<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/sienkiewicz-diokles/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sienkiewicz, Henryk</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Diokles</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Pozytywizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bajka</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów Marty Niedziałkowskiej. Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach Programu Narodowego Centrum Kultury - Kultura - Interwencje.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/sienkiewicz-diokles</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Henryk Sienkiewicz, Baśnie i legendy, wybór, wstęp, przypisy Tomasz Jodełko-Burzecki, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1986</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Henryk Sienkiewicz zm. 1916</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1987</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2013-04-10</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/dynamic/cover/image/2479.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Greece, skagman@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/2479</dc:relation.coverImage.source>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/sienkiewicz-diokles.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0880-5</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/sienkiewicz-diokles.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1852-1</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/sienkiewicz-diokles.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2807-0</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/sienkiewicz-diokles.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3876-5</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/sienkiewicz-diokles.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4962-4</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<category.thema.main>FS.WL-N </category.thema.main>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>
<opowiadanie>


<abstrakt>
<akap>Młody Diokles pogrąża się w modlitwie do Ateny. Prosi ją o to, by mógł poznać Prawdę, odkryć tajemnicę, nad którą dumają filozofowie.</akap>



<akap>Jest gotów poświęcić wszystkie inne dziedziny życia, by móc poznać to, co nie było dane jeszcze nikomu. Jego modlitwa okazuje się skuteczna --- Atena, po uświadomieniu Dioklesowi, że wyrzeka się wszystkiego innego --- pozwala dostąpić wielkiej tajemnicy. Będzie to miało ogromne konsekwencje dla młodzieńca.</akap>




<akap><tytul_dziela>Diokles</tytul_dziela> to nowela (baśń ateńska) Henryka Sienkiewicza z 1906 roku. Pisarz, odwołując się do świata starożytnej Grecji, przedstawia w nim to, z czym wiąże się dążenie do nieznanych, niepojętych wartości, do Absolutu.</akap>


</abstrakt>

<autor_utworu>Henryk Sienkiewicz</autor_utworu>


<nazwa_utworu>Diokles</nazwa_utworu>

<podtytul>Baśń ateńska</podtytul>




<akap>Boski Sen<pe><slowo_obce>Boski Sen</slowo_obce> (mit.gr.) --- Hypnos, bóg i uosobienie snu, syn bogini nocy, Nyks, i boga otchłani Tartara (a. Ereba), brat-bliźniak boga śmierci, Tanatosa, ojciec boga marzeń sennych, Morfeusza.</pe> ukoił Ateny i w ciszy głuchej można było nieledwie usłyszeć oddech śpiącego miasta. Blask księżyca pogrążył jakby w rozlewnej, srebrnej i sennej kąpieli wzgórza. Akropol, świątynie, lasy oliwne i kępy czarnych cyprysów. Ucichły fontanny, zasnęły straże scytyjskie przy bramach, zasnęło miasto, zasnęła okolica.</akap>

<akap>Wśród głębokiej nocy czuwał tylko młody Diokles --- i wsparłszy czoło na stopach posągu Pallady<pe><slowo_obce>Pallada</slowo_obce> (mit.gr.) --- Atena, bogini mądrości i sprawiedliwej wojny, opiekunka miast.</pe>, bielejącego w ogrodach Akademii<pe><slowo_obce>Akademia</slowo_obce> --- szkoła w Atenach założona ok. 387 p.n.e. przez Platona w gaju poświęconym herosowi ateńskiemu Akademosowi (stąd nazwa); w 529 r. n.e. zlikwidowana przez cesarza bizantyjskiego Justyniana.</pe>, objął ramionami nogi bogini i wołał:</akap>

<akap_dialog>--- Ateno, Ateno! Ty, która niegdyś zjawiałaś się widomie oczom ludzkim, usłysz mnie! Zmiłuj się nade mną! Wysłuchaj mojej modlitwy!</akap_dialog>

<akap>I oderwawszy czoło od marmurowych nóg Dziewicy, wzniósł oczy ku jej twarzy, którą rozświecał w tej chwili wąski promień księżyca, lecz odpowiedziało mu milczenie. Nawet zwykły w godzinach nocnych lekki powiew od morza ucichł i żaden liść nie poruszał się na drzewach.</akap>

<akap>Więc serce wezbrało w chłopcu żalem niezmiernym, a żal ów począł mu spływać łzami po cudnej twarzy.</akap>

