<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/slowacki-beniowski-piec-pierwszych-piesni/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Słowacki, Juliusz</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Beniowski. Pięć pierwszych pieśni</dc:title>
<dc:relation.isPartOf xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/beniowski</dc:relation.isPartOf>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kieszek, Iza</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kowalska, Dorota</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Niedziałkowska, Marta</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Poemat dygresyjny</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/beniowski-piec-pierwszych-piesni</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=8481</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Juliusz Słowacki (1809-1849), Dzieła Juliusza Słowackiego, pierwsze krytyczne wydanie zbiorowe, t. 3, powieści poetyckie, wydał dr Bronisław Gubrynowicz, nakładem księgarni W. Gubrynowicza, Lwów 1901</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Juliusz Słowacki zm. 1849</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1920</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-09-01</dc:date>
<dc:audience xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">L</dc:audience>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language><dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/6467.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Michał Kleofas książę Ogiński z Retowa (1765-1833), kompozytor, mąż stanu, polityk, Nanette Haas Windisch Rosenzweig (1790-1820), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6467/</dc:relation.coverImage.source>
    <category.thema>4CL</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>


<liryka_l>
<nota_red>


<akap>(układ tekstu:) Numeracja niektórych pieśni (VI oraz XI-XIV) odbiega od porządku stosowanego w nowszych wydaniach, różnice podano w przypisach; w niniejszym wydaniu brakuje drugej części pieśni V [A] oraz całej pieśni VI [A], podano je w przypisie do części II pieśni VI.</akap>




<akap>(uwspółcześnienie ort.:) blizko > blisko; nizko > nisko; spiewać > śpiewać; spiąc > śpiąc; swiszcząc > świszcząc; szrubę > śrubę; przedrzeznianiu > przedrzeźnianiu; wiosniane > wiośniane; imie > imię; książe > książę; narcysem > narcyzem; zniskąd > znikąd;


</akap>



 
<akap>(pisownia ó/o/u:) cóś > coś; tłómaczyć, tłomaczyć > tłumaczyć (pozostawiono "ostróżne" dla rymu); żóraw > żuraw; pruchno, spruchnieli > próchno, spróchnieli; nótę > nutę; włocznia > włócznia;</akap>


 
<akap>(pisownia joty - w zależności od rytmu:) ekspozycyą > ekspozycję; dyabeł > diabeł; dyament > dyjament; djak > diak; </akap>


<akap>(pisownia wyrazów obcych:) khan > chan; khiryje > chiryje; Khazarów > Chazarów;  wł. odjar-lo > odiar-lo; łac. juro > iuro; Lojoli > Loyoli; Styx > Styks; Euxyn > Euksyn; Xantypa > Ksantypa; illuminowane > iluminowane; (podwojenia liter:) syllaby > sylaby; Rossi, Rossią > Rosi, Rosią (o rzece Roś); Sassa > Sasa; ambassadę > ambasadę; Radziwiłowski > Radziwiłłowski; Radzwił > Radzwiłł; Achil > Achill; Attylli, Atylli >Attyli; Hunnów > Hunów; fontan > fontann;</akap>


 

<akap>(popr. błąd źródła:) godne lamparty > głodne; dwunożce > dwurożce;</akap>


 
<akap>(int.:) Lecz nie poemat pisząc tylko gadkę, Powiem > pisząc, tylko; (oddzielono wołacze:) Maryjo ratuj > Maryjo, ratuj itp.; Rzuca na głowę i bije i wrzeszczy > i bije, i wrzeszczy itp.; Z czego kochanek wybrany korzysta Albowiem nigdy nie kokietowała > korzysta, Albowiem; Poznańczyk, --- idei > Poznańczyk --- idei; fałszywe: > fałszywe.; (dodano cudzysłowy dla czytelności w zdaniu:) I powtórzyło łono tajemnicze<br/>
Namiotu --- dwoje Ach!... jedno dziewicze... > "Ach!..."; W jednej z grot, jako Walkirie, szalone<br/> Stały trzy wiedźmy (usunięto przecinek przed "szalone"); </akap>


  
<akap>(pisownia łączna/rozdzielna:) nakształt > na kształt; z nikąd > znikąd; odemnie > ode mnie itp.; po nad > ponad; z pod > spod; potoś > po toś; pokryjomu > po kryjomu; zwolna > z wolna;</akap>



  
<akap>(mała/wielka litera:) Kapucynów > kapucynów; ex machina Deus > deus (bo nie chodzi o Boga chrześcijan); kozak > Kozak (pozostawiono kozak w pieśni I ze względu na ogólnikowe znaczenie); Galiun > galiun; Gdy rycerz, mówię, mój już roi Bosko > bosko; Ażeby żyda powiesić felczera > Żyda; </akap>



<akap>(fleksja:) ekspozycyą > ekspozycję; imie > imię; ramie > ramię; książe > książę; okno jedne > jedno; te zwierciadło > to;</akap>






</nota_red>



<autor_utworu>Juliusz Słowacki</autor_utworu>



<nazwa_utworu>Beniowski<pe><slowo_obce>Beniowski</slowo_obce> --- pierwowzorem tytułowego bohatera był Maurycy August Beniowski (1741--1786), szlachcic węg., syn generała austr., wychowany w Wiedniu, który w r. 1755. wstąpił do wojska, po śmierci  stryja w r. 1758 zamieszkał na Litwie, gdzie objął znaczny majątek. Po śmierci ojca powrócił na Węgry, lecz wskutek nieporozumień ze szwagrami, których wygnał z majątku, uznany został za buntownika i umknął do Niemiec, stąd do Holandii, a następnie do Anglii. Wezwany do Polski, otrzymał stopień pułkownika w wojsku konfederacji barskiej; w r. 1769, ranny, dostał się do niewoli moskiewskiej i został zesłany na Kamczatkę. Tutaj zyskał zaufanie naczelnika wojennego Nilowa, został nauczycielem jego dzieci, a następnie --- choć miał żonę na Węgrzech --- ożenił się z jego córką Anastazją. Postanowiwszy uciec, opanował z pomocą innych wygnańców stojący w porcie mały okręt i na nim dostał się do brzegów Chin, następnie na wyspę Formozę, a stąd na wyspę Ile de France (Mauritius). W r. 1772 przybył do Francji; dwór wersalski powierzył mu dowództwo wyprawy na Madagaskar, gdzie został obrany królem. Obrażony tym rząd fr. wysłał przeciw niemu wojsko i Beniowski poległ w bitwie 23 maja 1786 r. Pozostawił pamiętniki, które wyszły w kilkunastu językach; po polsku ukazały się po raz pierwszy pt. <tytul_dziela>Historya podróży i osobliwszych zdarzeń sławnego Maur. Aug. Hrabi Beniowskiego, szlachcica polskiego i węgierskiego, zawierająca w sobie: jego czyny wojenne w Polszcze w czasie Konfederacyi Barskiej --- wygnanie jego naprzód do Kazanu --- potem do Kamczatki --- waleczne jego z tej niewoli oswobodzenie się --- żeglugę jego przez Ocean spokojny do Japonii, Formozy, Kantonu w Chinach --- założenie nareszcie przez niego osady na wyspie Madagaskarze z zlecenia francuskiego rządu, jego na tej wyspie wojenne wyprawy, ogłoszenie go nareszcie Najwyższym Madagaskaru rządcą</tytul_dziela>. Przekład ten, przedrukowywany w XIX w., dokonany został z fr. edycji J.H. Magellana. Słowacki znał te pamiętniki, jednak głównymi źródłami, na których oparł swój poemat, były pamiętniki księdza Kitowicza oraz <tytul_dziela>Histoire de l'anarchie de Pologne</tytul_dziela> Rulhière'a.</pe></nazwa_utworu>

<podtytul>Pięć pierwszych pieśni</podtytul>

<naglowek_czesc>Pieśń I</naglowek_czesc>

<numeracja start="1"></numeracja>

<strofa>Za panowania króla Stanisława<pe><slowo_obce>za panowania króla Stanisława</slowo_obce> --- konfederacja w Barze zawiązała się 9 lutego 1768 r.; panował wówczas w Polsce Stanisław August Poniatowski (1732--1798).</pe>/
<wers_wciety><begin id="b1276085885428-98247308"/><motyw id="m1276085885428-98247308">Kondycja ludzka</motyw>Mieszkał ubogi szlachcic na Podolu,</wers_wciety>/
Wysoko potem go wyniosła sława;/
<wers_wciety>Szczęścia miał mało w życiu, więcej bolu;</wers_wciety>/
<begin id="b1276085544418-912314384"/><motyw id="m1276085544418-912314384">Wojna, Niebezpieczeństwo, Krew, Choroba</motyw>Albowiem była to epoka krwawa,/
<wers_wciety>I kraj był cały na rumaku, w polu;</wers_wciety>/
Łany, ogrody leżały odłogiem,/
Zaraza stała u domu za progiem.
<end id="e1276085885428-98247308"/><end id="e1276085544418-912314384"/></strofa>


<strofa>Maurycy Kaźmierz Zbigniew miał z ochrzczenia/
<wers_wciety>Imiona; rodne<pe><slowo_obce>rodne</slowo_obce> --- tu: rodowe.</pe> nazwisko <begin id="b1276086423497-1692019209"/><motyw id="m1276086423497-1692019209">Gwiazda, Omen, Śmierć, Los</motyw>Beniowski.</wers_wciety>/
Tajemniczą miał gwiazdę przeznaczenia,/
<wers_wciety>Co go broniła jako Częstochowski</wers_wciety>/
Szkaplerz<pe><slowo_obce>szkaplerz</slowo_obce> --- dwa połączone ze sobą kawałki materiału z wizerunkiem Jezusa i (lub) Matki Boskiej, poświęcone, noszone na szyi, na piersiach.</pe>: od dżumy, głodu, od płomienia,/
<wers_wciety>I od wszystkich plag --- prócz śmierci i troski;</wers_wciety>/
Bo w życiu swojem namartwił się bardzo,/
A umarł, choć był z tych, co śmiercią gardzą.<end id="e1276086423497-1692019209"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276086616085-3734434642"/><motyw id="m1276086616085-3734434642">Młodość</motyw>Młodość miał bardzo piękną, niespokojną./
<wers_wciety>Ach! taką tylko młodość nazwać piękną,</wers_wciety>/
Która zaburzy pierś jeszcze niezbrojną,/
<wers_wciety>Od której nerwy w człowieku nie zmiękną,</wers_wciety>/
Ale się staną niby harfą strojną/
<wers_wciety>I bite pieśnią zapału nie pękną.</wers_wciety>/
Przez całą młodość Pan Beniowski bujnie/
Za trzech ludzi czuł --- a więc żył potrójnie.<end id="e1276086616085-3734434642"/></strofa>


<strofa>Wioseczkę małą miał --- ale dziedziczną,/
<wers_wciety>Dwadzieścia miał lat --- był u siebie panem.</wers_wciety>/
Spraszał do domu szlachtę okoliczną./
<wers_wciety>Fortunka jego ciągle ciekła dzbanem.</wers_wciety>/
Miał nadto proces i sprawę graniczną;/
<wers_wciety>A prędzej sprawę wygrałby z szatanem,</wers_wciety>/
Niż z ową psiarnią wtenczas palestrantów<pe><slowo_obce>palestrant</slowo_obce> (z łac.) --- członek palestry, prawnik, adwokat.</pe>:/
Słowem, że przyszło do długów i fantów<pe><slowo_obce>fant</slowo_obce> (z niem. <slowo_obce>Pfand</slowo_obce>) --- zastaw, przedmiot zabezpieczający spłatę długu.</pe>.</strofa>


<strofa>Pozbył się naprzód klinów<pe><slowo_obce>klin</slowo_obce> --- tu: część ziemi wchodząca klinem w obcą posiadłość.</pe> i futorów<pe><slowo_obce>futor</slowo_obce> a. <slowo_obce>chutor</slowo_obce> --- pojedyncze gospodarstwo, oddalone od wsi.</pe>./
<wers_wciety><begin id="b1276088483979-2533920445"/><motyw id="m1276088483979-2533920445">Żona, Moda</motyw>Potem i konie wyprzedał z uprzężą ---</wers_wciety>/
Nie znano wtenczas jeszcze w Polsce szorów<pe><slowo_obce>szory</slowo_obce> (z niem. <slowo_obce>Geschirr</slowo_obce>: uprząż) --- rodzaj uprzęży złożonej z szerokiego napierśnika ze skóry a. materiału oraz rzemieni ułożonych wzdłuż grzbietu i po bokach konia.</pe>,/
<wers_wciety>O które żony dziś mężów ciemiężą<end id="e1276088483979-2533920445"/><pe><slowo_obce>ciemiężyć</slowo_obce> --- uciskać, wyzyskiwać, dręczyć.</pe> ---</wers_wciety>/
Pozbył się potem swoich białozorów<pe><slowo_obce>białozór</slowo_obce> --- sokół do polowania.</pe>,/
<wers_wciety><begin id="b1276088534819-1785487204"/><motyw id="m1276088534819-1785487204">Pobożność</motyw>Regentowi<pe><slowo_obce>regent</slowo_obce> a. <slowo_obce>rejent</slowo_obce> --- urzędnik w kancelarii wpisujący dekrety w akta.</pe> dał charty --- w rękę księżą</wers_wciety>/
Ostatnie grosze dwa za ojca duszę,/
I na ornaty dwa ojca kontusze.<end id="e1276088534819-1785487204"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276089060613-806176514"/><motyw id="m1276089060613-806176514">Szlachcic, Prawnik, Kondycja ludzka, Bieda</motyw>Z tych majątkowych ostatnich konwulsji/
<wers_wciety>Nie zyskał, jedno wyrok przeciw sobie:</wers_wciety>/
Wyrok, w którym rzecz była o ekspulsji<pe><slowo_obce>ekspulsja</slowo_obce> (z łac.) --- wypędzenie; odebranie wioski.</pe>./
<wers_wciety>Mało o to dbał (tracąc na chudobie<pe><slowo_obce>chudoba</slowo_obce> (z czes. <slowo_obce>chudoba</slowo_obce>: bieda) --- dobytek, niewielki majątek.</pe>,</wers_wciety>/
Dzisiaj są ludzie młodzi stokroć czulsi<pe><slowo_obce>konwulsji, ekspulsji, czulsi</slowo_obce> --- Słowacki, pochodzący z Kresów, wymawiał głoskę <wyroznienie>ś</wyroznienie> półmiękko, jak Ukraińcy i Rosjanie, dlatego te wyrazy w jego ustach się rymowały.</pe>),/
<wers_wciety><begin id="b1276089186605-65076821"/><motyw id="m1276089186605-65076821">Syn</motyw>Lecz Pan Beniowski rzekł: ja sam zarobię</wers_wciety>/
Na drugą wioskę, <slowo_obce>et si non mi noces</slowo_obce>/
<slowo_obce>Fortuna</slowo_obce><pe><slowo_obce>et si non mi noces fortuna</slowo_obce> (łac.) --- i jeżeli mi nie przeszkodzisz, fortuno.</pe> --- z wioską nabędę i proces.</strofa>


<strofa>I znowu mój syn będzie miał przyjemność/
<wers_wciety>Z palestrą jadać<end id="e1276089186605-65076821"/><end id="e1276089060613-806176514"/> i być Akteonem<pe><slowo_obce>Akteon</slowo_obce> (mit. gr.) --- myśliwy; smutny był jego koniec: Akteon zobaczył przypadkiem boginię łowów, Artemidę, w kąpieli; za to świętokradztwo został zamieniony w jelenia i zginął rozszarpany przez własne psy.</pe>;</wers_wciety>/
I na przyjaciół wzdychać niewzajemność,/
<wers_wciety><begin id="b1276088183251-3208557320"/><motyw id="m1276088183251-3208557320">Nauka, Obyczaje, Dorosłość</motyw>I stać, tak jak ja, pod ciemnym jesionem,</wers_wciety>/
Który mój ojciec sadził... O! nikczemność!/
<wers_wciety>Tu Pan Kazimierz jęknął harfy tonem,</wers_wciety>/
I na szumiący jesion łzawo spojrzał./
W tej chwili zyskał trochę --- trochę dojrzał,</strofa>


<strofa><begin id="b1276088209917-3942251008"/><motyw id="m1276088209917-3942251008">Prawnik</motyw>Trochę skorzystał w sobie jako prawnik,/
<wers_wciety>Trochę skorzystał jak człowiek odarty,</wers_wciety>/
Na którego sam Pan Sędzia, Zastawnik<pe><slowo_obce>zastawnik</slowo_obce> --- ten, który bierze zastaw.</pe>/
<wers_wciety>I Regent<pe><slowo_obce>regent</slowo_obce> --- rejent, notariusz.</pe> --- niby trzy głodne lamparty,</wers_wciety>/
Lub jako muły puszczone na trawnik,/
<wers_wciety>Lub jak na duszę rozsierdzone czarty,</wers_wciety>/
Wpadli, ogryźli i na pocieszenie/
Rzecz zostawili słodką --- doświadczenie.<end id="e1276088209917-3942251008"/></strofa>


<strofa>O! doświadczenie --- ty jesteś pancerzem/
<wers_wciety>Dla piersi, w której serce nie uderza;</wers_wciety>/
Jesteś latarnią nad morskiem wybrzeżem,/
<wers_wciety>Do której człowiek w dzień pochmurny zmierza;</wers_wciety>/
O! doświadczenie --- jesteś ciepłem pierzem/
<wers_wciety>Dla samolubów; tyś gwiazdą rycerza,</wers_wciety>/
Bawełną w uszach od ludzkiego jęku ---/
Dla mnie, śród ciemnej nocy --- świecą w ręku.</strofa>


<strofa><begin id="b1276090421117-2101659150"/><motyw id="m1276090421117-2101659150">Miłość, Rozstanie</motyw>Lecz Pan Beniowski liczył lat dwadzieścia,/
<wers_wciety>O doświadczenie jak o grosz złamany</wers_wciety>/
Nie dbał <end id="e1276088183251-3208557320"/>--- wolałby mieć wioskę i teścia;/
<wers_wciety>To jest ślubem być dozgonnym związany</wers_wciety>/
Z Panną Anielą. --- Tej sztuka niewieścia/
<wers_wciety>Sprawiła, że był srodze zakochany:</wers_wciety>/
Na gitarze grał i rym śpiewał włoski,/
I wszystko dobrze szło --- dopóki wioski</strofa>


<strofa>Nie stracił... wtenczas po włosku: <slowo_obce>addio!</slowo_obce><pe><slowo_obce>addio</slowo_obce> (wł.) --- do widzenia.</pe>/
<wers_wciety>Po polsku: pisuj do mnie na Berdyczów<pe><slowo_obce>pisuj na Berdyczów</slowo_obce> --- frazes iron., znaczący: nie zobaczysz mnie więcej.</pe>.</wers_wciety>/
Okropne słowa! jeśli nie zabiją,/
<wers_wciety>To serce schłoszczą tysiącami biczów.<end id="e1276090421117-2101659150"/></wers_wciety>/
Panna Aniela, dziewczę z białą szyją,/
<wers_wciety>Była z rodziny dostatniej A...wiczów...</wers_wciety>/
<begin id="b1276090478765-2580374275"/><motyw id="m1276090478765-2580374275">Ojciec, Moda, Miłość niespełniona, Wierność</motyw>Kochała wiernie --- wierność była w modzie.../
Lecz ojciec --- ten stał jak mur na przeszkodzie.<end id="e1276090478765-2580374275"/></strofa>


<strofa>Mimo to jednak <begin id="b1276090513148-2995212267"/><motyw id="m1276090513148-2995212267">Kwiaty</motyw>Aniela, jak róże,/
<wers_wciety>Co nad wysoki mur liściem wybiegną</wers_wciety>/
Patrzeć na słońce --- oczy miała duże,/
<wers_wciety>Czarne. --- Jak róże, co się nad mur przegną,</wers_wciety>/
I mimo czujne ogrodowe stróże,/
<wers_wciety>Zerwaniu chłopiąt i dziewcząt ulegną,</wers_wciety>/
A potem gorzki los tych niewiniątek/
Więdnąć na włosach i sercach dziewczątek;<end id="e1276090513148-2995212267"/></strofa>


<strofa>Aniela --- mimo ojcowskie czuwanie/
<wers_wciety>Widywała się ze swoim Zbigniewem.</wers_wciety>/
Kronika milczy, czy to widywanie/
<wers_wciety>Odbywało się pod jaworu drzewem,</wers_wciety>/
W godzinę, kiedy słychać psów szczekanie,/
<wers_wciety>Kiedy słowiki wywołują śpiewem</wers_wciety>/
Księżyc spod ziemi; --- lecz pozwól asindziej<pe><slowo_obce>asindziej</slowo_obce> (daw.) --- skrót od: asan dobrodziej, tj. pan.</pe>,/
Że się nie mogli widywać gdzie indziej...</strofa>


<strofa>Zwłaszcza o innej porze... <begin id="b1276090667508-561090628"/><motyw id="m1276090667508-561090628">Obyczaje, Zabobony, Pobożność, Szlachcic, Wierzenia, Religia</motyw><begin id="b1276091020197-1325980179"/><motyw id="m1276091020197-1325980179">Sarmata</motyw>Ojciec srogi,/
<wers_wciety>Do tego wielki oryginał, splennik<pe><slowo_obce>splennik</slowo_obce> (z ang. <slowo_obce>spleen</slowo_obce>: nuda, chandra) --- człowiek znudzony, melancholik, malkontent.</pe>;</wers_wciety>/
Diabeł wie jakiej wiary: w rzymskie bogi/
<wers_wciety>Wierzył i wierzył w proroctwa i w sennik,</wers_wciety>/
Chrystusa także krwią oblane nogi/
<wers_wciety>Całował; zwał się cesarzów plemiennik<pe><slowo_obce>zwał się cesarzów plemiennik</slowo_obce> --- uważał się za spokrewnionego z cesarzami (zapewne rzymskimi; budowanie sięgających starożytności genealogii było wówczas w modzie).</pe>...</wers_wciety>/
Słowem była to dziwna meskolancja<pe><slowo_obce>meskolancja</slowo_obce> (z wł.) --- mieszanina.</pe>/
Świętości, złota, folgi<pe><slowo_obce>folga</slowo_obce> (daw.) --- luz, puste miejsce a. podkładka blaszana mocująca kamienie szlachetne w wyrobach jubilerskich.</pe> --- jak monstrancj<end id="e1276090667508-561090628"/>a<pe><slowo_obce>monstrancja</slowo_obce> --- ozdobne naczynie liturgiczne na hostię (uznawaną za ciało Chrystusa i z tego powodu otaczaną szczególną czcią). Monstrancja zazwyczaj jest wykonana ze złota i ma formę słońca, tak że od okrągłego centrum, w którym umieszczona jest hostia, rozchodzą się promienie.</pe>.</strofa>


<strofa>To porównanie pojąłbyś od razu,/
<wers_wciety>Gdybyś go widział w złocistym szlafroku,</wers_wciety>/
Z łbem łysym, gdzie jak z Rembrandta<pe><slowo_obce>Rembrandt</slowo_obce> --- Rembrandt Harmenszoon van Rijn (1606--1669), malarz holenderski, znakomity portrecista i malarz historyczny.</pe> obrazu/
<wers_wciety>Odstrzeliwało słońce; kiedy w mroku</wers_wciety>/
Adamaszkowych purpur, stał jak z głazu/
<wers_wciety>Kłaniającym się ludziom na widoku;</wers_wciety>/
I stał jak martwy, niczem się nie wzruszył,/
Lecz widać było, że żył --- bo się puszył.</strofa>


<strofa><begin id="b1276090980597-733909312"/><motyw id="m1276090980597-733909312">Zamek</motyw>Zamek jego stał nad rzeczką Ladawą<pe><slowo_obce>Ladawa</slowo_obce> --- niewielka rzeka, dopływ Dniestru.</pe>/
<wers_wciety>Na skale --- a pod skałą staw był wielki.</wers_wciety>/
W tym stawie widać było twarz jaskrawą/
<wers_wciety>Słońca i białe łabędzie Anielki;</wers_wciety>/
Grobelka z młyńską u końca zastawą,/
<wers_wciety>Za groblą kościół Panny Zbawicielki</wers_wciety>/
Z trzema wieżami baniastemi, w złocie;/
I chat okienka niby oczy kocie.</strofa>


<strofa>Wszystko to było dziwnie piękne, cudne!/
<wers_wciety>Zwłaszcza, że <begin id="b1276091694451-2962518036"/><motyw id="m1276091694451-2962518036">Ogród</motyw>szlachcic, wielki oryginał,</wers_wciety>/
Góry uczynił do przebycia trudne,/
<wers_wciety>Wężowe w skałach ścieżki powycinał,</wers_wciety>/
I między róże, co rosły odludne,/
<wers_wciety>Postawiał golce rzymskie<pe><slowo_obce>golce rzymskie</slowo_obce> --- tzn. posągi, rzeźby nagich postaci, wykonane na wzór starożytnych rzeźb.</pe>. --- Ten puginał</wers_wciety>/
W ręku swym trzymał i twarz miał brodatą ---/
Skąd łatwo było poznać, że to Kato<pe><slowo_obce>Kato</slowo_obce> --- Marek Porcjusz Kato (95--46 p.n.e.), zw. Katonem Młodszym (w odróżnieniu od jego pradziada, Katona Starszego, zasłużonego żołnierza i nieprzejednanego rzecznika zburzenia Kartaginy); rzymski polityk, senator i trybun ludowy, a zarazem filozof stoicki, stawiany za wzór prawości i cnót obywatelskich; popełnił samobójstwo (przebił się sztyletem), nie mogąc przeżyć upadku republiki rzymskiej.</pe>.</strofa>


<strofa><begin id="b1288089051908-1079475746"/><motyw id="m1288089051908-1079475746">Religia, Sztuka, Wierzenia</motyw>Apollo w morzu zostawił koszulę,/
<wers_wciety>I na Starosty górach stał bez listka.</wers_wciety>/
Dalej w egipskich katakombach ule;/
<wers_wciety>Dalej posągi, którym koniec świstka</wers_wciety>/
Wyłaził z gęby i przemawiał czule/
<wers_wciety>Do Pana zamku jak do Antychrystka...</wers_wciety>/
Albowiem wszystkie te wymysły pańskie/
Nie katolickie były --- lecz pogańskie.<end id="e1288089051908-1079475746"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276097537020-3413326860"/><motyw id="m1276097537020-3413326860">Drzewo</motyw>W ogrodzie stała jakaś larwa<pe><slowo_obce>larwa</slowo_obce> (z łac.: maska) --- maszkara, dziwadło.</pe> niema,/
<wers_wciety>Czarna, ogromna, rozrosła szeroko,</wers_wciety>/
Był to krzesany<pe><slowo_obce>krzesany</slowo_obce> --- tu: rzeźbiony.</pe> dąb na Polifema<pe><slowo_obce>Polifem</slowo_obce> (mit. gr.) --- syn Posejdona, jeden z Cyklopów, oślepiony przez Odyseusza, którego więził w swojej jaskini na Sycylii.</pe>./
<wers_wciety>Jedno w koronie miał wybite oko</wers_wciety>/
A tyle widział nieba, co obiema,/
<wers_wciety>I nad sadzawką coś dumał głęboko,</wers_wciety>/
Patrząc tem jednem okiem w ciemną wodę;/
Na deszcz miał czarny wzrok, jasny w pogodę.<end id="e1276097537020-3413326860"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276512402679-1897639742"/><motyw id="m1276512402679-1897639742">Matka Boska</motyw>Naprzeciw była bardzo ciemna grota,/
<wers_wciety>Przed nią się nieraz siwy rybak skłoni,</wers_wciety>/
Gdy go na stawie ogarnie ciemnota,/
<wers_wciety>A sieci pluszczą śród spokojnych toni;</wers_wciety>/
Albowiem w grocie Matka Boska złota,/
<wers_wciety>Z wieńcem różanych lamp na jasnej skroni,</wers_wciety>/
Jako Dyjanna<pe><slowo_obce>Dyjanna</slowo_obce> (mit. rzym.) --- dziś: Diana; bogini łowów, córka Jowisza i siostra Apollina, jej posąg był popularną ozdobą klasycystycznych ogrodów i pałaców.</pe> o poranku biała,/
Na staw z różanej tęczy wyzierała...<end id="e1276512402679-1897639742"/></strofa>


<strofa>Słowem --- było to istne głupstwa wzgórze<end id="e1276090980597-733909312"/>,/
<wers_wciety><begin id="b1288254404064-2609119613"/><motyw id="m1288254404064-2609119613">Sarmata, Uczta, Mądrość, Pijaństwo</motyw>Zwierciadło czyste cnego antenata<end id="e1276091694451-2962518036"/><pe><slowo_obce>antenat</slowo_obce> --- przodek.</pe>;</wers_wciety>/
Na którym meszty<pe><slowo_obce>meszty</slowo_obce> (daw.) --- miękkie, lekkie pantofle.</pe> świeciły papuże<pe><slowo_obce>papuży</slowo_obce> --- dziś popr.: papuzi.</pe>,/
<wers_wciety>Rzymska, purpurą bramowana szata,</wers_wciety>/
Przy ucztach często na łysinie --- róże,/
<wers_wciety>A w ręku czara ze śmiercią Sokrata<pe><slowo_obce>Sokrat</slowo_obce> a. <slowo_obce>Sokrates</slowo_obce> (469--399 p.n.e.) --- filozof grecki, skazany w Atenach za obrazę moralności na śmierć przez wypicie cykuty, co zostało opisane przez Platona w dialogu <tytul_dziela>Obrona Sokratesa</tytul_dziela>.</pe>,</wers_wciety>/
Tak dobrze, wiernie wykowana<pe><slowo_obce>wykowany</slowo_obce> --- dziś: wykuty.</pe> rylcem ---/
Że kto pił, zdał się mędrcem --- nie opilcem.<end id="e1288254404064-2609119613"/><end id="e1276091020197-1325980179"/></strofa>


<strofa>Z tego wszystkiego Pan Kazimierz śmiał się./
<wers_wciety>Lecz zakochany w cudownej Anieli,</wers_wciety>/
Wyjawić szczerze swoich myśli bał się;/
<wers_wciety>Polubił nawet te posągi w bieli,</wers_wciety>/
Te groty od lamp różane --- i stał się/
<wers_wciety>Nabożnym bardzo w każdej skalnej celi;</wers_wciety>/
W każdej albowiem była jego droga<pe><slowo_obce>droga</slowo_obce> --- tu: ukochana.</pe>,/
I w każdej po niej została część Boga. ---</strofa>


<strofa><begin id="b1276097493598-2553709765"/><motyw id="m1276097493598-2553709765">Arkadia, Młodość, Ojczyzna, Podróż</motyw>Woń jakaś, jakiś duch nieprzenikliwy,/
<wers_wciety>Co myśli wtrącał i duszę w marzenia.</wers_wciety>/
Każdy z nas miał kraj młodości szczęśliwy,/
<wers_wciety>Kraj, co się nigdy w myślach nie odmienia.</wers_wciety>/
Ja sam, com widział Chrystusa oliwy<pe><slowo_obce>oliwy</slowo_obce> --- tu: gaj oliwny, w którym, według <tytul_dziela>Biblii</tytul_dziela>, Chrystus modlił się przed ukrzyżowaniem.</pe>,/
<wers_wciety>Góry z marmuru i góry z płomienia,</wers_wciety>/
<begin id="b1276097754046-547243339"/><motyw id="m1276097754046-547243339">Drzewo, Kwiaty</motyw>Wolę --- i sądzę najpiękniejszą z krajów/
Jedną maleńką wieś, pełną ruczajów<pe><slowo_obce>ruczaj</slowo_obce> (poet.) --- potok, strumień.</pe>,</strofa>


<strofa>Pełną łąk jasnych, gdzie kwitnie wilgotna/
<wers_wciety>Konwalia, pełną sosen, kalin, jodeł;</wers_wciety>/
Gdzie róża polna błyszczy się samotna,/
<wers_wciety>Gdzie brzozy jasnych są kochanką źródeł<end id="e1276097754046-547243339"/> ---</wers_wciety>/
A zaś przyczyna temu jest istotna,/
<wers_wciety>Że na tych bagnach, gdzie potrzeba szczudeł,</wers_wciety>/
Jam wtenczas bujał na młodości piórach/
Jasny i chmurny --- jako księżyc w chmurach.<end id="e1276097493598-2553709765"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276097910958-1246159909"/><motyw id="m1276097910958-1246159909">Melancholia, Choroba, Podróż</motyw>O! Melancholio! Nimfo, skąd ty rodem?/
<wers_wciety>Czyś ty chorobą jest epidemiczną?</wers_wciety>/
Skąd przyszłaś do nas? Co ci jest powodem,/
<wers_wciety>Że teraz nawet szlachtę okoliczną<pe><slowo_obce>szlachta okoliczna</slowo_obce> --- drobna, uboga szlachta, zamieszkująca wsie szlacheckie, zwane okolicami, i utrzymująca się z własnej pracy na roli.</pe></wers_wciety>/
Zarażasz? --- Nimfo! za twoim przewodem/
<wers_wciety>Ja sam wędrówkę już odbyłem śliczną!</wers_wciety>/
<begin id="b1276098006310-2719810257"/><motyw id="m1276098006310-2719810257">Grób, Samotność</motyw><begin id="b1276098101789-1228058050"/><motyw id="m1276098101789-1228058050">Sąd Ostateczny</motyw>I jestem dzisiaj --- niech cię porwie trzysta! ---/
Nie Polak --- ale istny Bajronista...</strofa>


<strofa>Trochę w tem wina jest mojej młodości,/
<wers_wciety>Trochę --- tych grobów, co się w Polszcze mnożą,</wers_wciety>/
Trochę --- tej ciągłej w życiu samotności,/
<wers_wciety>Trochę --- tych duchów ognistych, co trwożą,</wers_wciety>/
Palcami grobów pokazując kości,/
<wers_wciety>Które się na dzień sądny znów ułożą,</wers_wciety>/
I będą chodzić skrzypiąc, płacząc, jęcząc;/
Aż wreszcie Pana Boga skruszą --- dręcząc.<end id="e1276098006310-2719810257"/><end id="e1276097910958-1246159909"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276098173447-2418223051"/><motyw id="m1276098173447-2418223051">Poezja</motyw><begin id="b1276098692174-973425396"/><motyw id="m1276098692174-973425396">Grzech, Piekło, Ogień</motyw>Prześliczna strofa! mógłbym zacząć od niej/
<wers_wciety>Nowy poemat, jak sąd ostateczny;</wers_wciety>/
I przy Eumenid<pe><slowo_obce>Eumenidy</slowo_obce> a. <slowo_obce>Erynie</slowo_obce> (mit. gr.) --- boginie zemsty, strzegące porządku moralnego; w mit. rzym.: Furie.</pe> pokazać pochodni,/
<wers_wciety>Jak jest grzech każdy dziwnie niebezpieczny;</wers_wciety>/
Jak w jasnem niebie daleko jest chłodniéj/
<wers_wciety>Niż w piekle, kędy płonie ogień wieczny;<end id="e1276098692174-973425396"/></wers_wciety>/
Lecz wolę dzieło to rzucić na poźniéj;/
Bo <begin id="b1276098303909-2357077250"/><motyw id="m1276098303909-2357077250">Arkadia</motyw>do porządku mnie wołają Woźni...<end id="e1276098101789-1228058050"/></strofa>


<strofa>Ci Woźni są to krytycy. --- <begin id="b1276501218495-3012480130"/><motyw id="m1276501218495-3012480130">Ksiądz</motyw>Kolego,/
<wers_wciety>Byłżeś w Arkadii tej, gdzie Jezuici</wers_wciety>/
Są barankami? --- pasą się --- i strzegą/
<wers_wciety>Psów; i tem żyją, co ząb ich uchwyci</wers_wciety>/
Na pięcie wieszcza. <begin id="b1276501255270-2310356919"/><motyw id="m1276501255270-2310356919">Wąż</motyw>Kraina niczego!/
<wers_wciety>Pełna wężowych ślin, pajęczych nici,</wers_wciety>/
I krwi zepsutej --- Niebieska kraina!/
Co za pieniądze Bab --- truć nas zaczyna.<end id="e1276501218495-3012480130"/><end id="e1276098303909-2357077250"/><end id="e1276098173447-2418223051"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276501274943-1591602377"/><motyw id="m1276501274943-1591602377">Woda, Chrzest</motyw><begin id="b1276501369357-2678425347"/><motyw id="m1276501369357-2678425347">Polska, Zdrada, Kłamstwo, Trucizna</motyw>O! <wyroznienie>Polsko</wyroznienie>! jeśli ty masz zostać <wyroznienie>młodą</wyroznienie><pe><slowo_obce>O! Polsko! jeśli ty masz zostać młodą</slowo_obce> --- aluzja do czasopisma "Młoda Polska", wydawanego w latach 1838--1840 w Paryżu; jego redaktorami i wydawcami byli przeciwnicy Słowackiego, Eustachy Januszkiewicz i Stanisław Ropelewski.</pe>/
<wers_wciety>I taką jak ta być, co dzisiaj żyje,</wers_wciety>/
I być ochrzczona tą przeklętą wodą,/
<wers_wciety>Której pies nie chce, wąż nawet nie pije,<end id="e1276501274943-1591602377"/></wers_wciety>/
Jeśli masz z twoją rycerską urodą/
<wers_wciety>Iść między ludy, jak wąż co się wije;</wers_wciety>/
Jeśli masz zrównać się z podstępnym Włochem:/
Zostań, czem jesteś --- ludzi wielkich prochem!</strofa>


<strofa>Ale to próżna dla ciebie przestroga!/
<wers_wciety><begin id="b1276501507126-63869971"/><motyw id="m1276501507126-63869971">Pająk</motyw><begin id="b1276502130911-3249695043"/><motyw id="m1276502130911-3249695043">Chrystus, Bóg, Polska</motyw>Ciebie anieli niebiescy ostrzegą</wers_wciety>/
O każdej czarze --- czy to w niej przez wroga,/
<wers_wciety>Czyli<pe><slowo_obce>czyli</slowo_obce> --- tu: czy też.</pe> przez węża i pająka swego</wers_wciety>/
Wlane są jady.<end id="e1276501255270-2310356919"/><end id="e1276501507126-63869971"/> --- <begin id="b1288096572908-2741254464"/><motyw id="m1288096572908-2741254464">Religia</motyw>Jesteś córką Boga,/
<wers_wciety>I siostrą jesteś Ukrzyżowanego.</wers_wciety>/
Ciebie się żadna trucizna nie imie<pe><slowo_obce>imać się</slowo_obce> --- tu: wywrzeć szkodliwy wpływ; <slowo_obce>imie się</slowo_obce> --- dziś popr.: ima się.</pe> ---/
<begin id="b1276502236664-1823989135"/><motyw id="m1276502236664-1823989135">Krew, Kłamstwo, Zdrada, Trup</motyw>Krzyż twym Papieżem<pe><slowo_obce>Krzyż twym Papieżem</slowo_obce> --- aluzja do papieża Grzegorza XVI, który w encyklice <tytul_dziela>Cum primum</tytul_dziela> potępił powstanie listopadowe i zalecał posłuszeństwo wobec legalnej władzy zaborców.</pe> jest, twa zguba w Rzymie!<end id="e1276502130911-3249695043"/><end id="e1276501369357-2678425347"/></strofa>


<strofa>Tam są legiony zjadliwe robactwa:/
<wers_wciety>Czy będziesz czekać, aż twój łańcuch zjedzą?</wers_wciety>/
<begin id="b1276502867615-3226109794"/><motyw id="m1276502867615-3226109794">Wampir</motyw>Czy ty rozwiniesz twoje mściwe bractwa,/
<wers_wciety>Czekając na tych, co pod tronem siedzą?</wers_wciety>/
I krwią handlują, i duszą biedactwa,/
<wers_wciety>I sami tylko o swem kłamstwie wiedzą;</wers_wciety>/
I swym bezkrewnym wyszydzają palcem/
Człeka, co nie jest trupem --- lub padalcem.<end id="e1288096572908-2741254464"/></strofa>


<strofa>Lecz pokój z niemi --- nie, ten brud ruchomy/
<wers_wciety>Nie zna pokoju --- więc życzenie próżne!</wers_wciety>/
Niechaj więc włażą w zakrwawione domy,/
<wers_wciety><begin id="b1288097697595-3077485299"/><motyw id="m1288097697595-3077485299">Broń</motyw>Niech plwają<pe><slowo_obce>plwać</slowo_obce> (daw.) --- pluć.</pe> na miecz --- stworzenia ostróżne,</wers_wciety>/
Aby zardzewiał, nim będzie łakomy/
<wers_wciety>Ich zgiętych karków, niech mają usłużne</wers_wciety>/
W jadzie maczane pióra<end id="e1288097697595-3077485299"/> --- dusze w bagnie ---/
Niech żyją --- takiej krwi --- nikt nie zapragnie.<end id="e1276502236664-1823989135"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276502546286-695916470"/><motyw id="m1276502546286-695916470">Zdrada, Trucizna, Krew</motyw><begin id="b1276502581997-3113472518"/><motyw id="m1276502581997-3113472518">Grób</motyw>Czołem bijący w marmur Chrystusowy,/
<wers_wciety>Kiedym się skarżył na klątwy i zdrady,</wers_wciety>/
Tom się i o ten kielich krwi octowy/
<wers_wciety>Upomniał<end id="e1276502546286-695916470"/> --- <begin id="b1276503357495-397885598"/><motyw id="m1276503357495-397885598">Trup</motyw>i Grób zaparł się: że gady</wers_wciety>/
Z niego nie wyszły --- lecz z urwanej głowy/
<wers_wciety>Ten polip odrósł i lud wyssał blady.<end id="e1276502581997-3113472518"/></wers_wciety>/
Wygnać go była kiedyś wielka praca.../
Ma nas za trupa ten szakal --- i wraca.<end id="e1276503357495-397885598"/><end id="e1276502867615-3226109794"/></strofa>


<strofa>Precz z nim --- lub, jeśli przyczołgnie<pe><slowo_obce>przyczołgnie się</slowo_obce> --- dziś popr. forma 3.os. lp cz.przysz.: przyczołga się.</pe> się żmija,/
<wers_wciety>Pod Boga skrzydło kryjmy się i gromy. ---</wers_wciety>/
<begin id="b1276503293421-599815356"/><motyw id="m1276503293421-599815356">Poezja</motyw><begin id="b1276503428575-3532898738"/><motyw id="m1276503428575-3532898738">Obyczaje</motyw>Lecz widzę, że mię ten liryzm zabija,/
<wers_wciety>Że na Parnasu<pe><slowo_obce>Parnas</slowo_obce> --- masyw górski w Grecji; w mit. gr. jedna z siedzib Muz i Apollina; symbol doskonałości w sztuce, zwłaszcza w literaturze.</pe> szczyt prowadzi stromy:</wers_wciety>/
Kiedy czytelnik tę górę omija,/
<wers_wciety>I woli prosty romans, polskie domy,</wers_wciety>/
Pijące gardła, wąsy, psy, kontusze,/
A nade wszystko szczere, polskie dusze<end id="e1276503428575-3532898738"/>.</strofa>


<strofa>Wszystko mieć będzie, wszystko mu przyrzekam,/
<wers_wciety>Tylko o trochę cierpliwości proszę.</wers_wciety>/
Ja sam na Muzę i natchnienie czekam,/
<wers_wciety>I czoło moje pomarszczone noszę,</wers_wciety>/
I poematu ekspozycję zwlekam,/
<wers_wciety>I weny ducha lekkiego nie płoszę,</wers_wciety>/
Który na mózgu jak motyl na róży/
Usiądzie --- aż się kwiat listkami zmruży,</strofa>


<strofa>A potem nagle odemknie swe łono/
<wers_wciety>Świeże i jasne --- i na okolice</wers_wciety>/
Roześle wonie, co wszystko pochłoną. ---/
<wers_wciety>Ja się zdolnością natchnień bardzo szczycę,</wers_wciety>/
I tu pokażę, że nie jest zmyśloną,/
<wers_wciety>Lecz z moich rymów czyni błyskawice;</wers_wciety>/
A mym przekleństwom daje siłę grotów./
Czekajcie! --- już pieśń zacznę --- jużem gotów.<end id="e1276503293421-599815356"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276503807352-3701526746"/><motyw id="m1276503807352-3701526746">Rozstanie, Podróż, Wygnanie</motyw>Był wieczór. --- Z kwiatów wychodziły wonie/
<wers_wciety>Melancholiczne, ciemniał las dębowy.</wers_wciety>/
Beniowski kazał osiodłać dwa konie:/
<wers_wciety>Jeden dla siebie, na drugim domowy</wers_wciety>/
Miał jechać sługa. <begin id="b1276504142023-3375050174"/><motyw id="m1276504142023-3375050174">Strój</motyw>Beniowski na skronie ---/
<wers_wciety>Chciałbym powiedzieć: włożył hełm stalowy ---</wers_wciety>/
Lecz nie poemat pisząc, tylko gadkę,/
Powiem, że tylko wdział --- konfederatkę<pe><slowo_obce>konfederatka</slowo_obce> --- noszona przez konfederatów barskich czapka rogatywka, obszyta futrem, często ozdobiona czaplim piórem.</pe>.</strofa>


<strofa>Zapiął na piersiach szpencer<pe><slowo_obce>szpencer</slowo_obce> a. <slowo_obce>spencer</slowo_obce> (daw.) --- krótka kurtka.</pe> z barankami,/
<wers_wciety>Zawiesił burkę<pe><slowo_obce>burka</slowo_obce> (z tur. <slowo_obce>burok</slowo_obce>) --- wełniana opończa chroniąca od deszczu.</pe> z tygrysiemi łapy<pe><slowo_obce>z łapy</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: z łapami.</pe>,<end id="e1276504142023-3375050174"/></wers_wciety>/
<begin id="b1276504205677-1016084917"/><motyw id="m1276504205677-1016084917">Emigrant</motyw><begin id="b1276509589544-1112405911"/><motyw id="m1276509589544-1112405911">Dom</motyw><begin id="b1276513154815-2767379389"/><motyw id="m1276513154815-2767379389">Koń</motyw>Wsiadł na koń<pe><slowo_obce>koń</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lp: konia.</pe>, spojrzał na ganek ze łzami,/
<wers_wciety>Pogłaskał konia --- koń otworzył chrapy</wers_wciety>/
I w ciemną domu sień zaparskał skrami/
<wers_wciety>Na pożegnanie. Klasły<pe><slowo_obce>klasły</slowo_obce> --- dziś popr. forma 3.os. lm cz.przesz.: klasnęły.</pe> dwa harapy<pe><slowo_obce>harap</slowo_obce> --- bicz z krótkim trzonkiem i długim, plecionym rzemieniem.</pe></wers_wciety>/
Pana i sługi... I pan ze swym sługą/
Wyszli z rodzinnych progów --- i na długo.<end id="e1276513154815-2767379389"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276509608952-3012519532"/><motyw id="m1276509608952-3012519532">Proroctwo</motyw><begin id="b1288105275932-733133244"/><motyw id="m1288105275932-733133244">Sława</motyw>O! gdyby wtenczas jaka Nimfa smętna,/
<wers_wciety>Wiadoma<pe><slowo_obce>wiadoma</slowo_obce> --- tu: świadoma, znająca (ludzką przyszłość).</pe> ludzkiej przyszłości, krzyknęła:</wers_wciety>/
Już ty nie wrócisz! i stopy twej piętna/
<wers_wciety>Są tu ostatnie!<end id="e1276503807352-3701526746"/> --- lecz jeśli twe dzieła</wers_wciety>/
Zapisze sława wszystkiego pamiętna:/
<wers_wciety>Ten dom, z którego cię nędza wypchnęła,</wers_wciety>/
Będzie świątynią<end id="e1276509589544-1112405911"/>, a te ciche świerki/
Pójdą na krzyże i na tabakierki,</strofa>


<strofa>A twe koszule porżną na szkaplerze,/
<wers_wciety>A twe papiery --- choćby to był tylko</wers_wciety>/
Od ekonoma list albo przymierze/
<wers_wciety>Wiecznej miłości z Handzią lub Marylką ---</wers_wciety>/
Sawantka<pe><slowo_obce>sawantka</slowo_obce> (z fr. <slowo_obce>savante</slowo_obce>: uczona; daw.) --- kobieta wykształcona.</pe> łzami rzewnemi wypierze/
<wers_wciety>I w sztambuch<pe><slowo_obce>sztambuch</slowo_obce> (daw.) --- pamiętnik; album, do którego przyjaciele wpisują na pamiątkę wiersze i aforyzmy.</pe> wklei albo przypnie szpilką;</wers_wciety>/
Że twa peruka --- jeśli masz perukę? ---/
Frenologistów<pe><slowo_obce>frenologista</slowo_obce> (z gr.; właśc. frenolog) --- osoba zajmująca się nauką o budowie czaszki i wnioskująca z tego o zdolnościach człowieka; frenologia, zapoczątkowana przez F.J. Galla (1758--1828), stała się w XIX i na pocz. XX w. pseudonauką, służącą potwierdzaniu stereotypów rasistowskich i mizoginicznych.</pe> podeprze naukę;</strofa>


