<utwor>

<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/przerwa-tetmajer-judasz/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Przerwa-Tetmajer, Kazimierz</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Judasz</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Modernizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Tragedia</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). </dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/przerwa-tetmajer-judasz</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Judasz. Tragedya w 4 aktach, wyd. drugie, nakł. J. Czerneckiego, Kraków 1917. </dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Kazimierz Przerwa-Tetmajer zm. 1940</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2016-07-20</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=276825&amp; from=FBC</dc:source.URL>
<developmentStage>0.3</developmentStage>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dariusz Dzida</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.thanks xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dziękujemy panu Arturowi Dulębie za sfinansowanie opracowania niniejszej publikacji.</dc:contributor.thanks>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5373.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Coins, Nathaniel_U@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5373</dc:relation.coverImage.source>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/przerwa-tetmajer-judasz.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0760-0</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/przerwa-tetmajer-judasz.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1739-5</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/przerwa-tetmajer-judasz.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2694-6</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/przerwa-tetmajer-judasz.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3756-0</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/przerwa-tetmajer-judasz.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4842-9</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<category.thema.main>DD.WL-D</category.thema.main>
    <category.thema>FS</category.thema>
    <category.thema>DDT</category.thema>
    <category.thema>1DTP</category.thema>
    <category.thema>3MP</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>
<dramat_wierszowany_l>


<abstrakt>
<akap><tytul_dziela>Judasz</tytul_dziela> - tragedia w czterech aktach autorstwa Kazimierza Przerwy-Tetmajera z 1917 roku.</akap>


 
<akap>Autor próbuje uzasadnić działania głównego bohatera. Najpierw przedstawia przekleństwo ciążące na nim i nad jego rodziną. Pogrążony w długach, skonfliktowany z dziećmi i dręczony wspomnieniami złego traktowania matki i żony Judasz szuka ratunku u uczniów Jezusa. Potem jednak pojawia się konflikt między Judaszem a resztą apostołów. Jego powodem jest Szalona - kobieta, która najpierw oddaje się Judaszowi, lecz potem się nawraca.</akap>


 </abstrakt>

<autor_utworu>Kazimierz Przerwa-Tetmajer</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Judasz</nazwa_utworu>

<podtytul>Tragedia w 4 aktach</podtytul>

<motto>
<akap>TEMAT:</akap>
<akap>XXVI, 6. A gdy Jezus był w Bethanii, w domu Symona trędowatego,</akap>
<akap>7. Przystąpiła do niego niewiasta, mając alabastr olejku drogiego, i wylała na głowę Jego, gdy u stołu siedział.</akap>
<akap>14. Tedy odszedł jeden ze dwanaście, którego zwano Judaszem Iszkariotem, do  przedniejszych kapłanów,</akap>
<akap>15. I rzekł im: Co mi chcecie dać, a ja Go wam wydam?</akap>
<akap>16. A od onąd szukał pogody, aby Go wydał.</akap>
</motto><motto_podpis><tytul_dziela>Evang. sec. Mat.</tytul_dziela></motto_podpis>

<lista_osob>
<naglowek_listy>OSOBY:</naglowek_listy>
<lista_osoba><osoba>Judasz</osoba>, lat około 40</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Sella</osoba>, lat 16, córka <osoba>Judasza</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Ada</osoba>, lat 17, córka <osoba>Judasza</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Mawiael</osoba>, lat 16, syn <osoba>Judasza</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Szalona</osoba> --- <osoba>Nawrócona</osoba>, lat 20</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Jakób Zebedeuszów</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Jan Zebedeuszów</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Piotr</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Andrzej</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Mateusz</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Symeon</osoba>, znajomy <osoba>Judasza</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Ebal</osoba>, lichwiarz</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Lamech</osoba>, sługa gminny</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Nun</osoba> i <osoba>Kul</osoba>, słudzy domowi</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Sąsiedzi i sąsiadki</osoba> <osoba>Judasza</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Przekupnie i przekupki</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba>Młodzieńcy: <osoba>Rzymianin</osoba>, <osoba>Egipcjanin</osoba>, <osoba>Assyryjczyk</osoba></lista_osoba>
</lista_osob>

<lista_osob>
<naglowek_listy>FIGURY WIZYJNE:</naglowek_listy>
<lista_osoba><osoba>Nieznany</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Kaifasz</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Annasz</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Rada</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Matka Judasza</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Tłum</osoba> dzieci, kobiet i mężczyzn</lista_osoba>
</lista_osob>




<naglowek_akt>AKT PIERWSZY</naglowek_akt>
<didaskalia>Przed domem <osoba>Judasza</osoba>. Pod drzewem ławka, stół. Pod zachód słońca. Okolica pusta i posępna. Widok na jałowe wzgórza.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Judasz</osoba>, niezamożnie, ale i nieubogo ubrany. Płaszcz na ramionach. Czarne włosy i broda. Wyraz twarzy posępny, odstręczający. <osoba>Symeon</osoba>, dobrotliwy staruszek z kijem podróżnym. --- Siedzą pod drzewem.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dług mam zapłacić Ebalowi,/
trzy srebrne --- termin dziś już trzeci.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie masz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Skąd? Wszystko zjedzą dzieci</wers_cd>/
i ---</strofa></kwestia>

<didaskalia>macha ręką z niechętną rezygnacją.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Cóż więc poczniesz?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Że odmówi</wers_cd>/
czwartej odwłoki, z góry wiem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Hm...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Szkołę jeszcze mi gotowi</wers_cd>/
zamknąć, że długów nie wypłacam./
Na uczyciela nie wypada --- ---/
zły pogłos...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Hm... No, a sąsiedzi?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Z sąsiedztwem tylko wieczna zwada./
Jak zwykle... Com pożyczył, zwracam,/
nie dziś, to jutro. I nie zjem,/
a płacę, com gdzie winien komu./
Dziś darmo głowa mi się biedzi,/
przyjdzie się gorzko najeść sromu,/
a może nawet ruszyć z domu...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zaś by cię wygnać z domu miał?!/
Lichwiarz przeklęty!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Żebym dał</wers_cd>/
choć co --- lecz groszam nie dał dotąd.../
Com za naukę dzieci wziął ---
</strofa></kwestia>

<didaskalia>macha ręką z niechętną rezygnacją.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Hm...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>wskazując na gardło</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Już mam tego potąd! potąd!</wers_cd>/
Niech Szatan!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie trza, abyś klął!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc co?! Mam może błogosławić?!/
Już mnie tak nędza życie dławi,/
że rad bym czartu je zastawić,/
jeśli mnie od tej nędzy zbawi!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Biedny nie jesteś ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Biedy nie ma --- ---</wers_cd>/
ja jedną łyżką, inni trzema.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie trza zazdrościć, bracie, komu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Lecz mnie strach sromu --- strach mi sromu.../
Już dość przez dzieci --- jeszcze i to ---/
niespłatny dłużnik --- zbędę szkoły ---/
a wtedy jeno zagiąć poły/
i w żebry ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Hm...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Niech grom zatrzaśnie!</wers_cd>/
Bodaj mnie żywcem w ziemię wryto,/
niźli doczekać tego właśnie/
na ludzki śmiech, urągowisko!/
Po całym życia znoju, trudzie...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zaś by tak mieli źli być ludzie?/
Pomogą raczej ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Starcze, drwisz,</wers_cd>/
czyli udajesz niedorostka/
z cielęcem okiem, z gęsią szyją?!/
Kiełźnij się tylko nogą z mostka,/
pchną, byś miał wodę głowy wzwyż!/
Ludzki świat to jest gnój, śmietnisko!/
Ludzie pomogą --- bo dobiją!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gorzkie są słowa te ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Prawdziwe.</wers_cd>/
Tak mówi, kto zna sprawy świata.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Słuchajże... widzisz... bo to lata,/
tych zębów nie ma, tamte krzywe,/
człek więcej żyje już nabiałem,/
otóż więc chciałem, u Anera,/
wiesz, krowę ma, syryjka szczera,/
cisula, łaty tak --- łaciata ---</strofa>
<didaskalia>posuwa rękę niby wzdłuż grzbietu</didaskalia>
<strofa>
mleko, jak złoto --- otóż chciałem/
kupić, bo to wiesz, człowiek stary ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>niecierpliwie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Aha; więc co? co?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Otóż chciałem</wers_cd>/
kupić --- bo to mi nie do wiary/
robi ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>j. w.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Aha ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Za darmo nie da,</wers_cd>/
jakiś tam grosik uciułałem ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>j. w.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Więc co?! Więc co?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Poczkajże, bracie;</wers_cd>/
więc wziąłem z domu ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>kończąc niecierpliwie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Pieniądze.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Tak.</wers_cd>/
A gdy ci, bracie, dzisiaj brak,/
i kiedy cię przycisła bieda,/
otóż --- schowane mam w tej szmacie ---
</strofa>
<didaskalia>wydobywając z za pazuchy</didaskalia>
<strofa>
poczkajże --- zaraz... gdyś w kłopocie,/
weź ---
</strofa></kwestia>
<didaskalia>wydobywa z zawinięcia pieniądze.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>zdumiony</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ty byś --- tyle mi pożyczył?!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<didaskalia>rozdzielając pieniądze</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Otóżem właśnie miedź odliczył ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Trzy srebrne!... Tyle, ilem dłużen!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tylko kiedy byś zwrócić mógł?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O Symeonie! Niech ci Bóg/
nagrodzi! Niech pomnoży w krocie!/
Dzień twój niech będzie troski próżen!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<didaskalia>zadowolony</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Lecz kiedyż mógłbyś?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>W dwa miesiące ---</wers_cd>/
jak ziemię widzisz i to słońce,/
co teraz za górami schodzi.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pamiętaj, --- bo to ludzie młodzi/
często najmniej to pamiętają,/
kiedy, co winni, oddać mają.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>niecierpliwie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Niech Bóg nagrodzi po sto razy!/
Idziesz już?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pójdę dać zadatek.</wers_cd>/
Kwiatek nie krowa! A co płatek/
to inny! No, bywaj mi zdrowy ---/
a gdzież to dzieci?
</strofa>
<didaskalia><osoba>Judasz</osoba> macha ręką z niechętną rezygnacją.</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Nie w posłuchu?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Serce na piętach --- a świat w brzuchu ---/
klątwa --- na sercu mojem głazy ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Co ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>j. w.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czuję, widzę ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<didaskalia>chcąc umknąć</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ja już pójdę ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ręka dosięgnie mnie Jehowy ---/
grzeszyłem --- wiem, że Mu nie ujdę ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<didaskalia>kiwając głową przystaje</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Czwartegoś nie czcił przykazania ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ściga mnie krzywda matki, ojca ---/
ty wiesz ---/
<wers_wciety typ="3">jam bił ---</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="6">dzisiaj ta dwójca</wers_wciety>/
swej pomsty czeka i karania...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jam ci to nieraz gadał, bracie..../
Jak jastrząb krwi, tak życie chciwe/
zemsty i w zemście nie leniwe...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Już mści się...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Możeć lepiej by szło,</wers_cd>/
gdybyś zaś żonę pojął wtórą ---/
sam jeden siedzisz z dziećmi w chacie,/
samemu w życiu jest ponuro.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Samemu w życiu jest żałoba,/
samemu w życiu jest tęsknica,/
samemu oko świeci łzą/
samemu więdną lica...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pojmij ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie mogę...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przeczże?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>wskazując na piersi z rozpaczą</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Tu</wers_cd>/
jest żar, co pali...
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>O ramiona!</wers_cd>/
O duszo moja utęskniona!.../
O miłowanie utracone!.../
O tęskna nocy!... Tęskny dniu!.../
O dolo moja nieszczęśliwa!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Mówię ci, pojmij wtórą żonę ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jać mam.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<didaskalia>zdumiony</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gdzie?!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Śmiercią się nazywa.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tyś, bracie, spragnion miłowania ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>posępnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Jam godzien ukamionowania.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wyrzutyć dręczą ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>po chwili głośno do siebie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>O miłości,</wers_cd>/
stracona, wiecznie pożądana!
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>Jam cię pogrzebał... Żal rwie kości!/
Nie zmartwychwstaniesz...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><didaskalia>zabierając się</didaskalia>
<wers_cd>Chwalmy Pana</wers_cd>/
i poszukujmy szczęśliwości,/
bo na to na świat jest posłana/
i tego duch pożąda nasz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Lecz pojrzyj na mnie --- na mą twarz!/
Ona jest klątwą piętnowana!/
Gdym w Jeruzalem w paschę był ---/
a byłem jeszcze młodym chłopcem ---/
gdziem się pokazał --- zaraz szmer:/
złodziej... Jakąem wściekłość krył ---/
a i ból jaki!... W oku obcem/
myśl taką budzić --- na pierwszy zer.../
W końcum się chował, jak bity pies.../
Złodziej... Wiesz, żem wsze uczciw był.../
Złodziej!... tym szeptem w twarz mi pluto!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Na złość ci jeno robił bies...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>nie zwracając uwagi</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Obliczem z ludzi mnie wyzuto ---/
napiętnowano --- i kto? Bóg...
</strofa>
<didaskalia>wstrząśnięty</didaskalia>
<strofa>
I słuchaj --- miewam straszny sen ---/
straszny sen --- czasem mi się zdaje,/
że ile w świecie ścieżek, dróg,/
chodników: zewsząd, przez wsze kraje,/
pielgrzymi idą, idzie tłum/
przez wieki, wieków wieki --- hen ---/
wszyscy <didask_tekst>drży na całem ciele</didask_tekst> --- zimny mnie zlewa pot ---/
wszyscy... <didask_tekst>urywanie</didask_tekst>/
<wers_cd>przeciwko mnie...</wers_cd>/
<wers_cd>z rękoma</wers_cd>/
wyciągniętemi.../
<wers_cd>w górą --- wzwyż</wers_cd>/
podniesionemi ---
</strofa>
<didaskalia>z wysiłkiem</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>z klątwą...</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Szum</wers_cd>/
okropny w uszach... w sercu młot ---/
zjawa okropna --- półwidoma,/
kryjoma pół --- i jakiś krzyż ---/
krzyż jakiś we mgle --- w górze --- gdzieś/
nad mną --- jak orzeł ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SYMEON</naglowek_osoba>
<didaskalia>dając pieniądze, przerażony</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bracie --- weź ---</wers_cd>/
muszę już...
</strofa></kwestia>
<didaskalia>wychodzi szybko.</didaskalia>