<akap_dialog>--- Ciebie jedną chcę czcić i wysławiać nad wszystkie bogi --- błagał dalej --- ciebie jedną, patronko moja! Aleś ty sama wlała mi w duszę tę tęsknotę i tę żądzę, która mnie pali jak ogień. Zgaś ją albo ją nasyć, o boska! Daj mi poznać Prawdę najwyższą, Prawdę prawd, duszę wszechrzeczy, a ja w ofierze złożę jej życie i wszelkie jego rozkosze. Zrzeknę się bogactw, oddam młodość, piękność, miłość, szczęście i nawet sławę, którą ludzie poczytują za największe dobro i największe błogosławieństwo bogów.</akap_dialog>

<akap>I znów bił czołem w marmur, a modlitwa płynęła mu tak z głębin duszy, jak dym ofiarny płynie z kadzielnicy. Cała jego istność zmieniła się w siłę błagalną. Zapamiętał się u stóp bogini, zapomniał, gdzie jest, co się z nim dzieje, ogarnął go niby półsen, w którym została mu jedna jedyna świadoma a zarazem nieprzeparta myśl, że na takie zaklęcie odpowiedź nadejść powinna.</akap>

<sekcja_swiatlo/>

<akap>Jakoż nadeszła. Gałęzie oliwek i wierzchołki cyprysów zachwiały się nagle i poczęły się pochylać, jakby zerwał się w tej chwili wiatr nocny, a szum liści i cyprysowych igieł zmienił się w ludzki głos, który zabrzmiał w górze i po całym ogrodzie, jakby wielu ludzi wolało naraz ze wszystkich stron:</akap>

<akap_dialog>--- Dioklesie! Dioklesie!...</akap_dialog>

<akap>Chłopiec drgnął, rozbudził się i jął rozglądać się dokoła w mniemaniu, że może towarzysze szukają go po nocy.</akap>

<akap_dialog>--- Kto mnie woła? --- zapytał.</akap_dialog>

<akap>A wtem marmurowa dłoń oparła się na jego ramieniu.</akap>

<akap_dialog>--- To ty wołałeś --- rzekła bogini --- więc wysłuchałam cię i otom jest<pe><slowo_obce>otom jest</slowo_obce> --- oto jestem.</pe> przy tobie.</akap_dialog>

<akap>Boska trwoga podniosła włosy na głowie młodzieńca, padł na kolana i począł powtarzać zarazem w przerażeniu i zachwycie:</akap>

<akap_dialog>--- Tyś przy mnie? niepojęta, straszna, niewysłowiona!...</akap_dialog>

<akap>Lecz ona kazała mu powstać i rzekła:</akap>

<akap_dialog>--- Chcesz poznać Prawdę Najwyższą, jedyną, która jest duszą świata i istotą wszechrzeczy. Wiedz jednak, że nikt z potomków Deukaliona<pe><slowo_obce>potomkowie Deukaliona</slowo_obce> --- ludzie; <slowo_obce>Deukalion</slowo_obce> (mit. gr.): syn Prometeusza, król Tesalii, wraz z żoną Pyrrą zostali jako jedyni sprawiedliwi ocaleni w czasie potopu zesłanego przez Zeusa, aby wytępić plemię ludzkie stworzone przez Prometeusza z ziemi; po potopie Deukalion i Pyrra, niby zasiewając pole, rzucali za siebie kamienie, z których powstało nowe plemię ludzi.</pe> nie widział jej dotychczas bez osłon, które dla oczu ludzkich zakrywają ją i będą zakrywały na zawsze. Drogo ci może przyjdzie okupić zuchwałą twą żądzę, ale żeś mnie przez życie własne zaklął, przetom gotowa<pe><slowo_obce>przetom gotowa</slowo_obce> --- skrót od: przeto jestem gotowa; więc jestem gotowa.</pe> ci dopomóc, jeśli dla niej wyrzekniesz się bogactw, władzy, miłości i sławy, która, jako rzekłeś, jest największym błogosławieństwem bogów.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Wyrzekam się świata całego i nawet słońca! --- zawołał z zapałem Diokles.</akap_dialog>