<strofa>Że twój but prawy powieszą w Sybilli<pe><slowo_obce>powieszą w Sybilli</slowo_obce> --- mowa o Świątyni Sybilli w parku pałacowym w Puławach, budynku, w którym księżna Izabela Czartoryska założyła muzeum pamiątek po sławnych Polakach oraz narodowych ,,starożytności"; napis nad wejściem głosi: ,,Przeszłość Przyszłości".</pe>,/
<wers_wciety>A o znikniony lewy będą skargi.<end id="e1288105275932-733133244"/> ---</wers_wciety>/
Nie mówię więcej, bo mój rym już kwili,/
<wers_wciety>I łzami się już zalewają wargi! ---</wers_wciety>/
Lecz gdyby jaka Nimfa w owej chwili,/
<wers_wciety>Kiedy nasz rycerz na świata zatargi</wers_wciety>/
Puszczał się, takie proroctwo wyrzekła:/
Uczułby w sercu coś --- coś na kształt piekła...<end id="e1276509608952-3012519532"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276506036798-749701021"/><motyw id="m1276506036798-749701021">Śmierć, Sława, Szaleństwo</motyw>O! dzika żądzo pośmiertnego żalu,/
<wers_wciety>Jakim ty jesteś smutnem głupstwem ludzi!</wers_wciety>/
Zwłaszcza, że wiedziesz prosto do szpitalu<pe><slowo_obce>szpitalu</slowo_obce> --- dziś popr. forma D. lp: szpitala.</pe>/
<wers_wciety>Rozmarzonego. --- A nim się obudzi</wers_wciety>/
Już w jego oczach jak w mglistym opalu/
<wers_wciety>Błyskają światła, szpitalnicy chudzi,</wers_wciety>/
Mniszek pacierze, trumien robotnicy,/
Mgła --- za tą chmurą Pan Bóg na kształt świécy.<end id="e1276506036798-749701021"/></strofa>


<strofa>Ale to wszystko jedno. --- <begin id="b1276509648024-2800317234"/><motyw id="m1276509648024-2800317234">Dom</motyw>Nasz bohater/
<wers_wciety>Dom swój opuszczał ze swym starym sługą,</wers_wciety>/
Jak opuszczała swój dom panna Plater<pe><slowo_obce>Plater, Emilia</slowo_obce> (1806--1831) --- uczestniczka powstania listopadowego, upamiętniona przez A. Mickiewicza w wierszu <tytul_dziela>Śmierć pułkownika</tytul_dziela>.</pe>.../
<wers_wciety>A kiedyś, dawniej, Czarnecki<pe><slowo_obce>Czarnecki</slowo_obce> --- właśc. Czarniecki, Stefan (1599--1665), wojewoda kijowski, hetman polny koronny; wybitny wojskowy, brał udział w walkach przeciw najazdom tatarskim, wsławił się szczególnie podczas pacyfikacji powstania Chmielnickiego na Ukrainie (1648--1655) oraz dzięki prowadzeniu na poły partyzanckich walk podczas potopu szwedzkiego (1655--1660).</pe> z kolczugą<end id="e1276504205677-1016084917"/><pe><slowo_obce>kolczuga</slowo_obce> --- zbroja wykonana z drobnych metalowych kółek, osłaniająca korpus oraz ręce, niekiedy z kapturem.</pe>...</wers_wciety>/
Ach, tak jak później nasz sejmowy krater<pe><slowo_obce>nasz sejmowy krater</slowo_obce> --- mowa o sejmie polskim, działającym w czasie powstania listopadowego.</pe>,/
<wers_wciety>Który wybuchnął wielką, jasną fugą<pe><slowo_obce>fuga</slowo_obce> (z wł. a. z łac.: ucieczka) --- utwór polifoniczny, w którym różne głosy (a. instrumenty) kolejno przejmują temat muz.</pe></wers_wciety>/
Z Warszawy --- Wisłę przewędrował promem.../
I mówi, że jak ślimak wyszedł z domem...<end id="e1276509648024-2800317234"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276506065263-1899333983"/><motyw id="m1276506065263-1899333983">Słońce, Księżyc, Emigrant, Kwiaty</motyw>Ach, tak jak sztaby, klub i wszyscy święci,/
<wers_wciety>Co dzisiaj w każdym są kalendarzyku</wers_wciety>/
Emigracyjnym<pe><slowo_obce>kalendarzyk emigracyjny</slowo_obce> --- aluzja do <tytul_dziela>Kalendarza pielgrzymstwa polskiego</tytul_dziela> St. Ropelewskiego.</pe>, niby z krzyża zdjęci;/
<wers_wciety>Jak ja nareszcie, co w tym słoneczniku</wers_wciety>/
Muszę się kręcić, bo się ze mną kręci/
<wers_wciety>Za każdem słońcem --- słońc mamy bez liku!</wers_wciety>/
I trzeba dobrze nam tą myślą przesiąc<pe><slowo_obce>przesiąc</slowo_obce> --- przesiąknąć.</pe>,/
Że dla niezgody słońc --- królem jest miesiąc<pe><slowo_obce>miesiąc</slowo_obce> (daw.) --- księżyc.</pe>.<end id="e1276506065263-1899333983"/></strofa>


<strofa>Lecz to dla innych wieszczów ta bez twarzy/
<wers_wciety>Walka, jak w dawnej Skandynawów wierze</wers_wciety>/
Wojna niebieskich, krwawych luminarzy<pe><slowo_obce>luminarz</slowo_obce> (z łac. <slowo_obce>lumen</slowo_obce>: światło) --- osoba wybitna, sławna, znakomitość; tu: bóstwo, heros.</pe>/
<wers_wciety><begin id="b1276507140909-1221682723"/><motyw id="m1276507140909-1221682723">Żołnierz, Rycerz, Krew</motyw>Teraz niech nowi wystąpią rycerze,</wers_wciety>/
Ułani, dawnych synowie husarzy,/
<wers_wciety>Którym krew ruska chorągiewki pierze.</wers_wciety>/
<begin id="b1276507178256-234108052"/><motyw id="m1276507178256-234108052">Kwiaty</motyw>Pan Kaźmierz jechał takim być ułanem ---/
Kłaniało mu się zboże całym łanem.<end id="e1276507140909-1221682723"/></strofa>


<strofa>Kłosek mu każdy dziękował ugięty,/
<wers_wciety>Bławatek każdy mu się przypatrywał,</wers_wciety>/
Ani się skarżył, choć kopytem ścięty.<end id="e1276507178256-234108052"/>/
<wers_wciety><begin id="b1276507224136-1145995624"/><motyw id="m1276507224136-1145995624">Śpiew, Sługa, Melancholia</motyw>Beniowski jechał cicho --- sługa śpiéwał</wers_wciety>/
Jedną z tych pieśni, w których jęk zamknięty;/
<wers_wciety>A głos po łanach złocistych przepływał</wers_wciety>/
I wpadał w ciemny las, na dębów słuchy./
Te drżały, bijąc skrzydłami jak duchy.<end id="e1276507224136-1145995624"/></strofa>


<strofa>Ciemniało. --- Rycerz wyjechał nad jary,/
<wers_wciety>Skąd rzucił okiem na dom swej kochanki.</wers_wciety>/
Skała ta jako wielki obłok szary,/
<wers_wciety>Stała nad stawem; nad nią były wianki</wers_wciety>/
Drzew ogrodowych i dom wielki, stary,/
<wers_wciety>Z płomienistemi okny i krużganki<pe><slowo_obce>z okny i krużganki</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: z oknami i krużgankami.</pe>.</wers_wciety>/
Całą tej górze postać ekscentryczną/
Odjęła złota noc swą szatą śliczną.</strofa>


<strofa>Nie widać było posągu Junony<pe><slowo_obce>Junona</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bogini kobiet, patronka związków małżeńskich i macierzyństwa, utożsamiana z grecką Herą.</pe>,/
<wers_wciety>Dalekim oczom zniknął gdzieś Apollo,</wers_wciety>/
Ale dąb widać było zamyślony,/
<wers_wciety>Co stał nad zamkiem, żeniony z topolą.</wers_wciety>/
<begin id="b1276507300985-3773620173"/><motyw id="m1276507300985-3773620173">Księżyc, Teatr</motyw>Lecz z zamku księżyc wybuchał czerwony,/
<wers_wciety>Jak smutny aktor, co z Hamleta rolą</wers_wciety>/
Wyjdzie na scenę. Księżyc wstąpił krwawy/
I oczerwieniać zaczął staw Ladawy.<end id="e1276507300985-3773620173"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276509392232-1715957209"/><motyw id="m1276509392232-1715957209">Rozstanie, Miłość niespełniona, Łzy, Mężczyzna</motyw>Pan Kaźmierz był z tych, co stawią na tuza<pe><slowo_obce>tuz</slowo_obce> (daw.) --- atut, najwyższa karta w grze, zwykle as.</pe>/
<wers_wciety>Cały majątek; przegrał go i plunął ---</wers_wciety>/
Lecz patrząc na ten dom, gdzie wziął harbuza,/
<wers_wciety>I z nadziei swych na wiek wieków runął:</wers_wciety>/
Westchnął! --- i wzniosła mu się w piersiach śluza,/
<wers_wciety><begin id="b1276509454807-657431408"/><motyw id="m1276509454807-657431408">Sługa, Księżyc</motyw>Łzami się zalał i z siodła się sunął<pe><slowo_obce>sunął się</slowo_obce> --- dziś popr.: zsunął się.</pe></wers_wciety>/
Jak człowiek, który dostał nagle mdłości. ---/
Przyskoczył stary Grześ: ,,Co Jegomości?"</strofa>


<strofa>,,Święta Maryjo, ratuj! dziecko kona!"/
<wers_wciety>Na to Beniowski rzekł: ,,poprawiam strzemię."</wers_wciety>/
Odepchnął sługę, co go brał w ramiona,/
<wers_wciety>W konfederatkę<pe><slowo_obce>konfederatka</slowo_obce> --- noszona przez konfederatów barskich czapka rogatywka, obszyta futrem, często ozdobiona czaplim piórem.</pe> się chlasnął i w ciemię,</wers_wciety>/
<begin id="b1276512626304-2506618869"/><motyw id="m1276512626304-2506618869">Melancholia, Rozstanie, Miłość niespełniona</motyw>Spojrzał na księżyc, co zeń jak z Memnona/
<wers_wciety>Wydobył jęki<pe><slowo_obce>jak z Memnona wydobył jęki</slowo_obce> --- nawiązanie do tzw. słupów a. kolosów Memnona, dwóch kilkunastometrowych posągów stanowiących niegdyś część grobowca faraona Amenofisa IV w Tebach w Egipcie. Jeden z nich, prawdopodobnie uszkodzony przez trzęsienie ziemi w I w. p.n.e., wydawał dźwięk podczas wschodu słońca, kiedy wyziębiony nocą kamień ogrzewał się. Starożytni Grecy twierdzili, że dźwięk ten to jęki Memnona, zamordowanego przez Achillesa, skarżącego się na swój los matce, bogini jutrzenki Eos; od jego imienia utarła się zwyczajowa nazwa rzeźb.</pe>, i całe trosk brzemię</wers_wciety>/
Takiem westchnieniem wielkim w księżyc cisnął,/
Że księżyc śćmił się --- zmarszczył --- i znów błysnął.<end id="e1276509454807-657431408"/><end id="e1276509392232-1715957209"/></strofa>


<strofa>Westchnąwszy jechał dalej brzegiem jaru,/
<wers_wciety>A za nim sługa w ceglastym kontuszu.</wers_wciety>/
Smutnemu wiatr się zdaje pełen gwaru,/
<wers_wciety>Litość aniołów brzęczy koło uszu:</wers_wciety>/
Smutny jest gotów do bójki i swaru,/
<wers_wciety>Gorączkowego pełen animuszu.</wers_wciety>/
Takim Beniowski był i jego lozak<pe><slowo_obce>lozak</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>luzak</slowo_obce> --- sługa obozowy.</pe> ---/
Szczęściem, że żaden się nie zjawił kozak<pe><slowo_obce>kozak</slowo_obce> --- tu: uzbrojony jeździec, wróg.</pe>.</strofa>


<strofa>Bo w takiej chwili kochanek rozpaczny/
<wers_wciety>Gorszy niż lwica Wirgilla<pe><slowo_obce>Wirgill</slowo_obce> a. <slowo_obce>Wergiliusz</slowo_obce> --- właśc. Publius Vergilius Maro (70--19 p.n.e.), poeta rzymski, autor eposu <tytul_dziela>Eneida</tytul_dziela>.</pe> hirkańska<pe><slowo_obce>lwica hirkańska</slowo_obce> --- 
kiedy Eneasz, bohater <tytul_dziela>Eneidy</tytul_dziela> Wergiliusza, porzuca swoją kochankę, królową Dydonę, ta porównuje jego okrucieństwo do obyczajów hirkańskich tygrysic. Zwrotu tego użył także Ariosto, a w polskiej literaturze J.A. Morsztyn; <slowo_obce>Hirkania</slowo_obce> --- kraj położony na Wyżynie Irańskiej.</pe></wers_wciety>/
<begin id="b1276512725517-513177511"/><motyw id="m1276512725517-513177511">Alkohol</motyw>Jechał więc smutny rycerz<end id="e1276512626304-2506618869"/>; za nim baczny/
<wers_wciety>Na wszystko jechał Grześ --- a wódka gdańska</wers_wciety>/
W skórzanej flaszy dźwięk dawała smaczny,/
<wers_wciety>I bełkotała ta nimfa szatańska,</wers_wciety>/
Właśnie jak gołąb, co z miłości grucha,/
Lub poetyczna na Litwie ropucha.</strofa>


<strofa>Słysząc, jak słodko zapraszała flasza,/
<wers_wciety>Spróbował jej Grześ raz, dwa i trzy razy,</wers_wciety>/
I w oczach mu się wnet zrobiła kasza/
<wers_wciety>Z gwiazd, a sam księżyc był szperką<pe><slowo_obce>szperka</slowo_obce> (daw.) --- słonina.</pe> --- a głazy</wers_wciety>/
Ludźmi. Więc jako żona Eneasza/
<wers_wciety>Został się w Troi<pe><slowo_obce>jako żona Eneasza został się w Troi</slowo_obce> --- Kreuza, córka Priama, wyszła wraz z mężem z płonącej Troi, jednak tej samej nocy zginęła.</pe>, z konia spadł na ślazy<pe><slowo_obce>ślaz</slowo_obce> --- malwa.</pe>,</wers_wciety>/
I tak bohater zbył swojego sługi ---<end id="e1276512725517-513177511"/>/
Ale za koniem jego szedł koń drugi...</strofa>


<strofa>I było coraz ciemniej... <begin id="b1276513055966-2626478503"/><motyw id="m1276513055966-2626478503">Czarownica</motyw>--- wtem --- o! cuda!/
<wers_wciety>Koń Grzesia zaczął prześcigać panicza;</wers_wciety>/
Na nim siedziała jakaś wiedźma ruda,/
<wers_wciety>Gałąź pokrzywy miała zamiast bicza ---</wers_wciety>/
Tu widzę, że mi się poemat uda,/
<wers_wciety>Że mi już Muza swoich łask użycza;</wers_wciety>/
Więc dalej! wieszczów galopem wyprzedźmy,/
<begin id="b1276513213111-2262064254"/><motyw id="m1276513213111-2262064254">Diabeł</motyw>Jest <slowo_obce>ex machina deus</slowo_obce><pe><slowo_obce>ex machina deus</slowo_obce> (łac.: bóg z maszyny) --- chodzi o boga pojawiającego się na scenie dzięki maszynerii teatralnej; określenie oznaczające nieumotywowane rozwiązanie akcji.</pe> --- w kształcie wiedźmy.</strofa>


<strofa>Więc, jak powiadam, zrównały się konie./
<wers_wciety>Beniowski nagle ocknął się i wzdrygnął,</wers_wciety>/
Widząc, że <begin id="b1276513683056-1751186925"/><motyw id="m1276513683056-1751186925">Porwanie</motyw>siedział czart w srebrnej koronie/
<wers_wciety>Na koniu, co go jak wicher prześcignął...<end id="e1276513213111-2262064254"/></wers_wciety>/
<begin id="b1276513006326-3250365626"/><motyw id="m1276513006326-3250365626">Polak</motyw>I wziął z Kaźmierza rąk w kościane dłonie/
<wers_wciety>Lejce i stepem zamroczonym śmignął,</wers_wciety>/
Ciągnąc za sobą mojej pieśni syna. ---/
Że Polak daje się wieść --- nie nowina!<end id="e1276513006326-3250365626"/></strofa>


<strofa>Widziałem --- Ale stój, Muzo! bieg krzywy/
<wers_wciety>Tu nie przystoi wcale. <begin id="b1276513242375-1837893640"/><motyw id="m1276513242375-1837893640">Sen, Anioł</motyw>--- Miesiąc świeci,</wers_wciety>/
Na koniu wiedźma, gałęzią pokrzywy/
<wers_wciety>Smaga po zadzie konia i tak leci</wers_wciety>/
W srebrnej koronie jak anioł straszliwy!/
<wers_wciety>O którym roją na pół senne dzieci,</wers_wciety>/
Że ma koń<pe><slowo_obce>koń</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lp: konia.</pe> ze mgły, z wężów srebrnych bicze,/
Skrzydła ogniste i niańki oblicze...<end id="e1276513242375-1837893640"/></strofa>


<strofa>I coraz prędzej, jakby anioł zgonu/
<wers_wciety>Pędził za naszym rycerzem i babą.</wers_wciety>/
Dźwięk głuchy kopyt jak jęczenie dzwonu,/
<wers_wciety>Jako tętnienia echo jęczał słabo,</wers_wciety>/
A ręka wiedźmy jak liść wielki klonu,/
<wers_wciety>Gdy sczerwienieje lub, jak mówi Strabo<pe><slowo_obce>Strabon</slowo_obce> --- geograf gr. żyjący na początku n.e.; zajmował się również historią naturalną.</pe>,</wers_wciety>/
Łapa Ibisa<pe><slowo_obce>ibis</slowo_obce> --- ptak brodzący, czczony w starożytnym Egipcie.</pe>, czerwona, bez pierza:/
Za lejc trzymała swój --- i lejc<pe><slowo_obce>lejc</slowo_obce> --- dziś popr. lejce; być może Słowacki zmienił formę, by zachować rytmikę wiersza.</pe> rycerza.<end id="e1276513055966-2626478503"/></strofa>


<strofa>W zawrocie głowy, rycerz wlepił oczy/
<wers_wciety>W tę rękę z trzema czerwonemi żyły<pe><slowo_obce>z żyły</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: z żyłami.</pe>.</wers_wciety>/
A więc rozmyślał, czy z konia zeskoczy?/
<wers_wciety>Ale mu jego koń był bardzo miły ---</wers_wciety>/
Czy świśnie szablą, aż się łeb potoczy/
<wers_wciety>I spadnie z karku wiedźmy do mogiły? ---</wers_wciety>/
Ale i ta myśl druga, i ta chętka/
Zdawała mu się nie zła --- lecz za prędka.</strofa>


<strofa>A tu bym wiedzieć chciał twe mądre zdanie,/
<wers_wciety>Mój czytelniku, i twój sąd o rzeczy;</wers_wciety>/
Gdyby cię takie spotkało porwanie?/
<wers_wciety>I nie spodziewał się znikąd odsieczy?</wers_wciety>/
I widział taką rękę, Mości Panie!/
<wers_wciety>Czerwoną? --- do miliona krwawych mieczy!</wers_wciety>/
Taką ohydną rękę? pełną kości?/
Co pozbawiła cię ludzkiej godności!<end id="e1276513683056-1751186925"/></strofa>


<strofa>Zwłaszcza, jeżeli jesteś demokratą/
<wers_wciety>I o swą godność indywidualną</wers_wciety>/
Dbasz wielce. --- Co byś więc powiedział na to?/
<wers_wciety>Gdybyś przez babę tak suchą! fatalną!</wers_wciety>/
I --- nie wiem pewnie --- lecz może wąsatą/
<wers_wciety>Sę-Symonistkę<pe><slowo_obce>Sę-Symonistka</slowo_obce> (właśc. saintsimonistka) --- wyznawczyni doktryny Henri de Saint-Simona (1760--1825), socjalisty utopijnego, głoszącego ideały braterstwa i równości (najważniejsze dzieła: <tytul_dziela>Système industriel</tytul_dziela>; <tytul_dziela>Catéchisme industriel</tytul_dziela>; <tytul_dziela>Nouveau Christianisme</tytul_dziela>); tu przen. oznacza żartobliwie tyle, co: rewolucjonistka, feministka.</pe> i nie idealną</wers_wciety>/
Ale kościaną, był pozbawion woli/
I tchu i czynił to, co godność boli?</strofa>


<strofa>Nie wiesz? --- Więc sobie zamawiam twą łaskę/
<wers_wciety>Nadal, na rzeczy ważniejszych sądzenie. ---</wers_wciety>/
Beniowski więc wpadł w szatańską zatrzaskę<pe><slowo_obce>zatrzaska</slowo_obce> --- pułapka.</pe>, ---/
<wers_wciety>Widzę w tem jego gwiazdę, przeznaczenie!</wers_wciety>/
I leciał jak wiatr, patrząc w bladą maskę,/
<wers_wciety>Którą słoneczne wkładają promienie</wers_wciety>/
Na twarz księżyca; a w tym prędkim biegu/
Świat mu się cały zdawał kłębem śniegu.</strofa>


<strofa>Nagle --- zwolniła kroku przewodniczka,/
<wers_wciety>Roześmiała się, zeskoczyła z siodła.</wers_wciety>/
Beniowski siedział na koniu jak świéczka,/
<wers_wciety>Patrząc, gdzie go ta wędrówka zawiodła.</wers_wciety>/
<begin id="b1288187006363-3423929763"/><motyw id="m1288187006363-3423929763">Miłość niespełniona</motyw>Ujrzał, że chwastem zarosła uliczka,/
<wers_wciety>Międza skałami --- co mogą za godła</wers_wciety>/
Służyć dwóm sercom, rozdartym na wieki, ---/
Wiodła go prosto --- prosto --- do pasieki.</strofa>


<strofa>Pasiekę tę znał dobrze i te skały,/
<wers_wciety>I tę ścieżeczkę pełną rudej glinki.</wers_wciety>/
Tutaj pasterskie roił ideały<pe><slowo_obce>pasterskie roił ideały</slowo_obce> --- nawiązanie do mody na sielanki, panującej na przełomie XVIII i XIX w.</pe> ---/
<wers_wciety>Z których czytelnik może robić drwinki. ---<end id="e1288187006363-3423929763"/></wers_wciety>/
Starosta córce dał ten gaik mały/
<wers_wciety>I od niej nazwał miejsce --- <slowo_obce>Anielinki</slowo_obce>.</wers_wciety>/
<begin id="b1276514015237-1461184431"/><motyw id="m1276514015237-1461184431">Sługa</motyw>A zaś ta wiedźma, na pozór straszliwa,/
Była to niańka panny, stara Diwa<pe><slowo_obce>Diwa</slowo_obce> --- w mit. słowiańskiej bożyszcze wróżące klęskę; wiara w nią rozpowszechniona była na Ukrainie, Podlasiu i Mazowszu. Tutaj jest imieniem własnym starej kobiety.</pe></strofa>


<strofa>Poznał ją rycerz i za tę czerwoną,/
<wers_wciety>Za tę Ibisa rękę wnet uścisnął.</wers_wciety>/
,,Więc ty Irydą<pe><slowo_obce>Iryda</slowo_obce> a. <slowo_obce>Iris</slowo_obce> (mit. rzym. i gr.) --- bogini tęczy, wysłanniczka bogów, służka Junony (w mit. gr. Hery).</pe> jesteś, a Junoną/
<wers_wciety>Jest twoja Pani? Teraz obłok prysnął!</wers_wciety>/
Ach widzę, jaką miałem myśl szaloną!/
<wers_wciety>I co bym zrobił, gdybym szablą świsnął</wers_wciety>/
I odciął ci tę rękę, Diwo stara./
Drugi raz nie graj w diabła i w Tatara."<end id="e1276514015237-1461184431"/></strofa>


<strofa>Tak mówiąc, za swą Diwą szedł z pośpiechem,/
<wers_wciety>I ze skał wyszli na łąkę zieloną;</wers_wciety>/
Na którą księżyc spoglądał z uśmiechem,/
<wers_wciety>Widząc tysiącznych róż otwarte łono.</wers_wciety>/
Chata nakryta prostej słomy wiechem,/
<wers_wciety>Ścieniona lipy ogromnej koroną,</wers_wciety>/
Stała na łące w najciemniejszej głębi,/
Z girlandą śpiących wokoło gołębi.</strofa>


<strofa><begin id="b1276514102071-2694069512"/><motyw id="m1276514102071-2694069512">Koń</motyw>Z drżeniem za Diwą szedł Beniowski młody,/
<wers_wciety>Prowadząc konia, co się wyrwał z dłoni</wers_wciety>/
I poszedł z wolna, parskając, do wody. ---/
<wers_wciety>Ta wyglądała spod białych jabłoni,</wers_wciety>/
Szarfą księżyca, błękitem pogody. ---/
<wers_wciety>Za nim koń drugi poszedł rżąc --- a oni,</wers_wciety>/
To jest nie konie, lecz nasz rycerz z Diwą/
Weszli w lepiankę pochyłą i krzywą.<end id="e1276514102071-2694069512"/></strofa>


<strofa>Staruszek, Diwy mąż, poświecił w sieni,/
<wers_wciety>I drzwi otworzył od panny pokoju.</wers_wciety>/
<begin id="b1276514557798-3542810907"/><motyw id="m1276514557798-3542810907">Kobieta, Anioł</motyw>Na progu stała, jakby smętna ksieni<pe><slowo_obce>ksieni</slowo_obce> --- przeorysza, przełożona klasztoru.</pe>,/
<wers_wciety>Panna Aniela cała w białym stroju;</wers_wciety>/
Z dyjamentowych zaś miesiąc pierścieni/
<wers_wciety>Podobny do gwiazd migających roju,</wers_wciety>/
Błyskał na kruczych włosach rozwiniętych,/
Właśnie jakoby złote światło świętych.</strofa>


<strofa><begin id="b1276514735135-1025141767"/><motyw id="m1276514735135-1025141767">Moda</motyw>Beniowski myślał, że anioł i witał/
<wers_wciety>Jak bóstwo, długiem, przeciągłem westchnieniem,<end id="e1276514557798-3542810907"/></wers_wciety>/
Potem się zmięszał<pe><slowo_obce>zmięszać</slowo_obce> --- dziś popr.: zmieszać.</pe> i o zdrowie spytał; ---/
<wers_wciety>Co dziś byłoby wielkim uchybieniem!</wers_wciety>/
Nieświatowością! znakiem, że nie czytał/
<wers_wciety>Pani Sand<pe><slowo_obce>Sand, George</slowo_obce> (1804--1876) --- właśc. Aurora Dudevant, powieściopisarka fr.; jej powieści były w latach 1840--1860 powszechnie czytane. Najgłośniejsze z nich to <tytul_dziela>Spiridion</tytul_dziela> (1839) i <slowo_obce>Lelia</slowo_obce> (1833).</pe>, że się bajronicznym cieniem<pe><slowo_obce>bajroniczny cień</slowo_obce> --- mowa o typie romantycznego bohatera z powieści poetyckich George'a Byrona (1788--1824).</pe></wers_wciety>/
Nie okrył, że jest niezgrabny w rozmowie,/
Że nie wie, jak to mówić romansowie<pe><slowo_obce>romansowie</slowo_obce> --- dziś popr.: romansowo, tj. poetycznie, stylowo.</pe>.</strofa>


<strofa><begin id="b1276514805011-3289039845"/><motyw id="m1276514805011-3289039845">Kochanek, Poezja</motyw>Ja sam się dziwię, że za bohatera/
<wers_wciety>Wziąłem takiego prostego szlachcica!</wers_wciety>/
Oto pierwszy raz swe usta otwiera/
<wers_wciety>Przed swą kochanką, która w nów księżyca</wers_wciety>/
Swe włosy czarno-błękitne ubiera,/
<wers_wciety>Jakby sawantka<pe><slowo_obce>sawantka</slowo_obce> (z fr. <slowo_obce>savante</slowo_obce>: uczona; daw.) --- kobieta wykształcona, erudytka.</pe> albo czarownica:</wers_wciety>/
I słyszy --- że nie jak wieszcz lub astronom,/
Kochanek wita ją --- lecz jak ekonom.<end id="e1276514805011-3289039845"/><end id="e1276514735135-1025141767"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276515516206-2273832500"/><motyw id="m1276515516206-2273832500">Poezja</motyw>Na niezgrabnego już masz patent --- a ja,/
<wers_wciety>Rycerzu, wyprę się twoich grubijaństw ---</wers_wciety>/
I cała moich poematów zgraja/
<wers_wciety>Lęka się dalszych twoich swarów, pijaństw,</wers_wciety>/
Anhelli<pe><tytul_dziela>Anhelli</tytul_dziela> --- bohater poematu Juliusza Słowackiego, podróżuje po Syberii i spotyka polskich zesłańców.</pe> cię ma biały za lokaja,/
<wers_wciety>I Balladyna skora do zabijaństw</wers_wciety>/
Wolałaby się w trupów ukryć gęstwie,/
Niż przyznać, że jest z tobą w pokrewieństwie.</strofa>


<strofa>Co jest niejaką prawdą, bo te mary/
<wers_wciety>Jedne się rodzą z serca, drugie z głowy,</wers_wciety>/
A trzecie tylko z dziwnej, twardej wiary/
<wers_wciety>W przyszłość, a czwarte obłok piorunowy,</wers_wciety>/
A piąte mi koń w stepach przyniósł kary. ---/
<wers_wciety><begin id="b1276514972415-2609378465"/><motyw id="m1276514972415-2609378465">Poezja, Poeta</motyw>Lecz ten poemat będzie narodowy,</wers_wciety>/
Poetów wszystkich mi uczyni braćmi,/
Wszystkich --- oprócz tych tylko --- których zaćmi.<end id="e1276515516206-2273832500"/><end id="e1276514972415-2609378465"/></strofa>


<strofa>Lecz do powieści. --- Więc na progu stała <begin id="b1276515668726-1431660486"/><motyw id="m1276515668726-1431660486">Kobieta, Miłość, Obyczaje</motyw><begin id="b1288186563865-3078283896"/><motyw id="m1288186563865-3078283896">Flirt</motyw>/
<wers_wciety>Panna Aniela prosta, dumna, czysta,</wers_wciety>/
Dla zalotników zwyczajnych jak skała;/
<wers_wciety>Z czego kochanek wybrany korzysta,</wers_wciety>/
Albowiem nigdy nie kokietowała/
<wers_wciety>Dlatego tylko, aby mieć ze trzysta</wers_wciety>/
Kornych kochanków pod wachlarza trzonkiem,/
Z których by żaden nie chciał być małżonkiem.<end id="e1288186563865-3078283896"/></strofa>


<strofa>Lecz u Polaków tak! --- Ciągną jak słomki/
<wers_wciety>Za oczkiem jakiej Marysi lub Wandy,</wers_wciety>/
Która im różne rozdaje przydomki,/
<wers_wciety>A wiosną listkiem cyprysu, lewandy<pe><slowo_obce>lewanda</slowo_obce> --- lawenda.</pe></wers_wciety>/
Z niemi w zielone gra lub wiąże słomki,/
<wers_wciety>Lub wędkę rzuca w te rybek girlandy,</wers_wciety>/
Które za każdym wody pluskiem płyną,/
Skosztują --- haczek obaczą --- i miną.</strofa>


<strofa>Lecz u Polaków tak --- widziałem całe/
<wers_wciety>Przy jednej pannie gimnazja, licea;</wers_wciety>/
Ta miała często rączęta nie białe,/
<wers_wciety>A złość tak wielką w sercu jak Medea<pe><slowo_obce>Medea</slowo_obce> --- córka króla Kolchidy, czarodziejka; pomogła Jazonowi zdobyć złote runo i poślubiła go. Kiedy jednak Jazon porzucił ją dla królewny korynckiej, Kreuzy, czarami zgubiła swą rywalkę i zabiła własne dzieci.</pe>,</wers_wciety>/
A zaś korzyści z tych miłości małe,/
<wers_wciety>I małe bardzo na później trofea.</wers_wciety>/
Rozdały wiele włosów, łez, podwiązek:/
Żadna nie weszła stąd w małżeński związek.<end id="e1276515668726-1431660486"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276516204557-1257948585"/><motyw id="m1276516204557-1257948585">Miłość tragiczna, Miłość niespełniona, Samobójstwo, Kochanek romantyczny</motyw><begin id="b1288187190191-515998211"/><motyw id="m1288187190191-515998211">Rozum, Serce</motyw>A stąd przestroga, że takie zbiorowe/
<wers_wciety>Miłoście<pe><slowo_obce>miłoście</slowo_obce> --- dziś popr. forma M. lm: miłości.</pe> nic są w miłości niewarte;</wers_wciety>/
Że lepiej serce zawrócić niż głowę;/
<wers_wciety>Serca w miłości bowiem są uparte,</wers_wciety>/
Choć głowy stokroć bardziej romansowe,/
<wers_wciety>I stokroć bardziej ogniście zażarte;</wers_wciety>/
I często widząc, że na świecie źle tym,/
Z rozpaczy kończą tak, jak Werter w Götym<pe><slowo_obce>kończą tak, jak Werter w Götym</slowo_obce> --- powieść epistolarna <tytul_dziela>Cierpienia młodego Wertera</tytul_dziela> J.W. von Goethego (1749--1832) kończy się samobójstwem tytułowego bohatera; książka wywołała pod koniec XVIII w. modę na samobójstwa wśród czytelników; dziś popr. forma nazwiska w M.: Goethe, w Ms.: Goethem.</pe>.<end id="e1288187190191-515998211"/></strofa>


<strofa><begin id="b1288186728665-935391986"/><motyw id="m1288186728665-935391986">Dziewictwo</motyw>Więc z drugiej strony w tem jest kompensacja<pe><slowo_obce>kompensacja</slowo_obce> a. <slowo_obce>kompensata</slowo_obce> (z łac.) --- wyrównanie, wynagrodzenie, odszkodowanie.</pe>/
<wers_wciety>Dla tych, co dzisiaj są staremi panny<pe><slowo_obce>panny</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: pannami.</pe>,</wers_wciety>/
Gdy na rozstajnej drodze<pe><slowo_obce>na rozstajnej drodze</slowo_obce> --- na rozstajach dróg grzebano samobójców, których nie wolno było pochować w poświęconej ziemi cmentarza; rozstaje uznawano tradycyjnie za miejsce szczególnie narażone na działanie złych mocy.</pe> jaka stacja,/
<wers_wciety>I kamień, i trup w białą czaszkę ranny,</wers_wciety>/
Świadczą --- że każda z nich, jako akacja/
<wers_wciety>Okryta słodkim kwiatem w czas poranny,</wers_wciety>/
Brzęczała wkoło pszczół zalotnych wieńcem,/
I ma kochanka w piekle --- potępieńcem.</strofa>


<strofa>Takim sposobem wnet jest heroiną<pe><slowo_obce>heroina</slowo_obce> (z gr.) --- bohaterka.</pe>/
<wers_wciety>I poeci ją rymami zaszczycą:</wers_wciety>/
Już jej nie nazwie nikt w pieśni <wyroznienie>dziewczyną</wyroznienie>,/
<wers_wciety>Lecz musi nazwać posępnie <wyroznienie>dziewicą</wyroznienie>,</wers_wciety>/
A kochanek jej, jak Fingal lub Ryno<pe><slowo_obce>Fingal lub Ryno</slowo_obce> --- bohaterowie tzw. <tytul_dziela>Pieśni Osjana</tytul_dziela>; miały to być narodowe, pradawne podania irlandzkie przełożone z jęz. gaelickiego na ang. przez Jamesa Macphersona (1736--1796), który ostatecznie okazał się autorem tekstu; <tytul_dziela>Pieśni Osjana</tytul_dziela> zrobiły zawrotną karierę w okresie romatyzmu.</pe>,/
<wers_wciety>W chmurach skłębionych igra z błyskawicą</wers_wciety>/
I śpiewa wichrom piekielny tryjolet<pe><slowo_obce>tryjolet</slowo_obce> --- dziś: triolet; rodzaj wiersza o strofie ośmiowersowej i specyficznym układzie dwóch rymów, w którym czwarty i siódmy wers powtarza pierwszy, a ósmy jest taki sam jak drugi (ABaAabAB).</pe>,/
Mając łzy w oczach --- a w ręku pistolet.<end id="e1276516204557-1257948585"/></strofa>


<strofa><begin id="b1276516748415-2017232363"/><motyw id="m1276516748415-2017232363">Kobieta</motyw>Ale to nie był los panny Anieli./
<wers_wciety>Chociaż tak piękna, jak żadna śmiertelna,</wers_wciety>/
Zbliżyć się ludzie i kochać nie śmieli./
<wers_wciety>Została dumna i nieskazitelna,</wers_wciety>/
Chodziła jako łabędź lub anieli<end id="e1288186728665-935391986"/>,/
<wers_wciety>Kołysząc się na giętkiej stopie; <begin id="b1276525598332-87386337"/><motyw id="m1276525598332-87386337">Oko</motyw>strzelna</wers_wciety>/
Nie była swemi zrennicami<pe><slowo_obce>strzelna nie była swemi zrennicami</slowo_obce> --- tj. kokietowała mężczyzn, nie ,,strzelała oczami"; zrennica (daw.) --- źrenica, tu: oko.</pe> --- zgoła! ---/
Lecz oczy czarne jej paliły czoła.<end id="e1276525598332-87386337"/></strofa>


<strofa>Włosy jej długie, krucze, w róg zwinięte,/
<wers_wciety>Ciężyły głowie swą jedwabną wagą.</wers_wciety>/
<begin id="b1276516694695-3862172108"/><motyw id="m1276516694695-3862172108">Sztuka</motyw>Ta sama głowa miała kształty święte,/
<wers_wciety>I uświęcone snycerską powagą<pe><slowo_obce>kształty (...) uświęcone snycerską powagą</slowo_obce> --- tj. kształt jej głowy przypominał idealne proporcje dzieł wielkich rzeźbiarzy.</pe>,</wers_wciety>/
Smukłe, ku plecom w okrągłość ściągnięte. ---/
<wers_wciety>Ktokolwiek widział marmurową, nagą</wers_wciety>/
Florencką Wenus, nie weźmie za fraszki/
Tego --- co mówię tu, o formie czaszki.<end id="e1276516748415-2017232363"/><end id="e1276516694695-3862172108"/></strofa>


<strofa><begin id="b1288187975808-3381476243"/><motyw id="m1288187975808-3381476243">Religia, Obyczaje, Cud</motyw>Jak owe jaje, w którem kiedyś Leda<pe><slowo_obce>Leda</slowo_obce> (mit. gr.) --- żona spartańskiego króla Tyndareusa, kochanka Zeusa, który ją odwiedzał pod postacią łabędzia; owocem związku Ledy z Zeusem byli Dioskurowie, którzy wykluli się z jaj: Kastor i Polluks oraz Helena i Klitajmestra.</pe>/
<wers_wciety>Powiła syna bogu łabędziowi ---</wers_wciety>/
Jak? --- dzisiaj się to wytłumaczyć nie da/
<wers_wciety>Przez żaden nowszy cud katolikowi!</wers_wciety>/
<begin id="b1276517717223-1670478251"/><motyw id="m1276517717223-1670478251">Poezja</motyw>A gdym tłumaczył, to panna Prakseda/
<wers_wciety>Święta --- aniołek jezuicki, wdowi,</wers_wciety>/
Jak na kazaniu siedziała sanskryckim,/
A potem dała mi w sam łeb --- Witwickim.<pe>Witwicki, Stefan (1801--1847) --- autor <tytul_dziela>Poezji biblijnych</tytul_dziela>, <tytul_dziela>Wieczorów pielgrzyma</tytul_dziela>; gorliwy katolik, wydał <tytul_dziela>Ołtarzyk polski</tytul_dziela>. Przyjaciel Mickiewicza, a antagonista Słowackiego.</pe></strofa>


<strofa>Więc dziękowałem Bogu, że spod prasy/
<wers_wciety>Nie wyszło jeszcze sześć psalmów Bojana<pe><slowo_obce>Bojan</slowo_obce> --- mit. bard ruski, wnuk Welesa, bożka pieśniarzy i rycerzy, wspomniany w <tytul_dziela>Słowie o wyprawie Igora</tytul_dziela>, miał żyć na przełomie XI i XII w. i należeć do drużyny Jarosława Mądrego; za wcielenie Bojana podawał się w swoich wierszach Józef Bohdan Zaleski (1802--1886), poeta romantyczny z tzw. szkoły ukraińskiej.</pe>,</wers_wciety>/
Bo bym te wszystkie katolickie kwasy/
<wers_wciety>Miał na łbie, wszystkie sześć --- bo ta kochana</wers_wciety>/
Panna Prakseda, gdy chodzi w zapasy/
<wers_wciety>I chce traktować kogo jak szatana:</wers_wciety>/
Co ma pod ręką katolickich wieszczy,/
Rzuca na głowę i bije, i wrzeszczy.<end id="e1288187975808-3381476243"/></strofa>


<strofa><begin id="b1288190039592-3006124260"/><motyw id="m1288190039592-3006124260">Cierpienie</motyw>Podziękowawszy więc Bogu, że tylko/
<wers_wciety>Dostałem Złotym Ołtarzykiem<pe><slowo_obce>Złoty Ołtarzyk</slowo_obce> --- mowa o <tytul_dziela>Ołtarzyku polskim</tytul_dziela> Witwickiego; może to być też nawiązanie do tytułu popularnego w XVIII w. zbioru modlitw <tytul_dziela>Złoty ołtarz wonnego kadzenia...</tytul_dziela>.</pe> --- który</wers_wciety>/
Każdą klamerką mię ukłuł jak szpilką;/
<wers_wciety>Na niedźwiadkowe się bowiem pazury</wers_wciety>/
Zamyka. --- Czemże jest ból? Jedną chwilką!/
<wers_wciety>Jak mówią w Dziadach Mickiewicza chóry.</wers_wciety>/
Podziękowawszy za chwilki chwilowość,/
Wpadam w opisy znów i w romansowość.<end id="e1288190039592-3006124260"/><end id="e1276517717223-1670478251"/></strofa>


<strofa>Aniela miała cudowną postawę,/
<wers_wciety>W noszeniu głowy cudną lekkość --- włosy</wers_wciety>/
<slowo_obce>A l'antique</slowo_obce><pe><slowo_obce>à l'antique</slowo_obce> (fr.) --- na sposób starożytny, grecki.</pe> --- barwy troszeczka bladawe,/
<wers_wciety><begin id="b1276518010503-1252051096"/><motyw id="m1276518010503-1252051096">Rozstanie, Miłość, Poświęcenie</motyw>Oczy skier pełne, teraz pełne rosy,</wers_wciety>/
Smutne i twarzy kochanka ciekawe,/
<wers_wciety>I pytające się o własne losy.</wers_wciety>/
Jej ręka piękna, maleńka i biała/
Za szorstką, silną biorąc rękę --- drżała.</strofa>


<strofa>,,Ty wyjeżdżałeś! tyś mi nie powiedział!/
<wers_wciety>Ale me serce jest miłośnym szpiegiem.</wers_wciety>/
Nie mów mi, że jest między nami przedział/
<wers_wciety>Fortuny. --- Jestem nad przepaści brzegiem.</wers_wciety>/
Usiądź --- opowiem --- wszystko będziesz wiedział!/
<wers_wciety>Nie strasz się tylko trudności szeregiem,</wers_wciety>/
Nie strasz się! jesteś ludziom w poniewierce.../
Lecz ja cię kocham jedna --- ja mam serce.</strofa>


<strofa>,,Straciłeś cały majątek? --- i cóż mi/
<wers_wciety>Majątek? ludzi sąd? --- ja kocham ciebie!</wers_wciety>/
Ja twego serca chcę --- a nie twych dusz<pe><slowo_obce>dusze</slowo_obce> --- tzn. majątek ziemski, którego wielkość mierzono ilością posiadanych chłopów pańszczyźnianych, czyli tzw. dusz.</pe>mi/
<wers_wciety>Potrzeba --- pójdę o żebranym chlebie.</wers_wciety>/
Nie odpowiadaj mi na to, nie krusz mi/
<wers_wciety>Serca --- mój los już zapisany w niebie!</wers_wciety>/
Ja kocham ciebie! w twojem sercu żyję./
Kto nas rozdzielić chce --- ten mię zabije!<end id="e1276518010503-1252051096"/></strofa>


<strofa>,,Dzisiaj przyjechał Dzieduszycki<pe><slowo_obce>Dzieduszycki</slowo_obce> --- pierwowzorem tej postaci był Tadeusz Gerwazy Dzieduszycki (1724--1777), magnat i dowódca wojskowy, cześnik wielki koronny i regimentarz wojsk polskich na Podolu, stronnik króla Stanisława Augusta, przeciwnik konfederatów barskich; był oskarżany o okrutne rozprawianie się z konfederatami, jednak nie zginął z ich rąk, jak pisze Słowacki. W 1770 r. został odznaczony Orderem Świętego Stanisława, uhonorowany tytułem tajnego radcy dworu oraz awansowany do rangi generała. Od 1751 r. był żonaty; miał trzech synów.</pe> z drogi,/
<wers_wciety>Znów się oświadczył i o moją rękę</wers_wciety>/
Prosił. --- Mój ojciec stał się dla mnie srogi./
<wers_wciety>I guwernantka jak na moją mękę</wers_wciety>/
Za ojcem trzyma. I ludzie, i bogi/
<wers_wciety>Przeciwko nam są --- i wuja Sosenkę</wers_wciety>/
Przekabacili<pe><slowo_obce>przekabacić</slowo_obce> --- skłonić do zmiany poglądów, przekonać do swoich racji.</pe> już na swoją stronę./
Płakałam --- patrzaj --- oczy mam czerwone.</strofa>


<strofa><begin id="b1276518505424-1794215867"/><motyw id="m1276518505424-1794215867">Strój</motyw>,,A tu jak na złość! dla Dzieduszyckiego/
<wers_wciety>Był bal. --- Czy widzisz jak jestem ubrana?</wers_wciety>/
Musiałam ubrać się dla ojca mego/
<wers_wciety>W ten księżyc --- lecz ja dla mojego pana,</wers_wciety>/
Dla ciebie tylko! dla ciebie samego/
<wers_wciety>Ubrałam się tak w kwiaty --- po kolana.</wers_wciety>/
Prawda, że dobrze mi tak bez zawoja? ---/
Ja nie ubrałam się dla nich --- ja twoja!<end id="e1276518505424-1794215867"/></strofa>


<strofa>,,Lecz ty wyjeżdżał? gdzie? --- O! ty niewierny!/
<wers_wciety>Gdyby nie Diwa, byłbyś już daleko.</wers_wciety>/
<begin id="b1288190340753-859144296"/><motyw id="m1288190340753-859144296">Samobójstwo</motyw>Gdzieżeś ty jechał? gdy mię ból nieźmierny/
<wers_wciety>Dręczy --- kiedy mię przed ołtarze wleką,</wers_wciety>/
Gdy nie zostaje nic, jak się w cysterny/
<wers_wciety>Rzucić lub twoją się zakryć opieką:</wers_wciety>/
Ty mię opuszczał w chwilę tak okrutną!/
Ja przebaczyłam już --- ale mi smutno.</strofa>


<strofa>,,Czy ty nie ufasz, że ja zdołam jedna/
<wers_wciety>Oprzeć się --- zostać twoją? --- ja nie płocha!</wers_wciety>/
Ty nie wiesz, co to jest kobieta biedna,/
<wers_wciety>Kiedy ją dręczą, kiedy mocno kocha ---</wers_wciety>/
Zgubi się --- potem u wszystkich wyjedna/
<wers_wciety>Łzy nad swem sercem zgubionem i trocha</wers_wciety>/
Kwiatów i więcej też żadnej nie trzeba...<end id="e1288190340753-859144296"/>/
Cóż to? --- Nie mówisz nic do mnie? --- O! nieba!</strofa>


<strofa>,,Myślałam, że ty mi dodasz nadziei." ---/
<wers_wciety>Tu wypuściła z rąk rękę kochanka ---</wers_wciety>/
,,Myślałam, że ty w tej smutnej kolei..." ---/
<wers_wciety>Tu blisko, szczęściem, stała z wodą szklanka,</wers_wciety>/
Wzięła ją... drżące w szkło usteczka klei,/
<wers_wciety>Ząbki o kryształ dzwonią jak kraszanka<pe><slowo_obce>kraszanka</slowo_obce> (z rus.) --- pisanka wielkanocna.</pe>,</wers_wciety>/
Kiedy się z drugą spotka w dziecka dłoni<pe><slowo_obce>dzwonią jak kraszanka, kiedy się z drugą spotka w dziecka dłoni</slowo_obce> --- nawiązanie do zabawy wielkanocnej, polegającej na stukaniu jajkiem o jajko; wygrywa ten, czyje jajko pozostanie całe.</pe>,/
Rzekłbyś, że perła o dyjament dzwoni.</strofa>


<strofa><begin id="b1276519022552-3131671574"/><motyw id="m1276519022552-3131671574">Łzy, Miłość, Miłość niespełniona</motyw>,,Myślałam..." --- Głos jej o jedną oktawę/
<wers_wciety>Zniżył się i pękł, jak pęknięcie struny. ---</wers_wciety>/
Boleść złamała jej giętką postawę,/
<wers_wciety>Myślałbyś, że się chyliła do truny<pe><slowo_obce>truna</slowo_obce> --- trumna.</pe>,</wers_wciety>/
Tak nawet małe usteczka jaskrawe/
<wers_wciety>Zbladły, uczuwszy gorzkich łez piołuny.</wers_wciety>/
Padła na krzesło i przez łzawe deszcze/
Błysnął ostatni jęk --- ,,Kochasz mię jeszcze?"<end id="e1276519022552-3131671574"/></strofa>


