<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/rolando_biala_ksiazka_rysunek_iii/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Rolando, Bianka</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Pieśń trzydziesta ósma. Rysunek III</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/rolando-piesn-trzydziesta-osma-rysunek-iii</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bianka Rolando, Biała książka, Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznan 2009.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-07-18</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5772.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Oops!, steve p2008@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5772</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF><liryka_l>
<autor_utworu>Bianka Rolnado</autor_utworu>


<dzielo_nadrzedne>Biała książka</dzielo_nadrzedne>


<dzielo_nadrzedne>Piekło </dzielo_nadrzedne>



<nazwa_utworu>Pieśń trzydziesta ósma. Rysunek III</nazwa_utworu>



<strofa>
Zagadka rysunku trzeciego przed nami/
którego punkty nie tworzą żadnej całości/
Wszystkie linie rysunkowe zwiędły/
jak je połączyć ornamentami w czytelny rysunek?/
Poprośmy, może ktoś z widowni nam pomoże/
może komuś uda się to, uda się to uczynić ręcznie/
zgadnąć cokolwiek z domniemanego rysunku/
Trzy szkice w teczkach woskowych noszę/
spoglądam sobie na nie czasem nerwowo/
Próbowałam łączyć te paprochy, te zabrudzenia/
w solidne całości, ale umyka wszystko śpiesznie/
Tych gwiazd w żadne gwiazdozbiory nie złożysz/
umieralność ich największa w przestrzeniach/
Z trzecim rysunkiem były same problemy/
wpierw został zgnieciony, potem zapomniany/
Kryję w spoconych dłoniach jego przechowywanie/
Oto rysunek niemożliwy, lękliwie uciekający/
uciekający samochodami dalekobieżnymi w dal/
Rysunek rwie się, napinany do granic nieprzekraczalnych/
lepi się do wszystkiego, pieczętuje swoją obecnością/
Me pisaki są tu porzucone, wielki śmietnik ustników/
W ogniu pieśni zakrywają swe śpiewne oblicza przed sobą/
wobec tego brunatnego nowotworu tu ulokowanego/
Paczki dobrze sklejone dochodzą do piekła w trzy dni/
Mamo, prześlij mi, proszę, te ciepłe kapcie uszyte z wełny/
do grobu prześlij mi je, bym mogła szurać po parkietach/
woskowanych na wysoki połysk z okazji śmierci wiecznej/
Rysowanie rozpada się mi w rękach, one też się rozpadają/
Nic tu nie bywa odcinkami, odległości uciekły zawstydzone/
Już w sumie próbowałam ciężki rysunek nanosić na ziemię/
za pomocą schodołazu, chodzików dziecięcych, starczych/
za pomocą swych niewidocznych podpórek szkicować jakiś kres/
wszystkie były pokryte białym aksamitem i czekoladą/
tym bardziej były luksusowymi materiałami plastycznymi/
Patrzę przez ich nieszczelne struktury na mą słabość/
na moje potykanie się, czołganie ze wzrokiem ku ziemi/
Chodzę z głową gniecioną do dołu, przyglądając się wykopom/
Te linie prowadzone na końce jak zagony gnilne, zmrożone/
rytmicznie i równo rozkopywane ze znikomymi śladami pulchności/
Zagony rytmiczne umykają teraz już pomału, w zaciemnieniu/
zachodzą z blaskiem słońc schowanych za horyzontami/
liniami się w nas wrysowują, dzieląc nas ozdobnie w okolicach zera
</strofa>



</liryka_l></utwor>