<akap>Cyprysy i oliwki schylały wciąż wierzchołki przed potężną córą Diosa<pe><slowo_obce>Dios</slowo_obce> --- bóg, Dzeus; Atena narodziła się z głowy Zeusa, władcy bogów.</pe>. Zdawało się, że bogini rozmyśla nad przysięgą młodzieńca.</akap>

<akap_dialog>--- Lecz --- rzekła po chwili --- i ty nie ujrzysz jej od razu. Co rok tylko poniosę cię ku Prawdzie w noc podobną, a ty odwiniesz jedną zasłonę i rzucisz ją za siebie. Mocą zaś moją nieśmiertelną sprawię, że nie umrzesz, póki nie odwiniesz ostatniej. Czy zgadzasz się na to, Dioklesie?</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Niech się spełni i spełnia zawsze twa wola, o Pani mądra! --- odpowiedział młodzieniec.</akap_dialog>

<akap>Wówczas bogini, zzuwszy<pe><slowo_obce>zzuć</slowo_obce> --- zdjąć.</pe> marmurową odzież, zmieniła się w kształt promienny jak światło, po czym, chwyciwszy Dioklesa na ręce, wzbiła się w górę i poczęła przecinać chybkim lotem boski eter, podobna do jednej z tych gwiazd, które w noce letnie przelatują tak często nad uśpionym Archipelagiem.</akap>

<akap>Lecieli wartko<pe><slowo_obce>wartko</slowo_obce> --- szybko; dziś: gł. o biegu nurtu rzeki.</pe> jak myśl, aż zatrzymali się w nieznanej krainie, na niebotycznej górze, wyższej niż Olimp<pe><slowo_obce>Olimp</slowo_obce> --- najwyższy masyw górski w Grecji (szczyt Mitikas 2918 m n.p.m.), położony w płn.-wsch. części kraju, Tesalię od Macedonii; w mit. gr. siedziba bogów.</pe>, Ida<pe><slowo_obce>Ida</slowo_obce> --- nazwa dwóch gór związanych z kultem Bogini-Matki; pierwsza, położona we Frygii, poświęcona była bogini Kybele, zwanej Matką Bogów; druga, stanowiąca najwyższy szczyt na Krecie, poświęcona była bogini Rei, w mit. gr. na jej zboczu wychował się Zeus, ukryty przez matkę przed obawiającym się utraty swej władzy Kronosem.</pe>, Pelion<pe><slowo_obce>Pelion</slowo_obce> --- góra na półwyspie o tej samej nazwie, w płd.-wsch. Tesalii, nad brzegiem Morza Egejskiego; w mit. gr. miejsce starcia bogów greckich z Gigantami, a także siedziba centaura Chirona.</pe> i Ossa<pe><slowo_obce>Ossa</slowo_obce> ---  masyw górski we wsch. Tesalii, w Grecji, na płd. od Olimpu, od którego oddziela go dolina Tempe.</pe>. Tam, na stromym szczycie, ujrzał Diokles coś jakby postać niewieścią, owiniętą tak szczelnie w liczne zasłony, że prawdziwych jej kształtów niepodobna było rozpoznać. Naokół owej postaci drgało jakieś dziwne, tajemnicze światło, odmienne od wszystkich świateł ziemskich.</akap>

<akap_dialog>--- Oto jest Prawda --- rzekła Atena. --- Widzisz, jak promienie jej, chociaż przyćmione przez zasłony, przenikają je jednak i świecą. Gdyby nie słaby ich odblask, który pada na ziemię i który chwytają źrenice mędrców, ludzie, jak mieszkańcy krain cymeryjskich, brodziliby w ustawicznym mroku i nocy.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Przewodniczko niebieska --- odpowiedział Diokles --- gdy zerwę pierwszą zasłonę, Prawda mi jaśniej zaświeci.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Zerwij! --- rzekła bogini.</akap_dialog>

<akap>Więc Diokles chwycił za tkaninę i ściągnął ją z Prawdy. Żywsze światło zajaśniało mu zaraz w oczach i cały zapatrzony w promienną postać nie zauważył nawet, że zasłona, gdy ją wypuścił z rąk, zmieniła się w białego łabędzia i uleciała w dal mroczną.</akap>

<akap>I stał długo przed Prawdą --- znów jakby w półśnie --- oderwany od życia, wyniesion<pe><slowo_obce>wyniesion</slowo_obce> --- dziś: wyniesiony.</pe> w zaświatowe przestwory, próżen<pe><slowo_obce>próżen</slowo_obce> --- dziś: próżny, opróżniony.</pe> ziemskich myśli, z nieznanej istności nieznaną moc czerpiący i uciszony w sobie.</akap>

