_obce>kraśny</slowo_obce> --- tu: piękny.</pe> twą córą»./
«Hanno! --- spytała mazowiecka księżna ---/
Czemu Konrada nie mam przed oczyma?/
Pewnie, gdy naszła drużyna orężna,/
Wybiegł do walki --- może go już nie ma!/
O, głowa biedna! głowa moja siwa!/
Jakiegoż dzisiaj sieroctwa dożywa!» ---/
I załamała rozpaczliwie ręce./
«Na co mi życie? na co mi zaszczyty?/
Na co mi państwa i grody książęce?/
Mówcie: gdzie Konrad? czy syn mój zabity?.../
Wodzu Litwinów! tem samem żelazem/
I mnie zabijcie... zabijcie z nim razem!»/
«Konrad z panami na łowach się cieszy»./
(Odpowie Hanna). «On nic jeszcze nie wie./
Obaczył pewnie nad zamkiem żarzewie<pe><slowo_obce>żarzewie</slowo_obce> --- dziś: zarzewie; tu: łuna pożaru.</pe>,/
Nie bój się, matko, zaraz tu pośpieszy».</strofa>




<naglowek_rozdzial>XXIII.</naglowek_rozdzial>





<strofa>«Jam tutaj, matko! --- zabrzmiał okrzyk w sali/
Potrafię chodzić po ojcowskiej ścieżce./
Niedługo będą cieszyć się zuchwali:/
Z grodu mych przodków wycisnę łupieżce<pe><slowo_obce>łupieżce</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lm: łupieżców.</pe>!»/
Drzwi się rozwarły --- i Piast młody wpada;/
Zajadłość w oku, miecz w ręku Konrada./
«A, tuś mi Kniaziu!... tu na moje szczęście!»/
Rzekł k'Trojdenowi podbiegając srodze./
Trojden bezbronny ścisnął silne pięście,/
Grzmotnął mu w piersi, złożył na podłodze./
Krew' kipi w piersiach Piastowego syna,/
Powstał z podłogi... słania się i chysta ---/
Miecz w jego rękach jak piorun zaśwista,/
I straszna walka znów się rozpoczyna./
Litwin hartownej podobien<pe><slowo_obce>podobien</slowo_obce> --- dziś: podobny.</pe> opoce,/
Znowu mu w piersi całą siłą grzmoce./
Lecz w tejże chwili, jak jutrznia poranna,/
Pomiędzy dwiema grzmotowemi chmury,/
Między walczących przedziera się Hanna,/
Rozbroić zapęd i gniew ich ponury./
«Nie sroż się, bracie! posłuchaj mię wolej<pe><slowo_obce>wolej</slowo_obce> (daw.) --- lepiej.</pe>;/
Od twojej zemsty nie wskrzesną umarli./
Wiadoma losu wojennego kolej:/
Litwini wpadli --- nasz zamek odarli./
Była tu walka mordercza i wściekła;/
Część naszych padła, a reszta uciekła./
Nasi zwyciężcy już byli gotowi/
Rozpocząć pożar i rabunek w grodzie;/
Jam tylko sama wyszła ku wodzowi ---/
Męska szlachetność już mu duszę bodzie:/
Wstrzymała walkę jego woli władza,/
Łupy nam wraca, szkody wynagradza./
Wyzuł się z hełmu, odpasał miecz kuty,/
A teraz gościem przychodzi w te progi./
Nie czas na żale, nie czas na wyrzuty,/
Złóżcie, rycerze, wasz zapęd złowrogi./
Ten, co szlachetnie usłuchał niewiasty,/
Co miecz zwycięski sam na stronę kładnie<pe><slowo_obce>kładnie</slowo_obce> --- położy.</pe>,/
Czyż ma żałować, że wszedł między Piasty/
Zginąć w ich zamku zamordowan zdradnie?»/
Tak mówi Hanna --- a jasne jej oko/
Zagrało blaskiem i łzami zachodzi./
Bystrem spojrzeniem zmierzyli się młodzi,/
W głąb'<pe><slowo_obce>głąb'</slowo_obce> --- ten zapis ujawnia jeszcze dawną obecność na końcu tego wyrazu jeru miękkiego, półsamogłoski występującej w języku prasłowiańskim do XI w.</pe> swego serca zajrzeli głęboko,/
I w bratni uścisk serdecznie się wiąże/
Z książęciem Litwy mazowieckie książę.</strofa>




<naglowek_rozdzial>XXIV.</naglowek_rozdzial>





<strofa><begin id="b1374672532323-743619854"/><motyw id="m1374672532323-743619854">Uczta, Obyczaje</motyw>W dziedzińcach zamku, u jednego stołu,/
Litwa i Lachy ucztują pospołu./
Synowie Piastów gościnni, bogaci,/
Hojnie rycerstwu rozdają miód stary;/
A Litwa spełnia najpierwsze puchary,/
Jako spominek po umarłej braci,/
Drugie w cześć bogów i ojczystej ziemi,/
Trzecie na zgodę z dziećmi Lachowemi./
Ucztują wespół zgodni i weseli,/
Jak gdyby nigdy wzajem krwi nie leli.<end id="e1374672532323-743619854"/></strofa>




