<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/schnitzler-taniec-milosci/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Schnitzler, Artur</dc:creator>
<dc:title xml:lang="ger" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Taniec miłości</dc:title>
<dc:relation.isVariantOf xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/reigen/</dc:relation.isVariantOf>
<dc:contributor.translator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Zbaraski, Marian</dc:contributor.translator>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Modernizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Tragedia</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja  zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana z egzemplarza pochodzącego ze strony: http://bc.wimbp.lodz.pl/. Wydano z finansowym wsparciem Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. Eine Publikation im Rahmen des Projektes Wolne Lektury. Herausgegeben mit finanzieller Unterstützung der Stiftung für deutsch-polnische Zusammenarbeit.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/taniec-milosci</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://bc.wimbp.lodz.pl/dlibra/doccontent?id=45724&amp;from=FBC</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="ger" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Artur Schnitzler, Taniec miłości, tłum. Marian Zbaraski, wyd. "Kultura i sztuka", Lwów [1900].</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Artur Schnitzler zm. 1931</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2002</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2014-09-23</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/6555965015_73b4e8533e_o.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">János Balázs , people, CC BY-SA 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/3445</dc:relation.coverImage.source>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/taniec-milosci.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0864-5</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/taniec-milosci.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1838-5</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/taniec-milosci.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2793-6</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/taniec-milosci.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3860-4</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/taniec-milosci.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4946-4</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<category.thema>3MP</category.thema>
    <category.thema>FRF</category.thema>
    <category.thema>FR</category.thema>
    <category.thema>FRX</category.thema>
    <category.thema.main>DD.WL-D</category.thema.main>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>
<dramat_wspolczesny>
<abstrakt>
<akap>Oryginalny tytuł – <tytul_dziela>Korowód</tytul_dziela> bądź <tytul_dziela>Rondo</tytul_dziela> – zapowiada cykliczną strukturę. Utwór składa się z 9 dialogów toczonych w sytuacjach intymnych. Bohaterami są kochankowie reprezentujący różne warstwy wiedeńskiego społeczeństwa.</akap>




<akap>Każda postać pojawia się dwukrotnie (w dwóch różnych relacjach), co daje autorowi możliwość tworzenia różnych wariantów opowieści o pożądaniu, zdradzie, normach społecznych i ich łamaniu, jak również o wpływie pozycji społecznej na kontakty międzyludzkie.</akap>




<akap>Sztuka wywołała swego czasu skandal. W roku 1921, po premierowym przedstawieniu, autor został pozwany za obrazę moralności, lecz sąd oczyścił go z zarzutów.
Na podstawie <tytul_dziela>Tańca miłości</tytul_dziela> powstało kilka filmów, między innymi <tytul_dziela>Le Ronde</tytul_dziela> (w krajach anglojęzycznych dystrybuowany jako <tytul_dziela>Circle of love</tytul_dziela>), nakręcony przez Rogera Vadima w 1964 r.</akap>


</abstrakt>



<autor_utworu>Artur Schnitzler</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Taniec miłości<pe><slowo_obce>Taniec miłości</slowo_obce> --- tytuł oryginału: <slowo_obce>Reignen</slowo_obce>, tj. korowód a. rondo.</pe></nazwa_utworu>

<podtytul>Dialogów dziesięć</podtytul>





<nota_red>
<akap>Pisownia łączna i rozdzielna: zadarmo -> za darmo, toby -> to by, gdzieindziej -> gdzie indziej.
Pisownia joty: djabeł -> diabeł.
Fleksja: tem, twojem -> tym, twoim itd.
mię -> mnie
podejrzywać -> podejrzewać.</akap>
</nota_red>


<lista_osob>

<naglowek_listy>OSOBY</naglowek_listy>

<lista_osoba><osoba>DZIEWKA</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>ŻOŁNIERZ</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>POKOJÓWKA</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>PANICZ</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>MŁODA MĘŻATKA</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>MAŁŻONEK</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>POETA</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>AKTORKA</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>HRABIA</osoba></lista_osoba>

</lista_osob>





<naglowek_akt>ŻOŁNIERZ I DZIEWKA</naglowek_akt>

<didaskalia>Późnym wieczorem, koło Augartenbrücke<pe><slowo_obce>Augartenbrücke</slowo_obce> --- most w Wiedniu.</pe>.</didaskalia>


<didaskalia><osoba>Żołnierz</osoba> nadchodzi gwiżdżąc, spieszy do domu</didaskalia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pójdź<pe><slowo_obce>pójdź</slowo_obce> (daw.) --- chodź.</pe>, mój śliczny aniołku.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Żołnierz</osoba> odwraca się, potem idzie znowu dalej</didaskalia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A co? Nie pójdziesz ze mną?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach, to ja jestem tym aniołkiem?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pewnie, a któżby? Chodź do mnie. Mieszkam zaraz tutaj, w pobliżu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nimam czasu. Drałuję do kasarni<pe><slowo_obce>kasarnia</slowo_obce> (z niem.) --- koszary.</pe>!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Do kasarni zajdziesz zawsze jeszcze na czas. U mnie lepiej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>zbliża się</didaskalia>
<kwestia><akap>A co by nie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pst! Lada chwila może nadejść policjant.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Głupstwo! Policjant! Abo nimam to bagnetu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, chodźże.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Odczep si. Nimam ani dudka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie chcę pieniędzy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410302340045-492213593"/><motyw id="m1410302340045-492213593">Żołnierz, Upadek</motyw>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>przystanął. Stoją przy latarni</didaskalia>
<kwestia><akap>Pieniędzy nie chcesz. A coś ty za jedna?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pieniądze biorę od cywilów. Taki jak ty --- może za darmo.<end id="e1410302340045-492213593"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To ty pewnie ta, co to mi o niej Huber rozpowiadał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie znam żadnego Hubera.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Rychtyk<pe><slowo_obce>rychtyk</slowo_obce> (reg.) --- całkiem, dokładnie tak.</pe> ta sama! Wisz... w tyj ci kawiarni na Schiffgasse... coście to poszli razem do domu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z tej kawiarni poszłam już z niejednym do domu... ho! ho!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, to chodźmy, chodźmy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co cię tak przypiliło<pe><slowo_obce>przypilić</slowo_obce> (daw.) --- skłaniać do pośpiechu.</pe>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ta na co czekać? O dziesiątej muszy być w kasarni.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak długo jesteś w służbie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A co ci do tego! Daleko mieszkasz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dziesięć minut drogi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To za daleko. Daj gęby.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>całuje go</didaskalia>
<kwestia><akap>To mi najlepiej smakuje, jak kogo lubię!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mnie niekoniecznie to. Ale pójść taki nie pójdę, bo za daleko.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiesz co? Przyjdź jutro popołudniu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zgoda. Daj mi swój adres.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A nuż nie przyjdziesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak ci mówię...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiesz co --- jak ci teraz do mnie za daleko --- to... to... </akap></kwestia>
<didaskalia>Wskazuje Dunaj.</didaskalia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jakże to?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tu także cichutko... nikt tu teraz nie przyjdzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Eh, to ni tak, jak ma być.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ze mną zawsze tak, jak ma być. Pójdź! Kto tam wie, czy jutro będziemy jeszcze żyli?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To chodź --- ale duchem<pe><slowo_obce>duchem</slowo_obce> (daw.) --- szybko.</pe>!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ostrożnie, tu tak ciemno. Jak się pośliźniesz, bęc! do Dunaju.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To by ci było.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pst, czekaj krzynkę<pe><slowo_obce>krzynkę</slowo_obce> (daw.) --- odrobinę.</pe>. Zaraz tu będzie ławka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jesteś sy tu jak w domu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Takiego chciałabym mieć kochanka jak ty.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Byłbym straszennie zazdrosny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jużbym cię tego oduczyła.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ha...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cicho! Czasem zawieruszy się tu jaki policjant. Czy by kto wierzył, żeśmy w samym środku Wiednia?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chodź tu, chodź.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co ci strzeliło do głowy, jak się pośliźniemy, to wpadniemy do wody.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>pochwycił ją</didaskalia>
<kwestia><akap>Ej, ty ---...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410783893155-491836070"/><motyw id="m1410783893155-491836070">Seks</motyw>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Trzymaj się mocno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie bój się...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na ławce byłoby lepiej.</akap></kwestia>


<separator_linia/>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tu albo tam... Nu, wyłaź!<end id="e1410783893155-491836070"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czego tak lecisz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Lecę do kasarni, i tak bendzi za późno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak ci na imię?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co ci to obchodzi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ja się nazywam Leokadia...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>He! Takiego przezwiska jeszczem nie słyszał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ty!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Daj choć szóstkę na szperę<pe><slowo_obce>szpera</slowo_obce> (daw.) --- napiwek dla dozorcy otwierającego bramę w nocy.</pe>!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co!... Myślisz, żem twój frajer<pe><slowo_obce>frajer</slowo_obce> --- tu: kochanek a. zalotnik.</pe>? Serwus! Leokadia...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dziad! Baciarz<pe><slowo_obce>baciarz</slowo_obce> (reg.) --- ulicznik.</pe>!</akap></kwestia>

<didaskalia><osoba>Żołnierz</osoba> znikł.</didaskalia>






<naglowek_akt>ŻOŁNIERZ I POKOJÓWKA</naglowek_akt>

<didaskalia>W Praterze<pe><slowo_obce>Prater</slowo_obce> --- park w Wiedniu.</pe>. Wieczór niedzielny. Droga, prowadząca z Wurstelprateru w ciemne aleje. Słychać jeszcze niewyraźną muzykę z Wurstelprateru i dźwięki pięciocentowej polki, którą wygrywają fleciści. <osoba>Żołnierz</osoba>. <osoba>Pokojówka</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niechże mi pan powie, czemu to pan chciał na gwałt odchodzić.</akap></kwestia>



<didaskalia><osoba>Żołnierz</osoba> zażenowany, śmieje się głupkowato</didaskalia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak było fajnie. Lubię tańczyć aż strach.</akap></kwestia>

<didaskalia><osoba>Żołnierz</osoba> obejmuje ją wpół</didaskalia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zezwala na to</didaskalia>
<kwestia><akap>Teraz już nie tańczymy. Czego mnie pan tak ściska?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak się panna wabi? Kasia?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Panu ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> Kasia w głowie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wim już, wim... Marysia...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jej! Jak tu ciemno. Ja się boję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak ja z panną jezdem, to się panna nic nie bój. Dzięki Bogu, co ja to ja!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale gdzie my tu idziemy? Tu nie ma ani żywej duszy. Chodź pan, wracajmy! --- Tu Oj! jak ciemno!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>pociąga silnie cygaro, które na końca się żarzy</didaskalia>
<kwestia><akap>Awo! już jasno! Aj ty moja rybko!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ta co pan robi? Żeby ja to wiedziała!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niech mnie diabli porwą, iźli<pe><slowo_obce>iźli</slowo_obce> (gw.) --- jeśli.</pe> która u Swobody była taka w ciele jak panna Marysia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy pan tak wszystkie macał?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przy tańcu można niejedno zmiarkować<pe><slowo_obce>zmiarkować</slowo_obce> (daw.) --- zorientować się, zauważyć.</pe>. Ho, ho, jeszcze jak!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, ale z tą blondynką z krzywym pyskiem, to ci pan hulał! Więcej niż ze mną.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To dawna znajoma od mojego kamrata.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tego kaprala z wąsami?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ni, to był cywil, wi panna, ten co to z początku siedział ze mną przy stole i tak ci chrypiał jak kogut.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Aha, już wim. To taki napastliwy człowiek.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Może co pannie zrobił? Dałbym ja jemu! Co on pannie zrobił?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>E nic, tylko widziałam, jak się do innych zabirał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niech no panna Marysia powi...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeszcze mnie pan podpali tym sygarem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzie zaś! --- Panno Marysiu, mówmy sobi ty.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>E... jeszcześmy nie takie dobre znajome. ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Insze to si ni cirpiom ani na oczy, a gadajom sobi ty.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na inszy raz, kiedy... Ale, panie Franciszku.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To już panna źmiarkowała moje imię?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale panie Franciszku...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mówże panna: Franek, panno Marysiu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie bądź no pan taki nachalny --- oj! Gdyby tak kto nadszedł!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ta, niechny najdszedł, przecik ni widać po kuniec nosa...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ola Boga, gdziemy też zaszli?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Patrz si panna, tutaj akurat taka parka jak my.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzie? Nic nie widać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Awo... przed nami.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czego pan mówi: taka parka jak my?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Myślim sy, co oni się tyż kochajom.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ojoj! Panie Franciszku, co to takiego? O mało co nie upadłam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Aha, tu już sztachetki...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niech się pan tak nie pcha, bo upadnę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pst! Cicho.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Teraz to naprawdę będę krzyczeć gwałtu --- Co pan robi... ale ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tera tu nima żywej duszy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wracajmy tam, gdzie są ludzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ta do czego nam ludzi, Marysiu, na co nam ich do tego... ba... ha...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410783913602-3087225995"/><motyw id="m1410783913602-3087225995">Seks</motyw>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale, panie Franciszku, proszę pana, la Boga świętego, żebym to... była wiedziała... och... och... chodź!...</akap></kwestia>


<separator_linia/>

<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>w uniesieniu</didaskalia>
<kwestia><akap>Dalibóg jeszcze raz... och...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>... Nie śmiem ci nawet w oczy patrzeć.<end id="e1410783913602-3087225995"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>E, co tam w oczy.</akap></kwestia>


<separator_linia/>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale Maryś, przecie panna nie może tu zostać leżeć w trawie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pomóż, pomóż mi, Franuś!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nu, wstawaj.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O Boże, Franku.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, co znowu Franek?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niegodziwy z ciebie człowiek, Franku.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czekaj ino trochu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Już mnie porzucasz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, przecik wirdzinie<pe><slowo_obce>wirginia</slowo_obce> --- gatunek tytoniu.</pe> wolno sy zapalić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak ciemno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jutro z rana znów będzi jasno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiedz, czy mnie kochasz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, przecik musiała to panna Marysia poczuć, ni?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dokądże idziemy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ta z powrotem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Oj! Nie leć tak prędko!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ta co takiego! Ni bedy laz po omacku.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiedz, kochasz mnie odrobinę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dopirom ci to powiedział.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To choć mnie pocałuj!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>łaskawie</didaskalia>
<kwestia><akap>Masz... Słuchaj no --- teraz możemy znów pójść na muzykę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ty byś może znów chciał hulać?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czemuż ni?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410303638560-2273366505"/><motyw id="m1410303638560-2273366505">Sługa</motyw>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kiedy bo ja muszę już iść do domu. I tak dostanę besztanie, moja pani to taka... ona by chciała, żebym wiecznie ino w domu siedziała.<end id="e1410303638560-2273366505"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To sy idź do domu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Myślałam, co mnie pan Franciszek do domu odprowadzi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Odprowadzić? Ta na co!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To tak smutno samej iść do domu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A gdzie panna mieszka?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niedaleko, na Porcelangasse.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak? To mamy jedny drogi... Ali tera to za wcześnie... tera to sobi jeszcze pohulamy, mam dziś frei<pe><slowo_obce>frei</slowo_obce> (niem.) --- wolne.</pe>... Przed dwunastą nie potrzebuję dekować si w kasarni. Tera jeszcze potańcujim.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Aha, teraz kolej na tę blondynkę z krzywym pyskiem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ph... jij pysk ni taki znówś krzywy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mój Boże, jakie te mężczyzny paskudne! Pewnie pan z każdą to samo robi, co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ta to by było za dużo.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Słuchaj Franek, nie tańcz dzisiaj, zostań ze mną.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dobrze, dobrze. Trochu taki pohulam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ja już dziś z nikim tańczyć nie będę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Oho, już jezd...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kto taki?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Swoboda! Jak my tu duchem<pe><slowo_obce>duchem</slowo_obce> --- szybko.</pe> zaszli. Jeszcze to furt<pe><slowo_obce>furt</slowo_obce> (daw., pot.) --- ciągle.</pe> grają... tadarada, tadarada</akap>
<didaskalia>nuci</didaskalia>
<akap>No, jak zaczekasz,to ci odprowadzym.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410303776811-1996933908"/><motyw id="m1410303776811-1996933908">Zdrada</motyw>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Poczekam.</akap></kwestia>

<didaskalia>Wchodzą do sali tańców.</didaskalia>


<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wie panna Marysia co, każ se panna dać szklankę piwa.</akap>
<didaskalia>Zwracając się do blondynki, która właśnie tańczyła z jakimś chłopakiem, z elegancją</didaskalia>
<akap>Czy mogim pannę prosić?<end id="e1410303776811-1996933908"/></akap></kwestia>