<akap_dialog>--- O jasna! --- mówił --- o wieczysta! o duszo świata!...</akap_dialog>

<akap>Dotrzymał złożonej przed bóstwem przysięgi. Był bogaty, więc gdy nieraz przechadzał się z rówieśnikami czy to w ogrodzie Akademosa<pe><slowo_obce>ogród Akademosa</slowo_obce> --- gaj w Atenach poświęcony herosowi Akademosowi; tam Platon założył w 387 r. p.n.e. swoją Akademię.</pe>, czy po drodze wiodącej na Akropol, czy wśród lasów oliwnych między miastem a portem, przyjaciele zwracali się ku niemu ze zdziwieniem i wyrzutami.</akap>

<akap_dialog>--- Dioklesie! --- mówili --- ojciec twój nagromadził skarbów bez miary, a ty rządzisz nimi dowolnie. Czemu to nie wyprawisz nam uczt wspaniałych, takich, jakie dla młodych Ateńczyków wyprawiał bogom podobny Alcybiades<pe><slowo_obce>Alcybiades</slowo_obce> a. <slowo_obce>Alkibiades</slowo_obce> (450--404 p.n.e.) --- ateński polityk i wódz, w młodości uczeń Sokratesa, znany był ze skłonności do rozpustnego, wystawnego życia.</pe>? Dlaczego gardzisz biesiadną rozmową, tańcem, głosem formingi i cytry<pe><slowo_obce>cytra</slowo_obce> (z gr. <slowo_obce>kitara</slowo_obce>) --- instrument muzyczny strunowy szarpany; <slowo_obce>forminga</slowo_obce> była antyczną wielostrunową odmianą kitary a. liry i jest wspominana w dziełach Homera.</pe>? Czyś się do cyników<pe><slowo_obce>cynik</slowo_obce> --- w starożytności: osoba podzielająca poglądy szkoły filozoficznej powst. w V w. p.n.e., reprezentowanej przez Antystenesa, Diogenesa z Synopy i in., propagującej odrzucenie powszechnych norm i wartości, w tym dążenia do sławy i zamożności, w celu osiągnięcia indywidualnej cnoty; dziś: osoba nieuznająca norm i wartości obowiązujących w społeczności, w której żyje, zaprzeczająca istnieniu ,,wyższych wartości", postrzegająca człowieka jako istotę kierującą się egoistycznymi interesami, maskowanymi często za pomocą wzniosłych haseł i altruistycznych ideałów.</pe> zapisał, że nie dbasz nawet o dom własny i komnat nie zdobisz, jak taki pan zdobić je powinien? Rozważ, że bogactwo jest darem bogów, którego nie wolno odrzucać.</akap_dialog>

<akap>A Diokles odpowiadał im pytaniem:</akap>

<akap_dialog>--- Powiedzcie mi, zali<pe><slowo_obce>zali</slowo_obce> (daw.) --- czy.</pe> Prawdę można kupić nawet za wszystkie skarby króla perskiego?</akap_dialog>

<akap>Więc niektórzy nie szczędzili mu przygan, ale byli i tacy, którzy mniemali, że wyrośnie z niego mędrzec wielki, większy może od wzniosłego Platona<pe><slowo_obce>Platon</slowo_obce> (427--347 p.n.e.) --- gr. filozof, uczeń Sokratesa, twórca idealizmu, założyciel ateńskiej Akademii.
</pe>.</akap>

<akap>On zaś trwał w ubóstwie.</akap>

<akap>Ale za to pewnej jasnej nocy druga zasłona uleciała mu znów łabędziem z rąk w ciemne przestworze i Prawda prawd zajaśniała mu jeszcze silniej przed oczyma.</akap>


<sekcja_swiatlo/>


<akap>Był ślicznym młodzieńcem. Pierwsi dostojnicy w Atenach, filozofowie, sofiści i poeci błagali go o przyjaźń, aby przez wpatrywanie się w jego piękność zbliżyć się do piękna przedwiecznych idei<pe><slowo_obce>aby przez wpatrywanie się w jego piękność zbliżyć się do piękna przedwiecznych idei</slowo_obce> --- por: Platon, <tytul_dziela>Fajdros</tytul_dziela>.</pe>.</akap>