<strofa>Beniowski już był na kolanach; w dłonie/
<wers_wciety>Wziął drżącą rączkę Anieli... <begin id="b1276519319323-3737982825"/><motyw id="m1276519319323-3737982825">Poezja</motyw>Tu proszę</wers_wciety>/
Włożyć mi wieniec Petrarki<pe><slowo_obce>wieniec Petrarki</slowo_obce> --- Petrarca, Francesco (1304--1374), wybitny poeta wł., w 1341 r. został uwieńczony wieńcem laurowym na Kapitolu, co było najwyższym wyróżnieniem, jakie mogło spotkać twórcę.</pe> na skronie,/
<wers_wciety><begin id="b1276523704656-2767263090"/><motyw id="m1276523704656-2767263090">Wojna, Wojna pokoleń</motyw>Bo na tem pieśń zakończę i ogłoszę</wers_wciety>/
Po dawnych wieszczów umarłych koronie/
<wers_wciety>Czas bezkrólewia; pobuntuję kosze<pe><slowo_obce>kosz</slowo_obce> --- kozacki lub tatarski oddział wojska lub obóz warowny takiego oddziału.</pe>,</wers_wciety>/
Krytyków kupię z Grabowskim<pe><slowo_obce>Grabowski, Michał</slowo_obce> (1805--1863) --- krytyk i powieściopisarz; brał udział w walce romantyków z klasykami. Zasłynął recenzjami publikowanymi w ,,Tygodniku petersburskim"; swoje prace krytyczne wydał w osobnych tomach: <tytul_dziela>Literatura i krytyka</tytul_dziela> (Wilno 1836--1840), <tytul_dziela>Korespondencja literacka</tytul_dziela> (Wilno 1847--1848) i <tytul_dziela>Artykuły literackie, krytyczne i artystyczne</tytul_dziela> (Wilno 1849). Słowacki nazywa go ironicznie prymasem, uznając jego szczególną pozycję wśród krytyków i literatów.</pe> prymasem,/
Reszta owczarzy moja. --- A tymczasem</strofa>


<strofa>Jako pretendent na własne poparcie/
<wers_wciety>Utworzę całe wojsko w drugiej pieśni.<end id="e1276523704656-2767263090"/></wers_wciety>/
Epiczny zamiar wyjawię otwarcie,/
<wers_wciety>Wyjdę z dzisiejszej estetycznej cieśni,</wers_wciety>/
I skrzydeł mojej Muzy rozpostarcie/
<wers_wciety>Tęczowym blaskiem was oślepi wcześniéj</wers_wciety>/
Niż miałem zamiar. Suszę tylko głowę,/
Jak w rzecz wprowadzić rzeczy nadzmysłowe.</strofa>


<strofa>Nie podobało się już w Balladynie<pe><slowo_obce>nie podobało się już w Balladynie</slowo_obce> (...) --- <tytul_dziela>Balladyna</tytul_dziela> nie podobała się Stanisławowi Ropelewskiemu, który napisał w ,,Młodej Polsce" ostrą krytykę dramatu. W ogóle w ustępie tym rozprawia się Słowacki z krytykami, usposobionymi dla niego nieprzychylnie.</pe>,/
<wers_wciety>Że mój maleńki Skierka w bańce z mydła</wers_wciety>/
Cicho po rzece kryształowej płynie;/
<wers_wciety>Że bańka się od gazowego skrzydła</wers_wciety>/
Babki-konika rozbija i ginie;/
<wers_wciety><begin id="b1276523525829-401362319"/><motyw id="m1276523525829-401362319">Trup</motyw>Że w grobie leżąc Alina nie zbrzydła,</wers_wciety>/
Lecz piękna z dzbankiem na głowie martwica/
Jest jak duch z woni malin i z księżyca.<end id="e1276523525829-401362319"/><end id="e1276519319323-3737982825"/></strofa>


<strofa>Nie podobało się, że Grabiec spity/
<wers_wciety>Jest wierzbą, że się Balladyna krwawi<pe><slowo_obce>że się Balladyna krwawi</slowo_obce> --- tj. że w dramacie <tytul_dziela>Balladyna</tytul_dziela> większość bohaterów ginie tragicznie.</pe>,</wers_wciety>/
Że w całej sztuce tylko nie zabity/
<wers_wciety>Sufler i Młoda Polska, co się bawi,</wers_wciety>/
Jak każdy głupiec, plwając na sufity/
<wers_wciety>Lub w studnię... która po sobie zostawi</wers_wciety>/
Tyle co bańka mydlana rozwalin,/
A pewnie nie woń myrry<pe><slowo_obce>myrra</slowo_obce> --- mirra, żywica balsamiczna, kadzidło.</pe> --- ani malin...</strofa>


<strofa>O! Boże! gdyby przez metampsychozę<pe><slowo_obce>metampsychoza</slowo_obce> (właśc. metempsychoza) --- wędrówka dusz; wiara, że dusze ludzkie po śmierci wcielają się ponownie, ciągle się doskonaląc.</pe>/
<wers_wciety>W Kozaka ciało wleźć albo w Mazura;</wers_wciety>/
<begin id="b1276520068247-208082060"/><motyw id="m1276520068247-208082060">Zesłaniec, Poezja</motyw>I ujrzeć, jaką popełniłem zgrozę/
<wers_wciety>Pisząc --- na przykład --- Anhellego<pe><tytul_dziela>Anhelli</tytul_dziela> --- poemat prozą Juliusza Słowackiego; tytułowy bohater podróżuje po Syberii i spotyka polskich zesłańców.</pe>. Chmura</wers_wciety>/
Gwiazd, białych duchów, które lgną na łozę/
<wers_wciety>Jak szpaki Danta<pe><slowo_obce>Jak szpaki Danta</slowo_obce> --- tj. jak potępieńcy, opisani w <tytul_dziela>Piekle</tytul_dziela> w <tytul_dziela>Boskiej Komedii</tytul_dziela> Dantego Alighieri (1265--1321).</pe>: rzecz taka ponura,</wers_wciety>/
A taka mleczna i nie warta wzmianki ---/
Jak kwiat, posłany dla pierwszej kochanki.</strofa>


<strofa>Pewnie bym takich nie napisał bredni,/
<wers_wciety>Gdybym był zwiedził Sybir sam, realniéj;</wers_wciety>/
Gdyby mi braknął gorzki chleb powszedni,/
<wers_wciety>Gdybym żył jak ci ludzie borealni<pe><slowo_obce>borealny</slowo_obce> (z łac.) --- północny.</pe></wers_wciety>/
Troską i solą z łez gorących --- biedni!/
<wers_wciety>Tam nędzni --- dla nas posępni, nadskalni,</wers_wciety>/
Podobni Bogom rozkutym z łańcuchów<pe><slowo_obce>podobni Bogom rozkutym z łańcuchów</slowo_obce> --- nawiązanie do tytana Prometeusza, który podarował ludziom ogień, wykradziony bogom, za co Zeus przykuł go do skał Kaukazu, gdzie codziennie sęp wydziobywał mu wątrobę.</pe>,/
W powietrzu szarem, mglistem, pełnem duchów.<end id="e1276520068247-208082060"/></strofa>


<strofa>Pewnie bym... --- Lecz ta spowiedź jest za długa,/
<wers_wciety><begin id="b1276520148456-1903467368"/><motyw id="m1276520148456-1903467368">Poezja, Obyczaje</motyw>Dygresje --- nudzą; więc --- mój czytelniku</wers_wciety>/
Spróbuj, czy ci się pieśń podoba druga,/
<wers_wciety>Gdzie więcej nieco będzie gwaru, krzyku,</wers_wciety>/
Kościół i wielka słoneczna framuga,/
<wers_wciety>I na tęczowym Duch Święty promyku,</wers_wciety>/
Także cokolwiek szlachty. --- <begin id="b1276521155224-2524333889"/><motyw id="m1276521155224-2524333889">Strój</motyw>Powieść taka/
Jak dawny, długi, lity pas Polaka.<end id="e1276521155224-2524333889"/><end id="e1276520148456-1903467368"/></strofa>


<!--TRIM:4-->


<naglowek_czesc>Pieśń II</naglowek_czesc>

<numeracja start="1"></numeracja>

<strofa><begin id="b1277106827283-1542075475"/><motyw id="m1277106827283-1542075475">Poezja, Poeta</motyw>O! nie lękajcie się mojej goryczy!/
<wers_wciety>Dalibóg! nie wiem sam, skąd mi się wzięła;</wers_wciety>/
Długo po świecie pielgrzym tajemniczy/
<wers_wciety>Chodziłem, farby zbierając do dzieła,</wers_wciety>/
<begin id="b1277107246583-2102223445"/><motyw id="m1277107246583-2102223445">Gwiazda</motyw>A teraz moja Muza strof nie liczy,/
<wers_wciety>Lecz złe i dobre gwiazdy siać zaczęła;</wers_wciety>/
Komu za kołnierz spadnie przez przypadek/
Sirius rzucony przez nią lub Niedźwiadek<pe><slowo_obce>Sirius (...) lub Niedźwiadek</slowo_obce> --- Syriusz to najjaśniejsza gwiazda w konstelacji Wielkiego Psa; Niedźwiadek: daw. pol. nazwa gwiazdozbioru Skorpiona.</pe>,</strofa>


<strofa>Spali się --- lecz ja nie winien<end id="e1277107246583-2102223445"/>. --- Per Bacco<pe><slowo_obce>per Bacco</slowo_obce> (wł.) --- na Bachusa; Bachus a. Dionizos: w mit. gr. bóg wina i płodności; syn Zeusa i ziemianki Semele, która spłonęła, zobaczywszy ojca swego dziecka w jego właściwej, boskiej postaci.</pe>!/
<wers_wciety>Różnymi drogi<pe><slowo_obce>drogi</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: drogami.</pe> mój poemat wiodę:</wers_wciety>/
<begin id="b1277107267662-3259756417"/><motyw id="m1277107267662-3259756417">Młodość</motyw>Jak chochlik często częstuję tabaką,/
<wers_wciety>A gdy kichają, ja zaczynam odę,</wers_wciety>/
Na przykład drugą piękną odę taką/
<wers_wciety>Jak do młodości. Może serca młode</wers_wciety>/
Pokochają mnie za to, żem jest śmiały,/
Jak Roland<pe><slowo_obce>Roland</slowo_obce> a. <slowo_obce>Orlando</slowo_obce> --- bohater poematów Ariosta <tytul_dziela>Orland szalony</tytul_dziela> i Boiarda <tytul_dziela>Orland zakochany</tytul_dziela>, znany z podań o Karolu Wielkim i jego paladynach; zginął w r. 778 w Hiszpanii.</pe>, który w pół rozcinał skały.<end id="e1277107267662-3259756417"/><end id="e1277106827283-1542075475"/></strofa>


<strofa><begin id="b1277107321943-2255393724"/><motyw id="m1277107321943-2255393724">Dom, Arkadia</motyw>I teraz chciałbym rozciąć --- co? --- dom jeden,/
<wers_wciety>Podolski jeden dom rozciąć na dwoje</wers_wciety>/
I pokazać wam jaki szczery Eden!/
<wers_wciety>Jak nieraz pełne aniołów pokoje!</wers_wciety>/
Jak złoty, piękny domów jest <wyroznienie>syredeń</wyroznienie><pe><slowo_obce>syredeń</slowo_obce> (z ukr.: <slowo_obce>seredyna</slowo_obce>) --- środek, wnętrze.</pe>! ---/
<wers_wciety><begin id="b1277106872356-2197430038"/><motyw id="m1277106872356-2197430038">Poezja, Poeta</motyw>Ukraińskie to słóweczko, nie moje.</wers_wciety>/
Wywołał je tu rym przez dźwięki bliźnie,/
Nie miłość, którą mam ku Kozaczyźnie.<end id="e1277106872356-2197430038"/></strofa>


<strofa>Chciałbym więc rozciąć jeden z dawnych dworów,/
<wers_wciety>Które na górach stoją nad stawami.</wers_wciety>/
Stawy --- to tarcze z tęczowych kolorów,/
<wers_wciety>Gdzie się łabędzie białe za gwiazdami</wers_wciety>/
Gonią, podobne do srebrnych upiorów./
<wers_wciety>A na nie księżyc jasnymi oczami</wers_wciety>/
Patrzy, na niebie jeden, przez topole,/
A drugi taki złoty księżyc --- w dole.</strofa>


<strofa><begin id="b1277107414712-1429491083"/><motyw id="m1277107414712-1429491083">Miłość</motyw>Atoli wnętrze tych domów dopiéro/
<wers_wciety>Poetyczne jest --- zwłaszcza jeśli miłość</wers_wciety>/
Oświeci, wonną je napełni myrrą<pe><slowo_obce>myrra</slowo_obce> --- mirra, żywica balsamiczna, kadzidło.</pe>,/
<wers_wciety>I ścian drewnianych sprostuje pochyłość;<end id="e1277107321943-2255393724"/></wers_wciety>/
<begin id="b1277107588183-2494028538"/><motyw id="m1277107588183-2494028538">Miłość romantyczna</motyw><begin id="b1277109869223-1558533708"/><motyw id="m1277109869223-1558533708">Poezja</motyw>Podolanek są usta srebrną lirą,/
<wers_wciety>Serca... Ta strofa ma pewną zawiłość,</wers_wciety>/
Której nie lubię, lecz ją skończyć muszę. ---/
Serca są takie jak aniołów dusze.<end id="e1277109869223-1558533708"/></strofa>


<strofa><begin id="b1288274577260-2132743699"/><motyw id="m1288274577260-2132743699">Słońce</motyw>Sam znałem jedną --- lecz nie wspomnę o niéj,/
<wers_wciety>Bo się nadzwyczaj mój rym rozserdeczni,</wers_wciety>/
<begin id="b1277107640326-1676144378"/><motyw id="m1277107640326-1676144378">Bóg, Dusza, Śmierć, Pamięć</motyw>Od serca mi jej wiało tyle woni/
<wers_wciety>I tyle światła: że mi dziś słoneczniéj ---</wers_wciety>/
Chociaż mi zegar teraz północ dzwoni ---/
<wers_wciety>Niż gdybym w Boga się patrzał najwieczniéj.</wers_wciety>/
Niech was bluźnierstwa nie rozpędza trwoga,/
Ona umarła już. --- Jest częścią Boga<end id="e1277107414712-1429491083"/>,</strofa>


<strofa>Duszą, światłością, wolą, jedną chwilą/
<wers_wciety>Wieczności, wiedzą wszystkiego.<end id="e1277107640326-1676144378"/> --- O! dosyć!</wers_wciety>/
Niech resztę grobu cyprysy ochylą<pe><slowo_obce>ochylić</slowo_obce> (daw.) --- otoczyć, objąć, ochronić.</pe>./
<wers_wciety>Różom najbielszym jej żałobę nosić<pe><slowo_obce>Różom najbielszym jej żałobę nosić</slowo_obce> --- biel jest kolorem żałoby w kulturze starożytnego Rzymu, w kulturach Dalekiego Wschodu i in.</pe>.</wers_wciety>/
Ją słońca drogi mlecznej nie omylą,/
<wers_wciety>Zdziwiona blaskiem, będzie się podnosić</wers_wciety>/
Jako harmonii lekkiej głos, bez końca/
Ze słońc, na wielkie słońca i nad słońca.<end id="e1288274577260-2132743699"/></strofa>


<strofa><begin id="b1277107681720-1674961225"/><motyw id="m1277107681720-1674961225">Poeta</motyw><begin id="b1288275743321-3691205395"/><motyw id="m1288275743321-3691205395">Śmierć</motyw>A gdy się w drogi zatrzyma połowie,/
<wers_wciety>Jak gołąb puszczę za nią skrzydła chyże ---</wers_wciety>/
A tu mi ręce zawiążcie na głowie,/
<wers_wciety>I twarzą bladą połóżcie na lirze,</wers_wciety>/
Jakbym w alpejskim upadłszy parowie/
Spoczywał.<end id="e1288275743321-3691205395"/><end id="e1277107588183-2494028538"/> --- Miałem ja troski i krzyże ---/
<wers_wciety>Więcej niż śniło się wam, filozofom.<end id="e1277107681720-1674961225"/></wers_wciety>/
Lecz dajmy pokój tym myślom i strofom.</strofa>


<strofa>Dosyć o sercach strzaskanych, o świecie/
<wers_wciety>Tu, ziemskim i tam, nadsłonecznym; oba</wers_wciety>/
Smętne są. --- Światy wam utworzę trzecie,/
<wers_wciety>Jeżeli się mój poemat podoba,</wers_wciety>/
Znów drugi, wielki tom napiszę w lecie,/
<wers_wciety><begin id="b1277110689076-2070571474"/><motyw id="m1277110689076-2070571474">Poeta</motyw>A te zostaną pieśni jako proba</wers_wciety>/
Wcale nie według mego serca --- ale/
Ponieważ moje są: otwarcie chwalę.</strofa>


<strofa><wyroznienie>Głupi! o sobie dobrze mów!</wyroznienie><pe><slowo_obce>Głupi! o sobie dobrze mów!</slowo_obce> --- słowa z monologu <tytul_dziela>Ryszarda III</tytul_dziela> Szekspira.</pe> wykrzyka<pe><slowo_obce>wykrzyka</slowo_obce> --- dziś popr. forma 3 os. lp cz. ter.: wykrzykuje.</pe>/
<wers_wciety>Ryszard w okropnym bardzo monologu<end id="e1277110689076-2070571474"/>,</wers_wciety>/
Ujrzawszy siebie we śnie jak krwawnika<pe><slowo_obce>krwawnik</slowo_obce> --- zwyczajowa nazwa dwóch czerwonawych minerałów: karneolu (kamienia półszlachetnego, odmiany chalcedonu) i hematytu (tlenku żelaza).</pe>/
<wers_wciety>Oczerwienionym, na piekielnym progu ---</wers_wciety>/
<begin id="b1277109239511-234607415"/><motyw id="m1277109239511-234607415">Ksiądz, Obyczaje</motyw>Szkoda, że w księdzu Kiefalińskim<pe><slowo_obce>ksiądz Kiefaliński</slowo_obce> --- właśc. Ignacy Hołowiński (1807--1885), teolog, arcybiskup mohylewski, tłumacz tragedii Shakespeare'a (pod pseudonimem Ignacy Kefaliński).</pe> znika/
<wers_wciety>Szekspir; przyczyną jest trudność połogu</wers_wciety>/
W stanie bezżennym --- także to, że z księdza/
Nie może nagle być Makbeta jędza.</strofa>


<strofa>O księżach dobrze mów! jest to przestroga/
<wers_wciety>Już nie Szekspira, na tym fundamencie</wers_wciety>/
Moralność cała stoi.<end id="e1277109239511-234607415"/> --- Lecz na Boga!/
<wers_wciety><begin id="b1277110818205-983376940"/><motyw id="m1277110818205-983376940">Poeta, Poezja, Sława</motyw>Gdzie mój poemat? Moje przedsięwzięcie</wers_wciety>/
Epiczne? Moja ariostyczna droga<pe><slowo_obce>moja ariostyczna droga</slowo_obce> --- nawiązanie do poematu <tytul_dziela>Orland szalony</tytul_dziela> Ludovica Giovanniego Ariosta (1474--1533).</pe>? ---/
<wers_wciety>Widzę, że wszystko mi stoi na wstręcie<pe><slowo_obce>stać na wstręcie</slowo_obce> (przestarz.) --- przeszkadzać, utrudniać.</pe>,</wers_wciety>/
Nawet pisania łatwość rzuca plamę ---/
Mówią, że w czterech dniach układam dramę.</strofa>


<strofa>O! Boże! ileżbym stworzył romansów,/
<wers_wciety>Gdybym chciał wszystkich d...w<pe><slowo_obce>d...w</slowo_obce> --- durniów.</pe> być zabawą,</wers_wciety>/
Wyspą dla grubych naszych Sanczo Pansów<pe><slowo_obce>Sancho Pansa</slowo_obce> --- postać z powieści Cervantesa <tytul_dziela>Don Kichot</tytul_dziela>, rubaszny giermek tytułowego bohatera; obiecano mu stanowisko gubernatora wyimaginowanej wyspy.</pe>,/
<wers_wciety>Na której by się uczyli ze sławą</wers_wciety>/
Sylabizować. Lecz z prozą aliansów<pe><slowo_obce>alians</slowo_obce> (z fr. <slowo_obce>alliance</slowo_obce>) --- sojusz.</pe>/
<wers_wciety>Nie chcę --- do wiersza mam, jak sądzę, prawo.</wers_wciety>/
Sam się rym do mnie miłośnie nagina,/
Oktawa<pe><slowo_obce>oktawa</slowo_obce> --- strofa ośmiowersowa, którą pisany jest <tytul_dziela>Beniowski</tytul_dziela>.</pe> pieści, kocha mię sestyna<pe><slowo_obce>sestyna</slowo_obce> --- sekstyna, strofa sześciowersowa; Słowacki użył jej w poemacie <tytul_dziela>Grób Agamemnona</tytul_dziela>.</pe>.</strofa>


<strofa>Ktoś to powiedział, że gdyby się słowa/
<wers_wciety>Mogły stać nagle indywiduami;</wers_wciety>/
Gdyby ojczyzną był język i mowa:/
<wers_wciety>Posąg by mój stał, stworzony głoskami</wers_wciety>/
Z napisem <slowo_obce>patri patriae</slowo_obce><pe><slowo_obce>patri patriae</slowo_obce> (łac.) --- ojcu ojczyzny.</pe>. --- Jest to nowa/
<wers_wciety>Krytyka. --- Stój! --- <begin id="b1277115781824-565881089"/><motyw id="m1277115781824-565881089">Ptak</motyw>ten posąg błyska skrami,</wers_wciety>/
Spogląda z góry na wszystkie języki,/
Lśni jak mozaika, śpiewa jak słowiki.<end id="e1277110818205-983376940"/></strofa>


<strofa>Otocz go lasem cyprysów, modrzewi,/
<wers_wciety>On się rozjęczy jak harfa Eola<pe><slowo_obce>harfa Eola</slowo_obce> --- harfa eolska, instrument muzyczny, z którego strun dźwięki wydobywa wiatr; <slowo_obce>Eol</slowo_obce> (mit. gr.) --- bóg wiatrów.</pe>,</wers_wciety>/
W róże się same jak dryjada<pe><slowo_obce>driada</slowo_obce> (starop. dryjada) --- nimfa leśna, duch drzewa.</pe> wdrzewi<pe><slowo_obce>wdrzewić się</slowo_obce> (neol.) --- czas. utworzony od rzecz. drzewo; synonim: stać się drzewem, wcielić się w drzewo.</pe>,/
<wers_wciety>Głosem wyleci za lasy, na pola,</wers_wciety>/
I rozłabędzi wszystko, roześpiewi.../
<wers_wciety>Jak smukła, pełna słowików topola,</wers_wciety>/
Co kiedy w nocy zacznie pieśń skrzydlatą,/
Myślisz... że w niebo ulatujesz z chatą,</strofa>


<strofa>Że porwał cię głos, jasność księżycowa,/
<wers_wciety>Serce rozkwitłe, rozlatane pieniem<end id="e1277115781824-565881089"/>,</wers_wciety>/
O! gdyby mogły się na posąg słowa/
<wers_wciety>Złożyć i stanąć pod cyprysów cieniem,</wers_wciety>/
Jak marmur, który duszę w sobie chowa,/
<wers_wciety>I z wolna złotym wylewa strumieniem;</wers_wciety>/
A tak powoli leje i łagodnie,/
Że po tysiącach lat jak słońce wschodnie</strofa>


<strofa>Stoi w nim cała, ogromna... O! gdyby! ---/
<wers_wciety>Zachcenia moje są jak Klefta<pe><slowo_obce>Kleftowie</slowo_obce> (z gr. <slowo_obce>kléphtēs</slowo_obce>: rabuś) --- greccy partyzanci, od XV do XIX w. walczący przeciw Turkom; Kleftowie rekrutowali się gł. spośród ludności wiejskiej, mieszkańców gór; odegrali istotną rolę w powstaniu 1821--1829 r., w wyniku którego Grecja odzyskała niepodległość na części terytorium. Motyw szyb w grobach jest metaforą użytą w jednym z wierszy opiewających bohaterskie czyny Kleftów.</pe> żądze,</wers_wciety>/
Który chciał w trumnie mieć dla słońca szyby/
<wers_wciety>I dla jaskółek --- na co? --- Znowu błądzę</wers_wciety>/
Jak Telimena, gdy wyszła na grzyby,/
<wers_wciety>A zbiera mrówki (mrówkami są żądze).</wers_wciety>/
Na wiatr to mówię tylko, lecz w nadziei,/
Żem dostrzegł, jako Poznańczyk<pe><slowo_obce>Poznańczyk</slowo_obce> --- aluzja do Karola Libelta, autora krytycznego artykułu o dramacie Słowackiego <tytul_dziela>Mazepa</tytul_dziela>.</pe> --- idei.</strofa>


<strofa>Czy w poemacie tym, równie szczęśliwa/
<wers_wciety>Krytyka równe porobi odkrycia?</wers_wciety>/
Nie wiem. --- <begin id="b1288276972646-753431472"/><motyw id="m1288276972646-753431472">Poezja</motyw>Czasami myśl w Eterze pływa/
<wers_wciety>Przez piękne bardzo przelatując śnicia,</wers_wciety>/
Lecz później, pismo, druk, tęcze obrywa/
<wers_wciety>Z kształtów.<end id="e1288276972646-753431472"/> --- A teraz odbłysk mego życia</wers_wciety>/
Na ten poemat pada niezbyt pięknie./
Patrzcie jak serce wesołe --- gdy pęknie!</strofa>


<strofa>Szczęściem, że pieśni tej bohater młody,/
<wers_wciety>Świeży, miłosny i ma ciemne oko,</wers_wciety>/
Złote połyskiem zielonawej wody,/
<wers_wciety>Lecz niezbyt na świat patrzące głęboko.</wers_wciety>/
Owszem, ma nadto serdecznej pogody,/
<wers_wciety>Nadto mu prawie na świecie szeroko.</wers_wciety>/
Ach! nieraz szczerze westchniecie z litości/
Widząc, jaki w nim brak artystyczności!</strofa>


<strofa>Poezja go otacza. --- Czytelniku!/
<wers_wciety>Na jego miejscu, o! ileżbyś razy</wers_wciety>/
Uczuł, że dusza twa na wykrzykniku/
<wers_wciety>Hypogryfując<pe><slowo_obce>hypogryfując</slowo_obce> (neol.) --- imiesłów utworzony od rzecz. hipogryf, tj. pegaz, połączenie orła i konia; hipogryf występuje w <tytul_dziela>Orlandzie Szalonym</tytul_dziela> Ariosta.</pe>, leci, klnie wyrazy;</wers_wciety>/
Klnie, że wokoło zimnych serc bez liku!/
<wers_wciety>Same szkielety pod nią, same płazy!</wers_wciety>/
Beniowski, jakby go Bóg o tym ostrzegł,/
A priori<pe><slowo_obce>a priori</slowo_obce> (łac.: z założenia) --- tu: intuicyjnie.</pe> to czuł --- lecz nie spostrzegł.</strofa>


<strofa>Co lepsza, nigdy nie mówił, nie pisał ---/
<wers_wciety>Biedaczek! brakło mu formy gotowej!</wers_wciety>/
Nigdy się w myśli dzwon nie rozkołysał,/
<wers_wciety>Idei żadnej w nim nie było nowej,</wers_wciety>/
Najnowsze z ustek różanych wysysał,/
<wers_wciety><begin id="b1277117807849-41514873"/><motyw id="m1277117807849-41514873">Młodość, Dziewictwo, Miłość platoniczna</motyw>I teraz, patrzcie, w pasiece lipowej</wers_wciety>/
Klęczy pokornie przy kochanki nodze, ---/
Oboje na zbyt niebezpiecznej drodze.</strofa>


<strofa>Lecz młodość --- O! ta, pomimo dewotek,/
<wers_wciety>Ta jest najlepszą obroną dziewicom;</wers_wciety>/
To jest kochanków młodość. --- Mimo plotek/
<wers_wciety>Szesnastoletnim się przybliżyć licom</wers_wciety>/
Pozwólcie --- zwłaszcza gdy chłopiec podlotek/
<wers_wciety>Zazdrości skrzydeł dwu synogarlicom,</wers_wciety>/
Dlatego tylko, że się mogą bratać,/
Piórkami ściskać i gruchać, i latać.</strofa>


<strofa>O! pierwsza miłość! tej wiernym obrazem/
<wers_wciety>Jest zamienienie serc bez interesu;</wers_wciety>/
Tej ideałem jest latanie razem/
<wers_wciety>W krainie, w której nie ma końca, kresu.</wers_wciety>/
Potem się człowiek głupi staje płazem,/
<wers_wciety>Mimo krew zimną, z każdego karesu<pe><slowo_obce>kares</slowo_obce> (z fr. <slowo_obce>caresse</slowo_obce>) --- pieszczota.</pe></wers_wciety>/
Mogą wyniknąć rzeczy złe i zdrożne,/
O których książki już mówią nabożne.<end id="e1277117807849-41514873"/></strofa>


<strofa>Za takie rzeczy, nie rozumiem zgoła,/
<wers_wciety>Dlaczego w Rzymie nieszczęsne grzesznice</wers_wciety>/
Sadzą do zamku Świętego Anioła<pe><slowo_obce>zamek św. Anioła</slowo_obce> --- budynek postawiony w Rzymie przez cesarza Hadriana; w czasach świeckiego panowania papieży służył jako więzienie polityczne.</pe>,/
<wers_wciety>Prócz tych... --- Ta strofa musi zakryć lice;</wers_wciety>/
Wstydzi się, że tę myśl wzięła od czoła,/
<wers_wciety>Nie zaś z profilu. <begin id="b1277118318583-263951648"/><motyw id="m1277118318583-263951648">Poeta, Poezja, Miłość</motyw>O! Muzy dziewice,</wers_wciety>/
Zarumienieniem waszym ucieszony/
Wracam do bajki mojej --- z innej strony.</strofa>


<strofa>To jest, zostawiam z kochankiem dziewicę/
<wers_wciety>Śród róż, drzew, świateł księżycowych, woni,</wers_wciety>/
Wód rzucających srebrne błyskawice/
<wers_wciety>Spod brzóz i bielą okrytych jabłoni;</wers_wciety>/
Serce przy sercu i przy licu lice,/
<wers_wciety>Dłoń niespokojna w niespokojnej dłoni;</wers_wciety>/
Ach! są to rzeczy bardzo piękne, czułe,/
Lecz wieszcza mogą przemienić w gadułę.<end id="e1277118318583-263951648"/></strofa>


<strofa><begin id="b1288277515995-2173315993"/><motyw id="m1288277515995-2173315993">Uczta</motyw>A więc do zamku wracam, gdzie Starosta/
<wers_wciety>Kłaniał się, poił, dął, puszył, brał na ton:</wers_wciety>/
A chociaż szlachta go słuchała prosta,/
<wers_wciety>O rzeczach duszy rozmawiał jak Platon ---</wers_wciety>/
Na mózg wesołych ludzi wielka chłosta! ---/
<wers_wciety>Więc się rozeszli, woląc sen --- niż świat on,</wers_wciety>/
Co się naówczas zdał zaatlantyckim.<end id="e1288277515995-2173315993"/>/
Został się pan Starosta z Dzieduszyckim<pe><slowo_obce>Dzieduszycki</slowo_obce> --- pierwowzorem tej postaci był Tadeusz Gerwazy Dzieduszycki (1724--1777), magnat i dowódca wojskowy, cześnik wielki koronny i regimentarz wojsk polskich na Podolu, stronnik króla Stanisława Augusta, przeciwnik konfederatów barskich; był oskarżany o okrutne rozprawianie się z konfederatami, jednak nie zginął z ich rąk, jak pisze Słowacki. W 1770 r. został odznaczony Orderem Świętego Stanisława, uhonorowany tytułem tajnego radcy dworu oraz awansowany do rangi generała. Od 1751 r. był żonaty; miał trzech synów.</pe>...</strofa>


<strofa>Ów Dzieduszycki był to regimentarz/
<wers_wciety>Podolski, wielki wróg konfederacji<pe><slowo_obce>konfederacja barska</slowo_obce> (1768--1772) --- zbrojny związek szlachty polskiej utworzony w Barze na Podolu w obronie wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej, przeciwko Imperium Rosyjskiemu i królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu.</pe>,</wers_wciety>/
Z której niedawno chciał uczynić cmentarz,/
<wers_wciety>Co do jednego wyciąć --- niech go kaci<pe><slowo_obce>konfederacji, kaci, wypłaci</slowo_obce> --- Słowacki, pochodzący z Kresów, wymawiał głoskę <wyroznienie>ć</wyroznienie> półmiękko, jak Ukraińcy i Rosjanie, dlatego te wyrazy w jego ustach się rymowały.</pe>!</wers_wciety>/
Z Rulhiera<pe><slowo_obce>Rulhière, Claude</slowo_obce> --- autor stronniczej pracy <tytul_dziela>Histoire de l'anarchie en Pologne</tytul_dziela> (Historia anarchii w Polsce).</pe> pewnie jego czyn pamiętasz:/
<wers_wciety>A tu obaczysz, jak mu się wypłaci</wers_wciety>/
Konfederacja: jak jest niebezpiecznie/
Z demokratami być nie dosyć grzecznie!</strofa>


<strofa><begin id="b1277119754535-1578445100"/><motyw id="m1277119754535-1578445100">Zdrada</motyw>Przypomnę tylko, że ten paliwoda/
<wers_wciety>Zdradą na obóz napadł i wycinał,</wers_wciety>/
Czego mu potem była wielka szkoda,/
<wers_wciety>Bowiem go czekał stryczek lub puginał<pe><slowo_obce>puginał</slowo_obce> (daw.) --- sztylet.</pe>.</wers_wciety>/
Nie znano jeszcze wówczas Wallenroda,/
<wers_wciety>I kończył jak pies, kto zdradą zaczynał:</wers_wciety>/
Exemplum<pe><slowo_obce>exemplum</slowo_obce> (łac.) --- przykład.</pe>: oba litewskie biskupy<pe><slowo_obce>oba litewskie biskupy</slowo_obce> --- biskup inflancki Józef Kossakowski (1738--1794) i biskup wileński Ignacy Jakub Massalski (1727--1794) zostali powieszeni jako zdrajcy i stronnicy Rosji podczas powstania kościuszkowskiego.</pe>,/
Na dwóch latarniach miejskich --- oba trupy.</strofa>


<strofa>Dziś zdrajcom łatwiej --- jeśli ich pod lodem/
<wers_wciety>Car nie utopi --- łatwiej ujść latarni.</wers_wciety>/
Krukowiecki<pe><slowo_obce>Krukowiecki, Jan</slowo_obce> (1770--1850) --- generał wojska polskiego, gubernator miasta Warszawy, w r. 1831. podpisał akt poddania miasta generałowi ros. Paskiewiczowi.</pe> jest miasta Wallenrodem,/
<wers_wciety>Demokratycznym jest Gurowski<pe><slowo_obce>Gurowski, Adam</slowo_obce> (1805--1866) --- dziennikarz, w 1834 roku redagował w Paryżu pismo pt. ,,Przyszłość"; autor wielu broszur polit.; uczestnik powstania listopadowego, należał do obozu demokratów, następnie uznał racje Rosji, stał się wyznawcą panslawizmu; przez polską emigrację uznawany za zdrajcę sprawy narodowej.</pe>. --- Czarni,</wers_wciety>/
Lecz obu wielka myśl była powodem,/
<wers_wciety>Oba chcą Polski, aby ujść bezkarni;</wers_wciety>/
Bo zna to dobrze ta piekielna para,/
Że łatwiej odrwić Polaków --- niż cara.</strofa>


<strofa>Wallenrodyczność czyli Wallenrodyzm/
<wers_wciety>Ten wiele zrobił dobrego --- najwięcéj!</wers_wciety>/
Wprowadził pewny do zdrady metodyzm,/
<wers_wciety>Z jednego zrobił zdrajców sto tysięcy.<end id="e1277119754535-1578445100"/></wers_wciety>/
Tu nie mam więcej już rymu na odyzm<pe><slowo_obce>odyzm</slowo_obce> (neol.) --- rzecz. utworzony od wł. <slowo_obce>odiare</slowo_obce>: nienawidzieć, gardzić.<wyroznienie/></pe>,/
<wers_wciety>Co od włoskiego <slowo_obce>odiar-lo</slowo_obce> --- najprędzej</wers_wciety>/
Może zastąpić brak polskiego słowa ---/
Wallenrodyczność więc --- jest to rzecz nowa.</strofa>


<strofa>Mój czytelniku, powiem coś na ucho:/
<wers_wciety>I sam Paszkiewicz<pe><slowo_obce>Paszkiewicz</slowo_obce> --- właśc. Paskiewicz, Iwan Fiodorowicz (1782--1856), generał wojsk ros., naczelny wódz wojsk Imperium Rosyjskiego stłumił powstanie listopadowe, zdobył Warszawę i został dożywotnim namiestnikiem Królestwa Polskiego.</pe>... domyślaj się reszty ---</wers_wciety>/
--- Co? sam Paszkiewicz? --- O tym jeszcze głucho,/
<wers_wciety>Lecz jestem pewny --- Pomyślał: a wiesz ty,</wers_wciety>/
Że on być musi już przejęty skruchą?/
<wers_wciety>On jest Polakiem aż po same meszty<pe><slowo_obce>meszty</slowo_obce> (daw.) --- miękkie, lekkie pantofle.</pe>,</wers_wciety>/
Które mu dzisiaj wyszyła Wallida,/
Aby Turkiem był dla Abdul Meszyda<pe><slowo_obce>Meszyd</slowo_obce> a. <slowo_obce>Medżyd, Abdul</slowo_obce> (1823--1861) --- sułtan turecki, który słuchając wskazówek swej matki Wallidy, wprowadził szereg reform w państwie muzułmańskim.</pe>. ---</strofa>


<strofa>--- Tak jest: obaczysz, lecz trzymaj w sekrecie,/
<wers_wciety>Co powiedziałem: nie rzucaj się w spiski,</wers_wciety>/
Bo wielkim rzeczom przeszkodzisz na świecie,/
<wers_wciety>Rzeczom, co jako piorunowe błyski</wers_wciety>/
W chmurach się kryją. --- Więc już rozumiecie,/
<wers_wciety>Że Dzieduszycki nie miał jednej kréski<pe><slowo_obce>Dzieduszycki nie miał jednej kréski od brzegów Dźwiny po hordy Nogajca</slowo_obce> --- tj. Dzieduszycki był bardzo niepopularny, nie popierał go żaden szlachcic na Litwie i na Ukrainie; <slowo_obce>kreska</slowo_obce> --- tu: głos popierający na sejmiku.</pe></wers_wciety>/
Od brzegów Dźwiny<pe><slowo_obce>Dźwina</slowo_obce> --- rzeka na terytorium Rosji, Białorusi i Łotwy.</pe> po hordy Nogajca<pe><slowo_obce>Nogajec</slowo_obce> a. <slowo_obce>Nogaj</slowo_obce> (zm. 1299) --- jeden z wodzów Złotej Ordy, państwa mongolsko-tatarskiego; hordy Nogaja koczowały nad Morzem Azowskim; utarło się określać tak Tatarów mających siedziby w tym rejonie.</pe>,/
Wszyscy w ojczyźnie mówili: to zdrajca!</strofa>


<strofa>Zwalił to wprawdzie na króla rozkazy;/
<wers_wciety>Ale się wyparł król, jak zawsze bywa,</wers_wciety>/
Wyparł się, jako święty Piotr, trzy razy,/
<wers_wciety>I cała wina na koguta spływa</wers_wciety>/
Dlatego, że piał. A więc wszystkie zmazy/
<wers_wciety>Pan Regimentarz, kochanek Gradywa<pe><slowo_obce>Gradyw</slowo_obce> (mit. rzym.) --- jeden z przydomków Marsa, boga wojny; <slowo_obce>gradivus</slowo_obce> (łac.) --- kroczący naprzód; <slowo_obce>kochanek Gradywa</slowo_obce> --- przen. mężny żołnierz.</pe>,</wers_wciety>/
Dźwigał na sobie i chował <slowo_obce>in petto</slowo_obce><pe><slowo_obce>in petto</slowo_obce> (wł.) --- w piersi.</pe>/
Zemstę, jak Włochy<pe><slowo_obce>Włochy</slowo_obce> --- dziś popr. forma M. lm: Włosi.</pe>, co się mszczą <slowo_obce>stiletto</slowo_obce><pe><slowo_obce>stiletto</slowo_obce> (wł.) --- sztylet; tu: sztyletem.</pe>.</strofa>


<strofa>Tymczasem chciał się ożenić bogato,/
<wers_wciety>I okiem wszystkie przemierzywszy domy,</wers_wciety>/
Najlepszym z domów wydał mu się na to/
<wers_wciety>Ów zamek, wielki, malowniczy, stromy,</wers_wciety>/
Gdzie mieszkał szlachcic-pół, pół-król, pół-Kato<pe><slowo_obce>Kato</slowo_obce> --- Marcus Portius Cato (234--149 p.n.e.), zw. Katonem Starszym a. Cenzorem, polityk rzym., nieprzejednany rzecznik zburzenia Kartaginy, zwolennik tradycyjnych cnót obywatelskich. To samo imię i nazwisko nosił jego prawnuk, Kato Młodszy (95--46 p.n.e.), senator i trybun ludowy, filozof stoicki, także stawiany za wzór prawości i cnót obywatelskich.</pe>,/
<wers_wciety>Pół-wariat, a pół-syn Cezarów Romy;</wers_wciety>/
Maleńki starzec, pół-łysego czoła,/
Ojciec, który miał córkę, pół-anioła.</strofa>


<strofa>Wybrawszy teścia, przyjechał bez swatów,/
<wers_wciety>Z intencją ojcu się oświadczył, pannie;</wers_wciety>/
<begin id="b1277125805793-577846393"/><motyw id="m1277125805793-577846393">Szlachcic</motyw>Wspomniał o drzewie swoich antenatów<pe><slowo_obce>drzewo antenatów</slowo_obce> --- drzewo genealogiczne, szkic ukazujący obrazowo powiązania rodzinne i pokrewieństwo; <slowo_obce>antenat</slowo_obce> (z łac.) --- przodek.</pe> ---/
<wers_wciety>Nie wspomniał ani raz o krwawej wannie,</wers_wciety>/
Którą chciał sprawić dla konfederatów ---/
<wers_wciety>Ale o królu mówił nieustannie,</wers_wciety>/
<begin id="b1277125769535-1901607241"/><motyw id="m1277125769535-1901607241">Pies</motyw>Pokręcał wąsa, zarzucał wylotów<pe><slowo_obce>wyloty</slowo_obce> --- rękawy kontusza, rozcięte i zwisające luźno lub zarzucane na plecy.</pe>,/
Lubił pić, bardzo nienawidził kotów.</strofa>


<strofa>Dlatego kochał psy, gdy gardło zalał.../
<wers_wciety>Pozwolił nieraz Anieli szpicowi,</wers_wciety>/
Aby mu lizał wąs... <begin id="b1277125833478-1911072611"/><motyw id="m1277125833478-1911072611">Chłop</motyw>za psami szalał,/
<wers_wciety>Zalecał nawet dóbr intendentowi,</wers_wciety>/
Ażeby chłopów psom kąsać pozwalał,/
<wers_wciety>Mówiąc zazwyczaj, że to psy uzdrowi</wers_wciety>/
Od bólu zębów, a stąd od wścieklizny<end id="e1277125833478-1911072611"/><end id="e1277125769535-1901607241"/>,<end id="e1277125805793-577846393"/> ---/
<begin id="b1288353987782-889547172"/><motyw id="m1288353987782-889547172">Serce</motyw>Miał jednak dobrą stronę --- anewryzmy<pe><slowo_obce>anewryzm</slowo_obce> --- tętniak, choroba polegająca na miejscowym rozszerzeniu tętnicy; w XIX w. nazywano tak również różne dolegliwości nerwowe.</pe>, ---</strofa>


<strofa>Te dowodziły, że miał serce. --- Głowy/
<wers_wciety>Nie dowodziła w nim choroba żadna,<end id="e1288353987782-889547172"/></wers_wciety>/
Lecz materialny kadłub, z okiem sowy,/
<wers_wciety>Na szyi zawsze nieruchomej; składna</wers_wciety>/
Figurka, uśmiech i ukłon wężowy;/
<wers_wciety>Grzeczność, co w takim panu bardzo ładna!</wers_wciety>/
Wielka znajomość świata, krajów, ludzi./
I wiele tego wszystkiego, co łudzi.</strofa>


<strofa><begin id="b1277125969288-1458964028"/><motyw id="m1277125969288-1458964028">Oświadczyny</motyw>Ów pan układny więc siedział przy stole/
<wers_wciety>Przy samym panu Staroście, na prawo;</wers_wciety>/
Dobijał właśnie targu i na czole/
<wers_wciety>Widać mu było niecierpliwość krwawą,</wers_wciety>/
Gryzącą; oczy utopił sokole,/
<wers_wciety>Za ręce teścia trzymał ręką prawą,</wers_wciety>/
Lewą na stole wyciągniętą prosto/
Ku kielichowi i mówił: ,,Starosto!</strofa>


<strofa>,,Jakem człek prawy! jakem Polak prawy!/
<wers_wciety>Tak pragnę córkę twoją uszczęśliwić,</wers_wciety>/
Wierzaj mi i bądź, starosto, łaskawy."/
<wers_wciety>Tu pragnąc trupi głos nieco ożywić,</wers_wciety>/
Pociągnął wina; pił jak but dziurawy,/
<wers_wciety>I zwykł się nieco był po piciu krzywić,</wers_wciety>/
Tak wyciągnąwszy blisko wina kwartę<pe><slowo_obce>kwarta</slowo_obce> --- daw. jednostka objętości, ok. 1 litra.</pe>,/
Zmarszczył i czoło rozjaśnił wytarte.</strofa>


<strofa>I rozjaśniony znów do zamku pana:/
<wers_wciety>,,Starosto, zezwól na szczęśliwość naszą."</wers_wciety>/
<begin id="b1288354376295-2642895106"/><motyw id="m1288354376295-2642895106">Oko, Wzrok</motyw>Tak mówiąc, teścia przyszłego kolana/
<wers_wciety>Ścisnął pod stołem<end id="e1277125969288-1458964028"/> i oczy, co straszą</wers_wciety>/
Chłopów jak oczy czerwone szatana,/
<wers_wciety>Uczynił cukrem i ponętą ptaszą ---</wers_wciety>/
A miał na oczach swoich jak jastrząbek,/
Z powiek wilgotno czerwonych obrąbek.<end id="e1288354376295-2642895106"/></strofa>


<strofa>Starosta na pół śpiący, ale grzeczny/
<wers_wciety>Nie wstawał ani odpowiadał na to,</wers_wciety>/
Pan to był bowiem, co chciał być bezpieczny,/
<wers_wciety>Zwłaszcza, gdy ujrzał twarz żółtą, wąsatą,</wers_wciety>/
I wiedział, że gniew może ściągnąć wieczny,/
<wers_wciety>Gniew, który czeka z lichwą i z wypłatą.</wers_wciety>/
Siedział więc zimny, lecz trochę się puszył,/
Że w konkur<pe><slowo_obce>w konkur</slowo_obce> --- forma użyta dla rytmu, właśc. w konkury; ruszyć w konkury --- podjąć zabiegi o rękę panny.</pe> wielki pan o córkę ruszył.</strofa>


<strofa>Nie odpowiadał nic, bo przez połowę/
<wers_wciety>Już spał --- a wreszcie nie chciał odpowiadać.</wers_wciety>/
Pan Dzieduszycki zaczął prośby nowe,/
<wers_wciety>Jak do pacierzy jął ręce układać;</wers_wciety>/
Już się był począł przez słowa miodowe/
<wers_wciety>Do uśpionego na pół serca wkradać,</wers_wciety>/
Już widział uśmiech, co poprzedza wszędzie,/
Ostatnie, słodkie słowo: <wyroznienie>niech tak będzie.</wyroznienie></strofa>


<strofa>Gadając, ręce pokornie złożone/
<wers_wciety>Na stół położył obie i wytrzeszczał</wers_wciety>/
Na pana zamku oczy zaiskrzone ---/
<wers_wciety>Albowiem uśmiech mu senny obwieszczał,</wers_wciety>/
Że po pjanemu<pe><slowo_obce>po pjanemu</slowo_obce> (daw.) --- dziś popr.: po pijanemu.</pe> zdobył sobie żonę ---/
<wers_wciety>Wtem nagle jak wąż wzdął się i zawrzeszczał,</wers_wciety>/
Wstał --- lecz na stole miał obiedwie dłonie,/
A na nich papier i orła w koronie...</strofa>


<strofa>Orzeł na karcie był --- a karta była/
<wers_wciety>Nożem tureckim do rąk mu przybita...</wers_wciety>/
Boleść go nad nią w arkadę<pe><slowo_obce>arkada</slowo_obce> --- łuk (w architekturze).</pe> skrzywiła,/
<wers_wciety>Oczy w niej toną --- myślałbyś, że czyta,</wers_wciety>/
Że karta trupie kolory odbiła/
<wers_wciety>Na jego żółtą twarz. Ksiądz karmelita<pe><slowo_obce>ksiądz karmelita</slowo_obce> --- Marek Jandołowicz (1713--1799), charyzmatyczny kaznodzieja, duchowy przywódca konfederacji barskiej (1768--1772), w czasie której był przełożonym klasztoru karmelitów w Barze. Wsławił się patriotyczną postawą (m.in. wystąpił z krzyżem w ręku przeciw wojskom ros. szturmującym na Bar) oraz męczeństwem poniesionym z tego powodu (był bity, prześladowany oraz więziony). Przypisywano mu autorstwo wiersza (<tytul_dziela>Wieszczby dla Polski</tytul_dziela> a. <tytul_dziela>Proroctwa ks. Marka</tytul_dziela>) przepowiadającego w duchu mesjanistycznym polityczno-duchową klęskę, a następnie odrodzenie Polski. Postać niezwykle inspirująca dla romantyków.</pe></wers_wciety>/
Za stołem cicho stał i patrzał z góry/
Na czytelnika bladego tortury.</strofa>