<naglowek_akt>POKOJÓWKA I PANICZ</naglowek_akt>

<didaskalia>Upalne popołudnie lata. --- Rodzice na letnim mieszkaniu. Kucharka ma wychód<pe><slowo_obce>wychód</slowo_obce> (daw.) --- wolne.</pe>. --- <osoba>Pokojówka</osoba> pisze w kuchni list do kochanka żołnierza. Z pokoju panicza słychać dzwonek. <osoba>Pokojówka</osoba> wstaje i idzie do pokoju panicza.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> leży na kanapie, pali cygaro i czyta francuską powieść.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę Panicza?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A tak, Maryniu, tak, to ja dzwoniłem... czego ja to chciałem... prawda, niech no Marynia pospuszcza story<pe><slowo_obce>story</slowo_obce> (daw.) --- zasłony.</pe>... Jest chłodniej, gdy story spuszczone... tak...</akap></kwestia>
<didaskalia><osoba>Pokojówka</osoba> idzie do okna i spuszcza story.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>czyta</didaskalia>
<kwestia><akap>Co Marynia robi? Przecież tak ciemno, że czytać nie można.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Panicz zawsze taki pilny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>pomija te uwagę z miną pełną godności</didaskalia>
<kwestia><akap>Dobrze już.</akap></kwestia>
<didaskalia><osoba>Marynia</osoba> odchodzi.</didaskalia>



<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> usiłuje dalej czytać, po chwili jednak odrzuca książkę i ponownie dzwoni.</didaskalia>


<didaskalia><osoba>Pokojówka</osoba> wchodzi</didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410457214933-3509395951"/><motyw id="m1410457214933-3509395951">Alkohol</motyw>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Maryniu... cóżem to chciał powiedzieć... aha... prawda... czy nie ma koniaku w domu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jest, ale pewnie zamknięty.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A kto ma klucze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Klucze ma Lina.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kto to jest ta Lina?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kucharka, proszę panicza.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To proszę powiedzieć Linie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kiedy Lina ma dziś wychód.<end id="e1410457214933-3509395951"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Może paniczowi przynieść z kawiarni...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O, nie... i tak dość gorąco. Nie chcę koniaku. Wie Marynia co, proszę mi przynieść szklankę wody. Pst, Maryniu --- proszę tylko dużo odtoczyć, niech będzie zimna.</akap></kwestia>

<didaskalia><osoba>Pokojówka</osoba> odchodzi.</didaskalia>



<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> patrzy za nią, u drzwi <osoba>pokojówka</osoba> ogląda się za nim; <osoba>panicz</osoba> patrzy przed siebie. <osoba>Pokojówka</osoba> odkręca kurek wodociągu i toczy wodę. W międzyczasie idzie do swego pokoiku, myje ręce, poprawia przed lustrem grzywkę. Potem przynosi paniczowi szklankę wody. Zbliża się do kanapy.</didaskalia>


<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> podnosi się do połowy, <osoba>pokojówka</osoba> podaje mu szklankę, palce ich stykają się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, dziękuję. --- No, cóż tam? --- Niechże Marynia uważa, proszę postawić szklankę na podstawce...</akap>
<didaskalia>Kładzie się i wyciąga znowu</didaskalia>
<akap>Która to godzina?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Piąta, proszę panicza.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Piąta --- dobrze.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Pokojówka</osoba> odchodzi, u drzwi ogląda się; spostrzega wzrok <osoba>panicza</osoba> na sobie i uśmiecha się.</didaskalia>



<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> leży chwilę, potem wstaje nagle, idzie ku drzwiom, potem na powrót kładzie się na kanapę. Usiłuje znów czytać. Po kilku minutach znowu dzwoni.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Pokojówka</osoba> z uśmiechem, którego nie stara się ukryć</didaskalia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Maryniu, chciałem się o coś zapytać. Czy nie był tu dziś przedpołudniem doktor Schüller?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, dziś przedpołudniem nikogo nie było.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Hm, to szczególne. Więc doktor Schüller nie był? Czy Marynia w ogóle zna doktora Schüllera?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Naturalnie. To ten wysoki pan z czarną brodą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak. A może przecież tu był?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, proszę panicza, nikogo tu nie było.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>zdecydowany</didaskalia>
<kwestia><akap>Niech Marynia się do mnie zbliży.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zbliża się nieco</didaskalia>
<kwestia><akap>Bardzo proszę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bliżej... tak... aa... zdawało mi się tylko...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co to paniczowi się stało?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410458308071-3288586082"/><motyw id="m1410458308071-3288586082">Strój, Erotyzm</motyw>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zdawało... zdawało mi się --- że ta bluzka... Cóż to za bluzka... Niechże Marynia się zbliży. Przecież nie ugryzę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>dochodzi</didaskalia>
<kwestia><akap>A co moja bluzka? Czy się paniczowi nie spodobała?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>dotyka się bluzki, przyciągając zarazem <osoba>pokojówkę</osoba> do siebie</didaskalia>
<kwestia><akap>Niebieska? To ładny niebieski kolor.</akap>
<didaskalia>z prostotą</didaskalia>
<akap>Marynia się bardzo ładnie ubiera.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale --- proszę panicza.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, cóż tam...</akap>
<didaskalia>Odpiął jej bluzkę. Rzeczowo</didaskalia>
<akap>Marynia ma ładną, białą cerę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Panicz mi pochlebia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>całuje ją w piersi</didaskalia>
<kwestia><akap>To przecież nie boli.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O nie.<end id="e1410458308071-3288586082"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bo Marynia tak wzdycha? Czego Marynia tak wzdycha?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach, panie Alfredzie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A jakie to Marynia ma pantofelki....</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>... Ależ... proszę panicza... gdyby tak ktoś zadzwonił?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Któżby teraz dzwonił?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ proszę panicza doprawdy... tak jasno...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przede mną Marynia nie ma się czego wstydzić, ani w ogóle przed nikim... jeżeli się jest tak ładną. Słowo daję, Marynia jest... Wie Marynia, nawet jej włosy pachną przyjemnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Panie Alfredzie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410459512360-85591002"/><motyw id="m1410459512360-85591002">Wstyd</motyw>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tylko bez tych historii... Widziałem już Marynię trochę inaczej... Wtedy, w nocy, com przyszedł do domu... i chciałem się napić wody. Drzwi do pokoju Maryni były otwarte, no i...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zakrywa twarz</didaskalia>
<kwestia><akap>O Boże, nie myślałam, że pan Alfred taki niedobry.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wtedy widziałem... to... i to... i to... i ---<end id="e1410459512360-85591002"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ, panie Alfredzie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pójdźże tu... tak, tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A jak teraz kto zadzwoni ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przestań-że już raz... w najgorszym razie nie otworzysz...</akap></kwestia>
<didaskalia>Dzwonek.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Do diabła... Cóż to za hultaj takie hałasy wyprawia? Może już pierwej<pe><slowo_obce>pierwej</slowo_obce> (daw.) --- wcześniej.</pe> dzwonił, a myśmy nic nie słyszeli?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O, ja ciągle uważałam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niech tam Marynia popatrzy --- przez okienko.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Panie Alfredzie... Pan taki... taki niedobry.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niechże Marynia zobaczy...</akap></kwestia>



<didaskalia><osoba>Pokojówka</osoba> odchodzi</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> podnosi prędko story</didaskalia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wraca</didaskalia>
<kwestia><akap>Pewnie odszedł. Bo nikogo nie było. Może to był doktór Schüller.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>niemile dotknięty</didaskalia>
<kwestia><akap>Dobrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zbliża się doń</didaskalia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>usuwa się</didaskalia>
<kwestia><akap>--- Maryniu --- idę do kawiarni.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>czule</didaskalia>
<kwestia><akap>Już... panie Alfredzie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>surowo</didaskalia>
<kwestia><akap>Idę do kawiarni. Gdyby doktór Schüller nadszedł ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>On już dziś pewnie nie przyjdzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>z jeszcze surowszą miną</didaskalia>
<kwestia><akap>Gdyby doktór Schüller przyszedł, to... to --- jestem w kawiarni. ---</akap></kwestia>

<didaskalia>Wychodzi do drugiego pokoju.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Pokojówka</osoba> bierze cygaro ze stolika, chowa je do kieszeni i odchodzi.</didaskalia>






<naglowek_akt>PANICZ I MŁODA MĘŻATKA</naglowek_akt>

<didaskalia>Wieczór. --- Salon w kamienicy przy Schwindgasse, umeblowany z pretensjonalną a pospolitą elegancją. <osoba>Panicz</osoba> dopiero co wszedł. W kapeluszu na głowie i w paltocie zapala świece. Potem otwiera drzwi sąsiedniego pokoju i rzuca okiem do wnętrza. Świece salonu oświetlają posadzkę i łóżko z baldachimem, stojące przy ścianie. Z kominka umieszczonego w rogu sypialni pada na firanki łóżka czerwonawe światło. --- <osoba>Panicz</osoba> przygląda się także sypialni. Bierze z komódki rozpylacz i zlewa poduszki perfumą fiołkową. Potem przechadza się z rozpylaczem, naciskając bez ustanku mały balonik, tak, że wkrótce wszędzie rozlewa się woń fiołków. Nareszcie zdejmuje palto i kapelusz. Siada na fotelu z niebieskiego aksamitu i zapala papierosa. Po chwili wstaje i upewnia się, czy zielone żaluzje są spuszczone. Naraz wraca do sypialni, otwiera szufladę szafki. Wsuwa rękę i znajduje szpilkę szyldkretową<pe><slowo_obce>szyldkretowy</slowo_obce> --- wykonany z szylkretu, tworzywa pozyskiwanego ze skorup żółwi morskich.</pe>. Szuka miejsca, aby ją schować, w końcu wkłada ją w kieszeń paltota. Potem otwiera szafę w salonie, wyjmuje srebrną tacę z flaszką koniaku i z dwoma kieliszkami i stawia na stole. Z paltota wyjmuje małą, białą paczkę. Otwiera ją i kładzie przy koniaku: wraca do szafy, wyjmuje dwa małe talerze i dwa nakrycia. Wyjmuje z paczki kandyzowany kasztan i zjada go. Nalewa sobie kieliszek koniaku i wypija go szybko. Potem spogląda na zegarek. Przechadza się po pokoju. Przed wielkim zwierciadłem zatrzymuje się chwilę i poprawia sobie grzebykiem włosy i wąsiki. --- Potem idzie do przedpokoju i nasłuchuje. Nic nie słychać. Nareszcie zasuwa niebieskie portiery<pe><slowo_obce>portiery</slowo_obce> --- grube zasłony u drzwi.</pe> u wejścia do sypialni. Słychać głos dzwonka. <osoba>Panicz</osoba> zrywa się lekko. Potem rzuca się na fotel i wstaje dopiero wtedy, gdy drzwi się otwarły i weszła <osoba>młoda mężatka</osoba>.</didaskalia>


<didaskalia><osoba>Młoda mężatka</osoba> gęsto zawoalowana, zamyka drzwi za sobą, zatrzymuje się chwilkę, przyciskając lewą rękę do serca, jak gdyby chciała stłumić gwałtowne wzruszenie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>podbiega ku niej, chwyta jej lewą rękę i wyciska na białej, czarno wyszywanej rękawiczce pocałunek. Mówi szeptem</didaskalia>
<kwestia><akap>Dziękuję pani.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Alfredzie --- Alfredzie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pani... Łaskawa pani, proszę --- pani Emmo...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zaraz... niech odetchnę chwilę --- proszę... proszę bardzo, Alfredzie!</akap></kwestia>

<didaskalia>Stoi jeszcze we drzwiach.</didaskalia>



<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> stoi przed nią, trzyma jej rękę</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzież właściwie jestem?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>U mnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410459848997-3693828496"/><motyw id="m1410459848997-3693828496">Tajemnica</motyw>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ta kamienica jest straszną, Alfredzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego? To bardzo elegancka kamienica.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Spotkałam na schodach dwóch panów.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Znajomych!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie wiem. Być może.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przepraszam łaskawą panią, ale pani zna chyba swoich znajomych.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nic przecież nie widziałam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdyby to byli najlepsi przyjaciele, nie poznaliby pani. Ja sam... gdybym nie wiedział, że to pani... ta woalka ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To są dwie woalki.<end id="e1410459848997-3693828496"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy nie podejdzie pani trochę bliżej?... Niechże pani przynajmniej zdejmie kapelusz!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co panu przychodzi do głowy? Powiedziałam pięć minut... Nie dłużej, przysięgam panu ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc woalkę ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dwie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No tak, obie woalki --- niech przynajmniej zobaczę panią.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy kochasz mnie, Alfredzie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>urażony</didaskalia>
<kwestia><akap>Emmo --- pani pyta...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak tu gorąco!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ pani jeszcze we futrze --- pani się przeziębi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wchodzi nareszcie do pokoju, pada na fotel</didaskalia>
<kwestia><akap>Jestem śmiertelnie znużona.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niech pani pozwoli...</akap></kwestia>
<didaskalia>Zdejmuje woalki, wyciąga szpilkę z kapelusza, kładzie kapelusz, szpilkę, woalki na boku.</didaskalia>


<didaskalia><osoba>Młoda mężatka</osoba> nie wzbrania tego</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> staje przed nią, potrząsa głową</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż to panu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak piękną nie była pani jeszcze nigdy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Sam... na sam z panią --- Emmo ---</akap></kwestia>
<didaskalia>Przyklęka obok fotelu, bierze jej obie ręce i okrywa je pocałunkami</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A teraz... pozwól mi pan odejść. Zrobiłam, czegoś pan ode mnie żądał.</akap></kwestia>



<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> ukrywa głowę w fałdach jej sukni</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przyrzekłeś mi pan, że będziesz grzeczny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ można się udusić w tym pokoju.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>wstaje</didaskalia>
<kwestia><akap>Pani ma jeszcze futro na sobie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Połóż je pan obok kapelusza.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> zdejmuje z niej futro i kładzie je również na kanapie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A teraz --- <slowo_obce>adieu<pe><slowo_obce>adieu</slowo_obce> (fr.) --- do widzenia (dosł.: z Bogiem).</pe></slowo_obce> ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Emmo! --- Emmo!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pięć minut dawno już minęło.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ani jedna!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Alfredzie, powiedz mi dokładnie, która godzina?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kwadrans na siódmą<pe><slowo_obce>kwadrans na siódmą</slowo_obce> --- dziś: piętnaście minut po szóstej.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Teraz powinnabym już dawno być u siostry.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Siostrę może pani często odwiedzać...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O Boże, Alfredzie, dlaczego mnie pan namówiłeś... do tego...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bo cię... ubóstwiam Emmo!!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ile razy pan to już innym mówiłeś?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Od czasu, kiedy panią poznałem, żadnej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co za lekkomyślność z mej strony! Gdyby mi kto był powiedział... jeszcze przed tygodniem... jeszcze wczoraj...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410460715385-2757827204"/><motyw id="m1410460715385-2757827204">List</motyw>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A przedwczoraj pani mi przecież już przyrzekła...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak mnie pan męczył. Nie chciałam. --- Bóg mi świadkiem, że nie chciałam... Wczoraj byłam zdecydowana... Wie pan, że wczoraj wieczór napisałam do pana długi list?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie dostałem żadnego listu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Podarłam go. Och! Powinnam była ten list posłać.<end id="e1410460715385-2757827204"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A przecież tak lepiej...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, to jest niegodne. Sama siebie pojąć nie mogę. <slowo_obce>Adieu</slowo_obce>, Alfredzie, puść mnie pan.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> obejmuje ją i okrywa jej twarz gorącymi pocałunkami.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak... pan dotrzymuje słowa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeszcze raz --- jeden raz tylko.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Po raz ostatni.</akap></kwestia>
<didaskalia>On ją całuje, ona pocałunek oddaje. Pozostają długo w uścisku.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy wiesz Emmo? Dopiero teraz wiem, co to jest szczęście.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Młoda mężatka</osoba> przechyla się w tył na fotelu</didaskalia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>siada na oparciu, obejmuje lekko ramieniem jej szyję</didaskalia>
<kwestia><akap>A właściwie... co mogłoby być szczęściem...</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Młoda mężatka</osoba> głęboko wzdycha</didaskalia>


