<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/rydel-betlejem-polskie/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Rydel, Lucjan</dc:creator>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2021-08-12</dc:date>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja  zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Uniwersytecką w Toruniu z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów Biblioteki.</dc:description>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/rydel-betlejem-polskie/</dc:identifier.url>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Lucjan Rydel zm. 1918</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1989</dc:date.pd>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Lucjan Rydel, Betlejem polskie, Książnica Polska</dc:source>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Komedia</dc:subject.genre>
  <dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Jasełka</dc:subject.genre>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Modernizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat</dc:subject.type>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Betlejem polskie</dc:title>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>

<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kalamon, Ilona</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>    
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Tujdowska, Pola</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć-Gryz, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
  
  <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Pyzikiewicz, Zuzanna</dc:contributor.technical_editor>
  <dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/rydel-betlejem-polskie.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6263-0</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/rydel-betlejem-polskie.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6264-7</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/txt/rydel-betlejem-polskie.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6265-4</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/epub/rydel-betlejem-polskie.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6266-1</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/mobi/rydel-betlejem-polskie.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6267-8</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
 
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7002.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Madonna z Dzieciątkiem, Wyspiański, Stanisław (1869-1907), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7002</dc:relation.coverImage.source>
<category.legimi>Dramat</category.legimi>
    <category.thema.main>DD.WL-D</category.thema.main>
    <category.thema>FS.DL-PL</category.thema>
    
    <category.thema>QRM</category.thema>
    <category.thema>1DTP</category.thema>
    <category.thema>3MP</category.thema>
    </rdf:Description></rdf:RDF><dramat_wierszowany_l>

<abstrakt>
 <akap><tytul_dziela>Betlejem polskie</tytul_dziela> to widowisko jasełkowe autorstwa Lucjana Rydla cieszące się ogromną popularnością w dwudziestoleciu międzywojennym. Przedstawienie, łącząc tematykę patriotyczną z bożonarodzeniową, wzbudziło zachwyt krakowskiej publiczności. O ówczesnej sławie dramatu i jego żywości na scenach teatru mogą poświadczyć liczne uzupełnienia tekstu poprzez dodawanie co raz to nowych postaci --- bohaterów z historii Polski.</akap>
  
<akap>Niniejsze wydanie z oryginalną przedmową z 1938 r. i wspominanymi wcześniej uaktualnieniami stanowi dokument ukazujący styl recepcji tego tekstu w przedwojennej Polsce.</akap>


</abstrakt>



  <nota_red> <akap>Informacja o dokonanych zmianach</akap>
    <akap>Poprawiono błędy źródła: podkreśenia > podkreślenia; niewątpiwie > niewątpliwie; Betlcejem > Betlejem; pasąsych > pasących; dworzenie > dworzanie; lulzie > ludzie; chorągli > chorągwi; dzisiejszj > dzisiejszej; Jeśi > jeśli; Furki > Turki; Goria > Gloria, lam > Jam.</akap>
  
<akap>Uwspółcześnienia: </akap>


</nota_red> 
  
 
  
  
<autor_utworu>Lucjan Rydel</autor_utworu>



<nazwa_utworu>Betlejem polskie</nazwa_utworu>


<naglowek_czesc><tytul_dziela>Betlejem polskie</tytul_dziela> Lucjana Rydla</naglowek_czesc>




<naglowek_podrozdzial>Przedmowa do wydania z 1938 r.</naglowek_podrozdzial>



<akap>Nowe wydanie jasełek Lucjana Rydla pt. <tytul_dziela>Betlejem polskie </tytul_dziela>jest pilną potrzebą w dziedzinie teatru. Zupełne wyczerpanie poprzednich nakładów utrudnia znacznie teatrom wznawianie tego utworu, jednego z najpopularniejszych widowisk polskich. Udostępnienie jasełek Rydla scenie polskiej, w szczególności scenie ludowej, to praktyczny cel niniejszego wydania.</akap>


<akap>Zamieszczając <tytul_dziela>Betlejem polskie</tytul_dziela> w podjętym wydawnictwie <tytul_dziela>Teatru Polski Żywej</tytul_dziela>, pragniemy równocześnie uprzytomnić szczególne znaczenie, jakie widowisko to uzyskało w dziedzinie kultury polskiej i swojskości ludowej. Pojawiły się jasełka Rydlowskie w dobie przedwojennej, w okresie nowych, gorętszych drgnień życia polskiego. Wystawione po raz pierwszy na scenie Teatru Miejskiego we Lwowie w dniu 28 grudnia 1904, a w Krakowie, najpierw na scenie Teatru Ludowego (przy ul. Krowoderskiej) w dniu
5 stycznia 1905, na scenie zaś Teatru Miejskiego w dniu 27 grudnia 1905, <tytul_dziela>Betlejem polskie </tytul_dziela>zeszło się z rozwijającym się wówczas coraz silniej ruchem niepodległościowym, któremu wyraz na polu czynu w konkretnych działaniach już w tym czasie dawał Józef Piłsudski. Jako nieodrodne dziecko tej epoki obudzenia się nowych nadziei, pragnień i nowych poczynań polskich, jasełka Rydlowskie przez prostotę swej formy, a zarazem silną sugestię polskiego wyrazu sztuki, nawiązującej do bohaterskich zmagań narodu polskiego, stały się mocą scenicznego oddziaływania jednym z wybitnie żywych czynników gorącego, czynnego patriotyzmu.</akap>




<akap>Wprowadzone przez poetę w obrazie III akty hołdu, Dzieciątku Jezus przez Królów i Żołnierzy polskich składane, wśród których z kolei po Powstańcu z 1863 r. znajdzie się i Unita i bohaterska Dziewczynka z Wrześni, a których uzupełnią z biegiem wydarzeń nowe postacie żołnierskie, jak Legionista z r. 1914, jak Ułan Beliny, były manifestacją gorących uczuć polskiego społeczeństwa, żywej czci dla bohaterstwa zarówno Polski królewskiej, jak i Polski powstańczej. Ta też część utworu stała się żywą księgą narodu, jakby kroniką kształtujących się wypadków. Rozwijana w szeregu uzupełnień --- już po śmierci Lucjana Rydla tworzonych<pr><slowo_obce>Ta (...) część utworu (...) [r]ozwijana w szeregu  uzupełnień już po śmierci Lucjana Rydla tworzonych</slowo_obce> --- Bliższe szczegóły o wspomnianych uzupełnieniach znaleźć można w książce Stefana Nowińskiego, <tytul_dziela>Wojna z czasem</tytul_dziela> (s.181--186): <tytul_dziela>Jasełka L. Rydla w teatrze krakowskim</tytul_dziela>).</pr> --- pióra m.in. Leszczyńskiego, Szukiewicza, Wiśniowskiego, Zygmunta Nowakowskiego, wprowadza nowe postacie z najświeższych dziejów Polski, aż po Żołnierza z r. 1920.</akap>




<akap>W obecnym nowym wydaniu, zamieszczając w całości, bez zmian, wszystkie trzy części utworu (Akt I: <tytul_dziela>Pasterze</tytul_dziela>, Akt II: <tytul_dziela>Herod</tytul_dziela>, Akt III: <tytul_dziela>Żłobek</tytul_dziela>), równocześnie osobno, dla użytku współczesnego teatru, dajemy ponadto potrzebne aktualne zmiany i uzupełnienia, dotyczące ostatniego aktu, w układzie Tadeusza Kremera<pe><slowo_obce>Kremer, Tadeusz</slowo_obce> (1883--1947) --- polonista, profesor jednego z gimnazjów krakowskich; pochodził z zasłużonej dla nauki rodziny Kremerów, spokrewnionej w trzecim pokoleniu z Lucjanem Rydlem.</pe>, profesora-polonisty, który, nadmieniamy, jako bliski krewny Lucjana Rydla, starał się być jak najbardziej wiernym duchowi utworu, pozostając możliwie w ramach ustalonych tekstów, częściowo posługując się słowami z poezji wielkich poetów narodowych.</akap>




<akap>Zwracamy przy tym uwagę, że zawarte w akcie II wyraźne aluzje do dziejów narodu polskiego z okresu niewoli, choć dzisiaj mają już tylko historyczne znaczenie, pozostają w tym wydaniu bez zmiany. W nawiązaniu jednak do narodowych momentów części II tym silniej zaznacza się końcowy obraz utworu, przedstawiający Odrodzenie Polski.</akap>




<akap>Dla podkreślenia znaczenia jasełek Rydlowskich oraz odczuwania tego utworu przez polskie społeczeństwo w latach przedwojennych zacytujemy wyjątek z recenzji z pierwszego przedstawienia utworu we Lwowie (,,Gazeta Lwowska" z 03.01.1905).</akap>




<akap>,,Urok niewypowiedziany --- stwierdza recenzja --- ma ten utwór gołębiej prostoty i szczerego poetyckiego natchnienia, przetopiony w gorącym polskim sercu. Przenosi on widza czarem słów naiwnej kolędy w jego »dzieciństwo sielskie, anielskie«, stawia mu przed oczy przeszłość górną jego narodu, a dalej i wszystkie bóle, i wszystkie łzy, i klęski wszystkie aż po dzień dzisiejszy, krzepiąc wszakże otuchą, że są one złożone u stóp Bożego Dzieciątka, gdzie naród nasz ma przemożną Orędowniczkę w Tej, którą przed wiekami uznał za swoją królowę...".</akap>




<akap>Dodajmy, że do wzmocnienia płomiennego żaru miłości Ojczyzny, jaki płynął z tej sztuki na widownię, przyczynił się niewątpliwie i patriotyczny zapał artystów polskich, którzy z Ludwikiem Solskim na czele swe serca gorące zaklęli w to pierwsze przedstawienie jasełek Rydlowskich na lwowskiej scenie, w ślad za czym poszły i następne krakowskie przedstawienia.</akap>




<akap>Wysuwając na czoło szczególne znaczenie <tytul_dziela>Betlejem polskiego</tytul_dziela> pod względem narodowym, należy również zwrócić
uwagę na ważną pozycję tego utworu jako pięknego literackiego opracowania jasełek polskich. Oparł je Rydel na starodawnej polskiej formie tego rodzaju utworów, która swój wyraz najbarwniejszy znalazła w popularnej <tytul_dziela>Szopce krakowskiej</tytul_dziela>. Dobrze ona była znana poecie z jego własnych wspomnień i wzruszeń dziecięcych. Nadmieńmy, że właśnie w tym czasie <tytul_dziela>Szopka</tytul_dziela> ta została wydana w ,,Bibliotece Krakowskiej" (r. 1904, nr 74) przez Jana Krupskiego, tj. pp. prof. Stanisława i dra Tadeusza Estreicherów na podstawie tekstów ustalonych przy pomocy znanego krakowskiego murarza-szopkarza Ezenekiera<pr><slowo_obce>w popularnej <tytul_dziela>Szopce krakowskiej</tytul_dziela> (...)</slowo_obce> --- Po dłuższym okresie zapomnienia <tytul_dziela>Szopka krakowska</tytul_dziela> wznowiona została w r. 1923 w teatrze kukiełkowym Muzeum Przemysłowego w Krakowie dzięki inicjatywie i reżyserskiej współpracy dyrektora Archiwum Aktów Dawnych w Krakowie p. Ludwika Strojka.</pr>.</akap>




<akap>Wspierając się zatem na pierwowzorze tradycyjnym, łączącym motywy religijne, z motywami ludowymi, zaczerpniętymi z wsi podkrakowskiej, wprowadza poeta celowo postacie, w miejscach charakterystycznych także oryginalne teksty szopki ludowej. Dzięki tym elementom jasełka Rydlowskie w stylizowanej formie dały zarówno poetycko uszlachetnione tradycyjne misterium religijne Narodzin Bożych, przeplatane zabawnymi intermediami, jak też pełne krzepiącej wiary widowisko patriotyczne.</akap>




<akap>Ten charakter utworu podkreśla już popremierowa recenzja z krakowskiego przedstawienia pióra Konrada Rakowskiego (,,Czas" z 13.01.1905): ,,Pieśnią nadziei --- stwierdza recenzent --- kończy się obraz, w którym z przedziwnym talentem, z wielką szczerością, w formie pełnej przejęcia, poeta połączył temat religijny z narodowym, tworząc rzeczywiście polskie, polskim duchem żyjące jasełka o z pewnością długotrwałym istotnym artystycznym znaczeniu".</akap>




<akap>Niezliczona, wciąż rosnąca, ilość przedstawień <tytul_dziela>Betlejem polskiego</tytul_dziela> na wszystkich scenach polskich, w tym na krakowskiej scenie wynosząca dotąd 272, świadczy wymownie o trwałej sile scenicznej widowiska. Szczególne znaczenie utworu pod względem wychowawczo-narodowym potwierdziło m.in. przedstawienie jasełek Rydlowskich w czasie wojny w roku 1916 na dalekiej obczyźnie w Samarze. Jak stwierdzają wspomnienia stamtąd wyniesione, <tytul_dziela>Betlejem</tytul_dziela>, wystawione w reżyserii dyr. Juliusza Osterwy, stało się dla Polaków, w oderwaniu od macierzystej ziemi ulegających już obcym wpływom, źródłem silnego wstrząsu, pobudzającego żywo odrodzenie uczuć narodowych.</akap>




<akap>Tę samą siłę wychowawczą wyraża i dzisiaj to piękne widowisko, ukazywane choćby w prymitywnej formie na scenach ludowych, dokąd to drogę <tytul_dziela>Betlejem polskiemu</tytul_dziela> utorował jeszcze sam poeta, Lucjan Rydel, wprowadzając je m.in. na scenę wiejską w Toniach, gdzie jakiś czas mieszkał.</akap>




<akap>Również ważną pozycję stanowi <tytul_dziela>Betlejem polskie</tytul_dziela> w teatrze szkolnym, stanowiąc źródło szczerej uciechy, zachwytu i podniosłej nauki dla najmłodszej szczególnie dziatwy, znajdującej w utworze Rydla piękne wcielenie ich pierwszych religijnych i patriotycznych wzruszeń, wiążących misterium Bożego Narodzenia z wielką sprawą odrodzenia Ojczyzny.</akap>




<akap>W ujęciu teatralnym ważną tutaj rolę odgrywa podkreślenie tradycyjnej ludowości, opartej na legendzie, przez wieki przekazanej, o narodzeniu Boga w szopce betlejemskiej, a uwydatnionej szczególnie we wspomnianej inscenizacji dyr. Osterwy (ostatnio także na scenie krakowskiej). Inscenizację tę cechuje umieszczenie ,,szopki krakowskiej", we wszystkich trzech częściach, jako stałej dekoracji; na tle szopki lub w jej obrębie, odbywają się kolejne sceny tak akcji utworu, jak poszczególnych intermediów. Ma to uzasadnienie w genezie sztuki, wysnutej --- jak wspomnieliśmy --- z tradycyjnej szopki, a zarazem służy w tej formie najlepiej powiązaniu pierwiastka religijnego z elementem ludowo-narodowym.</akap>




<akap>Na ten jeden tylko moment w odniesieniu do inscenizacji <tytul_dziela>Betlejem polskiego</tytul_dziela> zwracamy uwagę, licząc się z tym, że o takim czy innym ujęciu scenicznym tego popularnego widowiska decydują przede wszystkim możliwości realizacyjne na danej scenie, jak też i praktyka jasełkowa teatru popularnego, do dyspozycji którego przede wszystkim oddajemy ten tekst przepięknej polskiej parafrazy narodowo-religijnego misterium o Bożym Narodzeniu.</akap>




<akap>Na scenie ludowej za wszystkie dekoracyjne przystroje teatralne starczą na pewno drzewka świerczyny, polski las uprzytomniające, wśród których poszczególne sceny swobodnie mogą się rozgrywać, tak jak to się zwykle dzieje w jasełkowych przedstawieniach wędrujących po domach --- w okresie świąt Bożego Narodzenia do Trzech Króli --- szopkarzy wiejskich.</akap>




<akap>Jedyną okrasą w finale będzie tutaj prosta wiejska ,,szopka-stajenka" z Dzieciątkiem Jezus w żłóbku, Matką Bożą i Aniołami dokoła.</akap>




<akap>Muzykę do <tytul_dziela>Betlejem polskiego</tytul_dziela> skomponował Michał Świerzyński, częściowo na tle znanych kolęd i pieśni narodowych. Wspomniany układ muzyczny znajduje się w posiadaniu Teatru Miejskiego im. J. Słowackiego w Krakowie.</akap>



<naglowek_podrozdzial>[O autorze <tytul_dziela>Betlejem polskiego</tytul_dziela>]</naglowek_podrozdzial>

  <akap><wyroznienie>Lucjan Rydel</wyroznienie> urodził się w Krakowie w roku 1870.</akap>
<akap>Uczęszcza tutaj do gimnazjum św. Anny, następnie na Uniwersytet Jagielloński, po czym udaje się na studia do Berlina i Paryża.</akap>




<akap>Jako poeta hołduje kierunkowi impresjonistycznemu, wypowiadając się przede wszystkim w lirykach, odznaczających się mistrzowską formą (<tytul_dziela>Poezje</tytul_dziela> 1899). Nowoczesna poezja symboliczno-nastrojowa z Maeterlinckiem na czele, a w Polsce upatrująca patrona swojego w Słowackim, głęboki kult i znawstwo poezji klasycznej, a nade wszystko szczera miłość dla przyrody i wsi polskiej --- były źródłem natchnień poety i wątkiem lirycznej twórczości Lucjana Rydla.</akap>




<akap>Poza lirykami, opartymi przeważnie o motywy ludowe (jak np. cykl <tytul_dziela>Mojej żonie</tytul_dziela>), malującej barwnie i plastycznie świat wsi podkrakowskiej i żywo chwytającymi ton i rytm krakowiaka, poza pełną uroku <tytul_dziela>Bajką o Kasi i Królewiczu</tytul_dziela>, w swoim rodzaju, jak wyraził się Kazimierz Czachowski, arcydziełem z wątku ludowego wysnutym, poza utworami dla dzieci, jak <tytul_dziela>Pan Twardowski</tytul_dziela>, <tytul_dziela>Madejowe łoże</tytul_dziela>, uprawia Rydel również rodzaj dramatyczny i to w poważnym zakresie.</akap>




<akap>Do najcelniejszych pozycji w tej dziedzinie, należących trwale do żelaznego repertuaru teatralnego, obok pomniejszych utworów, jak pełen prawdy życiowej obrazek dramatyczny <tytul_dziela>Z dobrego serca</tytul_dziela>, należą tutaj przede wszystkim <tytul_dziela>Zaczarowane koło</tytul_dziela> (1900), baśń dramatyczna, z dużą siłą teatralną spleciona z wątku fantazyjnego, ludowego i szlacheckiego, oraz jasełka <tytul_dziela>Betlejem polskie</tytul_dziela> (1905), jedno ze szczególnie pięknych widowisk popularnych teatru polskiego. Osobną cenną pozycję zajmuje na szeroką zakrojona miarę trylogia historyczna <tytul_dziela>Zygmunt August</tytul_dziela>: I. <tytul_dziela>Królewski jedynak</tytul_dziela>, II. <tytul_dziela>Złote więzy</tytul_dziela>, III. <tytul_dziela>Ostatni</tytul_dziela> (1912). ,,Święcą tu triumfy --- jak stwierdza Kazimierz Czachowski (<tytul_dziela>Obraz współczesnej literatury polskiej</tytul_dziela>, t. II, s. 94--96) --- niepospolita erudycja, doskonała znajomość epoki, wielki artyzm wiersza i języka, w teatrze robią wrażenie liczne obrazy skomponowane z dobrym wyzyskaniem malowniczych efektów, a które, dodajmy, ujęte z historyczną wiernością, na tle zasadniczego konfliktu między racją stanu a szczęściem osobistym króla, odtwarzają barwnie i żywo koloryt epoki. W całej pełni wystąpiło tutaj gorące umiłowanie tradycji narodowych, tak znamienne dla Rydla, obok wspomnianego już wyżej kultu dla świata antycznego, czego świadectwem m.in. jest jeden z najlepszych przekładów <tytul_dziela>Iliady</tytul_dziela>" (Tłumaczenie pieśni I w r. 1896 w ,,Tygodniku Ilustrowanym" z ilustracjami Stanisława Wyspiańskiego), obok zaznaczonego również umiłowania swojskości i wsi polskiej.</akap>




