<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/shakespeare_sen_nocy_letniej/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Shakespeare, William</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sen nocy letniej</dc:title>
<dc:contributor.translator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Ulrich, Leon</dc:contributor.translator>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Niedziałkowska, Marta</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Lech, Justyna</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Renesans</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Komedia</dc:subject.genre>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat szekspirowski</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/sen-nocy-letniej</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://polona.pl/dlibra/doccontent2?id=16232</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">William Shakespeare, Dzieła dramatyczne Williama Shakespeare (Szekspira): w dwunastu tomach, T. 12, Stracone zachody miłości; Sen nocy letniej; Zimowa powieść; Życiorys poety, wyd. G. Gebethner i Spółka, Kraków 1895, wyd. Gebethner i Wolff, Warszawa 1895</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Józef Ignacy Kraszewski zm. 1887</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1956</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-10-12</dc:date>
<dc:audience xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">L</dc:audience>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/sen-nocy-letniej.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0986-4</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/sen-nocy-letniej.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1949-8</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/sen-nocy-letniej.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2904-6</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/sen-nocy-letniej.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3982-3</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/sen-nocy-letniej.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5068-2</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/6639.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Scena ze Snu nocy letniej, Tytania i Denko, Edwin Landseer  (1802–1873), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6639</dc:relation.coverImage.source>
<category.legimi>Dramat</category.legimi>
    <category.thema.main>DDA</category.thema.main>
    <category.thema>5PX-GB-S</category.thema>
    <category.thema>DDL</category.thema>
    <category.thema>FBC</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>



<dramat_wierszowany_l>
<abstrakt>
<akap>Starożytne Ateny. Trwają przygotowania do ślubu Tezeusza i Hipolity, w które zaangażowane jest całe miasto. Aktorzy przygotowują sztukę, by uświetnić uroczystość.</akap>



<akap>Równolegle rozgrywają się inne miłosne perypetie --- ojciec Hermii nie zgadza się na jej małżeństwo z Lizandrem. Młodzi postanawiają uciec do lasu, a wraz z nimi Demetriusz, adorator Hermii oraz Helena, nieszczęśliwie zakochana w Demetriuszu. Historie miłosne trochę się komplikują...</akap>




<akap><tytul_dziela>Sen nocy letniej</tytul_dziela> to najsłynniejsza komedia autorstwa Szekspira. Spotykają się w niej dwa światy --- ludzki oraz baśniowy, reprezentowany przez leśne duchy i elfy, które nie pozostają obojętne wobec rozterek bohaterów. <tytul_dziela>Sen nocy letniej</tytul_dziela> to jednak nie tylko baśniowy humor, lecz także gorzkawy komentarz w kwestii dobrego wyboru partnerów oraz relacji młodych z rodzicami, kierującymi ich życiem. Komedia powstała pod koniec XVI wieku i była wielokrotnie wystawiana na scenie.</akap>


</abstrakt>

<autor_utworu>William Shakespeare</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Sen nocy letniej</nazwa_utworu>

<lista_osob>
<naglowek_listy>OSOBY:</naglowek_listy>

<lista_osoba><osoba>Tezeusz<pe><slowo_obce>Tezeusz</slowo_obce> (mit. gr.) --- heros, dziecko Posejdona i Ajtry, traktowany jednak jak syn Egeusza, króla Aten.</pe></osoba>, książę ateński</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Egeusz</osoba>, ojciec <osoba>Hermii</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Lizander</osoba>, zakochany w <osoba>Hermii</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Demetriusz</osoba>, zakochany w <osoba>Hermii</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Filostrat</osoba>, mistrz ceremonii na dworze <osoba>Tezeusza</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Pigwa</osoba>, cieśla</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Cichy</osoba>, stolarz</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Denko</osoba><pe><slowo_obce>Denko</slowo_obce> --- w innych przekładach ,,Spodek", po angielsku ,,Bottom".</pe>, tkacz</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Fujarka</osoba>, miechownik</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Ryjak</osoba>, kotlarz</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Głodzik</osoba>, krawiec</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Hippolita</osoba><pe><slowo_obce>narzeczona Tezeusza</slowo_obce> --- według popularniejszej wersji mitu żoną Tezeusza została Antiope, siostra Hippolity.</pe>, królowa Amazonek, narzeczona <osoba>Tezeusza</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Hermia</osoba>, córka Egeusza, zakochana w <osoba>Lizandrze</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Helena</osoba>, zakochana w <osoba>Demetriuszu</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Oberon</osoba>, król wróżek<pe><slowo_obce>Oberon, król wróżek</slowo_obce> --- Tezeusza i Oberona często grała ta sama osoba.</pe></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Tytania</osoba>, królowa wróżek<pe><slowo_obce>Tytania, królowa wróżek</slowo_obce> --- Tytanię i Hippolitę często grała ta sama osoba.</pe></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Puk</osoba> albo <osoba>Robin-Poczciwiec</osoba>, chochlik</lista_osoba>
<lista_osoba typ="chochlik"><osoba>Groszkowy kwiat</osoba>, <osoba>Pajęczynka</osoba>, <osoba>Ćma</osoba>, <osoba>Gorczyczka</osoba><pe><slowo_obce>Gorczyczka</slowo_obce> --- W tekście sztuki występuje jako <osoba>Musztardka</osoba>.</pe>, chochliki</lista_osoba>
<lista_osoba typ="osoba komedyi, przedstawionej przez czeladników ateńskich"><osoba>Piram</osoba>, <osoba>Tyzbe</osoba>, <osoba>Mur</osoba>, <osoba>Światło księżyca</osoba>, <osoba>Lew</osoba>, osoby komedii, przedstawionej przez czeladników ateńskich</lista_osoba>
<lista_osoba>Inne Wróżki z orszaku Króla i Królowej</lista_osoba>
<lista_osoba>Służba <osoba>Tezeusza</osoba> i <osoba>Hippolity</osoba>.</lista_osoba>
</lista_osob>



<miejsce_czas>Scena w Atenach i w sąsiednim lesie.</miejsce_czas>

<naglowek_akt>AKT PIERWSZY</naglowek_akt>



<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>
<didaskalia>Ateny. Sala w pałacu <osoba>Tezeusza</osoba>.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzą: <osoba>Tezeusz</osoba>, <osoba>Hippolita</osoba>, <osoba>Filostrat</osoba> i Orszak.</didaskalia>

<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1288788290869-3008878295"/><motyw id="m1288788290869-3008878295">Księżyc, Małżeństwo, Czas</motyw>Godzina ślubów naszych, Hippolito,/
Szybko się zbliża; cztery dni szczęśliwe /
Nowy sprowadzą księżyc, ale dla mnie /
Jak stary miesiąc<pe><slowo_obce>miesiąc</slowo_obce> (daw.) --- księżyc.</pe> powoli cienieje! /
Odwleka moje szczęście jak macocha, /
Lub jak młodzieńca dochód marnująca /
Na dożywociu<pe><slowo_obce>dożywocie</slowo_obce> --- obowiązek utrzymywania starszej osoby aż do jej śmierci.</pe> wdowa długie lata.<end id="e1288788290869-3008878295"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HIPPOLITA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290163455035-2850557073"/><motyw id="m1290163455035-2850557073">Czas</motyw>Prędko dni cztery znikną w cieniach nocy, /
I cztery noce prędko czas przedrzemią, /
A potem księżyc, jak nowy łuk srebrny, /
Na niebios sklepie<pe><slowo_obce>sklep</slowo_obce> --- tu: sklepienie.</pe> zwieszony, przyświeci /
Uroczystościom naszych ślubnych godów<end id="e1290163455035-2850557073"/><pe><slowo_obce>gody</slowo_obce> (daw.) --- święto, uroczystość.</pe>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290163485836-2553872685"/><motyw id="m1290163485836-2553872685">Zabawa</motyw>Idź, Filostracie, wśród ateńskiej młodzi /
Skocznego ducha radości zbudź ze snu, /
Na pogrzeb wygoń czarną melancholię, /
Nie świąt to naszych blada towarzyszka.<end id="e1290163485836-2553872685"/>/
<didask_tekst>Wychodzi <osoba>Filostrat</osoba>.</didask_tekst>/
<begin id="b1288788707955-472027437"/><motyw id="m1288788707955-472027437">Ślub, Krzywda</motyw>Mym dziewosłębem<pe><slowo_obce>dziewosłęb</slowo_obce> --- swat, człowiek pośredniczący w zawarciu małżeństwa.</pe> był miecz<pe><slowo_obce>miecz</slowo_obce> --- wg mitologii Tezeusz uczestniczył w wyprawie Heraklesa po pas królowej Amazonek.</pe>, Hippolito, /
Krzywdząc cię, twoją otrzymałem miłość, /
Lecz ślubom naszym będą towarzyszyć/
Pompa, zabawy, tańce i tryumfy.<end id="e1288788707955-472027437"/></strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzą: <osoba>Egeusz</osoba>, <osoba>Hermia</osoba>, <osoba>Lizander</osoba> i <osoba>Demetriusz</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>EGEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Niech błogo żyje książę nasz, Tezeusz!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Dziękuję. Jakie przynosisz mi wieści?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>EGEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290163506829-3201686971"/><motyw id="m1290163506829-3201686971">Ojciec, Córka</motyw>Z żalem przychodzę, aby skargę zanieść /
Przeciw mojemu dziecku, mojej Hermii. /
Dostojny panie, oto jest Demetriusz, /
Któremu rękę córki mej przyrzekłem; /
<begin id="b1290163549644-216276727"/><motyw id="m1290163549644-216276727">Miłość</motyw>Oto Lizander, człowiek, co czarami /
Potrafił córki mej uwikłać serce. <end id="e1290163506829-3201686971"/>/
Ty, ty, Lizandrze, słałeś jej wierszyki, /
Tyś z nią miłości zadatki wymieniał, /
Pod jej śpiewałeś oknem przy księżycu /
Fałszywym głosem miłość twą fałszywą; /
Tyś ją odurzył włosów twych plecionką, /
Pierścieniem, cackiem, fraszkami<pe><slowo_obce>fraszka</slowo_obce> (z wł.) --- tu: drobiazg.</pe>, dewizą, /
Bawidełkam<pe><slowo_obce>bawidełko</slowo_obce> (daw.) --- zabawka.</pe>i, bukietem, łakocią<pe><slowo_obce>łakocie</slowo_obce> --- słodycze (obecnie ten wyraz nie ma liczby pojedynczej).</pe>, /
Bo to posłańcy potężnego wpływu /
Na dusze młode i bez doświadczenia. <end id="e1290163549644-216276727"/>/
Chytrością córki mej wykradłeś serce, /
Należne ojcu dziecka posłuszeństwo /
W upór zmieniłeś. Więc, dostojny książę, /
<begin id="b1290163577473-3484939648"/><motyw id="m1290163577473-3484939648">Prawo, Córka</motyw>Jeśli nie zechce, w twojej obecności, /
Za swego męża przyjąć Demetriusza, /
To ja, powagą starych praw ateńskich, /
Córką mą, jak mą własnością, rozrządzę: /
Lub żoną jego będzie, albo umrze, /
Jak to wyraźna zastrzega ustawa.<end id="e1290163577473-3484939648"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Co odpowiadasz na to, piękna Hermio?/
<begin id="b1290168894413-783221700"/><motyw id="m1290168894413-783221700">Ojciec</motyw>Rozważ; twój ojciec bogiem ci być winien. /
On ukształtował piękność twą, dla niego /
Jesteś figurą z wosku ulepioną, /
Którą ma prawo zachować lub zniszczyć. <end id="e1290168894413-783221700"/>/
Demetriusz godnym szacunku jest panem.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jak i Lizander.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="5">Prawda, lecz w tym razie<pe><slowo_obce>w tym razie</slowo_obce> --- w takim wypadku.</pe>,</wers_wciety>/
Gdy nie ma ojca twego zezwolenia, /
Musi pierwszemu godnością ustąpić.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Bodaj mój ojciec moim patrzał okiem!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Tyś winna raczej sądem jego patrzeć.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1288789823701-249525726"/><motyw id="m1288789823701-249525726">Miłość, Odwaga</motyw>Przebacz mi, książę; nie wiem, jaka siła/
Daje mi śmiałość, nie wiem, co ma skromność /
Może ucierpieć, jeśli w takim kole<pe><slowo_obce>w takim kole</slowo_obce> --- sens: wobec zgromadzonych tu osób.</pe>/
Ważę się sama myśli moich bronić, <end id="e1288789823701-249525726"/>/
Lecz niech mi wolno będzie się zapytać, /
Jaka mi kara zagraża najcięższa, /
Jeśli odepchnę rękę Demetriusza?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Lub śmierć cię czeka, lub musisz na zawsze /
Zrzec się słodkiego ludzi towarzystwa. /
Więc, piękna Hermio, zajrzej w głąb twej duszy, /
Poradź się twojej młodości, krwi twojej, /
<begin id="b1288790643789-1938430768"/><motyw id="m1288790643789-1938430768">Księżyc, Dziewictwo</motyw>Czy zdołasz, ojca odrzucając wybór, /
Dni resztę nosić osłony zakonnic, /
W cieniach klasztoru na zawsze się zamknąć, /
Żyć całe życie jak niepłodna siostra, /
Do niepłodnego śląc hymny księżyca. <end id="e1288790643789-1938430768"/>/
Trzykroć szczęśliwa, co --- krwi swojej pani --- /
Może tak odbyć pielgrzymkę dziewiczą, /
Ziemsko jednakże szczęśliwsza jest róża /
Uszczkniona ręką, niż ta, co na cierni /
Więdnie dziewiczej, i rośnie, i żyje, /
W błogosławionej kona samotności.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
I ja tak, książę, wolę żyć, umierać,/
Niż praw mojego odstąpić dziewictwa /
Panu, którego obrzydłe mi jarzmo, /
Którego rządów dusza nie chce przyjąć.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290170056882-1815434624"/><motyw id="m1290170056882-1815434624">Przysięga, Śmierć</motyw>Namyśl się jeszcze, a z nowym księżycem<pe><slowo_obce>z nowym księżycem</slowo_obce> --- kiedy księżyc wejdzie w fazę nowiu, to jest gdy stanie się niewidoczny.</pe>, /
W dniu błogim, który z moją narzeczoną /
Przyłoży pieczęć wiecznych moich ślubów, /
W tym dniu, lub umrzeć bądź przygotowaną /
Za krnąbrny opór ojca twego woli, /
Lub Demetriusza pojąć w posłuszeństwie, /
Lub na Diany<pe><slowo_obce>Diana</slowo_obce> (mit. rzym.) --- dziewicza bogini (jej greckim odpowiednikiem była Artemida), patronka polowań, związana z kultem księżyca.</pe> poprzysiąc ołtarzu /
Życie surowe, na zawsze samotne.<end id="e1290170056882-1815434624"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Zmień myśli, Hermio, a i ty, Lizandrze,/
Przy moich prawach uznaj twoich błahość.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290170506951-1452753790"/><motyw id="m1290170506951-1452753790">Miłość, Małżeństwo</motyw>Masz ojca miłość, pojmij go za żonę,/
Mnie, Demetriuszu, zostaw miłość Hermii.<end id="e1290170506951-1452753790"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>EGEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Prawda, Lizandrze, on ma moją miłość, /
I miłość moja da mu, co jest moje; /
Moją jest córka, moje do niej prawa /
Na Demetriusza w całości przenoszę.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Mój ród tak dobry, jak jego jest, książę, /
Równy majątek, miłość moja większa, /
Pod każdym względem jednaka fortuna, /
Jeśli nie wyższa od Demetriuszowej, /
A co prześciga te wszystkie próżności<pe><slowo_obce>próżności</slowo_obce> --- tu: marności.</pe>: /
Ja miłość pięknej pozyskałem Hermii. /
Czemużbym moich miał się praw wyrzekać? /
<begin id="b1290170554763-414216040"/><motyw id="m1290170554763-414216040">Miłość niespełniona</motyw>Demetriusz, w oczy ten mu robię zarzut, /
Córce Nedara, Helenie, dworując<pe><slowo_obce>dworować</slowo_obce> --- tu w niestandardowym znaczeniu ,,zalecać się" (kalka z ang. <slowo_obce>to court</slowo_obce>).</pe>, /
Duszę jej zyskał, i dziś, biedna dziewka, /
Szalenie kocha aż do bałwochwalstwa<pe><slowo_obce>bałwochwalstwo</slowo_obce> --- czczenie bożków pogańskich, przen.: bezkrytyczne uwielbienie.</pe>/
Tego zmiennika<pe><slowo_obce>zmiennik</slowo_obce> (daw.) --- człowiek zmienny w uczuciach.</pe> bez czci i bez wiary.<end id="e1290170554763-414216040"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Wyznaję, że mnie doszły o tym wieści,/
Że chciałem mówić o tym z Demetriuszem, /
I tylko nawał spraw wielkich rzecz całą /
Z myśli mi wybił. Lecz chodź, Demetriuszu, /
Chodź, Egeuszu, mówić pragnę z wami, /
Mam dla was obu prywatne zlecenia. /
<begin id="b1288792066984-9900044"/><motyw id="m1288792066984-9900044">Prawo</motyw>Ty, piękna Hermio, uzbrój się w cierpliwość, /
Przed wolą ojca ugnij twe kaprysy, /
Albo cię czeka, wedle praw ateńskich, /
Które złagodzić nie w mojej jest mocy, /
Śmierć albo życie samotne w klasztorze. <end id="e1288792066984-9900044"/>/
Lecz idźmy, droga moja Hippolito; /
Wy dwaj pośpieszcie za mną bez spóźnienia; /
W sprawie zaślubin naszych pragnę użyć /
Waszej pomocy, naradzić się z wami /
W rzeczach was obu blisko dotyczących.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>EGEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Idziemy, książę, z chętnym posłuszeństwem.</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą: <osoba>Tezeusz</osoba>, <osoba>Hippolita</osoba>, <osoba>Egeusz</osoba>, <osoba>Demetriusz</osoba> i Orszak.</didaskalia>

<naglowek_osoba><begin id="b1288792108092-1755280372"/><motyw id="m1288792108092-1755280372">Kwiaty, Łzy</motyw>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Czemu, o droga, lice twe tak blade?/
Czemu ich róże tak prędko zwiędniały?
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Może im deszczu brakło; jak go łatwo /
Wylać by mogła burza moich oczu!<end id="e1288792108092-1755280372"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290170722792-1008776784"/><motyw id="m1290170722792-1008776784">Miłość tragiczna</motyw>Niestety! według tego, com mógł czytać /
Lub słyszeć kiedy, nigdy jeszcze strumień /
Wiernej miłości nie płynął spokojnie; <end id="e1290170722792-1008776784"/>/
Ale czasami, albo krwi różnica<pe><slowo_obce>krwi różnica</slowo_obce> --- różnica pochodzenia.</pe> ---</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Biada, niższego niewolnicą zostać!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Źle zaszczepiona czasem w lat niezgodzie ---</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Zgroza, gdy starość łączy się z młodością!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Czasem sklejona wyborem rodziców...</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290170963158-3901137994"/><motyw id="m1290170963158-3901137994">Miłość, Oko</motyw>Piekło, wybierać miłość cudzem okiem!<end id="e1290170963158-3901137994"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Lub jeśli była w wyborze sympatia, /
Choroba, wojna, śmierć nań uderzyły, /
<begin id="b1288792241496-631460338"/><motyw id="m1288792241496-631460338">Szczęście, Przemijanie</motyw>I tak chwilowe jak dźwięk było szczęście, /
Jak cień przelotne, krótkie jak marzenie, /
Lub jak wśród czarnej nocy błyskawica, /
Co nagle olśni niebiosa i ziemię, /
A ledwo ,,spojrzyj!" człowiek zdoła krzyknąć, /
Znowu ciemności pochłonie ją paszcza. <end id="e1288792241496-631460338"/>/
Tak szybko mija wszystko, co jest piękne.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290170989383-1204435861"/><motyw id="m1290170989383-1204435861">Miłość, Cierpienie</motyw>Jeśli przeznaczeń wolą kochankowie /
Skazani znosić zawody i krzyże<pe><slowo_obce>krzyż</slowo_obce> --- przen.: cierpienie.</pe>, /
Niech nas nauczy los nasz cierpliwości, /
Bo to krzyż zwykły należny kochankom, /
Jak sny, marzenia, westchnienia, łzy, żądze, /
Zwyczajny biednej namiętności orszak.<end id="e1290170989383-1204435861"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Dobra to rada, więc słuchaj mnie, Hermio! /
Mam ciotkę wdowę, która nie ma dzieci, /
A jest rozległych panią majętności, /
Dom jej o siedem mil od Aten leży; /
Kocha mnie, jakby matką moją była, /
Tam cię zaślubić mogę, droga Hermio; /
Pod jej nas dachem srogość praw ateńskich /
Dosiąc<pe><slowo_obce>dosiąc</slowo_obce> --- dziś por.: dosięgnąć.</pe> nie zdoła. Jeśli mnie więc kochasz, /
Jutrzejszej nocy opuść dom ojcowski, /
A w głębi lasu, o milę od miasta, /
Tam, gdzie cię niegdyś spotkałem z Heleną, /
Pierwszego maja obchodzącą święto,/
Czekam na ciebie.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6"><begin id="b1290171031262-2404701799"/><motyw id="m1290171031262-2404701799">Przysięga</motyw>Dobry mój Lizandrze,</wers_wciety>/
Na łuk Kupida<pe><slowo_obce>Kupid</slowo_obce> a. <slowo_obce>Kupidyn</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bóg miłości, przedstawiany jako mały chłopiec z łukiem i strzałami.</pe> silny ci przysięgam, /
Na złote ostrze jego strzał potężnych, /
Na wozu Pafii<pe><slowo_obce>Pafia</slowo_obce> --- wg mitologii Afrodyta urodziła się z piany morskiej w pobliżu miasta Pafos na południowo-zachodnim wybrzeżu Cypru.</pe> gołębi<pe><slowo_obce>gołębi</slowo_obce> --- Afrodytę przedstawiano niekiedy na wozie zaprzężonym w gołębie.</pe> cug<pe><slowo_obce>cug</slowo_obce> (daw.) --- zaprzęg.</pe> rączy, /
Na święty węzeł, co dwie dusze łączy, /
Na ogień, w którym spłonęła Dydona<pe><slowo_obce>Dydona</slowo_obce> --- postać z <tytul_dziela>Eneidy</tytul_dziela> Wergiliusza, założycielka i królowa Kartaginy. Główny bohater poematu, Eneasz, zakochał się w niej, po czym ją porzucił, by spełnić swoje przeznaczenie, jakim było założenie Rzymu. Dydona z rozpaczy popełniła samobójstwo na stosie.</pe>, /
Przez trojańskiego zdrajcę opuszczona, /
Na śluby mężczyzn złamane tak mnogo, /
Że wszystkie nasze zrównać im nie mogą, /
W ateńskim gaju, w wskazanej gęstwinie, /
Przyjdę do ciebie, zanim północ minie.<end id="e1290171031262-2404701799"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Dotrzymaj słowa. Patrz, oto Helena.
<didask_tekst>Wchodzi Helena.</didask_tekst></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Piękna Heleno, gdzie śpieszysz? Szczęść Boże!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290171090407-964517133"/><motyw id="m1290171090407-964517133">Piękno</motyw>Piękną mnie zowiesz? Odwołaj nazwanie. /
Ty jesteś piękną, gwiazdą biegunową<pe><slowo_obce>gwiazda biegunowa</slowo_obce> --- Gwiazda Polarna, używana w nawigacji do wyznaczania kierunku północnego. Niemal nie zmienia swojego położenia w czasie pozornego obrotu nieba.</pe>/
Dla Demetriusza oczu,<end id="e1290171090407-964517133"/> ust twych słowo /
Milsze dla niego od skowronka treli /
Śród niw<pe><slowo_obce>niwa</slowo_obce> --- pole.</pe> zielonych, gdy głogi kwiat bieli. /
Ach, gdyby piękność jak choroba była, /
Jakbym się chętnie twoją zaraziła! /
Głos twój me usta, wzrok skradłyby oczy, /
Język języka twego wdzięk uroczy. /
Gdybym świat miała, byle jego zostać, /
Świat chętnie oddam, by twoją mieć postać. /
Naucz mnie, Hermio, sztuki, której siłą<pe><slowo_obce>której siłą</slowo_obce> --- za sprawą siły której.</pe>/
Serce by jego dla mnie tylko biło.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Ja się nań marszczę, on kocha bez miary.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Gdyby mój uśmiech marszczeń twych miał czary!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1288795237253-1762762847"/><motyw id="m1288795237253-1762762847">Miłość niespełniona</motyw>Ja mu złorzeczę, on mi błogosławi.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Niech cud podobny miłość moja sprawi!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Im silniej gardzę, tym kocha mnie więcej.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Silniej mną gardzi, im kocham goręcej.<end id="e1288795237253-1762762847"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Szaleństwa jego nie we mnie przyczyna.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>W twych wdziękach; czemuż nie moja to wina!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Wkrótce, Heleno, przestaniesz się smucić, /
Śpieszę z Lizandrem Ateny porzucić. /
Nim oko moje Lizandra ujrzało,/
To miasto pięknym rajem mi się zdało;/
Jakże potężna miłości jest siła,/
Gdy dziś na piekło niebo me zmieniła!</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Wyznam ci całą naszą tajemnicę:/
Jutro, gdy Febe<pe><slowo_obce>Febe</slowo_obce> --- przen. księżyc (od imienia postaci mitologicznej).</pe> ujrzy srebrne lice/
W zwierciadle wody, siejąc perły rosy/
Na trawę smugów<pe><slowo_obce>smugi</slowo_obce> --- tu: łąki.</pe> i na złote kłosy,/
Opuścim miasto skryci nocy cieniem,/
Która kochanków zawsze jest zbawieniem.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Gdzie z tobą nieraz dzień marzyłam cały,/
Na łożu, które pierwiosnki usłały,/
Myśli z pełnego wylewając łona,/
Z moim Lizandrem będę połączona./
A stamtąd społem<pe><slowo_obce>społem</slowo_obce> --- razem.</pe> pobiegniem weseli/
Szukać wśród obcych nowych przyjacieli<pe><slowo_obce>przyjacieli</slowo_obce> --- popr.: przyjaciół.</pe>./
<begin id="b1290173824725-2349900870"/><motyw id="m1290173824725-2349900870">Modlitwa</motyw>Bywaj mi zdrowa, towarzyszko droga,/
Módl się za nami, jak ja proszę Boga,/
By ogień, którym płonie twoja dusza,/
Zapalił serce twego Demetriusza!<end id="e1290173824725-2349900870"/>/
<didask_tekst>Do <osoba>Lizandra</osoba>.</didask_tekst>
Dotrzymaj słowa; dziś zrzec się nam trzeba /
Oczom kochanków najmilszego chleba
<didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Dotrzymam. --- Żegnaj! Niech Bóg w swej dobroci/
Twego kochanka serce ci powróci
<didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1288796141764-3896604217"/><motyw id="m1288796141764-3896604217">Piękno</motyw>Jak dziwna ludzkich przeznaczeń różnica!/
Mówią, że moje, jak jej, piękne lica;/
Lecz cóż mi z tego, gdy on, skamieniały/
Nie widzi tego, co świat widzi cały!<end id="e1288796141764-3896604217"/>/
On błądzi, Hermii ubóstwiając oko,/
Ja, cnoty jego ceniąc zbyt wysoko./
<begin id="b1288796237817-1240948"/><motyw id="m1288796237817-1240948">Miłość</motyw>Ach, jakże często najlichszemu ciału/
Miłość pożycza blasków ideału!/
Bo miłość widzi duszą, nie oczyma,/
Dlatego ślepy Kupido ócz nie ma<pe><slowo_obce>ślepy Kupido ócz nie ma</slowo_obce> --- Kupidyna, rzymskiego boga miłości, często przedstawiano z opaską na oczach.</pe>;/
Nie rozum jego kieruje wyborem,/
Pędzony żądzą ślepym leci piórem<pe><slowo_obce>piórem</slowo_obce> --- tu: strzałą (od piór stosowanych jako lotki).</pe>. /
Miłość jest dzieckiem, w swoim też wyborze,/
Jak dziecko, nieraz omylić się może;/
Jak wśród igraszki dziecię słowo łamie,/
Tak dziecię, miłość przysięgając, kłamie.<end id="e1288796237817-1240948"/>/
<begin id="b1288796269739-153609746"/><motyw id="m1288796269739-153609746">Oko</motyw>Nim oczu Hermii zaraził się jadem,/
Demetriusz przysiąg sypał na mnie gradem,/
Lecz w ogniu Hermii jednego spojrzenia/
Wszystek grad przysiąg na deszcz się przemienia.<end id="e1288796269739-153609746"/>/
Teraz mu Hermii zamiary odsłonię,/
Do gaju za nią puści się w pogonie,/
Jeśli łaskawie spojrzy na mnie za to,/
Bogatą dla mnie będzie to zapłatą,/
I choć tym moje boleści osłodzę,/
Że towarzyszką będę mu w tej drodze
<didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>
<didaskalia>Tamże. Izba w chatce.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzą: <osoba>Cichy</osoba>, <osoba>Denko</osoba>, <osoba>Fujarka</osoba>, <osoba>Ryjak</osoba>, <osoba>Pigwa</osoba> i <osoba>Głodzik</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Czy zebrała się już cała nasza trupa<pe><slowo_obce>trupa</slowo_obce> --- zespół aktorów bądź cyrkowców.</pe>?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Byłoby najlepiej wołać kolejno człowieka po człowieku, jak stoją na
papierze.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Oto imienna lista ludzi, których uznały całe Ateny za najzdolniejszych do przedstawienia naszej sztuki przed księciem i księżniczką w nocy dnia ich zaślubin.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290173876324-3867209346"/><motyw id="m1290173876324-3867209346">Teatr</motyw>Naprzód, dobry Pigwo, powiedz, jaki jest przedmiot<pe><slowo_obce>przedmiot</slowo_obce> --- temat.</pe> sztuki; a potem
odczytaj nazwiska aktorów i przystąp do rzeczy.<end id="e1290173876324-3867209346"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>A więc nasza sztuka nosi tytuł: <tytul_dziela>Najsmutniejsza komedia i najokrutniejsza
śmierć Pirama i Tyzby</tytul_dziela><pe><slowo_obce>Piram i Tyzbe</slowo_obce> --- historia o nieszczęśliwej miłości, znana z <tytul_dziela>Metamorfoz</tytul_dziela> Owidiusza. Kochankowie pochodzili z dwóch rywalizujących ze sobą rodów, a rozmawiali ze sobą poprzez szparę w murze. W drodze na umówione spotkanie wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności oboje zaczęli myśleć, że drugie zostało zabite przez lwa. Każde z rozpaczy popełniło samobójstwo. Shakespeare wykorzystał ten sam motyw w sztuce <tytul_dziela>Romeo i Julia</tytul_dziela>, pisanej równolegle ze <tytul_dziela>Snem nocy letniej.</tytul_dziela></pe>.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Doskonały to kunsztyk<pe><slowo_obce>kunsztyk</slowo_obce> (daw.) --- dzieło sztuki.</pe>, możecie mi wierzyć, i bardzo krotofilny<pe><slowo_obce>krotofilny</slowo_obce> (daw.) --- ucieszny.</pe>. Teraz,
dobry Piotrze Pigwo, wołaj twoich aktorów z papieru. Mości panowie, do rzędu!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>A niech każdy odpowiada na zawołanie. Mikołaj Denko, tkacz.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jestem. Powiedz, jaką mam rolę, a potem tnij swoje dalej!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Ty, Mikołaju Denko, stoisz tu zapisany na Pirama.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>A cóż to za jeden ten Piram? Kochanek, czy tyran?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Kochanek, który się walecznie z miłości zabija.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290174062305-2273956031"/><motyw id="m1290174062305-2273956031">Aktor</motyw>To trzeba będzie trochę łez, żeby dobrze rzecz przedstawić. Jeśli to moją ma być sprawą, niech słuchacze dobrze pilnują swoich oczu, bo wywołam burze, będę aż strach desperował<pe><slowo_obce>desperować</slowo_obce> --- rozpaczać.</pe>. Idźmy więc dalej. Jednakże mój największy pociąg jest
na tyrana; mógłbym przedziwnie odegrać Herklesa<pe><slowo_obce>Herakles</slowo_obce> (mit. gr.) --- syn Zeusa i Alkmeny, obdarzony niezwykłą siłą. Tyranem nie był.</pe>, albo jaką inną rolę, gdzie
trzeba z kota drzeć pasy<pe><slowo_obce>drzeć pasy</slowo_obce> --- forma egzekucji polegająca na zdzieraniu z ciała płatów (pasów) skóry.</pe> i wszystko tłuc na kawałki.<end id="e1290174062305-2273956031"/></akap>