<strofa>Ocknięty zamku pan --- to raz na księdza,/
<wers_wciety>To znów na ściany patrzał, wstając z wolna,</wers_wciety>/
Ręka na szabli, w oczach gniewu jędza,/
<wers_wciety>Ledwo się w sobie pohamować zdolna...</wers_wciety>/
Lecz myślał, że mu sen mary napędza./
<wers_wciety>Tak dziwną była ta cisza okolna,</wers_wciety>/
Ten papier nagle do stołu przybity,/
Dzieduszyckiego jęk --- wzrok karmelity.</strofa>


<strofa>Już dawno by się był skokiem lamparta/
<wers_wciety>Rzucił do szabli --- ale mówiąc szczerze...</wers_wciety>/
Myślał, że sen mu grał sztukę Mozarta<pe><slowo_obce>sztukę Mozarta</slowo_obce> --- w operze W.A. Mozarta <tytul_dziela>Don Giovanni</tytul_dziela> (libretto L. da Ponte na podstawie sztuki Moliera) posąg nagrobny Komandora, zabitego w pojedynku przez uwodziciela Don Giovanniego (Don Juana), pojawia się u niego na uczcie, aby ukarać go i zabrać do piekła; opera powstała w 1787 r., jest zatem późniejsza w stosunku do akcji <tytul_dziela>Beniowskiego</tytul_dziela>.</pe>,/
<wers_wciety>Że Don-Żuana widział na operze,</wers_wciety>/
Gdy trupa ziemia puściła otwarta/
<wers_wciety>Na muzykalny wieczór i wieczerzę.</wers_wciety>/
Tak trudno było pomiarkować zrazu,/
Czy ksiądz był z ciała ludzkiego czy z głazu.</strofa>


<strofa><begin id="b1277195680251-1779982482"/><motyw id="m1277195680251-1779982482">Noc, Księżyc</motyw>Godzina była nocna i bez przerwy/
<wers_wciety>Piał kogut, świece miały długie knoty,</wers_wciety>/
Na wieżach zamku śpiewał ptak Minerwy<pe><slowo_obce>ptak Minerwy</slowo_obce> --- sowa; <slowo_obce>Minerwa</slowo_obce> --- w mit. rzym. bogini mądrości (odpowiednik Ateny z mit. gr.).</pe>,/
<wers_wciety>A w jednym oknie miesiąc<pe><slowo_obce>miesiąc</slowo_obce> (daw.) --- księżyc.</pe> stanął złoty ---</wers_wciety>/
Znacie działanie tej gwiazdy na nerwy. ---/
<wers_wciety>Miesiąc więc w oknie stał --- dziwne łoskoty</wers_wciety>/
Na dachu, jakby jęczenia grobowe<end id="e1277195680251-1779982482"/> ---/
Wreszcie Ladawy pan --- odzyskał mowę.</strofa>


<strofa>,,Ktoś ty?" Ksiądz milczał. ,,Co tu robisz, mnichu?/
<wers_wciety>Co znaczy papier ten? na Lucyfera!"</wers_wciety>/
<begin id="b1277195773933-2352607332"/><motyw id="m1277195773933-2352607332">Oko, Wzrok</motyw>Tu Dzieduszycki zajęczał po cichu,/
<wers_wciety>Ale tak jęknął, jak człek, co umiera.</wers_wciety>/
Spojrzał --- chciał spojrzeć, lecz w powiek kielichu/
<wers_wciety>Nie było oczu, tylko białość szczera</wers_wciety>/
Jak w zwierciadlanym łysnęła odruzgu<pe><slowo_obce>odruzg</slowo_obce> --- odłam.</pe>,/
Szkło tylko --- gałki uciekły do mózgu.</strofa>


<strofa>Starosta spojrzał i cofnął się biały/
<wers_wciety>Jak wosk, jak oczy, którymi go szukał</wers_wciety>/
Pan Dzieduszycki<end id="e1277195773933-2352607332"/>; ale okazały/
<wers_wciety>W cofnieniu się swym na ludzi nie hukał,</wers_wciety>/
Zwłaszcza, że ksiądz był wielki --- a on mały./
<wers_wciety>Nieraz zaś przedtem pan Starosta fukał</wers_wciety>/
Na równych sobie, niższym dawał szlagę<pe><slowo_obce>szlaga</slowo_obce> --- kula z drewnianą rękojeścią, bitnia, rodzaj maczugi.</pe>,/
Licząc na swoją małość i powagę.</strofa>


<strofa>Więc co miał w oczach skier, wszystkie zapalił,/
<wers_wciety>Co miał na czole zmarszczków<pe><slowo_obce>zmarszczków</slowo_obce> --- dziś popr. forma D. lm: zmarszczek.</pe>, zebrał razem.</wers_wciety>/
Sam by się Jowisz oburzony chwalił/
<wers_wciety>Tak olimpijskim na twarzy wyrazem.</wers_wciety>/
Spiorunowany ksiądz się w proch nie walił,/
<wers_wciety>Lecz w jedną szybę okien rzucił głazem;</wers_wciety>/
Na ten brzęk wszystkie ganki i komnaty/
Przewiał ogromny wrzask: <wyroznienie>Konfederaty</wyroznienie><pe><slowo_obce>konfederaty</slowo_obce> --- dziś popr. forma M. lm: konfederaci.</pe>.</strofa>


<strofa><begin id="b1277130283970-2367236481"/><motyw id="m1277130283970-2367236481">Kara</motyw>Starosta spuścił łeb --- ksiądz się przybliżył/
<wers_wciety>I wyjął szablę mu złoconą z ręki:</wers_wciety>/
,,Przebacz, wielmożny pan, jeślim ubliżył,/
<wers_wciety>Lecz zamek był nam potrzebny; a jęki</wers_wciety>/
Tego człowieka słuszne. Bóg go zniżył./
<wers_wciety>Ten, co na krzyżu poniósł krwawe męki,</wers_wciety>/
Ten go nam daje; a wyrok nie minie./
Kto mieczem grzeszył, ten od miecza zginie." ---<end id="e1277130283970-2367236481"/></strofa>


<strofa>Podczas tej mowy twarze się wąsate/
<wers_wciety>Pokazywały w podwojach, kołpaki<pe><slowo_obce>kołpak</slowo_obce> --- wysoka czapka z futrzanym otokiem, popularna w XVIII w. w Europie Wschodniej.</pe>,</wers_wciety>/
Konfederatki<pe><slowo_obce>konfederatka</slowo_obce> --- noszona przez konfederatów barskich czapka rogatywka, obszyta futrem, często ozdobiona czaplim piórem.</pe>, czapki i rogate,/
<wers_wciety>I krągłe, i kapuzy<pe><slowo_obce>kapuza</slowo_obce> (z łac. <slowo_obce>caput</slowo_obce>: głowa) --- futrzana czapka-uszanka.</pe>, i pakłaki<pe><slowo_obce>pakłak</slowo_obce> --- gruba tania tkanina.</pe>,</wers_wciety>/
I owe jeszcze uszami skrzydlate,/
<wers_wciety>Co ekonomów są laurem. Gdy taki</wers_wciety>/
Rój czapek i rój północnych latarek/
Zjawił się, rzekł ksiądz: ,,ja jestem ksiądz Marek!"</strofa>


<strofa>Wstrzymał się --- powiódł okiem po Staroście./
<wers_wciety>Zmarszczył się... i rzekł: ,,dla Kozaka Sawy<pe><slowo_obce>Sawa</slowo_obce> --- Józef Sawa Caliński (1736--1771), syn pułkownika kozackiego, Sawy Czałego, jeden z najwybitniejszych dowódców konfederacji barskiej, ranny pod Szreńskiem, zmarł w więzieniu.</pe>,</wers_wciety>/
Który się bije z chłopami na moście,/
<wers_wciety>Wypuścić racę nad zamkiem Ladawy,</wers_wciety>/
<begin id="b1288356675633-2146577988"/><motyw id="m1288356675633-2146577988">Obyczaje</motyw>Wy się tu, proszę, bracia, nie panoszcie/
<wers_wciety>Rabunkiem, zamek się nie poddał krwawy;</wers_wciety>/
Ale wielmożny dziedzic sam to czuje,/
Że opór próżny --- więc kapituluje" ---<end id="e1288356675633-2146577988"/></strofa>


<strofa>--- Na to Starosta krzyknął: ,,protestuję/
<wers_wciety>Przeciwko zdradzie haniebnej waszmościów,</wers_wciety>/
Jako Rzymianin, z zamku ustępuję./
<wers_wciety>Mieć nie będziecie nawet moich kościów." ---</wers_wciety>/
Tu mi czytelnik zapewne daruje/
<wers_wciety>Trochę w tej mowie niegramatycznościów;</wers_wciety>/
Lub niechaj raczy ze mną na spoczynek/
Do księżycowych wrócić Anielinek.</strofa>


<strofa><begin id="b1277197234766-1447004344"/><motyw id="m1277197234766-1447004344">Poezja, Gwiazda</motyw>O! tam poezja gotowa --- Romeo!/
<wers_wciety>Pożycz mi twoich słów rozpłomienionych.</wers_wciety>/
Zresztą już Ursę<pe><slowo_obce>Ursa</slowo_obce> (łac.: niedźwiedzica) --- Wielka Niedźwiedzica, gwiazdozbiór okołobiegunowy płn. nieba; najjaśniejsze gwiazdy Wielkiej Niedźwiedzicy tworzą tzw. Wielki Wóz.</pe> mam z Kassyjopeą<pe><slowo_obce>Kasjopea</slowo_obce> --- tu: gwiazdozbiór nieba płn. układający się w kształt litery W; znajduje się w obszarze Drogi Mlecznej.</pe>,/
<wers_wciety>Mam księżyc i mam dwoje serc pęknionych,</wers_wciety>/
I Filomelę<end id="e1277197234766-1447004344"/><pe><slowo_obce>Filomela</slowo_obce> (mit. gr.) --- siostra Prokne, królowej Fokidy, zamieniona przez bogów w słowika (lub w jaskółkę).</pe>, co tak jak J. B. O.<pe><slowo_obce>J. B. O.</slowo_obce> --- Józefat Bolesław Ostrowski (1805--1871), krytyk, uczestnik estetyczno-literackiego sporu klasyków z romantykami, przebywający na emigracji w Londynie.</pe>/
<wers_wciety>Ów Londyńczyków słowik zapalonych,</wers_wciety>/
Śpiewa dla chcących spać arystokratów,/
Tak że go wszyscy dają do stu katów.</strofa>


<strofa><begin id="b1277198343459-2569372281"/><motyw id="m1277198343459-2569372281">Miłość, Rozstanie</motyw>O! tam poezja. --- Gdyby tylko na to,/
<wers_wciety>Aby się żegnać, warto brać amanty<pe><slowo_obce>amanty</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lm: amantów; <slowo_obce>amant</slowo_obce> --- kochanek, ukochany.</pe>.</wers_wciety>/
Czuliście kiedy tę łzę lodowatą/
<wers_wciety>Przy pożegnaniu, ciężką jak brylanty?</wers_wciety>/
Te słowa: ,,pójdę i skonam za kratą<pe><slowo_obce>za kratą</slowo_obce> --- tj. w klasztorze.</pe>!"/
<wers_wciety>Czyście słyszeli te słodkie kuranty<pe><slowo_obce>kurant</slowo_obce> --- melodyjka, grana przez zegar a. pozytywkę.</pe>,</wers_wciety>/
Grane przez wszystkie pozytywki żywe,/
A jednak --- przysiągłbym, że nie fałszywe.</strofa>


<strofa>Czyście żegnali? klęczeli? włos rwali?/
<wers_wciety>Tracili ducha? wymowę? kolory?</wers_wciety>/
Pugilares<pe><slowo_obce>pugilares</slowo_obce> (daw.) --- portfel.</pe> z paszportem? itd.<pe><slowo_obce>itd.</slowo_obce> --- w kresowej wymowie Słowackiego ,,i tak daléj" rymuje się z ,,rwali".</pe>/
<wers_wciety>Czy przysięgaliście jako upiory</wers_wciety>/
Wrócić po śmierci przy księżycu biali?/
<wers_wciety>Łopotać w okno czarne skrzydłem zmory?</wers_wciety>/
Kochankę swoją w noc poślubną napaść,/
Unieść na koniu i w ziemię się zapaść?<end id="e1277198343459-2569372281"/></strofa>


<strofa>Czy wam pozwolił potem los nie wrócić?/
<wers_wciety>Zachować smutku wrażenie niestarte,</wers_wciety>/
I całe życie się przeszłością smucić:/
<wers_wciety>Odwiedzać morza, ludy, Egipt, Spartę,</wers_wciety>/
A zawsze: --- ,,ona teraz musi nucić!/
<wers_wciety>Teraz na księżyc oczy ma otwarte!" ---</wers_wciety>/
<begin id="b1277147200903-2647391791"/><motyw id="m1277147200903-2647391791">Miłość niespełniona, Interes, Rozczarowanie, Rozstanie</motyw>Ach, takem ja śnił --- lecz na piramidzie,/
Tfu! --- odebrałem list, że za mąż idzie.</strofa>


<strofa>To mię cokolwiek zmięszało<pe><slowo_obce>zmięszać</slowo_obce> --- dziś popr.: zmieszać.</pe> --- nie bardzo ---/
<wers_wciety>Ale cokolwiek zmięszało, Bóg świadkiem! ---</wers_wciety>/
Są ludzie, którzy wtenczas klną i gardzą,/
<wers_wciety>Lecz ja to smutnym nazywam wypadkiem.</wers_wciety>/
Takich dwa: a me serce tak zatwardzą,/
<wers_wciety>Że niezabudką już, ani bławatkiem</wers_wciety>/
Nie da się nigdy wyprowadzić w pole,/
Chyba mi posag położą na stole.<end id="e1277147200903-2647391791"/></strofa>


<strofa>Ha, takem zgorzkniał, że nawet nie trącę/
<wers_wciety>W tej pieśni smutnej lutni pożegnania.</wers_wciety>/
Szeptali długo jak wierzby płaczące,/
<wers_wciety>Gołębie słychać tam było gruchania,</wers_wciety>/
Łzy zimne usta zmywają gorące,/
<wers_wciety>Słychać serc bicia, płacze, słowa, łkania,</wers_wciety>/
Już się rozeszli --- rzecz skończona! --- Horor<pe><slowo_obce>horor</slowo_obce> (z łac. <slowo_obce>horror</slowo_obce>: dreszcz, trwoga) --- tu: okropność.</pe>!/
Miłość przechodzi już w pamiątek kolor...</strofa>


<strofa>W kameleona, w serdeczną jaszczurkę,/
<wers_wciety>W rzecz poetycznie piękną, w sen niebieski,</wers_wciety>/
W muzę, Olimpu zamglonego córkę,/
<wers_wciety>W poemat smutny od deski do deski,</wers_wciety>/
W mgłę podnoszącą się z łez, w białą chmurkę/
<wers_wciety>Na tle przeszłości, w gwiazdę, w arabeski</wers_wciety>/
Tęczowe --- chmurą obwiedzione złotą./
W dole: Raphaël pinxit<pe><slowo_obce>pinxit</slowo_obce> (łac.) --- namalował; formuła używana przy podpisywaniu obrazów; <slowo_obce>Rafael Santi</slowo_obce> (1483--1520) --- wybitny włoski malarz i architekt renesansowy.</pe> albo Giotto<pe><slowo_obce>Giotto di Bondone</slowo_obce> (1266--1337) --- malarz i architekt wł., wyznaczył drogę renesansowemu malarstwu wł. poprzez przejście od stylu wschodniego, bizantyjskiego do łacińsko-włoskiego.</pe>.</strofa>


<strofa>W galerii siedzi dusza. --- O! tęczowa/
<wers_wciety>Kopuło myśli, tyś moim kościołem! ---</wers_wciety>/
Wymalowana, jasna, księżycowa/
<wers_wciety>Nad srebrnym duszy wisząca aniołem,</wers_wciety>/
Modlitwą w tobie są rozpaczy słowa,/
<wers_wciety>Serce wygląda jak urna z popiołem</wers_wciety>/
W najtajemniejszej kaplicy stojąca ---/
Tak jesteś, gdy cię żaden wiatr nie trąca. ---</strofa>


<strofa><begin id="b1277198977591-2863457743"/><motyw id="m1277198977591-2863457743">Burza, Miłość niespełniona, Rozstanie, Rozczarowanie</motyw>Lecz kiedy burza zawieje i zruszy/
<wers_wciety>Z filarów ciebie, kopuło tęczowa,</wers_wciety>/
Pękasz jak niebo nad aniołem duszy;/
<wers_wciety>Próżno się broni w błyskawicach głowa,</wers_wciety>/
Cały gmach na nią upada i kruszy/
<wers_wciety>I ją, i serce, które biedna chowa</wers_wciety>/
Jak smętny łabędź pod skrzydły<pe><slowo_obce>pod skrzydły</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: pod skrzydłami.</pe> białemi./
Pękło --- popioły rozwiał wiatr po ziemi.</strofa>


<strofa>Skończona wielka tragedia powagi/
<wers_wciety>I ciszy greckiej; reszta wiatru wyciem,</wers_wciety>/
Myśl zabłysnęła nagle jak miecz nagi,/
<wers_wciety>Marzenia stają się czynem i życiem,</wers_wciety>/
Czyny się stają piorunem odwagi ---/
<wers_wciety>Rozbiły kościół! --- Pod jego rozbiciem</wers_wciety>/
I serce pękło, i burza przewyła.../
Z wszystkiego... patrzcie co? --- krzyż i mogiła.<end id="e1277198977591-2863457743"/></strofa>


<strofa><begin id="b1288359482550-1059537847"/><motyw id="m1288359482550-1059537847">Teatr, Czas, Rozstanie</motyw>Przez wszystkie takie sceny odgrywane/
<wers_wciety>W teatrze naszych wnętrzności<pe><slowo_obce>wnętrzności</slowo_obce> --- tu: wnętrze ludzkie, psychika, umysł.</pe> Maurycy</wers_wciety>/
Przejdzie, uczuje sercem każdą zmianę,/
<wers_wciety>Czas mu postawi zwierciadło różnicy,</wers_wciety>/
Czas matematyk. Dziś serce strzaskane.<end id="e1288359482550-1059537847"/>/
<wers_wciety>Ruszył na koniu pędem błyskawicy,</wers_wciety>/
Za nim pasieka, szczęście, przeszłość, ona,/
Kto wie za kilka lat, czy jego żona?</strofa>


<strofa>Panna Aniela, jeszcze nieświadoma/
<wers_wciety>Odmian, które się w zamku wydarzyły,</wers_wciety>/
Biegła, ścieżeczka przed nią była stroma,/
<wers_wciety>Pomiędzy skalne wijąca się bryły;</wers_wciety>/
Potem sadzawka i ów dąb z rękoma/
<wers_wciety>Założonymi, ów dąb pełen siły,</wers_wciety>/
Który się dawniej kochał bez nadziei,/
Jedno swe oko topiąc w Galatei<pe><slowo_obce>Jedno swe oko topiąc w Galatei</slowo_obce> --- nazwiązanie do historii Cyklopa Polifema (mit. gr.), który zakochał się nieszczęśliwie w nimfie morskiej Galatei; dąb przy zamku był rzeźbiony tak, by przypominał Polifema.</pe>.</strofa>


<strofa>Nad tą sadzawką nasza młoda panna/
<wers_wciety>Już zadyszana stanęła, poprawić</wers_wciety>/
Włosy. Sadzawka była bowiem szklanna,/
<wers_wciety>Można się było w niej oczyma bawić,</wers_wciety>/
I była to gwiazd kryształowych wanna./
<wers_wciety>I rybki się w niej zaczynały jawić</wers_wciety>/
Długie, błyszczące robiąc korowody,/
Ilekroć łezkę rzuciła do wody;</strofa>


<strofa>Ale przed rankiem rybki spały na dnie./
<wers_wciety>Panna Aniela uwiązała włosy,</wers_wciety>/
Nie przypatrzyła się nawet --- czy ładnie,/
<wers_wciety>Lękała się tknąć kwiatów pełnych rosy...</wers_wciety>/
I serce biło w niej --- bo chciała zdradnie/
<wers_wciety>Do zamku dostać się --- a jakieś głosy</wers_wciety>/
W powietrzu cichym brzęczały i gwary,/
Jak gdyby przez sen mruczał zamek stary.</strofa>


<strofa>Konfederatów był to wrzask daleki,/
<wers_wciety>Którzy już doszli byli do piwnicy.</wers_wciety>/
Panna Aniela wezwała opieki,/
<wers_wciety>Nabożną będąc, u Bogarodzicy ---</wers_wciety>/
A wtem, gdy wzniosła do nieba powieki,/
<wers_wciety>Blask jakiś nagły jak od błyskawicy</wers_wciety>/
Całą oślepił. --- Nim oddech utracę/
W tej strofie, powiem, że ujrzała racę.</strofa>


<strofa><begin id="b1277199621579-2435016585"/><motyw id="m1277199621579-2435016585">Ogień</motyw>Była to owa raca, nakazana/
<wers_wciety>Przez księdza Marka na znak panu Sawie...</wers_wciety>/
Pod biedną panną zadrżały kolana/
<wers_wciety>Z trwogi --- wąż leciał, paląc się jaskrawie,</wers_wciety>/
I syczał, i tak jak oko szatana/
<wers_wciety>Spojrzał z błękitu: i tak jako pawie</wers_wciety>/
Piór płomienistych zaokrąglił końce,/
I zatrzymany w niebie, trwał jak słońce.<end id="e1277199621579-2435016585"/></strofa>


<strofa>Anieli zdało się, że już odkryta,/
<wers_wciety>Że już ją widzi ojciec, jej dugena<pe><slowo_obce>dugena</slowo_obce> (z hiszp. <slowo_obce>dueña</slowo_obce>) --- ochmistrzyni, dama do towarzystwa panny a. młodej mężatki; guwernantka.</pe>,</wers_wciety>/
Niebo, ta raca na gwiazdach rozbita,/
<wers_wciety>I każda róża w ogniu, i falena<pe><slowo_obce>falena</slowo_obce> (wł.) --- ćma.</pe>;</wers_wciety>/
Już zdało się jej, że świat cały pyta/
<wers_wciety>I pokazuje ją palcem. --- Ta scena</wers_wciety>/
Byłaby bardzo przykra dla tej panny,/
Gdyby to zamiast racy był świt ranny.</strofa>


<strofa>Lecz raca zgasła i swe włosy złote/
<wers_wciety>W ciemnym powietrzu cicho osypała.</wers_wciety>/
Kilka z tych włosów przez grubą ciemnotę<pe><slowo_obce>ciemnota</slowo_obce> --- tu: ciemność.</pe>/
<wers_wciety>Upadło właśnie z nieba tam, gdzie stała</wers_wciety>/
Panna Aniela, myśląc, jak tę psotę/
<wers_wciety>I te wycieczki będzie ubierała</wers_wciety>/
W wymówki; i pod ulewą ognistą/
Przybrała na się postać dziwnie czystą.</strofa>


<strofa>Różane usta przygryzła zdradliwie,/
<wers_wciety>Z oczu spuszczonych w bok miotała błyski;</wers_wciety>/
Trochę się patrząc smutnie i fałszywie/
<wers_wciety>Przygotowała dla ojca uściski,</wers_wciety>/
Dla guwernantki podobne pokrzywie/
<wers_wciety>Pocałowanie; jeden ukłon niski</wers_wciety>/
Dla pretendenta do obrączki ślubnej,/
I z tym ukłonem uśmiech --- treści zgubnej.</strofa>


<strofa>Mimo to wszystko serce biło szybko,/
<wers_wciety>Coś do tej główki wpadło i pobiegła</wers_wciety>/
Biegnąc, jak gdyby była złotą rybką,/
<wers_wciety>Która od wędki z dala plusk spostrzegła;</wers_wciety>/
I coraz prędzej leciała i gibko/
<wers_wciety>Chwiała się, ogniem twarzyczkę zażegła<pe><slowo_obce>zażegać</slowo_obce> --- zapalać, tu: zaczerwienić się.</pe>,</wers_wciety>/
Zadyszała się --- różowa wpadła/
W bramę i wkoło spojrzała, i zbladła.</strofa>


<strofa><begin id="b1277199936636-2024052869"/><motyw id="m1277199936636-2024052869">Szlachcic, Pozycja społeczna</motyw>Przy bramie stali obcy ludzie, mnodzy,/
<wers_wciety>Różnego stroju, wąsaci i zbrojni. ---</wers_wciety>/
Widać, że byli trzymani na wodzy,/
<wers_wciety>Bo ujrzeli ją i stali spokojni.</wers_wciety>/
Byli to wszystko szlachcice ubodzy,/
<wers_wciety>Patriotyczni bardzo, bogobojni,</wers_wciety>/
Na pierwszy ogień szli, stali przy bramach,/
Choć zimno, rzadko który w lisich błamach<pe><slowo_obce>błam</slowo_obce> --- skóra, futro.</pe>.</strofa>


<strofa>Nie zapytała ich o nic, nie śmiała/
<wers_wciety>O nic zapytać panna starościanka,</wers_wciety>/
Ale spojrzawszy na nich już nie drżała,/
<wers_wciety>Już wyglądając dumnie jak Rzymianka</wers_wciety>/
Wyprostowana, sroga, trochę biała,/
<wers_wciety>A okiem paląc jak Transteweranka<end id="e1277199936636-2024052869"/><pe><slowo_obce>transteweranka</slowo_obce> --- mieszkanka dzielnicy Rzymu położonej za Tybrem.</pe>,</wers_wciety>/
Biegła, jak wicher szła przez korytarze,/
O swego ojca twarz patrząca w twarze.</strofa>


<strofa>Jako Elektra<pe><slowo_obce>Elektra</slowo_obce> (mit. gr.) --- córka Agamemnona i Klitajmestry, władców Argolidy, zemściła się na matce za śmierć ojca.</pe> weszła; elektrycznie/
<wers_wciety>Cała się wstrzęsła<pe><slowo_obce>wstrzęsła</slowo_obce> --- dziś popr. forma 3 os. lp cz. przesz. r.ż.: wstrząsnęła.</pe>, widząc ojca w tłumie,</wers_wciety>/
Który dowodził wtenczas retorycznie,/
<wers_wciety>Że schylić głowy przed nikim nie umie:</wers_wciety>/
Że rad by się był rozsądzić granicznie/
<wers_wciety>Z konfederacją itd. --- W szumie</wers_wciety>/
Tych słów nic więcej nie pojęła córa,/
Tylko, że ojcu grozi jakaś chmura.</strofa>


<strofa>Blady był bowiem starzec, jego ręce/
<wers_wciety>Drżały. --- Tu powiem, że Dzieduszyckiemu</wers_wciety>/
Pożyczył niegdyś proszony, naprędce,/
<wers_wciety>Kozaków przeciw panu Pułaskiemu<pe><slowo_obce>Pułaski, Józef</slowo_obce> (1704--1769) --- wódz konfederacji barskiej.</pe>.</wers_wciety>/
Słusznie więc teraz zbladł jako jarzęce<pe><slowo_obce>jarzęce</slowo_obce> --- dziś popr.: jarzące; <slowo_obce>świece jarzące</slowo_obce> --- zrobione z bielonego wosku; <slowo_obce>jarzyć się</slowo_obce> --- świecić się, lśnić.</pe>/
<wers_wciety>Świece, trupowi podobien białemu.</wers_wciety>/
I ów pan, cały purpurowy wczora,/
Wyglądał jako statua Komandora<pe><slowo_obce>statua Komandora</slowo_obce> --- chodzi o postać z opery <tytul_dziela>Don Giovanni</tytul_dziela> Mozarta; Komandor zstępuje z pomnika grobowego, zaproszony przez Don Giovanniego (Don Juana) na ucztę, i porywa go do piekła.</pe>.</strofa>


<strofa>Ujrzawszy córka to, nie mówiąc słowa,/
<wers_wciety>Pewnymi kroki do stołu się zbliża,</wers_wciety>/
Widzi, że sterczy w nim sztyletu głowa/
<wers_wciety>W papier utkwiona, więc jak piorun chyża</wers_wciety>/
Wyrywa ów nóż i za gorset chowa./
<wers_wciety>Wtenczas, by<pe><slowo_obce>by</slowo_obce> --- tu: niby, tak jak.</pe> ręce Boże zdjęte z krzyża,</wers_wciety>/
Rąk dwoje wyszło spod papieru, obie/
<begin id="b1277200721240-3596662197"/><motyw id="m1277200721240-3596662197">Krew, Zdrada</motyw>Te ręce zdrajca położył na sobie.</strofa>


<strofa>I oblały go krwią jasną dziurawe/
<wers_wciety>Dłonie, i włos mu okrwawiły siwy.</wers_wciety>/
Potem ku piersiom poniósł ręce krwawe,/
<wers_wciety>I na żupanie białym, znak straszliwy</wers_wciety>/
Został jak owe ordery plugawe,/
<wers_wciety>Które dziś każdy kat i człowiek krzywy<pe><slowo_obce>krzywy</slowo_obce> --- tu: nieprawy, niemoralny, zdrajca narodu; Słowacki nawiązuje tu do orderów rosyjskich, przyznawanych zdrajcom narodu po powstaniu listopadowym.</pe></wers_wciety>/
Wiesza na piersiach.<end id="e1277200721240-3596662197"/> --- Potem się posunął,/
<begin id="b1277201991783-958430371"/><motyw id="m1277201991783-958430371">Śmierć, Zdrada</motyw>Dał krok, zawrzeszczał jak szatan --- i runął.</strofa>


<strofa>Serce w nim chore biło coraz prędzéj,/
<wers_wciety>Czekając tylko na noża wyjęcie,</wers_wciety>/
I pękło. --- Siwy ten sęp z okiem jędzy/
<wers_wciety>Utonął teraz już w dziejów odmęcie;</wers_wciety>/
Ale są życia, co z tej samej przędzy/
Winą się<pe><slowo_obce>z tej samej przędzy winą się</slowo_obce> --- są z tej samej przędzy uwite (skręcone, utkane); przen. podobne, o podobnej strukturze.</pe>, dla nich ten rym i przeklęcie!/
<wers_wciety>Niech swoją przyszłość w tej pieśni odkryją!</wers_wciety>/
Niech jak psy patrzą na trupa i wyją!</strofa>


<strofa><begin id="b1277202152728-2791275461"/><motyw id="m1277202152728-2791275461">Krew, Pobożność</motyw><begin id="b1277202188586-1729892299"/><motyw id="m1277202188586-1729892299">Ksiądz</motyw>Gdy padł rąk własnych zczerwieniony łzami,/
<wers_wciety>Ksiądz Marek z krzyżem do niego przyskoczył:</wers_wciety>/
Lecz zdrajca za krzyż ukąsił zębami,/
<wers_wciety>A potem ręką odepchnął i zbroczył.<end id="e1277202152728-2791275461"/></wers_wciety>/
Szmer zgrozy zachwiał w pokoju światłami./
<wers_wciety>Ksiądz wyjął brewiarz<pe><slowo_obce>brewiarz</slowo_obce> --- książka modlitw dla księży.</pe>, ustami namoczył</wers_wciety>/
Palec i karty przewracał z pokorą,/
Wiedząc, że duszę tę --- już diabli biorą.<end id="e1277202188586-1729892299"/><end id="e1277201991783-958430371"/></strofa>


<strofa>Wtenczas Starosta rzucił się do stołu,/
<wers_wciety>Kułakiem stuknął, krzycząc: ,,rozbójnicy!"</wers_wciety>/
Przemierzył księdza od góry do dołu:/
<wers_wciety>,,Waszeć byś lepiej modlił się w kaplicy</wers_wciety>/
Niż --- z mojego cię wyklnę Kapitołu<pe><slowo_obce>Kapitoł</slowo_obce> --- właśc. Kapitol: wzgórze w Rzymie, dawniej świątynia najwyższych bóstw rzymskich.</pe>!/
<wers_wciety>Córko, podaj mi papier --- kozak<pe><slowo_obce>kozak</slowo_obce> --- tu: zbrojny służący.</pe>, świécy!</wers_wciety>/
Siadaj tu Panna, <slowo_obce>et pagina fracta</slowo_obce><pe><slowo_obce>et pagina fracta</slowo_obce> (łac.) --- i na kartce papieru złożonej na pół.</pe>,/
Pisz protestacją, która pójdzie w akta." ---</strofa>


<strofa><begin id="b1277206803707-3292860215"/><motyw id="m1277206803707-3292860215">Krew</motyw>Posłuszna panna Aniela usiadła,/
<wers_wciety>Chwyciła w rękę pióreczko łabędzie:</wers_wciety>/
A starzec do niej: ,,ta krew czarna, zsiadła,/
<wers_wciety>Ta krew na stole atramentem będzie.</wers_wciety>/
Umocz tu pióro." Aniela pobladła:/
<wers_wciety>Krwią był zalany stół aż po krawędzie,</wers_wciety>/
Krwią, co wyciekła z rąk regimentarskich,/
Gdy mu przybito do rąk wyrok Barskich<pe><slowo_obce>Barskich</slowo_obce> --- konfederatów barskich.</pe>.</strofa>


<strofa>Ale posłuszna w krwi zmoczyła pióro./
<wers_wciety>Potem spojrzała i dreszcz ją przeniknął. ---</wers_wciety>/
,,Wezwawszy bogów na świadki --- pisz córo! ---/
<wers_wciety>Których bogdajby wzroku nie uniknął</wers_wciety>/
Ów czyn nieszczęsny i haniebny... <slowo_obce>iuro</slowo_obce><pe><slowo_obce>iuro</slowo_obce> (łac.) --- przysięgam.</pe>!..."/
<wers_wciety><begin id="b1277207877222-196550278"/><motyw id="m1277207877222-196550278">Ksiądz</motyw><begin id="b1288363320283-1848890501"/><motyw id="m1288363320283-1848890501">Krew</motyw>Tu karmelita ksiądz powstawszy krzyknął:</wers_wciety>/
,,Ja egzorcyzmem te szatany zwalczę.../
Co ty krwią każesz pisać, bałwochwalcze?</strofa>


<strofa>,,A ty, panienko, grzech ściągasz na duszę,/
<wers_wciety>Pisząc bluźnierstwa takie krwią człowieka.</wers_wciety>/
Ja was tu jednym znakiem krzyża skruszę,/
<wers_wciety>I na tym miejscu krwi popłynie rzeka<end id="e1277207877222-196550278"/><end id="e1277206803707-3292860215"/>,</wers_wciety>/
Gdzie stoję<end id="e1288363320283-1848890501"/>, a te góry palcem ruszę/
<wers_wciety>I na Moskali pójdą! --- Kto tu szczeka?</wers_wciety>/
Kto tu urąga się z Bożego Ducha?/
Kto tutaj, słysząc, nie słyszy i słucha?</strofa>


<strofa>,,Zaprawdę, mówię ci, panie Starosto,/
<wers_wciety>Że masz na oczach bielmo i ślepotę.</wers_wciety>/
I powiem ci tu bez ogródek --- prosto,/
<wers_wciety>Że prosto idziesz w piekielną ciemnotę<pe><slowo_obce>ciemnota</slowo_obce> --- tu: ciemność.</pe>,</wers_wciety>/
<begin id="b1277206974108-3202248232"/><motyw id="m1277206974108-3202248232">Krew, Walka, Kara, Chłop, Pozycja społeczna, Walka klas</motyw>Za to cię Pan Bóg chciał ukarać chłostą,/
<wers_wciety>I gdyby nie ja, te komnaty złote</wers_wciety>/
Byłyby dzisiaj twoją krwią zwalane,/
I purpurowe, i w ogień odziane.</strofa>


<strofa>,,Czy nie wiesz o tym? że na Ukrainie/
<wers_wciety>Zaczęła się rzeź<pe><slowo_obce>na Ukrainie zaczęła się rzeź</slowo_obce> --- bunty chłopskie przeciw pańszczyźnie na terenie Ukrainy wybuchały w latach ok. 1730--1770, uczestnicy tych powstań nazywali się hajdamakami, często mieli poparcie duchownych prawosławnych, którzy święcili ich broń.</pe> i szlachty wyrżnięcie?</wers_wciety>/
Pod święconymi nożami krew płynie;/
<wers_wciety>Pop otwiera pierś, a chłop daje cięcie</wers_wciety>/
W bijące serce. Cały naród ginie<end id="e1277206974108-3202248232"/>,/
<wers_wciety>Jak w zapalonym przez Boga okręcie:</wers_wciety>/
A ty, że byłeś jak miecz obosieczny,/
Ale bezczynny: sądzisz, żeś bezpieczny?</strofa>


<strofa><begin id="b1277207194112-128966464"/><motyw id="m1277207194112-128966464">Kara, Grzech, Zbrodniarz</motyw>,,Gdyby nie nasze nad tobą czuwanie,/
<wers_wciety>Dzisiejszej nocy kozak twój, Mohiła,</wers_wciety>/
Miał tu pohulać z tobą, wielki panie./
<wers_wciety>Dziś by tu wielka rzeź w zamczysku była.</wers_wciety>/
Idź! --- on przykuty łańcuchami w ścianie,/
<wers_wciety>A przy nim zbójców powiązanych siła...</wers_wciety>/
Idź! obacz, jakie teraz mają łoże;/
Leżą na workach, a w tych workach noże!</strofa>


<strofa>,,O! taka pościel będzie dla grzesznika,<end id="e1277207194112-128966464"/>/
<wers_wciety>Co, jak ty, patrzy na mordy spokojnie,</wers_wciety>/
Dziś byłbyś w piekle, tu, bez spowiednika/
<wers_wciety>Zamordowany. --- Pan Sawa się zbrojnie</wers_wciety>/
Z twoimi chłopy<pe><slowo_obce>chłopy</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: chłopami.</pe> na moście potyka,/
<wers_wciety>I za twą całość<pe><slowo_obce>za twą całość</slowo_obce> --- za twoją cielesną nietykalność, dla twojego ocalenia.</pe> krew wylewa hojnie.</wers_wciety>/
<begin id="b1277207401532-2579539118"/><motyw id="m1277207401532-2579539118">Starość</motyw>A twoja siwa się tu rzuca głowa,/
Jak gołąb biała, lecz w myślach jałowa.<end id="e1277207401532-2579539118"/>"</strofa>


<strofa>Podczas tej mowy pan Starosta w czoło/
<wers_wciety>Księdza jasnemi patrzał się oczyma;</wers_wciety>/
Nagle jak człowiek, gdy ujrzy, że gołą/
<wers_wciety>Zbójca siekierę nad głową zatrzyma...</wers_wciety>/
Zadrżał. --- A wtem pan Sawa wszedł wesoło,/
<wers_wciety><begin id="b1277207723606-69931000"/><motyw id="m1277207723606-69931000">Powstaniec, Odwaga, Walka, Krew</motyw>Sawa, ogromny skarb dla pisoryma,</wers_wciety>/
Pół Kozak, a pół szlachcic --- ten donosił,/
Że całą groblę starosty krwią zrosił.</strofa>


<strofa>I widać było to na nim<end id="e1277207723606-69931000"/>; wszedł z brzękiem,/
<wers_wciety>Hucznie, lecz spojrzał i zmięszał się cały,</wers_wciety>/
Ujrzawszy oczy, w których całym pękiem/
<wers_wciety>Kupido trzymał najeżone strzały.</wers_wciety>/
Zamek był broni napełniony szczękiem,/
<wers_wciety>Trup na podłodze, Karmelita biały</wers_wciety>/
Nad trupem, blady Starosta, stół krwawy,/
Za stołem panna anielskiej postawy,</strofa>


<strofa>Jako Sybilla<pe><slowo_obce>Sybilla</slowo_obce> (mit. gr.) --- wieszczka, przepowiadająca przyszłość; najbardziej znaną Sybillą była kapłanka wyroczni Apollina w Cumae we Włoszech, opisana przez Wergiliusza w <slowo_obce>Eneidzie</slowo_obce>; przypisywano jej autorstwo ksiąg z przepowiedniami religijnymi.</pe> z piórem w ręku. --- Basta! ---/
<wers_wciety>Na tym się moja pieśń kończy obrazie.</wers_wciety>/
<begin id="b1288363945119-3017051154"/><motyw id="m1288363945119-3017051154">Żyd</motyw>Dalej ujrzycie zapalone miasta,/
<wers_wciety>Szlachcica, z żydem, z psem, na drogoskazie</wers_wciety>/
Wiszących<end id="e1288363945119-3017051154"/><pe><slowo_obce>szlachcica, z żydem, z psem, na drogoskazie wiszących</slowo_obce> --- buntownicy ukraińscy (hajdamacy) wieszali szlachcia, Żyda i psa w jednym miejscu, co miało symbolizować ich pogardę.</pe> --- romans w poemat urasta,/
<wers_wciety>Coś w nim o królu będzie, o zarazie,</wers_wciety>/
O Panu Bogu. Pociągnąwszy hausta<pe><slowo_obce>hausta</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lp: haust.</pe>,/
Jak się rozogni myśl, napiszę Fausta.</strofa>


<strofa>Jak się rozgniewam na imaginacją<pe><slowo_obce>imaginacją, demokracją</slowo_obce> itp. --- daw. forma B. lp rzecz. r.ż. zakończonych na -yja; dziś popr.: imaginację, demokrację itp.</pe>,/
<wers_wciety>Diabłowi<pe><slowo_obce>diabłowi</slowo_obce> --- dziś popr. forma C. lp: diabłu.</pe> oddam bohatera duszę...</wers_wciety>/
I pewnie zyskam wszystkich aprobacją<pe><slowo_obce>aprobacja</slowo_obce> (z łac.) --- zgoda, poparcie; <slowo_obce>aprobacją</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lp: aprobację.</pe>,/
<wers_wciety>A tych, co płakać ze mną nie chcą --- zmuszę.</wers_wciety>/
I demokracją, i arystokracją<pe><slowo_obce>demokracją i arystokracją</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lp: demokrację i arystokrację.</pe>/
<wers_wciety>Do łez głębokich trzecią pieśnią wzruszę,</wers_wciety>/
Wziąwszy następnie za rymów dewizę:/
Jeżeli gryzę co --- to sercem gryzę.</strofa>


<!--TRIM:8-->


<naglowek_czesc>Pieśń III</naglowek_czesc>

<numeracja start="1"></numeracja>

<strofa><begin id="b1279547487444-1676758676"/><motyw id="m1279547487444-1676758676">Młodość</motyw>O! jakże smutno w jasnej życia wiośnie/
<wers_wciety>Być tak samotnym jako pan Kazimierz;</wers_wciety>/
<begin id="b1279547514323-1883418238"/><motyw id="m1279547514323-1883418238">Błoto</motyw>Gdy świat przed tobą w nieskończoność rośnie,/
<wers_wciety>Gdy wszystko tęczą; lecz czego się imiesz,</wers_wciety>/
Błotem. --- Dopóki serce wre miłośnie,/
<wers_wciety>Nie żyjesz na tym świecie, ale drzymiesz<pe><slowo_obce>drzymiesz</slowo_obce> --- dziś popr.: drzemiesz.</pe>:</wers_wciety>/
Gdy zgaśnie, wtenczas zaczynasz dopiéro/
Pojmować, że ten cały świat --- satyrą.<end id="e1279547514323-1883418238"/></strofa>


<strofa><begin id="b1279547542451-1351961423"/><motyw id="m1279547542451-1351961423">Poezja</motyw>Dopókiś młody, bawią cię ballady,/
<wers_wciety>Poezja gminna nadzwyczaj zachwyca,</wers_wciety>/
Lubisz w wierszykach chmury, księżyc, gady,/
<wers_wciety>Znajdujesz, że jest jakaś tajemnica</wers_wciety>/
W mgle, w której wiersze brzęczą jak owady,/
<wers_wciety>I brylantują myśl blaskiem księżyca;</wers_wciety>/
I myślisz, że to sam poeta roi,/
Skrzy się i błyska, i leci?... On stoi.</strofa>


<strofa>Ty sam te wiersze niesiesz w kraj marzenia,/
<wers_wciety>W tej mgle, twych własnych myśli tęcza świta,</wers_wciety>/
W tych dumkach twoje latają westchnienia;/
<wers_wciety>Potem z tych wszystkich wierszy, dumań --- kwita!<end id="e1279547487444-1676758676"/></wers_wciety>/
Potem trzy wiersze Danta<pe><slowo_obce>trzy wiersze Danta</slowo_obce> --- tercyna, forma poetycka, w której było napisane <tytul_dziela>Piekło</tytul_dziela> w <tytul_dziela>Boskiej Komedii</tytul_dziela> Dantego.</pe>, pełne cienia,/
<wers_wciety>Ale rozumu: serce twoje chwyta,</wers_wciety>/
Waży, rozbiera. A prawdziwa lekcja,/
Która poezji uczy: jest dyssekcja<pe><slowo_obce>dyssekcja</slowo_obce> (z łac.) --- analiza, rozbiór gramatyczny i logiczny wiersza. Dziś wyraz używany wyłącznie w znaczeniu medycznym.</pe>.</strofa>


<strofa>Szkoda, że z takiej dyssekcji wynika/
<wers_wciety>Jakaś szkodliwa materialność, sucha;</wers_wciety>/
Eureka!<pe><slowo_obce>eureka</slowo_obce> (gr.) --- znalazłem; słowo to miał wykrzykiwać Archimedes, wyskakując z wanny po odkryciu zasady, zwanej potem prawem Archimedesa, według której ciało zanurzone w wodzie traci na wadze tyle, ile waży wyparta przez nie woda.</pe> nasz pan Grabowski wykrzyka<pe><slowo_obce>wykrzyka</slowo_obce> --- dziś popr. forma 3.os. lp cz.ter.: wykrzykuje.</pe>,/
<wers_wciety>A Tygodnik go Petersburski słucha:</wers_wciety>/
,,Oryginalny wieszcz do Tygodnika/
<wers_wciety>Napisał nowy wierszyk pełny ducha,</wers_wciety>/
Który zapewnia mu wieniec osobny,/
Wiersz, do niczego przedtem niepodobny!"</strofa>


<strofa>Widać, że po tym deszczu w Polsce krwawym<pe><slowo_obce>po tym deszczu w Polsce krwawym</slowo_obce> --- tj. po powstaniu listopadowym 1830 r.</pe>/
<wers_wciety>Nowi poeci rodzą się jak grzyby.</wers_wciety>/
Szkoda! że każdy jest nadzwyczaj łzawym!/
<wers_wciety>I w oknie duszy ma zielone szyby!...</wers_wciety>/
Każdy ma język swój, co jest kulawym./
<wers_wciety><begin id="b1279547565395-3991780575"/><motyw id="m1279547565395-3991780575">Emigrant</motyw>Szkoda, że wszyscy są okuci w dyby,</wers_wciety>/
A kiedy straszną opisują burzę,/
To chmura piorun zostawia w cenzurze<pe><slowo_obce>A kiedy straszną opisują burzę, To chmura piorun zostawia w cenzurze</slowo_obce> --- aluzja do zaostrzonej cenzury carskiej po powstaniu listopadowym.</pe>.</strofa>


<strofa>Z czego korzystam ja --- i dwie już dramy/
<wers_wciety>Piorunem bardzo skończyłem wygodnie<pe><slowo_obce>dwie już dramy piorunem bardzo skończyłem wygodnie</slowo_obce> --- tj. <tytul_dziela>Balladynę</tytul_dziela> i <tytul_dziela>Lillę Wenedę</tytul_dziela>.</pe>;</wers_wciety>/
Dlatego kraju mam zamknięte bramy,/
<wers_wciety>I żadnej duszy myślą nie zapłodnię...<end id="e1279547565395-3991780575"/><end id="e1279547542451-1351961423"/></wers_wciety>/
Cóżkolwiek ma być --- wszyscy umieramy!/
<wers_wciety>A czy nad grobem gwiazdy, czy pochodnie,</wers_wciety>/
Czy laur, czy chwasty, czy łza? Dobre i to! ---/
Wlazłem jak w błoto w tę myśl pospolitą.</strofa>


<strofa>Był czas, żem lękał się pospolitości,/
<wers_wciety>Jako święconej duch się lęka wody;</wers_wciety>/
Lecz teraz często schodzę z wysokości,/
<wers_wciety>Dla własnej sławy, pokoju, wygody;</wers_wciety>/
Krytykom jak psom rzucam kilka kości,/
<wers_wciety>Gryzą, lecz przyjdzie czas, że te Herody,</wers_wciety>/
Przez których teraz moje dzieci<pe><slowo_obce>moje dzieci</slowo_obce> --- tj. dzieła, utwory.</pe> giną,/
Będę gdzieś w piekle gryzł jak Ugolino<pe><slowo_obce>Ugolino</slowo_obce> --- postać z <tytul_dziela>Boskiej Komedii</tytul_dziela> Dantego, mściciel, który w <tytul_dziela>Piekle</tytul_dziela> gryzł czaszkę i wysysał mózg swojego dawnego prześladowcy za to, że ten skazał Ugolina i jego synów na śmierć głodową.</pe>.</strofa>