<akap>Ta ostatnia sfera zainteresowań i uczuć, właściwa dla całej ówczesnej generacji malarzy i poetów spod znaku <wyroznienie>Młodej Polski</wyroznienie>, zaprowadziła Lucjana Rydla, podobnie jak i Włodzimierza Tetmajera, do chaty wiejskiej w Bronowicach Małych pod Krakowem, gdzie poślubia Jadwigę z Mikołajczyków. (Z jej siostrą starszą, Anną, ożeniony już był wtedy Włodzimierz Tetmajer). Osiada odtąd na stałe na wsi, najpierw w Toniach, potem w Bronowicach Małych. Tutaj, zamieszkawszy w skromnym, białym, poezją ozłoconym dworku wiejskim, sielankę ,,bajecznie kolorową" przemienia na twardy znój życia w atmosferze szczęścia rodzinnego. I tutaj to wśród nieprzerwanej pracy literackiej zaszła go śmierć przedwczesna wiosną roku 1918, nie pozwalając mu dożyć tak utęsknionej przez poetę, a bliskiej już godziny zmartwychwstania Ojczyzny. Jednego tylko doznał jeszcze szczęścia u kresu życia, o czym ze wzruszeniem opowiada w skreślonych wspomnieniach z tych czasów, gdy z ganku dworku swego, w otoczeniu rodziny, w pamiętnych dniach sierpniowych oglądał maszerujące drogą od Krakowa, z pieśnią na ustach, strzeleckie oddziały Józefa Piłsudskiego, otwierające nowy szlak rycerski przed Polską i jej żołnierzem, o którego przyjście modlił się poeta słowami <tytul_dziela>Betlejem polskiego</tytul_dziela>.</akap>





<nazwa_utworu>Betlejem
polskie</nazwa_utworu>
<podtytul>Wersja rozszerzona 1938</podtytul>

<naglowek_podrozdzial>Jasełka w 3 aktach</naglowek_podrozdzial>



<lista_osob><naglowek_listy>Osoby:</naglowek_listy>





<lista_osoba>Król Herod</lista_osoba>


<lista_osoba>Królowa</lista_osoba>

<lista_osoba>Kanclerz</lista_osoba>
<lista_osoba>Hetman</lista_osoba>
<lista_osoba>Podskarbi na dworze Heroda</lista_osoba>
<lista_osoba>Marszałek</lista_osoba>
<lista_osoba>Szatan</lista_osoba>
<lista_osoba>Śmierć</lista_osoba>
<lista_osoba>Piast</lista_osoba>
<lista_osoba>Kazimierz Wielki (Kasper)</lista_osoba>
<lista_osoba>Władysław Jagiełło (Melchior)</lista_osoba>
<lista_osoba>Królowa Jadwiga w orszaku Jagiełły</lista_osoba>
<lista_osoba>Zygmunt August w orszaku Jagiełły</lista_osoba>
<lista_osoba>Jan III Sobieski (Baltazar)</lista_osoba>
<lista_osoba>Batory w orszaku Jana III</lista_osoba>
<lista_osoba>Jan Kazimierz w orszaku Jana III</lista_osoba>
<lista_osoba>Husarz skrzydlaty</lista_osoba>
<lista_osoba>Konfederat barski</lista_osoba>
<lista_osoba>Kosynier Kościuszkowski</lista_osoba>
<lista_osoba>Ułan z r. 1831</lista_osoba>
<lista_osoba>Powstaniec z r. 1863</lista_osoba>
<lista_osoba>Unita podlaski</lista_osoba>
<lista_osoba>Mieszczka z Ks. Poznańskiego</lista_osoba>
<lista_osoba>Jędrek Mędrek</lista_osoba>
<lista_osoba>Dziadek z torbą</lista_osoba>
<lista_osoba>Lejba, arendarz</lista_osoba>
<lista_osoba>Maciek</lista_osoba>
<lista_osoba>Kuba</lista_osoba>
<lista_osoba>Stach</lista_osoba>
<lista_osoba>Walek</lista_osoba>
<lista_osoba>Jasiek</lista_osoba>
<lista_osoba>Wojtek</lista_osoba>
<lista_osoba>Franek</lista_osoba>
<lista_osoba>Józek</lista_osoba>
<lista_osoba>Pierwsza matka</lista_osoba>
<lista_osoba>Druga matka</lista_osoba>
<lista_osoba>Arcykapłan</lista_osoba>

<lista_osoba>Chór Aniołów --- Kolędnicy z gwiazdą --- Muzyka wiejska</lista_osoba>
</lista_osob>
  <lista_osob><naglowek_listy>Osoby [dodane]:</naglowek_listy>
    
<lista_osoba>Matka Boska</lista_osoba>

<lista_osoba>Mickiewicz</lista_osoba>

<lista_osoba>Słowacki</lista_osoba>

<lista_osoba>Krasiński</lista_osoba>

<lista_osoba>Legionista z r. 1914</lista_osoba>

<lista_osoba>Rokitniańczyk</lista_osoba>

<lista_osoba>Orlę lwowskie</lista_osoba>

<lista_osoba>
Ks. Skorupka</lista_osoba>

<lista_osoba>Weteran z 1863 r.</lista_osoba>

<lista_osoba>Żołnierz Polski Odrodzonej</lista_osoba>

</lista_osob>




  
<naglowek_akt>Akt I.
Pasterze</naglowek_akt>






<miejsce_czas>Noc księżycowa. Na niebie w stronie wschodniej ogromna gwiazda Bożego Narodzenia, od której wlecze się promienisty warkocz. Pastwisko --- poza wodą, w głębi szereg wierzb, za wierzbami na dalekim widnokręgu bieleją chałupy i rysują się ciemno na tle nieba sady.</miejsce_czas>




<miejsce_czas>Przy trzodach pasących się w dali, pasterze porozkładali się przy dogasającym ognisku i śpią. Jeden tylko podrostek <osoba>Maciek</osoba> czuwa nad pasącym się bydłem.</miejsce_czas>

<uwaga>Czy w didaskaliach nie powinny być tagami wyróżnione postacie? Jesli tak: jakimi?</uwaga>


<naglowek_osoba>MACIEK</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Jesce ja nie bacę<pe><slowo_obce>baczyć</slowo_obce> (daw., gw.) --- patrzeć, uważać, zwracać uwagę.</pe>, zeby moje ocy/
Oglądały kiedy takie ślicne nocy/
Jak dzisiejsa nocka./
<wers_cd>Nie wiem, co się dzieje,</wers_cd>/
Jesce gwiazdy świecą --- o północku dnieje...</strofa></kwestia>





<didaskalia>Od gwiazdy Bożego Narodzenia rozlewa się po niebie złocista łuna. Na obłokach ukazują się w dali <osoba>Aniołowie</osoba> w złocistych dalmatykach<pe><slowo_obce>dalmatyka</slowo_obce> --- szata liturgiczna.</pe>, z trefionymi<pe><slowo_obce>trefiony</slowo_obce> (daw.) --- mający ułożone włosy w loki.</pe> włosami, z kwiatami i narzędziami muzycznymi w rękach, roztoczyli kręgi tęczowych skrzydeł.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MACIEK</naglowek_osoba>





<kwestia>
<didaskalia>przerażony</didaskalia>



<strofa>O dla Boga! Słońce świeci,/
Jakieś wojsko z nieba leci,/
Zdaje mi się, że śpiewają,/
Ogniem ziemię zapalają.</strofa></kwestia>




 
<naglowek_osoba>I CHÓR ANIOŁÓW</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>



<strofa><begin id="b1622437135027-1134198064"/><motyw id="m1622437135027-1134198064">Bóg, Święto, Niebo, Chrystus</motyw>Bóg się rodzi, moc truchleje,/
Pan niebiosów obnażony/
Ogień krzepnie --- blask ciemnieje,/
Ma granice Nieskończony...
<end id="e1622437135027-1134198064"/></strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>II CHÓR ANIOŁÓW</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>



<strofa>Wzgardzony --- okryty chwałą,/
Śmiertelny --- król nad wiekami</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>OBA CHÓRY ANIELSKIE</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>
<strofa>
A Słowo Ciałem się stało/
I mieszkało między nami!
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>II CHÓR ANIOŁÓW</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>


<strofa>
W nędznej szopie urodzony/
Żłób mu za kolebkę dano,/
Cóż jest? --- Czym był otoczony:/
Bydło, pasterze i siano.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>I CHÓR ANIOŁÓW</naglowek_osoba>

<kwestia><didaskalia>śpiewają</didaskalia>

<strofa>Ubodzy, was to spotkało,/
Witać go przed bogaczami...</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>OBA CHÓRY ANIELSKIE</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>śpiewają</didaskalia>


<strofa>A Słowo Ciałem się stało/
I mieszkało między nami!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MACIEK</naglowek_osoba>





<didaskalia>słuchał przerażony, przed końcem pieśni anielskiej przypada ku śpiącym 
śpiewa</didaskalia>





<strofa><begin id="b1622437190538-166883226"/><motyw id="m1622437190538-166883226">Strach</motyw>Gwałtu<pe><slowo_obce>gwałt</slowo_obce> --- tu: pośpiech, zamieszanie.</pe>! Gwałtu pastuszkowie,/
Słyszcie! Słyszcie, co wam powiem:/
<wers_wciety typ="1">Ogień się błyska</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">A droga śliska ---</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Uciekać!</wers_wciety>/
Strachy! Strachy nad strachami!/
Jasność bije piorunami!/
<wers_wciety typ="1">O tam do kata!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Już koniec świata ---</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Żle z nami!<end id="e1622437190538-166883226"/></wers_wciety></strofa>

  <naglowek_osoba><begin id="b1623315806812-3217574759"/><motyw id="m1623315806812-3217574759">Anioł</motyw>ANIOŁ</naglowek_osoba>



<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>

<strofa>Nie bój się, nie bój, Maćku pastuszko,/
Jakeś ty, takom ja<pe><slowo_obce>Jakeś ty, takom ja (...) służką</slowo_obce> (daw. składnia) --- skrócone od: jak jesteś ty, tak jestem ja (...) służką. </pe> u Boga służką./
Zwiastujęć<pe><slowo_obce>zwiastujęć</slowo_obce> --- skrót od: zwiastuję ci.</pe> wesołe lata,/
Że się wam Zbawiciel świata/
W Betlejem narodził, tak sławnym mieście,/
Więc Jego czym prędzej przywitać bieżcie!<end id="e1623315806812-3217574759"/></strofa>







<didaskalia>Chóry anielskie znikają za obłokami.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>MACIEK</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>na współ przytomny dopada do budy, w której śpią pasterze i budzi najbliższego <osoba>Stacha</osoba></didaskalia>



<strofa>
Stachu!
</strofa></kwestia>




 
<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>





<didaskalia>zaspany</didaskalia>



<strofa>
<wers_cd>A cego?</wers_cd>
</strofa>




<naglowek_osoba>MACIEK</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>
Wstawaj!
</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co złego?</wers_cd>
</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>MACIEK</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Nie złeć to, ino gdzieś wdzięczne głosy...</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>

<didaskalia>przewraca się na drugi bok</didaskalia>




<kwestia><strofa>
To wyskocz!
</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>MACIEK</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Oj, wierz mi --- w ogniu całe niebiosy!</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
Ogrzej się!
</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>MACIEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Żart na stronę!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Czy prawda?
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MACIEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Widzisz łonę<pe><slowo_obce>łona</slowo_obce> --- tu: łuna, blask.</pe>?</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>

<didaskalia>zrywa się</didaskalia>



<strofa>A to co?!/
Daj mi sam sukmanę<pe><slowo_obce>sukmana</slowo_obce> --- męska szata. </pe>,/
Co w skok wstanę.../
Niech oko zobacy,/
Co to znacy./
<wers_wciety typ="1">O! nieszczęśliwa ta godzina,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Smutnaś to będzie jakaś nowina.</wers_wciety></strofa>



<naglowek_osoba>MACIEK</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Na! <didask_tekst>daję sukmanę</didask_tekst> --- ino wstań chyzo<pe><slowo_obce>chyzo</slowo_obce> (gw.) --- chyżo, szybko.</pe> --- nie bredź wiele,/

Będzies miał wnet smutek, wnet wesele.</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>wychodząc z budy</didaskalia>



<strofa>A kędys<pe><slowo_obce>kędys</slowo_obce> (daw., gw.) --- kędyż; gdzie.</pe> ta łuna, co tak o niej bredzis?</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>MACIEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>La Boga! cyś ślepy, cy jesce nie widzisz,/
Przetrzej jeno ocy, pojźryj w prawą stronę,/
Nad samym Betlejem widać wielką łonę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Oj prawda --- już widzę, ale to nie żarty,/
Tyś mi prawdę mówił, ja byłem uparty,/
Mój Maćku, mój ślicny, cóż my ucyniwa,/
Ja myślę najlepiej drugich pobudziwa. ---</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MACIEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Dy pockaj<pe><slowo_obce>pockać</slowo_obce> (gw.) --- poczekać.</pe> no trochę, nie chodź jesce Stachu,/
Może nadaremno narobiłbyś strachu,/
Sam sobie nie wierzę, może mi się marzy,/
Trzeba by uważać, co się to tu zdarzy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Ej, kiego kaduka<pe><slowo_obce>kaduk</slowo_obce> (daw.) --- diabeł.</pe> będzies dłuzej cekał,/
Ja krzyknę na drugich, sam będę uciekał!/
Cym prędzej tym lepiej, że bydło zajmiemy,/
Bo jak się spóźnimy, to pewnie zginiemy.</strofa>



<didaskalia>woła</didaskalia>




<strofa>Bartek, Symek, Walek, Wojtek, Jasiek, Kuba!/
Gwałtu wstańcie prędzej, bo nad nami zguba.</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>MACIEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Wstańcie! Jak porżnięci wszyscy tęgo śpicie,/
Ja już dawno wrzescę, a wy nie słyszycie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A cegó wrzescycie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>SYMEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Cóż się złego stało?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WALEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Pewnie nasą trzodę niescęście potkało?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WOJTEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Albo wam się co śni, abo dusi zmora?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Mozeście tez sobie podpili z wiecora?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Tak ci ja tez mówił, jak mnie Maciek budził,/
Wstać mi się nie chciało, kęs żem się nie znudził./
Myślałem, że przez sen ten nocny maruda/
Wrzescy i powiada jakieś nowe cuda./
Wstawajcie no, bracia, a wszystko ujźrycie/
Dziwy niesłychane, co im nie wierzycie./
Gdyby ciężkim młotem serce we mnie bije.../
Może z nas juz zaden jutra nie dożyje.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PASTERZE</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>wylazłszy z szopy w popłochu</didaskalia>



<strofa>Gwałtu! Niebo gore<pe><slowo_obce>gore</slowo_obce>(gw., daw.) --- tu: pali się.</pe>, ziemia się zapala,/
Widno na świat cały niescęście się zwala;/
Uciekajmy rychło, nie ma tu co cekać,/
Dyć lepiej zawcasu, niż późno uciekać!</strofa>




<didaskalia>Biegną w głąb ku trzodzie.</didaskalia></kwestia>



<naglowek_osoba>CHÓR ANIOŁÓW</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>ukazując im się z bliska, śpiewa</didaskalia>



<strofa>Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi,/
Ciemna noc w jasnościach promienistych brodzi,/
<wers_wciety typ="1">Aniołowie się radują,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Pod niebiosa wyśpiewują:</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1"><slowo_obce>Gloria! Gloria! Gloria! In excelsis Deo!</slowo_obce></wers_wciety></strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>PASTERZE</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>którzy padli na kolana przestraszeni śpiewają</didaskalia>



<strofa>O niebieskie duchy i posłowie nieba,/
Powiedzcie wyraźnie, co nam czynić trzeba,/
<wers_wciety typ="1">Bo my nic nie pojmujemy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Ledwo od strachu żyjemy....</wers_wciety></strofa></kwestia>




  
  <naglowek_osoba>CHÓR ANIOŁÓW</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>


  


  <strofa><slowo_obce>Gloria! Gloria! Gloria! In excelsis Deo!</slowo_obce>/
Idźcie do Betlejem, gdzie Dziecię zrodzone,/
W pieluszki spowite, w żłobie położone:/
<wers_wciety typ="1">Oddajcie Mu pokłon boski,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">On osłodzi wasze troski,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1"><slowo_obce>Gloria! Gloria! Gloria! In excelsis Deo!</slowo_obce></wers_wciety></strofa>




<didaskalia>Znikają.</didaskalia></kwestia>



<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>ochłonąwszy</didaskalia>



<strofa>Miły mój Bartosie, cóż na to mówicie?</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Cóż to mamy robić? Jakze nam radzicie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Juści wy się lepiej pewno na tym znacie,/
Bo umiecie cytać, stare lata macie...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Pocekajcie, bracia, jak cłek<pe><slowo_obce>cłek </slowo_obce> (gw., daw.) --- człowiek.</pe> pomiarkuje<pe><slowo_obce>pomiarkować</slowo_obce> (daw.) --- zorientować się w czymś.</pe> --- /
--- To światło jest z nieba, co się połyskuje;/
A to śliczne wojsko, cośmy je widzieli,/
Tak sobie miarkuję, ze to są Anieli.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>SYMEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Co u nich za nuta! Co to za śpiewanie,/
Pewnie z nas zadnego na takie nie stanie./
Co u nich za głosy! I jaka kapela/
Idzie pod niebiosy --- serce rozwesela!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Dyć<pe><slowo_obce>dyć</slowo_obce> (gw.) --- przecież.</pe> to, mili bracia, samiście słyseli,/
Co święci Anieli do nas powiedzieli,/
Ino nie wiem, cyście zrozumieli wszyscy,/
Że nam iść kazali, gdzie się światło błyscy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WALEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Juz ja wcale pierwsy nie pojmuję tego:/
Mam iść do Betlejem, a nie wiem dlacego.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WOJTEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Od światła wielgiego mało cłek nie ślepnie,/
Serce radość czuje, krew ze strachu krzepnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1622437495687-3380817952"/><motyw id="m1622437495687-3380817952">Jabłko, Grzech</motyw>Złego Ewa narobiła/
Nieszczęścia nas nabawiła,/
Z wężem w raju rozmawiała,/
Jabłka z drzewa skosztowała/
<wers_wciety typ="1">I zgrzeszyła.<end id="e1622437495687-3380817952"/></wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR PASTERZY</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_wciety typ="1">I zgrzeszyła.</wers_wciety>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Adam z raju wypędzony,/
Ród ludzki grzechem skażony,/
Ale go z kłopotu tego/
Matka Syna Przedwiecznego/
<wers_wciety typ="1">Wybawiła.</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR PASTERZY</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_wciety typ="1">Wybawiła.</wers_wciety>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Chytry gad zwiódł naszą matkę,/
Za tę winę sam wpadł w klatkę,/
Dziś mu głowę podeptała,/
Która od wieków przyjść miała./
<wers_wciety typ="1">Białogłowa<pe><slowo_obce>Dziś mu głowę podeptała,/ Która od wieków przyjść miała./ Białogłowa.</slowo_obce> --- nawiązanie do wizji z Apokalipsy św. Jana, w której to Maryja  stopą miażdży głowę węża.</pe>.</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR PASTERZY</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_wciety typ="1">Białogłowa.</wers_wciety></strofa></kwestia>

