<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/satyry-czesc-pierwsza-pochwaly-milczenia/">
<dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Krasicki, Ignacy</dc:creator>
<dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Pochwały milczenia</dc:title>
<dc:relation.isPartOf xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://www.wolnelektury.pl/lektura/satyry-czesc-druga</dc:relation.isPartOf>
<dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Sobczyński, Mariusz</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Oświecenie</dc:subject.period>
<dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Satyra</dc:subject.genre>
<dc:description xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/satyry-czesc-druga-pochwaly-milczenia</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=3761&amp;from=&amp;from=generalsearch&amp;dirids=1&amp;lang=pl</dc:source.URL>
<dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Ignacy Krasicki, Satyry i listy, oprac. Zbigniew Goliński, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, wyd. 1, Wrocław, 1958</dc:source>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Domena publiczna - Ignacy Krasicki zm. 1801</dc:rights>
<dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">1872</dc:date.pd>
<dc:format xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">xml</dc:format>
<dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">text</dc:type>
<dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="en">text</dc:type>
<dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2008-02-12</dc:date>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/dynamic/cover/image/970.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">November 10th, slightly everything@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/970</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF>
<liryka_l>

<extra><!--<elementy_poczatkowe>--></extra>

<autor_utworu>Ignacy Krasicki</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>Satyry, Część druga</dzielo_nadrzedne>

<nazwa_utworu>Pochwały milczenia</nazwa_utworu>

<extra><!--</elementy_poczatkowe>--></extra>

<extra><!--<tekst_glowny>--></extra>



<strofa><begin id="b1201602352726"/><motyw id="m1201602352726">Słowo</motyw><wers_akap>Co nie jest do istności<pr><slowo_obce>Co nie jest do istności</slowo_obce> --- to, czego nie możemy zaliczyć do rzeczy istniejących; to, czego się nie da wymierzyć ani zliczyć.</pr>, co brak w liczby rzędzie,</wers_akap>/
Tym mniemamy milczenie --- i jesteśmy w błędzie./
Pozór go<pe><slowo_obce>go</slowo_obce> --- je: milczenie.</pe> tak osądził, ale pozór zdradny./
Jest w nim przymiot istotny, jest przymiot dokładny;/
Zgoła jest rzeczą dobrą, zdatną, pożyteczną./
<wers_akap>Pisarze i gadacze, znam waszą myśl sprzeczną,</wers_akap>/
Przecież na was powstanę. Ty, co ci się marzy,/
Ty, co bredzisz, co zmyślasz, czasem ci się zdarzy,/
Że utrudzony krzykiem, którym drugich nudzisz,/
Umilkniesz, a że płochą powieścią nie trudzisz,/
Żeś dał uszom spoczynek, wielbią cię słuchacze,/
Oddawaj hołd milczeniu.<end id="e1201602352726"/> <begin id="b1201602613242"/><motyw id="m1201602613242">Kłamstwo</motyw>Wy, sławni matacze,/
