Poprawiono błędy źródła: połowcowi > Połowcowi; roztruhanó > roztruchanów.
* pisownia łączna/rozdzielna, w tym pisownia z łącznikiem np.: z pośród > spośród; niema (=brak) > nie ma; nietylko > nie tylko; mimowoli > mimo woli; wkońcu > w końcu; zato > za to; którychby > których by; Biało-gród > Białogród;
* pisownia wielką i małą literą, np.: synod (=instytucja carska) > Synod; polu Kulikowem > Kulikowym Polu; Dziw dziewica > dziw-dziewica;
* pisownia joty, np.: historja > historia; mitologja > mitologia; patrjota > patriota; materjał > materiał;
* fleksja (oprócz pozycji rymowych), np.: tem > tym; niem > nim; innemi > innymi; jakiemi > jakimi; spokojnem > spokojnym; czemś > czymś;
* pisownia skrótów, np.: t. j. > tj.; i t. d. > itd.; t. zw. > tzw.; tak zw. > tzw.; i t. p. > itp.; i. > inni; Włodz. > Włodzimierz;
* inne zmiany pisowni, drobne zmiany fleksyjne, leksykalne i składniowe we wstępie redakcyjnym oraz w przypisach, np.: ośmnasty > osiemnasty; Ossian > Osjan; oberprokuror > oberprokurator; o Indji > o Indiach; tysiącolecie > tysiąclecie; Pieczeniegów > Pieczyngów; Hruszewskij > Hruszewski; nawrócić > zawrócić; doradzali mu ucieczki > doradzali mu ucieczkę; złe > zło; spółczesności > współczesności; puścizny > spuścizny; spółdziałąnie > współdziałanie; pisemnictwo > piśmiennictwo; Powoływając > Powołując; jego mityczna, to Dziw dziewica Obida (Krzywda), jest tylko > jego mityczna, dziw-dziewica Obida (Krzywda), jest tylko; tylkoż > tylko że; potomki > potomkowie; chany połowieckie > chanowie połowieckie; Olegowicy > Olegowice; Siurlij > Sjuurlij.
Uwspółcześniono formy imion postaci historycznych: Wsewołod > Wsiewołod; Wsesław > Wsiesław.
We Wstępie redakcyjnym i przypisach zmieniono określenie postaci na używane współcześnie: Światosław II > Światosław III.
Część przypisów uzupełniono lub zastąpiono własnymi, szczególnie te, które utrudniały identyfikację postaci lub ich pokrewieństwa.
Żadna ze średniowiecznych literatur słowiańskich nie może się poszczycić takim klejnotem jak ukraińskie Słowo Igorowe z r. 1186. Mają Czesi w XIV wieku piękne powieści (wierszem), ale te prawią o obcych czasach i ludziach, o Aleksandrze Macedońskim i o świętych Pańskich, gdy Słowo opowiada jak najoryginalniej o epizodzie ruskim z r. 1185, a miejscami wznosi się do prawdziwej poezji. Słowo Igorowe (tj. sprawa Igorowa) znachodziło[1] się do r. 1812 w jedynym odpisie, wydanym w druku r. 1800.
2Zdobył ów odpis hr. Aleksy Musin-Puszkin, jako oberprokurator Synodu[2] rezydujący w Petersburgu od r. 1791, zbieracz-dyletant, skupujący rękopisy i książki po zniesionych[3] monasterach rosyjskich. Sam twierdził, że nabył od archimandryty Joila w Jarosławiu[4] (rosyjskim) między innymi rękopis wielkiego formatu, zawierający obok dwu ruskich kronik ruskie powieści obcego pochodzenia (o Mądrym Akirze[5]; o Indiach popa Jana[6]; o greckim bohaterze Digenisie[7]); między nimi było i Słowo Igorowe; gdy wrócił do swej Moskwy po złożeniu urzędu, posłał odpis zabytku carowej Katarzynie, która się staroruskimi dziejami dla swych ruskich „kronik szekspirowskich” bardzo zajmowała; odpis ten odnaleziono też w jej papierach około r. 1860. Krótkie uwagi po dziennikach uwiadomiały o tym nowo odszukanym pomniku, „godnym stanąć obok Osjana[8]”. W Moskwie nalegali historycy, Malinowskij, Karamzin i inni, na niezwłoczne jego ogłoszenie; rzecz przewlekła się; w r. 1800 wydał ją hrabia swoim kosztem, a trudem Malinowskiego i innych, pod tytułem: Heroiczna pieśń o pochodzie na Połowców udzielnego księcia Nowogrodu Siewierskiego Igora, w brzmieniu i pisowni oryginału, wraz z przekładem rosyjskim i objaśnieniami historycznymi, które do dziś znaczenie zachowały.
3W r. 1812 w pożarze Moskwy spłonął i dom Musinowy ze zbiorami; strata to niepowetowana. Nie wiemy, czy rękopis wszędzie dobrze odczytano; nie wiemy, z jakiego wieku ten foliant[9] papierowy pochodził; wahają się dlań między końcem XIV a początkiem XVI wieku, a nawet XVII wieku; zgoda ogólniejsza czasy około r. 1500 odpisowi naznacza, byłby więc o 300 lat młodszy od oryginału, więc roi się chyba od błędów przepisywacza, i rzeczywiście, kilka słów nie da się wytłumaczyć, chyba żeby się znalazł inny jaki dawny odpis (prawdziwy, bo są fałszywe), na co dziś po przetrząśnieniu systematycznym bibliotek żadnej już nie ma nadziei.
4Słowo to tak niezwykłe i odosobnione, że od początku XIX wieku, od kanclerza Rumiancowa, do początku XX wieku, do francuskiego slawisty L. Légera, nie przycichały pomruki, jakoby Słowo było falsyfikatem na wzór Osjanowy czy inny. Pomruki te są bezpodstawne, bo w r. 1800 jeszcze wcale nie znano różnych autentycznych szczegółów i wyrazów, które się w Słowie powtarzają; dziś nikt już o autentyczności Słowa nie wątpi, tym bardziej że po ogłoszeniu Słowa odnaleziono dawne zabytki, powtarzające nieraz dosłownie niejeden osobliwszy zwrot Słowa, np. powieści dawne o zwycięstwie r. 1380 na Kulikowym Polu[10] (tzw. Zadonszczina) albo przypisek w pskowskim Apostole[11] z r. 1307.
Dzieje południowej, nadstepowej Ukrainy streszczają się przez całe tysiąclecie, od wieku ósmego do osiemnastego, w odpieraniu nabiegów wszelakich stepowców, Pieczyngów[12], Połowców[13], Tatarów[14]. Jednemu z epizodów tej nieskończonej walki poświęcono i Słowo, nie żeby epizod wyróżniał się wyjątkowym znaczeniem, ale dla jego dramatyczności; nawet w Kronice kijowskiej[15] poświęcono mu więcej miejsca, niż właściwie zasłużył.
6Ruś cała była zawichrzona nieustanną walką domową; książęta udzielni, dzielnicowi, prowadzili wojnę wszystkich przeciw wszystkim, czy o Kijów wielkoksiążęcy, czy o inne jakie „udziały”-dzielnice; szczególniej walczyli potomkowie Olega[16], Olegowice, z potomkami Włodzimierza Monomacha[17], którzy się coraz bardziej na północ (Suzdal[18] itd.) przenosili.
7Ta niezgoda wewnętrzna osłabiła Ruś nadzwyczaj i bezkarnie najeżdżali Połowcy w XII wieku pasy nadgraniczne. Łączyło się nieraz kilku książąt; podejmowano zwycięskie wyprawy, ale na drugą wiosnę pojawiali się stepowcy znowu, zabierali jasyr, ludzi i konie, paląc, ścinając, czego nie uprowadzali. Nie przeszkadzało to, że się liczni książęta żenili nawet z chanównami połowieckimi, a wszelakich zbiegów połowieckich osadzali na pograniczu i używali do walk z „dzikimi” (stepowymi) Połowcami; Słowo wymienia sporo takich sojuszników spośród tzw. Czarnych Kłobuków (kapeluszy). Sam przebieg epizodu Igorowego odbył się tak wedle kroniki (tzw. hipackiej[19]), co prozaiczniej, za to dokładniej opowiada.
8Wielki książę kijowski Światosław III[20] (nie Światosław czernihowski[21], ojciec Igora) wraz z kilku książętami, Rurykiem[22] i innymi, odniósł 1 marca 1185 r. zwycięstwo[23] nad Połowcami i zamyślał o dalszym letnim pochodzie przeciw nim. Dwaj młodzi książęta ziemi siewierskiej, Igor nowogrodzki[24] (Nowogrodu Siewierskiego) i brat jego Wsiewołod[25], książę trubecki, buj-turem, dzikim turem[26], dla waleczności w Słowie przezwany, z synem Igorowym, Włodzimierzem z Putywla[27], i bratankiem Światosławem z Rylska[28], zapaleni tym powodzeniem a zazdroszcząc sławy wielkiemu księciu, umyślili z końcem kwietnia własnymi siłami napaść na Połowców, ograbić ich i zapędzić w dalsze stepy. Złowróżbne zaćmienie słoneczne wtorkowe nie ostudziło zapału Igorowego; połączył się z bratem we czwartek i zrazu powiodło się im szczęśliwie; w piątek rozbili hufce połowieckie i zebrali bogate plony z ich „wież” (namiotów). Ależ zaraz w sobotę otoczyły ich zewsząd przeważne siły i zmusiły do odwrotu. Dzielnie biła się Ruś, cudów waleczności dokonywał Wsiewołod, Igora raniono w rękę; Kowuje (z owych Czarnych Kłobuków) rzucili się w tym do ucieczki i nie powiodło się Igorowi ich zawrócić. Ruś poniosła w niedzielę straszną klęskę; żywych uszło piętnastu, reszta poległa albo dostała się do niewoli, jak i ci czterej książęta; Konczak (którego imię do dziś w bylinach-pieśniach przetrwało) i Kza odstawili ich w tryumfie do swoich „koszów”[29], a sami podjęli walną wyprawę na Ruś kijowską i nadsemską[30], paląc i burząc grody i sioła[31].
9Z jeńcem Igorem obchodzono się bardzo łagodnie; miał dodaną straż z ludzi dwudziestu, lecz mógł się swobodnie ruszać, polować z jastrzębiem, sprowadzać nawet popa, licząc na długą niewolę. Właśni słudzy jego, co przy nim zostali, doradzali mu ucieczkę; on się wahał, lecz w końcu, bojąc się pogorszenia losu za powrotem zwycięskiej hordy, która między innymi wzięła szturmem gród Rymów (na pograniczu perejasławskim), dał się namówić Połowcowi Ławorowi (Owlur Słowa) i korzystając z nocy, gdy straż (przekonana, że Igor usnął) kumysem[32] się zbytnio raczyła, uciekł z namiotu, przebrnął rzekę, dosiadł konia, którego mu Ławor podprowadził, i po kilkunastodniowej nużącej wędrówce ujrzał swój Nowogród; stąd odwiedził Czernihów i Kijów, wszędzie radośnie witany.
10Słowo przesłania niemal następstwo faktów samymi napomknieniami, przemilcza np. dwa wybitne rysy szlachetności Igorowej; książęta, konni, mogli się ucieczką ocalić, lecz zsiedli z koni i rzekli: „Jeśli uciekniemy, ujdziemy sami, a czerń[33] pozostawimy, to będziemy grzeszni wobec Boga, ją zdradziwszy; więc na jednym nam miejscu umrzeć czy żyć”. W niewoli połowieckiej również nie chciał Igor sam uciekać, lecz wraz z swoimi, bo mówił: „Wtedym nie odbiegł drużyny dla sławy, więc i teraz drogą niesławy nie ujdę”. Mnich, autor kroniki, nie zaniedbał obszernych wynurzeń Igorowych; skruszony oskarżał się ze swych występków, szczególniej gdy brał szturmem gród Hlebowy[34] u Perejasławia[35], rozlewał krew niewinnych, więc klęskę obecną przypisywał karze za to Bożej i jej się kornie poddawał; kilkakrotnie zapisał mnich-kronikarz taką spowiedź i modlitwy Igorowe, o których w Słowie żadnej nie ma wzmianki. W kronice zajęły owe skruchy wielką stronicę, w Słowie jeszcze obszerniejsze są skargi, ale na niezgodę książąt i zło, co stąd na Ruś wypływa, o czym znowu kronika milczy. Tak uzupełniają się oba źródła, niezawisłe zresztą od siebie oprócz jednego osobliwszego szczegółu: rzeczkę Sjuurlij, nad którą Ruś najpierw pobiła Połowców, a potem poległa, dwukrotnie kronika wymienia wyraźnie, na trzecim zaś miejscu prawi: „Tak nawiódł na nas Pan w niedzielę gniew swój, zamiast radości nawiódł na nas płacz, a zamiast wesela żal na rzece Kajale”; Kajałą zaś nazywa stale Słowo tę rzekę, widocznie z ust ludu, któremu się książęta ruscy nad tą rzeką „kajali”, pychę w srom[36] odmienili.
