<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/rolando_biala_ksiazka_bramy_piekiel/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Rolando, Bianka</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Pieśń szósta. Bramy Piekieł</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/rolando-piesn-szosta-bramy-piekiel</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bianka Rolando, Biała książka, Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznan 2009.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-07-26</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5772.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Oops!, steve p2008@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5772</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF>
<liryka_l>
<autor_utworu>Bianka Rolando</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>Biała książka </dzielo_nadrzedne>



<dzielo_nadrzedne>Piekło</dzielo_nadrzedne>



<nazwa_utworu>Pieśń szósta. Bramy Piekieł</nazwa_utworu>



<strofa>
Puk, puk, otwórzcie, zmokłej bogini łez i moczeń nocnych/
Stoi przy bramie, kołacze, oczekując waszej gościny na noc/
Tu się rozpoznaję, przy wejściu i domofon z moim imieniem/
Podzielone bramy na nieskończoną liczbę segmentów/
ciągle dzielą się wewnętrznie, ciskają, miażdżąc się w granicach/
Nadproża potężne, wielkie filary dźwigające ciężar spotęgowany/
Obrazy i historie niby tu widnieją, ale się kamuflują nawzajem/
przez spróchniałe zęby cedzone, przez zgryzy zatrzaśnięte/
Nowe rysunki na odrzwiach wyrzeźbione dłutem zębatym/
Skryte pod deskami świata zwłoki czynów przerażających/
Znaki dziwne rozpoznaję, w woskowym świetle ich pląs/
Polichromie zdrapane wiatrami dalekimi i kształty miękkie/
W rozglifieniu łuku wieńczącego drzwi napisy po aramejsku/
Charakter pisma wskazuje na autora przycupniętego/
On chciałby zachować anonimowość, raczej się nie ujawnia/
Pewnie jakiś dawny mistrz je kuł, bramy piekieł w ogniu/
Są na nich zakazane kwiaty, których nazwy są ominięte/
we wszystkich językach dawnych i przyszłych, i zaginionych/
W przyczółce lampka z napisem <wyroznienie>wolne</wyroznienie>, możesz wejść/
poprawić przed lustrami w sraczu wypadające włosy/
Ślepymi maswerkami ozdobione, czołgankami upiększają/
przy klamkach licznych na wszelkich wysokościach/
podkreślają stylistykę podążającą w doły i w przepaście/
Te modne tendencje w architekturze są osobliwie ciekawe/
Zapachy obłędu mego, szaleństwa, tu rozpoznaję się na szczęście/
Wśród musujących kształtów dostrzegam trzy postaci wokół
</strofa>




<strofa>
Obgryzam palce do krwi i dotykam tych figur mellitowych/
Dwie stojące z otwartymi ramionami, jedno zwierzę zbite/
Wszystkie spojrzały na mnie, uśmiechając się przeciągle/
Zauważyły moją obecność dotąd tutaj niedostrzeganą/
Wtedy poczułam histerię olbrzymią i lęk odsłonięty/
Uderzyła mnie fala zła niewypowiadanego w czoło/
Rzuciłam się do ucieczki, tłumiąc swój zgubiony oddech/
lecz ma ręka spoczywała już na klamce, która odskoczyła/
a brama była taka piękna, karmelizowana z tłuszczem/
Ot, te sztuczki opierające się na skrzypliwych zawiasach/
one wiodą nas na zatracenie w głębiny najstraszniejsze
</strofa>




<strofa>
Nie witajmy się zatem w progu/
sata-musie, czy jak ci tam było kiedyś na imię
</strofa>


</liryka_l>



</utwor>