  <naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Dziś we żłobie odpoczywa,/
Z nieba zszedłszy Prawda żywa,/
Od Aniołów ogłoszony,/
Z Panny w stajni narodzony/
<wers_wciety typ="1">Odkupiciel!</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR PASTERZY</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_wciety typ="1">Odkupiciel!</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Więc jemu dziś od nas ma być cześć oddana,/
Pójdziemy do Betlejem witać tego Pana./
Jakże? podarunków żadnych nie weźmiemy?/
Z gołymi rękami przed Panem staniemy?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>SYMEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Tak wielgiemu Panicowi cóż my biedni damy?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Co kto może, to zaniesie, --- weźmiemy, co mamy,/
<wers_wciety typ="1">Bo On na ochotę</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">I chęć --- nie na złote</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Patrzy podarki.</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1622437515480-2600607321"/><motyw id="m1622437515480-2600607321">Dar</motyw>Biegaj każdy i tu przynieś, co który masz doma<pe><slowo_obce>doma</slowo_obce> (daw.) --- dawna forma przysłówka ,,w domu".</pe>,/
Przecie chłopcy nie pójdziemy z gołymi rękoma!<end id="e1622437515480-2600607321"/>/
<wers_wciety typ="1">Czy mało, czy wiele,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Zabierzmy w kobiele<pe><slowo_obce>kobiela</slowo_obce> --- koszyk.</pe>,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Zanieśmy Panu.</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WALEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Na co mnie stać: dwoje kurcząt wezmę na ofiarę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A ty, Kuba, co zaniesies?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KUBA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_wciety typ="1">Ja gołębi parę.</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JASIEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ja trochę słoniny/
Wezmę dla Dzieciny,/
<wers_wciety typ="1">Bo trza omasty<pe><slowo_obce>omasta</slowo_obce> --- tłuszcz.</pe>.</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ja pół kopy słodkich jabłek mam tutaj w opałce.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MACIEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A ja kopę źrałych<pe><slowo_obce>źrały </slowo_obce> (daw.) --- dojrzały.</pe> grusek poniosę w kobiałce.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jaj świeżych pół kopy/
Zaniosę do szopy/
<wers_wciety typ="1">Na poleweckę.</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANTEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A ja na tę poleweckę garczek polewany.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WOJTEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A ja miskę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MAŁY JÓZEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>A ja łyżkę...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WAWRZEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_wciety typ="2">Ja garnek śmietany.</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JANTEK</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A ja na ostatek/
Ptaków parę klatek/
<wers_wciety typ="2">Daruję Panu.</wers_wciety></strofa>


<didaskalia>W miarę jak który zgłasza się z podarunkiem --- wybiega zaraz każdy
i powraca po chwili, niosąc swoją ofiarę.</didaskalia>
</kwestia>

<naglowek_osoba>FRANEK</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Każdy przyniósł dla Dzieciątka dar swój jaki taki,/
A cóż my Mu zaniesiemy, słudzy i chudaki?/
<wers_wciety typ="2">Jako nic nie mamy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Chyba Mu zagramy</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Na czym kto umie...</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>Wybiega, za nim kilku innych pastuchów --- wracając zaraz, grając
na skrzypcach, klarnetach, basach itp.</didaskalia></kwestia>
  
  
<naglowek_osoba>CHÓR PASTERZY</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>z wiejską muzyką śpiewa</didaskalia>



<strofa>A to co ziemianie/
Lezy Bóg na sianie,/
Lezy, lezy Dzieciątecko,/
Ślicne małe Paniątecko,/
<wers_wciety typ="1">Do ludzi się uśmiecha.</wers_wciety>/
I my tam pójdziemy,/
Ciesyć się będziemy,/
Zaśpiewamy piosnkę społem,/
Uderzymy o żłób cołem,/
<wers_wciety typ="1">Uciesymy Dziecinę...</wers_wciety></strofa></kwestia>





<didaskalia>Z kolędy przechodzą w krakowiaka <tytul_dziela>Abośmy to jacy-tacy</tytul_dziela>. --- Z głębi
wpadają <osoba>Cztery pary krakowiaków</osoba> i <osoba>krakowianek</osoba>.
<osoba>Tancerze</osoba> w granatowych karazjach<pe><slowo_obce>karazja</slowo_obce> --- męska sukmana. </pe> z czerwonymi sukami<pe><slowo_obce>suka</slowo_obce> --- tu: peleryna u sukmany. </pe>, naszywanymi w cętki ---
<osoba>Krakowianki</osoba> w spódniczkach białych, muślinowych, obszytych wstążkami kolorowymi, w wieńcach ślubnych na głowie. <osoba>Pasterze</osoba> rozstępują się i stają w półkole. --- Muzyka ustawia się na przodzie
sceny, w lewym rogu, plecami do widzów. Za Krakowiakami wszedł
<osoba>Żyd</osoba> arendarz<pe><slowo_obce>arendarz  </slowo_obce> (daw.) --- dzierżawca.</pe> z graniatą<pe><slowo_obce>graniaty  </slowo_obce> (gw.) --- prostokątny.</pe> flaszką wódki --- i stojąc przy muzykantach, nalewa tancerzom w miarę, jak który śpiewa do muzyki.</didaskalia>



<naglowek_osoba>WESELE KRAKOWSKIE</naglowek_osoba>





<didaskalia><osoba>cztery pary Krakowiaków i Krakowianek</osoba> stają do tańca.</didaskalia>


  
  <naglowek_osoba>4 KRAKOWIACY</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>śpiewają razem</didaskalia>



<strofa>Abośmy to jacy tacy/
Chłopcy krakowiacy,/
Cerwona capecka,/
Na cal podkówecka,/
Niebieska sukmana,/
Danaz moja, dana.</strofa>




<didaskalia>przetańczyli --- stają.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>I KRAKOWIAK</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>śpiewa przed muzyką</didaskalia>



<strofa>Kazaryja granatowa,/
Co się od parady chowa,/
U niej kołnierzycek/
Jak jaki języcek,/
Danaz moja, dana,/
Dziewcyno kochana!</strofa>




<strofa>I jedwabiem wyszywana./
Lamowana, bryzowana,/
Ze srebrnymi hafteckami/
I z modrymi łapeckami,/
Wokolusinecko/
Moja kochanecko.</strofa>




<didaskalia>przetańczyli --- stają.</didaskalia>
</kwestia>

  

<naglowek_osoba>II KRAKOWIAK</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>śpiewa przed muzyką</didaskalia>



<strofa>I pasicek okowany,/
Gwoździckami wybijany,/
Rzemyckami ozdabiany,/
Jak to mają Krakowiany,/
Danaz moja, dana,/
Dziewcyno kochana!/
<wers_wciety typ="1">Kółka przy nim mosięzne są.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Świecące są, potęzne są,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">A im jest ich więcej,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Wedle Jasia brzęcy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Wokolusinecko</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Moja kochanecko!</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>przetańczyli --- stają.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>III KRAKOWIAK</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>śpiewa przed muzyką</didaskalia>



<strofa>I kozicek wyostrzony/
Na rzemycku zawiesony,/
Klucyk od skrzynecki/
Gdzie są kosulecki ---/
Danaz moja, dana,/
Dziewcyno kochana!/
<wers_wciety typ="1">I kosulka z osywkami,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Hafcikami, fałdzikami,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Spinka u kosule</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Dana od Orsule ---</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Wokolusinecko</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Moja kochanecko!</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>przetańczyli --- stają.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>IV KRAKOWIAK</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>śpiewa przed muzyką</didaskalia>



<strofa>A która mnie będzie chciała,/
Ta na wszystko będzie miała./
I ruciany wionek/
I złoty pierścionek ---/
Danaz moja, dana,/
Dziewcyno kochana!/
<wers_wciety typ="1">I mentalik z Matką Boską</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Przenajświętszą Cęstochowską,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">I pieniądze na obsiewki,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Kochajciez mnie wszystkie dziewki ---</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Wokolusinecko</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Moja kochanecko!</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>przetańczyli --- stają.</didaskalia></kwestia>



<naglowek_osoba>4 KRAKOWIACY</naglowek_osoba>

<didaskalia>razem</didaskalia>



<strofa>Zagrajciez mi, a od ucha,/
Niech się wyhula dziewucha,/
A jak się zbogacę,/
Jutro wam zapłacę ---/
Danaz moja, dana,/
Dziewcyno kochana!/
<wers_wciety typ="1">Zagrajciez nam jacy tacy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Bo tańcują Krakowiacy</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Wokolusinecko!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Moja kochanecko!</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>taniec</didaskalia>



<didaskalia>KURTYNA</didaskalia>



<naglowek_osoba>PRZED KURTYNĄ</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>Spadająca kurtyna odcięła od reszty grajków <osoba>Jędrka-Mędrka</osoba>, jowialnego<pe><slowo_obce>jowialny</slowo_obce> --- mający pogodne usposobienie i nieco rubaszne poczucie humoru.</pe> skrzypka. --- <osoba>Jędrek-Mędrek</osoba> staje na przedsceniu i śpiewa,
wtórując sobie na skrzypcach. Orkiestra mu sekunduje.</didaskalia>



<strofa><wers_wciety typ="1">Kaczka pstra</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Dziatki ma,</wers_wciety>/
Siedzi sobie na kamieniu,/
Trzyma dudki na ramieniu,/
<wers_wciety typ="1">,,kwa-kwa-kwa"</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Pięknie gra.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Gęsiorek</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Jędorek</wers_wciety>/
Na bębenku wybijają,/
Pana wdzięcznie wychwalają:/
<wers_wciety typ="1">,,Gę-gę-gę!"</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Gęgają.</wers_wciety></strofa>




<strofa><wers_wciety typ="1">Cyzycek,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Scyglicek</wers_wciety>/
Na gardłeckach, jak skrzypeckach/
Wygrywają w jasełeckach:/
<wers_wciety typ="1">,,Lir-lir-lir!"</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Śpiewają.</wers_wciety></strofa>





<strofa><wers_wciety typ="1">Słowicek</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Muzycek</wers_wciety>/
Gdy się głosem popisuje,/
Uciechę światu zwiastuje:/
<wers_wciety typ="1">,,Ciech-ciech-ciech!"</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Zwiastuje.</wers_wciety></strofa>




<strofa><wers_wciety typ="1">Skowronek</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Jak dzwonek,</wers_wciety>/
Gdy do nieba się podnosi,/
O kolędę pięknie prosi:/
<wers_wciety typ="1">,,Fir-fir-fir!"</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Tak prosi.</wers_wciety></strofa></kwestia>





<didaskalia>Podczas ostatniej strofy, <osoba>żyd Lejba</osoba>, zwabiony śpiewem, zaziera<pe><slowo_obce>zazierać</slowo_obce> (daw.) --- zaglądać.</pe> na
przedscenie spoza kurtyny, w końcu wsuwa się nieśmiało.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JĘDREK-MĘDREK</naglowek_osoba>

<didaskalia>spostrzegłszy go, zwraca się ku niemu śpiewa</didaskalia>



<kwestia><strofa><begin id="b1624892214762-1358946043"/><motyw id="m1624892214762-1358946043">Żyd, Polak, Religia, Przemoc</motyw>Żydzie, Żydzie, Mesyjasz się rodzi,/
Więc Go tobie, więc Go tobie powitać się godzi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>



<strofa>A gdzie Go jest? A gdzie Go jest? Rad bym widzieć tego!/
Będziem witać, będziem kłaniać, jeśli co godnego./
<wers_wciety typ="1">Laj! laj! laj! Jeśli co godnego.</wers_wciety></strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>JĘDREK-MĘDREK</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>



<strofa>Żydzie, Żydzie, w Betlejem miasteczku,/
Tam On leży, tam On leży w żłobie na sianecku.</strofa></kwestia>


  <naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>



<strofa>Nie pleć, głupi, czyś się upił? Idź do diabła, chłopie!/
Pan tak wielki, Pan tak wielki, co by robił w siopie<pe><slowo_obce>w siopie</slowo_obce> --- w szopie.</pe>?/
<wers_wciety typ="1">Laj! laj! laj! Co by robił w siopie?</wers_wciety></strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>JĘDREK-MĘDREK</naglowek_osoba>
  

<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>


<strofa>Żydzie, Żydzie, Króle Go witają,/
Mirę, złoto, mirę, złoto, kadzidło Mu dają.</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
  

<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>



<strofa>Wiem ja o tym, wiem ja o tym: u mnie w kramie byli,/
Trochę mirrę i z kadzidłem u mnie zakupili./
<wers_wciety typ="1">Laj! laj laj! U mnie zakupili.</wers_wciety></strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>JĘDREK-MĘDREK</naglowek_osoba>

<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>

<strofa>Żydzie, Żydzie, otóż jawnie widzis,/
A czemuz się, a czemuz się Mesyjasza wstydzis?</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>
    

<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>

<strofa>Ja starego Pana Boga, jak należy umiem./
Ale tego Maleńkiego jeszcze nie rozumiem./
<wers_wciety typ="1">Laj! laj! laj! Jeszcze nie rozumiem.</wers_wciety></strofa>


</kwestia>

<naglowek_osoba>JĘDREK-MĘDREK</naglowek_osoba>
 
<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>

<strofa>Żydzie, Żydzie, wnet ja cię naucę,/
Jak cię z tyłu, jak cię z przodu tym smykiem wymłócę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>zasłania się rękami śpiewa</didaskalia>



<strofa>Aj waj gewałt!<pe><slowo_obce>Aj waj gewałt!</slowo_obce> ---  żydowski okrzyk wyrażający emocje, nerwy, zdziwienie, wzruszenie.</pe> Aj waj gewałt! Albo to tu rozbój?/
Co wyrabiasz, głupi chłopie! Pana Boga się bój!/
<wers_wciety typ="1">Laj! laj! laj! Pana Boga się bój!</wers_wciety></strofa>



<didask_tekst>ścigany przez <osoba>Jędrka-Mędrka</osoba> ucieka za kurtynę.<end id="e1624892214762-1358946043"/></didask_tekst></kwestia>


<naglowek_akt>Akt II.
Herod</naglowek_akt>





<miejsce_czas>Sala tronowa w pałacu <osoba>Heroda</osoba>, kapiąca od złota i drogich kamieni. W głębi, na środku ściany, tron pozłocisty na podwyższeniu pod
purpurowym baldachimem, który spływa w bogatych fałdach aż ku ziemi. Po obu stronach tronu dwie ogromne arkady przysłonięte drogocennymi oponami<pe><slowo_obce>opona</slowo_obce> (daw.) --- kiedyś tkanina ozdobna, zasłona.</pe>.</miejsce_czas>




<miejsce_czas>Opona z prawej rozsuwa się powoli wśród potężnego dźwięku surm
wygrywających fanfary. Wchodzą trębacze z herbowymi płachtami
u trąb; za nimi oddział <osoba>Straży przybocznej</osoba>, <osoba>Paziowie</osoba>, <osoba>Dworzanie</osoba>, pomiędzy którymi <osoba>Hetman</osoba> z mieczem państwa, <osoba>Kanclerz</osoba> ze zwojem pergaminów; <osoba>Podskarbi</osoba> i <osoba>Marszałek</osoba> na poduszkach niosą złote jabłko i berło. Za nimi <osoba>Herod</osoba> w szkarłatnym
płaszczu, podbitym gronostajami i w koronie. Paziowie niosą za nim
końce płaszcza. Orszak zamyka drugi oddział straży przybocznej.
<osoba>Herod</osoba> zasiada na tronie. Dostojnicy ustawiają się po obu stronach na
stopniach, dworzanie, paziowie i gwardia półkolem. Trąby milkną.</miejsce_czas>



<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>stojąc</didaskalia>



<strofa><begin id="b1622437548488-13595837"/><motyw id="m1622437548488-13595837">Władza, Okrucieństwo</motyw>Otom jest pan nad światem/
I mocarz nad mocarze!/
Przed moim majestatem/
Wszystko pada na twarze./
Miecza mego brzeszczotem<pe><slowo_obce>brzeszczot</slowo_obce> --- klinga, głownia: część broni białej opatrzonej ostrzem, służąca do zadawania ciosów (drugą zasadniczą częścią jest rękojeść, często oddzielona od brzeszczota poprzecznym jelcem).</pe>/
Podbiłem cudze ziemie;/
Krwią, żelazem i złotem/
Uciskam ludzkie plemię;/
Królów brałem w niewolę,/
Obalałem ich trony,/
Kładłem sobie na czole/
Zdarte z ich głów korony;/
Tysiąc wsi, tysiąc grodów/
Obróciłem w perzynę,/
Sto podbitych narodów/
Blednie, kiedy ja skinę./
Mój ukaz<pe><slowo_obce>ukaz</slowo_obce> --- zarządzenie wydane przez cara.</pe> światem włada/
I rządzę berłem krwawem ---/
Zwyciężonemu biada,/
Bo siła jest przed prawem!/
--- Przed blaskiem mej korony,/
Miast czołem bić w pokorze,/
Zgnębion i uciśniony,/
Targa ten lud obrożę,/
Bunt w dumnym sercu niesie/
I powoływać śmie się/
Na jakieś prawa Boże,/
Na ludzkie jakieś prawa:/
Ja Boga się nie boję,/
Z Nim najłatwiejsza sprawa,/
I ludzi się nie wstydzę,/
Bo znam potęgę moję,/
A z klątw i krzyków szydzę,/
Na płacz i jęki głuchy./
Ciała wziąłem w niewolę,/
Ręce skułem w łańcuchy,/
Spętałem serca i duchy,/
Spokój i ład wprowadzę/
W całym państwa obszarze.../
Ja król --- tak chcę! tak każę!<end id="e1622437548488-13595837"/></strofa>




<didaskalia>siada</didaskalia>



<strofa>Słuchajcie dygnitarze/
I wy moi dworzanie/
I rycerze nadworni:/
Kanclerz przed Nami stanie/
I zda Nam z tego sprawę,/
Co działają oporni.</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>KANCLERZ</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>występuje i składa trzy niskie ukłony</didaskalia>



<strofa>Samodzierżawny Panie!/
Nakłoń ucho łaskawe/
Ku pokornemu słudze./
Przebacz, jeśli gniew budzę,/

