<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/sienkiewicz-wyrok-zeusa/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sienkiewicz, Henryk</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wyrok Zeusa</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Pozytywizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Opowiadanie</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Fundację Nowoczesna Polska z książki udostępnionej przez Martę Niedziałkowską. Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach Programu Narodowego Centrum Kultury - Kultura - Interwencje.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/sienkiewicz-wyrok-zeusa</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Henryk Sienkiewicz, Baśnie i Legendy, wybór i wstęp - Tomasz Jodełka-Burzecki, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1986.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Henryk Sienkiewicz, zm. 1916</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1987</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2013-07-19</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/dynamic/cover/image/2529.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wine Glass View, puliarf@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/2529</dc:relation.coverImage.source>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/sienkiewicz-wyrok-zeusa.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0920-8</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/sienkiewicz-wyrok-zeusa.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1889-7</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/sienkiewicz-wyrok-zeusa.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2844-5</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/sienkiewicz-wyrok-zeusa.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3916-8</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/sienkiewicz-wyrok-zeusa.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5002-6</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<category.thema.main>FS.WL-N</category.thema.main>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>
<opowiadanie>

<abstrakt>
<akap>Świat greckich bogów. Między Apollinem a Hermesem dochodzi do zakładu --- boski posłaniec stwierdza, że jest w stanie znaleźć na świecie kobietę, która oprze się wdziękom przystojnego i zachwycającego boga.</akap>


 
<akap>Apollo chętnie przyjmuje zakład, choć Hermes żąda w zamian Lampecji, kobiety, w której się zakochał. Najpiękniejszy z bogów jest jednak bardzo pewny siebie i nie widzi takiej możliwości, by jakakolwiek kobieta nim wzgardziła.</akap>


 
<akap>Nowela Sienkiewicza <tytul_dziela>Wyrok Zeusa</tytul_dziela> przywołuje świat mitologii greckiej. Autor często odwoływał się do tych wyobrażeń. W swoim utworze ukazuje ludzkie oblicze greckich bogów --- pychę Apollina, przebiegłość Hermesa oraz sprawiedliwość Zeusa, rozstrzygającego spór powstały po realizacji zakładu.</akap>


</abstrakt>


<nota_red><akap>Błędy źródła: "poczęło światać" -> "poczęło świtać"</akap></nota_red>








<autor_utworu>Henryk Sienkiewicz</autor_utworu>


<nazwa_utworu>Wyrok Zeusa<pe><slowo_obce>Zeus</slowo_obce> (mit. gr.) --- najwyższy bóg, władca nieba, bogów i ludzi; syn Rei i Kronosa, brat Hestii, Demeter, Hery, Posejdona i Hadesa; jego atrybutem była błyskawica, a przydomkiem gromowładny.</pe></nazwa_utworu>

<podtytul>Bajka grecka</podtytul>



<akap>Raz wieczorem spotkali się na skałach Pnyksu<pe><slowo_obce>Pnyks</slowo_obce> --- wzgórze w Atenach, położone w centrum miasta w sąsiedztwie Akropolu.</pe> Apollo<pe><slowo_obce>Apollo</slowo_obce> (mit. gr.) --- syn Zeusa i Latony, bliźniaczy brat Artemidy, bóg światła (zwany był też Febus, tzn. jaśniejący), jasnowidzenia i gwałtownej śmierci; opiekun sztuk i nauk, jego orszak stanowiły Muzy patronujące poszczególnym dziedzinom sztuk.</pe> i Hermes<pe><slowo_obce>Hermes</slowo_obce> (mit. gr.) --- syn Zeusa i Mai; posłaniec bogów olimpijskich, bóg handlu i żeglugi, opiekun kupców i złodziei.</pe> i stanąwszy na krawędzi wiszaru<pe><slowo_obce>wiszar</slowo_obce> --- tu: urwisko skalne.</pe> spoglądali na Ateny.</akap>