Duchownymi stało[37] całe piśmiennictwo staroruskie, więc nawet jego kroniki świeckie przejęły się religią i całkiem jednostronnie oświecały dzieje dla zbudowania pobożnego czytelnika. W życiu było inaczej; jak poucza nas Słowo bez budujących zwrotów (kroniki hipackiej), jedyna troska patrioty-autora, że Ruś ginie od swarów[38] książęcych, jedyne stąd jego nawoływania-prośby o zgodę i jedność; o Bogu i świętych, o cerkwiach i monasterach, o grzechach i zbawieniu nie ma wzmianek. Więc był autor Słowa człowiekiem świeckim, wyłącznie po świecku myślał i pisał; mimo woli szukamy go w ziemi siewierskiej, w sam raz na napady zbójców stepowych wystawionej, chociaż w wyprawie samej udziału nie brał, świadkiem jej oczywistym nie był. Acz świecki, był jednak oczytany w kronikach i chętnie się nimi posługiwał, sięgając pradawnych nawet czasów; oczytany był i w powieściach staroruskich, co o walkach (np. żydowskiej z Rzymianami[39]), albo o dzielności (Greka Digenisa) prawiły.
12Wzorem bezpośrednim dla niego były jednak utwory niepisane, i stąd to olbrzymie znaczenie Słowa, które jedyne niemal przechowało ich próbę. Czyny waleczne książąt i ich drużyny sławili bowiem, za wzorem skaldów-pieśniarzy normańskich, pieśniarze ruscy w XI i XII wieku; Słowo zachowało nam imię jednego z nich, Bojana, kilka jego zwrotów i wzór jego stylu; zastąpiło nam więc całe pieśniarstwo historyczne dawnej Rusi ukrainnej, kijowskiej, które zaginęło. Ale Słowo jest raczej lirycznej treści-układu niż epicznej; pomijało szczegóły, przeskakiwało fakty-łączniki, mówiło bez związku niby, np.: „Stoją chorągwie w Putywlu. Igor oczekiwa miłego brata Wsiewołoda. I rzecze jemu buj-tur Wsiewołod” itd.; z kroniki zaś wiemy, że „Igor przebrnął Doniec i ruszył do rzeki Oskoła, czekając tu dwa dni na brata Wsiewołoda, który inną drogą z Kurska wyszedł, i stąd poszli ku Salnicy” itd.; zamiast tego wszystkiego czytamy w Słowie liryczny ustęp o dzielności Kurszczan[40]; skarga liryczna żony Igorowej, o której kronika zupełnie milczy, jest szczytem Słowa. Różni się więc Słowo lirycznością od epicznej szczegółowości wielkoruskich bylin (pieśni niby historycznych) i dum[41] ukraińskich, przypomina raczej pieśni skaldów normańskich, chociaż nie od nich wprost pochodzi.
13Od wszystkich pieśni różni się bowiem swą formą, prozą, acz często rytmiczną. Wciskano wprawdzie Słowo w wiersze dłuższe i krótsze, jakie w dumach znachodzimy, albo nawet w strofy, ale osiągano to kosztem samego tekstu i przypuszczaniem silnej tegoż „deformacji”, twierdzono np., że nasz tekst to tylko prozaiczna przeróbka pierwotnej pieśni; inni odgadywali wpływy kanonu bizantyńskiej pieśni kościelnej, z równym nakrzywianiem tekstu; inni szeregowanie ustępów rytmicznych i prozy itd.
14Toczy się całe Słowo nieprzerwanym ciągiem i tylko dowolność wydawców rozbija je na mniej lub więcej ustępów, dla większej jego przejrzystości, ze wstępem i dokończeniem, przy czym każdy wydawca po swojemu Słowo rozdziela. W istocie Słowo przeskakuje stale od przedmiotu do przedmiotu: płacz Jarosławny, ucieczka Igora, rozmowa (znowu ściśle liryczna) z Dońcem stają obok siebie bezpośrednio, tj. bez najmniejszego łącznika czy przejścia, a wplata autor rozmowę z Dońcem-rzeką umyślnie, aby popisać się swoją wiedzą historyczną i wciągnąć gwałtem do swego opowiadania rzekę Stugnę i co się nad nią swego czasu działo.
15Skaldowie normańscy używali chętnie przenośni, nazywali np. łodzie końmi morskimi itp.; przejął to od nich Bojan, a za nim Słowo; zamiast powiedzieć: Ruś, Rusini, dawne drogi lub czasy, prawi[42] o „synach Dadźboga” czy „Stryboga”, o „wnuku Welesowym” (zamiast o Bojanie), o ścieżce czy wiekach Trojana itp. Były te wspomnienia jawne jakiejś pogańszczyzny kamieniem obrazy dla niejednego wydawcy; dla tych zwrotów powątpiewał jeszcze Léger r. 1900 o autentyczności Słowa, bo jakżeż mógłby Rusin z końca XII wieku, prawowierny syn cerkwi, wspominać diabelstwa pogańskie? Dadźbóg, Strybóg, Weles, (Trojan), Chors są przecież dawne bóstwa słowiańskie. Ależ nietrudno usunąć ten szkopuł. Stara Ruś trzymała się za wzorem greckim ścisłego euhemeryzmu, tj. uznawała w dawnych bożkach dawnych własnych panujących, wynoszonych na ołtarze przez potomków dzięki ich zasługom czy grozie. Dadźbóg i inni byli więc niegdyś panującymi ruskimi i można było dla odmiany i stylu pieśniowego Ruś obzywać „wnukami Dadźboga” czy „Stryboga”, a Bojana „wnukiem Welesowym”; w wieku XII nie zapomniano przecież tych nazw, odświeżanych w kronice. Tylko że z tej nomenklatury Słowa mitologia słowiańska nic a nic nie zyskała prócz gołych nazw, jedyna postać jego mityczna, dziw-dziewica Obida (Krzywda), jest tylko personifikacją, nie mitem.
16Powołując się na wzór Bojana, pieśniarza dawnych czasów, usprawiedliwiał autor Słowa własne wystąpienie — na piśmie, bo tylko to było czymś zupełnie niezwykłym. Bojan bowiem nic na piśmie nie pozostawił i próżne są domysły, jakoby Słowo było tylko jedną pozycją z licznych innych, co nas nie doszły, przypadkiem ocalałą. Nic nas do takiego wniosku nie upoważnia; wszak Tatarzy nie zniszczyli bogatszej spuścizny pieśniowej; Słowo było i w dwunastym wieku unikatem (nie usprawiedliwiałby go Bojanem autor) i takim pozostało; późniejsi je jedynie naśladować mogli.
17Słowo wprowadza lepiej niż kroniki w ów osobliwszy świat staroruski, od zachodniego mimo całej współczesności odrębny. Świat to nierównie bardziej patriarchalny; są walne różnice stanowe: książę — drużyna — smerd (chłop), mimo to nie różnią się bardzo co do trybu życia, myśli, czucia. Łączą ich jeszcze silne więzy z przyrodą, która niby podziela ich smutki i radości; księżna, opłakując stratę męża, do żywiołów się zwraca w sposób, który chyba „głoszenia” płaczek nad zmarłymi przypomina. Przez takie splatanie ludzi i przyrody stwarza autor Słowa świadomie nastroje, posępne z grozą nocy i burzy albo wesołe ze słońcem i gwarem ptasząt; przyroda odgrywa w Słowie rolę nieznaną poezji dawnej romańskiej czy germańskiej. Stany moralne, myśli i uczucia, wyraża się stale w przenośniach czy porównaniach, przeważnie od ptactwa, szczególniej łowieckiego, przejmowanych: sokół więc przednie zajął miejsce jako napastnik i dzielny obrońca, wrony jako wieszczki nieszczęścia i klęski; obok nich są łabędzie, kukułka, słowik; z czworonożnych powtarzają się wilk, dla swej chyżości, i tur dziki. Lubuje się autor w porównaniach, przeczących (zaraz u początku) i twierdzących; bitwę np. opisze terminami rolnictwa albo uczty, gdzie krew za wino rozlewają. Żywy i ciągły kontakt z przyrodą to najcelniejszy przymiot artystyczny Słowa, co zresztą prostotą układu celuje. Nie brak wstępu, nawet obszernego, gdy koniec nieco ściśniony; sam układ jest ściśle chronologiczny, przerywany epizodami; brak wszelkich łączników, choćby słów przejściowych; język staroruski, cerkiewny.
18O głównym bohaterze, Igorze, coraz się wspomina, tylko wyjątkowo tracimy go z oka, ale właściwym bohaterem jest nie Igor, lecz cała dawna Ruś książęca. Autor Słowa ostatni, co tę całość objął; prawda, że o Nowogrodzie Wielkim jest tylko wzmianka uboczna, a o Północy (Suzdalu itd.) przelotna; dzielnice południowe i zachodnie, od Halicza do Połocka, stoją stale na pierwszym planie. Mimo woli uderza, że autor tak wyróżnia (choćby w epizodzie) dzielnicę połocką; że przy niej jedynej prawi o zdarzeniach nawet niezapisanych wcale w kronikach; że książę najwięcej miejsca w epizodzie zajmujący to dawny (z XI wieku) Wsiesław połocki[43], tu nad wszelką miarę wychwalany. Wniosków z tego faktu nie wyprowadzamy. Ruś przedstawia się autorowi Słowa jeszcze jako dawna jedność, choć swary książęce ją nie tylko przeciw Połowcom, ale nawet przeciw Litwie osłabiły; nie pogodził się jeszcze autor z faktem zupełnego rozbicia Rusi i wzywa patetycznie książąt do zgody dla ocalenia nie jakiegoś udziału, lecz ziemi ruskiej. Ta tendencja, ta apostołka zgody i współdziałania, które jedynie Ruś ocalą, jej dawną sławę i siłę wrócą, a „pogan” porażą, przewija się jaskrawo przez cały utwór; patriotyzm stanowi jego główną cechę. To uczucie, zwroty malownicze, oryginalność wysłowienia — oto najwybitniejsze cechy Słowa. Charakterystyki ludzi nieco ogólnikowe: Światosław III, sędziwy nie tak wiekiem, jak urzędem (wielki książę kijowski, przedstawiciel jedności niegdyś, dziś rozbicia), Igor, Wsiewołod — występują jedyni z śród tłumu; uderza znowu wyróżnienie Kurska i jego wojowniczej drużyny, żaden inny gród na podobną nie zasłużył wzmiankę, ale i tu wstrzymujemy się od jakichś dalszych wniosków. Że kobieta w tej epopei męskiej znacząco wystąpiła, to nadzwyczaj ciekawy i ważny rys, niby Judytą, Esterą, czy Zuzanną[44] starozakonną[45] usprawiedliwiony, ale staroruskiemu piśmiennictwu zupełnie obcy; Jarosławna płacze-zawodzi za własnym tylko mężem, ale poza nią odzywa się w naszej myśli cały chór niewiast ruskich, opłakujących swoich „ład” tak samo; jej śmiała personifikacja żywiołów (słońca, wiatrów, Dniepru) odnalazła w przemowie rzeki Dońca do Igora silny odgłos.
19A takich oryginalnych, świetnych pomysłów, których by każdy poeta autorowi Słowa mógł pozazdrościć, jest więcej: rozmowa Gzaka z Konczakiem to nieprześcigniony wzór obrazowości wschodniej; wprowadzenie wieszczego snu wielkiego księcia jest równie świetnym pomysłem; jego „złote słowo” zawodzi nieco, bo związek rozerwała wzmianka o Jarosławie[46] i jego „bylach”-wielmożach, ale nie pokusimy się przenigdy o usunięcie tej wstawki, wcale niepożądanej. Wszystko dowodzi, jak bogatymi środkami poetyckimi autor rozporządzał, który się całkiem bez potrzeby za autorytetem-powagą Bojana jakiegoś ukrywał, ale to policzymy może i na karb słabości średniowiecznej, która się nigdy bez autorytetów nie obchodziła; tak było i na Zachodzie.
