<utwor>
  <rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/reduta-ordona/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Mickiewicz, Adam</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Reduta Ordona</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bystrzycki, Jan</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sutkowska, Olga</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/reduta-ordona</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=2223</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Adam Mickiewicz, Poezje, tom 2, Wiersze z lat 1825-1855 (Pieśni - Sonety - Poezje patrjotyczne, religijne i filozoficzne - Wiersze okolicznościowe - Bajki), wyd. 2 poprawione, Krakowska Spółdzielnia Wydawnicza, druk. W. L. Anczyc, Kraków 1928</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Adam Mickiewicz zm. 1855</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1926</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2007-12-20</dc:date>

<dc:audience xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">SP3</dc:audience>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>

  <dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/reduta-ordona.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6548-8</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/reduta-ordona.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6549-5</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/txt/reduta-ordona.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6550-1</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/epub/reduta-ordona.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6551-8</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/mobi/reduta-ordona.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6552-5</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<category.legimi>Poezja</category.legimi>
    <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/6423.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wzięcie umocnień Woli przez wojska rosyjskie 25 VIII 1831 roku, Georg Wilhelm Timm (1820-1895) - grafik, Horace Vernet (1789-1863) - malarz, domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6423/</dc:relation.coverImage.source>
    
    <category.thema>4CD</category.thema>
    <category.thema.main>DCA</category.thema.main>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>
  
<abstrakt>

<akap id="e1"><tytul_dziela>Reduta Ordona</tytul_dziela> to jeden z najsławniejszych polskich utworów patriotycznych. Za życia Mickiewicza czytanie dzieła było zakazane, ponieważ poeta w dosadnych słowach opisał cara oraz Rosjan.</akap>




<akap id="e2">Po upadku powstania listopadowego Adam Mickiewicz, zainspirowany opowieścią swego przyjaciela Stefana Garczyńskiego, napisał w 1832 roku wiersz <tytul_dziela>Reduta Ordona</tytul_dziela>. Utwór stanowi liryczny opis bohaterskiej obrony Warszawy przed wojskami rosyjskimi w czasie powstania listopadowego.</akap>


 

<akap id="e3">Tytułowy bohater dzieła, Julian Konstanty Ordon, był oficerem polskiego wojska. Dowodził artylerią na reducie numer 54 podczas wspomnianej bitwy. Gdy szala zwycięstwa przechyliła się na stronę Rosjan, wysadził skład amunicji i prochu, aby nie dostały się one w ręce wroga.</akap>


 

<akap id="e4">Jak wskazuje podtytuł wiersza: <tytul_dziela>Opowiadanie adiutanta</tytul_dziela>, osobą opowiadającą historię jest adiutant --- oficer oddelegowany do pomocy wyższemu rangą dowódcy. Można uznać, że owym adiutantem był wspomniany wcześniej Stefan Garczyński. Podmiot liryczny uznaje Ordona za prawdziwego patriotę, nie uczestniczy w wydarzeniach, jest tylko obserwatorem.</akap>


 

<akap id="e5">Opisane wydarzenia miały miejsce 6 września 1831 roku na warszawskiej Woli, kiedy to polscy żołnierze starli się z Rosjanami podczas obrony stolicy. Przewaga liczebna oraz zbrojna wojska rosyjskiego sprawiła, że Polacy przegrali bitwę. Ordon, mając świadomość nadchodzącej porażki, zdecydował się wysadzić szaniec. W interpretacji poety opisującego te wydarzenia, wódz wolał umrzeć, tym samym skazując na śmierć również swych towarzyszy broni, aniżeli oddać wrogiej armii zapas amunicji. Pole bitwy zostało usłane martwymi ciałami, ponieważ podczas wybuchu zginęło także wielu Moskali. Dopiero wspólna mogiła pogodziła wrogie wojska.</akap>


 