<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> całuje ją znów</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Alfredzie, Alfredzie, co pan ze mnie robi!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410461553759-2866100036"/><motyw id="m1410461553759-2866100036">Pokusa</motyw>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nieprawdaż --- tu wcale<pe><slowo_obce>wcale</slowo_obce> (daw.) --- całkiem.</pe> zacisznie... A jak bezpiecznie! Tysiąc razy milej, niż owe schadzki pod gołym niebem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach, nie przypominaj mi...<end id="e1410461553759-2866100036"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Będę je zawsze z rozkoszą wspominał. Każda chwila, którą z panią spędziłem, pozostanie dla mnie słodkim wspomnieniem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pamięta pan bal przemysłowców?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy pamiętam?... Siedziałem przecież podczas kolacji obok pani, tak blisko. Mąż pani szampana...</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Młoda mężatka</osoba> patrzy nań z wyrzutem</didaskalia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mówiłem tylko o szampanie. A może by pani wypiła kieliszek koniaku?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kropelkę, ale przedtem proszę o szklankę wody.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dobrze... Gdzie tylko jest --- aha..</akap></kwestia>
<didaskalia>Uchyla portierę i idzie do sypialni.</didaskalia>


<didaskalia><osoba>Młoda mężatka</osoba> patrzy za nim</didaskalia>


<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> wraca z karafką wody i dwiema szklankami</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzie pan był?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W... drugim pokoju.</akap></kwestia>
<didaskalia>Nalewa wody do szklanki.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Spytam cię o coś! Alfredzie --- ale przysięgnij mi, że powiesz prawdę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przysięgam. ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy była już kiedy w tych pokojach inna kobieta?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ, Emmo --- dwadzieścia lat temu wybudowano ten dom...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pan wie, co myślę, Alfredzie... <wyroznienie>Z panem!</wyroznienie> <wyroznienie>U pana!</wyroznienie></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ze mną --- tutaj --- Emmo! --- To nieładnie, że pani o czymś podobnem myśleć może.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc pan... jakże mam... Nie, wolę nie pytać. Lepiej będzie, gdy nie zapytam. Sama jestem temu winna. Wszystko się mści.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż pani jest? Co takiego? Co się mści?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, nie, nie wolno mi oprzytomnieć... Inaczej musiałabym się w ziemię zapaść ze wstydu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>z karafką wody w ręku, potrząsa smutnie głową</didaskalia>
<kwestia><akap>Emmo, gdyby pani wiedziała, jak mnie to boli.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Młoda mężatka</osoba> nalewa sobie kieliszek koniaku</didaskalia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiem ci coś, Emmo. Jeżeli wstydzisz się, że jesteś tutaj --- jeżeli ci jestem obojętnym --- jeżeli nie czujesz, że jesteś dla mnie największym szczęściem na świecie... w takim razie odejdź lepiej...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zrobię to.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>chwytając ją za rękę</didaskalia>
<kwestia><akap>Jeżeli jednak domyślasz się, że bez ciebie nie mogę żyć, że pocałunek, złożony na twej ręce, znaczy dla mnie więcej niż wszystkie czułości kobiet całego świata... Emmo, nie jestem takim, jak inni młodzi ludzie, którzy umieją flirtować --- może jestem zbyt naiwny... ja...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeżeli przecież jesteś takim, jak inni?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie byłabyś tutaj --- bo ty nie jesteś taką, jak inne kobiety.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Skąd pan to wie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>pociągnął ją do kanapy i usiadł przy niej</didaskalia>
<kwestia><akap>Myślałem dużo o pani. Pani jest nieszczęśliwą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ucieszona</didaskalia>
<kwestia><akap>Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410461983771-1838611098"/><motyw id="m1410461983771-1838611098">Miłość, Jedzenie</motyw>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Życie jest tak czcze, tak marne --- a wreszcie tak krótkie --- tak strasznie krótkie. Jest tylko jedno szczęście... znaleść osobę, która kocha ---</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Młoda mężatka</osoba> wkłada da ust kandyzowaną<pe><slowo_obce>kandyzowany</slowo_obce> (daw.) --- smażony w cukrze.</pe> gruszkę, którą wzięła ze stołu</didaskalia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mnie połowę.</akap></kwestia>
<didaskalia>Ona podaje mu ją ustami.<end id="e1410461983771-1838611098"/></didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ujęła ręce panicza, które się chcą zabłąkać</didaskalia>
<kwestia><akap>Co pan robi, Alfredzie... Tak pan dotrzymuje przyrzeczenia?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>połyka gruszkę, potem śmielej</didaskalia>
<kwestia><akap>Życie takie krótkie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>słabo</didaskalia>
<kwestia><akap>To jeszcze nie jest powodem ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>mechanicznie</didaskalia>
<kwestia><akap>Owszem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>słabiej</didaskalia>
<kwestia><akap>Alfredzie, przyrzekłeś być grzeczny... I tak jest jasno...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chodź, chodź, ty jedyna, jedyna...</akap></kwestia>
<didaskalia>Podnosi ją z kanapy.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co pan robi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tam nie jest jasno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy tam jest jeszcze jeden pokój?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>ciągnie ją za sobą</didaskalia>
<kwestia><akap>Ładny pokój... i całkiem ciemny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zostańmy lepiej tutaj.</akap></kwestia>

<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> jest już z nią za portierą w sypialni, odpina jej stanik</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pan jest tak... o Boże, co pan ze mnie robi? --- Alfredzie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ubóstwiam cię, Emmo!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Poczekaj trochę, poczekaj przynajmniej..</akap>
<didaskalia>słabo</didaskalia>
<akap>Idź... zawołam cię.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pozwól mi ci --- pozwól ci mi <didask_tekst>język mu się plącze</didask_tekst>... ... po... zwól --- mi --- ci dopomóc.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ drzesz na mnie wszystko.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie nosisz gorsetu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie noszę nigdy gorsetu. Odilon także nie nosi. Ale buciki możesz mi poodpinać.</akap></kwestia>

<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> odpina buciki, całuje jej nogi</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>już w łóżku</didaskalia>
<kwestia><akap>Och! Tak mi zimno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zaraz będzie cieplej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmiejąc się cicho</didaskalia>
<kwestia><akap>Tak sądzisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>niemile dotknięty, do siebie</didaskalia>
<kwestia><akap>Tego nie powinna była powiedzieć.</akap></kwestia>

<didaskalia>Rozbiera się po ciemku.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>czule</didaskalia>
<kwestia><akap>Pójdź, pójdź, pójdź!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>w lepszym humorze</didaskalia>
<kwestia><akap>Zaraz ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak tu pachną fiołki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To ty jesteś sama... fiołkiem. Tak</akap>
<didaskalia>do niej</didaskalia>
<akap>ty sama.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410784002902-1307732589"/><motyw id="m1410784002902-1307732589">Seks</motyw>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Alfredzie... Alfredzie!!!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Emmo...</akap></kwestia>


<separator_linia/>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zanadto cię kocham... jestem jak nieprzytomny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Od kilku dni jestem jak oszalały. Przeczuwałem to.<end id="e1410784002902-1307732589"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie rób sobie nic z tego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O, zapewne. Jest to przecież naturalne, skoro się...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie... nie... Zdenerwowany jesteś. Uspokój się...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy znasz Stendhala<pe><slowo_obce>Stendhal</slowo_obce> --- właśc. Marie-Henri Beyle (1783--1842), francuski pisarz doby romantyzmu, który wyprzedził swoją epokę i tworzył w nurcie realistycznym, kreował doskonałe portrety psychologiczne bohaterów, analizował ich namiętności na tle społeczno-obyczajowym. Najsłynniejsze powieści to: <tytul_dziela>Czerwone i czarne</tytul_dziela> (1830) i <tytul_dziela>Pustynia parmeńska</tytul_dziela> (1839).</pe>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Stendhala?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jego <tytul_dziela>Psychologię miłości</tytul_dziela>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jest tam nader znamienna historia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż to za historia?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410463106879-2651792481"/><motyw id="m1410463106879-2651792481">Miłość, Seks, Kłamstwo</motyw>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jest tam grono oficerów kawalerii ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Aha.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Opowiadają sobie swe przygody miłosne. I każdy z nich opowiada, że mu u kobiety, którą najwięcej, wiesz, najgoręcej kochał... że go ta, że on tę --- no, krótko a węzłowato, że mu się u tej kobiety tak powiodło, jak mnie u ciebie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie koniec na tym. Jeden tylko twierdzi... że mu to jeszcze się nie zdarzyło, ale --- dodaje Stendhal --- był to osławiony blagier.<end id="e1410463106879-2651792481"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A przecież może to człowieka zirytować, w tym tkwi głupota. Właściwie powinno nam to być obojętne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zapewne. W ogóle... przyrzekłeś mi przecież być grzeczny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie śmiej się, to nie poprawi sytuacji.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przecież się nie śmieję. Opowiadanie Stendhala jest istotnie zajmujące. Myślałam zawsze, że tylko u starszych... albo u bardzo... no wiesz, u ludzi, którzy za dużo żyli...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Skądże znowu? Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Zapomniałem zresztą o najładniejszej historyjce Stendhala. Jest tam mowa o pewnym oficerze kawalerii, który trzy noce czy tam sześć... nie pamiętam, spędził z kobietą, której od wielu tygodni pożądał --- <slowo_obce>desiré</slowo_obce> --- rozumiesz --- i te noce, tylko płakali z nadmiaru szczęścia... oboje...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Oboje?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak. To cię dziwi? Ja uważam to za naturalne --- zwłaszcza gdy się kochali.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale jest dużo i takich, co nie płaczą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>zdenerwowany</didaskalia>
<kwestia><akap>Zapewne... wszak to był wyjątkowy wypadek.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach --- myślałam, że Stendhal powiedział, iż wszyscy oficerowie kawalerii płaczą przy tej sposobności.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Widzisz, teraz kpisz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ, Alfredzie, skądże? Nie bądźże dzieckiem!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To denerwuje... Mam przy tym uczucie, że ty ciągle o tym myślisz. To mnie dopiero razi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzież znowu... Wcale nie myślę o tym.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach! Tak. Gdybym był pewny, że mnie kochasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chcesz więcej dowodów?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Widzisz... kpisz sobie dalej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jakżeż? Daj mi swoją słodką główkę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach, jak to błogo.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kochasz mnie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Och, taki jestem szczęśliwy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale ty nie potrzebujesz płakać także.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>odsuwając się od niej w najwyższej irytacji</didaskalia>
<kwestia><akap>Znowu, znowu. A tak cię prosiłem...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeżeli ci mówię, żebyś nie płakał...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiedziałaś: abym także nie płakał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zdenerwowany jesteś, mój skarbie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiem o tym.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie powinieneś być taki... Nawet mi przyjemniej, że... żeśmy, że jesteśmy, jak dobrzy koledzy...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Znów zaczynasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie pamiętasz? Była to jedna z naszych rozmów. Dobrymi kolegami chcieliśmy być; niczym więcej. O, to było pięknie... u mojej siostry na balu w styczniu, podczas kadryla<pe><slowo_obce>kadryl</slowo_obce> --- XIX-wieczny taniec z figurami.</pe>... O Boże, miałam już przecież pójść dawno... siostra czeka --- cóż jej powiem... Bądź zdrów, Alfredzie ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Emmo! --- Tak mnie zostawiasz!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak! ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeszcze pięć minut...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410784036589-1672577742"/><motyw id="m1410784036589-1672577742">Seks</motyw>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dobrze. Więc jeszcze pięć minut. Ale musisz mi przyrzec... nie ruszać się wcale?... Dobrze? Jeszcze cię pocałuję na pożegnanie... pst... spokojnie... powiedziałam, nie ruszać się, inaczej wstanę natychmiast, mój słodki... słodki...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Emmo... moja uwiel...</akap></kwestia>


<separator_linia/>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mój... Alfredzie ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ah, raj przy tobie.<end id="e1410784036589-1672577742"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Teraz muszę naprawdę odejść.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niech siostra czeka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Muszę iść do domu. Do siostry już za późno. Która teraz właściwie godzina?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Hm... jakże by się dowiedzieć...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Popatrzeć na zegarek.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zegarek jest w mojej kamizelce.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc przynieś go.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>wstaje z nagłą decyzją</didaskalia>
<kwestia><akap>Ósma.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>podnosi się prędko</didaskalia>
<kwestia><akap>Na miły Bóg... Prędko, Alfredzie, podaj mi pończochy. Co tu powiedzieć? W domu pewnie już na mnie czekają... ósma godzina...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kiedyż cię znów zobaczę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nigdy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Emmo! Czy mnie już nie kochasz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Właśnie dlatego. Daj mi moje buciki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nigdy? Masz buciki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zapinacz jest w kieszeni. Proszę cię prędko...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Oto zapinacz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Alfredzie, możemy to oboje życiem przypłacić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>niemile dotknięty</didaskalia>
<kwestia><akap>Jak to?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż powiem, jeżeli zapyta: skąd przychodzisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Od siostry.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Żebym to potrafiła kłamać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Musisz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wszystko dla takiego człowieka. Ach, pójdź tu... niech cię jeszcze raz pocałuję.</akap>
<didaskalia>ściska go</didaskalia>
<akap>--- A teraz --- zostaw mnie, idź do tamtego pokoju. Nie mogę się ubierać przy tobie.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> idzie do salonu, gdzie się ubiera. Zjada kilka ciastek, wypija kieliszek koniaku.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>woła po chwili</didaskalia>
<kwestia><akap>Alfredzie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co mój skarbie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przecież lepiej, żeśmy nie płakali, co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>uśmiechając się nie bez dumy</didaskalia>
<kwestia><akap>Jak można być tak swawolną? ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jakże to teraz będzie --- jeżeli się kiedyś spotkamy przypadkiem w towarzystwie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kiedyś? --- przypadkiem?... Wszak będziesz jutro u Lobheimerów?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak. Ty także?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Naturalnie. Czy mogę cię prosić o kotyliona<pe><slowo_obce>kotylion</slowo_obce> --- ozdoba przypinana uczestnikom balu; osoby z takimi samymi kotylionami miały ze sobą tańczyć.</pe>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Och. Wcale nie przyjdę. Cóż ty sobie myślisz właściwie: --- Przecież bym</akap>
<didaskalia>wchodzi ubrana do salonu, bierze ciastko czekoladowe</didaskalia>
<akap>zapadła się w ziemię.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc jutro u Lobheimerów, to ślicznie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, nie... odmówię... z pewnością ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc pojutrze... tutaj.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż za pomysł?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O szóstej...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tu na rogu stoją dorożki, prawda?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ile tylko zechcesz. Więc pojutrze tutaj o szóstej godzinie. Powiedzże tak, mój skarbie najdroższy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>...Omówimy to jutro przy kotylionie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>ściska ją</didaskalia>
<kwestia><akap>Mój aniele.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę mi fryzury nie popsuć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc jutro u Lobheimerów, a pojutrze w moich objęciach.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bądź zdrów...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>zaniepokojony nagle</didaskalia>
<kwestia><akap>A cóż ty --- <wyroznienie>jemu</wyroznienie> dziś powiesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie pytaj... nie pytaj... to okropne. --- Czemu cię tak kocham! --- <slowo_obce>Adieu</slowo_obce>. --- Jeżelibym znów kogo spotkała na schodach, to chyba zginę. --- Pa! ---</akap></kwestia>



<didaskalia><osoba>Panicz</osoba> całuje jej rękę jeszcze raz</didaskalia>


<didaskalia><osoba>Młoda mężatka</osoba> odchodzi</didaskalia>


<naglowek_osoba>PANICZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>zostaje sam. Siada na kanapie. Uśmiecha się i mówi do siebie</didaskalia>
<kwestia><akap>A więc teraz mam stosunek z uczciwą kobietą.</akap></kwestia>






