<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/slowacki__uspokojenie_ujecie_wczesniejsze/">
<dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Słowacki, Juliusz</dc:creator>
<dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Uspokojenie (Ujęcie wcześniejsze)</dc:title>
<dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Sutkowska, Olga</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Niedziałkowska, Marta</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Romantyzm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/uspokojenie-ujecie-wczesniejsze</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://www.polona.pl/Content/9317</dc:source.URL>
<dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Słowacki, Juliusz (1809-1849), Dzieła. Pierwsze krytyczne wydanie zbiorowe, t. I., Wiersze drobne, wyd. Bronisław Gubrynowicz, Lwów 1909</dc:source>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Domena publiczna - Juliusz Słowacki zm. 1849</dc:rights>
<dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">1849</dc:date.pd>
<dc:format xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">xml</dc:format>
<dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">text</dc:type>
<dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="en">text</dc:type>
<dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2009-08-28</dc:date>
<dc:audience xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">L</dc:audience>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">pol</dc:language><dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/dynamic/cover/image/1546.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">slightly everything@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/1546</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF>



<liryka_l>
<autor_utworu>Julisz Słowacki</autor_utworu>


<nota_red><akap>Wiersze Juliusza Słowackiego opublikowano na podstawie:
Juliusz Słowacki, <tytul_dziela>Dzieła. Pierwsze krytyczne wydanie zbiorowe</tytul_dziela>, t. I, <tytul_dziela>Wiersze drobne</tytul_dziela>, wyd. Bronisław Gubrynowicz, Lwów 1909. Przy redakcji uwzględniono wersje tekstu (w tym podział na strofy) w innych wydaniach. Tekst uwspółcześniono w zakresie: interpunkcji, pisowni łącznej/rozdzielnej (np. zato- za to; niepotrzeba - nie potrzeba), pisowni wielką/małą literą, pisowni partykuł, ubezdźwięcznień (np. z pod - spod; blizki-bliski), fleksji (usunięto é z wyjątkiem wyrazów tworzących rym w brzmieniu zmienionym przez é; poza tym np.: niemi-nimi, rozwahanem-rozwahanym), pisowni joty (uwzględniono jednak brzmienie wyrazu ze względu na rytmikę wiersza, np. milijony, dyjamenty). Pozostawiono (niekiedy przywrócono) niektóre charakterystyczne dla epoki i autora, niestosowane współcześnie formy (np. źrennica, przeklęstwo, spiemy, korónki, choralnie), w razie potrzeby opatrując je stosownymi przypisami z myślą o czytelnikach w wieku szkolnym.</akap></nota_red>






<nazwa_utworu>Uspokojenie</nazwa_utworu>

<nota>
<akap>[Ujęcie wcześniejsze]</akap>


</nota>
<strofa><begin id="b1248983488320"/><motyw id="m1248983488320">Warszawa, Miasto</motyw>Co nam zdrady! --- Jest u nas kolumna w Warszawie/
Na której usiadają podróżne żurawie,/
Spotkawszy jej liściane czoło śród obłoka;/
Taka zda się odludna i taka wysoka!/
Za tą kolumną, we mgły tęczowe ubrana,/
Stoi trójca świecących wież Świętego Jana;/
Dalej ciemna ulica, a z niej jakieś szare/
Wygląda w perspektywie sinej <wyroznienie>Miasto Stare</wyroznienie>;/
<begin id="b1248983540810"/><motyw id="m1248983540810">Oko, Upiór</motyw>A dalej, jeszcze we mgle, która tam się mroczy,/
Szkła okien --- jak zielone Kilińskiego oczy,/
Czasami uderzone płomieniem latarni,/
Niby oczy cichego upiora spod darni.</strofa>


<strofa>Więc lada dzień, a nędza sprężyny dociśnie:/
To naprzód tam na rynku para oczu błyśnie/
I spojrzy w Świętojańską na przestrzał ulicę;/
<begin id="b1248983995350"/><motyw id="m1248983995350">Miasto, Muzyka</motyw>A potem się poruszą wszystkie kamienice,/
A za kamienicami przez niebios otchłanie/
Przyjdzie zorza północna i nad miastem stanie;<end id="e1248983540810"/>/
<begin id="b1248983821518"/><motyw id="m1248983821518">Wiatr</motyw>A za zorzą wiatr dziwne miotający blaski/
Porwie te wszystkie zemsty i te wszystkie wrzaski;/
Wicher jakiś z aniołów urobiony Pańskich,/
Oderwany jak skrzydło z widzeń Świętojańskich,/
Przezroczysty jak brylant, a jak ogień złoty,/
Który chwyci te zemsty, te światła, te grzmoty,/
Zwinie i nimi ciemną uliczkę zalęże,/
Jako brąz w niej zakipi, zaświszcze jak węże/
I naprze tak, że będzie trzęsąca się cała/
Jako wół sycylijski na miasto ryczała./
Usłyszycie wy wtenczas, serc naszych złodzieje,/
Jaki wiatr z tej ulicy na miasto powieje;/
Przez harmonikę tonów swój krzyk przeprowadzi,/
O kościół katedralny skrzydłami zawadzi,/
Porwie królewski zamek, otworzy jak trumnę,/
A potem na Zygmunta uderzy kolumnę/
I z marmuru wyciągnie jakieś echo skalne,/
Jakieś smętne, dalekie muzyki chóralne,/
Które ja dziś już chwytam myślą na pół senną,/
Słysząc ten wiatr i strunę pod wiatrem kamienną.<end id="e1248983821518"/><end id="e1248983488320"/></strofa>