<akap id="e6">Podsumowując wydarzenia, osoba mówiąca w wierszu konstatuje, że gdy na ziemi zapanuje ,,despotyzmy i duma szalona", Bóg wysadzi ziemię tak, jak Ordon wysadził swą redutę.</akap>




<akap id="e7">Mickiewicz przypomina w <tytul_dziela>Reducie Ordona</tytul_dziela> grzechy cara: pozbawianie innych narodów niepodległości, bezwzględność, rządy za pomocą przemocy i strachu. Uważa go za tyrana wysyłającego poddanych na śmierć, a nie wodza, który daje przykład swoim męstwem. Car nie widzi w swych podwładnych ludzi --- traktuje ich jedynie jako narzędzia do zaspokojenia imperialistycznych zachcianek. Mimo tego, że władca dąży do celu po trupach, Rosjanie nie mają odwagi, aby się zbuntować. Mickiewicz nakreślił analogiczny obraz cara w trzeciej części <tytul_dziela>Dziadów</tytul_dziela>. W jego oczach car jest wcieleniem zła, natomiast nie potępia samych Rosjan --- według niego są nieszczęsnym, zastraszonym narodem.</akap>




<akap id="e8">Wiersz Adama Mickiewicza traktuje o niesprawiedliwości dziejowej --- niektóre narody muszą walczyć o swoją suwerenność, nieustannie wyrywać się z rąk najeźdźców.</akap>
  <akap id="e9">Pisząc <tytul_dziela>Redutę Ordona</tytul_dziela>, Mickiewicz nakreślił własny  obraz wydarzeń, odbiegając w kilku miejscach od faktów historycznych. Najważniejszą różnicą między wydarzeniami ukazanymi w wierszu a rzeczywistością jest to, że tak naprawdę Ordon przeżył wybuch. Zgodnie z regułami żołnierskiego dowodzenia, mając na uwadze dobro towarzyszy broni, wycofał swój oddział z reduty. Po powstaniu listopadowym wyemigrował. Walczył między innymi w Legii Lombardzkiej, armii sardyńskiej oraz w oddziale Garibaldiego. Zmarł w 1887 roku we Florencji, popełniając samobójstwo. Również przypisanie Ordonowi dowództwa nad redutą numer 54 jest niezgodne z prawdą, dowodził jedynie jej artylerią.</akap>




<akap id="e10">O znaczeniu <tytul_dziela>Reduty Ordona</tytul_dziela> w kulturze świadczy fakt opisania przez Stefana Żeromskiego w powieści <tytul_dziela>Syzyfowe prace</tytul_dziela> sceny, w której Bernard Zygier recytuje w klasie dzieło wieszcza, aby pobudzić w uczniach patriotyczne uczucia.</akap>


 

<akap id="e11">Obecnie miejsce, w którym znajdują się pozostałości po słynnych wałach ziemnych, widnieje na liście zabytków narodowych.</akap>


 

<akap id="e12"><tytul_dziela>Reduta Ordona</tytul_dziela> Adama Mickiewicza jest lekturą obowiązkową w klasach 7--8 szkoły podstawowej. Nasze wydanie zawiera przypisy opracowane specjalnie dla uczennic i uczniów. Zamieszczony na stronie Wolnych Lektur audiobook czyta Agnieszka Podsiadlik.</akap>



  </abstrakt>






    
    
    

<liryka_l>

<nota_red><akap id="e25">Pozostawiono dawną pisownię z e pochylonym (zabytki języka polskiego) oraz oryginalną, nadmiarową interpunkcję (zbitki przecinka lub średnika i pauzy), mając wzgląd na licentia poetica.</akap>





<akap id="e26">Poprawiono pisownię wielką/małą literą: Car > car, Jenerał > jenerał; Dusze gdzie? nie wiem > Dusze gdzie? Nie wiem; Ura! ura! > Ura, ura!</akap></nota_red>







