<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/rilke__requiem_za_wolfa/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Rilke, Rainer Maria</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Requiem za Wolfa hrabiego von Kalckreuth</dc:title>
<dc:contributor.translator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Napierski, Stefan</dc:contributor.translator><dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kowalska, Dorota</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Król, Michał</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Niedziałkowska, Marta</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Modernizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja  zrealizowana  w  ramach  projektu  Wolne  Lektury  (http://wolnelektury.pl).  Reprodukcja  cyfrowa  wykonana  przez  Bibliotekę  Śląską  z  egzemplarza  pochodzącego  ze  zbiorów  BŚ.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/requiem-za-wolfa-hrabiego-von-kalkreuth</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://www.sbc.org.pl/dlibra/docmetadata?id=24335</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka niemiecka, tłum. Stefan Napierski, Bibljoteka Kameny, Lublin 1936</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Stefan Napierski zm. 1940</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-09-01</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language><dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/dynamic/cover/image/1436.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Torn poster (Pink), fotologic@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/1436</dc:relation.coverImage.source>
<category.thema.main>DCC</category.thema.main>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>



<liryka_l><autor_utworu>Rainer Maria Rilke</autor_utworu>




<nazwa_utworu>Requiem za Wolfa hrabiego von Kalckreuth<pe><slowo_obce>Wolf graf von Kalckreuth</slowo_obce> (1887--1906) --- niem. poeta, zmarły w wieku 19 lat; pozostawił po sobie zbiór wierszy i tłumaczenia z fr. (m.in. przekład <tytul_dziela>Kwiatów zła</tytul_dziela> Baudelaire'a).</pe></nazwa_utworu>

<nota_red>
<akap>błąd źródła: kszałtować > kształtować</akap>


<akap>fleksja: twem > twym itp.</akap>


<akap>pisownia łączna i rozdzielna: niedozniesienia > nie do zniesienia; wgłębi > w głębi; zdawna > z dawna; wdół > w dół; jakgdyby > jak gdyby</akap>


<akap>leksyka - pisownia ó/u: brózdy > bruzdy</akap>




</nota_red>

<strofa>Zaprawdę, nie widziałem ciebie nigdyż? Serce/
tak mam ciężarne tobą, jak przez nadto/
ciężki początek, który się odracza. Niechbym/
rozpoczął ciebie, umarły, wymawiać, ty, coś/
umarły jest; ty chętnie, ty namiętnie/
umarły. Byłoż to ci taką ulgą,/
jakeś osądził<pe><slowo_obce>jakeś osądził</slowo_obce> --- dziś: jak osądziłeś.</pe>, albo zali jednak/
to już-nie-życie wciąż dalekie jeszcze/
od umarłości było? Tyś przypuszczał,/
że tam prawdziwiej posiądziesz, własności/
gdzie nikt nie ceni. Zdało ci się: w dali/
tamtej od wewnątrz wsnuty będziesz w pejzaż,/
co tu przed tobą kroczył wciąż, jak obraz,/
i w ukochaną przenikniesz od wnętrza,/
przejdziesz przez wszystko, silny i skrzydlaty!/
Och, obyś teraz twych lat pacholęcych/
pomyłki nadto długo nie wetował<pe><slowo_obce>wetować</slowo_obce> --- odpłacać, wynagradzać; odbijać sobie.</pe>./
Obyś, rozpłynion<pe><slowo_obce>rozpłynion</slowo_obce> --- ten, który się rozpłynął.</pe> na prądach żałości,/
porwany przez nie i wpół tylko świadom,/
w ruchu okrężnym wokół gwiazd dalekich/
odnalazł radość, którąś stąd przełożył/
w umarłość twoich snów. Jakże blisko, miły,/
byłeś jej tutaj. Jak zadomowiona/
była ta, którąś mniemał: twej tęsknoty srogiej/
poważna radość. Gdyś zarówno szczęściem,/
jak i niedolą gdy rozczarowany,/
ryłeś się w siebie i kiedyś z przejrzeniem/
mozolnie wracał, pod uciskiem niemal/
skruszon<pe><slowo_obce>skruszon</slowo_obce> --- dziś: skruszony.</pe> ciemnego twego znaleziska:/
wtedyś ty dźwigał<pe><slowo_obce>wtedyś ty dźwigał</slowo_obce> --- dziś: wtedy dźwigałeś.</pe> ją, nierozpoznaną,/
radość: drobnego twego Zbawiciela/
brzemię przez krew dźwigałeś i ponad nią./
Czemuś nie czekał, aż ciężkość się stanie/
nie do zniesienia: wtedy się przemienia,/
i tak jest ciężka, gdyż tak jest prawdziwa./
Widzisz, to może twa najbliższa chwila/
była; we włosach wieniec układała/
może przed drzwiami, kiedyś ty je zawarł<pe><slowo_obce>kiedyś ty je zawarł</slowo_obce> --- dziś: kiedy je zamknąłeś.</pe>.</strofa>