<strofa><wers_wciety typ="3">Szalone skały,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Gdy się trzaskały,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Rycząc, łamały</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Bramy więzienia,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">A Feba<pe><slowo_obce>Feb</slowo_obce> (mit. gr.) --- Apollo, bóg światła, życia i śmierci. Tu prezentowany jako bóg słońca, powożący świetlistym rydwanem.</pe> rumaki</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Przez niebios szlaki</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Plączą w majaki</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Głupie przeznaczenia.</wers_wciety></strofa>


<akap>To mi rzecz szczytna! Czytaj nam teraz
resztę aktorów. To ton Herklesa, ton tyrana; kochanek płaczliwszym
mówi tonem.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Franciszek Fujarka, naprawiacz miechów.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>FUJARKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jestem, Pietrze Pigwo.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Musisz się podjąć roli Tyzby.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>FUJARKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>A cóż to za jeden ten Tyzby? Czy jaki błędny rycerz?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nie, jest to pani, którą Piram ma kochać<pe><slowo_obce>Nie, jest to pani, którą Piram ma kochać</slowo_obce> --- Zarówno w starożytnej Grecji, jak i w czasach Szekspira, kobiety nie grały w teatrze, więc aktorzy musieli odgrywać również role żeńskie.</pe>.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>FUJARKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Na uczciwość, nie daj mi roli kobiety; już broda sypać mi się zaczyna.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Mniejsza o to, będziesz grał twoją rolę w masce, a będzie ci wolno mówić, jak zechcesz, cieniuśko.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jeśli będę mógł twarz zasłonić, to dajcie mi także rolę Tyzby, będę mówił strasznie cienko: Tysne,
Tysne --- Ach Piramie, mój kochaneczku drogi, twoja
droga Tyzby, twoje serduszko!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nie, nie, musisz być Piramem, a ty, Fujarko, Tyzbą.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Niechże i tak będzie. Co dalej?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Robin Głodzik, krawiec.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>GŁODZIK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jestem, Piotrze Pigwo.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Ty będziesz matką Tyzby. Tomasz Ryjek, mularz<pe><slowo_obce>mularz</slowo_obce> (daw.) --- murarz.</pe>.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>RYJEK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jestem, Piotrze Pigwo.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Ty będziesz ojcem Pirama, a ja ojcem Tyzby. Ty, Cichy,
stolarzu, będziesz grał rolę lwa. Otóż, jak myślę, wszystko
rozdzielone.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>CICHY</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290175726103-821988448"/><motyw id="m1290175726103-821988448">Zwierzęta</motyw>Czy masz rolę lwa na piśmie? Jeśli masz, to daj mi
ją, bo tępo idą mi rzeczy do głowy.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Musisz ją grać <slowo_obce>ex tempore<pe><slowo_obce>ex tempore</slowo_obce> (zwrot łac.) --- bez przygotowania, improwizując.</pe></slowo_obce>; wszystko się tam kończy
na ryczeniu.<end id="e1290175726103-821988448"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>To dajcie mi także rolę lwa; będę tak ryczał, że się
rozradują ludzkie serca, będę tak ryczał, że sam książę zawoła: niech jeszcze
ryknie, niech jeszcze ryknie!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290175742806-2728585740"/><motyw id="m1290175742806-2728585740">Strach</motyw>Gdybyś ryczał zbyt strasznie, zlękłaby się księżniczka i jej damy, a nużby zaczęły wrzeszczeć, byłoby to więcej, jak trzeba, żeby nas wszystkich na szubienicę poprowadzić.<end id="e1290175742806-2728585740"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>WSZYSCY</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Dyndalibyśmy wszyscy, każdy syn swojej matki.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Prawda, przyjaciele, że gdyby damy potraciły głowy ze strachu, nie zostałoby im więcej rozumu, jak<pe><slowo_obce>jak</slowo_obce> --- tu: niż.</pe> trzeba, żeby nas poprowadzić na szubienicę, ale ja tak głos nastroję, że będę wam ryczał słodziusieńko jak ssący gołąbek<pe><slowo_obce>ssący gołąbek</slowo_obce> --- pisklę gołębia.</pe>, będę tak ryczał, że byś powiedział, że to słowik.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nie możesz grać żadnej innej roli jak
Pirama, bo Piram to pan gładkiego<pe><slowo_obce>gładki</slowo_obce> (daw.) --- piękny.</pe> oblicza, na jakiego radzi patrzeć<pe><slowo_obce>radzi patrzeć</slowo_obce> (daw.) --- chętnie patrzą.</pe> ludzie
w dzień letniej pogody, pan najmilszy, prawdziwie szlacheckie dziecię,
musisz więc koniecznie grać rolę Pirama.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Więc dobrze, podejmuję się
tej roli. Z jaką brodą byłoby najwłaściwiej wystąpić?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Z jaką ci się podoba.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Albo wezmę brodę koloru słomianego, albo ciemno-pomarańczową, albo
jasno-purpurową, albo brodę koloru francuskiej czaszki<pe><slowo_obce>francuska czaszka</slowo_obce> --- tu: łysina.</pe> --- zupełnie żółtą.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Niejedna francuska czaszka wcale nie ma włosów, grałbyś więc rolę z wytartym czołem. Ale, mości panowie, oto wasze role. Błagam was teraz, i proszę, i wymagam, żebyście się ich nauczyli do jutrzejszej nocy. <begin id="b1290175876474-309821493"/><motyw id="m1290175876474-309821493">Teatr</motyw>Zejdziemy się w pałacowym gaju, o milę od miasta, przy świetle księżyca; tam zrobimy próbę.
Gdybyśmy się zebrali w mieście, tropiłyby nas tłumy ciekawych i przed czasem
zwąchano by nasze zamysły. Bez najmniejszej zwłoki zróbmy spis rzeczy potrzebnych do przedstawienia naszej komedii.
Tylko proszę, nie zróbcie mi zawodu.<end id="e1290175876474-309821493"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Przyjdziemy. Próba będzie się tam mogła odbyć rozwięźlej<pe><slowo_obce>rozwięźlej</slowo_obce> --- dziś popr.: bardziej rozwiąźle (ang. <slowo_obce>obscenely</slowo_obce>).</pe> i waleczniej.
Nie żałujcie trudu, nauczcie się doskonale. Bądźcie zdrowi!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Miejsce zbioru<pe><slowo_obce>zbiór</slowo_obce> --- tu: zebranie.</pe>: dąb książęcy.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Dość na tym. Dotrzymajcie słowa, a baczność!</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>

<naglowek_akt>AKT DRUGI</naglowek_akt>



<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>
<didaskalia>Las w bliskości Aten.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzą: z jednej strony Wróżka, z drugiej <osoba>Puk</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Co tam nowego, duchu? Gdzie tak śpieszysz?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>Wróżka</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="2"><begin id="b1290176523910-791255282"/><motyw id="m1290176523910-791255282">Przyroda nieożywiona</motyw>Przez doliny i przez góry,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przez zwierzyńce i ogrody,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przez potoki i przez bory,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Płomień ognia, fale wody,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Wszędzie mnie skrzydła me niosą,<end id="e1290176523910-791255282"/></wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Szybsze od Cyntii<pe><slowo_obce>Cyntia</slowo_obce> (mit. gr.) --- przydomek bogini Artemidy (urodzona na górze Kynthos).</pe> promieni,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Gdzie mi każe wróżek ksieni<pe><slowo_obce>ksieni</slowo_obce> --- przełożona.</pe>,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ślad kół swoich skrapiać rosą.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2"><begin id="b1290176543668-3191947013"/><motyw id="m1290176543668-3191947013">Kwiaty</motyw>Pierwiosnki to są jej służki,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Patrz na złote szat ich plamy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">To rubiny, to dar wróżki,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">W których wonne śpią balsamy.<end id="e1290176543668-3191947013"/></wers_wciety>/
Teraz na łąkach zbierać perły rosy śpieszę, /
W uchu każdej pierwiosnki<pe><slowo_obce>pierwiosnka</slowo_obce> --- dziś pierwiosnek jest rodzaju męskiego.</pe> perełkę zawieszę. /
Żegnaj, figlarny duchu, powinność mnie wzywa,/
Królowa, z dworem wróżek, za chwilę przybywa.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Król sprawia<pe><slowo_obce>sprawiać</slowo_obce> (daw.) --- organizować.</pe> święto pod tą dziś dąbrową<pe><slowo_obce>dąbrowa</slowo_obce> --- las lub zagajnik dębowy.</pe>;/
Miej baczność<pe><slowo_obce>miej baczność</slowo_obce> (daw.) --- uważaj.</pe>, by się nie spotkał z królową, /
<begin id="b1290176737179-1587916001"/><motyw id="m1290176737179-1587916001">Konflikt</motyw>Oberon bowiem cały gniewem pała, /
Że pani nasza na pazia wybrała /
Królowi Indii ukradzione dziecię. /
Nic piękniejszego nie było na świecie. /
Król chciał go gwałtem na swym widzieć dworze, /
Pragnął z nim razem harcować po borze, /
Ale Tytania, w dziecku zakochana, /
Stroi je w kwiaty, a nie słucha pana. /
Odtąd też, czy to spotkają się w gaju, /
Czy to na smugach<pe><slowo_obce>smugi</slowo_obce> --- tu: łąki.</pe>, przy jasnym ruczaju, /
<begin id="b1290176759792-1929026391"/><motyw id="m1290176759792-1929026391">Strach</motyw>Spór taki toczą, że raz dwór ich cały /
W żołędzi kubki<pe><slowo_obce>żołędzi kubki</slowo_obce> --- czapeczki żołędzi.</pe> schował się struchlały.<end id="e1290176759792-1929026391"/><end id="e1290176737179-1587916001"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>WRÓŻKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Jeśli o tobie mój sąd mnie nie myli, /
To jesteś duchem pełnym krotofili<pe><slowo_obce>pełen krotofili</slowo_obce> (daw.) --- skłonny do żartów.</pe>, /
Ludzie cię zowią Robinem Dobrotą; /
Ty wiejskie dziewki straszysz twoją psotą, /
Ty żarna<pe><slowo_obce>żarna</slowo_obce> --- kamienie służące do ręcznego mielenia zboża.</pe> psujesz, ciebie tylko wini, /
Gdy próżno<pe><slowo_obce>próżno</slowo_obce> --- tu: bez skutku.</pe> bije masło, gospodyni. /
Warzone piwo wietrzeje twą sprawą, /
Zbłąkany pielgrzym<pe><slowo_obce>pielgrzym</slowo_obce> --- tu: wędrowiec.</pe> twoją jest zabawą. /
Szczęśliwy, kto ci imię daje Puka, /
Bo temu służysz, tego szczęście szuka. /
Alboż się mylę? Czy to prawda? Powiedz.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Prawda; ja nocy wesoły wędrowiec,/
Z moich się figlów nieraz król śmiać raczy, /
<begin id="b1290176806043-806185682"/><motyw id="m1290176806043-806185682">Śmiech</motyw>Kiedy udanym<pe><slowo_obce>udanym</slowo_obce> --- udawanym.</pe> rżeniem pięknej klaczy /
Zwabiam ogiery bobem wytuczone; /
Czasami pływam, jak jabłko pieczone, /
Na piwie kmoszki<pe><slowo_obce>kmoszki</slowo_obce> --- kumoszki.</pe>, a gdy pić zamierza, /
Mniemane<pe><slowo_obce>mniemany</slowo_obce> (daw.) --- fałszywy.</pe> jabłko w usta ją uderza, /
Wszystko się piwo na pierś zwiędłą leje; /
Mądra babunia, smutne prawiąc dzieje, /
Myśli, żem trójnóg, ale kiedy siada, /
Ślizga się trójnóg, jak długa upada, /
Wszyscy się śmiejąc, za boki trzymają,/
Z radości krzyczą, kaszlą i kichają. <end id="e1290176806043-806185682"/>/
Lecz ustąp, wróżko, widzę Oberona.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>WRÓŻKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>A ja mą panią. Drżę już przestraszona.</akap>


</kwestia>
<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>
<didaskalia>Z jednej strony wchodzi <osoba>Oberon</osoba> ze swoim Orszakiem, z drugiej <osoba>Tytania</osoba> ze swoim.</didaskalia>

<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290176848199-1980608976"/><motyw id="m1290176848199-1980608976">Konflikt</motyw>Niemiłe zejście przy świetle księżyca,/
Dumna Tytanio!</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Zazdrosny Oberon?</wers_wciety>/
Wróżki, odlećmy, wyrzekłam się bowiem/
I towarzystwa, i jego łożnicy.<end id="e1290176848199-1980608976"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Stój, stój, zuchwała! Czym nie jest twym panem?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290176881751-2479871477"/><motyw id="m1290176881751-2479871477">Zdrada</motyw>A więc ja twoją powinnam być panią;/
Lecz wiem, żeś z wróżek dzielnic się wykradał,/
I po dniach całych, w postaci Koryna,/
Przy zakochanej śpiewałeś Filidzie/
Twoje miłostki, grając na multankach<pe><slowo_obce>multanki</slowo_obce> --- instrument dęty.</pe>.<end id="e1290176881751-2479871477"/>/
Po coś tu przybył z kończyn<pe><slowo_obce>kończyny</slowo_obce> --- tu: krańce.</pe> ziem indyjskich?/
Bo twa krzykliwa w bucikach kochanka,/
Bo Amazonka, twoja wojowniczka,/
Tezeuszowi oddaje dziś rękę,/
A tyś ich łożu przyszedł błogosławić.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Nie maszli<pe><slowo_obce>nie maszli</slowo_obce> --- czy nie masz (do czasownika dołączona jest partykuła pytajna -li).</pe> wstydu, Tytanio, wspominać/
<begin id="b1290176919052-3706925221"/><motyw id="m1290176919052-3706925221">Zdrada</motyw>O Hippolicie, gdy wiesz, że mi dobrze /
Twe z Tezeuszem znane są zaloty? /
Czyż z Perygenii<pe><slowo_obce>Perigenia</slowo_obce> (mit. gr.) --- córka zbójcy Sinnisa zabitego przez Tezeusza, potem matka syna tego ostatniego.</pe> objęć, którą porwał, /
W nocy go cieniach nie uprowadziłaś? /
Czyż nie twą sprawą połamał przysięgi /
Dane Ariadnie<pe><slowo_obce>Ariadna</slowo_obce> (mit. gr.) --- córka króla Krety Minosa, która ofiarowała Tezeuszowi kłębek nici, by ten mógł wydostać się z labiryntu po zabiciu Minotaura.</pe>, Egli<pe><slowo_obce>Ajgle</slowo_obce> (mit. gr.) --- nimfa, jedna z kochanek Tezeusza.</pe>, Antiopie<pe><slowo_obce>Antiope</slowo_obce> (mit. gr.) --- Amazonka, siostra Hippolity.</pe>?<end id="e1290176919052-3706925221"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Wszystko to próżne zazdrości wymysły./
I każdą razą<pe><slowo_obce>każdą razą</slowo_obce> --- dziś popr.: za każdym razem.</pe>, od początku lata, /
Kiedy się z moich wróżek zbiorę kołem /
W górach, dolinach, na łąkach, wśród lasów, /
Przy kamyczkami brukowanym źródle, /
Lub przy strumyku trzciną bramowanym<pe><slowo_obce>bramować</slowo_obce> --- obrębiać, obszywać, tu: otaczać.</pe>, /
Aby przy wiatrów świszczących muzyce/
Tańczyć wesoło, ty zawsze kłótniami /
Przerywasz tańce nasze i zabawy. /
<begin id="b1290176942958-853826457"/><motyw id="m1290176942958-853826457">Woda</motyw>Wiatry też widząc, że na próżno grają, /
Mszcząc się, wyssały z mórz mgły zaraźliwe, /
Na ląd poniosły, a ich obfitością /
W taką urosła dumę lada struga, /
Że z swoich brzegów, szumiąc, wystąpiła; <end id="e1290176942958-853826457"/>/
<begin id="b1290176981713-2735175027"/><motyw id="m1290176981713-2735175027">Głód</motyw>I wół na darmo jarzmo<pe><slowo_obce>jarzmo</slowo_obce> --- rodzaj prymitywnej uprzęży do pługa.</pe> swoje dźwigał, /
Rolnik się pocił, młode bowiem zboże /
Zgniło, nim brody mogło się doczekać; /
Bez owiec hurty<pe><slowo_obce>hurta</slowo_obce> (reg.) --- zagroda.</pe> na zalanych polach, /
Wron stada bydła tuczą się trupami; /
Kręgielnie<pe><slowo_obce>kręgielnie</slowo_obce> --- ogólnie: pomieszczenia, w których gra się w gry (w oryginale wspomniany <slowo_obce>Nine Men's Morris</slowo_obce>, czyli młynek).</pe> błotem dzisiaj zapełnione, /
A powikłane na łąkach chodniki /
Nie zostawiły i śladu po sobie; /
Śmiertelnych ludzi głód dręczy; już zima, /
A ich wieczorów pieśń nie rozwesela, <end id="e1290176981713-2735175027"/>/
<begin id="b1290176998817-1503625052"/><motyw id="m1290176998817-1503625052">Księżyc</motyw>Przeto i księżyc, ten król morskich toni, /
Blady od gniewu, za mgłami i deszczem, /
Sieje po ziemi tysiączne choroby; <end id="e1290176998817-1503625052"/>/
Pory się roku zmieniły w zamęcie, /
Na świeże łono róży mróz upada, /
Na siwej głowie i na brodzie zimy, /
Jak na szyderstwo, słodkich lata pączków /
Wonne paciorki puszczają na chwilę. /
<begin id="b1290177023236-2793387200"/><motyw id="m1290177023236-2793387200">Wiosna, Lato, Jesień, Zima</motyw>Wiosna i lato, płodna jesień, zima, /
Swoje zwyczajne odmieniły barwy, /
Świat ich zdziwiony nie może rozróżnić. <end id="e1290177023236-2793387200"/>/
Całe to mnogie strasznych klęsk potomstwo /
Z naszych wyrosło sporów, naszych kłótni, /
My ich początkiem, my ich rodzicami.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Więc napraw wszystko, w twojej to jest mocy, /
Przestań się tylko woli mej opierać, /
Oddaj w me ręce skradzione pacholę<pe><slowo_obce>pacholę</slowo_obce> (daw.) --- dziecko, chłopiec.</pe>, /
Chcę go na pazia.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Przestań o tym myśleć;</wers_wciety>/
Chłopięcia nie dam za wróżek królestwo. /
Moją czcicielką jego matka była,/
Śród nocy, w wonnym powietrzu indyjskim,/
Długie nam chwile na rozmowach biegły./
<begin id="b1290177067034-1906531136"/><motyw id="m1290177067034-1906531136">Zabawa, Śmiech</motyw>Czasem, na płowym<pe><slowo_obce>płowy</slowo_obce> --- jasny (zwykle stosowane do włosów lub sierści).</pe> morza siedząc brzegu,/
Płynące nawy<pe><slowo_obce>nawa</slowo_obce> (daw.) --- statek.</pe> ścigałyśmy okiem,/
Śmiech nas brał, patrząc na ciężarne żagle,/
Wydęte tchnieniem rozpustnych wietrzyków;/
A ona, pięknym swym płynącym chodem/
(W łonie nosiła wtedy moje chłopię),/
Po złotym piasku wybrzeża żeglując,/
Naśladowała chyżej<pe><slowo_obce>chyży</slowo_obce> (daw.) --- szybki.</pe> nawy podróż,/
I niosła, niby z powrotem, drobnostki/
Jak drogi towar z dalekiej podróży.<end id="e1290177067034-1906531136"/>/
<begin id="b1290177134261-2612718640"/><motyw id="m1290177134261-2612718640">Miłość, Śmierć</motyw>Śmiertelna, zgasła powijając syna;/
Dla jej miłości syna tego chowam,/
Dla jej miłości dziecka nie opuszczę.<end id="e1290177134261-2612718640"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jak długo myślisz w tym pozostać borze?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Do dnia zaślubin Tezeusza może./
Jeżeli z nami tańczyć chcesz bez swarów<pe><slowo_obce>swary</slowo_obce> --- spory, kłótnie.</pe>, /
Świętować z nami przy blasku księżyca, /
Zostań; inaczej opuść nasze koło, /
A ja twych zabaw pewno nie zakłócę.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Daj mi to chłopię, a zostanę z tobą.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Nie dam za całe twe królestwo wróżek. /
Wróżki, odejdźmy, bo zostając dłużej, /
Nazbyt się głośnej doczekamy burzy.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzi <osoba>Tytania</osoba> z Orszakiem.</didaskalia>