<extra><!--<elementy_poczatkowe>--></extra>

<autor_utworu id="e13">Adam Mickiewicz</autor_utworu>

<nazwa_utworu id="e14">Reduta Ordona</nazwa_utworu>

<podtytul id="e15">Opowiadanie adiutanta</podtytul>

<extra><!--</elementy_poczatkowe>--></extra>

<extra><!--<tekst_glowny>--></extra>



<strofa id="e16"><wers_akap>Nam strzelać nie kazano. --- Wstąpiłem<pe><slowo_obce>Nam strzelać nie kazano. Wstąpiłem na działo</slowo_obce> --- W zdaniach tych ,,ja" poetyckie odnosi się do wskazanej w podtytule osoby adiutanta, który na gorąco relacjonuje obserwowane wydarzenia generałowi, przy którym służy w wojsku. Na podstawie informacji autobiograficznych historycy literatury utożsamiają adiutanta z przyjacielem Mickiewicza, również poetą, Stefanem Garczyńskim, który wziął czynny udział w powstaniu listopadowym 1830 r.</pe> na działo</wers_akap>/
I spojrzałem na pole; <begin id="b1195863726858"/><motyw id="m1195863726858">Rosjanin, Wróg</motyw>dwieście armat grzmiało./
Artyleryji ruskiéj ciągną się szeregi,/
Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;/
I widziałem ich wodza; --- przybiegł, mieczem skinął/
I jak ptak jedno skrzydło wojska swego zwinął./
Wylewa się spod skrzydła ściśniona piechota/
Długą, czarną kolumną, jako lawa błota,/
Nasypana iskrami bagnetów. Jak sępy,/
Czarne chorągwie na śmierć prowadzą zastępy.<end id="e1195863726858"/></strofa>
    
<strofa id="e17"><wers_akap>Przeciw nim sterczy biała, wąska, zaostrzona,</wers_akap>/
Jak głaz, bodzący morze, reduta<pr><slowo_obce>reduta</slowo_obce> --- tu: mały fort otoczony rowem, wałami i ostrokołem.</pr> Ordona<pr><slowo_obce>Ordon, Julian Konstanty</slowo_obce> (1810--1887) --- brał czynny udział we wszystkich niemal głośniejszych walkach powstania listopadowego. Wypróbowanemu jego męstwu powierzył gen. Bem w chwilach krytycznych obronę reduty nr 54 po lewej stronie Woli. Obrona tej placówki, nędznie zaopatrzonej w żołnierza i środki obronne, miała uwieńczyć niespożytą chwałą jego skroń. Ocalawszy cudem w chwili wysadzenia w powietrze reduty, wyleczywszy się z ciężkich obrażeń wybuchem spowodowanych, opuszcza Ordon ojczyznę, udaje się na tułaczkę za granicę; walczy w kampanii włoskiej w 1848 i 1849 r., w wojnie wschodniej w 1855 r., podczas której spotyka się niespodziewanie oko w oko z piewcą swego bohaterskiego czynu, po czym znowu wraca do Włoch i walczy pod Garibaldim w r. 1860. Osiadłszy we Florencji, w późnej starości, syt zawodów i utrapień, samobójczym strzałem położył kres swemu życiu (E. Pawłowicz, <tytul_dziela>Z życia Ordona</tytul_dziela>, Lwów 1896).</pr>./
Sześć tylko miała harmat. Wciąż dymią i świecą;/
I nie tyle prędkich słów gniewne usta miecą,/
Nie tyle przejdzie uczuć przez duszę w rozpaczy,/
Ile z tych dział leciało bomb, kul i kartaczy<pe><slowo_obce>kartacz</slowo_obce> (z niem. <slowo_obce>Kartätsche</slowo_obce>) --- daw. pocisk artyleryjski; składał się z lekkiej obudowy wypełnionej drobniejszymi kulami ołowianymi, przy wystrzale obudowa roztapiała się, a ołowiane pociski osiągały znaczne pole rażenia.</pe>./
<begin id="b1195863818600"/><motyw id="m1195863818600">Śmierć, Wojna, Żołnierz</motyw>Patrz, tam granat w sam środek kolumny się nurza,/
Jak w fale bryła lawy, pułk dymem zachmurza;/
Pęka śród dymu granat, szyk pod niebo leci/
I ogromna łysina śród kolumny świeci.</strofa>

