<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/przerwa_tetmajer__piesn_o_jasku_zbojniku/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Przerwa-Tetmajer, Kazimierz</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Pieśń o Jaśku zbójniku</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Niedziałkowska, Marta</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Trzeciak, Weronika</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Modernizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Śląską z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BŚ.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/piesn-o-jasku-zbojniku</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Wybór poezji, nakł. Gebethnera i Wolffa, Warszawa 1897</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Kazimierz Przerwa-Tetmajer zm. 1940</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-10-12</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7245.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Janosika imię nigdy nie zaginie, Skoczylas, Władysław (1883-1934), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7245/</dc:relation.coverImage.source>
    <category.legimi>Poezja</category.legimi>
    <category.thema.main>DCA</category.thema.main>
    <category.thema>1DTP</category.thema>
    <category.thema>3MN</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>


<liryka_l>
<autor_utworu>Kazimierz Przerwa-Tetmajer</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Pieśń o Jaśku zbójniku</nazwa_utworu>

<podtytul>(Na tle pieśni ludowych na Podhalu)</podtytul>
<strofa>Z orawskiego<pe><slowo_obce>orawski</slowo_obce> --- Orawa to region górski na pograniczu polsko-słowackim, leżący w dorzeczu rzeki o tej samej nazwie.</pe> zamku<pe><slowo_obce>zamek</slowo_obce> --- tu występuje w roli więzienia.</pe> chłopcy pozierają<pe><slowo_obce>pozierać</slowo_obce> (gw.) --- patrzyć.</pe>/
Czy się popod Tatry<pe><slowo_obce>popod Tatry</slowo_obce> --- pod Tatrami.</pe> buczki rozwijają?</strofa>


<strofa>
Idzie bystra woda hań<pe><slowo_obce>hań</slowo_obce> (gw.) --- tam, daleko.</pe> ku Kościelisku,/
Chłopcy marnie giną w orawskiem zamczysku.
</strofa>


<strofa>
Czyjże to hań chłopiec stoi u futryny?/
Dy<pe><slowo_obce>dy</slowo_obce> a. <slowo_obce>dyć</slowo_obce> (gw.) --- przecież.</pe> to Jasiek z Polan, Józkowej Maryny.
</strofa>


<strofa>Wartko<pe><slowo_obce>wartko</slowo_obce> --- szybko.</pe> siwa woda w Kościelisko płynie,/
Ale on nie wróci ku swojej dziedzinie<pe><slowo_obce>dziedzina</slowo_obce> --- tu: ziemia, którą ma odziedziczyć.</pe>.</strofa>


<strofa>
Mówiła mu matka: «Nie goń ty po drogach,/
By ci nie zberczały<pe><slowo_obce>zberczeć</slowo_obce> a. <slowo_obce>zbyrczeć</slowo_obce> (gw.) --- dzwonić.</pe> łańcuszki na nogach.
</strofa>


<strofa>
Nie chodź po za buki na ludzkie barany,/
Byś w ciemni<pe><slowo_obce>ciemnia</slowo_obce> --- ciemnica, ciemna cela.</pe> na zamku nie gnił okowany<pe><slowo_obce>okowany</slowo_obce> --- w kajdanach.</pe>.
</strofa>


<strofa>
Jedynaka ciebie Pan Bóg mi zostawił,/
Patrz, byś matczynego serca nie zakrwawił».
</strofa>


<strofa>Mówiła mu Hanka, zalała się łzami:/
«Jasiu najmilejszy, nie chodź z zbójnikami.</strofa>


<strofa>
Jak się za jastrzębiem cień po ziemi włóczy,/
Tak za tobą wszędy<pe><slowo_obce>wszędy</slowo_obce> (daw.) --- wszędzie.</pe> lecą moje oczy.
</strofa>


<strofa>
Kiej<pe><slowo_obce>kiej</slowo_obce> (gw.) --- kiedy, gdy.</pe> mię ty odejdziesz, cóż mi haw<pe><slowo_obce>haw</slowo_obce> (gw.) --- tu, tutaj.</pe> zostanie ?/
Będę, jak ta limba<pe><slowo_obce>limba</slowo_obce> --- drzewo podobne do sosny, występujące w górach.</pe> samiutka w polanie.
</strofa>


