<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/sienkiewicz-na-olimpie/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sienkiewicz, Henryk</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Na Olimpie</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Pozytywizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Baśń</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów Marty Niedziałkowskiej. Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach Programu Narodowego Centrum Kultury - Kultura - Interwencje.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/sienkiewicz-na-olimpie</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Henryk Sienkiewicz, Baśnie i legendy, wybór, wstęp, przypisy Tomasz Jodełko-Burzecki, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1986.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Henryk Sienkiewicz zm. 1916</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1987</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2013-04-10</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language><dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/dynamic/cover/image/2487.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Italy-2489 - Sunset at the Temple of Zeus, archer10 (Dennis)@Flickr, CC BY-SA 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/2487</dc:relation.coverImage.source>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/sienkiewicz-na-olimpie.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0894-2</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/sienkiewicz-na-olimpie.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1865-1</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/sienkiewicz-na-olimpie.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2820-9</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/sienkiewicz-na-olimpie.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3890-1</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/sienkiewicz-na-olimpie.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4976-1</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<category.thema.main>FS.WL-N</category.thema.main>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>
<opowiadanie>


<abstrakt>
<akap>Zetknięcie kultury chrześcijańskiej z mitologią grecką.</akap>


 
<akap>Na sąd, w którym sędziami są święci Piotr i Paweł, przybywają greccy bogowie. W imię wiary w jednego Boga, święci muszą ich unicestwić. Reakcje są różne --- od pysznych uniesień, po gorące prośby. Niektórzy z nich zostają usunięci z chrześcijańskiego świata, ale inni, w imię wiary w cenną tradycję antyczną, zostają przystosowani do panujących realiów.</akap>


 
<akap><tytul_dziela>Na Olimpie</tytul_dziela> to nowela autorstwa Henryka Sienkiewicza z 1902, została wydana w ,,Tygodniku Ilustrowanym". Pisarz przedstawia w nim konfrontację dwóch światów --- zobowiązuje się znaleźć złoty środek między zachowaniem cennych wzorców antycznej kultury a hołdowaniu wierze w jednego Boga chrześcijańskiego.</akap>


 </abstrakt>

<autor_utworu>Henryk Sienkiewicz</autor_utworu>


<nazwa_utworu>Na Olimpie</nazwa_utworu>

<podtytul>Legenda</podtytul>



<akap>Noc wiosenna, cicha, srebrna, pachnąca jaśminem, rosista! Nad Olimpem<pe><slowo_obce>Olimp</slowo_obce> --- góra w Grecji, w mitologii uznawana za siedzibę bogów.</pe> płynie księżyc w pełni. W blasku jego śnieżny szczyt świeci smutnym, jasnozielonym światłem.</akap>

<akap>Poniżej, nad doliną Tempe, czernieją gąszcze świdwy<pe><slowo_obce>świdwa</slowo_obce> --- krzew z rodziny dereniowatych.</pe>, rozkołysane od pieśni słowiczych, od próśb, jęków, wołań, zaklęć, westchnień, omdleń. Płyną one jak głosy fujarek i fletni, przepełniają noc, padają i kapią na kształt wielkich kropli gęstego dżdżu, leją się jak strumień.</akap>

<akap>Chwilami milkną i wówczas nastaje taka cisza, że słychać niemal śniegi topniejące na wysokościach pod ciepłym tchnieniem maja.</akap>

<akap>Cudna noc! ambrozyjska! wiosenna!</akap>


<sekcja_swiatlo/><begin id="b1370261619951-1395755530"/><motyw id="m1370261619951-1395755530">Sąd</motyw>


<akap>W taką to noc przyszli Piotr i Paweł i zasiedli na upłazie<pe><slowo_obce>upłaz</slowo_obce> --- porośnięty trawą stok górski.</pe>, aby złożyć sąd nad starymi bogami. Na głowach mieli świetliste obrączki, które rozświecały ich siwe włosy, zmarszczone brwi i surowe oczy. Poniżej, w cieniu głębokim buków, bielił się tłum bogów opuszczonych, zapomnianych, trwożnych i czekających na wyrok zatraty.<end id="e1370261619951-1395755530"/></akap>


<sekcja_swiatlo/>


<akap>Piotr skinął ręką. Na ów znak z tłumu wystąpił pierwszy Zeus Chmurozbiórca i szedł ku Apostołom potężny jeszcze i ogromny, jakby z marmuru przez Fidiasza wykuty, ale zgrzybiały już i posępny. Stary orzeł ze złamanym skrzydłem wlókł się u jego nóg, a siny, miejscami zrudziały od rdzy i przygasły grom wysuwał się z drętwej prawicy dawnego ojca bogów i ludzi.</akap>

<akap>Lecz gdy stanął przed Apostołami, poczucie prastarej wszechmocy napełniło mu pierś olbrzymią.</akap>

