<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/slowacki-sen-srebrny-salomei/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Słowacki, Juliusz</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sen srebrny Salomei</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Deska, Dagmara</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor><dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Niedziałkowska, Marta</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Tragedia</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/slowacki-sen-srebrny-salomei</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Juliusz Słowacki, Pisma Juliusza Słowackiego, Tom IV, nakł. ksiegarni Gubrynowicza i Schmidta, Lwów 1880</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Juliusz Słowacki zm. 1849</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1920</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-06-05</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/slowacki-sen-srebrny-salomei.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0942-0</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/slowacki-sen-srebrny-salomei.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1910-8</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/slowacki-sen-srebrny-salomei.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2865-0</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/slowacki-sen-srebrny-salomei.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3938-0</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/slowacki-sen-srebrny-salomei.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5024-8</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/6780.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Portret Elżbiety z Chodkiewiczów Radziwiłłowej (post 1766-1803), nieznany malarz polski, domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6780</dc:relation.coverImage.source>
    <category.thema.main>DD.WL-D</category.thema.main>
    <category.thema>DD.WL-DR</category.thema>
    <category.thema>1DTN</category.thema>
    <category.thema>3MG</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>

<dramat_wierszowany_l>

<abstrakt>
<akap>Dramat autorstwa Juliusza Słowackiego, dla którego kanwą jest sytuacja na Ukrainie po Konfederacji barskiej, koliszczyzna --- bunt chłopów i Kozaków.</akap>


 
<akap>Utwór opowiada historię Leona i Salomei, pary zakochanych, na których drodze do szczęścia stoi przede wszystkim ojciec młodzieńca i jego plany dotyczące ożenienia syna z księżniczką Wiśniowiecką. Koliszczyzna tylko zaostrza sytuację, a bohaterowie doświadczają wizji i snów o przyszłości. Czy te przepowiednie się zrealizują?</akap>


 

<akap>W <tytul_dziela>Śnie srebrnym Salomei</tytul_dziela> bardzo ważną rolę odgrywa światopogląd Andrzeja Towiańskiego i główna myśl związana z towianizmem --- silne przeświadczenie o tym, że do zbawienia najprostsza droga wiedzie przez przyjęcie boskiego przeznaczenia i postępowanie zgodnie z nim. Z przyjęciem bądź odrzuceniem losu wiążą się losy bohaterów dramatu.</akap>


</abstrakt>
<autor_utworu>Juliusz Słowacki</autor_utworu>




<nazwa_utworu>Sen srebrny Salomei</nazwa_utworu>



<podtytul>Romans dramatyczny
w pięciu aktach</podtytul>


<nota_red> 
<akap>Informacja o dokonanych zmianach</akap>
<akap>Uwspółcześnienia:</akap>
<akap>Dostosowano interpunkcję do współczesnych wymogów, m.in. zamieniono wg zaleceń PWN-u połączenia typu ,,!..." i ,,?..." na ,,...!" i ,,...?"</akap>
<akap>Dostosowano ortografię do współczesnych wymogów w zakresie:</akap>
<akap>- łącznej pisowni partykuły nie- z przymiotnikami, np. nie karne --> niekarne; nie warci --> niewarci;</akap>
<akap>- łącznej pisowni przyimków, np. z pod -> spod; z po za --> spoza; daleka --> z daleka; do koła --> dokoła; podemną --> pode mną itp.;</akap>
<akap>- pisowni małą/wielką literą: Czarnego kurhana -> Czarnego Kurhana (nazwa); kozak Sawa -> Kozak Sawa (nazwa narodowości, a nie funkcji żołnierza dworskiego); Widun -> widun;</akap>
<akap>- pisowni wyrazów takich jak np. horor --> horror; żóraw -> żuraw; wytłómaczyć --> wytłumaczyć; sto-milowy --> stumilowy; kolendowali --> kolędowali; Betleem --> Betlejem; rekonensans -> rekonesans.</akap>
<akap>Ustalono pisownię joty, uwzględniając daw. wymowę, w tym wymowę charakterystyczną dla autora, rytm wiersza i rymy, zmianiając zapis, np.: Ave Maryi -> Ave Marii; ekspedycyj -> ekspedycji (rym: wici); kancelaryi -> kancelarii.</akap>
<akap>Pozostawiono ,,é" w pozycjach rymowych.</akap>

<akap>Błędy źródła:</akap>
<akap>Tutaj w białym w gorseciku --> Tutaj w białym gorseciku</akap>
<akap>A w oczach próżnych nie tylko że brakło życie --> A w oczach próżnych nie tylko że blakło życie</akap>
<akap>Sama wracając z cierkiewki --> Sama wracając z cerkiewki</akap>
<akap>złoto, różane kwiaty -> złoto-różane kwiaty</akap>
<akap>Już chorągiew złota, wielka -> Już chorągiew wielka, złota</akap>
<akap>Do księżniczki. -> Do Księżniczki.</akap>
<akap>I przez drogie zaręczyny -> I przez drugie zaręczyny</akap>
<akap>Ty zaś, moja piękna parko -> Ty zaś, moja piękna Parko</akap>
</nota_red>



 

<naglowek_akt>AKT I</naglowek_akt>






<didaskalia>Komnata w regimentarskim dworze. --- Pan Regimentarz<pe><slowo_obce>regimentarz</slowo_obce> --- w daw. wojsku polskim zastępca hetmana.</pe> <osoba>STEMPOWSKI</osoba> i Pan <osoba>LEON</osoba>, syn
Regimentarza, przy stoliku z papierami. --- <osoba>SEMENKO</osoba>, kozak dworski, siedzi przy
progu na ławce, otulony burką.</didaskalia>




<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Mój Leonie, już po Ave Marii,/
Siadaj waćpan<pe><slowo_obce>waćpan</slowo_obce> --- daw. skrót od zwrotu grzecznościowego: waszmość pan.</pe> do tych ekspedycji./
Cóż tam piszą z króla kancelarii?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Rozkazują, byś rozesłał wici<pe><slowo_obce>wici</slowo_obce> --- dawny sposób zwoływania wojowników na wyprawę wojenną.</pe>/
Po Podolu jako regimentarz,/
I z Grzyłowem się łączył Moskalem<pe><slowo_obce>Moskal</slowo_obce> (daw., pogard.) --- Rosjanin; obywatel państwa moskiewskiego, szczególnie urzędnik a. żołnierz.</pe>/
Przeciw chłopstwu.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1348748174549-1045651356"/><motyw id="m1348748174549-1045651356">Duma</motyw>Odpiszę im z żalem,</wers_cd>/
Żem nie Moskal; pierwej<pe><slowo_obce>pierwej</slowo_obce> (daw.) --- najpierw; tu: prędzej.</pe> pójdę na cmentarz,/
Niżbym moję moc regimentarską/
Miał połączyć z kozacką i carską,/
Z którą król mię żąda zaprzyjaźnić./
Chcąc, jak widzisz mocanie<pe><slowo_obce>mocanie</slowo_obce> ---  daw. skrót od zwrotu grzecznościowego: mości panie, waszmość panie. </pe>, mnie zbłaźnić/
Za to, żem był królowi posłuszny.<end id="e1348748174549-1045651356"/>/
Cóż tam daléj?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Raport Gruszczyńskiego.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Czytaj wacan<pe><slowo_obce>wacan</slowo_obce> --- daw. skrót od zwrotu grzecznościowego: waszmość pan.</pe>, bo to człowiek jest słuszny/
I był dawniej moim szkolnym kolegą./
A dziś w mojej chorągwi mi służy./
Człowiek silnej ręki, człowiek duży! /
Takich nie ma już dzisiaj na ziemi!/
A są, to ich karty i kieliszek,/
Już nie szabla z ogniami złotymi,/
Nie koń bawi, harcujący przed szykiem./
Jak mi drogi ten święty Franciszek/
<didask_tekst>Całuje sygnet.</didask_tekst>/
Na pierścieniu dziadowskim<pe><slowo_obce>dziadowski</slowo_obce> --- należący do dziada (przodka), odziedziczony po nim.</pe> z krwawnikiem<pe><slowo_obce>krwawnik</slowo_obce> --- daw. określenie ozdobnego kamienia barwy czerwonej, rubinu a. granatu.</pe>,/
Tak mi drogie serduszko w tym starcu!/
Biały starzec --- biały --- jak kot w marcu,/
A tak jeszcze ognisty...! Cóż pisze?</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>





 
<didaskalia>czytając list.</didaskalia>



<poezja_cyt>
<kwestia><strofa>«Ja i moi towarzysze,/
Stanąwszy u Czarnego Kurhana<pe><slowo_obce>kurhan</slowo_obce> --- rodzaj daw. mogiły.</pe>,/
Stopy Jaśnie Wielmożnego Pana/
Całujemy. Wszystko dobrze nam idzie./
A na wielkiej piramidzie/
Nie spisać słowo po słowie,/
Co jeszcze zamiarów w głowie/
I projektów, i zasadzek./
Naszliśmy na kilka schadzek/
W lesie hajdamackiej<pe><slowo_obce>hajdamacki</slowo_obce> --- związany z hajdamakami, tj. uczestnikami zbrojnych i krwawych rebelii przeciwko Rzeczypospolitej w latach 1730--1770.</pe> czerni<pe><slowo_obce>czerń</slowo_obce> --- chłopstwo.</pe>,/
I tak się moi pancerni/
Popisali jak zazwyczaj./
W jednej sotnik pewien, Nyczaj,/
Zarąbany; w drugiej sprawie,/
Gdzie nam rzecz poszła na rękę,/
Przydybaliśmy<pe><slowo_obce>przydybać</slowo_obce> --- złapać; zaczaić się na kogoś i spotkać go.</pe> Tymenkę./
I tak uszedł nam ciekawie,/
Że jeszcześmy w zadziwieniu,/
Na Salamandry w płomieniu,/
Na Pliniuszowe bajeczki/
Myśl i <slowo_obce>mentes</slowo_obce><pe><slowo_obce>mentes</slowo_obce> (łac.) --- umysły.</pe> obracamy./
Widziałem go sam przy kordzie<pe><slowo_obce>kord</slowo_obce> --- krótka szabla, używana zazwyczaj przez niższe warstwy społeczeństwa.</pe>,/
W żupanku<pe><slowo_obce>żupan</slowo_obce> --- staropolska szata męska w kształcie długiej sukni z długimi rękawami, zapinana na rząd guzików.</pe> ze złotej lamy<pe><slowo_obce>lama</slowo_obce> --- tu: ozdobny materiał.</pe>,/
W kontuszu<pe><slowo_obce>kontusz</slowo_obce> --- staropolska szata wierzchnia z rękawami rozciętymi od pach do łokci, tak aby widać było żupan.</pe>, ze krwią po mordzie/
Kapającą<pe><slowo_obce>kapający</slowo_obce> --- dziś: kapiący.</pe> jak berberys<pe><slowo_obce>berberys</slowo_obce> --- krzew o opadających gałęziach, w okresie dojrzewania cały pokryty podłużnymi, czerwonymi jagodami.</pe>;/
Lecz bestia w żar się rzuciła/
<slowo_obce>Tanquam drago</slowo_obce><pe><slowo_obce>tanquam drago</slowo_obce> (łac.) --- jak smok.</pe>. <slowo_obce>De caeteris</slowo_obce><pe><slowo_obce>de caeteris</slowo_obce> (łac.) --- o innym; o czym innym; o innych sprawach a. pozostałych osobach.</pe>/
Nie piszę. Chłopstwo jest czarne,/
Krwawe, wściekłe i niekarne; /
Wódką i miodem zalane,/
Przez popy<pe><slowo_obce>popy</slowo_obce> --- dziś popr. forma D.lm: popów.</pe> oszukiwane,/
Karmione w cerkwiach proskurą<pe><slowo_obce>proskura</slowo_obce> --- chleb pszenny pełniący w cerkwiach rolę hostii (ofiary).</pe>/
Śród krwi, mordów, których pióro/
Dotknąć się boi w pisaniu./
Powiem też, że dzisiaj rano,/
Będąc sam na harcowaniu,/
Razem z jutrzenką różaną,/
Z ogniem płonącej aurory<pe><slowo_obce>aurora</slowo_obce> --- jutrzenka, zorza, brzask.</pe>/
Do sławnego Wernyhory<pe><slowo_obce>Wernyhora</slowo_obce> --- lirnik kozacki z XVIII w., który przepowiedział rozbiory Rzeczypospolitej, a następnie jej odrodzenie się.</pe>/
Dotarłem. --- Lecz żal się, Boże! --- /
Stary w samotnym futorze<pe><slowo_obce>futor</slowo_obce> a. <slowo_obce>chutor</slowo_obce> --- przysiółek stanicy kozackiej na ukraińskich stepach.</pe>,/
Nad którym dęby kołyszą/
Swoje złote sybillińskie/
Listeczki, nie wart tej famy<pe><slowo_obce>fama</slowo_obce> --- sława.</pe>,/
Którą pieśni ukraińskie/
Rozniosły, i z czem<pe><slowo_obce>czem</slowo_obce> --- dziś popr.: czym.</pe> się słyszą/
W kraju --- i futor augura<pe><slowo_obce>augur</slowo_obce> --- starożytny kapłan, który wnioskował wolę bogów z lotu dużych ptaków drapieżnych.</pe>/
Do Trofoniuszowej jamy<pe><slowo_obce>Trofoniuszowa jama</slowo_obce> --- Trofoniusz był murarzem, który miał wybudować niezwykle bogatemu człowiekowi jamę, w której będzie on mógł trzymać złoto; wiedząc o tym, pozostawił jeden kamień na tyle luźno, że nocami zakradał się tam i kradł cenny kruszec.</pe>/
Nie umył się<pe><slowo_obce>nie umył się</slowo_obce> --- nie umywa się; jest bez porównania gorszy.</pe> --- choć i to dziura/
W pobliżu dawnych kurhanów,/
Pełna starych lir<pe><slowo_obce>lira</slowo_obce> --- instrument muzyczny szarpany.</pe> i dzbanów,/
Mogłaby wiatrem przeszyta/
Wydawać sybilne jęki./
Widziałem miecz Doroszenki<pe><slowo_obce>Doroszenko</slowo_obce> --- hetman ukraiński w latach 1665--1676.</pe>/
I złote końskie kopyta;/
Sądzę, że są tylko z miedzi/
W ogniu dobrze pozłocone./
<begin id="b1348749397152-1176029334"/><motyw id="m1348749397152-1176029334">Prorok</motyw>Sam zaś starzec... w jamie siedzi/
Spokojnie i rzeczy śnione,/
Pełne szumu i zamętu/
Rozpowiada bez talentu/
Mieszanym chłopskim językiem./
Żeby zaś był czarownikiem,/
Nie wierzę... Gdy na pytanie/
<slowo_obce>De propriis</slowo_obce><pe><slowo_obce>de propriis</slowo_obce> (łac.) --- własne; tu: o rzeczy mnie dotyczące.</pe>, Wielmożny Panie,/
Plótł mi, zwyczajnie gaduła,/
Że mi żonka moja spruła/
Kaftanik dawno zaczęty.../
Że co do mnie, będę wzięty/
Przez dwie chorągiewki w stepie,/
Jak szczygieł i gil na lepie/
W przerażeniu odrętwiały,/
Że prócz głowy, będę cały/
W grobie. --- Na te przepowiednie/
Spoglądam jako na brednie,/
Nic z nich nie rokując złego,/
A do krzyża się krwawego/
W każdej niedoli uciekam.<end id="e1348749397152-1176029334"/>/
Teraz na rozkazy czekam/
Dalsze i jestem ostrożny./
A gdy Pan Jaśnie Wielmożny/
Rozkażesz, to krew się zbudzi,/
I będę ryzykował ludzi/
I siebie...».</strofa></kwestia>

</poezja_cyt>

<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Poczciwy szlaga<pe><slowo_obce>szlaga</slowo_obce> (z niem. <slowo_obce>schlagen</slowo_obce>: bić, uderzać) --- rębajło; por.  <slowo_obce>szlagon</slowo_obce>: prowincjonalny, zasiedziały na wsi, niewykształcony szlachcic, hreczkosiej.</pe>!</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>czytając list.</didaskalia>



<poezja_cyt><kwestia><strofa>«Kończąc list w zwykłym afekcie<pe><slowo_obce>afekt</slowo_obce> (daw.) --- miłość, uczucie.</pe>,/
Który mi się z wiekiem wzmaga,/
Jaśnie Wielmożnego Pana/
Sługa, ściskam za kolana/
I córce, co na respekcie<pe><slowo_obce>na respekcie (...) służy</slowo_obce> --- być na utrzymaniu; por. <slowo_obce>panna respektowa</slowo_obce>: kobieta niezamężna, mieszkająca stale u bogatszego krewnego lub u pracodawcy i będąca na jego utrzymaniu.</pe>/
W jego domu kornie służy,/
Z tej krwawej mojej podróży/
Posyłam błogosławieństwo,/
Zupełnie o jej panieństwo/
I dalsze losy spokojny».</strofa></kwestia></poezja_cyt>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Poślę mu huf<pe><slowo_obce>huf</slowo_obce> (daw.) --- zastęp, hufiec.</pe> jeden zbrojny./
A ty, Lwie<pe><slowo_obce>Lew</slowo_obce> --- dosł. tłumaczenie z łac. i wschodniosłowiański odpowiednik imienia Leon.</pe>, napisz, niech czeka/
I niech unika rozprawy,/
Aż przybędzie z niedaleka/
Chorągiew Kozaka Sawy<pe><slowo_obce>Kozak Sawa</slowo_obce> --- Józef Sawa-Caliński, wybitny dowódca konfederacji barskiej.</pe>,/
To pójdziemy na pewnika./
Teraz niech boju unika,/
W lasach lega, nie na stepie,/
Ani na wietrznym wertepie/
Harcuje... Dodaj dwa słowa:/
Że Salusia jego zdrowa, /
Że my go wszyscy kochamy,/
Z tej Trofoniuszowej jamy/
Złego nie rokując sobie,/
Wszakże omenu ciekawi.../
A jeśliby już był w grobie,/
Proś go, niech głowę wystawi/
I nie straci polskiej duszy,/
A ja go wyciągnę za uszy./
Cha! Cha! bajkarz Wernyhora/
Staremu naplótł powiastek...!/
Pójdę do naszych niewiastek/
Powiedzieć o tej potyczce/
Z duchami... A ty... czy wczora<pe><slowo_obce>wczora</slowo_obce> --- dziś popr.: wczoraj.</pe>/
Oświadczyłeś się księżniczce?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Nie śmiałem, ojcze kochany!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Głupiś! Więc ja cię wyręczę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ojcze!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Aniś do kieliszka,</wers_cd>/
Ani do... Serce zajęcze!/
Na sygnet świętego Franciszka/
Przysięgam! Że cię zaręczę/
Dziś jeszcze tym oto krwawnikiem.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Całuje pierścień i wychodzi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Semenko, siądź za stolikiem/
I do Gruszczyńskiego napisz/
Ekspedycją<pe><slowo_obce>ekspedycja</slowo_obce> --- tu: wysłanie listu, przesyłki.</pe>.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Dobrze, panie!</wers_cd>/
<didask_tekst>Zrzuca burkę i siadając przy stoliku, pisze.</didask_tekst>/
<wyroznienie><begin id="b1359372848983-1081650667"/><motyw id="m1359372848983-1081650667">Gniew, Zemsta</motyw>Złotyj Lach</wyroznienie><pe><slowo_obce>Złotyj Lach</slowo_obce> --- tu: iron. o bogatym Polaku.</pe>... Ot czart i papież/
Na moje edukowanie/
Musieli łożyć pieniądze./
Oj, staremu ja szlachciurze/
Taką wannę przyporządzę, /
Takim pismem się przysłużę,/
Taki bodiak<pe><slowo_obce>bodiak</slowo_obce> --- roślina stepowa o kolczastych łodygach i liściach.</pe> mu przyczepię,/
Że, oj wspomni on w purpurze,/
<begin id="b1359372881652-3204532942"/><motyw id="m1359372881652-3204532942">Ojciec, Córka, Klejnot, Mąż, Małżeństwo, Bogactwo, Przemoc, Chłop, Szlachcic</motyw>Toj<pe><slowo_obce>toj</slowo_obce> --- ten.</pe> dziad, cały w krwawych ranach,/
Jak mię kiedyś bił na stepie,/
Szukając skarbów w kurhanach./
<wers_wciety typ="1"><end id="e1359372848983-1081650667"/>Stary dziad! Żałosny sknera!</wers_wciety>/
Bywało chłopy<pe><slowo_obce>chłopy</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lm: chłopów.</pe> odziera/
I plecy nahajem<pe><slowo_obce>nahaj</slowo_obce> --- skórzany bicz.</pe> porze<pe><slowo_obce>porać</slowo_obce> --- tu: bić.</pe>/
A złoto w szkatule dusi.../
Każdy dzień, mówi, wyorze/
Perełeczkę dla Salusi/
I turkusik da błękitny,/
Albo pasek aksamitny;/
Aż, powiada, moja córka/
Cała w perłach i brylantach,/
Będzie grzebała jak kurka/
W księciach i grafach<pe><slowo_obce>graf</slowo_obce> --- tytuł arystokratyczny.</pe> amantach.<end id="e1359372881652-3204532942"/>/
Ot i wybrała szczyglica<pe><slowo_obce>szczyglic</slowo_obce> --- syn szczygła; tu: ptaszek.</pe>,/
Nim szesnastu latek doszła,/
Gacha<pe><slowo_obce>gach</slowo_obce> (daw., gw.) --- kochanek</pe>, przy blasku księżyca,/
Z którym sobie za mąż poszła/
Bez barwinku<pe><slowo_obce>barwinek</slowo_obce> --- roślina o niebieskich kwiatach; tu: bukiet ślubny.</pe> i bez księdza.../
Tam stary w stepach się pędza/
Za wiatrem i rzezuniami<pe><slowo_obce>rzezuń</slowo_obce> (z ukr. <slowo_obce>rezun</slowo_obce>) --- zabijaka, hajdamak.</pe>,/
A tu młokos dziecko plami/
Na respekcie w ojca domu./
A ja... a ja... a ja ginę/
Z miłości!/
<didask_tekst>Nalewa szklankę romu<pe><slowo_obce>rom</slowo_obce> --- rum.</pe> i pije.</didask_tekst>/
<wers_cd>Hej! Szklankę romu!</wers_cd>/
Ot za tę jednę dziewczynę,/
Gdyby słowo miłe rzekła,/
Skoczywby<pe><slowo_obce>skoczywby</slowo_obce> --- dziś popr.: skoczyłby.</pe> jak czart do piekła,/
Wyrezałby<pe><slowo_obce>wyrezać</slowo_obce> --- wyrżnąć.</pe> dwór i pany./
<wers_wciety typ="1">Był ja niegdyś wychowany</wers_wciety>/
Na hetmana, nie na chłopa;/
Choć syn Gruszczyńskiego popa,/
To, bywało, na kurhanie,/
Kiedy koń nade mną stanie/
A miesiąc w oczy uderzy,/
To ja sobie śnił z rycerzy/
Wielkie hufce, błyskawice,/
Rusałeczki i księżyce;/
Hej, i zamek na Ostrowie,/
I hetmański miecz w alkowie<pe><slowo_obce>alkowa</slowo_obce> --- ustronna izba; sypialnia.</pe>;/
A ja, wtenczas pan mieczowy,/
Wyśnił sobie, snem widuna<pe><slowo_obce>widun</slowo_obce> --- szaman, jasnowidz, opowiadacz baśni.</pe>,/
Od miecza jak od pioruna/
Wyzłocone dno alkowy;/
I w tej wielkiej ognistości,/
W tym oblasku<pe><slowo_obce>oblask</slowo_obce> --- odblask.</pe> i rubinie,/
Śnił ja siebie przy dziewczynie/
Pełnej wiary i miłości;/
A to była jakaś nowa,/
Blaskiem miecza koralowa,/
Jakaś wielka hetmanowa,/
Jakieś serce bohaterne<pe><slowo_obce>bohaterny</slowo_obce> --- dziś: bohaterski.</pe>,/
Zapalone, na śmierć wierne,/
Na atłasach, na kobiercu/
Bijące mi tuż przy sercu./
<wers_wciety typ="1">A dziś, co ja? Kozak dworny,</wers_wciety>/
Rześki, śmiały i przezorny,/
I do korda, i do czaszy<pe><slowo_obce>czasza</slowo_obce> --- tu: kielich.</pe>,/
Lecz niedługo sługa laszy<pe><slowo_obce>laszy</slowo_obce> --- polski.</pe>!/
Hej! Kozaczek was nastraszy,/
Pany Lachy<pe><slowo_obce>pany Lachy</slowo_obce> --- panowie Polacy.</pe>! Taj<pe><slowo_obce>taj</slowo_obce> --- toć; przecież.</pe> w godzinę/
Ruszy całą Ukrainę/
I z królem ją rozgraniczy.</strofa></kwestia>



<didaskalia>Wbiega panna <osoba>Salomea Gruszczyńska</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Semenko!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Od jej słodyczy</wers_cd>/
Serce mi pęka... Szczo panna<pe><slowo_obce>szczo panna</slowo_obce> (z ukr.) --- co, panienko; słucham panienko.</pe>...?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1348750428299-3417320895"/><motyw id="m1348750428299-3417320895">Sen</motyw>Troska jakaś nieustanna/
Dręczy mię. Ciągłe sny miewam,/
Chociaż przed każdem<pe><slowo_obce>każdem</slowo_obce> --- dziś popr.: każdym.</pe> uśnięciem/
Głośno Anioł Pański śpiewam. /
Ciągłe sny, których pojęciem/
Wytłumaczyć i pojąć nie mogę.../
Ojciec mię także niebogę/
Przestraszył tym Wernyhorą/
I sen znowu spędził z powiek.<end id="e1348750428299-3417320895"/>/
Powiedz mi, co to za człowiek?/
Czy go znasz? Skąd mu się biorą/
Te wróżby?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Z ducha, panienko.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Kiedy ja byłam maleńką,/
To o nim słyszałam wiele.../
Powiedz mi, czy on bywa w kościele?/
Czy się modli do Najświętszej Panny?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Czart<pe><slowo_obce>czart</slowo_obce> --- diabeł.</pe> wie...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Czart wie? Ach! Jaki ty blady!</wers_cd>/
Lękam się go... Czy ty chory, czy ranny?/
Ach!</strofa></kwestia>



<didaskalia><osoba>Semenko</osoba> nagle gasi świece, <osoba>Salomea</osoba> zlękniona ucieka.</didaskalia>



<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Ptaszynę maleńką ja spłoszył...</wers_cd>/
Taj nie da z tą Laszką<pe><slowo_obce>Laszka</slowo_obce> --- Polka.</pe> rady/
Człowiek, póki się krwią nie spanoszył<pe><slowo_obce>spanoszyć się</slowo_obce> --- stać się panem; zyskać bogactwo, władzę, panowanie.</pe>.</strofa></kwestia>



<didaskalia>Siada znów na ławie i udaje drzemiącego. Wchodzą <osoba>REGIMENTARZ</osoba> i <osoba>KSIĘŻNICZKA</osoba>
będąca u niego na opiece.</didaskalia>



<naglowek_osoba><begin id="b1348750625650-1166488593"/><motyw id="m1348750625650-1166488593">Swaty</motyw>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Dosyć tu srebrnych blasków od księżyca,/
Moja księżniczko, bo na to, co powiem,/
Płoni się każda dostojna dziewica;/
Mój syn przepłaci tej miłości zdrowiem,/
Jeżeli serca dla niego nie ruszysz;/
Chłopca mi, moja piękna panno, suszysz.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Syn mię acana<pe><slowo_obce>acan</slowo_obce> (daw.) --- skrót od zwrotu grzecznościowego: waszmość pan.</pe> nazywa księżycem,/
A księżyc ani suszy, ani grzeje.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Więc mi chłopczyna biedny oszaleje, /
Ciągle pod twojem rozwidnionem licem<pe><slowo_obce>twojem rozwidnionem licem</slowo_obce> --- daw. formy dla r.ż. i r.n.; dziś: twoim rozwidnionym licem.</pe>,/
Na białe, srebrne strzały wystawiony.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Lecz mówi, żem ja księżyc jest czerwony.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Być może, moja dowcipna dziewczynko!/
Czerwony, bo ty jesteś Ukrainką,/
A ukraińskie miesiące w czerwieni,/
Zresztą... Nie mogę w dowcip iść zapaśnie<pe><slowo_obce>iść zapaśnie</slowo_obce> --- iść w zapasy, stawać do walki.</pe>.../
Jak się syn z białym miesiącem ożeni...</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>przerywając</didaskalia>