Ale nie z mojej winy/
Zwiastuję złe nowiny:/
<begin id="b1624892376002-1499826557"/><motyw id="m1624892376002-1499826557">Naród, Bunt, Buntownik, Władza, Wolność, Żyd, Polak, Historia</motyw>Ten naród buntowniczy/
Na siły własne liczy,/
Na miłosierdzie Boże;/
Trwa w milczącym uporze,/
Żyje w ojców swych wierze,/
Mówi ojców językiem,/
Zwyczajów dawnych strzeże./
Tam każdy --- buntownikiem:/
Małe dziecko w kolebce/
Ssie bunt z matczynym mlekiem./
Buntem są te pacierze,/
Które matka mu szepce;/
Bunt zieje z ich oddechu,/
Bunt z oczu im wyziera,/
I z każdego uśmiechu./
W buncie żyje lub cały,/
Z buntem w sercu umiera./
Gdyby odkopać kości,/
Co już w grobie zbutwiały/
To by jeszcze zadrżały/
Do ojczyzny, wolności!
<end id="e1624892376002-1499826557"/></strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ukaz wydaj surowy,/
Że w szkole ni urzędzie/
Już im nie wolno będzie/
Użyć ojczystej mowy./
Ich dziatwę buntowniczą/
W szkołach nauczyciele/
W naszej mowie niech ćwiczą:/
Opór przed tą nauką/
Niechaj karzą na ciele,/
Niech katują, niech tłuką!/
--- Naszą mową w kościele/
Każ --- niech prawią kazania,/
Jeśli kapłan się wzbrania,/
To go zbiry zabiorą/
I gnać go na powrozie/
W one straszliwe kraje,/
Kędy woda nie taje,/
Gdzie rąbać trza siekierą/
Chleb zmarznięty na mrozie./
--- Lud z wiary siłę bierze/
Więc go zachwiać w tej wierze,/
Zmusić do naszej wiary:/
Każ zamykać świątynie,/
Znoś modlitwy, ofiary,/
Aż i duch buntu zginie./
A gdyby lud zuchwały/
Bronił swego Kościoła ---/
Poślę mego hetmana/
I wojska huf niemały;/
Wraz otoczyć dokoła/
Tłuszczę, co tam zebrana,/
Nie czekać aż najświętsza/
Ofiara się odprawi:/
Zbrojno runąć do wnętrza!/
Niech się kościół okrwawi,/
Niech się zbroczą ołtarze ---/
Ja król, tak chcę i każę!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KANCLERZ</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Rzekłeś wszechwładny Panie,/
Wedle Twych słów się stanie.</strofa>




<didaskalia>z trzema głębokimi ukłonami wraca na miejsce.</didaskalia></kwestia>





<naglowek_osoba>WIELKI PODSKARBI</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>występuje przed tron i składa potrójne ukłony</didaskalia>



<strofa>Władco rządzący światem,/
Racz przyjąć moją radę,/
Przed Twoim Majestatem/
U tronu stóp ją kładę;/
Nie gardź słowami memi:/
Jeżeli chcesz to plemię/
Zgładzić z powierzchni ziemi/
Wyrwij im ojców ziemię!/
Cóż lud bez ziemi znaczy?/
Gdy ziemię król wykupi,/
Cały naród tułaczy/
Wieść musi żywot trupi;/
Będą jako w jesieni/
Liście strącone z drzewa:/
Wiatr je --- gdzie chce --- rozwiewa,/
Aż je w nicość zamieni./
--- Monarcho złotych tronów/
Każ dać trzysta milionów,/
Ich ziemię piędź po piędzi/
Osadzaj naszym ludem,/
Ten ich z ziemi wypędzi:/
Już kraju z naszych szponów/
Nie wyrwą żadnym cudem.</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Masz przyzwolenie nasze/
Sługo wiernie oddany:/
Toć są wśród nich Judasze,/
Którzy w złote kajdany/
Oddadzą sami pono/
Ziemię-matkę rodzoną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARSZAŁEK</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>przed tronem</didaskalia>



<strofa>I mnie posłuchaj, Królu:/
Za co na nich te kary?/
Za co krzywdy bez miary?/
Oni we łzach i bólu/
Bronią jeno wytrwale/
Swej ojczyzny i wiary./
--- Czy masz serce z kamienia?/
Upamiętaj się w szale,/
Radź się swego sumienia...</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Co? Tak mówi Marszałek?/
Precz z nim --- niech mnie nie drażni.../
Z godności swej wyzuty/
Niechaj gnije ten śmiałek/
Na dnie najgorszej kaźni./
Brać mi go stąd? Pod knuty<pe><slowo_obce>knuty</slowo_obce> --- bicz.</pe>!</strofa>




<didaskalia>Straż chwyta i wyprowadza <osoba>Marszałka</osoba>.</didaskalia></kwestia>


 
<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>daleko za sceną śpiewa</didaskalia>



<strofa>Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi:/
Wstańcie pasterze, Bóg się wam rodzi./
<wers_wciety typ="1">Czym prędzej się wybierajcie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Do Betlejem pośpieszajcie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przywitać Pana.</wers_wciety></strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>zaniepokojony</didaskalia>



<strofa>A to co za śpiewanie?/
Czy słyszycie? Słyszycie,/
Dostojnicy, panowie,/
Rycerze i dworzanie?!/
Strach mnie ogarnia skrycie,/
Mącą się myśli w głowie.../
Po kościach idzie mrowie.../
Czuje, że coś się stanie!</strofa>




<didaskalia><osoba>Arcykapłan</osoba> w dwurogiej mitrze z ,,tablicą pokoleń" na piersiach,
w szacie długiej, obwieszonej srebrnymi dzwoneczkami, wchodzi głębią
przez prawą arkadę. Gdy staje na progu sali tronowej, widać poza nim
w krużganku otwarte okno, przez które pada mocny blask ogromnej
gwiazdy z promiennym warkoczem.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>ARCYKAPŁAN</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>staje przed tronem i mówi w takt pieśni chóru, który za sceną śpiewa
dalsze strofy kolędy</didaskalia>



<strofa>Oto nad światem wielka nowina:/
Panna Przeczysta zrodziła Syna,/
<wers_wciety typ="1">Powiła go w Betlejemie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Króla królów, Pana ziemie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Boga na niebie.</wers_wciety>/
On tron Dawidów, Syjon posiędzie,/
Królestwu Jego końca nie będzie;/
<wers_wciety typ="1">Uciśnionych On ochłodzi,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Niewolników oswobodzi,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Nędznych posili.</wers_wciety>/
Anieli śpiewem budzą pasterzy,/
Trzech Królów przed Nim czołem uderzy;/
<wers_wciety typ="1">Już ze wszech stron ciągną rzesze,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Kędy na stajennej strzesze</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Gwiazda goreje.</wers_wciety>/
Mnie Pan zdjął z oczu wszelką zasłonę:/
Czasy Twych rządów są policzone,/
<wers_wciety typ="1">Za Twe gwałty i uciski</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Sądu Boga jesteś bliski</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Srogi mocarzu!</wers_wciety></strofa>



<didaskalia><osoba>Herod</osoba> osłupiały z gniewu i trwogi zrywa się na tonie, ale słowa przemówić nie może. <osoba>Arcykapłan</osoba> wychodzi.</didaskalia>



<didaskalia>Milczenie.</didaskalia></kwestia>



<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>po chwili</didaskalia>



<strofa>Czy ja dzisiaj oszaleję?/
Czy starzec ten oszalał?.../
W serce mi lęku nalał/
I wam zmieszał rozumy./
Co to jest? Co się dzieje?</strofa>





<didaskalia>do straży</didaskalia>



<strofa>Rzucić się na te tłumy,/
Zgarnąć motłoch próżniaczy/
I tutaj mi pod strażą/
Wegnać przed tron mój złoty.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>za sceną blisko śpiewa</didaskalia>



<strofa><wers_wciety typ="1">Jezus malusieńki</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Z niewinnej Panienki</wers_wciety>/
Dziś się rodzi o północy wśród zimnej stajenki, <wyroznienie>bis</wyroznienie>/
<wers_wciety typ="1">O Najwyższy Panie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Waleczny Hetmanie,</wers_wciety>/
Wieczny Królu nieba, ziemi, leżący na sianie, <wyroznienie>bis</wyroznienie></strofa>




<didaskalia>z chórem kolędy miesza się odgłos bębnów i krzyk trąb.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>DWORZANIE</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Słychać bębnów łoskoty.../
Trąby z pieśnią się ważą...</strofa>




<didaskalia>Pędzeni przez straż, płazowani mieczami i bici nahajami<pe><slowo_obce>nahaj</slowo_obce> --- bicz.</pe>, wpadają tłumem kolędnicy: mężczyźni i kobiety, starcy i dzieci w strojach z różnych
okolic Polski. Końca tego tłumu nie widać; zalega on krużganek poza
arkadą na prawo od tronu. W blasku gwiazdy Bożego Narodzenia widać
tam głowę przy głowie. Gdzieniegdzie połyskują kopie i miecze straży.
Ci, których wegnano do sali, stanęli w popłochu przed tronem, na
przedzie <osoba>Bartos</osoba>.</didaskalia>



<strofa>Wy zbuntowane chamy,/
Wy nikczemne pastuchy,/
  U zamku mego bramy/
Śmiecie wszczynać rozruchy?!/
Śmiecie śpiewać w tej mowie,/
Co srogo zakazana?!/
--- Cuda, widzenia, duchy/
Wylęgły wam się w głowie!/
Szukacie sobie Pana,/
Myśląc, że tron mój kruchy/
I korona zachwiana./
Wasz Król --- to Dziecię Boże ---/
Gdzieś pomiędzy bydlęty/
Zrodzon w nędznej oborze,/
W żłobie, na głód i nędzę!/
--- Ha, ja wam one męty/
Z mózgów tępych wypędzę,/
Złamię i upokorzę/
Ślepy upór prostaczy;/
Wyplenię zabobony./
Gdy krzyknę na siepaczy,/
Miecz spuszczę podniesiony ---/
Uznacie mnie za Pana./
Tu, niewolników syny!/
Ja król, ja bóg jedyny,/
Przede mną na kolana...</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>



<strofa>
Dzisiaj w Betlejem.
</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dzisiaj w Betlejem.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wesoła nowina,</wers_cd>/
Bo Panna czysta,/
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bo Panna czysta,</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Porodziła Syna.</wers_cd> 
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Chrystus się rodzi,/
Świat oswobodzi,/
Anieli grają,/
Króle witają,/
Pasterze śpiewają,/
Bydlęta klękają,/
Cuda, cuda ogłaszają.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Chociaż w stajence,
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Chociaż w stajence,</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Panna Syna rodzi,</wers_cd>/
Przecież On wkrótce,/
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przecież On wkrótce,</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
  <wers_cd>Ludzi oswobodzi.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Chrystus się rodzi... itd.</wers_cd></strofa></kwestia>
<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
My też idziemy,
</strofa></kwestia>
<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>My też idziemy,</wers_cd>
</strofa></kwestia>
<naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Powitać Jezusa,</wers_cd>/
Króla nad królmi,/
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Króla nad królmi,</wers_cd>
</strofa></kwestia>
  <naglowek_osoba>BARTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Uwielbić Chrystusa.</wers_cd>
</strofa></kwestia>
<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Chrystus się rodzi itd.
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Herod</osoba>, uszom własnym nie dowierzając, słuchał jakby odrętwiały
z gniewu i zdumienia... Podczas drugiej strofy zrywa się na tronie
z zaciśniętymi pięściami, rój dworzan otacza natychmiast króla, który
miecz wyrywa z pochwy i daje nim znak Wielkiemu <osoba>Hetmanowi</osoba>. Na
skinienie <osoba>Hetmana</osoba> dobosze uderzają w bębny między drugą a trzecią
strofą. Podczas trzeciej straż obsadza wszystkie wyjścia, dobywa mieczów i ustawia się w szyk bojowy. Dworzanie obstąpili tron.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>
  

<kwestia><didaskalia>rozpalony złością do <osoba>Hetmana</osoba></didaskalia>



<strofa>Hej Wielki Hetmanie/
Wojsko na nich prowadź!/
Każ siec, bić, mordować,/
Niech nikt nie zostanie.</strofa>




  

  

<strofa><didaskalia>Na skinienie <osoba>Hetmana</osoba> trębacze uderzają w trąby pobudkę, na nutę kolędy: <tytul_dziela>Przybieżeli do Betlejem pasterze...</tytul_dziela></didaskalia></strofa>
</kwestia>



<didaskalia>Zasłona na prawo od tronu rozsuwa się; nowy hufiec wojsk Herodowych, sprawiony do boju staje pod arkadą. <osoba>Hetman</osoba> z podniesionym
mieczem wskazuje tłum kolędników. Wojsko rzuca się na bezbronnych.
W tej chwili między nacierającym wojskiem, a pasterzami, zjawia się
<osoba>chór Aniołów</osoba>, z błyszczącymi na piersiach pancerzami, pod złocistą kapą zarzuconą na ramiona; na głowach szyszaki złote, w rękach płomienne miecze. <osoba>Aniołowie</osoba> rozpostartymi skrzydłami zasłaniają kolędników
i na pobudkę trębaczy odpowiadają dalszym ciągiem kolędy:</didaskalia>



<naglowek_osoba>CHÓR WOJSK ANIELSKICH</naglowek_osoba> 


<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>


<strofa>Chwała na wysokości!/
Chwała na wysokości,/
<wers_wciety typ="1">A pokój na ziemi!</wers_wciety></strofa></kwestia>






<didaskalia>Hufiec żołnierzy Herodowych przerażony, cofa się. Na skinienie <osoba>Hetmana</osoba> trąby grają tę samą pobudkę.</didaskalia>



<naglowek_osoba>CHÓR WOJSK ANIELSKICH</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Chwała na wysokości itd.</strofa></kwestia>


  
<didaskalia>Wojsko Heroda w popłochu pada na ziemię. <osoba>Hetman</osoba> zbiega ze stopni
tronu i sam staje na czele. Pobudka trąb, nowe natarcie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR WOJSK ANIELSKICH</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>pędząc przed sobą pierzchające roty i dworzan Herodowych</didaskalia>



<strofa>Chwała na wysokości itd.</strofa></kwestia>





<didaskalia>Cały dwór Heroda i jego straż rozpędzona, uciekają przez arkadę po
prawej stronie tronu. Pod baldachimem zostaje sam 
<osoba>Herod</osoba>, blady z trwogi. Paziowie rzuciwszy pochodnie, pierzchli. Scenę oświeca
łuna bijąca od Aniołów i blask betlejemskiej gwiazdy, padający od
krużganka z lewej strony tronu.</didaskalia>



<didaskalia><osoba>Chór kolędników</osoba> pod osłoną skrzydeł anielskich wychodzi, śpiewając tę samą kolędę. Pieśń oddala się, słabnie, w końcu cichnie.
<osoba>Herod</osoba>, przejęty trwogą, został sam na tronie w pustej, ciemnej sali.
Goły miecz leży na jego kolanach. Otula się w płaszcz królewski
i siedzi długo bez ruchu.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1622437623944-1023626201"/><motyw id="m1622437623944-1023626201">Strach</motyw>Strach!... Ci złoci a biali,/
Z rozpostartymi skrzydły,/
Jak oni zasłaniali/
Bunt tej tłuszczy obrzydłej!/
Strach! ... Świat się cały wali/
I niebo całe płonie/
W tej komety ogonie/
Nad Dzieciątkiem w kolebce..../
Strach!... W pustej, ciemnej sali/
Wszyscy mnie odbieżali,/
Podli tchórze, pochlebce!.../
Sam zostałem na tronie...<end id="e1622437623944-1023626201"/></strofa>



<didaskalia>Nagle prostuje się na tronie i odwraca poza siebie, jakby słyszał jaki
szelest.</didaskalia>



<strofa>Kto tu? Słyszę --- ktoś szepce/
W baldachimu oponie.../
Kto tu!? Sam się obronię!</strofa>




<didaskalia>podnosi miecz</didaskalia>



<didaskalia><begin id="b1624892570562-3849622927"/><motyw id="m1624892570562-3849622927">Szatan, Władza</motyw>Za oparciem tronu ukazuje się ciemna rogata głowa <osoba>Szatana</osoba>, z błyszczącymi ślepiami. Z boków sterczą rozpięte, ogromne skrzydła nietoperza.</didaskalia>


  </kwestia>

<naglowek_osoba>SZATAN</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>wychylając się ku siedzącemu <osoba>Herodowi</osoba>, szeptem</didaskalia>



<strofa>Nie lękaj się mnie panie/
Jam anioł twego tronu,/
Mym królestwem otchłanie.../
Zawżdy przy tobie stoję,/
Znam wszystkie myśli twoje,/
Znam wszystkie twe zamiary.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ratuj moją koronę,/
Radź! W którą spojrzę stronę,/
Wszędy klęski bez miary/
Przeciwko mnie zwrócone.</strofa></kwestia>

<kwestia><naglowek_osoba>SZATAN</naglowek_osoba>

<didaskalia>szeptem</didaskalia>



<strofa>
Krwi trzeba i ofiary!
<end id="e1624892570562-3849622927"/></strofa></kwestia>


 <naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ratuj! Ja ci ołtarze/
W całym państwie postawię./
Czcić mym ludom cię każę./
Na cześć twoją kadzidła/
Wonnymi dymy wioną,/
Ale mnie weź pod skrzydła/
I bądź moją obroną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZATAN</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>półszeptem</didaskalia>


  

<strofa>Komu skronie koroną/
Szczęsny los przyozdobi,/
Wszystko mu dozwolono,/
Co dla korony robi./
Celem jest powodzenie!/
Cnota mija bezpłodnie,/
Wolę wiąże sumienie;/
Król niech działa swobodnie./
Grzech króla nie jest grzechem,/
Zbrodniami nie są zbrodnie./
Czyn zrodzon z nienawiści/
Rozbrzmiewa sławy echem,/
Jeśli daje korzyści!/
Korony blask złocisty/
Z wszelkich go zmaz oczyści:/
Kto potężny, ten czysty!</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie działałem inaczej/
Przez całe panowanie,/
Czemuż dziś schnę w rozpaczy?/
Mój tron czemu się chwieje?/
Ratuj mnie, broń szatanie!/
Sam nie wiem, co się dzieje,/
I co to wszystko znaczy:/
Niebo łuną goreje/
W komety świetle srogim;/
Burzy się lud prostaczy,/
Wnet na mnie wręcz uderzy;/
O Królu, co jest Bogiem,/
Zrodzon między bydlęty/
I otoczon barłogiem,/
Po świecie baśń się szerzy./
A ten cud niepojęty:/
Wojska duchów-rycerzy;/
Ten nad pospólstwem mnogim/
Wiew ich skrzydeł rozpięty,/
Te widzenia! Te mary...</strofa></kwestia>

 
<naglowek_osoba>SZATAN</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Dziecię, co jest twym wrogiem./
Wrogiem także jest moim,/
To nieprzyjaciel stary./
My dwaj się nań uzbroim/
I złączym siły nasze:/
Ja strutymi opary,/
Promienną gwiazdę zgaszę,/
Która Dziecięciu świeci./
Ty czyń krawe ofiary,/
Wymorduj wszystkie dzieci...</strofa>