<didaskalia>Po wyjściu <osoba>Symeona</osoba> <osoba>Judasz</osoba>, który bezmyślnie bierze pieniądze, bezmyślnie je zawija w węzełek i zatyka za opasek, tak, że wiszą przewieszone i widoczne. <osoba>Judasz</osoba> stoi pod wrażeniem własnych słów chwilę. <osoba>Lamech</osoba> ukazuje się i schodzi ze wzgórza ku niemu.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Judasz</osoba>, <osoba>Lamech</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<didaskalia>tęgi, z pałką w ręku, z dali</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Hej tam! Judasz!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co? Lamech?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja.</wers_cd>/
Zwierzchność gminna mnie przysyła.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czego chcesz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Córka twa</wers_cd>/
Ada ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>poruszony</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ada? Co?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dała zgorszenie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ada się czego dopuściła!?/
Kłamiesz! Łżesz!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<didaskalia>spokojnie</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Judasz, nie mów, że nie,</wers_cd>/
skoro ci prawda nie jest znana ---</strofa>
<didaskalia>urzędowo naśladując sędziów, ordynarnie, z powagą, sucho</didaskalia>
<strofa>Ada w uczynku jest schwytana,/
a że schwytana na uczynku,/
już jej tem samem dowiedziono ---/
czy nie?/
<wers_cd>Gdy zatem jest schwytana</wers_cd>/
i skoro dowód jest uczynku/
o co została oskarżona:/
ma być przez wieś we worze gnana,/
stawiona oczom wszech na rynku,/
gdzie, że jest jeszcze bardzo młoda,/
karą jej będzie zimna woda:/
czterdzieści wiader i śmiech ludzi.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>gwałtownie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
O hańbo! Wstydzie! O boleści!/
O podły płodzie ty niewieści!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tak twoja córka się paskudzi;/
twój syn Mawiael zaś u Sali/
krawca skradł sukna postaw ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Boże!!</wers_cd>/
Łżesz! Kłamiesz!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<didaskalia>niewzruszenie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>który tam schowali</wers_cd>/
kupiwszy ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gorze mi!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>w komorze,</wers_cd>/
i ma być za to karan chłostą,/
pletni czterdzieści ze spocznięciem,/
ile że jeszcze jest chłopięciem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
To wszystko kłamstwa! Niecne słowa!/
Łżą! Breszą! Skarze ich Jehowa!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zwierzchności gminy jest ma mowa,/
a ty się nie drzyj ponad miarę,/
bo wół nie gada ze starostą./
Bądź zdrów.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Stój!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czego?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie pozwolę!</wers_cd>/
Ja jeden prawo karcić mam!/
Ja ojciec!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<didaskalia>obojętnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dano taką karę,</wers_cd>/
bo twoje dzieci są zakałem,/
wstydem i hańbą w mieście całem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ty łotrze!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<didaskalia>j. w., poruszając pałę.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pilnuj się ty sam,</wers_cd>/
bo mówią: czyli winien w szkole/
nauczać taki dzieci cudze,/
co własne chował/

<didask_tekst>znowu naśladując</didask_tekst>/

<wers_cd>na bezecne</wers_cd>/
i które niecny płodzą czyn.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Lamech!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<didaskalia>kpiąc głupkowato</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kłaniaj się twemu słudze ---</wers_cd>/
i niech ci słońce w północ świeci.
</strofa></kwestia>
<didaskalia>Wychodzi.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA III</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Judasz</osoba>, <osoba>Sella</osoba>, <osoba>Ada</osoba>, <osoba>Mawiael</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O słowa, słowa, słowa niecne!/
O niecne, niecne, niecne dzieci!/
O córka moja!... O mój syn!...
</strofa>
<didaskalia><osoba>Mawiael</osoba> w koźlej skórze wchodzi. <osoba>Judasz</osoba> rzuca się ku niemu.</didaskalia>
<strofa>
Coś ty uczynił?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MAWIAEL</naglowek_osoba>
<wers_cd>Ja?</wers_cd>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>U krawca!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>Chwyta go za włosy. <osoba>Sella</osoba>, tęga, złowroga, wchodzi.</didaskalia>
<strofa>
U krawca!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zatrzymuje <osoba>Judasza</osoba> w miejscu.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ojciec --- czy oprawca?!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Ada</osoba> bezczelna, głupia, wchodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tacie się śniło, że psy łowi,/
o czem śnił, poznać dał synowi.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>tupiąc.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Bezczelna! Z ojca hycla robisz?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cóż tata tak nogami drobisz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ty suko!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<didaskalia>niezmieszana</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Albo?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zasądzona!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Aha! To tata już wie o tem?/
Owa! Nie z przodku, nie z ostatka.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Bezecna!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<didaskalia>obojętnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wiem, że coś tam będzie,</wers_cd>/
głośno pomstują coś w urzędzie./
Bo ja to chciałam poza płotem,/
a on, że szparę w ścianie zatka.../
Już mnie nie złapią po raz drugi ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gdzieś była?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Albo? U Arona.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Żmija jest każdy włos twój długi!/
Jaszczurek gniazdo usta twoje!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Rób ojciec swoje, a ja swoje.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Szmato plugawa!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Daj pieniądze ---</wers_cd>/
czy ja to tak, jak inne chodzę?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dość masz! na ciebie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<didaskalia>głupio, bezmyślnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ja chcę lepiej.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dość masz!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Za co się oporządzę?</wers_cd>/
Mam taką być, jak groch przy drodze?/
Ja chcę być ładnie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MAWIAEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Daj pieniądze!</wers_cd>/
Nie będę kradał, gdy mieć będę!/
Skąpiście jak czart!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<didaskalia>pogardliwie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie jedz! Nie pij!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Może przy drodze prosić siędę?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czemu roboty nie szukacie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MAWIAEL</naglowek_osoba>
<didaskalia>unosząc nieszczególny płaszcz ojca</didaskalia>
<kwestia><strofa>
A wasz płaszcz jaki? Wszak ją macie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jam młoda ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie na cudze łoże!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<didaskalia>bezczelnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>Gdzież się we własnem z kim położę?</strofa>
<didaskalia>pokazując na dom</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Tu?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>porywa kamień z ziemi</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ty!!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<didaskalia>uderza go w piersi dłonią.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Biłbyś!? Co?!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>z widoczną obawą <osoba>Selli</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ty ochrono!</wers_cd>/
Ty opiekunko!... Ty byś ojca/
własnego śćmiła krwią czerwoną ---/
zbójczyni ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Któż tu chciał być zbójca?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dobrze, że matka już nie żyje!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zatem jej ojciec już nie bije.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Milcz!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zuchwale</didaskalia>
<wers_cd>Małoś bijał?</wers_cd>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>odwracając głowę</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gdy musiałem!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wściekłyś był!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>przyciszonym głosem</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wężu!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dzieckiem małem</wers_cd>/
byłam, lecz pomnę... Wieczna zwada,/
wieczny krzyk, hałas, wyklinanie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>z rozpaczą</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Bom musiał!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Charkot o sąsiada,</wers_cd>/
stryjów, znajomych, o Uzala/
szewca, o kupca Chusa --- z dala,/
czy z bliska kto nastąpił jeno,/
Izraelici, czy poganie,/
to o każdego podejrzenie,/
gwałt, wrzaski, klątwy --- i rzemienie!/
Pamiętam dobrze!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ty hyeno!</wers_cd>/
Przestań!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nieprawdę mówię może?</wers_cd></strofa></kwestia>

<didaskalia>Tymczasem pojawili się <osoba> sąsiedzi</osoba> zwabieni hałasem.</didaskalia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Więc gdzież mam to postawić łoże?
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Mawiael</osoba> parska śmiechem.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Ady</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Ty nierządnico!
</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Selli</osoba></didaskalia>
<strofa>
<wers_cd> A co z matką,</wers_cd>/
Bóg niech ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<didaskalia>przerywając</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bóg dał jej skórę gładką,</wers_cd>/
a twoja zazdrość --- garbowaną.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kochałem ją!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zabiłeś!... Rano ---</wers_cd>/
pomnisz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie żrej mnie!...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pomnisz? Rano?</wers_cd>/
Rzuciłeś z łoża rozespaną ---/
nie wstała więcej ---/
<wers_cd>wyłeś potem ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zamilcz ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<didaskalia>lekceważąco</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>I kto? Taki człeczyna ---</wers_cd>/
z pierza, ni z mięsa --- czyś to dał/
sługi, pałace, wozy, konie?/
Inna po uszy w zbytku tonie,/
ty się dzień cały zlewasz potem/
a nie masz w domu stągwi wina!/
Cóżeś dał, żeś tak żądać śmiał?!/
Cóż miała biedna kobiecina?!/
A córkęś z lepszych, niż sam, miał!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jam ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<didaskalia>wpadając w słowo</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Pracowałeś
</strofa>
<didaskalia>z rosnącą wzgardą</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>jakeś umiał.</wers_cd>/
Żuk rył się w łajnie, orzeł szumiał.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>dotknięty</didaskalia>
<kwestia><strofa>
A! Ty niegodna ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MAWIAEL</naglowek_osoba>
<didaskalia>przerywając</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Mówię tacie ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ty masz wziąć chłostę!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MAWIAEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Niech mnie prędzej</wers_cd>/
złapią! A ty mi daj pieniędzy,/
inaczej będę kradł, co da się!/
Choćby spod własnej twej pościeli.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Podsuwa się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Psie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MAWIAEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Choćby to, co sam masz w pasie!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>chwyta i wyrywa pieniądze.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
A!
</strofa>
<didaskalia>rzuca się ku niemu, <osoba>Mawiael</osoba> uderza go pieniędzmi w węzełku w czoło i ucieka; <osoba>Judasz</osoba> zatacza się w tył.</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>A! A! A!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIADKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>drwiąc</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gońże prędzej!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Ada</osoba>, <osoba>Sella</osoba> wychodzą.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>nieprzytomnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Wyście widzieli?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIADKA inna</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>My widzieli.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIAD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jakto sąsiedzi, po sąsiedzku.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIADKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>pierwsza, wskazując guz, drwiąc</didaskalia>
<kwestia><strofa>Nie trzeba wody, to po dziecku...</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Sąsiedzi</osoba> odchodzą.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>pada na stół i zasłania twarz rękami</didaskalia>
<kwestia><strofa>
A! A! A!
</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA IV</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Judasz</osoba>, <osoba>Jakób Zebedeuszów</osoba>.</didaskalia>
<didaskalia><osoba>Jakób</osoba> wchodzi w płaszczu, młody.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pokój domowi temu.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>dźwigając głowę napółprzytomnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Pokój ---/
<wers_cd>Kto zacz i czego chce?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Spocznienia.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jest.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co jest z tobą?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nic.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Z kamienia</wers_cd>/
nie poznasz śladu przeszłej nogi,/
ale nie z lica człowieczego.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dobrześ rzekł; poznasz nóg stąpanie/
po ludzkiem licu.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Żal uspokój</wers_cd>/
i ciszę weź do serca twego./
W wierzącym mieszka spokój błogi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
W wierzącym? Wierzę w złość i zbrodnię,/
w grzechy i w grzechów pokaranie!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>dotykając mu czoła</didaskalia>
<kwestia><strofa>Głowa ci gorze --- niech ochłodnie./
Uderzyłć kto?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Syn.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>A?!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>w rozdrażnieniu coraz większem</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ja biłem ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gdy winien ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jam bił me rodzice ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
A!?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Mnie z kolei ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie mów!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Drżysz?</wers_cd>/
W pokrzywyś wszedł, chciałeś w winnicę/
W soczystem chciałeś, jesteś w zgniłem!/
Myślałeś ogród, a to gnój!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ukój się bracie, bracie mój!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czyś ty rodzice swe katował/
i sam od dzieci swych był bit,/
że zwiesz mnie bratem?...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>kładzie mu rękę na ramieniu</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bracie, cyt!</wers_cd>/
Dotykam ręką --- dźwignę wzwyż ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jam dług miał spłacić --- ukradł syn,/
com na dług jeden zaś pożyczył/
i com tu, o, za pasem schował ---/
w dwie strony teraz dwie mam win ---
</strofa>
<didaskalia>unosząc się</didaskalia>
<strofa>
w dwie strony teraz czynić rzecz!/
Precz! Bom jest wściekły! Mówię: precz!
</strofa>
<didaskalia>jakby w szale</didaskalia>
<strofa>
Precz! Bym cię pasem nie oćwiczyl!!/
Precz!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>nie cofając się</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bracie!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bratem jest mi Szatan!</wers_cd>/
Z nim jednym jestem jednej krwi!/
Pozdrowion bądź, jeżeliś on!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Bracie, Jehowa ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Z ludzi drwi!</wers_cd>/
Na niebie siedzi utajony,/
w ukryciu swój postawił tron,/
aby tem snadniej patrzeć mógł ---/
a grzech żre ludzi, jak Lewiatan,/
a śmiech jest Boga grom czerwony,/
a żyje, kiedy żywych zmógł!/
Szyderstwo jeno Jahwy duszą!/
Na szyd swój stworzył człeczy ród!/
Z Szatanem jest płomieniem zbratan!/
Szatan --- Jehowa! Jahwe --- Szatan!/
Za szyję jego ręce duszą!/
Jak topór, żywo rąbie z nóg!/
Dymy ofiarne --- piekła smród!</strofa></kwestia>
<didaskalia>pieni się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tyś opętany od Demona!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
On szczęsny, gdy kto w bólach kona!/
Promienny, gdy w boleściach serca/
człowiek się w krwawej glinie kurczy!/
O ojce moi! O ma żona!/
Wyrzutów, bólu straszny jad!/
O Jahwe, Jahwe, o szyderca!/
Człowieczy syn jest syn jaszczurczy!/
Jam zbrodniarz --- zbrodni pod nóż padł!...
</strofa></kwestia>

<didaskalia>słania się i opada w tył, plecami o drzewo się opierając.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zmilcz!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>szalony, pokazuje na gardło</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Wszystkie lata ot, tu grzęzną ---/
cały mojego życia wiek!.../
Pójdę --- tam w lesie gałąź jest ---/
wynajdę gałąź tam uwięzną,/
tęgą --- zawisnę ---
</strofa></kwestia>