<akap>Ale on odrzucał ich dary, zabiegi i przyjaźń...</akap>

<akap>Dziewczęta, które zbierały się przy fontannach na Stoa<pe><slowo_obce>stoa</slowo_obce> --- w architekturze gr. zadaszona kolumnada, zamknięta ścianą, często ozdobioną malowidłami; budowle te służyły zebraniom publicznym, osłaniając zgromadzonych przed skwarem i deszczem; w Atenach niedaleko agory znajdowała się tzw. barwna stoa (gr. <slowo_obce>stoa poikile</slowo_obce>), ozdobiona kolorowymi obrazami scen bitewnych, powst. ok. 450 r. p.n.e., w której zbierano się m.in., by słuchać nauk Zenona z Kition, twórcy stoicyzmu (nazwa nurtu filoz. pochodzi właśnie od nazwy budowli).</pe> i na Ceramiku<pe><slowo_obce>Ceramik</slowo_obce> --- właśc. Keramikos, dzielnica Aten zamieszkała przez garncarzy; dziś sławna również z zachowanego staroż. cmentarza.
</pe>, oplątywały go warkoczami i zamykały w kołach tanecznych. Przecudne, do nimf podobne, hetery<pe><slowo_obce>hetera</slowo_obce> (gr. hetaíra: towarzyszka) --- w staroż. Grecji zawodowe kurtyzany, posiadające społ. niezależność i wysoką pozycję; heterami były bogate, wykształcone kobiety, związane z ważnymi osobistościami: wodzami, politykami, filozofami; jedną z najbardziej znanych jest towarzyszka Peryklesa, Aspazja.</pe> rzucały mu nieraz pod nogi poświęcone Adonisowi<pe><slowo_obce>Adonis</slowo_obce> (mit. gr.; z hebr. <slowo_obce>Adonai</slowo_obce>: Pan) --- piękny młodzieniec, ulubieniec Afrodyty; w staroż. Grecji obdarzany czcią boską, stał się obiektem kultu religijnego.</pe> gałązki kopru lub próbowały szeptać mu do ucha przez kielichy rozkwitłych lilij i powojów słowa pieściwe i słodkie jak muzyka fletów arkadyjskich.</akap>

<akap>Wszystko na próżno!</akap>

<akap_dialog>--- Pójdź --- mówiła mu raz najpiękniejsza z dziewczyn ateńskich, prawdziwa wcielona Charyta<pe><slowo_obce>Charyty</slowo_obce> (mit. gr.) --- boginie wdzięku, piękna i radości: Aglaja tj. Promienna, Eufrozyna tj. Rozumna i Taleja czyli Kwitnąca; towarzyszki Afrodyty, ale również Dionizosa, gustowały w wesołej zabawie, opiekowały się szczególnie piękną młodzieżą; w mit. rzym. ich odpowiednikiem są Gracje.</pe> --- oczy moje jak gwiazdy świecące, włosy jak wonne hiacynty, a łono jak łono Heleny<pe><slowo_obce>Helena</slowo_obce> --- żona Menelaosa, królowa Sparty; najpiękniejsza kobieta swoich czasów, bohaterka <tytul_dziela>Iliady</tytul_dziela> Homera, zw. Heleną Trojańską.</pe>. Pójdź, Dioklesie, albowiem nawet bogowie w niebie nie znają większej rozkoszy nad miłość.</akap_dialog>

<akap>Lecz Diokles uśmiechnął się tylko smutnie i odrzekł:</akap>

<akap_dialog>--- I ten ptak, o boska, odleciał już daleko ode mnie.</akap_dialog>

<akap>Jakoż trzeci łabędź rzeczywiście odleciał od niego trzeciej czarownej nocy.</akap>