<didaskalia>znika.</didaskalia></kwestia>




<didaskalia><osoba>Herod</osoba> po chwili zadumy zrywa się i mieczem uderza w jedną z tarcz
herbowych u baldachimu. Na brzęk tarczy wbiegają <osoba>Paziowie</osoba> z pochodniami, za nimi <osoba>Wielki Hetman</osoba> i <osoba>Roty przyboczne</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Wy tronu mego stróże,/
Co nikczemnie pierzchacie,/
Wy nędznicy, wy tchórze!.../
Wyrwijcie z pochew miecze/
I w pałacu czy w chacie/
Niech krew dziatek pociecze;/
Co nowonarodzone,/
Do nogi dziś wyginie,/
Śmierć, śmierć każdej dziecinie ---/
Przysięgam na koronę!/
Mordować bez wyjątku,/
Nikomu nie przebaczę,/
Ni własnemu dzieciątku.../
Czy słyszycie siepacze?/
I dla mojego syna/
Wybiła już godzina,/
Choć serce we mnie płacze...</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Hetman</osoba> wychodzi na czele roty przybocznej.
Zaraz potem wchodzi <osoba>Królowa</osoba> w szkarłatnym płaszczu i koronie, za
nią <osoba>orszak pań dworskich</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Panie u moich podwoi,/
Twoich żołdaków gromada/
Z mieczami jasnymi stoi,/
I mnie, mnie, matce powiada,/
Że chcesz syna swego zgonu.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Pani, bronię mego tronu./
Dziecię nowonarodzone,/
Nie wiem, syn mój czy poddany,/
Ma zostać panem nad pany,/
Poniżyć moją koronę./
Niechaj żywym ogniem spłonę,/
Nim dopuszczę tej niesławy!/
--- Dałem rozkaz rzezi krwawej! ...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>pada na kolana przed tronem</didaskalia>



<strofa><begin id="b1622437643928-28187541"/><motyw id="m1622437643928-28187541">Matka, Cierpienie</motyw>Wejrzyj na łzy moje słone,/
Żebrzę łaski twojej panie!/
To twoje dziecko rodzone,/
Dziedzic twój na majestacie!...
<end id="e1622437643928-28187541"/></strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Precz! Com kazał, to się stanie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>zrywa się i wyciąga groźnie rękę</didaskalia>



<strofa>Zgiń, dziatek niewinnych kacie!/
Przepadnij, krwawy tyranie!</strofa></kwestia>





<didaskalia>Słania się na ręce pań dworskich, które ją wyprowadzają ze sali.
W arkadzie po prawej stronie tronu staje tłum kobiet, które straż
stara się powstrzymać halabardami. Chór ten matek betlejemskich
jękiem i krzykami zawodzi, wyciągając ku sali tronowej pięści. Wśród
ogólnego lamentu słychać wykrzyki urywane.</didaskalia>



<naglowek_osoba>I MATKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Puśćcie mnie! Puśćcie! Do oczu mu stanę.../
<wers_wciety typ="1">Krew dziecka rzucę mu w twarz!</wers_wciety>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>II MATKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Zbójco! Na dziatki patrz pomordowane,/
<wers_wciety typ="1">Na rozpacz, na lament nasz!</wers_wciety></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>III MATKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Herodzie, niech cię piorun boży spali!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IV MATKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Niech żywcem stoczy cię trąd!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>V MATKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Krew naszych dzieci waży Bóg na szali/
<wers_wciety typ="1">I woła cię na swój sąd!</wers_wciety>
</strofa></kwestia>

  
  
<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>z tronu do straży</didaskalia>



<strofa>Hej stróże, zamknąć podwoje tej sali,/
<wers_wciety typ="1">Wiedźmy te wygnać stąd!</wers_wciety></strofa></kwestia>





<didaskalia>Straże wypierają w głąb krużganków tłum betlejemskich matek i zatrzaskują za sobą drzwi; górą przez półkole arkady pada blask betlejemskiej gwiazdy.</didaskalia>



<didaskalia><osoba>Herod</osoba> sam na tronie siedzi wzburzony. Zasłona po lewej stronie tronu rozsuwa się powoli, w głębi widać wnętrze sali obite kirem; na katafalku zasłanym czarnymi aksamitami i zdobnym w srebrne lamowania, wśród gorejących świateł stoi trumienka czarna i srebrna Herodowego synka. Chór za sceną śpiewa hymn <tytul_dziela>Dies Irae</tytul_dziela> przy wtórze organów. <osoba>Herod</osoba> zstępuje z tronu i wlokąc za sobą swój szkarłatny płaszcz królewski, powoli zmierza ku pogrzebowej sali. W progu zachodzi mu drogę <osoba>Śmierć</osoba> z kosą w kościotrupiej ręce.</didaskalia>
 
 <naglowek_osoba>ŚMIERĆ</naglowek_osoba>
  

<kwestia><didaskalia>syczącym, piskliwym szeptem</didaskalia>



<strofa><begin id="b1622437688943-2097114896"/><motyw id="m1622437688943-2097114896">Danse macabre, Śmierć</motyw>Dokąd? dokąd, opętańcze?/
Nie wnijdziesz w te progi!/
Do mnie, ja z tobą zatańczę,/
Okropniku srogi!</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>zamierza się mieczem</didaskalia>



<strofa>Kto bądź jesteś, z drogi! Z drogi!/
Przeraźliwa maro!</strofa>




<didaskalia>miecz, trącony kosą <osoba>Śmierci</osoba>, wypada mu z dłoni, ręka obwisa bezwładnie.</didaskalia></kwestia>



<naglowek_osoba>ŚMIERĆ</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Ha, do tańca drżą ci nogi,/
Pójdźmy pląsać parą!</strofa>




<didaskalia>wyciąga ku niemu ramiona z kosą.<end id="e1622437688943-2097114896"/></didaskalia></kwestia>



<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>słania się i pada na kolana przed <osoba>Śmiercią</osoba></didaskalia>



<strofa>Pani, żebrzę twej litości,/
Dam ci me szkarłaty,/
Okryj nimi nagie kości,/
Wstąp na majestaty.</strofa>




<didaskalia>Odpina płaszcz królewski spięty pod szyją i ściele go do stóp <osoba>Śmierci</osoba>.</didaskalia>



<strofa>Pani, z rąk mych weź koronę,/
A ja przy twym tronie/
Zniżę czoło pochylone,/
W pokornym pokłonie.</strofa>




<didaskalia>Zdjętą z głowy koronę drżącymi rękami podaje <osoba>Śmierci</osoba>.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>ŚMIERĆ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ja się nigdy nie wstydzę,/
Choć szkielet mój nagi,/
Z tronów i bereł szydzę/
I z królewskiej powagi./
Korona u mnie tania,/
Tak, jak czapka barania./
Ja w śmiertelną koszulę/
Stroję chłopy i króle,/
W zimne moje uściski/
Biorę dziecko z kołyski, /
  Ululam je, utulę./
Ja i panny młode/
Od ołtarza wiodę/
W zimne grobu łoże,/
A ciebie oszczędzę,/
Morderco --- potworze?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>HEROD</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>wijąc się na klęczkach</didaskalia>



<strofa>Wejrzyj na mą nędzę!/
Cóż z państwem się stanie?!/
Miej pomiłowanie!/
Majestat mocarza/
U stóp twych się tarza/
W pokorze i skrusze!</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>ŚMIERĆ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Słońce, miesiąc z gwiazdami/
Pod moimi stopami;/
W obrotów zawierusze/
I w złotych skier kurzawie/
Wirują, aż je skruszę;/
Z mocarza na nędzarza,/
Wywlekam drżącą duszę/
I przed sąd Boga stawię!</strofa></kwestia>


<didaskalia>Śmiga kosą po szyi <osoba>Heroda</osoba>, który pada na ziemię z okropnym wrzaskiem. <osoba>Śmierć</osoba> znika.</didaskalia>



<didaskalia>Z fałdów baldachimu wychyla się <osoba>szatan</osoba> w całej postawie i biegnie ku
zwłokom <osoba>Heroda</osoba>, miotanym drgawkami śmiertelnymi.</didaskalia>


  
  
 
<naglowek_osoba>SZATAN</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>I o cóż tyle wrzasku?/
Chy! Chy! Ryba po piasku/
Nadaremnie się miota!/
Ale ją uspokoję.</strofa>




<didaskalia>chwyta drgającego trupa</didaskalia>



<strofa>Mnieś służył za żywota,/
Sam lazłeś w moją sieć,/
Chy! Chy! biorę co moje;/
Na łeb, w zatratę leć!</strofa>




<didaskalia>Posadzka sali tronowej pęka, z czeluści wybuchają płomienie; wśród
bicia gromów i błyskawic <osoba>szatan</osoba> zapada się z <osoba>Herodem</osoba>.</didaskalia></kwestia>




<didaskalia><wyroznienie>KURTYNA</wyroznienie></didaskalia>


  
  
<didaskalia><wyroznienie>PRZED KURTYNĄ</wyroznienie></didaskalia>


<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>uchylając nieśmiało firanki, wchodzi w szabasówce lisiej<pe><slowo_obce> szabasówka lisia</slowo_obce> --- futrzana czapka noszona przez Żydów w czasie szabasu.</pe>, w długim chałacie<pe><slowo_obce>chałat</slowo_obce> --- długie okrycie wierzchnie noszone przez Żydów.</pe> i w pończochach białych i śpiewa:</didaskalia>



<strofa>Teraz będzie żyd tańcował,/
<wers_wciety typ="1">--- żyd tańcował</wers_wciety>/
Bo diabeł króla pochował./
Bo diabeł króla pochował,/
I zatańczy hebrajskiego,/
Krakowiaczka żydowskiego./
Ajdum, tajdum, taradana/ 
Będzie tańczył aż do rana.</strofa>




<didaskalia>tańczy i śpiewa</didaskalia>



<strofa>Był ci ja żydek ubogi,/
<wers_wciety typ="1">--- dek ubogi,</wers_wciety>/
Miał ci ja towar przedrogi,/
Miał ci ja towar przedrogi!/
<wers_wciety typ="1">Com go sobie naskipował,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Wszystko złodziej porabował.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Ajdum, tajdum, taradana,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Wszystko złodziej porabował.</wers_wciety>/
I od kontusza spineczki./
I pozłacane szpileczki./
<wers_wciety typ="1">Com go sobie naskipował.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Wszystko złodziej porabował.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Ajdum, tajdum, taradana,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Wszystko złodziej porabował.</wers_wciety></strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>PAN TWARDOWSKI</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>wchodzi z teorbanem<pe><slowo_obce>teorban</slowo_obce> --- instrument, odmiana lutni. </pe> przewieszonym przez ramię i kielichem wina
w ręku. Ubrany po polsku z szablą przy boku, na nogę ciężko utyka</didaskalia>



<strofa>Hej z drogi mizerny żydzie/
Jaśnie Pan Twardowski idzie!</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>ŻYD</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Ny? czemu nie mam zejść z drogi,/
Kłaniam się pod same nogi.</strofa>




<didaskalia>wychodzi.</didaskalia></kwestia>



<naglowek_osoba>PAN TWARDOWSKI</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>



<strofa><begin id="b1624892889311-2221737391"/><motyw id="m1624892889311-2221737391">Szlachcic</motyw>Czy to w dzień, czy to w noc/
Zawszem wesół, zawsze pjan<pe><slowo_obce>pjan</slowo_obce> a. <slowo_obce>pjany</slowo_obce> (daw.) --- pijany.</pe>;/
Zawsze śpiewam, skaczę hoc,/
Jestem sobie wielki pan.<end id="e1624892889311-2221737391"/></strofa>




<didaskalia>pije duszkiem --- rzuca kielich</didaskalia>



<strofa>Choć w żupanie znaj, mospanie,/
Żeś mi winien oddać cześć;/
Taka mina i czupryna/
Nie da sobie na wąs wsieść./
<wers_wciety typ="1">Przyjdą diabli, ja do szabli,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Czapka na bok, poły w pas;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Czart się zbliża, chlast dwa krzyża,</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>rąbie krzyżową sztuką</didaskalia>



<strofa><wers_wciety typ="1">Gdzieście diabli? Nie ma was!</wers_wciety>/
Hulaj dusza bez kontusza,/
Kiedy dają jeść i pić;/
Niech honoru nikt nie rusza,/
Jakem szlachcic będę bić!/
<wers_wciety typ="1">Przez łeb kresa, w mieczu szczerb,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">A na czole z wina pąs;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">To mojego rodu herb,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Golę brodę, wara wąs!</wers_wciety></strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>DIABEŁ</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>wychyla się zza kurtyny i rozwija cyrograf</didaskalia>



<strofa>Hej! pójdź no do mnie, mospanie,/
I z tobą koniec się stanie;/
Dawne my rachunki mamy,/
Pójdziesz do piekielnej bramy./
Za długie z tobą mozoły,/
Czas ci już napić się smoły.</strofa>




<didaskalia>zbliża się</didaskalia></kwestia>



<naglowek_osoba>PAN TWARDOWSKI</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Jeszcze daleko do zabrania duszy,/
Pójdź wnuczku Lucypera, obetnę ci uszy,</strofa>




<didaskalia>składa się szablę</didaskalia>



<strofa>Skropię cię szablą i wodą święconą./
Najświętsza Panno, bądź moją obroną!</strofa>




<didaskalia>na wzmiankę o Matce Boskiej, diabeł ucieka</didaskalia>



<strofa>Ha-ha-ha! Zwąchał diabeł, że chodzi o skórę/
I czmychnął gdzieś w mysią dziurę./
A byłby mnie już porwał, aż na Łysą Górę...</strofa>




<didaskalia>śpiewa</didaskalia>



<strofa>Mesyjasz przyszedł na świat prawdziwy/
I Prorok zacny z wielkimi dziwy./
<wers_wciety typ="1">Który przez swoje znaki</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Dał wodzie winne smaki</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">W Kanie Galilejskiej.</wers_wciety>/
Wnet prawdziwego Boga poznali,/
Gdy zamiast wody wino czerpali./
<wers_wciety typ="1">Hej wino --- wino --- wino,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Lepsze niż przedtem było.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">W Kanie Galilejskiej.</wers_wciety>/
Piotr z Apostoły, stojąc przy dzbanie,/
Mówi do Jana ,,Pij do mnie Janie!"/
<wers_wciety typ="1">Hej wino --- wino --- wino,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Lepsze niż przedtem było.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">W Kanie Galilejskiej.</wers_wciety>/
Pił Szymon garncem do Mateusza,/
Filip konewką do Tadeusza./
<wers_wciety typ="1">Hej wino --- wino --- wino,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Lepsze niż przedtem było.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">W Kanie Galilejskiej.</wers_wciety>/
Pawle z Maciejem, wam oskomina,/
Żeście nie pili takiego wina./
<wers_wciety typ="1">Hej wino --- wino --- wino,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Lepsze niż przedtem było.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">W Kanie Galilejskiej.</wers_wciety></strofa></kwestia>





<didaskalia>Z boku wysuwa się przed kurtynę <osoba>Dziadek</osoba>, wyciągając ku <osoba>Panu
Twardowskiemu</osoba> kij z torbą, u której zawieszony dzwoneczek:</didaskalia>


<naglowek_osoba>DZIADEK</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Prosi dziadek, prosi,/
Torbę z dzwonkiem nosi,</strofa>




<didaskalia><osoba>PAN TWARDOWSKI</osoba> daje dukata i wychodzi.</didaskalia>



<strofa>Pod Panną Maryją siada/
I kluski z olejem jada,/
Łut tabaczki w dzień wyżyje/
I flaszkę wódki wypije,/
A w domu babusię bije.</strofa>




<didaskalia>śpiewa</didaskalia>



<strofa>O ja biedny dziad!/
Cóż ja będę jadł?/
Pójdę sobie na ryneczek,/
Kupię sobie kukiełeczek,/
Będę sobie jadł, jadł, jadł,/
Bo ja biedny dziad!</strofa>




<strofa>Napił się dziaduś ciepłego winka,/
Gonił babusię koło kominka,/
Babusia rada rączkami kleszcze:/
,,A mój dziadusiu, gońże mnie jeszcze!"</strofa>




<strofa>Musi dziaduś, musi,/
Pochlebiać babusi,/
Bo babusia dla dziadusia/
Pieczoneczkę dusi...</strofa>




<didaskalia>mówi</didaskalia>



<strofa>Prosi dziaduś, prosi,/
Torbę z dzwonkiem nosi./
Prosi na boskie rany,/
Bo mi się trzęsą gałgany./
Kto grosz włoży,/
Ten człowiek boży;/
A kto nie włoży,/
Pójdzie do kozy.</strofa></kwestia>





<naglowek_akt>Akt III.
Żłóbek</naglowek_akt>





<miejsce_czas>Przeczysta polska noc zimowa, bielejąca śniegami, wysrebrzona miesiącem. W głębi rysują się niewyraźnie ciemne sylwety wieżyc i kopuł
Krakowa, wyżej piętrzą się potężne mury Wawelu. Ponad wieżą Zegarową świeci złocista, samotna gwiazda z długim, promiennym warkoczem; błyszczą w jej blasku dachy królewskiego zamku i katedry, iskrzy
się wieży Mariackiej korona, majaczeje na lewo mogiła Kościuszki, bielą
się zręby Zwierzynieckiego klasztoru.</miejsce_czas>




<miejsce_czas>Cały ten głęboki widnokrąg ujmują z obu stron jak w ramy, wysuwające się z boków gałęzie pobliskich drzew, gęstym puchem okiści
obarczone.</miejsce_czas>




<miejsce_czas>W pośrodku, zgarbiona, waląca się prawie szopa, śnieżnymi zwałami
zawiana, stoi na wyniosłym zbrzeżku. Stara słomiana strzecha gnie
się pod ciężarem śniegu, który wszystko przysypał dokoła i bieli się
w błękitnawej księżycowej poświacie. Szopa ma tylko trzy ściany
z chrustu, brak czwartej pozwala zajrzeć do wnętrza, skąd bije olśniewający złoty blask od główki <osoba>Dzieciątka</osoba>, złożonego w żłobie na sianie. Blask ten szeroką, złocistą smugą kładzie się na śniegu pod szopą.
Żłóbek półkolem otaczają <osoba>Aniołowie</osoba> z trefionymi kędziorami włosów i złotymi obręczami na czołach; odziani w drogocenne kościelne
kapy i dalmatyki, rozpościerają tęczowe skrzydła, w rękach dzierżąc
multanki, triangułki, skrzypce, fletnie i organki, lub srebrne kadzielnice, dymiące wonnościami; inni, także z muzycznymi naczyniami i długimi zwojami nut, unoszą się nad szopą; inni obsiedli skłon dachu
i girlandy świeżych kwiatów opuszczają ze strzechy, u której, na kształt
szklanej frędzli, zwisają lodowe sople.</miejsce_czas>




<miejsce_czas>Z boku na progu szopy siedzi <osoba>Matka Boska</osoba>, od stóp do głów okryta zwojami powłóczystej szaty; na lewo stoi <osoba>Św. Józef</osoba>, ubrany w ubogą opończę i przepasany skórzanym fartuchem; wspiera się na ciesielskiej pile, a w ręku trzyma kwitnącą łodygę białej lilii.</miejsce_czas>



<naglowek_osoba>CHÓR ANIOŁÓW</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>z podniesieniem kurtyny śpiewa kolędę</didaskalia>