<strofa><begin id="b1335738851866-426762028"/><motyw id="m1335738851866-426762028">Śmierć, Kondycja ludzka, Los</motyw>O, huk ten, jakżeż przenika on wszechświat,/
gdy kędyś ostry twardy niecierpliwy/
przeciąg na rygiel zatrzaskuje zamek./
Któż zaprzysięgnie, że zdrowe nasiona/
nie popękają przezeń w głębi ziemi;/
któż zbadał, czy w zwierzętach oswojonych/
rozkosz zabicia nie zadrga lubieżnie,/
gdy to szarpniecie w mózg im padnie blaskiem/
błyskawicowym? Któżże<pe><slowo_obce>któżże</slowo_obce> --- kto, któż.</pe> wpływ rozezna,/
co z działań naszych przeskakuje w ostrze/
bliskie, i któżże zdołałby nareszcie/
wieść go do końca, kiedy wszystko wiedzie?<end id="e1335738851866-426762028"/></strofa>


<strofa>To, żeś ty zburzył. Że po koniec czasów/
to jedno trzeba będzie rzec o tobie./
A, jeśli zrodzić się będzie bohater/
miał, co znaczenie, które my przyjmujem<pe><slowo_obce>przyjmujem</slowo_obce> --- dziś popr. forma 2 os. lm cz.ter.: przyjmujemy.</pe>/
za rzeczy samych oblicze, jak larwę<pe><slowo_obce>larwa</slowo_obce> (tu daw.) --- maska.</pe>,/
zedrze i kiedy on to, oszalały,/
oblicza nam odkryje, których oczy/
znieruchomiałe z dawna są wpatrzone/
w nas poprzez szpary, dotąd maskowane;/
to jest obliczem raz na zawsze, nigdy/
się nie przemieni; żeś zburzył. Tu spoczywały/
głazy, a na powietrzu wokół nich już rytm ten,/
ledwo wstrzymany, drgał przyszłej budowli;/
błądziłeś wokół, ale ich porządku/
nie postrzegałeś, każdy ci przesłaniał/
następny; każdy zdał się wkorzeniony<pe><slowo_obce>wkorzeniony</slowo_obce> --- zakorzeniony.</pe>,/
kiedyś, przechodząc, próbował nieufnie,/
czy nie podejmiesz go. I wszystkieś podjął<pe><slowo_obce>wszystkieś podjął</slowo_obce> --- dziś: podjąłeś wszystkie.</pe>/
w twej desperacji, ale tylko po to,/
by je na powrót zawalić w ziejący/
ów kamieniołom, w który już nie wejdą/
twym sercem rozszerzone. <begin id="b1335739258106-2641973424"/><motyw id="m1335739258106-2641973424">Samobójstwo, Los</motyw>Gdyby jaka/
kobieta lekką dłoń na twego gniewu/
tak wątły jeszcze początek złożyła;/
gdybyż ktoś, wielce zajęty, w najgłębszym/
zajęty wnętrzu swoim, gdyby ciebie/
bez słowa spotkał, gdy niemy wyszedłeś/
w świat czyn ów spełnić; --- gdyby choćby ścieżka/
twa mimo wiodła w pobliżu warsztatu/
czujnego, gdzie mężczyźni kują, gdzie z prostotą/
urzeczywistnia się dzień; gdyby w twym wejrzeniu,/
po brzegi wypełnionym, choćby tyle/
przestrzeni pozostało, iż odbicie/
żuka, co się mozoli, wejść weń<pe><slowo_obce>weń</slowo_obce> (daw.) --- w nie.</pe> mogło:/
nagle, ujrzawszy jasno, przeczytałbyś/
pismo, którego znaki od dzieciństwa/
powoli rytowałeś w sobie, próbujący,/
czy jakie zdanie od czasu do czasu/
samo nie złoży się, ach, niedorzeczne/
zdało się tobie. Wiem; o, wiem; leżałeś/
przed nim i palce zdzierałeś o bruzdy,/
jak po omacku wyczuwa się napis/
na płycie grobu.<end id="e1335739258106-2641973424"/> Co ci się zdawało,/
iż płonie jarko<pe><slowo_obce>jarko</slowo_obce> (z ros.) --- jasno, intensywnie.</pe>, dzierżyłeś, jak żagiew,/
przed owym wierszem; ale płomień gasł,/
zanim pojąłeś, być może oddechem/
stłumiony, może dygotem twej dłoni;/
a może z siebie sam, jak to płomienie/
niekiedy gasną. Nigdyś nie przeczytał<pe><slowo_obce>nigdyś nie przeczytał</slowo_obce> --- dziś: nigdy nie przeczytałeś.</pe>./
My się zaś czytać już nie ośmielamy/
z oddali nadto wielkiej, przez ból wszystek<pe><slowo_obce>wszystek</slowo_obce> (daw.) --- cały, wszelki.</pe>./
Tylko się wierszom tym przypatrujemy,/
co słowa twe unoszą dobierane/
w dół, z prądem twego czucia zawsze jeszcze./
Nie, nie wybrałeś wszystkich; często bowiem/
powierzon<pe><slowo_obce>powierzon</slowo_obce> --- dziś: powierzony.</pe> ci był początek, jak gdyby/
gotowa całość, której zawierzałeś,/
jak powołaniu. I zdał ci się smutny./
Ach, obyś nigdy był go nie usłyszał./
Anioł twój zawsze jeszcze woła głośno/
i tekst ten sam inaczej akcentuje,/
a we mnie radość bezmierna wybucha,/
gdy słyszę, jak on wymawia: nad tobą/
zachwyt: albowiem to własnością twoją/
było jedyną: iż kochania godne/
wszystko od ciebie znowu odpadało,/
iż wyrzeczenie pojąłeś w nauce/
długiej widzenia, a w śmierci twój postęp./
To jeno twoim było, ty, artysto;/
te trzy rozwarte formy. Oto odlew,/
o, spójrz, tej pierwszej: obszar wokół twego/
uczucia; z drugiej tej oto wykuję/
patrzenie, które nic już nie pożąda,/
wielkiego wzrok artysty, a zaś w trzeciej,/
którą przedwcześnie sam pogruchotałeś,/
gdy w nią pokarmu ledwo pierwszy drżący/
z rozpalonego do białości serca/
haust wniknął --- śmierć starannie wykończona/
była, głębokim ukształcona dłutem,/
śmierć własna, której tak bardzo nas trzeba,/
gdyż my ją żyjem<pe><slowo_obce>żyjem</slowo_obce> --- dziś popr. forma 2 os. lm cz.ter.: żyjemy.</pe>, a której przenigdzie<pe><slowo_obce>przenigdzie</slowo_obce> (reg.) --- zupełnie nigdzie.</pe>/ 
tak blisko nie jesteśmy, jako tutaj.</strofa>