<kwestia><strofa>Będzie zaćmienie wielkie... Miesiąc zgaśnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Dobrze...! Po ciemku kochać się będziecie./
Weź ten pierścionek...<end id="e1348750625650-1166488593"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zarzucę go w śmiecie<pe><slowo_obce>śmiecie</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lm: śmieci.</pe>.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Nie rób, acanna<pe><slowo_obce>acanna</slowo_obce> (daw.) --- skrót od zwrotu grzecznościowego: miłościwa panna.</pe>, sobie z tego śmieszek,/
Bo to jest krwawnik mój święty Franciszek,/
Sygnet cudowny przez dziada mi dany/
A tak przez usta już wycałowany,/
Że świętych rysów na nim ani śladu./
Usteczek twoich pierścionek, uwity/
Z róż i perełek, będzie tak zużyty.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Więc go drugiemu oddam.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Daj cię gadu!</wers_cd>/
Jakaś dowcipna...! Tego nie chcę wcale./
Powiedz mi, kiedyż wam hymen<pe><slowo_obce>hymen</slowo_obce> --- tu: płomień zapalany podczas uroczystości zaślubin.</pe> zapalę?/
I wniosę pierwszy za zdrowie kieliszek?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Jak się pokaże ten święty Franciszek,/
Zejdzie z pierścionka i ślub da w kościele.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Czasu ci nie dam, dziewczyno, tak wiele,/
Jutro mi staniesz przed wielkim ołtarzem,/
Nie darmo jestem tu regimentarzem;/
Zregimentuję was do posłuszeństwa... /
Dziwno, że wszystkie waćpanny błazeństwa/
Tak mi są miłe jakby głos słowika.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Więc jako wdowiec oświadcz mi się z ręką,/
A ja ci wrócę twojego krwawnika.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Co za szalona i głupia dziewczyna!/
Jak to? Więc wolisz mnie niż mego syna?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1359373983553-171781741"/><motyw id="m1359373983553-171781741">Kobieta, Młodość</motyw>Nie wiem, co wolę, namyśleć się muszę./
Skowronków pełną wiosennych mam duszę./
Kapryśną jestem i trudną dziewicą.<end id="e1359373983553-171781741"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Więc się namyślaj, moja kapryśnico,/
Ale nad suknią, nie zaś nad małżonkiem.
</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Otóż zostałam z szlacheckim pierścionkiem/
<begin id="b1348750864386-799802539"/><motyw id="m1348750864386-799802539">Proroctwo</motyw>I sprawdzają się widzenia/
I świat jest z duchami zgodny,/
Bo krwawość tego pierścienia/
Świadczy o tem<pe><slowo_obce>o tem</slowo_obce> --- daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: o tym.</pe>, że to pierścień rozwodny./
Bo ta kropla z Dejaniry/
Koszuli<pe><slowo_obce>kropla z Dejaniry
koszuli</slowo_obce> (mit. gr.) --- Dejanira nieświadomie podarowała swojemu mężowi, Heraklesowi, zatrutą jadem (umoczoną we krwi centaura Nessosa) koszulę, przez którą heros zginął.</pe> na mnie skapana/
Dawno mi przez srebrne liry/
Była już zapowiedziana./
Widzę na palcu człowieka/
Ten pierścień; w ciało się wjada./
I do kości dłoń wypieka/
I z węglem, z ręką upada./
Ach! i widzę, ach! i słyszę/
Jeszcze głos lirnego dziada,/
Co jak dumka na sen mię kołysze./
Ach! i wiosczaną ulicą<pe><slowo_obce>wiosczana ulica</slowo_obce> --- wiejska droga; droga przez wioskę.</pe>/
Leci rycerz --- tak że chaty/
Miecza jego błyskawicą/
Oświecone świecą w sadach/
Jak złoto-różane kwiaty.../
<wers_wciety typ="1">Ach! i śpieszy po lewadach<pe><slowo_obce>lewada</slowo_obce> (daw.) --- łąka, polana.</pe></wers_wciety>/
Dziad do wesela potrzebny, /
Podarunek niosąc srebrny,/
A za nim co...? Drużka trupia...<end id="e1348750864386-799802539"/>/
<wers_wciety typ="1">O! Boże, jaka ja głupia,</wers_wciety>/
Że o snach marzę ogniście./
Jak gdybym z duchami żyła,/
Gdym na świecie rzeczywiście/
Takie głupstwo popełniła,/
Że choćby się teraz dręczyć/
I być braną przez miłość lub trwogę,/
To już ani się zaręczyć,/
Ani żoną być nie mogę./
<didask_tekst>Spostrzegając <osoba>Semenkę</osoba>.</didask_tekst>/
Jezu! Kozak się rozczuchał<pe><slowo_obce>rozczuchać się</slowo_obce> --- rozczmuchać się, otrząsnąć się z senności, rozbudzić.</pe>,/
Zginionam... jeśli podsłuchał,/
Jeśli mi stanie za świadka,/
Że gdy słońce zejdzie z czoła,/
To ja nie zawsze wesoła,/
Ale czasem jestem smętna wariatka./
Semenko.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>udając, że się budzi.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czego potrzeba księżniczce?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Świętojańskiego robaczka w różyczce,/
Gwiazdy i kwiatu, rybki i motyla,/
Feniksa, myszki białej, krokodyla,/
Sługi i pana, smutku i zabawy.../
Czy ty służyłeś pod chorągwią Sawy?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Nie, ale znam go.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Jakże on wygląda?</wers_cd>/
Czy na barana, czyli<pe><slowo_obce>czyli</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą pytajną -li; czy też.</pe> na wielbłąda?/
Czy na kozaka, czyli na szlachcica?/
Czy jest jak chmura? Czy jak błyskawica?/
Czy z oczu jemu patrzy chłop czy książę?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
To patrzy, co mnie...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Ach! To być nie może,</wers_cd>/
Bo tobie z oczu popowicz<pe><slowo_obce>popowicz</slowo_obce> --- syn popa (kapłana Cerkwi prawosławnej).</pe> wyziera.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Ach! Ty proklata<pe><slowo_obce>proklaty</slowo_obce> (z ukr.) --- przeklęty.</pe>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przebacz mi, ja szczera...</wers_cd>/
Z tobą się o ten pierścionek założę,/
Że ty syn popa.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>A jak syn czarta?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jezu! Ten człowiek gotów mnie zadławić<pe><slowo_obce>zadławić</slowo_obce> --- tu: udusić.</pe>.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Ucieka.</didaskalia>



<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1348751062483-9916003"/><motyw id="m1348751062483-9916003">Gniew, Zło</motyw>Budesz ty sto hroszy warta<pe><slowo_obce>budesz ty sto hroszy warta</slowo_obce> (z ukr.) --- Będziesz ty sto groszy warta.</pe>,/
Jak pozwolę się pobawić/
Moim chłopom po zamczysku.../
Jak z kosami potańcujem/
Po nocy, na cmentarzysku,/
Taj w sobie czarta poczujem...<end id="e1348751062483-9916003"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi.</didaskalia>




<naglowek_scena>ZMIANA I</naglowek_scena>


<didaskalia>Las dębowy oświecony księżycem, między drzewami palą się ognie, i żołnierze
polscy gotują strawę... albo czyszczą konie. Wchodzą na scenę <osoba>STARY GRUSZCZYŃSKI</osoba>
i pewien wojak <osoba>PAFNUCY</osoba>.</didaskalia>




<naglowek_osoba>GRUSZCZYŃSKI</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>do obozujących.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Na tej się leśnej lewadzie<pe><slowo_obce>lewada</slowo_obce> (daw.) --- łąka, polana.</pe>/
Rozłóżmy, mości panowie,/
Miesiąc do snu ludzi kładzie.../
Trzeba dbać o koni zdrowie/
I od rosy strzec pałaszy<pe><slowo_obce>pałasz</slowo_obce> --- broń do walki wręcz z prostą, długą i szeroką głownią (częścią broni służącą do zadawania ciosów).</pe>;/
Zgotujcie jaglanej kaszy,/
Zaśpiewajcie hymn powstański<pe><slowo_obce>powstański</slowo_obce> --- powstańczy.</pe>;/
A śpiewem na Anioł Pański/
Zakończyć tę wieczernicę.../
I sza! noc przepędzić cicho,/
Bo po lasach nie śpi licho/
I można bez ostrożności/
Zobaczyć swój łeb na tyce.../
Bo to wojna bez litości,/
Z orłami biją się krucy<pe><slowo_obce>krucy</slowo_obce> --- dziś popr. forma M.lm: kruki.</pe>./
<didask_tekst>Wchodzi na scenę.</didask_tekst> /
Mości wojaku Pafnucy,/
Siądźmy tu na osobności,/
Muszę pomówić z waćpanem.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Siadają.</didaskalia>




<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Słucham, stary mój kolego.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GRUSZCZYŃSKI</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Więc bez eksordu<pe><slowo_obce>eksord</slowo_obce> (z łac.) --- wstęp.</pe> żadnego,/
Jak gdybyś był kapelanem,/
(Co być bardzo może... bo się/
Dominus vobiscum<pe><slowo_obce>Dominus vobiscum</slowo_obce> (łac.) --- Pan z tobą; zwyczajowe słowa powitania używane przez osoby duchowne w kościele katolickim.</pe> niby/
Przebija w acana głosie)/
Powiem ci, że jakieś grzyby/
Smutku na sercu mi rosną./
Oto, panie, z przeszłą wiosną,/
Gdy biły trąby wojackie,/
Na hasło konfederackie<pe><slowo_obce>hasło konfederackie</slowo_obce> --- chodzi o konfederację barską, zbrojny związek szlachty polskiej w latach 1768--1772, zawiązany w Barze na Podolu pod hasłem obrony wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej, skierowany przeciwko królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu i popierającym go wojskom rosyjskim; jednym z gł. celów konfederacji było zniesienie narzuconych przez Rosję ustaw dających równouprawnienie innowiercom.</pe>/
Nie poszedłem... Tak to bywa,/
Że starość radzi leniwa/
A potem żal człowiekowi./
Bar upadł! Bar upadł, mocanie!/
Zaufali Chrystusowi/
A upadli...!</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>Na kolanie</wers_cd>/
Pokutuj waść za te słowa.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GRUSZCZYŃSKI</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Świątynia to purpurowa/
Pokuty --- pierś moja stara,/
W której się serce rozpara<pe><slowo_obce>rozparać</slowo_obce> --- rozpierać.</pe>/
Na wszystkich szwach, krwią lejące:/
Bo serce było gorące,/
Jak zwyczajnie w starym Lachu,/
Ufne... A teraz w przestrachu/
Do chmur wygląda nieśmiało,/
Pod bicz ofiaruje ciało/
A jednak, ptaszyna licha/
W piersi mojej ledwo żywa/
O odwrócenie kielicha/
Modli się<pe><slowo_obce>o odwrócenie kielicha modli się</slowo_obce> --- nawiązanie do Ewangelii, według której Jezus miał tuż przed uwięzieniem, które w efekcie doprowadziło do jego męczeńskiej śmierci, modlić się do Boga tymi słowami (,,odwróć ode mnie ten kielich") o uniknięcie okrutnego losu, który przeczuwał. </pe>. Bo kto używa/
Żywota obok potoku,/
Którym sprawy boże płyną,/
Kto chce spokojny z rodziną/
Swoją kość gdzieś gryźć na boku,/
Wiejskich kosztować słodyczy,/
Choć się nie policzą ludzie,/
To się Bóg z takim policzy.../
A już wspomniałem podobne/
Aści<pe><slowo_obce>aści</slowo_obce> --- skrót od daw. formy grzecznościowej: waszmości.</pe> o posępnym cudzie,/
Który mi rodzinę drobną/
Nastraszył... Rzecz niesłychana!</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Chrystus do domku waćpana/
Zapukał...?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GRUSZCZYŃSKI</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd>Trzy razy! Trzy razy!</wers_cd></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Mocanie, to są rozkazy,/
Którym oprzeć się nie można.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GRUSZCZYŃSKI</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><begin id="b1348751230573-2784099324"/><motyw id="m1348751230573-2784099324">Wizja, Proroctwo</motyw>Toż widzisz mię waść<pe><slowo_obce>waść</slowo_obce> --- skrót od daw. formy grzecznościowej: <slowo_obce>wasza miłość</slowo_obce>; używany popularnie między szlachtą i mający wydźwięk poufałości.</pe> na koniu,/
Choć rodzina o mnie trwożna,/
Żona w ciąży --- na ustroniu/
Dom obok czarnego lasu./
A kiedym siadał na bryczkę/
A dzieci aż pod kapliczkę/
Biegły za mną, to się z pasu<pe><slowo_obce>pasu</slowo_obce> --- dziś popr. forma D.lp: pasa.</pe>/
Irysowego widomie<pe><slowo_obce>widomie</slowo_obce> --- w sposób oczywisty; widocznie, widzialnie.</pe>/
Odkryła jasność na domie<pe><slowo_obce>na domie</slowo_obce> --- dziś popr. forma Msc.lp: domu.</pe>,/
Na którą dziatki<pe><slowo_obce>dziatki</slowo_obce> (daw.) --- dzieci.</pe> łakomie/
Patrzały<pe><slowo_obce>patrzały</slowo_obce> --- popr.: patrzyły.</pe>, aż zdjęte strachem/
<begin id="b1359377163895-3871140065"/><motyw id="m1359377163895-3871140065">Światło, Omen, Wierzenia</motyw>Krzyknęły, że widzą nad dachem/
Jakąś nową tajemnicę,/
Jakąś gorejącą świécę<pe><slowo_obce>świécę</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>,/
Co je bardzo niespokoi<pe><slowo_obce>niespokoić</slowo_obce> --- niepokoić.</pe>,/
Bo nad samym domem stoi,/
Jak krwawe serce z płomyków./
Na co ja patrząc, zmaluchlał<pe><slowo_obce>zmaluchleć</slowo_obce> (neol.) --- zmaleć.</pe>/
I z dziatkami razem struchlał/
Bo nad domem nieboszczyków/
I nad chatą ludzi chorą/
Często takie światła gorą.<end id="e1348751230573-2784099324"/></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba><end id="e1359377163895-3871140065"/>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Pan Bóg litośniejszy bywa.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GRUSZCZYŃSKI</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Toć<pe><slowo_obce>toć</slowo_obce> (przest.) --- wszakże, przecież.</pe> ja ufam, i leniwa/
Dusza się krzepi nadzieją./
Wszakże gdybym tu ja zginął,/
A duchy świecy nie zwieją/
Z dworku, gdzie mi wiek przeminął/
Tak słodko przy mej rodzinie,/
Gdziem ja miał ojcowskie graty/
Jeszcze wzięte na Turczynie,/
A pod dąb mój rosochaty<pe><slowo_obce>rosochaty</slowo_obce> --- rozgałęziony.</pe>/
Wodził gości... i pił kawę/
W dawnych, starych roztruchanach<pe><slowo_obce>roztruchan</slowo_obce> --- wielki, ozdobny kielich w kształcie zwierzęcia, służył do wznoszenia toastów.</pe>,/
Pacierz mówił na kolanach,/
Córkom gotował wyprawę;/
Jeśli to wszystko pójść musi/
Z wiatrem... pomnij o Salusi,/
Bądź dla niej jak ojciec szczery/
I groźny jak ojciec drugi./
Bo to skrzydlate chimery<pe><slowo_obce>chimera</slowo_obce> (mit.) --- potwór z głową lwa, ciałem kozy i ogonem węża.</pe>/
Gotowe złotymi cugi<pe><slowo_obce>cugi</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lm: cugami; <slowo_obce>cug</slowo_obce> tu: zaprzęg.</pe>/
Przybyć po nią z pieśnią słodką/
I dzieciątko moje ciche,/
Jakby jaką drugą Psyche<pe><slowo_obce>Psyche</slowo_obce> (mit. gr.) --- personifikacja duszy ludzkiej.</pe>,/
Zrobić maleńką szczebiotką,/
Którą za skrzydełka złote/
Strzepotane Kupid<pe><slowo_obce>Kupid</slowo_obce> właśc. <slowo_obce>Kupidyn</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bóg miłości.</pe> chwyci./
A potem, gdy się nasyci,/
To wypędzi na ciemnotę,/
Rzuci gdzie jak dzban rozbity./
Pamiętaj! To dziecko krwiste,/
Oczęta ma przezroczyste,/
Zielone, jak selenity<pe><slowo_obce>selenit</slowo_obce> --- kamień księżycowy o specyficznym połysku.</pe>;/
A zdają się na zuchwałość/
Podwodzić szatańskie wzroki<pe><slowo_obce>wzroki</slowo_obce> --- dziś tylko forma lp: wzrok.</pe>.../
A taka płci<pe><slowo_obce>płeć</slowo_obce> (daw.) --- cera; twarz.</pe> wielka białość!/
A takie gorsu<pe><slowo_obce>gors</slowo_obce> (daw.) --- dekolt.</pe> uroki! /
Że się boję o nią --- boję!/
Bardzo boję!</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bądź spokojny.</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GRUSZCZYŃSKI</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Powiedz, że ja przy niej stoję/
Zawsze... choćbym pozbył ciała;/
To w anielską palmę zbrojny/
Stanę... I będzie słyszała,/
Jeśli się złego dopuści,/
Mój głos z piekielnej czeluści/
Wołający.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd>Nie wróż smutnie.</wers_cd></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GRUSZCZYŃSKI</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Bo to widzisz, po tych dworach/
Są Włochy<pe><slowo_obce>Włochy</slowo_obce> --- dziś popr. forma M.lm: Włosi.</pe> dzwoniące w lutnie,/
Ubrane w różnych kolorach,/
Niby diabli w opalowych/
Zbrojach... a wewnątrz zepsuci;/
Ci dziewczątek świeżych, zdrowych/
Szukają... żądłem je wabią,/
Aż ptaszeczek im w gardło się rzuci./
A są jeszcze sztuką babią/
Zajęte stare matrony<pe><slowo_obce>matrona</slowo_obce> --- tu: zamężna i niemłoda kobieta.</pe>,/
Co porzuciły robrony<pe><slowo_obce>robron</slowo_obce> --- szeroka, kloszowa suknia.</pe>/
I kornety<pe><slowo_obce>kornet</slowo_obce> --- daw. kobiece nakrycie głowy; wysoki czepiec o dwóch rogach (stąd nazwa), zwykle bogato zdobiony koronkami, woalkami itp.</pe>... A te dziecku,/
Już ubrane po niemiecku,/
Straszne czasem dają rady./
Gdy je widzę w strusich kitach,/
Chodzące prawdziwe gady,/
To bym się na tych kobiétach<pe><slowo_obce>kobiétach</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>/
Pastwił! Szelmy niegodziwe!/
Prawdziwie są diablą milicją./
<didask_tekst>Wchodzi <osoba>KOZAK</osoba> regimentarski.</didask_tekst>/
Skąd ty, Kozak?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KOZAK</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd>Z ekspedycją</wers_cd>/
Od dworu.</strofa></kwestia>
 
<naglowek_osoba>GRUSZCZYŃSKI</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd>Czemu twe ślipie<pe><slowo_obce>ślipie</slowo_obce> --- oko; zazwyczaj rzeczownik ten występuje w lm: ślipia.</pe></wers_cd>/
Takie jasne? Takie krzywe?/
Czy się spił na jakiej stypie?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KOZAK</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Witrom<pe><slowo_obce>witrom</slowo_obce> (z ukr.) --- wiatrem.</pe> spity.
</strofa></kwestia>



<didaskalia>Odchodzi. <osoba>Gruszczyński</osoba> obraca się ku ogniowi i list czyta.</didaskalia>




<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd>Co się zdarza</wers_cd>/
Waćpanu? Bledniesz, czytając.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GRUSZCZYŃSKI</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Pieczęć jest regimentarza,/
Lecz list...? Czy on urągając<pe><slowo_obce>urągać</slowo_obce> --- drwić, szydzić.</pe>/
Pisał? Czy był śmierci blisko?/
Hej, rozpalić tam ognisko!/
Niech lepiej te charaktery<pe><slowo_obce>charaktery</slowo_obce> --- tu: litery.</pe>/
Wyczytam...</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie zmieniaj cery.</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GRUSZCZYŃSKI</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><begin id="b1348751425460-3696184877"/><motyw id="m1348751425460-3696184877">Honor</motyw>Mocanie! Pies pod podwórzem/
Nieraz lepiej traktowany!/
Patrzaj! Nazywa mię tchórzem!/
Na czyste Chrystusa rany,/
Którym ja się krwią zadłużył,/
Klnę się... Powiada, żem stchórzył,/
Żem zleniwiał, że... sto beczek/
Krwi mojej na ludzi tych głowie!/
Piszą, żem z chłopami w zmowie./
Że... Będę mały człowieczek/
Nie człowiek, jeśli przebaczę!<end id="e1348751425460-3696184877"/></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Daj aść<pe><slowo_obce>aść</slowo_obce> (daw.) --- skrót od zwrotu grzecznościowego: <slowo_obce>waść</slowo_obce>; <slowo_obce>waszmość</slowo_obce> (ten zaś od: <slowo_obce>wasza miłość</slowo_obce>).</pe> --- niech ja list zobaczę./
<didask_tekst>Bierze list.</didask_tekst>/
To ręka i styl jest sługi.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GRUSZCZYŃSKI</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><begin id="b1348751489298-2676942062"/><motyw id="m1348751489298-2676942062">Duma, Honor</motyw>Na pieczęć patrz! Krwawe strugi/
Acherontu<pe><slowo_obce>Acheront</slowo_obce> (mit. gr.) --- jedna z rzek Hadesu.</pe> z ognia i krwi!/
Na te słowa marszczę brwi/
I trzęsę światem... Ja tchórz! /
Otóż to tak, ludziom służ./
Nocuj w lesie pod namiotem,/
To cię obrzucają błotem!/
Otóż to tak z ludźmi tymi/
Nowego serca i wiary!/
Kazali ciągnąć w te jary<pe><slowo_obce>jar</slowo_obce> --- dolina, wąwóz.</pe>,/
Ciemny komin, loch na ziemi;/
Gdzie wiem, że pewna zasadzka/
I cała czerń hajdamacka/
Zasadzona.<end id="e1348751489298-2676942062"/></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1359380456976-287621279"/><motyw id="m1359380456976-287621279">Zdrada, Honor, Zemsta, Poświęcenie, Śmierć</motyw>Więc im szczerze</wers_cd>/
Odpisz... Ja z listem pojadę.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GRUSZCZYŃSKI</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ja mazałbym po papierze?/
Ja...! Oskarżony o zdradę/
Nie krwią, życia fundamentem/
Bronił się...? Lecz atramentem/
I piórem z gęsi ogona?/
Nie, mocanie! Krew czerwona!/
Ten mózg pod chłopów obuszkiem<pe><slowo_obce>obuszek</slowo_obce> (zdr.) --- obuch, tępa część siekiery; pałka.</pe>!/
Mózg i krew ta na ich głowy./
A potem duch purpurowy/
Z rozdartą piersią nad łóżkiem!/
I niech im Pan Bóg da zdrowie./
Ja tchórz... Na koń! Do szabel, panowie.<end id="e1359380456976-287621279"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Wybiega i widać go ruszającego obóz.</didaskalia>




<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>sam.</didaskalia>



<kwestia><strofa><begin id="b1348751753222-1805274411"/><motyw id="m1348751753222-1805274411">Sługa</motyw>O! Wielki Boże! Sprawdzać się zaczyna/
Domowi temu wróżona ruina,/
I Chrystusowe do drzwi zapukanie/
Karcące, późne krwi ofiarowanie,/
Spełni się jako straszliwa nauka/
Dla czekających, aż Pan Bóg zapuka./
Leniwy starzec był, teraz ognisty./
Więc choć to pewno zmyślone są listy,/
Teraz go w małej mogile położą/
Za to, że wzgardził wielką sprawą bożą./
Lecz sądy boże są nieprzewidziane!/
Cokolwiek będzie, piersią przy nim stanę.<end id="e1348751753222-1805274411"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi.</didaskalia>

 <naglowek_scena>ZMIANA II</naglowek_scena>


<didaskalia>Noc. Ogród nad stawem, księżyc świeci. Wchodzi <osoba>LEON</osoba> w głębokiem<pe><slowo_obce>głębokiem</slowo_obce> --- dziś popr.: głębokim.</pe> dumaniu.</didaskalia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1348752445531-462971740"/><motyw id="m1348752445531-462971740">Kobieta, Miłość, Pozory</motyw>To już ostatnia będzie schadzka nasza./
Ostatni raz czekam na nią./
Człowiek skarb serca rozprasza./
Każda chce mu zostać panią/
Wieczną... a tego nie zgadnie,/
Że gdy raz łatwo upadnie,/
To później chyba pod kłódkę/
Człowiek zamknie taką żonę./
<wers_wciety typ="1">Na to dzieciątko stracone,</wers_wciety>/
Jak na małą nezabudkę<pe><slowo_obce>nezabudka</slowo_obce> --- niezapominajka (kwiat).</pe>/
Księżniczka patrzy z wysoka/
I ze mnie nie spuszcza oka./
A kiedy uczyni wzmiankę,/
To mię tak śmiechem uderza,/
Jak gdybym kochał sielankę/
I sam wyszedł na pasterza./
Sali prosta jest i wierna./
Ale w najprościejszej<pe><slowo_obce>najprościejszy</slowo_obce> --- dziś popr.: najprostszy.</pe> leży/
Taka obłuda misterna,/
Tyle głębokiej odzieży,/
Taki kałkuł<pe><slowo_obce>kałkuł</slowo_obce> --- kalkulacje, rachuba.</pe> na dnie duszy./
Taki instynkt oszukaństwa,/
Taka chciwość blasku, państwa./
Taka głęboka nauka/
Zadawania ci katuszy,/
Że wierność ich jest to sztuka,/
W którą czart oczy pochował./
One wiedzą, że to ołów,/
Co by samych archaniołów,/
Wisząc u skrzydeł, zmordował.../
One z tem na świat przychodzą./
Wiernością nudzą lub zwodzą,/
Obdzierają nas z odwagi,/
Liczą na litość! --- od matek/
Nauczone, że ten statek/
I łzy, to są ich posagi./
Nim się ze światem obezna, /
Każda wie, że woń w narcyzach/
Jest drogą, że mąż ją zezna/
I zapisze w intercyzach,/
Ewikcjonując<pe><slowo_obce>ewikcjonować</slowo_obce> (z łac.) --- gwarantować.</pe> wyprawę./
Najprzód je widzisz ciekawe/
Twego serca, słów niebacznych;/
A do przyrzeczeń dwuznacznych/
Podchwytywania umiętne;/
Potem widzisz nagle smętne,/
Ze łzą, co się w oczach kręci./
A pewne dziwnej pamięci,/
Książki, gdzie w papier różany/
Sam przez siebieś jest wpisany/
Wszystkimi giesty<pe><slowo_obce>giesty</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lm: gestami.</pe> i słowy<pe><slowo_obce>słowy</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lm: słowami.</pe>;/
Wkuty jak w kamień grobowy/
W ich pamięć, już nie gorący,/
Ale przez ten papier ssący/
Z ognia, z kolorów wypity;/
Kwiat zwiędły w sercu kobiéty<pe><slowo_obce>kobiéty</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>./
<wers_wciety typ="1">I ty, co z gwiazdy pochodzisz,</wers_wciety>/
One dowiodą, żeś marny,/
Głupi, żeś jak szatan czarny,/
Że dla nich tylko się rodzisz.<end id="e1348752445531-462971740"/></strofa></kwestia>



<didaskalia>Wchodzi <osoba>SALOMEA</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Jakże dzisiaj twoje zdrowie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Tak jak zawsze --- ogień w głowie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ty wczoraj już byłeś dziki./
Już na miłość niepamiętny,/
Bardzo dla mnie obojętny.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Wczoraj to były ogniki,/
Dziś ogień... Dziś gorszy jeszcze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Daj rękę --- ja cię popieszczę./
Zamówię i uspokoję.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1348753184559-1063486485"/><motyw id="m1348753184559-1063486485">Rozstanie, Smutek</motyw>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie, nie, słodkie dziecię moje, /
Ot byś lepiej szła nabożna.../
Do stu diabłów! tak nie można/
Żyć dłużej! Czy my Cyganie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Powiedz, cóż się ze mną stanie?/
Cóż ja nieszczęsna uczynię?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Co...? Miłość twoja przeminie./
Dasz sobie na świecie radę,/
Pójdziesz za mąż, ja przyjadę,/
Jeśli na wojnie nie zginę,/
Przyjadę kiedyś w gościnę;/
A ty wtenczas, moja miła,/
Przyjmiesz mnie, będziesz za siostrę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Słowa twoje bardzo ostre.../
Jam się dziś szczerze modliła/
Za ciebie.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Baran do rznięcia!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ty nie masz ani pojęcia,/
Co to jest modlić się za tych,/
Co nas gubią?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Rozkosz czysta!</wers_cd>/
Rozkosz aniołów skrzydlatych./
Dla drugich zaś krzyż i ognista/
Męka, jeśli są modlitw niewarci.../
Gdyby to wiedzieli czarci,/
Mówiliby zawsze różańce.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach! Piekielni obłąkańce/
Więcej by litości mieli!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
My nie jesteśmy anieli,/
Ani ja... ani ty... mała!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jeśli ja tej gwiaździe<pe><slowo_obce>gwiaździe</slowo_obce> --- dziś popr.: gwieździe.</pe> widna<pe><slowo_obce>widny</slowo_obce> --- wyraźny, widoczny.</pe>, /
To pewnie się rozpłakała,/
Widząc mnie... jaka ja biédna<pe><slowo_obce>biédna</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>!<end id="e1348753184559-1063486485"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Doskonała! doskonała!/
Gwiazd wzywa! z kwiatami gada!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Wiesz ty, dlaczego ja blada...?/
Ja chora.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Cóż ci dolega?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Nic...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Spuściłaś na dół oczy?</wers_cd>/
I łza ci po rzęsach zbiega?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1348753737404-2029733052"/><motyw id="m1348753737404-2029733052">Rozstanie, Rozpacz, Łzy</motyw>Ach! niechaj się ta łza stoczy.../
Niechaj obmyje sumienie.../
O Panie! Choć oburzenie/
Czuję dla twojej srogości,/
Jeszcze o trochę litości/
Proszę, a to ci wynurzę/
O czem dotąd same róże/
I gwiazdy tylko wiedziały./
Otóż słuchaj... Na kawały/
Serce się biedne rozpęta,/
A jeżeli moja męka/
Ciebie nie skruszy? to będzie/
Cud... alboś ty jest narzędzie<pe><slowo_obce>ty jest narzędzie</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lp: (...) narzędziem.</pe>,/
Którem<pe><slowo_obce>którem</slowo_obce> --- dziś popr.: którym.</pe> Pan Bóg mnie ukarze./
<wers_wciety typ="1">Dwa temu tygodnie... śnię ja,</wers_wciety>/
Że matka moja mi każe,/
Abym ja u dobrodzieja/
Gruszczyniec, twojego taty,/
Prosiła dla niej o konie,/
Bo ją człek jakiś brodaty/
Ściga, straszy, chwyta w dłonie/
I... (rzekła to najwyraźniéj<pe><slowo_obce>najwyraźniéj</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>,/
Jakby przestrachem wzdrygnięta...)/
Jeśli się Salusia zbłaźni/
A prośby tej nie spamięta,/
To będę z dziećmi zarżnięta.../
To rzekła i we mgłę wsiękła<pe><slowo_obce>wsiękła</slowo_obce> --- dziś popr.: wsiąkła a. wsiąknęła.</pe>./
A ja zbudzona, przelękła/
Myślałam, czy prosić, czy nie;/
A najprzód wstyd był dziewczynie/
Mówić o snach i o marze,/
A potem: --- (jak ja się ważę/
Stać tu na takiej spowiedzi?).../
Myślę, jak tu nas odwiedzi/
Matka --- a spojrzy mi w oczy,/
To mi rumieniec wyskoczy;/
A ona słowo po słowie/
Wyspowiada, drżąca trwogą,/
I zapewne nic nie powie,/
Ale na mnie spojrzy srogo,/
Wzrok jak nóż w sercu obróci;/
Zada mi boleści krocie<pe><slowo_obce>krocie</slowo_obce> (daw.) --- wielka ilość czegoś.</pe>;/
Zacznie coś gadać o cnocie,/
Z gorsu mi różę wyrzuci,/
Każe włosy pleść inaczej,/
Robotę na dzień naznaczy/
I będzie patrzała<pe><slowo_obce>patrzała</slowo_obce> --- dziś popr.: patrzyła.</pe> z boku/
Na łzy kręcące się w oku:/
A ja... o Jezu kochany!/
Nie będę już do altany/
Mogła biegać nocną dobą,/
Ani się widywać z tobą/
Co wieczora pod tą brzozą,/
Pod tą czarną altaneczką;/
I może mię gdzie wywiozą,/
Albo z jakim siejo-hreczką<pe><slowo_obce>siejo-hreczka</slowo_obce> (reg.) --- ktoś kto sieje hreczkę, czyli grykę; hreczkosiej; ubogi, pospolity szlachcic.</pe>/
Ożenią. To o tych rzeczach/
Gadałam ja sobie w nocy/
I spałam jakby na mieczach;/
A budziłam się bez mocy,/
Jak ukraińscy widuni,/
Którzy ciągle widzą trupy./
<wers_wciety typ="1">A wstydziłam się też kupy</wers_wciety>/
Dziatek... i ślepej babuni... /
Tu, gdzie takie toalety/
I woskowane parkiety;/
A ona, co po jaskółkach/
Świegotaniu deszcze wróży,/
Albo się w krześle na kółkach/
Każe wozić po ogrodzie.../
Tu ja... w atłasie<pe><slowo_obce>atłas</slowo_obce> --- błyszcząca tkanina.</pe>, przy róży/
U boku, ja, panna w modzie,/
Ze złoconym wachlarzykiem,/
Musiałabym (myślę sobie)/
Wozić ją i ach... przy tobie/
Mówić z nią chłopskim językiem,/
Bo ona po polsku nie umie.../
To bywało w sercu tłumię/
Przestrachy moje tajemne,/
Zgryzoty, przeczucia ciemne,/
I te sny nazywam marą:/
Lecz w noc i w godzinę szarą/
Myślę i myślę o domu/
Pełna niepojętej troski,/
Ach... i do Matki się Boskiéj<pe><slowo_obce>boskiéj</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>/
Modlę we łzach i nikomu/
Nie mówię, lecz drżę i płaczę.<end id="e1348753737404-2029733052"/>/
<wers_wciety typ="1"><begin id="b1348753818446-2425375820"/><motyw id="m1348753818446-2425375820">Sen, Wizja, Matka, Córka</motyw>Otóż ja tej matki, panie,</wers_wciety>/
Może nigdy nie zobaczę!/
Bo dziś pod samo zaranie<pe><slowo_obce>zaranie</slowo_obce> --- chwila wschodu słońca.</pe>/
Śniła mi się gdzieś, w pustkowiu;/
Potem tu, cała z ołowiu/
I w ołowianej spódnicy,/
Niby z perłowej macicy,/
Z jednej perły była cała./
A twarz zwiędła i schorzała/
Także koloru ołówka/
Była już jak trupia główka/
Na krzyżu wyrysowana./
Tu szła, panie... tu... tą stecką<pe><slowo_obce>stecka</slowo_obce> --- ścieżka.</pe>.../
A ja w tej róży schowana,/
Drżąca jak maleńkie dziecko,/
Które się przestraszy dziada,/
Co główkę z liści wysadzę/
A ujrzę, że ona blada/
Idzie, to chowam się w ciernie,/
Oczyma za nią prowadzę,/
Zziębła i blada niezmiernie,/
Cierniami cała pokłuta,/
Bijąc się jak słowik w nocy,/
Gdy w klateczce spadnie z druta<pe><slowo_obce>druta</slowo_obce> --- dziś popr. forma D.lp: drutu.</pe>,/
Chce latać i nie ma mocy,/
Tylko się trzepoce w klatce.../
Tak ja, panie, mojej matce/
Dziwiąca się, strzepotana,/
Chowałam się w krzaku skryta,/
Cała zziębła i rumiana,/
Jak czerwona włóczka zwita/
W kłębuszek...<end id="e1348753818446-2425375820"/> I cóż ty na to?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<begin id="b1359381954633-2700329291"/><motyw id="m1359381954633-2700329291">Sen</motyw>Sałynka, będziesz bogatą./
Srebrny sen bogactwo wróży;/
A że się chowałaś w róży,/
To dobrze; pisano w górze,/
Że w twem<pe><slowo_obce>twem</slowo_obce> --- dziś popr.: twym.</pe> życiu będą róże.<end id="e1359381954633-2700329291"/>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
I ciernie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>I ciernie będą.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Otóż ty mię złotą wędą<pe><slowo_obce>węda</slowo_obce> --- linka zakończona haczykiem z umocowaną na nim przynętą; dziś raczej zdr.: wędka.</pe>,/
Panie, ułowiłeś sobie/
I porzucić chcesz, jak widzę?/
Ale póki ja nie w grobie,/
To się ty nie możesz żenić.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Jak to?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bo ja cię zawstydzę:</wers_cd>/
Sama się będę rumienić,/
Sama się wstydem ukarzę,/
A ciebie publicznie oskarżę.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Co słyszę! Wejdźmy z nią w targi.</strofa></kwestia>
 <naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Słuchaj, i będą dwie skargi/
Z jednych ust przeciwko tobie...
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Co ja z tą dziewczyną zrobię?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Z jednych ust wyjdą dwa głosy.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Ach, wyrywać teraz włosy!/
I z boleści kąsać ręce...!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>I zaręczyny książęce/
Ja zerwę... zerwę szalona!/
Bom jest na to podmówiona/
I udarowana<pe><slowo_obce>udarowany</slowo_obce> --- tu: obdarzony.</pe> mocą/
Przez duchy... co tu w altanę/
Weszły i tam się trzepocą/
Jak gołębie krwią zwalane,/
O ten liść otarte suchy,/
Jakieś białe, krwawe duchy!</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>




