<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/rolando_biala_ksiazka_ostatnie_odwrocenie_hiperbola/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Rolando, Bianka</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Pieśń dwudziesta siódma. Ostatnie odwrócenie. Hiperbola</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/rolando-piesn-dwudziesta-siodma-ostatnie-odwrocenie-hiperbola</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bianka Rolando, Biała książka, Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznan 2009.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-07-26</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5772.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Oops!, steve p2008@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5772</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF><liryka_l>
<autor_utworu>Bianka Rolando</autor_utworu>


<dzielo_nadrzedne>Biała książka</dzielo_nadrzedne>



<dzielo_nadrzedne>Czyściec </dzielo_nadrzedne>



<nazwa_utworu>Pieśń dwudziesta siódma. Ostatnie odwrócenie. Hiperbola</nazwa_utworu>



<strofa>
Odwrócę się od śmierdzącej spalenizną/
jej narastający smród ciężko porzucić/
Śmierdzący odchodami swymi spoczywają/
w kątach lękliwych, w ciemnych norach/
Wyginam się ostatni raz, rozciągając/
swe ramiona na polach walki odległych/
oznaczonych za pomocą podwójnej linii/
Linia przerywana, podkreślająca swą umowność/
Ubrana w biały kostium gimnastyczki/
łamię swe biodra, misterne kręgosłupy/
w nieznane bryły geometryczne, odwrócone/
Parszywa jest bowiem geometria szczebiocząca/
wpisująca się w bryły, opisywana na nich/
zgodnie z zasadami owłosionej matematyki/
Wewnętrznie czuję jakieś inne algorytmy/
inne funkcje wpisane we mnie, podwójnie/
Hiperbola ukryta, podwójne podzielenie/
wobec osi, wobec pionu, poziomu i zera/
Me dwa ramiona wybrzuszają się w tańcu/
zbliżając się do osi wiecznie, bez ustanku/
zbliżając się z dwóch zupełnie innych stron/
magnetycznie, tajemniczo, z odwrócenia/
Różniczkuję odwrócenia, różniczkuję grzech/
Nie ma w sumie ucieczki wobec mej funkcji/
ciągle zaburzanej przez niezwykłe turbulencje/
wykreślane w powietrzu na migi sygnały/
Karuzelą pomalowaną farbą emulsyjną jestem/
o dwóch sprzecznych kierunkach ruchu/
piszczę z wysuszenia mych strun wewnętrznych/
Rwę się cała na punkty rozłożyste w układzie/
Kwitną one z pąków zlepionych łuską zamszową/
Dawne barwy dekoracyjne zanikły/
zbladły ze wzruszeń wobec Niego/
Tylko szarości pozostały w tłach/
Moja spocona twarz uśmiecha się jeszcze/
wymuszony grymas do publiczności/
Szpagaty rozciągliwe, bolesne, częściowe/
w mój układ współrzędnych wpisane/
Sześć punktów archeologicznych, pogrzebanych/
zmieniają mą hiperboliczną funkcję/
Rysunek mój na liniach akrobatycznych/
elastycznie uginają się pod ciężarami ciała/
Kręcenie się teraz trwa długo, już czuję/
zawroty i zwroty mych postaw ukrytych/
naskórki porozrzucane zostaną w okolicy/
po mnie/
Zmiatać je będą pieczołowici dozorcy/
ubrani ciepło i opuszczający parę oddechu/
w wszechstworza/
wszechstworza zaklęte w ciszy przedpotopowej/
Wszystkie zakwasy z soków własnych odłożone/
wycisnąć je w ruchu monotonnym i szybkim/
za pomocą zatęchłego odprowadzacza wody/
Wylać te resztki po oczyszczeniach stóp/
Dosładzanie fermentującego moszczu cukrem/
druga fermentacja we mnie odkłada się złogami/
Wielkie ciężary przenoszone przez usługujących/
wiekuiście pomoc niosących, niewypowiadalnych/
Ich imię się zamazuje, zaraz po napisaniu/
w niebywaniu raczej odpoczywają ich nazwy/
Trwa przyciskanie mnie do perforowanej ściany/
w celu uzyskania wina ostatniego z tych zbiorów/
o smaku łykowatym, dzikim i raczej niespotykanym/
Z daleka to popychanie słyszę, lecz nie umiem iść/
w połowie odległości pomiędzy wierzchołkami urojonymi
</strofa>




<strofa>
Me ruchy są niezwykle spowolnione/
W pauzie trwa każde moje drgnienie/
Biele wokół rozmazują się we mnie, a ja w nich/
jakieś resztki jasnych pigmentów mej skóry/
jeszcze sugerują moje przesilenia
</strofa>


</liryka_l></utwor>