<akap>Wieczór był cudny; słońce przetoczyło się już z Archipelagu<pe><slowo_obce>Archipelag</slowo_obce> --- tu w pierwotnym znaczeniu: Morze Egejskie wraz z położonymi na nim wyspami; późniejsze jest dziś obowiązujące znaczenie, dotyczące każdego zgrupowania wysp o wspólnej historii geologicznej.</pe> ku Morzu Jońskiemu i zanurzało z wolna swą promienną głowę w turkusową, gładką roztocz. Ale szczyty Hymetu<pe><slowo_obce>Hymet</slowo_obce> --- pasmo górskie w Attyce, na płd-wsch. od Aten.</pe> i Penteliku<pe><slowo_obce>Pentelik</slowo_obce> właśc. <slowo_obce>Pentelikon</slowo_obce> a. <slowo_obce>Pentelejkon</slowo_obce> --- góra w płn-wsch. części Wielkich Aten (tj. aglomeracji obejmującej Ateny, Pireus oraz pomniejsze miasta); na jej płn. zboczach znajdował się w starożytności kamieniołom, z którego sprowadzał marmur Perykles, odbudowując miasto po zniszczeniach w czasie wojny z Persją w V w. p.n.e.</pe> świeciły jeszcze jakby oblane stopionym złotem i prócz tego na niebie była zorza wieczorna. W blaskach jej tonął cały Akropol<pe><slowo_obce>Akropol</slowo_obce> --- w staroż. Grecji warownia, cytadela z pałacami i świątyniami, znajdująca się na wysokim wzgórzu, obejmująca część lub całość miasta; w okresie hellenistycznym niezamieszkała część, służąca celom publicznym, kultowym i reprezentacyjnym.</pe>. Białe marmury Propylejów<pe><slowo_obce>Propyleje</slowo_obce> (łac. <slowo_obce>propylaeum</slowo_obce>: przedsionek) --- w architekturze staroż. Grecji monumentalny budynek bramy na planie prostokąta z kolumnami, prowadzący zwykle do wielkich świątyń; w Atenach Propyleje stanowią wejście na Akropol, budowane były od 437 roku p.n.e. i pozostały niedokończone, posiadały dwa skrzydła, w jednym z nich mieściła się Pinakoteka ozdobiona obrazami naściennymi.
</pe>, Partenonu i Erechtejonu<pe><slowo_obce>Partenon, Erechtejon</slowo_obce> --- świątynie poświęcone bogini Atenie na Akropolu: pierwsza Atenie Dziewicy, druga Atenie i Posejdonowi (jej nazwa pochodzi od imienia jednego z pierwszych władców Aten, Erechteusza, na którego cześć wzniesiono budynek świątyni).</pe> wydawały się różowe i tak lekkie, jakby kamień stracił wszelką wagę lub jakby były sennym zjawiskiem. Ostrze włóczni olbrzymiej Ateny Promachos<pe><slowo_obce>Atena Promachos</slowo_obce> --- Alena Walcząca, monumentalny, liczący sobie 12 metrów posąg Ateny na Akropolu.</pe> płonęło w zorzy niby zapalona nad Attyką<pe><slowo_obce>Attyka</slowo_obce> --- kraina we wsch. części staroż. Grecji, granicząca z Beocją i Megarą, w której leżały Ateny.</pe> pochodnia.</akap>

<akap>Na niebie ważyło się na rozpostartych skrzydłach kilka jastrzębi, które leciały na nocleg do gniazd ukrytych w skałach.</akap>

<akap>Ludzie wracali gromadami z robót polnych do miasta. Drogą od Pireus<pe><slowo_obce>Pireus</slowo_obce> --- port morski oddalony 8 km od Aten, w pewnym okresie połączony z miastem murami.</pe> szły muły i osły, dźwigając zawieszone po bokach kosze pełne oliwek lub złocistego winogradu; za nimi, w czerwonych obłokach kurzu, ciągnęły stada kóz krętorogich, przed każdym stadem kozieł białobrody, po bokach psy czujne, z tyłu pasterz grający na multankach<pe><slowo_obce>multanki</slowo_obce> a. <slowo_obce>multanka</slowo_obce> --- daw. dęty instrument muzyczny złożony z kilku piszczałek i niewielkiego skórzanego mieszka.
</pe> lub cienkim źdźble owsianym.</akap>

<akap>Między stadami posuwały się z wolna wozy wiozące boski jęczmień, ciągnione przez woły leniwe; tu i ówdzie mijały się oddziały hoplitów<pe><slowo_obce>hoplita</slowo_obce> --- w staroż. Grecji ciężkozbrojny żołnierz piechoty, którego uzbrojenie stanowił miecz, tarcza (<slowo_obce>hoplon</slowo_obce>; stąd nazwa) o średnicy ok. 1 m, długa włócznia, hełm osłaniający głowę, nos i policzki, napierśnik oraz nagolenniki.
</pe>, przybranych w miedź, dążących na nocną straż do Pireus lub Aten.</akap>

<akap>W dole miasto wrzało jeszcze życiem. U wielkiej fontanny, w pobliżu Poikile<pe><slowo_obce>Stoa Poikile</slowo_obce> --- kolumnada w Atenach, gdzie gromadzili się ludzie szukając schronienia w cieniu, by oddawać się ćwiczeniom, rozmowom i innym zajęciom; od nazwy tej stoi pochodzi określenie szkoły stoików, ponieważ tam właśnie nauczał Zenon z Kition, jej założyciel.</pe> leżącej, młode dziewczęta, przybrane w białe szaty, czerpały wodę, śpiewając, chychocąc głośno lub broniąc się chłopcom, którzy zarzucali na nie pęta plecione z bluszczów i wiciokrzewu. Inne, naczerpawszy już wody, z amforami<pe><slowo_obce>amfora</slowo_obce> --- w staroż. Grecji wysokie naczynie gliniane o dwu uchach, służące do składowania i przenoszenia cieczy: wina, oliwy i wody.</pe>, wspartymi na ramieniu, i ręką wzniesioną do góry, szły do domów lekkie i wdzięczne, do nimf nieśmiertelnych podobne.</akap>

<akap>Łagodny wietrzyk, z równiny attyckiej wiejący, donosił do uszu dwóch bogów odgłosy śmiechu, śpiewów i pocałunków.</akap>

<akap>,,W dal godzący" Apollo, dla którego oczu nie było nic pod niebem milszego nad niewiastę, zwrócił się do Argobójcy<pe><slowo_obce>Argobójca</slowo_obce> --- zabójca Argusa, wielookiego strażnika nimfy Io; przydomek Hermesa.</pe>, i rzekł:</akap>