<strofa>To wszystko było twym dobytkiem oraz/
przyjaźnią twoją; czestoś to przeczuwał<pe><slowo_obce>częstoś to przeczuwał</slowo_obce> --- dziś: często to przeczuwałeś.</pe>;/
lecz potem próżnia form cię tych strwożyła,/
sięgnąłeś w nie i zaczerpnąłeś pustkę/
i wzniosłeś skargę. --- <begin id="b1335740317146-3194129311"/><motyw id="m1335740317146-3194129311">Poeta, Słowo</motyw>O, dawne przekleństwo/
poetów, co się skarżą, miast wymawiać,/
co sąd sprawują nad swoim uczuciem/
wtedy, gdy winni je kształtować, którzy/
wciąż jeszcze myślą, iż to, co w nich smutne,/
albo radosne, znają: że im wolno/
żalić się nad tym w wierszu lub je sławić./
I używają mowy tak, jak chorzy,/
utyskujący, aby opisywać,/
gdzie też ich boli, zamiast się przemienić/
twardo w wyrazy, jak się przeobraża/
kamieniarz w głazu obojętność, kiedy,/
zawzięty, ciosa sklepienie katedry./
To był ratunek.<end id="e1335740317146-3194129311"/> Gdybyś choć raz jeden/
ujrzał, jak los przenika w strofy, stamtąd/
już nie powraca, jak się wewnątrz staje/
obrazem, tylko obrazem, podobnie,/
jak przodek, który, gdy wzniesiesz niekiedy/
źrenice, w ramach zda ci się ten samy<pe><slowo_obce>ten samy</slowo_obce> --- dziś: ten sam.</pe>,/
to znowu inny ---: byłbyś wytrwał.</strofa>


<strofa><wers_cd>Jednak</wers_cd>/
jest małostkowe to, co się nie stało,/
myśleć. A także jest pozór wyrzutu/
w tym porównaniu, co cię nie dotyczy./
To, co się dzieje, tak bardzo wyprzedza/
mniemanie o nim, że go nie dogonim<pe><slowo_obce>dogonim</slowo_obce> --- dziś popr. forma 2 os. lm cz.przysz.: dogonimy.</pe>/
nigdy, nie pojmiem<pe><slowo_obce>pojmiem</slowo_obce> --- dziś popr. forma 2 os. lm cz.przysz.: pojmiemy.</pe>, jako wyglądało/
w rzeczywistości przenigdy.</strofa>




<strofa><wers_cd><begin id="b1316514551387-391506678"/><motyw id="m1316514551387-391506678">Śmierć, Zaświaty</motyw>O, nie bądź</wers_cd>/
zawstydzon<pe><slowo_obce>zawstydzon</slowo_obce> --- dziś: zawstydzony.</pe>, kiedy cię muskać umarli/
będą, ci zmarli inni, którzy aż do końca/
wytrwali. (Cóżże znaczy słowo koniec?)./
Spokojnie wymień, jak jest we zwyczaju,/
spojrzenie z nimi, wcale się nie lękaj,/
iż żal za tobą nasz tak cię obarczy/
dziwnie, że spojrzą zanadto uważnie./
Z tych czasów wielkie słowa, gdy zdarzenia/
widzialne jeszcze były, nie są dla nas./
<begin id="b1335740901154-784286137"/><motyw id="m1335740901154-784286137">Zwycięstwo</motyw>Któż o zwycięstwie rzekł? Przetrwać jest wszystkim.<end id="e1335740901154-784286137"/><end id="e1316514551387-391506678"/></strofa>



</liryka_l></utwor>