<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Więc idź, lecz zanim lasy te opuścisz, /
Potrafię za tę ukarać cię krzywdę. /
Zbliż się tu, Puku. <begin id="b1290177222448-3780118669"/><motyw id="m1290177222448-3780118669">Śpiew</motyw>Przypominasz sobie, /
Kiedym raz siedział na szczycie przylądka /
I słuchał pieśni, którą mi syrena /
Nuciła, siedząc na delfina grzbiecie, /
Pieśń tak czarowną, że ucichło morze, /
Z sfer swoich gwiazdy spadały szalenie<pe><slowo_obce>z sfer swoich gwiazdy spadały szalenie</slowo_obce> --- obraz odnosi się do wyobrażenia wszechświata, w którym gwiazdy przymocowane były do obracających się sfer niebieskich.</pe>, <end id="e1290177222448-3780118669"/>/
By się dziewicy morskiej przysłuchiwać?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Pamiętam.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="3">Właśnie w tej widziałem chwili</wers_wciety>/
To, czego oczy twe nie mogły dojrzeć:/
Pomiędzy ziemią a między księżycem /
Lot Kupidyna<pe><slowo_obce>Kupidyn</slowo_obce> a. <slowo_obce>Kupid</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bóg miłości, przedstawiany jako mały chłopiec z łukiem i strzałami.</pe>, zbrojnego strzałami./
Wziął na cel piękną westalkę<pe><slowo_obce>westalka</slowo_obce> --- w starożytnym Rzymie kapłanka bogini Westy, zobowiązana do zachowania dziewictwa w czasie pełnienia tej funkcji.</pe> zachodu,/
I z taką siłą strzałę z łuku cisnął,/
Jakby serc miała przeszyć sto tysięcy;/
Ale księżyca zimny, czysty promień/
Grot Kupidyna ognisty zagasił,/
I nie draśnięta królewska kapłanka/
Przeszła w spokojnym, dziewiczym marzeniu./
<begin id="b1290177332305-2001397470"/><motyw id="m1290177332305-2001397470">Kwiaty</motyw>Zważałem pilnie, gdzie strzała upadła:/
Na mały kwiatek upadła zachodu,/
Przód<pe><slowo_obce>przód</slowo_obce> (daw.) --- wprzód, dawniej, wcześniej, przedtem.</pe> jak śnieg biały, lecz teraz czerwony/
Miłości raną --- zowią go bratkami.<end id="e1290177332305-2001397470"/>/
<begin id="b1290177353486-3226603360"/><motyw id="m1290177353486-3226603360">Czary</motyw>Pamiętam, że ci kwiat ten pokazałem;/
Leć mi go przynieść. Soku jego siłą/
Wyciśniętego na śpiącego oczy,/
Mąż lub niewiasta szalenie pokocha/
Pierwsze ujrzane żyjące stworzenie.<end id="e1290177353486-3226603360"/>/
Kwiat mi ten przynieś, a bądź tu z powrotem, /
Nim zdoła milę upłynąć lewiatan<pe><slowo_obce>lewiatan</slowo_obce> --- potwór morski wspominany w Starym Testamencie.</pe>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>W czterdzieści minut okołuję<pe><slowo_obce>okołować</slowo_obce> --- okrążyć.</pe> ziemię <didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290177388216-510545616"/><motyw id="m1290177388216-510545616">Czary, Podstęp</motyw>Gdy w posiadaniu tego będę soku, /
Będę czatował na śpiącą Tytanię, /
I na jej oczy jedną spuszczę kroplę, /
A co zobaczy naprzód rozbudzona, /
Lwa, czy niedźwiedzia, wilka czyli<pe><slowo_obce>czyli</slowo_obce> --- czy też.</pe> byka, /
Ruchliwą małpę albo koczkodana, /
Pokocha z całą duszy swej potęgą, /
I póty czaru z jej nie zdejmę oczu, /
(Czego dokonać innym mogę zielem), /
Póki mi pazia swojego nie odda. <end id="e1290177388216-510545616"/>/
Lecz kto się zbliża? Jestem niewidzialny, /
Słuchajmy, co jest rozmowy ich treścią.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzi <osoba>Demetriusz</osoba>, za nim <osoba>Helena</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Ja cię nie kocham, przestań więc mnie ścigać./
Gdzie jest Lizander? Gdzie piękna jest Hermia? /
Ja go chcę zabić, ona mnie zabija. /
Mówiłaś, że w tym ukryli się gaju;/
Lecz jak pień stoję pośród pni tysiąca, /
Nie mogę bowiem mojej znaleźć Hermii. /
Oddal się, precz stąd! Nie ścigaj mnie dłużej.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1289310778612-329583557"/><motyw id="m1289310778612-329583557">Miłość niespełniona</motyw>Ty mnie przyciągasz, magnesie bez serca, /
Lecz nie żelazo przyciągasz --- me serce /
Jak stal niezmienne. Strać moc przyciągania, /
A ja moc stracę iść za twoim śladem.<end id="e1289310778612-329583557"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Alboż cię wabię słowami pochlebstwa? /
Czy ci otwarcie, czy jasno nie mówię, /
Że cię nie kocham i kochać nie mogę?
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1289310741725-3264412172"/><motyw id="m1289310741725-3264412172">Pies</motyw>Dlatego właśnie kocham cię gwałtowniej./
Jestem twym wyżłem, i gdy bić mnie będziesz, /
Ja tym pokorniej łasić ci się będę. /
Jak twoim wyżłem gardź mną, bij mnie, zgub mnie, /
Pozwól mi tylko, jakkolwiek niegodnej, /
Gdzie się obrócisz, iść za twoim tropem. /
Powiedz, o gorsze w twej miłości miejsce /
Mogęż cię błagać, jak<pe><slowo_obce>jak</slowo_obce> --- tu: niż.</pe> psem twoim zostać? /
A i to miejsce drogie jest w mych oczach.<end id="e1289310741725-3264412172"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Nie kuś zbyt duszy mojej nienawiści;/
Patrząc na ciebie, słabo mi się robi<pe><slowo_obce>patrząc na ciebie, słabo mi się robi</slowo_obce> --- konstrukcja dziś niepoprawna, bo imiesłowowy równoważnik zdania powinien mieć ten sam podmiot, co zdanie główne; dziś popr.: gdy patrzę na ciebie, słabo mi się robi.</pe>.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>A mnie jest słabo, gdy ciebie nie widzę.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Wielką skromności twej wyrządzasz krzywdę, /
Gdy miasto rzucasz, sama się oddajesz /
W ręce człowieka, który cię nie kocha, /
Na wszystkie nocy wystawiasz pokusy, /
Na złe podszepty samotnej ustroni /
Bogate skarby twojego dziewictwa.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Moją obroną cnota twoja będzie./
Tam słońce dla mnie, gdzie twarz twoją widzę, /
Jakże mam myśleć, że jestem wśród nocy? /
<begin id="b1289312001931-2795366399"/><motyw id="m1289312001931-2795366399">Miłość</motyw>Nie ma w tym borze dla mnie samotności, /
Ty bowiem dla mnie światem jesteś całym; /
Jakże powiedzieć, że jestem tu sama, /
Kiedy tu na mnie świat mój patrzy cały?<end id="e1289312001931-2795366399"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Umknę przed tobą, skryję się w paprociach,/
Na pastwę dzikich zostawię cię zwierząt.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Najdziksze zwierzę serca twego nie ma./
Gdzie chcesz, uciekaj; starą zmienisz powieść; /
Dziś Dafne goni, Apollo ucieka<pe><slowo_obce>dziś Dafne goni, Apollo ucieka</slowo_obce> --- aluzja do mitu gr. o Dafne, która uciekając przed zalotami Apolla zmieniła się w drzewo laurowe.</pe>, /
Jastrzębia gołąb, a trwożliwa łania /
Tygrysa ściga; daremne ściganie, /
Gdy trwoga goni, a ucieka męstwo!</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290177469699-1610847438"/><motyw id="m1290177469699-1610847438">Przemoc</motyw>Twoich oskarżeń nie chcę dłużej słuchać;/
Opuść mnie; jeśli gwałtem chcesz iść za mną, /
Pośród gęstwiny krzywdę ci wyrządzę.
<end id="e1290177469699-1610847438"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290177488666-1716501982"/><motyw id="m1290177488666-1716501982">Kobieta, Krzywda</motyw>Ty mnie w świątyni, w mieście i na polu,/
Wszędzie mnie krzywdzisz, twoje okrucieństwa /
Na płeć mą całą zniewagę rzucają. /
Jak wam, o miłość bić nam się nie wolno, /
Kobieta tylko słuchać zalot<pe><slowo_obce>zalot</slowo_obce> --- dziś popr.: zalotów.</pe> zdolną. <end id="e1290177488666-1716501982"/>/
Pójdę za tobą, gorzkie piekła męki /
Na niebo zmienię, ginąc z drogiej ręki.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą: <osoba>Demetriusz</osoba> i <osoba>Helena</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290177521868-1787030387"/><motyw id="m1290177521868-1787030387">Zemsta</motyw>Niedługo, nimfo, pomsty będziesz czekać; /
Wkrótce on gonić, ty będziesz uciekać. <end id="e1290177521868-1787030387"/>/
<didask_tekst>Wchodzi <osoba>Puk</osoba>.</didask_tekst>/
Witaj, wędrowcze, czy przyniosłeś kwiatek?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Oto jest, królu.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Więc daj mi go, proszę.</wers_wciety>/
<begin id="b1290177545773-71161410"/><motyw id="m1290177545773-71161410">Kwiaty</motyw>Znam brzegi wonne, macierzanką słane, /
Gdzie w cząbrów cieniu fiołki<pe><slowo_obce>fiołki</slowo_obce> --- dla zachowania rytmu słowo to czyta się trzysylabowi: fi-joł-ki.</pe> schowane, /
Górą bogaty baldachim rozbity, /
Z róż jerychońskich<pe><slowo_obce>róża jerychońska</slowo_obce> --- roślina pustynna.</pe> i szypszyny<pe><slowo_obce>szypszyna</slowo_obce> --- dzika róża.</pe> szyty, /
Tam, długich tańców rozkoszą zmęczona, /
Tytania szuka snu śród kwiatów łona; <end id="e1290177545773-71161410"/>/
Tam wąż wylinę<pe><slowo_obce>wylina</slowo_obce> --- pusta skóra pozostała po linieniu węża.</pe> składa cętkowatą, /
Która by mogła wróżek mych być szatą. /
Ledwo jej oczy ten sok zwilży śpiące, /
Szpetnych ją złudzeń napełnią tysiące. /
Weź i ty kroplę, a szukaj po kniei, /
Znajdziesz dziewicę, która bez nadziei /
Kocha młodziana; zwilż jego źrenice, /
Daj tylko baczność<pe><slowo_obce>daj tylko baczność</slowo_obce> --- sens: postaraj się tylko o to, zapewnij tylko to.</pe>, by naprzód jej lice /
Ujrzał zbudzony. Łatwo go w tym borze /
Poznasz po jego ateńskim ubiorze./
Jeśli się wszystko po mej woli stanie, /
Miłość i wzgarda zamienią mieszkanie. /
Nim kur<pe><slowo_obce>kur</slowo_obce> (daw.) --- kogut.</pe> zapieje, bądź tutaj z powrotem.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Wszystkie rozkazy twoje spełnię lotem<pe><slowo_obce>lotem</slowo_obce> --- szybko.</pe>.</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>

<naglowek_scena>SCENA III</naglowek_scena>
<didaskalia>Inna część lasu.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzi <osoba>Tytania</osoba> z Orszakiem.</didaskalia>

<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Dalej do tańca, wróżki, i do pieśni!/
Na ćwierć minuty rozlećcie się potem: /
Część w pączkach róży zabijać robaki, /
Z nietoperzami o skórzane skrzydła /
Dla moich sylfów<pe><slowo_obce>sylfy</slowo_obce> --- duchy powietrza.</pe> na szaty wojować, /
Część niech krzykliwą odgania stąd sowę, /
Na orszak moich duchów hukającą. /
<begin id="b1290177622073-3464528259"/><motyw id="m1290177622073-3464528259">Śpiew</motyw>Przódy<pe><slowo_obce>przódy</slowo_obce> (daw.) --- najpierw.</pe> mnie słodką ukołyszcie pieśnią, /
A potem --- każda do swojej roboty.<end id="e1290177622073-3464528259"/></strofa>


</kwestia>
<srodtytul>Pieśń</srodtytul><naglowek_podrozdzial>I</naglowek_podrozdzial>
<naglowek_osoba>I WRÓŻKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="1">Precz stąd, węże dwużądliste,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Precz stąd, żmijo, precz zjadliwa,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Padalce, jeże kolczyste<pe><slowo_obce>kolczysty</slowo_obce> --- dziś popr.: kolczasty.</pe>!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1"> Pani nasza tu spoczywa.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="1">Filomelo<pe><slowo_obce>Filomela</slowo_obce> (mit. gr.) --- kobieta uwiedziona przez Tereusa, który następnie uciął jej język, by rzecz nie wyszła na jaw. Filomela utkała jednak peplos, na którym napisała, co się stało. Wraz z siostrą zabiły następnie syna Tereusa, podając ojcu jego ciało w potrawce. Bogowie uratowali siostry przed zemstą Tereusa, zmieniając je w ptaki. W wersji z <tytul_dziela>Metamorfoz</tytul_dziela> Owidiusza Filomela stała się słowikiem.</pe>, ty pieśniami</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Do snu lulaj ją tu z nami,</wers_wciety>/
Lula, lula, lulaby<pe><slowo_obce>lulaby</slowo_obce> --- od ang. <slowo_obce>lullaby</slowo_obce>: kołysanka.</pe>; lula, lula, lulaby. /
<wers_wciety typ="1">Niech żadna czarów potęga</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Słodkiej pani nie dosięga,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Więc dobranoc, lulaby!</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_podrozdzial>II</naglowek_podrozdzial>
<naglowek_osoba>II WRÓŻKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="1"><begin id="b1290427613608-2104172469"/><motyw id="m1290427613608-2104172469">Robak</motyw>Precz stąd, przędzące<pe><slowo_obce>przędzący</slowo_obce> --- dziś popr.: przędący.</pe> pająki,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Długonogie precz kosarze<pe><slowo_obce>kosarz</slowo_obce> --- drapieżny pająk o długich odnóżach.</pe>,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Czarne żuki, chrząszcze, bąki.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Precz ślimaku z glistą w parze!<end id="e1290427613608-2104172469"/></wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="1">Filomelo<pe><slowo_obce>Filomela</slowo_obce> (mit. gr.) --- kobieta uwiedziona przez Tereusa, który następnie uciął jej język, by rzecz nie wyszła na jaw. Filomela utkała jednak peplos, na którym napisała, co się stało. Wraz z siostrą zabiły następnie syna Tereusa, podając ojcu jego ciało w potrawce. Bogowie uratowali siostry przed zemstą Tereusa, zmieniając je w ptaki. W wersji z <tytul_dziela>Metamorfoz</tytul_dziela> Owidiusza Filomela stała się słowikiem.</pe>, ty pieśniami</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Do snu lulaj ją tu z nami,</wers_wciety>/
Lula, lula, lulaby; lula, lula, lulaby. /
<wers_wciety typ="1">Niech żadna czarów potęga</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Słodkiej pani nie dosięga,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Więc dobranoc, lulaby!</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>II WRÓŻKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Lećmy! przymknęła źrenice; /
Zostawmy jedną strażnicę.
</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą Wróżki --- <osoba>Tytania</osoba> zasypia --- Wchodzi <osoba>Oberon</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290177654493-118908924"/><motyw id="m1290177654493-118908924">Czary, Zemsta</motyw>Niechaj serce twe owładnie,/
<didask_tekst>wyciska kwiat na jej powieki</didask_tekst>/
Kto ci pierwszy w oczy wpadnie./
Schnij z miłości, schnij, szalona,/
Czy to kota, czy to dzika,/
Czy to rysia, czy bartnika<pe><slowo_obce>bartnik</slowo_obce> --- człowiek trudniący się hodowlą leśnych pszczół.</pe>/
Ujrzysz naprzód rozbudzona. /
Niechaj teraz sen cię łudzi, /
Aż cię potwór jaki zbudzi <didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.<end id="e1290177654493-118908924"/></strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzą: <osoba>Lizander</osoba> i <osoba>Hermia</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290177820364-2744068284"/><motyw id="m1290177820364-2744068284">Błądzenie</motyw>Mdlejesz<pe><slowo_obce>mdleć</slowo_obce> (daw.) --- słabnąć.</pe> znużona, po tym błądząc lesie, /
A ja ci wyznam, że zgubiłem drogę; /
Wstrzymaj tu, Hermio, znużoną twą nogę, /
Aż nam dzień jasny zbawienie przyniesie.<end id="e1290177820364-2744068284"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Dobry Lizandrze, idź spocząć na stronie; /
Ja na tych kwiatach złożę moje skronie.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Niech darń<pe><slowo_obce>darń</slowo_obce> --- ziemia przerośnięta trawą, poszycie.</pe> ta jednym będzie dla nas łożem, /
Jak jedną duszę we dwóch ciałach tworzym.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Lizandrze, jeśli kochasz Hermionę,/
Z dala ode mnie idź spocząć na stronę.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Niewinnej myśli nie tłumacz surowo,/
Niech miłość pojmie miłości mej słowo. /
<begin id="b1290177714508-806107217"/><motyw id="m1290177714508-806107217">Miłość</motyw>Chciałem powiedzieć, że miłości siła /
Dwa przódy serca na jedno stopiła, /
Że jednych przysiąg związane łańcuchem, /
Dwa przódy ciała, jednym żyją duchem, /
Gdy więc przy tobie moją złożę głowę, /
To tylko drugą złożę twą połowę.<end id="e1290177714508-806107217"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290177691951-921529423"/><motyw id="m1290177691951-921529423">Cnota</motyw>Mego honoru byłoby skrzywdzeniem/
Wierność kochanka krzywdzić podejrzeniem./
Lecz, przyjacielu, kochanka cię błaga,/
Oddal się tyle, co skromność wymaga/
Od cnotliwego męża<pe><slowo_obce>mąż</slowo_obce> --- tu: mężczyzna.</pe> i dziewczyny.<end id="e1290177691951-921529423"/>/
Tak dobrze. Teraz, dobranoc, jedyny!/
A w sercu twoim chowaj miłość stałą,/
Póki się z duszą nie rozdzieli ciało.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Amen! Niech Bogi<pe><slowo_obce>bogi</slowo_obce> --- dziś popr.: bogowie.</pe> twe ziszczą błaganie,/
Niechaj z miłością i życie ustanie./
Cały swój pokój niech sen na cię zleje!
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nie, nie, połową niech twą skroń owieje!</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Zasypiają --- Wchodzi <osoba>Puk</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Darmo szukam, darmo lecę,/
Ateńczyka nie ma w borze,/
Na którego bym powiece/
Sprawdził, co ten kwiatek może./
Lecz co widzę? W nocy cieniu/
Poznaję go po odzieniu./
To on, co z wzgardą odpycha/
Biedne dziewczę kochające,/
A to ona, marząc, wzdycha/
Na wilgotnej rosą łące./
Biedne dziecko spać nie śmiało/
Przy swojego kata boku./
Kładę teraz na twym oku/
Siłę czarów moich całą./
Odtąd wzdychaj, kochaj stale,/
Niech od ócz<pe><slowo_obce>ócz</slowo_obce> --- dziś popr. forma D. l.mn: oczu.</pe> twych sen ucieka./
Zbudź się, skoro się oddalę,/
Bo Oberon na mnie czeka <didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wbiegają: <osoba>Demetriusz</osoba> i <osoba>Helena</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Stój, choćbyś własną miał zabić mnie dłonią!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Przestań daremną dręczyć mnie pogonią!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Chceszli<pe><slowo_obce>chceszli</slowo_obce> (daw.) --- czy chcesz (czasownik z partykułą pytajną -li)</pe> samotną zostawić mnie w lesie?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Krok jeden dalej zgubę ci przyniesie <didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Straciłam siły wśród marnej gonitwy:/
Tym mniejsza łaska, im dłuższe modlitwy./
Gdzie bądź jest teraz, jak Hermia szczęśliwa<pe><slowo_obce>gdzie bądź jest teraz, jak Hermia szczęśliwa</slowo_obce> --- sens: zgubił się podobnie jak Hermia.</pe>!/
Niebieski urok w oczach jej spoczywa./
Skąd blask jej źrenic? Nie łzy jej go dały,/
Bo moje stokroć więcej ich wylały./
Nie, nie, niedźwiedzic szpetność mnie obleka,/
Bo na mój widok zwierz dziki ucieka,/
I on też, moim strwożony widokiem,/
W gęstwiny boru szybkim leci krokiem./
A ja zwierciadła kłamstwu śmiałam wierzyć,/
Z Hermii urodą piękność moją mierzyć!---/
Któż to? Lizander! Czy zamordowany,/
Czyli śpi tylko? Nie ma krwi ni rany./
Jeżeli żyjesz, zbudź się, zbudź, przez Boga!</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<didask_tekst>budząc się</didask_tekst>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1290177776499-1339462233"/><motyw id="m1290177776499-1339462233">Miłość</motyw>Dla ciebie w ogień rzucę się, o droga /
Heleno! Cudem natury stworzona, /
Serce twe widzę na wskróś<pe><slowo_obce>na wskróś</slowo_obce> --- na wylot, przez coś; dziś popr.: na wskroś.</pe> twego łona. <end id="e1290177776499-1339462233"/>/
Gdzie jest Demetriusz? Ach, z jaką rozkoszą /
Tę darń<pe><slowo_obce>darń</slowo_obce> --- ziemia przerośnięta trawą, poszycie.</pe> krwią jego ręce moje zroszą!</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Lizandrze, ta ci groźba nie przystoi./
Cóż, że do Hermii marnie wzdycha twojej? /
Czyż ci nie dosyć, że dusza jej cała /
Dla ciebie tylko wiecznym ogniem pała<pe><slowo_obce>pałać</slowo_obce> --- być rozpalonym, świecić, promienieć, doznawać silnych uczuć.</pe>?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>O nie, nie dosyć! Ze łzą żalu w oku /
Liczę dnie<pe><slowo_obce>dnie</slowo_obce> --- dziś popr.: dni.</pe> przy jej przenudzone boku. /
Nie Hermii pierś ta, lecz Heleny Nie Hermii pierś ta, lecz Heleny szuka: /
Któż za gołębia nie oddałby kruka? /
Wolą człowieka rozum tylko rządzi, /
A rozum ciebie najgodniejszą sądzi. /
Jak każdy owoc w swej porze dośpiewa<pe><slowo_obce>dośpieć</slowo_obce> (daw.) --- dogrzać a. dojrzewać.</pe>, /
Tak mej młodości rozum dziś dojrzewa; /
Gdy się do szczytu ludzkiej wiedzy dostał, /
Dziś rozum woli mej hetmanem<pe><slowo_obce>hetman</slowo_obce> --- dowódca.</pe> został, /
I w złotej księdze miłości --- twym oku /
Czytać chce powieść miłości uroku.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Skąd to szyderstwo? Jakiej winy karą<pe><slowo_obce>jakiej winy karą</slowo_obce> --- sens: z powodu kary za jaką winę.</pe>/
Twojej pogardy stałam się ofiarą? /
Toż ci nie dosyć, że ma biedna dusza /
Nie potrafiła z oczu Demetriusza/
Wyrwać jednego słodkiego spojrzenia? /
Szyderstwem moje zwiększyć chcesz cierpienia?/
Czy ciężkiej dla mnie krzywdy w tym nie widzisz,/
Że zalotami z nieszczęśliwej szydzisz?/
Lecz bądź mi zdrowy! Choć wyznać ci muszę,/
Ze szlachetniejszą dawałam ci duszę<pe><slowo_obce>szlachetniejszą dawałam ci duszę</slowo_obce> --- sens: zdawało mi się, że masz szlachetniejszą duszę.</pe>./
Ach, że kobietę, którą jeden rzuca,/
Jeszcze szyderstwem swym drugi zasmuca <didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Nie widzi Hermii. Hermio, śpij głęboko!/
Niech cię me więcej nie zobaczy oko!/
Bo <begin id="b1290177936407-2868085522"/><motyw id="m1290177936407-2868085522">Nienawiść</motyw>jak słodyczy zbytkiem przesycenie/
Większe żołądka budzi obrzydzenie,/
Lub jak kacerstwo<pe><slowo_obce>kacerstwo</slowo_obce> --- herezja.</pe> poznane przenika/
Największym wstrętem serce heretyka,/
Tak ty, kacerstwo, przesycie mój, równie/
Bądź wszystkich wstrętem, lecz moim bądź głównie!<end id="e1290177936407-2868085522"/>/
Odtąd, co sił jest w mej duszy, mej ręce,/
Heleny rycerz, Helenie poświęcę <didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<didask_tekst>zrywając się</didask_tekst>
<kwestia>
<strofa>Lizandrze, ratuj! Oderwij tę żmiję /
Od mego serca, która krew mą pije./
Co za sen straszny! Patrz, Lizandrze drogi,/
Czy widzisz? Cała drżę jeszcze od trwogi./
Lizandrze! Przebóg, zniknął! Wszędzie głucho,/
I darmo czeka na odpowiedź ucho./
<begin id="b1290424257703-3725547522"/><motyw id="m1290424257703-3725547522">Miłość, Śmierć</motyw>Ach, powiedz, jaka ustroń cię tu kryje,/
Albo samotność i strach mnie zabije!/
Zniknął! Niestety! Ale, opuszczona,/
W śmierci lub w twoje rzucę się ramiona <end id="e1290424257703-3725547522"/> <didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_akt>AKT TRZECI</naglowek_akt>



<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>
<didaskalia>Las.</didaskalia>