<akap_dialog>--- O synu Mai, jakże piękne są Atenki!</akap_dialog>

<akap_dialog>--- I cnotliwe, mój Promienisty --- odpowiedział Hermes --- bo pod opieką Pallady<pe><slowo_obce>Pallada</slowo_obce> a. <slowo_obce>Pallas</slowo_obce> (mit. gr.) --- przydomek Ateny, dziewiczej bogini mądrości i wojny sprawiedliwej, patronki miasta Ateny.</pe> zostają.</akap_dialog>

<akap>Srebrnołuki bóg umilkł i patrzył, a słuchał dalej. Tymczasem zorze z wolna gasły, ruch stopniowo ustawał; niewolnicy scytyjscy<pe><slowo_obce>scytyjscy</slowo_obce> --- pochodzący ze Scytii, staroż. krainy położonej na północ od Morza Czarnego, stanowiącej część Starożytnego Iranu (którego drugą, płd.-zach. część stanowiła Partia, zamieszkała przez Partów); tereny Scytii obejmowały dzisiejsze kraje: płn. Kaukaz z Azerbejdżanem i Gruzją, Kazachstan, płd. Rosję, Ukrainę, Białoruś i Polskę aż do Bałtyku, zw. wówczas Oceanem Sarmackim; płd. Ukraina i Bułgaria stanowiły Scytię Mniejszą.

</pe> zamknęli bramy i wreszcie uczyniło się cicho. Noc ambrozyjska<pe><slowo_obce>ambrozyjski</slowo_obce> --- wonny, upojny; <slowo_obce>ambrozja</slowo_obce>: pokarm bogów olimpijskich.</pe> rzuciła ciemną, nabijaną gwiazdami, zasłonę na Akropol, miasto i okolicę.</akap>

<akap>Lecz mrok nie trwał długo. Wkrótce z Archipelagu wynurzyła się blada Selene<pe><slowo_obce>Selene</slowo_obce> (mit. gr.) --- bogini Księżyca.</pe> i poczęła żeglować jak srebrna łódź po niebieskim przestworzu. I znów rozświeciły się marmury na Akropolu, tylko świeciły teraz jasnozielonym światłem i były jeszcze do sennego zjawiska podobniejsze.</akap>

<akap_dialog>--- Trzeba przyznać --- rzekł ,,W dal godzący" --- że Atene cudną sobie obrała siedzibę.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Ha! mądra ona<pe><slowo_obce>mądra ona</slowo_obce> --- Atena była boginią mądrości.</pe>! Któż mógł lepiej od niej wybrać? --- odpowiedział Hermes. --- Przy tym Zews ma dziwną do niej słabość. Byle go tylko, prosząc o coś, pogłaskała po brodzie, zaraz nazwie ją swą Tritogeneją<pe><slowo_obce>Tritogeneja</slowo_obce> --- dosł. ,,urodzona nad Tritonią"; Atena narodziła się nad rzeką o tej nazwie płynącą w Libii, wyskakując w pełnej zbroi, z tarczą i włócznią z głowy Zeusa, którą z powodu nieznośnego bólu rozciął Hefajstos; jeden z przydomków Ateny.</pe>, córeczką kochaną, wszystko przyrzeknie i na wszystko skinieniem głowy przyzwoli.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Tritogeneja nudzi mnie czasem --- mruknął syn Latony.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Zauważyłem to i ja, że ona staje się teraz nudna --- odpowiedział Hermes.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Jak stary perypatetyk<pe><slowo_obce>perypatetyk</slowo_obce> --- przechadzający się; tu: filozof; uczniowie Arystotelesa, którzy rozprawiając zwykli przechadzać się, tworzyli staroż. szkołę perypatetyków.</pe>. A przy tym i cnotliwa do obrzydliwości, zupełnie jak moja siostra Artemis<pe><slowo_obce>Artemis</slowo_obce> a. <slowo_obce>Artemida</slowo_obce> (mit. gr.) --- bliźniacza siostra Apollina, dziewicza bogini łowów, opiekunka myśliwych, a także młodzieży.</pe>.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Albo jak jej własne służki, Atenki.</akap_dialog>