<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>sam.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Co? Czy w obłąkanie wpadła?/
Czy widzi krwawe widziadła?/
Albo li też chce udaniem/
I aktorskiem<pe><slowo_obce>aktorskiem</slowo_obce> --- dziś popr.: aktorskim.</pe> obłąkaniem/
Sumienie ciężej przywalić?/
Na Boga! to nowa sztuka/
Niewieścia! Serce rozżalić,/
Potem jeść je dziobem kruka/
I rozdzierać, aż zaboli,/
Aż własnej pozbędzie się woli.</strofa></kwestia>



<didaskalia>Wchodzi <osoba>SEMENKO</osoba>.</didaskalia>




<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Podsłuchałem ich w altanie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ach! Semenko.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jasny panie!</wers_cd>
</strofa></kwestia>
 <naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Chodź tu, Semenko kochany,/
Bóg mi cię pewno przysyła.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Skaży<pe><slowo_obce>skaży</slowo_obce> (z ukr.) --- powiedz (raczej).</pe>: czort.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1348754227689-1586756321"/><motyw id="m1348754227689-1586756321">Swaty</motyw>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Ot, z tej altany</wers_cd>/
Tylko co tu wyskoczyła/
Tego Gruszczyńskiego córka,/
Z którą ty nieraz mazurka/
Tańczył... i tej młodej pani/
Zasługiwał się, figlował./
Ja wiem, że ty nieraz dla niéj<pe><slowo_obce>niéj</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>/
Twoje dumki<pe><slowo_obce>dumka</slowo_obce> --- ludowa pieśń ukraińska w formie ballady.</pe> komponował/
I pod oknem w torban<pe><slowo_obce>torban</slowo_obce> --- teorban, bandurka; instrument strunowy szarpany, pochodny od liry, o strunach basowych i sopranowych, używany od XVIII w. w muzyce dworskiej; uważany za ukraiński instrument narodowy.</pe> dzwonił.../
Ot, i teraz się zapłonił<pe><slowo_obce>zapłonić się</slowo_obce> --- oblać się rumieńcem.</pe>/
Jak dziewczyna.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Ta, czy druga!</wers_cd>/
Ja nie szlachcic, ale sługa,/
Kozak pański, król na stepie,/
Szukam, gdzie serce przyczepię,/
A nie można? jeśli Laszka/
Wyżej sobie okiem mruga/
I złotego łowi ptaszka:/
Tfu! to dla mnie ta czy druga!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ja wiem... ale ta dziewczyna/
Nie wyszła spod adamaszków<pe><slowo_obce>adamaszek</slowo_obce> --- tkanina jedwabna o błyszczącym wzorze na matowym tle; tu: znak zamożności i luksusu.</pe>;/
To równa tobie chudzina,/
A ty chwat<pe><slowo_obce>chwat</slowo_obce> --- człowiek energiczny, dzielny, śmiały.</pe> do takich ptaszków./
Gdyby ty chciał, to by miał ją,/
Spróbuj tylko.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Czart by chciał ją!</wers_cd>/
<begin id="b1348754308580-2926999415"/><motyw id="m1348754308580-2926999415">Sługa</motyw>Na co mi się piąć do państwa!/
Z asawulstwa<pe><slowo_obce>asawulstwo</slowo_obce> --- pełnienie służby oficerskiej u Kozaków zaporskich.</pe> i poddaństwa/
Kontent<pe><slowo_obce>kontent</slowo_obce> --- zadowolony.</pe> jestem... i ze służby/
U panycza.<end id="e1348754308580-2926999415"/></strofa></kwestia>
 <naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>A mi już by</wers_cd>/
Ty szlachcianki tej odmówił!/
<begin id="b1359383018015-2490010408"/><motyw id="m1359383018015-2490010408">Pan, Sługa, Kobieta, Małżeństwo, Mężczyzna, Zabawa, Pozycja społeczna, Swaty</motyw>Cóż, naprawdę, mój Semenko,/
Jam z nią w tej altanie mówił/
I serduszko miał pod ręką./
Kiedy wspomniałem o tobie,/
Rzekła: «nie», ale tak cicho, /
Że mnie aż porwało licho,/
Bom ją kiedyś ja sam lubił.../
Lecz takiej biednej chudobie<pe><slowo_obce>chudoba</slowo_obce> --- skromny dobytek, ubogie gospodarstwo.</pe>/
Nie mogłem (bobym się zgubił/
U ludzi) oświadczyć z ręką./
Ot ja sobie z tą maleńką/
Igrał, póki było można;/
Lecz to dziewczyna pobożna,/
Święcie w domu wychowana,/
Gdyby ty miał ognia w kości,/
To wyszedłby z nią na pana,/
I przyszedłby do miłości.<end id="e1359383018015-2490010408"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Zróbcież mnie, panyczu, panem.../
Jeśli chcesz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>A chcesz, to zrobię:</wers_cd>/
Osadzę gdzie nad limanem<pe><slowo_obce>liman</slowo_obce> --- płytka zatoka rzeczna a. morska.</pe>,/
Dam ci futor na początek,/
A wam, jak biednej chudobie,/
Bóg pomoże i dzieciątek/
Wam naśle, które z zapału/
Gniewnego ojca ostudzą.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>padając do nóg z udanym płaczem</didaskalia>



<kwestia><strofa>Nech tobi Boh<pe><end id="e1348754227689-1586756321"/><slowo_obce>Nech tobi Boh!
</slowo_obce> (z ukr.) --- Niech ci Bóg (w domyśle: błogosławi).</pe>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1348754386766-3904714436"/><motyw id="m1348754386766-3904714436">Swaty</motyw>Stój... pomału...!</wers_cd>/
Trzeba z tą perełką cudzą/
Ostrożnie... chociaż to cuda,/
Jeżeli nam się nie uda,/
Jak się dobrze weźmiem oba.../
Ona ciebie upodoba. /
Ja wiem, znam ją, z iskier cała.../
Gdyby teraz nie kochała,/
To cóż, że trochę zaszlocha?/
Jak przywyknie, to pokocha.../
Jak z tobą w stepach zagości,/
To step... ach! step, raj w miłości/
Z taką szlachecką panienką!<end id="e1348754386766-3904714436"/>/
Cóż, głupcze...? Cóż ty, Semenko?/
Czy nie myślisz o kochaniu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach! ja, panie, w obłąkaniu!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie bądź głupi...</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>znów rzucając się do nóg</didaskalia>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ja twój sługa...</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>podnosząc go i biorąc pod rękę</didaskalia>



<kwestia><strofa>A co? a co...? Ta czy druga?</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>





<naglowek_akt>AKT II</naglowek_akt>






<didaskalia>Noc miesięczna w ogrodzie. --- Wchodzi <osoba>KSIĘŻNICZKA</osoba> i służąca <osoba>ANUSIA</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Moja Anusiu, siądźmy w tej altanie.../
Sama się boję chodzić po ogrodzie.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ANUSIA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Czy strach panience?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Powiedz mi, czy w modzie</wers_cd>/
Teraz u ludzi słowików śpiewanie?
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ANUSIA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Nie, panno, teraz w modzie klawikordy<pe><slowo_obce>klawikord</slowo_obce> --- prototyp fortepianu.</pe>.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Głupiaś! W zapachu kwiatów są akordy/
I różne wielkie na świecie muzyki.../
Powiedz mi, czy dziś w modzie są krwawniki<pe><slowo_obce>krwawnik</slowo_obce> (daw.) --- ozdobny kamień czerwonej barwy; rubin a. granat.</pe>?
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ANUSIA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Tfu! To horrendum<pe><slowo_obce>horrendum</slowo_obce> --- coś przerażającego; okropność.</pe>, małej szlachty kamień.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>dając jej pierścień <osoba>Regimentarza</osoba>.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Więc mi ten pierścień krwawnikowy zamień/
Za pierścioneczek chłopski, srebrny, gładki.../
A choćby z kilku szkiełek były kwiatki,/
Weź go i przynieś mi, proszę, do parku.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ANUSIA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Jak to? Prostego pierścionka z jarmarku?/
Skądże księżniczce to dziwne zachcenie<pe><slowo_obce>zachcenie</slowo_obce> --- zachcianka.</pe>?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie wiem; nie powiem, że miałam widzenie,/
Bo widzeń żadnych ani snów nie miewam,/
<begin id="b1359383580627-2541801359"/><motyw id="m1359383580627-2541801359"></motyw>Choć często bardzo drzemię i poziewam<pe><slowo_obce>poziewać</slowo_obce> --- ziewać.</pe>,/
Łowiąc ustami, jak mówią, skowronka...<end id="e1359383580627-2541801359"/>/
Dlaczego ja chcę srebrnego pierścionka...?/
Może mię jaki Kozak ze snu budzi,/
Może ten kamień krwawnikowy nudzi,/
Może na palcu krwi kolorem straszy.../
Ach, zgub ten sygnet albo zjedz go w kaszy,/
Albo gdzie zamień za pierścień najprostszy.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ANUSIA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Panienka moją ciekawość zaostrzy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Więc zrób z niej sobie do krosien<pe><slowo_obce>krosno</slowo_obce> --- maszyna włókiennicza do wytwarzania tkanin.</pe> nożyczki./

<didask_tekst><osoba>Anusia</osoba> wychodzi z pierścieniem.</didask_tekst>/

Róże i nieśmiertelniczki<pe><slowo_obce>nieśmiertelniczka</slowo_obce> --- tu: kwiat.</pe>/
To są moje lube kwiaty;/
Adonisy<pe><slowo_obce>adonis</slowo_obce> --- tu: kwiat o żółtych lub czerwonych płatkach.</pe> i granaty/
Lubię i z malw<pe><slowo_obce>malwa</slowo_obce> --- roślina o dużych barwnych kwiatach.</pe> piramidy;/
Lecz gdybym mogła z opalów<pe><slowo_obce>opal</slowo_obce> --- kamień szlachetny o charakterystycznym, mieniącym się połysku; dziś popr. forma D.lm: opali.</pe>,/
Z pereł, brylantów, z koralów<pe><slowo_obce>koralów</slowo_obce> --- dziś popr. forma D.lm: korali.</pe>/
Pleść jako Oceanidy<pe><slowo_obce>Oceanidy</slowo_obce> (mit. gr.) --- nimfy morskie.</pe>/
Wieniec na zielonej fali,/
Albo z siarki, co się pali,/
Robić powój pasożytny,/
I włos długi, rozczesany/
Owijać w ten kwiat błękitny,/
Palący się, kwiat siarczany,/
I pokazać się tej szlachcie/
Taką, jaką w myślach jestem;/
Nazwaliby mnie azbestem/
I w moim ślubnym kontrakcie/
Zawarowaliby<pe><slowo_obce>zawarować</slowo_obce> --- zastrzec; zapewnić coś komuś lub sobie.</pe> sobie,/
Że w domu ognia nie zrobię,/
Wioski nie spalę zarzewiem<pe><slowo_obce>zarzewie</slowo_obce> --- żarzące się węgle.</pe>./
Skąd mi ten duch? Sama nie wiem./
To wiem tylko, że mię nie to/
Bawi, co tych ludzi krwistych/
I że myśli mych ognistych/
Mój dowcip jest zdawkową monetą.</strofa></kwestia>



<didaskalia>Wchodzi <osoba>ANUSIA</osoba> bez pierścionka.</didaskalia>




<naglowek_osoba>ANUSIA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ach! Panno, na nasz dziedziniec/
Wjechał jakiś Ukrainiec,/
Który oczy, serce grzeje/
Swą rześkością, oka blaskiem./
Widziałam, jak przez aleje/
Leciał z piorunowym trzaskiem,/
A za nim jacyś pohańce<pe><slowo_obce>pohaniec</slowo_obce> (z rus.) --- poganin; nazwa członków oddziałów tatarskich (a więc muzułmańskich); z czasem obraźliwa nazwa, znacząca tyle co: nikczemnik.</pe>/
Nieśli czerwone kagańce<pe><slowo_obce>kaganiec</slowo_obce> (daw.) --- kaganek; oświetlenie.</pe>,/
Podobno jego lirnicy,/
Dziady, w ognia błyskawicy/
Świecące się jak upiory./
A śród lip, z jego żupana/
Różne lały się kolory,/
Niby od świętego Jana,/
O którym panienka czyta/
Widzenie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>A mój pierścionek?</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ANUSIA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
O pierścionek panna pyta?/
Zgubiłam.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zmów trzy koronek<pe><slowo_obce>trzy koronek</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lm: trzy koronki.</pe></wers_cd>/
A odniosą ci go duchy.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ANUSIA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
A temu, co przybył, panu,/
Jak dać imię?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zawieruchy</wers_cd>/
Imię, nazwisko kurhanu/
A przydomek: ludu sława./
Ten pan, Anusiu, to Sawa.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ANUSIA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Sawa? Ten syn hajdamaki?/
To on wyrznie nas, panienko.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Chowaj się, Anusiu, w krzaki,/
Bo już ciebie ma pod ręką./
Patrz, z regimentarzem idą/
I mówią oba o rżnięciu.
</strofa></kwestia>



<didaskalia>Wchodzi <osoba>REGIMENTARZ</osoba> i <osoba>SAWA</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Przedstawię ciebie panięciu<pe><slowo_obce>panięcie</slowo_obce> --- panicz, panienka.</pe>/
Ładnemu.../
<didask_tekst>Do Księżniczki.</didask_tekst>/
<wers_cd>Ty zaś, Cyprydo<pe><slowo_obce>Cypryda</slowo_obce> (mit. gr.) --- jeden z przydomków Afrodyty, bogini miłości, piękna i płodności.</pe>,</wers_cd>/
Lub Hebe<pe><slowo_obce>Hebe</slowo_obce> (mit. gr.) --- bogini młodości.</pe>, zaraz nam musisz/
Nalać ze srebrzystej stągwi<pe><slowo_obce>stągiew</slowo_obce> --- naczynie o szerokim dnie, służące do przechowywania np. wody.</pe>.../
Jest to wódz lekkiej chorągwi,/
Pan Sawa./
<didask_tekst>Do <osoba>Sawy</osoba>.</didask_tekst>/
<wers_cd>Tobie zaś powiem,</wers_cd>/
Że jej łatwo nie ukusisz<pe><slowo_obce>ukusić</slowo_obce> --- ugryźć, skosztować.</pe>,/
Bo ją Bóg obdarzył zdrowiem/
I dowcipem, więc jest harda<pe><slowo_obce>hardy</slowo_obce> --- dumny, wyniosły.</pe>,/
Jako alabastry twarda./
Nie proś o nic, bo się słowy<pe><slowo_obce>słowy</slowo_obce> --- dziś popr. forma C.lm: słowom.</pe>/
Jak wężyk mały wymyka;/
I nie wdawaj się w rozmowy,/
Bo zapomnisz z nią języka;/
I nie mów z nią o miłości,/
Bo doświadczysz z nią trudności,/
Bolu głowy, snów gorących/
I takich feber<pe><slowo_obce>febra</slowo_obce> --- gorączka połączona z silnym dreszczami, malaria; dziś popr. forma D.lm: febr.</pe> trzęsących,/
Że świat przeklniesz... Dodam i to,/
Że jest z mym Lwem zaręczona.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
To fałsz.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Jak to! fałsz? kobiéto<pe><slowo_obce>kobiéto</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>!</wers_cd>/
Zastanów się... Ty szalona!/
Podstępna znowu jak liszka<pe><slowo_obce>liszka</slowo_obce> (daw.) --- lis.</pe>!/
Na sygnet świętego Franciszka/
Przysięgam, żeś mi przyrzekła.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Sygnet rzuciłam do piekła./
Kto mi go wyrwie z płomieni/
I odda, ten się ożeni.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi z <osoba>Anusią</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Widzisz, fantastka<pe><slowo_obce>fantastka</slowo_obce> --- marzycielka, idealistka.</pe> dziewczyna!/
Idzie za mojego syna,/
Ale się jeszcze z tem chowa./
Cóż ty na to? Ani słowa?/
Cóż?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jaśnie wielmożny panie,</wers_cd>/
Winszuję.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Chodź! Chodź, przy dzbanie.../
Tak nie można... Nie można na sucho.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
W sercu mi teraz tak głucho/
I tak ciemno, żem nie do kieliszka...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Na świętego przysięgam Franciszka,/
Że ci serce to wnet rozweselę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1348754886262-3427878667"/><motyw id="m1348754886262-3427878667">Morderstwo, Zbrodnia, Krew</motyw>Krwi dziś widziałem tak wiele!/
Takie straszne nieboszczyki!/
Taki mord i takie zbrodnie,/
Że przez całe dwa tygodnie/
Z obrzydzeniem na jadło popatrzę;/
Pomnąc na te sine chłopczyki,/
Na jakim one teatrze/
Zakrwawionym czyniły horrory...<end id="e1348754886262-3427878667"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Co? widziałeś wyrżnięte gdzie dwory?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Gruszczyniecki.
</strofa></kwestia>
 <naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Ach! co mówisz mi wasan<pe><slowo_obce>wasan</slowo_obce> (daw.) --- asan, waćpan.</pe>?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1348754955063-3074162532"/><motyw id="m1348754955063-3074162532">Chłop, Szlachcic, Pan, Dworek, Zbrodnia</motyw>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Gruszczyńskiego chłop na wszystko rozpasan<pe><slowo_obce>rozpasan</slowo_obce> --- skrócone od: rozpasany; nieokiełznany.</pe>,/
Przez jakiegoś obcego człowieka/
Podżegnięty<pe><slowo_obce>podżegnięty</slowo_obce> --- namówiony do zrobienia czegoś złego.</pe>, wyrżnął całą rodzinę/
I przed mieczem w step ciemny ucieka.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ja tu mam na respekcie dziewczynę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Więc z rodzeństwa ta jedna została.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jak to? Cały dom...?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Rodzina cała</wers_cd>/
Bez litości w pień wymordowana.
<end id="e1348754955063-3074162532"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Proszę! proszę wielmożnego pana.../
Mam panienkę tu jego dorosłą;/
Trzeba, aby się to nie doniosło/
Do jej uszu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nikt o tem nie powie,</wers_cd>/
Bom chorągwi zakazał surowie<pe><slowo_obce>surowie</slowo_obce> --- dziś popr.: surowo.</pe>/
Szerzyć strachu.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>I widziałeś dom cały...?/
Biedny ojciec...!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>O słońca zachodzie,</wers_cd>/
Widząc, że mi koń mój biały/
Utyka, a Ukraińce/
Zmęczeni, kazałem w chłodzie/
Na górze, skąd widać Gruszczyńce,/
Rozłożyć się obozowi;/
<begin id="b1348829347813-3539608003"/><motyw id="m1348829347813-3539608003">Tęsknota, Melancholia, Sielanka</motyw>Sam zaś ku temu domowi/
Obrócony, na te ściany/
Patrząc podupadłe, stare,/
Choć dom był zorzą różany,/
Choć lipy i pola jare<pe><slowo_obce>jary</slowo_obce> --- tu: jarzący się.</pe>/
W słonecznem<pe><slowo_obce>słonecznem</slowo_obce> --- daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: słonecznym.</pe> błyszczały złocie,/
Choć... Ach! Dotąd jeszcze śledzę,/
Czemu ja w takiej tęsknocie/
Patrzałem na kwietną miedzę<pe><slowo_obce>kwietna miedza</slowo_obce> --- pas ziemi oddzielający pola uprawne, zasiany kwiatami.</pe>,/
Idącą przez żyta i wzgórki,/
Na te łany, i służebne/
I pańskie, gdzie wróblów<pe><slowo_obce>wróblów</slowo_obce> --- dziś popr. forma D.lm: wróbli.</pe> chmurki/
Niby harfy szare, srebrne,/
Ważąc się przez błękit blady,/
Ulatywały na sady,/
W korony śliw i czerechów<pe><slowo_obce>czerech</slowo_obce> --- drzewo będące połączeniem czereśni i wiśni.</pe>,/
Niby harfy pełne śmiechów,/
Szmerów, świegotań i głosów;/
Patrząc na te morza kłosów,/
Drzewa, miedzę, wyznać muszę,/
Że snów miałem pełną duszę,/
Widzeń miałem pełne oczy./
Zdało mi się, że ów dworek/
Powietrze błękitne broczy,/
Że wróble jakiś paciorek/
Nad tą kalwaryjską stacją,/
Jakiś smętny Anioł Pański,/
Jakąś smętną suplikacją<pe><slowo_obce>suplikacja</slowo_obce> --- katolicka pieśń błagalna.</pe>/
Śpiewają do Panny Marii.<end id="e1348829347813-3539608003"/>/
<wers_wciety typ="1">Zostawiwszy więc powstański</wers_wciety>/
Huf, pasący stepów trawę,/
Sam wziąłem kilku z rajtarii<pe><slowo_obce>rajtaria</slowo_obce> --- lekka jazda.</pe>/
I uczyniłem wyprawę,/
Rekonesans<pe><slowo_obce>rekonesans</slowo_obce> --- rozpoznanie sił nieprzyjaciela na jakimś terenie.</pe> na dwór Lacha./
<wers_wciety typ="1"><begin id="b1348829445812-3134400816"/><motyw id="m1348829445812-3134400816">Strach</motyw>A jeśli przyznam się kiedy,</wers_wciety>/
Żem w głąb serca wpuścił stracha.../
Ja, co na czele czeredy<pe><slowo_obce>czereda</slowo_obce> --- gromada, grupa.</pe>/
Rzucał się na działa, smoki/
I na spisach<pe><slowo_obce>spisa</slowo_obce> --- włócznia.</pe> brał pod boki/
Żywe ruskie kanoniery<pe><slowo_obce>kanonier</slowo_obce> --- żołnierz mający najniższy stopień wojskowy w artylerii; dziś popr. forma B.lm: kanonierów.</pe>,/
I z ich bladej strasznej cery/
Chorągwie robił straszliwe,/
Okiem łyskające, żywe,/
Z śmiertelnych ludzi zrobione,/
To wyznam, że strach miał oczy/
Większe i bardziej czerwone,/
Że mój włos, jak wicher smoczy,/
Wchodzącemu w to pustkowie/
Wyżej podniósł się na głowie.<end id="e1348829445812-3134400816"/>/
<wers_wciety typ="1">Niechaj pan jaśnie wielmożny</wers_wciety>/
Wystawi sobie ów domek/
Taki cichy i pobożny,/
Od nimf<pe><slowo_obce>nimfa</slowo_obce> (mit. gr.) --- boginka mająca postać młodej, pięknej dziewczyny, uosabiała żywotne siły przyrody.</pe> laszych, ekonomek/
Ubrany w cebuli wianki,/
W malowane na papierze/
Obrazki, miedziane dzbanki,/
Cynowe misy, talerze,/
Na policach tak błyszczące/
Około ścian jak miesiące/
Czarodziejskie, rusałczane<pe><slowo_obce>rusałka</slowo_obce> --- nimfa wodna.</pe>;/
<begin id="b1348829545635-2918789985"/><motyw id="m1348829545635-2918789985">Zbrodnia, Okrucieństwo, Trup, Matka, Dziecko, Pies, Krew</motyw>Teraz wszystko krwią zbryzgane,/
Co uniknęło grabieży./
Trupy ludzkie bez odzieży/
I na ziemi, i na łóżkach./
Na krwią ociekłych poduszkach;/
Dziatki porąbane srodze/
I na ceglanej podłodze/
Porzucone, i z puchówek/
Pierze śnieżące podłogi./
Sama pani... Widok srogi...!/
Dziateczki swoje bez główek/
Za nóżki zimne, zielone/
Trzymała... ach! jedną raną/
Zabita, bo otworzone/
Miała żywota świątnice<pe><slowo_obce>świątnica</slowo_obce> --- świątynia.</pe>/
I straszną płodu zamianą.../
(Jasne stepowe księżyce!/
Biorę was za krwawe świadki<pe><slowo_obce>biorę was za krwawe świadki</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lm: krwawych świadków.</pe>!)/
Że łono tej polskiej matki/
Od strasznego nożów cięcia/
Wyszło na łono szczenięcia/
I stało się psią mogiłą;/
Bo i szczenię martwe było/
Na dnie martwego żywota!<end id="e1348829545635-2918789985"/>/
<wers_wciety typ="1"><begin id="b1348830125931-1014032832"/><motyw id="m1348830125931-1014032832">Poświęcenie, Matka, Ojczyzna</motyw>Ojczyzno moja! o złota</wers_wciety>/
Ojczyzno moja kochana!/
W matkach twoich zarzynana!/
I gubiona w matek płodzie!/
Jeśli mój żywot na wschodzie/
Czego wart, to Bóg to widzi,/
Że go składam na ofiarę/
I wszelką żywota marę/
Składam, aż to, co mię wstydzi/
We mnie, krew moja kozacza/
Wypłynie sotkiem<pe><slowo_obce>sotkiem</slowo_obce> --- setką.</pe> strumieni/
I na węże się przemieni,/
I ślady swe powytłacza/
Mordem, ogniami i jadem;/
A ja wtenczas wpadnę na nią/
I zewrę się jak gad z gadem,/
Aż się stepy rozkurhanią,/
Zniknie czar, co łby podchmiela<pe><slowo_obce>podchmielać</slowo_obce> (pot.) --- upijać.</pe>,/
Prawosławna wiara zgaśnie;/
A we mnie, jak w niszczyciela/
Na jakim starym kurhanie/
Stojącego piorun trzaśnie./
<wers_wciety typ="1">Straszne to ofiarowanie</wers_wciety>/
I ciała mego, i ducha.../
Bo i we mnie zawierucha/
I krwi strasznej słychać granie,/
Bo miesiąców<pe><slowo_obce>miesiąców</slowo_obce> --- dziś popr. forma D.lm: miesięcy.</pe> pozłacanie/
Ja znam także w myśli ciemnej./
Bo ja także duch tajemnej/
Pełny myśli o przeszłości;/
Lecz to votum<pe><slowo_obce>votum</slowo_obce> --- tu: ofiara składana (dziękczynna, przebłagalna) na ołtarzu a. uroczyste zobowiązanie.</pe>, nie śród gości,/
Nie przed szlachtą przy kielichu/
Zrobił ja, ale po cichu/
Tam w jednej wielkiej komnacie.<end id="e1348830125931-1014032832"/>/
<begin id="b1348830181081-3184939040"/><motyw id="m1348830181081-3184939040">Trup</motyw>Przed babką rodu, co biała/
Za firankami siedziała/
W alkowie<pe><slowo_obce>alkowa</slowo_obce> --- wnęka sypialniana bez okna.</pe>, w ponocnej szacie,/
Jakoby furia tajemna,/
Dawno już głucha i ciemna;/
A teraz, na ten mord smoczy/
I krwotok z ciemnej alkowy, /
Wytrzeszczająca te oczy/
Tak, jak gdyby przed nią głowy/
Dziateczek z włoski<pe><slowo_obce>z włoski</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lm: z włoskami.</pe> złotémi/
Krwawe, biegały po ziemi,/
Strasząc ją razem i bawiąc;/
Jak gdyby im błogosławiąc,/
Oczyma się podziwiała,/
Że one gadzinek ciała/
Są biegające i zręczne;/
Przed nią i przed tym zegarem,/
Który tam jak koło miesięczne/
Zatrzymany strachem, czarem,/
Poznawszy, że czas nie płynie,/
Stał na północnej godzinie,/
Do srebrnego ducha głowy/
Podobny, w głębi alkowy;<end id="e1348830181081-3184939040"/>/
<wers_wciety typ="1"><begin id="b1348829838866-3260076576"/><motyw id="m1348829838866-3260076576">Zemsta</motyw>Przed wskazówkami, co sine,</wers_wciety>/
Groźnie podniesione w górę,/
Pokazywały godzinę,/
Na którą Bóg przywiódł naturę,/
Łańcuchem trwogi pojmał,/
Krwią przeraził i zatrzymał;/
<wers_wciety typ="1">Przed tym zegarem, co łóżko</wers_wciety>/
Sczerwienione opłomieniał/
I przed tą martwą staruszką,/
Której trup suchy skamieniał/
I czarny jak zmyta chusta/
Otworzone trzymał usta,/
Krzyczące: gwałt i morderstwo!/
Przysiągłem, że kawalerstwo/
Polskie wygna krew kozaczą!/
Że Ukrainki zapłaczą,/
Na mój miecz, na mego konia/
Rzucając klątwy i czary./
Bo ja będę jak miecz kary,/
Kosa ścinająca błonia,/
Orlica na pół rozdarta,/
Mająca dwa serca i dzioby;/
Człowiek z troistej osoby,/
Z Lacha, z Kozaka i z czarta.<end id="e1348829838866-3260076576"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Hamuj się waćpan w zapale,/
Bo się takie słowa ważą/
Srogo w bożym trybunale;/
A te twoje --- aniołów przerażą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jak to? więc ten mord...?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Mocanie!</wers_cd>/
Mam siłę i prawo miecza.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Tam, gdzie krwi ohydna ciecza<pe><slowo_obce>ciecza</slowo_obce> --- dziś popr. forma M.lp: ciecz.</pe>,/
Znalazłem torban<pe><slowo_obce>torban</slowo_obce> --- teorban; instrument muzyczny strunowy.</pe> kozaczy,/
A na tym były torbanie/
Twoje herby.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1348830451765-2036250656"/><motyw id="m1348830451765-2036250656">Zdrada</motyw>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co to znaczy?</wers_cd>/
Śmiałżebyś na mój dom stary/
Rzucać jakie podejrzenie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie, ale twoje kotary/
I tych lip wiekowych cienie/
Może dają cień jakiemu/
Zdrajcy słudze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Biada jemu...!</wers_cd>/
Bo jeśli go znajdę we dworze,/
To mu na karku położę/
Regimentarską rózeczkę./
Dotknę się go zimną ręką.<end id="e1348830451765-2036250656"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jest posłuch, że sam Tymenko/
Kryje się w szlacheckich dworach,/
Jak wilk nakryty owieczką,/
I w różnych staje kolorach/
Przed oczyma swego ludu,/
Siłą rządzący fatalną./
A bunt, podobny do cudu/
Ręką jakąś niewidzialną/
Sprawionego, niby owe/
Straszne napisy ogniowe/
U Babilonii mocarza<pe><slowo_obce>owe straszne napisy ogniowe u Babilonii mocarza</slowo_obce> --- nawiązanie do opowieści z Księgi Daniela z Biblii; napis ,,<slowo_obce>mane tekel fares</slowo_obce>", tłumaczony jako: ,,policzone, zważone, rozdzielone", będący zapowiedzią śmierci oraz rychłego upadku państwa, ukazał się ognistymi literami na ścianie podczas uczty wydanej przez władcę babilońskiego Baltazara.</pe>,/
Napisane bez pisarza,/
Tem okropniej szlachtę straszy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Zmażemy ostrzem pałaszy/
Te ogniowe dokumenta<pe><slowo_obce>dokumenta</slowo_obce> --- dziś popr. forma M.lm: dokumenty.</pe>,/
Które lud z czartem jurystą<pe><slowo_obce>jurysta</slowo_obce> --- człowiek znający prawo.</pe>/
Piszą ręką ciemną, krwistą.../
A tak zmażem<pe><slowo_obce>zmażem</slowo_obce> --- skrócone od: zmażemy.</pe>, że lud popamięta/
I przelęknie się naszego pióra./
Gdzież jest, Sawo, ta krwawa bandura<pe><slowo_obce>bandura</slowo_obce> --- ukraiński instrument strunowy szarpany; teorban.</pe>?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Lirnik ci ją mój Bajda<pe><slowo_obce>Bajda</slowo_obce> --- Dymitr Wiśniowiecki, zwany przez Kozaków Bajdą; sławny awanturnik.</pe> pokaże.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Pozazdroszczą mi koronni pisarze/
Mego oka w sądzeniu tej sprawy./
Znajdź tu sobie co dziś do zabawy,/
Bo się trudnić waćpanem nie mogę.
</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>