<didaskalia>Królowa wróżek leży uśpiona. --- Wchodzą: <osoba>Pigwa</osoba>, <osoba>Cichy</osoba>, <osoba>Denko</osoba>, <osoba>Fujarka</osoba>, <osoba>Ryjak</osoba> i <osoba>Głodzik</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Czy zebraliśmy się już wszyscy?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Wszyscy, wszyscy! <begin id="b1290177971820-1288998338"/><motyw id="m1290177971820-1288998338">Teatr</motyw>Co za przedziwne miejsce dla naszej próby!
Ta zielona darń<pe><slowo_obce>darń</slowo_obce> --- ziemia przerośnięta trawą, poszycie.</pe> będzie naszą sceną, ten krzak tarniny naszą garderobą, a odegramy sztukę słowo w słowo jak przed księciem.<end id="e1290177971820-1288998338"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Piotrze Pigwo ---</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Co chce powiedzieć waligóra Denko?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290424386234-193451572"/><motyw id="m1290424386234-193451572">Samobójstwo</motyw>Są rzeczy w tej komedii Pirama i Tyzby<pe><slowo_obce>Piram i Tyzbe</slowo_obce> --- historia o nieszczęśliwej miłości, znana z <tytul_dziela>Metamorfoz</tytul_dziela> Owidiusza. Kochankowie pochodzili z dwóch rywalizujących ze sobą rodów, a rozmawiali ze sobą poprzez szparę w murze. W drodze na umówione spotkanie wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności oboje zaczęli myśleć, że drugie zostało zabite przez lwa. Każde z rozpaczy popełniło samobójstwo. Shakespeare wykorzystał ten sam motyw w sztuce <tytul_dziela>Romeo i Julia</tytul_dziela>, pisanej równolegle ze <tytul_dziela>Snem nocy letniej.</tytul_dziela></pe>, które podobać się nie mogą. Naprzód Piram musi dobyć oręża, żeby się własną zabić ręką; takiego widoku nie mogą znieść damy.<end id="e1290424386234-193451572"/> Co na to odpowiesz?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>RYJAK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Na Najświętszą Panienkę, straszna to sprawa!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>GŁODZIK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Ja bym sądził, że byłoby najlepiej opuścić to samobójstwo na
końcu.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Uchowaj Boże! Znalazłem lekarstwo na wszystko. Napisz mi prolog<pe><slowo_obce>prolog</slowo_obce> --- wstęp do dramatu bądź innego dzieła literackiego.</pe>, a niech w tym prologu stoi wyraźnie, że nikomu nie zrobimy krzywdy naszymi szablami, i że Piram nie zabił się naprawdę. Dla większej pewności, powiedz im, że ja, Piram, nie jestem Piram, ale nazywam się Denko, a jestem tkaczem z profesji<pe><slowo_obce>profesja</slowo_obce> --- zawód.</pe>; to im wszelki strach odejmie.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Dobry pomysł; postaramy się o taki prolog, a będzie napisany w ośmio- i sześciozgłoskowych wierszach.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nie, dodaj dwie więcej, niech się składa z ośmiu i ośmiu.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>RYJAK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290178021307-1018359658"/><motyw id="m1290178021307-1018359658">Strach</motyw>A czy się lwa nie zlękną czasem damy?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>GŁODZIK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Przyznam się, że bardzo się tego lękam.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290424414911-113977978"/><motyw id="m1290424414911-113977978">Strach, Niebezpieczeństwo</motyw>Mości panowie, rzecz ta wymaga namysłu. Wprowadzić, czego nie daj Boże, lwa między damy, to rzecz najstraszniejsza, bo nie ma drapieżniejszego ptaka żyjącego od lwa na całej ziemi; <end id="e1290424414911-113977978"/>trzeba nam to zawsze mieć na pamięci.<end id="e1290178021307-1018359658"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>RYJAK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>A więc trzeba, żeby drugi prolog zapowiedział, że to nie lew.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>A w dodatku należy ogłosić nazwisko aktora; trzeba, żeby mu widać było pół twarzy przez lwią paszczę, a on sam musi przez ten otwór w takim lub podobnym mówić niesensie: Panie, albo piękne panie, życzyłbym wam, albo prosiłbym was, albo błagałbym was, żebyście się nie lękały, żebyście nie drżały: moim życiem odpowiadam za wasze. Gdybyście myślały, że przychodzę tu jak lew, krucho byłoby ze mną; ale nie, nie jestem taką poczwarą<pe><slowo_obce>poczwara</slowo_obce> --- szkaradna istota, potwór.</pe>, jestem człowiekiem, jak inni ludzie; a tu, zdaje się, że będzie pora, aby powiedział swoje nazwisko i oświadczył po prostu, że się nazywa Cichy, a jest stolarzem z profesji.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>I to się da zrobić. <begin id="b1290424802000-1222666174"/><motyw id="m1290424802000-1222666174">Księżyc</motyw>Ale dwie jeszcze zachodzą trudności. Pierwsza, jak wprowadzić światło księżyca do izby, bo jak wiecie, Piram i Tyzbe spotykają się przy świetle księżyca.<end id="e1290424802000-1222666174"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>CICHY</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Czy to noc miesięczna<pe><slowo_obce>miesięczny</slowo_obce> (daw.) --- księżycowy.</pe>, w której mamy przedstawić naszą komedię?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Do kalendarza! do kalendarza! Zajrzyj do almanachu<pe><slowo_obce>almanach</slowo_obce> --- kalendarz zawierający dodatkowe informacje, zwłaszcza przepowiednie i tablice astronomiczne.</pe>, szukaj światła księżyca, szukaj światła księżyca!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Chwała Bogu! Księżyc świeci tej nocy.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Możemy więc zostawić otworem jedną połowę okna izby, w której będziemy grali sztukę, a księżyc będzie nam świecił przez okno.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Tak jest, albo też jeden z nas wejdzie z wiązką ciernia i latarnią, a powie, że przychodzi defigurować<pe><slowo_obce>defigurować</slowo_obce> (z łac.) --- prezentować, przedstawiać.</pe> albo przedstawiać osobę światła księżyca. Ale jest jeszcze druga trudność, musimy mieć mur w wielkiej izbie, bo Piram i Tyzbe, jak powiada historia, przez szparę w murze rozmawiali.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>CICHY</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nigdy wam się nie uda wnieść muru do izby. Co ty na to, Denko?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Musi który z nas mur przedstawiać. Trzeba, żeby się poprószył gipsem, albo gliną, albo wapnem, na znak, że jest murem, a musi swoje palce tak trzymać; przez tę szparę Piram i Tyzbe będą do siebie szeptali.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jeśli się to da zrobić, wszystko pójdzie dobrze. A teraz niech siądzie każdy syn swojej matki i recytuje swoją rolę. Piramie, zaczynaj; jak skończysz, wleź za krzak, i tak każdy z kolei wedle swojej roli.</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzi <osoba>Puk</osoba> w głębi.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Co za dreliszki<pe><slowo_obce>dreliszek</slowo_obce> --- osoba z niższej klasy społecznej (dosł.: ubrana w drelich, w ubranie robocze).</pe> tutaj hałasują,/
Tak blisko wróżek królowej kolebki? /
Ha, grają sztukę, więc będę ich widzem, /
A na przypadek może i aktorem.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Mów, Piramie, przybliż się, Tyzby.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIRAM</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jak kwiatów bezsamicznych pachnące wyziewy ---</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Balsamicznych, balsamicznych!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIRAM</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
--- balsamicznych<pe><slowo_obce>balsamiczny</slowo_obce> --- o zapachu żywicy.</pe> pachnące wyziewy,/
Dla mnie ust twoich oddech zapachu ma tyle. /
Lecz cicho! Słyszę wrzawę, zaczekaj tu chwilę, /
Zobaczę, skąd ta wrzawa i wracam niebawem.
</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzi.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<didask_tekst>na str.</didask_tekst>
<kwestia>
<akap>Nie, takiego Pirama świat jeszcze nie widział!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYZBE</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Czy na mnie teraz kolej?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>A na kogóż, jeśli nie na ciebie?
Należy ci zrozumieć, że wyszedł zobaczyć wrzawę, którą słyszał i wróci za chwilę.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYZBE</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1289401908342-750220809"/><motyw id="m1289401908342-750220809">Kwiaty</motyw>Promienisty Piramie, biały lilii krzaku, /
Lica twe są rumiane, niby listki róży, <end id="e1289401908342-750220809"/>/
Rozkoszny młodzieniaszku, miluchny żydziaku, /
Wierny jak rumak, który biegiem się nie nuży, /
Przyjdę do ciebie, drogi, na Nygusa<pe><slowo_obce>nygus</slowo_obce> --- (dawne określenie potoczne) leń, człowiek migający się od pracy.</pe> grobie.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Na Ninusa<pe><slowo_obce>Ninus</slowo_obce> --- legendarny władca asyryjski (historia Pyrama i Tyzby miała się dziać w Babilonii).</pe> grobie, człowieku.
Ale to nie teraz należało ci mówić, to twoja odpowiedź Piramowi. Recytujesz od razu całą twoją rolę, nie czekając na pytanie. Czas ci wrócić, Piramie, twoja kolej minęła, należało ci stanąć na ,,biegiem się nie nuży".</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzą: <osoba>Puk</osoba> i <osoba>Denko</osoba> z oślą głową.</didaskalia>

<naglowek_osoba>TYZBE</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Wierny jak rumak, który biegiem się nie nuży.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIRAM</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Gdybym był pięknym, Tyzbe, twoim byłbym tylko ---</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Potworne dziwy! To figiel diabelski, mości panowie, uciekajmy! Rety!</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wybiegają wszyscy.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290178130633-2881927362"/><motyw id="m1290178130633-2881927362">Czary, Strach</motyw>Pognam was, a ze strachu każdy rozum straci,/
Będzie się po bagniskach, krzakach, cierniach błąkał, /
W niedźwiedzia, konia, ognia, psa, wieprza postaci /
Będę ryczał, rżał, palił i szczekał i chrząkał.<end id="e1290178130633-2881927362"/></strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzi.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Czemu oni uciekają?
To jakieś hultajstwo z ich strony, żeby mi strachu napędzić.</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzi <osoba>Ryjak</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>RYJAK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290432271627-970111120"/><motyw id="m1290432271627-970111120">Potwór</motyw>O Denko, co się z tobą stało?
Co ja widzę na tobie?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Co widzisz? Widzisz swoją własną oślą głowę, czy nie prawda?<end id="e1290432271627-970111120"/></akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzi <osoba>Ryjak</osoba> --- Wchodzi <osoba>Pigwa</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Bóg z tobą, Denko, Bóg z tobą!
Jesteś przedzierzgnięty<pe><slowo_obce>przedzierzgnięty</slowo_obce> (daw.) --- przemieniony.</pe><didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Przewąchałem ich hultajstwo.
Chcą ze mnie zrobić osła, przestraszyć mnie, jeśli się im uda. Ale ja sobie będę tu spacerował i śpiewał, aby słyszeli, że się nie boję.</akap>


<didask_tekst>śpiewa</didask_tekst>
<strofa><wers_wciety typ="1"><begin id="b1290425492207-3440329302"/><motyw id="m1290425492207-3440329302">Ptak</motyw>Kos z swym piórem czarnym, lśniącym,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Ze swym dziobem cytrynowym,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Drozd ze świstem swoim brzmiącym,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Królik<pe><slowo_obce>królik</slowo_obce> --- w oryginale jest <slowo_obce>wren</slowo_obce>, czyli strzyżyk.</pe> z skrzydłem motylowym.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<didask_tekst>budząc się</didask_tekst>
<kwestia>
<akap>Jakiż mnie anioł z słodkich budzi marzeń?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<didask_tekst>śpiewa</didask_tekst>
<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="1">Zięba i wróbel na dachu,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">I kukułka czarnobrzucha,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Której mąż niejeden słucha,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Nie śmiąc krzyknąć: ,,Nie!" ze strachu ---<end id="e1290179387237-1410949835"/></wers_wciety></strofa>


<akap>...bo i któż by zważał na pieśń tak głupiego ptaka? kto by chciał ptakowi kłamstwo zadawać,
choćby wrzeszczał z całego gardła ,,kuku"?<end id="e1290425492207-3440329302"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290179680829-1420238377"/><motyw id="m1290179680829-1420238377">Miłość</motyw>O, śpiewaj jeszcze, słodki śmiertelniku, /
Bo piosnka twoja uszy me zachwyca, /
Jak twoja postać zachwyca me oczy! /
Twój wdzięk mnie wyznać mimowolnie zmusza, /
Że <begin id="b1290179713150-2708142602"/><motyw id="m1290179713150-2708142602">Miłość, Rozum</motyw>lgnie do ciebie cala moja dusza.
<end id="e1290179680829-1420238377"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Zdaje mi się, mościa pani, że to nie dowodzi wcale twojego wielkiego rozumu; choć prawdę mówiąc, rozum i miłość rzadko chodzą w parze za naszych czasów. Tym większa szkoda, że jaki uczciwy sąsiad nie chce ich pojednać.<end id="e1290179713150-2708142602"/> Jak widzisz, że i ja też mogę dowcipkować przy sposobności.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Bo dowcip<pe><slowo_obce>dowcip</slowo_obce> (daw.) --- rozum.</pe> w tobie równy twej piękności.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Bynajmniej. Ale gdybym miał dosyć dowcipu, żeby się z tego lasu wydostać, miałbym go dosyć na moje potrzeby.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290179746557-1195276149"/><motyw id="m1290179746557-1195276149">Miłość, Przemoc</motyw>O, z tego lasu nie chciej się wydostać,/
Czy chcesz, czy nie chcesz, musisz tutaj zostać. /
Wszechwładną panią w wróżek jestem kraju, <end id="e1290179746557-1195276149"/>/
Dzielnice moje w wiecznym kwitną maju, /
A ja cię kocham. Zostań tylko z nami,/
Tysiące wróżek będą ci służkami, /
Znosić ci będą perły skryte w morzu, /
Śpiewać, gdy uśniesz na kwiecistym łożu. /
Tak cię oczyszczą z wszystkich żużli ziemi, /
Że będziesz z duchy latał powietrznymi. /
Hej, Pajęczynko! Ćmo, Groszkowy Kwiatku, Musztardko!</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>I WRÓŻKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="2">Jestem.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>II WRÓŻKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="3">Jestem.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>III WRÓŻKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="4">Jestem.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>IV WRÓŻKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="5">Pani?</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>WSZYSTKIE</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Co nam rozkażesz? Dokąd mamy lecieć?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Bądźcie uprzejme, służcie temu panu,/
Niech wasze tańce będą mu zabawą, /
Agrest, morele, morwy jego strawą, /
I winogrona, i figi zielone, /
I pszczół torebki miodem napełnione; /
Ich udka, woskiem oblane jarzącym, /
W oku świetlika zapalone lśniącym, /
Będą pochodnią, gdy zechce kochanek /
Iść spać wieczorem, albo wstać, gdy ranek. /
Powiewem z skrzydeł motylich wachlarzy /
Światło miesięczne<pe><slowo_obce>miesięczny</slowo_obce> (daw.) --- księżycowy.</pe> od śpiącego twarzy /
Niezmordowaną ręką odwiewajcie, /
Teraz mu pokłon należny oddajcie.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>I WRÓŻKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Witaj, śmiertelniku!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>II WRÓŻKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Witaj!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>III WRÓŻKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Witaj!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>IV WRÓŻKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Witaj!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Dziękuję wam z całego serca, mości panowie.
Powiedz mi, proszę, twoje dostojne nazwisko.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PAJĘCZYNKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Pajęczynka.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Postaram się o twoją bliższą znajomość, dobry panie
Pajęczynko, a jeśli się kiedy w palec skaleczę, nie będę z tobą robił ceremonii<pe><slowo_obce>a jeśli się kiedy w palec skaleczę, nie będę z tobą robił ceremonii</slowo_obce> --- pajęczyna, bądź chleb z pajęczyną, były niegdyś stosowane jako opatrunek.</pe>.
A twoje nazwisko, uczciwy szlachcicu?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>GROSZKOWY KWIAT</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Groszkowy Kwiatek.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Poleć mnie, proszę, pani Łuszczynce, twojej matce, i panu Strączkowi, twojemu ojcu. Dobry panie Groszkowy Kwiatku, i z tobą także pragnę wejść w bliższe stosunki. Twoje nazwisko, mości panie, jeśli łaska?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>MUSZTARDKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Musztardka.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Mości panie Musztardko, dobrze mi jest znana twoja cierpliwość. Iluż to paniczów z twojego domu pożarła ta paskudna olbrzymka sztuka mięsa! Możesz mi wierzyć, że twoja rodzina niemało mi już łez wycisnęła. Pragnę bliższej z tobą znajomości, mości panie Musztardko.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Wiedźcie go teraz do mojej altany. /
Księżyc na ziemię patrzy zapłakany, /
A gdy on płacze, kwiat każdy łzy roni /
Po dziewiczości jakiej pogwałceniu. /
<begin id="b1290425795797-1378080009"/><motyw id="m1290425795797-1378080009">Cisza</motyw>Zwiążcie drogiemu język i w milczeniu /
Do mej go wonnej prowadźcie ustroni.<end id="e1290425795797-1378080009"/></strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>

<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>
<didaskalia>Inna część lasu.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzi <osoba>Oberon</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Czy też Tytania już się obudziła?/
Kto pierwszy stanął w rozbudzonej oczach, /
W sercu jej miłość zapalił szaloną? <didask_tekst>Wchodzi <osoba>Puk</osoba>.</didask_tekst>/
To mój posłaniec. Mów, jakieś tej nocy /
Wyprawiał dziwy w tym zaklętym borze?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Pani ma w strasznej kocha się potworze./
Blisko altany kwiecistej, uroczej, /
Gdzie sen znużonej pani zamknął oczy, /
Banda ateńskiej czeladzi<pe><slowo_obce>czeladź</slowo_obce> (daw.) --- służba, tu ogólnie: ludzie niskiego stanu.</pe> surowa<pe><slowo_obce>surowy</slowo_obce> --- tu: prymitywny, pozbawiony wykształcenia.</pe>, /
Która się we dnie po warsztatach chowa, /
Zbiegła się ćwiczyć w dramatycznym dziele, /
Którym chce uczcić monarchy wesele. /
Największy dudek<pe><slowo_obce>dudek</slowo_obce> --- przen. głupek.</pe>, który deklamował /
Rolę Pirama, gdy się w gąszczu schował, /
Niby wychodząc po scenie skończonej, /
Dał mi sposobność, że niespostrzeżony/
Ośląm mu głowę na ramiona rzucił, /
A gdy mój aktor do swej Tyzby wrócił, /
Na niespodziany widok tabor<pe><slowo_obce>tabor</slowo_obce> --- tu: grupa ludzi.</pe> cały, /
Jak dzikie gęsi, gdy strzelca ujrzały, /
Albo jak stado kawek czarnopióre, /
Na odgłos strzelby, kracząc leci w górę, /
W trwodze na wszystkie rozbija się strony, /
<begin id="b1290425854086-2771486510"/><motyw id="m1290425854086-2771486510">Strach</motyw>Tak zniknął tabor aktorów spłoszony. /
W popłochu jeden na drugiego pada, /
Wzywa pomocy, wrzeszcząc: rozbój! zdrada! /
Wielki strach rozum odebrał im mały, /
Na bandę zbójców las przemienił cały,/
Gdy cierń im zrywa czapki i rękawy, /
Im się wydaje, że to zbójców sprawy. <end id="e1290425854086-2771486510"/>/
Gdy wszyscy pierzchli<pe><slowo_obce>pierzchnąć</slowo_obce> (daw.) --- uciec.</pe>, Piram z oślą głową /
Sam jeden z naszą pozostał królową, /
A gdy zbudzona głowę swą podniosła, /
Na pierwszy widok pokochała osła.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
 Nadspodziewanie rzeczy nam się wiodą. /
Lecz czy miłości pokropiłeś wodą, /
Jak nakazałem, Ateńczyka oko?
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Tak jest. Znalazłem śpiącego głęboko,/
Przy jego boku ateńską dziewicę, /
Której, zbudzony, najpierw ujrzał lice.
</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzą: <osoba>Demetriusz</osoba> i <osoba>Hermia</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Cicho! Nasz młodzian zbliża się w te strony.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>To jest kobieta; lecz młodzian zmieniony.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
 Czemu kochanka odpychasz surowo?/
Dla gorzkich wrogów gorzkie chowaj słowo.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290427584575-2947349326"/><motyw id="m1290427584575-2947349326">Rozpacz</motyw>Jak małą słowo dla ciebie jest karą!/
Tyś wieczną smutków zrobił mnie ofiarą. /
Gdy krew Lizandra dłonie twe wylały, /
We krwi po kostki zanurz się już cały /
I mnie też zabij!<end id="e1290427584575-2947349326"/>/
Jak słońce dniowi, on mi wiernie służył, /
Mógłże mnie odbiec, kiedy sen mnie znużył? /
Prędzej uwierzę, że ktoś całą ziemię /
Na wskroś<pe><slowo_obce>na wskroś</slowo_obce> --- na wylot.</pe> przewiercił, że księżyca brzemię<pe><slowo_obce>brzemię</slowo_obce> (daw.) --- ciężar.</pe>/
Na drugą stronę przez tę przeszło studnię, /
Pogodę słońca zaćmiło południe. /
<begin id="b1290426792908-662594699"/><motyw id="m1290426792908-662594699">Kłótnia</motyw>To być nie może; tyś go zabił zdradą: /
Twarz zbójcy musi, jak twoja, być bladą.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Twarz zabitego, jak moja, jest białą;/
Twe okrucieństwo mnie zamordowało, <end id="e1290426792908-662594699"/>/
<begin id="b1290426940418-3244345252"/><motyw id="m1290426940418-3244345252">Piękno</motyw>Lecz wieczna piękność, zbójco, na twym czole /
Błyszczy jak Wenus w swych sióstr bledszych<pe><slowo_obce>sióstr bledszych</slowo_obce> --- mowa o słabiej świecących gwiazdach.</pe> kole.<end id="e1290426940418-3244345252"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Wskrzesić Lizandra mego czy to w stanie?/
Wróć mi go, błagam, wróć mi, dobry panie!</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Przód<pe><slowo_obce>przód</slowo_obce> --- tu: najpierw.</pe> psom na strawę dałbym jego kości.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Precz, podły kundlu! Dziewiczej skromności /
Ty mnie zmusiłeś granice przekroczyć. /
Tyżeś śmiał czystą krew jego wytoczyć, /
Nić jego życia twym przeciąć orężem? /
Przestań więc odtąd nazywać się mężem. /
Choć raz bądź szczery: czyż ci serca stało<pe><slowo_obce>czyż ci serca stało</slowo_obce> --- sens: czy wystarczyło ci odwagi.</pe>/
Obudzonemu w oczy spojrzeć śmiało? /
Czyliś śpiącego zabił? Jakie męstwo! /
I żmija takie odnosi zwycięstwo; /
To żmii sprawa, nigdy żądło gadu<pe><slowo_obce>gadu</slowo_obce> --- dziś popr.: gada.</pe>/
Więcej od ciebie nie sączyło jadu.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Hamuj twój zapał; próżny gniew twój wielki; /
Jam krwi Lizandra nie wylał kropelki, /
I moim zdaniem Lizander twój żyje.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Więc powiedz, błagam, gdzie się teraz kryje?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jakiej nagrody mógłbym za to czekać?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Sprzed moich oczu na zawsze uciekać./
Na dno się ziemi przed twym okiem skryję; /
Widzieć cię nie chcę, czy umarł, czy żyje <didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Próżno ją gonić w pierwszej gniewu sile, /
Wolę tu zostać i spocząć na chwilę. /
<begin id="b1290427861071-477426323"/><motyw id="m1290427861071-477426323">Smutek, Sen</motyw>Dusza tym silniej czuje smutku ciążę<pe><slowo_obce>ciąża</slowo_obce> --- tu: ciężar.</pe>, /
Kiedy mu z długu sen się nie wywiąże; /
Może mu teraz zadatek przyniesie, /
Gdy czekać będę na niego w tym lesie <end id="e1290427861071-477426323"/><didask_tekst>kładzie się</didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Ach, coś ty zrobił! <begin id="b1290428028041-3121361975"/><motyw id="m1290428028041-3121361975">Zdrada</motyw>Dłoń twa oszukana /
Zwilżyła oczy biednego młodziana,/
I gdy niewiernym został przeniewierca,/
Wlałeś niewiarę do wiernego serca.<end id="e1290428028041-3121361975"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290428045994-3173064172"/><motyw id="m1290428045994-3173064172">Wierność</motyw>Taki jest gorzki wyrok przeznaczenia:/
Gdzie jeden wierny, milion wiarę zmienia.<end id="e1290428045994-3173064172"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Od wiatru szybszy, szukaj po tym borze,/
Gdzie się ateńska Helena kryć może;/
Smutki bladością lica jej pokryły,/
Westchnienia świeżą z jej żył krew wypiły./
Jaką bądź sztuką<pe><slowo_obce>jaką bądź sztuką</slowo_obce> --- w dowolny sposób.</pe> przywiedź tu dziewicę;</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
 Lecę; me skrzydło powietrze przecina,/
Szybsze od strzały z łuku Tatarzyna <didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290428928771-409381325"/><motyw id="m1290428928771-409381325">Kwiaty, Miłość</motyw>Wsiąknij, kwiatku mój czerwony,/
Strzałą Kupida raniony, /
Śpiącego oczaruj oko;/
A gdy ujrzy ją za chwilę,/
Niech w niej widzi blasku tyle,/
Co w tych gwiazdach tam wysoko.<end id="e1290428928771-409381325"/>/
Niech na wszystkie swe cierpienia/
Błaga od niej wybawienia.
</strofa>