<didaskalia>wyczerpany, dźwiga się, chce iść.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Brałeś chrzest?!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>jakby nie słysząc</didaskalia>
<kwestia><strofa>
I raz w spoczynku obym legł!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pytam się: brałeś chrzest od Jana?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>osłabły wybuchem</didaskalia>
<kwestia><strofa>Była mi woda na grzbiet lana./
Wszyscy szli, tom też poszedł razem./
Prorok nauczał niedaleko./
Myślałem: może spłynie z rzeką/
chwast zła i grzechu rodu mego,/
lecz nie mknie z wodą, co jest głazem/
i nie zostałem zbawion złego.../
Lecz ktoś jest? Przecz mię pytasz? Jakie/
prawo twe pytać? Nie znam cię!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>uroczyście</didaskalia>
<kwestia><strofa>
I jam cię nie znał, ale znał/
Ten, co stworzenie zna wszelakie ---/
gdy zechce: w owoc zmienia kał.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>uderzony mimo rozdrażnienia słowami <osoba>Jakóba</osoba>, z pewnem zdziwieniem, nieco frazesowo</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Mojżesz uczynił z laski węża ---/
aza się drugi Mojżesz zrodził?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>kończąc uprzednie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
I ten mnie właśnie w drogę słał.
</strofa>
<didaskalia>z akcentem</didaskalia>
<strofa>
a snadź, abym po nic nie chodził.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
By w owoc zmienić kał?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>By serce</wers_cd>/
człowiecze znaleźć w poniewierce.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>wyczerpany, wpadając w dialektykę.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Jesteś zbieraczem serc?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>On z góry,</wers_cd>/
kto słał mię, rzeszom mówił:/
,,I odpuść nam nasze winy/
jako i my odpuszczamy/
naszym winowajcom".
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Który?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ten, który rzeszom mówił z góry:/
,,Błogosławieni, którzy płaczą; albowiem/
będą pocieszeni. Błogosławieni/
pokój czyniący, albowiem/
nazwani będą synami Bożymi".
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do siebie, wyczerpany</didaskalia>
<kwestia><strofa>
O co za straszne ciężkie dni.../
O co za straszny ciężki dzień...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>w przejęciu nauką</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci:/
czyja się dusza pada, psowa,/
czyja się dusza zsuwa w cień,/
czyjej się duszy chwycił grzyb,/
wziąwszy chleb w koszyk, nieco ryb,/
do Galilei niechaj spieszy,/
bo w Galilei wielkie dni/
i wielka moc słyszącej rzeszy....
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>nie rozumiejąc</didaskalia>
<kwestia><strofa>Nie tłomaczona mi twa mowa.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Aby ci była tłomaczona,/
zaodziej płaszcz twój na ramiona,/
pójdź ze mną!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dokąd?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ruń zielona.</wers_cd>/
Niebieskie zioła i różane./
Od słońca wody wysrebrzane./
Od słońca obłok złotem jasny./
Kielichy kwiatów i pąkowie./
Wszędy chleb, wszędy napój własny./
Wszędy dom. Wszędy jest wezgłowie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Aza mi prawisz zaś o raju?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Aza nie jesteś z cierpień kraju?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Aza jest raj od Boga dany?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Aza nie we krwi twoje rany?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Aza lekarstwo obiecujesz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Aza swej studni sam nie trujesz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Azaś wysłannnik do mnie Boży?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Aza się żywot twój nie sroży/
przeciw cię?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Mów: raj.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jest na ziemi.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gdzie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pójdź.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jest cisza?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jest. Podziemi.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jest sen?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jest. Nieba.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jest wesele?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jest. Dzieci.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wróg jest?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jest. Przy ciele.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dusza?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Błyszczenie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jakoż z domu ---</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dom jest złoczyństwa i jest sromu.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Domy odlecieć ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jak orłowie ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Twarz odwracając ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>W niebo twarz!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kędy raj wróżbisz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Imię znasz?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Imię?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Który skarb zamknął w słowie,</wers_cd>/
który naucza ludu rzesze.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jan?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Większy.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Mów!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wokoło lud.</wers_cd>/
On, siedząc jasny, jako cud,/
kędy nad wodą, gdzie przy strzesze,/
na wzgórzu, w cieniu fig, w winnicy,/
czasem w miasteczku gdzie w ulicy,/
w rzeźwy poranek, w późny chłód/
Królestwo Boże opowiada.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Królestwo Boże?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Słucha lud.</wers_cd>/
Słowo po słowie tak upada,/
jak między wróblów ziarno prosa,/
jak otrząs wiśni gdy się czyni,/
jak spadła na pustyni ---/
i otwierają się niebiosa/
gdzie Boga widzą oczy ludzi!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>nieufnie, matowo</didaskalia>
<kwestia><strofa>
A cóż ze snu takiego budzi?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Błogość serdeczna, jako woda/
kryniczna rano ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Imię jego?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Święte.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Tyś co?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Uczeń posłany ---
</strofa>
<didaskalia>słychać bębnienie</didaskalia>
<strofa>
Co to? tam bębnią?
</strofa>
<didaskalia>Widać zbliżającą się <osoba>Adę</osoba> w worze, <osoba>Lamecha</osoba> i grupę ludzi.</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Orszak idzie ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>słoniąc oczy</didaskalia>
<kwestia><strofa>
O hańbo! Bólu! O mój wstydzie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dziewczynę wiodą --- dziewka młoda ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ha!
</strofa>
<didaskalia>chce biec ku <osoba>Adzie</osoba> --- zatrzymuje się</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Pójdź!!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gdzie?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Tam!</wers_cd>/
Do raju!
</strofa>
<didaskalia>nagle rzucając się ku tłumowi</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Łotry! Ja nie dam!</wers_cd>/
Dziecko me! Łotry!
</strofa>
<didaskalia><osoba>Lamech</osoba> i inni odtrącają go</didaskalia>
<didaskalia>rzuca się ponownie</didaskalia>
<strofa>
Psy! Pogany!!!
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Lamech</osoba> chwyta go z tyłu za ręce i przytrzymuje --- tłum z wrzaskiem przechodzi --- wchodzi <osoba>Ebal</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA V</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Judasz</osoba>, <osoba>Jakób</osoba>, <osoba>Lamech</osoba>, <osoba>Ebal</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Lamecha</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Puść!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<didaskalia>spokojnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Stój, aniele pozłacany.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Córka ma! Córka! Ja nie dam/
hańbić!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EBAL</naglowek_osoba>
<didaskalia>wsuwa się. Ryży. Przygarbiony</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przepraszam.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do niego</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Precz! Zabiję!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EBAL</naglowek_osoba>
<didaskalia>poruzumiewa się oczami z <osoba>Lamechem</osoba>, uspokojony, tłomacząc <osoba>Jakóbowi</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Przepraszam. Ja tu po trzy srebrne ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Precz!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EBAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czemu? Ja zawołam straży!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Jakóba</osoba>.</didaskalia>
<strofa>
Winien ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wiem</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EBAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Grozić się tu waży!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>podnosząc głos</didaskalia>
<strofa>
Niech naprzód odda co jest czyje!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
On odda.
</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Lamecha</osoba></didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Puść go.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAMECH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Ebala</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Weź dom!</wers_cd>/
I wszystkie sprzęty! I mój srom,/
jeżeli ci się przyda na co!/
Weź! Za trzy srebrne ci zapłacą!
</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Lamecha</osoba></didaskalia>
<strofa>
Ty precz!
</strofa>
<didaskalia>wyrwawszy się</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>bo czaszkę ci rozbiję!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>odtrącając <osoba>Lamecha</osoba></didaskalia>
<strofa>
Pachołku podły!
</strofa>
<didaskalia><osoba>Ebal</osoba> przestraszony cofa się, <osoba>Lamech</osoba> odskakuje.</didaskalia>
<strofa><wers_cd>O me córy!</wers_cd>/
O syn mój! Hańba!... piekieł dym!/
Oczy wyżera --- pierś zadusza ---/
wszystko dym. Kędy są niebiosa?/
Kędy jest raj i ten co w nim?/
Kędy jest głos mówiący z góry:</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Jakóba</osoba></didaskalia>
<strofa>Odpuść nam winy, jako i my?/
Kędy kał grzechu zrzuca dusza?/
Kędy jest słowo, jako rosa?/
Kędy jest wszystko nie jak dymy?</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Ebala</osoba></didaskalia>
<strofa>
Weź dom! Za srebrne wsadź do trzosa!
</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Lamecha</osoba>, który stoi nie wiedząc co zrobić</didaskalia>
<strofa>
Bądź zdrów!
</strofa>
<didaskalia>chwyta <osoba>Jakóba</osoba> za rękę</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Ja idę z nim!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wybiega, ciągnąc <osoba>Jakóba</osoba>.</didaskalia>




<naglowek_akt>AKT DRUGI</naglowek_akt>
<didaskalia>Przed zachodem słońca pod miasteczkiem. Na lewo niewielka chata podleśna z oknem zamkniętem, za nią zarośla, dalej las. Pośrodku i na prawo plac podmiejski targowy wolny. W głębi za nim las.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Uczniowie</osoba> w liczbie jedenastu i <osoba>Judasz</osoba>. Wszyscy mają płaszcze. Na lewo sceny. Przed nimi mały ogienek z drewek. <osoba>Jan</osoba> śpi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cudna noc była. Słońce wstanie/
niedługo.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MATEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie wiem, czyli budzić Pana?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie. Niech śpi. Tak mi miłe jego spanie/
jak kwiat woniący.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANDRZEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Mnie się zawdy zdaje</wers_cd>/
gdy śpi, że wtedy duch Jego powstaje/
i w niebo wraca. Uważcie, że z rana,/
gdy się obudzi, w oczach Jego błyska/
blask, co go ziemia w oczach nie zapala.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MATEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jak gwiazda, co się o świcie oddala,/
błękitnem światłem świeci w czystej studni.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<didaskalia>do jednego z <osoba>Uczniów</osoba>, podrzucając mu drewka</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Suchutkie drewka... Dorzuć do ogniska...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Jakóba</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Niedługo się tu zaludni.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>z uśmiechem</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Już ci pachnie z targowiska?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Praca mi się w rękach spala/
jakby ogień buchał z ręki!/
Zda mi się, że dźwignę górę,/
takim silny!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bogu dzięki,</wers_cd>/
żeś odżył tu pośród nas.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>żywo</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Niech przeklętym będzie czas!...
</strofa>
<didaskalia>na znak ręką <osoba>Jakóba</osoba></didaskalia>
<strofa>
Przeinaczę mą naturę,/
pośród świętych będę święty!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Porówna się ze zwierzęty,/
co ryczą z gniewu w pustyni,/
kto przeklina.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czart to czyni</wers_cd>/
w człowieku...
</strofa></kwestia>

<didaskalia>zamyśla się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co myślisz?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>At --- ---</wers_cd>/
myśl o domu.../
Kręci się świat...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dom był przekleństwa i sromu.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Z nienacka nadleci myśl...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Precz</wers_cd>/
odegnaj.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Gdybym mógł miecz</wers_cd>/
pochwycić i przeciąć węzły/
co z dawnym żywotem wiążą.../
Tak, jak gdyby nogi grzęzły/
i ciało ku ziemi ciążą,/
gdy dusza skrzydeł dostała...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Potrzeba wyjść duszą z ciała,/
jak Jan.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Są takie godziny --- ---</wers_cd>/
są inne.../
<wers_cd>Kupię dziś grochu,</wers_cd>/
daktyli, czosnku po trochu,/
kołaczy.../
<wers_cd>Są takie godziny...</wers_cd>/
Wczoraj, wiesz, posłał mię Pan ---/
spotkałem Helkiasza syny:/
chcę mówić, co każe Pan ---/
urwał się głos.../
<wers_cd>Chwytam słowo,</wers_cd>/
zaczynam znowu --- na nowo,/
aby odpuszczali winy,/
aby, niosąc wody dzban,/
spragnionego napoili/
wprzód, zanim by sami pili ---/
więzgnie słowo... rwie się wpół.../
ginie w ustach...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ciążyć dom.</wers_cd>/
Życie dawne. Czas wyzwoli/
i staniesz się jako łom/
w Pańskiej ręce, abyś kuł/
w opoczystem ludzkich dusz/
Pańskiemu posłaniu gwoli.
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Jan</osoba> budzi się, siada na ziemi, gdzie spał.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
I Jan się obudził już./
Pośród nas on jako róża/
czerwona, lub żagiew ognia./
I wonie i płonie razem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ducha jego Pan rozognia,/
wichry myśli Pan rozchmurza,/
zaświat mu staje obrazem...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>ujmującej, zdolnej jednak grozy powierzchowności młodzieniec</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Świta...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<wers_cd>Dnieje.</wers_cd>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kędym był...</wers_cd>/
Czy to wy?... To Galileja/
ta ziem?...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Śniłeś bracie?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Śnił...</wers_cd>/
<wers_cd>Oto</wers_cd>/
śniła mi się chmur zawieja,/
skłębione morze chmur.../
Widziałem: orzeł z głową złotą/
przelatał --- w poprzecz --- chmur.../
Jam stał na szczycie --- pode mną, w dół,/
otchłań --- w mgłach ginął mur/
skały, co biegła w dół.../
Rozwarta przepaść... Jam czuł/
martwy wiew z głębi --- mrożący kość.../
I czułem skrzydeł orła wiew.../
Naprzeciw rozdarły się mgły ---/
blask żółty począł róść ---/
jawił się lew --- ---/
pół-lew, pół-wąż,/
z lica pół-wąż, pół-mąż...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<didaskalia>kiwając głową</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Janowe sny...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Rzucił się w przepaść --- w mgły ---/
szponami orła chwycił ---/
za pierś ---/
<wers_cd>widziałem bój --- ---</wers_cd>/
orlą krwią jęzor sycił ---/
świat grzmiał... Krwi zdrój/
lał się w przepaść... W noc.../
Trwał bój.../
<wers_cd>Jam stał</wers_cd>/
bez ruchu, zda się w kloc/
kamienny zmienion.../
<wers_cd>Orzeł padł...</wers_cd>/
Wraz z lwem.../
<wers_cd>Przepaść zagrzmiała...</wers_cd>/
W posadach drżał/
świat.../
Pode mną skała/
zawisła.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Janowe sny...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ocknąłem się... Pan jeszcze śpi?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tak.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Słuchałem drżący ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>spojrzawszy nań mimo woli</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Z lica pół-mąż, pół-wąż...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANDRZEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dzień będzie dzisiaj gorący.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Jana</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Sny nawiedzają cię wciąż ---/
trawią cię.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Głowa jest moja</wers_cd>/
jak wieża pośród chmur zwoja...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Jakóba</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Sen dziwny... Straszny...
</strofa>
<didaskalia>z wymusem</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Ach! Jak</wers_cd>/
błogo tu --- w lesie... Tam ptak/
na drzewie świergoce nam.../
Tam synogarlic para/
leci --- o tam...
</strofa>
<didaskalia>przechodząc z wymusu w szczerość</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Szczęście tu mieszka,</wers_cd>/
wśród nas.../
<wers_cd>Gdy zbieram do mieszka</wers_cd>/
grosze, za które was żywię:/
myślę: o jak to szczęśliwie!/
człowiek się o nic nie stara,/
żyje pół w raju żywotem/
uniesion słowem Pańskiem/
i Pańską obecnością:/
tonie we świetle złotem,/
w świetle niebiańskiem,/
gorze światłością ---/
Zaiste --- szczęście jest z nami!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Oto przekupnie z warzywami,/
dzienny gwar...
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Od prawej strony na plac nadchodzą <osoba>przekupnie</osoba> obojej płci, z koszami w rękach i toczonymi na wózkach. Rozstawiają je. Napływa ludność kupująca. Tymczasem rozedniało zupełnie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Judasza</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pójdź na zakup.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wszystkiego, co trzeba, nakup,/
nie wiem gdzie Pan nas zwróci.
</strofa>
<didaskalia>wskazując</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Widzę tam pewnej dobroci</wers_cd>/
dynie.
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Judasz</osoba> bierze koszyki i zbliża się do <osoba>przekupniów</osoba>. <osoba>Uczniowie</osoba> powstają.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pan śpi. Jest czas./
Pójdźmy na chwilę w ten las ---/
pomodlić się.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Odchodzą.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>
<didaskalia>Targ ogólny.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do najbliższego <osoba>przekupnia</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Dzień dobry!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dzień dobry ci.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Masz świeże jarzyny?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pi!</wers_cd>/
Cóż myślisz, że mi zostały/
od wczoraj?!
</strofa>
<didaskalia>wskazując towar</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Mam ogród cały!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wiele za czosnek chcesz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pięć groszy.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dwa.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O wa!
</strofa>
<didaskalia>do drugiego</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Dwa!</wers_cd>
</strofa></kwestia>
<didaskalia>drugi kiwa głową.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
No wiele?
</strofa>
<didaskalia><osoba>przekupień</osoba> macha lekceważąco ręką</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Trzy?</wers_cd>/
<wers_cd>No?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Powiedziałem.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pięć?! Za to nic?! Za tę wiązę!/
Za pięć groszy fig gałązkę!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
To nie kup! Kto ci każe!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Trzy!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cztery, dałem.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWCZYNA Z LUDU</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Idą kuglarze!</wers_cd>/
<wers_cd>O!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Nadchodzi kilku kuglarzy ludowych. Jeden gra na flecie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>INNY Z LUDU</naglowek_osoba>
<didaskalia>pokazując błazna</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jak śmiesznie podryga ciałem!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cztery!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Niech cię Szatani!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Niech ciebie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Cygani,</wers_cd>/
jeszcze klnie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ja cyganię?! Ja?!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>INNY PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Kręcisz, jak biczem po wodzie!/
Dość na cię spojrzeć!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>gwałtownie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ty!! A!!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>miarkując się</didaskalia>
<strofa>
Drzeć się nie chcę dać!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Cicho! Cicho! Będą grać!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KTOŚ Z TŁUMU</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Sztuki będą pokazywać!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
U tej marchwi śmierdzi nać!/
Nie chcę!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bodajś w takim smrodzie</wers_cd>/
całe życie...
</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA III</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Ciż sami</osoba>. <osoba>Szalona</osoba>, <osoba>trzej młodzieńcy</osoba>. <osoba>Szalona</osoba> młoda, piękna, ubrana strojnie i wykwintnie. Młodzieniec jeden <osoba>Rzymianin</osoba>, drugi <osoba>Assyryjczyk</osoba>, trzeci <osoba>Egipcjanin</osoba>. Bogato i wytwornie ubrani.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do sąsiadki</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Patrz --- idzie ta drań --- wstyd! rano!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DRUGA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Idzie spać!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Świeże daktyle,</wers_cd>/
figi --- a! jest i muzyka!/
Dobrze, będą nam przygrywać!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wieleś miała w nocy?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pięciu!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja myślałam, że dziesięciu!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>
<kwestia><strofa>
I to się trafiało już ---/
Potrafię i drugie tyle --- ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>II PRZEKUPKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do pierwszej</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Nie mów z nią! z tą...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<wers_cd>Dajcie róż!</wers_cd>