<akap>Promienisty zwrócił się ku Argobójcy:</akap>

<akap_dialog>--- Drugi raz już wspominasz, jakby umyślnie, o cnocie Atenek. Czy one naprawdę takie niezłomne?</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Bajecznie, o synu Latony!</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Proszę! --- rzekł Apollo. --- A czy sądzisz, że jest w tym mieście choć jedna kobieta, która by się oparła mnie?</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Myślę, że tak.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Mnie? Apollinowi?</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Tobie, mój Promienisty!</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Mnie, który ją opętam poezją, oczaruję pieśnią i muzyką?</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Tobie, mój Promienisty!</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Gdybyś był uczciwym bogiem, gotów bym pójść o zakład. Ale ty, Argobójco, jeśli przegrasz, ulotnisz się natychmiast razem ze swymi sandałami, z posochem<pe><slowo_obce>posoch</slowo_obce> --- laska z zakrzywioną rękojeścią, pastorał; tu: <slowo_obce>kaduceusz</slowo_obce>, atrybut Hermesa, symbol pokoju i handlu, przedstawiany jako prosty kij opleciony przez dwa węże zwrócone ku sobie łbami (znak mądrości i równowagi sił), niekiedy zakończony parą skrzydeł.</pe>, i tyle cię będę widział!</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Nie. Położę jedną rękę na ziemi, drugą na morzu i przysięgnę na Hades<pe><slowo_obce>Hades</slowo_obce> (mit. gr.) --- królestwo podziemne i kraina zmarłych.</pe>. Takiej przysięgi dotrzymuję nie tylko ja, ale nawet członkowie magistratu w Atenach.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- No! to znów przesadzasz. Ale dobrze! Jeśli przegrasz, musisz mi dostawić na Trinakię<pe><slowo_obce>Trinakia</slowo_obce> (mit. gr.) --- mityczna wyspa, wspomniana w <tytul_dziela>Odysei</tytul_dziela>, pasły się na niej stada wołów należących do Heliosa, boga Słońca; tu: Helios jest utożsamiony z Apollinem.</pe> stado długorogich wołów, które ukradniesz u kogo ci się podoba, tak jak w swoim czasie, będąc jeszcze chłopięciem, ukradłeś moje stada na Pierii<pe><slowo_obce>Pieria</slowo_obce> --- kraj położony na północ od Olimpu, między Morzem Egejskim a Masywem Olimpijskim; w mit. gr.: siedziba Muz.</pe>.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Zgoda! A co dostanę, jeśli wygram?</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Wybierzesz, co chcesz.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Słuchaj mnie, ,,W dal godzący", będę z tobą szczery, co, jak wiesz, nieczęsto mi się zdarza. Raz posłany przez Zewsa, nie pomnę już w jakiej sprawie, przelatywałem właśnie nad twoją Trinakią i ujrzałem Lampecję, która wraz z Featuzą<pe><slowo_obce>Lampecja, (...) Featuza</slowo_obce> (mit. gr.) --- córki Heliosa, które strzegły jego świętych stad.</pe> strzeże tam twoich stad. Od tej chwili nie mam spokoju. Lampecja nie schodzi mi z oczu, z pamięci, kocham ją i wzdycham do niej dniem i nocą. Jeżeli wygram, jeżeli znajdzie się w Atenach kobieta tak cnotliwa, że ci się oprze, dasz mi Lampecję. Niczego więcej nie żądam.</akap_dialog>

<akap>Srebrnołuki począł kiwać głową.</akap>

<akap_dialog>--- Że też miłość umie się zagnieździć nawet w sercu patrona kupców. Ale bardzo chętnie. Dam ci Lampecję, tym bardziej że ona teraz nie może się pogodzić z Featuzą. Mówiąc nawiasem, obie są zakochane we mnie i dlatego się kłócą.</akap_dialog>

<akap>Radość wielka strzeliła z oczu Argobójcy.</akap>

<akap_dialog>--- Więc zakład stoi --- rzekł. --- Jedno tylko: kobietę, na której chcesz próbować swojej boskiej mocy, ja ci wybiorę.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Byle była piękna!</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Będzie godna ciebie.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Przyznaj się, żeś już jakąś upatrzył.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Przyznaję.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Dziewica, mężatka czy wdowa?</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Rozumie się, mężatka. Pannę czy wdowę, mógłbyś sobie zjednać obietnicą małżeństwa.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Jak jej na imię?</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Eryfila. Jest to żona piekarza.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Piekarza? --- spytał, krzywiąc się, Promienisty. --- To mi się mniej podoba.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Cóż chcesz! Ja w tych kołach najczęściej się obracam... Męża Eryfili nie ma obecnie w domu; pojechał do Megary. Ta piekarzowa jest najpiękniejszą kobietą, jaka kiedykolwiek stąpała po matce ziemi.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Ciekawym.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Jeszcze jeden warunek, mój Srebrnołuki. Przyrzecz mi, że użyjesz tylko sposobów godnych ciebie i nie postąpisz w żadnym razie, jak by postąpił taki na przykład gbur jak Ares<pe><slowo_obce>Ares</slowo_obce> (mit. gr.) --- bóg wojny; przedstawiano go jako brutalnego, okrutnego i zawsze skłonnego posunąć się do gwałtu.</pe> lub nawet, mówiąc między nami, jak postępuje ojciec nasz wspólny, Chmurozbiórca<pe><slowo_obce>Chmurozbiórca</slowo_obce> --- Zeus.</pe>.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Za kogo mnie masz! --- rzekł Apollo.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Zatem wszystko umówione i mogę ci pokazać Eryfilę.</akap_dialog>

<akap>Powietrze zniosło zaraz obydwóch bogów z Pnyksu i po chwili zawiśli obaj nad jednym z domów opodal Stoa. Argobójca podniósł potężną dłonią cały wierzch domu równie łatwo, jak gospodyni gotująca strawę podnosi pokrywę garnka i, ukazując niewiastę siedzącą w zamkniętym od ulicy miedzianą kratą i wełnianą zasłoną sklepie, rzekł:</akap>

<akap_dialog>--- Patrz!</akap_dialog>

<akap>Apollo spojrzał i skamieniał.</akap>

<akap>Nigdy Attyka, nigdy cała ziemia grecka nie wydała piękniejszego kwiatu nad tę niewiastę. Przy blasku potrójnego kaganka siedziała pochylona nad stołem i zapisywała coś pilnie na marmurowych tabliczkach. Długie jej spuszczone rzęsy rzucały cień na policzki, chwilami jednak podnosiła głowę i oczy w górę, jakby się namyślając i przypominając sobie, co jeszcze ma zapisać, a wówczas widać było jej cudne źrenice, tak błękitne, że przy nich turkusowa toń Archipelagu wydałaby się bladą i spłowiałą. Była to po prostu twarz Kiprydy<pe><slowo_obce>Kipryda</slowo_obce> (mit. gr.) --- Afrodyta, bogini miłości; miejscem jej szczególnego kultu był Cypr, stąd przydomek Kipryda.</pe>, biała jak piana morska, zaróżowiona jak jutrzenka, o purpurowych jak syryjska purpura ustach i złocistej fali włosów --- piękna, najpiękniejsza na ziemi --- piękna jak kwiat, jak światło, jak pieśń!</akap>