<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>sam.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Jako trąba uderzyłem na trwogę/
I podniosłem serce w tym szlachcicu.
</strofa></kwestia>



<didaskalia>Wychodzi spoza altany <osoba>KSIĘŻNICZKA</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1348830568427-3865752085"/><motyw id="m1348830568427-3865752085">Łzy</motyw>Ach! Dwie gwiazd... Ach! Dwie gwiazdek<pe><slowo_obce>dwie gwiazdek</slowo_obce> --- dziś popr. forma M.lm: dwie gwiazdki; tu: łzy.</pe> po licu/
Mi zleciało, gdyś mówił o rzezi.<end id="e1348830568427-3865752085"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A do jakiej je przypiąć ferezji<pe><slowo_obce>ferezja</slowo_obce> --- męskie okrycie wierzchnie noszone w Polsce w XVII w.</pe>?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Co, mój chłopku?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Co, mój biały księżycu?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Kiedyż nasze ogłosim wesele?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Dziś, kochanko...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Jak sobie podchmielę</wers_cd>/
Ukraińską wonią, tom gotowa/
Przysiąc na to, żem twoją jest żoną.</strofa></kwestia>
 <naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Sam czart na to jeszcze nie da słowa.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach! Jak głupią byłam i szaloną,/
Kiedym poszła za ciebie sekretnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Kiedyś poszła, uczyniłaś szlachetnie;/
Że się przyznać nie chcesz... jesteś Ewą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A rad by ty potrząść drzewo?/
Co? Bo cierpisz na to srodze,/
Że nie wiesz, jakie ja rodzę/
Owoce?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jabłuszka winne.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Drzewko jestem bardzo czynne,/
Co dzień w kwiatach jak pochodnia;/
Kwiatek nowy rodzę co dnia./
Róże, astry i narcysy<pe><slowo_obce>narcys</slowo_obce> --- dziś popr.: narcyz.</pe>./
Ale co raz w myślach minie,/
To już jak napój zakisy<pe><slowo_obce>zakisy</slowo_obce> --- zakisły; skwaśniały.</pe>/
W listeczki się nie rozwinie./
Ach! Jaka ja byłam głupia,/
Sekretnie idąc za ciebie!</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Gniew się srogi we mnie skupia/
Jak piorun.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pisano w niebie,</wers_cd>/
Że zawsze krzywo osądzę,/
Zabłąkam się w zawierusze,/
Wpadnę w dół, w lesie zabłądzę/
I wybłąkiwać się muszę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Hej! Księżniczko na Ostrogu,/
Czy panno, czy moja żono,/
Pókiś tu na obcym progu,/
Możesz sobie być szaloną,/
Zimną, wzgardliwą, zalotną, /
W tęczach od stóp aż do głowy./
Bo wiesz, żem człek honorowy,/
Wprzód mię na kawałki potną,/
Wprzód mi serce w piersiach zjedzą,/
Nim się szlachcice dowiedzą/
O naszem<pe><slowo_obce>naszem</slowo_obce> --- daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: naszym.</pe> małżeństwie. Ale,/
Choć nie mogę w trybunale/
(Boś ty akt ślubny podarła)/
Przez adwokackie się gardła/
Upomnieć o moje prawa;/
Chociaż wiem, że pierwej muszę/
Chłopską z siebie wygnać duszę/
I wysypać ci z rękawa/
Me szlacheckie dokumenta,/
Proszę cię, ach! nie bądź święta!/
Nie bądź dla mnie tylko śmiechem,/
Małżonki mojej zarysem,/
Różą, bławatkiem, narcysem/
I pożądliwości grzechem.../
Lecz pamiętaj na mój statek<pe><slowo_obce>statek</slowo_obce> (daw.) --- stateczność, stałość, niezmienność (uczuć itp.).</pe>,/
Na cierpliwość pełną dumy;/
I na rzecz miłosnej sumy/
Wylicz mi dzisiaj zadatek.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Co? Mój panie kredytorze<pe><slowo_obce>kredytor</slowo_obce> --- wierzyciel.</pe>?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Posiadam ogniste morze,/
Pełne pereł i korali,/
Które widzę na dnie fali./
Jednej perły chcę, kochana!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Nie, nic, tylko sama piana/
Dla ciebie, małżonka cieniu.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>W diabelskiem<pe><slowo_obce>diabelskiem</slowo_obce> --- daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: diabelskim.</pe> ja odurzeniu./
Ach! raz, ach! raz tylko z ciebie/
Trysnął płomień iskry boskiej.../
<begin id="b1348831111958-1740546499"/><motyw id="m1348831111958-1740546499">Odwaga</motyw>Kiedy w rycerskiej potrzebie,/
Puławskich broniąc odwrotu,/
Ranny, w kołysce żydowskiej, /
W chmurze świszczącego śrutu/
Śród dwóch rumaków wiszący,/
Kazałem się jako krwawy/
Sztandar w ogień gorejący/
Nieść... I krzyczał hasło Sawy,/
Gdym jak bachur<pe><slowo_obce>bachur</slowo_obce> --- młodzieniec żydowski.</pe> z tej wyprawy,/
Gdziem niejeden dostał siniec,/
Przyjechał na wasz dziedziniec,/
Zawsze w tej kołysce siedząc,/
W pokrwawionych na łbie chustach;/
Blady, bo przez dwa dni nie jedząc;/
Żółty, głód miałem na ustach;/
Straszny, bom był cały w ranach;/
Brudny, bom spał na kurhanach;/
Głupi, bom o świecie nie wiedział/
I kręciło mi się w głowie;/
Śmieszny, bom w kołysce siedział;/
Hardy, bom nie dbał o zdrowie,/
Ni o piękność kawalera;<end id="e1348831111958-1740546499"/>/
To wtenczas, ty byłaś szczera,/
Potulna jak małe kotki./
W zamku u staruszki ciotki/
Sama, bywało, w garnuszku/
Warzysz mi kaszę jaglaną;/
I widziałem cię co rano/
W zorzach różanych przy łóżku;/
Ach! i byłbym na kolano/
Upadł jak przed bohomazem<pe><slowo_obce>bohomaz</slowo_obce> --- tu w pierwotnym znaczeniu: wizerunek bóstwa; dziś: nieudolnie namalowany obraz.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Pięknym skończyłeś obrazem!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Oszukałem się na tobie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Oszukaliśmy się razem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Kiedyż tej okropnej próbie/
Koniec położysz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1348831215796-2478673603"/><motyw id="m1348831215796-2478673603">Szaleństwo</motyw>Pomyślę</wers_cd>/
I wynajdę coś w umyśle... /
Odpowiedź wariatki godną./
Słuchaj... póty będę chłodną,/
Jak wąż ci uciekać śliski,/
Póty na męża utyski<pe><slowo_obce>utyski</slowo_obce> --- utyskiwania, narzekania, lamenty.</pe>,/
Na twe skargi będę głucha/
I będę czysta jak mniszka,/
Aż z ręki ognistej ducha/
Pierścień świętego Franciszka,/
Pierścień z krwawej kornaliny<pe><slowo_obce>kornalina</slowo_obce> --- klejnot.</pe>/
Zerwiesz... Na koniu tu wjedziesz/
I przez drugie zaręczyny/
Mnie zaręczoną rozwiedziesz...<end id="e1348831215796-2478673603"/>/
Słowiki na ranek kwilą./
Bądź zdrów.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>




<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>sam.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bądź zdrowa, Sybillo<pe><slowo_obce>Sybilla</slowo_obce> (mit. gr.) --- wieszczka przepowiadająca przyszłość pod wpływem środków odurzających.</pe>.</wers_cd>/
Wymyśla różne przyczyny,/
Ucieka się do wykrętów./
Ale serce tej dziewczyny/
Chłopstwa się mojego boi./
A utrata dokumentów,/
Które mieli ojce<pe><slowo_obce>ojce</slowo_obce> --- dziś popr. forma M.lm: ojcowie.</pe> moi,/
Co ród od Calińskich wiodą,/
Jedyną mi jest przeszkodą./
Ach! Ukrainę przewrócę,/
Kurhany wszystkie rozwalę/
A z dokumentami wrócę.
</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>




<didaskalia>Wchodzi <osoba>LEON</osoba>.</didaskalia>




<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>sam.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Ojciec mój w wielkim zapale,/
Zachmurzony, nic nie gada,/
Tylko w swoim gabinecie/
Poosobno<pe><slowo_obce>poosobno</slowo_obce> (neol.) --- osobno.</pe> ludzi bada./
A mnie wielki strach napada,/
Czy to już nie dziewki skarga?/
Ach! To ona --- list mój w ręku./
Sam jej widok za serce mię targa.</strofa></kwestia>



<didaskalia>Kryje się za altanę i przez cały ciąg sceny zostaje na stronie. Wbiega <osoba>SALOMEA</osoba> w
bieli, w wianku z rozmarynu, ubrana jak do ślubu.</didaskalia>

 <naglowek_osoba><begin id="b1348831428562-1583428929"/><motyw id="m1348831428562-1583428929">Szczęście</motyw>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach, jak od słowików jęku/
Kołysze się cały staw.../
Jaka woń tych róż i traw!/
Jak leci w usta! na czoło!/
Ach! ach! jak mi wesoło!/
Ach! ach! jak mi wesoło...!</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Nieszczęśliwa, a szczęściem spojona!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ten listek włożę do łona./
Tutaj w białym gorseciku,/
Tu siedź w tajemnym kąciku,/
Gdzie jedna róża czerwona,/
Jako lampa zapalona,/
Rzuca na mnie takie blaski/
I tak opłomienia szyję,/
Jak dno filiżanki saskiéj<pe><slowo_obce>saskiéj</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>,/
Z której mój gołąbek pije/
I cały się złotem rumieni./
Ach! ach! ze mną się Leon dziś żeni!/
Ze mną żeni się Leon sekretnie!<end id="e1348831428562-1583428929"/></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Niech mi kto łeb teraz zetnie/
I rzuci Meduzy<pe><slowo_obce>Meduza</slowo_obce> (mit. gr.) --- kobieta, która swoim spojrzeniem zamieniała ludzi w kamień, miała węże zamiast włosów. Została pokonana przez Perseusza, który odciął jej głowę, która następnie została umieszczona na tarczy Zeusa.</pe> głowę/
Na trzewiczki atłasowe.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
J<begin id="b1348831583424-3434907876"/><motyw id="m1348831583424-3434907876">Szaleństwo, Marzenie, Przeczucie, Gwiazda</motyw>eszcze nie czas. Jak ta sina/
Gwiazda nad topolą stanie,/
To będzie ślubu godzina./
A pod różane zaranie,/
Sama wracając z cerkiewki,/
Na tem miejscu sobie stanę/
I pomnąc na smutek dziewki,/
Na me serce oszukane,/
Na wstyd, bom wstydu się bała,/
Będę z radości płakała.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Szelma<pe><slowo_obce>szelma</slowo_obce> --- osoba sprytna, umiejąca sobie poradzić z trudnymi sytuacjami, nie zawsze w uczciwy sposób; tu: nikczemnik.</pe> ze mnie!</strofa></kwestia>
 <naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, Boże mój!</wers_cd>/
Dlaczego ta noc taka cicha!/
Dlaczego tych gwiazd taki rój?/
Dlaczego jedna, zda się, wzdycha?/
A druga leci gdzieś z daleka?/
A trzecia krwawa jak pies szczeka/
I na błękitach mi ujada;/
A czwarta --- ach! a czwarta spada,/
I nad Gruszczyńcami zgasła./
Ledwie żem z trwogi nie wrzasła<pe><slowo_obce>wrzasła</slowo_obce> --- dziś popr.: wrzasnęła.</pe>,/
Widząc tę gwiazdę przy zgonie/
Jak główkę ducha z oczami./
Ach! jak tam smutno w tej stronie!/
Jaka mgła nad Gruszczyńcami!</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Każde jej słowo rozdziera.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Czy tam w domu kto umiera?/
Czy kto leży konający?/
A ta gwiazda... Anioł złoty/
Po duszę przylatujący!/
Ach! ach! pełnam trwogi i tęsknoty.<end id="e1348831583424-3434907876"/></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>O! słowiczku! o! skończ to śpiewanie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>Przez głębokie się wsłuchanie/
W powietrze, wsłuchałam w trwogę./
Ach, cóż ja? Ja nic nie mogę!/
Co się ma stać, to się stanie./
Ach, jak smętnie, jak mi parno!/
Jak mi smętnie, jak mi czarno!/
O! stróżu, święty aniele,/
Pamiętaj, że dziś moje wesele.
</strofa></kwestia>
<didaskalia>Wybiega ku wiosce.</didaskalia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>wychodząc spoza altany.</didaskalia>



<kwestia><strofa><begin id="b1348831689014-3868318195"/><motyw id="m1348831689014-3868318195">Miłość niespełniona, Smutek, Pan, Chłop, Ślub</motyw>Wesele... Ohydna sprawa!/
Z Semenką ślub malowany/
Przez spitego księdza dany,/
Bez świec, skrycie, potajemnie. /
I moje miłosne prawa/
Ten chłop zrodzony nikczemnie/
Będzie nad nią miał po ślubie./
On podejmie, co ja gubię:/
Nie diament szlifowany,/
Ale perłę czystej rosy;/
Nie tęczę, ale jej włosy;/
Nie rubin w ogniach, różany,/
Ale usta jej... maliny;/
Nie strojną w tony gitarę,/
Ale czysty głos dziewczyny,/
Który mu przysięże wiarę/
I dotrzyma, gdy przysięże./
A ja co mam...? Włosy... węże!/
Oczy, jak szatańskie bielma<pe><slowo_obce>bielmo</slowo_obce> --- zmętniona rogówka w oku.</pe>,/
Głos, co mówi mi, żem szelma,/
W sercu ranę i nóż w ranie;/
I twarz, którą krew porzuci,/
Która na szelmy nazwanie/
Jak słonecznik się obróci.<end id="e1348831689014-3868318195"/></strofa></kwestia>



<didaskalia>Wchodzi <osoba>REGIMENTARZ</osoba>.</didaskalia>




<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z daleka.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Panie Leon<pe><slowo_obce>Panie Leon!
</slowo_obce> --- dziś popr. forma W.lp: Panie Leonie!</pe>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ojciec woła.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Panie Leon!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Tu jestem w altanie.</wers_cd>/
Jakie grzmiące i ponure wołanie?/
Co, mój ojcze?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1359402807178-3641843352"/><motyw id="m1359402807178-3641843352">Lud, Bunt, Religia, Ksiądz</motyw>Lud nasz cały dokoła</wers_cd>/
Zbuntowany... Mój pop stanął na czele./
Wczoraj noże święcono w kościele./
Czy wiedziałeś, że tam takie święto?<end id="e1359402807178-3641843352"/>/
A Gruszczyńce...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co, mój ojcze?</wers_cd>
</strofa></kwestia>
 <naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wyrżnięto.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Dom Gruszczyńskich?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Naszych starych sąsiadów.</wers_cd>/
A wiesz, synu, kto zgrają tych gadów/
Rządzi? Wieszli<pe><slowo_obce>wieszli</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą pytającą -li; czy wiesz.</pe>, kto Tymenko się zowie?/
Zgadnij acan; bo ani ci w głowie/
Taka myśl... Zgadnij, synu kochany?/
Oto kozak twój Semenko, poznany/
Po tej krwawej bandurze.</strofa></kwestia>



<didaskalia>Wyjmuje spod kontusza bandurę kozacką.</didaskalia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Chrystusie!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Wczoraj napadł w ogrodzie Anusię,/
Która niosła mój pierścień z krwawnikiem,/
Wyrwał jej z rąk, i chciał palec nożykiem/
Uciąć dziewce, jeżeli zakrzyczy;/
Potem kazał nie mówić nikomu/
I ten pierścień tajemniczy,/
Święty, uniósł z mego domu/
I będzie nim łotr wierutny<pe><slowo_obce>wierutny</slowo_obce> --- prawdziwy, całkowity, odznaczający się daną cechą w najwyższym stopniu.</pe>/
Oszukiwał szlachtę małą.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Gdyby zaraz...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Łotr obrótny<pe><slowo_obce>obrótny</slowo_obce> --- dziś: obrotny; zwinny, sprytny, zaradny.</pe>!</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Wyjechawszy na noc całą,/
Jeszcze mógłbym go dogonić:/
Ale musiałbym odsłonić/
Moję<pe><slowo_obce>moję</slowo_obce> --- dziś: moją.</pe> haniebną intrygę...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
I cóż myślisz?
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z pomięszaniem<pe><slowo_obce>pomięszanie</slowo_obce> --- dziś: pomieszanie.</pe></didaskalia>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ojcze drogi...</wers_cd>/
<didask_tekst>Na stronie.</didask_tekst>/
<begin id="b1359403416523-1993665687"/><motyw id="m1359403416523-1993665687">Diabeł</motyw>Ach, z czartami wszedłem w ligę! /
Ani cofnąć teraz nogi,/
Ani wprzód uczynić kroku...<end id="e1359403416523-1993665687"/>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Patrzałem na ciebie z boku.../
Waść mi dziwnie zamyślony...?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ojcze, daj mi dwa szwadrony.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jak to? A twoje wesele?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Jutro czekajcie w kościele,/
Przyjadę na czas z pierścionkiem.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Idź Waść.
</strofa></kwestia>






 
<didaskalia><osoba>LEON</osoba> odchodzi.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Za moim skowronkiem</wers_cd>/
I ja stary ptak polecę./
A teraz bożej opiece/
Polecam mojego ptaka,/
Syna mego jedynaka!
</strofa></kwestia>