Wy, szalbierze z rzemiosła, wy, zdrajcy z urzędu,/
Profesy dzieł nieprawych, wy, niegodni względu,/
Wy, co słowem, co piórem umiecie kaleczyć,/
Wy, których dziełem, trudem: łgać, zdradzać, złorzeczyć,/
Zbyt poznani<pr><slowo_obce>Zbyt poznani</slowo_obce> --- przejrzani.</pr>, milczycie, a głupi wam wierzy./
Hipokryty! wśród waszych wzdychań i pacierzy/
Zdradne milczenie wtenczas, gdy cnota nie milczy,/
Pod jagnięcym pozorem ukrywa jad wilczy./
<begin id="b1194353484259"/><motyw id="m1194353484259">Cnota</motyw>Wiecie, jak zdradniej milczyć niźli jawnie szczekać;/
Wiecie, a cnota jęczy: stąd zasługi tajne<pr><slowo_obce>tajne</slowo_obce> --- zatajone przed społeczeństwem.</pr>,/
Stąd talenta w pogardzie, stąd dusze przedajne,/
Stąd nieszczęście poczciwych, a przeciw naturze/
Cnota w podłej siermiędze, występek w purpurze.<end id="e1194353484259"/>
<begin id="b1194353531434"/><motyw id="m1194353531434">Dworzanin, Maska, Podstęp, Pozory</motyw><wers_akap>Dworaki! w nieprawości wyćwiczeni szkole,</wers_akap>/
Wy, co w sztucznej a zdradnej podstępów mozole/
Kładniecie cały polor, strzeżcie się widoku./
Maszka<pe><slowo_obce>Maszka</slowo_obce> --- maska; dawniej: maszkaron.</pe>, coście przywdziali, patrzających wzroku/
Nie osłabi, odkryją zdradę omamienia./
Dusze podłe, nurzcie się w otchłaniach milczenia!<end id="e1194353531434"/>/
Trwożliwa jest poczciwość: nie jest jej kunszt głuszyć<pr><slowo_obce>nie jest jej kunszt głuszyć</slowo_obce> --- nie trudno zmusić ją do milczenia.</pr>,/
Jakże ją z zaniedbanych kryjówek wyruszyć<pr><slowo_obce>wyruszyć</slowo_obce> --- wydobyć na światło dzienne.</pr>?/
Mógłbyś, Pawle, bo czujesz, choć pełen szkarady,/
Mógłbyś, bo masz czołgaczów, coś wysłał na zwiady,/
Mógłbyś, bo w twoim ręku los prawego człeka;/
<begin id="b1201599686534"/><motyw id="m1201599686534">Cnota</motyw>Czegóż się cnota, Pawle, od ciebie doczeka?/
Milczeniem ją przytłumisz, więc skromna i cicha,/
Nieznajoma u dworów, narzeka i wzdycha./
Wzdycha nie tak o siebie, bo sobie wystarczy,/
Ale gdy na nią podstęp niegodziwy warczy,/
Gdy wydziera sposobność, aby zdatną była./
Jęczy, iż chcąc nie może, by uszczęśliwiła.<end id="e1201599686534"/>
<begin id="b1194353597149"/><motyw id="m1194353597149">Obywatel, Ojczyzna</motyw><wers_akap>Niegdyś służyć ojczyźnie hasłem było człeka.</wers_akap>/
Święte hasło, gdzieżeś jest? Zmilczane od wieka./
Odgłosie serc poczciwych, niezmazanej<pe><slowo_obce>niezmazanej</slowo_obce> --- czystej, niepokalanej.</pe> duszy,/
Już się o nasze płoche nie obijasz uszy./
Dobrze milczyć, bo płacą; szukaj wpośród wiela ---/
Jest gmin, ale kto znajdzie w nim obywatela?<end id="e1194353597149"/>
<begin id="b1201599973638"/><motyw id="m1201599973638">Ksiądz, Obowiązek, Odwaga, Prawda</motyw><wers_akap>O wy, których powinność prawdę mówić jawnie,</wers_akap>/
Mocnić<pr><slowo_obce>Mocnić</slowo_obce> --- umacniać.</pr> słowo przykładem dzielnie a ustawnie,/
Milczenie was potępia, gdy myśl świecka trwoży:/
<begin id="b1201603561453"/><motyw id="m1201603561453">Religia</motyw>Świętą śmiałość, bezwzględną, niesie zakon boży.<end id="e1201603561453"/>/