20W urywkowym, dorywczym opowiadaniu razi mimo woli silna przesada; nie zasłużyli bynajmniej ani Jarosław halicki ani Wsiesław połocki na podobne chwalby; zapowiada się wyraźnie nie tylko panegiryzm[47] bizantyński, lecz i przesada bylin wielkoruskich, obca w tej mierze dumie ukraińskiej, co prawda o sporo wieków późniejszej; autor Słowa zbytnio ton podnosi, nadaje rzeczom błahym w istocie rozgłos niesłychany, znaczenie nadzwyczajne, ale w jego Wsiesławie połockim odzywa się wyraźnie typ Wolgi[48] bylinnego. Autor buja myślą po całej Rusi i nie rozumiemy wszystkich jego aluzji, tak samo jak i kilka słów jego i nazw nie powtarza się więcej na Rusi (np. szeresziry, strikusy, ortmy, Deremeła, Chynowa, Kisań?) a inne archaizmem trącą (np. byli, tj. wielmoże, czernihowskie; koganja chot' — żona czy miłośnica chagana, tj. księcia; mniemane mitologiczne zwroty); niejednego nie rozumiemy z winy fatalnej kopii, z powodu błędu pisarza (?). Autor, skoro powziął raz śmiały na owe czasy pomysł pisma treści świeckiej w formie świeckiej, przeprowadził go wcale udatnie; można wykazywać zgodę jego wysłowienia z wysłowieniem innych, tłumaczonych powieści staroruskich, co mu bynajmniej nie uwłacza; silniej chyba oddziałał wzór pieśniarzy, owych Bojanów i innych; z właściwą poezją ludową (obrzędową, miłosną, liryczną) zgodność jest raczej przypadkowa, bo podobne epitety i porównania nie wykazują nic konkretnego, żadnej pożyczki istotnej, wypływają tu i tam z samej sytuacji. Najbardziej przypominają ludową pieśń owe przeczące porównania, np.: „a nie sroki zaskrzekały za Igorem, to jedzie Gza z Konczakiem”, tj. jakby sroki ozywają się obaj. Cała ich rozmowa to pyszna, prawdziwie wschodnia obrazowość i po płaczu Jarosławny najpiękniejszy to ustęp.
21Wszelkie pozory przemawiają za tym, że Słowo jedyna tego rodzaju pamiątka, że autor jego nic podobnego ani przedtem, ani potem więcej nie pisał. Widocznie nie ufał zbyt własnym zdolnościom, stąd to niezręczne i przewlekłe chowanie się za powagą Bojanową; stąd niezręczne i niepotrzebne powtarzania tych samych słów (np. pritrepati i innych) i zwrotów; co innego, jeśli celowo używał anafory, wystawiając na czoło zdań te same słowa, lub refrenu, kończąc nim efektownie ustępy. Skłonny do epizodów, przerywał nimi chętnie tok opowiadania po to, aby nie tylko obecnych młodych, ale i dawnych książąt sławić; byłyż tego i słuszne przyczyny, bo nic dobrego bliska przyszłość nie wróżyła; ale niektóre przerwy rażą nieco, np. Stugna w rozmowie z Dońcem albo wyliczanie „byli” czernihowskich w przemowie wielkiego księcia.
22Z plebejską dumą ukraińską nic go nie łączy, natomiast do książęcych (włodzimirowskich) bylin wielkoruskich pomost rzucony; np. oznaczanie szybkości ruchu wedle faz nabożeństwa (głosów dzwonów albo jutrzniej i obiedniej mszy) tu i tam znajdziemy, a o nadzwyczajnym, stałym przesadzaniu tu i tam już wyżej wspomnieliśmy. Celuje autor w rozmowach (Igor z Dońcem; Gza i Konczak; Światosław albo Igor z drużyną; Wsiewołod do brata) i monologach (Jarosławna); opisy, np. walki, zbywał krótko, tylko wynik jej szczegółowiej przedstawił; tym chętniej wplatał głosy i ruchy przyrody. O spokojnym epicznym opowiadaniu nie ma mowy; ważne szczegóły (np. ranę Igora i inne) opuszczał; poznaczał, tj. odsłaniał, tylko główne momenty i przez to zbliżał prozę swoją, rytmiczną niekiedy wyraźnie, do pieśni, nie z ust ludu, lecz od zawodowych pieśniarzy przejętej; więc uchyla nam rąbek zasłony, co tych na zawsze przykryła. Dawna Słowiańszczyzna nic podobnego nam nie przekazała, i stąd to urosła wartość Słowa, które też między wszystkimi pomnikami średniowiecznej Europy, zachodniej czy północnej, zaszczytne zajmuje miejsce.
„Zadaniem poety-tłumacza jest wytworzyć z materiału poetycznego Słowa coś celowo estetycznego”, twierdzi M. Hruszewski, omawiając Słowo w Historii literatury ukraińskiej (II, Lwów 1923, str. 178); temu zadaniu sprostał p. Tuwim; wczuwał się w sam tekst i swobodnie wyraził, co wyczuł. Ale jakiż to tekst? Czy autentyczny, czy zniekształcony w ciągu wieków? Na te pytania odpowiadałaby krytyka tekstu; ależ krytyka taka jest możliwa, jeśli rozporządza choćby dwoma niezawisłymi nawzajem odpisami; porównując je ustala bowiem tekst pierwotny, usuwa dodatki, poprawia błędy. Tej możliwości Słowo, istniejące w jedynym, późnym, błędnym odpisie, nigdy nie daje, więc i dla krytyki jego poważnej miejsca nie ma; bo zawisłaby wszelka w powietrzu, żadna nie miałaby jakiejkolwiek podstawy rzeczowej; służy za taką jedynie widzimisię dowcipnych badaczy. Więc wszelkie próby poprawek, przestawek, dodatków, wyrzutni, uchylamy jako samowolę; istotnie, z mnóstwa tych poprawek, jakimi zasypano i dotąd zasypują Słowo, ani jedna nie doznała ogólnego przyjęcia, ani jedna nie przekonała wszystkich. Nic łatwiejszego bowiem niż „poprawiać” Słowo; nic trudniejszego niż dowieść konieczności poprawki. Są w tekście miejsca niezrozumiałe, parę słów lub jakieś zdanie względne; te pozostaną na zawsze zagadkami, jakimi były w r. 1800. Opuszczał je p. Tuwim jak najsłuszniej: trzymał się jedynej trwałej podstawy, tekstu z r. 1800, jako ten, co nie chce bujać pod niebiosami ani stwarzać nowego Słowa na podobieństwo własne. Przytoczę jeden przykład: najnowsi wydawcy przestawiają dwa ustępy na początku Słowa, przypuszczając, że luźne kartki oryginału kopista w mylnym porządku przepisał. W tekście r. 1800 po słowach, że Igor powiódł swe dzielne pułki na Połowców, czytamy o zaćmieniu słońca i o uwagach o tym Igorowych; dalej wzywa autor Bojana, jakby to on wyśpiewał tę wyprawę; bezpośrednio następuje spotkanie obu braci i przemowa Wsiewołoda do brata o Kurszczanach; więc odezwa do Bojana przerywa widocznie opowiadanie. Otóż usuwają przerwę; tę odezwę do Bojana wstawiają zaraz po słowach, że Igor powiódł pułki na Połowców („O Bojanie, jakby ty te pułki opiewał” itd.), a zaćmienie słońca i uwagi o nim Igorowe kładą dopiero po spotkaniu się braci i pochwale Kurszczan. Wedle kroniki hipackiej zaś wypadło zaćmienie jeszcze przed spotkaniem się braci i uwagi owe stosował też Igor tylko do własnej drużyny, a tak było i w Słowie: zaćmienie i w nim przypadało przed spotkaniem się obu braci, boć[49] dlaczegoż by Igor z uwagami o tym do brata sie raczej nie zwrócił, zamiast do drużyny? Więc przestawka jest nie tylko zbędna, ale i z gruntu mylna, i tekst najnowszego wydania przestawiony należy jako widzimisię wydawcy odrzucić, a zostać przy tekście 1800 r.
Trzysta czy czterysta dzieł (nawet kilkutomowych), rozpraw i artykułów, wydań i tłumaczeń (na wiele języków europejskich) trudniło się Słowem, a każda historia literatury rosyjskiej czy ukraińskiej poświęcała mu sporo miejsca (np. sześćdziesiąt stron bitego druku w Historii literatury ukraińskiej Hruszewskiego, tom II, str. 166–226). Wystarczy przytoczyć najnowsze i najobszerniejsze wydanie kijowskie z r. 1926, akademika Włodzimierza Piereca (przetłumaczone z rosyjskiego oryginału), 356 str. wielkiej ósemki[50] a ścisłego druku! Całą literaturę ze wzorową dokładnością tu wyczerpano; wiele z tego wydania korzystałem sam, chociaż wszelkie krytyczne domysły autora odrzucam jako mylne; wydrukował on tekst dwukrotnie, w przypuszczalnej pisowni oryginalnej z XV wieku i w pisowni wydania 1800 r., które posiadamy i w podobiźnie prof. Speranskiego, moskiewskiej, z r. 1920. U nas po raz pierwszy tłumaczył Słowo w urywkach tylko (z przekładu francuskiego) Cyprian Godebski (Dzieła, Warszawa 1821), z oryginału i w całości August Bielowski (Lwów 1833), ks. Adam St. Krasiński (Petersburg 1856) i Bohdan Łepki (Kraków 1905).
Dodatek redakcji Wolnych Lektur pokazujący rodzinne powiązania części postaci Słowa o wyprawie Igora.
Synod — tu: Świątobliwy Synod Rządzący, kolegialna instytucja zwierzchnia Kościoła prawosławnego w Rosji, istniejąca w czasach Imperium Rosyjskiego zamiast urzędu patriarchy, mająca na celu uzależnienie władz kościelnych od władzy państwowej; z ramienia cara funkcję kontrolną nad Synodem sprawował urzędnik bez święceń, w randze oberprokuratora. [przypis edytorski]
Jarosław — miasto nad górną Wołgą, ob. w Rosji; zał. ok. 1010 przez wielkiego księcia Rusi Kijowskiej Jarosława Mądrego. [przypis edytorski]
Mądry Akir — bohater bajki pochodzenia bizantyjskiego, doradca króla Sinagripa, wuj niewdzięcznego siostrzeńca Anadana. [przypis edytorski]
pop Jan — Ksiądz Jan, legendarny kapłan i król władający zaginionym chrześcijańskim państwem daleko na Wschodzie. [przypis edytorski]
Digenis — główny bohater bizantyjskiego eposu bohaterskiego Bazyli Digenis Akritas z XI w., przełożonego na język staroruski w XII/XIII w. [przypis edytorski]
Osjan — legendarny wojownik i bard celtycki, bohater średniowiecznych podań; miał być autorem rzekomo starożytnych poematów celtyckich Pieśni Osjana, opublikowanych w 1760 przez Jamesa Macphersona jako tłumaczenie z języka gaelickiego; mimo że w 1805 starożytny epos okazał się falsyfikatem, a rzekomy tłumacz autorem, tekst zyskał ogromną popularność w dobie romantyzmu i był tłumaczony na liczne języki w całej Europie. [przypis edytorski]
bitwa na Kulikowym Polu (8 września 1380 roku) — stoczona na równinie nad Donem między wojskami ruskimi, dowodzonymi przez moskiewskiego księcia Dymitra, a wojskami zachodniej części Złotej Ordy, dowodzonymi przez chana Mamaja; zakończona zwycięstwem wojsk ruskich, po którym księstwa ruskie zaczęły się uniezależniać od zwierzchnictwa mongolskiego, a dominację nad nimi zdobywało sobie księstwo moskiewskie. [przypis edytorski]
Apostoł Pskowski z roku 1307 — średniowieczny manuskrypt ruski z Pskowa, najstarszy zachowany staro-cerkiewno-słowiański lekcjonarz (aprakos), czyli księga liturgiczna z czytaniami biblijnymi na poszczególne dni roku; w dodatku historycznym zawiera parafrazę ustępu ze Słowa o wyprawie Igora. [przypis edytorski]
Pieczyngowie — związek plemion, które w VIII–XI w. wędrowały z Azji Środkowej na zachód; walczyli początkowo z Ujgurami, następnie z Madziarami, a po upadku Kaganatu Chazarskiego z Rusią. W XI w. osiedli na zach. wybrzeżach Morza Czarnego i niepokoili Turcję. W następnych wiekach stracili tożsamość kulturową. [przypis edytorski]