<akap>I podniósłszy z dumą głowę utkwił w obliczu starego rybaka z Galilei swe boskie, świecące oczy, pełne pychy, gniewne, podobne do błyskawic, straszne. Zadrżał na to w posadach przywykły do strachu przed władcą Olimp. Zakolebały się przerażone buki, ucichły pieśni słowików, a księżyc, płynący nad śniegami, zbielał jak płótno Arachny<pe><slowo_obce>Arachne</slowo_obce> (mit. gr.) --- mistrzyni tkania i haftu, przez zazdrosna Atenę zamieniona w pająka.</pe>. Po raz ostatni zakrakał krzywym dziobem orzeł, a grom, jakby ożywion dawną siłą, rozbłysnął, począł się wić groźnie u nóg pana i podniósł, sycząc i zgrzytając, trójkątny, płomienny łeb, jak wąż, gotowy żgnąć żądłem jadowitym.</akap>

<akap>Lecz Piotr przycisnął stopą ogniste zygzaki i wgniótł je do ziemi, po czym zwróciwszy się do Chmurozbiórcy rzekł:</akap>

<akap_dialog>--- Przeklętyś jest i potępiony na wieki!</akap_dialog>

<akap>Zeus zaś przygasł w mgnieniu oka, pobladł i szepnąwszy poczerniałymi wargami: ,,Ananke"<pe><slowo_obce>Ananke</slowo_obce> (mit. gr.) --- bogini przeznaczenia i nieuchronnego losu.</pe> --- zapadł się w ziemię.</akap>

<akap>Drugi stanął przed Apostołami Czarnokędzierny Posejdon, z nocą w źrenicach i poszczerbionym trójzębem w ręku.</akap>

<akap>Temu atoli<pe><slowo_obce>atoli</slowo_obce> (daw.) --- jednak.</pe> rzekł Piotr:</akap>

<akap_dialog>--- Nie ty będziesz wzburzał i uciszał odmęty i nie ty będziesz wiódł do cichych ostoi zbłąkane na roztoczy łodzie, jeno<pe><slowo_obce>jeno</slowo_obce> (daw.) --- tylko.</pe> Gwiazda Morza.</akap_dialog>

<akap>Co usłyszawszy ów krzyknął, jakby bólem nagłym przeszyty, i rozwiał się we mgłę znikomą.</akap>

<akap><begin id="b1370261710982-1934802061"/><motyw id="m1370261710982-1934802061">Sztuka</motyw>A potem wstał Srebrnołuki<pe><slowo_obce>Srebrnołuki</slowo_obce> (mit. gr.) --- przydomek Apolla, przewodnika dziewięciu muz, boga sztuki, wróżbiarstwa i gwałtownej śmierci.</pe> z drążoną formingą<pe><slowo_obce>forminga</slowo_obce> --- kitara, podobny do liry starogrecki instrument strunowy.</pe> w dłoni i szedł ku Świętym Mężom, a za nim szło z wolna dziewięć Muz<pe><slowo_obce>Muzy</slowo_obce> (mit. gr.) --- boginie sztuki i nauki.</pe>, do dziewięciu białych kolumn podobnych. Przelękłe Muzy stanęły przed sądem jak skamieniałe, bez tchu w piersi i bez nadziei w sercach, lecz Promienisty zwrócił się do Pawła i począł mówić głosem do cudnej muzyki podobnym:</akap>

<akap_dialog>--- Nie zabijaj mnie, Panie, i obroń, albowiem wskrzesić byś mnie musiał: Jam kwiat duszy ludzkiej, jam jej radość, jam światło i jam tęsknota ku Bogu. Ty wiesz najlepiej, Panie, że nie doleci pieśń ziemi ku niebu, jeśli połamiecie jej skrzydła --- więc was zaklinam, o Święci, nie zabijajcie Pieśni!<end id="e1370261710982-1934802061"/></akap_dialog>

<akap>I nastała chwila milczenia. Piotr wzniósł oczy ku gwiazdom, Paweł położył dłonie na rękojeści miecza, wsparł na nich czoło i zadumał się głęboko.</akap>

<akap>Wreszcie podniósł się, spokojnie uczynił znak krzyża nad promienną głową bożka i rzekł:</akap>

<akap_dialog>--- Żyj, Pieśni!</akap_dialog>

<akap><begin id="b1370261743823-691002275"/><motyw id="m1370261743823-691002275">Modlitwa</motyw>Wówczas Apollo siadł z formingą u nóg Apostoła: noc uczyniła się jaśniejsza, zapachniały mocniej jaśminy, zadzwoniły weselej źródła. Muzy skupiły się na kształt stada białych łabędzi i drżącymi jeszcze z trwogi głosami poczęły śpiewać z cicha dziwne, nie zasłyszane dotąd nigdy na wysokościach Olimpu słowa:</akap>