<naglowek_akt>AKT III</naglowek_akt>






<didaskalia>W domu Regimentarza. Wchodzą <osoba>REGIMENTARZ</osoba>, <osoba>SAWA</osoba> i <osoba>KSIĘŻNICZKA</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Czas teraz, mospanie<pe><slowo_obce>mospan</slowo_obce> (daw.) --- forma grzecznościowa, skrót od: mości pan (miłościwy pan), równoważna dzisiejszemu zwrotowi <wyroznienie>pan</wyroznienie>.</pe> Sawo,/
Czynnie zająć się wyprawą/
I buntowi uciąć głowę./
Czas pokazać w ciemnym jarze/
Wielkie miecze koralowe,/
Jak dawni regimentarze/
Ukraińscy i podolscy./
<begin id="b1359403708945-2934345343"/><motyw id="m1359403708945-2934345343">Polak, Nacjonalizm, Mężczyzna, Kobieta, Córka, Żona, Szlachcic, Chłop, Władza, Własność</motyw>Czas pokazać, żeśmy polscy/
Posiadacze tej krainy,/
Choć bez hełmów i kirysów<pe><slowo_obce>kirys</slowo_obce> --- pancerz okrywający sam korpus rycerza.</pe>;/
To wszakże nie do pierzyny/
Tylko i nie do kieliszka; /
Ale naszych cór, narcysów,/
Na świętego klnę Franciszka!/
Nie damy chłopom za żony./
<end id="e1359403708945-2934345343"/>Syn mój, wziąwszy dwa szwadrony,/
Przed nami zamiata pole/
I pewnie się na rosole/
Rusałczanym nie rozpieści.../
A sądzę, że lada chwila/
Od Gruszczyńskiego nam wieści/
Nadlecą --- pewnie się stary/
Na erudycją<pe><slowo_obce>erudycją</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lp: erudycję.</pe> wysila/
A szablicą<pe><slowo_obce>szablica</slowo_obce> --- szabla.</pe> przygasza pożary./
<didask_tekst>Do księżniczki.</didask_tekst>/
Ty zaś, moja piękna Parko<pe><slowo_obce>Parka</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bogini przeznaczenia.</pe>,/
Wiń nam żywota przędziwo<pe><slowo_obce>przędziwo</slowo_obce> --- przędza.</pe>./
Gdybyś była sprawiedliwą,/
To bym cię regimentarką/
Ogłosił na kraj okolny<pe><slowo_obce>okolny</slowo_obce> --- dziś: okólny, czyli okoliczny, sąsiedni.</pe>,/
Gdy sam jako hetman polny/
Po rosie w pole wyjadę.../
Ale panienka ma wadę!/
Ma wadę; pierścionki gubi.../
Kto taką stratną poślubi,/
To kiep<pe><slowo_obce>kiep</slowo_obce> (daw.) --- człowiek nierozgarnięty, dureń.</pe>...
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>spozierając<pe><slowo_obce>spozierać</slowo_obce> --- spoglądać.</pe> spod oka na <osoba>Sawę</osoba>.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czy słyszy pan Sawa?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>On się jeszcze rozpoznawa<pe><slowo_obce>rozpoznawać</slowo_obce> --- tu: rozpatrywać, zastanawiać się nad czymś.</pe>,/
Ale nie zna się na tobie,/
Boś ty mu ni siostra, ni żona.../
<begin id="b1359404160139-1488176985"/><motyw id="m1359404160139-1488176985">Kobieta, Mężczyzna, Ptak, Obraz świata</motyw>Cóż? tęskno ci bez Leona?/
Ślubny wam dzień przyozdobię/
I wyjaśnię wam świetlicę/
Łbami Kozaków na tyce.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Tateczku... A czy pan Sawa/
Będzie pochodnią w lichtarzu<pe><slowo_obce>lichtarz</slowo_obce> --- świecznik.</pe>?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>gładząc ją pod brodę</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Cóż to, mój regimentarzu? /
Jaka ty już w myślach krwawa!/
Ledwo dzisiaj na urzędzie/
A już rączki masz łabędzie/
Zajęte głów zdejmowaniem?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Owszem, chciałabym rozdawać.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Cicho! Bądź z uszanowaniem.../
Widzisz, Sawo, te ptaszęta/
Trzeba śmieszkami napawać./
Na żartach się nie poznawać;/
To one swem<pe><slowo_obce>swem</slowo_obce> --- dziś popr.: swym.</pe> świegotaniem<pe><slowo_obce>świegotanie</slowo_obce> --- świergotanie, ćwierkanie.</pe>/
Przez różne szpaczków talenta<pe><slowo_obce>talenta</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lm: talenty.</pe>/
Smętny czas, grożący nocą,/
Żywo po anielsku złocą,/
I zdaje się, gdy świegocą,/
Że ta ziemia cała gajem/
Zielonym, gwiazdą i rajem;/
Gdzie za teatru kurtyną/
Ludzie lepsi za kraj giną.<end id="e1359404160139-1488176985"/>/
<didask_tekst>Wchodzi <osoba>PAFNUCY</osoba> z pałaszem <osoba>Gruszczyńskiego</osoba> w ręku.</didask_tekst>/
Cóż to znowu za szlachcic obdarty?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Od Gruszczyńskiego przychodzę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
A Gruszczyński?
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pozostał na drodze.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Powiedz wszystko i bądź z nami otwarty;/
Tobie z oczu nieszczęście wyziera./
Umarł starzec? czy umiera?/
Czy przez chłopstwo gdzie w sztuki rozdarty?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Jasny panie, posłuchaj cierpliwie/
A uderzę ci chrapliwie/
(Tak, że zadrży serce mężne)/
W nieszczęścia trąby mosiężne./
<wers_wciety typ="1"><begin id="b1359411532241-3618547380"/><motyw id="m1359411532241-3618547380">Gniew</motyw>Wczoraj, panie, po twym liście</wers_wciety>/
Otrzymanym starzec biały/
Ruszył się jak lew ogniście,/
Gotów targać świat w kawały./
«Co, ja tchórz?» --- krzyczał --- «ja, stary/
Rotmistrz<pe><slowo_obce>rotmistrz</slowo_obce> --- dowódca szwadronu.</pe> służący za Sasów?<end id="e1359411532241-3618547380"/>/
Mnie każą wychodzić z lasów?/
<didask_tekst>W twarzy i w gestach <osoba>Regimentarza</osoba> widać zadziwienie.</didask_tekst>/
Ciągnąć przez lochy i jary?/
Gdzie ledwie węże się toczą/
Po kwiatach wstążką błękitną?/
Gdzie rzezunie nas otoczą,/
Z gór wystrzelają, w pień wytną/
I głowy nasze na tykach/
Postawią żonom przed oczy...»/
<wers_cd><begin id="b1348832404111-2673926553"/><motyw id="m1348832404111-2673926553">Wizja</motyw>Tak krzyczał, a na uboczy<pe><slowo_obce>na uboczy</slowo_obce> --- dziś popr.: na uboczu.</pe></wers_cd>/
Przy gwiazdach, wielkich świecznikach/
Srebrnych, które ogonami/
W niebie wisiały nad nami,/
Zwierzyć się przede mną szukał/
Z omenów<pe><slowo_obce>omen</slowo_obce> --- znak, wróżba.</pe>, jak mu do dworku/
Po trzykroć Chrystus zapukał/
We drzwi, dwakroć we śnie zastał,/
A raz zastał na paciorku;/
Tak, że po stukaniu nastał/
Wielki strach, i czeladź<pe><slowo_obce>czeladź</slowo_obce> (daw.) --- służba we dworze.</pe> cała,/
Matka, nawet dzieci drobne,/
Owo stuknięcie żałobne,/
Groźne, po którem nastała/
Cisza w domu i na dworze,/
Wzięli za stuknięcie boże./
«Jakoż --- mówił do mnie stary ---/
Była to dla mnie nauka,/
Abym poszedł pod sztandary,/
Bo Pan do drzwi moich puka,/
Pokazuje w kraju łodzi/
Tonące ludzie w rozpaczy;/
I sam w domek zajrzeć raczy,/
Sam po rycerza przychodzi».<end id="e1348832404111-2673926553"/>/
«Jakoż» --- mówił --- «mam ufanie,/
Że na werbunku<pe><slowo_obce>werbunek</slowo_obce> --- powoływanie do służby wojskowej.</pe> nie zginę»./
To, jaśnie wielmożny panie, /
Z jego ust słyszałem wczora<pe><slowo_obce>wczora</slowo_obce> --- dziś popr.: wczoraj.</pe>,/
Potem swoję<pe><slowo_obce>swoję</slowo_obce> --- dziś popr.: swoją.</pe> mi dziewczynę,/
Służkę u twojego dwora<pe><slowo_obce>dwora</slowo_obce> --- dziś popr. forma D.lp: dworu.</pe>,/
Polecił: i wnet z lewady/
Pod rosę i księżyc blady/
Ruszyliśmy, czyniąc pilny/
Marsz, ażebyśmy o wschodzie/
Przeszli cicho jar mohilny,/
I o irdynieckim brodzie<pe><slowo_obce>irdyniecki bród</slowo_obce> --- mowa o Irdyniu, lewym dopływie rzeki Taśminy na Ukrainie, który płynie przez ogromne bagna.</pe>/
Zachwycić mogli gdzie wieści.../
Rano... (Ach, panie! w boleści/
Mówić nie mogę!) <begin id="b1348832511853-704187242"/><motyw id="m1348832511853-704187242">Wizja</motyw>nad rankiem,/
Pod brzóz już ostatnich wiankiem/
Jeszcze się zatrzymał stary,/
Jeszcze mi tam swoje mary,/
Swoje sny i wizje chore,/
Oraz starca Wernyhorę/
Z wróżbą o dwóch chorągiewkach/
Przypomniał. A w leśnych drzewkach/
Był dziwny z powieścią związek,/
Jakieś szeptanie gałązek,/
Szmery stłumione półgłośne;/
Jakby śpiewania żałośne/
Przez duchy tych drzew czynione/
Na kwietnem<pe><slowo_obce>kwietnem</slowo_obce> --- daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: kwietnym.</pe> lewad wybrzeżu,/
Jakby po starym rycerzu/
Jakieś głosy utęsknione,/
(Które jeszcze w uchu słyszę)/
Radzące staremu na ciszę/
I spoczynek... Wtem z rozłogów<pe><slowo_obce>rozłóg</slowo_obce> --- tu: rozległy obszar.</pe>/
Podniosło się słońce złote,/
Na kształt mojżeszowych rogów/
Ubrane w ogniste słupy;/
I wiodło nas na robotę/
Mieczową, którą już kupy/
Kawek i wron, i szulaków<pe><slowo_obce>szulak</slowo_obce> (gw.) --- jastrząb.</pe>,/
Zwite koło naszych znaków/
Czarną koroną piekielną,/
Okrakały za śmiertelną.<end id="e1348832511853-704187242"/>/
<wers_wciety typ="1">Rota<pe><slowo_obce>rota</slowo_obce> --- daw. jednostka piechoty polskiej, licząca do trzystu żołnierzy.</pe> za rotą sprawieni,</wers_wciety>/ 
Wszyscy dobrzy przyjaciele,/
Jechaliśmy --- on na czele/
Z chorągwią... I w jar ów głuchy/
Pełny deszczowych strumieni,/
A po ścianach czarny, suchy,/
Bokami słońcu zakryty/
Wjechaliśmy, tak że słońce/
Ozłociło nasze kity/
I same sztandarów końce:/
A ciemność jaka w kościołach/
Panuje, grobowej bliska,/
Na naszych leżała czołach;/
Gdyśmy przez te uroczyska/
Ciągnęli, żując myśli surowe;/
<wers_wciety typ="1">I tylko kopyt iskrzyska,</wers_wciety>/
Gdyśmy podkowa w podkowę/
Za naszym wodzem lecieli,/
Albo blask od karabeli<pe><slowo_obce>karabela</slowo_obce> --- szabla z rękojeścią w kształcie głowy orła.</pe>,/
Swoje ognie piorunowe/
Na ciemne jary te kładły;/
Jakby tam furie<pe><slowo_obce>furie</slowo_obce> (mit. rzym.) --- demony świata podziemnego, z czasem utożsamione z greckimi boginiami zemsty (Eryniami).</pe> u skały/
Z ognistymi prześcieradły<pe><slowo_obce>prześcieradły</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lm: prześcieradłami.</pe>/
Na nasze ciała czekały,/
Tych ludzi mających ginąć/
Gotowe w płomień owinąć./
<wers_wciety typ="1">Około dziewiątej rano</wers_wciety>/
Przyjechaliśmy nad duże/
Serca wód, wielkie kałuże,/
Stawek, gdzie nam po kolano/
Woda oraz grząskie błoto/
Lgnące pętało rumaki.../
Tam starzec z chorągwią złotą,/
A za nim pomniejsze znaki/
Wbrodziły... A wody śpiące/
W srebrne się wielkie miesiące/
Rozeszły; jakby, o panie!/
Niosąc nasze pożegnanie/
Ojczyźnie gdzieś stojącej na brzegu.../
<wers_wciety typ="1"><begin id="b1348833145291-3451116941"/><motyw id="m1348833145291-3451116941">Walka</motyw>Bo wtem, nie strzegąc szeregu</wers_wciety>/
Ładu i żadnej komendy, /
Przyszedłszy nie wiedzieć którędy,/
Pokazał się lud gruszczyniecki./
<wers_wciety typ="1">Ci się wężowymi stecki<pe><slowo_obce>stecki</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lm: steckami; <slowo_obce>stecka</slowo_obce> a. <slowo_obce>steczka</slowo_obce>: dróżka.</pe></wers_wciety>/
Zlewali z gór na Polaków;/
Ci się z jałowcowych krzaków/
Ukazali, strasznej cery/
Podpiłej... sinozielonej./
Rzekłbyś, że na ziemi onej/
Jałowców ciemne ogrojce<pe><slowo_obce>ogrojec</slowo_obce> --- ogród.</pe>/
Przeradzają się w siekiery,/
W noże i w spisy<pe><slowo_obce>spisa</slowo_obce> --- broń drzewcowa kawalerii; włócznia.</pe>, i w zbójce<pe><slowo_obce>zbójce</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lm: zbójców.</pe>.../
Że te straszne jaru ciemnie/
Całe się krwią zarumienią,/
I wyreżą się wzajemnie<pe><slowo_obce>wyreżą się wzajemnie</slowo_obce> --- tu: wytną się wzajemnie.</pe>,/
I w dwie mogiły zamienią.../
Że ze srebrnego jeziorka/
Zrobi się teatrum<pe><slowo_obce>teatrum</slowo_obce> (z łac.) --- teatr; przedstawienie teatralne.</pe> nowe,/
Na którem śmierć jak aktorka/
Swe tragedie purpurowe/
Będzie odgrywać w ciemności;/
Krwawe sztandary pozwiesza,/
Ludzką kość do wilczej kości,/
Ciała ludzkie z psimi ciały<pe><slowo_obce>ciały</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lm: ciałami.</pe>/
Ohydną ręką pomięsza;/
I temu, co trupy wskrzesza/
A niebios jest gospodarzem,/
Takim okropnym cmentarzem/
Ta ohydna monarchini,/
Mająca świat w panowaniu,/
Przy wiekuistem<pe><slowo_obce>wiekuistem</slowo_obce> --- daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: wiekuistym.</pe> wskrzeszaniu/
Litość albo strach uczyni/
I horror... Pierwszy Gruszczyński,/
Obejrzawszy gór załogę/
I cały lud ukraiński,/
Któremu nie mógł podołać,/
Kazał długo i na trwogę/
Żałośnie w trąby zawołać;/
A dotąd nie wiem, na kogo/
Wołał --- trąb serdeczną trwogą/
I tem tak żałosnem graniem? /
Bo mu góry z urąganiem/
Odpowiedziały o męstwie/
Próżnem<pe><slowo_obce>próżnem</slowo_obce> --- daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: próżnym.</pe>, gdzie moc taka wroga...!/
Więc sądzę, że Pana Boga/
O swojem<pe><slowo_obce>swojem</slowo_obce> ---  daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: swoim.</pe> niebezpieczeństwie/
Trąbami on zawiadamiał;/
Więc sądzę, że pierwej duchy/
Na powietrzu gdzieś rozgramiał/
I bił o anielskie słuchy/
I był w niebie, nim na świat powrócił,/
Porwał sztandar i na wrogi<pe><slowo_obce>wrogi</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lm: wrogów.</pe> się rzucił./
<wers_wciety typ="1">I z białą głową odkrytą</wers_wciety>/
Leciał gnany naszym gwarem/
I krzykiem... (a nie słowiczy/
To głos, kiedy szlachta krzyczy,/
Pędząc zbrojna do ataku!)/
Już wódz na czele orszaku/
Dobył się z grząskiego błota,/
Już koń się wspinał na brzegu,/
Już chorągiew wielka, złota/
Burczała, już rąbać zaczynał/
I powietrze już zarzynał/
Jęczące od szabli zamachu./
Wtem stanął i bladość strachu/
Twarz mu oblała i rosła,/
Z ust próżne wypadły dźwięki,/
Sztandar złoty wypadł z ręki,/
Miecz na tasiemce zawisnął;/
A krew, co się wprzód podniosła/
Tak, że rumieniec wytrysnął,/
Wróciła trwożna do łona,/
I bladość straszna, zielona,/
Bladość, co nigdy na Lachu/
Nie występuje --- ohydna!/
Bladość, która w nocy widna/
Na złodzieju, bladość strachu/
Zielona i ołowiana,/
Pierwszy raz wtenczas widziana/
Przeze mnie na polskiej twarzy,/
Przeraziła nas husarzy/
I mróz nam przeszedł przez kości./
Bośmy się zlękli bladości/
Takiej czarnej, ołowianej,/
Na twarzy wodza widzianej./
<wers_wciety typ="1">Bo ta przy srebrnym warkoczu</wers_wciety>/
Twarz biała jak u komety,/
Bo w twarzy te węgle oczu,/
W oczach te wzroku sztylety/
I krwią, i ogniem czerwone,/
Gdzieś na powietrzu utkwione,/
Wylatujące z rozłogu,/
Gdzieś utkwione... jakby w Bogu,<end id="e1348833145291-3451116941"/>/
Dziś widzę.../
<wers_cd><begin id="b1348833319622-2338118796"/><motyw id="m1348833319622-2338118796">Broń, Zemsta</motyw>Teraz was proszę</wers_cd>/
Jeszcze o chwilę cierpliwą,/
Bo starca pałasz przynoszę;/
Więc i mękę jego żywą/
Mymi słowy wszczepić muszę/
Jego mścicielowi w duszę./
Niech tego ojca obraza/
Przejdzie w serce, w dłoń człowieka;/
Niech ten kawałek żelaza,/
Który rdza wieków powleka,/
Znajdzie tu ręce gorące./
I niech te umierające/
Stare tureckie turkusy,/
Gdy je polskie ręce chwycą,/
Znów swe oczy rozbłękicą./
Niech tej klingi<pe><slowo_obce>klinga</slowo_obce> --- ostrze.</pe> kolor rusy<pe><slowo_obce>rusy</slowo_obce> (daw.) --- jasny.</pe>,/
Gdy nią człowiek krzyż uczyni,/
Znów swoję twarz rozrubini,/
Jak piorun polskich pałaszy,/
I świat krzyżem czerwonym przestraszy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><end id="e1348833319622-2338118796"/>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Zawiesiłeś nas ciekawych/
Nad przepaścią pełną strachu/
I widm jak upiory krwawych.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Mówiłem wam, że w zamachu/
Szabli, lecąc na gromady, /
Starzec, stanął... Stał się blady,/
Głuchy, jakby skamieniony<pe><slowo_obce>skamieniony</slowo_obce> --- skamieniały.</pe>,/
Wysoko gdzieś zapatrzony,/
Jak na kruki, jak na wrony,/
Na słońce i na niebiosa,/
Na anioły i na Boga./
A na niego szedł las wroga,/
Gromada spis złotowłosa;/
Las niby jakiś bez liści,/
Który słońce rozogniści<pe><slowo_obce>rozogniścić</slowo_obce> (neol.) --- tu: sprawić, że las będzie wyglądał, jakby płonął.</pe>/
I na wierzchołkach oświeci;/
Las w środku pełny zamieci/
Od mgieł zawiany posępnych;/
Las tajemnic niedostępnych/
Z girlandą ognia na głowie;/
A w tej girlandzie, o! Boże!/
Słuchajcie, mości panowie!/
I dajcie też Wernyhorze/
Świadectwo, że widzi, co gada:/
<begin id="b1348833779817-240289267"/><motyw id="m1348833779817-240289267">Zbrodnia, Okrucieństwo</motyw>Pośród spis dwoje główeczek./
Jedna i druga tak blada,/
A tak utkwione na tyce,/
Że z tych dwojga dzieciąteczek/
Były dwie płonące świéce<pe><slowo_obce>świéce</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>/
I dwa umarłe księżyce/
Śród straszliwego ogrojca;/
Dwie główki ścięte po szyje,/
Szły prosto, prosto na ojca,/
Jakby wiosenne lilije<pe><slowo_obce>lilije</slowo_obce> --- dziś popr.: lilie.</pe>/
Na krwawym zabójcy grobie;/
Zda się, ucieszone obie/
Tem wielkiem<pe><slowo_obce>tem wielkiem</slowo_obce> --- dziś popr.: tym wielkim.</pe> egzaltowaniem,/
Tym powietrznym mogilnikiem<pe><slowo_obce>mogilnik</slowo_obce> (daw.) --- cmentarz.</pe>,/
Tą wolnością i lataniem;/
Tem żelazem, co w nie tonął,/
I z główek wyszedł ognikiem/
I palił się na wietrze i płonął/
Jako świętych serduszek oferta./
Kto wam to lepiej naczerta,/
Nie wiem? Do ojca szły ręki, /
Niby żebrać o niebieskie zasiłki;/
A ja sądzę, że mogiłki/
Prosiły go i trumienki...<end id="e1348833779817-240289267"/>/
<begin id="b1348833822556-125562604"/><motyw id="m1348833822556-125562604">Rozpacz</motyw>Lecz on! Gdy te dziatki ścięte/
Ujrzał... i te spis wierzchołki!/
I wprzód pomyślał: aniołki!/
A potem: że wniebowzięte,/
A potem: że już zarżnięte,/
Pomyślał... To, mości panowie,/
Włos mu biały wstał na głowie;/
W zupełne wpadł obłąkanie,/
Pokazał na te świeczniki,/
Ręką nam pokazał na nie/
I bełknął: «Moje chłopczyki»,/
I nic nie mógł mówić więcéj<pe><slowo_obce>więcéj</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak y.</pe>,/
Bo w usta mu sto tysięcy/
Pereł upadło... <end id="e1348833822556-125562604"/>A wtedy/
Jeden z nas krzyknął: «Mospanie!/
Na potem domowe biedy!/
Na potem po dziatkach płakanie!/
Teraz wrogom stawmy czoło,/
Nim otoczą nas wokoło/
I wytną na tej moczarze...»/
<wers_wciety typ="1">To rzekł ów głos, a zaś starzy husarze</wers_wciety>/
Pewni byli, że im zemstę poruczy<pe><slowo_obce>poruczyć</slowo_obce> --- powierzyć wykonanie czegoś.</pe>./
Ale starzec cały w gniewie/
Krzyknął: «Któż to mię tu uczy?/
Czy to wasz komendant nie wie,/
Skąd mu brać w rozpaczy radę?/
Oto mój tu pałasz kładę» ---/
Rzekł i rzucił ten miecz goły ---/
«Tu mi stać, bo ja pojadę/
Po dziatek moich popioły,/
Po te krwawe jarzębiny/
I po domowe nowiny./
Choćbym miał przed moje chłopy/
Rzucić się, lizać im stopy,/
To wyproszę je od krzyża/
Te główki, które wiatr piecze;/
Wszakże to resztki człowiecze!/
Których świętościom ubliża/
Pogrzeb taki bez szacunku,/
Takie urąganie z ciałek,/
Taki mięsiwa kawałek;/
Ten z boskiego wizerunku/
Łachman zatknięty na dzidę/
I na strach pokazywany,/
Oczom ludzkim na ohydę,/
Berberysem krwi skąpany,/
Którego kruk Kozakom zazdrości»./
<wers_wciety typ="1">To rzekł i pełen żałości</wers_wciety>/
Pojechał... I wnet go czernie/
Oblazły wkoło jak mrówki./
Z gestu widać, że niezmiernie,/
O swoje maleńkie główki/
Starzec prosząc, spuścił z tonu,/
Z gestu widać i z pokłonu,/
Że pokorę wielką kłamał,/
Że zupełnie się tam złamał/
Ów szlachcic pod ręką bożą./
<wers_wciety typ="1"><begin id="b1348834062986-3552683682"/><motyw id="m1348834062986-3552683682">Gniew, Szaleństwo</motyw>Podjechałem wtenczas bliżéj<pe><slowo_obce>bliżéj</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak y.</pe></wers_wciety>/
I słyszałem, że go trwożą/
Główek tych niezdjęciem z krzyży/
I pogrzebem ich nieświętym,/
O domie mówią wyrżniętym,/
O krwi, mordach, o płomieniu;/
Nareszcie o żony zlężeniu<pe><slowo_obce>zlężenie</slowo_obce> (daw.) --- poród.</pe>/
I powiciu szczenięcia./
<wers_wciety typ="1">Wtenczas rękę jak do cięcia</wers_wciety>/
Podniósł z miecza obnażony,/
I cały wstydem czerwony.../
Bo i starość ma wstyd swój dziewiczy/
I pudorem<pe><slowo_obce>pudor</slowo_obce> (łac.) --- wstyd.</pe> się różanym maluje,/
Gdy kto świętość jej roztajemniczy,/
Krzyknął: «Hycle! pomorduję!/
Wytnę w pień! szelmy! gadziny!/
I nieba fundament siny/
Krwią czarną waszą zamażę!/
Gdzie szabla? Gdzie moi husarze...?»/
Krzyknął obłąkany cały;/
Obejrzał się... i stał się biały/
Jak trup... Łzawić się zaczął i ślinić,/
I ogłupiał, i nie wiedział, co czynić.<end id="e1348834062986-3552683682"/>/
<wers_wciety typ="1">Wtenczas jeden sotnik<pe><slowo_obce>sotnik</slowo_obce> --- kozacki dowódca pułku konnego.</pe> stary</wers_wciety>/
Rzekł do niego: «Hej, Lachu i kumie!/
Wydaj rozkaz, szczob tyje huzary<pe><slowo_obce>szczob tyje huzary</slowo_obce> (z ukr.) --- żeby ci husarze.</pe>/
Ze szkap zlazły, taj w jeziorka się szumie/
Nie kąpały, a na łaskę zdały się...»/
Słysząc to, oczy tygrysie,/
Jasne, starzec w chłopy wlepił/
I oczyma ich oślepił,/
Jakby słońcami tej ziemi,/
Słońcami obłąkanymi/
We krwi, w płomieniach i w grozie,/
I rzekł: <begin id="b1348834529900-3054222987"/><motyw id="m1348834529900-3054222987">Poświęcenie</motyw>«Więc mię na powrozie/
Jak psa, pany gospodarze,/
Wiedźcie przed moje husarze,<pe><slowo_obce>moje husarze</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lm: moich husarzy.</pe>/
Gotowe niosąc siekiery./
A jako znacie, żem szczery,/
Tak i przed śmiercią nie zdradzę,/
A wam szlachtę tu sprowadzę/
I pod siekierami będę/
Ostatnią dawał komendę»./
To rzekł: a jemu pod boki/
Włożywszy mordercze piki<pe><slowo_obce>pika</slowo_obce> --- daw. bardzo długa broń drzewcowa, o drzewcach sięgających sześciu metrów, zakończonych metalowymi grotami.</pe>,/
Tak, że zdawał się wysoki,/
Jako dawne męczenniki<pe><slowo_obce>dawne męczenniki</slowo_obce> --- dziś popr. forma M.lm: dawni męczennicy.</pe>,/
Jak Chrystusowe sztandary,/
Zbliżać się ku nam ów stary:/
Chłopstwo go tak, pewne zdrady,/
Wiodło przed własne szeregi./
Ale oczy, nasze szpiegi,/
Poznały, że starzec blady/
Z chłopstwem się czarnem<pe><slowo_obce>czarnem</slowo_obce> --- daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: czarnym.</pe> nie kuma,/
Ale żywota ostatki,/
Swój dwór wyrżnięty i dziatki/
Bogu na ofiarę składa/
I sam też o palmach duma./
Lecz męczeńskich... O czem chłopstwa gromada/
Nie wiedziała, nie znając Jezusa.<end id="e1348834529900-3054222987"/>/
<wers_wciety typ="1">Jakoż śród tych dzid obrusa,</wers_wciety>/ 
Jak na chuście Magdaleny,/
Słońce tej okropnej sceny,/
Słońce jasne, jego głowa/
Spokojna a purpurowa/
Od męki cierniów serdecznych,/
Jakoby w kręgach słonecznych/
Dziś mi przed oczyma staje./
<wers_wciety typ="1">Dał znak, by ucichły zgraje</wers_wciety>/
I zamodlił się sam w sobie.../
Nagle! W tem sercu, w tym grobie/
Całej nieszczęsnej rodziny/
Jakieś głosy wielkie, mężne,/
Jakoby trąby mosiężne/
Z Jozafatowej doliny<pe><slowo_obce>trąby (...) z Jozafatowej doliny</slowo_obce> --- Dolina Jozafata w Biblii (por. Księga Joela) ma być miejscem kaźni, ostatecznej zagłady, która rozpocznie się na głos trąby podczas Sądu Ostatecznego.</pe>/
Zagrały... I będzie słynąć/
Ta komenda w okropnym parowie/
Zatrąbiona: «Mościwi panowie!» ---/
Wrzasnął --- «Za ojczyznę ginąć!/
Ja trup...!» To nam starzec krzyknął,/
Jakby groźna trąba sądna,/
I okrwawił się, i z oczu nam zniknął./
I zaczęła się walka nierządna<pe><slowo_obce>walka nierządna</slowo_obce> --- tu: niedowodzona przez nikogo; taka, podczas której nikt nie sprawował rządów nad oddziałami.</pe>,/
Bośmy z furią szatańską mścicieli/
We łzach ślepi i na oślep lecieli.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Mniejszym stawią<pe><slowo_obce>stawią</slowo_obce> --- stawiają (zwykle).</pe> u ludów posągi./
U nas tylko powiedzą po wiekach:/
Taki ojciec! Taki rycerz był ongi!/
A husarze?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>Na chłopskich zasiekach<pe><slowo_obce>zasieki</slowo_obce> --- rodzaj zapory.</pe></wers_cd>/
Dali gardło; kilku tylko zostało,/
I ci wstydzić się muszą żywota.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Kto tak gada jak ty, ten niemało/
Musiał czynić?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>Późniejsza robota</wers_cd>/
To pokaże, czy ja pański robotnik.
</strofa></kwestia>
 <naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Któż ty jesteś...?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>Stary dziwak, samotnik,</wers_cd>/
Bez przyjaciół...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>To nieprawda, mospanie,</wers_cd>/
Bo ja jestem twój przyjaciel i w stanie/
Dać za ciebie i gardło, i rękę...</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>O Gruszczyńskiego panienkę/
Proszę, jako opiekun sieroty...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Gdzie Sałynka<pe><slowo_obce>Sałynka</slowo_obce> --- ukr. zdr. od imienia Salomea.</pe>?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Ach! Dębu wywroty</wers_cd>/
Czasem łamią i róże podleśne!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Co mi wróżą te słowa boleśne<pe><slowo_obce>boleśne</slowo_obce> --- dziś popr.: bolesne.</pe>?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Kochany mój opiekunie,/
Utraciliśmy Salunię./
Zniknęła dzisiaj ze dworu,/
Jakby na nią ojciec krwawy/
Rzucił kontusza rękawy/
I do anielskiego choru<pe><slowo_obce>chor</slowo_obce> --- dziś popr.: chór.</pe>/
Na srebrne łabędzie stawy,/
Gdzie przy harfach grają dusze,/
Zaciągnął. Może toż ona,/
Jako listek w zawierusze/
Z ziemi lekko podniesiona/
Duchową z rodzeństwem współką<pe><slowo_obce>współką</slowo_obce> --- dziś popr.: spółką.</pe>,/
Jak w jesieni listek klonu,/
Co się wydaje jaskółką,/
Lub jako listek jesionu,/
Co się zdaje gwiazdą złotą,/
Widząca się na świecie sierotą,/
Jak ton zlewa się do tonu,/
Jako ognik do ogników, /
Za duszami nieboszczyków/
Poleciała.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Kontrefekcie<pe><slowo_obce>kontrefekt</slowo_obce> --- wizerunek, portret, obraz.</pe></wers_cd>/
Szpaka, mów mi bez ogródek./
Ta panienka na respekcie/
Dla wielu mi dziś pobudek/
Droga --- niech prawdy się dowiem.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Cóż ja mu nieszczęsna powiem?/
Domysłów mu nie wyjawię.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
W krwawej nas trzymasz obawie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1348834729130-2558367723"/><motyw id="m1348834729130-2558367723">Sen</motyw>Śniła mi się Dejanirą/
Porwaną, a potem śniła/
U dziada ze srebrną lirą,/
Jakoby brzoza pochyła/
Dumająca nad dumkarzem;/
Potem gwiazdą nad cmentarzem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><end id="e1348834729130-2558367723"/>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Tu o sny nie chodzi wcale.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Więcej nie wiem nic prócz plotek.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Mów je.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czy ja kołowrotek?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Waćpanna mi za zuchwale/
Odpowiadasz. Tutaj chodzi/
O cześć młodziutkiej dziewczyny,/
O cześć szlacheckiej rodziny,/
O mój dom, któremu szkodzi/
Ten rapt<pe><slowo_obce>rapt</slowo_obce> --- napad, najazd, porwanie, zdarzenie gwałtowne.</pe>, trafiwszy się u mnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A waćpan mię też za dumnie/
Pytasz się.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Rzecz tego warta.</wers_cd>
</strofa></kwestia>
 
<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z gniewem</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Dziewczyna twoja rozdarta/
Przez lwa... Miej to, czegoś pytał...
</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>




<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Gdyby to prawda!
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zazgrzytał.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ha! Gdyby to prawda była,/
Że mój Lew... To być nie może!</strofa></kwestia>



<didaskalia>Wchodzi <osoba>CHŁOP</osoba> ukraiński.</didaskalia>




<naglowek_osoba>CHŁOP</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Panycz mię z listem przysyła.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Czy zdrów...? Nim ten list otworzę./
Pytam czy zdrów? Słyszysz, chłopie?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>CHŁOP</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Tak, panie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co znaczy: tak, panie?</wers_cd>/
Oczy w tobie groźne topię;/
Odpowiadaj na pytanie.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>CHŁOP</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Panicz ranny.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>A gdzie leży?</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>CHŁOP</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
W mohiłach.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czy ty pijany?</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>CHŁOP</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Panicz żywcem pogrzebany./
<didask_tekst>Do <osoba>Regimentarza</osoba>, który rękę podnosi do bicia.</didask_tekst>/
Tak; niechaj mię pan uderzy.../
Cóż ja winien...? Chłopstwo męczy panicza.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Tego chłopa weźcie z mego oblicza,/
Bo mię jego twarz czarna przestrasza... /
Hura, pany! do pałasza!/
W mojem<pe><slowo_obce>mojem</slowo_obce> --- daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: moim.</pe> dziecku ratować skrę duszy.</strofa></kwestia>

<didask_tekst>Wychodzi.</didask_tekst>

<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Tego trzeba, aż szlachcic się ruszy/
I zupełnie pałasza dobędzie.
</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi.</didaskalia>




<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>sam</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_wciety typ="1"><begin id="b1348834902734-2820490821"/><motyw id="m1348834902734-2820490821">Przeczucie</motyw>Ach! Ukrainy nie będzie!</wers_wciety>/
Bo ją ludzie ci na mieczach rozniosą./
<wers_wciety typ="1">Ach! róż polnych z jasną rosą</wers_wciety>/
Zabraknie, bo je ludzie ci kochankom rozdadzą./
<wers_wciety typ="1">Ach! dumy w grobach ucichną!</wers_wciety>/
Bo się pieśni do polskich już rycerzy uśmiechną./
<wers_wciety typ="1">Ach! koniec Ukrainie!</wers_wciety>/
Bo się sztandar szlachecki na kurhanach rozwinie.<end id="e1348834902734-2820490821"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>




<naglowek_scena>ZMIANA I</naglowek_scena>


<didaskalia>Przy chałupie popa. Noc oświecona pożarem. Wchodzi <osoba>SEMENKO</osoba> z <osoba>CHŁOPAMI</osoba>.</didaskalia>




<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Hej, świat smutku trumnica!/
<wers_wciety typ="1">Pod czerwonym pożarem,</wers_wciety>/
Serca nasze pod strachem,/
<wers_wciety typ="1">Duchy nasze pod czarem.</wers_wciety>/
Gonta<pe><slowo_obce>Gonta, Iwan</slowo_obce> (1705--1768) --- chłop ukraiński, w 1768 r. sprawował funkcję setnika nadwornej milicji wojewody kijowskiego Franciszka Salezego Potockiego; pod Humaniem (skąd pochodził) przeszedł wraz ze swoim pułkiem na stronę hajdamaków Maksyma Żeleźniaka i wziął udział w rzezi humańskiej, stając się jednym z przywódców koliszczyzny; chłopi ukraińscy obwołali go księciem humańskim; został schwytany podstępem przez wojska rosyjskie i wydany w ręce wojewody halickiego Franciszka Ksawerego Branickiego, na jego rozkaz torturowany (obdzierany żywcem ze skóry) i stracony we wsi Serby k. Mohylowa; jest bohaterem poematu Tarasa Szewczenki <tytul_dziela>Hajdamacy</tytul_dziela> z 1841 r.
</pe> się nam pokazał/
<wers_wciety typ="1">Przy pożarnej pochodni;</wers_wciety>/
Zabełkotał językiem/
<wers_wciety typ="1">Taj, wprost piszow do Kodni.</wers_wciety>/
Trzeba, pany sotniki,/
<wers_wciety typ="1">Jeszcze siekier spróbować,</wers_wciety>/
Jeszcze raz przeciw czarom/
<wers_wciety typ="1">I krwią się rozczarować<pe><slowo_obce>rozczarować</slowo_obce> --- tu: odczarować.</pe>.</wers_wciety>/
Jutro ja, gospodarze,/
<wers_wciety typ="1">Przypnę czapline pióro,</wers_wciety>/
A popi błahocześni/
<wers_wciety typ="1">Niech wystąpią z proskurą<pe><slowo_obce>proskura</slowo_obce> --- chleb ofiarowany podczas mszy w kościele prawosławnym; hostia.</pe>,</wers_wciety>/
Niech nakarmią jak na śmierć/
<wers_wciety typ="1">Krwią Chrysta umęczoną.</wers_wciety>/
Taj, znów łysną<pe><slowo_obce>łysnąć</slowo_obce> --- błysnąć.</pe> siekiery/
<wers_wciety typ="1">Na pożarach czerwono...</wers_wciety>/
I budem<pe><slowo_obce>budem</slowo_obce> (ukr.) --- będziemy.</pe> ludźmi --- Ojce...
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>CHŁOP</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>A szczo bude<pe><slowo_obce>szczo bude</slowo_obce> (ukr.) --- co będzie.</pe> z tą szlachtą?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1348835258578-1867199553"/><motyw id="m1348835258578-1867199553">Chłop, Szlachcic, Zbrodnia, Okrucieństwo, Strach</motyw>Rizat'! Taj że bude strach to/
Na te pany<pe><slowo_obce>Rizat'! Taj że bude strach to
na te pany</slowo_obce> (z ukr.) --- Wyrżnijcie! Tak, żeby padł strach na panów.</pe>; dworów blisko/
Takie czarne cmentarzysko,/
Kędy żywe trupy stoją/
Dzidami wsparte pod boki./
Niechaj się zaniespokoją<pe><slowo_obce>zaniespokoić</slowo_obce> --- zaniepokoić.</pe>/
I otworzą trakt szeroki,/
Stumilowy trakt czerwony;/
Gdzie jak spotkasz gród kamienny,/
To uderzy w głośne dzwony/
I rozpuści włos płomienny/
I żydowskim płaczem wrzaśnie;/
A jak chluśniem krwią, to zgaśnie/
I przycichnie by mogiła./
Strach, panowie gospodarze,/
Strach to cała nasza siła./
Szczob<pe><slowo_obce>szczob</slowo_obce> (ukr.) --- żeby.</pe> my mieli czortów twarze,/
A z płomieni złotych kryła<pe><slowo_obce>kryła</slowo_obce> (z ukr.) --- skrzydła.</pe>,/
Hej...! A głos z szatańskich krzyków,/
Rękawice jak z krwawników,/
Piersi czarne i czuhunne<pe><slowo_obce>czuhunny</slowo_obce> (gw.) --- żelazny.</pe>,/
Myśli gromkie i piorunne;<end id="e1348835258578-1867199553"/>/
Tak świat nasz...! Idte sotniki<pe><slowo_obce>Idte sotniki</slowo_obce> (z ukr.) --- Idźcie sotnicy.</pe>!/
Zabawcie'ś... jaką igraszką,/
Bo ja dziś żonaty z Laszką,/
Chciałby tę noc jak słowiki/
Przepędzić na miłosnych gruchawkach.../
Czekać mnie, dolawszy dzbanka.</strofa></kwestia>