<strofa>Tymczasem wracam do powieści. --- Ranek/
<wers_wciety>Błękitnie w polach podolskich zaświtał,</wers_wciety>/
W niebiosach oczy utopił kochanek,/
<wers_wciety>I marzeniami swoją przyszłość czytał,</wers_wciety>/
I widział ją tak uwitą jak wianek/
<wers_wciety>Z dni szafirowych, złotych; już się witał</wers_wciety>/
Ze sławą przyszłą i z tysiącem głośnych/
Awantur<pe><slowo_obce>awantura</slowo_obce> (daw.) --- przygoda.</pe>, pragnąc nadzwyczaj --- miłośnych.</strofa>


<strofa>Już widział dziesięć przynajmniej Andromed<pe><slowo_obce>Andromeda</slowo_obce> (mit. gr.) --- córka etiopskiego króla, przykuta do skały i wydana na łup potworowi, została uwolniona przez Perseusza.</pe>/
<wers_wciety>Do skał przykutych srogiemi żelazy<pe><slowo_obce>żelazy</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: żelazami.</pe>,</wers_wciety>/
Z warkoczem, który wisi jak u komet./
<wers_wciety><begin id="b1279548346047-1848945111"/><motyw id="m1279548346047-1848945111">Młodość, Marzenie, Miłość</motyw><begin id="b1279548450830-2367024267"/><motyw id="m1279548450830-2367024267">Kobieta</motyw>Miłe nadzwyczaj w młodości obrazy!</wers_wciety>/
Młodość albowiem świeża, jak Mahomet/
<wers_wciety>Panteistyczną<pe><slowo_obce>panteistyczny</slowo_obce> --- związany z wierzeniem, że Bóg jest we wszystkim, co materialne i duchowe, z poglądem, utożsamiającym Boga ze światem, z przyrodą.</pe> jest i wszystkie głazy</wers_wciety>/
Zmienia w kobiety, w ogień topi kruszce,/
Huryski<pe><slowo_obce>huryski</slowo_obce> a. <slowo_obce>hurysy</slowo_obce> --- niebiańskie dziewice, mające według wierzeń muzułmanów dotrzymywać towarzystwa wiernym w raju.</pe> widzi zamiast ziarnek w gruszce.</strofa>


<strofa><begin id="b1279548398095-1689217932"/><motyw id="m1279548398095-1689217932">Uroda</motyw>A tu odsyłam mego czytelnika/
<wers_wciety>Do Alkoranu<pe><slowo_obce>Alkoran</slowo_obce>, właśc. <tytul_dziela>Koran</tytul_dziela> --- święta księga muzułmanów, zawierająca naukę Mahometa; zbiór podstawowych przepisów rel. i prawnych oraz nakazów moralnych islamu; motyw hurys wyskakujących z gruszki występuje nie w Koranie, ale w baśniach arabskich.</pe>, gdzie stoi przypisek,</wers_wciety>/
Że w raju każda się gruszka odmyka/
<wers_wciety>I cztery z siebie wydaje Hurysek. ---</wers_wciety>/
Chciałbym tam na czas być za ogrodnika/
<wers_wciety>I z tych owoców co dnia mieć półmisek;</wers_wciety>/
Zwłaszcza że w każdej gruszce, do wyboru/
Masz cztery panny różnego koloru.</strofa>


<strofa>Słowem, ideał nasz kochanek białych,/
<wers_wciety>Tęczowym jest na Wschodzie dogmatycznie<end id="e1279548346047-1848945111"/>:</wers_wciety>/
U nas, liczono by do rzeczy śmiałych/
<wers_wciety><begin id="b1279549048363-2345576839"/><motyw id="m1279549048363-2345576839">Poezja</motyw>Gdyby kto nawet, tworząc poetycznie,</wers_wciety>/
W rymach malując jednę z tych przestałych<pe><slowo_obce>przestały</slowo_obce> --- przejrzały, zbyt dojrzały.</pe>/
<wers_wciety>Owoców, starą pannę, seraficznie</wers_wciety>/
Rozeskrzydloną w Bogu, bez rozwagi/
Rzekł: płeć<pe><slowo_obce>płeć</slowo_obce> (daw.) --- cera, kolor skóry.</pe> zieloną miała jak szparagi.<end id="e1279548450830-2367024267"/><end id="e1279548398095-1689217932"/></strofa>


<strofa>A jednak wielki poeta i prorok/
<wers_wciety>Powiedział to w Koranie i krytyka</wers_wciety>/
Milczy --- krytyka owa, która co rok/
<wers_wciety>Tyle wad w moich utworach wytyka,</wers_wciety>/
Jako ostrowidz<pe><slowo_obce>ostrowidz</slowo_obce> a. <slowo_obce>ostrowzrok</slowo_obce> (daw.) --- ryś.</pe> lub jako nosoróg<pe><slowo_obce>nosoróg</slowo_obce> (daw.) --- nosorożec.</pe>,/
<wers_wciety>Bo widzi ostro i rogiem przenika;</wers_wciety>/
Szczęśliwa --- gdybym dbał i był gorący/
I włożył imię jej w poemat drwiący.</strofa>


<strofa>Imię krytyki? --- nie, krytyków, --- A! bah!/
<wers_wciety>Któż z nich ma imię? Z. K., S. K., E. K...<pe><slowo_obce>Z. K., S. K., E. K.</slowo_obce> --- aluzja do krytyka Stanisława Ropelewskiego, który napisał ostrą recenzję <tytul_dziela>Trzech poematów</tytul_dziela> Słowackiego i podpisał się Z.K. Aluzją tą w <tytul_dziela>Beniowskim</tytul_dziela> poczuł się Ropelewski tak dotknięty, że wyzwał Słowackiego na pojedynek, stchórzył jednak i przeprosił poetę.</pe></wers_wciety>/
Mówią, że Młodą Polskę pisze --- baba,/
<wers_wciety>Ale ja, widząc jak kąsa i szczeka,</wers_wciety>/
Sądzę, że jezuita --- a ma draba,/
<wers_wciety>Który tłumaczy na język człowieka</wers_wciety>/
Hymny, przestrogi, pacierze i lekcje/
W diabelskim napisane dyjalekcie<pe><slowo_obce>lekcje, dyjalekcie</slowo_obce> --- Słowacki, pochodzący z Kresów, wymawiał głoskę <wyroznienie>ć</wyroznienie> półmiękko, jak Ukraińcy i Rosjanie, dlatego te wyrazy w jego ustach się rymowały.</pe>.</strofa>


<strofa>I stąd się mocno cieszę, jak filolog,/
<wers_wciety>Widząc, że u nas to się da wyszczekać,</wers_wciety>/
Do czego Cerber<pe><slowo_obce>Cerber</slowo_obce> (mit. gr.) --- trójgłowy pies strzegący wejścia do Hadesu.</pe> w piekle czyni prolog/
<wers_wciety>Ze swego wycia. Ale nie czas zwlekać</wers_wciety>/
Pieśni, dlatego, że jakiś teolog/
<wers_wciety>Krytyką mię chciał w kawałki posiekać,</wers_wciety>/
Jakby (w balladach porównania szukaj)/
On był przyjaciel wierny, a ja Tukaj<pe><tytul_dziela>Tukaj</tytul_dziela> --- tytułowy bohater ballady Mickiewicza, zawiera pakt z diabłem i szuka wiernego przyjaciela, który podejmie się w razie jego śmierci pociąć ciało na ćwierci i nasmarować przywracającym do życia wywarem.</pe>.</strofa>


<strofa>Ale ważniejsze rzeczy radzi Muza.<end id="e1279549048363-2345576839"/>/
<wers_wciety>Oto już słyszę z daleka pukanie</wers_wciety>/
Z dział, z dubeltówek, z flinty<pe><slowo_obce>flinta</slowo_obce> --- prymitywna strzelba.</pe>, z arkebuza<pe><slowo_obce>arkebuz</slowo_obce> --- ręczna broń palna używana w XV--XVIII w., następca samopału a poprzednik muszkietu.</pe>:/
<wers_wciety>I czuję w sercu, że nadspodziewanie</wers_wciety>/
Prędko, mój rycerz może dostać guza./
<wers_wciety>Niechaj się wola Pana Boga stanie,</wers_wciety>/
Ja go prowadzę w ogień: --- jeśli zginie,/
Poemat się mój wcale nie rozwinie.</strofa>


<strofa>Szkoda! czterdzieści cztery<pe><slowo_obce>czterdzieści cztery</slowo_obce> --- aluzja do proroctwa z <tytul_dziela>Dziadów</tytul_dziela> Mickiewicza.</pe> pieśni całych!/
<wers_wciety>Czterdzieści bowiem cztery w planie stoi ---</wers_wciety>/
Bowiem, do rzeczy dążąc zawsze śmiałych,/
<wers_wciety>Zacząłem epos tak, jak śpiewak Troi<pe><slowo_obce>śpiewak Troi</slowo_obce> --- Homer.</pe>.</wers_wciety>/
Większą --- bo naród mój nie lubi białych/
<wers_wciety>Rymów<pe><slowo_obce>białe rymy</slowo_obce> --- wiersz biały, bezrymowy, oparty na rytmie.</pe> i nagiej się poezji boi;</wers_wciety>/
Więc rzecz, co działa się tam, gdzieś za Sasa<pe><slowo_obce>za Sasa</slowo_obce> --- w rzeczywistości przygody Beniowskiego i konfederacja barska miały miejsce za panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego, a nie jego poprzednika Augusta II Sasa.</pe>,/
Muszę opiewać całą wierszem Tassa<pe><slowo_obce>Tasso, Torqato</slowo_obce> (1544--1595) --- poeta włoski, autor pisanej oktawą <tytul_dziela>Jerozolimy wyzwolonej</tytul_dziela>.</pe>.</strofa>


<strofa>Wierszem więc Tassa o czterdziestu czterech/
<wers_wciety>Pieśniach zacząłem epos i niestety</wers_wciety>/
Może nie skończę!... i w gwiaździstych sferach/
<wers_wciety>Nie będę mieszkał pomiędzy poety<pe><slowo_obce>poety</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: poetami.</pe>,</wers_wciety>/
Jeśli pan Zbigniew na ruskich giwerach<pe><slowo_obce>giwer</slowo_obce> --- broń palna a. wojskowe nakrycie głowy.</pe>/
<wers_wciety>Jak piorun, co gór prześladuje grzbiety,</wers_wciety>/
Nie zaprobuje miecza i to zaraz.../
Zjadłszy przynajmniej trzy plutony na raz.</strofa>


<strofa>Trzeba albowiem, aby się pokazał/
<wers_wciety>Świetnie i zyskał czytelników względy.</wers_wciety>/
Właśnie w ten sam dzień Kreczetników<pe><slowo_obce>Kreczetnikow, Michaił Nikitycz</slowo_obce> (1729--1793) --- generał-lejtnant wojsk rosyjskich; walczył pod Barem na tydzień przed jego zdobyciem przez wojska pod dowództwem Stiepana Fiodorowicza Apraksina.</pe> kazał/
<wers_wciety>Bar<pe><slowo_obce>Bar</slowo_obce> --- miasto i twierdza w środkowo-zach. części Ukrainy, położone nad rzeką Rów, ok. 60 km na płd. zachód od Winnicy.</pe> atakować, gdy <begin id="b1279549617160-3342677625"/><motyw id="m1279549617160-3342677625">Rewolucja, Walka klas, Krew, Sprawiedliwość</motyw>po wioskach, wszędy</wers_wciety>/
Lud się krwią swoich dawnych panów mazał,/
<wers_wciety>A ekonomów, bez żadnej kwerendy<pe><slowo_obce>kwerenda</slowo_obce> (z łac.) --- dochodzenie, śledztwo.</pe></wers_wciety>/
Wieszał i przyszłą respublikę kształcił,/
Bo żydów palił, a niewiasty gwałcił.<end id="e1279549617160-3342677625"/></strofa>


<strofa>Dwie drogi: jedna jest w naturze rzeczy/
<wers_wciety>I płodzi równość niebieską na ziemi,</wers_wciety>/
Druga, choć trochę Malthusa<pe><slowo_obce>Malthus, Thomas Robert</slowo_obce> (1766--1834) ---
angielski ekonomista, który w dziele <tytul_dziela>Essay on the principles of population</tytul_dziela> (Londyn 1798) wykazał, że żywność nie wzrasta w stosunku do przyrostu ludności.</pe> kaleczy/
<wers_wciety>Systema i to, co za ziomki<pe><slowo_obce>ziomki</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: ziomkami.</pe> swemi</wers_wciety>/
Pisze pan Cz...<pe><slowo_obce>pan Cz...</slowo_obce> --- Jan Czyński (1801--1867), polski literat i publicysta; publikował szereg prac, w których zajmował się kwestiami społecznymi i sprawą żydowską.</pe>, z wolna Polskę leczy,/
<wers_wciety>Katolikami zaludnia rzymskiemi,</wers_wciety>/
A żydom nic nie szkodzi, bo żyd w mig się/
Odradza --- patrz Tacyta<pe><slowo_obce>Tacyt</slowo_obce> --- Publius Cornelius Tacitus (ok. 55--120), jeden z najsłynniejszych historyków rzymskich.</pe> o Feniksie<pe><slowo_obce>Feniks</slowo_obce> (mit.) --- mityczny ptak, uznawany przez Egipcjan za symbol Słońca; wg wierzeń miał przylatywać z Arabii do Heliopolis w Egipcie, gdzie spalał się na ołtarzu świątyni na popiół i już następnego dnia miał odradzać się z popiołów.</pe>.</strofa>


<strofa><begin id="b1279613176104-550375947"/><motyw id="m1279613176104-550375947">Wojna, Walka</motyw>Atakowano więc Bar, gdy nad Barem/
<wers_wciety>Beniowski się zatrzymał na wyżyni<pe><slowo_obce>na wyżyni</slowo_obce> --- na wyżynie, na wzgórzu.</pe>.</wers_wciety>/
Na koniu stał jak posąg nad wiszarem<pe><slowo_obce>wiszar</slowo_obce> --- urwisko skalne.</pe>/
<wers_wciety>I patrzał i rozmyślał, co uczyni?</wers_wciety>/
<begin id="b1279613219347-1192801972"/><motyw id="m1279613219347-1192801972">Arkadia</motyw>Bar jak na dłoni widział, lecz oparem/
<wers_wciety>Wpół przesłonięty, blady; <begin id="b1279613249364-3439911029"/><motyw id="m1279613249364-3439911029">Kwiaty</motyw>wojska w linii</wers_wciety>/
Jak małe nitki mrówek, a na murze/
Rozwijał się dym z harmat<pe><slowo_obce>harmata</slowo_obce> (daw.) --- armata, działo.</pe> w białe róże.</strofa>


<strofa>I w tej girlandzie niby z róż śmiertelnych/
<wers_wciety>Stało miasteczko w powietrznych błękitach,</wers_wciety>/
Wyrzucając błysk do żądeł pszczelnych/
<wers_wciety>Podobny...<end id="e1279613249364-3439911029"/> Kule szumiały po żytach,</wers_wciety>/
Gwizdały do jędz podobne piekielnych;/
<wers_wciety>Lub po moskiewskich trącając jelitach,</wers_wciety>/
Przebiegłszy całe plutony po szarfie<pe><slowo_obce>po szarfie</slowo_obce> (z fr.) --- kalka z wojskowego jęz. francuskiego, o baterii dział strzelających pod kątem: <slowo_obce>en écharpe</slowo_obce>, z ukosa.</pe>,/
Na ludziach grały jękiem --- jak na harfie.<end id="e1279613176104-550375947"/></strofa>


<strofa>I wystaw sobie, mości czytelniku./
<wers_wciety>Że na swój ganek wychodzisz spokojny;</wers_wciety>/
I widzisz pszczoły w słonecznym promyku/
<wers_wciety>Lecące do łąk... dalej --- grodek zbrojny</wers_wciety>/
O milę --- na równinie; działa w szyku,/
<wers_wciety>Ataki, słowem, krotochwilę<pe><slowo_obce>krotochwila</slowo_obce> (daw.) --- zabawa, żart.</pe> wojny;</wers_wciety>/
<begin id="b1288858943338-1214881893"/><motyw id="m1288858943338-1214881893">Broń</motyw>Wszystko się zwija, wre, kole i sieka:/
A ty z krużganku patrzysz i z daleka...<end id="e1279613219347-1192801972"/></strofa>


<strofa><begin id="b1288858927173-2308823804"/><motyw id="m1288858927173-2308823804">Pies</motyw>Tam jakiś starzec stanął na okopach,/
<wers_wciety>Wzniósł rękę, czapkę przekręcił na ucho;</wers_wciety>/
I działa jak psy legły mu przy stopach,/
<wers_wciety>On je pogładził i szczęknęły głucho.</wers_wciety>/
Kule gruchnęły po moskiewskich chłopach,/
<wers_wciety>Szczęsny! któremu to uszło na sucho<end id="e1288858927173-2308823804"/>,</wers_wciety>/
Że pan Puławski<pe><slowo_obce>pan Puławski</slowo_obce> --- właśc. Pułaski, Józef (1704--1769)  starosta warecki, współtwórca i marszałek konfederacji barskiej, prawnik; w rzeczywistości nie brał udziału w tej obronie Baru przed Rosjanami.</pe> jurysta<pe><slowo_obce>jurysta</slowo_obce> --- prawnik.</pe> ma ferie,/
I zamiast pisać akt --- stawia baterie.<end id="e1288858943338-1214881893"/></strofa>


<strofa>Tam widać laski brzozowe i klony/
<wers_wciety>Blade, z gałązek kulami owiane,</wers_wciety>/
Jednym girlandy czarne robią wrony,/
<wers_wciety>Z drugich unoszą się z wrzaskiem, wygnane.</wers_wciety>/
Dalekie miejskie słychać gwary, dzwony,/
<wers_wciety>Wszystko wkoło wre; tylko zadumane</wers_wciety>/
Na szarym polu dwie maćkowe grusze<pe><slowo_obce>maćkowe grusze</slowo_obce> --- grusze rosnące na miedzy, na granicy dwóch gospodarstw, stanowiące często przedmiot sporów sąsiedzkich.</pe>/
Jak wróżki pod swój liść chowają dusze.</strofa>


<strofa>Tu długim czarnym, mrówczanym łańcuchem/
<wers_wciety>Zbliża się Moskal pieszy ku mieścinie,</wers_wciety>/
Tu kawaleria się wężowym ruchem/
<wers_wciety>Z jaru wywija, zbiera, szczęka, płynie,</wers_wciety>/
Kłania się, kiedy kula ponad uchem/
<wers_wciety>Gwiźnie<pe><slowo_obce>gwiźnie</slowo_obce> --- dziś popr. forma 3.os. lp cz.przysz.: gwizdnie.</pe> --- i znów się prostuje, gdy minie,</wers_wciety>/
Tu garść Kozaków jakby oczeretów<pe><slowo_obce>oczeret</slowo_obce> (z ukr.) --- trzciny, szuwary.</pe>/
Kępa --- tu błyski szabel --- tam, bagnetów.</strofa>


<strofa>Na to pan Zbigniew patrzał sponad wzgórza./
<wers_wciety>Wzdryga się pod nim koń i uchem strzyże.</wers_wciety>/
Beniowski spłonął na twarzy jak róża,/
<wers_wciety>Chciałby iść w ogień --- ale, mówiąc szczérze,</wers_wciety>/
Trochę go piękna ta dziwiła burza,/
<wers_wciety>Nad którą barskie się łyskały krzyże.</wers_wciety>/
I tak, co miałby wystąpić jak aktor,/
Stał jak tchórz, albo gazety redaktor.</strofa>


<strofa>Lecz już nareszcie zbierał się do lotu,/
<wers_wciety>Chciał biec, gdzie burza błyskała czerwona:</wers_wciety>/
Gdy oto nagle, prawie bez łoskotu,/
<wers_wciety>Jakby mu jaka nimfa na ramiona</wers_wciety>/
Złożyła ręce... Wrzasnął głośno: <wyroznienie>kto tu?</wyroznienie>/
<wers_wciety>I mocniej w nim pierś zadrżała wzburzona.</wers_wciety>/
Spojrzał --- na ramion mu siedziało brzegu/
<begin id="b1279615570424-90812451"/><motyw id="m1279615570424-90812451">Ptak, Taniec</motyw>Dwoje gołębi jaśniejszych od śniegu:</strofa>


<strofa>Czy jastrząb je tu jaki, myślał, goni?/
<wers_wciety>Czy się wydaję w stepach gołębnikiem?</wers_wciety>/
Tak myśląc, zdjął je i trzymając w dłoni/
<wers_wciety>Rzucił w powietrze. Lecz jak z baletnikiem</wers_wciety>/
Związana duszą Elsler lub Taglioni<pe><slowo_obce>Elsler lub Taglioni</slowo_obce> --- Fanny Elssler (1810--1884) i Maria Taglioni (1804--1884), najsłynniejsze tancerki XIX w., Słowacki widział je w Paryżu; Taglioni występowała przez kilka lat w Petersburgu, zdobywając uznanie cara Rosji, który ofiarowywał jej kosztowne podarunki.</pe>,/
<wers_wciety>Gdy udaruje ją car naszyjnikiem,</wers_wciety>/
Taniec w gołębia lot przemienia dziwnie:/
Tak owe białe gołębie, przeciwnie</strofa>


<strofa>Z lotu zrobiły taniec --- i nad głową/
<wers_wciety>Pana Zbigniewa, na skrzydłach trzymane,</wers_wciety>/
Jakby miłośne dając sobie słowo,/
<wers_wciety>Miłośnie dziobki złączyły różane;<end id="e1279615570424-90812451"/></wers_wciety>/
I rozleciały się w błękit na nowo/
<wers_wciety>Ważąc się długo smętne, zadumane;</wers_wciety>/
Jakby straciły i szukały siebie,/
Podobne zmarłym duszom ludzkim, w niebie.</strofa>


<strofa>I obaczywszy się nagle, jak strzały/
<wers_wciety>Znów szły ku sobie lotem błyskawicy,</wers_wciety>/
I znów złączone, jako płatek biały/
<wers_wciety>Śniegu, gołąbek przy swej gołębicy</wers_wciety>/
Kręcił się, skrzydłem ją trącał nieśmiały:/
<wers_wciety>Aż zmordowani obaj tanecznicy</wers_wciety>/
Najmilsze z siebie dali malowidło:/
<begin id="b1279615621817-2317904652"/><motyw id="m1279615621817-2317904652">Ptak, Miłość, Uroda</motyw>Senną kochankę gołąb wziął na skrzydło,</strofa>


<strofa>Przyniósł na ziemię, położył na trawie,/
<wers_wciety>I wkoło chodząc budził garłowaniem<pe><slowo_obce>garłowanie</slowo_obce> --- gruchanie.</pe>.</wers_wciety>/
Na szyję wyszły mu kolory pawie,/
<wers_wciety>Miłość go takim darzy malowaniem!</wers_wciety>/
Miłość ubrała mu piersi jaskrawie/
<wers_wciety>W ogień tęczowy. Z takim się kochaniem</wers_wciety>/
Zapatrzył gołąb w swoją senną panią:/
Że tęcza blasków z niego --- przeszła na nią.<end id="e1279615621817-2317904652"/></strofa>


<strofa>I obudziła się. I znów oboje/
<wers_wciety>Leciały prosto na Zbigniewa barki.</wers_wciety>/
On je pogłaskał i wnet wszystko dwoje,/
<wers_wciety>Tęczowe piersi zgasiwszy i karki,</wers_wciety>/
Z ramion mu poszły, i w kręgi i w słoje/
<wers_wciety>Tnące powietrze. Zrazu był nie szparki<pe><slowo_obce>szparki</slowo_obce> --- szybki, energiczny.</pe></wers_wciety>/
Lot --- póki rycerz nie ruszył wędzidłem,/
Póki nie gonił --- wabiły go skrzydłem.</strofa>


<strofa>Lecz gdy bezmowne owe dwie istoty/
<wers_wciety>Przelały swoję myśl w serce człowieka:</wers_wciety>/
Coraz prędszemi udały się loty<pe><slowo_obce>loty</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: lotami.</pe>;/
<wers_wciety>I wnet zrozumiał rycerz, że go czeka</wers_wciety>/
Awantur nowych, dziwnych, łańcuch złoty;/
<wers_wciety>Zaczarowany zamek, albo rzeka</wers_wciety>/
Pełna rusałek. --- O! domysły trafne! ---/
Może w pokrzywy przemieniona Dafne<pe><slowo_obce>Dafne</slowo_obce> (mit. gr.) --- nimfa, córka Gai i Penejosa; uciekając przed zalotami zakochanego w niej Apollina, uprosiła ojca, by zamienił ją w drzewo wawrzynu. Symbol miłości niedostępnej i dziewictwa.</pe>;</strofa>


<strofa>Może Minotaur<pe><slowo_obce>Minotaur</slowo_obce> (mit. gr.) --- potwór, człowiek z głową byka, mieszkający w Labiryncie na Krecie, zabity przez bohaterskiego Tezeusza.</pe> i zaklęte skarby,/
<wers_wciety>Z których jak z dobrej wioski będzie przychód ---</wers_wciety>/
Tak młodość wszystko stroi w lśniące farby,/
<wers_wciety>Nigdy się małych nie spodziewa lichot.</wers_wciety>/
O gdyby nie to! --- to nigdy Ikar<pe><slowo_obce>Ikar</slowo_obce> (mit. gr.) --- syn genialnego konstruktora Dedala; uciekając z ojcem z Krety na zbudowanych przez ojca skrzydłach, podleciał za wysoko w górę; słońce stopiło wosk, którym pióra były zlepione, a Ikar wpadł do morza i utonął.</pe> by/
<wers_wciety>Nie latał --- nigdy by nie żył Don-Kichot,</wers_wciety>/
Nigdy by w Trzecim Maju<pe><slowo_obce>Trzeci Maj</slowo_obce> --- pismo konserwatywne, wychodzące w Paryżu w latach 1839--48, propagujące restytucję monarchii w Polsce, co Słowacki nazywa iluzjami.</pe> nie urosły/
Illuzje --- na co dziś wrzeszczą posły<pe><slowo_obce>posły</slowo_obce> --- dziś popr. forma M. lm: posłowie.</pe>. ---</strofa>


<strofa><begin id="b1288861471897-1403433829"/><motyw id="m1288861471897-1403433829">Drzewo</motyw>Beniowski, goniąc gołębie i mary,/
<wers_wciety>Obaczył, że na dąb samotny siadły ---</wers_wciety>/
Był to ów sławny dąb gaduła stary,/
<wers_wciety>Jak czarownica krzywy i wybladły.</wers_wciety>/
Ogniste zeschła kora miała szpary,/
<wers_wciety>Z konarów liście na poły opadły.</wers_wciety>/
Liść co pozostał --- zwiędły i zwalany,/
Szumiał po drzewie jak krwawe łachmany.</strofa>


<strofa>Bez kształtu, spiekły, podarty, nieżywy,/
<wers_wciety>Zimę i lato wisiał na konarze;</wers_wciety>/
Kruk się go lękał, a jeleń pierzchliwy/
<wers_wciety>Nigdy nie zasnął w tym krzemiennym jarze;</wers_wciety>/
Bo z wiatrem ów liść łopotał straszliwy/
<wers_wciety>Jako szatańskie skrzydło, całe w żarze.</wers_wciety>/
Nocą spod owych skrwawionych warkoczy,/
Próchno świeciło się w dębie --- jak oczy.<end id="e1288861471897-1403433829"/><end id="e1279616329795-2422559304"/></strofa>


<strofa>Na drzewo spadły dwa ptaszki Wenery<pe><slowo_obce>Wenera</slowo_obce> a. <slowo_obce>Wenus</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bogini miłości; odpowiednik gr. Afrodyty; jeździła rydwanem zaprzężonym w gołębie.</pe>./
<wers_wciety>Beniowski w galop szedł za lotem ptaków;</wers_wciety>/
Albowiem ujrzał dwa ruskie giwery,/
<wers_wciety>I sześć pod dębem kozackich kołpaków<pe><slowo_obce>kołpak</slowo_obce> --- wysoka czapka bez daszka, z futrzanym otokiem.</pe>...</wers_wciety>/
Którzy tam pewnie jako marodery<pe><slowo_obce>maroder</slowo_obce> właśc. maruder (z fr.) --- żołnierz, który pozostał w tyle za swoim oddziałem.</pe>/
<wers_wciety><begin id="b1279618258584-1942357880"/><motyw id="m1279618258584-1942357880">Ogień</motyw>Szukali w drzewie skarbów lub Polaków...</wers_wciety>/
I nie znalazłszy w nim nic --- dla igraszki/
Chcieli zapalić dąb i upiec ptaszki.</strofa>


<strofa>Znieśli już bowiem wkoło suchych liści/
<wers_wciety>I oczeretów, jałowców i cierni;</wers_wciety>/
Już jeden krzesał ognia, który czyści/
<wers_wciety>W czyśccu, a na tym świecie wszystko czerni.</wers_wciety>/
I byliby dąb pewnie ci ogniści/
<wers_wciety>Spalili --- wiatr dął taki jak w hamerni<pe><slowo_obce>hamernia</slowo_obce> (niem.) --- kuźnia, fabryka żelaza kutego i stali.</pe> ---</wers_wciety>/
Szczęściem! bohater mój napadł na wrogi/
I jął ich rąbać<end id="e1279618258584-1942357880"/> tak, że poszli w nogi,</strofa>


<strofa>Oprócz <begin id="b1279618186517-2695902059"/><motyw id="m1279618186517-2695902059">Śmierć</motyw>Kozaków dwóch. --- Z tych jeden stary/
<wers_wciety>Zrąbany z konia, Bogu oddał duszę,</wers_wciety>/
I poszedł, mówi Homer, między mary. ---/
<wers_wciety>Co się z nim stało? --- nie chcę i nie muszę</wers_wciety>/
Mówić; bo <begin id="b1279618081826-1796185499"/><motyw id="m1279618081826-1796185499">Car, Religia, Wierzenia, Piekło</motyw>ta rzecz należy do wiary/
<wers_wciety>Greko-rosyjskiej<pe><slowo_obce>wiara greko-rosyjska</slowo_obce> --- religia prawosławna.</pe>, lecz co do mnie, tuszę</wers_wciety>/
I powiem, strofy nie chcąc robić wściekłą,/
Że w tej religii gdzie car --- jest i piekło.</strofa>


<strofa>Pocieszająca myśl! --- lecz nie dla cara,/
<wers_wciety>Który wolałby może z tego względu</wers_wciety>/
Większą bezpieczność.<end id="e1279618081826-1796185499"/> Jedna więc ofiara/
<wers_wciety>Polskiego miecza, młodego zapędu,</wers_wciety>/
Poszła <slowo_obce>ad umbras</slowo_obce><pe><slowo_obce>ad umbras</slowo_obce> (łac.) --- między cienie zmarłych.</pe>; i tam niech się stara/
<wers_wciety>Szczęśliwszą być niż tu --- gdzie tyle błędu,</wers_wciety>/
Zawodów, głupstwa, nieszczęścia, przesytów,/
Bankructw, poezji głupich, jezuitów,<end id="e1279618186517-2695902059"/></strofa>


<strofa>Heglów<pe><slowo_obce>Hegel, Georg Wilhelm Friedrich</slowo_obce> (1770--1831) --- niemiecki filozof, twórca klasycznego systemu idealistycznego; tu mowa o jego naśladowcach.</pe> poznańskich, krakowskich purystów,/
<wers_wciety>Paryskich kronikarzy, historyków,</wers_wciety>/
Prezydentów gmin, franko-romansistów<pe><slowo_obce>franko-romansista</slowo_obce> --- literat, piszący powieści w stylu francuskim.</pe>,/
<wers_wciety>Kozako-powieściarzy<pe><slowo_obce>kozako-powieściarz</slowo_obce> --- autor utworów o tematyce ukraińskiej, np. Antoni Malczewski (1793--1826), Seweryn Goszczyński (1801--1876), Michał Czajkowski (1804--1886), Michał Grabowski (1804--1863).</pe> i krytyków,</wers_wciety>/
Którzy poklaski im zamiast poświstów/
<wers_wciety>Dają --- od czego ja aż do równików</wers_wciety>/
Biegłem, unosząc zadziwione słuchy;/
I byłbym został tam --- gdyby nie muchy,</strofa>


<strofa>Nie krokodyle, nie hipopotamy./
<wers_wciety>Nie muł, tworzący na Nilu oftalmie<pe><slowo_obce>oftalmia</slowo_obce> (gr.) --- katarakta, tj. naturalna zapora na rzece a. choroba oczu.</pe>,</wers_wciety>/
Nie dżuma, nie tęsknota, nie <begin id="b1288862820747-59584535"/><motyw id="m1288862820747-59584535">Mizoginia</motyw>te bramy,/
<wers_wciety>Na które patrząc, że zamknięte, żal mię</wers_wciety>/
Brał, że tak naszych żon nie zamykamy/
<wers_wciety>W jednym haremie jak w Armidy<pe><slowo_obce>Armida</slowo_obce> --- postać z poematu Torquata Tassa <tytul_dziela>Jerozolima wyzwolona</tytul_dziela>; czarodziejka o wyjątkowej urodzie, która wykorzystywała swoje magiczne zdolności przeciwko rycerzom krucjaty, a zjawiała się, wychodząc z drzewa.</pe> palmie<end id="e1288862820747-59584535"/> ---</wers_wciety>/
Ta strofa poszła krzywo, bo ze Wschodu/
Wygonił mię brak awantur i lodu;</strofa>


<strofa>Za to w ojczyźnie Danta, to oboje/
<wers_wciety>Znalazłem. Lecz to rzecz jest tajemnicza.</wers_wciety>/
<begin id="b1288861956457-2383811004"/><motyw id="m1288861956457-2383811004">Poezja, Poeta</motyw>O to bynajmniej nie dbam i nie stoję,/
<wers_wciety>Aby wiedziano, czy moja dziewicza</wers_wciety>/
Muza kochała się realnie. Roję,/
<wers_wciety>Śnię, tworzę; harfy używam lub bicza,</wers_wciety>/
I to jest moja poetyczna droga ---/
Lecz z mego życia poemat --- dla Boga.<end id="e1288861956457-2383811004"/></strofa>


<strofa>On wie, On widział, nad jakiemi chmury<pe><slowo_obce>chmury</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: chmurami.</pe>/
<wers_wciety>Stawałem bez łez i pieśni, z myślami</wers_wciety>/
Aniołów w przepaść lecących --- te chóry/
<wers_wciety>On słyszał, gdyśmy byli z Bogiem sami.</wers_wciety>/
Nie zwiodły Go te królewskie purpury,/
<wers_wciety>W które ja się tu, jak przed sztyletami</wers_wciety>/
Cezar, obwijam<pe><slowo_obce>W które ja się tu, jak przed sztyletami Cezar, obwijam</slowo_obce> --- Gajusz Juliusz Cezar (100--44 p.n.e.), dyktator Rzymu, zasztyletowany przez zamachowców, umierając, zasłonił twarz krajem togi.</pe>, gdy mię w serce rażą,/
Ażeby umrzeć z niewidzianą twarzą.</strofa>


<strofa><begin id="b1288862102433-444990285"/><motyw id="m1288862102433-444990285">Bóg, Zwątpienie, Cierpienie, Melancholia</motyw>Bóg sam wie tylko, jak mi było trudno/
<wers_wciety>Do tego życia, co mi dał, przywyknąć;</wers_wciety>/
Iść co dnia drogą rozpaczy odludną,/
<wers_wciety>Co dnia uczucia rozrzucać, czuć, niknąć;</wers_wciety>/
Co dnia krainę mar rzuciwszy cudną,/
<wers_wciety>Powracać między gady i nie syknąć;</wers_wciety>/
Co dnia myśl jedną rozpaczy zaczynać,/
Tą myślą modlić się --- i nie przeklinać;</strofa>


<strofa>On! i pustyni gwiazdy lazurowe,/
<wers_wciety>I zachodzące nad morzami słońce,</wers_wciety>/
I jedno serce ludzkie. --- Lecz to nowe/
<wers_wciety>Głosy dla mojej lutni --- te cierpiące:</wers_wciety>/
Milcz serce ! Albo się strzaskaj echowe/
<wers_wciety>Narzędzie pieśni, bólu, wiecznie drżące</wers_wciety>/
I obłąkane, niezaspokojone. ---/
Uderzam ciebie w złości --- Milcz szalone! ---<end id="e1288862102433-444990285"/></strofa>


<strofa>O czemże ja mówiłem?... Ha... <begin id="b1279624862344-2818953220"/><motyw id="m1279624862344-2818953220">Trup</motyw>W tym jarze/
<wers_wciety>Dwóch zarąbanych leżało Moskali,</wers_wciety>/
Którym pan Zbigniew patrzał w blade twarze;/
<wers_wciety><begin id="b1288862228773-3097684030"/><motyw id="m1288862228773-3097684030">Ogień</motyw>Wtem ujrzał, że się cierń zajęty pali,</wers_wciety>/
Że się już ogień wiesza na konarze/
<wers_wciety>Suchego dębu; a więc cięciem stali</wers_wciety>/
Odrąbał gałąź, ta zaś odrąbana,/
Jak płomień zdjęty przez burzę z wulkana,</strofa>


<strofa>Leciała, hucząc głucho i czerwona/
<wers_wciety>Kołysała się nad trupami dwoma,</wers_wciety>/
Jak szatan, co chce duszę brać w ramiona,/
<wers_wciety>Albo orlica z płomieni, łakoma</wers_wciety>/
Ciała ludzkiego --- więc --- O! myśl szalona!/
<wers_wciety>Beniowski, święcie wychowany doma,</wers_wciety>/
Przeżegnał pełną robaczliwych strupów/
Gałąź --- i wiatr ją pochwycił znad trupów,<end id="e1279624862344-2818953220"/></strofa>


<strofa>Roziskrzył, stargał, skręcił i zwinąwszy/
<wers_wciety>W jeden kłąb, rzucił w ciemną jaru szyję.</wers_wciety>/
Tu nawet zimny rozsądek najzdrowszy,/
<wers_wciety>Słysząc, jak gałąź ta jęczy i wyje,</wers_wciety>/
Zrobiłby utwór i poemat nowszy,/
<wers_wciety>W którym gadają puhacze i żmije: ---</wers_wciety>/
Co do mnie, prawda mię epiczna więzi./
Więc nic nie tworząc z ognistej gałęzi,</strofa>


<strofa>Prosto ją gaszę w jarze jak rzecz suchą,/
<wers_wciety>A sam do mego wracam wojownika<end id="e1288862228773-3097684030"/>;</wers_wciety>/
Który z dwóch ludzi rzecz uczynił głuchą,/
<wers_wciety>A z dębu, nie chciał uczynić świecznika</wers_wciety>/
Owej dolinie strasznej, gdzie z ropuchą/
<wers_wciety>Wąż między głazy<pe><slowo_obce>głazy</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: głazami.</pe> kredowemi syka,</wers_wciety>/
I pachnie gorzki piołun. --- Więc mój rycerz/
Stał --- jakby z głazu go wyrąbał snycerz<pe><slowo_obce>snycerz</slowo_obce> --- tu: rzeźbiarz.</pe>;</strofa>


<strofa>I patrzał --- owych zaś gołębi para,/
<wers_wciety>Która go tańcem cudownym przywiodła;</wers_wciety>/
Skoro dąb zagasł i ognista mara/
<wers_wciety>Przed znakiem krzyża uleciała podła:</wers_wciety>/
Owe gołębie, których ja z Antara<pe><slowo_obce>Antar</slowo_obce> a. <slowo_obce>Antara ibn Szaddad</slowo_obce> (525--615) --- poeta i wojownik arabski, bohater jednego z najbardziej znanych arabskich poematów rycerskich doby przedmuzułmańskiej.</pe>/
<wers_wciety>Pieśni pożyczam i biorę za godła</wers_wciety>/
Miłości --- nigdy za małżeński związek! ---/
Skoro dąb zagasł, zleciały z gałązek,</strofa>


<strofa>I okrążywszy go potrójnym lotem,/
<wers_wciety>Skryły się w jego wnętrze wypróchniałe;</wers_wciety>/
Tak był szeroki, że mogł być namiotem,/
<wers_wciety><begin id="b1279625580690-3478405032"/><motyw id="m1279625580690-3478405032">Sława</motyw>I zmieścić (nie wiem, czy mógł wojsko całe)</wers_wciety>/
Lecz mógł pomieścić haftowany złotem/
<wers_wciety>Ów sztab, co dzieli naszych wodzów chwałę,</wers_wciety>/
I dzieli się tak cudownie i sztucznie/
Jak ową siedmią ryb<pe><slowo_obce>ową siedmią ryb</slowo_obce> (daw.) --- dziś popr.: owymi siedmioma rybami.</pe> Chrystusa ucznie<pe><slowo_obce>I dzieli się (...) jak ową siedmią ryb Chrystusa ucznie</slowo_obce> --- nawiązanie do opisanego w Biblii cudu rozmnożenia pięciu bochenków chleba i dwóch ryb przez Jezusa tak, że najadły się wielkie tłumy i jeszcze zebrano dwanaście koszy ułomków (J 6,1--15; Mt 14,13-21); <slowo_obce>ucznie</slowo_obce> --- dziś popr. forma M. lm: uczniowie.</pe>.</strofa>


<strofa>Tak że zostanie i zbiorą z ostatka,/
<wers_wciety>Siedem dla wojska koszów, napełnionych</wers_wciety>/
Okruszynami sławy. Rzecz to rzadka/
<wers_wciety>Tak zły apetyt! w ludziach tak czerwonych!<end id="e1279625580690-3478405032"/></wers_wciety>/
Ale że to jest cudowna zagadka,/
<wers_wciety>O sławie onej i o rybach onych:</wers_wciety>/
Nie mówię więcej... Na gryzącym zębie/
Wolałbym niż tę sławę --- te gołębie,</strofa>


<strofa>Które, dąb cały okrążywszy pilnie,/
<wers_wciety>Do spróchniałego wleciały ośrodka;</wers_wciety>/
Skrzydłami siekąc powietrze tak silnie,/
<wers_wciety>Jak piskorz kraje wodę albo płotka.</wers_wciety>/
Pomyślał wtenczas rycerz, że niemylnie/
<wers_wciety>Awantura go jakaś w dębie spotka</wers_wciety>/
I nie czekając, skoczywszy z rumaka,/
Szedł ku dębowi temu z czasów Kraka.</strofa>


<strofa>Dochodząc wejścia, nasz młokosik rześki/
<wers_wciety>Usłyszał w drzewie szmer i pocałunki...</wers_wciety>/
<begin id="b1288871354943-1401204846"/><motyw id="m1288871354943-1401204846">Światło</motyw>Ciemny był wewnątrz dąb, ciemno niebieski<pe><slowo_obce>niebieski</slowo_obce> --- mocno spróchniałe drewno przybiera niekiedy ciemny, zielono-niebieski odcień.</pe>,/
<wers_wciety>Bo próchno, niby brabanckie korunki<pe><slowo_obce>brabanckie korunki</slowo_obce> --- koronki noszące nazwę od miejsca ich wyrobu, prowincji belgijskiej Brabancji.</pe></wers_wciety>/
Rozbłękitniło chropowate deski,/
<wers_wciety>Jak dla rusałki kościół, lub bogunki<pe><slowo_obce>bogunki</slowo_obce> a. <slowo_obce>boginki</slowo_obce> (mit. słow.) --- nimfy rzeczne.</pe>.</wers_wciety>/
Było tam światło takie, jak w zawiei/
Gdy księżyc świeci w mgle --- światło nadziei! ---</strofa>


<strofa>Ktokolwiek deptał ziemię starożytną,/
<wers_wciety>I popiołami nakryte pokoje<pe><slowo_obce>popiołami nakryte pokoje</slowo_obce> --- nawiązanie do Pompei, miasta zasypanego pyłem wulkanicznym w czasie wybuchu Wezuwiusza w 79 r. n.e., a odkrywanego sukcesywnie w trakcie wykopalisk, prowadzonych od końca XVI w.</pe>,</wers_wciety>/
Gdzie laury rosną, pomarańcze kwitną;/
<wers_wciety>Ktokolwiek był tam z kochanką, we dwoje,</wers_wciety>/
Ktokolwiek grotę odwiedzał błękitną/
<wers_wciety>Kaprei<pe><slowo_obce>Kaprea</slowo_obce> --- właśc. Capri, włoska wyspa na Morzu Tyrreńskim w Zatoce Neapolitańskiej; w skałach na jej wybrzeżu ukryta jest Lazurowa Grota, w której panuje błękitnawy półmrok; można tam wpłynąć łodzią przez wąskie wejście.</pe> --- i tam ujrzał bóstwo swoje</wers_wciety>/
Nagle, błękitnem powietrzem kościoła,/
Zmienione w blade widmo i w anioła;</strofa>


<strofa>Ktokolwiek zważał te podmorskie świty/
<wers_wciety>Oblewające ją od stóp do głowy,</wers_wciety>/
I widział, jak się z różanej kobiéty/
<wers_wciety>Czynił duch jasny lecz bezkolorowy,</wers_wciety>/
Błyszczący, żywy posąg Amfitryty<pe><slowo_obce>Amfitryta</slowo_obce> (mit. gr.) --- jedna z nereid, najpiękniejsza z córek Okeanosa, żona Posejdona.</pe>,/
<wers_wciety>W błękitnym ogniu mórz zniknąć gotowy;</wers_wciety>/
Tak piękny! w skały ukryty i w morze,/
Żywy --- lecz w niebios pośmiertnym kolorze;</strofa>


<strofa>Ktokolwiek w grocie tej, na kruchej łodzi,/
<wers_wciety>Zamknąwszy oczy, znowu je otwierał,</wers_wciety>/
Myśląc, że księżyc nowy z fal wychodzi/
<wers_wciety>W kształcie kochanki; ktokolwiek nie sterał</wers_wciety>/
Imaginacji i ta jemu płodzi/
<wers_wciety>Kształty; ktokolwiek je w księżyc ubierał:</wers_wciety>/
Niech popracuje, albo puści żagle/
Myślom --- a ujrzy tu znienacka, nagle...</strofa>


<strofa>Ujrzy, co pan Kazimierz. W owem drzewie/
<wers_wciety>Od lat szesnastu zaledwie dziewczątko</wers_wciety>/
W błękitne próchien<pe><slowo_obce>próchien</slowo_obce> --- dziś popr. forma D. lm: próchen.</pe> rzucona zarzewie/
<wers_wciety>W grocie z promieni...<end id="e1288871354943-1401204846"/> Nazwałbym ją prządką</wers_wciety>/
Arachną<pe><slowo_obce>Arachne</slowo_obce> (mit. gr.) --- prządka, która wyzwała na pojedynek tkacki boginię Atenę, za swą pychę została zamieniona w pająka.</pe> --- Muza moja sama nie wie,/
<wers_wciety>Jaką od innych odznaczyć pieczątką</wers_wciety>/
Ów utwór nowy. --- W błyskotnej sukience/
Stała, na piersiach swych trzymając ręce.</strofa>


<strofa>Na skrzyżowanych rękach białe ptaszki,/
<wers_wciety>Sięgały jej ust dziobki różanemi;</wers_wciety>/
W oczach błękitnych przestrach wziął na ważki,/
<wers_wciety>I dwie perłowych łez zrobił równemi;</wers_wciety>/
Spadały obie. Szkła czeskie<pe><slowo_obce>szkło czeskie</slowo_obce> --- półkryształ, szkiełka podobne do kryształu, z ich wyrobu słyną Czechy.</pe> i blaszki/
<wers_wciety>Wydawały się gwiazdami złotemi,</wers_wciety>/
I z włosów dziwne rzucały promienie;/
Bielutką miała twarz --- z tęczy odzienie.</strofa>


<strofa>Gdy wszedł do dębu rycerz, cała trwożna/
<wers_wciety>Spłonęła, twarz jej spłonęła i szyja:</wers_wciety>/
Wstyd pokazała w sobie nieostrożna,/
<wers_wciety>I ten rumieniec, co w skażonych mija. ---</wers_wciety>/
Widzę, że dalej już pisać nie można,/
<wers_wciety>Bo opisowość poetę zabija;</wers_wciety>/
I Pegaz<pe><slowo_obce>Pegaz</slowo_obce> (mit. gr.) --- skrzydlaty koń zrodzony z krwi Meduzy; symbol natchnienia poetyckiego i malarskiego.</pe> się mój homeryczny zdębi<pe><slowo_obce>zdębić się</slowo_obce> --- stanąć dęba.</pe>./
Stwórzcie więc myślą, panią dwóch gołębi;</strofa>


<strofa>I niechaj się wam roją rzeczy cudne,/
<wers_wciety>O czarodziejskim rusałek kościele;</wers_wciety>/
Gdy wkoło jary dzikie i odludne,/
<wers_wciety>I ogryzione przez wilków piszczele,</wers_wciety>/
I trupy czarną krwią zastygłą brudne,/
<wers_wciety>I innych czarnych okropności wiele ---</wers_wciety>/
A w głębi dębu gwar innego świata,/
Szum liści, próchno się w gwiazdy rozlata;</strofa>


<strofa><begin id="b1279636765112-787444376"/><motyw id="m1279636765112-787444376">Miłość niespełniona, Ciało, List, Dziewictwo</motyw>Beniowski z ładną panienką. --- Dziewico,/
<wers_wciety>Która te wiersze czytasz, czytaj daléj.</wers_wciety>/
Miłoście moje jako próchna świécą,/
<wers_wciety>Lecz nigdy się krew w marach nie zapali;</wers_wciety>/
Ledwo ustami płomienia zachwycą,/
<wers_wciety>Wnet je strach księdza, albo los oddali,</wers_wciety>/
Rozerwie ręce, strwoży niewymownie,/
I dalszą miłość prowadzą --- listownie.<end id="e1279636765112-787444376"/></strofa>