<dlugi_cytat>
<akap>,,Pod Twoją obronę uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko... Naszymi prośbami nie racz gardzić...</akap>
<akap>Ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze zachować... O pani nasza!..."</akap>
</dlugi_cytat>


<akap>I tak śpiewały na wrzosach, podnosząc w górę oczy, jako białogłowe mniszki pobożne.</akap>


<end id="e1370261743823-691002275"/><sekcja_swiatlo/>


<akap>Przeszli i inni bogowie. Przeleciał korowód Bakcha<pe><slowo_obce>Bakchos</slowo_obce> a. <slowo_obce>Dionizos</slowo_obce> (mit. gr.) --- bóg winnej latorośli i wina, syn Zeusa i Semele, ziemskiej kobiety; ku jego czci dwa razy do roku wyprawiano Dionizje, radosne święto wina i teatru.</pe>, dziki, wyuzdany, uwieńczon w bluszcz i winograd, zbrojny w cytry i tyrsy<pe><slowo_obce>tyrs</slowo_obce> --- laska opleciona winoroślą i bluszczem, atrybut Dionizosa.</pe>. Przeleciał z okrzykami szału, rozpaczy --- i zapadł się w otchłań bezdenną.</akap>


<sekcja_swiatlo/>


<akap>Wtem przed Apostołami stanęło inne bóstwo: wyniosłe, harde, gorzkie --- i nie czekając ni pytań, ni wyroku, pierwsze przemówiło ze wzgardliwym na ustach śmiechem:</akap>

<akap_dialog>--- Jam jest Pallas-Atena<pe><slowo_obce>Atena</slowo_obce> (mit. gr.) --- córka Zeusa, bogini mądrości i sprawiedliwej wojny.</pe>. Nie proszę was o życie, gdyż jestem tylko złudzeniem. Słuchał mnie i czcił Odys<pe><slowo_obce>Odys</slowo_obce> --- ulubieniec bogów, awanturnik, mężny, a przede wszystkim sprytny wojownik, król Itaki, mąż Penelopy. Bohater <tytul_dziela>Odysei</tytul_dziela> Homera, która opisuje jego dziesięcioletnią podróż powrotną spod Troi.</pe>, wówczas, gdy się postarzał; słuchał Telemak<pe><slowo_obce>Telemak</slowo_obce> a. <slowo_obce>Telemach</slowo_obce> --- syn Odyseusza; jego podróż w poszukiwaniu ojca stanowiła temat kilku spośród pieśni <tytul_dziela>Odysei</tytul_dziela> Homera.</pe>, póki włos nie okrył mu brody. Nieśmiertelności nawet wy nie zdołacie mi odjąć, ale natomiast mówię wam, że cieniem marnym byłam, cieniem jestem i cieniem pozostanę na wieki.</akap_dialog>


<sekcja_swiatlo/>


<akap><begin id="b1370261775250-1773590375"/><motyw id="m1370261775250-1773590375">Miłość, Szczęście</motyw>Aż wreszcie kolej i na Nią --- najpiękniejszą<pe><slowo_obce>Najpiękniejsza</slowo_obce> --- przydomek Afrodyty, greckiej bogini miłości, kwiatów, pożądania i płodności.</pe>, najwięcej czczoną.</akap>

<akap>Zbliżyła się słodka, cudna, rozpłakana. Serce biło w niej pod śnieżną piersią jak u ptaka, a usta drgały jak u dziecka, które lęka się kary okrutnej. Więc przypadłszy im do nóg i wyciągnąwszy swe boskie ramiona poczęła wołać z pokorą i bojaźnią:</akap>

<akap_dialog>--- Jam grzeszna, jam winna! ale, o Panie! jam szczęście ludzkie! Zmiłuj się! Przebacz, jam szczęście ludzkie jedyne!</akap_dialog>

<akap>Po czym lęk i łkanie odjęły jej głos. Lecz Piotr spojrzał na nią litośnie i położył sędziwą dłoń na jej złotych włosach, a Paweł pochylił się ku kępie polnych lilij, uszczknął jeden kielich i dotknąwszy jej nim --- rzekł:</akap>

<akap_dialog>--- Bądź odtąd jako i ten kwiat --- ale żyj, Szczęście ludzkie!<end id="e1370261775250-1773590375"/></akap_dialog>

<akap>A wtem rozedniało. Różowa jutrzenka wyjrzała zza przełęczy. Słowiki umilkły, a natomiast szczygły, makolągwy, zięby i piegże jęły wydobywać spod zroszonych skrzydeł senne główki, strzepywać z piór rosę i powtarzać cichymi głosami: ,,Świt, świt!"</akap>

<akap>Ziemia budziła się uśmiechnięta i radosna, bo nie odjęto jej Pieśni i Szczęścia.</akap>


</opowiadanie></utwor>