Połowcy a. Kumanowie — lud ałtajski; od VIII w. wędrowali z rejonu dzisiejszego Kazachstanu na tereny obecnej Ukrainy, w XII w. wyparci przez władcę Rusi Kijowskiej za Don i Wołgę, wchodzili w koalicje z książętami ruskimi, ich wodzowie wżeniali się w dynastie panujące Serbii, Węgier i Bułgarii, ale także organizowali najazdy na te ziemie. W następnych wiekach zasymilowali się wśród ludów Złotej Ordy. [przypis edytorski]
Tatarzy — grupa plemion koczowniczych żyjących w średniowieczu na terenach Mongolii, siłą podporządkowanych przez Czyngis-chana; po rozpadzie imperium mongolskiego utworzyli szereg państw w jego zachodniej części, m.in. Złotą Ordę, Chanat Kazański, Chanat Krymski. [przypis edytorski]
Kronika kijowska, dziś zwykle: Latopis kijowski — staroruska kronika, opisująca dzieje Rusi Kijowskiej w latach 1118–1198, stanowiąca kontynuację kroniki Powieść minionych lat; zachowana w dwóch rękopisach: w Kodeksie Hipackim oraz w Kodeksie Chlebnikowa. [przypis edytorski]
Oleg Światosławowicz (ok. 1055–1115) — książę ruski, syn księcia czernihowskiego i wielkiego księcia kijowskiego Światosława II Jarosławowicza; w 1073 osadzony w księstwie wołyńskim; po śmierci ojca (1076) zgłosił pretensje do ojcowskiego Czernihowa, lecz został pokonany przez swoich stryjów, Izjasława i Wsiewołoda Jarosławowiczów i wygnany z Wołynia, co stało się przyczyną jego dwudziestoletnich walk o ojcowiznę, w których korzystał z pomocy Połowców; zapoczątkował linię Olegowiczów, książąt czernihowskich w XII i XIII w. [przypis edytorski]
Włodzimierz Monomach (1053–1125) — książę ruski, syn Wsiewołoda I Jarosławowicza, wielki książę Rusi Kijowskiej (od 1113); uczestnik bitwy na Nieżatinej Niwie (1078), podobnie jak jego ojciec i stryj skonfliktowany ze swoim kuzynem Olegiem Świętosławowiczem, domagającym się zwrotu Czernihowa. [przypis edytorski]
Suzdal — miasto w Rosji, w obwodzie włodzimierskim; od 1125 stolica księstwa rostowsko-suzdalskiego, wyodrębnionego z dawnej północno-wschodniej dzielnicy Rusi Kijowskiej; potem jeden z głównych ośrodków Rusi Włodzimiersko-Suzdalskiej, w 1392 przyłączonej do państwa moskiewskiego. [przypis edytorski]
kronika hipacka — właśc. Kodeks Hipacki, pochodzący z XV w. zbiór kronik staroruskich, zawierający trzy kroniki: Powieść minionych lat, Latopis kijowski oraz Latopis halicko-wołyński; obejmuje łącznie wydarzenia do roku 1292. [przypis edytorski]
Światosław III Wsiewołodowicz czernihowski (ok. 1120–1194) — książę turowski, włodzimierski, wołyński, piński i siewierski; książę czernihowski (1164–1177), wielki książę kijowski (1174, 1177–1180, 1182–1194); syn Wsiewołoda II Olegowicza; w niektórych opracowaniach figuruje jako Światosław II, co jest skutkiem pominięcia księcia Światosława Igorewicza. [przypis edytorski]
Światosław Olegowicz (zm. 1164) — książę nowogrodzki (1136–1138) siewierski (1139), białogrodzki (1141–1154) oraz czernihowski (1154–1164); syn Olega Światosławowicza, ojciec Igora i Wsiewołoda. [przypis edytorski]
Ruryk Wasyl Rościsławowicz (ok. 1140–1215) — książę owrucki, kilkukrotnie przejściowo wielki książę kijowski (1173, 1176, 1180–1181, 1194–1201, 1203, 1205–1206, 1207–1210). [przypis edytorski]
bitwa nad rzeką Choroł (1 marca 1185) — stoczona w Ukrainie, w rejonie rz. Choroł, między wojskami księstw ruskich zgromadzonymi przez wielkiego księcia kijowskiego Światosława III a Połowcami dowodzonymi przez chana Konczaka; zakończona zwycięstwem Rusinów. [przypis edytorski]
Igor Światosławowicz (1151–1202) — książę nowogrodzko-siewierski (od 1178), książę czernihowski (1198), syn księcia czernihowskiego Światosława Olegowicza. [przypis edytorski]
Wsiewołod Światosławowicz, zw. Buj-tur (ok. 1155–1196) — książę trubecko-kurski (od 1180), syn księcia czernihowskiego Światosława Olegowicza. [przypis edytorski]
Włodzimierz III Igorewicz (ok. 1170–ok. 1212) — książę putywlski (1185–1198), książę halicki (1206–1208, 1210–1211); syn Igora Światosławowicza. [przypis edytorski]
Światosław Olegowicz rylski (ur. 1167) — książę rylski, syn księcia nowogrodzko-siewierskiego Olega Światosławowicza, bratanek Igora Światosławowicza. [przypis edytorski]
kosz (hist.) — główny obóz tatarski zakładany podczas łupieżczych wypraw wojennych; także: warowny obóz kozacki; oddział wojska tatarskiego lub kozackiego. [przypis edytorski]
Ruś nadsemska (daw.) — położona dorzeczu rzeki Sejm, lewego dopływu uchodzącej do Dniepru Desny, w ob. w płd.-zach. Rosji i Ukrainie. [przypis edytorski]
kumys — niskoprocentowy napój alkoholowy z mleka klaczy lub oślicy, ważny element kultury wielu ludów koczowniczych centralnej Azji (Mongołów, Tatarów, Kirgizów i in.). [przypis edytorski]
gród Hlebowy (Glebow) — średniowieczny gród w księstwie perejasławskim, bezwzględnie splądrowany i zniszczony przez Igora Światosławowicza w odwecie za splądrowanie księstwa nowogrodzko-siewierskiego przez księcia Władysława Glebowicza. [przypis edytorski]
Perejasław — miasto w środkowej części Ukrainy, ok. 100 km na płd.-wsch. od Kijowa; w czasie rozbicia dzielnicowego Rusi Kijowskiej (od poł. XI w.) stolica księstwa perejasławskiego. [przypis edytorski]
(o walce) żydowskiej z Rzymianami — mowa o żydowskim powstaniu i wojnie przeciwko Rzymianom (66–73 n.e.), opisanej przez jej uczestnika Józefa Flawiusza. [przypis edytorski]
duma (z ukr.) — liryczno-epicka pieśń ukraińska o tematyce historyczno-bohaterskiej lub obyczajowej. [przypis edytorski]
Wsiesław Briaczysławowiczzw. Czarodziejem (ok. 1029–1101) — książę połocki (od 1044), wielki książę kijowski (1068–1069); jedyny przedstawiciel Rurykowiczów połockich, który panował w Wielkim Księstwie Kijowskim. [przypis edytorski]
Judyta, Estera, Zuzanna — bohaterki opowieści z ksiąg biblijnych; Judyta ocaliła rodzinne miasto przed Asyryjczykami: udała się do obozu wrogów, żeby uwodzić ich wodza Holofernesa, a kiedy podczas wspólnej uczty upił się i zasnął, zabiła go; Estera została żoną króla perskiego Achaszwerosza i wstawiła się u niego za rodakami, podważając rozkazy najwyższego urzędnika Hamana, który polecił zgładzić Żydów, a wskutek jej interwencji został stracony; Zuzanna: piękna i cnotliwa żona, która odrzuciła zaloty lubieżnych starców, a ci z zemsty oskarżyli ją o rzekome cudzołóstwo, lecz przenikliwy prorok Daniel wykazał sprzeczności w ich zeznaniach. [przypis edytorski]
ósemka — tu: octavo (łac.), dawny format książki wielkości 1/8 arkusza papieru; obecnie określenie książek mających typowy współczesny rozmiar: ok. 20–25 cm wysokości. [przypis edytorski]
Igor Światosławowicz (1151–1202) — książę nowogrodzko-siewierski (od 1178), książę czernihowski (1198), syn księcia czernihowskiego Światosława, wnuk Olega (o którym autor Słowa nieraz wspomina). W 1183 powiodła mu się wyprawa na Połowców; druga, w 1185, podjęta z tymi samymi książętami co i poprzednia, zakończyła się katastrofą. [przypis redakcyjny]
Bojan — ruski poeta i pieśniarz z XII w., znany jedynie ze Słowa o wyprawie Igora . [przypis edytorski]
gęślarz — muzyk grający na gęślach (gęśli), ludowym instrumencie smyczkowym, podobnym do skrzypiec. [przypis edytorski]
Myślą — tak w druku z 1800: мыслію; część badaczy sądzi jednak, że wyraz zapisano z błędem i że powinien to być rodzaj zwierzęcia lub ptaka, analogicznie jak w następnych przenośniach; odczytują więc: мысью, co regionalnie oznacza: wiewiórką. [przypis edytorski]
Zaczem sokołów bystrych dziesięć poigrać puszczał na łabędzie (…) Lecz nie sokoły na łabędzie: na żywe struny wieszcze palce opuszczał — w. 15 i 25: następuje ulubione przeczące porównanie: nie sokoły na łabędzie (tj. jak sokoły na łabędzie), lecz palce na struny spuszczał ów Bojan; łabędź, Cygnus musicus, wydaje smętny głos (niby klarnetowy); porównanie charakterystyczne dla czasów, kiedy to polowano zawzięcie z sokołami-jastrzębiami. [przypis redakcyjny]
duma (z ukr.) — liryczno-epicka pieśń ukraińska o tematyce historyczno-bohaterskiej lub obyczajowej. [przypis edytorski]
gędzić (daw.) — grać na gęślach lub in. instrumencie strunowym, przygrywać; śpiewać. [przypis edytorski]
Roman Światosławowicz, zw. Urodziwym (ok. 1052–1079) — książę tmutarakański, syn Światosława II, brat Olega, założyciela linii Olegowiczów; wspólnie z Olegiem sprzymierzył się z Połowcami przeciwko wujowi Wsiewołodowi, który zajął Czernihów; zginął zabity przez Połowców, gdy Wsiewołod zawarł z nimi pokój. [przypis edytorski]
Jarosław I Mądry (ok. 978–1054) — wielki książę Rusi Kijowskiej (1016–1018, 1019–1054), syn i następca Włodzimierza I Wielkiego. [przypis edytorski]
Mścisław Chrobry (zm. 1036) — książę tmutarakański i czernihowski, młodszy brat wielkiego księcia kijowskiego Jarosława Mądrego; w 1022 walczył w pojedynku zapaśniczym z Rededią, księciem czerkieskich Kasogów z płn. Kaukazu, co miało rozstrzygnąć o zwycięstwie w bitwie bez niepotrzebnego rozlewu krwi wojowników: po kilkugodzinnych zmaganiach powalił Rededię na ziemię i zabił skrywanym wcześniej sztyletem, łamiąc uzgodnione zasady, wg których mieli walczyć bez broni. [przypis edytorski]
kasożski — przym. od Kasogowie (plemię z płn. Kaukazu, uważane za przodków Czerkiesów). [przypis edytorski]
Niechaj więc powieść nasza (…) z zamierzchłych czasów Włodzimierza ku Igorowym dziejom zmierza— powtórny zaśpiew-przygrywka; lecz o jakim Włodzimierzu mowa: czy o Wielkim, co Ruś ochrzcił, czy o jego prawnuku, Włodzimierzu Monomachu? W myśli objął autor Słowa całość dziejów ruskich, od dawnego Włodzimierza do dzisiejszego Igora, bo wybiera w dalszym ciągu wszelakie szczegóły właśnie z tej całości, która jest dla niego jednością. [przypis redakcyjny]
połowiecki — związany z Połowcami; Połowcy a. Kumanowie: lud ałtajski; od VIII w. wędrowali z rejonu dzisiejszego Kazachstanu na tereny obecnej Ukrainy, w XII w. wyparci przez władcę Rusi Kijowskiej za Don i Wołgę, wchodzili w koalicje z książętami ruskimi, ich wodzowie wżeniali się w dynastie panujące Serbii, Węgier i Bułgarii, ale także organizowali najazdy na te ziemie; w następnych wiekach zasymilowali się wśród ludów Złotej Ordy. [przypis edytorski]