<strofa><begin id="b1279637421805-2968757496"/><motyw id="m1279637421805-2968757496">Serce</motyw>W listach dopiero... (a wszystkie umieszczę/
<wers_wciety>W przypiskach<pe><slowo_obce>I dalszą miłość prowadzą listownie. W listach dopiero... (a wszystkie umieszczę w przypiskach)</slowo_obce> --- autor wyśmiewa tu sentymentalne powieści epistolarne.</pe>) mój bohater będzie czuły:</wers_wciety>/
Już to nie będą moje rytmy wieszcze,/
<wers_wciety>Ale esencja serc, prosto z szkatuły</wers_wciety>/
Wyjęta: serca nią wszystkie rozpieszczę,/
<wers_wciety>A może nawet młodość będą psuły ---</wers_wciety>/
<begin id="b1279637454046-3445295090"/><motyw id="m1279637454046-3445295090">Emigrant, Kłótnia, Szlachcic, Księżyc</motyw>Nie emigracją<pe><slowo_obce>emigracją</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lp: emigrację.</pe>, bo tej diabeł nie chce,/
I żadną serca żądzą już nie łechce.</strofa>


<strofa>Ambicja serce spod żeber wykradła,/
<wers_wciety>Sejm<pe><slowo_obce>sejm</slowo_obce> --- sejm polski, zorganizowany w czasie powstania listopadowego 1830--1831, jego członkowie wyemigrowali po powstaniu do Francji, Niemiec itp.</pe> się nie kocha już ani też gminy<pe><slowo_obce>gminy</slowo_obce> --- jednostki organizacyjne polskiej emigracji popowstaniowej na Zachodzie.</pe>;</wers_wciety>/
Zbiorowa ta osoba będzie jadła,/
<wers_wciety>Piła, wydawać dziennik, biuletyny<end id="e1279637421805-2968757496"/>,</wers_wciety>/
Gwiazdy się każdej spyta co upadła:/
<wers_wciety>Jakie pryncypia ma? --- a księżyc z miny</wers_wciety>/
Arystokratą nazwie i dlatego,/
Że w smutnej twarzy swej ma coś --- srebrnego.</strofa>


<strofa><end id="e1279637454046-3445295090"/>Pryncypia! O! pryncypia! jak bym chętnie/
<wers_wciety>Powiedział prosto dziś, co o was myślę!</wers_wciety>/
Gdyby mi teraz w serca mego tętnie/
<wers_wciety>Nie brzmiała inna struna --- Więc przekryślę<pe><slowo_obce>przekryślę</slowo_obce> --- dziś popr.: przekreślę.</pe></wers_wciety>/
Te strofy. --- <begin id="b1279638715678-1473301114"/><motyw id="m1279638715678-1473301114">Śmiech, Melancholia</motyw>Dusza mi zagrała smętnie,/
<wers_wciety>Śmiechu na ustach nie mam, ni w umyśle.</wers_wciety>/
Wszystko prowadzi dziwnie Boża ręka,/
Tak dziwnie! --- że mi serce wre i pęka.</strofa>


<strofa>Więc polityczne moje falanstery<pe><slowo_obce>falanster</slowo_obce> --- forma organizacji mająca zastąpić państwo w wizji francuskiego socjalisty utopijnego Charles'a Fouriera (1772--1837), wielki internat, gdzie żyłoby i pracowało wspólnie półtora tysiąca osób obojga płci i wszystkich potrzebnych społeczeństwu profesji.</pe>/
<wers_wciety>Bądźcie mi zdrowe! --- I wy, co bez głowy</wers_wciety>/
Upadli z pańskiej jak z niebieskiej sfery,/
<wers_wciety>W arystokratów gracie: smętne sowy!</wers_wciety>/
Co w grze myślicie bić jako kozery<pe><slowo_obce>kozera</slowo_obce> --- karta atutowa.</pe>/
<wers_wciety>Asa<pe><slowo_obce>As</slowo_obce> --- prawdopodobnie aluzja do księcia Adama Jerzego Czartoryskiego (1770--1861), polityka, jednej z największych postaci ówczesnej emigracji.</pe>, choć będzie z sercem i laurowy:</wers_wciety>/
Was także żegnam bez miecza rycerze,/
A choć mi serce pęka --- śmiech mię bierze.<end id="e1279638715678-1473301114"/></strofa>


<strofa>Żeby też jedna pierś była zrobiona/
<wers_wciety>Nie podług miary krawca lecz Fidiasza<pe><slowo_obce>Fidiasz</slowo_obce> (490--420 p.n.e.) --- jeden z najwybitniejszych rzeźbiarzy greckich okresu klasycznego.</pe>!</wers_wciety>/
Żeby też jedna pierś, jak pierś Memnona<pe><slowo_obce>Memnon</slowo_obce> (mit. gr.) --- król Etiopii, zginął w wojnie trojańskiej, z jego stosu pogrzebowego wyleciało stado białych ptaków, które stoczyły między sobą bitwę; kolosami Memnona nazywano statuy, zbudowane w Tebach w Egipcie na cześć faraona Amenhotepa III, które o wschodzie słońca wydawały jęki, spowodowane nagrzewaniem się powietrza w wewnętrznych pęknięciach.</pe>!/
<wers_wciety>Żeby też jedna! --- Ha... to mię przestrasza.</wers_wciety>/
Kościuszko przeczuł was, krzycząc: <wyroznienie>skończona</wyroznienie><pe><slowo_obce>Kościuszko przeczuł was, krzycząc: skończona</slowo_obce> --- po przegranej pod Maciejowicami (1794) Tadeusz Kościuszko (1746--1817) krzyknął podobno <slowo_obce>finis Poloniae</slowo_obce> tj. koniec Polski.</pe>!/
<wers_wciety>Z krzyża swojego krzyknął tak --- a wasza</wers_wciety>/
Pierś to pojęła, z tą myślą umiera./
Chociaż mi serce pęka --- śmiech mię zbiera.</strofa>


<strofa><begin id="b1279711276080-1126848131"/><motyw id="m1279711276080-1126848131">Serce</motyw><begin id="b1279711370680-1428576782"/><motyw id="m1279711370680-1428576782">Poeta</motyw>Co będzie z wami --- prosto wam nie powiem,/
<wers_wciety>Nie jestem jako wieszcz wszystko wiedzący.</wers_wciety>/
Krwią do was piłem, moim duchem, zdrowiem;/
<wers_wciety>A teraz ciskam serce, puhar lśniący,</wers_wciety>/
Słyszycie? Pękło. --- Teraz mi węzgłowiem/
<wers_wciety>Jedno kobiece serce; jestem śpiący;</wers_wciety>/
Omdlały jestem, ogniem owionięty,/
Piekielne rzeczy rzucający, święty.<end id="e1279711276080-1126848131"/></strofa>


<strofa><begin id="b1279716302711-2100858977"/><motyw id="m1279716302711-2100858977">Teatr</motyw>Niech się komedia gra. --- Może mi przyjdzie/
<wers_wciety>Grać inną: wtenczas was wszystkich przerażę.<end id="e1279716302711-2100858977"/></wers_wciety>/
Ległem jak czarny Sfinks przy piramidzie/
<wers_wciety>Z grobów ojczystych --- patrzą blade twarze ---</wers_wciety>/
Może wieszcz, zechcę jeszcze w jasnowidzie,/
<wers_wciety>Rzec co ciemnego? Może wam pokażę</wers_wciety>/
Pełne piorunów usta, piersi, trzewa<pe><slowo_obce>trzewa</slowo_obce> --- dziś popr.: trzewia; wnętrzności.</pe>: ---/
Może zamilknę jak lew, co poziewa,</strofa>


<strofa>Patrząc na małość zielonego węża,<end id="e1279711370680-1428576782"/>/
<wers_wciety>I zasnę --- zasnę --- ha! ---- lecz przebudzenie? ---</wers_wciety>/
Niech los i serca szaleństwo zwycięża!/
<wers_wciety>Z mózgu mojego mieliście jedzenie,</wers_wciety>/
Lecz serce moje się jak łuk wypręża,/
<wers_wciety>Zrzuca was, głodne sępów pokolenie.</wers_wciety>/
Ugolin odbył piekło... Ognia fale!/
Wyrwijcie resztę sępom. --- Precz szakale!</strofa>


<strofa>Kto inny teraz jest nade mną, nie wy,/
<wers_wciety>Na których patrzał ja, Akteon<pe><slowo_obce>Akteon</slowo_obce> (mit. gr.) --- myśliwy, który zobaczył przypadkiem boginię łowów, Artemidę, w kąpieli; za to świętokradztwo został zamieniony przez nią w jelenia i rozszarpały go jego własne psy.</pe> blady.</wers_wciety>/
Między ciemnemi położę się drzewy<pe><slowo_obce>drzewy, sąsiady</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: drzewami, sąsiadami.</pe>,/
<wers_wciety>Słowiki będą mojemi sąsiady,</wers_wciety>/
Księżyc jako mój srebrny anioł lewy,/
<wers_wciety><begin id="b1288942564556-3466887109"/><motyw id="m1288942564556-3466887109">Zbawienie</motyw>Ona jak złoty mój duch, dobrej rady,</wers_wciety>/
Odgoni czarne Cherubinów<pe><slowo_obce>Cherubin</slowo_obce> a. <slowo_obce>Cherub</slowo_obce> --- potężna istota nadprzyrodzona, występująca w <tytul_dziela>Biblii</tytul_dziela>, skrzydlaty strażnik, pomagający Bogu w rządzeniu światem.</pe> stada,/
Mówiąc do nieszczęść tak --- jak anioł gada.</strofa>


<strofa>Przez litość tylko nade mną siostrzaną,/
<wers_wciety>Przez błękit tylko swojej własnej duszy,</wers_wciety>/
Przez gwiazdę swego losu obłąkaną,/
<wers_wciety>Przez moc, co serca wskrzesza albo kruszy;</wers_wciety>/
Przez to, że hymny we mnie zmartwychwstaną,/
<wers_wciety>Jeżeli ona mnie jak harfę ruszy:</wers_wciety>/
Będę zbawiony! dumny, bezpokutny. ---/
Ale to wszystko sen --- i może smutny!<end id="e1288942564556-3466887109"/></strofa>


<strofa><begin id="b1279721538071-3223965749"/><motyw id="m1279721538071-3223965749">Miłość silniejsza niż śmierć</motyw>Na Boga! Muzo! Trochę śmiechu! Tyle,/
<wers_wciety>Ile potrzeba dla zabawy gminu.</wers_wciety>/
<begin id="b1288942768359-496924446"/><motyw id="m1288942768359-496924446">Światło</motyw>Gdy serce moje spod zasłon odchylę,/
<wers_wciety>Widzę, że nie jest jak słońce z bursztynu;</wers_wciety>/
A jednak miało kiedyś światła chwile,/
<wers_wciety>Dawnej miłości winne, temu winu,</wers_wciety>/
Które upaja na śmierć, potem wskrzesza. ---/
O! chcę miłości uczyć! Gdzie jest rzesza? ---<end id="e1279721538071-3223965749"/></strofa>


<strofa>Odbiegła --- skarży się na moją ciemność./
<wers_wciety>Poeto: <slowo_obce>fiat lux</slowo_obce>!<pe><slowo_obce>fiat lux</slowo_obce> (łac.) --- niech stanie się światło.</pe> zacięcie krzyczą.<end id="e1288942768359-496924446"/></wers_wciety>/
I we mnie dziwną znaleźli wzajemność,/
<wers_wciety>Życzę, aby to było, czego życzą;</wers_wciety>/
<begin id="b1288942918678-840906332"/><motyw id="m1288942918678-840906332">Poeta, Poezja</motyw>Tygodnik jakąś wynalazł odjemność<pe><slowo_obce>odjemność</slowo_obce> --- tu: strona negatywna, ciemna; z takim zarzutem spotkał się <tytul_dziela>Anhelli</tytul_dziela> w ,,Tygodniku Literackim" w 1839 r.</pe>/
<wers_wciety>We mnie; lecz niech się dobrze wtajemniczą,</wers_wciety>/
A ujrzą, żem jest coś --- jak grecki antyk/
Lecz panteista trochę, i romantyk.</strofa>


<strofa>A teraz prosto i bez epizodów/
<wers_wciety>Śpiewam, jak prawy wieszcz, nie jak amator;</wers_wciety>/
Bo mój bohater ma jechać do lodów/
<wers_wciety>Sybirskich i do Chin i pod ekwator<pe><slowo_obce>ekwator</slowo_obce> (daw., z łac.) --- równik.</pe>,</wers_wciety>/
Do innych nagich i dzikich narodów,/
<wers_wciety>Aż mu na grobie wyrżną: <slowo_obce>sta viator</slowo_obce><pe><slowo_obce>sta viator</slowo_obce> (łac.) --- stój, wędrowcze.</pe>.</wers_wciety>/
Wtenczas ratunku już ze śmiercią nie ma;/
Zatrzyma się czytelnik i poema.<end id="e1288942918678-840906332"/></strofa>


<strofa>Lecz nim nastąpi to --- cudne mam rzeczy/
<wers_wciety>W tece! cudowna awantur girlanda!</wers_wciety>/
Rycerz mój rąbie, zabija, kaleczy,/
<wers_wciety>Na kształt Hektora<pe><slowo_obce>Hektor</slowo_obce> --- bohater <tytul_dziela>Iliady</tytul_dziela>, syn króla Troi, dzielny wojownik, zabił go Achilles w odwecie za śmierć swojego przyjaciela Patroklosa.</pe>, Ajaksa<pe><slowo_obce>Ajaks</slowo_obce> a. <slowo_obce>Ajas</slowo_obce> --- bohater <tytul_dziela>Iliady</tytul_dziela>, drugi po Achillesie pod względem dzielności, próbował zabić Hektora, rzucając w niego wielkim kamieniem; rywalizował z Odyseuszem o zbroję po Achillesie.</pe>, Orlanda<pe><slowo_obce>Orland</slowo_obce> ---  bohater poematu epickiego <tytul_dziela>Orland Szalony</tytul_dziela> Ludovika Ariosta (1474--1533), paladyn Karola Wielkiego.</pe>;</wers_wciety>/
Przybywa zamkom w porę do odsieczy,/
<wers_wciety>Pisze kronikę wierszem, jak Wiganda<pe><slowo_obce>Wigand von Marburg</slowo_obce> (ok. 1365--1409) --- średniowieczny kronikarz niem. opisujący walki Krzyżaków z Prusami i Litwinami. Jego wierszowana kronika, została przełożona na łacinę w XV w. z inicjatywy Jana Długosza.</pe>,</wers_wciety>/
O awanturach własnych; geografią<pe><slowo_obce>geografią</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lp: geografię.</pe>,/
Po której ludzie do Kamczatki trafią.</strofa>


<strofa>Na starość także napisał: <wyroznienie>Pomysły</wyroznienie>/
<wers_wciety><wyroznienie>Do dziejów</wyroznienie>, które się dziać kiedyś mogą.</wers_wciety>/
Z czego korzystał dzisiaj jeden ścisły/
<wers_wciety>Krakowczyk<pe><slowo_obce>Krakowczyk</slowo_obce> --- tj. Franciszek Paszkowski (1778--1856), generał i historyk, przyjaciel i biograf Tadeusza Kościuszki, który w swojej książce <tytul_dziela>Pomysły do dziejów Polski</tytul_dziela>, w rozdziale ,,Opinie" skrytykował <tytul_dziela>Kordiana</tytul_dziela> jako przejaw pychy autora.</pe>, książkę wydawszy niedrogą.</wers_wciety>/
Książka ma polską duszę, a na zmysły/
<wers_wciety>Działa jak Niemiec; mnie zaś szarpie srogo,</wers_wciety>/
Bije po ręku jak rektorska linia ---/
Jeśliś ciekawy, patrz: Rozdział: <wyroznienie>Opinia.</wyroznienie></strofa>


<strofa>O! autorowie z nudy! O! Feniksy/
<wers_wciety>Powstali z trupów, z prochów własnych, z łóżek!</wers_wciety>/
O! polityczne moje nowe Iksy<pe><slowo_obce>Iksy</slowo_obce> --- nawiązanie do grupy recenzentów teatralnych o klasycystycznych przekonaniach, działającej w Warszawie w latach 1815--1819; wszyscy jej członkowie podpisywali swoje publikacje znakiem X.</pe>!.../
<wers_wciety>Upadam wszystkim pokornie do nóżek;</wers_wciety>/
Lecz życzę, aby nas dzieliły Styksy<pe><slowo_obce>Styks</slowo_obce> (mit. gr.) --- rzeka, oddzielająca świat żywych od krainy umarłych.</pe>:/
<wers_wciety>A teraz z waszych korzystam przestróżek,</wers_wciety>/
I już nie ody piszę ani hymny,/
Ale poemat ten --- nadzwyczaj zimny.</strofa>


<strofa>Bohater w dębie zamknięty z młodziutką/
<wers_wciety>Panną, a jednak stoi o pięć kroków,</wers_wciety>/
Jeśli co mówi ? Mówi bardzo krótko. ---/
<wers_wciety>Nie spuszczam żadnych na scenę obłoków...</wers_wciety>/
Bo ani z wód kokietką, z nezabudką<pe><slowo_obce>nezabudka</slowo_obce> (ukr.) --- niezapominajka.</pe>,/
<wers_wciety>Rozmawia czyściej lilia, pani stoków<pe><slowo_obce>stok</slowo_obce> (daw.) --- źródło.</pe>,</wers_wciety>/
Gdy je wiatr zdrajca ku sobie pokłoni:/
Jako tych dwoje --- których ja mam w dłoni</strofa>


<strofa>I mógłbym... mógłbym, lecz nie chcę... A może/
<wers_wciety>Nie mogę, nie mam dosyć serca, żaru.</wers_wciety>/
Próchno świecące księżycowo w korze/
<wers_wciety>Zda mi się pełne widm, pokus i gwaru...</wers_wciety>/
Pełne... zatrzymaj mię, potężny Boże!/
<wers_wciety>Bo gotów jestem dla lepszego czaru</wers_wciety>/
Rzucić na serce mego czytelnika/
Trochę awantur własnych spod równika.</strofa>


<strofa>Lecz nie... sybirski będę... lodowaty,/
<wers_wciety>Dlatego wchodzę w styl nowych poetów. ---</wers_wciety>/
Słyszycie jak się krzą<pe><slowo_obce>krzyć się</slowo_obce> --- trzeszczeć, kruszyć się.</pe> odludne kwiaty?/
<wers_wciety>Słyszycie głuchy łomot oczeretów<pe><slowo_obce>oczeret</slowo_obce> (z ukr.) --- trzcina, szuwary.</pe>?</wers_wciety>/
Ktoś jedzie --- spiesznie mu pewno za katy!/
<wers_wciety>Odtętnia głucho echo jarych grzbietów...</wers_wciety>/
Wiele być musi jadących rycerzy,/
Kiedy przed niemi takie echo bieży.</strofa>


<strofa>Na pozłoconym kurzawy tumanie,/
<wers_wciety>Która do dębu ze słońcem się wkradła,</wers_wciety>/
Naprzód ksiądz jakiś wleciał niespodzianie,/
<wers_wciety>Za księdzem jakaś złota mara wpadła.</wers_wciety>/
Ksiądz był w habicie, a mara w żupanie,/
<wers_wciety>W szerokich bardzo szarawarach z radła<pe><slowo_obce>szarawary z radła</slowo_obce> --- szerokie, długie, bufiaste spodnie noszone na Wschodzie i w Polsce XVI--XVIII w., wykonane z płótna.</pe>,</wers_wciety>/
Na których złota leżała kurzawa ---/
Słowem: ksiądz Marek to był i pan Sawa<pe><slowo_obce>Sawa</slowo_obce> --- Józef Sawa Caliński (1736--1771), syn pułkownika kozackiego, Sawy Czałego, jeden z najwybitniejszych dowódców konfederacji barskiej, ranny pod Szreńskiem, zmarł w więzieniu.</pe>.</strofa>


<strofa>Ku nim więc moja nimfa srebrnej cery/
<wers_wciety>Pobiegła skocznie i całując w ręce,</wers_wciety>/
Oddała księdzu Markowi papiery/
<wers_wciety>Schowane bardzo tajemnie w sukience,</wers_wciety>/
Potem zaczęła śpiew o sobie szczery; ---/
<wers_wciety>Słów jej nie kładnę wszystkich, bo przekręcę,</wers_wciety>/
Albo bym musiał kłaść po kropkach kropki,/
Bowiem ta nimfa mówiła jak chłopki.</strofa>


<strofa><begin id="b1288949086809-2220147441"/><motyw id="m1288949086809-2220147441">Poezja</motyw>Z płaczem mówiła: jak w dębową szafę/
<wers_wciety>Wlazła przed wrogów okrutnych pogonią,</wers_wciety>/
Jakie tam miało być z niej auto-da-fe<pe><slowo_obce>auto-da-fé</slowo_obce> (z port.: akt wiary) --- publiczna deklaracja przyjęcia lub odrzucenia religii katolickiej przez heretyka przed jego spaleniem na stosie; tu: spalenie żywcem.</pe>,/
<wers_wciety>Jak nie pamiętał nikt i nie dbał o nią. ---</wers_wciety>/
(O! horor<pe><slowo_obce>horor</slowo_obce> (z łac. <slowo_obce>horror</slowo_obce>) --- dreszcz, trwoga.</pe>! trzeci rym jest na żyrafę!/
<wers_wciety>Muzy żałosne łzy nademną ronią,</wers_wciety>/
Bo Muzy wiedzą, jakie do łez prawo/
Ma wieszcz, piszący poemat <wyroznienie>oktawą</wyroznienie>).<end id="e1288949086809-2220147441"/></strofa>


<strofa>Mówiła, jak dwa gołębie siostrzane/
<wers_wciety>Przyprowadziły ze stepów obrońcę...</wers_wciety>/
Mówiąc, płakała --- na usta różane/
<wers_wciety>Kapiąc padało kropelkami słońce...</wers_wciety>/
Pan Zbigniew patrzał zaś w stronę, na ścianę,/
<wers_wciety>Ksiądz w ziemię, Sawa łamał ostróg końce.</wers_wciety>/
Widząc, że sądzić są gotowi krzywo,/
Rycerz do księdza rzekł dumnie i żywo:</strofa>


<strofa>,,Jestem Beniowski, jechałem do Baru,/
<wers_wciety>Abym ojczyźnie mojej służył szablą</wers_wciety>/
I całą duszą. Z bliskiego mię jaru/
<wers_wciety>Te dwa gołębie sztuką prawie diablą</wers_wciety>/
Przywiodły tutaj. Znajdziesz śród czaharu<pe><slowo_obce>czahar</slowo_obce> (reg.) --- zarośla na podmokłych gruntach.</pe>/
<wers_wciety>Dwa trupy, które Pluton<pe><slowo_obce>Pluton</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bóg świata umarłych, odpowiednik Hadesa z mit. gr.</pe> swoją grablą<pe><slowo_obce>grabla</slowo_obce> (z ukr.) --- grabie.</pe></wers_wciety>/
Weźmie, i w ogień piekielny zagrabi,/
Więcej mu takich dam, na honor hrabi!</strofa>


<strofa>,,Z Węgier albowiem moje rodowody/
<wers_wciety>Prowadzę i mam hrabiowskie tytuły.</wers_wciety>/
Ale, że jestem bez grosza i młody,/
<wers_wciety>Niewiele sobie ważę te bibuły</wers_wciety>/
I pargaminy<pe><slowo_obce>pargamin</slowo_obce> --- właśc. pergamin; wyprawiona skóra, służąca dawniej do zapisywania ważnych dokumentów; tu: dokument.</pe>; lecz chcę iść w zawody/
<wers_wciety>Z przodkami, jako człek na sławę czuły,</wers_wciety>/
I mocno hańbę ojczyzny czujący;/
Niedoświadczony jeszcze --- lecz gorący." ---</strofa>


<strofa>Gdy tak przemówił, ksiądz Marek otworzył/
<wers_wciety>Ramiona i jął ściskać postać giętką:</wers_wciety>/
,,Ja znałem twego ojca; gdyby dożył,/
<wers_wciety>Pewnie by twoją chęć pochwalił prędką.</wers_wciety>/
Bogdajbyś późno się w grobie położył/
<wers_wciety>Jasnym, jak człowiek wielki --- ani wędką</wers_wciety>/
Sprośnych rozkoszy tu był ułowiony./
Zlituj się, Matko niebieskiej korony!</strofa>


<strofa><begin id="b1288949516258-3001828441"/><motyw id="m1288949516258-3001828441">Modlitwa</motyw>,,Oto dziecko te<pe><slowo_obce>te</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lp r.n.: to.</pe>, oddaję w opiekę/
<wers_wciety>Tobie Dziewico czysta, Matko Boża!</wers_wciety>/
Broń rzuconego w te nieszczęścia rzekę,/
<wers_wciety>Która z nas płynie do wieczności morza.</wers_wciety>/
Pozwól! że z niego tę cielesność zwlekę,/
<wers_wciety>Która tu krwawi ducha jak obroża,</wers_wciety>/
A zaś mu w duszę ognistą przeleję/
Rozpacz, co wszystko łamie, i nadzieję.</strofa>


<strofa>,,<begin id="b1279732182929-527582602"/><motyw id="m1279732182929-527582602">Ojczyzna, Patriota, Szczęście, Przekleństwo</motyw>Biada, kto daje ojczyźnie pół duszy,/
<wers_wciety>A drugie tu pół dla szczęścia zachowa;</wers_wciety>/
Oboje w nim Bóg swym piorunem skruszy,/
<wers_wciety>I padnie kiedyś w popiół taka głowa!</wers_wciety>/
Żadną łzą taki Boga nie poruszy,/
<wers_wciety>W modlitwie nigdy już nie znajdzie słowa,</wers_wciety>/
Które by kiedyś jego Bóg rozumiał,/
I będzie jak ten dąb umarły szumiał.</strofa>


<strofa>,,Będzie miał w sercu władzę odpychania/
<wers_wciety>Ludzi --- a węże się doń zbiegać będą,</wers_wciety>/
Utyje kiedyś na chlebie wygnania,/
<wers_wciety>I nieszczęśliwe dzieci go obsiędą</wers_wciety>/
Krzycząc: Ojczyznę nam daj lub do spania/
<wers_wciety>Grobowiec sławny --- ale nie posiędą</wers_wciety>/
Grobu ni sławy. --- I to jest przekleństwo,/
Które ja rzucam na nich! --- ich rodzeństwo!<end id="e1279732182929-527582602"/></strofa>


<strofa>,,I niechaj będzie jakoby stoletnie.../
<wers_wciety>
Lecz nie... O! Boże! nie słuchaj Jehowa".<end id="e1288949516258-3001828441"/></wers_wciety>/
Tu zamilkł; <begin id="b1279733010249-1634880412"/><motyw id="m1279733010249-1634880412"></motyw>oczy mu błyszczały świetnie/
<wers_wciety>I pięknem srebrem uwieńczona głowa</wers_wciety>/
Pośród głów młodych błyszczała szlachetnie/
<wers_wciety>Jak księżyc, kiedy się nad rankiem chowa</wers_wciety>/
Za morze, albo za egejskie skały;/
Nadzwyczaj wtenczas smutny, wielki, biały.<end id="e1279733010249-1634880412"/>..</strofa>


<strofa>I mój rym także, po tej parafrazie/
<wers_wciety>Kazania, także za skały zachodzi.</wers_wciety>/
Porozciągawszy tęcze na obrazie,/
<wers_wciety>Pokołysawszy na kształt dobrej łodzi,</wers_wciety>/
Idzie spać. --- Wyraz został przy wyrazie,/
<wers_wciety>Nie wiem, czego chce? i czego dowodzi?</wers_wciety>/
Jako fajerwerk z gwiazd kilku tysięcy/
Chciałem, aby się spalił --- i nic więcej.</strofa>




<!--TRIM:8-->


<naglowek_czesc>Pieśń IV</naglowek_czesc>

<numeracja start="1"></numeracja>

<strofa>Dąb utrudzone opuścił konary,/
<wers_wciety>Świerszcze sykały, upał był ognisty.</wers_wciety>/
W dębie na ziemi siedział Marek stary,/
<wers_wciety>I na kolanach rozpisywał listy;</wers_wciety>/
A włożył na nos krzywy okulary./
<wers_wciety><begin id="b1279734118331-2469580978"/><motyw id="m1279734118331-2469580978">List, Kłótnia, Walka</motyw>A taki był list jeden: --- ,,Mój strzelisty</wers_wciety>/
Afekt i łaska Pana Zbawiciela/
Z wami... W nawiasie: --- Niech was powystrzela</strofa>


<strofa>Moskal i diabeł, że się tak kłócicie,/
<wers_wciety>I zostawiacie Bar Moskali pastwą;</wers_wciety>/
A choć szlachetne imiona nosicie,/
<wers_wciety>Jest z was ohyda Boska i plugastwo.</wers_wciety>/
Pan Regimentarz zaś sam mianowicie,/
<wers_wciety>Który obiecał karmić nas jak ptastwo</wers_wciety>/
Indyjskie, imbier przysyłać, muszkatel:/
Cierpi, że buty dziś je obywatel!</strofa>


<strofa><slowo_obce>Venit iudicium</slowo_obce><pe><slowo_obce>venit iudicium</slowo_obce> (łac.) --- nadchodzi sąd.</pe>. Nie ode mnie, sługi,/
<wers_wciety>Usłyszy wtenczas sąd --- lecz przed Chrystusem</wers_wciety>/
Zapłaci swoje zaciągnięte długi;/
<wers_wciety>Toż samo pan Różański<pe><slowo_obce>pan Różański</slowo_obce> --- Michał Krasiński (1712--1784), podkomorzy różański, jeden z wodzów konfederacji barskiej.</pe>, co Fabiusem<pe><slowo_obce>Fabius</slowo_obce> --- właśc. Quintus Fabius Maximus (ok. 280--203 p.n.e.), rzymski polityk i generał, słynny ze swej ostrożności, jako wódz podczas wojny punickiej otrzymał przydomek Cunctator, tj. zwlekający.</pe></wers_wciety>/
Jest w naszej partii, także i ten drugi,/
<wers_wciety>Niech wie, że sądu dzień nadchodzi kłusem,</wers_wciety>/
I weźmie wszystkich was jak tuman śmieci./
Piszę to z głębi żalu do Waszeci".</strofa>


<strofa><end id="e1279734118331-2469580978"/>Takie Ksiądz pisał listy pełne grozy,/
<wers_wciety>A przy nim moja młoda posłannica,</wers_wciety>/
Przelatująca moskiewskie obozy,/
<wers_wciety>Jak głos od harfy, albo blask księżyca,</wers_wciety>/
Lub Afrodyta<pe><slowo_obce>Afrodyta</slowo_obce> (mit. gr.) --- bogini miłości, jej atrybutem był rydwan zaprzężony w gołębie.</pe>, której ciche wozy/
<wers_wciety>Przez błękit gołąb niósł i gołębica:</wers_wciety>/
Ze świeczką w ręku stała zapaloną,/
Od blasku złotą mając twarz i łono.</strofa>


<strofa><begin id="b1289647386323-3876531109"/><motyw id="m1289647386323-3876531109">Święty, Sztuka</motyw>Kto by tam zajrzał: myślałby, że który/
<wers_wciety>Z Ojców kościoła siedzi z gołą głową,</wers_wciety>/
I po natchnienie patrzy w ciemne chmury;/
<wers_wciety>A zaś aniołek rączką rubinową,</wers_wciety>/
Dotknąwszy białej jak kamień tonsury<pe><slowo_obce>tonsura</slowo_obce> (z łac.: strzyżenie, postrzyżyny) --- kółko wygolone na czubku głowy, daw. charakterystyczna fryzura księży; łysina.</pe>,/
<wers_wciety>Wyciąga z głowy tęczę brylantową</wers_wciety>/
Podobną róży z gwiazd, lub pełnej malwie.../
Gdy starzec siedzi na orle lub na lwie.<end id="e1289647386323-3876531109"/></strofa>


<strofa>I w ciemnym dębie było tylko dwoje,/
<wers_wciety>Ksiądz z piórem w ręku, ze świeczką dziewczyna;</wers_wciety>/
I tylko świerszcze między drzewne słoje/
<wers_wciety>Wrzały piosenką. Była to godzina,</wers_wciety>/
W której tak miło pójść nad jasne zdroje,/
<wers_wciety>Gdzie słońcu broni przystępu leszczyna;</wers_wciety>/
I na murawie legnąć aksamitnej,/
W brzęku motyli, przy wodzie błękitnej...</strofa>


<strofa>Lecz w owe czasy, któż jednę godzinę/
<wers_wciety>Marzył, spokojnie przedumał nad wodą?</wers_wciety>/
<begin id="b1280837192643-1397008397"/><motyw id="m1280837192643-1397008397">Przemijanie</motyw><begin id="b1280837226442-3080181664"/><motyw id="m1280837226442-3080181664">Ojczyzna, Moda</motyw>Któż miał czas marzyć, że tak wszystko minie/
<wers_wciety>Jak kwiat, będący motylom gospodą?</wers_wciety>/
Jak nezabudka<pe><slowo_obce>nezabudka</slowo_obce> (z ukr.) --- niezapominajka.</pe> drżąca przy leszczynie?/
<wers_wciety>Jak łza?... jak wszystko, co się zowie modą?...</wers_wciety>/
Choć dobra moda była w onych czasach/
Konfederować się i kryć po lasach!</strofa>


<strofa>A jednak i to minęło!... <begin id="b1289647534174-609077270"/><motyw id="m1289647534174-609077270">Głód, Poświęcenie</motyw>Ojczyzna/
<wers_wciety>Minęła także!<end id="e1280837192643-1397008397"/> i ów wierszyk złoty,</wers_wciety>/
Że dla niej każda smakuje trucizna<pe><slowo_obce>dla niej każda smakuje trucizna</slowo_obce> --- nawiązanie do słów z <tytul_dziela>Hymnu do miłości Ojczyzny</tytul_dziela> napisanego jako hymn dla Szkoły Rycerskiej, a ogłoszonego drukiem jako część <tytul_dziela>Myszeidy</tytul_dziela> Krasickiego: ,,Święta miłości kochanej Ojczyzny! /Czują cię tylko umysły poczciwe! /Dla ciebie zjadłe smakują trucizny (...)".</pe>,/
<wers_wciety>Ów wiersz, co niegdyś zachęcał do cnoty:</wers_wciety>/
Jest dzisiaj... Każdy mi to pewnie przyzna,/
<wers_wciety>Kto w oblężeniu jadł szczury lub koty ---</wers_wciety>/
Że ten wiersz bez psów, bez liszek<pe><slowo_obce>liszka</slowo_obce> (daw.) --- lis.</pe>, bez czajek,/
Jest dziś najlepszą z Krasickiego bajek...<end id="e1289647534174-609077270"/><end id="e1280837226442-3080181664"/></strofa>


<strofa>A więc niech wszystko mija! --- Wstańcie, burze!/
<wers_wciety>I zwiejcie mój ślad z tej smętnej pustyni!</wers_wciety>/
I moje myśli jak łez pełne kruże<pe><slowo_obce>kruża</slowo_obce> (poet.) --- czara, dzban, kielich.</pe>/
<wers_wciety>Przechylcie, niech je próżnemi uczyni</wers_wciety>/
Czas. --- <begin id="b1289647627390-3000109156"/><motyw id="m1289647627390-3000109156">Góra</motyw>Wszak stawałem na niejednej górze/
<wers_wciety>Bliżej piorunów, niż gadu, co ślini</wers_wciety>/
Pocałunkami nawet twarz człowieka;/
Bliżej chmur, co grzmią --- niż ludu, co szczeka. ---</strofa>


<strofa>I dziś od ogniów<pe><slowo_obce>ogniów</slowo_obce> --- dziś popr. forma D. lm: ogni.</pe> Boskich w dół zepchnięty,/
<wers_wciety>Z piramid czoła, z wulkanicznych szczytów,</wers_wciety>/
Cierpię --- lecz jeszcze gardzę.<end id="e1289647627390-3000109156"/> I ten ścięty/
<wers_wciety><begin id="b1280837519668-2458512575"/><motyw id="m1280837519668-2458512575">Okręt</motyw>Rym, nieraz kąsa was aż do jelitów<pe><slowo_obce>jelitów</slowo_obce> --- dziś popr. forma D. lm: jelit.</pe>;</wers_wciety>/
I płynie jako szalone okręty,/
<wers_wciety>Z fal odrzucany do niebios błękitów,</wers_wciety>/
Gdzie mu początek był i koniec będzie,/
Gdy śmierć na żaglach okrętu usiędzie.</strofa>


<strofa><begin id="b1289647889855-1197039112"/><motyw id="m1289647889855-1197039112">Burza</motyw>Tymczasem z szumów żeglowych i waru/
<wers_wciety>Myśli zhukanych jest harmonia dzika<end id="e1280837519668-2458512575"/>,</wers_wciety>/
Którą ja lubię, że tak pełna gwaru,/
<wers_wciety>Że czasem jak wąż pośród ruin syka,</wers_wciety>/
Czasem podobna do aniołów swaru,/
<wers_wciety>Gdy błyskawicą letnią się odmyka</wers_wciety>/
Niebo, i znów się zasuną płomienie/
Na dziwny duchów świat, skąd szło westchnienie.<end id="e1289647889855-1197039112"/></strofa>


<strofa>A jednak gdyby twoja o! młodości,/
<wers_wciety>Żelazna niegdyś wola, dumna, twarda;</wers_wciety>/
Gdybym nad sobą miał więcej litości,/
<wers_wciety>Gdyby mi nawet w krew nie przeszła wzgarda</wers_wciety>/
Tego, co teraz jest i co w przyszłości/
<wers_wciety>Być może: lutnią<pe><slowo_obce>lutnią</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lp: lutnię.</pe> szalonego barda<pe><slowo_obce>szalony bard</slowo_obce> --- prawdopodobnie nawiązanie do Ludovica Ariosta (1474--1533), włoskiego poety, autora poematu <tytul_dziela>Orland szalony</tytul_dziela>.</pe></wers_wciety>/
Skruszyłbym, wziąwszy pod zgięte kolano;/
I nową harfę wziął niepokalaną.</strofa>


<strofa><begin id="b1289648159790-3085738593"/><motyw id="m1289648159790-3085738593">Samotność</motyw>Lecz późno! późno już! Gdzie są słuchacze?/
<wers_wciety>Czy w grobach klaszczą w ręce zadziwione?</wers_wciety>/
Czy urągają? --- nie wiem --- i nie raczę/
<wers_wciety>Gonić myślami te smętne, stracone</wers_wciety>/
Mary. --- Lecz nieraz, kiedy mi zakracze/
<wers_wciety>Orzeł, lecący na słońce czerwone:</wers_wciety>/
Zda mi się, że to jakaś dusza bratnia/
Znów odlatuje ode mnie --- ostatnia!</strofa>


<strofa>Lubiłem takie dusze, dzikie, smętne,/
<wers_wciety>Rozokolone na niebie szeroko,</wers_wciety>/
Błyskawicowe trochę, trochę mętne,/
<wers_wciety>Nawet gdy w ciało się straszne obloką,</wers_wciety>/
I w pioruny się rzucają namiętne,/
<wers_wciety>Lub nad Safony<pe><slowo_obce>Safona</slowo_obce> (VII--VI w. p.n.e.) --- wybitna poetka starożytnej Grecji; <slowo_obce>opoka Safony</slowo_obce>: według legendy nieszczęśliwa w miłości Safona popełniła samobójstwo, rzucając się w morze ze Skały Leukadejskiej.</pe> chwieją się opoką;</wers_wciety>/
<begin id="b1280838583385-1057479731"/><motyw id="m1280838583385-1057479731">Kwiaty</motyw>Lubiłem takie dusze --- nie bezkarny! /
Wybrednie marząc w różach, kolor czarny.<end id="e1289648159790-3085738593"/></strofa>


<strofa>Dziś uleczony na pół --- lubię róże/
<wers_wciety>Takie, jakiemi je Bóg stworzył, ładne</wers_wciety>/
I wiotkie.<end id="e1280838583385-1057479731"/> --- Teraz wam powieścią służę,/
<wers_wciety>I w żadne więcej ustępy nie wpadnę;</wers_wciety>/
Żadną gawędą pieśni nie przedłużę ---/
<wers_wciety>Ale też z faktów wam nic nie ukradnę,</wers_wciety>/
Bo wszystko godne jest pamięci wiecznej,/
I wszystko może ujść w kompanii grzecznej.</strofa>


<strofa>Stoi więc w dębie moja mołodyca<pe><slowo_obce>mołodyca</slowo_obce> (z ukr.) --- młoda dziewczyna.</pe>/
<wers_wciety>Ze świecą --- jasne dwa gołębie burczą:</wers_wciety>/
Ksiądz pieczętuje sygnetem szlachcica/
<wers_wciety>Listy... Posłuszne się papiery kurczą</wers_wciety>/
W kopertę; z lakiem ożeniona świéca ---/
<wers_wciety>Mówiąc Delilla<pe><slowo_obce>Delille, Jacques</slowo_obce> (1738--1813) --- francuski poeta i tłumacz, autor poematu <tytul_dziela>Ogrody</tytul_dziela>; jego pompatyczny styl był wzorem dla polskich poetów klasycystycznych; poniższe strofy stanowią parodię tego stylu.</pe> stylem --- styl tak sturczą<pe><slowo_obce>sturczyć</slowo_obce> --- przerobić na modłę turecką, udziwnić.</pe></wers_wciety>/
Poeci, że dziś gwałtem trzeba z Francji/
Rozumu --- jeszcze więcej elegancji.</strofa>


<strofa>Ożeniona więc świeca z laską laku/
<wers_wciety>Wydała tę łzę, która z tajemnicy</wers_wciety>/
Nie da się nigdy odedrzeć bez znaku ---/
<wers_wciety>Zwłaszcza, jeżeli Moskal na granicy</wers_wciety>/
Nie czyha na twój sekret, o! Polaku,/
<wers_wciety>Z pomocą drugiej ożenionej świécy,</wers_wciety>/
I chmur z tajemnic twoich nie uchyla/
Zdradziecką ręką nocy (styl Delilla).</strofa>


<strofa>Już więc ksiądz Marek (tu mnie nie dościgną/
<wers_wciety>Ixy<pe><slowo_obce>ixy warszawskie</slowo_obce> --- warszawskie towarzystwo literackie, hołdujące klasycystycznym gustom; jego członkowie gromadzili się w latach 1815--1819 w salonie Tadeusza Mostowskiego i swoje publikacje podpisywali wspólnym pseudonimem X.</pe> warszawskie) kochanków zaślubił,</wers_wciety>/
I nim oboje w małżeństwie ostygną,/
<wers_wciety>Przypieczętować chciał --- już tak naczubił,</wers_wciety>/
Już... już --- Wtem szable mu po oczach migną!/
<wers_wciety>Ksiądz wstał --- szczęk wielki był --- pieczątkę zgubił,</wers_wciety>/
<begin id="b1280843377342-347092374"/><motyw id="m1280843377342-347092374">Walka</motyw><begin id="b1280843537585-1965149506"/><motyw id="m1280843537585-1965149506">Obraz</motyw>Ujrzał na ścianach boju stereotyp<pe><slowo_obce>stereotyp</slowo_obce> --- w poligrafii druk czcionek stałych; tu: gra cieni, odbicie, fotografia.</pe>,/
Bowiem dąb w środku był jak dagerrotyp<pe><slowo_obce>dagerotyp</slowo_obce> --- obraz fotograficzny utrwalony na płycie srebrnej; technika wynaleziona w 1839 r. przez Louisa Daguerre'a.</pe>.</strofa>


<strofa>Co się więc działo zewnątrz, to się w łonie/
<wers_wciety>Suchego dębu odbiło tęczowie<pe><slowo_obce>tęczowie</slowo_obce> --- dziś: tęczowo.</pe>.</wers_wciety>/
Był bój, naprzeciw siebie szły dwa konie,/
<wers_wciety>A na koniach szli dwaj bohaterowie,<end id="e1280843537585-1965149506"/></wers_wciety>/
Nad głową niosąc podniesione bronie,/
<wers_wciety>Szablice; każda jako sierp na głowie.</wers_wciety>/
Teraz ksiądz poznał, że ci wojownicy/
Byli to: z panem Sawą<pe><slowo_obce>Sawa</slowo_obce> --- Józef Sawa Caliński (1736--1771), syn pułkownika kozackiego, Sawy Czałego, jeden z najwybitniejszych dowódców konfederacji barskiej, ranny pod Szreńskiem, zmarł w rosyjskim więzieniu.</pe> pan Maurycy.</strofa>


<strofa>Poznawszy, w duchu rzekł: nie pójdę godzić,/
<wers_wciety>Niechajże sobie trochę krwi utoczą,</wers_wciety>/
To może nadto gorących ochłodzić,/
<wers_wciety>Potem z rozwagą większą w ogień skoczą...</wers_wciety>/
Tak mówiąc, <begin id="b1280843681316-147405129"/><motyw id="m1280843681316-147405129">Obraz</motyw>patrzał: jak chcąc sobie szkodzić,/
<wers_wciety>Na ścianach tęczę tworzyli uroczą.</wers_wciety>/
Światłość ich obu owionęła krwawa;/
W ogniu, na białym koniu migał Sawa.</strofa>


<strofa>Spotkali się raz, złożyli nad głową,/
<wers_wciety>I znów ich konie rozniosły szalone;</wers_wciety>/
Za drugim razem, tnąc sztuką krzyżową,/
<wers_wciety><begin id="b1280842561646-90340559"/><motyw id="m1280842561646-90340559">Krew</motyw><begin id="b1280842612050-1760232760"/><motyw id="m1280842612050-1760232760">Koń</motyw><begin id="b1289649428969-3572873155"/><motyw id="m1289649428969-3572873155">Okrucieństwo, Zemsta</motyw>Beniowski, zgrabnie skoczywszy na stronę,</wers_wciety>/
Dał szacht<pe><slowo_obce>szacht</slowo_obce> --- cięcie.</pe>tak płytki koniowi nad głową,/
<wers_wciety>Że mu z przyciętych uszu, dwie czerwone</wers_wciety>/
Trysły fontanny; --- jak rubin się żarzą ---/
W biegu, nadjechał na nie Sawa twarzą.</strofa>


<strofa>Więc się na białym wydawał rumaku,/
<wers_wciety>Mając zalane oczy krwi wytryskiem,</wers_wciety>/
Jakby delfina miał w złotym czapraku<pe><slowo_obce>czaprak</slowo_obce> (z tur.) --- tkanina, niekiedy ozdobna, wkładana na konia pod siodło.</pe>/
<wers_wciety>Pod siodłem, który krew wyrzucał pyskiem.<end id="e1280843681316-147405129"/><end id="e1280842612050-1760232760"/></wers_wciety>/
Nie dając jednak najmniejszego znaku,/
<wers_wciety>Że był zmieszany tym ostrym dogryzkiem,</wers_wciety>/
Obróciwszy się koniowi do grzbietu,/
Strząsł krew i z olster<pe><slowo_obce>olstro</slowo_obce> (z niem.) ---  przytroczony do siodła skórzany futerał na broń.</pe> dobył pistoletu.</strofa>


<strofa>Straszny był wtenczas. --- We krwi, co go broczy,/
<wers_wciety>Spokojną miał twarz i spokojnie mierzył</wers_wciety>/
Do bohatera pieśni, między oczy<end id="e1280842561646-90340559"/>: ---/
<wers_wciety>I gdyby krzemień był spadł i uderzył</wers_wciety>/
W dekę... co skrami pryskając odskoczy<pe><slowo_obce>I gdyby krzemień był spadł i uderzył /W dekę... co skrami pryskając odskoczy</slowo_obce> --- opis działania XVIII-wiecznej broni palnej.</pe> ---/
<wers_wciety>Pewnie by więcej mój bohater nie żył.</wers_wciety>/
Bo sam wyznawał, że w szturmaku<pe><slowo_obce>szturmak</slowo_obce> --- strzelba z rozszerzającą się lufą.</pe> onym/
Widział przybitą kulę czemś czerwoném.<end id="e1289649428969-3572873155"/></strofa>


<strofa>Więc pewnie by ją był duszy oczyma,/
<wers_wciety>Jak mówi Hamlet, w czaszce swej zobaczył:</wers_wciety>/
Gdyby nie dziwne, a dla piso-ryma<pe><slowo_obce>piso-rym</slowo_obce> --- rymopis, poeta.</pe>/
<wers_wciety>Miłe zdarzenie. --- Bóg zachować raczył</wers_wciety>/
Człowieka, a ja zeń zrobię olbrzyma;/
<wers_wciety>Byle mi tylko czytelnik przebaczył,</wers_wciety>/
Że empirycznie<pe><slowo_obce>empirycznie</slowo_obce> --- doświadczalnie, praktycznie.</pe>, minąwszy przyczynę,/
Wdałem się w skutek rzeczy, w rąbaninę.</strofa>


<strofa>Lecz wpadłszy, muszę kończyć. <begin id="b1280844315210-3059224507"/><motyw id="m1280844315210-3059224507">Sława, Broń, Zabawa</motyw>Więc pan Sawa/
<wers_wciety>Lewe przymrużył oko i wycelił<pe><slowo_obce>wycelić</slowo_obce> --- dziś popr. wycelować.</pe>,</wers_wciety>/
A zaś powszechnie o nim niosła sława,/
<wers_wciety>Że nawet pannom, gdy sobie podchmielił,</wers_wciety>/
Wystrzelał korki<pe><slowo_obce>korki</slowo_obce> --- tu: obcasy.</pe>. --- Była to zabawa,/
<wers_wciety>Której bym wcale z innymi nie dzielił,</wers_wciety>/
Gdybym był panną, gdzieś w szlacheckich dworkach/
Pod owe czasy i chodził na korkach.<end id="e1280844315210-3059224507"/></strofa>