<naglowek_rozdzial>XXV.</naglowek_rozdzial>





<strofa>A druga uczta na zamku Konrada./
Jeszcze weselej i jeszcze tam słodziej:/
Wróg przeciw wroga do stołu zasiada,/
Obadwaj<pe><slowo_obce>obadwaj</slowo_obce> --- dziś: obydwaj.</pe> chrobrzy i obadwaj młodzi;/
Toczą rozhowor<pe><slowo_obce>rozhowor</slowo_obce> --- rozmowa.</pe> o łowach i psiarnie<pe><slowo_obce>psiarnie</slowo_obce> --- daw. forma Ms.lp r.ż.; dziś: o psiarni.</pe>,/
O bystrych koniach i rodzajach broni./
A Hanna włosy znad czoła odgarnie,/
Patrzy w Trojdena, słów jego nie roni;/
Tak zasłuchana i zaciekawiona,/
Sama nie zgadnie, co się w głowie marzy;/
Jeno skraśnieje jak wiśnia czerwona,/
Gdy wzrok Litwina spocznie na jej twarzy;/
A sama nie wie, że swemi oczyma/
Lwa straszliwego na uwięzi trzyma./
Ale król puszczy nie zwykł do łańcucha,/
Nie zdoła w ciszy zachować się dłużej;/
Nie zwykła taić, gdy się serce burzy,/
Mężna pierś jego westchnieniem wybucha;/
Nalał swój puchar, wypił go w połowie:/
«Kniahini Lachów! to za wasze zdrowie,/
W cześć waszej córy! ja k'niej<pe><slowo_obce>k'niej</slowo_obce> (daw.) --- ku niej.</pe> sercem płonę./
Dajcie mi Hannę, dajcie mi za żonę!/
My stara Litwa, żołnierscy a prości,/
U nas długiemi słowy się nie mami./
Szerokie moje ziemice i włości;/
Wiecznem przymierzem opiszę się z wami;/
Książęce skarby złożę pod jej nogi;/
Zrównam jej głowę z wielkimi mocarze<pe><slowo_obce>z wielkimi mocarze</slowo_obce> --- dziś: z (...) mocarzami.</pe>;/
Będzie czcić swoje, a ja swoje bogi,/
Będzie się modlić, jak jej wiara każe;/
Zostanie bóstwem na litewskiej ziemi;/
Będzie królować nad ludźmi dobremi!»/
«Mocarzu Litwy! jam tylko niewiasta;/
(Odpowie matka) --- jam przyzwolić rada./
Konrad jest głową u rodziny Piasta:/
Mocarzu Litwy! zapytaj Konrada»./
«Hanno! --- brat spyta --- wola, czy nie wola?»/
Hanna oblicze w drobnych rączkach chowa:/
«Trojden zwycięzca --- jam branka bojowa,/
Niechaj od niego zależy ma dola;/
Niech waszym chęciom uczyni się zadość;/
Będę nagrodą szlachetnego dzieła!»/
Klękła przed matką i płakać poczęła,/
A przez jej oczki prześwieca się radość.</strofa>




<naglowek_rozdzial>Epilog</naglowek_rozdzial>





<strofa>Lecz może mi powiecie, żem skończył zbyt skoro<pe><slowo_obce>skoro</slowo_obce> (daw.) --- szybko.</pe>,/
U nas się kochankowie tak prędko nie biorą,/
Darujcie, jam podania nie wysnuł z mej głowy,/
Wziąłem je całkowicie z kroniki dziejowej;/
Jeden wiek pisze swoje, drugi swoje prawa,/
Każdemu cudzy zwyczaj dziwnym się wydawa<pe><slowo_obce>wydawa</slowo_obce> --- dziś popr. forma 3.os.lp: wydaje.</pe>./
<wers_wciety typ="1">Historyja podania nie kłamie, jak tuszę<pe><slowo_obce>tuszyć</slowo_obce> (daw.) --- mieć nadzieję; por. <slowo_obce>otucha</slowo_obce>.</pe>:</wers_wciety>/
Ej dziwne Laszek oczy, a Litwinów dusze!/
Litwa do pięknych czynów zapala się snadno<pe><slowo_obce>snadno</slowo_obce> (daw.) --- łatwo.</pe>,/
Ej to cud pięknych oczu, co sercem zawładną!/
Nie wstyd być dla mężnego pod urokiem wdzięku,/
I złożyć krwawy brzeszczot, co już dzierżył w ręku,/
Ej nie wstyd bajarzowi, nie wstyd dla pieśniarza,/
Sławę takiego czynu gdy ludziom powtarza!/
Każda cnota natchniona świętym Duchem Bożym,/
Łacniej<pe><slowo_obce>łacniej</slowo_obce> (daw.) --- łatwiej.</pe> się upamiętni, gdy ją w pieśń ułożym./
A gdy lubim powieści z upłynionej<pe><slowo_obce>upłyniony</slowo_obce> --- ten, który upłynął; przeszły.</pe> chwili,/
Dajcie ucho mej pieśni, czytelnicy mili,/
A obrokiem duchownym niech was Bóg posili! ---</strofa>




<nota><strofa>
Borejkowszczyzna./
D. 22. maja 1855.
</strofa></nota>



</liryka_l></utwor>