<kwestia><strofa>
Świeże róże, świeże figi --- ---/
świeże słońce --- świeży dzień!
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Judasz</osoba> spostrzega <osoba>Szaloną</osoba> --- zapomina się</didaskalia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
No! Bierzesz daktyle --- nie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Świeże róże! Świeży dzień!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zgłupiał!
</strofa>
<didaskalia>ciągnie <osoba>Judasza</osoba> za rękaw, ten mimo woli wstrząsa ręką</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Będziesz kupował na migi?</wers_cd>/
Zgłupiał naraz...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie szarp mnie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Bierzesz daktyl?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>nieprzytomnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wiele?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Groszy sześć.</wers_cd>/
Ośm dał --- zgłupiał...
</strofa>
<didaskalia>do sąsiada</didaskalia>
<strofa>
O czosnek się targował,/
a przy daktylach darował ---/
zgłupiał...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wieńce pleść!</wers_cd>/
Wiecie co? Będziem sprzedawać!/
Więcej kwiatów, lilij, róż!/
Kwiatów! Kwiatów! Kwiatów dawać!/
Chcę utonąć w kwiatach cała,/
jak kuropatwa wśród zbóż,/
i świecić ciałem przez kwiaty,/
w kwiatach świecić kwiatem ciała/
jak gwiazda w morzu spłoniona,/
jak dyjament przez szkarłaty,/
jak przez kobiet sto tysięcy/
błyszczy się Pani Szalona!/
Kto chce wieńcy! wieńcy! wieńcy!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>I PRZEKUPKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Od Szatanów opętana ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>II PRZEKUPKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Suka!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>III PRZEKUPKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gzi się! Jak się gzi!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>I PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<didaskalia>chwytając pieniądz rzucony przez <osoba>Szaloną</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Srebrniaka rzuciła mi ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Hollaho! Hallo! Hollaho!</wers_cd>/
Dajcie wina na śniadanie!/
Daktyli, fig --- będziem jeść!/
Płynu z pomarańczy w dzbanie!/
Kwiatów! Kwiatów! Wiele stanie!/
Wiele stanie: kwiatów znieść!/
Przez noc całą miłowanie!/
Przez dzień cały róże pleść!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>II PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Suka...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>III PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jak się gzi ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Hej tam!</wers_cd>/
Grać! A żywo!
</strofa>
<didaskalia>dookoła rzucając kwiaty</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Róże dam!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>śmiejąc się do <osoba>Rzymianina</osoba></didaskalia>
<strofa>Tym za darmo --- a ty płać!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>I PRZEKUPKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ja jej pójdę w gębę dać!/
Gorszy!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>II PRZEKUPKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Płaci jak królowa.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>III PRZEKUPKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Lekko zarabia i chowa...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>I PRZEKUPKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zgnije kiedyś...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do jakiegoś przechodnia</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>A ty chcesz?</wers_cd>/
Ah! Przeraził się, jak zwierz!/
Hahahaha! Zląkł się!... Cóż?/
Mnie przeląkłeś się, czy róż?/
Każdy bierze ---
</strofa>
<didaskalia>rzuca kwiaty, wszyscy chwytają</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>a ty co?!...</wers_cd>/
Ach! Popląsać chęć mnie bierze!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZEKUPKI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Siedm szatanów! Siedm szatanów!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Chce mi się szaleństwa, tanów!
</strofa>
<didaskalia>okręca się</didaskalia>
<strofa>Lalaho!/
Lalaho! Lalaho! Z drogi!!/
Assyryi i Syryi bogi!/
Mithry, Isthary, Baale,/
Izydy, Jowisze --- z drogi!/
Promienna, Bezcenna w szale!/
Depce człowieka i bogi!/
Krasa, kwiatami owiana!/
Światło, kochanka Szatana!!.../
Lalaho! Lalaho!!</strofa>
<didaskalia>chwyta <osoba>przekupnia</osoba>, okręca nim, rzuca</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Precz!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>chwyta innego</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Precz!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>wiruje sama sypiąc kwiaty z rozwianemi złotemi włosami. Spostrzega <osoba>Judasza</osoba>, który stoi osłupiały, zatrzymuje się.</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>A!!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>do <osoba>młodzieńców</osoba></didaskalia>
<strofa>
Wilk, człowiek wąż, sowa, lew,/
czy wszystko w człowieku wraz?!/
Ktoś jest?
</strofa>
<didaskalia><osoba>Judasz</osoba> milczy</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Ktoś jest? Mów!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>do otoczenia</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Niemowa?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>I PRZEKUPIEŃ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dobrze się o czosnek kłócił.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jak cię zwą? Gdzie taki siew/
wzrósł? Chyba nie pośród nas/
w Galilei? Piekłoś rzucił,/
czyli dążysz tam, jak sowa/
widny i milczący człeku?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>drżąc od wrażenia</didaskalia>
<kwestia><strofa>Jestem z Keriothu, dzień/
drogi od Hebron miasta...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mów! Zali jest ziemi niewiasta/
co na mnie rzuci swój cień?/
Zali w Keriocie lub Hebronie/
widziałeś taką biel łona/
i zaliś widział na łonie,/
że lilia z zazdrości kona?/
Zaliś nad temi miastami/
widział błękity w purpurze,/
gdy oczy wzniosę ku górze/
i niebo przyćmię oczami,/
aby ze wstydu gorzało?/
Zali widziałeś tam ciało/
pełne tak cudnych tajemnic,/
że groby Assyryi ciemnic/
szepcą do siebie nieśmiało,/
że one większych nie mają?/
Zali widziałeś gdzie włosy/
gęste, jak piaski pustynne,/
wśród których na każdym włosie/
jednego człowieka losy/
jak łzy na rzęsach zwisają?/
I usta takie niewinne/
jak jad wężowy na rosie?/
Widziałeś? Mów!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
I cóż na mnie patrzysz tak?/
Czym ja żmija, a tyś ptak?
</strofa>
<didaskalia>do <osoba>młodzieńców</osoba></didaskalia>
<strofa>
Patrzcie, co za dziwny stwór!/
To potwór! To z piekieł czart!/
Mów człowieku! coś ty wart?/
Czemeś?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jestem...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jesteś kto?/
Satyr? Zali przybył z gór/
i gajów laurowych Idy/
z fletem lasów greckich bóg,/
koźlej brody, koźlich nóg/
wiodąc dziką rzeszę swą?
</strofa>
<didaskalia>uderza go dłonią w pierś</didaskalia>
<strofa>
I tyś Satyr? Haha! Hola!/
Dzika chwyta mnie swawola ---/
na Astarte! pierś Izydy!/
biodro Wenus! Devów sto!/
Gdyś ty Satyr, łowca ciał:/
jam Nimfa! Bachantek szał!/
Goń mnie! Ha!
</strofa>
<didaskalia>chwyta <osoba>Judasza</osoba> za rękę jak szalona i ciągnie za sobą w las.</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Na Afrodytę!</wers_cd>/
Goń, aż pot się będzie lał!/
Jam Nimfa! Ha!...
</strofa></kwestia>

<didaskalia>wybiega w las, ciągnąc za sobą <osoba>Judasza</osoba>.</didaskalia>

<didaskalia>Zasłona spada.</didaskalia>
<didaskalia>Zasłona się podnosi.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA IV</naglowek_scena>
<didaskalia>Plac pusty. <osoba>Uczniowie</osoba> oprócz <osoba>Judasza</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Już południe.</wers_cd>/
Gdzie Judasz? Ot jego kosz./
Kupił za niemały grosz.
</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Andrzeja</osoba></didaskalia>
<strofa>
Bracie --- czy gadałeś z Panem,/
przyszedłszy wprzód?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANDRZEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Są zakryte</wers_cd>/
myśli Pańskie. Nie rzekł nic,/
choć mnie ujrzał; zszedł pod studnię,/
obmył milcząc twarz i szyję/
i ogarnął włosy z lic,/
poczem powrócił do chaty/
milczący.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie zgadną czyje</wers_cd>/
myśli, co ducha przenika/
Bożego Syna.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Skrzydlaty</wers_cd>/
duch leci, jak gołębica/
nad polami, z oczu znika/
jak gołąb w obłoku.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Trudno</wers_cd>/
pojąć, co z Judą?... Bezludno/
wszędy, targ dawno skończony ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Duch leci jak błyskawica/
nad morzami... jako woda/
w fałach rzeki.
</strofa>
<didaskalia><osoba>Judasz</osoba> ukazuje się z lasu.</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Judasz idzie!</wers_cd>/
Gdzieś był bracie?... Jak strudzony!.../
Spotkałać jaka przygoda?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do siebie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
O klątwa!... Hańbo!... O wstydzie!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kędyś bywał?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Z tamtej strony</wers_cd>/
szukałem...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>My zamodleni</wers_cd>/
szli, aż w lesie na polanie,/
gdyśmy siedli, gorejące/
uśpiło nas wszystkich słońce./
Pierwszy Andrzej wstał.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jam szukał,</wers_cd>/
zabiegłem het --- głośnom hukał/
po lesie ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>uchylając drzwi chaty</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Posiądźmy w sieni.</wers_cd>/
Słońce prażyć nie przestanie.
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Uczniowie</osoba> wchodzą do sieni.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA V</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Judasz</osoba>, <osoba>Nieznany</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O klątwa!... O hańbo!... O wstydzie!...
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Nieznany</osoba> pojawia się nagle. Wysoki, owity w płaszcz czarny tkany w złote gwiazdy. Twarz mroczna. Na głowie wieniec czarnych róż.</didaskalia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zali tak?
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Staje się nagle ciemno.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>przerażony</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ktoś jest?!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przechodzień.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie zbliżaj się!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czemu?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zbrodzień!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
A ty?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ty wiesz?!...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nic...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czemu?</wers_cd>/
pytasz zatem?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Widziałeś?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tak: co?...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Grzech?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Grzech?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ktoś ty?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jam Judasz, z Keriothu...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Poseł</wers_cd>/
Mistrza...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ty wiesz?...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wrogi złemu ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>chce krzyczeć, lecz głos nie wychodzi mu z ust</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Ktoś jest?! Ktoś ty?! Ktoś ty!? Kto?!.../
Ktoś jest?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Krzyk nie zwabi cichy.../
Płyniesz --- ale łódź bez wioseł...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ha!...
</strofa>
<didaskalia>chce uciekać ku chacie, lecz kroku zrobić nie może</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Jezu!...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jeszcze się nie spełniło...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>zmiażdżony w duszy przemocą <osoba>Nieznanego</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Co?...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co się spełni...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>błagalnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jam lichy,</wers_cd>/
nędzny robak --- puść mię ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie!...</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Rozjaśnia się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>woła głośno</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Klątwa na mnie!!
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Obcy</osoba> znika.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA VI</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Judasz</osoba>, <osoba>Uczniowie</osoba> wychodzą z chaty.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Co się stało?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
To wy?!...
</strofa>
<didaskalia>opanowując się</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Wilk!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<didaskalia>zdumiony</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wilk? Tu?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przelatał...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Lecz wołałeś: ,,klątwa na mię"?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>patrząc na <osoba>Jana</osoba> złowrogo</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Kląłem nań, na wilka...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Jakóba</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kłamie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tu? Wilk? A to chodzi śmiało!/
W pobliż ludzi --- w biały dzień!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANDRZEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Spłatał</wers_cd>/
gdzie może sztuczkę jakową/
i tu zbiegł ścigany psami ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Jakóba</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Słyszałem wyraźnie słowo ---/
tu nie był zwierz ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Jana</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Więc kto?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANDRZEJ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Judasza</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Mami</wers_cd>/
czasem w oczach upał zbytni ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>chwyta kosz, siląc się na humor</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Hej! Tu czosnek! Tu chleb żytni!/
Zielonego grochu strąki ---/
figi --- kołacz z słodkiej mąki ---
</strofa></kwestia>