<strofa>
Warkocz mi rozplecie ino<pe><slowo_obce>ino</slowo_obce> (gw.) --- tylko.</pe> wiatr, co duje<pe><slowo_obce>duć</slowo_obce> --- dąć, dmuchać.</pe>,/
Ino woda z źródła lico pocałuje.
</strofa>


<strofa>
Zostań Jasiu doma<pe><slowo_obce>doma</slowo_obce> (gw.) --- w domu.</pe>, zostań poniewoli,/
Bo mię od żałości młode serce boli».
</strofa>


<strofa>Stoi Jaś przed niemi, wsparty na siekiérce<pe><slowo_obce>siekierka</slowo_obce> --- tu: ciupaga.</pe>,/
Odpowiada matce i swojej freirce<pe><slowo_obce>freirka</slowo_obce> gw. --- (frajerka) dziewczyna.</pe>:</strofa>


<strofa>
«Na coś mi matusiu dobrze jeść dawała?/
Równo<pe><slowo_obce>równo</slowo_obce> --- tu: tak samo.</pe> mi się widzi<pe><slowo_obce>widzieć się</slowo_obce> (gw.) --- wydawać się.</pe> dolina czy skała.
</strofa>


<strofa>
Kie<pe><slowo_obce>kie</slowo_obce> (gw.) --- kiedy.</pe> siekierą zatnę w sękate jawory,/
Jak ta piana z wody, tak się kurzą wióry.
</strofa>


<strofa>
Widziałaś mię, matko, jakom wóz przeskoczył,/
Co go Bartków<pe><slowo_obce>Bartków</slowo_obce> --- Bartkowy, to jest syn Bartka.</pe> Kuba na boisko<pe><slowo_obce>boisko</slowo_obce> --- miejsce, gdzie młóci się zboże.</pe> toczył.  
</strofa>


<strofa>
Kiedym se wywinął ciupagą na Kirze,/
To się ludziom z okien porobiły dźwirze<pe><slowo_obce>dźwirze</slowo_obce> (gw.) --- drzwi.</pe>.
</strofa>


<strofa>
Psa, choćby jak leciał, za ogon dopadnę,/
Ani mię przełazy<pe><slowo_obce>przełaz</slowo_obce> --- trudne, zwł. wąskie przejście.</pe> nie ogłupią żadne.
</strofa>


<strofa>
Czyś mię to chowała na dziada<pe><slowo_obce>dziad</slowo_obce> --- tu: żebrak.</pe> w kościele?/
Jak się postarzeję, legnę se w popiele.
</strofa>


<strofa>
Jako ten Janosik<pe><slowo_obce>Janosik</slowo_obce> --- rozbójnik słowacki o imieniu Juraj (1688--1713), często występujący w legendach.</pe> pójdę po dziedzinie,/
A choćbym zaginął --- imię nie zaginie.
</strofa>


<strofa>Nie płacz Hanuś darmo, bo się serce żali;/
Przyniosę ci zza gór pereł a<pe><slowo_obce>a</slowo_obce> --- i.</pe> korali.</strofa>


<strofa>
Wrócę ja się do cię za czas, za niedługi,/
A jakbym nie wrócił, ukocha cię drugi».
</strofa>


<strofa>
Poszedł Jasiek na zbój w górę dolinami:/
Horni<pe><slowo_obce>horny</slowo_obce> a. <slowo_obce>horny</slowo_obce> (gw.) --- piękny, silny, hardy.</pe> za nim chłopcy idą z ciupagami.
</strofa>


<strofa>
Stąpa Jasiek szumnie, wysoko się niesie,/
że się mało znajdzie wyższe drzewo w lesie.
</strofa>


<strofa>
Idzie przez Orawę, aże ziemia jęczy:/
Piórko mu się miga, zbroja na nim brzęczy.
</strofa>