<didaskalia>Chłopi odchodzą. --- <osoba>Semenko</osoba> stuka do chaty... i wchodzą na scenę dwie <osoba>POPADIANKI</osoba><pe><slowo_obce>popadianka</slowo_obce> --- córka popa.</pe>
w zielonych sukniach, w złotych kokosznikach<pe><slowo_obce>kokosznik</slowo_obce> (daw.) --- nakrycie głowy noszone na Ukrainie i w Rosji przez kobiety.</pe>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Hej, siostry! A cóż ta szlachcianka?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>POPADIANKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Ani usiądzie na ławkach,/
Ani chce pogadać z nami.
</strofa></kwestia>
<naglowek_osoba><begin id="b1348835398380-2118563758"/><motyw id="m1348835398380-2118563758">Miłość, Szaleństwo</motyw>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jakże ona rubinami/
Mogłaby wam co polecić?/
Ustom takim tylko świecić/
I palić się, i wyjadać/
Serce z piersi, oczy z powiek;/
Lecz nie jęczeć ani gadać,/
Bo jękną --- to skona człowiek!/
Bo poproszą --- w ogień skoczy!/
Może was o co jej oczy/
Prosiły?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>POPADIANKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>Na nic nie patrzy.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jakżeby te oczy --- ognie/
Patrzały, duszy nie zjadłszy?/
Człowiek się, bywało, wzmognie/
Na moc, na jedno spojrzenie.../
Taj te oczy, jak kamienie/
Szmaragdowe, gdy w nich błyśnie!/
Ona z wami tak umyślnie/
W słowach i spojrzeniach skąpa;/
Po spojrzeniach waszych stąpa,/
A po słowach waszych lata;/
Aż ta sczarowana chata/
Mej rusałce, mej dziewczynie,/
W pałac srebrny się przekinie<pe><slowo_obce>przekinie</slowo_obce> --- tu: przemieni się.</pe>,/
W zamek z pawich piór i złota.../
Czy się ona nie kłopota<pe><slowo_obce>nie kłopota</slowo_obce> --- dziś popr. forma: nie kłopocze.</pe>/
O co, siostry?<end id="e1348835398380-2118563758"/></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>POPADIANKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ciągle wzdycha.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach! To uschnie od wzdychania,/
Jak od wonności usycha/
Kwiat, aż zbędzie malowania<pe><slowo_obce>zbędzie malowania</slowo_obce> --- straci barwy.</pe>/
I pomięte liście zrzuci.../
To wzdychaniem się wynuci/
Z całej pieśni, z serca głębi/
I serduszko swe zaziębi,/ 
I wyszepce słodkie słowa./
Dajcież mi ją, bo gotowa,/
Trwogą zaniespokojona,/
Westchnąć z serca tak, że skona.</strofa></kwestia>



<didaskalia>Popadianki wyprowadzają <osoba>SALOMEĘ</osoba> z chaty.</didaskalia>



<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach! jak straszno! Czy gdzie gore?/
Czy to ty, panie Semenko?/
Ach! <begin id="b1348835499226-2168960722"/><motyw id="m1348835499226-2168960722">Smutek</motyw>bez męża mi nieskore/
Płyną i smętne godziny.../
Często posunięty ręką/
Zegareczek u dziewczyny/
Ukraca długą tęsknotę.../
Ale choć ja słońce złote/
Posuwałam serca biciem,/
Choć księżyc wszedł nad futory,/
Psy się odezwały wyciem,/
Choć mruczą gdzieś senne znachory<pe><slowo_obce>senne znachory</slowo_obce> --- dziś popr. forma M.lm: senni znachorzy.</pe>,/
Nie słyszę mojego pana./
Ach! jaka ja jestem biedna!/
W chacie chłopskiej sama jedna!/
Wraz po ślubie zapomniana/
I opuszczona po ślubie.../
Ja tak tajemnic nie lubię.../
Zawsze z ludźmi żyłam szczerze...!<end id="e1348835499226-2168960722"/>/
Powiedz, kiedyż mię zabierze/
Mój mąż od tych popadianek?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Nie wiem, panno.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>To ty może</wers_cd>/
Której z tych dziewcząt kochanek?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Brat.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Ach! to ja się założę,</wers_cd>/
Że ci one nie do duszy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Hej! a to czemu, panienko?</strofa></kwestia>
 <naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Bo każda z nich tak się puszy,/
Humor mają kwaśny, dumny./
Gdyby mnie dotknęły ręką,/
Myślałabym, że już leżę/
Na marach<pe><slowo_obce>mary</slowo_obce> --- tu: miejsce, w którym kładzie się zmarłych, katafalk.</pe>... Ja tobie szczerze/
Mówię, gdzie pop, tam i trumna./
Ale nie myśl, że ja dumna,/
Lub z prostoty waszej szydzę,/
Albo się chłopami brzydzę./
Ja, bywało, pieśni wasze/
I wieczornic słucham lubo<pe><slowo_obce>lubo</slowo_obce> --- z lubością, z upodobaniem, chętnie.</pe>;/
Bywało, świecę zagaszę,/
Wyjdę nocą na poddasze/
I tam, jak za serca zgubą/
Tęsknię, słysząc na torbanie/
Śpiew i tańców tupotanie;/
To mi i zapachy leśne/
I te głosy lecą dźwięczne;/
Od smętności aż miesięczne,/
Z wesołości --- aż bolesne;/
A od krzyków, niby wściekłe,/
A od ech, długie, rozwlekłe,/
A czasem czyste jak ślozy<pe><slowo_obce>ślozy</slowo_obce> (daw., rus., gw.) --- łzy.</pe>,/
Jak szkło, na serce się leją./
To czasem się mgły odwieją/
I odwiną srebrne brzozy,/
I pokażą mi z kolorów/
Wstążek girlandę upiorów/
Lecącą... <begin id="b1348835716943-981618422"/><motyw id="m1348835716943-981618422">Obrzędy</motyw>Czasem z kurhanu,/
Kiedy się futrem otulę,/
Patrzę, jak wy na Trzy Króle<pe><slowo_obce>Trzy Króle</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lm: Trzech Króli.</pe>/
Święcicie wodę Jordanu<pe><slowo_obce>na Trzy Króle
Święcicie wodę Jordanu</slowo_obce> --- szóstego stycznia w kościele prawosławnym święci się wodę, na pamiątkę chrztu Jezusa w rzece Jordan.</pe>./
Gdzieś, na srebrnym, rzecznym lodzie,/
Co błyszczy, by<pe><slowo_obce>by</slowo_obce> --- tu: niby.</pe> złota blacha,/
Pop wasz trojgiem świateł macha,/
Ogniem rzuca po narodzie;/
Z trzema płomieniami w dłoni/
To wstanie, to się pokłoni,/
To się pokłoni, to wstanie, /
Aż z wody ognia dostanie/
Zagaszoną wprzódy świécą;/
I ten ogień mu rozchwycą,/
Rozniosą wnet na różany/
Lód, pomiędzy tulipany/
Z chorągwi, gdzie mi w pamięci/
Jeszcze dzisiaj widni Święci,/
Na dnach złotych malowani,/
I te popy...<end id="e1348835716943-981618422"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jak szatani.</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Nie, Semenko, <begin id="b1348835901671-1931885047"/><motyw id="m1348835901671-1931885047">Pobożność</motyw>każda wiara/
Prowadzi ludzi do Boga./
Tatko mówi: świat to mara!/
A dobrodziej: śmierci trwoga./
Taj my, bywało, we dworze,/
Kiedy okna śnieg zawali,/
Przy tatku kolędowali/
W srebrne Narodzenie Boże./
Jak pośród małej stajenki/
Pastuszkom strzygącym runo<pe><slowo_obce>runo</slowo_obce> --- tu: wełna owcza.</pe>/
Zjawiło się pańskie łuno<pe><slowo_obce>łuno</slowo_obce> --- łuna, poświata.</pe>,/
Płomień przezroczysty, cienki,/
Od złota rubinów żywszy;/
I pastuszki oświeciwszy,/
Takiem<pe><slowo_obce>takiem</slowo_obce> --- daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: takim.</pe> je natchnął weselem,/
Że wybiegli, o dzieciątku,/
Co miało być Zbawicielem,/
Rozpytując się<pe><slowo_obce>o dzieciątku (...) rozpytując się</slowo_obce> --- dziś popr. z B.: rozpytując się o dzieciątko.</pe> po drodze./
A potem, w jakimże kątku,/
Na jakiej oni podłodze,/
Na jakich prześcieradełkach,/
Różach, rubinach, perełkach,/
Narcyzeczkach i bławatkach,/
Przy jakichże biednych świadkach,/
W żłobeczku małym przed matką/
Znaleźli Pańską Dziecinę!/
Ach! gdy nam zaśpiewał tatko,/
Że znaleźli, to mnie, małą dziewczynę,/
Łzy zalały, dreszcz radosny przechodził,/
I krzyczałam: «Chrystus Pan się narodził!»/
I krzyczałam, i klaskałam tak w ręce:/
«Chrystus Pan się narodził w stajence!».<end id="e1348835901671-1931885047"/>/
A dziś, Boże! cóż ze mną się dzieje?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Co mi ten kur ranny pieje?/
Ot, nie mogę od łez... Słuchaj panna...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach! ja, by<pe><slowo_obce>by</slowo_obce> --- tu: niby.</pe> świeża dziewanna,/
Obrastałam w kwiatki złote,/
A dziś porzuciłam cnotę./
Bóg wie, co to jeszcze będzie!/
Co się ze mną jeszcze stanie...!/
Te wspomnienia, śpiewające łabędzie.../
<didask_tekst>Wchodzi <osoba>LEON</osoba> z kością trupią w ręku, ścigany przez kilku chłopów.</didask_tekst>/
Co to jest? W brudnym żupanie/
Mój mąż... w błocie cały, bez szabli?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Czy go wypuścili diabli?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1348835996519-279281854"/><motyw id="m1348835996519-279281854">Okrucieństwo, Zemsta</motyw>Ty podły zbójco! gałganie!/
Chłopie! napadłeś mię w lesie,/
Wyrąbałeś mi szwadrony,/
Wiozłeś rannego w kolesie<pe><slowo_obce>kolesa</slowo_obce> właśc. <slowo_obce>kolasa</slowo_obce> --- odkryty powóz ciągnięty przez konie.</pe>,/
Gdzie jęczał szlachcic czerwony,/
Gorącą mię krwią oblewał/
I pode mną jak trup ziewał./
Jeńcem jestem, więc nie będę się targał,/
Lecz ci powiem wprost w oczy, żeś szelma!/
Żeś liberię<pe><slowo_obce>liberia</slowo_obce> --- strój służby będącej na posłudze u szlachty.</pe> moją krwią zaszargał!/
Że ten szlachcic, co w oczach ma bielma,/
To twój... Krwią cię on swoją zaleje,/
Kiedy staniesz przed Boga jasnością./
Ot, wy katy! rzezunie! złodzieje!/
Ot ja wolny... I trupią wam kością/
Dam ostatnią i krwawą naukę.../
Łby wam podłe na miazgę potłukę!/
Tę kość w moim ręku Bóg zapali/
Jako piorun i będę was gromił,/
Aż się cmentarz pode mną zawali...<end id="e1348835996519-279281854"/></strofa></kwestia>
 <naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ot się Laszok<pe><slowo_obce>Laszok</slowo_obce> --- Polaczek.</pe> na krew połakomił./
Hej... pokornie ja proszę waszmości./
Daj mi z żonką noc przepędzić<pe><slowo_obce>przepędzić</slowo_obce> --- tu: spędzić.</pe> miodową.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ot ja przy tej trupiej kości,/
Ty przy szabli --- a tam purpurową/
Błyskawicą pożary nam świecą;/
Tu się tłuczmy, aż łby nasze polecą/
W drobne drzazgi do błyskawic --- i znikną.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>do chłopów.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Hej! parobki...</strofa></kwestia>



<didaskalia>Chłopi chwytają <osoba>Leona</osoba> za ręce.</didaskalia>




<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>mocując się z chłopstwem</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1348836186376-2539908141"/><motyw id="m1348836186376-2539908141">Zemsta, Okrucieństwo, Krew, Nienawiść</motyw>Włosy wszystkie mi wstaną,</wers_cd>/
Wszystkie jak gadziny sykną,/
Wszystkie jako węże świsną,/
Wszystkie jak pioruny błysną./
A choć członki skrępowane/
W rękach u czarnych rzezuni./
To cię włosami dostanę,/
Bo się mój włos rozpioruni,/
Powietrzem ciebie doleci/
I na węgiel czarny spali,/
A paląc, twarz ci oświeci,/
Abyśmy się raz spotkali,/
Nim się napotkamy w niebie,/
Raz jak trupy spojrzeli na siebie./
Bóg to widzi, że nie chcę żywota,/
Ale śmiercią chcę twej śmierci, gałganie!/
Chcę do mogilnego błota/
W robaków i krwi bluzganie/
Zaciągnąć ciebie za włosy,/
Zęby tobie wszczepić w gardło,/
Gryźć się z tobą jak połosy,/
Aby się na nas podarło/
Ubranie nasze cielesne,/
A członki same bolesne/
Po stepie skakały jak żmije./
Ja cię prosto nie zabiję, /
Za króla złoto i srebro;/
Ale cię kiedyś za żebro/
Odwinięte, kościo-pióre,/
Siekierą tak odwalone,/
Że ma zawiasami skórę,/
Powieszę jak żywą wronę!/
Jak ty, krwawy pastwicielu!/
Na jednym obywatelu/
Stawszy się piersi felczerem,/
Usta mu zrobiłeś zerem/
I straszną krwawą pustoszą,/
A ze skór odartych skrzydła,/
Które go w niebo unoszą/
I pół ludzkiego straszydła/
Panu Bogu teraz jawią/
I pośród aniołów stawią,/
Strasznym go czyniąc aniołem;/
Otóż ja pod twojem czołem,/
Jeśli się żywi spotkamy,/
Wygryzę takie dwie jamy,/
Aby w nie mózg wolno ściekał,/
Jak ty woskiem powypiekał/
U tych dwóch, co na wznak leżą/
Kłębiąc się w krwi jak delfiny,/
I bluzg roztopionej cyny/
Na piersiach mają odzieżą,/
Krzyżem i srebrną kałużą,/
Pod którą ciało się dymi./
Więc ja cię, gadzie olbrzymi!/
Nim cię duchy przenaturzą/
W psa i obłok z krwawej pary/
W żebrach ci porobię szpary/
I te znituję<pe><slowo_obce>znitować</slowo_obce> --- tu: połączyć coś za pomocą ołowiu.</pe> ołowiem;/
A jeśli kiedy odpowiem/
Przed Bogiem, to wiem, że nie za to.<end id="e1348836186376-2539908141"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1348836405851-2812699487"/><motyw id="m1348836405851-2812699487">Sługa, Wróg, Ślub, Wesele, Pan</motyw>Ty mój dobrodziej...! Ty chatą/
Obdarzył mnie i połonką<pe><slowo_obce>połonka</slowo_obce> --- polanka, łączka.</pe>/
I znitował mnie z tą żonką,/
Która mi tu pachnie rajem. /
Taj przyszedł... co? z korowajem<pe><slowo_obce>korowaj</slowo_obce> --- ciasto weselne wypiekane tradycyjnie na Ukrainie.</pe>/
Na wesele twego sługi?/
Gdzie krew, to jak wina strugi,/
Gdzie mogiły jak wyprawa,/
Księstwo całe, ziemia krwawa;/
A pieśń na te zaślubiny/
To wasze straszne łaciny,/
To wasz smętny pacierz laszy<pe><slowo_obce>laszy</slowo_obce> --- polski.</pe>,/
Co mi głupie chłopstwo straszy,/
Wyjąc w nocy po mogiłach./
Szczob ty był lwem? przy lwich siłach,/
To by wczora z twymi pany/
Bił się niepardonowany<pe><slowo_obce>niepardonowany</slowo_obce> --- tu: nie prosząc o litość a. bez litości, bez ulgi.</pe>/
I krwią las ojcowski zrosił,/
A u siekier się nie prosił,/
Tego był, co dziś, humoru./
Gdyby ty był człek honoru,/
To by swą kochankę cenił/
I sługi z nią nie ożenił,/
Wypaliwszy wstydu znamię.<end id="e1348836405851-2812699487"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Leonie, mów mu, że kłamie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ja twój mąż...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Leonie drogi,</wers_cd>/
Czemu ty patrzysz pod nogi?/
Podnieś oczy, w oczach siła.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1348836595460-3599871605"/><motyw id="m1348836595460-3599871605">Potwór, Zło</motyw>Trzeba, abyś uwierzyła/
W smoki, że na złocie siedzą/
A pisklęta własne jedzą;/
W gadziny słońcem rozgrzane,/
Ciałami własnych rodziców/
Na stepach powypasane;/
W upiory, co od księżyców/
Wziąwszy gust do krwi czerwonej,/
Częściej spowinowaconej<pe><slowo_obce>spowinowacony</slowo_obce> --- tu: powiązany więzią podobną do rodzinnej.</pe>/
Pragną, niż obcą się mażą./
Gdy cię te wszystkie przerażą/
Monstra, chodzące w purpurze,/
Czyniące przeciw naturze,/
By własnej dogodzić strawie,/
Wierz we mnie... i bądź w obawie,/
Czy ja nie gorszy niż one...<end id="e1348836595460-3599871605"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Zdrapał rany... ach! utonę/
W tej krwi...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Weźmijcie<pe><slowo_obce>weźmijcie</slowo_obce> --- dziś popr.: weźcie.</pe> ją, siostry.</wers_cd>/
A ciebie, paniczu, ostry/
Topór albo kosa skosi,/
Albo miłość jej od śmierci wyprosi.</strofa></kwestia>



<didaskalia><osoba>Popadianki</osoba> wnoszą do chaty <osoba>Salomeę</osoba>. <osoba>Semenko</osoba> za <osoba>Leonem</osoba>, prowadzonym na cmentarz
przez chłopy<pe><slowo_obce>chłopy</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lm: chłopów.</pe>, wychodzi.</didaskalia>





<naglowek_akt>AKT IV</naglowek_akt>






<didaskalia>Obóz polski... z dala widać okop czworogranny<pe><slowo_obce>czworogranny</slowo_obce> --- czworoboczny.</pe>, oświecony wewnątrz przez chłopskie
ogniska... z bukietem lip i cerkwią. --- Wchodzi <osoba>REGIMENTARZ</osoba> z garstką SZLACHTY
zbrojnej.</didaskalia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1359468076307-2374926018"/><motyw id="m1359468076307-2374926018">Chłop, Bunt, Szlachcic</motyw>Przed nami, mości panowie,/
Serce buntu, gniazdo chłopie./
Oto w piaskowym okopie/
Siedzą dymami nakryci./
I gdyby o jeńców zdrowie/
Nie dbać, że będą zabici,/
Nim się wedrzemy na wały,/
Dawno bym polnymi działy<pe><slowo_obce>działy</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lm: działami.</pe>/
Zagrał śmiertelnego marsza./
Ale już drużyna starsza/
Zaczyna z nami układy,/
<begin id="b1348836884083-2854038761"/><motyw id="m1348836884083-2854038761">Obyczaje, Lud, Poeta, Historia, Pamięć, Żebrak</motyw>I ciągle lirowe dziady/
Włóczą się niby upiory,/
Tych kruków negocjatory<pe><slowo_obce>negocjatory</slowo_obce> --- dziś popr. forma M.lm: negocjatorzy.</pe>,/
Kawałki ludu chodzące./
Dawniej to, bywało, dziady/
Szlachectwu dobrze życzące/
Nieraz brano do porady/
I przychodzili zgarbieni,/
Zasiadali rzędem w sieni,/
Lub na dziedzińcu pod drzewem;/
I tam sobie lirnym śpiewem/
Jak kawki, bywało, gwarzą./
Aż pan dziecko wyśle z groszem,/
Z pełnym obwarzanków koszem;/
To dziecinie błogosławią,/
Obrazkiem nieraz obdarzą,/
Albo coś o przodkach prawią/
Dziwne i ciemne powieści,/
Co się potem śnią w nocy dziecięciu./
To, bywało, ze czterdzieści/
Dziadów, o wiosny poczęciu,/
Schodziło się nam do domu./
Mój ojciec, niech mu Bóg świeci!/
Polecał nie lada komu/
Karmić te dawnych stuleci/
Chodzące żywe kroniki,/
Ale zawsze nas chłopczyki/
Posyłał.<end id="e1348836884083-2854038761"/> Nie wiem dlaczego,/
Dziś ten afekt ojca mego/
Dla dziadów w myślach mi stoi?/
Czy to, że dusza się boi/
O syna i przeczuć słucha,/
I ojca też jako ducha/
O świętą pomoc uprasza;/
Czy też, że dziwnie myśl nasza/
Z wiatrem bożym się odmienia,/
Raz pełna w sobie płomienia,/
Pewna szczęśliwego skutku.../
To znowu, trumnica smutku,/
Dusza... niespokojna, trwożna,/
Jako ślimak w skorupie ostrożna.<end id="e1359468076307-2374926018"/>/
<didask_tekst>Wchodzi <osoba>SAWA</osoba> w sukmanie diaczka<pe><slowo_obce>diak</slowo_obce> --- tu: prawosławny kleryk.</pe> ruskiego z wertepem<pe><slowo_obce>wertep</slowo_obce> --- tu: szopka.</pe> pełnym jasełek<pe><slowo_obce>jasełka</slowo_obce> --- tu: figury przedstawiające postaci związane z narodzinami Jezusa.</pe> na plecach.</didask_tekst>/
Cóż tam, Sawo? czy dobrze wertepem/
Oszukałeś to chłopstwo pijane?/
Czy im ciągnie jaka pomoc stepem? /
Czy widziałeś cmentarze rumiane/
Jeńców krwią? Czy mój Lew jeszcze dycha?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>zrzucając sukmanę.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Dajcie mi pierwej z kielicha/
Pociągnąć nieco węgrzyna<pe><slowo_obce>węgrzyn</slowo_obce> --- słodkie wino.</pe>.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Widziałżeś mojego syna?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Zdrów.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Czy dociągnie do nocy?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Dęby przetrwa... On pełen jest mocy!/
Cóż za myśli twe, Regimentarzu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Więc byłeś na tym cmentarzu?/
Ach, opowiedz, na coś patrzał oczyma.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Dawno już, mości panowie,/
Od Drewiczam się nauczył/
Podstępów, różnych maskarad./
Więc i teraz z tym wertepem/
Na plecach, udając diaczka,/
Takem dobrze odgrał rolę,/
Że jedne tylko sokole/
Oczy na mnie się poznały./
Skoro tylko pociemniały/
Czarne lipy nad cerkiewką,/
Wszedłem na wał raźnie, krewko,/
Na wał, gdzie przy kołowrocie/
Dawniej żebrak lub Cyganka/
Siedzieli... A dziś w ciemnocie/
Straszna krwi hospodarzanka<pe><slowo_obce>hospodarzanka</slowo_obce> --- gospodyni.</pe>,/
Rzeź czerwona, stoi w dymie/
Pędzonym od Zaporożów<pe><slowo_obce>Zaporożów</slowo_obce> --- dziś popr.: Zaporoża. Chodzi o krainę położoną na Ukrainie nad Dnieprem.</pe>./
Bo te zbrodnie tak olbrzymie,/
Ta góra węży i nożów<pe><slowo_obce>nożów</slowo_obce> --- dziś popr. forma D.lm: noży.</pe>,/
Nożów, które w Boga imię/
Poświęcone śród rozruchów,/
Mają zaciętą naturę, /
I okropną świętość duchów;/
<begin id="b1359545642457-3097866958"/><motyw id="m1359545642457-3097866958">Księżyc, Smutek, Cmentarz, Strach</motyw>Bo ten, który mogił górę/
Olśnia<pe><slowo_obce>olśnia</slowo_obce> --- dziś popr.: olśniewa.</pe>, lecz nie wypogodzi/
Księżyc... i sam przestrach czuje,/
Bo z jednego trupa schodzi/
I na drugiego wstępuje./
Bo jedną porzuci głowę/
I zdejmie z niej białe skrzydło,/
I znów drugie koralowe/
Odkrywa we krwi straszydło,/
Gdzie w ranach jak ślepy brodzi./
Wszystko to na myśl nawodzi/
Tę marę wpół obłąkaną,/
Niegdyś przed rzezią widzianą,/
Na cmentarzach i kurhanach,/
W ludzkich ślinach i psich pianach/
I zgniliznach i w zamachu/
I w zgrzytaniach, i w tęsknotach./
Bo przy ukraińskim strachu/
Zawsze w miesięcznych pozłotach/
Stoi smutek... W sercu boli/
I myśl puszcza w lot sokoli./
Z takim to smutkiem a zręczne/
Oczy posławszy za szpiegi/
Na ciemne wzgórze miesięczne/
I krwią zroszone mogiły,/
Aby mi tam wypatrzyły/
Na razie ratunku brzegi,/
Wszedłem, strachu będąc blisko,/
Na to ciemne uroczysko/
Z krzyżami...<end id="e1359545642457-3097866958"/> I tam ujrzałem,/
Że pomiędzy żywem<pe><slowo_obce>żywem</slowo_obce> --- daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś popr.: żywym.</pe> ciałem/
Niektóre resztki z krwawników,/
Ciała smętne nieboszczyków/
Leżały, a w oczach próżnych/
Nie tylko że blakło życie,/
Lecz na miesiąca odbicie/
Nie było szkieł; więc się blaski/
Po krwawnikach gdzieś kałużnych/
Błąkały i szły w roztrzaski, /
W garście złota, w kwiaty cudu,/
Które pewnie wzroki ludu,/
Co na krwi kałużach wiszą/
Obłąkane strachu snami,/
Nazwą krwi tulipanami/
I Rusałkom je przypiszą,/
Widząc kwitnące śród cieni.../
Wszedłszy tam, gdzie mgła jesieni/
Mży, a liść lipowy cięży/
I na miesiącowych strunach/
Kładzie swoje czarne plamy;/
Gdzie gałęzie, jak kłąb węży/
Lecących z piekielnej bramy,/
Matki, przy synach ksykunach/
Zatrzymały się i leżą/
Na ogniach, jak na piorunach,/
Panując nad horodyszczą<pe><slowo_obce>horodyszcze</slowo_obce> --- miejsce, w którym stał gród.</pe>,/
A patrzą, gdzie żądłem uderzą/
I na serce trupów świszczą;/
Spostrzegłem drugi <begin id="b1348837654315-3795676580"/><motyw id="m1348837654315-3795676580">Niewola</motyw>ponury/
Tłum, co śmierci się spodziewa,/
A czasami jeniec który/
Odetchnie śmierci ciężarem,/
A czasem który zaśpiewa,/
A czasem jęknie nad żarem;/
Albo ci nagle spod nogi/
Zawoła kamień czerwony:/
«Ratuj, Panie Jezu drogi!»/
A drugi: «Bądź pochwalony!»/
I tak to robactwo w próchnie/
Szepce; aż z krwawych rozcieków/
Straszniejsza głowa wybuchnie/
I krzyknie: «Na wieki wieków!»/
I wszystko na chwilę uciszy.<end id="e1348837654315-3795676580"/>/
<wers_wciety typ="1">Tam śród pjanych towarzyszy</wers_wciety>/
(Miałem go prawie pod ręką)/
Twój sługa siedział Tymenko,/
Skarżąc się chrapliwie z gardła,/
Jak człowiek, co ma suchoty,/
Że małżonka mu umarła, /
Że go z tą czernią kłopoty/
Już do syta udręczyły,/
Że, ot --- wyjdzie na mogiły,/
Każe rżnąć obywateli,/
Krwawym się przypatrzy pluchom;/
A potem na wiwat duchom/
I diabłom w łeb sobie strzeli/
I kopnąwszy o płomienie,/
Jak szatan światem pomiota./
<wers_wciety typ="1">Spojrzałem: a odurzenie</wers_wciety>/
I niepamięć, i zgryzota,/
Żył posiniałych napięcie,/
Owo straszne przedsięwzięcie/
Pisały na jego twarzy.../
<wers_wciety typ="1">Wtenczas ja, mając na straży</wers_wciety>/
I pieczy jeńców żywoty,/
Teatr mój łojówką złoty/
Na srebrnej kurhanów darni/
Odkryłem, mości panowie./
I na ciemnych mogił głowie/
Zjawiłem w mojej latarni/
To, o czem, jak wiecie sami,/
Śni się nam pod mogiłami./
I tak to Betlejem złote,/
Oświecone... gwiazdą było/
Rozlewającą tęsknotę,/
Słońcem myśli zakrwawionych;/
Bo niektórym o domach mówiło,/
O dzieciąteczkach straconych,/
O śpiewanych gdzieś kolędach/
I o tych żywota biedach,/
Co dopiero przed śmiercią są widne./
<wers_wciety typ="1">Wtem, o panie, na ohydne</wers_wciety>/
Cmentarze i uroczyska,/
Pod ciemne lip wężowiska,/
Od kurhanów na kurhany.../
Wiodąc świateł złotych roje,/
Przez miesiąca ołowiany/
Blask... sunąc chorągwi tęcze/
Na wieczności gdzieś pokoje/
Snujący złote obręcze/
Wąż... pogrzeb wiosczany, lichy,/
Pachnący czarnym jałowcem/
Wszedł i rzucił nad grobowcem/
Trumienkę bez żadnej pychy,/
Ale ubraną w kielichy/
Narcysowe i w konwalie;/
Jasną... bo w niej anielica/
Ubrana jak na batalie/
Z piekłem, w słonecznoście lica/
I w niewinności ubiory,/
I w te ostatnie kolory/
Śmiertelnej podobne zorzy,/
W ostatni rumieniec przedboży,/
Leżała./
<wers_cd><begin id="b1348838104648-1687140028"/><motyw id="m1348838104648-1687140028">Śmierć, Rozpacz, Ojciec, Córka</motyw>A skoro mary</wers_cd>/
Wstąpiły na cmentarzysko,/
Ruszył się Gruszczyński stary,/
Prawdziwe dla mnie zjawisko/
Krwawego spod grobu trupa,/
Za którym czarna wron kupa/
Upędza się, goni i wrzeszczy./
Przybiegł, obaczył te mary/
I... jak dąb, co w sobie zatrzeszczy,/
Powieje liścia sztandary,/
Pokłoni się światu --- i runie,/
Tak on na tej białej trunie<pe><slowo_obce>truna</slowo_obce> --- tu: trumna.</pe>,/
Gniotąc narcysowe pączki,/
Leżał, głową powalony/
Na obrazek umarłej i rączki.<end id="e1348838104648-1687140028"/>/
Z drugiej strony zaś <begin id="b1348838169844-685202254"/><motyw id="m1348838169844-685202254">Szaleniec, Wina, Zbrodnia, Kara</motyw>syn twój szalony,/
Z równą, zdaje się, żałością/
Przybliżał się z trupią kością,/
Białą, w ręku podniesioną,/
I z taką twarzą szaloną,/
Że strach nam serca zamroził;/
Bo zdało się, że obłokom,/
Gwiazdom, latającym smokom,/
Chimerom, aniołom groził;/
Że oczyma niebo ranił/
I tą kością szatanom hetmanił./
<wers_wciety typ="1">Nie wiedziałem, co wszystko to znaczy,</wers_wciety>/
Aż twój syn padł na kolana/
I w piekielnika rozpaczy/
Zaczął siebie sam przeklinać./
«Dajcie» --- krzyknął --- «nóż starcowi!/
Jeśli kto tu ma zarzynać?/
Jeśli wy zarżnąć gotowi/
I oblać się juchą<pe><slowo_obce>jucha</slowo_obce> (pot.) --- krew.</pe> krwawą?/
To on większe ma tu prawo/
Mścić się... bom uwiódł mu dziecko/
I to dzieciąteczko cudze/
Darowałem memu słudze,/
Zrobiłem córką zbójecką;/
Tak że ją rozpacz rozdarła/
I oto leży umarła,/
Jasna jak zwiędłe lilije,/
Ludowi temu w podziwie./
Niechaj starzec mnie zabije/
A uczyni sprawiedliwie./
Puśćcie! Proszę was z litości,/
Jeśli nie chcecie dać noża,/
Ja mu pożyczę tej kości;/
I będzie jak ręka boża,/
Którą ja zgonem uświęcę,/
Jak dłoń boża, w ojca ręce/
Jak grom... »<end id="e1348838169844-685202254"/>Tu przerwał Gruszczyński,/
Równie zdając się szalony:/
«Co to za szatan czerwony» --- /
Krzyknął --- «ów człowiek przede mną?/
Czy jaki duch ukraiński/
Z szatą gwiaździstą i ciemną,/
Który mi tu płakać broni?/
I stoi z piorunem w dłoni?/
Z włosów swych uczynił gady,/
Grożąc mojej córce bladéj<pe><slowo_obce>bladéj</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak y.</pe>,/
Która jest aniołów panią;/
I nie daje mi iść za nią,/
Sił ostatecznych pozbawia/
I krzyżem drogę zastawia; /
<begin id="b1348838240666-490756037"/><motyw id="m1348838240666-490756037">Wizja</motyw>O! bo tam krzyż z wielką gwiazdą» ---/
--- Krzyknął, biorąc nas za świadki ---/
«Na nim pelikana gniazdo/
Karmiącego krwią swe dziatki;/
A z Chrystusa krew wytryska/
Coraz jaśniejsza i bledsza./
Aniołkowi śród powietrza/
Lejąca się w puchar złoty./
O! Chrystus i różne zjawiska/
Jawią mi się śród ciemnoty/
I przejęty jestem trwogą;/
Ja nie mogę zabijać nikogo...»/
<wers_wciety typ="1">Tu mu głos twojego syna</wers_wciety>/
Przerwał: «Jeśli widzisz Pana,/
To Pan mię pewno przeklina;/
Bo dusza zaturbowana/
W oczach moich teraz stoi/
I nie widzi, i Boga się boi».<end id="e1348838240666-490756037"/>/
<wers_wciety typ="1"><begin id="b1348838291664-3444774614"/><motyw id="m1348838291664-3444774614">Śmierć, Smutek, Dusza</motyw>Tak ci gadali do siebie</wers_wciety>/
Przez trumienkę otworzoną/
Gdzie z narcysową koroną/
Będąca na swym pogrzebie/
Srebrna dusza pewnie onych/
Mów się przelękła szalonych./
I od takiej świata lutni,/
I od takich męki krzyży/
Uciekała coraz smutniéj<pe><slowo_obce>smutniéj</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>,/
Uciekała coraz wyżéj<pe><slowo_obce>wyżéj</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak y.</pe>.../
I nie mogłem się obronić,/
Aby nad nią łez nie ronić./
Nie zatrzymać w myśli rysów,/
Nie żałować tych narcysów...<end id="e1348838291664-3444774614"/>/
Co się z tymi ludźmi stało/
Dalej? Panie, nie wiem wcale./
Bo mię jeden z brodą białą/
Dziad w wielkim duchu i szale/
Uderzył tam po ramieniu/
I nazwawszy po imieniu,/
Odwiódł od umarłej dziewki/
I od obłąkanych ludzi/
Do jednej pustej cerkiewki,/
Gdzie... co mówił... to wam uszy utrudzi,/
Bo wy gadek nie znacie stepowych.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach, rzeczy piekielnie nowych/
Powieść twoja pełna, Sawo.../
Mój syn z tą kością plugawą?/
Mój syn mówisz, wariatem?/
A starzec nie chciał być katem,/
Pomnący na pokrewieństwo/
Przyjaźni, co nas łączyła;/
A może też przez szaleństwo,/
A może wzgarda to była/
W szatę szaleństwa ubrana,/
Ach! i tak zamaskowana/
Zdała się tobie wariacją?/
<begin id="b1359471121708-374290881"/><motyw id="m1359471121708-374290881">Krew</motyw>Ach! przed tym okopem klęczę/
<didask_tekst>klęka</didask_tekst>/
Jak przed kalwaryjską stacją/
I do Pana mego jęczę/
W ufności i w krwawym żalu./
Mogiło! krwawy koralu!/
Krwią mego dziecka oblana!/
Patronuj za mną do Pana!/
Przemów krwi modlitwą ciemną!/
Niech się zlituje nade mną!/
<end id="e1359471121708-374290881"/>Cóż to jest...? Ktoś na okopach?</strofa></kwestia>