<didaskalia>częstuje, siląc się panować nad sobą.</didaskalia>


<naglowek_osoba>ANDRZEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Panu się przerwać nie godzi?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kto ducha kradnie, jest złodziej/
gorszy, niż kto skarb ukradnie,/
bo skarb przywrócić jest snadnie,/
lecz duch skradziony nie wraca.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Mówisz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Mówię: próżna praca,</wers_cd>/
kto jest rozrzutnikiem ducha.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Odrasta i trawa sucha.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Lecz nie wzrośnie wypalona.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gdyby była z nowa siana ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Z nowa byłaby wyrwana,/
jeśli miejsce jest przeklęte.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Święty czyni miejsce święte.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Święty przeklina, co czarta.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dusza w pokucie uparta.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dusza grzesząca zgubiona.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie jest grzech bez przebaczenia.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Demona jest, co Demona!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Z ręki Boskiej piekło wstało.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
I grzech wstał z Boskiego tchnienia,/
gdy wszystko z Boga powstało.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Piekło powstało z Szatana!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Lecz Szatana stworzył Bóg!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>w uniesieniu</didaskalia>
<kwestia><strofa>By go w otchłań strącić mógł!/
Aby walka była Złego/
z Dobrem i Dobra zwycięztwo!/
Aby była moc i męstwo!/
Aby był bój i Hosanna!/
Aby był tryumf i chwała!/
By ziemia w posadach drżała/
i po piorunowej nocy/
by wstała zorza poranna!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>z udaną i zarazem prawdziwą złą pokorą</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Mówisz, jak mówią prorocy ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>mierząc go wzrokiem</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Mówisz, jak mówią wątpiący!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Jana</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Bracie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>oburzony</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jam w wierze gorący</wers_cd>/
jak wy! Wierzę w Boga! Więcej/
nie wierzył nikt!!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<didaskalia>surowo do <osoba>Jana</osoba> i <osoba>Judasza</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dość.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Młodzieńcy</wers_cd>/
jakowiś...
</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA VII</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Ciż sami</osoba>. <osoba>Trzech młodzieńców</osoba> z otoczenia <osoba>Szalonej</osoba>. --- <osoba>Judasz</osoba> zakrywa twarz.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODZIENIEC I</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Powiedzcie, proszę,</wers_cd>/
nie widzieliście kobiety?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jakiej?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODZIENIEC II</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Szalonej.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODZIENIEC I</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Uciekła</wers_cd>/
w las ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Szalona?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODZIENIEC III</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Diable łoszę!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODZIENIEC I</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
I człeka z sobą powlekła.
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Judasz</osoba> kryje twarz jeszcze lepiej.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PIOTR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Młoda?
</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA VIII</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Ciż sami</osoba>. <osoba>Szalona</osoba> wychodzi z lasu. <osoba>Judasz</osoba> spostrzegłszy ją powstaje szybko i cofa się za ścianę chaty.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>młodzieńców</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Haha! Szukacie?/
Otom jest! W godowej szacie!/
Nimfa z satyrem po ślubie!/
Otom jest! Skrzydła cherubie/
obimały pierś włochatą ---/
szalony, szalony sen --- ---/
Mithrze dwa pawie dam za to/
białe i hen, z morskich den,/
dwa sznury pereł bezcenne ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>powstając</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Pójdź precz, nierządna! W Gehennę!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zdumiona</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ten kto?</wers_cd>/
Jak patrzy --- źrenice/
u niego: to błyskawice ---/
gorzą --- jak oczy orła --- ha!/
myślisz, że ci się zlęknę?!/
Ty orła masz oczy --- jak piękne!!/
Patrz w twarz!! Czy oko me drga?!/
Czy drży przed tobą?! Potęgi!/
Oto się mierzy świat z światem!/
Grom z tęczą!/
Tniesz mieczem twych źrenic? Ja kwiatem!/
Tniesz czołem? Ja łonem! Na wstęgi/
twych spojrzeń płomienie palące/
ja rzucam mych blasków tysiące ---/
pochłonę!!...</strofa>
<didaskalia>postępuje naprzód</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Czy słyszysz, jak dźwięczą</wers_cd>/
spojrzenia ócz naszych krzyż w krzyż?!/
Ustąpisz!!... Krok ku mnie się zbliż!/
Ustąpisz!!.../
Na pomoc, Szatanie!/
Ja muszę pokonać! Szatanie!/
Szatanie! Szatanie! Szatanie!</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Uczniowie</osoba> cofają się przerażeni. <osoba>Młodzieńcy</osoba> stoją bezradni. <osoba>Jan</osoba> ze skrzyżowanemi rękoma na piersiach patrzy płomieniami w oczy <osoba>Szalonej</osoba>. Uchyla się okno chaty i wysuwa się z niej biała ręka, skierowana ku <osoba>Szalonej</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SZALONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ujrzawszy rękę cofa się i pada w tył z krzykiem.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>A!!...</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Zasłona spada.</didaskalia>


<!--TRIM:2-->




<naglowek_akt>AKT TRZECI</naglowek_akt>
<didaskalia>Ogród cienisty. W głębi dom namalowany na zasłonie, która się może podnieść. Kwiaty, drzewa. Pod grubym pniem ławka. Pora pod zachód słońca.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Nun</osoba> i <osoba>Hul</osoba> siedzą na trawie jedząc bób.</didaskalia>


<naglowek_osoba>NUN</naglowek_osoba>
<didaskalia>starszy, lepiej odziany</didaskalia>
<kwestia><akap>Jakoś nie widać tych gościów, co u nasz mają być dzisiaj.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HUL</naglowek_osoba>
<didaskalia>młodszy, parobek ze wsi, mówi po chłopsku</didaskalia>
<kwestia><akap>A któs to ma być?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>NUN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A cóż cię to nasza pani nie objaśniła, kiedy cię pożyczała od pana Jorobaama na dzisiaj?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HUL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>NUN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>He! Żebyś ty wiedział!... W czałej okolicy tylko u nasz takie goście bywają! Aż oczy bolą!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HUL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A któs to taki?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>NUN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pan Syn Boży i uczniowie jego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HUL</naglowek_osoba>
<didaskalia>rozdziawia gębę nie rozumiejąc</didaskalia>
<kwestia><akap>Eee...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>NUN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ma się wiedzieć!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HUL</naglowek_osoba>
<didaskalia>gapiowato</didaskalia>
<kwestia><akap>Jakże on wyglądo? Wielgi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>NUN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Głupiś. Nie twoja głowa w tem. Nasze państwo ma wyszokie sztosonki. Panna mieszkała długie czaszy w Jerozolimie. Tam dopiero! Bywali tam panowie rzymscy, greccy, perszcy, aszyryjszcy, szyryjszcy, egipszcy --- aż oczy bolały! To ci nieraz powiem brachu, moja pani, niby nasza pani, nieraz mnie tam poszyłała z lisztem --- bo niby się turbowała bardzo o naszą pannę, ale to już przeszło --- bo nasza panna --- wiesz, niby tego ten, oho! --- aż oczy bolały! To byli bogaci panowie! A nasza panna to ci z nimi po perszku, szyryjsku, po rzymsku --- to ci tak trzepała, jak ja tu do ciebie mówię! Hoho! Nie w kij dmuchał! Edukaczja! Ale to się wszystko zmieniło. Panna teraz jak święta. O czemże to ja chciałem mówić? Ehe! Pytałeś mi się, czy Pan Syn Boży wielki? A ja ci powiedziałem, żeś głupi. Słuśniem ci powiedział.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HUL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Moze, ale bez co?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>NUN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>,,Bez co?" ,,Bez co?" Mówi się: cemu? ,,Bez to", żeś się pytał. Pan Syn Boży taki jest, jak ty i ja. Ani więksy, ani mniejszy. Ino, że patrzeć nań --- aż oczy bolą!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HUL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bbe --- --- cemu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>NUN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Uwidzisz.</akap>
<didaskalia>zamyśla się</didaskalia>
<akap>Hm... Żeby to do nasz szam pan prekurator Pilatusz Poncziusz --- albo szam pan arczykapłan Kaifas przyszedł --- ciekawość, ktoby na pierwszem miejszczu siedział? Czy Pan Syn Boży, czy pan prekurator Pilatusz na ten przykład, albo na ten przykład pan arczykapłan, czy Pan Syn Boży?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HUL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak się pise: Syn Bozy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>NUN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Głupiś. Tak Go nazywa moje pańsztwo. Ale --- hm --- kto by na pierwszem miejszczu siedział? Zawsze to, choć osoba niezwyczajna, ale co prekurator, to prekurator, a jeszcze rzymski! Albo i arczykapłan... Musieliby się państwo dobrze namyśleć... A ty co myślis?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HUL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co myślę? Niby względem tego, kto by na pierwsem miejscu za stołem siedział? Ja myślę, ze ten, co by se na niem pierwsy siad.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>NUN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Głupiś. Ale kogo by posadzić trzeba? W tem rzecz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HUL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W tem rzec? Niby Pana Syna Bożego, cy pana prekuratora, abo pana arcykapłana? He, cłeku, Pan Bóg daleko, a prekurator i arcykapłan blisko.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>NUN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mądrześ powiedział, dobrześ powiedział, słuśnieś wykalkulował. Pan Syn Boży jak Syn Boży, a co urząd to urząd i o honór stoi. Lada Rzymianin, abo i nasz Saduceus, jak się mu nie ustąpisz, to cię w pysk dziabnie, aż oczy bolą... Co urząd to urząd...</akap></kwestia>

<didaskalia>Słychać głos kobiecy wołający: Nun! Hul!</didaskalia>


<naglowek_osoba>NUN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Żara! Żara!</akap>
<didaskalia>do <osoba>Hula</osoba></didaskalia>
<akap>Chybaj! Aleśmy się też nagadali, aż oczy bolały...</akap></kwestia>

<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Judasz</osoba> wchodzi powoli z lewej strony i siada na ławce, schylając głowę w zamyśleniu. W chwilę za nim pojawia się z tej samej strony <osoba>Nieznany</osoba> i staje obok <osoba>Judasza</osoba> z założonemi na piersiach rękami. <osoba>Judasz</osoba> spostrzegłszy go przeraża się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jesteś znów!?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Widzisz.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jak tu wszedłeś?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bramą.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zawarta.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie --- otwarta owszem oścież.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>oglądając się, rwąc myśl</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Zawarta! Widzę!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Uczta będzie. Proścież.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Kogo?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kto prawo ma to samo</wers_cd>/
wejść, co ty.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Prawo to samo?</wers_cd>/
Któż ma je?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Cień twój...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>głowa zwisa mu bezradnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Cień mój... Iście...</wers_cd>/
Co cię tu wiodło?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Smród.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>opanowując się siłą</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>He --- he! Straszysz...</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>wzdryga się strachem.</didaskalia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Liście.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tak... liście...
</strofa>
<didaskalia>znów siłą się opanowując</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>He --- he... straszysz...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
,,Gdziekolwiek było/
ciało, tam się i orłowie zgromadzą"...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>posuwa się buntowniczo</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Nie jesteś władzą!/
Nie jesteś siłą!...
</strofa>
<didaskalia>z rozpaczą</didaskalia>
<strofa>
Ty jesteś niczem!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wszystkiem.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie dla mnie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Właśnie dla ciebie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>broniąc się z rozpaczą</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Nie jestem twoim! Nie jestem listkiem!/
Nie jesteś wichrem! Z drzewa nie urwiesz mnie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zawieszę ciebie mocno --- na kształt wiech ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>kuląc się</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gdzie?...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
By cień twój był na niebie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Na niebie? Mój cień?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wszerz!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Ściemnia się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jak tęcza?...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jako cień.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ty wiesz?...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ty wiesz.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>z rozpaczą słaniając się ku ziemi</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Nie!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Popełnisz!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>buntowniczo</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Nie!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Popełnisz ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>błagalnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie!!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Popełnisz grzech!...</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>znika.</didaskalia>