Zbyt trwożliwą roztropność nie godzicie z stanem:/
Znać, czuć, mówić, dać przykład --- to jest być kapłanem.<end id="e1201599973638"/>/
<wers_akap>Milczenie, w skutkach bywasz złe, lecz nie w istocie;</wers_akap>/
Zrzuć barwę<pr><slowo_obce>barwa</slowo_obce> --- tu: cecha, znamię.</pr>, co cię podli, a towarzysz cnocie ---
W świetnym się blasku wydasz. ---<begin id="b1201602352726"/><motyw id="m1201602352726">Słowo</motyw><wers_akap>Co nie jest do istności<pr><slowo_obce>Co nie jest do istności</slowo_obce> --- to, czego nie możemy zaliczyć do rzeczy istniejących; to, czego się nie da wymierzyć ani zliczyć.</pr>, co brak w liczby rzędzie,</wers_akap>/
Tym mniemamy milczenie --- i jesteśmy w błędzie./
Pozór go<pe><slowo_obce>go</slowo_obce> --- je: milczenie.</pe> tak osądził, ale pozór zdradny./
Jest w nim przymiot istotny, jest przymiot dokładny;/
Zgoła jest rzeczą dobrą, zdatną, pożyteczną./
<wers_akap>Pisarze i gadacze, znam waszą myśl sprzeczną,</wers_akap>/
Przecież na was powstanę. Ty, co ci się marzy,/
Ty, co bredzisz, co zmyślasz, czasem ci się zdarzy,/
Że utrudzony krzykiem, którym drugich nudzisz,/
Umilkniesz, a że płochą powieścią nie trudzisz,/
Żeś dał uszom spoczynek, wielbią cię słuchacze,/
Oddawaj hołd milczeniu.<end id="e1201602352726"/> <begin id="b1201602613242"/><motyw id="m1201602613242">Kłamstwo</motyw>Wy, sławni matacze,/
Wy, szalbierze z rzemiosła, wy, zdrajcy z urzędu,/
Profesy dzieł nieprawych, wy, niegodni względu,/
Wy, co słowem, co piórem umiecie kaleczyć,/
Wy, których dziełem, trudem: łgać, zdradzać, złorzeczyć,/
Zbyt poznani<pr><slowo_obce>Zbyt poznani</slowo_obce> --- przejrzani.</pr>, milczycie, a głupi wam wierzy./
Hipokryty! wśród waszych wzdychań i pacierzy/
Zdradne milczenie wtenczas, gdy cnota nie milczy,/
Pod jagnięcym pozorem ukrywa jad wilczy./
<begin id="b1194353484259"/><motyw id="m1194353484259">Cnota</motyw>Wiecie, jak zdradniej milczyć niźli jawnie szczekać;/
Wiecie, a cnota jęczy: stąd zasługi tajne<pr><slowo_obce>tajne</slowo_obce> --- zatajone przed społeczeństwem.</pr>,/
Stąd talenta w pogardzie, stąd dusze przedajne,/
Stąd nieszczęście poczciwych, a przeciw naturze/
Cnota w podłej siermiędze, występek w purpurze.<end id="e1194353484259"/>
<begin id="b1194353531434"/><motyw id="m1194353531434">Dworzanin, Maska, Podstęp, Pozory</motyw><wers_akap>Dworaki! w nieprawości wyćwiczeni szkole,</wers_akap>/
Wy, co w sztucznej a zdradnej podstępów mozole/
Kładniecie cały polor, strzeżcie się widoku./
Maszka<pe><slowo_obce>Maszka</slowo_obce> --- maska; dawniej: maszkaron.</pe>, coście przywdziali, patrzających wzroku/
Nie osłabi, odkryją zdradę omamienia./
Dusze podłe, nurzcie się w otchłaniach milczenia!<end id="e1194353531434"/>/
Trwożliwa jest poczciwość: nie jest jej kunszt głuszyć<pr><slowo_obce>nie jest jej kunszt głuszyć</slowo_obce> --- nie trudno zmusić ją do milczenia.</pr>,/
Jakże ją z zaniedbanych kryjówek wyruszyć<pr><slowo_obce>wyruszyć</slowo_obce> --- wydobyć na światło dzienne.</pr>?/
Mógłbyś, Pawle, bo czujesz, choć pełen szkarady,/
Mógłbyś, bo masz czołgaczów, coś wysłał na zwiady,/
Mógłbyś, bo w twoim ręku los prawego człeka;/