<didaskalia>Pokazuje się na okopie w powietrzu mglistem<pe><slowo_obce>mglistem</slowo_obce> --- daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś popr.: mglistym.</pe> <osoba>GRUSZCZYŃSKIEGO DUCH</osoba>.</didaskalia>




<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><begin id="b1359471242833-531943100"/><motyw id="m1359471242833-531943100">Krew</motyw>Gońcie! bo na czarnych chłopach/
Krew nasza...! Powietrze rwiemy!/
Gońcie! bo poszalejemy!/
Bo nam na błękitach krwawo!<end id="e1359471242833-531943100"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Czy widzisz go?
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>Sawo! Sawo!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<didaskalia>Znika.</didaskalia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Czy go słyszysz?
</strofa></kwestia>
 <naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wernyhora</wers_cd>/
Prawdę zapowiedział wczora;/
Ten krzyk, to jest nasze hasło...
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Powietrze czerwone zgasło/
I zniknął ten człowiek stary,/
Skrwawiony.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czekano tej mary</wers_cd>/
Na Ukrainie u ludu...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie ma w tem żadnego cudu./
Gruszczyński o pośpiech woła.../
Każ uderzyć do kościoła/
Z hakownic<pe><slowo_obce>hakownica</slowo_obce> --- rodzaj daw. broni palnej.</pe>... Aż srebrne gonty<pe><slowo_obce>gont</slowo_obce> --- mała, odpowiednio uformowana deska; z gontów sporządzano dawniej pokrycia dachów.</pe>/
Polecą na dachu zrębie/
I pierzchną niby gołębie/
Chmurą białą... niby świstki,/
Na których nasze afronty<pe><slowo_obce>afront</slowo_obce> --- zniewaga.</pe>/
Spisane...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Lub jako listki</wers_cd>/
Ruszone z białych narcysów...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Hej, Oreł... Burkę z tygrysów.../
I szablę... Do szturmu, panowie!/
Kto żyć będzie, ten jutro rozpowie/
O dzisiejszej godzinie kobiétom<pe><slowo_obce>kobiétom</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>.../
Reszta szablom i końskim kopytom.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi za nim <osoba>Sawa</osoba> i cała szlachta.</didaskalia>




<naglowek_scena>ZMIANA I</naglowek_scena>


<didaskalia>We dworze Regimentarza. Wchodzi <osoba>KSIĘŻNICZKA</osoba> i za nią <osoba>ANUSIA</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ach, Anusiu! Anusiu!
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ANUSIA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co, panno?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Gruszczyńskiego duch mi się pokazał.
</strofa></kwestia>
 
<naglowek_osoba>ANUSIA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Być nie może.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Z piersią krwawą i ranną</wers_cd>/
Cicho stojąc, na powietrzu namazał/
Krzyż czerwony i zniknął.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ANUSIA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd>Horrory!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Przepowiednia się, ach! Wernyhory/
Sprawdza na mnie...
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ANUSIA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>Niech się modli panienka.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Jeszcze krwawa i ognista ręka/
Musi oddać mi ślubny pierścionek./
Widziałam już pierwszą marę.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ANUSIA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Zmów panienka<pe><slowo_obce>panienka</slowo_obce> --- dziś popr. forma W.lp: panienko.</pe> choć kilka koronek;/
Uczyń z czego serdeczną ofiarę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach! z rozumu ja i śmiechu/
Ofiarę już uczyniłam./
Jak płótno jestem na blechu<pe><slowo_obce>blech</slowo_obce> --- miejsce, w którym bieli się płótno.</pe>/
Pokrwawione ducha dłonią;/
Z oczu się jego napiłam/
Świateł, co nad świętych skronią./
Dowiedziałam się z postaci,/
Że człowiek nic w grobie nie traci,/
Widząc go w złoconym pasie,/
Może z ogni robaczliwych./
Każę się pogrześć w atłasie,/
W kolorach nielitościwych/
<begin id="b1348838743566-2353785764"/><motyw id="m1348838743566-2353785764">Marzenie</motyw>Dla serc, które teraz jęczą:/
I po śmierci będę tęczą,/
Jeśli mi Pan Bóg pozwoli,/
Od topoli do topoli/
Na cmentarzu pajęczyną/
Z róż, brylantów i motyli.../
Przez którą przejdą niemili, /
A mili tak się owiną,/
Że wiecznie ze mną zostaną...<end id="e1348838743566-2353785764"/>/
Ach, Anusiu, jutro rano/
Los mój się rozwiązać musi/
Tak jak dumka śpiewana na Rusi.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi z <osoba>Anusią</osoba>.</didaskalia>




<naglowek_scena>ZMIANA II</naglowek_scena>


<didaskalia>Przy cerkwi pod lipami... <osoba>LEON</osoba> z kością w ręku, obłąkany na twarzy... Wbiega
<osoba>SEMENKO</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Złociste Lachów sztandary/
Gnają wiatr... i dym, i krew./
Leci z szablą pan mój stary,/
Złoty jak kudłaty lew;/
Ołowiany ja mu grad/
Ze szturmaka<pe><slowo_obce>szturmak</slowo_obce> --- strzelba z rozszerzaną lufą.</pe> sypnął w brzuch,/
Taj nie zadrżał i nie padł/
I zdjął mię strach. Szczo ty za duch<pe><slowo_obce>Szczo ty za duch</slowo_obce> (z ukr.) --- Co ty za duch.</pe>?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Przysięgam na blask księżyca,/
Żem nie człowiek, ale lwica;/
Żem nie człowiek na cmentarzu,/
Ale śmierci herb w herbarzu:/
Na czerwonem<pe><slowo_obce>czerwonem</slowo_obce> --- daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś popr.: czerwonym.</pe> polu stoję/
I złotych się gwiazd nie boję,/
Nie boję się twojej spisy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ach, daj paść na jej narcysy/
I umrzeć.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1348839017655-1238362500"/><motyw id="m1348839017655-1238362500">Piekło</motyw>Nikt nie umiera,</wers_cd>/
Ale piekło się otwiera,/
Gdy w bramy stukam tą kością./
Widzisz tam, pod lip ciemnością/
Postacie widać piekielne,/
O drzewa poopierane./
Powietrze jak ołowiane/
A deszczem gonty kościelne/
Lecące jak śniegi białe, /
Na ogniu i krwi stopniałe,/
Węży sinych bielą kuszcze.../
Precz do piekła! bo do cerkwi nie puszczę.<end id="e1348839017655-1238362500"/>/
Bo <begin id="b1348839051891-3246362217"/><motyw id="m1348839051891-3246362217">Święty</motyw>tam teraz z wielką ciszą/
Dusze umęczonych wiszą/
Na krzyżach i Boga chwalą,/
A słońca jasne się palą/
Koło ich głów jak tarcze złote.<end id="e1348839051891-3246362217"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Miałby ja teraz robotę,/
Gdyby z wariatami gadał;/
Puskaj<pe><slowo_obce>puskać</slowo_obce> (daw., gw.) --- puścić.</pe> w cerkiew.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Na pierś skoczę</wers_cd>/
I będę oczy wyjadał.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>Strach ty... lecz ja w tobie umoczę/
Moją spisę aż po dłoń...
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba> 

<didaskalia>Odbija spisę kością... i wlatując na <osoba>Semenkę</osoba>, obala go na ziemię i dusi.</didaskalia>
<kwestia><strofa>W rękach mam twe gardło i skroń,/
A co?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<didaskalia>przyduszonym głosem.</didaskalia>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dusysz mene, panyczu<pe><slowo_obce>dusysz mene, panyczu</slowo_obce> (z ukr.) --- dusisz mnie, paniczu.</pe>!</wers_cd></strofa></kwestia>



<didaskalia>Wbiega <osoba>REGIMENTARZ</osoba> na czele polskich żołnierzy.</didaskalia>




<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>Co za widok? mój synu! mój synu!/
Patrzcie! na jego obliczu/
Obłąkanie, jedna ręka/
Potrząsa palce z rubinu,/
A w drugiej kość ludzka się pęka/
W drzazgi, a wzniesione brwie<pe><slowo_obce>brwie</slowo_obce> --- dziś popr. forma M.lm: brwi.</pe>./
Mój synu! mój drogi! mój Lwie!/
Ach, co za okropny los...!</strofa></kwestia>






<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>


<didaskalia>wstając i przychodząc do zmysłów</didaskalia>


<kwestia><strofa>Co to jest? Ojcowski głos!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Poznał mnie... Weźcie go stąd!/
Tu jeszcze kule świegocą./
<didask_tekst>Wyprowadzają <osoba>Leona</osoba>.</didask_tekst> /
A jutro rano na sąd/
<begin id="b1348839305895-870340958"/><motyw id="m1348839305895-870340958">Zemsta, Zbrodniarz</motyw>Dostawić tego zbrodniarza./
<didask_tekst>Pokazuje na <osoba>Semenkę</osoba>.</didask_tekst>/
Żyły mu w gardle charchocą<pe><slowo_obce>charchocą</slowo_obce> (pot.) --- dziś popr.: charkoczą a. charkocą.</pe>,/
Oczy wyszły z wirydarza/
Czaszki jak dwa blade króle/
Pełne przestrachu, w purpurze,/
Kiedy Pan ludów na chmurze/
Napisze słowo stracenia./
Wziąć go... i w mojej szkatule/
Znaleźć co do otrzeźwienia,/
A zdrowego mi dostawić;/
Bo ja się z nim będę bawić/
Jak kot z myszką.<end id="e1348839305895-870340958"/>/
<didask_tekst>Wchodzi <osoba>SAWA</osoba>.</didask_tekst>/
<wers_cd>Coż za wieści?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Pałasz mój do rękojeści/
Czerwony krwią mego ludu./
Podobnie się nam do cudu/
Ta krwawa walka powiodła,/
Ani jeden z nas nie zginął...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<begin id="b1348839350640-3835355038"/><motyw id="m1348839350640-3835355038">Radość</motyw>Ten dzień wiecznie będzie słynął,/
Bo mię Pańska nie zawiodła/
Łaska, syn mi się odrodził./
Zmartwychwstał na moje słowo./
Co rok to będę obchodził/
Jak wielką fetę domową/
I aniwersarz<pe><slowo_obce>aniwersarz</slowo_obce> (z łac.) --- rocznica.</pe> rodzinny.
<end id="e1348839350640-3835355038"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Do końca muszę być czynny/
I kopnąć się dziś z wieczora,/
Bo nam zniknął Wernyhora/
Z ciałem umarłej dziewczyny./
A teraz jasno to widzę,/
Że on rozhukane gminy/
Utrzymywał z sobą w lidze,/
Z duchami wiązał w sojusze;/
Aż go święte jakieś dusze/
Wczoraj tak we śnie zmęczyły,/
Że dziad uciekł na mogiły.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ruszaj w pogoń, bo te trądy<pe><slowo_obce>trąd</slowo_obce> --- zakaźna choroba skóry.</pe>/
Trzeba zupełnie wyleczyć;/
A choćby ziemię skaleczyć/
W leczeniu, wrzód wyrżnąć trzeba./
Jutro rozpoczynam sądy,/
Gdzie dom Gruszczyńskiego z nieba/
Będzie mi adwokatował.../
<begin id="b1348839466293-3286753368"/><motyw id="m1348839466293-3286753368">Pogrzeb</motyw>Bom go już zastawszy trupem,/
W martwe czoło ucałował/
I przyrzekłem, że kruków go łupem/
Nie zostawię i beze<pe><slowo_obce>beze</slowo_obce> --- bez.</pe> mszy żałobnych,/
Ale go do dziatek drobnych/
Przybliżę... i niech uśpiony/
Położy się obok żony/
I u nóg staruszki matki.../
A waść jemu przynieś kwiatki,/
Ciche kwiatki narcysowe/
Pod srebrną staruszka głowę.../
To i wszystko w ciemnym grobie/
Znajdzie ten człowiek przy sobie...
<end id="e1348839466293-3286753368"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
W tem ci najwierniej usłużę,/
Kładąc w tok kurenne<pe><slowo_obce>kurenny</slowo_obce> --- oddziałowy, należący do oddziału; por. <slowo_obce>kureń</slowo_obce>: oddział kozacki, pułk; stanica kozacka.</pe> spisy,/
Ale ty mi za narcysy/
Będziesz musiał oddać róże./
Do jutra, Regimentarzu!
</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Pokój duchom na tym smętnym cmentarzu.
</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi z rycerstwem.</didaskalia>





<naglowek_akt>AKT V</naglowek_akt>






<didaskalia>Sala we dworze regimentarskim, przybrana posępnie jak na sądownictwo, oświecona
jarzącem<pe><slowo_obce>jarzącem</slowo_obce> --- dziś popr.: jarzącym.</pe> światłem. Wchodzi <osoba>KSIĘŻNICZKA</osoba> z orszakiem panien respektowych, bogato ustrojona.</didaskalia>



<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jaki jęk na dziedzińcach! /
Jak płaczą mołodyce<pe><slowo_obce>mołodyca</slowo_obce> --- młoda mężatka na Ukrainie.</pe>!/
Klną stepowe księżyce/
I słońce i rwą włosy./
Ile krwi w Ukraińcach,/
Tyle teraz tu rosy/
Wyleje się na kwiaty,/
Astry, gwoździki<pe><slowo_obce>gwoździki</slowo_obce> --- goździki.</pe>, róże./
Gdym wyszła na podwórze,/
Zobaczyłam i katy/
Okropne i czerwone,/
Nie wiem skąd przywiezione./
Ach! a ze mną co będzie?/
Czy jak srebrne łabędzie/
Spłynę na krwi czerwieni?/
Czyli mi się odmieni/
Ten skrwawiony poranek/
W wieczór słodkiej tęsknoty,/
Cichy, księżycem złoty,/
Tak miły dla kochanek!/
A dla pijaków panów/
Tak wesoły po wojnie!/
Świecący tak spokojnie/
Dla starych gdzieś kurhanów!/
A dla dziś osądzonych,/
Mogił świeżo czerwonych/
Taki pełny spoczynku!/
Włos mam w listkach barwinku/
A chociaż z wróżek szydzę,/
Taką się dzisiaj widzę,/
Jakąm się ach! widziała/
W przyszłych myśli szafirze,/
Kiedym dziesięć lat miała,/
A dumkarz grał mi dumki na lirze.</strofa></kwestia>



<didaskalia>Wchodzi <osoba>REGIMENTARZ</osoba>, <osoba>LEON</osoba>, <osoba>SEKRETARZ</osoba> sądu i orszak <osoba>SZLACHTY</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Czemuś, moja panno, dziś nie w czerni?/
<begin id="b1348839719691-1716608506"/><motyw id="m1348839719691-1716608506">Sąd, Szlachcic, Chłop</motyw>W dzień tak straszny, tu, gdzie kryminały/
Będę sądził... Towarzysze pancerni/
Zasiadajcie... Żupan wdziałem dziś biały,/
Gdy go zrzucę, to będzie czerwony... /
Kazać w cerkwi uderzyć we dzwony/
I wprowadzić tu herszty<pe><slowo_obce>herszt</slowo_obce> --- przywódca.</pe> rzezunie.
</strofa></kwestia>



<didaskalia>Zasiada na krześle... Polscy wojacy wprowadzają okutego w łańcuchy <osoba>SEMENKĘ</osoba> i kilku z naczelników rzezi.</didaskalia>




<naglowek_osoba>PIERWSZY Z CHŁOPÓW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>kłaniając się.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Daruj, pane...! Taj czart niechaj splunie/
Czarną krew, co my z panów wylały./
Taj bądź ty nam jak car biały,/
Bądź litosny.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Bóg to widzi! Nie mogę.</wers_cd>/
Uderzyliście w trąby na trwogę,/
Zapaliliście wioski i dwory,/
Świat was widział jak krwawe upiory/
Tańcujące w pożarach, ohydni!/
Niech wam Pan Bóg po śmierci rozwidni/
Piorunami i drogę pokaże.../
Ja nie mogę... Ja was śmiercią ukarzę,/
Jako wężom jad czarny odbiorę/
A na waszę<pe><slowo_obce>waszę</slowo_obce> --- dziś popr.: waszą.</pe> udaną pokorę/
Nie uważam... Ściąć im łby, i w kawały/
Poćwiartować...</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>CHŁOPY</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Taj szczob bisy proklały</wers_cd>/
Twij dom czarny<pe><slowo_obce>Taj szczob (...) czarny
</slowo_obce> (z ukr.) --- A żeby diabły przeklęły twój dom czarny.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Egzekwować<pe><slowo_obce>egzekwować</slowo_obce> --- tu: zastosować tortury.</pe> ich zaraz.<end id="e1348839719691-1716608506"/></wers_cd>/
<didask_tekst>Do <osoba>Semenki</osoba>.</didask_tekst>/
<begin id="b1359546881467-144491283"/><motyw id="m1359546881467-144491283">Szlachcic, Chłop, Buntownik, Wina, Duma</motyw>A ty?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ze mną nie będzie ambaras<pe><slowo_obce>ambaras</slowo_obce> --- kłopot.</pe>,</wers_cd>/
Cienką szyję mam...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Słuchaj, Semenko.</wers_cd>/
Jak ty jeszcze tu niedawno/
Mój chleb jadł...!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Taj mi niestrawno.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A dzisiaj pod kata ręką?/
Pod ręką sprawiedliwości...?</strofa></kwestia>
<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Taj proszę ja jegomości/
O śmierć, a nie o naukę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Znałem cię za śmiałą sztukę<pe><slowo_obce>znałem cię za</slowo_obce> --- tu: miałem cię za.</pe>;/
Lecz za takie diable szczenię/
Nie mógłbym nigdy osądzić./
Jak ty mógł tak rozporządzić/
Buntem? I takie płomienie/
Zapalić...?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Jak...? Sercem, panie...</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Syna ty mego, gałganie,/
Jak smok uwiodłeś na zgubę...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Oj, dzieciątko twoje lube!/
Jemuż to i rosa szkodzi...!/
Nie czart... no, on czarty wodzi./
Szczob ja jego miał był oczy,/
Jego serdeczną przynętę,/
Byłby ja wiódł życie święte,/
Uciekł z nią do Pawołoczy<pe><slowo_obce>Pawołocz</slowo_obce> --- wieś na Ukrainie.</pe>./
Byłby ja gdzieś o hetmanach/
Śnił na trawie, na kurhanach,/
Choćby przyszło pod Kozyrą/
Zostać w Siczy<pe><slowo_obce>sicz</slowo_obce> --- rodzaj obozu kozackiego zakładanego nad Dnieprem; tu: Sicz Zaporoska, Zaporoże; wolne osady Kozaków nad dolnym Dnieprem.</pe> tabuńczykiem<pe><slowo_obce>tabuńczyk</slowo_obce> --- człowiek strzegący stada koni.</pe>,/
Albo lud obchodzić z lirą;/
Byle nie być niewolnikiem,/
Nie żyć sercem przez połowę,/
A położyć dumną głowę/
Na kochanki wierne łono./
Że ja nie z tą się koroną/
Co twój syn urodził, panie,/
Toż ja za to na majdanie<pe><slowo_obce>majdan</slowo_obce> --- tu: plac.</pe>/
Stał jak czart w pożarach czarny;/
A dziś ty mi, pan bezkarny,/
W domu twoim zetniesz głowę./
No, zobaczysz ciało zdrowe,/
Żyły, jak krwią jasną trysną; /
No, zobaczysz, jak się ścisną/
Moje zęby, a nie zgrzytną;/
No, zobaczysz twarz błękitną,/
A nie strachem śmierci bladą;/
No, rozporzesz przed gromadą/
I rozedrzesz na dwie szmaty:/
Taj poznasz, że ja chłop z chaty,/
A nie tchórz na dokumentach.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Myśl teraz o sakramentach.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SEMENKO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Pan Bóg bez tego oczyści.<end id="e1359546881467-144491283"/>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Cherubinowie<pe><slowo_obce>cherubin</slowo_obce> --- potężny anioł.</pe> ogniści/
Najczystsze duchy uwodzą;/
Lecz kto stoi aż do końca/
Pod aniołów takich wodzą,/
Ten zaprawdę nie wart słońca./
<begin id="b1348839950387-238203738"/><motyw id="m1348839950387-238203738">Kara, Okrucieństwo, Ogień</motyw>Semenko, ty Boga bliski,/
Zamódlże się teraz w duchu.../
Zakneblować jemu pyski,/
Nogi zostawić w łańcuchu,/
Zawiesić mu kir<pe><slowo_obce>kir</slowo_obce> --- czarny materiał zakładany jako symbol żałoby.</pe> na czoło,/
Ręce wznieść, słomą okręcić/
I całego oblać smołą;/
Potem przez księdza poświęcić/
I czarną figurę smolną/
Podparłszy, gdy zechce się walić,/
Na samym wierzchu --- zapalić/
I przez wieś prowadzić wolno,/
Jako świecznik zapalony:/
A ciągle niech biją w dzwony,/
Póki zgore żywa świéca<pe><slowo_obce>świéca</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>,/
Okropna ludu gromnica/
Świecąca buntu trupowi.<end id="e1348839950387-238203738"/></strofa></kwestia>



<didaskalia>Wyprowadzają <osoba>Semenkę</osoba>.</didaskalia>




<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>do <osoba>Regimentarza</osoba>.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Ach! Strach mię przeleciał mrowi!/
Panie!</strofa></kwestia>
 <naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Cicho mi bądź, dziewko,</wers_cd>/
Bo ci żupana podszewką/
Krwawą zamaluję usta.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ach, blada jestem jak chusta!/
Jaka to czarna godzina!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Sąd się od drugich zaczyna/
A zakończy się na sobie.../
Wiedzcie zaś, że to, co robię/
W imieniu swojem i syna,/
Z aniołów idzie nakazu:/
Którym nie tylko wyrazu/
Wnętrznego trzeba od ludzi,/
Lecz i kształtu, co żal budzi,/
Skruchą serce zadawalnia<pe><slowo_obce>zadawalniać</slowo_obce> (daw.) --- zadowalać.</pe>,/
A przed sądem już aniołów uwalnia./
<didask_tekst>Daje rozkaz, wnoszą ciało <osoba>Gruszczyńskiego</osoba> i opierają trupa na krześle, z którego zszedł <osoba>Regimentarz</osoba>; ten zaś, wziąwszy syna za rękę, klęka przed umarłym i mówi:</didask_tekst>/
<begin id="b1348840142092-1741683824"/><motyw id="m1348840142092-1741683824">Przyjaźń, Wyrzuty sumienia</motyw>Szkolny mój niegdyś kolego,/
Przyjacielu dziś nieżywy,/
Tyś był zawsze sprawiedliwy,/
Sądź mnie i syna mojego./
Zaprawdę! obaśmy winni!/
Ja twojej, człowieku, zguby/
A on hańby: my istynni<pe><slowo_obce>istynni</slowo_obce> --- istotni, rzeczywiści.</pe>/
Zabójce<pe><slowo_obce>zabójce</slowo_obce> --- dziś popr. forma M.lm: zabójcy.</pe> twojej rodziny./
Choć w tobie już żadne szruby<pe><slowo_obce>szruba</slowo_obce> --- śruba.</pe>/
Martwej ręki nie poruszą,/
Weź ten miecz ognisty duszą,/
Jeśli to uczynić zdolna,/
I na karki spuść nam z wolna,/
I każ odnieść na swój cmentarz./
Boś ty wielki Regimentarz,/
Sędzia Pana Boga święty;/
A my twoje delinkwenty<pe><slowo_obce>delinkwent</slowo_obce> (daw.) --- dziś popr.: delikwent; osoba, której los jest od kogoś zależny a. przestępca oczekujący na wyrok.</pe>,/
Leżym w prochu... Zetnij! zetnij...!/
Lecz co mówię? Przebacz, stary. /
Ja wiem, żeś ty, pełny wiary,/
Od nas czyściej żył, szlachetniéj<pe><slowo_obce>szlachetniéj</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>.../
Czy ja cię nie znam, człowieku?/
Starego druha i kuma<pe><slowo_obce>kum</slowo_obce> (pot.) --- kolega a. powinowaty.</pe>?/
Czy ja nie wiem, co trup duma?/
Trup, jednego ze mną wieku,/
Trup, jednego ze mną serca,/
Jak ja niegdyś śmiały, butny<pe><slowo_obce>butny</slowo_obce> --- pewny siebie.</pe>,/
Jak ja teraz blady, smutny,/
Na tym krześle zamyślony./
<didask_tekst>Wstaje i mówi do przytomnych.</didask_tekst>/
Panowie! Ja nie morderca.../
Oto boleścią szalony/
Rzucam się w okropnej męce/
Przyjacielowi na ręce.../
Czy nie widzicie? Że ściska,/
Że ściska mnie, nie odpycha?/
Ta twarz jego smętna, cicha,/
Patrzcie, niby słońcem błyska./
Wzywam was wszystkich na świadki<pe><slowo_obce>świadki</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lm: świadków.</pe>,/
Że to jak twarz smętna matki,/
Nie twarz, która sądem grozi...</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba><end id="e1348840142092-1741683824"/>JEDEN ZE SZLACHTY</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Ten trup powietrze zamrozi.../
<didask_tekst>Daje znak i wynoszą umarłego.</didask_tekst>/
A ty, nasz Regimentarzu,/
Ze smętnych myśli otrzeźwiej/
I z żywymi staw się rzeźwiej.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1348840240037-2518116634"/><motyw id="m1348840240037-2518116634">Wyrzuty sumienia, Cmentarz, Śmierć</motyw>Coraz więcej na cmentarzu/
Mogił, a śmierć ciągle kosi,/
I tam wszystko się przenosi/
A tu coraz puściej co dnia;/
I dla nowego przychodnia/
Coraz obszerniej przy stole.../
Sumienie zaś w sercu kole./
I to najgorsza z boleści!/
Najstraszniejsza! Jak widzicie,/
Gdy człowiek łez w oczach nie zmieści,/
Smutku nie dożuje skrycie; /
Ale żal otwarcie głosi,/
Na zimne kamienie pada/
I o przebaczenie prosi;/
A śmierć mu nie odpowiada,/
Cichą będąc tajemnicą./
<wers_wciety typ="1">Więc tak pogodziwszy siebie</wers_wciety>/
Z tą jasną duchów różycą,/
Która pośmiertny na niebie/
Kościół osłonecznia nieco,/
By się oczy ducha pasły/
Blaskiem serc, które tu zgasły,/
A w anielskiej róży świecą.../
Wiem i to, że mi koniecznie/
Z światem się godzić należy/
I biec razem, jak czas bieży,/
Bo stanąć jest niebezpiecznie.../
Jakoż pogrzebowe świeczki/
Gęstym zagasiwszy płaczem,/
Afektów będę tłumaczem/
Mego syna dla księżniczki.<end id="e1348840240037-2518116634"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba> 
<didaskalia>na stronie.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Otóż znów spod rysiej burki/
Szlacheckie pokazał ucho.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Mogęż cię imieniem córki/
Powitać? Mogęż z otuchą/
Wnosić, że mi jedynaka/
Uszczęśliwisz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ja niezmienna.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
I cóż?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ja zawsze jednaka.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Zgadzasz się?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jestem kamienna,</wers_cd>/
Nieskruszona.
</strofa></kwestia>
 <naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pókiż tego?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Aż pierścienia czerwonego/
Dostanę...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dalejże synu!</wers_cd>/
Pierścień z jasnego rubinu/
Wypal na bielutkiej dłoni/
Pocałunkiem, aż się skłoni/
Być twoją...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1348840320934-3363717498"/><motyw id="m1348840320934-3363717498">Poświęcenie, Pokuta</motyw>Mój ojcze drogi,</wers_cd>/
Pozwól, żeć uścisnę nogi/
I powiem także tej pani/
Pokornie, żem nie jest dla niéj<pe><slowo_obce>niéj</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>/
Dzisiaj nic więcej prócz brata/
I sługi... bo także muszę/
Odejść od krwawego świata/
I za tamtej pani duszę,/
Przysypany od popiołów,/
Odpokutować w klasztorze./
Bo moje serce nie może,/
Przeklęte raz przez aniołów,/
Ofiarować się nikomu.<end id="e1348840320934-3363717498"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Jakiś czar na moim domu.../
Lękam się, że runie w gruzy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>To jest coś na kształt rekuzy<pe><slowo_obce>rekuza</slowo_obce> --- odmowna odpowiedź na oświadczyny.</pe>,/
Na kształt grochowego wieńca.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>do syna na boku.</didaskalia>