<naglowek_akt>MŁODA MĘŻATKA I MĄŻ</naglowek_akt>

<didaskalia>Wygodna sypialnia. Wpół do jedenastej w nocy. <osoba>Żona</osoba> leży w łóżku i czyta. <osoba>Mąż</osoba> wchodzi właśnie w szlafroku do pokoju.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>nie odrywając oczu od książki</didaskalia>
<kwestia><akap>Nie pracujesz już więcej?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie. Jestem znużony. Oprócz tego...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No cóż?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Uczułem się przy biurku nagle tak samotny. Zatęskniłem za tobą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>podnosząc oczy</didaskalia>
<kwestia><akap>Doprawdy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>siada na jej łóżku</didaskalia>
<kwestia><akap>Nie czytaj dziś więcej. Psujesz sobie oczy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zamyka książkę</didaskalia>
<kwestia><akap>Co ci jest?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410464311658-3808825543"/><motyw id="m1410464311658-3808825543">Miłość, Małżeństwo</motyw>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nic, moje dziecko. Kocham cię. Wiesz przecież o tym.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Można by czasem o tym zapomnieć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czasem <wyroznienie>musi</wyroznienie> się nawet o tym zapomnieć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bo w przeciwnym razie byłoby małżeństwo czymś niedoskonałym. Ono... jakże mam powiedzieć... straciłoby na swej świętości.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Och...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wierzaj mi --- że tak jest... <begin id="b1410464378199-852031082"/><motyw id="m1410464378199-852031082">Małżeństwo, Seks</motyw>Gdybyśmy w tych pięciu latach, któreśmy razem przeżyli, nie zapominali czasem, że jesteśmy w sobie zakochani --- nie bylibyśmy nimi więcej.<end id="e1410464311658-3808825543"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To za mądre dla mnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Po prostu... tak: mieliśmy już ze sobą z jakich dziesięć albo dwanaście miłosnych stosunków... Czy nie tak?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie liczyłam! ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdybyśmy zaraz pierwszy wyczerpali do dna, gdybym zaraz z początku oddał się cały swej namiętności, stałoby się z nami to, co z milionem innych zakochanych par. Nie mielibyśmy sobie nic więcej do powiedzenia.<end id="e1410464378199-852031082"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach... ty to tak rozumiesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wierzaj mi --- Emmo --- obawiałem się tego bardzo w pierwszych dniach naszego pożycia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ja także.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Widzisz? Czy nie miałem słuszności? Dlatego dobrze jest żyć z sobą jakiś czas w przyjaźni.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W ten sposób przeżywamy coraz to nowe miodowe tygodnie, gdyż nie pozwalam nigdy, aby miodowe tygodnie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wydłużyły się w miesiące.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak jest.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A teraz... zdaje się, że znów mija jeden z okresów przyjaźni? ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>tuląc ją czule</didaskalia>
<kwestia><akap>Tak się zdaje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdyby jednak... u mnie było inaczej ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>I u ciebie nie jest inaczej. Wszak jesteś najmądrzejszą i najrozkoszniejszą istotą na świecie. Jestem bardzo szczęśliwy, żem cię znalazł.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak ty pięknie umiesz nadskakiwać --- od czasu do czasu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>położył się również do łóżka</didaskalia>
<kwestia><akap>Dla mężczyzny, który się nieco rozejrzał po święcie... połóż mi głowę na ramię --- który rozejrzał się po świecie, małżeństwo jest czymś bardziej tajemniczym niż dla was, młodych dziewcząt z dobrego domu. Wy stajecie przed nami czyste i... do pewnego stopnia nieświadome i dlatego właściwie macie o wiele jaśniejszy pogląd na istotę miłości niż my.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmieje się</didaskalia>
<kwestia><akap>O!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z pewnością. My bowiem straciliśmy pewność siebie przez rozliczne przygody, któreśmy chcąc nie chcąc przebywali przed ślubem. Wy dużo słyszycie, za dużo wiecie i czytacie za dużo, a mimo to nie macie prawdziwego wyobrażenia o tym, co my mężczyźni faktycznie przeżywamy. To, co nazywają zwykle miłością, obrzydziło się nam gruntownie; bo cóż to za stworzenia, na które jesteśmy skazani!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, cóż to za stworzenia?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>całuje ją w czoło</didaskalia>
<kwestia><akap>Bądź zadowolona, moje dziecko, żeś nie wglądnęła nigdy w te sprawy. Są to zresztą istoty pożałowania godne --- nie rzucajmy na nie kamieniem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę cię, ta litość wydaje mi się wcale nie na miejscu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>ze szlachetną pobłażliwością</didaskalia>
<kwestia><akap>Zasługują na nią. Wy, dziewczęta z dobrych domów, które spokojnie pod opieką rodziców czekałyście na męża, nie znacie nędzy, która większą część tych biednych istot rzuca w objęcia hańby.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czyż one się wszystkie sprzedają?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tego bym nie twierdził. Nie mówię jedynie o nędzy materialnej. Jest jeszcze --- powiedziałbym --- nędza moralna; błędne pojęcia o tym, co dozwolone, a zwłaszcza o tym, co szlachetne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale dlaczegóż miałyby one być pożałowania godne? Wszak im się dość dobrze wiedzie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Masz dziwne poglądy, moje dziecko. Nie zapominaj, że sama natura każe takim istotom coraz niżej upadać. Tu nie ma hamulca.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>tuląc się do niego</didaskalia>
<kwestia><akap>Widocznie upada się wcale<pe><slowo_obce>wcale</slowo_obce> (daw.) --- całkiem.</pe> przyjemnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>przykro dotknięty</didaskalia>
<kwestia><akap>Jak możesz tak mówić, Emmo. Sądzę, że właśnie dla was, kobiet uczciwych, nie ma nic wstrętniejszego nad istoty, co swą uczciwość zatraciły.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Naturalnie, Karolu, naturalnie. Powiedziałam to tak sobie. Mów dalej. Tak ładnie, mówisz. Opowiedz mi coś.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż takiego? ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No --- o tych stworzeniach.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż ci też na myśl przyszło.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Widzisz, dawno już, zaraz na początku prosiłam cię, żebyś mi coś opowiedział o swojej młodości.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż cię to tak bardzo zajmuje?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czyż nie jesteś moim mężem? I czy nie jest to poniekąd niesprawiedliwym, że nie znam wcale twej przeszłości?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie sądzisz przecież, abym nie miał na tyle smaku... abym --- dość tego Emmo... byłaby to jakby profanacja...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410464893969-2796654596"/><motyw id="m1410464893969-2796654596">Kobieta</motyw>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A przecież... kto wie, ile kobiet trzymałeś w twych objęciach tak samo jak mnie teraz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie mówże ,,kobiet". Kobietą jesteś ty.<end id="e1410464893969-2796654596"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na jedno pytanie <wyroznienie>musisz</wyroznienie> mi odpowiedzieć... bo... bo... nic z miodowych tygodni.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dziwne rzeczy pleciesz... pamiętaj o tym, żeś matką... że nasza córeczka tam śpi...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>tuląc się do niego</didaskalia>
<kwestia><akap>Chciałabym i chłopca.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Emmo!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410464939075-2275029695"/><motyw id="m1410464939075-2275029695">Żona, Kochanka</motyw>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie bądźże takim... Pewnie, jestem twoją żoną... ale chciałabym także być trochę... twoją kochanką.<end id="e1410464939075-2275029695"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chciałabyś?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przede wszystkim jednak odpowiedz mi...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>ulegając</didaskalia>
<kwestia><akap>Słucham.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy... między nimi --- była mężatka?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to? --- jak to rozumiesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ty już wiesz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>lekko zaniepokojony</didaskalia>
<kwestia><akap>Skąd to pytanie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chciałabym wiedzieć, czy... to znaczy --- że takie kobiety istnieją... to wiem. Ale czy ty....</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>poważnie</didaskalia>
<kwestia><akap>Czy znasz taką kobietę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Sama nie wiem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Może pomiędzy twoimi przyjaciółkami jest taka mężatka?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Trudno mi na pewno twierdzić --- lub przeczyć?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy może ci kiedyś która z twych przyjaciółek... mówi się o różnych rzeczach, jeżeli --- kobiety między sobą --- czy ci która wyznała? ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>niepewnym głosem</didaskalia>
<kwestia><akap>Nie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy może podejrzewasz którą z przyjaciółek, że...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Podejrzewać... o... podejrzewać...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zdaje się.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ nie, Karolu, z pewnością nie. Gdy się tak zastanowię --- nie podejrzewam żadnej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Żadnej?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z moich przyjaciółek żadnej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przyrzeknij mi coś, Emmo.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co takiego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Że nie będziesz nigdy przestawała z kobietą, na którą pada bodaj cień podejrzenia, że... nie całkiem dobrze się prowadzi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czyż muszę ci to aż przyrzekać?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiem, że przyjaźni takich kobiet szukać nie będziesz. Ale mogłoby się zdarzyć, że ty... Tak, dość często zdarza się, że właśnie takie kobiety, które nie cieszą się najlepszą opinią, szukają towarzystwa kobiet uczciwych, bądź to dla pozorów, bądź też z pewnej... jakże mam się wyrazić... z pewnej tęsknoty za uczciwością.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak. Zdaje mi się, że to, co powiedziałem, jest bardzo trafne. Z tęsknoty za uczciwością. Bo, że kobiety te są właściwie bardzo nieszczęśliwe, możesz mi wierzyć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pytasz, Emmo? --- Jak możesz pytać? Wyobraź sobie, jakie to życie tych kobiet! Pełne kłamstwa, podłości, brudu i niebezpieczeństw.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, masz słuszność.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Naprawdę --- opłacają tę odrobinę szczęścia... tę odrobinę...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przyjemności.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego przyjemności? Dlaczego nazywasz to przyjemnością?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Hm --- coś w tym przecież być musi! --- Inaczej by tego nie robiły.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nic w tym nie ma... Szał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zamyślona</didaskalia>
<kwestia><akap>Szał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, to nawet nie szał. Czymkolwiek to jest --- jest drogo opłacone, to pewna!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc... tyś już to przeżył --- nieprawdaż?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak jest, Emmo. --- To moje najsmutniejsze wspomnienie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Któż to taki? Powiedz! Czy ją znam?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż ci na myśl przyszło?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy to już dawno? Czy bardzo dawno, zanim się pobraliśmy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie pytaj. Proszę cię, nie pytaj.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ Karolu!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ona nie żyje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Doprawdy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak jest... Może to śmiesznie brzmi, ale mam wrażenie, że wszystkie te kobiety młodo umierają.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy ją bardzo kochałeś?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiarołomnych kobiet się nie kocha.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czemuż więc...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chwila szału...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc przecież?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę cię, nie mówmy więcej o tym. To wszystko już minęło. Kochałem tylko jedną --- ty nią jesteś. Kocha się tylko to, co jest czyste i prawdziwe.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Karolu!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410784092182-2437094109"/><motyw id="m1410784092182-2437094109">Seks</motyw>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Och, jak pewnie, jak błogo czuje się człowiek w takich objęciach. Czemuż cię dzieckiem nie znałem? Zdaje mi się, że wówczas na inne kobiety wcale bym nie patrzył.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Karolu!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>I piękną jesteś!... piękną!... o pójdź!...</akap></kwestia>
<didaskalia>gasi światło.</didaskalia>

<separator_linia/>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy wiesz, o czym teraz myślę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O czym, mój skarbie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>...O Wenecji.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O pierwszej nocy...<end id="e1410784092182-2437094109"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak... tak...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż więc? Powiedz mi!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak samo mnie dziś kochasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak samo kocham.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach... Gdybyś ty zawsze...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>w jej objęciach</didaskalia>
<kwestia><akap>Co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Karolu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co to znaczy? Gdybym zawsze...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóżby więc było, gdybym zawsze?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wówczas wiedziałabym zawsze, że mnie kochasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak jest. Ale i bez tego możesz być tego pewna. Nie zawsze można być kochającym mężem, nieraz trzeba się rzucić w wir wrogiego życia, trzeba walczyć i dążyć naprzód! Nie zapominaj o tym, moje dziecko! W małżeństwie wszystko ma swój czas --- na tym właśnie polega piękno. Niewielu takich, którzy jeszcze po pięciu latach --- wspominają swą Wenecję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zapewne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A teraz... dobranoc, moje dziecko.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODA MĘŻATKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dobranoc!</akap></kwestia>






<naglowek_akt>MĄŻ I SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_akt>

<didaskalia>Seperatka w restauracji ,,Riedhof". Miła, pełna prostoty elegancja. W piecu gazowym się pali. <osoba>Mąż</osoba>. <osoba>Słodka dziewczyna</osoba>. Na stole widać resztki kolacji, ciastka z kremem, owoce, ser. W kieliszkach białe węgierskie wino..</didaskalia>



<didaskalia><osoba>pal</osoba>i hawanę<pe><slowo_obce>hawana</slowo_obce> --- gatunek cygara.</pe>, opierając się o róg kanapy</didaskalia>


<didaskalia><osoba>Słodka dziewczyna</osoba> siedzi obok niego na krześle i wybiera łyżeczką krem z ciastka, który wypija z widoczną przyjemnością</didaskalia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Smakuje?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>nie przerywa sobie</didaskalia>
<kwestia><akap>O!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chcesz jeszcze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, i tak już jadłam za dużo.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie masz już wina.</akap></kwestia>
<didaskalia>Nalewa wino do kieliszka.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie... Ale patrz pan, ja i tak nie piję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Znów mówisz mi ,,pan".</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak? --- Wie pan, to tak trudno się przyzwyczaić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiesz: <wyroznienie>ty</wyroznienie>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co takiego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiesz <wyroznienie>ty</wyroznienie>, powinnaś mi mówić; nie wiesz <wyroznienie>pan</wyroznienie>... Przysiądź się do mnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zaraz... jeszczem nie gotowa.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Mąż</osoba> podnosi się, staje za krzesłem i ściska ją, odchylając jej głowę ku sobie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No cóż takiego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chciałbym dostać całusa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>całuje go</didaskalia>
<kwestia><akap>Pan jesteś... o, przepraszam, jesteś zuchwałym człowiekiem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dopiero teraz przychodzi ci to na myśl?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale gdzież tam, już dawniej... na ulicy. --- Pan pewnie ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ty pewnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ty pewnie ładne masz o mnie wyobrażenie. </akap></kwestia>

<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>Dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bo poszłam zaraz z panem do separatki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, <wyroznienie>zaraz</wyroznienie> nie można powiedzieć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale pan tak ładnie umie prosić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak sądzisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A zresztą, cóż w tym złego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Naturalnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy się idzie na spacer, czy ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na spacery teraz za zimno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pewnie, że za zimno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A tu tak ciepło, co?</akap></kwestia>
<didaskalia>Siada, obejmuje dziewczynę i przyciąga ją ku sobie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>słabo</didaskalia>
<kwestia><akap>No.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiedz teraz... Czyś mnie już przedtem zauważyła, co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A jakże. Już na Singerstrasse.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie mówię o dzisiejszym spotkaniu. Ale przedwczoraj i onegdaj, gdy za tobą chodziłem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Za mną wielu chodzi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pewnie. Ale czyś mnie zauważyła?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wie pan... aha... wiesz, co mi się niedawno zdarzyło? Mąż mojej kuzynki szedł za mną po ciemku i nie poznał mnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zaczepił cię?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż znowu? Myślisz może, że każdy taki zuchwały, jak ty?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale i to się zdarza.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pewnie, że się zdarza.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, cóż wtedy robisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A cóż, nic --- nie odpowiadam wcale.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Hm... Mnie jednak odpowiedziałaś.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy pan się może gniewa?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>całuje ją gwałtownie</didaskalia>
<kwestia><akap>Usta twoje mają smak kremu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>E, one są już takie z natury słodkie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ilu ci to już powiedziało?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wielu!! Nie wmawiaj sobie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiedz choć raz prawdę. Ilu już całowało te usta?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Po co pytasz? I tak byś nie uwierzył, gdybym ci powiedziała!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczegóżby nie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zgadnij.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc powiedziałbym... dwudziestu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wyrywając się z jego objęć</didaskalia>
<kwestia><akap>Czemu nie stu od razu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiedziałem tylko na chybił trafił.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie zgadłeś.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc dziesięciu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>urażona</didaskalia>
<kwestia><akap>Doprawdy, dziewczyna, która pozwala się na ulicy zaczepiać i zaraz idzie do separatki...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie bądź dzieckiem. Czy się chodzi po ulicy, czy się jest w pokoju... Jesteśmy tu przecież w restauracji. Każdej chwili może nadejść kelner --- to przecież nic złego...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak i ja myślę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Byłaś już kiedy w separatce?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeżeli mam prawdę powiedzieć: tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Widzisz, podoba mi się, żeś taka szczera.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale nie tak --- jak ty myślisz. Byłam raz z moją przyjaciółką i z jej narzeczonym w separatce, tego roku w karnawale.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie byłoby nieszczęścia, gdybyś tak raz --- z kochankiem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pewnie, nie byłoby nieszczęścia. Ale ja nie mam kochanka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To być nie może.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dalibóg, nie mam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie wmówisz mi przecież, że ja...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co takiego?... Nie mam żadnego --- już przeszło od pół roku.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach tak... Ale przedtem? Któż to był?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czego pan taki ciekawy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ciekawym, bo cię kocham.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Naprawdę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Naprawdę. Widzisz przecież. Opowiedz-że mi więc.</akap></kwestia>

<didaskalia>Przyciska ją mocno do siebie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co ci mam opowiedzieć?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie dajże się prosić. Chciałbym wiedzieć, kto to był?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ze śmiechem</didaskalia>
<kwestia><akap>No, mężczyzna.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc --- więc --- któż to był?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Był trochę do ciebie podobny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdybyś nie był tak podobnym do niego ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W takim razie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie pytaj tyle, widzisz przecie, że...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>ze zrozumieniem</didaskalia>
<kwestia><akap>Dlatego więc pozwoliłaś się zagadnąć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak sobie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Teraz doprawdy nie wiem, czy się mam cieszyć, czy gniewać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ja bym na twoim miejscu się cieszyła.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>I taki sam masz sposób mówienia... i tak samo patrzysz...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czymże on był?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach, te oczy ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jakże się nazywał?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie patrz tak na mnie, proszę cię.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Mąż</osoba> ściska ją. Długi, gorący pocałunek.</didaskalia>