</kwestia>
<didask_tekst>Wchodzi <osoba>Puk</osoba>.</didask_tekst>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Armii wróżek kapitanie,/
Helena bieży<pe><slowo_obce>bieżeć</slowo_obce> (daw.) --- biec.</pe> w te strony,/
Za nią młodzik odurzony,/
Błagający o kochanie;/
Wielka nas zabawa czeka./
<begin id="b1289819398332-640204448"/><motyw id="m1289819398332-640204448">Kondycja ludzka</motyw>Co głupszego od człowieka!
<end id="e1289819398332-640204448"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Ustąp, bo wrzawa tych ludzi/
Demetriusza ze snu zbudzi.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290429515935-2481939690"/><motyw id="m1290429515935-2481939690">Miłość, Śmiech</motyw>Gdy dwóch jednej się przymila,/
Co za pyszna krotofila<pe><slowo_obce>krotofila</slowo_obce> a. <slowo_obce>krotochfila</slowo_obce>--- żart, farsa.</pe>!/
Nie znam piękniejszej zabawy,/
Jak pogmatwane tak sprawy.
<end id="e1290429515935-2481939690"/></strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzą: <osoba>Lizander</osoba> i <osoba>Helena</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290429590464-218725228"/><motyw id="m1290429590464-218725228">Łzy</motyw>Nie mów, że szydząc, przysięgi ci kłamię;/
Od łez szyderstwo ucieka spłoszone,/
Śluby miłości we łzach urodzone/
Czystej, rodzimej prawdy noszą znamię.<end id="e1290429590464-218725228"/>/
Zwieszże szyderstwem przysięgę namiętną,/
Gdy widzisz na niej wiecznej prawdy piętno?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Coraz się silniej w własne chwytasz kluby<pe><slowo_obce>kluby</slowo_obce> (daw.) --- kajdany, dyby.</pe>. /
Przeklęta wojna przez piekło zbudzona, /
W której pod wiary ciosem wiara kona! /
Nie mnie, lecz Hermii należą te śluby. /
<begin id="b1289820129431-631653312"/><motyw id="m1289820129431-631653312">Przysięga</motyw>Kto dwie przysięgi na dwie kładzie szale, /
Sam, jak przysięgi, wagi nie ma wcale; /
Na dwóch też szalach śluby twe fałszywe /
Piórka nie ważą, jak bajki kłamliwe.<end id="e1289820129431-631653312"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Gdym jej przysięgał, nie miałem rozsądku.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Dziś, gdy ją zdradzasz, nie więcej w nim wątku<pe><slowo_obce>wątek</slowo_obce> --- tu: sens, konsekwencja.</pe>.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Ale Demetriusz ją, nie ciebie, kocha.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<didask_tekst>budząc się</didask_tekst>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1290429936289-3663953574"/><motyw id="m1290429936289-3663953574">Oko</motyw>Heleno, nimfo, aniele uroczy, /
Z czymże porównać zdołam twoje oczy? /
Kryształ jest błotem.<end id="e1290429936289-3663953574"/> Co pokus zuchwałych /
W twych ust dwóch wiśniach całunkom<pe><slowo_obce>całunek</slowo_obce> (daw.) --- pocałunek.</pe> dojrzałych! /
Na szczytach Tauru<pe><slowo_obce>na szczytach Tauru</slowo_obce> --- ,,Taurydą" nazywano dzisiejszy Krym; na południu znajdują się tam Góry Krymskie.</pe> czysty śnieg zebrany, /
Oddechem wschodnich wiatrów przewiewany, /
Krukiem się wyda, gdy podniesiesz ręce: /
Niech ich dotknięciem usta me poświęcę.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290429988951-3682078929"/><motyw id="m1290429988951-3682078929">Honor</motyw>Piekielne męki! Ach, widzę, że chcecie /
Społem<pe><slowo_obce>społem</slowo_obce> --- wspólnie, razem.</pe> się biednej urągać<pe><slowo_obce>urągać</slowo_obce> (daw.) --- przynosić hańbę, obrażać, znieważać.</pe> kobiecie. /
Gdyby iskierka honoru w was tlała, /
Nigdy bym takiej krzywdy nie doznała. /
Czyż wam nie dosyć jest mnie nienawidzić, /
Czyli wam jeszcze ze mnie trzeba szydzić? /
Gdyby w was dusze, jak twarz, mężów były, /
Ust by wam nigdy słowa nie skaziły, /
W których mi miłość składacie namiętną, /
Gdy wiem, że jestem dla obu was wstrętną. <end id="e1290429988951-3682078929"/>/
Spółubiegacie<pe><slowo_obce>spółubiegać</slowo_obce> --- konkurować.</pe>, widzę, się wzajemnie /
W miłości ku niej, a w szyderstwie ze mnie. /
<begin id="b1290430262545-3351042127"/><motyw id="m1290430262545-3351042127">Łzy</motyw>Prawdziwie, godne bohaterów czyny, /
Zdrój łez wyciskać z ócz biednej dziewczyny! <end id="e1290430262545-3351042127"/>/
Nigdy dziewicy szlachetne by dusze/
Nie wystawiały na szyderstw katusze, /
I śmiechem serca jej nie zakrwawiały.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Zbyt, Demetriuszu, jesteś skamieniały./
Wszak kochasz Hermię, ja ci bez wahania/
Mych odstępuję praw do jej kochania, /
A ty znów przestań myśleć o Helenie, /
Kocham ją bowiem na wieki, szalenie.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Jeszcze marniejszych słów nigdy szyderca /
Nie wyrzekł.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Hermię z całego ci serca</wers_wciety>/
Daję, Lizandrze.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6"><begin id="b1290430469703-428883056"/><motyw id="m1290430469703-428883056">Przysięga, Zdrada</motyw>Jeślim kiedy wiarę</wers_wciety>/
Mógł jej przysięgać, dzieje to już stare; /
Serce me tylko gościem u niej było, /
Dziś do Heleny, do domu, wróciło /
I tam zostanie.<end id="e1290430469703-428883056"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Heleno, on kłamie.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Nie bluźń uczuciom, gdyś pojąć nie w stanie, /
Lub ciężko za to skarci cię to ramię. /
Ale patrz, twoje nadbiega kochanie.
</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzi <osoba>Hermia</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Jeżeli ciemność świat oku zamyka,/
Dźwięk tym potężniej do ucha przenika,/
I co na sile widzenia zmysł traci,/
W dwójnasób ciemność słuchowi to płaci./
Jeśli nie mogły me znaleźć cię oczy,/
Ucho sprowadził twych słów dźwięk uroczy./
Czemuś mnie odbiegł w samotnej ustroni?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290430833308-3036152899"/><motyw id="m1290430833308-3036152899">Miłość</motyw>Nie może zostać, kogo miłość goni.<end id="e1290430833308-3036152899"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Jakaż cię miłość od mojego łona/
Mogła oderwać?
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Miłość nieskończona,</wers_wciety>/
Piękna Helena, przy której spojrzeniu/
Blednieją<pe><slowo_obce>blednieć</slowo_obce> --- dziś popr.: blednąć.</pe> gwiazdy na niebios sklepieniu./
Czyż ci odejście me nie pokazało,/
Że bić dla ciebie serce to przestało?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>To żart, Lizandrze, twym słowom nie wierzę.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>I ona z nimi zawarła przymierze!/
Widzę, że sobie przyrzekli wzajemnie /
Okrutnym żartem gorzko szydzić ze mnie. /
Niedobra Hermio, niewdzięczna dziewico! /
Miałażeś serce sprzysięgać się z nimi,/
I pośmiewiska robić mnie ofiarą?/
Toż nasze długie, samotne rozmowy,/
Godziny w słodkich spędzone marzeniach,/
Smutek, gdy czas nas rozdzielił na chwilę,/
Wszystko to z twojej wybiegło pamięci?/
Dni szkolnych przyjaźń, dziecinna niewinność?/
<begin id="b1290430910918-3498445643"/><motyw id="m1290430910918-3498445643">Przyjaźń</motyw>Jak często, Hermio, niby dwie boginie,/
Igłą kwiat jeden stwarzałyśmy razem,/
Z jednego wzorka, na jednym stołeczku,/
Tę samą piosnkę jednym nucąc tonem,/
Jak gdyby ręce, głosy, myśli nasze/
Jednego tylko ciała były częścią?/
Rosłyśmy razem jak podwójna wiśnia,/
Pozornie tylko na dwie rozdzielona,/
Lecz jedna zawsze pomimo rozdziału;/
Na jednym szczepie dwie piękne jagody;/
Dwa ciała, ale jedno tylko serce;/
Podobne sobie jak herbowe tarcze,/
Jednej rodziny jednym strojne hełmem.<end id="e1290430910918-3498445643"/>/
Chciałażbyś zerwać starą miłość naszą,/
I w zgodzie z nimi z przyjaciółki szydzić?/
<begin id="b1290431373260-355795980"/><motyw id="m1290431373260-355795980">Kobieta, Krzywda</motyw>To nie dziewicy, nie czyn przyjaciółki./
Ja ci z płcią naszą mogę to wyrzucać<pe><slowo_obce>ja ci z płcią naszą mogę to wyrzucać</slowo_obce> --- sens: mogę ci czynić te wyrzuty, bo nie spodziewałam się takiego zachowania po innej kobiecie.</pe>,/
Chociaż ja tylko krzywdę całą czuję.<end id="e1290431373260-355795980"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Jak mnie namiętne słowa twoje dziwią!/
Nie ja to ciebie, ty mnie raczej krzywdzisz.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Czyż nie za twoją podnietą Lizander/
Szyderczo wielbi moją twarz i oko?/
Nie twojąż sprawą twój drugi kochanek,/
Który przed chwilą nogą mnie odpychał,/
Teraz mnie nimfą, boginią nazywa?/
Powiedz, dlaczego Demetriusz to prawi<pe><slowo_obce>prawić</slowo_obce> (daw.) --- mówić.</pe>,/
Kiedy mnie w głębi duszy nienawidzi?/
Czemu Lizander niby się wyrzeka/
Twojej miłości, którą płonie cały,/
I u nóg moich składa mi przysięgi,/
Jeśli nie z twojej woli i podniety?/
<begin id="b1290431593079-1340246599"/><motyw id="m1290431593079-1340246599">Miłość niespełniona</motyw>Ach, jeśli twoich nie posiadam wdzięków,/
Twoich powabów i twojego szczęścia,/
Jeżeli kocham, co najboleśniejsza,/
Bez wzajemności, godną raczej jestem/
Politowania, a nie twej pogardy.
<end id="e1290431593079-1340246599"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Słów twoich myśli<pe><slowo_obce>myśl</slowo_obce> --- tu: sens.</pe> nie pojmuję wcale.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Wytrwaj do końca. Poglądaj<pe><slowo_obce>poglądać</slowo_obce> (daw.) --- spoglądać, patrzeć.</pe> żałośnie,/
A drwinkuj<pe><slowo_obce>drwinkować</slowo_obce> (daw.) --- drwić, żartować.</pe> ze mnie, kiedy się odwrócę,/
Mrugajcie wzajem na siebie, do końca/
Prowadźcie żarcik tak pięknie zaczęty,/
A będą o nim pisały kroniki./
Gdyby w was była litość, wychowanie,/
Za cel swych szyderstw nie mnie byście wzięli./
Lecz bądźcie zdrowi, w części ma to wina,/
Której zaradzi śmierć lub oddalenie.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Zostań! Wymówek słuchaj mych, Heleno,/
Piękna Heleno, życie me, ma duszo!</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Cudownie!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Drogi, przestań tak z niej szydzić.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Głuchy na prośbę, usłucha przymusu.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290432573909-3190325361"/><motyw id="m1290432573909-3190325361">Niebezpieczeństwo, Miłość</motyw>Marny twój przymus, jak marna jej prośba; /
Z twych gróźb bezsilnych, jak z próśb jej, się śmieję. /
Heleno, ja cię kocham, na me życie! /
To życie, którem chętnie gotów stracić, /
By kłamstwo zadać temu, który mówi, /
Że cię nie kocham.<end id="e1290432573909-3190325361"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba><begin id="b1290432860107-3874258025"/><motyw id="m1290432860107-3874258025">Miłość, Pojedynek</motyw>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">On nigdy nie zdoła</wers_wciety>/
Jak ja cię kochać.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Jeżeli tak mówisz,</wers_wciety>/
Chodź, dowiedź tego.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">I owszem, natychmiast.<end id="e1290432860107-3874258025"/></wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Lizandrze, powiedz, co to wszystko znaczy?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Precz stąd, murzynko!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Hola, mości panie! </wers_wciety>/
Sierdzisz się<pe><slowo_obce>sierdzić się</slowo_obce> (daw.) --- złościć się.</pe>, widzę, chcesz niby pokazać,/
Że idziesz za mną, ale się nie ruszasz;/
Bardzo potulny z ciebie, widzę, człowiek.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290432894195-3013286993"/><motyw id="m1290432894195-3013286993">Gniew</motyw>Puść mnie, kocico, obrzydły łopuchu, /
Albo cię z siebie jak węża otrząsnę!
<end id="e1290432894195-3013286993"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Co się to znaczy? Skąd to grubiaństwo, /
Drogi kochanku?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Ja, drogi kochanku?</wers_wciety>/
Oddal się, precz stąd, żółta Tatarzynko!</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
 Czy nie żartujesz?
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Żartujecie razem.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Dotrzymam mego słowa, Demetriuszu.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
 Daj na to oblig<pe><slowo_obce>oblig</slowo_obce> (daw.) --- zobowiązanie, zwłaszcza na piśmie.</pe>, bo jak teraz widzę, /
Twe słowo złamać lekka może ręka.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290433269851-1930570764"/><motyw id="m1290433269851-1930570764">Krzywda, Nienawiść</motyw>Cóż ja mam począć? Czy chcesz, bym ją zabił? /
Nie chcę jej krzywdzić, choć jej nienawidzę.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Krzywdą największą twoja mi nienawiść. /
Nienawiść! Za co? Drogi, co się stało? /
Czyż ja nie Hermia? Czy ty nie Lizander? /
Jestem tak piękną, jak byłam przed chwilą, /
Wszakże tej nocy jeszcze mnie kochałeś, /
Ach, i tej nocy rzuciłeś mnie także! <end id="e1290433269851-1930570764"/>/
Czemuś mnie rzucił? O, uchowaj Boże! /
Naprawdę? Powiedz.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Naprawdę, przysięgam.</wers_wciety>/
Nigdy już spotkać z tobą się nie chciałem. /
Więc przestań wątpić, wyrzecz się nadziei, /
Bo to nie żarty, lecz prawda, że z serca /
Brzydzę się tobą, a kocham Helenę.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290433584351-1716699198"/><motyw id="m1290433584351-1716699198">Robak</motyw>Ha, ty kuglarko<pe><slowo_obce>kuglarka</slowo_obce> --- sztukmistrzyni, oszustka.</pe>, miłości złodzieju!/
Kwiatów robaku! więc w nocy przybyłaś /
I serce memu skradłaś kochankowi?<end id="e1290433584351-1716699198"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Pięknie, na honor! Nie masz więc skromności, /
Niemaszże w sobie dziewiczego wstydu? /
Więc pragniesz gwałtem z moich ust łagodnych /
Niecierpliwości wywołać odpowiedź? /
Fe, wstydź się, lalko, wstydź, komediantko<pe><slowo_obce>komediantko</slowo_obce> --- ze względy na rytm czytamy ten wyraz tak, by miał 5 sylab (komedyjantko).</pe>!</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290433614645-1697465920"/><motyw id="m1290433614645-1697465920">Ciało</motyw>Lalko? dlaczego? O, teraz rozumiem, /
Porównywając<pe><slowo_obce>porównywając</slowo_obce> --- dziś popr.: porównując.</pe>, widzę, naszą kibić<pe><slowo_obce>kibić</slowo_obce> (daw.) --- talia.</pe>, /
Nie zapomniała o swej wysmukłości, /
I swoim wzrostem, swym olbrzymki wzrostem, /
Przemogła<pe><slowo_obce>przemóc</slowo_obce> (daw.) --- zwyciężyć.</pe> na nim; nie ma wątpliwości. /
Także więc w jego poważaniu wzrosłaś,/
Że się przy tobie karlicą wydaję? /
Więc jestem małą, malowana tyczko, /
Powiedz, jak małą? Ja ci tylko powiem, /
Żem nie do tego stopnia jeszcze małą, /
By me paznokcie ócz<pe><slowo_obce>ócz</slowo_obce> --- dziś popr. forma D. l.mn: oczu.</pe> twych nie dosięgły.<end id="e1290433614645-1697465920"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Panowie, błagam, choć ze mnie szydzicie, /
Brońcie mnie od niej<pe><slowo_obce>brońcie mnie od niej</slowo_obce> --- dziś popr.: brońcie mnie przed nią.</pe>! Nie byłam swarliwą<pe><slowo_obce>swarliwy</slowo_obce> (daw.) --- kłótliwy.</pe>, /
Do obelg nie mam najmniejszego daru /
I mam prawdziwie dziewiczą lękliwość. /
Brońcie mnie od niej! Może się wam zdaje, /
Że się potrafię sam na sam z nią mierzyć, /
Bo trochę niższą wzrostem jest ode mnie ---</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Niższą? Znów niższą?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Dobra moja Hermio,</wers_wciety>/
Nie bądź, przez Boga, tak dla mnie okrutną! /
<begin id="b1290433679536-1589747349"/><motyw id="m1290433679536-1589747349">Zdrada</motyw>Wszakże ja zawsze kochałam cię, Hermio, /
Nigdy ci żadnej nie zrobiłam krzywdy, /
Chyba gdym w szale miłości zdradziła /
Twoją ucieczkę;<end id="e1290433679536-1589747349"/> on pobiegł za tobą, /
A ja, przez miłość, pośpieszyłam za nim, /
Lecz on mnie słowem odgonił surowym, /
Wzgardą, ciosami, śmiercią nawet groził. /
I teraz pozwól w pokoju mi odejść, /
A ja do Aten z mym wrócę szaleństwem /
I mym widokiem dręczyć cię przestanę. /
Pozwól mi odejść! Patrz, jak jestem prostą /
I jak potulną.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="4"><begin id="b1290435123953-2280935758"/><motyw id="m1290435123953-2280935758">Miłość, Szaleniec</motyw>A któż cię tu trzyma?</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Szalone serce, które tu zostawiam.
<end id="e1290435123953-2280935758"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Z kim? Czy z Lizandrem?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">O nie! Z Demetriuszem.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Nie bój się, ona nie zrobi ci krzywdy.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
 Nie, mości panie, choć trzymasz jej stronę.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290437423831-305847117"/><motyw id="m1290437423831-305847117">Gniew</motyw>O, wiem, jak śmiałą i chytrą jest w gniewie; /
Piekielną jędzą w szkole jeszcze była /
I zapalczywą, chociaż wzrostem małą.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290528643882-3570924717"/><motyw id="m1290528643882-3570924717">Krzywda, Gniew</motyw>I znowu małą? Wciąż niską i małą? /
Długoż mnie jeszcze krzywdzić pozwolicie?/
Puście mnie do niej!<end id="e1290528643882-3570924717"/><end id="e1290437423831-305847117"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Precz mi stąd, karlico,</wers_wciety>/
Niedostrzeżony pęcełku<pe><slowo_obce>pęcełek</slowo_obce> (reg.) --- węzełek, przen. dziecko, tu raczej: zarodek.</pe> sporysza<pe><slowo_obce>sporysz</slowo_obce> --- pasożytniczy grzyb, atakujący kłosy żyta.</pe>, /
Żołędzi!
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="4">Jesteś nazbyt pochopliwy<pe><slowo_obce>pochopliwy</slowo_obce> --- działający szybko i w sposób nieprzemyślany; dziś popr: pochopny.</pe></wers_wciety>/
W służbie osoby, która tobą gardzi. /
Daj pokój<pe><slowo_obce>daj pokój</slowo_obce> --- dziś: daj spokój.</pe>. Przestań mówić o Helenie, /
Nie bierz jej strony, bo jeśli raz jeszcze /
Choć słówko do niej o miłości powiesz, /
Zapłacisz drogo.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="5">Puściła mnie teraz</wers_wciety>/
Jeśli masz serce, idź za mną rozstrzygnąć, /
Czyje są lepsze prawa do Heleny.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Za tobą? Raczej z tobą, lub przed tobą <pe><slowo_obce>Za tobą? Raczej z tobą, lub przed tobą</slowo_obce> --- sens: mnie się bardziej spieszy do tego pojedynku.</pe>.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą: <osoba>Lizander</osoba> i <osoba>Demetriusz</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Oto są twoje sprawki, mościa panno!/
Nie cofaj kroku.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="5">Nie ufam ci wcale,</wers_wciety>/
Przed twym przeklętym uciekam widokiem, /
Lecz jeśli skorsze<pe><slowo_obce>skorsze</slowo_obce> --- szybsze.</pe> do walki twe ręce, /
To dłuższe moje nogi do ucieczki <didask_tekst>wybiega</didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Nie wiem, co mówić; jestem jak szalona!</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wybiega za <osoba>Heleną</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
To twe niedbalstwo. Znów się omyliłeś,/
Lub złe swe figle płatasz dobrowolnie.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Wierzaj mi<pe><slowo_obce>wierzaj mi</slowo_obce> --- dziś popr.: wierz mi.</pe>, królu, to była omyłka./
Wszak powiedziałeś, że go łatwo w borze /
Poznam po jego ateńskim ubiorze. /
Czyliż zgrzeszyłem, jeślim sok uroczy /
Na ateńskiego męża wylał oczy? /
Lecz nie żałuję błędu, bo ich swary, /
Wyznaję, królu, bawią mnie bez miary.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Skrzyżować miecze wybiegli szalenie, /
Więc leć i wkoło nocy roztocz cienie, /
Niech jasne gwiazdy, co na niebie płoną, /
W mgle jak Acheron czarnej znów utoną; /
W gęstwinach lasu obłąkaj<pe><slowo_obce>obłąkać</slowo_obce> --- tu: spowodować, by się zgubili.</pe> rywali, /
Nie dozwól, aby kiedy się spotkali;/
Czasem Lizandra naśladuj ton mowy, /
I Demetriusza gorzkimi karć słowy, /
To jak Demetriusz drażń gniew przeciwnika, /
A wciąż niech jeden przed drugim umyka, /
Aż nietoperza skrzydłami otoczy /
Sen, obraz śmierci, znużone ich oczy. /
Lizandra oko zwilż sokiem tych liści, /
On mu źrenice z ułudzeń oczyści, /
Wzrok mu zwyczajny swoją zwróci siłą, /
I ujrzy znowu wszystko, jak wprzód było, /
A sprawa cała, za ich rozbudzeniem, /
Marnym się tylko wyda im marzeniem, /
W zgodzie do Aten z tej wrócą podróży, /
Do dni ich końca nic jej nie zachmurzy. /
To twoja sprawa, a ja, gdy królowa /
W me ręce odda indyjskie pacholę, /
Z potwornych złudzeń oczy jej wyzwolę, /
I wszędzie zgoda zakwitnie znów nowa.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Czas nagli, królu; szybkie nocy smoki/
W bystrym polocie<pe><slowo_obce>polot</slowo_obce> --- tu: lot.</pe> sieką już obłoki, /
<begin id="b1290528566132-3104624507"/><motyw id="m1290528566132-3104624507">Duch</motyw>A tam jutrzenka świt już zapowiada, /
Na cmentarz duchów powraca gromada, /
Już potępieńców spłoszonych tłum cały, /
Śród dróg rozstajnych śpiących, lub śród morza, /
Do robacznego znów powrócił łoża; /
Duchy przed światłem z swej się woli kryją /
I z czarną nocą w wiecznych ślubach żyją.<end id="e1290528566132-3104624507"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Lecz my przed jasnym nie pierzchamy rankiem. /
Częstom z jutrzenki polował kochankiem; /
Bez trwogi głębie lasu przebiegamy, /
Choć wschód otworzy swoje złote bramy, /
Draśnie Neptuna<pe><slowo_obce>Neptun</slowo_obce> --- w mitologii gr. bóg morza.</pe> blaskiem swych promieni, /
Zielone wody na złoto przemieni. /
Leć, nie trać chwili, by przed wschodem słońca /
Do szczęśliwego przywieść<pe><slowo_obce>przywieść</slowo_obce> (daw.) --- przyprowadzić, doprowadzić.</pe> rzeczy końca <didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="2"><begin id="b1290528522102-2989115957"/><motyw id="m1290528522102-2989115957">Błądzenie</motyw>Przez doliny, góry, wody,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Pójdą za mną w korowody,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ja co trwożę sioła, grody,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Pójdę z nimi w korowody.<end id="e1290528522102-2989115957"/></wers_wciety>/
Nadchodzi jeden.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Gdzie, Demetriuszu, szukać /
mam twej głowy?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Tu na cię czekam, przyjdź, jestem gotowy.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Przybywam.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="4">Idźmy na równiejsze pole.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wybiega <osoba>Lizander</osoba> --- Wchodzi <osoba>Demetriusz</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Gdzieżeś, Lizandrze, tchórzliwe pacholę? /
Uciekasz, widzę, fałszywy junaku<pe><slowo_obce>junak</slowo_obce> (daw.) --- odważny młodzieniec.</pe>; /
Odpowiedz, w jakim schowałeś się krzaku?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Gwiazdy, jak widzę, wyzywasz zuchwale,/
Językiem walczysz w bohaterskim szale, /
Chowasz się jednak; pokaż się tu, chłopię, /
Rózgą cię tylko jak dziecko wykropię, /
Byłoby hańbą karcić cię orężem.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Mam cię, na koniec.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="5"><begin id="b1290528347451-3721672729"/><motyw id="m1290528347451-3721672729">Pojedynek</motyw>Idź za moim głosem,</wers_wciety>/
Tam zobaczymy, kto lepszym jest mężem, /
Tam się na koniec z swoim spotkasz losem.<end id="e1290528347451-3721672729"/></strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą --- Wraca <osoba>Lizander</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Ciągle wyzywa, a ciągle ucieka,/
Idę, gdzie woła, a gdzie on nie czeka; /
Skrzydeł mu, widzę, strach pożyczył chyży<pe><slowo_obce>chyży</slowo_obce> (daw.) --- szybki.</pe>, /
Żadna mnie pogoń do niego nie zbliży, /
W nocy na dzikie zagnany bezdroże /
Znużone ciało na chwilę tu złożę, <didask_tekst>kładzie się</didask_tekst>/
A gdy się słońce na niebie pokaże, /
Znajdę zuchwalca i, jak godzien, skarzę.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Zasypia --- Wchodzą: <osoba>Puk</osoba> i <osoba>Demetriusz</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Nigdyż cię, tchórzu, dopędzić nie zdołam?
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Jeśli masz serce, przybądź, tu cię wołam, /
Ale uciekasz, bo trwoga cię toczy, /
Nie masz odwagi raz spojrzeć mi w oczy. /
Gdzież jesteś?
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="4">Tutaj.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Daremno czas tracę.</wers_wciety>/
Wszystkie te żarty z lichwą<pe><slowo_obce>z lichwą</slowo_obce> --- z nawiązką, z procentem.</pe> ci zapłacę, /
Gdy dzień mi twoją kryjówkę odsłoni./
Na teraz próżnej zrzekam się pogoni, /
I na tej zimnej wypocznę darninie; /
Lecz odwleczona chłosta cię nie minie.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Kładzie się i zasypia. --- Wchodzi <osoba>Helena</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290528170131-3142912054"/><motyw id="m1290528170131-3142912054">Sen</motyw>Nigdyż się nocy nie doczekam końca, /
Bym, pocieszona jasną twarzą słońca, /
Mogła uciekać daleko od ludzi, /
Których me biedne towarzystwo nudzi? /
Przybądź, śnie słodki, niech w skrzydeł twych cieniu /
Chwilę o własnym zapomnę istnieniu! <didask_tekst>zasypia<end id="e1290528170131-3142912054"/></didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
<begin id="b1290528149345-3374847019"/><motyw id="m1290528149345-3374847019">Miłość, Smutek</motyw>Co? Troje tylko? Czwarta przyjdzie skoro<pe><slowo_obce>skoro</slowo_obce> (daw.) --- szybko.</pe>,/
I złożą piękne dwie pary we czworo. /
Zapłakana już nadchodzi. /
Ten Kupido<pe><slowo_obce>Kupido</slowo_obce> a. <slowo_obce>Kupidyn</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bóg miłości, przedstawiany jako mały chłopiec z łukiem i strzałami.</pe>, łotr malutki, /
Co za męki, co za smutki/
W sercach biednych kobiet rodzi!
<end id="e1290528149345-3374847019"/></strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzi <osoba>Hermia</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>W tej rozpaczliwej, bolesnej podróży, /
Oblana rosą, odarta przez głogi, /
Iść dalej, czołgać nie mogę się dłużej, /
Bo woli służbę wymówiły nogi. /
Tu spocznę. Niechaj Lizandra Bóg strzeże, /
Jeśli się szablą zetrą dwaj rycerze! <didask_tekst>kładzie się</didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="2"><begin id="b1290528120320-2286110114"/><motyw id="m1290528120320-2286110114">Czary</motyw>Na tej trawie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Śpij głęboko!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ja naprawię</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Twoje oko</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Niezawodnych lekarstw siłą.</wers_wciety>/
<didask_tekst>Wyciska sok na oczy <osoba>Lizandra</osoba>.</didask_tekst>/
<wers_wciety typ="2">Znów zbudzony</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Bądź jej cieniem,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Zachwycony</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Jej spojrzeniem.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Wszystko będzie znów, jak było.<end id="e1290528120320-2286110114"/></wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Swój do swojej znowu wróci,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Swoją Kasię znajdzie Maciej,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Nikt się niczym nie zasmuci,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I chłop klaczy swej nie straci.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzi <osoba>Puk</osoba>.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Demetriusz</osoba>, <osoba>Lizander</osoba>, <osoba>Helena</osoba> i <osoba>Hermia</osoba> zostają uśpieni.</didaskalia>