<sekcja_swiatlo/>


<akap>Poczęły płynąć lata jak obłoki, które nad Atenami burzliwy Boreasz<pe><slowo_obce>Boreasz</slowo_obce> (mit. gr.) --- bóg i uosobienie wiatru północnego.</pe> pędzi zimą od przepaścistych Gór Trackich<pe><slowo_obce>Góry Trackie</slowo_obce> --- góry w Tracji, krainie na południe od Dunaju (dzisiejsza Bułgaria).</pe> ku morzu. Diokles z młodzieńca stał się mężem dojrzałym. Rzadko brał udział w dysputach filozofów, rzadko zabierał głos w sprawach publicznych, jednakże w mieście poczęto podziwiać jego wymowę i mądrość. Niejednokrotnie obywatele ofiarowywali mu wysokie urzędy, a znajomi i przyjaciele namawiali go, aby chwycił ster nawy<pe><slowo_obce>nawa</slowo_obce> --- okręt.</pe> ojczystej i wyprowadził ją z odmiałów<pe><slowo_obce>odmiał</slowo_obce> --- płytkie miejsce na rzece a. morzu; łacha.</pe> i wirów na spokojne wody. Ale on widział, jak już w Atenach rozprzęga się żywot społeczny, jak wśród nienawiści i walk stronniczych ginie miłość ojczyzny, jak jego przestrogi, niby ziarna skazane na zatratę, na płonną i zdziczałą padają rolę, więc tym bardziej odpychał od siebie tę władzę, której się ślubem wyprzysiągł. I raz, gdy tłumy chciały go niemal zmusić, aby stanął na ich czele, rzekł im:</akap>

<akap_dialog>--- O Ateńczycy! sami sobie jesteście nieprzyjaciółmi. Jako człowiek, mam dla was łzy, ale gdybym był nawet bogiem, rządzić bym wami nie potrafił.</akap_dialog>


<sekcja_swiatlo/>

<akap>Wszelako po wybuchu wojny poszedł wespół z innymi bronić ojczystego grodu i wrócił okryty ranami. Gdy jednak najmężniejszym rozdawano wieńce na Akropolu, nie było go w orszaku wojowników i nie pozwolił wyryć swego imienia na desce miedzianej, którą zawieszono w świątyni.</akap>


<sekcja_swiatlo/>

<akap>Wzgardził wreszcie większą jeszcze sławą, którą mógł na igrzyskach<pe><slowo_obce>igrzyska</slowo_obce> --- zawody sportowe w staroż. Grecji odbywające się w Olimpii, począwszy od 776 r. p.n.e. co cztery lata; ten okres przerwy między igrzyskami nazywano olimpiadami; podczas igrzysk przez 2 miesiące zawieszano wszelkie wojny; igrzyska były zarazem uroczystością poświęconą Zeusowi.</pe> uzyskać. Pod starość sklecił z gałęzi wierzbowych chatę koło kamieniołomów Pentelikonu<pe><slowo_obce>Pentelikon</slowo_obce> --- góra w Grecji, w płn.-wsch. części Wielkich Aten, na której płn. zboczu istniał w starożytności kamieniołom i kopalnia marmuru; czerpał z niej m.in. Perykles przy odbudowie Aten po zniszczeniu miasta przez Persów.</pe> i porzuciwszy miasto usunął się z dala od ludzi. Z wolna zapomniano też o nim w Atenach, a gdy przychodził czasem na rynek, aby kupić chleba i oliwy, znajomi przestali go w końcu poznawać.</akap>

<akap>I tak żył długo samotny, wyniosły, zamknięty w sobie i w jakimś ogromnym, choć cichym i łagodnym, smutku pogrążony.</akap>

<akap>Upłynęło jeszcze kilka olimpiad. Włosy zbielały na głowie Dioklesa, postać pochyliła się ku ziemi, oczy zapadły w głąb czaszki i starość wyssała mu siły. Krzepił się tylko myślą, że jeśli wkrótce przyjdzie mu porzucić podsłoneczną krainę<pe><slowo_obce>podsłoneczna kraina</slowo_obce> --- ziemia.</pe>, to przedtem jeszcze zobaczy Prawdę najwyższą, przedwieczną Macierz wszystkich prawd w świecie.</akap>