II — Pochód. Zaćmienie słońca. Wsiewołod i Kurszczanie. Dalsze znamiona złej wróżby. O owym zaćmieniu opowiada kronika: „Gdy szli ku Dońcu, spojrzał nad wieczorem Igor ku niebu i ujrzał słońce jako miesiąc [daw.: księżyc], i rzekł do bojarów i drużyny: »Patrzcie, cóż to znaczy?«. Oni patrzyli i schylili głowy, i rzekli: »Książę, nie na dobre to znamię!«. Igor zaś rzekł: »Bracia i drużyno, tajemnicy bożej nikt nie wie, ależ Bóg sam stwórca i znamienia, i świata całego; co zaś nam stworzy, czy na dobre, czy na złe, zobaczymy«”. Słowo zaćmienie na czoło wysuwa, zaczyna od niego cały pochód, zamiast od Nowogrodu i Putywla (w. 30); należało uwidocznić tę żądzę wojenną, co księcia zupełnie zaślepiła. [przypis redakcyjny]
od słońca wszystko wojsko w mroku stoi — zaćmienie Słońca w środę 1 maja 1185, opisane w Latopisie Ławrientiewskim. [przypis edytorski]
Don — rzeka w ob. Rosji; ok. 100 km na płn. od jego ujścia do M. Azowskiego wpada do niego Doniec, jego prawy, najdłuższy dopływ. [przypis edytorski]
Ty nie tak byś, o Bojanie… — w w. 14–29 dziwny nieco nawrót do Bojana i jego stylu. [przypis redakcyjny]
po myślowym drzewie — tj. po gęśli, jak poprzednio (I, 10); inni rozumieją drzewo metaforycznie, idealnie: drzewo życia czy rodu itp. [przypis redakcyjny]
Welesa wnuku — tłumacz dodał „pasterskiego rodu”, bo kroniki nazywają Welesa bogiem bydła. Naśladowanie Bojana kończy w. 29; od 30 opis samego pochodu, tj. tylko głównych jego etapów. [przypis redakcyjny]
Suła — rzeka w ob. Ukrainie, lewy dopływ Dniepru; w średniowieczu w księstwie perejasławski, graniczącym ze stepami połowieckimi. [przypis edytorski]
Kijów — stolica i największe miasto Ukrainy; w latach 882–1169 stolica Rusi Kijowskiej (Wielkiego Księstwa Kijowskiego). [przypis edytorski]
Nowogród Siewierski — miasto w ob. płn. Ukrainie, w obwodzie czernihowskim; historyczna stolica księstwa siewierskiego; siedziba księcia Igora. [przypis edytorski]
Putywl — miasto nad rz. Sejm na płn. wsch. ob. Ukrainy; w średniowieczu od 1097 należące do księstwa nowogrodzko-siewierskiego, w XII–XIII w. ośrodek udzielnego księstwa rządzonego przez książąt putywlskich, jedną z odnóg książąt czernihowskich; siedziba Włodzimierza, syna Igora. [przypis edytorski]
Wsiewołod Światosławowicz, zw. Buj-tur (ok. 1155–1196) — książę trubecko-kurski (od 1180), syn księcia czernihowskiego Światosława Olegowicza, brat Igora. [przypis edytorski]
buj-tur Wsiewołod — Wsiewołod przewyższał wszystkich Olegowiczów dzielnością, więc dzikim turem (symbolem męstwa) tu nazwany. [przypis redakcyjny]
bułany — określenie maści konia: płowy, jasnobrązowy z czarną grzywą i ogonem. [przypis edytorski]
Kursk — miasto w ob. zach. Rosji; w średniowieczu jedna z najpotężniejszych twierdz na granicach Rusi Kijowskiej, stolica księstwa, które w XII w. odłączyło się od księstwa siewierskiego. [przypis edytorski]
Słońce mrokiem zastąpiło mu drogę — zachód słońca, nie ponowne zaćmienie, i nadejście ponurej nocy. [przypis redakcyjny]
Dziw — wedle jednych zwykły puszczyk, wedle innych raczej duch leśny, potwór. [przypis redakcyjny]
Korsuń — miasto w centralnej Ukrainie, nad rz. Roś, ob. Korsuń Szewczenkowski. [przypis edytorski]
Wołga — największa i najdłuższa rzeka Europy, w ob. zach. Rosji; płynąca z płn. do M. Kaspijskiego. [przypis edytorski]
Tmutarakań, starorus.: Tmutorokań — dawne miasto na Płw. Tamańskim, nad Cieśniną Kerczeńską, łączącą M. Czarne i M. Azowskie, powstałe na terenie staroż. kolonii greckiej Hermonassa; w średniowieczu stolica księstwa Rusi Kijowskiej. [przypis edytorski]
tmutorokańskie bożyszcze — w oryginale блъванъ, „bałwan”; posąg kultowy jakiegoś bóstwa w Tmutarakaniu nad Cieśniną Kerczeńską, naprzeciw miasta Kercz na Krymie. [przypis edytorski]
purpurowe tarcze — to samo co „szczyty czerwone” w w. 78, bo normańskie i ruskie tarcze (szczyty) były czerwono malowane. [przypis redakcyjny]
III — Zwycięstwo Rusi w piątek i bogaty ich obłów. Nagła odmiana w sobotę. Połowcy otaczają Ruś. Wsiewołoda waleczność. [przypis redakcyjny]
Gza i Konczak — chanowie połowieccy, wsławieni (szczególniej Konczak) napadami na Ruś. [przypis redakcyjny]
cztery jasne słońca — czterej książęta ruscy, tj. Igor, jego brat Wsiewołod Buj-tur, syn Igora Włodzimierz oraz bratanek Igora Światosław. [przypis edytorski]
Kajała (Каяла) — rzeki takiej nazwy nie ma; w kronice zwie się Sjuurlij (Сюурлий), tj. Tor, dopływ Dońca [identyfikacja rz. Sjuurlij pozostaje niepewna; red. WL]; nazwa Kajała to alegoria od kajania, żałowania (покаяние). [przypis redakcyjny]
Już cię nie widać, ziemio nasza! Jużeś za górą, ziemio ruska! — w. 29–30: Słowo powtarza tu nieraz dosłownie wiersze, np. 29, 30 i II 74, w oryginale na obu miejscach: „o ruska ziemio, jużeś za górą (za szełomjanem; w XV wieku, nie rozumiejąc staroruskiego wyrazu, Salomona się tu dopatrzono!); 39 i II 79, dosłownie: „a dzielni Rusicy przegrodzili czerwonymi szczytami”. [przypis redakcyjny]
wnucy Strzyboga — nie odnosi się do wiatrów, jak powszechnie przyjmują, bo taka mitologia obca Słowu, które nazwy pogańskie łączy z ludźmi (potomkami), ale nigdy z przyrodą; Ruś nazwana tutaj „wnukami Strzyboga”, zamiast częstszego „Dadźboga”, z równą dowolnością; o bóstwie samym, prócz imienia, nic nie wiemy; możemy je odnieść do stribati, skakać. [przypis redakcyjny]
awarski — tu: pogański, od Awarów, nazywanych przez Słowian Obrami, koczowniczego ludu ałtajskiego, który w VI w. przeszedł z Azji do Europy, docierając na tereny dzisiejszych Węgier, skąd prowadził wyprawy łupieskie; w IX w. pokonani przez Franków Awarowie znikli z kart dziejów. [przypis edytorski]
Czernihów — miasto w płn.-wsch. części Ukrainy, nad rz. Desną; jedno z najstarszych miast Rusi, w latach 1024–1036 i 1054–1239 stolica księstwa. [przypis edytorski]
Hlebówna (Glebówna) — Olga, córka perejasławskiego i kijowskiego księcia Hleba (Gleba) Juriewicza, żona Wsiewołoda Buj-tura. [przypis edytorski]
IV — Przerwa w opowiadaniu o bitwie-klęsce, jaką Połowcy wnukom Olegowym zadadzą, wywołana prawem kontrastu, skoro właśnie ich dziadek Oleg z Połowcami się kumał, ich najwięcej na zgubę Rusi nawodził, o co go kroniki najżywiej oskarżają. Skrzywdzili wprawdzie stryjowie Olega, wygnali go po śmierci ojca Światosława z Włodzimierza wołyńskiego; uciekł on do Tmutorokania i z księciem Borysem i Połowcami napadł Czernihów; na Nieżatinej Niwie przyszło do bitwy; zginął tu chełpliwy Borys i nieprawy wielki książę kijowski Izjasław; Oleg uciekł powtórnie do Tmutorokania (dalszych jego wypraw z Połowcami nie wymieniamy; aż do śmierci w r. 1115 Ruś niepokoił); zwłoki Izjasława syn Światopełk do Kijowa odprowadził. O tej to bitwie z r. 1078 opowiada Słowo, ale w szczegółach odmiennie od kroniki; może i pamięć zawiodła autora. Na wiadomość o ruchach Olegowych w Tmutorokaniu wzdrygali się wielki książę (po Izjasławie) Wsiewołod i syn jego Włodzimierz (Monomach), obaj wtedy w Czernihowie. Uwiezienie zwłok odnoszą inni wydawcy niesłusznie do bitwy z r. 1096. [przypis redakcyjny]
Oleg Światosławowicz (ok. 1055–1115) — książę ruski, syn księcia czernihowskiego i wielkiego księcia kijowskiego Światosława II Jarosławowicza; w 1073 osadzony w księstwie wołyńskim; po śmierci ojca (1076) zgłosił pretensje do ojcowskiego Czernihowa, lecz został pokonany przez swoich stryjów, Izjasława i Wsiewołoda Jarosławowiczów i wygnany z Wołynia, co stało się przyczyną jego dwudziestoletnich walk o ojcowiznę, w których korzystał z pomocy Połowców; zapoczątkował linię Olegowiczów, książąt czernihowskich w XII i XIII w. [przypis edytorski]
Wsiewołod I Jarosławowicz (1030–1093) — książę perejasławski, rostowski i suzdalski; książę czernihowski (1077–1078) i wielki książę kijowski (1077, 1078–1093), syn Jarosława I Mądrego; po śmierci jego ojca (1054) wyodrębnione księstwo czernihowskie przypadło bratu Wsiewołoda Światosławowi; Światosław wspólnie z Wsiewołodem w 1073 obalił i wygnał najstarszego z braci, Izjasława, zajął tron kijowski i zjednoczył pod jednym berłem księstwo czernihowskie i Wielkie Księstwo Kijowskie; po śmierci Światosława (1076) Wsiewołod na krótko objął tron wielkoksiążęcy, ale ustąpił go Izjasławowi po jego powrocie, zatrzymując dla siebie księstwo czernihowskie, co stało się przyczyną długotrwałego konfliktu z synem Światosława, Olegiem; po śmierci Izjasława w bitwie na Nieżatinej Niwie (1078) Wsiewołod został wielkim księciem kijowskim, a władzę nad księstwem czernihowskim otrzymał jego syn Włodzimierz Monomach. [przypis edytorski]
Włodzimierz Monomach (1053–1125) — książę ruski, syn Wsiewołoda I Jarosławowicza, wielki książę Rusi Kijowskiej (od 1113); uczestnik bitwy na Nieżatinej Niwie (1078), podobnie jak jego ojciec i stryj skonfliktowany ze swoim kuzynem Olegiem Świętosławowiczem, domagającym się zwrotu Czernihowa. [przypis edytorski]
Borys Wiaczesławowicz (ok. 1054–1098) — książę ruski, syn smoleńskiego księcia Wiaczesława Jarosławowicza, jednego z synów Jarosława Mądrego; po śmierci ojca w 1057 pozbawiony dziedzictwa, w 1077 wykorzystał konflikt pomiędzy swoimi stryjami, Wsiewołodem a powracającym do Kijowa ze wsparciem polskim Izjasławem, i na krótko zajął Czernihów; zmuszony do ucieczki, udał się do Tmutarakanu, do księcia Romana Światosławowicza, gdzie dołączył do niego brat Romana, książę Oleg Światosławowicz, po czym wspólnie wynajęli wojska połowieckie i z ich pomocą 25 sierpnia 1078 pokonali Wsiewołoda, ponownie zajmując Czernihów; Wsiewołod zwrócił się o pomoc do Izjasława i zjednoczona armia obu książąt oraz ich synów, Włodzimierza i Jaropełka, 3 października 1078 zwyciężyła wojska Tmutarakanu pod Nieżatną Niwą; Borys i Izjasław zginęli podczas bitwy. [przypis edytorski]
znad smutnej rzeki Kajały — nazwa rzeki Kajała znowu alegoryczna: kajali się nad nią za pychę Borys, a za krzywdę Izjasław. [przypis redakcyjny]
Jaropełk Izjasławowicz (zm. 1086) — książę wołyński i turowski, syn wielkiego księcia kijowskiego Izjasława Jarosławowicza; walczył w bitwie pod Nieżatną Niwą, w której zginął jego ojciec. [przypis edytorski]
święta Zofia w Kijowie, właśc. Sobór Sofijski w Kijowie a. sobór Mądrości Bożej (gr. sophia: mądrość) — w średniowieczu najważniejsza cerkiew Kijowa, zbudowana w latach 1017–1037, do poł. XIII w. główna cerkiew Rusi, miejsce pochówku wielkich książąt kijowskich; najsłynniejszy zabytek dawnej architektury ruskiej, po zniszczeniu przez Tatarów odrestaurowana w XVII w. w stylu barokowym z zachowaniem pierwotnego wnętrza. [przypis edytorski]