<naglowek_akt>AKT CZWARTY</naglowek_akt>



<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>
<didaskalia>Las.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzą: <osoba>Tytania</osoba> i <osoba>Denko</osoba> w orszaku Wróżek. <osoba>Oberon</osoba> w głębi, niewidziany.</didaskalia>

<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Na łoże z kwiatów przyjdź tu do kochanki,/
Niech się z twym pięknym obliczem popieszczę, /
Głowę twą lśniącą ustroję w róż wianki, /
Długie twe uszy wycałuję jeszcze.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Gdzie Groszkowy Kwiatek?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>GROSZKOWY KWIATEK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jestem.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Podrap mnie w głowę, Groszkowy Kwiatku!
A gdzie <slowo_obce>monsieur<pe><slowo_obce>monsieur</slowo_obce> (fr.) --- pan.</pe></slowo_obce>Pajęczynka?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PAJĘCZYNKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jestem.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Monsieur Pajęczynko, dobry <slowo_obce>monsieur</slowo_obce>, weź w rękę twój oręż i zabij mi czerwonogiego bąka na wierzchołku ostu i, dobry <slowo_obce>monsieur</slowo_obce>, przynieś mi miodowy jego pęcherzyk. Tylko bądź ostrożny w tej wyprawie, a nade wszystko, dobry <slowo_obce>monsieur</slowo_obce>, daj baczność<pe><slowo_obce>dać baczność</slowo_obce> (daw.) --- uważać.</pe>, żeby nie pękł pęcherzyk, bo byłoby mi bardzo przykro, gdybym cię zobaczył osmarowanego miodem. Gdzie <slowo_obce>monsieur </slowo_obce>Musztardka?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>MUSZTARDKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jestem.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290528065192-3759545115"/><motyw id="m1290528065192-3759545115">Sługa</motyw>Daj rączkę, <slowo_obce>monsieur </slowo_obce>Musztardko. Tylko proszę, bez ceremonii, dobry <slowo_obce>monsieur</slowo_obce>.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>MUSZTARDKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Co pan rozkaże?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nic, dobry <slowo_obce>monsieur</slowo_obce>, tylko, żebyś pomógł drapać mnie kawalerowi Pajęczynce. <end id="e1290528065192-3759545115"/>Muszę zajrzeć do balwierza<pe><slowo_obce>balwierz</slowo_obce> (daw.) --- cyrulik, fryzjer.</pe>, bo zdaje mi się, że jestem okrutnie włochaty na twarzy, a tak jestem delikatnym osłem, że byle mnie włosek załechtał, muszę się drapać.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba><begin id="b1290528030809-3238694434"/><motyw id="m1290528030809-3238694434">Muzyka</motyw>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Czy chciałbyś słuchać muzyki, kochanku?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Mam ja niezgorsze ucho do muzyki. Niech mi zagrają w bębenek i fujarkę.<end id="e1290528030809-3238694434"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Powiedz, mój słodki, co byś chciał na obiad?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>A jużci miarkę obroku<pe><slowo_obce>obrok</slowo_obce> --- pasza dla koni.</pe>. Chętnie bym przegryzł dobrego, suchego owsa. Zdaje mi się także, że wielki mam apetyt na wiązkę siana. Nie ma jak dobre, pachnące siano!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
 Mam śmiałą wróżkę, która pójdzie szukać/
Świeżych orzechów w spichlerzu wiewiórki.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Wolałbym raczej garść lub dwie garście suchego grochu. Ale nakaż, proszę,
twoim ludziom, żeby mi nie przeszkadzali, bo czuję wielką do snu ekspozycję<pe><slowo_obce>bo czuję wielką do snu ekspozycję</slowo_obce> --- sens: mam wielką ochotę na sen; od łac. <slowo_obce>expono</slowo_obce> --- wystawić (na coś).</pe>.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290527538820-981428055"/><motyw id="m1290527538820-981428055">Sen, Miłość</motyw>Śpij! Ja cię w moje owinę ramiona,/
A wy, me wróżki, wszystkie się oddalcie. /
Tak powój w czułe swe uściski bierze /
Wonny wiciokrzew<pe><slowo_obce>wiciokrzew</slowo_obce> --- krzew lub pnącze charakteryzujące się czerwonymi jagodami.</pe>; twarde palce wiązu /
Tak bluszcz pierścieniem swych gałązek ściska. /
O, jak cię kocham! szaleję za tobą! <didask_tekst>Usypiają<end id="e1290527538820-981428055"/></didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia><osoba>Oberon</osoba> występuje --- Wchodzi <osoba>Puk</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Witaj, Robinie! Spojrzyj, co za widok!/
Nad jej szaleństwem już litość mnie bierze,/
Bo <begin id="b1290527506667-1191576020"/><motyw id="m1290527506667-1191576020">Hańba, Głupota</motyw>gdym przed chwilą spotkał ją za lasem,/
Dla tego durnia zbierającą zioła,/
W gniewie surowym skarciłem ją słowem,/
Włochate bowiem skronie tego osła/
Ubrała w wonny świeżych kwiatów wianek,/
A rosa, która czasami błyszczała/
Na pączkach, niby wschodnich pereł sznurek,/
Teraz świeciła w pięknych kwiatów oku/
Jak łzy żałoby nad wielką ich hańbą.<end id="e1290527506667-1191576020"/>/
Gdym wyrzutami gniew mój zaspokoił,/
O przebaczenie prosiła w pokorze,/
Więc zażądałem pazia, jej podrzutka,/
Posłuszna, jedną z swych wróżek posłała,/
Aby pacholę<pe><slowo_obce>pacholę</slowo_obce> (daw.) --- dziecko, chłopiec.</pe> przywiodła<pe><slowo_obce>przywieść</slowo_obce> (daw.) --- przyprowadzić.</pe> natychmiast/
Do mojej w wróżek królestwie altany./
Już mam to chłopię; aby jej zapłacić,/
Tę hydną<pe><slowo_obce>hydny</slowo_obce> (daw.) --- ohydny.</pe> z oczu jej zdejmę ułudę./
Ty, dobry Puku, pożyczoną głowę/
Zdejm z ateńskiego ramion czeladnika,/
Ażeby razem z innymi zbudzony/
Mógł z nimi także do Aten powrócić,/
O wszystkich nocy tej wypadkach myśleć /
Jak o marzeniu tylko nieprzyjemnym. /
Lecz naprzód wróżek królowę wyzwolę./
<didask_tekst>Dotyka jej oka zielem.</didask_tekst>/
<begin id="b1290527424506-2791498870"/><motyw id="m1290527424506-2791498870">Czary</motyw>Bądź, jak wprzód byłaś, niech obłęd uleci, /
Niech oko twoje będzie, jak przód było; /
Diany<pe><slowo_obce>Diana</slowo_obce> (mit. rzym.) --- dziewicza bogini (jej greckim odpowiednikiem była Artemida), patronka polowań, związana z kultem księżyca.</pe> pączek śród Kupida<pe><slowo_obce>Kupid</slowo_obce> a. <slowo_obce>Kupidyn</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bóg miłości, przedstawiany jako mały chłopiec z łukiem i strzałami.</pe> kwieci /
Dokona cudu czarów swoich siłą. /
Zbudź się, Tytanio, z długiego uśpienia!<end id="e1290527424506-2791498870"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Ach, Oberonie, jak straszne marzenia!/
Toż mi się zdało, że kochałam osła.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>To twój kochanek.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Jakże się to stało?</wers_wciety>/
Jak się nim teraz duszą brzydzę całą!
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Cicho! Robinie, odejm<pe><slowo_obce>odejm</slowo_obce> --- dziś popr. forma trybu rozkazującego lp.: odejmij.</pe> mu tę głowę. /
<begin id="b1290527382782-3848329127"/><motyw id="m1290527382782-3848329127">Muzyka, Czary</motyw>Teraz, Tytanio, niech twoja muzyka /
Na pięciu śpiących głęboki sen zleje, /
Nie do snu, ale do śmierci podobny.<end id="e1290527382782-3848329127"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Zmysł ich, muzyko, snem owioń głębokim!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Zbudzony, własnym twym patrz głupim okiem!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290527245237-3992359110"/><motyw id="m1290527245237-3992359110">Muzyka, Błogosławieństwo, Ślub</motyw>Uderz, muzyko! <didask_tekst>cicha muzyka</didask_tekst>
Twą dłoń daj mi drogą, /
Kolebkę śpiących lekką trąćmy nogą, /
Bo przyjaźń w dawnej wróciła nam mocy. /
W książęcym domu jutro, o północy, /
Błogosławieństwa poniesiem życzenia /
Na wszystkie jego przyszłe pokolenia, /
A z Tezeuszem dwie kochanków pary /
Złączą się węzłem miłości i wiary.<end id="e1290527245237-3992359110"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290527216699-1341345943"/><motyw id="m1290527216699-1341345943">Świt</motyw>Królu wróżek, już skowronek/
Wita pieśnią bliski dzionek.<end id="e1290527216699-1341345943"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Więc ze smutkiem i milczeniem /
Za niknącym gońmy cieniem; /
Prędzej świat oblecim wkoło /
Niż księżyca błędne czoło.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290527165747-2795063969"/><motyw id="m1290527165747-2795063969">Sen</motyw>Lećmy, królu! powiesz w locie, /
Jakim sen mnie ujął cudem /
Między śmiertelników ludem, /
Na niegodnym wróżki błocie.<end id="e1290527165747-2795063969"/></strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą --- Słychać za sceną odgłos rogów. --- Wchodzą: <osoba>Tezeusz</osoba>,
<osoba>Hippolita</osoba>, <osoba>Egeusz</osoba> i ich Orszaki.</didaskalia>

<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Niech gajowego przywoła z was jeden, /
Bo po obrzędzie święta dokonanym, /
Gdy cały ranek swobody nam został, /
Niech moja droga usłyszy muzykę /
Moich ogarów. W zachodniej dolinie /
Niech je natychmiast strzelcy rozsforują<pe><slowo_obce>rozsforować</slowo_obce> --- spuścić ze smyczy.</pe>. /
Idźcie, powtarzam, szukać gajowego. /
<begin id="b1290527134976-501239531"/><motyw id="m1290527134976-501239531">Polowanie</motyw>Piękna królowo, z tamtej góry szczytu /
Ogarów moich usłyszysz muzykę /
Z odgłosem echa dźwięcznie pomieszaną.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HIPPOLITA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
 Byłam obecną, gdy Alcyd<pe><slowo_obce>Alcyd</slowo_obce> (mit. gr.) --- przydomek Heraklesa.</pe> z Kadmusem<pe><slowo_obce>Kadmus</slowo_obce> a. <slowo_obce>Kadmos</slowo_obce> (mit. gr.) --- założyciel Teb.</pe>,/
W kretyjskich górach, z sforą psów spartańskich, /
Razem polować na niedźwiedzia wyszli. /
Nigdym równego nie słyszała grania, /
Bo oprócz lasów, niebiosa i rzeki, /
Wszystko się jednym zdało tylko brzękiem, /
Nigdym słodszego nie słyszała grzmotu. /
Rozstroju głosów harmoniczniejszego.
<end id="e1290527134976-501239531"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290527066457-1250208347"/><motyw id="m1290527066457-1250208347">Pies</motyw>Moje ogary spartańskiej są rasy, /
Tak cętkowane i tak są wargate<pe><slowo_obce>wargaty</slowo_obce> --- z wielkimi, obwisłymi wargami.</pe>, /
Uszy ich rosę zmiatają poranną, /
Nogi ich krzywe, jak tesalskich byków /
Wielkie podgardla; powolne są w biegu, /
Ale ich głosy jak dzwonki dobrane. /
Nigdy się milsze nie żeniło granie /
Z krzykami strzelców i rogów odgłosem /
W Lacedemonie<pe><slowo_obce>Lacedemon</slowo_obce> --- Sparta.</pe>, Krecie lub Tesalii<pe><slowo_obce>Tesalia</slowo_obce> --- region w Grecji na południe od Macedonii.</pe>. <end id="e1290527066457-1250208347"/>/
Usłyszysz sama. --- /
Lecz cóż to za nimfy?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>EGEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>To moja córka uśpiona, mój królu,/
To jest Lizander, a przy nim Demetriusz, /
A to Nedara córka jest, Helena. /
Dziwię się, co ich zebrało tu razem.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Pewno o świcie wyszli, by obchodzić /
Majowe święto, i tu pośpieszyli /
Blasku naszemu przydać orszakowi. /
Lecz, Egeuszu, czy nie dziś Helena/
Ma nam swój wybór stanowczo objawić?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>EGEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Tak jest, dziś, królu.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Idź więc, a każ strzelcom,</wers_wciety>/
Aby ich rogów zbudzili odgłosem.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Rogi i krzyki za sceną. --- <osoba>Demetriusz</osoba>, <osoba>Lizander</osoba>, <osoba>Hermia</osoba> i <osoba>Helena</osoba> zrywają się zbudzeni.</didaskalia>

<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Dzień dobry! Święty minął już Walentyn,/
A dziś dopiero ptaszki się tu parzą?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Przebacz mi, królu! <didask_tekst>Klękają wszyscy przed <osoba>Tezeuszem</osoba>.</didask_tekst></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Tylko proszę, wstańcie.</wers_wciety>/
Wiem, że was miłość zrobiła wrogami,/
Skądże ta zgoda? Jaką mogła sprawą<pe><slowo_obce>jaką mogła sprawą</slowo_obce> --- za sprawą czego mogła.</pe>/
Nienawiść starej wyrzec się zazdrości,/
I bez obawy spać przy nienawiści?
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Nie mogę, królu, jasno odpowiedzieć,/
Na pół uśpiony, a na pół zbudzony./
Sam nie wiem, w jaki przybyłem tu sposób,/
Lecz mi się zdaje --- chciałbym prawdę wyznać ---/
Lecz tak jest, teraz sobie przypominam,/
<begin id="b1290527000972-2308308956"/><motyw id="m1290527000972-2308308956">Prawo</motyw>Z Hermiąm tu przybył; myślą było naszą/
Opuścić miasto, aby się ratować/
Od ateńskiego prawa surowości.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>EGEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Skończ, dosyć na tym! Niech na jego głowę/
Cała surowość praw ateńskich spadnie./
Chcieli ucieczką skraść nam, Demetriuszu,/
Tobie małżonkę, a mnie moją wolę,/
Aby ma córka żoną twoją była.
<end id="e1290527000972-2308308956"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290526962524-3926446018"/><motyw id="m1290526962524-3926446018">Gniew</motyw>Z ust się Heleny dowiedziałem, królu,/
O ich ucieczce, a wściekłością gnany,/
Do tego gaju pobiegłem za nimi,<end id="e1290526962524-3926446018"/>/
A miłość za mną pognała Helenę./
Lecz teraz, królu, nie wiem, jaką siłą,/
Siłą cudowną, miłość ma dla Hermii/
Jak śnieg stopniała, zdaje mi się teraz/
Jak przypomnienie błyszczącego cacka<pe><slowo_obce>cacko</slowo_obce> --- tu: zabawka.</pe>, /
Za którym w moim dzieciństwie goniłem./
Dziś moją wiarą, serca mego cnotą, /
Jedynym celem, ócz<pe><slowo_obce>ócz</slowo_obce> --- dziś popr. D. l.mm.: oczu.</pe> moich rozkoszą,/
Helena tylko. <begin id="b1290526881520-384579589"/><motyw id="m1290526881520-384579589">Miłość</motyw>Nim ujrzałem Hermię, /
Helenie, królu, byłem zaręczony; /
Jak chory, miłym wzgardziłem pokarmem, /
Dzisiaj, zdrowemu, smak rodzimy<pe><slowo_obce>rodzimy</slowo_obce> --- właściwy, naturalny, wrodzony.</pe> wrócił, /
Kocham go, pragnę, za nim tylko wzdycham, /
I odtąd wierny będę mu na zawsze.<end id="e1290526881520-384579589"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Szczęsne<pe><slowo_obce>szczęsny</slowo_obce> (daw.) --- szczęśliwy.</pe> spotkanie, piękni kochankowie! /
Resztę powieści wysłuchamy później. /
<begin id="b1290526858087-355733542"/><motyw id="m1290526858087-355733542">Ślub</motyw>Na przekór twojej woli, Egeuszu, /
W jednej świątyni, wkrótce z nami razem /
Wiecznym łańcuchem zwiążem dwie te pary. <end id="e1290526858087-355733542"/>/
Zbyt jest już późno; nasze polowanie /
Do stosowniejszej odkładamy pory. /
Teraz do Aten. Trzech mężów, trzy żony /
W dniu jednym ślubne przywdzieją korony. /
A więc do Aten spieszmy, Hippolito.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą: <osoba>Tezeusz</osoba>, <osoba>Hippolita</osoba>, <osoba>Egeusz</osoba> i Orszak.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Wszystko mi zda się małe i niejasne, /
Jak góry w dali zdają się obłokiem.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Mnie się znów wszystko wydaje podwójne, /
Jak każdym okiem osobno widziane.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Jak znaleziony klejnot, mój Demetriusz/
Zda mi się moim i znowu nie moim.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290526835069-2900343936"/><motyw id="m1290526835069-2900343936">Sen</motyw>Myślę, że śpimy i marzymy wspólnie. /
Jesteścież pewni, że książę był z nami, /
Że nam dał rozkaz, aby za nim spieszyć?<end id="e1290526835069-2900343936"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HERMIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Był tu z mym ojcem.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HELENA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="5">I z swą Hippolitą.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>I do świątyni woła nas za sobą.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Więc idźmy za nim, to nie sen był marny. /
W drodze marzenia nasze opowiemy.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą. --- <osoba>Denko</osoba> się budzi.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jak przyjdzie na mnie kolej, zawołajcie mnie, a odpowiem. Pierwsze moje słowa są: Przepiękny Piramie! --- Hola, ho! Piotrze Pigwo! Fujarko, naprawiaczu miechów! Ryjaku, kotlarzu! Głodziku! Jak Bóg żywy, uciekli, a zostawili mnie śpiącego. <begin id="b1290526782079-89813137"/><motyw id="m1290526782079-89813137">Sen</motyw>Przedziwne miałem widzenie. Miałem sen, a żaden ludzki dowcip<pe><slowo_obce>dowcip</slowo_obce> (daw.) --- rozum.</pe> nie wypowie, co to za sen był. Człowiek, co by chciał sen ten wytłumaczyć, po prostu byłby osłem. Zdawało mi się, że byłem --- nikt nie potrafi zgadnąć, czym byłem. Zdawało mi się, że byłem i zdawało mi się, że miałem. Ale kto by się podjął powiedzieć, co mi się zdało, że miałem, ten po prostu byłby pstrokatym błaznem. <end id="e1290526782079-89813137"/>Oko ludzkie nie słyszało, ucho ludzkie nie widziało, ręka ludzka niezdolna posmakować, język pojąć, a serce wypowiedzieć, co mi się śniło. Namówię Piotra Pigwę, żeby o tym śnie napisał balladę, tytuł jej będzie: Sen Denka, bo jest bezdenna, a zaśpiewam ją przy końcu sztuki, w przytomności <pe><slowo_obce>w przytomności </slowo_obce> (daw.) --- w obecności.</pe>księcia. Być nawet może, że dla dodania jej krasy<pe><slowo_obce>krasa</slowo_obce> --- piękno.</pe>, zanucę ją nad umarłą Tyzbe <didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.</akap>


</kwestia>
<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>
<didaskalia>Ateny. Izba w domu <osoba>Pigwy</osoba>.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzą: <osoba>Pigwa</osoba>, <osoba>Fujarka</osoba>, <osoba>Ryjak</osoba> i <osoba>Głodzik</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Czyście posłali do domu Denka? Czy wrócił?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>GŁODZIK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Ani słychu o nim. Bez wątpienia leży gdzieś zaczarowany.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>FUJARKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jeśli nie wróci, krucho z naszą sztuką; bez niego kroku nie ruszy, czy nie prawda?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Bez niego wszystko przepadło, bo nie ma w Atenach drugiego człowieka, co by mógł przedstawić Pirama.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>FUJARKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nie, nie ma. On ma po prostu najbystrzejszy dowcip ze wszystkich czeladników ateńskich.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>A do tego najpokaźniejszą postawę; a co do słodyczy głosu, to drugi słowik.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>FUJARKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Należało ci powiedzieć: to drugi lew, bo <begin id="b1290004344444-2721316647"/><motyw id="m1290004344444-2721316647">Ptak</motyw>słowik, odpuść Boże, to rzecz do niczego.<end id="e1290004344444-2721316647"/></akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzi <osoba>Cichy</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>CICHY</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Mości panowie, książę wraca ze świątyni, gdzie w dodatku odbył się ślub dwóch lub trzech pań i panów. Gdyby nam się udało przedstawić naszą sztukę, wyszlibyśmy wszyscy na ludzi.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>FUJARKA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290526671747-2717025230"/><motyw id="m1290526671747-2717025230"></motyw><begin id="b1290526681419-13040167"/><motyw id="m1290526681419-13040167">Chciwość</motyw>O, słodki waligóro<pe><slowo_obce>waligóra</slowo_obce> --- olbrzym.</pe>Denko! gdzie jesteś? Tak więc, straciłeś pół-złotka na dzień, przez całe życie. Nie uszedłby pół-złotka na dzień, bo dałbym się powiesić, gdyby mu książę nie dał pół-złotka na dzień za odegranie Pirama. Zarobiłby je uczciwie; pół- złotka na dzień za Pirama, albo nic.<end id="e1290526681419-13040167"/><end id="e1290526671747-2717025230"/></akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzi <osoba>Denko</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Gdzie moje chłopaki? gdzie moje serduszka?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><osoba>Denko</osoba>! O dniu waleczny! O szczęśliwa godzino!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Mości panowie, mógłbym wam cuda opowiadać, ale nie pytajcie, co to za cuda, bo jeśli wam powiem słówko, nie jestem Ateńczykiem. Opowiem wam jednak wszystko słowo w słowo, jak się stało.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIGWA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Opowiedz, słodki Denko.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>O mnie ani słowa. <begin id="b1290526578252-1313667054"/><motyw id="m1290526578252-1313667054">Teatr</motyw>Wszystko co wam powiem, jest, że książę już po obiedzie. Zbierzcie wszystkie wasze rupiecie; dobre tasiemki do bród, nowe wstążki do trzewików. Zbierzcie się co prędzej w pałacu; niech każdy odczyta swoją rolę, bo mówiąc krótko a węzłowato, sztuka nasza jest preferowaną. Na każdy przypadek<pe><slowo_obce>na każdy przypadek</slowo_obce> --- na wszelki wypadek.</pe> niech Tyzbe weźmie świeżą bieliznę, a ten, co gra lwa rolę, niech nie obcina paznokci, bo muszą wisieć, jak lwie pazury. A prócz tego, najdrożsi aktorowie, nie jedzcie ani cebuli ani czosnku, bo z ust waszych mają wychodzić słodkie oddechy, i nie wątpię, że kto bądź je usłyszy, przyzna, że słodka to komedia. Dość słów na teraz, idźmy!<end id="e1290526578252-1313667054"/></akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>

<naglowek_akt>AKT PIĄTY</naglowek_akt>



<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>
<didaskalia>Ateny. Pokój w pałacu <osoba>Tezeusza</osoba>.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzą: <osoba>Tezeusz</osoba>, <osoba>Hippolita</osoba>, <osoba>Filostrat</osoba>, Panowie i Orszak.</didaskalia>