<akap>Gdy spuszczała oczy, wydawała się cichą i słodką, gdy je podnosiła w zamyśleniu --- natchnioną. Pod Promienistym poczęły drżeć boskie łydki, nagle wsparł głowę na ramieniu Hermesa i szepnął:</akap>

<akap_dialog>--- Hermesie, ja ją kocham! Ta albo żadna!</akap_dialog>

<akap>Hermes uśmiechnął się chytrze i byłby zatarł z radości ręce pod fałdami chleny<pe><slowo_obce>chlena</slowo_obce> a. <slowo_obce>chlajna</slowo_obce> --- w staroż. Grecji płaszcz wełniany, prostokątna tkanina spinana sprzączką na piersiach a. na prawym ramieniu, noszona na chiton (tj. rodzaj koszuli).</pe>, gdyby nie to, że w prawicy trzymał posoch.</akap>

<akap>Tymczasem złotowłosa wzięła tabliczkę i poczęła na niej pisać. Rozchyliły się przy tym jej boskie usta i zaszemrał jej głos, do głosu formingi<pe><slowo_obce> forminga</slowo_obce> --- staroż. instrument szarpany, odmiana kitary, również posiadająca pudło rezonansowe, ale więcej niż kitara strun (ponad 12).</pe> podobny:</akap>

<akap_dialog>--- ...członek areopagu<pe><slowo_obce>areopag</slowo_obce> --- rada starszych w staroż. Atenach, złożona z byłych archontów, początkowo mająca najwyższą władzę sądowniczą i polityczną, w tym prawo kontrolowania i odwoływania archontów, po reformach rozpoczętych w VI w. p.n.e władza areopagu została ograniczona, stał się on organem stojącym na straży praw, obyczajów i moralności.</pe> Melanokles za chleb przez dwa miesiące: drachm<pe><slowo_obce>drachma</slowo_obce> --- srebrna moneta używana w staroż. Grecji.</pe> czterdzieści pięć i cztery obole<pe><slowo_obce>obol</slowo_obce> --- moneta miedziana używana w staroż. Grecji.</pe>... napiszmy dla okrągłości drachm czterdzieści sześć... Na Atenę! napiszmy pięćdziesiąt --- mąż będzie kontent. Ach, ten Melanokles... Gdybyś ty nie mógł przyczepić się do nas o fałszywą wagę, dałabym ja ci kredyt... Ale z szarańczą trzeba być dobrze...</akap_dialog>

<akap>Apollo słów nie słuchał, poił się tylko dźwiękiem głosu, urokiem postaci i szeptał:</akap>

<akap_dialog>--- Ta albo żadna!</akap_dialog>

<akap>Złotowłosa mówiła, pisząc, dalej:</akap>

<akap_dialog>--- Alcybiades<pe><slowo_obce>Alcybiades</slowo_obce> a. <slowo_obce>Alkibiades</slowo_obce> (450--404 p.n.e.) --- wódz i polityk ateński, w młodości uczeń Sokratesa, jako strateg odegrał dużą rolę w ostatnich 15 latach wojny peloponeskiej; znany z wystawnego życia.</pe>, za przaśne placki na miodzie z Hymetu<pe><slowo_obce>Hymet</slowo_obce> --- pasmo górskie w Attyce, na płd.-wsch. od Aten, między górą Brilessos i Zatoką Sarońską, słynące z doskonałego miodu.</pe> dla hetery<pe><slowo_obce>hetera</slowo_obce> --- w staroż. Grecji kurtyzana; hetery były kobietami wykształconymi, wykwintnymi, o wysokiej kulturze.
</pe> Chryzalis: min<pe><slowo_obce>mina</slowo_obce> --- starożytna jednostka wagowa i pieniężna używana na Bliskim Wschodzie, potem także w Grecji, równa 1/60 talentu; mina funkcjonowała jako określenie wartości: domyślnie mina srebra; używana w Atenach mina attycka miała ok. 437 g, jako jednostka pieniężna dzieliła się na 100 drachm.</pe> trzy. Ten nigdy nie sprawdza rachunków, przy tym poklepał mnie raz na Stoa po łopatce... napiszmy więc: min cztery. Kiedy głupi, niech płaci... Ale też i ta Chryzalis!... Chyba karmi plackami swoje karpie w sadzawce albo może Alcybiades umyślnie ją tuczy, by ją potem sprzedać kupcom fenickim za kółka z kości słoniowej do uprzęży.</akap_dialog>

<akap>Apollo na słowa nie zważał, poił się tylko głosem i szeptał do Hermesa:</akap>