<strofa>Wycelił już więc prosto, w same<pe><slowo_obce>same</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lp r.n.: samo.</pe> czoło,/
<wers_wciety>I palec już  giął --- gdy nagle... o! dziwy!</wers_wciety>/
Jakoby Irys<pe><slowo_obce>Irys</slowo_obce> (mit. gr.) --- Iris a. Iryda, bogini jutrzenki, wysłanniczka bogów, tęcza.</pe>, co  rzuciwszy koło/
<wers_wciety>Z tęczy, zlatuje na zamglone niwy:</wers_wciety>/
Lekko jak anioł, jak ptaszek wesoło,/
<wers_wciety>Dzieweczka z  dębu dała skok straszliwy,</wers_wciety>/
Skok na dwa łokcie  od ziemi wysoki,/
W poezji mówiąc, skok  aż pod obłoki.</strofa>


<strofa>Z obłoków spadła, na ów koń<pe><slowo_obce>na ów koń</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lp: na owego konia.</pe> ze śniegu,/
<wers_wciety>Na którym siedział pan Sawa złowrogi;</wers_wciety>/
Nim się obejrzał, już na siodła brzegu/
<wers_wciety>Stojąca za nim, jak Olimpu bogi,</wers_wciety>/
Prosta, i naprzód podana do biegu,/
<wers_wciety>Chwyciła za lejc --- i na tylne nogi</wers_wciety>/
Podniósłszy konia z rycerzem do góry,/
Tak pomieszała go --- że strzelił w chmury.<end id="e1280843377342-347092374"/></strofa>


<strofa>I nie czekając, aż poprawi strzału,/
<wers_wciety>Lejcem i głosem zagrzawszy rumaka,</wers_wciety>/
Rzuciła w galop taki pełny szału,/
<wers_wciety>Że galop konia był jako lot ptaka.</wers_wciety>/
A ta dzieweczka, by duch ideału,/
<wers_wciety>Stojąc nóżkami na końcu czapraka,</wers_wciety>/
Resztą się ciała --- strach przechodzi mrowi!/
Oddała całkiem unieść błękitowi.</strofa>


<strofa>I błękit ją wziął tak zrównoważoną,/
<wers_wciety>Z rozciągniętemi jako ptak rączęty<pe><slowo_obce>rączęty</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: rączętami.</pe>.</wers_wciety>/
Z włosów, co były na głowie koroną,/
<wers_wciety>Naprzód się złoty zrobił wąż zwinięty</wers_wciety>/
W kłęby i leciał wraz za tą szaloną,/
<wers_wciety>W połyskujące ją chcąc winąć skręty;</wers_wciety>/
I różne kwiaty wyrzucał ze skrętów,/
Które goniły ją mgłą dyjamentów.</strofa>


<strofa>Za włosem i za kwiatami i za nią/
<wers_wciety>Pędziły równym dwa gołębie lotem. ---</wers_wciety>/
Nie widzę więcej, jary się tumanią/
<wers_wciety>Dymnej kurzawy przesłonięte złotem;</wers_wciety>/
W kurzawie rycerz znika z moją panią.../
<wers_wciety>Jeszcze raz galop konia runął grzmotem,</wers_wciety>/
Jeszcze raz jeździec, na wierzchołku góry,/
Jak z ametystu, z płomienia i z chmury</strofa>


<strofa>Błysnął i zniknął. --- Teraz kto wypowie/
<wers_wciety>Uczucia wnętrzne w moim bohatyrze?</wers_wciety>/
Zamiast kul srogich pana Sawy w głowie./
<wers_wciety>Ujrzał... a tu mu wcale nie ubliżę,</wers_wciety>/
Bo wiem, że wiedział, co są Centaurowie<pe><slowo_obce>centaur</slowo_obce> (mit. gr.) --- dzika istota o końskim ciele z ludzkim torsem i głową.</pe>,/
<wers_wciety>Przypomnieć musiał więc o Dejanirze<pe><slowo_obce>Dejanira</slowo_obce> (mit. gr.) --- ukochana Heraklesa, porwana przez centaura Nessosa.</pe>:</wers_wciety>/
<begin id="b1280845029650-2604455831"/><motyw id="m1280845029650-2604455831">Poeta</motyw>I miał na twarzy taki wyraz boski,/
Jak ten, co wiersze pisząc, liczy zgłoski.<end id="e1280845029650-2604455831"/></strofa>


<strofa>Oczy utopił w kurzu obłok złoty,/
<wers_wciety>Gdzie znikał rycerz, koń, panna, jej włosy,</wers_wciety>/
I za włosami, jak dwa papiloty,/
<wers_wciety>Białe gołąbki na dwóch końcach kosy<pe><slowo_obce>kosa</slowo_obce> (daw.) --- warkocz.</pe>.</wers_wciety>/
I stał i patrzał --- gdy z dębowej groty/
<wers_wciety>Wyszedł ku niemu Karmelita bosy,</wers_wciety>/
I przeżegnawszy się Chrystusa znakiem,/
Spytał: ,,dlaczego waść się bił z Kozakiem?</strofa>


<strofa>,,O! krwi gorąca! że też ja nie mogę/
<wers_wciety>Utrzymać nigdy między wami zgody!</wers_wciety>/
Oto pan Sawa znowu ruszył w drogę,/
<wers_wciety>Bóg wie, czy wróci, a rześki i młody.</wers_wciety>/
O! młodzi! młodzi! pod waszą ostrogę/
<wers_wciety>Trzeba dać woły najleniwsze z trzody;</wers_wciety>/
Dopóki każdy z was na koniu jeździ,/
Nigdy się w jednym miejscu nie zagnieździ.</strofa>


<strofa>,,Skądże wam przyszło, żeście tu z jaszczura<pe><slowo_obce>jaszczur</slowo_obce> --- skóra końska lub ośla skóra, wyprawiona chropowato, służąca do oprawiania pochew i rękojeści szabel; tu: pochwa szabli.</pe>/
<wers_wciety>Dobyli szabel i na konie wsiedli?" ---</wers_wciety>/
<begin id="b1280845464985-3311749593"/><motyw id="m1280845464985-3311749593">Miłość, Pozory, Konflikt</motyw>Na to pan Zbigniew: ,,Oto jest rzecz, która/
<wers_wciety>Zwaśniła obu, gdyśmy tutaj jedli</wers_wciety>/
I pili: oto złota miniatura,/
<wers_wciety>O którą srogi bój obaśmy wiedli.</wers_wciety>/
O taką się rzecz bijemy nie pierwsi;/
Ja mu ją, księże, sam zerwałem z piersi.</strofa>


<strofa>A zerwawszy ją chciałem serca dostać/
<wers_wciety>Spod żeber jego, tą szablą turecką". ---</wers_wciety>/
Tak mówiąc, strasznie miał marsową postać./
<wers_wciety>A ksiądz: ,,O takąż rzecz chodziło świecką?</wers_wciety>/
Wartoby obu dyscypliną chłostać!/
<wers_wciety>Wstydź się, Wielmożny Hrabio! jesteś dziecko!</wers_wciety>/
Tę miniaturę mi dała dla ciebie/
Córka Starosty dziś, jak Bóg na niebie!...</strofa>


<strofa>Ja zaś nie mając kieszeni w habicie,/
<wers_wciety>I nie chcąc wieszać tej rzeczy na sobie,</wers_wciety>/
Dałem ją Sawie, by ją schował skrycie,/
<wers_wciety>Aż mi ją przyjdzie na myśl oddać tobie;<end id="e1280845464985-3311749593"/></wers_wciety>/
<begin id="b1280845592066-1238725315"/><motyw id="m1280845592066-1238725315">List, Miłość</motyw>A przy tem i list, skropiony obficie/
<wers_wciety>Łzami, a w takim pisany sposobie,</wers_wciety>/
Że choć ksiądz jestem, w miłostkach nie służę,/
Podjąłem się ten list schować w kapturze.</strofa>


<strofa>Oto jest pismo dziś pisane w nocy,/
<wers_wciety>Czytaj Waść! ja tymczasem na koń siędę:</wers_wciety>/
Bar potrzebuje dziś mojej pomocy/
<wers_wciety>Lub go ocalę, lub niebo zdobędę".</wers_wciety>/
Beniowski blady, jak duch o północy,/
<wers_wciety>Już nie uważał na księdza gawędę,</wers_wciety>/
Ale otworzył list, czytał i wzdychał,/
Bo ten list w niebo rwał i w piekło spychał.</strofa>


<strofa>A naprzód w liście było opisanie/
<wers_wciety>Tego, co w drugiej mojej pieśni stoi,</wers_wciety>/
To jest: jak zamek wzięto niespodzianie,/
<wers_wciety>Jak go dostano prędzej niźli Troi,</wers_wciety>/
Jak na śmiertelnym już był karawanie/
<wers_wciety>Pan Dzieduszycki, jak w piwnicach broi</wers_wciety>/
Szlachta, będąca w zamku na załodze;/
Jak Ladawiecki pan zdał rządu wodze,</strofa>


<strofa>A sam zamyślał jechać do Warszawy,/
<wers_wciety>I córkę z walki uprowadzić pola. ---</wers_wciety>/
,,O! mój Zbigniewie, nie miej ty obawy,/
<wers_wciety>Pisała Panna, nigdy Ojca wola...</wers_wciety>/
Nigdy ponęta, nigdy przestrach krwawy,/
<wers_wciety>Nigdy szalone szczęście lub niedola</wers_wciety>/
Nie skłonią mego serca do odmiany. ---/
Bądź sławny; --- jesteś mój --- jesteś kochany.<end id="e1280845592066-1238725315"/></strofa>


<strofa><begin id="b1280847333163-2003993265"/><motyw id="m1280847333163-2003993265">Rozstanie</motyw>Odjeżdżam teraz --- ale się otoczę/
<wers_wciety>Myślami, kwiatów podolskich zapachem,</wers_wciety>/
Woniami, które były tak urocze,/
<wers_wciety><begin id="b1280847496590-811296740"/><motyw id="m1280847496590-811296740">Miłość</motyw>Gdy w Anielinkach, pod słomianym dachem,</wers_wciety>/
Ty mię porzucał, --- a ja ci warkocze/
<wers_wciety>Dałam całować, przenikniona strachem,</wers_wciety>/
Abyś mi u nóg nie padł konający:/
Tak byłeś blady przy gwiazdach i drżący.</strofa>


<strofa>Powiem ci teraz, żem się była zlękła,/
<wers_wciety>Abyś ty we mnie nie usłyszał głosów,</wers_wciety>/
Z któremi w sercu jakaś struna pękła,/
<wers_wciety>Gdy się dotknąłeś usty moich włosów...</wers_wciety>/
Pomnisz, żem wtenczas tak jak dziecko jękła,/
<wers_wciety>Chwytałam się szat twoich --- drzew i kłosów,</wers_wciety>/
Myślałam, że już ginę z światłem, z echem,/
I że westchnienie śmierci --- jest uśmiechem.<end id="e1280847333163-2003993265"/></strofa>


<strofa>Kiedy to piszę, słońce wschodzi z wieńcem/
<wers_wciety>Chmur i tak wstydzi mnie, że nie wiem czemu,</wers_wciety>/
Cała się zlałam łzami i rumieńcem ---/
<wers_wciety>Ty wiesz, ja zawsze kwiatowi białemu</wers_wciety>/
Podobna, póki mi był oblubieńcem/
<wers_wciety>Chrystus. --- Uśmiechnij się słońcu złotemu,</wers_wciety>/
Bo mi się przed nim łza gorąca toczy;/
I tak rumieni mnie, jak twoje oczy.</strofa>


<strofa>Niespokojności pełne serce moje!/
<wers_wciety><begin id="b1280928025678-1042871681"/><motyw id="m1280928025678-1042871681">Kwiaty, Wspomnienia</motyw>Smutno mi rzucać te miejsca, te stawy!</wers_wciety>/
Jeżeli kiedy przywiodą cię boje/
<wers_wciety>Aż do mojego zamku, do Ladawy,</wers_wciety>/
Każ sobie Panny otworzyć pokoje;/
<wers_wciety>Na oknie stoi filiżanka z lawy,</wers_wciety>/
Rzucam dla ciebie w nią maleńki kwiatek ---/
Nosiłam go dziś całą noc --- bławatek.<end id="e1280928025678-1042871681"/></strofa>


<strofa>Nie trać nadziei nigdy! nigdy! --- kto ma/
<wers_wciety>Wolą<pe><slowo_obce>wolą</slowo_obce> --- dziś popr.: wolę.</pe>, ten wszystko pokona --- <slowo_obce>Addio<pe><slowo_obce>addio</slowo_obce> (wł.) --- żegnaj.</pe>!</slowo_obce></wers_wciety>/
Z wyciągniętemi za tobą rękoma/
<wers_wciety><begin id="b1280847524938-144845919"/><motyw id="m1280847524938-144845919">Miłość silniejsza niż śmierć</motyw>Jeszcze raz wołam ciebie --- <slowo_obce>caro mio</slowo_obce><pe><slowo_obce>caro mio</slowo_obce> (wł.) --- mój drogi.</pe>!</wers_wciety>/
Przy tobie zawsze będę --- niewidoma<pe><slowo_obce>niewidoma</slowo_obce> --- tu: niewidzialna.</pe>./
<wers_wciety>I wprzód mi serce, niż ciebie zabiją.</wers_wciety>/
Nie --- ty nie możesz zginąć tak jak oni,/
Których nie kocha nikt --- i nikt nie broni.<end id="e1280847524938-144845919"/><end id="e1280847496590-811296740"/></strofa>


<strofa><begin id="b1280847611445-3502422185"/><motyw id="m1280847611445-3502422185">Proroctwo, Omen</motyw>Pytałam dzisiaj starej wróżki Diwy,/
<wers_wciety>Czy mi Bóg ciebie zachowa i wróci?</wers_wciety>/
Odpowiedziała: że będziesz szczęśliwy,/
<wers_wciety>Że się o ciebie wiele duchów kłóci</wers_wciety>/
Czarnych i złotych z tęczowemi grzywy./
<wers_wciety>A czyny twoje ktoś na harfie nuci...</wers_wciety>/
Że zawrzesz z królem indyjskim przymierze ---/
Nie będziesz temu wierzył --- lecz ja --- wierzę.</strofa>


<strofa>Przepowiadając, mówiła mi stara,/
<wers_wciety>Że widzi ciebie w sankach z wieloryba,</wers_wciety>/
A zaś przy tobie stoi jakaś mara,/
<wers_wciety>Ubrana w szaty dziewicze --- to chyba</wers_wciety>/
Ja... czy nie prawda? --- O! gdyby ta szpara!/
<wers_wciety><begin id="b1280928188471-3295687847"/><motyw id="m1280928188471-3295687847">Wzrok, Oko</motyw>Gdyby ta jasna z dyjamentu szyba,</wers_wciety>/
Przez którą Diwa widzi przyszłe rzeczy,/
Mogła zastąpić we mnie wzrok człowieczy!<end id="e1280847611445-3502422185"/></strofa>


<strofa>Zgodziłabym się nie widzieć na niebie/
<wers_wciety>Gwiazd ani słońca, nie widzieć błękitu,</wers_wciety>/
Lecz tylko w każdej chwili widzieć ciebie;/
<wers_wciety>Na ciebie patrzeć od zmroku do świtu. ---</wers_wciety>/
Zda mi się nawet, że w jakiej potrzebie/
<wers_wciety>Pomagałabym ci oczyma --- do szczytu</wers_wciety>/
Szczęścia i sławy...<end id="e1280928188471-3295687847"/> choćby..." <begin id="b1280928133261-1936049274"/><motyw id="m1280928133261-1936049274">Łzy, Rycerz, Chrystus, Wierzenia, List</motyw>Tu przerwany/
Był list i dwoma plamkami zwalany.</strofa>


<strofa>Te plamki były do ust podniesione,/
<wers_wciety>Lecz Ksiądz podstawił pod usta szkaplerza<pe><slowo_obce>szkaplerz</slowo_obce> --- dwa połączone ze sobą kawałki materiału z wizerunkiem Jezusa i (lub) Matki Boskiej, poświęcone, noszone na szyi, na piersiach.</pe>.</wers_wciety>/
,,Te całuj, krzyknął, te rany czerwone,/
<wers_wciety>Które Chrystus miał, godne ust rycerza,</wers_wciety>/
Nie te kropelki łez gorzkie i słone,/
<wers_wciety>Z których rdza pada na kryształ puklerza.<end id="e1280928133261-1936049274"/></wers_wciety>/
Rzuć ten list --- daj go, jak mówią, szatanu<pe><slowo_obce>szatanu</slowo_obce> --- dziś popr. forma C. lp: szatanowi.</pe> ---/
A słuchaj: ważną misją<pe><slowo_obce>misją</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lp: misję.</pe> dam Waćpanu.</strofa>


<strofa>Piszą mi --- że tron odzyskał Chan Giraj<pe><slowo_obce>Giraj</slowo_obce> właśc. <slowo_obce>Krym Girej</slowo_obce> (1699--1769) --- chan tatarski, panował w latach 1758--1764 i 1768--1769, sojusznik konfederatów barskich, przeciwnik Rosji i Stanisława Augusta Poniatowskiego. Za jego panowania doszło do ostatniego wielkiego najazdu Tatarów na Ukrainę  polską i rosyjską. Ostatni wielki i wybitny wódz oraz wojownik tatarski.</pe>,/
<wers_wciety>Przyjazny zawsze Polsce był Chanisko<pe><slowo_obce>Chanisko</slowo_obce> --- zgrubienie od słowa <slowo_obce>chan</slowo_obce>.</pe>;</wers_wciety>/
Masz listy, których, proszę, nie otwiéraj,/
<wers_wciety><begin id="b1280930022150-444250275"/><motyw id="m1280930022150-444250275">Ptak</motyw>Aż staniesz w Krymie. Wprawdzie to nie blisko;</wers_wciety>/
Jaskółki wiedzą tam drogę na wyraj<pe><slowo_obce>wyraj</slowo_obce> (mit. słowiańska) --- bajeczna kraina, do której na zimę odlatują ptaki i skąd przychodzi co roku wiosna.</pe>,/
<wers_wciety>I bocian także, z małą szarą pliską<pe><slowo_obce>pliska</slowo_obce> --- dziś popr.: pliszka, mały ptak z rzędu wróblowatych.</pe></wers_wciety>/
Do tej krainy lecą z wielkim krzykiem;/
Bocian okrętem jest --- pliska sternikiem.</strofa>


<strofa>Ona ptakowi na ogonie siedzi,/
<wers_wciety>I prostą drogę w chmurach rozpowiada.</wers_wciety>/
Tak, jeśli cię duch Chrystusa nawiedzi,/
<wers_wciety>Będziesz jak bocian, co nigdy nie siada.</wers_wciety>/
Lecz, wyciągnąwszy dziób jak włócznię z miedzi,/
<wers_wciety>Prosto wędruje i w gniazdo upada</wers_wciety>/
--- Gdzieś na wieśniaczej chacie, zmordowany,/
Przebywszy morskie burze i bałwany.<end id="e1280930022150-444250275"/></strofa>


<strofa>Ufaj mi, synu! jeśli wytkniesz sobie/
<wers_wciety>Drogę, a prostą, --- to choćby do słońca</wers_wciety>/
Zalecisz --- często na krzyżu lub grobie/
<wers_wciety>Odpoczywając. --- Lećże więc bez końca.</wers_wciety>/
A będziesz chodził w anielskiej ozdobie/
<wers_wciety>Jako ojczyzny i wiary obrońca;</wers_wciety>/
A nim zasługi twoje w niebie zginą,/
Ziemia przeminie! i gwiazdy przeminą!</strofa>


<strofa><begin id="b1280931428014-2391461269"/><motyw id="m1280931428014-2391461269">Patriota, Cierpienie, Obowiązek</motyw>Patrz na mnie! --- jestem także zmordowany,/
<wers_wciety>A kto wie, co tam w mojem sercu płacze?</wers_wciety>/
A jednak wziąłem w ręku krzyż drewniany,/
<wers_wciety>I chodzę, tuląc do głębi rozpacze.</wers_wciety>/
Wolałbym może już w grób... jak złamany/
<wers_wciety>Dąb i bez liści --- lecz mi serce skacze,</wers_wciety>/
Kiedy na działo wstąpi moja noga,/
A działo ogniem śpiewa --- Imię Boga.</strofa>


<strofa>Więc że i starość jeszcze Jowiszowe<pe><slowo_obce>Jowisz</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bóg dnia, nieba i burzy, najważniejszy w rzymskim panteonie, przedstawiany jako brodaty mężczyzna władający piorunem, odpowiednik greckiego Zeusa.</pe>/
<wers_wciety>Ma brwi, na hańbę ojczyzny zmarszczone,</wers_wciety>/
Więc jeszcze wstrząsa te pola stepowe,/
<wers_wciety>I wulkany z nich rozrzuca czerwone,</wers_wciety>/
I tej ojczyzny martwej wznosi głowę,/
<wers_wciety>I kładzie na nią zbawienia koronę...</wers_wciety>/
<begin id="b1280931582806-46213396"/><motyw id="m1280931582806-46213396">Kondycja ludzka</motyw><begin id="b1280931749742-814207321"/><motyw id="m1280931749742-814207321">Chrzest</motyw>Także więc krwawym was obmywam chrzestem<pe><slowo_obce>chrzestem</slowo_obce> --- forma użyta dla rymu, na prawach licencji poetyckiej, dziś popr. forma N. lp: chrztem.</pe>!/
A pomyśl tylko ty --- czemże ja jestem?</strofa>


<strofa>Garsteczką prochu, co jutro w dolinie/
<wers_wciety>Będzie rodziła chwasty i lilije;<end id="e1280931428014-2391461269"/></wers_wciety>/
Dzbanem, z którego strumień wiary płynie,/
<wers_wciety>A który jutro Bóg nogą rozbije.</wers_wciety>/
<begin id="b1280931814890-3035515151"/><motyw id="m1280931814890-3035515151">Sąd Ostateczny</motyw>Nośże ty ducha w twej cielesnej glinie;/
<wers_wciety>A nie lękaj się, gdy wiatr w oczy bije</wers_wciety>/
Z błyskawicami. Na końcu żywota/
Czyny człowiecze waży szala złota.</strofa>


<strofa>,,Tam wszystkie nasze łzy i krew rozlana/
<wers_wciety>Są policzone i nie ginie jedna</wers_wciety>/
Kropelka ani biała, ani różana,/
<wers_wciety>Lecz każda waży i ważąc wyjedna</wers_wciety>/
Światło wieczyste. Idź więc w Imię Pana!<end id="e1280931582806-46213396"/>/
<wers_wciety><begin id="b1280931861332-906943904"/><motyw id="m1280931861332-906943904">Patriota, Miłość, Ojczyzna</motyw>A byłaby też ta ojczyzna biedna,</wers_wciety>/
Gdyby dla ciebie zginionego młodo/
Łez nie znalazła.<end id="e1280931814890-3035515151"/> --- Bądźże więc tą wodą</strofa>


<strofa>Ochrzczony teraz i w grobowcu późnym."<end id="e1280931749742-814207321"/>/
<wers_wciety>To mówiąc, ręce wyciągnął i drżały.</wers_wciety>/
Słuchał go rycerz z czołem smutnie groźném,/
<wers_wciety>I był na twarzy przerażeniem biały,</wers_wciety>/
I skry mu z oczów szły... i dreszczem mroźnym,/
<wers_wciety>Miłością wielką dla nieszczęsnej chwały</wers_wciety>/
Czuł się przejęty. Będąc tak ognisty/
Z ręku księdzowskich wziął do Chana listy;</strofa>


<strofa>I wraz obrócił konia na południe<end id="e1280931861332-906943904"/>/
<wers_wciety>Ku wschodzącemu wtenczas miesiącowi...</wers_wciety>/
<begin id="b1280992728571-1276025177"/><motyw id="m1280992728571-1276025177">Marzenie</motyw>Jechał i marzył o przyszłości cudnie./
<wers_wciety><begin id="b1280992809946-413881344"/><motyw id="m1280992809946-413881344">Młodość</motyw>A któż sny takie młodości wypowie?</wers_wciety>/
Choć aniołami te strofy zaludnię,/
<wers_wciety>Choć z ziemi stworzę kraj podobny snowi:</wers_wciety>/
Nie dosyć będzie, przez gościniec z ostów,/
Kwiatów z różanych gwiazd i z tęczy mostów.</strofa>


<strofa>Austerie<pe><slowo_obce>austeria</slowo_obce> (daw.) --- karczma, zajazd.</pe> chyba z szkła i z diamentu/
<wers_wciety>Zbuduję --- w karczmach posadzę Dyjanny<pe><slowo_obce>Dyjanna</slowo_obce> (mit. rzym., dziś: Diana) --- bogini łowów, córka Jowisza i siostra Apollina; jej posąg był popularną ozdobą klasycystycznych ogrodów i pałaców.</pe>.</wers_wciety>/
Łódź życia jest jak złota łódź Sorrentu<pe><slowo_obce>złota łódź Sorrentu</slowo_obce> --- prawdopodobnie nawiązanie do czarodziejskiej łodzi, którą bohaterowie <tytul_dziela>Jerozolimy wyzwolonej</tytul_dziela> płynęli na Wyspy Szczęśliwe; <slowo_obce>Sorrento</slowo_obce> --- popularna już w XIX w. miejscowość turystyczna w płd. Włoszech nad Morzem Śródziemnym, niedaleko Neapolu; w Sorrento urodził się Torquato Tasso (1544--1595), wł. poeta, autor poematu <tytul_dziela>Jerozolima wyzwolona</tytul_dziela>.</pe>,/
<wers_wciety>Co, siekąc kryształ przezroczysty, szklanny,</wers_wciety>/
Ogień dobywa błękitny z odmętu,/
<wers_wciety>I z wioseł ogień leje nieustanny,</wers_wciety>/
I tak jak łabędź ognisty przelata,/
Pierś mając w ogniu i ogniem skrzydlata.<end id="e1280992728571-1276025177"/></strofa>


<strofa>Młodości! każ się tej łabędziej marze/
<wers_wciety>Z ognia i złota unosić po świecie.</wers_wciety>/
Niech szumi wino w twej Platońskiej czarze<pe><slowo_obce>wino w twej Platońskiej czarze</slowo_obce> --- nawiązanie do dialogu <tytul_dziela>Uczta</tytul_dziela> Platona.</pe>,/
<wers_wciety>Na głowie niechaj będzie wonne kwiecie;</wers_wciety>/
A blisko ślubów wysokich ołtarze,/
<wers_wciety>Gdzie Saturnowy wąż się z ogniów plecie:</wers_wciety>/
Tam ślubuj przyszłość... Muza mdleć zaczyna ---/
Dajcie mi bursztyn<pe><slowo_obce>bursztyn</slowo_obce> --- tu: fajka z bursztynu.</pe> i róże, i wina!</strofa>


<strofa>Kłębami dymu niechaj się otoczę;/
<wers_wciety><begin id="b1280993653864-2018773894"/><motyw id="m1280993653864-2018773894">Miłość, Miłość platoniczna, Miłość romantyczna</motyw>Niech o młodości pomarzę pół senny.</wers_wciety>/
Czuję jak pachną kochanki warkocze,/
<wers_wciety>Widzę, jaki ma w oczach blask promienny;</wers_wciety>/
Czuję znów smutki tęskne i prorocze,/
<wers_wciety>Wtóruje mi znów szumiąc liść jesienny.</wers_wciety>/
Na próżno serce truciznami poim!.../
Kochanko pierwszych dni! --- znów jestem twoim,<end id="e1280992809946-413881344"/></strofa>


<strofa><begin id="b1280994713364-274007624"/><motyw id="m1280994713364-274007624">Ptak</motyw>Patrzaj! powracam bez serca i sławy,/
<wers_wciety>Jak obłąkany ptak i u nóg leżę.</wers_wciety>/
<begin id="b1280994696935-2173061653"/><motyw id="m1280994696935-2173061653">Poeta</motyw>O! nie lękaj się ty, że łabędź krwawy,/
<wers_wciety>I ma na piersiach rubinowe pierze.</wers_wciety>/
Jam czysty! --- głos mój śród wichru i wrzawy/
<wers_wciety>Słyszałaś... w równej zawsze strojny mierze...</wers_wciety>/
U ciebie jednej on się łez spodziewał,/
Ty wiesz, jak muszę cierpieć --- abym śpiewał<pe><slowo_obce>muszę cierpieć, abym śpiewał</slowo_obce> --- nawiązanie do legendy o łabędziu, który ma śpiewać tylko raz w życiu, tuż przed śmiercią.</pe>.<end id="e1280994713364-274007624"/><end id="e1280994696935-2173061653"/></strofa>


<strofa>Idź nad strumienie, gdzie wianki koralów<pe><slowo_obce>koralów</slowo_obce> --- dziś popr. forma D. lm: korali.</pe>/
<wers_wciety>Na twoje włosy kładła jarzębina;</wers_wciety>/
Tam siądź i słuchaj tego wichru żalów,/
<wers_wciety>Które daleka odnosi kraina;</wers_wciety>/
I w pieśń się patrzaj tę --- co jest z opalów<pe><slowo_obce>opal</slowo_obce> --- minerał o różnorodnych barwach i mieniącej się, opalizującej powierzchni; <slowo_obce>opalów</slowo_obce> --- dziś popr. forma D. lm: opali.</pe>,/
<wers_wciety>A więcej kocha ludzi niż przeklina.</wers_wciety>/
I pomyśl, czy ja duszę mam powszedną?/
Ja --- co przebiegłszy świat --- kochałem jedną.</strofa>


<strofa>Twój czar nade mną trwa. --- O! ileż razy/
<wers_wciety>Na skałach i nad morzami bez końca,</wers_wciety>/
W oczach twój obraz, w uszach twe wyrazy,/
<wers_wciety>A miłość twoję miałem na kształt słońca</wers_wciety>/
W pamięci mojej. --- Anioł twój bez skazy/
<wers_wciety>Na moich piersiach spał --- a łza gorąca</wers_wciety>/
Nigdy mu jasnych skrzydeł nie splamiła:/
Twa dusza znała to --- i przychodziła.<end id="e1280993653864-2018773894"/></strofa>


<strofa>W gajach, gdzie księżyc przez drzewa oliwne/
<wers_wciety>Przegląda blado, jak słońce sumnienia,</wers_wciety>/
Chodziłem z tobą, jak dwie mary dziwne,/
<wers_wciety>Jedna z marmuru, a druga z promienia;</wers_wciety>/
Skrzydła nam wiatru nie były przeciwne,/
<wers_wciety>I nie ruszały włosów i odzienia.</wers_wciety>/
Między kolumny na niebie się kryśląc/
Staliśmy jak dwa sny --- oboje --- myśląc.</strofa>


<strofa><begin id="b1280995699114-373595917"/><motyw id="m1280995699114-373595917">Samobójstwo</motyw>Z taką więc ciszą i z taką powagą/
<wers_wciety>Wejdziemy kiedyś w Elizejskie bory;</wers_wciety>/
My, cośmy ziemię tę widzieli nagą,/
<wers_wciety>Przez piękne niegdyś widzianą kolory.</wers_wciety>/
Cośmy poznali, że nie jest odwagą/
<wers_wciety>Rozpacznym czynem skończyć żywot chory;</wers_wciety>/
Lecz uleczeni przez trucizn użycie,/
Sercu zadawszy śmierć --- znaleźli życie.<end id="e1280995699114-373595917"/></strofa>


<strofa>Pierwszy to i raz ostatni o! miła!/
<wers_wciety>Mówię do ciebie. Jest to błyskawica,</wers_wciety>/
Która ci chmurę posępną odkryła,/
<wers_wciety>I boleść wyszła z niej jak nawałnica;</wers_wciety>/
W twoim ogrodzie pustym będzie wyła,/
<wers_wciety>Gdy księżyc pełny, jak srebrna różyca<pe><slowo_obce>różyca</slowo_obce> --- rozeta, okrągłe okno wypełnione witrażem lub ażurowym ornamentem.</pe></wers_wciety>/
Gmachów gotyckich, biały blask rozleje,/
W te --- gdzieśmy niegdyś chodzili --- aleje.</strofa>


<strofa><begin id="b1280995674029-2738361834"/><motyw id="m1280995674029-2738361834">Miłość silniejsza niż śmierć</motyw>Bądź zdrowa --- odejść nie mogę, choć słyszę/
<wers_wciety>Wołające mnie duchy w inną stronę,</wers_wciety>/
Wiatr mną jak ciemnym cyprysem kołysze/
<wers_wciety>I z czoła mego podnosi zasłonę,</wers_wciety>/
Z czoła, gdzie anioł jakiś skrami pisze/
<wers_wciety>Wyrok łamiący mnie między stracone...</wers_wciety>/
Ja czekam, krusząc wyroki okrutne.../
Twe oczy patrzą na mnie --- takie smutne! ---</strofa>


<strofa><begin id="b1280995647967-3597232270"/><motyw id="m1280995647967-3597232270">Rozstanie</motyw>Bądź zdrowa! drugi raz cud się powtórzy ---/
<wers_wciety>Martwy, odemknę ci w grobie ramiona,</wers_wciety>/
Kiedy ty przyjdziesz, do zbielałej róży/
<wers_wciety>Podobna, zasnąć.<end id="e1280995674029-2738361834"/> --- Dosyć! Pieśń skończona!</wers_wciety>/
Oko się moje senne łzami mruży,/
<wers_wciety>Róże uwiędły --- czara wychylona,</wers_wciety>/
I pieśń gdzieś leci ode mnie echowa.../
Już pożegnałem cię --- jeszcze bądź zdrowa!<end id="e1280995647967-3597232270"/></strofa>



<!--TRIM:8-->


<naglowek_czesc>Pieśń V</naglowek_czesc>

<numeracja start="1"></numeracja>

<strofa><begin id="b1280999824097-3464114698"/><motyw id="m1280999824097-3464114698">Rycerz, Grób</motyw>Przez ciemne, smutne gościńce kurhanów/
<wers_wciety>Niesie go czarny koń dniami i nocą.</wers_wciety>/
Pod ziemią tętna zakopanych dzbanów/
<wers_wciety>Z prochem rycerzy, --- na niebie łopocą</wers_wciety>/
Kruki, jak stada posępne szatanów./
<wers_wciety>W czaharach<pe><slowo_obce>czahar</slowo_obce> (reg.) --- zarośla na podmokłych gruntach.</pe> zbroje rycerzy migocą,</wers_wciety>/
I dzidy błyszczą krwawemi płomyki<end id="e1280999824097-3464114698"/><pe><slowo_obce>krwawemi płomyki</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: krwawymi płomykami.</pe>. ---/
<begin id="b1280999773587-392496301"/><motyw id="m1280999773587-392496301">Śpiew, Muzyka, Wiatr</motyw>Tam na kurhanach posępne lirniki<pe><slowo_obce>posępne lirniki</slowo_obce> --- dziś popr. forma M. lm grup rzecz. m.-os.: posępni lirnicy.</pe></strofa>


<strofa>Siedzą i grają dumy<pe><slowo_obce>duma</slowo_obce> (z ukr.) --- liryczno-epicka pieśń o życiu Kozaków, o tematyce historyczno-bohaterskiej lub obyczajowej.</pe> dawnych czasów./
<wers_wciety>Dumy wychodzą na rozległe pola,</wers_wciety>/
Wpadają smutne w szum dębowych lasów;/
<wers_wciety>I stamtąd znowu, jak harfy Eola<pe><slowo_obce>harfa Eola</slowo_obce> --- harfa eolska, instrument muzyczny, z którego strun dźwięki wydobywa wiatr; <slowo_obce>Eol</slowo_obce> (mit.gr.) --- bóg wiatrów.</pe></wers_wciety>/
Zmięszane z szumem liścianych hałasów/
<wers_wciety>Wychodzą na step: a ludzka niedola</wers_wciety>/
Leci wichrami płaczącemi wiana,/
Jakby nie ludzi ustami śpiewana.<end id="e1280999773587-392496301"/></strofa>


<strofa>Tu siedzą wianki na polu czumaków<pe><slowo_obce>czumak</slowo_obce> (daw. ukr.) --- chłop ukraiński, żyjący z handlu, przewożący swój towar, często na bardzo duże odległości, wozami zaprzężonymi w woły; włóczęga, koczownik.</pe>,/
<wers_wciety>I ogień palą wielki, jasny, chmurny;</wers_wciety>/
<begin id="b1281001848575-767982764"/><motyw id="m1281001848575-767982764">Ptak, Pogrzeb</motyw>Tam dalej wieńce podróżników ptaków,/
<wers_wciety>A dróp<pe><slowo_obce>dróp</slowo_obce> --- drop, ptak z rzędu żurawiowych, uważany za najcięższego na świecie ptaka latającego, dziś gatunek ginący, w Polsce objęty ścisłą ochroną.</pe> na straży --- albo sęp bezpiórny;</wers_wciety>/
Podobni z dala do rzymskich orszaków,/
<wers_wciety>Koło chorągwi albo koło urny,</wers_wciety>/
Gdzie smętne wodza popioły złożone:/
Odprawujące straż i zamyślone.<end id="e1281001848575-767982764"/></strofa>


<strofa>Beniowski przebył Dniepr --- gdy raz wieczorem,/
<wers_wciety>Kiedy już księżyc wstawał zamyślony,</wers_wciety>/
Obaczył ogień, pod dębowym borem/
<wers_wciety>W ziemi palący się, wielki, czerwony.</wers_wciety>/
Przy ogniu siedział człek okryty worem,/
<wers_wciety>Dzikiej i strasznej twarzy jak Hurony<pe><slowo_obce>Hurony</slowo_obce> --- dziś popr. forma M. lm: Huroni; plemię indiańskie, znane z okrucieństwa, zamieszkujące okolice jeziora Huron w Ameryce Północnej, opisane w powieści Jamesa Coopera <tytul_dziela>Ostatni Mohikanin</tytul_dziela>.</pe>;</wers_wciety>/
Gotował strawę i pazury czarne/
Krwawiąc, odzierał ze skór całą sarnę.</strofa>


<strofa>Ta wywrócona oczyma szklannemi/
<wers_wciety>Zdała się żebrać u ognia litości.</wers_wciety>/
Dalej siedziało dwóch panów na ziemi./
<wers_wciety>Na jednym żupan był, skóra i kości;</wers_wciety>/
Drugi utyły i z rubinowemi/
<wers_wciety>Policzki, pełen w sobie wielmożności,</wers_wciety>/
Przepijał głośno do drugiego zdrowiem/
Z butla<pe><slowo_obce>butel</slowo_obce> (reg., daw.) --- butla, flasza.</pe>, co miał brzuch obszyty sitowiem.</strofa>


<strofa><begin id="b1281002786481-3802904907"/><motyw id="m1281002786481-3802904907">Rycerz, Samotnik</motyw>Ów pan wspaniałej tuszy --- trochę baba/
<wers_wciety>Na twarzy, dziwnej miał zbroję struktury.</wers_wciety>/
Od kołnierza mu szła żelazna sztaba/
<wers_wciety>Malowanemi natykana pióry<pe><slowo_obce>malowanemi pióry</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: malowanymi piórami.</pe>.</wers_wciety>/
Rzekłbyś, że rodzi go królowa Saba<pe><slowo_obce>królowa Saba</slowo_obce> (bibl., XI w. p.n.e.) --- właśc. królowa Saby, przedmuzułmańskiego państwa na Półwyspie Arabskim, znana z <tytul_dziela>Biblii</tytul_dziela> pod imieniem Makeda; złożyła wizytę królowi izraelskiemu Salomonowi.</pe>,/
<wers_wciety>Że z dawnych czasów spadł jak żaba z chmury.</wers_wciety>/
Chociaż się zbroja nam wydaje dzika ---/
Beniowski poznał zaraz pancernika<pe><slowo_obce>pancernik</slowo_obce> --- tu: rycerz w zbroi, towarzysz pancerny.</pe>.</strofa>


<strofa>Gdzieniegdzie jeszcze snuli się po kraju/
<wers_wciety>Starzy, minionych czasów kochankowie,</wers_wciety>/
Którzy nie pili kawy ani czaju<pe><slowo_obce>czaj</slowo_obce> (ros.) --- herbata.</pe>,/
<wers_wciety>Żelaza kawał nosili na głowie,</wers_wciety>/
Jak starej kawał arki na Synaju<pe><slowo_obce>arka na Synaju</slowo_obce> --- Arka Przymierza, skrzynia, w której Izraelici przechowywali tablice z przykazaniami; <slowo_obce>Synaj</slowo_obce> --- półwysep i góra w Azji Zachodniej, dziś na terytorium Egiptu, miejsce, gdzie Bóg miał objawić się Mojżeszowi i przekazać mu Dekalog.</pe>;/
<wers_wciety>A Bóg im dawał rumianość i zdrowie,</wers_wciety>/
Zwłaszcza, że słomę wkładali do butów./
Litwin pancernik, jeden z tych mamutów,</strofa>


<strofa>Siedział, jak mówię --- i z oplecionego/
<wers_wciety>Butla pił.<end id="e1281002786481-3802904907"/> Litwin to był starej daty,</wers_wciety>/
Z chudym się na czas połączył kolegą./
<wers_wciety><begin id="b1281004319873-2635093491"/><motyw id="m1281004319873-2635093491">Wierzenia, Zabobony, Religia, Sługa</motyw>A jego sługa czerwono-kudłaty</wers_wciety>/
Perkunas<pe><slowo_obce>Perkunas</slowo_obce> (mit. litewska) --- bóg gromów i błyskawic.</pe>, który pana znał małego,/
<wers_wciety>I z miłości mu, a nie dla zapłaty</wers_wciety>/
Służył --- choć nosił imię dawnych Bogów:/
Kucharzem teraz był --- i u trójnogów</strofa>


<strofa>Wieszał --- ach! nie już dla Znicza<pe><slowo_obce>Znicz</slowo_obce> (mit. litewska) --- święty ogień, bóg ognia.</pe> kadzidło,/
<wers_wciety>Lecz kawał sarny; już nie dawne runy<pe><slowo_obce>runy</slowo_obce> --- dawne epickie pieśni ludowe fińskie i karelskie, często o treści mitycznej.</pe></wers_wciety>/
Śpiewał, lecz diabła żmujdzkiego<pe><slowo_obce>żmujdzki</slowo_obce> --- żmudzki, pochodzący ze Żmudzi, płn.-zach. części Litwy.</pe> straszydło/
<wers_wciety>Krzyżem odpędzał, gdy biły pioruny.<end id="e1281004319873-2635093491"/></wers_wciety>/
Wybornie umiał wędzić gęsi skrzydło,/
<wers_wciety>I po tatarsku zawijać kołduny<pe><slowo_obce>kołdun</slowo_obce> --- pieczony pieróg z ciasta drożdżowego z nadzieniem, tradycyjna potrawa litewska i białoruska.</pe> ---</wers_wciety>/
Król perski, który płacił złota minę<pe><slowo_obce>mina</slowo_obce> --- starożytna jednostka masy, ok. 0,5 kg.</pe>/
Za każdą nową rzecz --- to za boćwinę</strofa>


<strofa>Dałby dwie. --- <begin id="b1281006009092-855768387"/><motyw id="m1281006009092-855768387">Jedzenie, Poezja</motyw>O! boćwino!<pe><slowo_obce>O! boćwino!</slowo_obce> --- boćwina a. botwina, tj. zupa z młodych liści buraczanych, była potrawą tak charakterystyczną dla Litwy, że w innych częściach kraju przezywano Litwinów (Polaków litewskich) boćwinkami; Słowacki nawiązuje tu ironicznie do opisów kulinarnych z ,,Pana Tadeusza".</pe> Hipokreno<pe><slowo_obce>Hipokrena</slowo_obce> (mit. gr.) --- właśc. <slowo_obce>Hippokrene</slowo_obce>, źródło w Gaju Muz na Helikonie, symbol natchnienia poetyckiego.</pe>/
<wers_wciety>Litewska! Ty, co utworzyłaś szkołę!</wers_wciety>/
Waza twa zawsze wytryska Kameną<pe><slowo_obce>Kamena</slowo_obce> (mit. rzym.) --- nimfa źródła, obdarzona darem wieszczym, odpowiednik Muzy z mit. gr.</pe>,/
<wers_wciety>Która ma oczki gazelli<pe><slowo_obce>gazella</slowo_obce> --- gazela, mała antylopa a. utwór poetycki w literaturze perskiej, oparty na jednym rymie, często o tematyce erotycznej, znany romantykom, zafascynowanym kulturą orientalną.</pe> wesołe,</wers_wciety>/
A w ręku białym swym --- <slowo_obce>ni piu ni meno</slowo_obce><pe><slowo_obce>ni piu ni meno</slowo_obce> (wł.) --- ni mniej, ni więcej.</pe>,/
<wers_wciety>W rączkach, które są zakasane, gołe,</wers_wciety>/
Wieniec z barszczowych uszów<pe><slowo_obce>z barszczowych uszów</slowo_obce> --- z pierożków, por. barszcz z uszkami; <slowo_obce>uszów</slowo_obce> --- dziś popr. forma D. lm: uszu.</pe>: o! nagrodo!/
Że mi ją kiedyś dasz --- marzyłem młodo...<end id="e1281006009092-855768387"/></strofa>


<strofa>Lecz teraz tracę nadzieję --- Niestety!/
<wers_wciety>Nie lża<pe><slowo_obce>nie lża</slowo_obce> (starop.) --- także w formie <slowo_obce>nie ldza</slowo_obce>, <slowo_obce>nie lza</slowo_obce>: nie można, nie da się.</pe>, jak mówi Kochanowski --- próżno!</wers_wciety>/
Próżno deptałem Parnasowe grzbiety,/
<wers_wciety>I miałem nieraz Dyjannę<pe><slowo_obce>Dyjanna</slowo_obce> (mit. rzym.) --- dziś: Diana; bogini łowów, córka Jowisza i siostra Apollina, tu: natchnienie.</pe> usłużną,</wers_wciety>/
Kiedym chciał zamknąć Sybir w tryjolety<pe><slowo_obce>tryjolet</slowo_obce> --- dziś: triolet; rodzaj wiersza o strofie ośmiowersowej i specyficznym układzie dwóch rymów, w którym czwarty i siódmy wers powtarza pierwszy, a ósmy jest taki sam jak drugi (ABaAabAB).</pe>,/
<wers_wciety>Muza została mi rymami dłużną:</wers_wciety>/
Z tego więc poszło, że pisałem prozą,/
<slowo_obce>Odjemną</slowo_obce>, mówi Tygodnik<pe><slowo_obce>pisałem prozą odjemną, mówi Tygodnik</slowo_obce> --- w recenzji w ,,Tygodniku Literackim" w 1839 r. styl <tytul_dziela>Anhellego</tytul_dziela> został określony jako ,,odjemny", tj. negatywny, ciemny.</pe> --- o! zgrozo!</strofa>


<strofa>Odjemną! --- czy od Tygodnika? Boże!/
<wers_wciety>Kto tam odejmie co, ten będzie mądry;</wers_wciety>/
Ty byś nie odjął sam nic, Pitagorze<pe><slowo_obce>Pitagor</slowo_obce> --- Pitagoras z Samos (ok. 572--500 p.n.e.), gr. matematyk i filozof.</pe>,/
<wers_wciety>Z twoją tabliczką w ręku.......</wers_wciety>/
<zastepnik_wersu/>............................................................................../
<zastepnik_wersu/>............................................................................../
<zastepnik_wersu/>............................................................................../
<zastepnik_wersu/>..............................................................................</strofa>


<strofa><begin id="b1282204857392-936994132"/><motyw id="m1282204857392-936994132">Poezja</motyw>Po kropkach piszę dalej. --- Wiatr był chłodny/
<wers_wciety>I ogień palił się wesoło z trzaskiem;</wers_wciety>/
<begin id="b1282204811902-3127915327"/><motyw id="m1282204811902-3127915327">Moda</motyw><begin id="b1282204877146-2580132271"/><motyw id="m1282204877146-2580132271">Jedzenie, Głód</motyw>Beniowski, nie był to bohater modny,/
<wers_wciety>Co się księżyca tylko karmi blaskiem,</wers_wciety>/
Przypomniał sobie właśnie, że był głodny./
<wers_wciety>Więc jak astronom gwiazdy wynalazkiem,</wers_wciety>/
Albo poeta ucieszony nowym/
Rymem, nieznanym i błyskawicowym,</strofa>


<strofa>Albo dewotka, gdy grzech jaki stary/
<wers_wciety>Przypomni sobie przed samą spowiedzią,</wers_wciety>/
Albo jak trafne litewskie ogary,/
<wers_wciety>Gdy wpadną razem na łapę niedźwiedzią,</wers_wciety>/
Albo --- lecz sposób ten porównań stary/
<wers_wciety>Krasickim trąci i złoconą miedzią,</wers_wciety>/
Więc prosto bez gawędy i odwleczeń:/
Beniowski, ludzi ujrzawszy i pieczeń,</strofa>


<strofa>Zsiadł z konia... Teraz, kiedy go prowadzą/
<wers_wciety>Tak materialne gusta, moja Muza</wers_wciety>/
Opuszcza, z całą swą harfiarki władzą.<end id="e1282204857392-936994132"/><end id="e1282204811902-3127915327"/>/
<wers_wciety>Chociaż tam złota leży kukuruza<pe><slowo_obce>kukuruza</slowo_obce> (ros.) --- kukurydza.</pe>,</wers_wciety>/
Choć kapuściane tam kociołki kadzą,/
<wers_wciety>Choć nerka na kształt czerwiennego tuza<pe><slowo_obce>czerwienny tuz</slowo_obce> --- as kierowy.</pe></wers_wciety>/
Leży i w maśle na patelni warczy,/
Jak serce wroga na Odyna<pe><slowo_obce>Odyn</slowo_obce> (mit. skand.) --- najwyższe bóstwo nordyckie, bóg wojny i wojowników, mądrości, poezji i magii.</pe> tarczy;<end id="e1282204877146-2580132271"/></strofa>