<naglowek_osoba>HIPPOLITA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Powieść<pe><slowo_obce>powieść</slowo_obce> --- tu: opowieść.</pe> kochanków dziwna mi się zdaje.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Więcej w niej dziwu, niż prawdy, i nigdy /
W te czarodziejskie bajki nie uwierzę. /
Mózg zakochanych i szalonych kipi, /
Kształtuje formy, których zimny rozum/
Nigdy pochwycić i pojąć nie zdoła. /
<begin id="b1288705994388-3772032900"/><motyw id="m1288705994388-3772032900">Poeta</motyw>Każdy poeta, lunatyk, kochanek /
Jest wyobraźni i marzenia dzieckiem.<end id="e1288705994388-3772032900"/>/
Ten widzi diabłów więcej, niż ich w piekle --- /
To wariat; równie szalony kochanek /
Widzi w Murzynce Heleny urodę; /
<begin id="b1288706028607-3243982394"/><motyw id="m1288706028607-3243982394">Poeta</motyw>Oko poety, w uniesienia szale, /
Z nieba na ziemię, z ziemi w niebo patrzy, /
Rzeczy nieznane wyobraźnią stwarza, /
A pióro jego powietrznej nicości /
Imię i miejsce pobytu wyznacza. <end id="e1288706028607-3243982394"/>/
Zwykły to figiel silnej wyobraźni, /
Że kiedy w sobie radość jaką czuje, /
I posła widzi, który ją przynosi, /
<begin id="b1290526381882-3581985498"/><motyw id="m1290526381882-3581985498">Strach</motyw>A gdy w ciemności trwoga ją ogarnie, /
Łatwo niedźwiedzia w każdym ujrzy krzaku.<end id="e1290526381882-3581985498"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HIPPOLITA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Ich powieść jednak o cudach tej nocy,/
O niepojętych uczuć ich przemianach, /
Coś pewniejszego, jak<pe><slowo_obce>jak</slowo_obce> --- tu: niż.</pe> marzenie, znaczy, /
Rzeczywistości wielkie ma pozory<pe><slowo_obce>rzeczywistości wielkie ma pozory</slowo_obce> --- sens: wydaje się rzeczywista.</pe>, /
Mimo dziwactwa i swej cudowności.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzą: <osoba>Demetriusz</osoba>, <osoba>Lizander</osoba>, <osoba>Hermia</osoba> i <osoba>Helena</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Ale patrz, pełni wesela przychodzą./
Niech zawsze radość, moi przyjaciele,/
I świeża miłość mieszka w sercach waszych!
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>A wierniej jeszcze niechaj towarzyszy/
Waszym przechadzkom, biesiadom i łożu!</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Jakimże tańcem, jaką maskaradą/
Wiek nieskończony trzech godzin zapełnim/
Od końca uczty do chwili spoczynku?/
Gdzie mistrz zwyczajny zabaw naszych teraz?/
Co ma pod ręką? Czy ma jaką sztukę,/
By zmniejszyć nasze trzygodzinne męki?/
Gdzie jest Filostrat?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>FILOSTRAT</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Na rozkazy, królu.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290526312912-3814598192"/><motyw id="m1290526312912-3814598192">Czas, Zabawa</motyw>Jak wieczór skrócisz? Jaką maskaradą/
Lub jakim tańcem? Zabawy nam trzeba,/
Aby oszukać krok czasu leniwy.<end id="e1290526312912-3814598192"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>FILOSTRAT</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Oto spis, królu, gotowych rozrywek,/
Spojrzyj i wybierz, od czego mam zacząć.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Podaje papier.</didaskalia>

<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<didask_tekst>czyta</didask_tekst>
<kwestia>
<strofa>,,Bitwa Centaurów z harf towarzyszeniem, /
Przez ateńskiego śpiewana rzezańca<pe><slowo_obce>rzezaniec</slowo_obce> --- kastrat.</pe>".</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Sam ją kochance mej opowiedziałem /
Na chwałę mego krewnego Alcyda<pe><slowo_obce>Alcyd</slowo_obce> (mit. gr.) --- przydomek Heraklesa.</pe>.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<didask_tekst>czyta</didask_tekst>
<kwestia>
<strofa>
,,Szalona wściekłość pijanych Bachantek, /
Trackiego wieszcza<pe><slowo_obce>tracki wieszcz</slowo_obce> --- Orfeusz, zabity przez bachantki, gdy, pogrążony w żałobie za utraconą Eurydyką, odmówił udziału w ich misterium.</pe> szarpiących w kawałki".
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Stary to przedmiot; widziałem go dawniej, /
Gdy, Teb zwycięzca, wróciłem do Aten.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<didask_tekst>czyta</didask_tekst>
<kwestia>
<strofa>
,,<begin id="b1290005825476-277621938"/><motyw id="m1290005825476-277621938">Głód, Nauka</motyw>Płacz Muz dziewięciu nad śmiercią nauki, /
Umarłej z głodu niedawnymi czasy<end id="e1290005825476-277621938"/>".
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
 To jakaś ostra musi być satyra,/
Nie dla niej pora przy ślubnych jest godach.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<didask_tekst>czyta</didask_tekst>
<kwestia>
<strofa>,,Śmieszna tragedia, krótka ale nudna, /
Tyzby, kochanki młodego Pirama<pe><slowo_obce>Śmieszna tragedia, krótka ale nudna, Tyzby, kochanki młodego Pirama</slowo_obce> --- <tytul_dziela>Piram i Tyzbe</tytul_dziela> to historia o nieszczęśliwej miłości, znana z <tytul_dziela>Metamorfoz</tytul_dziela> Owidiusza. Kochankowie pochodzili z dwóch rywalizujących ze sobą rodów, a rozmawiali ze sobą poprzez szparę w murze. W drodze na umówione spotkanie wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności oboje zaczęli myśleć, że drugie zostało zabite przez lwa. Każde z rozpaczy popełniło samobójstwo. Shakespeare wykorzystał ten sam motyw w sztuce <tytul_dziela>Romeo i Julia</tytul_dziela>, pisanej równolegle ze <tytul_dziela>Snem nocy letniej.</tytul_dziela></pe>".</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Krótka a nudna? Tragedia a śmieszna? /
A więc śnieg czarny albo lód gorący? /
Jak potrafimy zgodzić tę niezgodę?</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>FILOSTRAT</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290005978904-411071345"/><motyw id="m1290005978904-411071345">Nuda, Sztuka, Teatr</motyw>Sztuka to, królu, długa na słów dziesięć, /
A chociaż nigdy krótszej nie widziałem, /
O słów mi dziesięć za długą się zdaje, /
Dlatego nudna.<end id="e1290005978904-411071345"/> Na swoim w niej miejscu /
Nie ma jednego słowa lub aktora. /
Że to tragedia, królu, trudno wątpić, /
Skoro w niej Piram z własnej ginie ręki. /
<begin id="b1290006013290-1229450489"/><motyw id="m1290006013290-1229450489">Śmiech</motyw>Gdym próby słuchał, oczy me, wyznaję, /
Łzami zabiegły, ale łez weselszych /
Nigdy śmiech z ludzkich źrenic nie wycisnął.<end id="e1290006013290-1229450489"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jacy tę sztukę grają aktorowie?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>FILOSTRAT</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290526195722-923147497"/><motyw id="m1290526195722-923147497">Pozycja społeczna</motyw>Tłum twardoręki tutejszej czeladzi<pe><slowo_obce>czeladź</slowo_obce> (daw.) --- służba, tu ogólnie: ludzie niskiego stanu.</pe>,/
Której mózg nigdy dotąd nie pracował, /
A która dzisiaj, na królewskie gody, /
Do nie ćwiczonej wbiła rzecz pamięci.<end id="e1290526195722-923147497"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Będziem jej słuchać.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>FILOSTRAT</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Nie, szlachetny panie;</wers_wciety>/
Znam całą sztukę, licha to ramota<pe><slowo_obce>ramota</slowo_obce> --- przestarzałe i nieudane dzieło.</pe>,/
Na twą cześć w pocie czoła wyuczona, /
Chyba że mogą chwilę cię zabawić /
Dobre ich chęci. </strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="5">Pragnę widzieć sztukę,</wers_wciety>/
Bo co powinność w hołdzie nam przynosi, /
W prostocie ducha, zawsze jest przyjemne. /
Zabierzcie miejsca; wprowadzić aktorów.
</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzi <osoba>Filostrat</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>HIPPOLITA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Nie lubię patrzeć na bezsilny mozół<pe><slowo_obce>mozół</slowo_obce> --- wysiłek, zwł. męczący a monotonny.</pe>,/
Upadający pod służby ciężarem.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nic podobnego nie zobaczysz, droga.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HIPPOLITA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Wszak nam powiedział, że to nad ich siły.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Tym więcej łaski za nic im dziękować. /
Zabawą dla nas będą ich usterki; /
A gdzie się potknie gorliwość uboga, /
Chęci, nie talent wzgląd szlachetny sądzi. /
<begin id="b1290526123410-3452796739"/><motyw id="m1290526123410-3452796739">Strach, Pozycja społeczna</motyw>W moich podróżach nieraz mnie uczeni /
Wypracowaną chcieli witać mową, /
Gdy na mój widok drżeli i blednęli<pe><slowo_obce>blednęli</slowo_obce> --- dziś popr.: bledli.</pe>, /
Gdy milkli w środku okrągłych periodów<pe><slowo_obce>period</slowo_obce> --- w retoryce: konstrukcja składniowa zawierająca całą, kompletną myśl.</pe>, /
Bo im strach słowa w gardle zatrzymywał, /
I nie dozwalał skończyć komplementu, /
Ich mi milczenie było pozdrowieniem; /
Bo w przerażeniu skromniej gorliwości /
To samo czytam, co w szumnych wyrazach, /
Z nazbyt śmiałego płynących języka; <end id="e1290526123410-3452796739"/>/
Milcząca miłość i niema prostota /
Najwymowniejsze dla mojej są duszy.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzi <osoba>Filostrat</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>FILOSTRAT</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Łaskawy panie, prolog już gotowy.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Niech wejdzie.</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Przy odgłosie trąb i rogów wchodzi Prolog.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PROLOG</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Jeżeli was obrazim, to w naszej jest myśli; /
Pokazać, żeśmy bawić was, nie nudzić przyśli<pe><slowo_obce>przyśli</slowo_obce> --- dziś popr.: przyszli.</pe>/
Ubogim przedstawieniem sztuki naszej wątku, /
I to jest szczery koniec naszego początku. /
Rozważcie to. Przychodzim tylko na przekorę; /
Nie przychodzim, by w dobrą ucieszyć was porę,/
To nasz cel. By wesele w sercach wam obudzić /
Nie jesteśmy tu; żeby na chwilę was nudzić /
Gotowi aktorowie, a sztuki swej tokiem /
Wyłożą, co przed waszym przesunie się okiem.<pr><slowo_obce>Jeżeli was obrazim, to w naszej jest myśli; (...) Wyłożą, co przed waszym przesunie się okiem.</slowo_obce> ---
Gdyby Prolog zwracał większą uwagę na interpunkcję, byłby powiedział:
Jeżeli was obrazim, to mamy na myśli/
Pokazać, żeśmy bawić, nie nudzić, was przybyli/
Ubogim przedstawieniem sztuki naszej wątku,/
I to jest szczery koniec naszego początku./
Rozważcie to. Przychodzim, tylko na przekorę/
Nie przychodzim; by w dobrą ucieszyć was porę,/
To nasz cel, aby radość w sercach wam obudzić,/
Nie jesteśmy tu, żeby na chwile was nudzić./
Gotowi aktorowie a sztuki swej tokiem/
Wyłożą, co przed waszym przesunie się okiem.</pr></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Ten zuch nie zważa na punkta<pe><slowo_obce>punkta</slowo_obce> --- pauzy, znaki interpunkcyjne.</pe>.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jechał na swoim prologu, jak dziki źróbek<pe><slowo_obce>źróbek</slowo_obce> --- źrebak.</pe>; nie wie, co to jest stanąć. Dobra nauka, miłościwy panie: nie dość jest mówić, trzeba jeszcze mówić, jak należy.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HIPPOLITA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
To prawda. Grał na swoim prologu, jak dziecko na fujarce; dźwięk, tylko że bez ładu.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290525395907-657510034"/><motyw id="m1290525395907-657510034">Teatr</motyw>Mowa jego podobna jest do powikłanego łańcucha; nie brak żadnego ogniwa, ale wszystko w nieporządku.<end id="e1290525395907-657510034"/> Lecz co dalej?</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzą: <osoba>Piram</osoba> i <osoba>Tyzbe</osoba>, <osoba>Mur</osoba>, <osoba>światło Księżyca</osoba> i <osoba>Lew</osoba> w pantomime.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PROLOG</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Ten widok może trochę zadziwia słuchaczy, /
Ale prawda niebawem wszystko wytłumaczy. /
Ten mąż jest to Piramus, jeśli chcecie wiedzieć, /
A że dama ta Tyzbe, mogę wam powiedzieć. /
Ten człek, którego wapno, jak widzicie, bieli, /
To lichy mur, co biednych kochanków tych dzieli. /
Jeśli muszą przez szpary jego nieszczęśliwi /
Do ucha sobie szeptać, niech was to nie dziwi. /
Ten znowu z psem, latarnią i tą wiązką cierni /
Przedstawia blask księżyca; kochankowie wierni /
Przy tym blasku księżyca poprzysięgli sobie /
Odbyć miłosny sobór<pe><slowo_obce>sobór</slowo_obce> --- tu: spotkanie.</pe> na Ninusa grobie. /
W końcu ta straszna bestia, co się lew nazywa: /
Gdy w nocy ufna Tyzbe pierwsza tam przybywa,/
Spłoszył ją swoim rykiem, i gdy pełna trwogi /
Uciekała co prędzej, płaszcz jej spadł wśród drogi, /
A lew go krwawą paszczą czerwono pomazał. /
<begin id="b1290006621544-1133112677"/><motyw id="m1290006621544-1133112677">Samobójstwo</motyw>Gdy się wysmukły młodzian Piramus pokazał, /
Znajdując wiernej Tyzby płaszcz zamordowany, /
Swój miecz krwawy, występny, jakby opętany, /
Niby rożen w głębiny piersi swoich wcisnął, /
Skąd strumień krwi gorącej na powietrze trysnął. /
Tyzbe pod morwą skryta, kiedy powróciła, /
Miecz kochanka z rozpaczy w sercu utopiła<pe><slowo_obce>Tyzbe pod morwą skryta, kiedy powróciła,
Miecz kochanka z rozpaczy w sercu utopiła</slowo_obce> --- podobnie, choć z użyciem trucizny zamiast miecza, kończy się<tytul_dziela> Romeo i Julia</tytul_dziela>, dramat pisany przez Shakespeare'a w tym samym czasie, co <tytul_dziela>Sen Nocy Letniej</tytul_dziela>.</pe>. <end id="e1290006621544-1133112677"/>/
Teraz lew, blask księżyca, mur, dwaj kochankowie, /
Każdy, jak przyjdzie kolej, resztę wam opowie.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą: <osoba>Prolog</osoba>, <osoba>Tyzbe</osoba>, <osoba>Lew</osoba> i <osoba>światło księżyca</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Dziwno by mi było, gdyby lew przemówił.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nic w tym dziwnego przecie, mój królu.
<begin id="b1290525319485-1519398515"/><motyw id="m1290525319485-1519398515">Zwierzęta</motyw>Dlaczegóżby lew nie mógł mówić, gdy mówi tylu osłów.<end id="e1290525319485-1519398515"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>MUR</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Wypadło, żem jest murem w izbie tej, panowie,/
Ja, kotlarz, co Ryjakiem naprawdę się zowie, /
A mur, proszę pamiętać, nie nowy, lecz stary, /
W którym czas porysował szczeliny i szpary. /
Przez jedną taką szparę kochankowie stali /
Nieraz sobie miłosne sekreta szeptali. /
Ten kamień i to wapno jasno wam dowodzi, /
Żem to ja tym jest murem; nikt tu was nie zwodzi. /
Niebawem usłyszycie przez tę moją szparę, /
Szepczącą sobie miłość zakochaną parę.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Któż by lepszej wymagał mowy od kłaków i wapna<pe><slowo_obce>kłaki i wapno</slowo_obce> --- zaprawa murarska.</pe>?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>To najdowcipniejsza ściana, o jakiej zdażyło mi się słyszeć.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><osoba>Piram</osoba> zbliża się do muru, słuchajmy!</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzi <osoba>Piram</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PIRAM</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290525203807-804743829"/><motyw id="m1290525203807-804743829">Noc</motyw>Nocy ciemna, owita w czarne prześcieradło,/
Nocy, co jesteś wszędzie, gdzie słońce nie padło,/
O nocy, nocy, nocy! Biada, biada, biada!<end id="e1290525203807-804743829"/>/
Podobno w mojej Tyzby pokaże się zdrada./
O, murze, słodki murze! O, murze kochany,/
Co dzielisz moje pola i ojca jej łany,/
Pozwól mi przez twą szparę, mureczku mój drogi,/
Po drugiej stronie okiem szukać mej niebogi./
<didask_tekst><osoba>Mur</osoba> podnosi otwarte palce.</didask_tekst>/
Dzięki! Niech za to Jowisz podpiera cię stale! /
<begin id="b1290525179583-1286205360"/><motyw id="m1290525179583-1286205360">Przekleństwo</motyw>Co ja widzę? Niestety, nie widzę nic wcale. /
Skoroś moje skrył szczęście, murze zły i podły, /
Przeklęte twe kamienie, co mnie tak zawiodły!<end id="e1290525179583-1286205360"/></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Zdaje mi się, że mur, jeżeli ma serce, powinien przekleństwem na przekleństwo odpowiedzieć.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nie, nie, najjaśniejszy panie, nie powinien. Po słowach ,,co mnie tak zawiodły!" jest kolej na Tyzbe. Ma wejść teraz, a ja mam na nią czatować<pe><slowo_obce>czatować</slowo_obce> --- czaić się, tu: czekać.</pe> przez szparę. Zobaczycie, że wszystko się stanie, słowo w słowo, jak wam powiedziałem. Czy widzicie? Nadchodzi.</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzi <osoba>Tyzbe</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>TYZBE</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>O murze, już ty nieraz słyszałeś me łkanie, /
Gdy przyszło z Piramusem bolesne rozstanie. /
Wiśniowymi ja nieraz ogrzałam ustami /
Te kamienie, wiązane wapnem i kłakami.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIRAM</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Widzę głos, hej, do szpary! Czy mi się nie zdarzy/
Dosłyszeć chciwym uchem Tyzby mojej twarzy? /
Tyzbe!</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYZBE</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Drogi! Bo myślę, że to ty, Piramie?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIRAM</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Myśl, co chcesz, ale nie wątp, że ja, że nie kłamię, /
Ja, wierny twój Limander<pe><slowo_obce>Limander</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>Leander</slowo_obce> (mit. gr.) --- kochanek kapłanki Hero. Co noc przepływał do niej przez cieśninę, kierując się na światło zapalanej przez nią latarni. Którejś nocy latarnia zgasła, a Leander, nie mogąc odnaleźć właściwego kierunku, zatonął.</pe>.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYZBE</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="6">Ja Helena<pe><slowo_obce>Helena</slowo_obce> --- właśc. Hero, patrz poprzedni przypis.</pe>, wierna,</wers_wciety>/
Póki mnie nie zabierze śmierć niemiłosierna.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIRAM</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nigdy Szefel<pe><slowo_obce>Szefel</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>Kefalus</slowo_obce> a. <slowo_obce>Cefalus</slowo_obce> (mit. gr.) --- mąż Prokris. Przywołanie tego mitu jest tu zresztą nie na miejscu, gdyż opowiada on o sprawdzaniu wierności małżeńskiej.</pe> wierniejszy nie był Prokrusowej.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYZBE</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jak Prokrus Szefelowi, tak ja Piramowi.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIRAM</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Pocałuj mnie, kochana, przez muru szczelinę.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYZBE</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Ach, nie twoje usteczka, lecz całuję glinę!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIRAM</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Czyli<pe><slowo_obce>czyli</slowo_obce> --- ,,czy" uzupełnione o partykułę pytającą -li.</pe> chcesz przy Nygusa<pe><slowo_obce>nygus</slowo_obce> --- (dawne określenie potoczne) leń, człowiek migający się od pracy.</pe> grobie na mnie czekać?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYZBE</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Lecę na śmierć lub życie, chwili nie chcę zwlekać.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>MUR</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
 Ja, mur, tutaj skończyłem rolę moją całą, /
Więc odchodzę, bo nic mi robić nie zostało.
</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą: <osoba>Mur</osoba>, <osoba>Piram</osoba> i <osoba>Tyzbe</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Teraz mur między dwoma sąsiadami rozwalony.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nie ma na to lekarstwa, panie, gdy mury podsłuchują bez ostrzeżenia.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HIPPOLITA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nie słyszałam jeszcze głupszej ramoty<pe><slowo_obce>ramota</slowo_obce> --- przestarzałe i nieudane dzieło.</pe>.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba><begin id="b1288707423406-180744471"/><motyw id="m1288707423406-180744471">Sztuka</motyw>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Najlepsze w tym rodzaju utwory są tylko cieniem, a najgorsze nie są gorsze, jeśli im wyobraźnia przyjdzie na pomoc.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HIPPOLITA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>A wtedy naszej, a nie ich wyobraźni jest to dziełem.<end id="e1288707423406-180744471"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jeżeli nie gorzej o nich myślimy, jak oni sami o sobie, mogą uchodzić za niepospolitych ludzi. Ale zbliżają się dwie szlachetne bestie: człowiek i lew.</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzą: <osoba>Lew</osoba> i <osoba>światło księżyca</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>LEW</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290524443533-1995090517"/><motyw id="m1290524443533-1995090517">Kobieta, Strach</motyw>Piękne panie, serduszka których biją w trwodze,/
Gdy się wam biedna myszka pokaże na drodze, /
Może strach uczujecie aż do głębin duszy, /
Gdy lwa ryk przeraźliwy nagle was ogłuszy. <end id="e1290524443533-1995090517"/>/
Więc wiedzcie, że ja, Cichy, stolarz, lwa gram rolę, /
Że tu sobie żadnego gwałtu nie pozwolę, /
Bo wiem, że gdybym przyszedł naprawdę z lwa siłą, /
Z moim gardłem i głową krucho by tu było.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Co za poczciwa i sumienna bestia!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jeszcze nie widziałem lepszej bestii.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba><begin id="b1290524384374-3271030524"/><motyw id="m1290524384374-3271030524">Tchórzostwo, Głupota</motyw>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Ten lew to istny lis z odwagi.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Prawda, a gęś z roztropności.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nie, panie, bo jego odwaga nie może porwać jego roztropności, a lis porywa gęsi.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Jego roztropność, jestem pewny, nie może porwać jego odwagi, bo gęś nie porywa lisa. Ale zostawmy to jego roztropności, a słuchajmy teraz księżyca.<end id="e1290524384374-3271030524"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>KSIĘŻYC</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Ta latarnia jest rogów księżyca obrazem.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Powinien by rogi nosić na głowie.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Już nie jest na młodziku<pe><slowo_obce>na młodziku</slowo_obce> --- w pierwszej kwadrze.</pe>, rogi też jego są niewidzialne w pełni.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>KSIĘŻYC</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Ta latarnia jest rogów księżyca obrazem,/
Ja chłopem na księżycu jestem tu zarazem.
</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>To błąd największy z całej sztuki; należało go wsadzić w latarnię, bo jakże inaczej byłby chłopem na księżycu?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nie śmie tam wejść dla<pe><slowo_obce>dla</slowo_obce> (daw.) --- z powodu.</pe> świecy; widząc knot jej długi, bał się, żeby mu nie utarto rogów razem z knotem.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HIPPOLITA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Ten księżyc nudzić mnie zaczyna; pragnęłabym, żeby się już zmienił.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290523753787-108453059"/><motyw id="m1290523753787-108453059">Głupota</motyw>Wnosząc ze słabego światełka jego roztropności, zdaje się, że jest już na schyłku. <end id="e1290523753787-108453059"/>Przez grzeczność jednak i wyrozumiałość musimy dać mu czas potrzebny.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Prowadź rzecz dalej<pe><slowo_obce>prowadź rzecz dalej</slowo_obce> --- kontynuuj.</pe>, księżycu!</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>KSIĘŻYC</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290523007461-1300346784"/><motyw id="m1290523007461-1300346784">Księżyc, Teatr</motyw>Wszystko, co miałem wam powiedzieć, było oświadczyć, że ta latarnia jest księżycem; ja chłopem na księżycu; ten pęk ciernia moim pękiem ciernia, a ten pies moim psem.<end id="e1290523007461-1300346784"/></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Aleć to wszystko powinno być w latarni, bo wszystko to jest na księżycu. Ale cicho! zbliża się Tyzbe.</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzi <osoba>Tyzbe</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>TYZBE</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>To stary grób Nygusa, a gdzie me kochanie?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LEW</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Och!</akap>


<didask_tekst><osoba>Lew</osoba> ryczy, <osoba>Tyzbe</osoba> ucieka, zostawiając płaszcz.</didask_tekst></kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Lwie, sławnie ryknąłeś.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Dobrze uciekłaś, Tyzbe.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HIPPOLITA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap><begin id="b1290522982219-1275938580"/><motyw id="m1290522982219-1275938580">Księżyc, Teatr</motyw>Pięknie świeciłeś, księżycu! Na uczciwość, ten księżyc świeci z rzadką gracją.<end id="e1290522982219-1275938580"/></akap>


</kwestia>
<didaskalia><osoba>Lew</osoba> szarpie płaszcz <osoba>Tyzby</osoba> i wychodzi.</didaskalia>

<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Lwie, dobrze szarpałeś.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Wtem nadszedł Piramus.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>A lew zniknął.</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzi <osoba>Piram</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PIRAM</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290083843033-1492670402"/><motyw id="m1290083843033-1492670402">Słońce, Księżyc</motyw>Dzięki, księżycu, za twe słoneczne promienie, <end id="e1290083843033-1492670402"/>/
Dzięki, księżycu, za twe jaskrawe spojrzenie, /
Bo widzę, że przy twego światła srebrnych strugach /
Zobaczę moją Tyzbę na zielonych smugach<pe><slowo_obce>smugi</slowo_obce> --- tu: łąki.</pe>.</strofa>


<strofa><wers_wciety typ="2">Lecz stój! wielki Boże! </wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Lecz patrz, czy być może?</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Oczy moje, czy widzicie?</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">O, kaczątko, moje życie, </wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Twój płaszcz pięknie haftowany</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Twoją krwią pomalowany?</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przybywajcie z piekła jędze,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Parki, życia mego przędzę</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Niech nożyce wasze utną!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Skończcie, zniszczcie istność<pe><slowo_obce>istność</slowo_obce> --- dziś popr.: istnienie.</pe> smutną!</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Ta namiętność i śmierć drogiej kochanki zdolne prawie<pe><slowo_obce>prawie</slowo_obce> (daw.) --- prawdziwie.</pe> zasmucić człowieka.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>HIPPOLITA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Niech zginę, jeśli mi nie żal tego poczciwca.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>PIRAM</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Ach, dlaczegóż, naturo, ulepiłaś lwice?/
Skoro ten lew okrutny połknął mą dziewicę, /
Co jest, nie, nie, co była najpiękniejszą panią, /
Żyjącą, kochającą: życie dałbym za nią!</strofa>