Biadosławic — Oleg przezwany, zamiast Światosławicem, Biadosławicem (w oryginale Goresławicz), bo takiej odmiany, gry słów, chętnie używano, np. nazwy nieszczęsnej Rogniedy w Goresławną, grodu Perejasławia w Goresław. [przypis redakcyjny]
Żywot wnuków Dadźbożych — tj. Rusi, przezwanej wyżej „Strybożymi wnukami”. Cały ten ustęp o zagubie Rusi dla waśni książęcej naśladował pisarz pskowskiego Apostoła z r. 1307: „…tego roku były walki książąt itd. Przy tych książętach siało się i rosło swarami, ginęło życie nasze, między książętami były rozterki, a skróciły się ludziom ich wieki”; dosłowność niemal wynika z tekstu oryginalnego (np. „w książęcych rozterkach wieki się ludziom skracały”), swobodniej oddanego przez tłumacza. [przypis redakcyjny]
rataj (hist.) — w Polsce średniowiecznej: wolny chłop, który w zamian za możliwość założenia gospodarstwa na ziemiach właściciela ziemskiego musiał pracować na jego roli; tu ogólnie: chłop, rolnik. [przypis edytorski]
jutrznia — dziś: jutrzenka, zorza poranna, określenie jaśniejącego nieba tuż przed wschodem słońca. [przypis edytorski]
Krwawego wina nie dostało. Bo napoili swatów krwią — przenośnia od wesela: swatów (Połowców, z powodu częstych związków krwi ruskiej z połowiecką) napoili, a im samym wina zabrakło. [przypis redakcyjny]
VI — Klęska Rusi; jej przyczyny i skutki. Ponowna przerwa w opowiadaniu, wywołana biadaniem nad niezgodą książąt, która wrogom Ruś wydała na jatki. [przypis redakcyjny]
Krzywda — w oryginale obida; jak morowa zaraza dziewicą się objawia, tak tu Krzywda jeszcze i „łabędzie skrzydła” przybrała (w. 7), bo łabędź wieszczy nieszczęście. [przypis redakcyjny]
Słychać Żeli, Kariny płacz rzewny, idą Rusią z rogiem gorejącym — w. 22–24 dosłownie: „za nim (pułkiem Igorowym) krzyknął karna i żlja poskoczył po ruskiej ziemi, żar rzucając (ludziom) w rogu płomiennym”. Co karna i żla oznaczają? Upatrują w nich wyrazy dla smutku i żalu; żla można istotnie żelą, żalem, wyłożyć, tylko z karny nic podobnego nie da się wycisnąć i wszelkie próby były marne. Z kroniki wiemy jednak, że natychmiast po zniszczeniu zastępów Igorowych rzucili się Połowcy Konczaka i Gzy na Ruś, paląc i niszcząc; miałożby Słowo o tym ani wspominać, skoro dalej właśnie jest mowa o popłochu na Rusi? Pierwsi wydawcy upatrywali też w obu tych wyrazach nazwy połowieckie, niestety, nigdzie indziej niewspominane; posądzano nawet tekst o zepsucie, że to o Konczaku i Gzie w nim mowa, co nie bardzo przekonuje wobec tego, że wyżej oba imiona poprawnie były wypisane. I w 24 wierszu niezwykły zwrot; kto o napadzie Połowców myśli, wytłumaczy go tak, że to Połowcy prochem ognistym z rogu wojowali, o czym kronika pod r. 1184 opowiada (o bisurmanie, co „żywym ogniem” strzelał). [przypis redakcyjny]
łada — prasłowiańska nazwa miłego, męża czy żony; utrzymała się do dziś w refrenach pieśni weselnych (łado! łado!). [przypis redakcyjny]
kuna — w oryginale zamiast kuny białka, biel, wiewiórka biała; jej skórka była niegdyś jednostką pieniężną; tę daninę będą odtąd wybierać Połowcy od dymu (od dwora), zamiast książąt ruskich. [przypis redakcyjny]
dań od dymu — stała danina (podatek) pobierana w średniowieczu od każdego domu mieszkalnego; podymne. [przypis edytorski]
Obudzili Igor z Wsiewołodem tę niezgodę, co ją uśpił rodzic… — w. 37 i n.: prawem kontrastu przeciwstawia autor katastrofie Igora i Rusi niedawny tryumf Światosława III, wielkiego księcia kijowskiego, którego dla tego dostojeństwa ojcem (rodzicem) Igora i Wsiewołoda nazywa, chociaż to ich kuzyn; Oleg miał synów: Wsiewołoda (tego syn to Światosław III) i Światosława (tego synowie to Igor i Wsiewołod). Ów Olegowic Światosław III, występujący w dalszych ustępach Słowa bardzo znacząco, ustalił się na stolicy kijowskiej dopiero za trzecim razem, r. 1181, gdy się Monomachowice wielkiego księstwa kijowskiego zrzekli; umarł r. 1194. Za młodu w wyprawach przeciw innym książętom używał chętnie Połowców jako sprzymierzeńców, dopiero po r. 1181 stale z nimi wojował, tak (r. 1183 i) 1184, gdy ich nad Erelem pobił i ich chana Kobiaka z dwoma synami pojmał, a potem znowu pobił Konczaka i pojmał owego „bisurmanina z żywym ogniem”. Wedle Słowa odgłos tych zwycięstw rozszedł się nawet w Niemczech, Wenecji, Grecji i Morawie; straszna przesada dowodzi tylko, jak wysoko Słowo Światosława III ceniło, odwdzięczając mu trudy przeciw Połowcom za Ruś podjęte. [przypis redakcyjny]
Światosław III Wsiewołodowicz czernihowski (ok. 1120–1194) — wielki książę kijowski (1174, 1177–1180, 1182–1194); wnuk Olega Światosławowicza, syn Wsiewołoda II Olegowicza; kuzyn (brat stryjeczny) Igora i Wsiewołoda Buj-tura Światosławowiczów, w Słowie jako wielki książę, z tytułu starszeństwa nazwany ich „rodzicem”; w walce o tron kijowski ze swoimi przeciwnikami smoleńskimi wykorzystał sprzymierzone wojska połowieckie (w tym dowodzone przez chanów Konczaka i Kobiaka), później walczył przeciw nim; 30 lipca 1183 w wielkiej bitwie nad rzeką Erel (ob. Oril) razem z wojskami księstw ruskich pokonał Połowców pod wodzą chana Kobiaka, biorąc go do niewoli i rozbijając jedną z dwóch głównych grup połowieckich działających na stepach czarnomorskich; 1 marca 1185 w bitwie nad rzeką Choroł pokonał chana Konczaka. [przypis edytorski]
Kobiak (XII w.) — chan Połowców, który w latach 1170–1180 wielokrotnie prowadził wyprawy przeciwko Rusi, brał też udział w wojnach po stronie różnych księstw ryskich; w 1183 bitwie pod Erelem pokonany i wzięty do niewoli przez Światosława III i Ruryka Rościsławowicza i przewieziony do Kijowa. [przypis edytorski]
znad zatoki — w oryginale: изъ луку моря, z łuku morza, z wybrzeży zatoki M. Azowskiego u ujścia Donu. [przypis edytorski]
koszczej — słowo tureckie, oznacza koniucha, brańca, ciurę; używa się go i wzgardliwie. Teraz (w. 59 i n.) opuszcza Słowo Igora na długo i zwraca się do Kijowa, gdzie Światosław III wyprawę na Połowców przygotowywał, zbierał ludzi. Gdy się dowiedział w Nowogrodzie Siewierskim, że „bracia” jego (nasz Igor i Wsiewołod) wybrali się sam na sam na Połowców, bardzo mu to było niemiło, bo przewidywał skutki; popłynął Desną do Czernihowa, gdzie go wiadomość o ich pogromie doszła. Dalsze wiec ustępy Słowa poświęcone głównemu tegoż zamiarowi: nawoływać książąt do zgody i jedności w postępowaniu, wysławiać siły każdego z nich, co połączone odnowiłyby dawną potęgę ruską, odwoływać się do zasług i chwały każdego z nich, ubolewać nad tym, co ich różni. [przypis redakcyjny]
O, lutości! O, nędzo! O, jęku! Rozpanoszył się mściwy pohaniec! — w. 59 i 60 dodał tłumacz. [przypis redakcyjny]
Niewesoła nam, bracia, godzina, niewesoła godzina nastała! — w. 63 i 64: tłumacz powtórzył tu po raz trzeci (por. w. 1–2 i 11–12), niby refren, wiersze początkowe: „Niewesoła nam, bracia, godzina, niewesoła godzina nastała”; w oryginale czytamy tylko raz: „już bo, bracia, niewesoła godzina powstała”; zamiast w. 11 i 12 w oryginale: „walka książąt na pogan zaginęła”; w. 63 i 64 dodał tłumacz. Wiersze 16–19 i 34, 36 powtarzają się w oryginale dosłownie „(książęta poczęli) sami na się kuć rozterki (kramołu kowati, ulubiony zwrot Słowa), a pogani ze wszech stron nachodzili z zwycięstwami ziemię ruską”. Przed w. 33 czytamy w oryginale: „smutek rozlał się po ziemi ruskiej”. [przypis redakcyjny]
VII — Sen Światosława II. Bojarzy go tłumaczą. Dalsza przemowa wielkiego księcia. [przypis redakcyjny]
Mętny sen miał Światosław tej nocy w Kijowie… — w. 1–12: sen, którego wszystkie szczegóły jednomyślnie nieszczęście wróżą; zgadzają się na to wszystkie senniki, od starogreckich począwszy, aż do naszych, np. do Sennika Daniela, wydawanego najczęściej od XVI wieku (między innymi w Krakowie r. 1696, 1700 itd.): czarna odzież znaczy smutek; pić wino mętne — smutek; perły — łzy; ruina domu (dach bez krokwi) — szkoda, strata; krakanie wron również. [przypis redakcyjny]
Kijowianie ku morzu w tumanie szli mgławym, a pod Pleńskiem, gdzie rów, bagna stały — wiersze 11 i 12 w oryginale niezrozumiałe i wszelkie próby tłumaczów, równie liczne jak fantastyczne, były marne; oryginał brzmi dosłownie: „u Pleśnska na błoniu były (wrony nad?) debr Kisanią i nie zeszlę (zam. niosły się?) ku sinemu morzu”; jeśli Pleśnsk i Kisań to nazwy miejscowe, to nie odszukano ich dotąd na Ukrainie. [przypis edytorski]
I odrzekli bojarzy: «Tążysz, kniaziu, z rozstania (…) patrzy w udręce drużyna twoja, smutkiem znękana» — w. 13–37: bojarzy tłumaczą cały sen, bo już wiedzą o katastrofie obu książąt; szczegółów snu nie dotykają. [przypis redakcyjny]
Jedno i drugie mroczy się słońce (…) z nimi księżyce — słońca i miesiące: ruscy książęta pojmani. [przypis redakcyjny]
panterze — [tu przym. rodz. nijakiego od: pantera], w oryginale pardus; dla wiarołomstwa Połowców (Kumanów) tak zwano w dawnej Rusi. [przypis redakcyjny]
Goci — jedno z największych plemion germańskich, mówiące językiem gockim; w III w. osiedlili się nad M. Czarnym, skąd migrowali na zachód, na tereny państwa rzymskiego; niewielka część z nich pozostała i opierała się najazdom powracających z Zachodu Hunów, a później Chazarów, szczególnie na Krymie. [przypis edytorski]
Gockie dziewoje (…) Brzęczą w ich dłoniach ruskie czerwieńce — w. 31–33: Goci ocaleli po rozbiciu wielkiego ich państwa naddnieprzańskiego na Krymie; ich dziewy cieszą się ze zwycięstwa Połowców, z ruskich „czerwieńców” (czerwońców, złota), bo ruskimi niewolnikami targowali Goci, którzy się z Połowcami, a później Tatarami, kumali i zlali. [przypis edytorski]
Sławią pieśniami Konczaka chana, potęgę Busa, mstę Szarokana — w. 34–35: zwycięstwo połowieckie wynagradza dawne klęski Szarokana, którego książęta ruscy na przełomie XI i XII wieku nieraz gromili; o (chanie?) Busie milczą kroniki, prawią może nazwy topograficzne na stepie (Busów jar nad Dońcem); Konczaka dodał tłumacz. [przypis redakcyjny]
Wtedy wielki Światosław złote słowo uronił… — w. 38–61: złote słowo Światosława III brzmi w kronice: „Gdy Światosław to (o klęsce) usłyszał, westchnął głęboko, otarł łzy swoje i rzekł: O mili bracia moi i synowie (młodzi obaj książęta) i mężowie ziemi ruskiej! Dał mi niemal Bóg poskromić pogan, ale oni, nie powściągnąwszy swej młodzieńczości, otworzyli tym wrota na ziemię ruską. Niech się stanie wola Pańska we wszystkim. Jak mi żal było na Igora, tak mi teraz większy żal za nim, za bratem moim”. (Potem rozsyłał gońców aż do Smoleńska o pomoc, ale książęta spóźnili się i Połowcy nienagabywani uszli z łupami, zburzywszy gród Rymów pod Perejasławiem i wyciąwszy w pień mieszkańców). [przypis redakcyjny]