<strofa id="e18"><wers_akap>Tam kula, lecąc, z dala grozi, szumi, wyje,</wers_akap>/
Ryczy, jak byk przed bitwą, miota się, grunt ryje; ---/
Już dopadła; jak boa śród kolumn się zwija,/
Pali piersią, rwie zębem, oddechem zabija./
Najstraszniejszéj nie widać, lecz słychać po dźwięku,/
Po waleniu się trupów, po ranionych jęku:/
Gdy kolumnę od końca do końca przewierci,/
Jak gdyby środkiem wojska przeszedł anioł śmierci.<end id="e1195863818600"/></strofa>

<strofa id="e19"><begin id="b1195863925604"/><motyw id="m1195863925604">Bóg, Król, Przywódca, Szatan, Władza, Wróg</motyw><wers_akap>Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?</wers_akap>/
Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?/
Nie, on siedzi o pięćset mil na swéj stolicy,/
Król wielki, samowładnik świata połowicy<pe><slowo_obce>połowica</slowo_obce> (daw.) --- tu: połowa.</pe>./
Zmarszczył brwi, --- i tysiące kibitek<pe><slowo_obce>kibitka</slowo_obce> (z ros.) --- tu: karetka więzienna; kryty, zamykany, czterokołowy wóz konny.</pe> wnet leci;/
Podpisał, --- tysiąc matek opłakuje dzieci;/
Skinął, --- padają knuty<pe><slowo_obce>knut</slowo_obce> (z ros.) --- bicz, zbudowany z kilku splecionych ze sobą rzemieni przymocowanych do drewnianej rękojeści.</pe> od Niemna<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q5622"></ref><pe><slowo_obce>Niemen</slowo_obce> --- rzeka przepływająca przez dzisiejszą Białoruś, Litwę i Rosję, mająca źródła w okolicach Mińska, a ujście  do Morza Bałtyckiego. </pe> do Chiwy<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q486195"></ref><pe><slowo_obce>Chiwa</slowo_obce> --- miasto nad rzeką Amu-darią w Uzbekistanie w Azji Środkowej.</pe>./
Mocarzu, jak Bóg silny, jak szatan złośliwy!<end id="e1195863925604"/>/
<begin id="b1195864043243"/><motyw id="m1195864043243">Bunt, Powstanie, Warszawa, Władza</motyw>Gdy Turków za Bałkanem<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q23522"></ref><pe><slowo_obce>Bałkan</slowo_obce> --- Bałkany; obszar Półwyspu Bałkańskiego w płd.-wsch. Europie, oblewany przez Adriatyk, Morze Jońskie, Morze Egejskie, Morze Czarne i Morze Marmara.</pe> twoje straszą spiże<pr><slowo_obce>Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże</slowo_obce> --- aluzja do wojny rosyjsko-tureckiej w r. 1829, zakończonej pokojem adrianopolskim 14 września 1829; [<slowo_obce>spiż</slowo_obce>: stop miedzi z cyną, cynkiem i ołowiem, używany do wyrobu broni siecznej, dzwonów i armat;red. WL] <wyroznienie>spiże</wyroznienie>, tu przen.: armaty.</pr>,/
Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże<pr><slowo_obce>Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże</slowo_obce> --- pogardliwy przytyk do zabiegów Ludwika Filipa o uznanie przez Rosję.</pr>:/
Warszawa<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q270"></ref> jedna twojéj mocy się urąga,/
Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,/
Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojéj głowy,/
Boś ją ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!<end id="e1195864043243"/></strofa>