<kwestia><strofa><begin id="b1348840383987-2754233641"/><motyw id="m1348840383987-2754233641">Kobieta, Swaty</motyw>Patrz na nią, w zorzach rumieńca/
Stoi, na pół zagniewana,/
Jak księżyc srebrno-różana;/
W koronie ze złotych szpilek,/
Na których siadają kwiatki/
Jak przy motylku motylek,/
A spodem buk i bławatki/
Ciemności rzucają silne, /
Alabastrom lic przychylne,/
Szmaragdom oczu zazdrosne,/
Rubinom ust nieszkodzące./
Patrz, te piersi, dwa miesiące/
W staniku ze złotej lamy./
Dwa słońca, dwa kręgi głośne,/
Które, gdy jej ust słuchamy,/
One do ust niosą głosy,/
Jak harfy sercem dotknięte./
Patrz na jej leciuchne włosy/
Spod zieleni... Na te wcięte/
A pełne tajemnych zacisz/
Gorsy, te łabędzie chody.../
Patrz i pomyśl, co ty tracisz?/
Na Boga! Gdybym był młody,/
Pomyślałbym o tem dwa razy.<end id="e1348840383987-2754233641"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach! senne moje obrazy/
Biorą kształt.</strofa></kwestia>



<didaskalia>Wchodzi <osoba>Wernyhora</osoba> w płaszczu dziada z lirą.</didaskalia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Czemu tu gwary</wers_cd>/
Ucichły jak wroni skir?/
Co to za siwy dziad stary?/
Wygląda jak dawny król lir./
Parobku, z jakiej ty chaty?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Z mohił, panie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bardzo wierzę,</wers_cd>/
Boś podobny do upiora.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ja stepowy Wernyhora.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Szukają ciebie rycerze.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Rycerze błądzą po drodze,/
Ja sam na słowo przychodzę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Więc jesteś mi w domu święty./
Siadaj, staruszku, na ławie.
</strofa></kwestia>
 
<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Za żadne ja dyjamenty/
Z wami długo nie pobawię,/
Nie usiądę tu na ławie/
Jako człowiek z wami bratni,/
Bo ja lirny król ostatni/
Pójdę... duchy jak żurawie/
Odprowadzać do hetmanów./
Słyszeli wy, jak z kurhanów/
Dobył ja stepowej liry?/
Jakie płacze, jakie skwiry/
Wron i orłów słychać było,/
Gdy ta lira, pod mogiłą/
Ręką Lacha zakopana,/
Odezwała'ś<pe><slowo_obce>odezwała'ś</slowo_obce> --- tu: odezwała się.</pe> spod kurhana/
W blask miesiąca czerwonego:/
Jak córka do ojca swego,/
Jak zaklęta upiornica,/
Jako Lachów niewolnica,/
Jak duch srebrny do księżyca./
A gdy ja rozkopał doły/
I przytulił ją na ręku,/
Słyszał jej duch cały w brzęku/
Jak pierś u brzęczącej pszczoły;/
A gdy otrząsł z niej popioły/
I w klawisz ręką zatętnił,/
To się ja sam aż zasmętnił<pe><slowo_obce>zasmętnić</slowo_obce> --- zasmucić.</pe>,/
Usłyszawszy pierwsze granie/
I rozpłakał na kurhanie,/
Jakby w księżycowym raju./
<wers_wciety typ="1">Wże ja teraz ne zahraju,</wers_wciety>/
Pany<pe><slowo_obce>Wże ja teraz ne zahraju,
Pany</slowo_obce> (z ukr.) --- już teraz nie zagram, panowie! </pe>...! Idę w sen, na ciszę...!/
<wers_wciety typ="1">Oj liro! Twoje klawisze,</wers_wciety>/
Gdzieś ze srebra dawniej lane,/
Nogą pieśni wydeptane,/
Jakby stare sęki drzewne,/
I kamienie przedcerkiewne/
I zapadłe w dół mogiły/
Świadczą, że pieśni chodziły/
Po klawiszach, pieśni chyże<pe><slowo_obce>chyży</slowo_obce> --- szybki.</pe>! /
I siadały na sen w lirze,/
W krąg siadały pieśni tłumy;/
Posążnice<pe><slowo_obce>posążnica</slowo_obce> --- pieśń ludowa, dumka.</pe> --- stare dumy,/
Piorunnice --- stare krzyki,/
Szumki lotu --- konie kare,/
Szumki płaczu --- dum słowiki,/
Błyskawice --- myśli stare,/
Rusałczanki --- dzwony szklanne,/
Smętne dumy podkurhanne,/
Kędyś aż od Zaporoża./
Taj dla wszystkich dom uprzejmy.../
Siądą w lirze, jak na sejmy;/
A pośrodku duma boża,/
Krwią Chrystusa purpurowa,/
Siedzi jakby dum królowa/
I radzi świat podbić cały.../
<wers_wciety typ="1">Darujcie, pany, ja biały</wers_wciety>/
Dziad... ja trochę szalony,/
Może co złego powiedział?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Zagrałeś nam w dziwne tony,/
Jakbyś na kurhanie siedział./
Czego chcesz? Tłumacz się jaśniéj<pe><slowo_obce>jaśniéj</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Pane, ot po krwawej waśni,/
Gdyś ty ludu krwią czerwony,/
Przyszedł ja ci w moje dzwony/
Zagrać głucho, tuż nad uchem/
I pożegnać ciebie duchem/
Mego ludu.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gdzież idziecie?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ot ja, panie, miał na świecie/
Jeden futor gdzieś pod borem:/
Dom bez złota, adamaszków,/
I trzy brzozy pełne ptaszków,/
I trzy źródła pod futorem,/
Jak ze srebra tarcze lane,/
Jak kąpiele rusałczane. /
Taj póki lud był szczęśliwy,/
Póki duch żył, ja był żywy;/
Teraz, pane, Boh ze mnoju<pe><slowo_obce>Teraz, pane, Boh ze mnoju</slowo_obce> (z ukr.) --- Teraz, panie, Bóg ze mną.</pe>...!</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Czegóż ty chcesz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Ot w pokoju</wers_cd>/
Rozstać się z wami, panicze./
Jeszcze spojrzeć wam w oblicze,/
Aby zapamiętać długo/
Duchom, szczo was proklinaje<pe><slowo_obce>duchom, szczo was proklinaje</slowo_obce> --- duchem, który was przeklina.</pe>...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Mój staruszku, czas nastaje,/
Że nie będąc naszym sługą,/
Możesz cicho zostać z nami...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Szczo? Ja, bat'ku<pe><slowo_obce>Szczo? Ja, bat'ku?</slowo_obce> (z ukr.) --- Co? Ja, ojcze? </pe>? Trup z trupami?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>do szlachty.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Dumny szelma!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Ja szalony!</wers_cd>/
Może ja głupstwo powiedział.../
Przez dziedziniec wasz czerwony/
Jam szedł i drogi nie wiedział,/
Choć dwór widział odemknięty;/
Aż mi jeden człowiek ścięty/
Poswetył<pe><slowo_obce>poswetył</slowo_obce> (ukr.) --- poświecił; poprowadził.</pe> łbem aż do sieni.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>zbliżając się.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Ojcze! Ach, my przerażeni/
Twymi słowy, wszyscy smutni./
Zagraj nam lepiej na lutni/
Jaką piosenkę z księżyca.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Szczo heto za Anhełyca<pe><slowo_obce>Szczo heto za Anhełyca?</slowo_obce> (z ukr.) --- co to za anielica.</pe>?/
Ach! Ja do niej, idąc w lesie,/
Szedł jak gdyby w interesie./
Panno, nie chodź mi od boku,/
Bo mi widy jakieś w oku/
Błyszczą, serce drga jak struna./
Ja odzyskał sen widuna, /
Patrząc w lice tego dziecka./
Kto ty? Czy ty Wiśniowiecka?/
Czy pamiętasz tego dziada,/
Co, bywało, tobie gada/
Śród pasieki dumy stare?/
Co, bywało, ciebie senną/
Na łóżeczko, pod kotarę/
Nosi i tam, jak kamienną,/
Uśpioną dumami kładzie?/
Czy pamiętasz, co ja w sadzie/
Wróżył tobie na dzień ślubny?/
Że to ludu mego zgubny/
Będzie dzień... jak pożar krwawy.../
A w pożarach żywa świéca<pe><slowo_obce>świéca</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>,/
A koło niej lud ciekawy,/
A ona aż w twarz księżyca/
Tryskającą krwią czerwoną,/
Aż na twoje tryśnie łono.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach! pamiętam, i cóż daléj<pe><slowo_obce>daléj</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Taj gromnica<pe><slowo_obce>gromnica</slowo_obce> --- duża świeca zapalana podczas ważnych uroczystości religijnych, w tym pogrzebowych.</pe> gdy się spali/
Pod szablicą pana Sawy,/
Przyjdzie i franciszkan<pe><slowo_obce>Franciszkan</slowo_obce> --- dziś popr.: franciszkanin.</pe> krwawy,/
Pasem się krwi przewiązawszy,/
Niosąc pierścień jeszcze krwawszy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach! pamiętam franciszkana!/
Widzę nawet jego rysy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A potem drużka ubrana/
W srebrne, podśnieżne narcysy,/
Przyjdzie drużka, trupie ciało...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach! pamiętam drużkę białą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A co pierwéj?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Ach! nie pomnę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Przed mężem, księdzem i druhną?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach! jakieś blaski ogromne,/
Dary, świecące jak próchno,/
Ślubne moje podarunki!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Podobna ty do widunki!/
Wszystko sen i prawda szczéra<pe><slowo_obce>szczéra</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak y.</pe>!/
Pierwej... moja srebrna lira/
Rozbita i odemknięta/
<didask_tekst>Tłucze lirę o podłogę i wyrzucone z niej papiery oddaje <osoba>Księżniczce</osoba>.</didask_tekst>/
Wyrzuci te dokumenta,/
Które ja krył, póki sądził,/
Że Sawa będzie hetmanem./
A teraz ja rozporządził/
Wszystkiem<pe><slowo_obce>wszystkiem</slowo_obce> --- dziś popr.: wszystkim.</pe>, nad czem ja był panem:/
Lirą, pieśnią, wychowanką/
I hetmanem, i hetmanką;/
Taj wychodzę z szlachty proga,/
Jak wszedł --- a nie bez łez, pany,/
Bo ja z wami chleb łamany,/
Od jednego dany Boga,/
Długo jadł --- aż zęby stracił./
Bogdaj Pan Bóg wam zapłacił/
Za jadło i za gościnę...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Gdzież idziesz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Na Ukrainę.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<begin id="b1348841080552-672984136"/><motyw id="m1348841080552-672984136">Koń</motyw>Czy to prawda, że po ciebie/
Koń jakiś biały przyleci?/
Koń, co po mogiłach grzebie,/
Okiem rubinowem<pe><slowo_obce>rubinowem</slowo_obce> --- daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś tożsama z r.m.: rubinowym.</pe> świeci;/
Jakiś dziwny koń piekielny,/
Mówią, że koń nieśmiertelny?
<end id="e1348841080552-672984136"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ja nie wiem, tak pieśni głoszą.
</strofa></kwestia>
 <naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Gdzież takie konie unoszą,/
Powiedz....? Bo ja będę wiodła/
Długo za tobą oczami.../
Bo mi w oczy sypnął skrami<pe><slowo_obce>skra</slowo_obce> --- iskra.</pe>,/
Smutkiem napełnił nieznanym/
Ten koń z lirą grającą u siodła/
I z dumkarzem zapomnianym/
Ulatujący na wieczność./
Czy tam jaka półsłoneczność/
W tych mgłach? Czy tam ciągle strachy?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1359547175670-745095601"/><motyw id="m1359547175670-745095601">Prorok, Poeta, Proroctwo, Chłop, Żebrak, Historia, Polska</motyw>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Każdy kwiat ma swe zapachy,/
Każdy duch swój wid pół-jasny,/
Każde serce swój strach własny,/
Każdy orzeł lot przedlotny;/
A ja wiem, że ja samotny,/
Jak ty głoskiem to wywiodła,/
Przez piekielnego rumaka/
Porwan... wściekły... bez czapraka<pe><slowo_obce>czaprak</slowo_obce> --- podkładka pod siodło.</pe>,/
Z lirą grającą u siodła,/
Umarłe trzaskając kości,/
Polecę w niespokojności/
W strachu, w żalu, ale w mocy./
Aż kiedyś, gdy na godzinie/
Stanie miesiąc o północy;/
To koń znowu z siodła skinie/
Mego ducha na kurhany./
Taj znów zagra dziad z powagą;/
Taj znów jęknie... A kto zna go,/
A kto słyszał poza światem/
Pryde<pe><slowo_obce>pryde</slowo_obce> --- przyjdę.</pe> --- w łańcuch żurawiany,/
Pryde --- lirą tchnąć jak kwiatem/
Pryde --- z serca pić jak z czary,/
Pryde --- z piersi czerpnąć wiary,/
Pryde --- iskry wziąć z ogniska./
Ten dziad, co tu lirę ciska/
Jak fałszywą sorokówkę<pe><slowo_obce>sorokówka</slowo_obce> --- czterdziestka; pieniądz.</pe>,/
Taj z trupami na wędrówkę/
Wietrznym koniem teraz pędzi,/
Naprowadzi wam łabędzi/
I rycerzy, i hetmanów./
Taj słuchajte, gdy z was panów/
Budut' trupy, budut' hłazy<pe><slowo_obce>Taj słuchajte, gdy z was panów
budut' trupy, budut' hłazy</slowo_obce> (z ukr.) --- więc posłuchajcie, gdy z was panów będą trupy, będą głazy.</pe>,/
Taj gdy się wasz trup trzy razy,/
Pod mogiłą rwąc do sławy,/
Znów przewróci na bok krwawy;/
I pomyśli, nędzarz boży,/
Że i piorun nie otworzy/
I nie zdejmie wieka z truny,/
Taj świat przeklnie i pioruny;/
To jak stanę ja, dziad rzewny,/
Jak mu ręce łzą uroszę,/
Po żebracku jak poproszę;/
Jak ja lirę upokorzę/
I na sercu mu położę,/
I do czoła mu przycisnę,/
I przeszłością w oczy błysnę,/
Starych dum nasypię w uszy;/
Klnę się na duch! że się ruszy,/
Taj swą twarzą księżycową/
Spojrzy na was jak upiory.../
Otóż macie moje słowo,/
Macie dumę Wernyhory./
A stepowe gdzieś miesiące/
Wiedzą, o czem ja nie wiedział;/
Czemu ja przez usta klnące/
Wam przekleństwa nie powiedział.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Stój... więc Polska?<end id="e1359547175670-745095601"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Ja stepowy</wers_cd>/
Dziad, panienko... Ja nic nie wiem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Mówią, że kopiec grobowy,/
Gdzie ty zaśniesz pod modrzewiem/
Zniknie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Moja panno miła,</wers_cd>/ 
Mówią, że zniknie mogiła,/
Ja nic nie wiem. Czas pokaże.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Weźże ty ode mnie w darze/
Tę zauszniczkę z turkusa;/
Jak twój srebrny koń da kłusa/
Tu z powrotem, na kurhany,/
Czy po wiekach, czy po latach,/
To mi, staruszku kochany,/
Dasz ten turkus i przypomnisz pasiekę,/
Gdzie ja, bywało, na kwiatach/
Pod piastunki się opiekę/
Uciekałam... gdyś ty gadał o marach.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WERNYHORA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ot, panienko... młodość w czarach!/
A co dziś? Ja człek grobowy!/
Pany! Wasz dom purpurowy/
Niech śpi... i ja spaty budu<pe><slowo_obce>spaty budu</slowo_obce> (z ukr.) --- spać będę.</pe>.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi</didaskalia>



<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Pierwszy raz duch tego ludu/
Słyszałam, jak o łzy żebrze./
Dotąd na miesięcznem srebrze/
Malował nic kolorowe./
Dajcie mi księżyc na głowę!/
Dajcie mi tęczę pod nogi!/
Za tym dumkarzem polecę!/
Ach, co widzę? Sawa! Z drogi?/
W jakiej on czerwonej rzece/
Kąpał się...? Figura krwawa!</strofa></kwestia>



<didaskalia>Wchodzi <osoba>SAWA</osoba> w białym żupanie zbryzganyn krwią, z pałaszem w ręku.</didaskalia>



<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie udała się wyprawa./
Przebiegłem stepy, kurhany,/
Całe mgieł posępnych morze;/
A nigdzie o Wernyhorze/
W Ukrainie ani słychu./
Co gorsza, że się tu lichu/
Diabelskiemu dałem skusić,/
I chcąc jeden ogień zdusić/
Cały oblałem się krwią;/
Dlatego z posępną brwią/
Stoję tu, mości panowie./
<wers_wciety typ="1"><begin id="b1348841970603-2594313376"/><motyw id="m1348841970603-2594313376">Wizja, Okrucieństwo</motyw>Jadąc przez wioski ulice,</wers_wciety>/
Spotkałem żywą gromnicę,/
Z płomieniskami na głowie,/
Ze smołą ogniem kapiącą/
Na mnie... w oczy wprost idącą./
Tak, że pomimo harapa<pe><slowo_obce>harap</slowo_obce> --- bicz o długim rzemieniu.</pe>/
Zlękła, zdębiła się szkapa;/
A ja rozjuszony złością,/
A może też i litością/
Wpół pomieszaną z przestrachem,/
(Bo nie myślę czynu krasić<pe><slowo_obce>krasić</slowo_obce> --- ozdabiać, upiększać.</pe>)/
Na koniu, szabli zamachem/
Chciałem to światło jarzęce<pe><slowo_obce>jarzęce</slowo_obce> --- jarzące.</pe>,/
Tę straszną marę zagasić/
I w zamachu uciąłem jej ręce./
A to wszystko w smolnym dymie/
Stało się, niby w ukryciu,/
Przy żałosnych dzwonów biciu./
Tak, że gdym wyleciał z chmury,/
To za mną... widmo olbrzymie,/
Ręce podniósłszy do góry,/
Biegło, zda się, karku blisko/
Lecące pogorzelisko;/
Mszczące się samym horrorem/
Goniło za mną widziadło./
I aż tutaj, pode dworem,/
Na piasek złoty upadło,/
Wylawszy dwa koralowe/
Strumienie... co zda się piszą/
Prześwięte Y Jezusowe<pe><slowo_obce>prześwięte Y Jezusowe</slowo_obce> --- taki kształt przybrało ciało Jezusa przybite do krzyża.</pe>.<end id="e1348841970603-2594313376"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Dość... bo uszy moje słyszą/
Krzyczącą krew. Niech kto bieży,/
Do łba mu lufę przymierzy/
I skończy ciała męczarnie./
<didask_tekst>Wchodzi <osoba>PAFNUCY</osoba> przewiązany pasem krwawym mnicha franciszkana.</didask_tekst>/
Cóż to? Czy krwawą latarnię/
Duchy postawiły w sieni?/
I wpuszczają mi tłum cieni/
Skrwawionych do mego domu?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PAFNUCY</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>W chwilę chłopskiego rozgromu,/
Szablą Gruszczyńskiego zbrojny,/
Szukałem zemsty... jak mściciel;/
Aż mi szabli tej właściciel,/
Po śmierci, widzę, spokojny,/
Zemsty nad ludem zabronił./
Jakoż, zaraz mię nieznany/
Strach ujął, siłęm uronił<pe><slowo_obce>siłęm uronił</slowo_obce> --- konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika: siłę uroniłem; straciłem siłę.</pe>,/
Miecz się giął jak ołowiany;/
Chłopstwo mię porwało srogie;/
I poznawszy po tonsurze<pe><slowo_obce>tonsura</slowo_obce> --- charakterystyczne dla mnichów kółko wygolone na czubku głowy.</pe>/
Za księdza, ciało ubogie/
Ustroiło w krwawe róże,/
W świętego Franciszka pasy./
Bo dziś wiek, że polskie lasy/
Dotąd kwiatkami panieńskie,/
Od pszczółek by<pe><slowo_obce>by</slowo_obce> --- tu: niby, jak.</pe> lutnie brzmiące,/
Widzą nagoście<pe><slowo_obce>nagoście</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lm: nagości.</pe> męczeńskie,/
W czaszkach siekier półmiesiące,/
Ręce w płomiennych okowach,/
Wszystkie męczeństwa oznaki,/
Oprócz złotych słońc na głowach;/
Bo te płomieniste ptaki/
Później na czołach usiędą<pe><slowo_obce>usiędą</slowo_obce> --- dziś popr.: usiądą.</pe>,/
Gdy się nam duchy podniosą./
Takem się ja przed komendą/
Sawy, krwi okryty rosą,/
Meldował, cierpiąc katownie<pe><slowo_obce>katownie</slowo_obce> --- tu: katusze.</pe>./
I miałem to już zasługą,/
Że z ran uleczon cudownie/
A pomny, żem bożym jest sługą./
Widząc tu dwie wielkie głownie/
Zgaszone Sawy szablicą,/
Nad tą konającą świécą<pe><slowo_obce>świécą</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>,/
Której duch w płomienie spieszył,/
Tyle dokazałem słowy, /
Że się ten duch purpurowy/
Ugiął a jam go rozgrzeszył./
Tak mi dopomogły duchy,/
Że wydobyłem akt skruchy,/
Jęk spod smolnego płomienia/
I rozkaz, dany oczyma,/
Które szukając pierścienia,/
Na rękę, co jeszcze się zżyma<pe><slowo_obce>zżymać się</slowo_obce> --- tu: niecierpliwie się poruszać, wzdragać się gniewnie.</pe>,/
Krwią leje i w prochu się rusza,/
Zwróciły moją uwagę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>biorąc pierścień krwawnikowy z rąk <osoba>Pafnucego</osoba>, obraca się do <osoba>Księżniczki</osoba>.</didaskalia>



<kwestia><strofa>Pierścień... To wielką ma wagę!/
Bo to mię, panno, przymusza/
Ponowić ci prośby moje.</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
A ja zaś przy dumkach stoję./
<begin id="b1349104797203-1544662859"/><motyw id="m1349104797203-1544662859">Odwaga</motyw>Sawa z ust ognistych węża/
Jak błędny rycerz szalony/
Wyrwał ten pierścień dla żony<end id="e1349104797203-1544662859"/>;/
A ja z ręki mego męża/
Biorąc, będę go nosiła.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Sawa? Czyś głowę straciła?/
Sawa słuszny kawaler, lecz nowy,/
Nie wiem nawet, czy szlachcic herbowy?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1349104830104-498825525"/><motyw id="m1349104830104-498825525">Ślub</motyw>Dla mnie: rycerz ukraiński,/
A dla was już: pan Caliński./
Na co dokumenta składam/
I te kościelne dowody./
A sama do nóg ci padam,/
Prosząc przyzwolenia i zgody/
Na ślub, który ci oszczędza,/
Panie, kościelnych wydatków,/
Bo dawno już był dany przez księdza.<end id="e1349104830104-498825525"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ty ślubna?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Lecz na kształt kwiatków</wers_cd>/
Jeszcze, panie, niedotknięta...</strofa></kwestia>
 

<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Na co złoży dokumenta.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>do <osoba>Sawy</osoba></didaskalia>



<kwestia><strofa>Pamiętaj, że z twoją szkodą/
Bierzesz gadzinkę nadobną./
Caliński był tu podobno/
Kiedyś naszym wojewodą?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Tak, panie, dla tych szpargałów/
Ojca mojego zabito/
I te dokumenta skryto.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Życzę wam długich zapałów!/
Życzę szczęścia...! Pij nektary/
Z tej złoconej filiżanki,/
A z trwogą... <begin id="b1359547567700-2367331236"/><motyw id="m1359547567700-2367331236">Ciało</motyw>Cóż to za mary?</strofa></kwestia>



<didaskalia>Wchodzą dwie popadianki, niosąc za końce prześcieradło białe.</didaskalia>



<naglowek_osoba>POPADIANKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>My ze stepu popadianki/
Przyszły z srebrnym darem w ręku,/
Szczob tebe o brata Semenku/
Prosyły<pe><slowo_obce>szczob tebe o brata Semenku
prosyły</slowo_obce> (z ukr.) --- żeby poprosić cię o brata Semenkę.</pe>...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Na tom ja skałą.</wers_cd>/
Semenko, wasz brat, nie żyje.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>POPADIANKI</naglowek_osoba>

 
<didaskalia>odkrywając z prześcieradła śpiącą <osoba>Salomeę</osoba>.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Witże<pe><slowo_obce>witże</slowo_obce> --- tu: więc.</pe>, daj ciało za ciało.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Co widzę...? Białe lilije!/
Moja szlachcianeczka trusia?/
W srebrnem prześcieradle Salusia!/
Patrzaj, Lwie... dzieciątko miłe!/
Ach! mogiła za mogiłę!/
Oddać im zwłoki kozacze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ojcze! Puść... Niech ją zobaczę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Trzymajcie go! Panie Boże!/
On na to patrzeć nie może.
</strofa></kwestia>
 
<naglowek_osoba>POPADIANKI</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Bud' szczasływ<pe><slowo_obce>Bud' szczasływ...</slowo_obce> (z ukr.) --- bądź szczęśliwy.</pe>... że ty nam ciała/
Nie odmówił... My szczęśliwe.../
No choć twa ręka wspaniała,/
To my wspanialej wyrosły,/
Bo wam dały ciało żywe/
A od was trupa wyniosły.<end id="e1359547567700-2367331236"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1349105084496-318248417"/><motyw id="m1349105084496-318248417">Radość</motyw>Co mówicie? Synu! synu!/
Patrzaj, kolorek rubinu/
Wystąpił z ust bladziuteńki.../
Jeden paluszek u ręki/
Ruszył się... Słońce w nią wpływa.../
Patrzajcie! ach! żywa, żywa!/
Żywa w moich rękach... o! widzicie!/
<didask_tekst>Podnosi ją w rękach.</didask_tekst>/
Moje ukochane dziecię!/
W rękach moich żyć zaczyna/
Bijąca sercem ptaszyna.<end id="e1349105084496-318248417"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Co się ze mną biedną stało?/
Czy ja w gorączce, czy chora?/
<begin id="b1349105127301-695080415"/><motyw id="m1349105127301-695080415">Sen</motyw>Wczora usnęłam z wieczora/
I śniłam coś biało... biało.../
Przez te dziewczyny spojona,/
W krainie jakiejś bez brzegu,/
Gdzie jedna tylko na śniegu/
Plama... okropna... czerwona.../
Ach! strach mówić, com ja śniła!<end id="e1349105127301-695080415"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1349105153078-109332629"/><motyw id="m1349105153078-109332629">Radość</motyw>W naszycheś ty rękach była,/
Ciągleśmy widzieli śpiącą,/
Duszkę twoję latającą/
Ciągleśmy, panno, widzieli;/
Teraz jaśniej nam, weseléj<pe><slowo_obce>weseléj</slowo_obce> --- daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i.</pe>,/
Że jesteś z nami, dziewczyno!/
A nim dwie pory przeminą,/
Na świętego klnę Franciszka./
Z weselnego pociągniem kieliszka.<end id="e1349105153078-109332629"/></strofa></kwestia>
 
<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>klękając przed <osoba>Salomeą</osoba>.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Narcysie mój...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Już różowy!</wers_cd>/
Już nie narcyz, ale róża.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SALOMEA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1349105204351-1129264810"/><motyw id="m1349105204351-1129264810">Pobożność, Anioł, Sen</motyw>Dla mego Anioła stróża/
Ten wianuszek zdejmę z głowy,/
Bo mię skrzydłami osłonił,/
Stał ciągle nad mojem łożem/
I narcysem łoża bronił,/
Kiedym ja tam spała --- z nożem/
Skrytym pod moją poduszką.<end id="e1349105204351-1129264810"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie myśl o tem, moja duszko.../
Wszystko dobrze się skończyło./
A kto tam już pod mogiłą,/
Dowiesz się... Jesteś sierotą.../
Aleś moją gwiazdą złotą,/
<begin id="b1349105288657-3180273670"/><motyw id="m1349105288657-3180273670">Swaty, Radość</motyw>Jesteś moją córką drugą,/
A syn mój będzie twym sługą,/
Choćby na lat sto tysięcy;/
Lecz jeśli zechcesz, czem więcéj/
Tobie mój chłopczyna będzie./
Ot, daj mu rękę, bo prosi./
<didask_tekst><osoba>Salomea</osoba> rzuca się klęczącemu <osoba>Leonowi</osoba> na ramiona.</didask_tekst>/
O, tak! Jako dwa łabędzie,/
Jeden na swym grzbiecie nosi/
Drugiego głowę w upały;/
Tak mi dziatek<pe><slowo_obce>dziatki</slowo_obce> (daw.) --- dzieci.</pe> tych dwie pary/
Szczęsne za ręce pobrały,/
A ja w środku jak dziad stary.<end id="e1349105288657-3180273670"/></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>LEON</naglowek_osoba>



 <didask_tekst>klękając z <osoba>Salomeą</osoba>.</didask_tekst>

<kwestia><strofa>
Błogosław mi, ojcze, z żoną.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<begin id="b1349105334053-2207843053"/><motyw id="m1349105334053-2207843053">Błogosławieństwo, Pokuta, Modlitwa, Raj</motyw>Chodźcie tu na moje łono./
A za te przestrachy senne,/
Dziatki, odprawcie nowennę<pe><slowo_obce>nowenna</slowo_obce> --- nabożeństwo poprzedzające ważne święta, zawsze rozłożone na dziewięć dni (rzadziej dziewięć tygodni).</pe>/
Za dusze w czyścu będące;/
A potem niechaj wam płyną/
Słodko miodowe miesiące/
I raj utracony winą/
Odkwitnie; a ja odnowię/
Przez obchody bardzo świetne/
Te dwa małżeństwa sekretne,/
Które wczoraj bym surowie/
Karcił, a dzisiaj pochwalam.
<end id="e1349105334053-2207843053"/></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>do <osoba>Księżniczki</osoba>.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Więc nie jeszcze?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie pozwalam,</wers_cd>/
Aż tę nowennę odprawię.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SAWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Gołąbku z tęczowym pasem!/
To ja pójdę ku Warszawie/
I porwę króla tymczasem?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
A wy się już tam kłócicie?/
Sawa czegoś jak dziad żebrze!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĘŻNICZKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Chce mu się miesiąca w cebrze,/
Chce się gwiazdy na błękicie.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>REGIMENTARZ</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>do <osoba>Sawy</osoba>.</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Nie znasz jej --- a nie proś ładnie,/
To sama ci na nos spadnie./
<begin id="b1349105411346-80067008"/><motyw id="m1349105411346-80067008">Alkohol, Radość</motyw>Sawo, chodźmy do kielicha,/
Spłukać z ust proch i krwawiznę./
A weźmy i tego mnicha,/
Który się bił za ojczyznę;/
Obaczym, czy dobrze pije.../
Pierwsze zdrowie: Salomea niech żyje!/
A polećmy kraj i siebie/
Tej Salomei na niebie,/
Której święto nam przypada/
W przedostatnim listopada.
<end id="e1349105411346-80067008"/></strofa></kwestia>



<nota><akap>1843.</akap></nota>


</dramat_wierszowany_l></utwor>