<strofa><wers_wciety typ="1">Lulajże, Jezuniu, moja perełko,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Lulaj, ulubione me pieścidełko;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Lulajże, Jezuniu, lulajże lulaj,</wers_wciety>/ 
  <wers_wciety typ="1">A Ty Go, matulu, w płaczu utulaj.</wers_wciety>/
Lulajże, różyczko najozdobniejsza,/
Lulajże, lilijko najprzyjemniejsza,/
<wers_wciety typ="1">Lulajże, Jezuniu... itd.</wers_wciety>/
Lulajże, najmilsza oczom gwiazdeczko,/
Lulajże, najczystsze świata słoneczko,/
<wers_wciety typ="1">Lulajże, Jezuniu... itd.</wers_wciety></strofa></kwestia>





<didaskalia>Równocześnie z dala dolatuje stłumiony zrazu, potem coraz potężniejszy śpiew <osoba>Pasterzy</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR PASTERZY</naglowek_osoba>

<didaskalia>za sceną, śpiewa</didaskalia>



<strofa>W żłobie leży,/
Któż pobieży/
<wers_wciety typ="1">Kolędować Małemu</wers_wciety>/
Jezusowi/
Chrystusowi/
<wers_wciety typ="1">Dziś nam Narodzonemu.</wers_wciety>/
Pastuszkowie przybywajcie,/
Jemu wdzięcznie przygrywajcie/
<wers_wciety typ="1">Jako Panu naszemu.</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>Śpiew zbliża się stopniowo i rośnie. Wchodzą <osoba>Pasterze</osoba>. Przodem wiejskie <osoba>Niedorostki</osoba> niosący na kiju dużą sześciokątną gwiazdę, wylepioną z kolorowego papieru, w niej zapalona świeca. Za nimi <osoba>Wiejska muzyka</osoba>: kilkoro skrzypiec, basy, dudy, klarnety. Za muzyką wysypują się gromady ludu z wszelkich ziem polskich: <osoba>Wielkopolanie</osoba> i <osoba>Ślązacy</osoba>, <osoba>Kujawiacy</osoba> i <osoba>Krakowiacy</osoba>, <osoba>Górale</osoba> i <osoba>Hucuły</osoba>, <osoba>Lubelskie</osoba> i <osoba>Łowickie</osoba> w samodziałowych tkaninach, <osoba>Rusini</osoba>, <osoba>Żmudź</osoba>, <osoba>Litwini</osoba>, <osoba>Kaszuby</osoba>, <osoba>Mazury</osoba>. Mężczyźni i kobiety, dzieci i starzy, wszyscy postępują powoli, śpiewając. Każda ziemia niesie swoje płody.</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR PASTERZY</naglowek_osoba>

<strofa>My zaś sami/
Z piosnkami/
<wers_wciety typ="1">Za wami pośpieszymy,</wers_wciety>/
A tak tego/
Maleńkiego/
<wers_wciety typ="1">Niech wszyscy zobaczymy:</wers_wciety>/
Jak ubogo narodzony,/
Płacze w stajni położony;/
<wers_wciety typ="1">Więc Go dziś ucieszymy.</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>Klękają i dary kładą na wyniosłości pod progiem szopy. <osoba>Matka Boska</osoba> i <osoba>Św. Józef</osoba> dziękują uśmiechami i skinieniem głowy.</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR PASTERZY</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Naprzód tędy/
Niechaj wszędy/
<wers_wciety typ="1">Zabrzmi świat w wesołości</wers_wciety>/
Że posłany,/
Jest nam dany/
<wers_wciety typ="1">Emanuel w niskości.</wers_wciety>/
Jego tedy przywitajmy,/
Z Aniołami zaśpiewajmy:</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR ANIOŁÓW razem Z PASTERZAMI</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Chwała na wysokości!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR PASTERZY</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Witaj Panie,/
Cóż się stanie,/
<wers_wciety typ="1">Że rozkoszy niebieskie</wers_wciety>/
Opuściłeś,/
A zstąpiłeś/
<wers_wciety typ="1">Na te niskości ziemskie?</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR ANIOŁÓW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Miłość moja to sprawiła,/
Że człowieka wywyższyła/
<wers_wciety typ="1">Pod nieba Empirejskie.</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR PASTERZY</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Czem w żłóbeczku,/
Nie w łóżeczku,/
<wers_wciety typ="1">Na sianku położony?</wers_wciety>/
Czem z bydlęty,/
Nie z panięty,/
<wers_wciety typ="1">W stajni jesteś złożony?</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR ANIOŁÓW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>By człek, sianu przyrównany,/
Grzesznik, bydlęciem nazwany/
<wers_wciety typ="1">Przeze mnie był zbawiony.</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR PASTERZY</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Twoje państwo/
I poddaństwo/
<wers_wciety typ="1">Jest świat cały, o Boże.</wers_wciety>/
Tyś polny kwiat,/
Czemuż Cię świat/
<wers_wciety typ="1">Przyjąć nie chce, choć może?</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR ANIOŁÓW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Bo świat doczesne wolności/
Zwykł kochać, mnie zaś w swej złości/
<wers_wciety typ="1">Krzyżowe ściele łoże...</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KOBIETY I DZIEWCZĘTA</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>Chór śpiewa</didaskalia>



<strofa>Przylecieli tak śliczni Anieli/
Wszyscy w bieli złote piórka mieli./
<wers_wciety typ="1">Przynieśli nam wesołą nowinę</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Panna czysta zrodziła Dziecinę.</wers_wciety>/
A zrodziwszy w pieluszki powiła/
A powiwszy na sianku złożyła./
<wers_wciety typ="1">Leży, leży Jezus malusieńki,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Leży, leży Jezus nagusieńki.</wers_wciety>/
Zdjęła Panna swój rąbeczek z głowy/
Ściele w żłóbku Panu Jezusowi./
<wers_wciety typ="1">A nynajże Drogie Serce moje,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Bo Cię kocham ponad życie swoje.</wers_wciety></strofa></kwestia>





<didaskalia><osoba>Matka Boska</osoba> zdejmuje z głowy rąbek biały i ściele <osoba>Dzieciątku</osoba> w żłobek. Podczas tego <osoba>chór Kobiet i Dziewcząt</osoba> śpiewa dalej.
Siedzącą na progu szopy <osoba>Matkę Boską</osoba> otoczyły kołem i klęcząc, ściskają Ją za kolana.</didaskalia>



<didaskalia>Od strony Krakowa słychać nowy zbliżający się chór. Wchodzą tłumnie
<osoba>Rzemieślnicy</osoba> z chorągwiami cechowymi, ale ubrani jak zwykle
przy pracy, każdy z narzędziami swego zawodu.</didaskalia>



<naglowek_osoba>CHÓR RZEMIEŚLNIKÓW</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>



<strofa>I my też przychodzim, ubodzy ludzie/
Pokłon Panu oddać w tej lichej budzie./
Szewcy, krawcy, sukiennicy,/
Kuśnierz, piekarz, powroźnicy,/
<wers_wciety typ="1">Cieśla z kowalem.</wers_wciety></strofa></kwestia>





<didaskalia><osoba>Pasterze</osoba> rozstępują się i stają na wyniosłości po obu stronach szopy, zostawiając przed progiem wolne miejsce w smudze złotego blasku.
Chorągwie cechowe zniżają się do ziemi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>KRAWIEC</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ja Tobie przynoszę, niebieski Panie,/
Jedwabiem podszyte śliczne ubranie/
<wers_wciety typ="1">I koszulek pół tuzina,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Żeby nie ziębła Dziecina</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Na takim mrozie.</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR RZEMIEŚLNIKÓW</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Piekarzu z kuśnierzem, a wy co macie?/
Jakie podarunki Panu oddacie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIEKARZ</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ja bochenek światły chleba...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KUŚNIERZ</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Kożuszka Mu też potrzeba,/
<wers_wciety typ="1">Bo w zimnie leży.</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZEWC</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>I ja też przychodzę, szewczyk ubogi./
Przynoszę trzewiczki na Twoje nogi./
<wers_wciety typ="1">Serce moje Ci otworzę,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Co kto może, przyjmij Boże</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Tu utajony!</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CIEŚLA i STOLARZ</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ja, cieśla z stolarzem, krzyżyk Ci zrobię...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POWROŻNIK</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ja, powroźnik, powróz Ci przysposobię...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KOWAL</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ja, kowal, gwoździ nakuję,/
Tobie Jezu podaruję/
<wers_wciety typ="1">Na ręce, nogi.</wers_wciety></strofa></kwestia>


<didaskalia>Dzwon Zygmuntowski zaczyna bić wśród nocnej ciszy. Wszyscy pozierają<pe><slowo_obce>pozierać</slowo_obce> (daw.) --- spoglądać. </pe> za scenę.</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR PASTERZY i RZEMIEŚLNIKÓW</naglowek_osoba> 


<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>



<strofa>Mędrcy świata, Monarchowie,/
Gdzie spiesznie dążycie?/
Powiedźcież nam trzej Królowie,/
Chcecie widzieć Dziecię?/
Ono w żłobie nie ma tronu/
I berła nie dzierży,/
A proroctwo Jego zgonu/
Już się w świecie szerzy.</strofa></kwestia>





<didaskalia><osoba>Rzemieślnicy</osoba> ustawili się na bokach, z chorągwiami cechowymi. Wśród bicia Zygmuntowskiego dzwonu wchodzi <osoba>orszak Trzech Królów</osoba>: przodem dwaj biali <osoba>Archaniołowie</osoba> wiodą <osoba>Piasta</osoba>, który toczy przed sobą koło i przechodzi w milczeniu na przeciwną stronę sceny, skłoniwszy się przed szopą.</didaskalia>
<didaskalia>W ślad za nimi <osoba>Mieczysław I</osoba><pe><slowo_obce>Mieczysław I</slowo_obce> --- chodzi o księcia Mieszka I.</pe> z krzyżem i <osoba>Bolesław Chrobry</osoba> z Szczerbcem, obaj tak, jak na poznańskim pomniku. Za nimi <osoba>Łokietek</osoba> z chorągwią, na której wyszyty biały orzeł piastowski. Wreszcie w płaszczu królewskim i koronie <osoba>Kazimierz Wielki</osoba>, niosący złocistą puszkę. Poszedłszy ku progom szopy <osoba>Aniołowie Piasta</osoba>  stają po dwóch stronach u wnijścia<pe><slowo_obce>wnijście</slowo_obce> (daw.) --- wejście.</pe>; <osoba>Kazimierz Wielki</osoba> klęka.</didaskalia>





<naglowek_osoba>KAZIMIERZ WIELKI<pe><slowo_obce>Kazimierz Wielki</slowo_obce> --- król Polski w latach 1333--1370. W historiografii uważany za  jednego z najwybitniejszych władców. Jego postać w dramacie rozpoczyna pochód ważnych bohaterów historycznych, którzy gromadzą się przy żłóbku Jezusa.</pe></naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><begin id="b1622437771400-292126154"/><motyw id="m1622437771400-292126154">Król</motyw>Niechaj będzie pochwalony/
Chrystus, niebieski Królewic,/
W onej szopie urodzony/
Z Królowej matek i dziewic./
Jak w Piastowe progi kmiece/
Posłałeś swoje anioły,/
A Piast witał je w pasiece/
I sadzał za swoje stoły ---/
Tak dziś, gdy Twa gwiazda świeci,/
Chłopów król, wnuk Piasta dziada,/
Wita Cię, Boże, wśród kmieci/
I mirrę wonną Ci składa.
<end id="e1622437771400-292126154"/></strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Matka Boska</osoba> przyjęła szkatułę z mirrą i oddała <osoba>Św. Józefowi</osoba>; <osoba>Kazimierz Wielki</osoba> podnosi się i odstępuje na bok. W szacie, na której połączone herby Korony i Litwy, postępuje <osoba>Jadwiga</osoba>, z krzyżem w ręku, wiodąc za sobą <osoba>Jagiełłę</osoba> w purpurze i w koronie, z naczyniem, w którym błyszczy złoto. Sama na bok usunąwszy się, przepuszcza <osoba>Jagiełłę</osoba> przed szopę, za nim kroczą powoli <osoba>Zygmunt August</osoba> w kołpaku W. Ks. Litewskiego z aktem Unii Lubelskiej w ręku. Rozstąpili się na boki, a <osoba>Jagiełło</osoba> klęka.</didaskalia>

 
  

  
<naglowek_osoba>JAGIEŁŁO<pe><slowo_obce>Władysław Jagiełło</slowo_obce> --- król Polski w latach 1386--1434, znany z prowadzenia wojen z Zakonem Krzyżackim i zwycięstwa pod Grunwaldem w 1410r.</pe></naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Wszystko nam dałeś, co dać mogłeś Panie:/
W glorii złotej długie panowanie,/
I Apostolstwo świętej Twojej wiary,/
I zwycięstwami szumiące sztandary,/
I w jedną złotą związałeś Koronę/
Narody bratnią miłością złączone;/
Przez ten wiek złoty naszego żywota/
Dziś od nas, Panie, racz przyjąć dar złota.</strofa></kwestia>


  
<didaskalia>Złożył złoto u stóp <osoba>Najświętszej Panny</osoba> i powstawszy, usuwa się trzeciemu królowi, który nadchodzi poprzedzony orszakiem: <osoba>Batory</osoba> w węgierskim kopieniaku i okrągłej czapce z kapłonią kitą, idzie obok <osoba>Władysława IV</osoba> i <osoba>Jana Kazimierza</osoba>, ubranych w stroje szwedzkie
i czarne kapelusze z piórami strusimi. Za nimi zbliża się <osoba>Jan III</osoba>
w płaszczu królewskim, narzuconym na długi żupan i w koronie na
głowie. W ręku pozłocista puszka z kadzidłem. Podchodząc ku szopie, zdejmuje koronę z głowy.</didaskalia>



<naglowek_osoba>SOBIESKI<pe><slowo_obce>Jan III Sobieski </slowo_obce> --- król Polski w latach 1674--1696, znany ze zwycięstwa nad Imperium Osmańskim w bitwie pod Wiedniem w 1683r.</pe></naglowek_osoba>





<kwestia><didaskalia>klęka</didaskalia>


<strofa>
Ciebie Boga chwalimy/
I Panem wyznawamy;/
Z kadzidlanymi dymy/
Serca i miecz bez plamy/
Do Ciebie podnosimy/
Przeciwko pohańcowi/
Twa Moc nas powołała,/
Rycerze my Krzyżowi;/
Nie nam, nie nam bądź chwała,/
Lecz Twemu Imieniowi./
Kadzidło woni drogiej/
Niesiemy Tobie w dani./
A księżyc złotorogi/
Niebieskiej naszej Pani/
Rzucimy dziś pod nogi.
</strofa></kwestia>


<didaskalia>Złożywszy kadzidło, podnosi się i odstępuje na bok, dając znak ręką
<osoba>Husarzowi</osoba>, który stał w głębi poza nim z turecką chorągwią zieloną, na której złoty półksiężyc.
Muzyka gra marsz tryumfalny Sobieskiego. <osoba>Aniołowie</osoba> w szopie biorą
<osoba>Dzieciątko</osoba> ze żłobu na ręce i podają
<osoba>Matce</osoba>. Na ramiona i głowę <osoba>Najświętszej Panny</osoba> zarzucają olbrzymi
płaszcz, drogimi kamieniami sadzony, po czym Jej i Dzieciątku na głowy kładą korony, tak iż przemieniła się w Bogarodzicą Częstochowską.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HUSARZ SKRZYDLATY<pe><slowo_obce>Husarz skrzydlaty</slowo_obce> --- żołnierz husarii, wojska Rzeczpospolitej w XVI/XVIIIw.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>w takt muzyki postępuje ku szopie z kopią i zieloną wezyrską chorągwią</didaskalia>



<strofa>
Bogarodzico Dziewico,/
Polskiej Korony Królowo,/
Miecza mego błyskawicą/
I krwią moją purpurową/
Służyłem Ci, sługa wierny,/
Skrzydlaty Husarz pancerny.
</strofa>




<didaskalia>Chorągiew wezyrską z potrzaskanym drzewcem i wielkim srebrnym półksiężycem ściele do nóg <osoba>Najświętszej Panny</osoba>.</didaskalia>



<strofa>W Twe Imię, Dziecino Boża,/
Gromiłem Turki, Tatary,/
Polski od morza do morza/
Broniłem i świętej wiary:/
Jam chrześcijaństwa straż przednia/
Spod Chocima i spod Wiednia,</strofa></kwestia>





<didaskalia>usuwa się na bok.</didaskalia>




<didaskalia>Przygrywka na nutę pieśni konfederackiej --- wchodzi</didaskalia>



<naglowek_osoba>KONFEDERAT BARSKI<pe><slowo_obce>Konfederat barski</slowo_obce> --- uczestnik Konfederacji Barskiej z 1768 r.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>w kontuszu i delii z szablą w garści. Przed szopą zdejmuje z głowy
konfederatkę</didaskalia>



<strofa>Otom z tych, co byli w Barze,/
Konfederaccy rycerze,/
Przy ojczyźnie i przy wierze/
Stałem i przy tym sztandarze,/
Gdzie z Krzyżem Pańskim wyszyty/
Był herb Rzeczypospolitej./
Na schizmę i na gwałt carski/
Podniosłem tę karabelę,/
A dziś, konfederat barski,/
W proch się przed tym żłóbkiem ścielę ---/
Polak, defensor Mariae<pe><slowo_obce>defensor Mariae</slowo_obce> (łac.) --- obrońca Maryi.</pe>,/
Błagam niech Patria<pe><slowo_obce>Patria</slowo_obce> (łac.)  --- Ojczyzna.</pe> odżyje!</strofa></kwestia>


<didaskalia>Pochylony kornie<pe><slowo_obce>kornie</slowo_obce> (daw.)  --- z szacunkiem.</pe>, karabelę dorzuca do darów leżących na progu szopy i ustępuje na bok. Przygrywka na nutę<tytul_dziela> Raz pamiętam z wieczora</tytul_dziela>, wchodzi <osoba>Kosynier kościuszkowski</osoba> z kosą.</didaskalia>




<naglowek_osoba>KOSYNIER<pe><slowo_obce>Kosynier</slowo_obce> --- uczestnik powstania kościuszkowskiego z 1794 r.</pe></naglowek_osoba>





<didaskalia>przykląkł na oba kolana</didaskalia>


<kwestia><strofa>Przenajświętsza Panieneczko/
Chcę Ci ucałować nóżki,/
Bom Twoje krakowskie dziecko,/
Twój kosynier spod Kościuszki./
Oj, Częstochowska Panienko/
I Ty Dziecino Najsłodsza,/
U Racławic ja tą ręką/
Moskwę kosił, jako potrza./
Przed zbójcami moskiewskimi/
Naszej zagrody domowej/
Broniliśma i tej ziemi/
I Ciebie naszej Królowej./
Oj siekliśmy, co się zmieści,/
Aże krwią spłynęło pole ---/
Dziś Ty nas pociesz w boleści,/
Wejźryj na polską niedolę.</strofa></kwestia>

  
  

<didaskalia>Czerwoną krakuskę kładzie, jako dar spod stopy Matki Boskiej i usuwa
się o parę kroków.</didaskalia>



<didaskalia>W takt przygrywki <tytul_dziela>Marsza Legionów</tytul_dziela> wchodzi <osoba>Legionista</osoba> spod
Dąbrowskiego.</didaskalia>