<akap_dialog>--- Ta albo żadna!</akap_dialog>

<akap>Lecz syn Mai nakrył nagle dom i cudne zjawisko znikło, a Promienistemu zdawało się, że razem z nim nikną gwiazdy, czernieje księżyc i świat cały przesłania się ciemnością krain kimeryjskich<pe><slowo_obce>krainy kimeryjskie</slowo_obce> (mit. gr.) --- kraina, w której było zejście do Hadesu (por. <tytul_dziela>Odyseja</tytul_dziela>), zachodnie krańce ziemi, gdzie nie docierało światło Słońca, panowała wieczna mgła i ciemność.</pe>.</akap>

<akap_dialog>--- Kiedy się zakład ma rozstrzygnąć? --- spytał Hermes.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Dziś, natychmiast!</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Ona pod niebytność męża sypia w sklepie. Możesz tam stanąć na ulicy, przed tą kratą. Jeśli odsunie zasłonę i kratę ci otworzy, ja zakład przegrałem.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Przegrałeś! --- zawołał ,,W dal godzący".</akap_dialog>

<akap>I nie tak szybko letnia błyskawica przebiega nocą między wschodem a zachodem, jak on pomknął nad słone fale Archipelagu. Tam uprosiwszy Amfitrytę<pe><slowo_obce>Amfitryta</slowo_obce> (mit. gr.) --- królowa morza; Okeanida, córka Okeanosa i Tetydy a. Nereida, córka Nereusa i Doris, żona Posejdona, matka Trytona.</pe> o pustą skorupę żółwia, nawiązał na niej promieni słonecznych i z gotową formingą powrócił do Aten.</akap>

<akap>W mieście było już zupełnie cicho, światła pogasły, tylko domy i świątynie bielały w blasku księżyca, który wysoko wypłynął na niebo.</akap>

<akap>Sklep leżał w załamaniu murów, a w nim, za kratą i zasłoną, spała prześliczna Eryfila. Promienisty, stanąwszy na ulicy, począł uderzać w struny formingi. Pragnąc obudzić lekko swą ukochaną, zagrał z początku tak cicho, jak cicho wieczorem wiosennym brzęczą roje komarów nad Ilissem<pe><slowo_obce>Ilissos</slowo_obce> --- rzeka w Attyce, wypływająca z gór Hymetu i okrążająca od płd. Ateny.
</pe>. Lecz pieśń wzbierała stopniowo niby górski strumień po boskim deszczu i coraz potężniejsza, słodsza, bardziej upajająca napełniała całe powietrze, które poczęło drżeć lubieżnie. Tajemniczy ptak Ateny<pe><slowo_obce>ptak Ateny</slowo_obce> --- sowa.</pe> przyleciał cichym lotem od strony Akropolu i siadł na pobliskiej kolumnie nieruchomy.</akap>

<akap>Wtem nagie ramię, godne Fidiasza<pe><slowo_obce>Fidiasz</slowo_obce> (500-- ok. 430 p.n.e.) --- rzeźbiarz grecki, autor monumentalnych posągów Ateny Promachos na ateńskim Akropolu i oraz Zeusa w Olimpii, wykonanego ze złota, kości słoniowej i szlachetnych gatunków drewna, zaliczanego do siedmiu cudów świata starożytnego.</pe> lub Praksytela<pe><slowo_obce>Praksyteles</slowo_obce>  (IV w. p.n.e.) --- wybitny rzeźbiarz grecki z Aten, autor rzeźb bogów greckich, uwydatniających piękno ludzkiego ciała; do jego najsłynniejszych dzieł należą m.in.: Afrodyta z Knidos, Apollo Sauroktonos (tj. ,,zabijający jaszczurkę"), Hermes z małym Dionizosem na ręku.</pe>, bielsze od pentylickich marmurów<pe><slowo_obce>pentylickie marmury</slowo_obce> --- marmury wydobywane na zboczach góry Pentelikon, leżącej pomiędzy Atenami i Maratonem.
</pe>, odsunęło zasłonę. W Promienistym zamarło serce ze wzruszenia.</akap>

<akap>I rozległ się głos Eryfili:</akap>

<akap_dialog>--- Co tam za chłystek włóczy się po nocy i brzdąka?! Nie dość się człowiek w dzień napracuje, jeszcze mu w nocy spać nie dadzą!</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Eryfilo! Eryfilo! --- zawołał Srebrnołuki.</akap_dialog>

<akap>I począł śpiewać:</akap>


<poezja_cyt>
<strofa>Z Parnasu<pe><slowo_obce>Parnas</slowo_obce> --- góra poświęcona Apollinowi, siedziba Muz, patronek poszczególnych dziedzin nauki i sztuki.
</pe> wyniosłych szczytów,/
Gdzie w blasku i wśród błękitów/
Natchnione Muzy koleją<pe><slowo_obce>koleją</slowo_obce> (daw.) --- po kolei, kolejno.</pe>/
Natchnione pieśni mi pieją:/
Ja bóg! Ja światłość uczczona/
Spływam!... Ty otwórz ramiona,/
A wieczność będzie mi chwilą/
Na piersi twej, Eryfilo!/
<zastepnik_wersu>. . . . . . . . . . . . . . . .</zastepnik_wersu></strofa>
</poezja_cyt>

<akap_dialog>--- Na świętą mąkę ofiarną! --- zawołała żona piekarza. --- Ten urwis do mnie śpiewa i mnie tu chce zbałamucić!... A nie pójdzieszże ty do domu, utrapieńcze?!</akap_dialog>

<akap>Promienisty, chcąc ją przekonać, że nie jest zwykłym śmiertelnikiem, zaświecił tak, że od jego blasku zajaśniała ziemia i powietrze --- lecz Eryfila widząc to zawołała:</akap>

