<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/sosnowski_zycie_na_korei_spacer_przed_siebie/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sosnowski, Andrzej</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Spacer przed siebie</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/sosnowski-spacer-przed-siebie</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Andrzej Sosnowski, Pozytywki i marienbadki, Biuro Literackie, Wrocław 2009.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-07-17</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5767.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fire, Jannis@Flickr, CC BY-SA 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5767</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF><liryka_l>
<autor_utworu>Andrzej Sosnowski</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>Życie na Korei</dzielo_nadrzedne>


<nazwa_utworu>Spacer przed siebie</nazwa_utworu>


<strofa>Czy zasłużyłeś na górnolotną fikcję/
tego życia bez faktów, ten wszędobylski sens?/
O zmroku megafony wydają sekrety,/
słowa gór ponad które nie wybiega słońce/
i w rosnącym szumie nasłuchujesz orkiestry/
karnawałowych festynów: żonglerzy i pajace/
ruszają w arterie, dzwonki i czynele/
brzęczą jak obłok jednodniowych muszek./
I serce robi w tył zwrot, i rozum idzie w rozsypkę,/
kiedy świat ciemnieje w oczach, a one pierzchają/
stropione, tulą się pod powieki albo chowają/
pod krzaczkami brwi, bo mają dość już, dość./
Kiedy więc przestanę upadać w te światy?/
Kiedy spuścisz z tonu i zaczniesz prząść cienko,/
kiedy spróbujesz ułomnych pejzaży, kątem oka/
spojrzysz, zbierzesz skrawki przydrożnych spraw,/
znajdziesz punkt i z punktu zdejmiesz przyrodę/
ze stanowiska. A potem na spacer/
z kieszeniami pełnymi forsy i wonnych chusteczek/
na wszelki wypadek. I wchodzisz w wieczór/
jak w strzelistą aleję, w ciemności powietrze/
gęstnieje od widm: ich głosy pulsują/
niby rechot żab, wysoki hymn komarów.</strofa>


</liryka_l></utwor>