<strofa>Świeci mu się blacha z mosiężnym łańcuszkiem,/
Kółeczkami zberczy ciupaga z obuszkiem<pe><slowo_obce>obuszek</slowo_obce> a. <slowo_obce>obuch</slowo_obce> --- siekiera osadzona na długim drzewcu, wykorzystywana jako broń.</pe>.</strofa>


<strofa>
Flintę<pe><slowo_obce>flinta</slowo_obce> --- strzelba myśliwska.</pe> ma przez plecy, pistolet za pasem,/
Nóż w mosiądz oprawny, i tak idzie lasem.
</strofa>


<strofa>
Zaśpiewałeś bratom Janiczku sokole,/
Jakby buk zaszumiał pomiędzy topole:
</strofa>


<strofa>«Śmiało chłopcy, śmiało, jest hań<pe><slowo_obce>hań</slowo_obce> (gw.) --- tam.</pe> żyd bogaty,/
Będziemy mierzyli kotlikiem<pe><slowo_obce>kotlik</slowo_obce> (gw.) --- kociołek.</pe> dukaty.</strofa>


<strofa>
Choćby ta Orawców było sto tysięcy,/
Ja się ich tak boję, jako wilk zajęcy.
</strofa>


<strofa>
Choćbyście zjechali husary<pe><slowo_obce>husar</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>huzar</slowo_obce> --- żołnierz lekkiej jazdy węgierskiej.</pe> z szablami,/
To ja se wywinę ciupagą nad wami!»
</strofa>


<strofa>
Huknęli mu na to towarzysze chórem ---/
Szeroko, daleko leci echo borem:
</strofa>


<strofa>
«Od buczka do buczka, aże do jawora/
Hań nasze pieniążki, hań nasza komora.
</strofa>


<strofa>Zbójecki hetmanie<pe><slowo_obce>hetman</slowo_obce> --- tu: dowódca.</pe> ku dolinom z góry,/
Jako się gradowe uniżają chmury»</strofa>


<strofa>
Spadł Jaś z zbójnikami w orawską zagrodę,/
Jak ten orzeł z wiatru na koźlątko młode.
</strofa>


<strofa>
Podpalił se miasto na wsze cztery rogi:/
Nie chciał po ćmie<pe><slowo_obce>po ćmie</slowo_obce> (gw.) --- po ciemku.</pe> macać między pola drogi.
</strofa>


<strofa>
Zobaczyli ogień husary czerwony,/
Wiatr im konie niesie przez łąki, zagony.
</strofa>


<strofa>
Przyjechali duchem<pe><slowo_obce>duchem</slowo_obce> --- szybko, co tchu.</pe>, w brzęczącym rynsztunku,/
Dopadli zbójników jeszcze na rabunku.
</strofa>


<strofa>
Broni się Jaś ostro, ciupagą się broni:/
Dwunastu husarów zwalił na ziem z koni.
</strofa>


<strofa>Trzynasty go husar szablą dźgnął pod ziobro<pe><slowo_obce>ziobro</slowo_obce> (gw.) --- żebro.</pe> ---/
Nie pójdziesz ty więcej już na ludzkie dobro...</strofa>


<strofa>
Bronią się zbójnicy, skaczą ponad dachy,/
Migają im w ogniu, jako gwiazdy, blachy.
</strofa>


<strofa>
Husary ich skuli w żelazne okowy,/
Wiedli ich przy koniach w dziedziniec zamkowy.
</strofa>


<strofa>Tam ich rychtar zamknął w zamczysku Wysokiem,/
Stamtąd pozierają zapłakanym okiem.</strofa>


<strofa>
Ku Tatrom się potok przez łąki przelewa,/
A Jaś patrzy za nim, zasmucony śpiewa:
</strofa>


<strofa>
«Po coś mię rodziła, matko moja miła?/
Kie mię wieszać pójdą, będziesz się hańbiła.
</strofa>


<strofa>
Pierwej ten Dunajec zwyrtnie się do góry,/
Niźli mię wypuszczą za te białe mury.
</strofa>


<strofa>
żałuj Panie Boże, com ja we frasunku:/
ślubowałem na mszę dukata z rabunku.
</strofa>