<naglowek_osoba>LEGIONISTA<pe><slowo_obce>Legionista</slowo_obce> --- żołnierz Legionów Polskich Dąbrowskiego.</pe></naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Pani niebieskiego dworu,/
Pod Dąbrowskim jenerałem/
Z mieczem w garści hardo stałem,/
Broniąc polskiego honoru./
Jak tej Ojczyzny, co umarła,/
I Twoim byłem żołnierzem,/
Tak nam daj, niechaj odbierzem,/
Co nam obca moc wydarła.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Zniżywszy szablę do ziemi, salutuje, po czym ustępuje na bok, czyniąc
miejsce <osoba>Ułanowi z 1831 r.</osoba> który wkracza przy dźwiękach melodii:
<tytul_dziela>Na wojence jak to ładnie.</tytul_dziela></didaskalia>



<naglowek_osoba>UŁAN z 1831 r.<pe><slowo_obce>Ułan z 1831 r.</slowo_obce> --- uczestnik powstania listopadowego.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>salutuje szablą</didaskalia>



<strofa>Ułan z polskiego powstania,/
Spod Wawru i Ostrołęki,/
Do stóp Najświętszej Panienki/
I Jezusa szablę skłania,/
Prawy syn dawnych Polaków/
Spod Orła Białego znaków./
Pani, która w Częstochowie/
Królujesz i w Ostrej Bramie,/
Jam dał tę szablę i ramię/
I krew i serce i zdrowie/

Ojczyźnie mojej i Tobie/
I Synowi Twemu w żłobie./
Ty, co zrodziłaś na sianie/
Boga w Betlejem, w stajence,/
Do Ciebie podnoszę ręce,/
Usłysz Ty moje wołanie:/
Niech się odrodzi na nowo/
Twój Naród, Polska Królowo!</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odstępuje na bok. Z przygrywką na nutę:<tytul_dziela> Boże coś Polskę</tytul_dziela> podchodził do szopy <osoba>Powstaniec z 1863 r.</osoba>, ubrany w czamarkę obszytą barankiem i rogatywką czarną. Pałasz w ręku, strzelba na ramieniu.</didaskalia>



<naglowek_osoba>POWSTANIEC z 1863 r.<pe><slowo_obce>Powstaniec z 1863 r.</slowo_obce> --- uczestnik powstania styczniowego.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>przyklęka</didaskalia>



<strofa>Na walkę orężną my wstali ostatni/
<wers_wciety typ="1">Za polskie Królestwo to Twoje,</wers_wciety>/
Pierś nagą na ogień stawiając armatni,/
<wers_wciety typ="1">Twe imię-śmy mieli za zbroję.</wers_wciety>/
Z imieniem Twym szliśmy pod knut w kazamaty<pe><slowo_obce>kazamaty</slowo_obce> --- schrony w dawnych fortyfikacjach; tu: więzienie.</pe>,/
<wers_wciety typ="1">Nie bledli i pod szubienicą,</wers_wciety>/
Ty duchy męczeńskie, Swych ziem krwawe kwiaty,/
<wers_wciety typ="1">Zbierałaś, o Bogarodzico.</wers_wciety>/
O policz je Matko, te męki, te klęski/
<wers_wciety typ="1">I pokaż je Swemu Synowi,</wers_wciety>/
Niech Twemu ludowi da doli hart męski,/
<wers_wciety typ="1">Niech serce w nich chore uzdrowi!</wers_wciety></strofa></kwestia>



<didaskalia>Odstąpił. Przygrywka na nutę: <tytul_dziela>Dręczy lud biedny</tytul_dziela>... W szarej kapocie, mnąc w ręku czapkę wysuwa się ku szopie <osoba>Unita podlaski</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>UNITA<pe><slowo_obce>Unita</slowo_obce> --- członek Kościoła Unickiego.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>pada na twarz, jak podczas Podniesienia i ręce podnosi</didaskalia>



<strofa>W Polsce dziś radość wszędzie/
Wszyscy łamią opłatek,/
Więc ja też po kolędzie/
Przychodzę na ostatek;/
Sam Pan Jezus mnie wita,/
Bom z Podlasia Unita./
Ani na mnie pancerze,/
Ani błyszczą kontusze,/
Lecz trwam w ojców mych wierze/
I w niej oddać chcę duszę;/
Co po mieczu i tarczy?/
Boska pomoc wystarczy./

Przyszedłem do Betlejem,/
Przed Panem się uniżę,/
Bo w udręczeniu mdlejem/
I marzniem na Sybirze!/
Udziel Matko swej łaski,/
By lud wytrwał podlaski.</strofa></kwestia>





<didaskalia>Na kolanach zbliża się do <osoba>Matki Boskiej</osoba>, która mu kładzie rękę swą
na głowie</didaskalia>



<didaskalia>Z muzykę na nutę <tytul_dziela>Boże Ojcze Twoje dzieci</tytul_dziela> z przeciwnej strony
weszła <osoba>Mieszczka z Księstwa Poznańskiego</osoba>, ubogo ubrana
kobiecina z chustką na głowie. Przystąpiła do szopy, klęka i ręce
wyciąga błagalnie.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MIESZCZKA Z KSIĘSTWA POZNAŃSKIEGO<pe><slowo_obce>Mieszczka z Księstwa Poznańskiego</slowo_obce> --- mieszkanka zaboru pruskiego. Po raz kolejny Rydel nawiązuje tutaj do sytuacji politycznej w tym zaborze i postępującej germanizacji szkół.</pe></naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Zdrowaś Maryjo, co królujesz w chwale,/
Tobie na progu betlejemskiej stajni/
Składamy krzywdy, jęki, łzy i żale,/
My, co ucisku od dziecka zwyczajni./
Jam, jak Ty, --- matka! Idę spod Poznania:/
Prusak nam dzieci dręczy męką szkolną,/
Mowy i pieśni polskiej nam zabrania/
Modlić się nawet po polsku nie wolno!<pe><slowo_obce>Prusak nam dzieci dręczy męką szkolną,/
Mowy i pieśni polskiej nam zabrania/
Modlić się nawet po polsku nie wolno!</slowo_obce> --- nawiązanie do germanizacji szkół w zaborze pruskim. </pe>/
Zlituj się Matko i wejrzyj na Księstwo,/
Ubłagaj za nas Boskie Swoje Dziecko!/
Niech naszym dzieciom siłę da i męstwo,/
Niech skruszy przemoc i butę niemiecką!</strofa></kwestia>


<didaskalia>Z płaczem przypada obok <osoba>Unity</osoba> do nóg <osoba>Bogarodzicy</osoba>. Za mieszczką
wbiegło kilkanaścioro <osoba>Dzieci szkolnych</osoba></didaskalia>




<naglowek_osoba>DZIECI SZKOLNE<pe><slowo_obce>Dzieci szkolne</slowo_obce> ---  dzieci ze strajku we Wrześni z 1906 r. przeciw germanizacji szkół, głównie przeciw przymusowi modlitwy i nauce religii w j. niemieckim.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>padając na kolana przed szopą</didaskalia>



<strofa>Jezu, Maryjo,/
Niemcy nas biją!</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>I. DZIEWCZYNKA</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>z płaczem</didaskalia>



<strofa>Matko Jezusa kochana,/
W szkole skatował mnie trzciną...</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>I CHŁOPCZYK</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>I mnie, Najświętsza Dziecino!/
Patrz, na głowie jaka rana...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>II CHŁOPCZYK</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
Mnie kopał, targał za włoski... 
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>II DZIEWCZYNKA</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>starsza, do małej, sześcioletniej, która nieśmiało klęczała na boku</didaskalia>



<strofa>Chodź Zosiu do Matki Boskiej</strofa>




<didaskalia>prowadzi ją</didaskalia>



<strofa>Pokaż Najświętszej Panience/
Pokrwawione swoje ręce.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>MAŁA DZIEWCZYNKA</naglowek_osoba>







<kwestia><didaskalia>wyciąga obie rączki pokrwawione ku <osoba>Bogarodzicy</osoba></didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>III CHŁOPCZYK</naglowek_osoba>


<kwestia><didaskalia>z płaczem</didaskalia>



<strofa>Nie daj nas, mały Jezusku!</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>III DZIEWCZYNKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Broń nas, Matko Jezusowa!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>I CHŁOPCZYK</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Każą modlić się po prusku...</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>II DZIEWCZYNKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>A po polsku ani słowa!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IV DZIEWCZYNKA</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>najstarsza klęczała w tyle za innymi, wstaje, podchodzi do szopy i wyciąga trzymany w ręku przez fartuszek --- niemiecki katechizm</didaskalia>



<strofa>Katechizm niemiecki mamy!</strofa></kwestia>





<didaskalia>wyciąga rękę z książką ku <osoba>Najświętszej Marii Pannie</osoba>. <osoba>Aniołowie</osoba>, którzy weszli byli z Piastem i stanęli po obu stronach szopy, płaczą,
słuchając skarg <osoba>Dzieci Szkolnych</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>I ANIOŁ</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>ze łzami w głosie</didaskalia>



<strofa>Na książce czerwone plamy.../
Dziewczynie krew z ręki ciecze.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>II ANIOŁ</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>do dziewczynki z katechizmem</didaskalia>



<strofa>Złóż między największe dary,/
Między bohaterów miecze,/
Między zdobyte sztandary!</strofa></kwestia>






<didaskalia><osoba>Dziewczynka</osoba> kładzie niemiecki katechizm obok chorągwi wezyrskiej, u stop <osoba>Matki Boskiej</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>LEGIONISTA z 1914 r.<pe><slowo_obce>Legionista z 1914 r.</slowo_obce> --- żołnież Legionów Polskich, postać niewystępująca pierwotnie w dramacie Rydla, dodana wraz z rozwojem tradycji scenicznej.</pe></naglowek_osoba>




  

<kwestia><didaskalia>z przewiązaną głową</didaskalia>



<strofa>Niczym był dla nas trud, rany, kalectwo,/
Gdy nam przypadłe naszej krwi szkarłatem/
Wypisać Polsce żywota świadectwo/
Przed Tobą, Boże, i przed całym światem,/
I pod królestwo Twoje, Pani święta,/
Uczynić z grobów naszych fundamenta!</strofa>

<didaskalia>podchodzi ku żłóbkowi i klęka.</didaskalia></kwestia>






<naglowek_osoba>UŁAN BELINY<pe><slowo_obce>Ułan Beliny</slowo_obce> --- ułan Legionów Polskich, postać niewystępująca pierwotnie w dramacie Rydla, dodana wraz z rozwojem tradycji scenicznej.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Precz z martwotą i zgnilizną,/
Z małoduszną trwogą precz!/
Tobie Boże i Ojczyzno/
Piersi nasze krwią niech bryzną/
I niech w garści błyska miecz!</strofa>


<didaskalia>salutuje.</didaskalia></kwestia>









<naglowek_osoba>BOGARODZICA</naglowek_osoba>








<didaskalia>podnosi się na progu szopy i stojąc, oddaje <osoba>Dzieciątko</osoba> <osoba>Aniołom
Piastowym</osoba>, którzy je podnoszą w górę i trzymają wysoko, na tle
rozpiętych białych skrzydeł. <osoba>Najświętsza Panna</osoba> oburącz rozpościera swój olbrzymi drogimi kamieniami naszywany płaszcz, pod którym cisną się i tulą <osoba>Unita podlaski</osoba>, <osoba>Mieszczka poznańska</osoba>,
<osoba>Dzieci szkolne</osoba>; garną się podeń <osoba>Królowie</osoba>, <osoba>Szlachta</osoba>, <osoba>Rzemieślnicy</osoba>, <osoba>Pasterze</osoba>. Zwrócona ku <osoba>Dzieciątku</osoba>, klęka przed Nim
na progu szopy i wówczas widać na płaszczu perłami szytego białego
orła. Wszyscy klękają.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MATKA BOSKA</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>klęcząc, ręce składa błagalnie</didaskalia>



<strofa><begin id="b1622437870444-358391391"/><motyw id="m1622437870444-358391391">Matka Boska, Matka</motyw>Synu mój, Boże, oto ja na czele/
Poddanych moich padam na kolana,/
W proch się przed Twoim Majestatem ścielę,/
<wers_wciety typ="1">Łzami zalana!</wers_wciety>/
Królową swojej Korony mnie zowie/
Naród mój biedny, co mi służy wiernie,/
Lecz ta Korona złota na mej głowie ---/
<wers_wciety typ="1">Rani jak ciernie!<end id="e1622437870444-358391391"/></wers_wciety></strofa>




<didaskalia>Zdejmuje koronę i w obu rękach wzniesioną, trzyma przed <osoba>Dzieciątkiem</osoba></didaskalia>



<strofa>Bo z łez jej perły, ze krwi jej rubiny,/
Złoto jej ciężkie, jak kajdan żelastwo.../
Synu Niebieski, ziemskie moje syny/
<wers_wciety typ="1">Są wrogów pastwą!</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>kładzie koronę na głowę</didaskalia>



<strofa><begin id="b1622437898524-2805594609"/><motyw id="m1622437898524-2805594609">Polska</motyw>Patrz, cała Polska pod mój płaszcz się garnie/
I z pochyloną w jarzmie wrogów szyją,/
lekiem się skarży na swoje męczarnie:/
<wers_wciety typ="1">Matko! Maryjo!</wers_wciety>/
A ja, bolesna, jako na Golgocie,/
Słucham ich płaczu, serce krwią mi broczy/
I żebrząc dla nich łaski, zwracam do Cię/
<wers_wciety typ="1">Błagalne oczy...</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>pochyla się głęboko przed <osoba>Synem</osoba></didaskalia>



<strofa>Grzeszni są, Panie, lecz w piekielnej pysze,/
Stokroć są gorsi ciemięzce zuchwali,/
Ich serce jadem nienawiści dysze/
<wers_wciety typ="1">W piersiach ze stali.</wers_wciety>/
Grzeszni są, Panie, lecz sto lat pokuty,/
Sto lat niewoli przetrwali za karę,/
A duch wynieśli jadem niezatruty/
<wers_wciety typ="1">I żywą wiarę!</wers_wciety>/
Grzeszni są, Panie, lecz Ty, co przyrzekasz:/
,,Ja nadłamanej trzciny nie dołamię";/
Na prośbę Matki już ich dłużej nie karz,/
<wers_wciety typ="1">Powściągnij ramię!<end id="e1622437898524-2805594609"/></wers_wciety></strofa>




<didaskalia>wyciąga ręce</didaskalia>



<strofa>Na żywot Matki, na piersi matczyne,/
Które Cię karmią, na krzyż Twój i mękę ---/
Błagam: Odrodzin przybliż im godzinę!/
Podaj im rękę!</strofa>


<didaskalia>z płaczem całuje stopy <osoba>Dzieciątka</osoba></didaskalia></kwestia>







<naglowek_osoba>CHÓR WSZYSTKICH LUDZI</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>przy dźwiękach organu i dzwonów krakowskich w oddali, śpiewa</didaskalia>



<strofa>Podnieś rączkę Boże Dziecię,/
Błogosław Ojczyznę miłą ---/
W zdrowiu ducha, w mężnym bycie/
Wspieraj jej siły Swą siłą,/
Dźwignij i okryj ją chwałą/
Między wolnymi ludami...</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>CHÓRY ANIELSKIE</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>przy wtórze anielskiej muzyki</didaskalia>



<strofa>A Słowo Ciałem się stało/
I mieszkało między nami.</strofa></kwestia>





<didaskalia><osoba>Dzieciątko</osoba> rączkę podnosi do błogosławieństwa.</didaskalia>




  <naglowek_podrozdzial>ZMIANY I UZUPEŁNIENIA W III AKCIE
w układzie
TADEUSZA KREMERA</naglowek_podrozdzial>
  

<akap>Dla użytku sceny dzisiejszej zmiany T. Kremera należy wprowadzić
po słowach <osoba>Unity</osoba>, a z pominięciem poprzedzających słów
Powstańca z r. 1863 według Rydla.</akap>




 
<didaskalia>Słychać dźwięki <tytul_dziela>Hejnału</tytul_dziela> z wieży Mariackiej. Wchodzą wolno:
<osoba>Mickiewicz</osoba>, <osoba>Słowacki</osoba> i <osoba>Krasiński</osoba> i przyklękają przed Żłóbkiem.</didaskalia>



<naglowek_osoba>MICKIEWICZ<pe><slowo_obce>Boga Rodzico! Mario! (...)</slowo_obce> --- kwestia  nawiązująca do francuskiego dramatu Mickiewicza <tytul_dziela>Konfederaci barscy</tytul_dziela>.</pe></naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Boga Rodzico! Mario! W dniach zaguby/
Królowie nasi, modląc Twej obrony/
I Twej przyczyny, ze świętymi śluby/
Na Twym ołtarzu kładli swe korony/
Wiekami stare, któreś Ty im potem/
Wracała, jakby nowym były złotem/
I diamentem: dziw chwytał za oko,/
Tak były jasne, piękne i szeroko./
Oto my teraz u Twych stóp składamy/
Nasze żywoty i nasze nadzieje:/
Niech i nad nami oko Twe jaśnieje./
Niech i my w Tobie swą obronę mamy./
Pośród pastuszków syn Twój urodzony,/
Przed maluczkimi uchylił zasłony,/
To im objawił, co krył przed wielkimi./
Oto maluczcy także pastuszkowie/
Królestwa Twego, Polski Twej synowie,/
Oto z rękami powyciąganymi/
Klęczą przed Tobą; jak kwiaty w posusze/
O kroplę rosy, tak błagają Ciebie,/
Abyś to dla nich uczyniła w niebie,/
O co ich polskie proszą serca, dusze:/
Objaw nam sposób ojczyzny zbawienia./
A jeśli ciężkie były przewinienia,/
Jeśli krwią trzeba odpowiedzieć za nie,/
Na nas niech spadnie wszelkie ukaranie./
Niech w odkupieniu nasza krew się toczy,/
Lecz niech do Polski Bóg nawróci oczy./
Niech jej przebaczy i niech już odwoła,/
Którego posłał --- z gniewem swym --- anioła.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Pochyla głowę i tak trwa czas dłuższy.</didaskalia>



<naglowek_osoba>SŁOWACKI<pe><slowo_obce>We łzach, Panie, ręce podnosimy do Ciebie! (...)</slowo_obce> --- kwestia  nawiązująca do polemicznego względem Krasińskiego tekstu Słowackiego zatytułowanego <tytul_dziela>Do autora trzech psalmów</tytul_dziela>.</pe></naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>We łzach --- Panie --- ręce podnosimy do Ciebie!/
Odpuść nam nasze winy!/
Niech będzie Twoja wola na ziemi i w niebie!/
Przez nas czyń Twoje czyny!/
Niechaj się Twoje imię na wysokościach święci,/
Niech się święci trzy razy,/
Abyśmy już nie byli z ksiąg żywota wyjęci/
Dla naszych ran i zmazy./
Wspomnij, cośmy cierpieli pod chłostą trzech mocarzy,/
A ducha-śmy nie dali./
Nie poznaliby Ojce naszych bolesnych twarzy,/
Gdyby z grobowców wstali./
Gdyśmy cierpieli mocno, wołaliśmy do góry/
Jak gołębie: Nie ciśnij!/
Duchy, jak gołębice rozleciały się w chmury./
Zatrwóż! Niech wrócą! Błyśnij!!</strofa>




