<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/rolando_biala_ksiazka_rebus_ii/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Rolando, Bianka</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Pieśń czterdziesta. Rebus II</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/rolando-piesn-czterdziesta-rebus-ii</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bianka Rolando, Biała książka, Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznan 2009.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-07-18</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5772.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Oops!, steve p2008@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5772</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF><liryka_l>
<autor_utworu>Bianka Rolando</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>Biała książka</dzielo_nadrzedne>


<dzielo_nadrzedne>Niebo</dzielo_nadrzedne>



<nazwa_utworu>
Pieśń czterdziesta. Rebus II</nazwa_utworu>



<strofa>Mógłbym się nie dzielić z nikim ułomkami w koszach/
swoimi utopiami utopionymi na dnie wanny, bez korka/
Mógłbym się schować przed innymi w roli scenografa/
skrywając swoje ludowe misje, sugestia tła jedynie/
Lecz ty, Rolando, ze złamaniem otwartym swojego bycia/
przyszedłeś we śnie moim, wkradłeś się na paluszkach/
innych nie budząc w środku nocy, nie przeszkadzając/
Przyszedłeś z rebusem w kieszeni w piżamie dla dziecka/
Czemu obdarowujesz mnie takim dziwnym darem?/
I nie rozpłynąłeś się na moją milicyjną komendę?/
Lecz stałeś, pozując jak na zdjęciu polaroidowym z 82 roku/
gapiąc się na mnie z błagalnym wyrazem twarzy/
Twoja przenajświętsza wrażliwość właściwa tylko tobie/
Opowiedz, jak to się stało, że leżałeś taki umierający i pokłuty/
w miejskim szalecie zarzyganym przez anorektyczki/
Matka nie dostarczyła ci odpowiedniej ilości witamin?/
Twoja dieta za uboga była w warzywa, w owoce?/
Po co przychodzisz do mnie z takim głupim wyrazem oczu?/
Więc stałem się prawie cycatą ratowniczką z patrolu/
słoneczną ratowniczką wyciągającą twego trupa na brzeg/
bez szansy na jakąkolwiek reanimację, zmartwychwstanie/
przyglądając się tobie uważnie, drobiazgowo cię opisując/
Chciałeś mi coś przekazać, jakiś rebus nierozwiązywalny/
Mówiłeś do mnie w niezrozumiałym mi z brzmienia języku/
Stałeś we śnie, szeptałeś z trudem tak, jakbyś dopiero się uczył/
wypowiadać prawidłowo zdania, wyrazy, dziwne słowa/
To było jak ciche pojękiwanie niemowy z trudem fałszu/
Szeptanie słów, które były zamazane korektorem i wydrapane/
nożem introligatorskim, zdarte z warstwy rozumienia ich/
Resztki zostały zamazane markerem Universal Permanent/
jednak coś tak mocno tkwiło pod tą warstwą skrytą/
chowało się pod czarną folią malarską, zachęcając/
by wymacać kształt i radośnie krzyknąć, aha/
W twojej mowie nowe są brzmienia słów/
Jak być jeszcze zrozumiałym/
nie umiesz powiedzieć/
to jest twoja pokuta/
brak słowa/
---</strofa>




<strofa>
Wszystkie znaczenia tkwią pod absolutnie szczelnym kamuflażem/
ze słomy, z kamieni, ze szmat maskujących głębokość pułapek/
Musiałem tę pieśń wyśpiewać za ciebie, udając twój ton głosu/
Musiałem wniknąć w nieczytelne warstwy, w resztki pozostające/
Gdyby się tak nie stało, musiałbyś czekać w zakładzie utylizacji/
odpadów higienicznych dla niewystarczających, w oczyszczalni/
Niech więc zabrzmi wreszcie twoje śpiewanie pełnym głosem/
tańcz przy tym z radości, wykonując przy okazji Nieboskłony/
wymachuj dziurawymi rękami jak białymi flagami na znak/
twojego oficjalnego poddania się
</strofa>


</liryka_l></utwor>