<strofa>
Ej! Kieby to Bóg dał, cobym ja się wrócił,/
Rychtarem bym orał, husarami młócił.
</strofa>


<strofa>
Bratowie, bratowie, kochami bratowie,/
Będą nam rąbali głowiczld katowie.
</strofa>


<strofa>
żegnajmyż się teraz mili towarzysze,/
Jutro nami wiater zimny zakołysze».
</strofa>


<strofa>
«Hej! góry, polany i zielone lasy,/
żegnamy was dzisiaj na wieczyste czasy...»
</strofa>


<strofa>
Tak oni śpiewają na zamku w okowach,/
A Hanusia w lesie zawodzi przy krowach:
</strofa>


<strofa>
«Strzegłaś matko Jasia, jako swej źrenicy:/
Dziś-ci go powiodą, oj, ku szubienicy.
</strofa>


<strofa>
Chowałaś go matko, jak tego sokoła,/
A dziś ci go rzucą do ciemnego doła.
</strofa>


<strofa>
We dnie miesiąc, gwiazdy będą się świeciły,/
Kiedy ku mnie przyjdzie mój kochanek miły.
</strofa>


<strofa>
Prędzej gniazdko zlepi jaskółka na hali,/
Niż się moje serce Janiczka odżali.
</strofa>


<strofa>
Kwitnie biała lilia, kwitnie majeranek,/
Ale darmo więdnie mój zielony wianek.
</strofa>


<strofa>
Srebrzy się mi siano na stodole świeże,/
łzamim je srebrzyła, sama na niem leżę.
</strofa>


<strofa>
Nie będę ja w ślubnej chodziła sukience,/
Nie pierścionka mi trza, ale krzyżyk w ręce.
</strofa>


<strofa>
Nie ściel mi matusiu łóżeczka na dwoje:/
Drewniana trumienka będzie łóżko moje.
</strofa>


<strofa>
Panienko najświętsza, czyś zaniewidziała,/
Coś mi mego Jasia śmierci zabrać dała?...»
</strofa>


<strofa>
W stajni matka siwa koniom jeść zakłada/
Siano za drabinę, i tak do nich gada:
</strofa>


<strofa>
«Sama wam jeść daję koniki cisawe,/
Bo mi Jasia wzięli na zamek w Orawę.
</strofa>


<strofa>
Ani ja się moim synem nie ucieszę,/
Ani on wam zgrzebłem grzywy nie rozczesze.
</strofa>


<strofa>
Koniki cisawe, czekać go daremnie,/
Czekajcie, aż serce rozpęknie się we mnie.
</strofa>


<strofa>
Pole mi zarośnie, zmarnieje chudoba,/
Dyć se Pan Bóg robi, co mu się spodoba».
</strofa>


<strofa>
Starodawny grajek poprzed karczmą siedzi;/
Wybił-że on, wybił niemało niedźwiedzi.
</strofa>


<strofa>
Głowa mu zsiwiała, jako wierch od śniegu,./
śmierć go wnet zabierze, jak drwal jodłę z brzegu.
</strofa>


<strofa>
Brzęczy na gęślikach nutę staroświecką,/
Wyskładał i śpiewa na nutę zbójecką:
</strofa>


<strofa>
sjanosik, Janosik w czarnej ziemi leży,/
Byłże to chłop głośny, jako dzwon na wieży.
</strofa>


<strofa>
Szeroko, daleko dzwon na świat wybija :/
Co Janosik kroczył, niosła się gloryja.
</strofa>


<strofa>
Urwałeś się dzwonie, nic-że już po tobie:/
Skończył się Janosik, leży w czarnym grobie.
</strofa>


<strofa>
Dobrzy chłopcy byli, kanyż się podzieli?/
Hej! Jeden po drugim marnie wyginęli.
</strofa>


<strofa>
Hej! Jęczały Tatry, jęczały wąwozy,/
Kiej im zakładali na gardła powrozy.
</strofa>


<strofa>
Pogniły jawory i limbowe lasy,/
Ka się nam podziały nasze dobre czasy?...»
</strofa>


</liryka_l>



</utwor>