- Choroba: 1
- Lud: 1
- Obraz świata: 1
- Poezja: 1
Wiersze Juliusza Słowackiego opublikowano na podstawie:
Juliusz Słowacki, Dzieła. Pierwsze krytyczne wydanie zbiorowe, t. I, Wiersze drobne, wyd. Bronisław Gubrynowicz, Lwów 1909. Przy redakcji uwzględniono wersje tekstu (w tym podział na strofy) w innych wydaniach. Tekst uwspółcześniono w zakresie: interpunkcji, pisowni łącznej/rozdzielnej (np. zato- za to; niepotrzeba - nie potrzeba), pisowni wielką/małą literą, pisowni partykuł, ubezdźwięcznień (np. z pod - spod; blizki-bliski), fleksji (usunięto é z wyjątkiem wyrazów tworzących rym w brzmieniu zmienionym przez é; poza tym np.: niemi-nimi, rozwahanem-rozwahanym), pisowni joty (uwzględniono jednak brzmienie wyrazu ze względu na rytmikę wiersza, np. milijony, dyjamenty). Pozostawiono (niekiedy przywrócono) niektóre charakterystyczne dla epoki i autora, niestosowane współcześnie formy (np. źrennica, przeklęstwo, spiemy, korónki, choralnie), w razie potrzeby opatrując je stosownymi przypisami z myślą o czytelnikach w wieku szkolnym.
Juliusz SłowackiPolska! Polska! o! królowa…
1Polska! Polska! o! królowa,
Polska! Polska Bogdanowa.
Za nią lecą wszystkie dusze
I żupany, i kontusze.
5Polska! Polska! o wesoła,
Gdy w objęciach archanioła
W gwiazdę błyska, w kwiat rozkwita,
O! zbawiona… choć zabita.
Choć zabita męczennica,
10Sławiańszczyzny to siostrzyca,
A wolności to stolica,
A dla wiary ołtarz złoty.
Wieje ku niej hymn tęsknoty,
Weseli się ród wybrany;
15Apostoły, świata pany,
Uwielbieni w całym mirze,
Niosą kwiaty, niosą krzyże,
Polszczy! Polszczy na zbawienie…
20O! coś sumne
[1], coś doradza…
Na ołtarzu ciernie sadza
I zamyka pańskie progi.
Płacze, płacze lud ubogi,
Płacze, płacze, powątpiewa;
25Owoc gorzki z tego drzewa!
Owoc gorzki, pełny pleśni,
Lud omdlewa — czeka pieśni!
Wyszła, wyszła ziem nadzieja,
Złote dźwięki — epopeja!
30Lud się krzepi i weseli;
Cherubiny i anieli
Zaśpiewali, z ranną rosą
Wzięli kwiaty, w niebo niosą,
W niebo niosą hymn pamięci
35Cherubiny — dusze — święci…
I hymn leci, i hymn wieje,
Słyszę, słyszę epopeję…
Świat okwita
[2] — mędrcy chorzy.
40Chorzy! chorzy! o! morderce
[3],
A chorująż o! na serce.
Nie słuchają… schorowani.
A hymn wieje od otchłani,
Wieje, dzwoni… a zabawka,
45A cackoż to — a przegrawka
Złota, cudna, niesłychana —
Wypieszczona pieśń Bohdana
[4]…
A na świecie coraz gorzej,
Kto wie, może się ukorzy…
50Ale gdzie tam!… Mędrcy chorzy,
A na dumęż oj! chorują,
Epopeja… a nie słyszą,
Epopeja, a nie czują,
A śpiewają wciąż — a piszą…
55Świat okwita — mędrca słowo
Bezechowe — rusza głową,
A wciąż śpiewa — a wciąż pisze.
Światy w kwiaty… pieśni słyszę,
A od stepów lecą z rosą,
60Ludziom dobrym pokój niosą,
A złym ludziom utrapienie.
Epopeja — blaski — cienie,
Cherubinów hymn ograny,
Wypieszczony — wyśpiewany,
65Ale mądry! ale wielki!
Hymn do Panny Zbawicielki…
Ciągła, ciągła epopeja,
A cudowna, tajemnicza,
A nieznana, a dziewicza,
70A dźwiękami świat okleja,
A słowami dźwięczy wiecznie,
O! niebiańsko — o! słonecznie…
A tak błyszczy jak kometa…
Święty! święty to poeta,
75Epopeja, śpiewa, dzwoni…
A do nieba oj wciąż goni,
W cherubinów patrzy lice,
Światy, słońca, błyskawice
Ciągle nad nim się promienią,
80Ciągle dzwonią, słowa żenią…
Światy w kwiaty — światów dzieje
Układają w epopeję.