<begin id="b1201599686534"/><motyw id="m1201599686534">Cnota</motyw>Czegóż się cnota, Pawle, od ciebie doczeka?/
Milczeniem ją przytłumisz, więc skromna i cicha,/
Nieznajoma u dworów, narzeka i wzdycha./
Wzdycha nie tak o siebie, bo sobie wystarczy,/
Ale gdy na nią podstęp niegodziwy warczy,/
Gdy wydziera sposobność, aby zdatną była./
Jęczy, iż chcąc nie może, by uszczęśliwiła.<end id="e1201599686534"/>
<begin id="b1194353597149"/><motyw id="m1194353597149">Obywatel, Ojczyzna</motyw><wers_akap>Niegdyś służyć ojczyźnie hasłem było człeka.</wers_akap>/
Święte hasło, gdzieżeś jest? Zmilczane od wieka./
Odgłosie serc poczciwych, niezmazanej<pe><slowo_obce>niezmazanej</slowo_obce> --- czystej, niepokalanej.</pe> duszy,/
Już się o nasze płoche nie obijasz uszy./
Dobrze milczyć, bo płacą; szukaj wpośród wiela ---/
Jest gmin, ale kto znajdzie w nim obywatela?<end id="e1194353597149"/>
<begin id="b1201599973638"/><motyw id="m1201599973638">Ksiądz, Obowiązek, Odwaga, Prawda</motyw><wers_akap>O wy, których powinność prawdę mówić jawnie,</wers_akap>/
Mocnić<pr><slowo_obce>Mocnić</slowo_obce> --- umacniać.</pr> słowo przykładem dzielnie a ustawnie,/
Milczenie was potępia, gdy myśl świecka trwoży:/
<begin id="b1201603561453"/><motyw id="m1201603561453">Religia</motyw>Świętą śmiałość, bezwzględną, niesie zakon boży.<end id="e1201603561453"/>/
Zbyt trwożliwą roztropność nie godzicie z stanem:/
Znać, czuć, mówić, dać przykład --- to jest być kapłanem.<end id="e1201599973638"/>/
<wers_akap>Milczenie, w skutkach bywasz złe, lecz nie w istocie;</wers_akap>/
Zrzuć barwę<pr><slowo_obce>barwa</slowo_obce> --- tu: cecha, znamię.</pr>, co cię podli, a towarzysz cnocie ---/
W świetnym się blasku wydasz. --- <begin id="b1201602925718"/><motyw id="m1201602925718">Pochlebstwo, Władza</motyw>O świętowymowne/
Wtenczas, gdy uszy podchlebstw wdziękom niewarowne,/
<begin id="b1201603076790"/><motyw id="m1201603076790">Niebezpieczeństwo, Słowo</motyw>Uszy pieszczone panów, do pochwał przywykłe,/
Za korzyść biorąc brzęki łudzące i znikłe,/
Słyszą pochwałę zbrodni, jak by cnotą była<end id="e1201602925718"/>:/
Wieleż dzielność<pr><slowo_obce>dzielność</slowo_obce> --- władza, siła.</pr> milczenia zbrodni poprawiła!/
Zdało się być przystępne, lecz umysł, co błądził,/
Świętą niemotę z czasem, czym była, osądził./
<wers_akap>Serc niewinnych okraso, skromności i wstydzie,</wers_akap>/
Nie daj się szerzyć słowom ku twojej ohydzie,/
Wznoś żądze<pr><slowo_obce>żądza</slowo_obce> --- żądanie.</pr> ku milczeniu, ażeby cię strzegło./
Mniej od miecza rażonych na placu poległo/
Niż tych, co w jadzie dzielne, w złych skutkach zamożne<pr><slowo_obce>zamożne</slowo_obce> --- przemożne, potężne.</pr>,/
Zgubiło jedno słowo, wolne<pr><slowo_obce>wolne</slowo_obce> --- swobodnie wypowiedziane, niehamowane.</pr>, nieostrożne.<end id="e1201603076790"/>/
<begin id="b1201600129582"/><motyw id="m1201600129582">Upadek, Śmiech, Zbrodnia</motyw>Niegdyś zbrodnią to było, co dziś żartem mienią.<end id="e1201600129582"/>/
<begin id="b1201600265883"/><motyw id="m1201600265883">Kobieta, Upadek</motyw>Płochość z głupstwem nie znają, co wielbią i cenią:/