<strofa><begin id="b1249050716736"/><motyw id="m1249050716736">Miasto, Warszawa</motyw>Więc kiedy kościół zadrży od stóp aż do skroni/
I płaczącym się głosem na miasto rozdzwoni,/
Więc kiedy ta kolumna w pomroku miesiąca/
Zostanie gdzieś na placach jak harfa grająca...<end id="e1248983995350"/>/
<begin id="b1248986194573"/><motyw id="m1248986194573">Dźwięk, Koń, Śmierć, Walka, Burza</motyw>To wtedy co? --- Krzyk jeden jak burza ponura,/
Nie wiem, «Niech żyje Polska!» czyli też krzyk «Hurra!»/
Wyleci jak koń śmierci zerwany z wędzidła,/
O katedralny kościół otrze głośne skrzydła.../
<begin id="b1248986278755"/><motyw id="m1248986278755">Anioł, Szatan</motyw>A miasto co? --- Słuchając z wyciągniętą szyją/
Powie: że tam się ciemni aniołowie biją,/
Że tam szatan ogniste przywoławszy moce/
Koń swój brązowy ciska i piorun gruchoce<end id="e1248986278755"/>;/
Że jako Machabeusz<pe><slowo_obce>Machabeusz</slowo_obce> --- zapewne Juda Machabeusz, jeden z przywódców żydowskiego powstania Machabeuszy przeciwko Seleucydom 167 p.n.e.--160 p.n.e., zginął w 160 p.n.e. w bitwie pod Elasą.</pe> pod zwalonym słoniem,/
Tak szewcy pod piorunem padają i koniem/
Zgruchotani;<end id="e1248986194573"/> że księżyc na niebie odkryty/
Pokaże tę ulicę pustą, lud wybity,/
Piorun zagasły, walkę okropną skończoną,/
Ulicę całą ciemną i krwią zadymioną...</strofa>


<strofa>Więc kiedy miasto całe przestrachem ogłuchnie,/
To znowu ta ulica jednym wiatrem buchnie,/
Jednym krzykiem..........<uwaga>reszta wersu wykropkowana</uwaga>/
A potem co? --- Stojący uliczce na strychu/
Kościół się katedralny odezwie po cichu,/
Walkę i krzyk, różnymi wiejący głosami,/
Jak organ rzuci miastu --- głucho --- akordami ---/
Coraz głośniej; --- i całą tę harmonią<pe>harmonią --- dziś popr. forma B.lp: harmonię. </pe> senną/
Roztrąci o kolumnę, tę strunę kamienną.</strofa>


<strofa><begin id="b1249051373557"/><motyw id="m1249051373557">Dźwięk, Śpiew</motyw>Wtem znów jeden z tych wrzasków, od których natura/
Wzdryga się --- jeden «Vivat» uliczny i «Hurra!»/
<begin id="b1249051128299"/><motyw id="m1249051128299">Duch</motyw>Jeden z tych krzyków, które czynią, że skrzydlata/
Natura ducha w kościach tak jak ptaszek lata;/
Że duch na ustach staje i już nie jest zdolny/
Zatrzymać śmiech serdeczny i płacz mimowolny;<end id="e1249051128299"/>/
<begin id="b1249051414321"/><motyw id="m1249051414321">Anioł, Szatan</motyw>Jeden z tych krzyków, który wnikając w człowieka/
Tak śpiewa w nim jak anioł, a jak szatan szczeka;<end id="e1249051414321"/>/
Jeden z tych krzyków... szumem błyskawic nawalnym/
Uderzy, na kościele pęknie katedralnym,/
Pójdzie mimo, lecz skrzydłem o kościół otarty,/
Kamienie w nim wrzeszczące zostawi jak czarty,/
I wiele innych głosów, które zmartwychwstanie/
Zapieją jak anioły związane w organie.<end id="e1249051373557"/></strofa>


<strofa><begin id="b1249051547559"/><motyw id="m1249051547559">Dźwięk, Miasto, Muzyka, Lud, Powstanie, Strach, Śpiew</motyw>I jeszcze ta harmonia nie zamilkła senna,/
A już kolumna placu, ta struna kamienna,/
Tym samym wichrem bita, z rozwahanym czołem,/
Prym wzięła przed chóralnie jęczącym kościołem,/
I dwa te śpiewy już bez odpoczynku/
Będą miastu ogłaszać lud idący z rynku./
<begin id="b1249051658170"/><motyw id="m1249051658170">Siła, Zdrada</motyw>Jeśliż ma ta ulica taką ciasną szyję,/
Że z niej --- by słowo wyszło, to jak działa bije;/
Jeśliż na każdą formę naszego uczynku/
Tak srogo ona patrzy oczyma aż z rynku;/
Jeśliż lada noc, a z niej wystrzeli powstanie/
I w proch tego rozrzuci, kto na rychcie stanie;/
Jeśliż jest taka mocna, że przez nocy cieni/
Muzykę ciemną strachu wyrzuca z kamieni,/
A kolumny na swoje muzykanty stroi:/
<begin id="b1290520240570-3617023781"/><motyw id="m1290520240570-3617023781">Zdrada, Strach, Choroba</motyw>To człowiek, który zawsze o zdradę się boi/
I wszędzie widzi tylko postrachu upiory,/
Albo dzieckiem być musi, lub na serce chory.<end id="e1290520240570-3617023781"/><end id="e1249051658170"/><end id="e1249051547559"/><end id="e1249050716736"/></strofa>


</liryka_l>



</utwor>