<didaskalia><osoba>Słodka dziewczyna</osoba> otrząsa się, chce wstać</didaskalia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czemu uciekasz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czas mi do domu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Później.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, muszę naprawdę już pójść do domu. Cóż ty myślisz, co na to powie mama?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mieszkasz u matki?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Naturalnie, że u matki. A tyś co myślał?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc u matki. Czy mieszkacie same?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzie tam same. Jest nas pięcioro. Dwóch chłopców i oprócz mnie dwie dziewczyny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czemu siadłaś tak daleko ode mnie? Czyś ty najstarsza?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, jestem druga. Najstarsza, Kasia, jest w handlu kwiatów, potem ja.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A ty gdzie jesteś?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Siedzę w domu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zawsze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jedna przecież musi być w domu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zapewne... A co mówisz właściwie matce, jeżeli --- tak późno do domu wracasz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To się bardzo rzadko zdarza.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na przykład dziś. Czy cię matka zapyta?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pewnie, że zapyta. Żebym nie wiem jak ostrożnie stąpała --- jak przyjdę do domu, zaraz się budzi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż jej więc powiesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Że byłam w teatrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Uwierzy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czego by nie miała wierzyć? Chodzę często do teatru. W niedzielę dopiero byłam w operze z moją przyjaciółką i z jej narzeczonym i z moim starszym bratem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Skądże macie bilety?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mój brat jest fryzjerem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Aha, ci fryzjerzy... prawdopodobnie fryzjer teatralny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czego mnie tak wypytujesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bo mnie to zajmuje. A czym jest twój starszy brat?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Starszy chodzi jeszcze do szkoły. Chce zostać nauczycielem. Ale po co te wszystkie pytania?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Masz jeszcze małą siostrzyczkę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O, to jeszcze dzieciak, ale trzeba na nią już dobrze uważać. Nie masz pojęcia, jak się te dziewczęta w szkole psują. Nie uwierzyłbyś. Niedawno złapałam ją na schadzce.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, tak. Spacerowała sobie z chłopakiem ze szkoły z przeciwka o wpół do ósmej wieczorem na Strozzigasse. Taki smarkacz!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>I cóżeś zrobiła?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dostała w skórę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Takaś surowa?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Muszę taką być. Najstarsza jest w interesie, matka nic nie robi, tylko zrzędzi; --- wszystko na mnie spada.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mój Boże, jakaś ty milutka!</akap>
<didaskalia>całuje ją, czulej</didaskalia>
<akap>Ty mi także kogoś przypominasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak --- kogo?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nikogo... czasy... mojej młodości. Pij, moje dziecko!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Słuchaj, ile masz lat?... Ty... no tak... przecie nic wiem nawet, jak się nazywasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Karol.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie może być! Nazywasz się Karol?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>On także się nazywał Karol?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ to istny cud... to przecież... ach te oczy... To spojrzenie...</akap></kwestia>
<didaskalia>Potrząsa głową.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale kimże on był --- tegoś mi jeszcze nie powiedziała.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Był niedobrym człowiekiem --- to pewna, inny by mnie nie opuścił.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bardzoś go lubiła?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pewnie, żem go lubiła.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Już wiem, czym był, oficerem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, nie służył w wojsku. Nie wzięli go. Jego ojciec ma dom na... ale co ciebie to wszystko obchodzi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>całuje ją</didaskalia>
<kwestia><akap>Ty masz właściwie bure oczy, z początku zdawało mi się, że czarne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy ci się nie podobają?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>całuje jej oczy</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, nie --- nie chcę... ach, proszę cię --- ach Boże... Pozwól mi wstać... na chwilę tylko, proszę cię.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>coraz czulej</didaskalia>
<kwestia><akap>O nie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę cię, Karolu...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ile masz lat --- ośmnaście, co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Skończyłam dziewiętnaście.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dziewiętnaście... a ja ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ty masz trzydzieści...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>I kilka. --- Nie mówmy o tym.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>On także miał trzydzieści dwa, jakem go poznała.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bardzo dawno?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie pamiętam... <begin id="b1410516872880-2263394284"/><motyw id="m1410516872880-2263394284">Alkohol</motyw>Słuchaj, w tym winie musiało coś być.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jestem całkiem... wiesz, wszystko się ze mną kręci.<end id="e1410516872880-2263394284"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Trzymaj się mnie mocno. Tak...</akap>
<didaskalia>przyciska ją do siebie, staje się coraz czulszym, ona mu się słabo broni</didaskalia>
<akap>Powiem ci coś, mój skarbie, moglibyśmy już naprawdę pójść do domu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak... do domu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Właściwie nie do domu...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż ty sobie myślisz?... o nie, nie, nie pójdę nigdzie, cóż ci do głowy przychodzi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Posłuchaj mnie, moje dziecko, na drugi raz, jak się zejdziemy; wiesz, urządzimy się tak, że...</akap>
<didaskalia>zsuwa się na ziemię, z głową na jej łonie</didaskalia>
<akap>Jak tu dobrze, ach, jak tu dobrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co ty robisz?</akap>
<didaskalia>Całuje jego włosy.</didaskalia>
<akap>Słuchaj, w tym winie musiało coś być --- takam śpiąca... słuchaj, co będzie, jak nie potrafię wstać? Ależ Karolu... jakby ktoś wszedł... proszę cię... kelner.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410784139432-3489996941"/><motyw id="m1410784139432-3489996941">Seks</motyw>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tutaj... nigdy... żaden kelner... nie wejdzie...</akap></kwestia>


<separator_linia/>


<didaskalia><osoba>Słodka dziewczyna</osoba> opiera się z przymkniętymi oczyma o róg kanapy.</didaskalia>


<didaskalia><osoba>Mąż</osoba> przechadza się po pokoju, zapaliwszy papierosa.</didaskalia>

<didaskalia>Dłuższe milczenie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>wpatrując się długo w <osoba>dziewczynę</osoba>, do siebie</didaskalia>
<kwestia><akap>Kto wie, co to za jedna --- do licha... tak prędko... Nie bardzo to ostrożnie z mej strony... Hm...<end id="e1410784139432-3489996941"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>nie otwierając oczu</didaskalia>
<kwestia><akap>W tym winie musiało coś być.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bo...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego zwalasz wszystko na wino?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzieś ty? Dlaczegoś tak daleko? Przysiądź się do mnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>podchodzi ku niej, siada</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiedz mi, czy mnie naprawdę kochasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiesz przecież...</akap>
<didaskalia>przerywa prędko</didaskalia>
<akap>Naturalnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Słuchaj... to przecież... powiedz mi prawdę, co było w winie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy myślisz może, że... jestem trucicielem?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Słuchaj, ja tego nie rozumiem. Nie jestem przecie taką... Znamy się dopiero od... Słuchaj, ja nie jestem taką... Na Boga świętego --- gdybyś ty miał o mnie takie wyobrażenie. ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Martwisz się niepotrzebnie. Ja nic złego o tobie nie myślę. Myślę, że mnie kochasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1410518416946-571487226"/><motyw id="m1410518416946-571487226">Alkohol, Erotyzm</motyw>Jeżeli dwoje młodych ludzi siedzi sam na sam w pokoju, je kolację i pije wino... nie potrzebuje nic być w winie.<end id="e1410518416946-571487226"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ja też tylko tak powiedziałam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z pewnym uporem</didaskalia>
<kwestia><akap>Wstydziłam się.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To śmieszne. Nie masz powodu. Tym bardziej, że ci przypominam twego pierwszego kochanka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><wyroznienie>Pierwszego</wyroznienie>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No tak...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Teraz rad<pe><slowo_obce>rad</slowo_obce> (daw.) --- chętnie.</pe> bym jednak wiedzieć, kto byli ci drudzy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nikt.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To nieprawda, to nie może być.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę cię, nie dokuczaj mnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zapalisz papierosa?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, dziękuję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A wiesz ty, która godzina?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dwunasta dochodzi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No... a cóż na to matka? Ona do tego przyzwyczajona, co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy już naprawdę chcesz się mnie pozbyć?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ty przecie wpierw sama...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tyś teraz całkiem inny. Cóż się stało?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ dziecko, co ci na myśl przychodzi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tylko dzięki twoim oczom, o mój Boże... Inaczej długo byś... Już mnie niejeden prosił, żebym do separatki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, gdybyś chciała... przyjść znowu ze mną tutaj... lub gdzie indziej ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie wiem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co to ma znaczyć: nie wiem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeszcze pytasz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kiedyż więc? Wprzód muszę ci wytłumaczyć, że nie mieszkam we Wiedniu. Przyjeżdżam tylko od czasu do czasu na kilka dni.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to, toś ty nie Wiedeńczyk?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiedeńczykiem jestem, ale mieszkam teraz w okolicy...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mój Boże, przecież ci to wszystko jedno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie bój się, ja tam nie zajdę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mój Boże, jeżeli ci to sprawi przyjemność, możesz przyjechać. Mieszkam w Gracu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Serio?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, cóż w tym dziwnego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tyś żonaty, co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>zdumiony</didaskalia>
<kwestia><akap>Cóż ci się znów majaczy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zdawało mi się.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A to by ci nie przeszkadzało?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410518686543-1276923784"/><motyw id="m1410518686543-1276923784">Kłamstwo</motyw>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wolałabym, żebyś był kawalerem. Aleś ty przecież żonaty!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiedz mi, skąd ta myśl?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeżeli ktoś mówi, że nie mieszka we Wiedniu i nie zawsze ma czas ---<end id="e1410518686543-1276923784"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przecież to nie takie nieprawdopodobne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie wierzę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>I nie miałabyś wyrzutów sumienia, że uwodzisz żonatego człowieka?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>E, co tam! Twoja żona pewnie to samo robi, co i ty.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>oburzony</didaskalia>
<kwestia><akap>Słuchaj, wypraszam sobie coś podobnego! Takie uwagi ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Myślałam, żeś kawaler.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy jestem żonaty, czy nie --- to takich uwag się nie robi.</akap></kwestia>
<didaskalia>Wstaje.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Karolu, Karolu, co tobie? Gniewasz się? Ja doprawdy nie wiedziałam, żeś żonaty. Mówiłam ot tak sobie. No, chodź, nie gniewaj się.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>po chwili przychodzi do niej</didaskalia>
<kwestia><akap>Dziwne stworzenia z was... kobiet.</akap></kwestia>

<didaskalia>Staje się dla niej znów czułym.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Daj spokój... już tak późno. ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Posłuchaj więc. Mówmy poważnie. Rad bym cię częściej widywać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Doprawdy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale do tego jest koniecznym... musiałbym do ciebie mieć zaufanie. Nie mogę cię przecież pilnować.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ja już sama siebie pilnuję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jesteś... nie można twierdzić, niedoświadczoną, ale młodą --- a mężczyźni są zazwyczaj bardzo niesumienni.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Oj! oj!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Myślę nie tylko pod względem moralności. Rozumiesz mnie przecież.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Słuchaj, co ty właściwie o mnie sądzisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc --- Jeżeli mnie chcesz kochać --- tylko mnie --- możemy już to sobie urządzić --- jakkolwiek zwykle mieszkam w Gracu. Tutaj, gdzie każdej chwili ktoś wejść może, nie jest przecież tak, jak być powinno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>tuli się do niego</didaskalia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na przyszły raz spotkamy się gdzie indziej, co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dobrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzie nam nikt nie przeszkodzi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dobrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>MĄŻ</naglowek_osoba>
<didaskalia>obejmuje ją czule</didaskalia>
<kwestia><akap>Wszystko inne omówimy w dorożce;</akap>
<didaskalia>wstaje, otwiera drzwi</didaskalia>
<akap><slowo_obce>Garson<pe><slowo_obce>garson</slowo_obce> (z fr. <slowo_obce>garçon</slowo_obce>) --- kelner.</pe></slowo_obce>... płacić!</akap></kwestia>