Nie masz dawnej potęgi brata mego! Nie wróci! — raczej: nie wyszedł. Światosław III wspomina tu swego rodzonego brata, Jarosława, księcia czernihowskiego, co niełatwo na pochód wyruszał. Ten dodał Igorowi na tę jego nieszczęsną wyprawę tylko swego męża Olstyna z tureckimi Kowujami, co z placu boju uciekli; sam pozostał w Czernihowie z innymi tureckimi rodami, które Słowo (w. 48–49) wylicza; nazwy to tureckich stepowców, z innych źródeł nieznane; zresztą Moguci nie nazwa plemienia (Kowujów?), a oznacza panów, wielmożów, jak nieraz w staroruskim. [przypis redakcyjny]
A wy rzekliście dufni: „Sami wroga przemożem, wszystka chwała się ku nam przechyli” — wedle kroniki Wawrzyńcowej obaj książęta, Igor i Wsiewołod, mówią: „Czyż my nie książęta? Pójdziemy, sobie przecież chwały dobędziemy”; w 53: w oryginale obszerniej: „sławę poprzednią sami zagrabim, a poślednią sami się podzielim”. [przypis redakcyjny]
Gdy drapiestwem się raróg liniejący rozpęta, nie da gniazda na pastwę orłowi! — charakterystyczne dla Słowa porównania od ptaków łowczych; sokół liniejący parokrotnie, więc starszy i groźniejszy. [przypis redakcyjny]
Rymów — gród ukraiński za Perejasławiem, na pewno nie oznaczony. Gdy Konczak wobec zgromadzonej nad Dnieprem Rusi (Światosława III i sprzymierzeńców) od Perejasławia odstąpił, napadł w odwrocie na Rymów. Mieszkańcy zawarli [zamknęli] się, ale dwie baszty z ludźmi obaliły się i Połowcy zabrali wszystkich, co nie uszli na błota. Przedtem oblegli Perejasław, gdzie się im mężnie bronił książę Włodzimierz Hlebowicz; wypadł na nich z małą drużyną, obskoczyli go; widząc to, odbiła załoga grodowa ranionego trzema włóczniami księcia; zraniony ciężko „wjechał w gród swój i utarł swego potu dzielnego za ojcowiznę swoją” (kronika hipacka). [przypis redakcyjny]
Włodzimierz II Glebowicz (1157–1187) — książę perejasławski (od 1169), najstarszy syn księcia Gleba Juriewicza, wnuk Jerzego I Dołgorukiego, prawnuk Włodzimierza II Monomacha; w 1183 (nad Erelem) i 1185 (nad Chorołem) walczył z Połowcami u boku Igora Światosławowicza; kiedy po nieudanej kampanii Igora chan Konczak najechał księstwo perejasławskie i obległ miasto, Włodzimierz został ciężko ranny i wycofał się do twierdzy, a Połowcy rozpoczęli oblężenie, co pozwoliło Światosławowi i Rurykowi skoncentrować siły i przejść do ofensywy; zmarł bezpotomnie. [przypis edytorski]
Włodzimierz-kniaź w ranach, tedy smuci się czędo Hlebowe — Włodzimierz wyleczył się z ran i wziął udział w wyprawie Światosława III na Połowców r. 1187; wyprosił się naprzód, co Światosławowi nie było miło (dał wyprzedzić własnych synów). Włodzimierz zmarł, rozchorowawszy się w pochodzie; ciężko za nim Ukraina wzdychała. [przypis redakcyjny]
VIII — Odezwa autora do wszystkich książąt ruskich po kolei; zaczyna (w. 1–6) od północy, od wielkiego księcia suzdalskiego a wnuka Monomachowego, Wsiewołoda Juriewicza (1177–1212), co właśnie r. 1183 odznaczył się walną wyprawą zwycięską na Bułgarów nadwołżańskich. Synowie Hlebowi, książęta riazańscy, są jego wierni sprzymierzeńcy, bo on ich nadzielił ojcowiznami; sam pogardził wielkim księstwem kijowskim, nad którym ojciec i dziad władali; dlatego to pytanie: czy nie myślisz o stolicy ojców? W oryginale: „możesz Wołgę wiosłami rozkropić, a Don wylać hełmami”. [przypis redakcyjny]
Wsiewołod III Juriewicz, zw. Wielkie Gniazdo (1154–1212) — wielki książę włodzimierski (od 1176) i riazański (od 1207), brat wielkiego księcia kijowskiego Gleba Juriewicza, syn Jerzego I Dołgorukiego, wnuk Włodzimierza II Monomacha; w 1184 rozbił Bułgarów nadwołżańskich. [przypis edytorski]
Hlebowicze (Glebowicze) — Włodzimierz i Izjasław, książęta perejasławscy, synowie księcia perejasławskiego i kijowskiego Gleba Juriewicza, bratankowie Wsiewołoda III Juriewicza. [przypis edytorski]
Ruryk Wasyl Rościsławowicz (ok. 1140–1215) — książę wyszogrodzki, owrucki, nowogrodzki, wielokrotny wielki książę kijowski (1173, 1180–1181, 1194–1201, 1203–1205, 1206, 1207–1210); brat Dawida, trzeci syn Rościsława I Mścisławowicza, wnuk Mścisława Władymirowicza, prawnuk Włodzimierza II Monomacha; przywódca książąt smoleńskich rywalizujących z książętami czernihowskimi w walce o tron kijowski; w 1173 objął tron kijowski, kiedy jego bracia obalili Wsiewołoda Juriewicza; w 1181 zawarł porozumienie ze Światosławem III Wsiewołodowiczem czernihowskim, na mocy którego został księciem ziemi ruskiej (regionu kijowskiego), a Światosław wielkim księciem kijowskim; rządząc wspólnie przeprowadzili kilka udanych kampanii przeciwko Połowcom (1183, 1185, 1190). [przypis edytorski]
Dawid Rościsławowicz (1140–1197) — książę smoleński (od 1180), brat Ruryka Wasyla, czwarty syn Rościsława I Mścisławowicza, prawnuk Włodzimierza II Monomacha; w 1167 od nowego wielkiego księcia kijowskiego, Mścisława II Chrobrego, otrzymał podkijowski Wyszogród; w 1175 nie wziął udziału w nieudanej wyprawie na Połowców, a po porażce wojsk ruskich Światosław Wsiewołodowicz czernichowski zażądał od ówczesnego wielkiego księcia kijowskiego Romana Rościsławowicza, brata Dawida, by go pozbawił jego posiadłości, ale Roman odmówił; w 1181 brał udział w walkach pod Druckiem z Olegowiczami: Igorem Światosławowiczem i Jarosławem Wsiewołodowiczem, ale po przybyciu wojsk Światosława wycofał się do Smoleńska; w 1185, po porażce wyprawy Igora, Światosław, wówczas wielki książę kijowski, zwrócił się do Dawida o pomoc w wojnie z połowieckim chanem Konczakiem, który najechał ziemie perejasławskie, ale kiedy wojska Ruryka i Światosława przekroczyły Dniepr i ruszyły na Połowców, Dawid zawrócił ze swoim wojskiem do Smoleńska. [przypis edytorski]
czyliście — partykuła pytajna „czy” połączona z partykułą „-li”, wzmacniającą i tworzącą pytanie retoryczne, oraz z ruchomą końcówką czasownikową 2 os. lm. „-ście”; inaczej: czyście, czyżeście. [przypis edytorski]
Jarosław Ośmiomysł Władymirkowicz (1130–1187) — książę halicki (od 1153); wnuk Wołodara Rościsławicza, prawnuka Jarosława I Mądrego; mąż Olgi, córki wielkiego księcia kijowskiego Jerzego I Dołgorukiego, syna Włodzimierza II Monomacha; wielki reformator; bronił niezależności księstwa halickiego od książąt kijowskich; powiększył księstwo o ziemie położone na południu, między Dniestrem a Karpatami, w kierunku Dunaju; brał udział w wielkich wyprawach przeciw Połowcom w 1159, 1167 i 1183 (bitwa nad Erelem). [przypis edytorski]
Dunaj — druga co do długości rzeka Europy, uchodząca rozbudowaną deltą w Rumunii i Ukrainie do Morza Czarnego. [przypis edytorski]
Żelazem pułków wspierasz węgierskich turni nawał (…) królowi drogę-ś zawarł — mowa o walkach z królem węgierskim Gejzą II, który w l. 1148–1155 kilkukrotnie wspomagał zbrojnie Izjasława II Mścisławowicza w walkach o Kijów z Jerzym I Dołgorukim, sojusznikiem książąt halickich; m.in. w 1151, kiedy Izjasław toczył kampanię przeciw Jerzemu, prowadzeni przez syna Izjasława Węgrzy najechali Halicz, ale zostali pokonani w bitwie pod Sapożynem. [przypis edytorski]
wrzeciądz (daw., zwykle w lm) — dawne urządzenie do zamykania bramy lub drzwi od wewnątrz; tu: wrota, brama. [przypis edytorski]
Roman Mścisławowicz halicki, zw. Wielkim (1155–1205) — książę nowogrodzki, włodzimiersko-wołyński (1170–1187, 1188–1199), halicki (1188), pierwszy książę halicko-wołyński (od 1199), wielki książę kijowski (1201, 1204); syn Mścisława II Izjasławowicza; walczył z Jaćwingami i Litwinami; w 1205 najechał Małopolskę, poległ w bitwie pod Zawichostem. [przypis edytorski]
Mścisław Jarosławowicz, zw. Niemy (zm. 1226) — książę peresopnicki (od 1180) i łucki (od ok. 1220), syn Jarosława Izjasławowicza, brat Ingwara i Wsiewołoda; w 1180, po śmierci ojca, wydzielono mu dzielnicę ze stolicą w Peresopnicy; w 1183 wraz z bratem Wsiewołodem wziął udział w wyprawie przeciwko Połowcom, zakończonej zwycięstwem nad Erelem. [przypis edytorski]
pod przyłbicą łacińską — książę wołyński Roman Mścisławowicz wychowywał się na dworze swojego wuja, Kazimierza Sprawiedliwego, stąd być może „łacińskie”, czyli polskie hełmy (w oryginale: подъ шеломы латинскими). [przypis edytorski]
Na pomoc zwie książęta! Gotowi Olgowicy — tych książąt niełatwo oznaczyć; nie wiemy nawet dokładnie, o ilu mowa. [przypis redakcyjny]
Ingwar z Wsiewołodem, mężni Mścisławowicy — książęta Ingwar Jarosławowicz (ok. 1152–1220) oraz Wsiewołod Jarosławowicz (zm. po 1209), synowie księcia łuckiego Jarosława Izjasławowicza, bracia wymienionego wcześniej Mścisława (stąd „sześcioskrzydłe orlęta”, czyli trzech braci); nazwani Mścisławowiczami jako prawnukowie Mścisława I Władymirowicza, syna Włodzimierza II Monomacha. [przypis edytorski]
w. 31–67. Wspomnienia o dawniejszych, lepszych czasach i o innym książęciu połockim, o Wsiesławie, słynącym z awantur, okrucieństwa, siły nadprzyrodzonej. Opowiada o nim znane z kronik szczegóły, chociaż nie w porządku chronologicznym. Otóż Wsiesław, co się w „czepku” urodził (a ten do śmierci nosił za radą wieszczków), wnuk Izjasława Włodzimierzowica, walczył zawzięcie ze stryjami, synami Jarosława Włodzimierzowica; r. 1067 zajął i splądrował Nowogród Wielki („zniszczył sławę Jarosława”). Wyruszyli przeciw niemu trzej Jarosławicy i pobili go na głowę na Niemizie; uciekł do Połocka; wywabili go stamtąd Jarosławicy, zaprzysiągłszy mu swobodę, lecz złamali przysięgę i uwięzili go w Kijowie. W r. 1068 uwolnili go Kijowianie, po czym zasiadł na stolicy wielkiego księstwa, nie na długo jednak, bo przed Bolesławem Śmiałym umknął z Białogrodu kijowskiego na powrót do Połocka. Umarł tamże r. 1101. To rozpamiętywanie jego dziejów zdąża w końcu do przestrogi dla wszystkich ambitnych książąt, trapiących Ruś swoimi zachciankami, że sądu Bożego żaden z nich nie ujdzie; uległ mu przecie i ów przebiegły gwałtownik. Cały ten ustęp nacechowany ową grandilokwencją [pompatycznością] poetycką, znamienną dla Słowa.
w. 1–30. O księciu Izjasławie Wasylkowicu, bracie Briaczysława i Wsiewołoda połockich, i o jego walce z Litwą, w której sam poległ, milczą kroniki. Przeciwstawia się południowej Sule północno-zachodnia Dźwina, co również mętnie płynie; znana to oznaka grożącego nieszczęścia.