<akap_dialog>--- Schował nicpoń latarkę pod chleną i za jakiegoś boga mi się tu podaje! O córko możnego Diosa<pe><slowo_obce>Dios</slowo_obce> --- Dzeus, Zeus; <slowo_obce>córka Diosa</slowo_obce>: Atena.</pe>! Podatkami umieją nas cisnąć, a nie ma za to nawet straży scytyjskiej w mieście, która by takich wartogłowów do kozy brała!</akap_dialog>

<akap>Apollo nie dał za wygraną i śpiewał dalej:</akap>



<poezja_cyt>
<strofa>Ach, otwórz ramiona białe,/
Ja ci wieczystą dam chwałę.../
Nad wszystkie w niebie boginie/
Imię twe w świecie zasłynie ---/
Ja nieśmiertelność dam tobie,/
Jak cię tak, piękna, ozdobię/
Potęgą boskiego słowa,/
Że żadna w Grecji królowa/
Nie będzie tak uwielbiana!/
<zastepnik_wersu>. . . . . . . . . . . . . . . .</zastepnik_wersu> /
Ach, otwórz, otwórz, ramiona!.../
<zastepnik_wersu>. . . . . . . . . . . . . . . .</zastepnik_wersu> /
Z błękitów obedrę morze,/
Z purpury i złota zorze,/
Z skier gwiazdy, a z rosy kwiaty/
I z tej świetlistej tkaniny/
Uczynię dla mej jedynej/
Tęczowe Kiprydy szaty...</strofa>
</poezja_cyt>

<akap>I głos boga poezji brzmiał tak cudnie, że cud wywołał. Oto wśród ambrozyjskiej nocy zadrgała złocista włócznia w ręku stojącej na Akropolu Ateny i marmurowa głowa olbrzymiego posągu zwróciła się nieco ku Katapolis, by lepiej słuchać słów pieśni... Słuchały niebo i ziemia; morze przestało szumieć i legło ciche przy brzegach; nawet blada Selene przerwała swą nocną po niebie wędrówkę i stanęła nad Atenami nieruchoma.</akap>

<akap>A gdy Apollo skończył, wstał lekki wiatr i niósł pieśń przez całą Grecję, gdziekolwiek zaś zasłyszało choć jeden jej ton dziecko w kolebce, tam z tego dziecka miał wyrosnąć poeta.</akap>

<akap>Lecz zanim jeszcze syn Latony skończył, gniewna Eryfila poczęła krzyczeć głośno:</akap>

<akap_dialog>--- Głupiec jakiś! Rosą tu będzie kupczył i gwiazdami. Że męża w domu nie ma, to myślisz, że wszystko ci wolno? Hej, szkoda, że czeladzi nie mam pod ręką, nauczyłabym ja cię rozumu! Ale i tak oduczę cię, mydłku, włóczyć się po nocy z bałabajką!</akap_dialog>

<akap>To rzekłszy porwała za dzieżę z kwasem rozczynowym<pe><slowo_obce>dzieża z kwasem rozczynowym</slowo_obce> --- naczynie z zaczynionym ciastem chlebowym.</pe> i, chlusnąwszy przez kratę, oblała Promienistemu promienistą twarz, promienisty kark, promienistą chlenę i formingę. Jęknął na to Apollo i, zakrywszy swą natchnioną głowę połą mokrej chleny, odszedł we wstydzie i złości.</akap>

<akap>A czekający na Pnyksie Hermes brał się za boki, stawał na głowie i wywijał z radości posochem.</akap>

<akap>Gdy jednak strapiony syn Latony zbliżył się ku niemu, chytry opiekun handlarzy udał współczucie i rzekł:</akap>

<akap_dialog>--- Przykro mi, żeś przegrał, o ,,W dal godzący"!</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Idźże precz, francie! --- odrzekł z gniewem Apollo.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Pójdę, tylko mi oddasz Lampecję.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Bodaj ci Cerber<pe><slowo_obce>Cerber</slowo_obce> (mit. gr.) --- trzygłowy pies pilnujący wejścia do Hadesu.</pe> łydki poszarpał! Nie dam Lampecji i mówię: idź precz! bo ci twój posoch na głowie połamię.</akap_dialog>

<akap>Argobójca wiedział, że gdy Apollo zły, to nie ma z nim żartów, więc odsunął się przezornie i rzekł:</akap>

<akap_dialog>--- Jeśli chcesz mnie oszukać, to bądźże ty nadal Hermesem, a ja zostanę Apollinem. Wiem, że nade mną potęgą górujesz i że ukrzywdzić mnie możesz, ale na szczęście jest ktoś od ciebie mocniejszy i ten nas rozsądzi. Wzywam cię, Promienisty, na sąd Kronida<pe><slowo_obce>Kronid</slowo_obce> (mit. gr.) --- syn Kronosa, Zeus.</pe>!... Chodź ze mną!</akap_dialog>

<akap>Zląkł się imienia Kronida Apollo, nie śmiał odmówić i poszli.</akap>

<akap>A tymczasem poczęło świtać. Attyka wychyliła się z cienia. Różanopalca jutrzenka weszła na niebo od strony Archipelagu.</akap>