<didaskalia>Rozjaśnia się. <osoba>Judasz</osoba> zatacza się bez sił z zamkniętemi pod grozą oczyma.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA III</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Judasz</osoba>. <osoba>Nawrócona</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>w białej sukni, błękitnym płaszczu. Wchodząc od prawej strony spostrzega <osoba>Judasza</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Co to?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>otwiera oczy i upada na kolana przed <osoba>Nawróconą</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>A!!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co czynisz?!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Święta!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Świętym jest Pan. Przecz padłeś na kolana?/
Słyszałam głos...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>z rozpaczną rezygnacją szepce</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Szatana...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z ufną pogodą</didaskalia>
<kwestia><strofa>Już nie ma wstępu...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>podnosząc się</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Posłuchaj mnie.</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>ujmuje <osoba>Nawróconą</osoba> za rękę, siada i lekko przymusza ją do usiąścia obok.</didaskalia>
<strofa>
Pamiętasz?...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Moment, gdym ocknęła się</wers_cd>/
z martwych?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie. Serce pamięta ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Serce pamięta wzrok/
co na mnie padł jak ton/
Dawida harfy w żal ducha...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>On!...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z miłością nieziemską uwielbiającą</didaskalia>
<kwestia><strofa>
On --- winnicy sok,/
który napełnia kielich próżny.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
On!...
</strofa>
<didaskalia>nieśmiało</didaskalia>
<strofa>
Ty --- nie dasz i jałmużny?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ubogie miłować każe ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
On?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>On.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>A kto ma uszy,</wers_cd>/
niech słyszy ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Mów</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>O miłowaniu.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pana naszego.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do siebie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>O piekło!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Mów.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>O darze ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Słowo jak balsam wciekło/
w głąb duszy ---/
w trwaniu...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>szukając sposobu</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Cierpiałem srodze...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Pocieszy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Życie się wlekło</wers_cd>/
jak gad.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z nieograniczoną ufnością</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ulęże przy nodze.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nieszczęsny byłem ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z nieograniczoną wiarą</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ukoi.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>szukając innego sposobu</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Jam grzech...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>W Nim przebaczenie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>szukając innego sposobu</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Żona zdradzała mnie... Dzieci złe.../
Dom lichwiarz wziął... Wróg stoi/
wokół...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>W Nim przecie</wers_cd>/
żona i dzieci i dom i przyjaźń.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>szukając innego sposobu</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Posłuchaj mnie...</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>zastanawia się, wreszcie</didaskalia>
<strofa>
Patrz na mą twarz:/
jam wstręt --- jam --- --- obrzydzenie --- ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przed duchem niebo masz...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>szybko, namiętnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Cierpiałem... Nienawiść ojca,/
ból matki, braci wstyd,/
pospólstwa żart ---/
kryłem się, jak zabójca --- pytałem sam: com wart?/
echo mówiło: ciemności...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
W ciemnościach Światło gości...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I żyłem tak --- i jeden dzień/
nie był radosny --- jeden świt ---/
ot:/
robak deptany, śmieć za płot/
rzucony --- pleń,/
który się czołga, a ptaki żrą ---/
i żyłem tak, dławiony krwią.../
bom prawo miał!/
I żyłem tak --- ---/
a wszak/
byłem człowiekiem, prawom miał/
jak drudzy żyć!/
Pośród róż!/
Szczęście znać!/
Szczęście ciał!/
Szczęście dusz!/
Prawom miał/
jak drudzy żyć!/
Jeść i pić/
z szczęścia mis ---/
rozkosz pić,/
kochanym być,/
jak drudzy!... Prawom też miał!/
I dzień mój zwisł/
i spadł --- --- /
uwiądł kwiat,/
życia kwiat --- ---</strofa>
<didaskalia>gwałtownie</didaskalia>
<strofa>
bom był od urodzenia przeklęty!.../
przeklęty!... przeklęty!.../
Bo przeklął Bóg!...
</strofa>
<didaskalia><osoba>Nawrócona</osoba> chce mówić. <osoba>Judasz</osoba> nie dopuszcza jej do słowa, usuwa się do jej kolan i mówi szybko chwytając oddech</didaskalia>
<strofa>
I przyszedł dzień --- i przyszedł czas:/
jam szczęśliw był... jam szczęście czuł.../
wśród cichych głusz... wśród błędnych dróg,/
wśród ciemnych drzew, wśród wonnych ziół,/
jam szczęśliw był... i wyrósł las/
co szczęście krył.../
I nadszedł czas/
i był ten czas,/
żem szczęśliw był...
</strofa>
<didaskalia>powstaje, z potęgą</didaskalia>
<strofa>
I muszę być!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>spokojnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
W Nim żyć.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Nie --- nie w Nim --- nie --- nie w Nim ---
</strofa>
<didaskalia>z rosnącą namiętnością</didaskalia>
<strofa>
Słowa --- dym!
</strofa>
<didaskalia>chwyta <osoba>Nawróconą</osoba> za rękę, jak nieprzytomny</didaskalia>
<strofa>
Jam krew --- krwi chcę!/
Wiem, w kim mi żyć --- nie w Nim ---/
słowa --- dym!/
Pędzą dnie,/
nie wrócą --- pójdź!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>odtrącając go</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Precz!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie!</wers_cd>/
Jam krew --- krwi chcę!/
Pójdź!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Precz!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie!</wers_cd>/
Jam silny!... Przecz/
odtrącasz? W rękuś drżała!.../
Las widział nas --- ---/
Pójdź!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>obejmując ramieniem drzewo</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Precz! Tyś jest zakała,</wers_cd>/
trąd ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>szarpiąc ją ochrypły z żądzy</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pójdź!...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Opętańcze!</wers_cd>/
Precz!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>nieprzytomny z uniesienia</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Sen w piersi niańczę --- ---/
cienisty las --- ---
</strofa>
<didaskalia>piorunująco</didaskalia>
<strofa>Co ty?! nieszczędna za dukata!/
Ty jesteś szmata!!</strofa>
<didaskalia>chce ją unieść w rękach, <osoba>Nawrócona</osoba> wydaje krzyk. <osoba>Judasz</osoba> pada po raz trzeci na kolana z widoczną nową błyskawicą myśli w głowie.</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Przebacz mi!...</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>po chwili, gdy <osoba>Nawrócona</osoba> dyszy nie mogąc przyjść do siebie.</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Ja wydam...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>przerażona</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Coś rzekł?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wydam Go...</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia><osoba>Nawrócona</osoba> chce się zerwać, biec, <osoba>Judasz</osoba> przytrzymuje ją, powstając.</didaskalia>
<strofa>
W twojem jest ręku Jego los.
</strofa>
<didaskalia><osoba>Nawrócona</osoba> jakoby zobaczyła otwartą przepaść u stóp.</didaskalia>
<strofa>
Pójdź...
</strofa>
<strofa>
<wers_cd>Widzisz cios</wers_cd>/
nad Jego sercem?.../
<wers_cd>Widzisz kły</wers_cd>/
Saduceuszów?.../
<wers_cd>Pazurów sto.</wers_cd>/
w Jego pierś --- Faryzeusze!... Patrz!.../
Pójdź.../
<wers_cd>Bacz:</wers_cd>/
w twem ręku On...
</strofa>
<didaskalia>do siebie</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Piekielny jad...</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>głośno</didaskalia>
<strofa>
Twa siostra, brat ---/
uczniowie, Matka Jego... lud...
</strofa>
<didaskalia>do siebie</didaskalia>
<strofa>
Stanie się cud...
</strofa>
<didaskalia>głośno</didaskalia>
<strofa>
I cały świat --- ---/
On --- pasterz trzód ---
</strofa>
<didaskalia>do siebie</didaskalia>
<strofa>
Omdlewa kwiat...
</strofa>
<didaskalia>głośno</didaskalia>
<strofa>W twem ręku Jego los ---/
wydam ---/
<wers_cd>Patrz: rany ---</wers_cd>/
cały we krwi skąpany,/
ciało odpada od kości,/
język schnie, kona głos,/
a każdy, każdy włos/
śliną oplwany,/
błotem zbryzgany/
krwawem ---/
<wers_cd>po kamieniach</wers_cd>/
wloką Go głową --- skronią bije ---/
słyszysz?! On wyje ---/
wyje w cierpieniach ---/
kona ---/
<wers_cd>przez ciebie --- ---</wers_cd>/
wydam.../
<wers_cd>Jeden dzień! Dziś!...</wers_cd>/
Inaczej: kto sprawcą? Tyś!!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>w najwyższem przejęciu błagalnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>O słuchaj!... Tyś z Nim chodził razem,/
w Jego owczarni jako pies ---/
drzwi Mu maiłeś wonnym ślazem/
i miętą w chacie, kędy spał ---/
ty okna Mu stroiłeś w bez/
i wiśni kwiat --- tyś karmił Go ---/
tyś kochał Go --- o Niego dbał ---/
ty byś Go wrogom wydać miał?/
Ty --- --- wydać Go?!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ja okna Mu stroiłem ślazem/
i miętą w chacie, kędy spał --- ---/
ja z Nim chodziłem, jak pies, razem,/
karmiłem Go, o Niegom dbał --- ---
</strofa>
<didaskalia>z ponurą odwagą</didaskalia>
<strofa>
jeśli On czaszka: jam jest głazem!/
jeśli On głazem; jam jest grom!/
Albo ty ze mną pójdziesz razem,/
lub runie dom!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>błagalnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>
O wysłuchaj!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pójdź! W twem ręku Jego los ---</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>namiętnie</didaskalia>
<strofa>
za ten twój włos ---/
za ten twój kark ---/
za białość bark ---/
za łona srom ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z rozpaczą</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Zabij mnie!...
</strofa>
<didaskalia>rzuca mu się do nóg</didaskalia>
<strofa>
Ja u nóg twych --- ---/
włosami --- patrz ---/
Nie wydaj Go!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Daremny płacz --- ---  W twojem jest ręku Jego los...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>z rozpaczą</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Ha! Na stos/
ofiarny --- w płomień... w serce nóż.../
Oto kara/
za złota trzos,/
za fale róż,/
za wina żar --- oto kara/
za żądzy war,/
rozkoszy głębokie fale ---/
oto się palę/
jak suchy szczep w rozpaczy,/
w bezdennej męce ---/
oto ofiara --- jeśli poświęcę --- ---/
On i ja ---/
grzech --- i On ---/
o piekło!... piekło!... zgon!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wola twa --- ---/
pójdź --- --- przebaczy ---  ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NAWRÓCONA</naglowek_osoba>
<didaskalia>nagle zrywając się z ziemi</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Ja wiem, czego On chce!/
Nie!! Nie!!
</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Judasza</osoba></didaskalia>
<strofa>
Słaby! Ty będziesz u Jego stóp/
jak wiór!... Tyś grób!/
Życie --- On!!
</strofa></kwestia>

<didaskalia>wybiega na prawo.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>z podniesionemi rękami</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Ha!!... O rozpaczy!!...
</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA IV</naglowek_scena>
<didaskalia><osoba>Judasz</osoba> i <osoba>Jakób</osoba>.</didaskalia>
<didaskalia><osoba>Jakób Zebedeuszów</osoba> wchodzi od lewej strony.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Szukamy cię,/
wieczerzać zasiadł Pan ---/
co ci jest?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nic! krew do głowy ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Weź zimnej wody dzban,/
wypij ---
</strofa></kwestia>

<didaskalia>wychodzą na prawo.</didaskalia>

<didaskalia>Zasłona podnosi się.</didaskalia>

<didaskalia>W głębi na podwyższeniu, wewnątrz domu widać ucztę. Za stołem siedzi Pan, <osoba>Uczniowie</osoba>, <osoba>Judasz</osoba> i inni, mężczyźni i kobiety. Od prawej strony wchodzi <osoba>Nawrócona</osoba> z alabastrowem naczyniem z wonnym olejkiem, uklęka u stóp Pana, namaszcza mu stopy i wyciera je włosami, poczem powstaje i rzuca naczynie opodal od siebie, tak, że pryska z dźwiękiem.</didaskalia>

<didaskalia>Zasłona spada.</didaskalia>

<didaskalia>Mrok.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA V</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O rozpaczy! rozpaczy! rozpaczy!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przyzywasz mnie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ha! To ty! Płód kainowy!/
Prowadź mnie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dokąd?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tam!!.../
<wers_cd>O! O! O!...</wers_cd>/
O ja nieszczęsny! Ja przeklęty!/
O miłujący tak!... O wzięty/
na tortur krzyż!... Kamionowany!.../
O miłujący!... O oplwany!.../
O serce!... Serce!... Żywot mój!.../
O boleść bez dna!.../
<wers_cd>Jego krew...</wers_cd>/
Stój!!/
Co czynisz?!.../
<wers_cd>Jeden dzień!...</wers_cd>/
Jeden raz... Szczęścia siew --- jedno ziarno --- ziarenko małe --- ---/
<wers_cd>Niech piekło schłonie</wers_cd>/
mnie i ich!.../
Jedno ziarenko na życie całe.../
<wers_cd>Wstąpić w sień --- ---</wers_cd>/
tam --- o --- na tronie/
Szatan ---/
książę złych --- --- ---/
<wers_cd>Ha! Niebo wszerz</wers_cd>/
przerznie mój cień/
jak tęcza!.../
Nas dwu --- On --- ja!!/
Skujemy świat --- ---/
<wers_cd>obręczą --- ---</wers_cd>/
On słońcem --- jam tęcza ---/
pioruny dźwięczą/
i tysiąc lat/
w jednem westchnieniu przedźwięcza.../
Jam --- wieczność...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie lękasz się mnie?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie!</wers_cd>/
Jam wieczność.../
<wers_cd>A ona --- Ewa --- ---</wers_cd>/
dwa drzewa ---/
tu i tam ---/
w Raju i tu.../
Jakóbie! wiodłeś mnie w Raj ---/
wewiodłeś w Raj.../
w kraj snu.../
Po dwakroć gubi Ewa...
</strofa>
<didaskalia>dotyka pnia nad ławką ręką</didaskalia>
<strofa>
dwa drzewa.../
tu i tam.../
Adam i On... wąż --- i jam.../
Jam wąż... ninie.../
On zginie...
</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Nieznanego</osoba></didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Pójdź...</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wyciąga ku <osoba>Nieznanemu</osoba> dłoń, ujmuje go za rękę, wychodzą.</didaskalia>

<didaskalia>Zasłona spada.</didaskalia>




<naglowek_akt>AKT CZWARTY</naglowek_akt>
<didaskalia>Rano. Dom Judasza od innej strony. Duże drzewa. Od prawej strony mały pagórek. Omszone głazy półkręgiem po lewej stronie sceny.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Judasz</osoba> siedzi na głazie po środku sceny z głową zwisłą ku ziemi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GŁOS Z GÓRY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Judaszu! Judaszu!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>Jak gromem ugodzony</didaskalia>
<kwestia><strofa>
To On!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GŁOS Z GÓRY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Judaszu! Judaszu!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>przychyla się, zakrywając głowę płaszczem.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
To On... Szuka mnie... Ha!.../
Woła...
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>
Cyt --- cicho.../
<wers_cd>Ucichło...</wers_cd>/
<wers_cd>A --- ---</wers_cd>/
ucichło.../
Cisza.../
<wers_cd>Wieki brzmią!</wers_cd>/
ten głos.../
<wers_cd>Wołał mnie...</wers_cd>/
Jak ciche drzewa.../
<wers_cd>Złudzenie!</wers_cd>/
Nie wołał nikt...
</strofa>
<didaskalia>uśmiecha się boleśnie</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Jam miał</wers_cd>/
przywidzenie.../
Cicho... Trawa śpi --- ---/
zielona trawa --- --- wonieje --- --- ---/
O, co za straszne dni.../
Co za dzieje.../
Trawa --- --- zielona --- --- czysta --- ---/
cicha tak.../
<wers_cd>Glista</wers_cd>/
sunie się --- o --- ---/
Mrówka się spieszy ---/
niesie coś --- --- co?.../
<wers_cd>Z pieleszy</wers_cd>/
wyłazi pająk ziemny --- co za brzuch/
pękaty... Wszędy ruch,/
życie.../
<wers_cd>Tak --- trawa cicha --- ---</wers_cd>/
cicho wokół --- nie wzdycha/
nikt --- --- nie jęczy --- --- nie łka --- ---
</strofa>
<didaskalia>w najwyższem przerażeniu</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>A!!</wers_cd>/
Ta trawa cała krzyczy:
</strofa>
<didaskalia>drżąc</didaskalia>
<strofa>
Judaszu!... Judaszu!...
</strofa>
<didaskalia>po chwili głucho</didaskalia>
<strofa>
Stało się.../
<wers_cd>Któż sobie życzy</wers_cd>/
być żywcem chowany w grobie?/
Są/
którzy chcą ---/
chcieli --- --- ---/
<wers_cd>W tej dobie</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>opiera się o pień</didaskalia>
<strofa>
oparty o drzewa pień/
jest --- --- człowiek --- --- ---
</strofa>
<didaskalia>zakrywa gwałtownie twarz</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>A!! Dzień Rady!!...</wers_cd>/
Ów dzień! Ów dzień! Ów dzień!.../
Dzień Rady...
</strofa>
<didaskalia>Bezradnie obwisa cały ze zwieszonemi rękoma w dół.</didaskalia>
<strofa>
Dzień rady...
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>
Gdyby wrócił --- --- ---/
<wers_cd>Znów --- ---</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>ze strasznem westchnieniem</didaskalia>
<strofa><wers_cd>O!</wers_cd>/
Gdyby wrócił...
</strofa>
<didaskalia>po chwili zimno</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Szatan chciał,</wers_cd>/
lub On... Włada...
</strofa>
<didaskalia>po chwili z rozpaczą</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Kto gnał</wers_cd>/
w tę sieć? Jam człowiek...
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>
Czemże jest człowiek/
przeciw Boga? i przeciw Czarta? Nic...
</strofa>
<didaskalia>dotyka końcem stopy</didaskalia>
<strofa>Oto ten nędzny rydz/
rosnący tu/
pod krzem: roztoczy skrzydeł dwoje/
i wzleci w strop, jak sokół niedosiężny,/
gdy zechce On --- lub Szatan... Któż jest mężny/
przeciw nim?...</strofa>
<didaskalia>drży</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Ach!... Przecz się boję?</wers_cd>/
Jest las --- --- i nic...
</strofa>
<didaskalia>wielkim głosem, zimno</didaskalia>
<strofa>
Jam chciał --- mą wolą się stało,/
chciałem zabić --- i jest zabitem Ciało...
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>
Te ulice... w Jeruzalem... tam.../
idę --- --- sam --- ---/
sam jeden --- --- z żelazem w duszy --- ---/
ni jeden się nie ruszy/
pod nogą głaz chodnika, ani zadrgnie/
kamienny schód --- ---/
<wers_cd>idę, a nikt nie pragnie</wers_cd>/
zatrzymać --- --- Rady Dom --- --- wszedłem,/
by wydać Go... Paść musiał...
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Wszedłem:</wers_cd>/
przed Radę wiodą --- --- --- przecz/
nie wstrzymał nikt? Wstecz/
nie pchnął?... Tak być musiało --- ---/
chciałem zabić --- --- i jest zabitem Ciało...
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>
O co za natłok krwi --- --- w głowie --- --- szum --- ---/
czy chwyta sen gorączki?... Jakiś tłum --- ---/
zjawa --- --- czy mór --- --- --- orszak głów --- ---/
widzę --- --- ---
</strofa></kwestia>
<didaskalia>Ściemnia się.</didaskalia>