[przypis redakcyjny]
Perejasław — miasto w środkowej części Ukrainy, ok. 100 km na płd.-wsch. od Kijowa; w czasie rozbicia dzielnicowego Rusi Kijowskiej (od poł. XI w.) stolica księstwa perejasławskiego. [przypis edytorski]
Dźwina — rzeka w europejskiej części ob. Rosji, w Białorusi i na Łotwie, uchodząca do Zat. Ryskiej M. Bałtyckiego. [przypis edytorski]
Izjasław Wasylkowicz — postać niewzmiankowana w kronikach staroruskich; na ogół uważa się, że Izjasław Wasylkowicz oraz jego bracia Wsiewołod i Briaczysław to synowie Wasylka Światosławowicza (zm. 1114), księcia witebskiego z połockiej linii Rurykowiczów, wnukowie Wsiesława Briaczysławowicza. [przypis edytorski]
pawęż (hist.) — duża, prostokątna drewniana tarcza używana przez piechotę, obita skórą lub blachą; także ogólnie: tarcza. [przypis edytorski]
wziął sławę, co rzecze — w oryginale wiersz popsuty; niezrozumiałe, kto to właściwie „rzecze”. [przypis redakcyjny]
trąby gorodzieńskie — o jakim Grodnie (Horodnie) mowa, niepewne; może w pińskim powiecie. [przypis redakcyjny]
Wsiesława włości — w oryginale Wsesławia żyźń, zamiast połockiej Rusi, jak Dażboża żyźń zamiast Rusi całej, dowodzi, że Dażbog jak Wsiesław imiona, nie mity. Połowców naprowadzili na Połock Jarosław czernihowski i nasz Igor r. 1180, pomagając Światosławowi III. W ustępie o Wsiesławie połockim wychwala Słowo tegoż nadprzyrodzoną chyżość, z wilkiem stale go równa i wilkołakiem, ale chyba właściwego odmieństwa mu nie przypisuje; i tu w każdym szczególe jawna wielka przesada. [przypis redakcyjny]
W siódmym wieku Trojana — znaczy tylko: dawno (120 lat temu!); w tym równie nic mitycznego, jak w Dażbożych wnukach itp. [przypis redakcyjny]
Krasawicę sobie Wsiesław wywróżył — nie o krasawicę los rzucał Wsiesław: należy rozumieć pożądane miasto, Nowogród Wielki czy Kijów, którymi nigdy na dłużej nie zawładnął; „dotknął ich tylko oszczepem” (dzidą). [przypis redakcyjny]
Wsiesław Briaczysławowicz, zw. Czarodziejem (ok. 1029–1101) — książę połocki (od 1044), wielki książę kijowski (1068–1069); wnuk Izjasława Władymirowicza, syna Włodzimierza I Wielkiego; jedyny przedstawiciel Rurykowiczów połockich, który panował w Wielkim Księstwie Kijowskim; 1065 napadł na Psków, w 1066 zdobył i splądrował Nowogród Wielki, w 1067 pokonany przez synów Jarosława Mądrego w bitwie nad Niemigą (Niamihą); pojmany i przewieziony do Kijowa; po klęsce Jarosławowiczów w walce z najazdem Połowców w 1068 uwolniony przez zbuntowanych mieszkańców i osadzony przez nich na tronie kijowskim; 7 miesięcy później, po pozyskaniu przez obalonego Izjasława militarnego wsparcia ze strony Bolesława Śmiałego Wsiesław opuścił Kijów i uciekł do Połocka, skąd został wygnany i zastąpiony synem Izjasława; powrócił na tron połocki w 1071, kiedy ponownie doszło do wojny Jarosławowiczów z Połowcami. [przypis edytorski]
Białogród — ważne średniowieczne miasto i twierdza Księstwa Kijowskiego, na prawym brzegu rz. Irpień (dopływu Dniepru), ok. 20 km na zach. od Kijowa, broniące podejścia do stolicy książęcej przed koczownikami; zniszczone przez Mongołów w 1240, ob. ruiny w pobliżu wsi Biłohorodka. [przypis edytorski]
konia zostrożył — w oryginale zupełnie niezrozumiałe słowa (wozni strikusy). [przypis redakcyjny]
Niemiga, ob. Niamiha — dawna rzeka w Mińsku na Białorusi, dopływ Świsłoczy; od XIX w. strumień, od 1955 ciek całkowicie zamknięty w podziemnym, betonowym kolektorze. [przypis edytorski]
bitwa nad Niemigą (3 marca 1067) — stoczona nad rz. Niemigą (Niamihą), w miejscu, które dziś znajduje się w centrum Mińska, pomiędzy wojskami księcia połockiego Wsiesława Briaczysławowicza a wojskami synów Jarosława Mądrego: księcia kijowskiego Izjasława, księcia czernihowskiego Światosława oraz księcia perejasławskiego Wsiewołoda; zakończona klęską Wsiesława; opis bitwy w kronice zawiera pierwszą wzmiankę o Mińsku. [przypis edytorski]
Tmutorokań — na Krymie, nazwany dla dalekiej odległości; historyczny Wsiesław tam nie zaglądał. [przypis edytorski]
Chors — bóg słowiański, ob. najczęściej identyfikowany jako bóstwo słońca, niekiedy jako bóg księżyca; drugi po Perunie z najczęściej wymienianych w źródłach bogów słowiańskich. [przypis edytorski]
Połock — miasto w płn. części ob. Białorusi, dawna stolica księstwa połockiego, od X w. niezależnego od Rusi Kijowskiej. [przypis edytorski]
sobór św. Zofii w Połocku, właśc. sobór Mądrości Bożej (gr. sophia: mądrość) — katedra w Połocku na Białorusi, zbudowana w poł. XI w. przez księcia połockiego Wsiesława Briaczysławowicza Czarodzieja, wzorowana na soborach pod wezwaniem Mądrości Bożej w Kijowie oraz w Nowogrodzie Wielkim. [przypis edytorski]
aleć (daw.) — spójnik „ale”, wzmocniony partykułą „ci”, skróconą do „-ć”; znaczenie: ale przecież, ale jednak. [przypis edytorski]
przezierca (daw. rzad.) — ten, który coś przeziera, czyli przewiduje; w oryginale вещий Боян, tj. wieszczy, proroczy Bojan. [przypis edytorski]
Bohatyra Włodzimierza wspomnij księcia… — w. 68–75: po tej wzmiance o dawnych dziejach sławnych, zwrot ku smutnej teraźniejszości: nie utrzymaliśmy na górach kijowskich starego Włodzimierza (Monomacha), jego chorągwie razem stały, jego potomków rozdzieliły się wrogo; na różne (przeciwne) strony wieją im proporce, śpiewają im włócznie. [przypis edytorski]
buńczuk — drzewce zakończone kulą lub grotem, ozdobione końskim włosiem, symbol władzy w wojskach tatarskich, kozackich i tureckich. [przypis edytorski]
Na wsze strony nimi miota wicher szumny… — tłumacz dodał w. 75, a „śpiew włóczni” włączył do następnego ustępu X, ale prawdopodobniej kończy on ustęp IX. [przypis redakcyjny]
Cyt! Śpiewają na dunaju włócznie… — w. 1–3 w oryginale: „Na dunaju Jarosławny głos słyszno, kukułką, nie wiemy, rano woła”. [przypis redakcyjny]
Jarosławna — córka halickiego księcia Jarosława Ośmiomysła, żona Igora Światosławowicza, wyszła za Igora w 1184; wg komentarza do pierwszego wyd. Słowa miała na imię Efrozyna. [przypis edytorski]
Sławny Dnieprze! — w oryginale: „O Dnieprze Słowuticiu”, Dnipro-Sławuta w pieśni ludowej. [przypis redakcyjny]
Jarosławna płacze żałośliwie na Putywlu murach przed zaraniem — w. 36 i 37 powtórzył tłumacz. [przypis redakcyjny]
XI — Ucieczka Igora. Charakterystyczna rozmowa z rzeką, Dońcem, nierzadka w ruskiej epice ludowej; służy raz retardacji, opóźnianiu opowiadania, a po wtóre wzmiance dziejowej o katastrofie nad Stugną r. 1093, małym dopływem Dniepru koło Kijowa, gdzie utonął brat Monomacha, książę perejasławski Rościsław, gdy uchodzili przed Połowcami. [przypis redakcyjny]
Doniec — rzeka w ob. Ukrainie i Rosji, prawy, najdłuższy dopływ Donu; dawniej zwany też „małym Donem”. [przypis edytorski]
nor (daw.) — nur, nurkujący ptak wodny; białym norem: w oryginale бЂлымъ гоголемъ (biełym gogolem); Igor (…) białym norem do wody: tj. Igor skoczył do wody jak biały nur. [przypis edytorski]
gogol (daw.) — gągoł, ptak z rodziny kaczek; w oryginale ten sam ptak, co powyżej w w. 13: гоголь, gdzie również został określony jako biały. [przypis edytorski]
Małoż tobie, o Dończe, tej chwały, mało czci i zaszczytu, dunaju? — w. 38 i 39 powtórzył tłumacz. [przypis redakcyjny]
Stugna — ob. Stuhna, rzeka w Ukrainie, prawy dopływ Dniepru, wpływający do niego ok. 30 km poniżej Kijowa; od X w. pełniła rolę drugiej (po rzece Roś) linii obronnej Kijowa przeciwko najazdom koczowników stepowych. [przypis edytorski]
Rościsław Wsiewołodowicz (1070–1093) — książę perejasławski (od 1077), syn Wsiewołoda I Jarosławowicza, brat Włodzimierza II Monomacha; utonął w trakcie przeprawy przez rzekę, podczas odwrotu wojsk ruskich z pola bitwy nad Stugną. [przypis edytorski]
bitwa nad Stugną (26 maja 1093) — stoczona na prawym brzegu rz. Stugny między Połowcami a wojskami ruskimi trzech braci: wielkiego księcia kijowskiego Światopełka II Izjasławowicza, księcia czernihowskiego Włodzimierza Monomacha oraz księcia perejasławskiego Rościsława Wsiewołodowicza; zakończona zwycięstwem Połowców; podczas odwrotu młody książę Rościsław utonął w rzece. [przypis edytorski]
Gza z Konczakiem, Konczak z Gzakiem — i w oryginale zmieniają się formy: Gzak i Gza; ta druga, wedle kronik, poprawniejsza. [przypis redakcyjny]
Ani drgnie gałązka w chaszczy, ni ją wiatr poruszy wiewem — w. 56 i 57 dodane przez tłumacza. [przypis redakcyjny]
Sieci gęstej on zwyczajny, szponem zedrzeć ją nietrudno — w. 68 i 69: oryginał powtarza dosłownie wiersz 62 i 64: „jeśli sokół do gniazda leci”. [przypis redakcyjny]
W inną sieć go uplątajmy: w krasawicę, dziewkę cudną! — Włodzimierz Igorowicz rzeczywiście w 1187 ożenił się z córką Konczaka i wrócił na Ruś z żoną i dzieckiem. [przypis edytorski]
Tak to mówił Gzak z Konczakiem, i tak Konczak z Gzakiem gadał — w. 80 i 81 dodał tłumacz; w oryginale: „będą nas ptacy bili”, tj. wyśmieją nas wszyscy. [przypis redakcyjny]
Śpiewał Bojan, pieśniarz dziejów dawnych… — w. 1–5; oryginał brzmi: rek Bojan ichody na Światosławla piesnotworca starago vremeni Jarosławla Olgowa Koganja choti. Najzawilsze w całym Słowie miejsce; co wykład, to inny; więc miał tłumacz zupełną swobodę; odnajdowano tu nawet imię drugiego, oprócz Bojana, starego śpiewaka, Chodyna. Hruszewski (II, str. 191) rozciął węzeł gordyjski tak: „rzekł Bojan, pieśniarz starych czasów (Światosława, Jarosława, Olega i żony chanowej, tj. księżnej)”, więc podobnie jak tłumacz. [przypis redakcyjny]
Boryczew a. wjazd boryczewski — dawny stromy wjazd łączący dolną część Kijowa, tzw. Padół (Podole, ukr. Podił), z położonym na wysokim wzgórzu centrum miasta. [przypis edytorski]
cerkiew Zaśnięcia Matki Bożej Pyrohoszczy w Kijowie — cerkiew w Kijowie, w dzielnicy Padół, dawnym podgrodziu rzemieślniczo-targowym; zbudowana w 1131–1136 za panowania Mścisława, a następnie Jaropełka, synów Włodzimierza Monomacha; dawna katedra kupców, mieszczan i rzemieślników z dolnej części miasta, wielokrotnie niszczona, odbudowywana i przebudowywana; nazwa Pirogoszcza (Pyrohoszcza) bywa wywodzona od obrazu Matki Boskiej przywiezionego z Konstantynopola przez kupca Pirogoszcza, od greckiego określenia obrazu: pirgotissa, wskazującego na przechowywanie go w baszcie, lub też od ufundowania cerkwi za pieniądze kupców (hoszczy) handlujących zbożem i chlebem (pyroh). [przypis edytorski]
roztruchan (daw.) — wielki, ozdobny kielich, służący do wznoszenia toastów i jako ozdoba stołu. [przypis edytorski]
basurman, częściej: bisurman a. bisurmanin (daw., pogard.) — wyznawca islamu, muzułmanin, zwykle o Turku. [przypis edytorski]
Będziem chmielny miód z roztruchanów pić za tych, którzy szli basurmanów bić! — w. 27 i 28 dodał tłumacz. [przypis redakcyjny]