<naglowek_akt>SŁODKA DZIEWCZYNA I POETA</naglowek_akt>

<didaskalia>Mały pokoik, wygodnie urządzony z gustem. Firanki, które pogrążają pokój w półcień. Czerwone story. Duże biurko, na nim porozrzucane książki i papiery. Przy ścianie pianino. <osoba>Słodka dziewczyna</osoba>. <osoba>Poeta</osoba>. Wchodzą właśnie razem. <osoba>Poeta</osoba> zamyka drzwi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, mój skarbie</akap></kwestia>
<didaskalia>całuje ją.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>w kapeluszu i okryciu</didaskalia>
<kwestia><akap>A, jak tu ślicznie! Tylko nic nie widać!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Twoje oczy muszą się trochę przyzwyczaić do zmroku. Te słodkie oczęta.</akap></kwestia>
<didaskalia>Całuje jej oczy.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Do tego jednak nie będą miały te słodkie oczęta czasu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zdejm kapelusz, dobrze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na jedną minutę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wyjmuje szpilkę z jej kapelusza i kładzie go na bok</didaskalia>
<kwestia><akap>A okrycie ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co robisz? Przecież odchodzę zaraz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Musisz przecież wypocząć! Chodziliśmy ze trzy godziny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jechaliśmy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Do domu, tak --- ale w Weindling chodziliśmy nad rzeką całe trzy godziny. Usiądź więc, moja mała... gdzie ci się podoba; --- tu przy biurku; --- nie, tu niewygodnie. Usiądź na kanapie. Tak</akap>
<didaskalia>sadza ją.</didaskalia>
<akap>Jeżeliś bardzo zmęczona, możesz się położyć. Tak.</akap>
<didaskalia>Kładzie ją na kanapie.</didaskalia>
<akap>Główkę połóż na poduszkę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>
<kwestia><akap>Ależ wcale nie jestem zmęczona.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak ci się zdaje. Tak --- a jeżeli jesteś śpiąca, możesz usnąć. Będę całkiem cicho siedział. Mogę ci zresztą zagrać kołysankę... moją..</akap></kwestia>
<didaskalia>Idzie do pianina.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Twoją?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A ja myślałam, że ty doktor.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to? Powiedziałem ci przecież, żem literat.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wszyscy literaci są przecie doktorami.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, nie wszyscy. Ja na przykład nie jestem. Skądże ten pomysł?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1410519947760-2651972923"/><motyw id="m1410519947760-2651972923">Sztuka</motyw>No, coś powiedział, że to, co chcesz zagrać, sam napisałeś.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A może i nie. Zresztą to wszystko jedno. Co? W ogóle to zawsze wszystko jedno, czyj jest jakiś utwór. Byleby był ładny. Czy nie?<end id="e1410519947760-2651972923"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pewnie... aby był ładny --- to grunt.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A wiesz ty, co przez to chciałem powiedzieć?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co takiego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, to o czym właśnie mówiłem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>na pół śpiąca</didaskalia>
<kwestia><akap>Pewnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wstaje, idzie do niej, głaszcze jej włosy</didaskalia>
<kwestia><akap>Nie zrozumiałaś ani słowa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410519982997-3973948372"/><motyw id="m1410519982997-3973948372">Kobieta, Głupota</motyw>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przecież znów nie taka jestem głupia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pewnie żeś głupia. Ale dlatego właśnie cię kocham. To tak ładnie, jeśli jesteście głupie. Mam na myśli takie jak ty.<end id="e1410519982997-3973948372"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czego ty mnie obrażasz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Prawda, aniołku, że... leży się przyjemnie na miękkim, perskim dywanie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Prawda! Czy nie zagrasz co na fortepianie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, wolę siedzieć przy tobie.</akap></kwestia>
<didaskalia>Głaszcze ją.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A może by lepiej zapalić światło?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O nie... Ten mrok taki przyjemny. Przecież nurzaliśmy się przez cały dzień w promieniach słońca. Teraz wyszliśmy jakby z kąpieli i otulamy... się mrokiem, niby płaszczem kąpielowym</akap>
<didaskalia>śmieje się</didaskalia>
<akap>Nie, muszę to inaczej powiedzieć...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie wiem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>odsuwając się nieco od niej</didaskalia>
<kwestia><akap>Co za boska głupota!</akap></kwestia>
<didaskalia>Wyjmuje notesik i pisze kilka słów.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co ty robisz?</akap>
<didaskalia>obracając się ku niemu</didaskalia>
<akap>Co ty piszesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>po cichu</didaskalia>
<kwestia><akap>Słońce, kąpiel, mrok, płaszcz... tak..</akap>
<didaskalia>chowa notatkę, głośno</didaskalia>
<akap>Nic... Powiedz mi teraz, mój skarbie, może zjadłabyś co lub wypiła?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pragnienia właściwie nie mam. Ale apetyt...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Hm... wolałbym, gdybyś miała pragnienie. Koniak mam w domu, ale po jedzenie musiałbym dopiero pójść.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie mógłbyś posłać kogo?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To trudno, mojej posługaczki teraz już nie ma --- poczekaj --- sam pójdę... cóż byś zjadła?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ nie warto, muszę i tak do domu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Moje dziecko, o tym nie ma mowy. Powiem ci jednak coś: gdy stąd wyjdziemy, pójdziemy gdzieś razem na kolację.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie. Na to nie mam czasu. A zresztą dokąd byśmy poszli? Mógłby nas przecież ktoś ze znajomych zobaczyć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy masz tyle znajomych?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niechby jeden zobaczył, a nieszczęście gotowe.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co za nieszczęście?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co myślisz, gdyby tak matka się dowiedziała?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Możemy przecież gdzieś pójść, gdzie nas nikt nie zobaczy, są przecież restauracje z osobnymi gabinetami.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śpiewając</didaskalia>
<kwestia><akap><slowo_obce>Ja beim Souper, im chambre separée<pe><slowo_obce>Ja beim Souper, im chambre separée</slowo_obce> (niem.-fr.) --- tak, na kolację, w osobnym pokoju.</pe>?</slowo_obce></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czyś była już kiedy w <slowo_obce>chambre separée</slowo_obce>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeśli mam prawdę powiedzieć --- tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Któż był tym szczęśliwym?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O, to nie było tak, jak sobie wyobrażasz... byłam z moją przyjaciółką i z jej narzeczonym. Oni wzięli mnie ze sobą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mam wierzyć?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Musisz mi przecież wierzyć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>blisko niej</didaskalia>
<kwestia><akap>Czyś się zarumieniła? Nic teraz nie widać. Nawet twoich rysów rozpoznać już nie mogę.</akap>
<didaskalia>dotyka ręką jej twarzy</didaskalia>
<akap>Ale i tak cię poznaję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Uważaj tylko, żebyś mnie z inną nie zamienił.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To dziwne, że nie mogę sobie już przypomnieć, jak ty wyglądasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dziękuję pięknie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>poważnie</didaskalia>
<kwestia><akap>Wiesz, to prawie straszne, nie mogę sobie ciebie wyobrazić --- do pewnego stopnia już cię zapomniałem --- gdybym i dźwięku twego głosu nie mógł sobie przypomnieć... czymże byś dla mnie właściwie była? Bliską a zarazem daleką... Dziwne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co ty pleciesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nic, aniołku, nic. Gdzie twoje usta?...</akap></kwestia>
<didaskalia>Całuje ją.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie wolałbyś zapalić światła?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie...</akap>
<didaskalia>bardzo czule</didaskalia>
<akap>Powiedz, czy mnie kochasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bardzo... o, bardzo!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kochałaś już kiedy kogo tak jak mnie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mówiłam ci przecie, że nie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale...</akap></kwestia>
<didaskalia>Wzdycha.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wszak to był mój narzeczony.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wolałbym, gdybyś o nim teraz nie myślała.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Daj pokój... Co robisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Teraz możemy sobie także wyobrazić, że znajdujemy się w zamku w Indiach.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tam pewnie nie ma takich złych ludzi jak ty.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co za głupota! Boska --- gdyby ty wiedziała, czym ty dla mnie jesteś...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czym?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie odtrącajże mnie ciągle; nic ci przecież nie robię --- na razie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gorset mnie gniecie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>po prostu</didaskalia>
<kwestia><akap>Zdejm go.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, ale niech cię to nie zachęca.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Słodka dziewczyna</osoba> wstała i złożyła po ciemku gorset</didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410537800978-2356699467"/><motyw id="m1410537800978-2356699467">Literat, Imię</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>usiadł tymczasem na kanapie</didaskalia>
<kwestia><akap>Powiedz, czy nie chciałabyś znać moje nazwisko?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Owszem, jak się nazywasz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wolę ci nie powiedzieć, jak się nazywam, tylko jak się nazwałem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A to co za różnica?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Moje nazwisko literackie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Aha, to ty nie piszesz pod swoim prawdziwym nazwiskiem?<end id="e1410537800978-2356699467"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>blisko niej</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co za zapach... Jak słodko.</akap></kwestia>
<didaskalia>Całuje jej piersi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Rozdzierasz mi koszulę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zdejm to... zdejm to... wszystko to zbyteczne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ Robercie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A teraz chodź do naszego indyjskiego zamku.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiedz mi wprzód, czy mnie naprawdę kochasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410784542118-265107025"/><motyw id="m1410784542118-265107025">Seks</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Uwielbiam cię.</akap>
<didaskalia>Całuje ją gorąco.</didaskalia>
<akap>Ubóstwiam cię, mój skarbie, moja wiosno, mój...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Robercie... Robercie...</akap></kwestia>

<separator_linia/>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Była to nadziemska rozkosz... Nazywam się...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Robercie, och, mój Robercie!<end id="e1410784542118-265107025"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nazywam się Bibitz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego nazywasz się Bibitz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie nazywam się Bibitz --- nazwałem się tak... Czy nie znasz tego nazwiska?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie znasz Bibitza? A --- to boskie! Rzeczywiście? Ty tylko tak mówisz, że go nie znasz, co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak Boga kocham, pierwszy raz słyszę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy nigdy nie chodzisz do teatru?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Owszem --- dopiero niedawno byłam z jednym --- wiesz z wujaszkiem mojej koleżanki i z koleżanką byłyśmy w operze na <tytul_dziela>Cavallerii</tytul_dziela>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Hm, a do Burgteatru nigdy nie chodzisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie dają mi biletów.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przyślę ci bilet.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Owszem! A nie zapomnij! Na coś wesołego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak... wesołego... na coś smutnego nie chciałabyś pójść.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdyby to nawet była moja sztuka?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to --- twoja sztuka? Ty piszesz dla teatru?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pozwól, zapalę światło. Nie widziałem cię jeszcze, odkąd jesteś moją kochanką --- Aniołku!</akap></kwestia>
<didaskalia>Zapala świecę.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co robisz, przecież się wstydzę. Podaj mi przynajmniej kołdrę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Później!</akap></kwestia>
<didaskalia><begin id="b1410537930446-181573568"/><motyw id="m1410537930446-181573568">Kobieta, Natura</motyw>Zbliża się do niej ze światłem i patrzy na nią długo.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zakrywa twarz rękoma</didaskalia>
<kwestia><akap>Odejdź, Robercie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jesteś piękna, jesteś pięknem, jesteś może nawet naturą, jesteś świętą naiwnością.<end id="e1410537930446-181573568"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Oj, kapiesz na mnie świecą. Czemu nie uważasz!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>odkłada świecę</didaskalia>
<kwestia><akap>Jesteś tym, czego dawno szukałem. Ty kochasz mnie tylko, kochałabyś mnie nawet, gdybym był subiektem<pe><slowo_obce>subiekt</slowo_obce> (daw.) --- sprzedawca w sklepie.</pe> w handlu bławatnym<pe><slowo_obce>handel bławatny</slowo_obce> (daw.) --- handel tkaninami.</pe>. Jak to błogo. Muszę ci wyznać, że aż do tej chwili nie pozbyłem się pewnego podejrzenia. Powiedz prawdę, czyś nie wiedziała, żem Bibitz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dajże mi spokój, wcale nie wiem, czego ty chcesz ode mnie! Nie znam żadnego Bibitza.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czym jest sława! Zapomnij, co ci powiedziałem, zapomnij nawet nazwisko, którym ci wymienił. Jestem tylko Robertem i chcę nim dla ciebie zostać. Żartowałem tylko.</akap>
<didaskalia>lekko</didaskalia>
<akap>Nie jestem wcale literatem, jestem subiektem, a wieczorami grywam u Volkssängerów na fortepianie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, teraz już doprawdy nie wiem, co mam myśleć. Jak ty umiesz patrzeć... Co ci jest, co się z tobą dzieje?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak mi dziwnie --- to mi się nigdy jeszcze nie zdarzyło, mój skarbie, jestem bliski płaczu. Głęboko mnie wzruszasz. Zostań przy mnie, dobrze? Będziemy się bardzo kochali.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A z tymi Volkssängerami, czy to prawda?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak. Nie pytaj mnie już. Jeżeli mnie kochasz, nie pytaj mnie w ogóle o nic. Powiedz, czy mogłabyś się zupełnie uwolnić na kilka tygodni?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to uwolnić?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wyjechać z domu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzie tam!! Co by mama powiedziała? Beze mnie poszłoby w domu wszystko nie wiedzieć jak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wyobrażałem to sobie tak pięknie. Przeżyć z tobą kilka tygodni w samotności, w lesie na łonie natury. Natura... na łonie natury. A potem pewnego dnia rozejść się nie wiadomo dokąd.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Już mówisz o rozejściu! A zdawało się, że tak bardzo kochasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Właśnie dlatego ---</akap>
<didaskalia>Nachyla się ku niej i całuje ją w czoło.</didaskalia>
<akap>Ty słodka istoto!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przytul mnie mocno, tak mi zimno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ubierz się. Poczekaj, zapalę ci jeszcze kilka świec.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wstaje</didaskalia>
<kwestia><akap>Nie patrzeć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie.</akap>
<didaskalia>przy oknie</didaskalia>
<akap>Powiedz mi moje dziecko, czy czujesz się szczęśliwą?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Myślę, czy w ogóle jesteś szczęśliwą?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mogłoby mi być lepiej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie rozumiesz mnie. O twoich domowych stosunkach opowiadałaś mi dosyć. Wiem, że księżniczką nie jesteś. Pomijając jednak to wszystko, czy odczuwasz samo życie? Czy czujesz, że żyjesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A nie masz grzebienia?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>idzie ku toalecie, podaje jej grzebień. Patrzy na nią</didaskalia>
<kwestia><akap>Na Boga, jakaś ty piękna!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Daj pokój!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zostań --- zostań jeszcze, przyniosę coś na kolację, a potem...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Już bardzo późno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie ma jeszcze dziewiątej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, teraz muszę się śpieszyć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kiedyż się znów zobaczymy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A kiedy chciałbyś?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jutro.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co to jest jutro?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Sobota.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O, to nie mogę, muszę z moją siostrzyczką pójść do opiekuna.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc w niedzielę... hm... niedziela... w niedzielę... teraz ci coś powiem. --- Nie jestem Bibitz, ale Bibitz jest moim przyjacielem. Przedstawię ci go kiedy. W niedzielę dają sztukę Bibitza; poszlę<pe><slowo_obce>poszlę</slowo_obce> --- dziś popr. forma 1. os. lp. cz. przysz.: poślę.</pe> ci bilet a po teatrze będę cię czekał. Powiesz mi, jak ci się sztuka podobała, zgoda?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Znów ta historia z Bibitzem --- teraz do reszty zgłupiałam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Poznam cię dopiero dobrze, kiedy się dowiem, jakie wrażenie zrobiła na tobie ta sztuka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁODKA DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak... jużem gotowa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chodźmy, skarbie!</akap></kwestia>

<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>






<naglowek_akt>POETA I AKTORKA</naglowek_akt>

<didaskalia>Pokój w gospodzie na wsi. Wieczór wiosenny; łąki i pagórki oblane światłem księżyca. Okna pootwierane. Wielka cisza. <osoba>Poeta</osoba> i <osoba>aktorka</osoba> wchodzą; w chwili, gdy wchodzą, gaśnie świeca, którą <osoba>poeta</osoba> trzyma w ręku.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co jest?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Świeca zgasła. --- Zresztą nie trzeba nam jej. Popatrz, jak jasno. Cudownie!</akap></kwestia>

<didaskalia><osoba>Aktorka</osoba> pada nagle na kolana przed oknem, ze złożonymi rękoma.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co ci się stało?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>milczy</didaskalia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ku niej</didaskalia>
<kwestia><akap>Co ty robisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>oburzona</didaskalia>
<kwestia><akap>Nie widzisz, że się modlę? ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wierzysz w Boga?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie jestem przecież pierwszą lepszą z brzegu bez czci, bez wiary!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach tak!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Uklęknij przy mnie. Mógłbyś się także raz pomodlić. Klejnot ci z korony nie wypadnie!</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba> klęka obok niej i obejmuje ją</didaskalia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bezbożniku. ---</akap>
<didaskalia>wstaje</didaskalia>
<akap>A czy wiesz, do kogo się modliłam?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przypuszczam, że do Boga.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>szyderczo</didaskalia>
<kwestia><akap>Tak! Do ciebie się modliłam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego w takim razie patrzyłaś w okno?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiedz mi raczej, dokąd mnie zawlokłeś, uwodzicielu!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ dziecko, to był przecież twój pomysł. Chciałaś na wieś --- i w te strony.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy nie miałam słuszności?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pewnie. Cudownie tutaj. Pomyśleć, że się jest ledwie dwie godziny drogi za Wiedniem --- i ta zupełna samotność... --- A jaka okolica!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co? Mógłbyś tu niejedno napisać, gdybyś miał przypadkiem talent.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czyś była tu kiedy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy tutaj byłam? Ba! Przepędziłam tu lata cale!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z kim?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Naturalnie z Fryderykiem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach tak!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ubóstwiałam tego człowieka! ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mówiłaś mi już o tym.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę --- mogę też natychmiast odejść, jeżeli cię nudzę!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ty mnie nudzisz?... Nie wiesz nawet, czym dla mnie jesteś... Jesteś zamkniętym w sobie światem... Jesteś bóstwem... Jesteś geniuszem... Jesteś... właściwie świętą naiwnością... Tak, ty.. Ale nie powinnaś teraz wspominać Fryderyka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To była taka sobie pomyłka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To ładnie, że się przyznajesz do tego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chodź tu, daj mi całusa!</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba> całuje ją</didaskalia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Teraz powiedzmy sobie dobranoc! Badź zdrów, skarbie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Położę się spać!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Hm --- dobrze, ale co znaczy ,,dobranoc"... Gdzież będę nocował?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chyba tu dosyć pokoi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Inny pokój nie ma dla mnie uroku. Zresztą zapalę teraz światło, dobrze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dobrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zapala świecę, która stoi na szafce</didaskalia>
<kwestia><akap>Co za ładny pokoik... co za pobożni ludzie... Same obrazy świętych... Byłoby zajmującym przebyć czas pewien wśród tych ludzi... to przecież całkiem inny świat. Właściwie tak mało wiemy o innych.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie pleć głupstw. Podaj mi raczej tę torebkę ze stołu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Masz, jedyna.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Aktorka</osoba> wyjmuje z torebki mały obrazek w ramkach, który stawia na szafce.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A to co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To Madonna.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy ją zawsze zabierasz ze sobą?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To mój talizman. A teraz, idź, Robercie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co znaczą te żarty? Czy mam ci pomóc?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, teraz odejdź.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kiedy mam wrócić?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Za dziesięć minut.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>całuje ją</didaskalia>
<kwestia><akap>Do widzenia!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dokąd chcesz pójść?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Będę się przechadzał pod oknem. Ogromnie lubię nocą spacerować. Przychodzą mi wtedy najlepsze myśli. A zwłaszcza blisko ciebie, owiany, że tak powiem, twoją tęsknotą, snując twoją sztukę...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mówisz jak idiota...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>boleśnie</didaskalia>
<kwestia><akap>Są kobiety, które by rzekły może... jak poeta.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, idź już sobie. Tylko mi nie zaczynaj z kelnerkami romansów.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>idzie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>rozbiera się. Słyszy <osoba>poetę</osoba>, schodzącego po drewnianych schodach; słyszy jego kroki pod oknem. Rozebrawszy się, idzie ku oknu, patrzy na dół, on tam stoi, woła nań szeptem.</didaskalia>
<kwestia><akap>Chodź!</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Poeta</osoba> wraca prędko; rzuca się ku niej, ona tymczasem się już położyła i zgasiła światło; on zamyka drzwi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, teraz możesz się do mnie przysiąść i opowiedzieć mi coś.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>siada na jej łóżku</didaskalia>
<kwestia><akap>Czy zamknąć okno? Nie zimno ci?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O nie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż ci powiedzieć?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Komu się w tej chwili sprzeniewierzasz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niestety, jeszcze się nie sprzeniewierzam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pociesz się, ja także kogoś zdradzam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wyobrażam to sobie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak ci się zdaje? Kogo?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ dziecko, o tym nie mogę przecież mieć pojęcia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zgadnij.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Poczekaj... No, swojego dyrektora.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mój kochany, nie jestem chórzystką.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak tylko myślałem...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zgaduj jeszcze raz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc zdradzasz swego kolegę, Benona.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ha! Ten człowiek wcale kobiet nie kocha... Nie wiesz tego? On ma przecież stosunek ze swym listonoszem!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie może być!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Daj mi więc całusa!</akap></kwestia>