<didaskalia>pochyla się jak <osoba>Mickiewicz</osoba>.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>KRASIŃSKI<pe><slowo_obce>Królowo Polski! Królowo Aniołów!</slowo_obce> --- kwestia nawiązująca do <tytul_dziela>Hymnu</tytul_dziela> Zygmunta Krasińskiego.</pe></naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Królowo Polski! Królowo Aniołów!/
Ty, coś na świecie przebolała tyle,/
Gdy Syn Twój zstąpił do ziemskich padołów,/
Skróć umęczonej Polsce Twej --- mąk chwile./
Królowo Polski, Królowo Aniołów,/
Roztocz ponad nią tęczę Twej opieki,/
Odwiąż jej ręce od katowskich kołów,/
Bądź jej aniołem, teraz i na wieki./
Królowo Polski, Królowo Aniołów./
Ten świat się rozpadł i rozdziera siebie,/
Lecz żadna z jego rozerwanych połów/
Już się nie modli --- o Mario --- do Ciebie./
My jedni tylko, paląc się na stosie,/
Wciąż ślemy modły w Twój bezmiar daleki./
Poznasz poddanych --- Królowo --- po głosie./
Bądź nam aniołem teraz i na wieki!</strofa>




<didaskalia>Pochyla głowę. Po krótkiej chwili wszyscy trzej podnoszą głowy i składają ręce do modlitwy:</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>MICKIEWICZ<pe><slowo_obce>Boże, Ojcze! Wróć nas do ojczyzny naszej! (...)</slowo_obce> --- kwestia nawiązująca do <tytul_dziela>Ksiąg Narodu Polskiego i Pielgrzymstwa Polskiego</tytul_dziela>.</pe></naglowek_osoba>



<kwestia><strofa><wers_wciety typ="">Boże, Ojcze!</wers_wciety>/
  Wróć nas do ojczyzny naszej!/
  <wers_wciety typ="">Synu, Zbawicielu! --- ---</wers_wciety>/
  Zbudź z martwych ojczyznę naszą!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Słychać dalekie pioruny, widać rzadkie jeszcze błyskawice</didaskalia>



<strofa>O wojnę powszechną ludów...</strofa>





<naglowek_osoba>CHÓR WSZYSTKICH</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_wciety typ="1">Prosimy Cię Panie!</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MICKIEWICZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O broń i orły narodowe...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_wciety typ="1">Prosimy Cię Panie!</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MICKIEWICZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O niepodległość, całość i wolność ojczyzny naszej...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_wciety typ="1">Prosimy Cię Panie!</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MATKA BOSKA<pe><slowo_obce>Matka Boska </slowo_obce> --- kwestia z oryginalnej wersji dramatu Rydla.</pe></naglowek_osoba>





<kwestia><didaskalia>klęcząc, ręce składa błagalnie</didaskalia>



<strofa>Synu mój, Boże, oto ja na czele/
Poddanych moich padam na kolana,/
W proch się przed Twoim Majestatem ścielę,/
<wers_wciety typ="1">Łzami zalana!</wers_wciety>/
Królową swojej Korony mnie zowie/
Naród mój biedny, co mi służy wiernie,/
Lecz ta Korona złota na mej głowie ---/
<wers_wciety typ="1">Rani jak ciernie!</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>Zdejmuje koronę i w obu rękach wzniesioną, trzyma przed <osoba>Dzieciątkiem</osoba></didaskalia>



<strofa>Bo z łez jej perły, ze krwi jej rubiny,/
Złoto jej ciężkie, jak kajdan żelastwo.../
Synu Niebieski, ziemskie moje syny/
<wers_wciety typ="1">Są wrogów pastwą!</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>kładzie koronę na głowę</didaskalia>



<strofa>Patrz, cała Polska pod mój płaszcz się garnie/
I z pochyloną w jarzmie wrogów szyją,/
Jękiem się skarży na swoje męczarnie:/
<wers_wciety typ="1">Matko! Maryjo!</wers_wciety>/
A ja, bolesna, jako na Golgocie,/
Słucham ich płaczu, serce krwią mi broczy/
I żebrząc dla nich łaski, zwracam do Cię/
<wers_wciety typ="1">Błagalne oczy...</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>pochyla się głęboko przed <osoba>Synem</osoba></didaskalia>



<strofa>Grzeszni są, Panie, lecz w piekielnej pysze,/
Stokroć są gorsi ciemięzce zuchwali,/
Ich serce jadem nienawiści dysze/
<wers_wciety typ="1">W piersiach ze stali.</wers_wciety>/
Grzeszni są, Panie, lecz sto lat pokuty,/
Sto lat niewoli przetrwali za karę,/
A duch wynieśli jadem niezatruty/
<wers_wciety typ="1">I żywą wiarę!</wers_wciety>/
Grzeszni są, Panie, lecz Ty, co przyrzekasz:/
,,Ja nadłamanej trzciny nie dołamię";/
Na prośbę Matki już ich dłużej nie karz,/
<wers_wciety typ="1">Powściągnij ramię!</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>wyciąga ręce</didaskalia>



<strofa>Na żywot Matki, na piersi matczyne,/
Które Cię karmią, na krzyż Twój i mękę ---/
Błagam: Odrodzin przybliż im godzinę!/
<wers_wciety typ="1">Podaj im rękę!</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>z płaczem całuje stopy <osoba>Dzieciątka</osoba>.</didaskalia></kwestia>




<didaskalia>W czasie słów Bogarodzicy ściemnia się zwolna. Coraz częstsze błyskawice i pioruny. W miarę, jak kończą się słowa, uspakaja się, ucisza,
rozjaśnia, a gdy <osoba>Najświętsza Panna</osoba> całuje stopy <osoba>Dzieciątka</osoba>, nastaje
jasność pełna, a z dala dochodzą słabe, po chwili wzrastające na sile
tony: <tytul_dziela>Hej strzelcy wraz</tytul_dziela>. Wśród pełnych tonów pieśni wchodzi i staje
przed Żłóbkiem ,,na baczność", z głową przewiązaną</didaskalia>



<naglowek_osoba>LEGIONISTA z r. 1914<pe><slowo_obce>Legionista z r. 1914</slowo_obce> --- kwestia z utrwalonej przez tradycję sceniczną wersji dramatu Rydla.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>
Niczym był dla nas trud, rany, kalectwo,/
Gdy nam przypadło krwi naszej szarłatem/
Wypisać Polsce żywota świadectwo/
--- Przed Tobą, Boże i przed całym światem,/
I pod Królestwo Twoje Pani Święta,/
Uczynić z grobów naszych fundamenta!
</strofa>




<didaskalia>klęka</didaskalia></kwestia>




<didaskalia>Teraz słychać pełne tony <tytul_dziela>Przybyli ułani </tytul_dziela>i wchodzi</didaskalia>



<naglowek_osoba>Rokitniańczyk<pe><slowo_obce>Rokitniańczyk</slowo_obce> --- uczestnik bitwy pod Rokitną z 1915 r., postać niewystępująca w pierwotnej wersji dramatu.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Polskiej Korony Królowo!/
Przenajświętsza Dziewico!/
Gdy Ciałem stało się Słowo,/
Maryjo --- Bogarodzico ---/
Do stóp Twych i Twego Syna/
Padamy na kolana,/
Bo oto wybiła godzina/
Tęsknotą serc wołana./
Piastowski Orzeł Biały/
Do lotu skrzydła rozwija!/
Grają zwycięskie hejnały:/
Bogiem sławiona Maryja!/
Ongiś to pod Samosiera/
Wzór dali ojce-rycerze,/
Że musi żyć, co umiera,/
Z Bogiem zawarłszy przymierze./
Temu to przymierzu wierni/
My po zgon poszli zaszczytny,/
Imieniem Marii pancerni,/
Krwią żyźniąc pola Rokitny./
Zgon nasz, krew braci i blizny/
Błogosław Jezu i Panie,/
Bo za honor my ojczyzny/
Giniem, wierząc w Zmartwychwstanie.</strofa>




<didaskalia>Pada na kolana, głowę wspierając o żłobek. Słychać melodię
<tytul_dziela>Wojenko, wojenko</tytul_dziela>.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>ORLĘ LWOWSKIE<pe><slowo_obce>Orlę lwowskie</slowo_obce> --- uczestnik walk o obronę Lwowa z 1918--1920 r., postać niewystępująca pierwotnie w dramacie Rydla.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Z pola walki utrudzony,/
Gdziem bił się o Lwowa sławę,/
Pani Niebieskiej Korony/
Żołnierską zdaję Ci sprawę:/
Rozgrzmiały się wszystkie dzwony!/
Zagrały larum potężne!/
Kto żyw, spieszył do obrony:/
Chłop i pan, niewiasty mężne./
Bronili i piędzi ziemi,/
Serdeczną krwią ją znaczyli.../
Czyż mieliśmy milczeć niemi?.../
Nie być tam, gdzie oni byli?.../
Na miasta naszego ulicach,/
Bojowy wzięliśmy chrzest!/
Dziś --- radość i duma na ulicach!/
Lwów --- polskim był zawsze --- i jest!!</strofa>




<didaskalia>Przyklęka na kolano; słychać tony <tytul_dziela>Boże coś Polskę</tytul_dziela>. Z krzyżem
wysoko w ręku podniesionym, wchodzi</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>KS. SKORUPKA<pe><slowo_obce>Ksiądz Skorupka </slowo_obce> --- uczestnik Bitwy Warszawskiej 1920 r., jego śmierć stała się jednym z symboli bitwy, postać niewystępująca pierwotnie w dramacie Rydla.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Matko Chrystusa!... I Ty --- Jezu drogi!/
W mej księżej sukni i z tym krzyżem w ręce,/
Kiedy nastała chwila grozy, trwogi,/
Szedłem z żołnierzem po męczeńskie wieńce./
Świat cały zadrżał, patrząc na cud Wisły,/
Na bohaterski czyn obrońców krzyża;/
Zdumiał, że Polski kajdany rozprysły,/
Że jej ciemięzce Pan Niebios --- uniża./
Dzień to był sądu Twojego --- o Panie!/
Tyś nam przebaczył! My z win odkupieni!/
Stało się --- Jezu --- Twoje rozkazanie!/
Dalszych Twej łaski czekamy promieni!/
Wejrzyj --- o Matko --- na swe wierne dzieci,/
Na serc niewinnych ofiarne zmagania!/
Tym, co polegli, niechaj Wieczność świeci!/
Żyjących --- Mario --- Twój płaszcz niech osłania!</strofa>




<didaskalia>Pada krzyżem na ziemię. Słychać melodię<tytul_dziela> Kto się w opiekę</tytul_dziela>. Wchodzi</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>WETERAN z 1863 r.<pe><slowo_obce>Weteran z 1863 r.</slowo_obce> --- uczestnik powstania styczniowego z 1863 r., postać niewystępująca pierwotnie w dramacie Rydla.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Ojcze nasz, któryś jest w niebie,/
Jakimiż Cię wielbić słowy/
I Syna Twego i Ciebie/
Święta Pani --- Częstochowy?/
Starzec, u kresu żywota,/
Widzę oczyma zgasłymi,/
Jak zorza wolności złota/
Jaśnieje na polskiej ziemi./
Wolą Twoją było --- Panie,/
Byśmy pokutę przebyli ---/
I --- nim przyjdzie Zmartwychwstanie,/
Długie lata w męce żyli./
Za miecz braliśmy w rozpaczy,/
By zerwać więzów obroże,/
Myśląc, że Bóg już przebaczy./
Tyś --- inaczej --- zrządził --- Boże!/
I szły lata za latami,/
Dni nadziei i zwątpienia./
Myśmy zawsze tacy sami,/
Wyglądali... wyzwolenia./
Nadszedł... sześćdziesiąty trzeci.../
Sen o szpadzie, sen zwycięski,/
Marzony przez Polski dzieci,/
Na jawie... stał się dniem klęski./
Lecz Ty, Jezu miłosierny/
Dozwoliłeś dożyć chwili,/
Że oglądam --- sługa wierny,/
Tych, co kraj mój wyzwolili!</strofa>




<didaskalia>Padając na kolana, całuje ziemię przed Żłóbkiem. Rozbrzmiewa Zygmunt z Wawelu, a z nim łączą się dzwony krakowskich kościołów.
Na horyzoncie zarysowują się kontury katedry. Wchodzi</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>ŻOŁNIERZ POLSKI ODRODZONEJ<pe><slowo_obce>Żołnierz Polski Odrodzonej</slowo_obce> --- żołnierz  wojska II Rzeczpospolitej, postać niewystępująca pierwotnie w dramacie Rydla.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Powstańczej sławy dziedzice/
Powiódł w bój --- On... Wódz Narodu!<pe><slowo_obce>On... Wódz Narodu!</slowo_obce> --- nawiązanie do postaci Józefa Piłsudskiego. </pe>/
Szablą wykuł nam granice/
Od zachodu --- aż do wschodu!.../
Dziś... nie ma Go między nami.../
Śni sen wieczny, nieprzespany.../
Z królami i hetmanami/
Na Wawelu pochowany.</strofa>
<didaskalia>Bije tylko Zygmunt, inne dzwony milkną.</didaskalia>
<strofa>Tam --- w nocy wieczystej ciszy ---/
Sędziwy Komendant szary/
Niechaj Zygmunta usłyszy,/
I przysięgę na sztandary:</strofa>
<didaskalia>Wyciąga szablę --- mówiąc wolno.</didaskalia>
<strofa>Ślubuję --- z Bogiem --- przymierze!/
Krew --- dla ojczyzny obrony!/
Ślubuję... trwać... w ojców wierze ---/
Żołnierz Polski Odrodzonej...</strofa>




<didaskalia>Składa szablę u Żłobka i klęka.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>BOGARODZICA</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>klęcząc przed <osoba>Dzieciątkiem</osoba></didaskalia>



<strofa>Ty, co królujesz w Bożej aureoli,/
<wers_wciety typ="1">O Synu --- bądź pochwalony!</wers_wciety>/
Oto --- wywiodłeś z wiekowej niewoli/
<wers_wciety typ="1">Naród mój, z win oczyszczony...</wers_wciety>/
Daj mu --- o Panie --- siłę, moc wytrwania/
<wers_wciety typ="1">I uzbrój go cnoty pancerzem,</wers_wciety>/
Moja modlitwa niechaj go ochrania!/
<wers_wciety typ="1">On --- będzie Wiary szermierzem!</wers_wciety>/
Królowa --- sługi wierne --- błogosławię/
<wers_wciety typ="1">Na życia drogę nową...</wers_wciety>/
I Ty błogosław --- Synu --- dobrej sprawie/
  <wers_wciety typ="1">Niech Twoje święci się --- Słowo!</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>obejmuje nogi <osoba>Dzieciątka</osoba>.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>CHÓR WSZYSTKICH LUDZI<pe><slowo_obce>Chór wszystkich ludzi </slowo_obce> --- kwestia z oryginalnej wersji dramatu Rydla.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>przy dźwiękach organu i dzwonów krakowskich w oddali, śpiewa</didaskalia>



<strofa>Podnieś rączkę Boże Dziecię,/
Błogosław Ojczyznę miłą ---/
W zdrowiu ducha, w mężnym bycie./
Wspieraj jej siły Swą siłą,/
Dźwignij i okryj ją chwałą/
Między wolnymi ludami....</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>CHÓRY ANIELSKIE<pe><slowo_obce>Chóry Anielskie</slowo_obce> --- kwestia z oryginalnej wersji dramatu Rydla.</pe></naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>przy wtórze anielskiej muzyki</didaskalia>



<strofa>A Słowo Ciałem się stało/
I mieszkało między nami.</strofa></kwestia>





<didaskalia><osoba>Dzieciątko</osoba> rączkę podnosi do błogosławieństwa.</didaskalia>



<didaskalia><wyroznienie>ZASŁONA</wyroznienie></didaskalia>



<naglowek_osoba>MODLITWA MATKI BOSKIEJ DO DZIECIĄTKA</naglowek_osoba>






<kwestia><didaskalia>według tekstu w Teatrze Krakowskim</didaskalia>



<strofa>O, Jezuniu, w żłóbeczku złożony,/
Królu świata, nad świat wywyższony,/
  <wers_wciety typ="1"><didask_tekst>Wszyscy</didask_tekst> Jezusie!</wers_wciety>/
Oto naród rycerzy skrzydlatych,/
Co po wiekach świetnością bogatych/
<wers_wciety typ="1">Legł w grobie.</wers_wciety>/
Tyś nad jego niedolą się wzruszył,/
Przemoc wroga pohańbił i skruszył./
<wers_wciety typ="1"><didask_tekst>Wszyscy</didask_tekst> Cześć Tobie!</wers_wciety>/
Anioł głaz mu odwalił mocarny,/
Lecz go dźwignąć z martwoty cmentarnej/
<wers_wciety typ="1">Nie może...</wers_wciety>/
Gdy sam z ducha mocy nie wykrzesze,/
Głód i zbrodnia wytępią te rzesze./
<wers_wciety typ="1"><didask_tekst>Wszyscy</didask_tekst> Nie dopuść, Boże!</wers_wciety>/
Więc go wspomóż, Panie Nieśmiertelny,/
Bo się chwieje, w tych czasów piekielnej/
<wers_wciety typ="1">Pokusie,</wers_wciety>/
W tym zamęcie rozumów i sumień,/
Niech Twej łaski uzdrowi go strumień.../
<wers_wciety typ="1"><didask_tekst>Wszyscy</didask_tekst> Jezusie!</wers_wciety>/
Podnieś rączkę, Boże Dziecię.../
<wers_wciety typ="1"><didask_tekst>Wszyscy śpiewają</didask_tekst> </wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Błogosław Ojczyznę Miłą itd.</wers_wciety></strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>MATKA I SYN ZE LWOWA</naglowek_osoba>





<didaskalia>jak występowali w Teatrze Krakowskim przed wojną</didaskalia>



<naglowek_osoba>MATKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Królowa nasza, Matko matek,/
Niepokalana Pani dziewic!/
Niech ten łamany dziś opłatek,/
Niech ten cud w polskim Betlejemie,/
Wieść, że narodził się Królewicz,/
Innym napoi tchem tę ziemię./
<wers_wciety typ="1">Czy pamiętasz, o Pani,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Te przedziwne święta,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Kiedy z nad krwawych mąk otchłani,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Gród Twój broniły Lwowskie Orlęta?!</wers_wciety>/
To nasza duma, skarb nasz wszystek,/
Te bohaterskie orle chłopcy,/
Broniące z rąk przemocy obcej/
Drogiego gniazda. --- Spójrz, jak listek ---/
Idąc przed żłóbek swego Boga ---/
Drży ten, co nie drgnął wobec wroga.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ORLĘ LWOWSKIE</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>My dzieci Lwowa, tego grodu,/
Co ponad wszystko drogi nam./
W dniach oblężenia, klęski, głodu,/
Niezłomnie trwaliśmy u bram./
<wers_wciety typ="1">Jak lwy walczyliśmy zażarcie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Krwią dzieci spłynął ulic bruk,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Świat nas skazywał na umarcie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">A z nami tylko śmierć i Bóg.</wers_wciety>/
Nie żałujemy tej ofiary,/
Skoro u Boga, życia tchem,/
Gród odkupiliśmy prastary,/
By tkwił w koronie polskich ziem./
<wers_wciety typ="1">Ona i Twoją jest koroną</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Z każdym klejnotem, co w niej tkwi,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Więc ją niebieską strzeż obroną,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Aby nie zmarniał plon tej krwi.</wers_wciety></strofa></kwestia>

  
  
  
<didaskalia><wyroznienie>KURTYNA</wyroznienie></didaskalia></dramat_wierszowany_l></utwor>