Nieszczęśliwie uwolnion od cnotliwej dziczy,/
Przywykł sprośnym wyrazom słuch czujny, dziewiczy./
Stąd młodsze gdy w ubite starszych wchodzą tropy,/
Pełno widziem Mesalin<pr>Mesalina --- słynna z rozpusty żona cesarza rzymskiego Klaudiusza, ,,dla niepowściągnionej rozwiązłości śmiercią ukarana od męża swego". (<tytul_dziela>Zbiór potrzebnych wiadomości</tytul_dziela>).</pr>, rzadkie Penelopy<pr>Penelopa --- żona Odyseusza, jednego z głównych bohaterów <tytul_dziela>Iliady</tytul_dziela> i <tytul_dziela>Odysei</tytul_dziela> Homera, wzór wierności małżeńskiej.</pr><pr>W zaniechanej później brulionowej redakcji satyry odczytujemy odmienny fragment zakończenia: Czyta modny literat sprośne w wierszach strofy, / Bluźnią grzecznie a śmiało modne filozofy, / A ciekawość niewieścia, którą wstyd nie tłumi, / Chwali sprośność i bluźni to, co nie rozumie. / Równe stanów i związków najświętszych koleje: / Córka z matki, syn z ojca, mąż z żony się śmieje, / Natrząsa się brat z brata, a kiedy go ściska, / Myśli wtenczas, skąd pochop wziąć na pośmiewiska. (I. Krasicki, <tytul_dziela>Satyry i listy</tytul_dziela>.</pr>.<end id="e1201600265883"/>
<begin id="b1194353813630"/><motyw id="m1194353813630">Zbrodnia</motyw><wers_akap>Święta niemoto, gdybyś opanować chciała</wers_akap>/
Te usta, z których zbrodnia szkaradna, zuchwała,/
Jak z źródła, gdy obficie w zarazie wytryska,/
Śmie z świętości żart czynić, a z cnoty igrzyska.<end id="e1194353813630"/>/
Wznieś porę pożądaną i wiekom pamiętną!/
<begin id="b1201600394973"/><motyw id="m1201600394973">Zdrada</motyw>Niech zdrajcy, co mądrości znieważyli piętno<pr><slowo_obce>piętno</slowo_obce> --- cecha, właściwość.</pr>,/
Piętno właściwe cnocie, które nienawidzą,/
Niech poznają, co szpecą, i niechaj się wstydzą;/
A jeśli głos wznieść śmieją, daj tego doczekać,/
Niech mają dar mówienia, ażeby odszczekać.<end id="e1201600394973"/>
<begin id="b1201600471780"/><motyw id="m1201600471780">Mądrość</motyw><wers_akap>Milczenie, sprawco myśli! w twoim łonie, żywa,</wers_akap>/
Wznosi się, działa, krzewi, poznaje, odkrywa,/
Z twych łożysk buja; wolna od zmyślnej<pr><slowo_obce>zmyślnej</slowo_obce> --- wymyślnej.</pr> katuszy,/
Wywyższona, poznaje, jaka dzielność duszy;/
Szuka celu, choć widzi wyższy nad jej silność,/
Nie objęty żądaniem, tłumiący usilność,/
Przecież się lotem wzmaga, a w zapędy płodna,/
 <begin id="b1201602925718"/><motyw id="m1201602925718">Pochlebstwo, Władza</motyw>O świętowymowne/
Wtenczas, gdy uszy podchlebstw wdziękom niewarowne,/
<begin id="b1201603076790"/><motyw id="m1201603076790">Niebezpieczeństwo, Słowo</motyw>Uszy pieszczone panów, do pochwał przywykłe,/
Za korzyść biorąc brzęki łudzące i znikłe,/
Słyszą pochwałę zbrodni, jak by cnotą była<end id="e1201602925718"/>:/
Wieleż dzielność<pr><slowo_obce>dzielność</slowo_obce> --- władza, siła.</pr> milczenia zbrodni poprawiła!/
Zdało się być przystępne, lecz umysł, co błądził,/
Świętą niemotę z czasem, czym była, osądził./
<wers_akap>Serc niewinnych okraso, skromności i wstydzie,</wers_akap>/
Nie daj się szerzyć słowom ku twojej ohydzie,/
Wznoś żądze<pr><slowo_obce>żądza</slowo_obce> --- żądanie.</pr> ku milczeniu, ażeby cię strzegło./