<didaskalia><osoba>Poeta</osoba> obejmuje ją.</didaskalia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co robisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie dręcz mnie tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Słuchaj Robercie, zrobię ci propozycję. Połóż się tu... do łóżka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zgoda!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chodźże prędko, chodź!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, gdyby to ode mnie zależało, dawno bym już... słyszysz...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co takiego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Słyszysz świerszcza?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czyś oszalał, moje dziecko, tu nie ma wcale świerszczy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przecież słyszysz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chodźże już!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Oto jestem.</akap></kwestia>
<didaskalia>Do niej.</didaskalia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, teraz leż spokojnie... pst... nie ruszaj się.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż ci znów do głowy strzeliło?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ty byś miał ochotę nawiązać ze mną stosunek, co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powinnaś się z tym pogodzić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Do tego miałby niejeden ochotę...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie ulega jednak wątpliwości, że w tej chwili mam ja największe szanse.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pójdź więc, mój szczurku! Odtąd będę cię nazywała szczurkiem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ślicznie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kogo więc oszukuję?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kogo? Może mnie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Moje dziecko, tyś ciężko na mózg chory.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Albo kogoś... któregoś sama nigdy nie widziała... którego nie znasz, który jest tobie przeznaczony, a którego nigdy nie znajdziesz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mój kochany, nie pleć tak bajecznie głupio.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410784662137-3403569210"/><motyw id="m1410784662137-3403569210">Seks</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czyż to nie dziwne... i ty --- a można by przecież sądzić. --- Ależ nie znaczyłoby to pozbawić się tego, co w tobie najlepsze, gdyby ci chciano... chodźże, chodź --- chodź ---</akap></kwestia>

<separator_linia/>
<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>

<kwestia><akap>To przecież piękniejsze niż grać idiotyczne sztuki... jak sądzisz?<end id="e1410784662137-3403569210"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Sądzę, że dobrze jest, jeżeli możesz grywać czasem w rozsądnych sztukach.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ty zarozumiały psie, masz pewnie swoje na myśli?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Naturalnie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>poważnie</didaskalia>
<kwestia><akap>To wspaniała rzecz!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A widzisz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, tyś wielki geniusz, Robercie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przy tej sposobności mogłabyś mi zresztą powiedzieć, dlaczego wczoraj nie grałaś. Przecież chorą nie byłaś!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chciałam cię trochę podrażnić!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego? Cóżem ci złego zrobił?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Byłeś arogancki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wszyscy w teatrze są tego zdania.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Hm...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiedziałam im jednak: ten człowiek ma prawo być arogancki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A oni co na to?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż mieli powiedzieć? Nie rozmawiam przecież z nikim.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Oni by mnie wszyscy najchętniej otruli. Ale to im się nie uda.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie myśl teraz o innych ludziach. Ciesz się raczej, żeśmy tu razem i powiedz mi, że mnie kochasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Żądasz jeszcze dowodów?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tego w ogóle nie można udowodnić.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Paradny jesteś! Czego chcesz jeszcze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chciałbym wiedzieć, ilu mężczyznom chciałaś w ten sam sposób udowodnić... czy kochałaś wszystkich?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>aktorka</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O nie. Kochałam tylko jednego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ściska ją</didaskalia>
<kwestia><akap>Mój...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Frycek.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nazywam się Robert. Czym więc jestem dla ciebie, jeżeli myślisz teraz o Fryderyku?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kaprysem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dobrze wiedzieć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiedz, czy nie jesteś dumny z tego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z czegóż właściwie mam być dumny?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zdaje mi się, że masz powód.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach, dlatego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlatego, mój blady świerszczu! --- Cóż tam słychać ze świszczeniem? Czy świszczą jeszcze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ciągle. Nie słyszysz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ słyszę, słyszę. Tylko to są żaby, moje dziecko.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mylisz się, żaby rechocą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pewnie, że rechocą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale nie tu, moje dziecko, tu są świerszcze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jesteś najbardziej upartym stworzeniem, jakie kiedykolwiek spotkałam. Pocałuj mnie, moja żabo!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę cię, nie nazywaj mnie tak. To mnie wprost denerwuje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc jakże mam cię nazywać?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nazywam się przecież Robert.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach, to takie głupie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ, proszę cię, mów mi po prostu tak, jak się nazywam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc Robercie, ucałuj mnie... Ach!</akap>
<didaskalia>całuje go</didaskalia>
<akap>Czyś już zadowolona, żabo? Hahahaha!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pozwolisz zapalić papierosa?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Daj mnie także.</akap></kwestia>

<didaskalia>On bierze papierośnicę z szafki, wyjmuje z niej dwa papierosy, zapala obydwa i daje jej jeden.</didaskalia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie wspomniałeś zresztą ani słowem o moim wczorajszym występie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O jakim występie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach tak. Nie byłem w teatrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Żartujesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wcale nie. Ponieważ przedwczoraj występ odwołałaś, przypuszczałem, że i wczoraj nie będziesz w pełni swych sił i wolałem zrezygnować.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Straciłeś dużo.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Była senzacja. Ludzie aż bledli.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czyś to tak wyraźnie zauważyła?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Benno mówił: dziecko, grałaś bosko.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410541500238-3426942966"/><motyw id="m1410541500238-3426942966">Miłość, Choroba</motyw>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Hm!... A przedwczoraj jeszcze byłaś tak ciężko chora.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, byłam chora. A czy wiesz, dlaczego? Z tęsknoty za tobą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przed chwilą mówiłaś, żeś chciała mnie trochę podrażnić i dlatego odwołałaś występ.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co ty wiesz o mojej miłości. Tobie wszystko jest obojętne. A ja leżałam całymi nocami w gorączce. Czterdzieści stopni!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak na kaprys to dość wysoka temperatura.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nazywasz to kaprysem? Usycham z miłości do ciebie, a ty nazywasz to kaprysem ---?!<end id="e1410541500238-3426942966"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POETA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A Fryderyk?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Fryderyk?... Nie mów mi o tym galerniku! ---</akap></kwestia>






<naglowek_akt>AKTORKA I HRABIA</naglowek_akt>

<didaskalia>Sypialnia aktorki. Zbytkowne urządzenie. Dwunasta w południe; story są jeszcze zapuszczone, na szafce obok łóżka pali się świeca, <osoba>aktorka</osoba> leży jeszcze w łóżku pod baldachimem. Na kołdrze dużo dzienników. <osoba>Hrabia</osoba> wchodzi w mundurze rotmistrza dragonów. Staje w drzwiach.</didaskalia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A, pan hrabia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mama pani pozwoliła, inaczej bym...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę bliżej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Całuję rączki. Przepraszam --- gdy się wejdzie z ulicy... literalnie nic nie widzę. Tak... Więc tu</akap>
<didaskalia>przy łóżku.</didaskalia>
<akap>Całuję rączki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę siadać, panie hrabio.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mama pani wspomniała mi właśnie, że pani cierpiąca... Spodziewam się, że to nic wielkiego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nic wielkiego? Byłam bliską śmierci.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na Boga, czy być może?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W każdym razie bardzo to grzecznie z pańskiej strony, że się pan do mnie pofatygował.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bliską śmierci! A wczoraj wieczór grała pani jak bogini.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zdaje się, że odniosłam wielki tryumf.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kolosalny!... Publiczność była porwana. O sobie już wcale nie mówię.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dziękuję za śliczne kwiaty.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ proszę...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410547897342-725063345"/><motyw id="m1410547897342-725063345">Kwiaty</motyw>AKTORKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>oczyma wskazując na duży kosz kwiatów, stojący na stoliczku przy oknie.</didaskalia>
<kwestia><akap>Tutaj stoją.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Panią wczoraj formalnie zasypano kwiatami i wieńcami.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wszystko leży dotychczas w garderobie. Tylko pański kosz wzięłam z sobą do domu.<end id="e1410547897342-725063345"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>całuje jej rękę</didaskalia>
<kwestia><akap>To ślicznie.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Aktorka</osoba> bierze nagle jego rękę i całuje ją</didaskalia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ pani.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie lękaj się pan, panie hrabio, to pana do niczego nie obowiązuje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pani jest tak dziwną istotą... rzec by można, zagadkową. ---</akap></kwestia>

<didaskalia>Pauza.</didaskalia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pannę Birken można by zapewne prędzej odgadnąć, co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, mała Birken nie jest zagadką, chociaż... znam ją tylko tak pobieżnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę mi wierzyć. Ale pani jest zagadką. Za tym tęskniłem zawsze. Straciłem właściwie wiele, żem panią wczoraj dopiero... <wyroznienie>po raz pierwszy</wyroznienie> widział na scenie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy to możliwe?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak jest. Widzi pani, to tak trudno z teatrem. Przyzwyczaiłem się jadać późno obiad... jeżeli się potem przychodzi, to zwykle najładniejsze minęło. Czyż nie tak?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Odtąd będziesz pan musiał wcześniej jadać obiad.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A tak, myślałem już o tym. Albo i wcale nie. To doprawdy żadna przyjemność, te obiady.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W czymże pan właściwie znajdujesz jeszcze przyjemność, młody starcze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Sam siebie nieraz się pytam! Ale starcem nie jestem. Musi w tym być coś innego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak pan myśli?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak jest. Lulu na przykład powiada, że jestem filozofem. Wie pani, on twierdzi, że ja za dużo myślę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach tak... myśleć, to nieszczęście.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mam za dużo czasu, dlatego tyle myślę. Proszę panią, zdawało mi się, że będzie lepiej, jeżeli mnie przeniosą do Wiednia. Tutaj tyle rozrywek, tyle podniety. Ale w gruncie rzeczy tak samo, jak i tam na górze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzież to jest tam: na górze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, tam na dole, wie pani, na Węgrzech, w tych dziurach, gdzie przeważnie stał mój garnizon.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cożeś pan robił na Węgrzech?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To co mówię, proszę pani, pełniłem służbę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A czemu pan byłeś tak długo na Węgrzech?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To już tak bywa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tam przecież można oszaleć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego? Ma się przecież więcej co robić, nit tutaj. Wie pani, ćwiczyć rekrutów, ujeżdżać remonty<pe><slowo_obce>remonta</slowo_obce> (daw.) --- młode konie przeznaczone dla wojska.</pe>... a potem okolica nie tak brzydka, jak mówią. Ta równina to coś bardzo pięknego --- a taki zachód słońca, szkoda że nie jestem malarzem, myślałem już nieraz o tym, że gdybym był malarzem, to bym to odmalował. Jednego mieliśmy w pułku, młodego Splamy, ten to umiał. Ale po co ja pani te nudne historie opowiadam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ panie hrabio, bawię się znakomicie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wie pani, z panią można gawędzić, to mi już Lulu powiedział, a to się tak rzadko zdarza...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pewnie na Węgrzech...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale we Wiedniu tak samo! Ludzie są wszędzie jednakowi; gdzie ich więcej, tam ścisk większy, to cała różnica. Proszę mi powiedzieć, czy pani właściwie lubi ludzi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy ich lubię? Nienawidzę ich! Nie znoszę ich! Nie widuję też nikogo. Jestem zawsze sama, tego progu nikt nie przestępuje.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Widzi pani, wyobrażałem sobie, że pani właściwie jest mizantropką<pe><slowo_obce>mizantropka</slowo_obce> --- kobieta odczuwająca niechęć do ludzi.</pe>. W sztuce zdarza się to zapewne dość często. Jeżeli się to tak w wyższych sferach... no pani przecież dobrze, przynajmniej wie pani, po co pani żyje!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kto to powiedział? Nie mam pojęcia, po co właściwie żyję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pani --- taka sławna --- uwielbiana ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy to szczęście?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Szczęście? Proszę pani, szczęścia nie ma wcale. W ogóle te rzeczy, o których się najwięcej rozprawia, wcale nie istnieją... na przykład miłość. To także coś w tym rodzaju.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ma pan słuszność.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Rozkosz... szał... przeciw temu nic się powiedzieć nie da... to coś realnego. Teraz używam... dobrze, wiem że używam, albo jestem pijany, dobrze. To także coś pewnego. A gdy minęło, to już nie ma.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z patosem</didaskalia>
<kwestia><akap>Minęło.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale jeżeli, jak mam się wyrazić, człowiek nie idzie za popędem chwili, lecz myśli o tym, co nastąpi, lub o tym, co było... to wszystko zaraz precz poszło. Później --- smutno... wcześniej --- niepewne... jednym słowem... jest się po prostu w rozterce. Czy nie mam racji?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>potakuje, otwierając szeroko oczy</didaskalia>
<kwestia><akap>Pan pojąłeś treść życia...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Widzi pani, kto to sobie raz wytłumaczyl, temu zupełnie obojętne, czy żyje we Wiedniu, czy na pusztach<pe><slowo_obce>puszta</slowo_obce> (węg. <slowo_obce>puszta</slowo_obce>) --- węgierski step.</pe> węgierskich. Na przykład... gdzie mogę położyć czapkę? Tak, ślicznie dziękuję... o czymże to mówiliśmy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wszystko jedno, gdzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Prawda. Więc jak powiadam, różnica niewielka. Czy siedzę wieczorem w kasynie, czy w klubie, to wszystko jedno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A jak się ma rzecz z miłością?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeżeli się w to wierzy, wówczas zawsze znajdzie się taka, co kocha.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na przykład panna Birken.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie wiem doprawdy, dlaczego pani zawsze wspomina tę małą Birken.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przecież to pańska kochanka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Któż to powiedział?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wszyscy to mówią.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z wyjątkiem mnie, to dziwne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Miał pan przecież o nią pojedynek.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Być może, że mnie wtedy i zastrzelono, a ja nie zauważyłem tego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Panie hrabio, pan jest człowiekiem honoru. Usiądź pan bliżej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ośmielam się.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tutaj</akap>
<didaskalia>przyciąga go do siebie, przesuwa mu ręką po włosach</didaskalia>
<akap>Wiedziałam, że pan dzisiaj przyjdzie!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Skąd?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiedziałam o tym wczoraj jeszcze w teatrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czyżby mnie pani widziała ze sceny?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ człowieku! Czyż nie wiesz, że tylko dla pana grałam?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy to możliwe?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przecie biegłam formalnie, kiedym pana w pierwszych rzędach zobaczyła!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pani biegła? I to z mojej przyczny? Nie miałem pojęcia o tym, że mnie pani widzi!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pan możesz swoją dystynkcją do rozpaczy przywieść.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W istocie, pani...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Odłóż pan przynajmniej szablę!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeśli wolno.</akap></kwestia>
<didaskalia>Odpiął szablę, opiera ją o łóżko.</didaskalia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>I pocałuj mnie wreszcie.</akap></kwestia>



<didaskalia><osoba>Hrabia</osoba> całuje ją, ona go nie puszcza</didaskalia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Obym ciebie lepiej nigdy nie była poznała!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przecież tak lepiej!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Panie hrabio, pan pozuje!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ja --- dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co pan myśli, niejeden byłby szczęśliwym, gdyby był na pańskim miejscu!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jestem także bardzo szczęśliwy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A ja myślałam, że nie ma szczęścia. Jak dziwnie na mnie patrzysz? Zdaje mi się, że pan się mnie obawia, panie hrabio!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiedziałem już, że pani jest zagadką.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Daj mi święty spokój z filozofią... chodź do mnie. A teraz poproś mnie o co... dostaniesz wszystko, co zechcesz. Jesteś taki piękny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę więc o pozwolenie</akap>
<didaskalia>całując jej rękę.</didaskalia>
<akap>przyjścia dziś wieczorem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dziś wieczorem... gram przecież.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Po teatrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O co innego nie prosisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O wszystko inne poproszę po teatrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>urażona</didaskalia>
<kwestia><akap>Mógłbyś długo prosić, nędzny komediancie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Widzi pani, albo widzisz, byliśmy dotąd tak szczerzy ze sobą... Moim zdaniem byłoby to o wiele piękniej wieczorem po teatrze... przyjemniej niż teraz, gdzie... zdaje mi się ciągle, że drzwi mogłyby się otworzyć...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Drzwi się na zewnątrz nie otwierają.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Widzisz, jestem tego zdania, że nie powinno się psuć wprzód tego, co mogłoby być bardzo piękne.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co mogłoby być...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410549685080-3146299772"/><motyw id="m1410549685080-3146299772">Seks, Czas</motyw>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeżeli mam prawdę powiedzieć, miłość za dnia czymś okropnym, zdaje mi się czymś okropnym.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tyś chyba największym wariatem, jakiego kiedykolwiek spotkałam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie mówię przecież o byle jakich kobietach... ostatecznie to na jedno wychodzi. Ale kobiety takie jak ty... możesz mnie po raz setny nazwać głupcem. Ale kobiet takich jak ty... nie bierze się przed śniadaniem. A tak... wiesz... tak...<end id="e1410549685080-3146299772"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Boże, jakiś ty słodki!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nieprawdaż, przyznajesz mi słuszność? Ja sobie to tak przedstawiam ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jakżeż to sobie przedstawiasz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Myślę... zaczekam w powozie na ciebie po teatrze, potem pojedziemy gdzieś na kolację ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie jestem panną Birken.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tego nie powiedziałem. Myślę tylko, że do wszystkiego potrzeba nastroju. Ja dopiero po kolacji wpadam w nastrój. To tak ładnie, gdy się po kolacji jedzie razem do domu, potem...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co potem?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc potem... to tkwi w dalszym rozwoju wypadków.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przysiądź się bliżej. Bliżej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>siadając na łóżko</didaskalia>
<kwestia><akap>Te poduszki tak pachną... To rezeda, nieprawdaż?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tu bardzo gorąco --- prawda?</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Hrabia</osoba> pochyla się i całuje jej szyję.</didaskalia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Panie hrabio, to przeciw pańskiemu programowi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Któż to powiada? Nie mam żadnego programu.</akap></kwestia>