<strofa><wers_wciety typ="2"><begin id="b1290522768902-1148380378"/><motyw id="m1290522768902-1148380378">Łzy, Samobójstwo</motyw><begin id="b1290522798569-523660844"/><motyw id="m1290522798569-523660844">Śmierć</motyw>Płyńcie z oczu, łez mych strugi,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Dalej z pochwy, mieczu długi!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Niechaj ostrze twe utonie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Tu, w Pirama lewym łonie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">W którym słyszę serca tyk.<end id="e1290522768902-1148380378"/></wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Więc umieram myk! myk! myk!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2"><begin id="b1290522811242-1030459668"/><motyw id="m1290522811242-1030459668"></motyw><begin id="b1290522820263-1134478352"/><motyw id="m1290522820263-1134478352">Dusza</motyw>Już ja teraz trup bez ruchu,<end id="e1290522798569-523660844"/></wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Więc co prędzej ty, mój duchu,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Do niebieskich bram już płyń!<end id="e1290522820263-1134478352"/><end id="e1290522811242-1030459668"/></wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Niech języka światło zniknie!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Niechaj księżyc w przepaść smyknie<pe><slowo_obce>smyknąć</slowo_obce> --- zemknąć, tu: spaść.</pe>!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">A ty teraz giń! giń! giń!</wers_wciety></strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Umiera. Wychodzi <osoba>światło księżyca</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>HIPPOLITA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Ale dlaczego odeszło światło księżyca, nim wróciła
Tyzbe i znalazła kochanka?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Znajdzie go przy świetle gwiazd.
Nadchodzi, jej rozpacz kończy sztukę.</akap>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzi <osoba>Tyzbe</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>HIPPOLITA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Sądzę, że nie będzie rozwlekła po stracie takiego Pirama; mam nadzieję, że krótko się sprawi<pe><slowo_obce>krótko się sprawi</slowo_obce> --- tu: szybko poradzi sobie z rolą.</pe>.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Piórko przeważy szalę, kto lepszy, Piramus, czy Tyzbe.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>LIZANDER</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Już go zobaczyła słodkim swoim okiem.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>I tak po nim płacze, <slowo_obce>videlicet<pe><slowo_obce>videlicet</slowo_obce> (łac.) --- to znaczy.</pe></slowo_obce>.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYZBE</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="2"><begin id="b1290522323542-841520940"/><motyw id="m1290522323542-841520940">Śmierć, Rozpacz</motyw>Czy śpisz, kochaneczku?</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Co? Umarłeś, gołąbeczku?</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Piramie, pociesz mnie słowem!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Zbudź się! Przebóg! on nie żyje!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Toż trumna wiekiem dębowem</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Jasne oczy twe przykryje?<end id="e1290522323542-841520940"/></wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ach, więc zimny grób przyciśnie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Jego nosa świeże wiśnie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Lilie ust jego srebrzyste,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Lic jego złoto pierwiosnek?</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">O, łzy moje wiekuiste,</wers_wciety>/
Bo on miał oczy zielone jak czosnek!/
<wers_wciety typ="2">Trzy siostrzyce<pe><slowo_obce>trzy siostrzyce</slowo_obce> --- Parki, w mitologii greckiej boginie śmierci.</pe>, przybywajcie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">A ręce blade jak mleko</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Krwi czerwonej jego rzeką</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Bez ustanku polewajcie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Gdyście przecięły, złe jędze,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Dni jego jedwabną przędzę!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2"><begin id="b1290522248411-1445351065"/><motyw id="m1290522248411-1445351065">Samobójstwo</motyw>Lecz języku, dość tych żali!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przyjdź mi w pomoc, wierna stali!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Utoń w głębiach mego łona!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przyjaciele, bądźcie zdrowi!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Tak Tyzbe kona.<end id="e1290522248411-1445351065"/></wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Bądźcie zdrowi! zdrowi! zdrowi!</wers_wciety></strofa>


<didask_tekst>Umiera.</didask_tekst></kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Zostało światło księżyca i Lew, żeby pogrzebać umarłych.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DEMETRIUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>I mur do pomocy.</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>DENKO</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Nie, możecie mi wierzyć; mur już rozwalony, który rozdzielił ich ojców.
Czy chcecie teraz widzieć epilog, albo przysłuchać się bergamaskiemu tańcowi<pe><slowo_obce>bergamaski taniec</slowo_obce> --- bergamaska, szybki taniec włoski.</pe>, wykonanemu przez dwóch tancerzy naszego cechu?</akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<akap>Tylko proszę, żadnego epilogu; sztuka wasza nie potrzebuje obrony. Nie broń nikogo; bo gdzie wszyscy aktorowie pomarli, nie potrzeba ganić jednego. <begin id="b1290085920622-2170515534"/><motyw id="m1290085920622-2170515534">Sztuka</motyw>Gdyby ten, co to napisał, grał rolę Pirama i powiesił się na podwiązce Tyzby, byłaby to prześliczna tragedia<end id="e1290085920622-2170515534"/>, choć jest nią i teraz, na uczciwość, a odegraną znakomicie. Pokaż nam teraz wasz bergamaski taniec, a daj pokój epilogowi. <didask_tekst>Taniec klaunów.</didask_tekst></akap>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TEZEUSZ</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290522211672-3004227882"/><motyw id="m1290522211672-3004227882">Czas</motyw>Żelazny język<pe><slowo_obce>żelazny język</slowo_obce> --- wskazówka zegara.</pe> wymówił dwunastą;/
A więc do łożnic! to prawie czas wróżek./
Boję się jutro rano tak spać długo,/
Jak długo wieczór ten przeciągnęliśmy.<end id="e1290522211672-3004227882"/>/
O ciężkim nocy kroku ta nam farsa/
Nie dała myśleć. Czas spać, przyjaciele./
Będziem to święto obchodzili godnie/
Wśród uczt i tańców dwa jeszcze tygodnie. <didask_tekst>Wychodzą.</didask_tekst></strofa>


</kwestia>
<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>
<didaskalia>Wchodzi <osoba>Puk</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Głodna ryczy teraz lwica,/
Wilki wyją do księżyca;/
Dziennej pracy potem zlany/
Chrapie wieśniak zmordowany./
Gasną ognie, a na wieży/
Huka puszczyk, pod kotary,/
Gdzie cierpiący łazarz<pe><slowo_obce>łazarz</slowo_obce> --- tu przen.: chory.</pe> leży,/
Śle do myśli kir<pe><slowo_obce>kir</slowo_obce> --- czarny materiał stanowiący obicie katafalku.</pe> i mary./
<begin id="b1290522142794-2268981643"/><motyw id="m1290522142794-2268981643">Duch</motyw>Z grobów wstają w tej godzinie/
Rozbudzone duchów koła,/
I milczące, po dolinie,/
Ciągną ścieżką do kościoła.<end id="e1290522142794-2268981643"/>/
My, co od słońca spojrzenia/
Uciekamy przy Hekacie<pe><slowo_obce>Hekate</slowo_obce> (mit. gr.) --- bogini czarów i widm.</pe>,/
Ciągle w cieniów skryte szacie,/
Wierne nocy jak marzenia,/
Czas nasz teraz; ani myszy/
Dom ten święty nie usłyszy./
Pierwszym przybył, by w podwórzu/
Zmieść tą miotłą kłęby kurzu.</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wchodzą : <osoba>Oberon</osoba> i <osoba>Tytania</osoba> z Orszakiem.</didaskalia>

<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Z gasnącego niech ogniska/
Blask w tym domu świeży błyska;/
Niechaj wróżki me radośnie,/
Jak ptaszyna w pierwszej wiośnie,/
Nucą ze mną pieśń wesołą/
I zatoczą tańców koło.</strofa>


</kwestia>
<naglowek_osoba>TYTANIA</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>
Naprzód chórem pieśń zanucim,/
Potem pójdziem, ręka w ręce,/
I w komnaty te książęce/
Błogosławieństw skarby rzucim.
</strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Pieśń i tańce.</didaskalia>

<naglowek_osoba>OBERON</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Aż do świtu, wróżki moje,/
Przebiegajcie te podwoje,/
Gdy <begin id="b1290521987737-109652770"/><motyw id="m1290521987737-109652770">Błogosławieństwo</motyw>my do ślubnej kotary/
Błogosławieństw niesiem dary,/
By wszystko, co tam wyrośnie,/
W wiecznej chwały kwitło wiośnie./
Trzem tym parom szczęście damy,/
Nic ich życia nie zasmuci,/
Dłoń natury żadnej plamy/
Na potomstwo ich nie rzuci./
Nigdy oblicza ich dzieci/
Ni zajęczej znamię wargi<pe><slowo_obce>zajęczej znamię wargi</slowo_obce> --- zajęcza warga, potoczna nazwa rozszczepu górnej wargi.</pe>,/
Które rodzi wstręt i skargi,/
Ni brodawka nie oszpeci./
Poświęcajcie polną rosą,/
Każdy kątek; wasze nogi/
Cichy pokój w wszystkie progi/
I szczęście niechaj poniosą./
Lat tysiące niech przepłynie,/
A dom szczęściem ten niech słynie!<end id="e1290521987737-109652770"/>/
<wers_wciety typ="2"><begin id="b1290521940022-18098044"/><motyw id="m1290521940022-18098044">Taniec</motyw>Dalej, wróżki,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Lekkie nóżki</wers_wciety>/
Dobry tańców mają czas; /
A o świcie czekam was.<end id="e1290521940022-18098044"/></strofa>


</kwestia>
<didaskalia>Wychodzą: <osoba>Oberon</osoba>, <osoba>Tytania</osoba> i Orszak.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PUK</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa><begin id="b1290521212122-779023892"/><motyw id="m1290521212122-779023892">Sen, Pożegnanie</motyw>Jeśli was nasze obraziły cienie<pe><slowo_obce>Jeśli was nasze obraziły cienie...</slowo_obce> --- epilog zaczyna się podobnie co prolog do sztuki granej przez rzemieślników ateńskich.</pe>, /
Pomyślcie tylko (łatwe przypuszczenie), /
Że was sen zmorzył, że wszystko, co było, /
Tylko uśpionym we śnie się marzyło.<end id="e1290521212122-779023892"/> /
Jeżeli dzisiaj senne to marzenie /
Wasze łaskawe zyska przebaczenie, /
Dołożym chęci, aby się poprawić, /
I widowiskiem lepszym was zabawić. /
A jak Puk jestem i człowiek uczciwy, /
Jeżeli dzisiaj dość będę szczęśliwy, /
Że spod języka wężów<pe><slowo_obce>język wężów</slowo_obce> --- przen. jadowita krytyka.</pe> wyjdę zdrowy, /
Niedługo utwór przyniesiem wam nowy, /
Albo na zawsze Puk kłamcą zostanie. /
Teraz dobranoc! panowie i panie. /
Jeżeli łaska, dajcie nam oklaski: /
Robin wam z lichwą<pe><slowo_obce>z lichwą</slowo_obce> --- z nawiązką, z procentem.</pe> spłaci wasze łaski <didask_tekst>wychodzi</didask_tekst>.</strofa>


</kwestia>
<separator_linia/>
<akap><tytul_dziela>Od redakcji:</tytul_dziela> Poniżej zamieszczamy tekst Józefa Ignacego Kraszewskiego, służący za wstęp do wydania <tytul_dziela>Snu nocy letniej</tytul_dziela> w XII tomie <tytul_dziela>Dzieł zebranych</tytul_dziela> Shakespeare'a z roku 1895.</akap>


<separator_linia/>
<akap/>
<akap>Czarodziejska ta fantazja powinna by się właściwie nazywać: Snem nocy Świętojańskiej --- <slowo_obce>Midsummer</slowo_obce> nie oznacza w Anglii nieokreślonego jakiegoś dnia letniego, ale tę pełną czarów noc Św. Jana, dnia 24 czerwca, którą u nas też obchodzono Sobótkami, z tymi samymi obrzędami prawie, co na Zachodzie.</akap>


<akap>Odwieczna cześć Baala<pe><slowo_obce>Baal</slowo_obce> --- bożek pogański, wspominany w Starym Testamencie, tu oczywisty anachronizm.</pe>, która się po całym rozeszła świecie, wspólną była z innymi i narodom słowiańskim. Baalową tę noc obchodzono ogniami zapalonymi, śpiewami i skokami, począwszy od brzegów Dniepru i Wisły, aż do Renu, Sekwany i Tamizy. Co więcej, też same nawet z nią w Anglii związane były gusła, podania i obrzędy. Jak u nas, szukano tej nocy w Anglii nie kwiatu wprawdzie, ale nasienia paproci. Duchy z królową swą na czele, szatany pod wodzą swego pana walczyły o posiadanie tego cudownego ziarna.</akap>


<akap>Grose w swym <tytul_dziela>Provincial Glossary</tytul_dziela> opowiada o kimś, co poszedłszy za nasieniem paproci, pobity został i potłuczony przez zazdrosne duchy.</akap>


<akap>Dziwy się działy w tę noc Kupałową; duchy umarłych występowały z grobów, widma zbliżały się i mieszały z ludźmi żywymi, najdziksze sny ich trapiły, łudziły i przepowiadały przyszłość. Marzenia te zwano ,,Szałem nocy Św. Jana" i dlatego Szekspir dramatowi swemu fantastycznemu nadał ten tytuł, którego znaczenie u nas się zaciera... a w Anglii jest zrozumiałym.</akap>


<akap>Wszystko, co widzieć mamy, jest jakby snem, ułudą, rozgorączkowanej wyobraźni igraszką...</akap>


<strofa><wers_wciety typ="2">Oko poety, w uniesienia szale,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Z nieba na ziemię, z ziemi w niebo patrzy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Rzeczy nieznane wyobraźnią stwarza,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">A pióro jego powietrznej nicości</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Imię i miejsce pobytu wyznacza. </wers_wciety>/
</strofa>


<nota><akap>(Akt V. Scena I)</akap></nota>





<akap>Szekspir pisząc tę cudną fantazję w końcu XVI wieku, gdy jeszcze palono w najlepsze czarownice (i długo potem), gdy nie wierzyć w duchy, widma i czarnoksięskie praktyki, w konszachty z diabłami, w zaklęcia i wywoływania duchów uważało się za grzech i bezbożność, dał dowód wielkiej wyższości swej nad pojęcia wieku. Współczesny mu, także pisarz dramatyczny, Juliusz książę brunszwicki, który podobne nawet z poetą angielskim układał sztuki dla sceny, palił u siebie tak gorliwie czarownice, że plac, na którym się egzekucje odbywały, jak las palów niedogorzałych wyglądał. Szekspir z tych mrzonek fantazji rozbujałej czynił właściwy użytek, przędąc z nich złote poezji nici, tkając z nich tę różnobarwną tkankę<pe><slowo_obce> tkanka</slowo_obce> --- tu: tkanina.</pe>, która obleka <tytul_dziela>Burzę</tytul_dziela> i <tytul_dziela>Sen nocy letniej</tytul_dziela>.</akap>


<akap>W jego świecie duchów, podobnym do świata ludzi, mieszczą się Oberony i Tytanie, Puki i Ariele, postacie cudnej piękności, poczwarne i fantastycznych kształtów, pocieszne Groszkowe Kwiatki i Gorczyczki. Było to nowością zuchwałą w XVI wieku, zamiast lękać się czarów i duchów, robić z nich zabawę i posługiwać się nimi na scenie. Należy poecie więcej może, niż uwielbienie geniuszu, bo cześć dla odwagi, z jaką w ten sposób protestował przeciwko obłąkaniom, które na czarowników używały stosu, tortury i miecza.</akap>


<akap>Poeta czerpał z obfitej skarbnicy podań ludu, ale każdy z kwiatków uszczkniętych, tchem jego ożywiony, nowego nabierał blasku. Z drukowanych materiałów służyły mu, wedle badaczy angielskich, z Chaucera <tytul_dziela>Canterbury Tales</tytul_dziela>, opowiadania w <tytul_dziela>The Wif of Bathes Tale</tytul_dziela> z czasów króla Artura.</akap>


<akap>U Chaucera też zapożyczył postacie Tezeusza i Hippolity i wiele szczegółów, nawet pomysł do wybornej parodii dramatu o Piramie i Tyzbie.</akap>


<akap>Postać Robina <slowo_obce>,,good-fellow"</slowo_obce> (Puka) była i jest dotąd tak popularną, iż z mnogich o nim powieści wybór tylko był trudnym. Sama osnowa tego dramatu, marzenia, fantazji wcale nie jest zawikłaną. Tezeusz, książę ateński, ma się żenić z Hippolitą, królową Amazonek. Czas ślubu nie nadszedł jeszcze, czynią się ku niemu przygotowania. Wtem nadchodzi Egeusz, ojciec małej, ślicznej, żywej Hermii, ze skargą do króla. Postanowił on ją wydać za Demetriusza (który wprzódy kochał się w pięknej, smukłej, majestatycznej postaci Helenie) --- Hermia, kapryśne dziewczę, dała się zbałamucić piosnkom, jedwabnym słówkom i darom młodego Lizandra. Ojciec, któremu dziecię odmawia posłuszeństwa, żąda od księcia rozkazu, przymuszenia jej, grożąc skazaniem na wieczną pokutę i zamknięcie w dziewiczym klasztorze Diany. Jeśli nie pójdzie za Demetriusza, nie wyda jej za nikogo. Hermia nie daje się zastraszyć groźbami. Lizander namawia ją do ucieczki z sobą i naznacza miejsce schadzki, w gaju pod miastem, skąd w dalszą wyruszyć mają drogę.</akap>


<akap>Mamy więc naprzód parę księżęcą i dwie pary kochanków, około których dramat ma się rozwinąć. W lesie spotykamy się jeszcze z królem duchów Oberonem i królową Tytanią, poróżnionych z sobą o fraszkę<pe><slowo_obce>fraszka</slowo_obce> (z wł.) --- tu: drobiazg.</pe>: chłopaka, którego król chce wziąć do usług swoich, a królowa mu go nie daje.</akap>


<akap>Pod rozkazami króla duchów jest figlarz złośliwy, Puk.</akap>


<akap>Kropelka soku, wysączona z bratków (<slowo_obce>Viola tricolor</slowo_obce>), ma mieć tę własność, że puszczona na powiekę śpiącego, zapala go miłością ku istocie, którą pierwszą ujrzy po przebudzeniu. Oberon chce się pomścić na Tytanii, posyła Puka po sok cudowny, rozkazuje namaścić jej powieki i podsuwa w chwili ocknięcia się tkacza Denka, któremu Puk przyczepił głowę oślą. Biedna Tytania szaleje za poczwarną istotą.</akap>


<akap>Tymczasem w lesie razem znajduje się Lizander i Helena, przychodzi Demetriusz, osoby te spotykają się, gubią, współzawodnicy waśnią, a figlarny Puk złośliwe płata im sztuki.</akap>


<akap>Wśród tego dramatu dwojga par zakochanych, nie licząc królowej Tytanii, nadzwyczaj komicznie przedstawia się trupa artystów dramatycznych, złożona z biednych rzemieślników ateńskich, mających w czasie wesela króla grać, gwoli rozrywki jego, historię o Piramie i Tyzbe. Tragiczny ten przedmiot w rękach i na ustach cieśli, stolarza, tkacza, miechownika, kotlarza i krawca, zmienia się w przedziwną farsę i parodię wielu zapewne teatrów z czasów Szekspira. Podobni amatorowie sztuki dramatycznej i dziś by się jeszcze znaleźli. W scenach przygotowujących się artystów, mających grać role Muru, Światła księżycowego, Lwa, humor i dowcip jest niezrównany. Jest to satyra, która niegdyś jeszcze ostrzejszą być musiała, dotykając znanych ludzi i okoliczności, o które się co dzień ocierano. W ogóle też teatr Szekspira, mimo komentatorów i tradycji, stracił wiele dla nas z tych rysów, które współcześni tylko pochwycić mogli. Mnóstwo napomknień i aluzji niezrozumiałymi się stały.</akap>


<akap>Sam tytuł mającej się przedstawić sztuki, jest doskonale naśladowany z wydań ówczesnych dramatów, nawet własnych Szekspira:</akap>


<akap>,,Najrzewniejsza komedia i najokropniejsza śmierć Pirama i Tyzby".</akap>


<akap>Wspomniany przez amatorów-artystów Herkules na przykład, był jedną z najulubieńszych figur przedszekspirowskiego teatru.</akap>


<akap>W Green'a <tytul_dziela>Groatsworih of Wit</tytul_dziela> jeden z aktorów mówi: ,,Dwanaście prac herkulesowych wygrzmiałem ze sceny".</akap>


<akap>Scena, gdy Denko obiecuje pod sekretem, ostrzec widzów, że nie jest prawdziwym Lwem, i że się nie mają czego obawiać, przypomina anegdotę słyszaną przez Malone'a, którą Szekspir zużytkował.</akap>


<akap>Dawano raz na Tamizie przedstawienie uroczyste dla królowej Elżbiety; niejaki Harry Goldingham wystąpić miał w roli Ariona <pe><slowo_obce>Arion</slowo_obce> --- mityczny poeta grecki, uratowany w czasie podróży morskiej przez delfiny oczarowane jego śpiewem.</pe>na delfinie. Tymczasem od wilgoci dostał chrypki, głos mu nie służył, i gdy się królowa zbliżyła, począł suknie, w które był przebrany, zrzucać, wołając: Nie jestem Arionem, jako żywo, ale sławetnym i uczciwym Harrym Goldinghamem... Co królowę niezmiernie ubawiło.</akap>


<akap>Rok, w którym Szekspir wymarzył tę fantazję, ten sen na jawie, daje się oznaczyć dosyć prawdopodobnie. W samej sztuce są pewne skazówki. Gdy Filostrat daje do wyboru Tezeuszowi sztukę, jaka ma być graną w czasie zabaw weselnych, między innymi wymienia:</akap>


<akap>,,Dziewięć <wyroznienie>muz we łzach</wyroznienie>, nad zgonem nauki, która niedawno z nędzy umarła".</akap>


<akap><tytul_dziela>Łzy Muz</tytul_dziela> Spensera<pe><slowo_obce>Edmund Spenser</slowo_obce> (1552--1599) --- angielski poeta i humanista.</pe>, do których to jest aluzją, wyszły w roku 1591.</akap>


<akap>Drugą wskazówką jest wspomnienie w <tytul_dziela>Romeo</tytul_dziela> i w tym <tytul_dziela>Śnie</tytul_dziela> królowej <wyroznienie>Mab</wyroznienie>, dozwalające przypuszczać, że oba dramaty pochodzą mniej więcej z jednej epoki, zatem między 1593 a 1594. Na ostatek Meres w Palladis Tamia (1598) już go wspomina. Malone oznacza rok 1592, Halliwell 1591. Późniejsze daty opierają się na bardzo słabej hipotezie, że sztuka graną być mogła (co się dowieść nie daje) na weselu lorda Southampton'a, inni sięgają aż 1590 roku, przypuszczając, że przeznaczoną była na wesele hr. Essex. W istocie, czarodziejska ta fantazja ma wszystkie cechy sztuki, która na weselu graną być mogła, ale wiadomości nie ma o tym żadnej.</akap>


<akap>H. Kurz, przyjmując za pewne, że przeznaczoną była dla hr. Essex, chce w Tytanii, w oślej głowie rozkochanej, widzieć satyrę przeciw Elżbiecie, którą Spenser zwał: <slowo_obce>Faire Queen.</slowo_obce></akap>


<akap><tytul_dziela>Sen nocy letniej</tytul_dziela> dwa razy był drukowany za życia autora, raz przez wydawcę Thom.
Fishera, drugi raz przez James Robertsa, w roku 1600. Podzielony na akty i sceny, dopiero w wydaniu Rowe'a, w roku 1709.</akap>


<akap>Wszyscy się zachwycają tym <tytul_dziela>Snem</tytul_dziela> czarodziejskim, tą niezrównaną fantazją, która, jak w marzeniu gorączkowym, łączy i w jedno zlewa najróżnorodniejszej natury, siły i charakteru istoty, nikt jednak wytłumaczyć nie umie i wniknąć w myśl, co tę śliczną tkankę uprzędla. Zdaje się nawet, że zrozumienie tego, co z natury swej musi być niepojętym, niezrozumiałym, jak najdziwaczniejszym, jest niemożliwe. Każdy tu znajdzie, co zechce, i przyczepić może do tej bryły jasnej jakąś papierową etykietę; rzecz jednak sama za siebie mówić będzie daleko więcej, niż najwyszukańsze tłumaczenie.</akap>


<akap>Wdzięk szczegółów ledwie dozwala myśleć, czy całość oznacza co więcej nad marzenie nocy Świętojańskiej. Sztuka ma naturę snów i marzeń, nielogiczność fantazyjną. Najsprzeczniejsze żywioły schodzą się tu i ocierają: duchy, królowie, szewcy, poczwary... los rozprasza i łączy, kropelka soku zmienia serca, widma zjawiają się i nikną, groza rozwiewa się śmiechem, miłość przeistacza w złudzenie.</akap>


<akap>Próżno by w tym szukać ciągu i logiki... Fantazja ze starych upiorów wydobywa bez wyboru, co ma pod ręką i bawi się najdziwaczniejszymi kombinacjami. Nie ma tu ludzi, są --- widma nocy Św. Jana, które przelatują i znikają... Cały obraz w mglistych osłonach, w pół-mroku przesuwa się snem tylko...</akap>


<akap>Lecz na tej, na pozór od niechcenia zarysowanej, karcie uśmiechają się rajskimi rysy, twarzyczki nie z tego świata... choć obok nich zaraz stoi ośla głowa Denka i szydercza maska <slowo_obce>,,good-fellowa".</slowo_obce></akap>


<akap><tytul_dziela>Sen nocy letniej</tytul_dziela> podziwiać trzeba, rozmiłowywać się w nim, ale go tłumaczyć niepodobna... poeta chciał go mieć taką fantazją, której tęczowe barwy rozłożyć się nie dadzą... a jednak... Jak w tej nocy Puk, tak ludźmi ,,dola" rzuca najdziwaczniej, nie tylko losy ich, ale serca zmieniając i uczucia. Pod wpływem tej siły nadziemskiej, której ulega nawet duchów królowa, kochankowie nienawiść ku sobie czują, poczwary stają się ideałami, zmieniają się serca, przetwarzają charaktery... Tą siłą tajemniczą cóż jest, jeśli nie namiętność, pod której panowaniem szał ich ogarnia. Namiętność ta mieszkać może w jednym niczym, obudzi ją niedostrzeżona kropelka, wyciśnięta z na pozór najniewinniejszej rośliny. Sen ten nie jestże to życie nasze, to zbiorowisko najróżnorodniejszych żywiołów, nie jestże to najprawdziwszy obraz świata, w którym sztukę reprezentują rzemieślnicy, potęgę kwiatek, miłość ośla głowa... itp. Ironiczny wyraz dramatu jest w głębi poważnym, oznacza on może wiekuisty ból bezsilności człowieka, który, tak jak nic nie może, i wcale nic nie rozumie. Ponad nim jednak stoi wszechwładna potęga sprawiedliwa, która uczyniwszy go losów igraszką, zwraca na drogę mu przeznaczoną i w przebudzeniu szczęściem go nagradza.</akap>


<akap>Józef Ignacy Kraszewski</akap>


</dramat_wierszowany_l>



</utwor>