<akap>A czasem myślał także, że jeśli Parka<pe><slowo_obce>Parka</slowo_obce> --- prządka losu w mit. rzym.; w mit. gr. <slowo_obce>Mojra</slowo_obce>; były trzy siostry, córki Zeusa i Temidy, bogini sprawiedliwości: Kloto, która przędła nić życia ludzkiego, Lachesis, która czuwała nad nicią oraz Atropos, która nić przecinała; tu: chodzi zapewne o ostatnią z wymienionych.</pe> nie przetnie zaraz potem nici jego życia, to może wróci do miasta, do ludzi i przyniesie im więcej, niż przyniósł ongi Prometeusz<pe><slowo_obce>Prometeusz</slowo_obce> --- jeden z tytanów, dobroczyńca ludzi (w niektórych wersjach mit. gr. także twórca ludzkości, który ulepił człowieka z gliny pomieszanej ze łzami, dając mu duszę z iskier pochodzących z wozu Heliosa); wykradł ogień z Olimpu, by ludzie mogli się przy nim ogrzać i przyrządzać pieczone potrawy; nauczył również ludzi metalurgii, uprawy roli, kowalstwa, budownictwa, ujarzmiania sił przyrody oraz czytania i pisania, a także podstępnie sprawił, że władca bogów wybrał na ofiarę dla bogów niejadalne części zwierząt: tłuszcz i kości; Zeus ukarał Prometeusza za kradzież ognia i zuchwalstwo przykuwając go do skały na Kaukazie, gdzie codziennie sęp wyjadał wątrobę, odrastającą w ciągu nocy; uwolnił Prometeusza Herakles.</pe>.</akap>


<sekcja_swiatlo/>


<akap>Aż na koniec nadeszła wielka mistyczna noc, w której bogini chwyciła go znów w ramiona i zaniósłszy na niebotyczną górę postawiła go przed Prawdą.</akap>

<akap_dialog>--- Patrz --- jak ona pała już i świeci. Ale nim wyciągniesz ku niej dłonie po raz ostatni, wysłuchaj pierwej słów moich. Owe zasłony, które w ciągu długich lat odlatywały od ciebie jako łabędzie, to były złudzenia twojego żywota. Jeśli ci żal ostatniego lub jeśli obawa napełnia ci serce, to cofnij się, póki czas jeszcze, a ja cię zniosę z tych wyżyn, abyś jak inni ludzie domierzył w padole dni swoich.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Życiem poświęcił dla tej jednej chwili --- zawołał Diokles.</akap_dialog>

<akap>Po czym zbliżył się z biciem serca ku pałającemu posągowi, mrużąc powieki chwycił drżącymi rękoma ostatnią zasłonę, zerwał ją i rzucił za siebie.</akap>

<akap>Lecz nagle stało się coś strasznego.</akap>

<akap>W tej samej chwili w oczy jego uderzył jakby grom --- i ogarnęła go ciemność tak okropna, że najczarniejsza noc Hadesu<pe><slowo_obce>Hades</slowo_obce> (mit. gr.) --- podziemny świat umarłych; również imię władcy tego świata.</pe> wydać się mogła przy niej dniem białym.</akap>

<akap>A wśród takiej nocy rozległ się pełen niewysłowionej trwogi i bezbrzeżnego bólu głos Dioklesa:</akap>

<akap_dialog>--- Ateno! Ateno! nic nie ma pod zasłoną i nic nie widzę!!!</akap_dialog>

<akap>Lecz na ów krzyk rozpaczy odpowiedziały mu surowe słowa bogini:</akap>

<akap_dialog>--- Oślepły od blasku Prawdy twoje źrenice i uleciało ostatnie złudzenie, że śmiertelnik może ją ujrzeć bez osłon.</akap_dialog>

<akap>Zapadło milczenie.</akap>


<separator_linia/>


<akap_dialog>--- Zwodzisz zawsze tych, którzy ci ufają --- jęknął Diokles --- więc zwiodłaś i mnie, bóstwo okrutne i kłamliwe. Ale skoro nie ujrzę już nigdy Prawdy Najwyższej, to ześlij mi choć śmierć-wybawicielkę.</akap_dialog>

<akap>I taki żal nadludzki drgał w jego słowach, że wzruszył nawet Atenę. Więc, położywszy mu dłoń na nieszczęsnej głowie, rzekła łagodnie:</akap>

<akap_dialog>--- Oto ci ją zsyłam, Dioklesie, a z nią i tę ostatnią pociechę, że gdy cię ona ukoi, wówczas ujrzysz tę jasność, od której za życia oślepły twoje oczy.</akap_dialog>


<sekcja_swiatlo/>


<akap>Noc bladła i mdlała, ale świt wstawał szary, zimny, smutny. Z chmur nagromadzonych na niebie poczęły padać obficie gęste białe płatki śniegu i zasypywać śmiertelne szczątki Dioklesa.</akap></opowiadanie></utwor>