<strofa id="e20"><wers_akap>Car dziwi się --- ze strachu drżą Petersburczany<pe><slowo_obce>Petersburczany</slowo_obce> --- mieszkańcy Petersburga; Petersburżanie. </pe>,</wers_akap>/
Car gniewa się --- ze strachu mrą jego dworzany;/
<begin id="b1195864107796"/><motyw id="m1195864107796">Rosjanin, Żołnierz</motyw>Ale sypią się wojska, których Bóg i wiara/
Jest car. --- Car gniewny: umrzem, rozweselim cara!<end id="e1195864107796"/>/
Posłany wódz kaukaski<pr><slowo_obce>wódz kaukaski</slowo_obce> --- Iwan Paskiewicz, zdobywca Warszawy we wrześniu 1831 r.; odniósł on liczne zwycięstwa w Azji, w Armenii, a więc za Kaukazem.</pr> z siłami pół-świata,/ 
Wierny, czynny i sprawny --- jak knut w ręku kata.</strofa>

<strofa id="e21"><wers_akap><begin id="b1195864203423"/><motyw id="m1195864203423">Klęska, Wróg</motyw>Ura, ura! Patrz, blisko reduty, już w rowy</wers_akap>/
Walą się, na faszynę<pr><slowo_obce>faszyna</slowo_obce> --- wiązki gałęzi lub chrustu służące do urządzania tam, grobli i wałów obronnych.</pr> kładąc swe tułowy<pe><slowo_obce>tułowy</slowo_obce> --- tułowia (lm od: tułów); tu przen.: ciała.</pe>;/
Już czernią się na białych palisadach wałów./
Jeszcze reduta w środku, jasna od wystrzałów,/
Czerwieni się nad czernią: jak w środek mrowiska/
Wrzucony motyl błyska, --- mrowie go naciska, ---/
Zgasł;<end id="e1195864203423"/> --- tak zgasła reduta. Czyż ostatnie działo,/
Strącone z łoża, w piasku paszczę zagrzebało?/
<begin id="b1195864367379"/><motyw id="m1195864367379">Klęska, Polak, Rosjanin, Śmierć, Walka, Żołnierz</motyw>Czy zapał<pr><slowo_obce>zapał</slowo_obce> --- tu: lont.</pr> krwią ostatni bombardyjer<pr><slowo_obce>bombardier</slowo_obce> --- najniższy stopień podoficerski w artylerii, idący zaraz po szeregowcu.</pr> zalał?/
Zgasnął ogień. --- Już Moskal rogatki<pr><slowo_obce>rogatki</slowo_obce> --- wrota.</pr> wywalał.</strofa>

<strofa id="e22"><wers_akap>Gdzież ręczna broń? --- Ach, dzisiaj pracowała więcéj,</wers_akap>/
Niż na wszystkich przeglądach za władzy książęcéj<pr><slowo_obce>Niż na wszystkich przeglądach za władzy książęcej</slowo_obce> --- Wielki Książę Konstanty, naczelny wódz wojsk polskich w Królestwie Kongresowym (1816--1830), lubował się w częstych paradach i przeglądach wojskowych.</pr>!/
Zgadłem, dlaczego milczy, --- bo nieraz widziałem/
Garstkę naszych walczącą z Moskali nawałem./
Gdy godzinę wołano dwa słowa: pal, nabij;/
Gdy oddechy dym tłumi, trud ramiona słabi<pe><slowo_obce>słabić</slowo_obce> (daw.) --- osłabiać.</pe>;/
A wciąż grzmi rozkaz wodzów, wre żołnierza czynność;/
Na koniec bez rozkazu pełnią swą powinność,/
Na koniec bez rozwagi, bez czucia, pamięci,/
Żołnierz, jako młyn palny, nabija --- grzmi --- kręci/
Broń od oka do nogi, od nogi na oko:/
Aż ręka w ładownicy długo i głęboko/
Szukała, nie znalazła --- i żołnierz pobladnął<pe><slowo_obce>pobladnął</slowo_obce> (daw. forma) --- pobladł.</pe>,/
Nie znalazłszy ładunku, już bronią nie władnął<pe><slowo_obce>władnąć</slowo_obce> (daw.) --- władać czym.</pe>;/
I uczuł, że go pali strzelba rozogniona;/
Upuścił ją i upadł; nim dobiją, skona!...<end id="e1195864367379"/>/
Takem myślił<pe><slowo_obce>takem myślił</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z przestawną końcówką czasownika; inaczej: tak myślałem.</pe>, --- <begin id="b1195864412003"/><motyw id="m1195864412003">Wróg, Robak, Trup</motyw>a w szaniec nieprzyjaciół kupa/
Już lazła, jak robactwo na świeżego trupa.<end id="e1195864412003"/></strofa>

