<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/rolando_biala_ksiazka_bruna_wsluchuje_sie_drugi_raz/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Rolando, Bianka</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Pieśń dwunasta. Bruna wsłuchuje się drugi raz</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/rolando-piesn-dwunasta-bruna-wsluchuje-sie-drugi-raz</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bianka Rolando, Biała książka, Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznan 2009.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-07-26</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5772.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Oops!, steve p2008@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5772</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF><liryka_l>
<autor_utworu>Bianka Rolando</autor_utworu>


<dzielo_nadrzedne>Biała książka</dzielo_nadrzedne>



<dzielo_nadrzedne>Piekło</dzielo_nadrzedne>



<nazwa_utworu>Pieśń dwunasta. Bruna wsłuchuje się drugi raz</nazwa_utworu>



<strofa>Dorzuć trochę swoich kości do ognia, bo robi się chłodno/
Pod wyleniałą peruką z kreciego futra i z nutrii brzmi wokal/
Nadkobiece ma zdolności manualne, taka męska jest i silna/
Nawet teraz odwrócona do wszystkich nie chce występować/
Idź tam do niej, namów ją, by rozwinęła swe spocone pięści/
Niech nie boi się odkrycia swej szpetnej twarzy, robaczywej/
Chodź do mnie z tłustymi włosami zgubionymi i wyrywanymi/
Przedstaw się ładnie, bardzo proszę, teraz kolej na ciebie/
Próbowałaś trunków zakazanych pozyskiwanych z boleści/
Witaj w klubie tenisowo-golfowym dla potentatów ropy/
czystych, zarumienionych podnieceniem, swoją personalną furią/
Pogryziemy wszystko nieznane, sprowadzane z dzikich krain/
Będziemy się oblizywać, cieszyć w środku ze swej nadrzędności/
Kobiecy wokal wrzaskliwy, taki przekomarzający się o swoje miejsce/
Niszczyła wielu, by zaśpiewać taką niezwykle odwróconą pieśń/
No może teraz zaprezentujesz ją szerokiej publiczności/
przed moim pomazanym obliczem, barwami wojennymi/
Nikną już oczy i moje twarze w maseczkach wojennych/
Będę cię zabijać wsłuchiwaniem się we wszystkie półtony/
Podziemne kwiaty swe pąki zżerają, przerażone wiecznością/
Jak uciszyć tych samozwańców rozrastających się w kątach/
Samozwańce w korowodzie zaciśnięte w mojej głowie depczą się/
i przepychają, i ładnie się ukłonić należy, no mniej więcej tak/
Któż tu będzie pierwszy, który pierwszy wystąpi, pokazując się?/
Sztuczki sceniczne, aby jakieś osoby zaklaskały z zażenowaniem/
chyba nie do końca zrozumiały, że ta pani śpiewająca to trup/
Jakaś taka dziwna jest, dziwnie się uśmiecha przez brak zębów/
że w ogóle pozwala się na takie występy, scenografie pomylone/
Ona się nie rusza, w sumie nie umie śpiewać, jak inne jej podobne/
a suknie ma w pasy czarne i nie wiruje w pędzie zgnieciona/
tylko pluje, krzyczy ściśnięta i to cały jej występ uroczy/
Przeciska się przez siebie, a każdy jej ruch to niemożliwy ruch/
Biegnijcie do pierwszych rzędów zobaczyć jej make-upy/
namalowane jej uśmiechy w zespole pieśni i tańca ściśniętego</strofa>


</liryka_l></utwor>