<strofa>Choć piękny ten las, gdzie o piersi dębów/
<wers_wciety>Ogień czerwony swoje skrzydła łamie,</wers_wciety>/
Chociaż Perkunas ma na kształt trójzębów/
<wers_wciety>Widelec w ręku i Neptuna<pe><slowo_obce>Neptun</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bóg morza, odpowiednik gr. Posejdona, jego atrybutem był trójząb do połowu ryb.</pe> ramię,</wers_wciety>/
Które do czarnych dymu wchodzi kłębów/
<wers_wciety>Jak ów wąż, co chce Danta chwycić w bramie</wers_wciety>/
Dytejskiej<pe><slowo_obce>Brama Dytejska</slowo_obce> (właśc. Dantejska) --- w <tytul_dziela>Boskiej Komedii</tytul_dziela> brama prowadząca do piekieł.</pe> i w żar łeb żelazny kładzie;/
Choć uczty prostszej nie było w Helladzie,</strofa>


<strofa>Wolę porzucić dym, płomień, pieczywo,/
<wers_wciety>Rycerza, moję szlachtę --- a sam w stepy</wers_wciety>/
Jako ognisty koń z rozwianą grzywą,/
<wers_wciety>Jak Ariost<pe><slowo_obce>Ariost</slowo_obce> --- właśc. Ariosto, Ludovico Giovanni (1474--1533), włoski poeta renesansowy, autor poematu rycerskiego <tytul_dziela>Orland szalony</tytul_dziela>.</pe>, nie jak Homer idę ślepy.</wers_wciety>/
Ta rozmaitość może być pokrzywą.../
<wers_wciety>I pieśń na różne podzieliwszy szczepy,</wers_wciety>/
Może do końca nie trafię i ładu;/
Lecz rozmaitym będę --- dla przykładu.</strofa>


<strofa><begin id="b1282209088973-3769218207"/><motyw id="m1282209088973-3769218207">Poezja</motyw>Chodzi mi o to, aby język giętki/
<wers_wciety>Powiedział wszystko, co pomyśli głowa;</wers_wciety>/
A czasem był jak piorun jasny, prędki,/
<wers_wciety>A czasem smutny jako pieśń stepowa,</wers_wciety>/
A czasem jako skarga nimfy miętki<pe><slowo_obce>miętki</slowo_obce> (reg.) --- dziś popr.: miękki.</pe>,/
<wers_wciety>A czasem piękny, jak aniołów mowa...</wers_wciety>/
Aby przeleciał wszystko ducha skrzydłem./
Strofa być winna taktem, nie wędzidłem.</strofa>


<strofa>Z niej wszystko dobyć --- zamglić ją tęsknotą:/
<wers_wciety>Potem z niej łyskać błyskawicą cichą,</wers_wciety>/
Potem w promieniach ją pokazać złotą,/
<wers_wciety>Potem nadętą dawnych przodków pychą,</wers_wciety>/
Potem ją utkać Arachny<pe><slowo_obce>Arachne</slowo_obce> (mit. gr.) --- prządka, która wyzwała na pojedynek tkacki boginię Atenę i za swą pychę została zamieniona w pająka.</pe> robotą,/
<wers_wciety>Potem ulepić z błota, jak pod strychą<pe><slowo_obce>strycha</slowo_obce> --- strzecha.</pe></wers_wciety>/
Gniazdo jaskółcze, przybite do drzewa,/
Co w sobie słońcu wschodzącemu śpiewa...</strofa>


<strofa>I gdyby stary ów Jan Czarnoleski<pe><slowo_obce>Jan Czarnoleski</slowo_obce> --- Jan Kochanowski (1530--1584) z Czarnolasu.</pe>/
<wers_wciety>Z mogiły powstał: to by ją zrozumiał,</wers_wciety>/
Myśląc, że jakiś poemat niebieski,/
<wers_wciety>Który mu w grobie nad lipami szumiał,</wers_wciety>/
Słyszy, ubrany w dawny rym królewski,/
<wers_wciety>Mową, którą sam przed wiekami umiał.</wers_wciety>/
Potem by, cicho mżąc<pe><slowo_obce>mżeć</slowo_obce> --- drzemać; śnić (por.: mżonki).</pe>, rozważał w sobie,/
Że nie zapomniał mowy polskiej --- w grobie.</strofa>


<strofa>Więc nie mieszajcie mi się tu harfiarze,/
<wers_wciety>Którym dziś klaska tłum! --- precz mowo smętna,</wers_wciety>/
Co myślom własne odejmujesz twarze,/
<wers_wciety>Dając im ciągłą łzę lub ciągłe tętna;<end id="e1282209088973-3769218207"/></wers_wciety>/
Wolałbym słuchać morza na wiszarze<pe><slowo_obce>wiszar</slowo_obce> --- urwisko, występ skalny.</pe>/
<wers_wciety>Jakiej opoki, co wieków pamiętna,</wers_wciety>/
W szumie, jakoby nie w skończonym rymie,/
Odrzuca falom jedno --- wielkie imię...</strofa>


<strofa>Niż... moja Muzo stój... Od imion własnych/
<wers_wciety>Wara! z tej strony zrobiłabyś cmentarz;</wers_wciety>/
Coś na kształt Danta<pe><slowo_obce>Coś na kształt Danta tercetów niejasnych, do których trzeba dodawać komentarz</slowo_obce> --- Dante Alighieri  (1265--1321) w <tytul_dziela>Boskiej Komedii</tytul_dziela> zamieścił wiele niejasnych nawiązań do znanych sobie osób.</pe> tercetów niejasnych,/
<wers_wciety>Do których trzeba dodawać komentarz.</wers_wciety>/
Krytykę Dońców<pe><slowo_obce>Dońcy</slowo_obce> --- Kozacy znad Donu, w XVIII i XIX w. żołnierze na służbie rosyjskiej; oddziały kozackie były używane m.in. do pacyfikowania demonstracji patriotycznych w Warszawie w XIX w.</pe> i Sławian prekrasnych/
<wers_wciety>Zostawmy drugim. Lepiej ją spamiętasz,</wers_wciety>/
Gdy ich, jak złota strzała Meleagra<pe><slowo_obce>Meleager</slowo_obce> (mit. gr.) --- Meleagros, uczestnik wyprawy Argonautów po złote runo. Urządził polowanie na ogromnego dzika kalidońskiego, którego zabił, a skórę z niego podarował Atalancie za to, że pierwsza trafiła dzika ze swojego łuku. Na skutek tej decyzji Meleager skłócił się z rodziną, co przypłacił śmiercią.</pe>,/
Przeszyje pióro Pana Michała Gra...<pe><slowo_obce>Michała Gra...</slowo_obce> --- Michał Grabowski (1804--1863), pisarz, publicysta i krytyk, tworzył powieści o tematyce ukraińskiej, np. <tytul_dziela>Koliszczyzna i stepy</tytul_dziela> i <tytul_dziela>Stannica hulajpolska</tytul_dziela>.</pe></strofa>


<strofa>Ej ty na szybkim koniu<pe><slowo_obce>Ej ty na szybkim koniu</slowo_obce> --- ,,Ej! Ty na szybkim koniu gdzie pędzisz kozacze?", pierwsze słowa poematu <tytul_dziela>Maria</tytul_dziela> Antoniego Malczewskiego (1793--1826).</pe>!... Dalej wiecie.../
Wieszcz wielki sobie zapytanie czyni;/
A drugi mu wieszcz w przyległym powiecie/
Odparł: Skąd, powiedz, wracają Litwini?<pe><slowo_obce>Skąd, powiedz, wracają Litwini?</slowo_obce> --- ,,Skąd Litwini wracali? Z nocnej wracali wycieczki", pierwsze słowa <tytul_dziela>Powieści Wajdeloty</tytul_dziela> z <tytul_dziela>Konrada Wallenroda</tytul_dziela> Mickiewicza.</pe>/
<slowo_obce>That ist the question</slowo_obce><pe><slowo_obce>That ist the question</slowo_obce> (ang.) --- właśc. <slowo_obce>That is the question</slowo_obce>: oto jest pytanie; słowa z monologu Hamleta w tragedii  Shakespeare'a.</pe>! Tu pytanie trzecie:/
<wers_wciety>Komu ty jedziesz? jak mówią Żmudzini<pe><slowo_obce>Komu ty jedziesz? jak mówią Żmudzini</slowo_obce> --- właściwością reg. polszczyzny na Litwie i Podlasiu jest zastępowanie form C. konstrukcjami z przyimkiem ,,dla" lub ,,do" z D. i odwrotnie.</pe>,</wers_wciety>/
Które ja czynię, naśladując metra<pe><slowo_obce>metr</slowo_obce> --- tu: metrum, wzorzec rytmiczny w poezji.</pe>/
Galop w połowie pierwszej heksametra<pe><slowo_obce>heksametr</slowo_obce> --- miara wierszowa, którą napisana jest m.in. <tytul_dziela>Iliada</tytul_dziela> (heksametr daktyliczny) i <tytul_dziela>Pieśń Wajdeloty</tytul_dziela> w <tytul_dziela>Konradzie Wallenrodzie</tytul_dziela> Mickiewicza (heksametr polski); pierwszą połowę heksametru reprezentuje wspomniane w tej strofie zdanie ,,Skąd Litwini wracali?"; <slowo_obce>heksametra</slowo_obce>: dziś popr. forma D. lp: heksametru.</pe>.</strofa>


<strofa>Komu ty jedziesz? Jadę księżycowi,/
<wers_wciety>Aby się w konia przeglądał kopytach.</wers_wciety>/
Wonnemu jadę na stepach kwiatowi,/
<wers_wciety>Dziewannom, które w złotych stoją kitach;</wers_wciety>/
Anioł mię srebrny, jasny w skrzydła łowi,/
<wers_wciety>I leci za mną sen po błękitach,</wers_wciety>/
Na koniu stojąc rycerskim, jak sława,/
I goni mię w kurhany --- mówi Sawa<pe><slowo_obce>Sawa</slowo_obce> --- Józef Sawa Caliński (1736--1771), syn pułkownika kozackiego, Sawy Czałego, jeden z najwybitniejszych dowódców konfederacji barskiej, ranny pod Szreńskiem, zmarł w rosyjskim więzieniu.</pe>.</strofa>


<strofa>Tak mówiąc leciał. A zaś nimfa ładna/
<wers_wciety>Złożyła złote skrzydełka powoli,</wers_wciety>/
Potem usiadła, ale taka zdradna,/
<wers_wciety>Jak wrona, kiedy z wieśniakiem po roli</wers_wciety>/
Chodzi szykowna i do lotu składna;/
<wers_wciety>Widać, że z chłopa drwi, a z psem swawoli.</wers_wciety>/
Usiadłszy, włosy zrzuciwszy na łono,/
Dwie nożek w jedno włożyła strzemiono<pe><slowo_obce>strzemiono</slowo_obce> --- forma użyta dla rymu, na prawach licencji poetyckiej, popr.: strzemię.</pe>.</strofa>


<strofa><begin id="b1282215889849-1204972240"/><motyw id="m1282215889849-1204972240">Dom, Tajemnica</motyw>Kozak ustąpił i nie mówiąc słowa/
<wers_wciety>Pędził do swego stepowego domu.</wers_wciety>/
Była to grota podziemna, stepowa,/
<wers_wciety>Mało widziana i wiadoma komu.</wers_wciety>/
Koń się w niej mieści i trzoda się chowa,/
<wers_wciety>Kiedy po niebie leją węże gromu.</wers_wciety>/
Tam młody Sawa żył pośrzód burzanów./
Z nim koń, pies wierny i kilka baranów.<end id="e1282215889849-1204972240"/></strofa>


<strofa><begin id="b1281096219386-2264960822"/><motyw id="m1281096219386-2264960822">Pies</motyw>Pies pod niebytność Pana był pastuchem,/
<wers_wciety>Wyganiał trzodę i wilki zagryzał,</wers_wciety>/
Straszny pies czarny z obszarpanem uchem,/
<wers_wciety>Gdzie krew zawrzała, jakby kto ponizał<pe><slowo_obce>ponizać</slowo_obce> ---  nanizać, nawlec na nitkę.</pe></wers_wciety>/
Korale; szyja obtarta łańcuchem;/
<wers_wciety>Bo pies swojego pana tylko lizał,</wers_wciety>/
Gości zaś zębem przerażał i białkiem,/
Sądząc się w Pana pałacu marszałkiem.</strofa>


<strofa>Sawa wracając raz znad Styru<pe><slowo_obce>Styr</slowo_obce> --- rzeka na Wołyniu, w pł.-zach. części Ukrainy, dopływ Prypeci; nad Styrem leży miasto Łuck.</pe> dolin ---/
<wers_wciety>(Jeździł albowiem nieraz w ziemię Łucką</wers_wciety>/
Z atencyjami<pe><slowo_obce>atencyje</slowo_obce> (z łac.) --- tu: konkury, pretendowanie do ręki panny.</pe> do jednej z Podstolin),/
<wers_wciety><begin id="b1282219407072-3513167308"/><motyw id="m1282219407072-3513167308">Morderstwo</motyw>Wracając... patrzy, pies z mordą kałmucką<pe><slowo_obce>Kałmucy</slowo_obce> --- naród mongolski o ciekawej kulturze, mieszkający na granicy Europy i Azji nad Morzem Kaspijskim; nazwy tej używało się w polszczyźnie jako pogardliwego określenia dzikich i okrutnych mieszkańców azjatyckiej części Rosji (prawdopodobnie dlatego, że Kałmucy w armii carskiej, z którymi stykali się Polacy, pełnili często funkcję oprawcy).</pe>,</wers_wciety>/
Siedzi przed samą grotą, jak Ugolin<pe><slowo_obce>Ugolin</slowo_obce> --- właśc. Ugolino, postać z <tytul_dziela>Boskiej Komedii</tytul_dziela> Dantego, mściciel, który w Piekle gryzł czaszkę i wysysał mózg swojego dawnego prześladowcy, biskupa Ruggieri, za to, że ten skazał Ugolina i jego synów na śmierć głodową.</pe>/
<wers_wciety>Smutny, nad czaszką ogryzioną, ludzką,</wers_wciety>/
I oblizuje się po krwawych chrapach,/
Jako egipski Bóg<pe><slowo_obce>egipski Bóg</slowo_obce> (mit. egip.) --- Anubis, bóg pogrzebów i balsamistów, był przedstawiany w postaci ludzkiej z głową psa lub szakala.</pe> na tylnych łapach.</strofa>


<strofa>Lecz czy ta czaszka zjedzonego trupa/
<wers_wciety>Chodziła kiedy nogami szlachcica?</wers_wciety>/
Czy była czaszką Rugieri biskupa?/
<wers_wciety>Nie mogąc się od psa, ni od martwica<pe><slowo_obce>martwic</slowo_obce> --- trup.</pe></wers_wciety>/
Dowiedzieć, <begin id="b1281096331290-2141936525"/><motyw id="m1281096331290-2141936525">Niewola</motyw>przykuł brytana do słupa.<end id="e1282219407072-3513167308"/><end id="e1281096219386-2264960822"/>/
<wers_wciety>A pies zapatrzył się w oczy księżyca,</wers_wciety>/
Nie jęczał, nie gryzł żelaza, nie skakał:/
Ale zapatrzył się w księżyc --- i płakał.</strofa>


<strofa>Kto widział w Rzymie posąg niewolnika/
<wers_wciety>Germana, który w smutku, cicho stoi,</wers_wciety>/
Wie co twarz, choćby zwierzęca i dzika/
<wers_wciety>Zawiera bolu, gdy się uspokoi</wers_wciety>/
I kraj przeszłości myślami odmyka,/
<wers_wciety>I o wolności kiedyś dawnej roi...</wers_wciety>/
Wie, co czuł Sawa, gdy na łańcuch schwytan/
Nie wyrzucał mu nic --- milczący brytan.</strofa>


<strofa>Więc go potrzymał tak, potem zmiękczony/
<wers_wciety>Na wolność puścił znów antropofaga<pe><slowo_obce>antropofag</slowo_obce> (z gr.) --- ludożerca.</pe>.</wers_wciety>/
Lecz odtąd pies był dziwnie zamyślony,/
<wers_wciety>I smutku wielka w nim była powaga.<end id="e1281096331290-2141936525"/></wers_wciety>/
Czy to dlatego, że był nakarmiony,/
<wers_wciety>Amerykańskim zwyczajem Osaga<pe><slowo_obce>Osagowie</slowo_obce> --- Indianie z Ameryki Płn. z rodziny Dakotów, posądzani o kanibalizm.</pe>?</wers_wciety>/
I czuł dziwną czczość zjadłszy w parowie/
Poetę może, z poematem w głowie?...</strofa>


<strofa>Nie wiem... i wolę nie dochodzić wcale./
<wers_wciety>Więc do powieści. Sawa wszedł do jamy.</wers_wciety>/
<begin id="b1282220756280-666889208"/><motyw id="m1282220756280-666889208">Sielanka, Arkadia</motyw>Słońce wschodzące, przez burzanów fale,/
<wers_wciety>Lało się w grotę ognistemi błamy<pe><slowo_obce>błam</slowo_obce> --- zszyte futerka na przykrycie lub do podszycia płaszcza; <slowo_obce>ognistemi błamy</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: ognistymi błamami.</pe>,</wers_wciety>/
Barany białe leżały na skale,/
<wers_wciety>Nad grotą. --- Obraz ten oprawić w ramy! ---</wers_wciety>/
Za Sawą wszedł koń w jamę wyzłacaną/
Słońcem i poszedł do żłobu po siano.</strofa>


<strofa>Za Sawą weszło dziewczę z gołębiami,/
<wers_wciety>Pies łasił się, koń rżał, gołębie gruchały.</wers_wciety>/
Brylantowemi jedno źródło skrami/
<wers_wciety>Padało z tętnem, lejąc się ze skały. ---</wers_wciety>/
Idyllę moją pies cokolwiek plami/
<wers_wciety>Przeszłością, ale któż jest doskonały?</wers_wciety>/
Pies więc i grota, koń, gołębie, trzoda;/
Spokojnie słońce wschodzi, mruczy woda.</strofa>


<strofa>Sawa na siodle oparł się; dziewczyna/
<wers_wciety>Siadła przy źródle i czesała włosy.<end id="e1282220756280-666889208"/></wers_wciety>/
A do niej Sawa: ,,Oj moja Swentyna,/
<wers_wciety>Latasz po stepie jak cygańczuk bosy,</wers_wciety>/
A czerwieniejesz teraz, jak kalina./
<wers_wciety>Oj będzie łycho<pe><slowo_obce>łycho</slowo_obce> (ukr.) --- licho, bieda, źle.</pe>! --- Toż to moje losy!</wers_wciety>/
Chciał ja się mieczem wyrąbać na panka,/
A siostra wyjdzie na łycho... Cyganka!" ---</strofa>


<strofa>--- ,,Na licho wyjdę, czy na spokojnicę<pe><slowo_obce>spokojnica</slowo_obce> (z ros.) --- nieboszczka.</pe>,/
<wers_wciety>A tobie to co? Ty wyjdź na Hetmana!</wers_wciety>/
I znajdź sobie jaką piękną krasawicę,/
<wers_wciety>Córkę Starosty albo Kasztelana,</wers_wciety>/
Tak się żeń... Ja ci ubiorę w brusznice/
<wers_wciety>Korowaj<pe><slowo_obce>korowaj</slowo_obce> --- weselny placek z mąki pszennej, tradycyjny w Rosji i na Ukrainie.</pe> --- sama pójdę w step Bojana<pe><slowo_obce>Bojan</slowo_obce> --- mityczny bard ruski, wnuk Welesa, bożka pieśniarzy i rycerzy, wspomniany w <tytul_dziela>Słowie o wyprawie Igora</tytul_dziela>, miał żyć na przełomie XI i XII w. i należeć do drużyny Jarosława Mądrego; za wcielenie Bojana podawał się w swoich wierszach Józef Bohdan Zaleski (1802--1886), poeta romantyczny z tzw. szkoły ukraińskiej.</pe>,</wers_wciety>/
Gdzie mi śpiewają kwiaty i żurawie:/
A spać nie będę na wproszonej ławie.</strofa>


<strofa>,,Mnie świat szeroki! --- Jak złotego gila/
<wers_wciety>Przedała<pe><slowo_obce>przedać</slowo_obce> (daw.) --- sprzedać.</pe> kiedyś Włochom Guślarycha.</wers_wciety>/
Ty na kurhanie dumał Czaromyla,/
<wers_wciety>Gdzie tobie dumy piała<pe><slowo_obce>dumy piała</slowo_obce> (z ukr.) --- śpiewała pieśni.</pe> Janczarycha;</wers_wciety>/
A mnie Włoch bił, bił! Oj! łza mi rozchyla/
<wers_wciety>Palce, gdy myślę, jak ja była licha!</wers_wciety>/
Jaka ja biedna była niewolnica!/
A dziś co ze mnie? --- Wiatr i gołębica!</strofa>


<strofa><begin id="b1282221767013-1085534044"/><motyw id="m1282221767013-1085534044">Śmierć, Grób</motyw>Nie łaj mnie, ale na stepy wyprowadź,/
<wers_wciety>Pocałuj, zapłacz, świśnij --- taj polecę!</wers_wciety>/
Gołębie moje umieją tańcować,/
<wers_wciety>Na chleb zarobią, na cerkiewne świece...</wers_wciety>/
Będzie mnie za co ubrać i pochować./
<wers_wciety>Albo ja martwa pójdę wpław po rzece,</wers_wciety>/
A gdzieś Rusałki srebrne wezmą sobie,/
I pochowają w śpiewającym grobie.</strofa>


<strofa>Taj będzie koniec z żałosną Swentyną!<end id="e1282221767013-1085534044"/>/
<wers_wciety>Oj! nalatała się ja po kurhanach!</wers_wciety>/
Oj! nakarmiła się gorzką kaliną!/
<wers_wciety>Jak jemiełuszka<pe><slowo_obce>jemiełuszka</slowo_obce> --- jemiołuszka, niewielki ptak wędrowny.</pe>! --- Była ja przy panach!</wers_wciety>/
I była między chłopami Caryną!/
<wers_wciety>A wszystko smutno --- Chodzę jak w kajdanach,</wers_wciety>/
Ni ojca ani matki na tym świecie!/
Groszów<pe><slowo_obce>groszów</slowo_obce> --- dziś popr. forma D. lm: groszy.</pe> zebrała co? --- Taj wiatr rozmiecie!" ---</strofa>


<strofa><begin id="b1282221903080-227559315"/><motyw id="m1282221903080-227559315">Dziewictwo</motyw>Sawa, jak szatan, zmarszczył się: ,,Poganko,/
<wers_wciety>A co? straciłaś już twój srebrny wianek?</wers_wciety>/
Przydybał ciebie ja, moja kraszanko!/
<wers_wciety>Przy tobie jakiś złoty marcypanek</wers_wciety>/
Szlachcic. --- Co robisz ty z nim? mów, cyganko?/
<wers_wciety>Co ty robiła z nim przez cały ranek?</wers_wciety>/
Cóż? oszukana? ha? kwiatku kaliny,/
A kiedyż prosisz na ślub i na chrzciny?" ---<end id="e1282221903080-227559315"/></strofa>


<strofa>Nie rzekła na to nic; lecz zamyślona/
<wers_wciety>Wstała, cmoknęła i ptaki srebrnemi</wers_wciety>/
Ubrawszy swoje wysmukłe ramiona,/
<wers_wciety>Pokłoniła się bratu aż do ziemi;</wers_wciety>/
I chwilę stojąc przed nim pokłoniona,/
<wers_wciety>Jak brzoza, listki wiejąca złotemi,</wers_wciety>/
Wstała i nogą jakiś zygzak chiński/
Kreśląc na piasku, rzekła: ,,Słysz, Caliński!</strofa>


<strofa>Pomiędzy nami stoją te hramoty<pe><slowo_obce>hramota</slowo_obce> (ukr.) --- gramota, dokument pisany na dawnej Rusi i Litwie.</pe>!/
<wers_wciety>Aż przyjdzie rzeka i ten piasek zmyje,</wers_wciety>/
Aż przyjdzie zjeść ten piasek piorun złoty,/
<wers_wciety>Aż przyjdzie wąż skrzydlaty i wypije,</wers_wciety>/
Ani mnie ujrzysz! --- Ani ja wiem, kto ty?/
<wers_wciety>Ani ty wiedzieć będziesz, gdzie ja żyję? ---</wers_wciety>/
Łzami kupiła ja ten świat podniebny,/
I komu zechcę, dam pierścionek srebrny".</strofa>


<strofa><begin id="b1282222009831-3012930808"/><motyw id="m1282222009831-3012930808">Dziewictwo</motyw>Tu Sawa wściekły wrzasnął: ,,Ty wyrodna!/
<wers_wciety>Z pierwszym szlachcicem cyganisz na jarze!"</wers_wciety>/
Na to, jak róża, która nie jest do dna/
<wers_wciety>Białą, lecz w liści kryształowej czarze</wers_wciety>/
Kryje rumieniec, a kiedy swobodna,/
<wers_wciety>Słońcu odemknie łono i pokaże</wers_wciety>/
Swój rubinowy wstyd i tę konieczną/
Białego kwiatu rumianość serdeczną:</strofa>


<strofa>Podobnie wtenczas się zarumieniła/
<wers_wciety>I ręką bijąc powietrze przed sobą: ---</wers_wciety>/
,,Nie! nie! ja nigdy". Białą twarz zakryła./
<wers_wciety>,,Pierwszy raz jestem spłonioną przed tobą;</wers_wciety>/
Teraz się będę zawsze czerwieniła/
<wers_wciety>Przed każdem okiem, przed każdą osobą;</wers_wciety>/
Bogdajbyś ty tak, gdy się będziesz żenił,/
Pierwszy raz twoją miłę zaczerwienił!</strofa>


<strofa>Gdy, dawniej, w rękach i na linie Włocha/
<wers_wciety>Gięłam się jak wąż, cóż robiły pany,</wers_wciety>/
Aby mię słowem zczerwienić choć trocha!/
<wers_wciety>A byłam jako kwiatek ołowiany.</wers_wciety>/
Nie czerwieni się serce, aż zakocha;/
<wers_wciety>Nie zawsze blady jest, kto nie kochany.</wers_wciety>/
Bądź zdrów, nie będę nadaremnie szlochać,/
Jeśli, jak mówisz, kocham, --- lecę kochać!<end id="e1282222009831-3012930808"/></strofa>


<strofa><begin id="b1281098112057-3868251084"/><motyw id="m1281098112057-3868251084">Śmierć, Grób</motyw>A gdy się dowiesz, że w kurhanie leżę,/
<wers_wciety>O! przyjdź na kurhan mój z psem i sokołem!</wers_wciety>/
Połóż się chwilę na darniny świeże,/
<wers_wciety>Niech sokół czarnem krzyż obleci kołem.</wers_wciety>/
<begin id="b1282222258450-1718184405"/><motyw id="m1282222258450-1718184405">Rycerz, Kobieta</motyw>Ja także jestem jak polscy rycerze,/
<wers_wciety>A ksiądz mię posłem nazywa aniołem;</wers_wciety>/
Ja listy noszę, ja zapalam słupy,/
Ja zbieram, grzebię i obmywam trupy.</strofa>


<strofa>A któż przypomni o mnie, kiedy zginę?/
<wers_wciety>Jeśli ty mówisz, że miłość tak trudno</wers_wciety>/
Zyskać --- kto w grobie położy Swentynę?/
<wers_wciety>Kto różę na nim posadzi odludną?</wers_wciety>/
Kto złoży na krzyż moje ręce sine?/
<wers_wciety>O! jak tam w grobie niekochanym nudno</wers_wciety>/
Spać na kamieniu". --- Tak mówiła śpiewna/
Ta czarodziejska, stepowa królewna.<end id="e1282222258450-1718184405"/></strofa>


<strofa>Sawie zabrakło na odpowiedź czasu.../
<wers_wciety>Wybiegł na stepy, nad swój dom gliniany,</wers_wciety>/
A za nim nimfa mojego Parnasu,/
<wers_wciety>Jako duch ze mgły, na słońcu różany.</wers_wciety>/
Stanęli. --- Burzan podobny do lasu/
<wers_wciety>Purpurowemi podpływał bałwany<pe><slowo_obce>purpurowemi bałwany</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: purpurowymi bałwanami.</pe>,</wers_wciety>/
By morze blaskiem piorunów rozbite,/
W burzanie wojska brzęczały ukryte.</strofa>


<strofa>Czasem chorągiew wybiegła nad morze,/
<wers_wciety>Jak maszt łaciński<pe><slowo_obce>maszt łaciński</slowo_obce> --- maszt z żaglem rozpiętym na długiej, ukośnej rejce.</pe> u rybackiej łodzi;</wers_wciety>/
Czasem ujrzałeś, że koń piersią porze<pe><slowo_obce>porze</slowo_obce> --- rozpycha, przedziera się (por. uporać się).</pe>/
<wers_wciety>Trawy i z trawy jak delfin wychodzi,</wers_wciety>/
Lecz cały na wiatr wyskoczyć nie może;/
<wers_wciety>Jak posąg, co się u snycerza rodzi,</wers_wciety>/
I cały w głazie osadzony zadem,/
Po piersi koniem jest --- a po pas gadem.</strofa>


<strofa>I tak się wojsko przez burzany pruło,/
<wers_wciety>Jak prąd ogromny sumów lub łososi.</wers_wciety>/
I tak się jako wąż żelazny snuło,/
<wers_wciety>Co czasem ogon, czasem łeb podnosi. ---</wers_wciety>/
<begin id="b1282223891855-1457881082"/><motyw id="m1282223891855-1457881082">Poezja</motyw>Ale się pieśni narzędzie popsuło,/
<wers_wciety>O wypoczynek moja Muza prosi;</wers_wciety>/
Ambrozji słodkiej już zabrakło w krużu<pe><slowo_obce>kruż</slowo_obce> (daw.) --- kielich, czara.</pe>,/
A więc żegnajcie! na stepowem wzgórzu,</strofa>


<strofa>Moje posągi dwa od słońca złote!/
<wers_wciety>Me szyki w trawach tonące i ziołach!</wers_wciety>/
Tu Malczewskiego<pe><slowo_obce>Malczewski, Antoni</slowo_obce> (1793--1826) --- autor powieści poetyckiej <tytul_dziela>Maria</tytul_dziela>, poeta romantyczny tzw. szkoły ukraińskiej, pierwszy polski zdobywca Mont Blanc.</pe> trzeba mieć tęsknotę,/
<wers_wciety>Tęsknotę, co jest w ludziach pół-aniołach;</wers_wciety>/
Tu trzeba śpiewać, a ja baśni plotę,/
<wers_wciety>Bo kiedy grzebię w ojczyzny popiołach,</wers_wciety>/
A potem ręce znów na harfie kładnę:/
Wstają mi z grobu mary, takie ładne!</strofa>


<strofa>Takie przejrzyste! świeże! żywe! młode!/
<wers_wciety>Że po nich płakać nie umiałbym szczerze,</wers_wciety>/
Lecz z niemi taniec po dolinach wiodę,/
<wers_wciety>A każda, co chce, z mego serca bierze,</wers_wciety>/
Sonet, tragedią<pe><slowo_obce>tragedią</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lp: tragedię.</pe>, legendę lub odę,/
<wers_wciety><begin id="b1281100816367-521673675"/><motyw id="m1281100816367-521673675">Religia, Wierzenia, Polityka</motyw>To wszystko, co mam, co kocham, w co wierzę.<end id="e1282223891855-1457881082"/></wers_wciety>/
W co wierzę... Tu mię spytasz czytelniku:/
W co?... Jeśli powiem --- będzie wiele krzyku.</strofa>


<strofa>A naprzód ten rym, co drwi lub przeklina,/
<wers_wciety>Ma polityczne <slowo_obce>credo</slowo_obce><pe><slowo_obce>credo</slowo_obce> (łac.: wierzę) --- wyznanie wiary, przekonania; poniższe strofy stanowią wyraźne nawiązanie do tekstu chrześcijańskiego wyznania wiary <tytul_dziela>Wierzę w Boga</tytul_dziela>.</pe>; jest to sfera</wers_wciety>/
Dantejska<pe><slowo_obce>sfera Dantejska</slowo_obce> --- nawiązanie do kręgów piekielnych, opisanych przez Dantego w <tytul_dziela>Boskiej Komedii</tytul_dziela> i wypełnionych przeciwnikami politycznymi autora.</pe>. Wierzę sercem poganina/
<wers_wciety>W rym szekspirowski, w Danta<pe><slowo_obce>Danta</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.: Dantego.</pe> i w Homera.</wers_wciety>/
<begin id="b1281100858994-2808807355"/><motyw id="m1281100858994-2808807355">Chrystus</motyw>Wierzę w respublik jedynaka syna ---/
<wers_wciety>Mochnacki<pe><slowo_obce>Mochnacki, Maurycy</slowo_obce> (1803--1834) --- działacz i publicysta polit., teoretyk romantyzmu polskiego, uczestnik i kronikarz powstania listopadowego.</pe> nim był u nas, ten kostera<pe><slowo_obce>kostera</slowo_obce> (daw.) --- hazardzista, ryzykant.</pe>!</wers_wciety>/
Co wielkich marzeń nie przestając snować<pe><slowo_obce>snować</slowo_obce> (daw.) --- snuć.</pe>,/
Przez Dyktatora dał się ukrzyżować.</strofa>


<strofa>Wierzę, że powstał w człowieczej postaci,/
<wers_wciety>I szedł na wielki sąd, co kraj rozwidni;</wers_wciety>/
Po drodze wstąpił do arystokracji<pe><slowo_obce>postaci, arystokracji, braci</slowo_obce> --- Słowacki, pochodzący z Kresów, wymawiał głoskę <wyroznienie>ć</wyroznienie> półmiękko, jak Ukraińcy i Rosjanie, dlatego te wyrazy w jego ustach się rymowały.</pe>,/
<wers_wciety>I w tem bez ognia piekle bawił trzy dni;</wers_wciety>/
Potem w książeczce<pe><slowo_obce>w książeczce sądził swoich braci</slowo_obce> --- mowa o pracy publicystycznej Mochnackiego <tytul_dziela>Powstanie narodu polskiego w roku 1830 i 1831</tytul_dziela>.</pe> sądził swoich braci,/
<wers_wciety>Tych co, są prawi, i tych, co bezwstydni.<end id="e1281100858994-2808807355"/></wers_wciety>/
Weń uwierzywszy z dwóch tomów zaczętych,/
W emigracyjnych wierzę wszystkich świętych,</strofa>


<strofa>I w obcowanie ich ducha z narodem,/
<wers_wciety>I w odpuszczenie naszym wodzom grzesznym</wers_wciety>/
I w zmartwychwstanie sejmu pod Herodem<pe><slowo_obce>sejm pod Herodem obierany</slowo_obce> --- sejm powstańczy i emigracyjny, obierany w Polsce znajdującej się pod panowaniem cara Mikołaja I.</pe>/
<wers_wciety>Obieranego, co jest bardzo śmiesznem</wers_wciety>/
Ciałem i będzie najlepszym dowodem/
<wers_wciety>Ciał zmartwychwstania, fenomenem wskrzesznym,</wers_wciety>/
Na końcu dodam, o przyszłość bezpieczny,/
Że w tego sejmu wierzę żywot wieczny.</strofa>


<strofa><slowo_obce>Amen</slowo_obce>... To <slowo_obce>amen</slowo_obce> krztusi mię i dławi/
<wers_wciety>Jak Makbetowe <slowo_obce>amen<pe><slowo_obce>Makbetowe amen</slowo_obce> --- bohater tragedii <tytul_dziela>Makbet</tytul_dziela> Shakespeare'a po dokonaniu królobójstwa bezskutecznie usiłuje się pomodlić.</pe></slowo_obce>. --- Jednak wierzę,</wers_wciety>/
Że ludy płyną jak łańcuch żurawi,/
<wers_wciety>W postęp... że z kości rodzą się rycerze<pe><slowo_obce>z kości rodzą się rycerze</slowo_obce> --- nawiązanie do mitów i baśni, w których rycerze-mściciele wyrastają z kości, kamyków lub smoczych zębów.</pe>,</wers_wciety>/
Że nie śpi tyran, gdy łoże okrwawi,/
<wers_wciety>I z gniazd najmłodsze orlęta wybierze;</wers_wciety>/
Że ogień z nim śpi i węże i trwoga.../
<begin id="b1281101726452-2100962945"/><motyw id="m1281101726452-2100962945">Bóg</motyw>Wierzę w to wszystko --- ha! --- a jeszcze w Boga.<end id="e1281100816367-521673675"/></strofa>


<strofa>Boże! kto ciebie nie czuł w Ukrainy/
<wers_wciety>Błękitnych polach, gdzie tak smutno duszy,</wers_wciety>/
Kiedy przeleci przez wszystkie równiny/
<wers_wciety>Z hymnem wiatrzanym, gdy skrzydłami ruszy</wers_wciety>/
Proch zakrwawionej przez Tatarów gliny,/
<wers_wciety>W popiołach złote słońce zawieruszy,</wers_wciety>/
Zamgli, zczerwieni i w niebie zatrzyma/
Jak czarną tarczę z krwawemi oczyma...</strofa>


<strofa>Kto cię nie widział nigdy, wielki Boże!/
<wers_wciety>Na wielkim stepie, przy słońcu nieżywem,</wers_wciety>/
Gdy wszystkich krzyżów<pe><slowo_obce>krzyżów</slowo_obce> --- dziś popr. forma D. lm: krzyży.</pe> mogilne podnóże/
<wers_wciety>Wydaje się krwią i płomieniem krzywym,</wers_wciety>/
A gdzieś daleko grzmi burzanów morze,/
<wers_wciety>Mogiły głosem wołają straszliwym,</wers_wciety>/
Szarańcza tęcze kirowe rozwinie,/
Girlanda mogił gdzieś idzie i ginie ---</strofa>


<strofa>Kto ciebie nie czuł w natury przestrachu,/
<wers_wciety>Na wielkim stepie albo na Golgocie,</wers_wciety>/
Ani śród kolumn, które zamiast dachu/
<wers_wciety>Mają nad sobą miesiąc i gwiazd krocie,</wers_wciety>/
Ani też w uczuć młodości zapachu/
<wers_wciety>Uczuł, że jesteś, ani rwąc stokrocie</wers_wciety>/
Znalazł w stokrociach i niezapominkach;/
A szuka w modłach i w dobrych uczynkach</strofa>


<strofa>Znajdzie --- ja sądzę, że znajdzie --- i życzę/
<wers_wciety>Ludziom małego serca, kornej wiary,</wers_wciety>/
Spokojnej śmierci. --- Jehowy oblicze/
<wers_wciety>Błyskawicowe jest ogromnej miary!<end id="e1281101726452-2100962945"/></wers_wciety>/
Gdy warstwy ziemi otwartej przeliczę/
<wers_wciety>I widzę koście<pe><slowo_obce>koście</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lm: kości.</pe>, co jako sztandary</wers_wciety>/
Wojsk zatraconych, pod górnemi grzbiety<pe><slowo_obce>pod górnemi grzbiety</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: pod górnymi grzbietami.</pe>/
Leżą --- i świadczą o Bogu --- szkielety;</strofa>


<strofa><begin id="b1281101981558-3472278233"/><motyw id="m1281101981558-3472278233">Bóg, Czyn, Łzy, Siła</motyw>Widzę, że nie jest On tylko robaków/
<wers_wciety>Bogiem i tego stworzenia, co pełza,</wers_wciety>/
On lubi huczny lot olbrzymich ptaków,/
<wers_wciety>A rozhukanych koni On nie kiełza<pe><slowo_obce>kiełzać</slowo_obce> --- kiełznać, zmuszać konia do spokoju i uległości (za pomocą wkładanego w pysk metalowego wędzidła).</pe>...</wers_wciety>/
On piórem z ognia jest dumnych szyszaków.../
<wers_wciety>Wielki czyn często go ubłaga, nie łza</wers_wciety>/
Próżno stracona przed kościoła progiem:/
Przed Nim upadam na twarz --- On jest Bogiem!<end id="e1281101981558-3472278233"/></strofa>


<strofa><begin id="b1291041188304-2786090471"/><motyw id="m1291041188304-2786090471">Pojedynek, Poeta</motyw>Gdzież więc ten człowiek, który jest zwiastunem/
<wers_wciety>Pokory? co się Bogiem ze mną mierzył?<pe><slowo_obce>Gdzież więc ten człowiek... co się Bogiem ze mną mierzył?</slowo_obce> --- aluzja do Mickiewicza.</pe></wers_wciety>/
Ja go chcę jeszcze, w głowę tnę piorunem,/
<wers_wciety>Tak jakem wczora go w piersi uderzył.</wers_wciety>/
Czy widzieliście? i on ma piołunem/
<wers_wciety>Zaprawne usta... Lud, co w niego wierzył,</wers_wciety>/
Radość udaje, ale głowy zwiesił,/
Bo wie, żem skinął Ja --- i wieszcza wskrzesił<pe><slowo_obce>żem skinął Ja i wieszcza wskrzesił</slowo_obce> --- Mickiewicz na emigracji zaczął na nowo tworzyć po wyzwaniu, rzuconym mu przez Słowackiego w salonowej improwizacji.</pe>.</strofa>


<strofa>Jam z wolna serca mego rwał kawały,/
<wers_wciety>Zamieniał w piorun i w twarz jemu ciskał;</wers_wciety>/
A wszystkie tak grzmią jeszcze jako skały,/
<wers_wciety>Jakbym ja w niebie na sztuki rozpryskał</wers_wciety>/
Boga, a teraz kawałki spadały.../
<wers_wciety>Jam zbił --- lecz cóżem dziś u ludzi zyskał?</wers_wciety>/
Za błękitami był bój i zwycięstwo ---/
Ludzie nie widzą we mnie, tylko męstwo.<end id="e1291041188304-2786090471"/></strofa>


<strofa>Zaprawdę... Gdybyś mię widział, narodzie!/
<wers_wciety>Jak ja samotny byłem i ponury,</wers_wciety>/
Wiedząc, że jeśli mój grom nie przebodzie,/
<wers_wciety>Litwin z Litwinem mię chwycą w pazury.</wers_wciety>/
Już przypomniawszy gniazdo me na wschodzie,/
<wers_wciety>Wołałem ręką Krzemienieckiej góry,</wers_wciety>/
Ażeby weszła rozpędzić tę ciemną/
Zgraję --- i stanąć za mną --- lub pode mną.</strofa>


<strofa>Bo się kruszyło we mnie serce smętne,/
<wers_wciety>Że ja nikogo nie mam ze szlachetnych;</wers_wciety>/
I próżno słowa wyrzucam namiętne,/
<wers_wciety>Pełne łez i krwi i błyskawic świetnych,</wers_wciety>/
Na serca, które zawsze dla mnie wstrętne ---/
<wers_wciety>Ja, co mam także kraj, łąk pełen kwietnych;</wers_wciety>/
Ojczyznę, która krwią i mlekiem płynna<pe><slowo_obce>krwią i mlekiem płynna</slowo_obce> --- parafraza związku frazeologicznego ,,kraina mlekiem i miodem płynąca", nawiązująca do krwawej historii żyznej i pięknej Ukrainy, por. też określenie ,,krew z mlekiem", odnoszące się pięknej twarzy kobiecej.</pe>,/
A która także mnie kochać powinna.</strofa>


<strofa>Jeśli wy bez serc! Wy! --- To moje serce/
<wers_wciety>Za was czuć będzie, przebaczać bez miary;</wers_wciety>/
Ikwo<pe><slowo_obce>Ikwa</slowo_obce> --- rzeka na Wołyniu, w zach. części Ukrainy, prawy dopływ Styru.</pe>! płyń przez łąk zielonych kobierce!/
<wers_wciety>Ty także sławna, że fal twoich gwary</wers_wciety>/
Jakoby z Niemnem w olbrzymiej rozterce/
<wers_wciety>Gadają. --- Tyś zmusiła Niemen stary</wers_wciety>/
Wyznać, żem wielki, że w sławę płyniemy.../
Lecz rzekł: <wyroznienie>Niech idzie tam, gdzie my idziemy</wyroznienie>.</strofa>


<strofa>Ha! ha! Mój wieszczu! Gdzież to wy idziecie?/
<wers_wciety>Jaka wam świeci! gdzie? portowa wieża?</wers_wciety>/
Lub w Sławiańszczyźnie bez echa toniecie,/
<wers_wciety>Lub na koronę potrójną Papieża</wers_wciety>/
Piorunem myśli podniesione śmiecie/
<wers_wciety>Gnacie. --- Znam wasze porty i wybrzeża!</wers_wciety>/
Nie pójdę z wami, waszą drogą kłamną ---/
Pójdę gdzie indziej! --- i lud pójdzie za mną!</strofa>


<strofa>Gdy zechce kochać --- ja mu dam łabędzie/
<wers_wciety>Głosy, ażeby miłość swoją śpiewał;</wers_wciety>/
Kiedy kląć zechce --- przeze mnie kląć będzie;/
<wers_wciety>Gdy zechce płonąć --- ja będę rozgrzewał;</wers_wciety>/
Ja go wiodę, gdzie Bóg --- w bezmiar --- wszędzie./
<wers_wciety>W me imię będzie krew i łzy wylewał.</wers_wciety>/
Moja chorągiew go nigdy nie zdradzi,/
W dzień jako słońce, w noc jak żar prowadzi.</strofa>


<strofa><begin id="b1281107585518-3766176407"/><motyw id="m1281107585518-3766176407">Walka, Fałsz</motyw>Ha! ha! odkryłeś mi się, mój rycerzu?/
<wers_wciety>Więc teraz z mieczem pod ciebie przypadam!</wers_wciety>/
Naprzód ci słońce pokażę w puklerzu,/
<wers_wciety>Przed słońcem ciebie z trwogi wyspowiadam...</wers_wciety>/
Fałsz ci pokażę w ostatnim pacierzu,/
<wers_wciety>I pokazanym fałszem śmierć ci zadam;</wers_wciety>/
Patrząc na twoją twarz zieloną w nocy/
Jak księżyc --- słońca wyrzekłeś się mocy?</strofa>


<strofa>Jam ci powiedział, że jak Bóg litewski/
<wers_wciety>Z ciemnego sosen wstałeś uroczyska;</wers_wciety>/
A w ręku twem krzyż jak miesiąc niebieski,/
<wers_wciety>A w ustach słowo, co jak piorun błyska.</wers_wciety>/
Tak mówiąc --- ja syn pieśni! syn królewski!/
<wers_wciety>Padłem --- A tyś już następował z bliska,</wers_wciety>/
I nogą twoją jak na trupie stawał?/
Wstałem --- Jam tylko strach i śmierć --- udawał!</strofa>


<strofa>Znajdziesz mnie zawsze przed twoim obliczem,/
<wers_wciety>Nie powalonym, hardym i straszliwym...</wers_wciety>/
Nie jestem tobą --- ty nie jesteś Zniczem<pe><slowo_obce>Znicz</slowo_obce> --- w pogańskiej kulturze litewskiej święty ogień a. kapłan go pilnujący.</pe>./
<wers_wciety>Lecz choćbyś Bogiem był --- ja jestem żywym!</wers_wciety>/
Gotów wężowym bałwan smagać biczem,/
<wers_wciety>Dopóki świat ten pędzisz biegiem krzywym...</wers_wciety>/
<begin id="b1281107677989-2904210341"/><motyw id="m1281107677989-2904210341">Naród, Patriota</motyw>Kocham lud więcej niż umarłych kości.../
<begin id="b1281339757741-2890087504"/><motyw id="m1281339757741-2890087504">Poeta, Walka</motyw>Kocham... lecz jestem bez łez, bez litości</strofa>


<strofa>Dla zwyciężonych.<end id="e1281107677989-2904210341"/> --- Taka moja zbroja,/
<wers_wciety>I takie moich myśli czarnoksięstwo,</wers_wciety>/
Choć mi się oprzesz dzisiaj? --- przyszłość moja! ---/
<wers_wciety>I moje będzie za grobem zwycięstwo!...</wers_wciety>/
Legnie przede mną twych poetów Troja,/
<wers_wciety>Twe Hektorowe<pe><slowo_obce>Hektor</slowo_obce> (mit. gr.) --- bohater <tytul_dziela>Iliady</tytul_dziela> Homera, królewicz i najdzielniejszy wojownik trojański, zginął z ręki Achillesa.</pe> jej nie zbawi męstwo.</wers_wciety>/
Bóg mi obronę przyszłości poruczył: ---/
Zabiję --- trupa twego będę włóczył!</strofa>


<strofa>A sąd zostawię wiekom. --- Bądź zdrów, wieszczu!/
<wers_wciety>Tobą się kończy ta pieśń, dawny Boże.</wers_wciety>/
Obmyłem twój laur w słów ognistych deszczu,/
<wers_wciety>I pokazałem, że na twojej korze</wers_wciety>/
Pęknięcie serca znać --- a w liści dreszczu/
<wers_wciety>Widać, że ci cóś próchno duszy porze.</wers_wciety>/
Bądź zdrów! --- A tak się żegnają nie wrogi,/
Lecz dwa na słońcach swych przeciwnych --- Bogi<pe><slowo_obce>Bogi</slowo_obce> --- dziś popr. forma M. lm: Bogowie.</pe>.<end id="e1281339757741-2890087504"/></strofa>



<!-- TRIM_END -->


</liryka_l>



</utwor>