<strofa id="e23"><wers_akap>Pociemniało mi w oczach; a gdym łzy ocierał,</wers_akap>/
Słyszałem, że coś do mnie mówił mój jenerał<pe><slowo_obce>jenerał</slowo_obce> (daw.) --- generał.</pe>./
On przez lunetę, wspartą na mojém ramieniu,/
Długo na szturm i szaniec poglądał w milczeniu./
Na koniec rzekł: ,,Stracona". --- Spod lunety jego/
Wymknęło się łez kilka, --- rzekł do mnie: ,,Kolego,/
Wzrok młody od szkieł lepszy; patrzaj, tam na wale,/
Znasz Ordona, czy widzisz, gdzie jest?" --- ,,Jenerale,/
Czy go znam? --- Tam stał zawsze, to działo kierował./
Nie widzę --- znajdę --- dojrzę --- śród dymu się schował:/
Lecz śród<pe><slowo_obce>śród</slowo_obce> (daw.) --- wśród.</pe> najgęstszych kłębów dymu, ileż razy/
Widziałem rękę jego, dającą rozkazy. ---/
<begin id="b1195864524134"/><motyw id="m1195864524134">Śmierć bohaterska</motyw>Widzę go znowu --- widzę rękę --- błyskawicę,/
Wywija, grozi wrogom, trzyma palną świécę,/
Biorą go --- zginął. --- O, nie --- skoczył w dół, do lochów!" ---/
,,Dobrze --- rzecze jenerał, --- nie odda im prochów".</strofa>