<akap>Zews spędził noc na szczycie Idy<pe><slowo_obce>Ida</slowo_obce> --- pasmo górskie na Krecie, miejsce urodzenia Zeusa.</pe> --- a czy spał, czy nie spał i co tam robił, nikt tego nie wiedział, bo Mgłonośca osłonił się mgłą tak gęstą, że nawet Hera<pe><slowo_obce>Hera</slowo_obce> (mit. gr.) --- siostra i żona Zeusa.</pe> nic przez nią dostrzec nie mogła. Hermes drżał trochę, zbliżając się do ojca bogów i ludzi.</akap>

<akap_dialog>,,Słuszność po mojej stronie --- myślał --- lecz nuż Zews zbudził się gniewny, nuż, nim wysłucha, porwie kolejno każdego za nogę, zakręci nad głową i ciśnie na jakie trzysta staj ateńskich. Jeszcze na Apollina ma on wzgląd jakiś, ale ze mną, choć synem jego jestem, nie będzie robił ceremonii".</akap_dialog>

<akap>Lecz płonna była obawa syna Mai. Kronid siedział na ziemi wesół, bo mu noc zeszła wesoło, i w chwale radosnej ogarniał świecącymi oczyma krąg ziemski. Ziemia, uradowana ciężarem ojca bogów i ludzi, rodziła pod nim jasną majową trawkę i młode hiacynty, a on, wspierając się o nią dłońmi, przebierał palcami w kędzierzawym kwieciu i cieszył się w sercu wyniosłym.</akap>

<akap>Widząc to syn Mai ochłonął i, oddawszy pokłon rodzicielowi, śmiało zaczął Promienistego oskarżać --- a nie tak gęsto padają płatki śnieżne w czasie zadymki, jak gęsto padały jego słowa wymowne.</akap>

<akap>Gdy skończył, Zeus milczał przez chwilę, potem ozwał się do Apollina:</akap>

<akap_dialog>--- Prawdaż to wszystko, Promienisty?</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Prawda, ojcze Kronidzie --- odrzekł Apollo --- ale jeśli po hańbie, jaka mnie spotkała, jeszcze mi zakład płacić każesz, tedy zstąpię do Hadu<pe><slowo_obce>do Hadu</slowo_obce> --- do Hadesu.</pe> i cieniom będę świecił.</akap_dialog>

<akap>Zews zamyślił się znowu i rozważał.</akap>

<akap_dialog>--- Więc ta kobieta --- spytał na koniec --- pozostała głuchą na twoją muzykę, na twoją pieśń i odtrąciła cię ze wzgardą?</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Wylała mi dzieżę kwasu na głowę, o Gromowładny!</akap_dialog>

<akap>Zews zmarszczył brwi, a od tego zmarszczenia zadrżała zaraz Ida. Odłamy skał zaczęły się toczyć z hukiem w morze, a lasy pokładły się jak kłos, którym wiatr żenie<pe><slowo_obce>żenie</slowo_obce> (daw.) --- rzuca, ciska.</pe>.</akap>

<akap>Struchleli obaj bogowie i z bijącymi sercami czekali wyroku.</akap>

<akap_dialog>--- Hermesie --- rzeki Zews --- oszukuj, ile chcesz, ludzi, ludzie chcą być oszukani. Ale bogom daj pokój, albowiem jeżeli gniewem zapłonę i rzucę cię w eter, to spadłszy, zanurzysz się tak głęboko w toni Okeanu<pe><slowo_obce>Okeanos</slowo_obce> --- wielka rzeka otaczająca świat, a zarazem jedno z pierwotnych bóstw wody.</pe>, że nawet brat mój, Posejdon<pe><slowo_obce>Posejdon</slowo_obce> (mit.gr.) --- władca mórz, brat Zeusa; jego atrybutem był trójząb.</pe>, nie wydobędzie cię stamtąd trójzębem.</akap_dialog>

<akap>Boski strach chwycił Hermesa za gładkie kolana, Zews zaś mówił dalej coraz potężniejszym głosem:</akap>

<akap_dialog>--- Kobieta cnotliwa, zwłaszcza gdy kocha innego, może oprzeć się Apollinowi...</akap_dialog>

<akap>...Ale z pewnością i zawsze oprze mu się kobieta głupia...</akap>

<akap>...Eryfila jest głupia, nie cnotliwa, i dlatego mu się oparła.</akap>

<akap>...Przetoś ty oszukał Promienistego... i Lampecji mieć nie będziesz... A teraz idźcie w spokoju!</akap>


<separator_linia/>


<akap>Bogowie odeszli.</akap>

<akap>Zews został sam w swej chwale radosnej. Przez chwilę patrzył milcząc w ślad za odchodzącym Apollinem i mruknął z cicha:</akap>

<akap_dialog>--- O tak! Jemu przede wszystkim potrafi się oprzeć kobieta głupia.</akap_dialog>

<akap>I zaraz po tym, ponieważ był niewywczasowan<pe><slowo_obce>niewywczasowan</slowo_obce> --- niewypoczęty.</pe> bardzo, skinął na Sen<pe><slowo_obce>Sen</slowo_obce> (mit. gr.) --- Hypnos, bóg i uosobienie snu; jedno z pierwotnych bóstw, syn Nyks i Ereba a. Tartara, ojciec Morfeusza, boga marzeń sennych.</pe>, który, siedząc na pobliskim drzewie w postaci krogulca, czekał na rozkazy ojca bogów i ludzi.</akap></opowiadanie></utwor>