<didaskalia><osoba>Aktorka</osoba> przyciąga go do siebie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tu naprawdę gorąco.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410784733589-2712880217"/><motyw id="m1410784733589-2712880217">Seks</motyw>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak sądzisz? A ciemno, jakby w nocy...</akap>
<didaskalia>przyciska go do siebie.</didaskalia>
<akap>Jest noc... jest ciemna noc... Zamknij oczy, jeśli ci jasno. Chodź!... chodź!...</akap></kwestia>



<didaskalia><osoba>Hrabia</osoba> nie opiera się już.</didaskalia>

<separator_linia/>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jakże tam z tym nastrojem, ty komediancie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z ciebie prawdziwy diablik.<end id="e1410784733589-2712880217"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż to za wyrażenie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc anioł.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powinieneś być aktorem! Naprawdę! Znasz kobiety! Czy wiesz, co teraz zrobię?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż takiego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiem ci, że nie chcę cię nigdy więcej widzieć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A to dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, nie, jesteś dla mnie zanadto niebezpieczny. Ty kobietę przyprawiasz o szał. Teraz wyglądasz jak gdyby nigdy nic.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę sobie łaskawie przypomnieć, panie hrabio, że przed chwilą byłam pańską kochanką.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tego nigdy nie zapomnę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A co z dzisiejszym wieczorem?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to rozumieć?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chciałeś przecież oczekiwać mnie po teatrze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dobrze więc, na przykład pojutrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1410550446326-2507088804"/><motyw id="m1410550446326-2507088804">Seks, Dusza</motyw>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co to znaczy pojutrze? Była przecież mowa o dzisiejszym wieczorze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To by nie miało sensu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ty starcze!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie rozumiesz mnie. Pojmuję to więcej, jakże się mam wyrazić, ze strony duchowej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż mnie twoja dusza obchodzi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wierzaj mi, i ona do tego należy. Uważam to za fałszywy pogląd, jakoby można jedno od drugiego oddzielić.<end id="e1410550446326-2507088804"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zostaw mnie z twoją filozofją w spokoju. Jeżeli o nią mi chodzi, czytam książki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z książki nigdy nauczyć się nie można.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To prawda! Dlatego czekaj mnie dziś wieczór. Co do duszy pogodzimy się już, ty łotrzyku!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc, jeżeli pozwolisz, będę w moim powozie...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tutaj w moim mieszkaniu będziesz mnie oczekiwał ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>... Po teatrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Naturalnie.</akap></kwestia>
<didaskalia>Przypasał sobie szablę.</didaskalia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co robisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Myślę, że już czas iść. Jak na ceremonialną wizytę bawiłem<pe><slowo_obce>bawić</slowo_obce> (daw.) --- przebywać.</pe> trochę za długo.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dziś wieczór wizyta nie będzie ceremonialna.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak myślisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To już moja rzecz. A teraz daj mi całusa, mój mały filozofie. Ty uwodzicielu, ty... słodki dzieciaku, ty handlarzu dusz, ty Iltisie... ty...</akap>
<didaskalia>Ucałowawszy go gwałtownie kilka razy, odpycha go nagle od siebie.</didaskalia>
<akap>Panie hrabio, było mi to zaszczytem!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Całuję rączki pani!</akap>
<didaskalia>u drzwi</didaskalia>
<akap>Do widzenia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><slowo_obce>Adieu</slowo_obce>!</akap></kwestia>






<naglowek_akt>HRABIA I DZIEWKA</naglowek_akt>

<didaskalia>Godzina szósta rano. Nędzny pokój o jednem oknie, żółtawobrudne story spuszczone. Wypełzłe<pe><slowo_obce>wypełzły</slowo_obce> (daw.) --- wyblakły, odbarwiony.</pe> zielone firanki. Komoda, na niej parę fotografii i bardzo niegustowny, tani kapelusz damski. Za lustrem tanie japońskie wachlarze. Na stole, okrytym czerwonawym suknem, lampa naftowa, słabo płonąca; papierowa żółta umbra, obok dzban z resztkami piwa i szklanka do połowy opróżniona. Obok łóżka na podłodze leżą w bezładzie suknie kobiece, jak gdyby zrzucone w pośpiechu. W łóżku śpi <osoba>dziewka</osoba>; oddech jej spokojny. Na kanapie leży <osoba>hrabia</osoba> zupełnie ubrany, w paltocie koloru szarego; kapelusz leży koło kanapy na ziemi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>budzi się, przeciera oczy, podnosi się szybko, siada, spogląda w około siebie.</didaskalia>
<kwestia><akap>Gdzież jestem... Ach tak... Rzeczywiście więc poszedłem z tą kobietą do domu...</akap>
<didaskalia>Wstaje prędko, patrzy w około, widzi jej łóżko.</didaskalia>
<akap>Leży tu. Co się mężczyźnie w moim wieku jeszcze zdarzyć może? Nie mam pojęcia, czy mnie tu przynieśli? Nie... widziałem przecież --- przychodzę do pokoju... tak... byłem jeszcze trzeźwy, czy też się wytrzeźwiłem... albo... czy tylko dlatego, że mi ten pokój coś przypomina?... Słowo honoru, no tak... wczoraj to widziałem...</akap>
<didaskalia>spogląda na zegarek</didaskalia>
<akap>co! wczoraj, przed kilku godzinami --- ale wiedziałem, że coś się stanie... przeczuwałem to... jak tylko zacząłem pić, czułem, że... I cóż się wreszcie stało?... Więc nic... Albo może...? Słowo honoru... od... od dziesięciu lat nie spotkało mnie coś takiego, abym nie wiedział na pewno... Więc krótko a węzłowato, byłem pijany. Gdybym tylko wiedział, od kiedy... To jeszcze przypominam sobie dokładnie, kiedym wszedł z Lulem do tej kawiarni prostytutek nie, nie... od Sachera jeszcze wyszli --- śmy... później dopiero w drodze... Prawda, przecież jechałem z Lulem w moim powozie... Ale po co sobie głowę łamię. To zresztą wszystko jedno. Trzeba się stąd wynieść.</akap>
<didaskalia>Wstaje. Lampa się chwieje.</didaskalia>
<akap>O!</akap>
<didaskalia>Spogląda na śpiącą.</didaskalia>
<akap>Ona ma sen zdrowy. Nie mogę sobie wprawdzie nic przypomnieć --- ale położę jej pieniądze na stoliku... i serwus...</akap>
<didaskalia>Stoi przed nią, patrzy długo na nią.</didaskalia>
<akap>Gdybym nie wiedział, czym ona jest!</akap>
<didaskalia>Przypatruje się jej długo.</didaskalia>
<akap>Dużo takich znałem, które nawet we śnie cnotliwie nie wyglądały. Słowo daję... Lulu znów by powiedział, że filozofuję, ale to prawda, że sen wyrównuje wszystko, jak jego brat, niby śmierć... Hm, chciałem tylko wiedzieć, czy... Nie, musiałbym sobie to przypomnieć... Nie, nie, zaraz upadłem na kanapę... i nic się nie stało... To nie do uwierzenia, jakie te wszystkie kobiety nieraz do siebie podobne... No chodźmy.</akap>
<didaskalia>Chce odejść.</didaskalia>
<akap>Tak, prawda.</akap></kwestia>
<didaskalia>Bierze portfel i chce wyjąć banknot.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>budzi się</didaskalia>
<kwestia><akap>Któż tam tak zaraz rano?</akap>
<didaskalia>poznaje go</didaskalia>
<akap>Serwus mały!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dzień dobry. Spałaś dobrze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wyciąga się</didaskalia>
<kwestia><akap>Chodź tu. Daj mi całusa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>pochyla się nad nią, po namyśle znów chce odejść</didaskalia>
<kwestia><akap>Chciałem właśnie odejść.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Odejść?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Już czas.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak chcesz odejść?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>prawie zażenowany</didaskalia>
<kwestia><akap>Tak...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Serwus, przyjdź znów kiedyś.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bądź zdrowa. Nie podasz mi rączki?</akap></kwestia>



<didaskalia><osoba>Dziewka</osoba> wysuwa rękę spod kołdry.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>bierze jej rękę i całuje ją machinalnie, zauważył to i śmieje się</didaskalia>
<kwestia><akap>Jak księżniczka. Zresztą, gdyby tylko...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czego tak na mnie patrzysz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeżeli widzi się tylko główkę, jak teraz... Po przebudzeniu się jest także niewinną... słowo honoru, można by wszystko w siebie wmówić, gdyby tylko nie było tak czuć nafty.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z tą lampą wieczna subiekcja<pe><slowo_obce>subiekcja</slowo_obce> (daw., pot.) --- kłopot.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ile ty masz właściwie lat?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak ci się zdaje?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dwadzieścia cztery.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A pewnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więcej?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dziewiętnaście skończyłam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A jak długo...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W tym fachu już rok.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Toś ty wcześnie zaczęła.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Lepiej za wcześnie niż za późno.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>siada na łóżku</didaskalia>
<kwestia><akap>Powiedz mi, czy jesteś właściwie szczęśliwą?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pytam, jak ci się wiedzie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O, mnie zawsze dobrze się powodzi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Hm... Powiedz, czy nie przyszło ci nigdy na myśl, że mogłabyś zostać czym innym?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czymże mogłabym zostać?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wszak... tyś naprawdę ładna. Mogłabyś na przykład mieć kochanka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Myślisz, że nie mam?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiem przecież --- mam jednak na myśli jednego takiego, wiesz, co by cię utrzymywał, abyś nie potrzebowała z każdym się wdawać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ja też nie wdaję się z każdym. Chwała Bogu tego nie potrzebuję. Już sobie potrafię wyszukać facetów.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Hrabia></osoba> rozgląda się po pokoju.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zauważyła to</didaskalia>
<kwestia><akap>W przyszłym miesiącu przeprowadzamy się do miasta na Spiegelgasse.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>My? Któż jeszcze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, gospodyni i tych parę dziewcząt, co tu mieszkają.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tu inne jeszcze mieszkają ---</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A jakże, zaraz obok... nie słyszysz... to Mila, co była także w kawiarni.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tam ktoś chrapie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To Mila, ona chrapie cały boży dzień, aż do dziesiątej wieczór. Potem wstaje i idzie do kawiarni.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ to okropne życie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pewnie. Gospodyni dość się też o to gniewa. Ja jestem już o dwunastej w południe na ulicy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż ty robisz o dwunastej na ulicy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż mam robić? Spaceruję.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach tak... naturalnie...</akap>
<didaskalia>Wstaje, wyjmuje portfel, kładzie banknot na stoliku.</didaskalia>
<akap><slowo_obce>Adieu</slowo_obce>!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Już idziesz... Serwus... Przyjdź znowu kiedy.</akap></kwestia>
<didaskalia>Odwraca się na drugi bok.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>staje znowu</didaskalia>
<kwestia><akap>Słuchaj no, tobie już wszystko jedno, co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Myślę, że ci to już nie sprawia żadnej przyjemności.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ziewając</didaskalia>
<kwestia><akap>Takam śpiąca.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tobie wszystko jedno, czy młody, czy stary, czy...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Po co to pytanie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przypominam sobie coś</akap>
<didaskalia>nagle</didaskalia>
<akap>słowo daję, teraz już wiem, kogo mi przypominasz, to jest...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jestem do kogoś podobna?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie do uwierzenia, nie do uwierzenia, proszę cię bardzo, nie mów nic, chociaż chwileczkę...</akap>
<didaskalia>patrzy na nią</didaskalia>
<akap>ta sama twarz, zupełnie ta sama twarz.</akap></kwestia>
<didaskalia>Całuje nagle jej oczy.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Słowo honoru, szkoda, żeś ty... nie co innego. Miałabyś szczęście.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tyś taki sam jak Franek.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co to za Franek?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kelner z naszej kawiarni...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego jestem taki, jak Franek?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bo ten także zawsze gada, że mogłabym, i żebym za niego poszła.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczegóż tego nie zrobisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ślicznie dziękuję... nie chcę wyjść za mąż, nie, za nic w świecie. Może kiedyś... później.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Te oczy... te same oczy... Lulu powiedziałby, żem głupiec --- ale chcę raz jeszcze te oczy ucałować... tak... a teraz, bądź zdrowa, idę już.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Serwus...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>u drzwi</didaskalia>
<kwestia><akap>Słuchaj... powiedz... nie dziwi cię to wcale...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co takiego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Że nic od ciebie nie żądam.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jest dużo mężczyzn takich, co rano nie mają ochoty.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Prawda...</akap>
<didaskalia>do siebie</didaskalia>
<akap>To głupie, że chcę, aby ona się dziwiła... Serwus...</akap>
<didaskalia>jest u drzwi</didaskalia>
<akap>Właściwie irytuje to mnie. Wiem przecież, że takim kobietom idzie tylko o pieniądze... co mówię --- takim... to ładnie... powinienem się raczej cieszyć, że nie udaje... Słuchaj, wiesz, przyjdę znów kiedy do ciebie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z przymkniętymi oczyma</didaskalia>
<kwestia><akap>Dobrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kiedy cię można zastać?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ja zawsze w domu. Zapytaj tylko o Leokadię!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Leokadia... ładnie --- bądź zdrowa.</akap>
<didaskalia>u drzwi</didaskalia>
<akap>Jeszcze mi szumi wino w głowie. Więc to bajeczne... byłem u takiej i nie zrobiłem nic więcej, tylko w oczy pocałowałem, bo mi kogoś przypomina...</akap>
<didaskalia>zwraca się do niej</didaskalia>
<akap>Leokadio, czy ci się to częściej zdarza, że ktoś tak od ciebie odchodzi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak ja?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z rana?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie... czy był już kto u ciebie --- i niczego nie żądał?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, to mi się jeszcze nie zdarzyło.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc cóż myślisz? Że mi się nie podobasz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czego bym ci się nie miała podobać? W nocy jużem ci się podobała.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ty mi się i teraz podobasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale w nocy podobałam ci się więcej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na jakiej podstawie to sądzisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czego się tak głupio pytasz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W nocy... powiedz, czy nie padłem zaraz na kanapę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Rozumie się... razem ze mną.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z tobą?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, nie pamiętasz już?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ja... myśmy razem... no tak...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Aleś zaraz usnął.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zaraz... tak... więc to tak było!...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, mój mały. Aleś musiał być porządnie urżnięty, kiedy sobie nic nie przypominasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak... --- A więc przecież... jest dalekie podobieństwo... Serwus...</akap>
<didaskalia>nadsłuchuje</didaskalia>
<akap>Co się tam stało?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pokojówka już wstała. Daj jej coś przy wyjściu. Brama otwarta, zaoszczędzisz szperę<pe><slowo_obce>szpera</slowo_obce> (daw.) --- napiwek dla dozorcy otwierającego bramę w nocy.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak.</akap>
<didaskalia>w przedpokoju</didaskalia>
<akap>Więc... Przecież byłoby to piękne, gdybym ją tylko w oczy całował. Zakrawałoby to niby na przygodę... Nie było mi znać sądzonym.</akap>
<didaskalia><osoba>Pokojówka</osoba> otwiera drzwi.</didaskalia>
<akap>Co się tam stało?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJÓWKA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dzień dobry.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HRABIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ach tak.... dzień dobry... dzień dobry.</akap></kwestia>


</dramat_wspolczesny>
</utwor>