<strofa id="e24"><wers_akap>Tu blask, --- dym, --- chwila cicho --- i huk jak stu gromów!</wers_akap>/
Zaćmiło się powietrze od ziemi wyłomów:/
Harmaty<pe><slowo_obce>harmata</slowo_obce> (daw.) --- armata.</pe> podskoczyły i jak wystrzelone/
Toczyły się na kołach; lonty zapalone/
Nie trafiły do swoich panew. I dym wionął/
Prosto ku nam; i w gęstéj chmurze nas ochłonął./
<begin id="b1195864642074"/><motyw id="m1195864642074">Grób</motyw>I nie było nic widać, prócz granatów blasku,/
I powoli dym rzedniał, opadał deszcz piasku./
Spojrzałem na redutę. --- Wały, palisady,/
Działa i naszych garstka, i wrogów gromady:/
Wszystko jako sen znikło! --- Tylko czarna bryła/
Ziemi niekształtnéj leży --- rozjemcza mogiła./
Tam i ci, co bronili, --- i ci, co się wdarli,/
Pierwszy raz pokój szczery i wieczny zawarli;<end id="e1195864642074"/>/
<begin id="b1195864747355"/><motyw id="m1195864747355">Rosjanin, Śmierć</motyw>Choćby cesarz Moskalom kazał wstać: już dusza/
Moskiewska, tam raz pierwszy, cesarza nie słusza<pr><slowo_obce>nie słusza</slowo_obce> --- [nie słucha; red. WL]: forma starop. obok słuchać (słuszać, słusza, słuszał, np. ,,tedy dzieciom z oćcem [ojcem] słusza dział czynić", <tytul_dziela>Statut wiślicki</tytul_dziela> 1460).</pr>!/
Tam zagrzebane tylu set ciała, imiona:/
Dusze gdzie? Nie wiem;<end id="e1195864747355"/> lecz wiem, gdzie dusza Ordona./
On będzie Patron szańców! --- <begin id="b1195864819679"/><motyw id="m1195864819679">Bóg, Kara, Koniec świata</motyw>Bo dzieło zniszczenia/
W dobréj sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia:/
Bóg wyrzekł słowo <wyroznienie>stań się</wyroznienie>, Bóg i <wyroznienie>zgiń</wyroznienie> wyrzecze!/
Kiedy od ludzi wiara i wolność uciecze<pe><slowo_obce>uciecze</slowo_obce> (daw. forma) --- dziś: ucieknie.</pe>,/
Kiedy ziemię despotyzm i duma szalona/
Obleją, jak Moskale redutę Ordona:/
Karząc plemie<pe><slowo_obce>plemie</slowo_obce> (daw. forma) --- dziś: plemię.</pe> zwycięzców zbrodniami zatrute,/
Bóg wysadzi tę ziemię, jak on swą redutę<end id="e1195864819679"/><pr><slowo_obce>Bóg wysadzi tę ziemią, jak on swą redutę</slowo_obce> --- opinia o wysadzeniu reduty nr 54 przez Ordona była długo kwestią bezsporną. Pierwszą rysą w tym rycerskim rapsodzie było zjawienie się żywego Ordona, który po długiej tułaczce na obczyźnie zjawił się w kraju i począł sam pogłoski o swym czynie i zgonie prostować i za każdym razem szczegóły odmiennie przedstawiać. Skrupulatne badania K. Bartoszewicza, oparte tak na sprzecznościach wynurzeń Ordona, jak na zeznaniach gen. Mierosławskiego (<tytul_dziela>Bitwa warszawska</tytul_dziela>, Poznań 1887), a wreszcie na kategorycznym stwierdzeniu gen. Lewińskiego, zastępcy szefa sztabu, gen. Prądzyńskiego, zdegradowały ostatecznie Ordona z roli ,,patrona szańców". Okazało się, że ,,gdy nieprzyjaciel wdarł się do reduty nr 54, kapitan piechoty Nowosielski wysadził ją w powietrze wraz z majorem, kilku oficerami i mnóstwem żołnierstwa rosyjskiego naturalnie, i że sam padł ofiarą swego bohaterstwa. Stwierdzenie tego faktu przez uczestniczącego w tej walce jenerała, akcentowane w jego <tytul_dziela>Pamiętnikach</tytul_dziela> z całą powagą i tą intencją, by położyć kres ,,okrutnej pomyłce", wydzierającej ,,umarłemu pięknych i wielkich poświęceń zasługę", przekreśla ostatecznie lwią część ordonowskiej legendy, odbierając jej najszczytniejszy moment: bohaterstwo dobrowolnej śmierci na straconej placówce (Bartoszewicz, <tytul_dziela>Legenda o Ordonie</tytul_dziela>, ,,Tygodnik Ilustrowany", r. 1912, nr 46, s. 955; Bełza, <tytul_dziela>Ordon czy Mickiewicz</tytul_dziela>, ,,Kurier Warszawski", 1911 r., nr 327; Dybowski, <tytul_dziela>Drobne sprostowania o reducie Ordona</tytul_dziela>, ,,Kurier Lwowski" 1917 r.).</pr>.</strofa>

<extra><!--</tekst_glowny>--></extra>

</liryka_l>
</utwor>