Mniej od miecza rażonych na placu poległo/
Niż tych, co w jadzie dzielne, w złych skutkach zamożne<pr><slowo_obce>zamożne</slowo_obce> --- przemożne, potężne.</pr>,/
Zgubiło jedno słowo, wolne<pr><slowo_obce>wolne</slowo_obce> --- swobodnie wypowiedziane, niehamowane.</pr>, nieostrożne.<end id="e1201603076790"/>/
<begin id="b1201600129582"/><motyw id="m1201600129582">Upadek, Śmiech, Zbrodnia</motyw>Niegdyś zbrodnią to było, co dziś żartem mienią.<end id="e1201600129582"/>/
<begin id="b1201600265883"/><motyw id="m1201600265883">Kobieta, Upadek</motyw>Płochość z głupstwem nie znają, co wielbią i cenią:/
Nieszczęśliwie uwolnion od cnotliwej dziczy,/
Przywykł sprośnym wyrazom słuch czujny, dziewiczy./
Stąd młodsze gdy w ubite starszych wchodzą tropy,/
Pełno widziem Mesalin<pr>Mesalina --- słynna z rozpusty żona cesarza rzymskiego Klaudiusza, ,,dla niepowściągnionej rozwiązłości śmiercią ukarana od męża swego". (<tytul_dziela>Zbiór potrzebnych wiadomości</tytul_dziela>).</pr>, rzadkie Penelopy<pr>Penelopa --- żona Odyseusza, jednego z głównych bohaterów <tytul_dziela>Iliady</tytul_dziela> i <tytul_dziela>Odysei</tytul_dziela> Homera, wzór wierności małżeńskiej.</pr><pr>W zaniechanej później brulionowej redakcji satyry odczytujemy odmienny fragment zakończenia: Czyta modny literat sprośne w wierszach strofy, / Bluźnią grzecznie a śmiało modne filozofy, / A ciekawość niewieścia, którą wstyd nie tłumi, / Chwali sprośność i bluźni to, co nie rozumie. / Równe stanów i związków najświętszych koleje: / Córka z matki, syn z ojca, mąż z żony się śmieje, / Natrząsa się brat z brata, a kiedy go ściska, / Myśli wtenczas, skąd pochop wziąć na pośmiewiska. (I. Krasicki, <tytul_dziela>Satyry i listy</tytul_dziela>.</pr>.<end id="e1201600265883"/>
<begin id="b1194353813630"/><motyw id="m1194353813630">Zbrodnia</motyw><wers_akap>Święta niemoto, gdybyś opanować chciała</wers_akap>/
Te usta, z których zbrodnia szkaradna, zuchwała,/
Jak z źródła, gdy obficie w zarazie wytryska,/
Śmie z świętości żart czynić, a z cnoty igrzyska.<end id="e1194353813630"/>/
Wznieś porę pożądaną i wiekom pamiętną!/
<begin id="b1201600394973"/><motyw id="m1201600394973">Zdrada</motyw>Niech zdrajcy, co mądrości znieważyli piętno<pr><slowo_obce>piętno</slowo_obce> --- cecha, właściwość.</pr>,/
Piętno właściwe cnocie, które nienawidzą,/
Niech poznają, co szpecą, i niechaj się wstydzą;/
A jeśli głos wznieść śmieją, daj tego doczekać,/
Niech mają dar mówienia, ażeby odszczekać.<end id="e1201600394973"/>
<begin id="b1201600471780"/><motyw id="m1201600471780">Mądrość</motyw><wers_akap>Milczenie, sprawco myśli! w twoim łonie, żywa,</wers_akap>/
Wznosi się, działa, krzewi, poznaje, odkrywa,/
Z twych łożysk buja; wolna od zmyślnej<pr><slowo_obce>zmyślnej</slowo_obce> --- wymyślnej.</pr> katuszy,/
Wywyższona, poznaje, jaka dzielność duszy;/
Szuka celu, choć widzi wyższy nad jej silność,/
Nie objęty żądaniem, tłumiący usilność,/
Przecież się lotem wzmaga, a w zapędy płodna,/
Poznaje przyszłą istność, czuje, czego godna.<end id="e1201600471780"/></strofa>

<extra><!--</tekst_glowny>--></extra>

</liryka_l></utwor>