<naglowek_scena>WIDZENIE</naglowek_scena>

<didaskalia>Wchodzi <osoba>Annasz</osoba>, <osoba>Kaifasz</osoba>, dziesięciu z Rady i urzędnik arcykapłanów. Zasiadają półkolem na głazach, arcykapłani w środku. Urzędnik staje obok <osoba>Kaifasza</osoba> z pergaminem w ręku. <osoba>Judasz</osoba> powstaje w hallucynacji, czyni kilka kroków i staje przed arcykapłanami. Cała ta scena trzymana być ma matowo.</didaskalia>

<didaskalia>Rozjaśnia się, lecz niezupełnie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KAIFASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ktoś jest?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Judaszem mnie zwą</wers_cd>/
z Keriothu, dzień od Hebronu ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KAIFASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czego chcesz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zdrady.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KAIFASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jego?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zgonu.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KAIFASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Mów!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przychodzę k'wam,/
aby się stały ostateczne rzeczy.../
Ja znam --- ---/
Syn Człowieczy,/
który jest Synem Bożym, będzie/
wydan./
<wers_cd>Jam jest narzędzie.</wers_cd>/
Jam uczeń Jego.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KAIFASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jezusa z Nazarethu?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Tak.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KAIFASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ktoś jest, jak rak/
wyciągający szczypce? A zuchwale./
Przed Radą jesteś!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Większa jest zbrodnia ma, niż wy.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KAIFASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wiesz: kto my?/
W jakiej chwale?/
Pokłon nam!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wam?/
Ja Boga mam/
<wers_cd>w rękach...</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>rozstawia palce</didaskalia>
<strofa>
tu --- --- ---/
<wers_cd>Cóż wy?</wers_cd>/
Jam jest, który wali zrąb/
co stawił Bóg --- --- /
<wers_cd>ćmy</wers_cd>/
spadające na trup!.../
Wy --- popiół będzie z was,/
choćbyście trwali świat --- ---/
<wers_cd>robactwa kłąb ---</wers_cd>/
Syn Boga jest mój łup./
Przychodzę zabić ciało.../
<wers_cd>Czas</wers_cd>/
przyszedł.../
<wers_cd>Lat</wers_cd>/
tysiące... Chwałą/
napełnion...
</strofa>
<didaskalia>nagle</didaskalia>
<strofa><wers_cd>On znał!</wers_cd>/
Potargał mnie i psom mnie dał!/
On przeklął!.../
On tknął/
palcem czoło --- przychodzę zabić ciało ---/
Bóg żywie --- ciało zginie...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KAIFASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zabijasz, co jest ziemi?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tyś powiedział.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KAIFASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zemsta cię gna?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>On wiedział.</wers_cd>/
To życie --- kał:/
któż je dał/
<wers_cd>ulepił ręcy swemi</wers_cd>/
w glinie?.../
I przyszedł czas... i przyszedł dzień.../
zaświtał blask... zajaśniał dzień.../
com czuł...
</strofa>
<didaskalia>zakrywa twarz</didaskalia>
<didaskalia>odsłaniając twarz</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Arcykapłani</wers_cd>/
i wy, przytomni!/
Jeden był Słońca Wschód!.../
Com czuł --- --- gdy w lasu cień/
podobna łani --- --- ---/
u Boga się upomni/
krew...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>TRZYNASTU</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Biada!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dwa cienie przewalą świat --- ---/
orzeł i lew --- ---/
Abel tu padł --- ---/
wstał Kain --- ---/
<wers_cd>Krew</wers_cd>/
znowu rzucona...
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Ruń zielona.</wers_cd>/
Niebieskie zioła i różane./
Od słońca wody wysrebrzane./
Od słońca obłok złotem jasny./
Kielichy kwiatów i pąkowie./
Wszędy chleb, wszędy napój własny./
Wszędy dom. Wszędy jest wezgłowie.../
Słowo po słowie tak upada,/
jak między wróblów ziarno prosa,/
jak otrząs wiśni gdy się czyni,/
jak manna spadła na pustyni ---/
i otwierają się niebiosa/
gdzie Boga widzą oczy ludzi.../
A cóż ze snu takiego budzi?...</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>
Ile jest w świecie ścieżek, dróg,/
chodników, zewsząd przez wsze kraje/
pielgrzymi idą, idzie tłum,/
przez wieki, wieków wieki.../
<wers_cd>Wszyscy przeciwko mnie</wers_cd>/
z rękoma/
wyciągniętemi.../
<wers_cd>wstaje</wers_cd>/
krzyż nad mną --- --- jak orzeł...
</strofa>
<didaskalia>krzyczy przeraźliwie</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Bóg</wers_cd>/
na krzyżu!...
</strofa>
<didaskalia>pada na twarz, po chwili powstając</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Jam</wers_cd>/
przyszedł wydać. Wiadoma/
mnie rzecz. Nie we dnie,/
w noc.../
<wers_cd>On przed wiekami</wers_cd>/
wiedział... w niebie... Dajcie mi straż. Powiodę!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANNASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jakąć nagrodę/
dać?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nagrodę?</wers_cd>/
Starcze! Tyś proch przede mną! Cóż od ciebie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANNASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dajcie srebrników mu trzydzieści!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>wyciągając rękę</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Dajcie! Aby był większy stos!/
Na hańbę?
</strofa>
<didaskalia>chwyta włos na głowie</didaskalia>
<strofa>
Starcze, widzisz włos?/
Jeszcze ten jeden włos --- --- ---/
na nim się mieści/
nagroda za mękę Boską...
</strofa>
<didaskalia>Ściemnia się. Rada zapada się w cień. <osoba>Judasz</osoba> stoi chwilę nieruchomy, potem woła głośno.</didaskalia>
<strofa>O niezwładana trosko,/
od której włos nie siwieje,/
ale odpryska od głowy!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EBAL</naglowek_osoba>
<didaskalia>uchylając okno domu Judasza.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Co to jest? Co się dzieje?/
Kto krzyczy?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ebal!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EBAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>No, nowy</wers_cd>/
gospodarz ---
</strofa><didaskalia>poznając <osoba>Judasza</osoba></didaskalia>
<strofa>
To ty? A po co?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ukradł!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EBAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>A tyś oddał dług?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Gdzie dzieci?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EBAL</naglowek_osoba>
<didaskalia>drwiąco, wysuwając równocześnie koniec kija</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Poszły pod stóg.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Judasz</osoba> jakby się chciał rzucić ku <osoba>Ebalowi</osoba>, gdy ukazują się <osoba>Sella</osoba>, <osoba>Ada</osoba> i <osoba>Mawiael</osoba> z tobołkami na plecach. Nie widzą <osoba>Judasza</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dokądże pójdziem?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przed siebie,</wers_cd>/
po prośbie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MAWIAEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przez ojca tego!</wers_cd>/
Niech go czart żywcem pogrzebie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>nie posuwając się</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Dzieci!
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Dzieci Judasza</osoba> zatrzymują się. Chwila milczenia.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MAWIAEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ojciec?!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wygnali nas!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ty?!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EBAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Precz! Pachołki domu strzegą!/
Kijami was odegrzmocą!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dzieci!
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Ani <osoba>Judasz</osoba>, ani <osoba>dzieci</osoba> nie robią ku sobie kroku.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MAWIAEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Odszedłeś!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zapłacić</wers_cd>/
przychodzisz dług?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EBAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Są i psy!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MAWIAEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Musieliśmy dom utracić/
przez ciebie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>A tyś uderzył</wers_cd>/
ojca w czoło! Gdzie trzy srebrniki?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przyszedłeś się kłócić z nami?
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Ukazują się <osoba>sąsiedzi</osoba> wychodzący do rannej pracy koło domu.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SĄSIAD I</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Patrz! Judasz! Kto by uwierzył?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIAD II</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Już kłótnia!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIADKA I</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dziada z dziadami!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIADKA II</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Patrzcie, jaki Judasz dziki ---/
jakiś inny, niźli był ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przez ciebie cierpimy nędzę!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przez was czartu dałem duszę!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czartaś, boś rodzice bił!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
A ty?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIADKA I</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Żrą się, jak te jędze!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIADKA II</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ledwie się spotkali.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIAD I</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ale!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przez was piekło się otwarło!/
Przez was się w męczarni duszę!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przez ciebie iść nędzy w gardło!/
Przez ciebie się wstydem spalę!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<didaskalia>głupowato powtarza</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Przez ciebie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przez was!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MAWIAEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przez ciebie!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIAD I</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Patrz, jako się dziady kłócą.
</strofa></kwestia>

<kwestia><strofa></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIADKA I</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Patrzeć, rychło li się rzucą/
z pięściami na się?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIADKA II</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zgorszenie!</wers_cd>/
Ojciec z dziećmi! Drzeć się tak/
poprzed ludzi!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIAD I</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Miast o chlebie</wers_cd>/
myśleć teraz, kiedy brak ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIADKA II</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
A żeby tak za kamienie/
nie czekając ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIADKA I</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przegnać licho!</wers_cd>/
Niech nie gorszy!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA I MAWIAEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gdzieś był?! Gdzie?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EBAL</naglowek_osoba>
<didaskalia>ukazuje się z okna.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Nie będziecie wy raz cicho?!/
Psy spuszczę!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wchodzą <osoba>Jan</osoba> i <osoba>Jakób Zebedeuszowi</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>z rozpaczą załamując ręce</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Znaleźli mnie!
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Jakby chciał uciec, jednak zostaje w miejscu.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Patrz, bracie, idąc przed siebie,/
zaszliśmy przed zdrajcy dom ---
</strofa>
<didaskalia>spostrzega <osoba>Judasza</osoba></didaskalia>
<strofa>
Tu on?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GŁOS Z GÓRY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Judaszu! Judaszu!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Daleki grzmot.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GŁOSY POMIESZANE</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Grom!</wers_cd>/
Zagrzmiało!/
<wers_cd>Czyście słyszeli?</wers_cd>/
W grzmieniu głos!/
<wers_cd>Mnie się wydało,</wers_cd>/
ktoś wołał!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>podniesionym głosem</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ucho słyszało!</wers_cd>/
Żar błysnął z pośród topieli!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Judasza</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Bracie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>zwieszając głowę, złowrogo</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Jam nie twój brat...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Coś uczynił?!...</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>Wszyscy skupiają się.</didaskalia>
<strofa>
Zaprzedałeś krew niewinną!
</strofa></kwestia>
<didaskalia>Rozdziera szatę.</didaskalia>


<naglowek_osoba>SĄSIEDZI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Biada!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wziąłeś trzydzieści srebrników!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zwróciłem...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIEDZI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
On zaprzedał krew niewinną!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wstałeś, jako Kain nowy!/
Wąż cię swą śliną oślinił,/
który w Raju wzbudził grzech!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIEDZI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Co on takiego uczynił?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zaprzedał niewinną krew!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIEDZI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Biada!...
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Grzmot.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ludzie! Chylcie głowy!</wers_cd>/
Żebrzcie, by od waszych strzech/
odstąpił gniew Pański, ściany/
domów waszych nie pokruszył!/
Bo się wzruszył Pański gniew!/
Bo rozewrą się niebiosy/
i ujrzycie bok krwią zlany/
i ujrzycie krwawe włosy,/
i ujrzycie z włosów krew!/
Żebrzcie, bo się Bóg poruszył
</strofa>
<didaskalia>wskazuje <osoba>Judasza</osoba></didaskalia>
<strofa>
przeciw temu!! Bóg się jawi!/
Drżyjcie! Bo wał wstaje w morzach,/
piętrzą się głębie żywiołu,/
góra się na górę stawi,/
aby zagrzmiały pospołu:/
oto, który przedał krew!!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>dygocąc</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Jam zwrócił...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIEDZI</naglowek_osoba>
<didaskalia>nie rozumiejąc, ze zgrozą</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>On przedał krew...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Judasza</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Przecz przed Szatanaś położył/
Ciało Boga?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>On mnie stworzył...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIEDZI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Co uczynił? Jak uczynił?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niemy kamień będzie winił!/
Nieme drzewa będą sędzie!/
Niema trawa krzyczeć będzie:/
przeklęty!!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>On za trzydzieści</wers_cd>/
srebrników zaprzedał Boga!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIEDZI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Biada!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAKÓB</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Z nim ciemność i trwoga!
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Jan</osoba> i <osoba>Jakób</osoba> wychodzą.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>z rozpaczą</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zwróciłem...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<didaskalia>głupowato</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Toś wziął</wers_cd>/
i zwrócił, a Ebal w domu?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MAWIAEL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
A w domu się Ebal mieści,/
a on zwrócił?! oddał komu?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ADA</naglowek_osoba>
<didaskalia>głupowato</didaskalia>
<kwestia><strofa>
A wiatr taki zimny dął/
przez noc całą tam pod stogiem...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIEDZI</naglowek_osoba>
<didaskalia>połowa</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Biada!... On frymarczył Bogiem!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIEDZI</naglowek_osoba>
<didaskalia>druga połowa</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Zgroza!... Za kamienie brać!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIADKA I</naglowek_osoba>
<didaskalia>wskazując za <osoba>Janem</osoba> i <osoba>Jakóbem</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
Może Aniołowie byli?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SELLA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
A tyś wziął i oddał komu?!/
Gdy my tak ---
</strofa>
<didaskalia>zaciska pięście i zbliża się ku <osoba>Judaszowi</osoba>. <osoba>Mawiael</osoba> i <osoba>Ada</osoba> za nią.</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Ha, psie parszywy!</wers_cd>/
Gdy my tu ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>nie cofając się, głucho</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Będziecie bili?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SĄSIEDZI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dosyć! Dosyć! Raz mu dać!/
Bił swą żonę! Bił swą mać!/
Boga za srebrniki zdał!/
Jeszcze ściągnie Boży gniew/
na domy nasze i niwy!/
Aniołowie go przeklęli!/
Kamionować!!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Straszliwe grzmoty z przerażającym błyskiem. Powicher skręca i obala drzewa.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GŁOSY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Biada!... Byśmy nie zginęli!...</wers_cd>/
Pioruny!... Ulewa drzew!...
</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Sąsiedzi</osoba> uciekają do domów. <osoba>Dzieci Judasza</osoba> za nimi. <osoba>Judasz</osoba> pozostaje nieruchomy. Powicher przelata i ucisza się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<didaskalia>pojawiając się.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Żyjesz ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>głucho</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Żyję ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czemu? Wiesz?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>j. w.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Bym na niebie wisiał wszerz/
jak tęcza ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Byś dokończył ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>j. w.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Com rozpoczął ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przed stworzeniem ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Widział Bóg ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
W żywocieś się matki począł ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>z bolesną rezygnacją</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Abym w ziemi spocząć mógł...
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>
O matko...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Daremny jęk ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
O matko!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pustynia krzyczy ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>z rozpaczą</didaskalia>
<kwestia><strofa>
O matko! matko! matko!...
</strofa>
<didaskalia>Ściemnia się. <osoba>Nieznany</osoba> znika. Rozjaśnia się.</didaskalia>
<didaskalia>z czułością</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Twarz twoja --- ---</wers_cd>/
twe włosy --- --- twe oczy --- --- twe ręce ---/
spod śmiertelnego zawoja --- --- /
twe oczy --- ---/
<wers_cd>otom twój syn...</wers_cd>/
widzisz mnie?/
<wers_cd>Och, twe spojrzenie!...</wers_cd></strofa>
<didaskalia>w uniesieniu</didaskalia>
<strofa>
O większa, niż w niebie, słodyczy!
</strofa>
<didaskalia>z rozpaczą wyrzutów sumienia</didaskalia>
<strofa>
O męka --- --- o męka w męce...
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>
Matko, patrz --- oto kamienie,/
któremi miał twój syn/
kamionowany być...
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Ty znasz mych win</wers_cd>/
bezmierny ciężar...
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Twe łzy,</wers_cd>/
twe nieprzespane noce,/
twoje serdeczne płacze,/
twoje rozpacze.../
Twoje sieroce/
godziny życia... Twe czoło/
zdeptane --- ---
</strofa>
<didaskalia>wzdryga się</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>nogą syna --- ---</wers_cd>/
twe łzy --- --- ---/
Bóg nie powiedział: przebaczę...
</strofa>
<didaskalia>z wybuchem</didaskalia>
<strofa>
Ty, matko, poniewierana,/
bita --- ---/
ty, któraś kryła twarz połą/
szaty, gdy ręka cię syna --- ---/
by twarz zakryta --- ---/
by twarz! --- --- ---/
<wers_cd>Godzina</wers_cd>/
straszna --- --- pamięci...
</strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Gdy wszystkie ręce</wers_cd>/
przeciwko mnie --- --- gdy krzyż/
nad mną, jak orzeł --- matko! i ty?!.../
przeciw mnie?!...
</strofa>
<didaskalia>słania się</didaskalia>
<didaskalia>głucho</didaskalia>
<wers_cd>Matko: zwierzęce</wers_cd>
<strofa>dałaś mi serce, krwawsze niż/
tygrysa.../
<wers_cd>przecz?...</wers_cd></strofa>
<didaskalia>po chwili</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Twe łzy,</wers_cd>/
cóż łzy twe?
</strofa>
<didaskalia>w wyczerpaniu ducha</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Czym kupił za nie</wers_cd>/
szczęście i miłowanie?...
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Z za domu Judasza wychodzi <osoba>stara kobieta</osoba> z sierpem, schyla się i poczyna żąć trawę.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Co to?!/
<wers_cd>Matko!...</wers_cd>/
To ty?! To ty?!...
</strofa>
<didaskalia>jakby w obłędzie</didaskalia>
<strofa>
Mamo --- widzisz motyla?/
Jak śliczny --- o,/
na kwiecie... skrzydła rozchyla,/
poleciał.../
<wers_cd>Mamo, o,</wers_cd>/
widzisz, jaki on duży --- ---/
jak dłonie dwie --- ---/
jak się ślicznie lśnią/
skrzydła --- --- mknie --- ---/
jak kwiat do gwiazd w podróży.../
Co będziesz żęła? Trawę?/
Dla krowy?/
<wers_cd>Szkoda trawy,</wers_cd>/
biegną w niej takie żwawe/
robaczki --- o --- --- ---/
<wers_cd>takie rade...</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>nagle</didaskalia>
<strofa>
Matko --- --- jak blade/
twe lica!... Nie żnij trawy ---/
pot z niej wystąpił krwawy --- ---/
krew z trawy!!... krople jak groch!!...
</strofa>
<didaskalia>chwyta się za głowę</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Czy słyszysz mnie?!</wers_cd>/
Przestań żąć trawę!!/
<wers_cd>Nie?!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>Zbliża się gwałtownie i podnosi rękę jak do uderzenia. Nagle zakręca się i pada u stóp <osoba>widma</osoba>, które żnie dalej.</didaskalia>
<strofa>
Och! Och! Och!
</strofa>
<didaskalia>powstając, po chwili</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Proch --- ---</wers_cd>/
nic więcej.../
<wers_cd>Nie ma krwi...</wers_cd>/
Matko --- --- przebacz mi --- ---/
ty wiesz --- --- ty.../
ty wiesz --- --- ---/
<wers_cd>Bóg tak chciał --- ---</wers_cd>/
przeklął --- ---/
i życie dał...</strofa>
<didaskalia>po chwili pod nagłą myślą</didaskalia>
<strofa>
Spójrz na mnie --- --- widzisz twarz?/
Mą twarz?/
Tyś ją dała --- ---/
sierp w ręku masz:/
zedrzej!... Rękami/
zedrzej --- --- plami.../
<wers_cd>Gdym w paschę był</wers_cd>/
w Jerozolimie młodym chłopcem,/
gdziem się pokazał, zaraz szmer:/
złodziej... Jakąem wściekłość krył,/
a i ból jaki!... W oku obcem/
myśl taką budzić --- na pierwszy zer.../
Złodziej!... tym szeptem w twarz mi pluto!..
</strofa>
<didaskalia>zrywając się z dzikim krzykiem</didaskalia>
<strofa>
Matko! Obliczem wyzuto/
z śród żywych mnie!!
</strofa>
<didaskalia>z furią</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>To ty!!... Tyś dała je!!...</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia><osoba>Widmo</osoba> przestaje żąć, podnosi się i patrzy na <osoba>Judasza</osoba>. Moment wahania. Wydaje się, jakby <osoba>widmo</osoba> chciało wyciągnąć ku niemu ręce i postąpić ku niemu, jakby czekało, aby on się zbliżył. On jednak stoi nieruchomy. Ściemnia się. <osoba>Widmo</osoba> niknie. Rozjaśnia się.</didaskalia>
<strofa>
Znikła!... Ha!...
</strofa>
<didaskalia>z wysileniem</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Uszła --- ---</wers_cd>/
<wers_cd>przede mną --- ---</wers_cd>/
uciekła --- --- drugi raz --- ---/
raz pierwszy w ciszę podziemną,/
pod grobu głaz --- ---/
raz drugi --- ---/
<wers_cd>Skończone.</wers_cd>/
<wers_cd>Był cień...</wers_cd>/
Uszła --- --- jam --- --- jam --- ---</strofa>
<didaskalia>po chwili podnosząc powoli palec ku niebu.</didaskalia>
<strofa><wers_cd>W nieskończoności</wers_cd>/
znikła --- to było widmo --- --- szloch/
i nic.../
Tam kiedyś matek dwóch/
zadrżą wnętrzności/
naprzeciw się --- tam --- w niewysłowionej boleści --- ---/
dwóch matek --- --- ---/
<wers_cd>a przecież oddałem trzydzieści</wers_cd>/
srebrnych, nie wziąłem nic!</strofa>
<didaskalia>Słychać śmiech i w oddali grzmot piorunu.</didaskalia>
<didaskalia><osoba>Judasz</osoba> z przerażeniem</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Czyj śmiech?!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GŁOS NIEZNANEGO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wygnałeś matkę swoją!.../
Odeszła!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>chwytając się za głowę.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
O! O! O!...
</strofa></kwestia>

<didaskalia>W hallucynacji Judasza pojawia się gromada dzieci, potem orszak kobiet młodych i starych, potem orszak mężów i starców, na końcu <osoba>Uczniowie</osoba>. <osoba>Jan Ewangelista</osoba> trzyma ogromny czarny krzyż przed sobą. Wchodzą z różnych stron i prawie otaczają <osoba>Judasza</osoba> stojącego pod drzewem. Wszyscy mają prawice wyciągnięte ku <osoba>Judaszowi</osoba>, piętnujące.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>w największej trwodze</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Panie!!...
</strofa>
<didaskalia>po chwili z rękoma do tłumu</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Przyszli!!...</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>po chwili na wsze strony</didaskalia>
<strofa>I czegóż chcecie?/
Po co idziecie?/
Zwróciłem tych trzydzieści.../
Żem wydał Pana,/
że krew rozlana --- ---/
lecz patrzcie w głąb boleści...</strofa>
<strofa>Mojego serca/
straszny szyderca/
kawały przed psy miotał!/
przetom przezdradził --- ---/
przetom prowadził --- ---/
przetom ten Dom zdruzgotał...</strofa>
<strofa>
Czego wy chcecie?.../
Po co idziecie?.../
Krzyż mnie pod ziemię wgniata!.../
Okropni sędzie!.../
I sąd wasz będzie/
do końca, do końca świata!!...
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Tłum cofa się i wychodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>sam</didaskalia>
<kwestia><strofa>Jestem.../
<wers_cd>Nie jestem proch... O straszliwość...</wers_cd>/
Pusto... Jasność świetlana/
dnia.../
<wers_cd>Świata żywość</wers_cd>/
pełna, a pusta tak --- --- jak szczyty gór --- ---/
Ni Boga, ni Szatana.../
O klątwa!!</strofa>
<didaskalia>chwyta sznur, którym jest przepasany</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Jedno: sznur</wers_cd>/
i ja.../
<wers_cd>I przecz?!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>Grzmot.</didaskalia>
<strofa>
I znowu gromy?/
Cały mi świat/
przez wieków grad/
na oczach jest widomy ---/
jam Wieczność...
</strofa></kwestia>

<didaskalia>W jasności wstępuje na pagórek po prawej stronie sceny <osoba>Nieznany</osoba> w purpurowym płaszczu z płomiennym trójzębem w ręce.</didaskalia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Piekło...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>przeniknięty do szpiku kości</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wieczność kary...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Idźcie przeklęci w ogień wieczny,/
tam będzie płacz i zgrzytanie zębów...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ha!... Piekła żary --- ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Miecz obosieczny/
płomienia w ręku Anioła/
u Raju zrębów.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Piekło --- --- --- u Raju zrębów...
</strofa>
<didaskalia>powtarzając</didaskalia>
<strofa>
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci:/
czyja się dusza pada, psowa,/
czyja się dusza zsuwa w cień,/
czyjej się duszy chwycił grzyb,/
wziąwszy chleb w koszyk, nieco ryb,/
do Galilei niechaj spieszy,/
bo w Galilei wielkie dni...
</strofa>
<didaskalia>wybucha płaczem spazmatycznym.</didaskalia>
<strofa>
Och! Och! Och!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Słowa, słowa,/
słowa --- dym...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wieczność kary --- ---/
wieczność męki --- --- ---/
nikt nie pocieszy --- ---/
nie przebaczy --- ---
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wieczność męki,/
wieczność kary,/
wieczność rozpaczy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
I nigdy wyzwolenia?!/
I nigdy przebaczenia?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nikt nie przebaczy.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Grzmot.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>porywając się</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Więc nie!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GŁOS Z GÓRY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Judaszu! Judaszu!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Nie szukaj mnie!/
Jam nie Adam, co drżał!/
Przeklęty byłem tu, niech będę tam/
potępiony!!...
</strofa>
<didaskalia>Przeciągłe grzmoty.</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>Zczeźnij na miał</wers_cd>/
ziemio! Ruń gwiazdo i słońce!/
Z niebiosów bram/
wyjdź ogniu i z piekła krat!!/
Klnę rodzące/
i niemowlęta!!/
Zioła, zwierzęta,/
zasiew i plon/
i wszystek ludzki świat!/
Niech zginie, co stworzył On!!.../
Przeklinam!!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>NIEZNANY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Spełniło się...
</strofa></kwestia>
<didaskalia>zstępuje za pagórek.</didaskalia>


<naglowek_osoba>JUDASZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>z podniesionemi obu pięściami ku niebu.</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Słyszysz?!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>Nagle zatacza się, jakby jakaś moc ugodziła weń.</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Co?</wers_cd>/
Co to?! Z niebiosów?! Ręka?!/
Ku mnie?! Nad głową mą?!/
Ku mnie --- --- w czoło --- --- w pierś --- --- a!!/
Palec wytknięty! Palec --- we mnie!/
Ach! We mnie!!.../
O jak mię nęka!/
Wieki już trwa!!/
Wieki już tak... Ha, skryć się --- --- ---/
Daremnie! Daremnie! Daremnie!/
Ziemię na wskroś przebije!!/
A!! wyję/
jak pies.../
<wers_cd>O to okropne</wers_cd>/
ten palec tam --- --- ten palec nad mą głową.../
Jak wąż zdeptany: wić się.../
O to okropne! okropne! okropne!/
Tak nieruchomo wytknięty --- --- z mocą,/
na której wisi świat.../
Włosy się pocą/
krwią --- --- --- jak Jemu.../
<wers_cd>Rwą się</wers_cd>/
wnętrzności... Nie znikniesz?!.../
<wers_cd>Puste słowo --- ---</wers_cd>/
to Wieczność.../
Ha!! Zapadam się --- --- przepadam --- ---/
widziałem w pąsie/
Czarta --- --- czy siebie samego --- ---/
Płomienie żegą --- --- ---/
Z Raju --- jak Adam --- ---/
W Piekło --- jak Kain...</strofa></kwestia>

<didaskalia>Zrywa z siebie sznur i zarzuca na gałąź.</didaskalia>

<didaskalia>Zasłona spada.</didaskalia>

</dramat_wierszowany_l></utwor>