<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/prus-zywy-telegraf/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Prus, Bolesław</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Żywy telegraf</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Pozytywizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Nowela</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów Doroty Kowalskiej. Utwór powstał w ramach "Planu współpracy z Polonią i Polakami za granicą w 2014 roku" realizowanego za pośrednictwem MSZ w roku 2014. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji, o posiadaczach praw oraz o "Planie współpracy z Polonią i Polakami za granicą w 2014 r.".</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/prus-zywy-telegraf</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bolesław Prus, Grzechy dzieciństwa i inne nowele, Dom Wydawniczy "Jota", Warszawa 1991.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Bolesław Prus zm. 1912</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1983</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2014-05-16</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5655.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">stacks, liz west@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5655</dc:relation.coverImage.source>

<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/prus-zywy-telegraf.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0758-7</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/prus-zywy-telegraf.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1737-1</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/prus-zywy-telegraf.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2692-2</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/prus-zywy-telegraf.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3754-6</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/prus-zywy-telegraf.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4840-5</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<category.thema.main>FS</category.thema.main>
    <category.thema>1DTP</category.thema>
    <category.thema>3MN</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>
<opowiadanie>

<abstrakt>
<akap>Pewna hrabina, podczas odwiedzin w sierocińcu, widzi, jak czterech chłopców bije się o starą, wyświechtaną książkę o Robinsonie Crusoe.</akap>


 
<akap>Zakonnica, ich opiekunka, tłumaczy, że w zakładzie dla sierot bardzo często to się zdarza, ponieważ mają bardzo mało książek, a bardzo dużo dzieci chce czytać. Hrabina wpada na pomysł, by zorganizować akcję dobroczynną i zebrać biblioteczkę z pozycjami dla dzieci, a potem przekazać zakładowi opiekuńczemu.</akap>


 

<akap><tytul_dziela>Żywy telegraf</tytul_dziela> to krótka nowela autorstwa Bolesława Prusa wydana w 1884 roku. Pisarz, zgodnie z ideałami epoki pozytywizmu, promuje w niej konieczność pomocy ubogim. Zwraca uwagę na to, jak łatwo jest rozpocząć łańcuszek pomocy oraz porusza kwestię bezinteresowności takich gestów.</akap>


</abstrakt>

<nota_red>
<akap>Uwspółcześnienia: klęczyć -> klęczeć; tłomaczył -> tłumaczył, spełniliśmy funkcją -> (...) funkcję.</akap>


</nota_red>







<autor_utworu>Bolesław Prus</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Żywy telegraf</nazwa_utworu>


<akap>Pani hrabina podczas wizyty w zakładzie sierot spostrzegła na korytarzu niezwykłą scenę: czterech chłopców wydzierało sobie podartą książkę, dość żwawo okładając się kułakami<pe><slowo_obce>kułak</slowo_obce> --- pięść.</pe>.</akap>


<akap_dialog>--- Zdaje mi się, dzieci, że się bijecie?... --- zawołała przestraszona dama. --- Za to żaden nie dostanie pierniczka i jeszcze pójdzie klęczeć.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Bo, proszę pani, on mi zabrał <tytul_dziela>Robinsona</tytul_dziela><pe><slowo_obce>Robinson</slowo_obce> --- powieść <tytul_dziela>Przypadki Robinsona Cruzoe</tytul_dziela> Daniela Defoe (1660--1731).</pe>! --- tłumaczył się jeden chłopiec.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Nieprawda, bo to on!... --- zaprzeczył drugi.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Widzisz, jak kłamiesz! --- zawołał trzeci. --- To ty odebrałeś mi <tytul_dziela>Robinsona</tytul_dziela>.</akap_dialog>


<akap>Zakonnica objaśniła damę, że mimo pilnego dozoru podobne wypadki trafiają się dosyć często, dzieci bowiem łakną czytania, a książek zakład nie posiada.</akap>


<akap>W sercu pani hrabiny zatliła się jakaś iskra. Ponieważ jednak nużyło ją myślenie, więc starała się zapomnieć o tym. Dopiero w salonie radcy, gdzie wypadło mówić o rzeczach pobożnych i dobroczynnych, opisała wypadek w zakładzie wraz z objaśnieniem zakonnicy.</akap>


<akap>Radca słuchając doznał też niezwykłego uczucia i jako bieglejszy w sztuce myślenia zawnioskował, że należałoby wysłać książki dla sierot. Przypomniał sobie nawet, że w szafie czy w kufrze posiada cały stos butwiejących druków, które niegdyś kupował dla swych dzieci; lecz... za ciężki<pe><slowo_obce>za ciężki</slowo_obce> --- tu: zbyt ociężały.</pe> już był do grzebania w rupieciach.</akap>


<akap>Wieczorem radca znalazł się u pana Z., któremu całe życie upływało na oddawaniu drobnych usług ludzkości zawartej między siódmą a trzecią klasą urzędowej hierarchii. Chcąc mu zrobić przyjemność, radca opowiedział panu Z. to, co hrabina widziała w zakładzie i słyszała od zakonnicy, dodając ze swej strony, że --- wypada postarać się o książki dla sierot.</akap>


<akap_dialog>--- Nic prostszego! --- wykrzyknął pan Z. --- Wstąpię jutro do redakcji ,,Kuriera" i wpłynę na nich, ażeby zrobili ogłoszenie.</akap_dialog>


<akap>Na drugi dzień pan Z. wbiegł zadyszany do ,,Kuriera", na wszystkie świętości błagając redakcję, ażeby wezwała ogół do składania książek dla sierot.</akap>


<akap>Trafił szczęśliwie, ponieważ brakowało do numeru kilkuwierszowej wiadomości sensacyjnej. Jakoż referent wydziału uczuciowego siadł i napisał:</akap>




<dlugi_cytat><akap>,,Gromadka dzieci, zostających pod opieką publiczną, cierpi na brak książek.</akap>

<akap>Maleństwo tęskni.</akap>

<akap>Pamiętajcie o duszach głodnych!"</akap></dlugi_cytat>


<akap>Potem gwiżdżąc wyszedł na obiad.</akap>


<akap>W parę dni później, w niedzielę, przed zamkniętymi drzwiami redakcji spotkałem ubogo odzianego człowieka z rękoma czarnymi jak u kominiarza, a wraz z nim szczupłą dziewczynkę niosącą pakę starych książek.</akap>


<akap_dialog>--- Czego pan sobie życzy?</akap_dialog>


<akap>Ufarbowany człowiek uchylił czapki i odparł nieśmiało:</akap>


<akap_dialog>--- Przynieśliśmy, proszę pana, kilka książek dla tych ,,głodnych", co panowie pisali...</akap_dialog>


<akap>A szczupła dziewczynka dygnęła rumieniąc się, o ile jej na to pozwalały początki blednicy<pe><slowo_obce>blednica</slowo_obce> --- anemia, niedokrwistość występująca najczęściej u młodych dziewcząt w okresie dojrzewania.</pe>.</akap>


<akap>Wziąłem od niej książki i oddałem redakcyjnemu chłopcu.</akap>


<akap_dialog>--- Jakże się pan nazywa? --- spytałem.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Proszę pana, a na co to? --- odparł zmieszany.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Musimy przecież wydrukować, kto dał książki.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- O! to nie potrzeba, proszę pana; ja przecież jestem ubogi człowiek, z fabryki kapeluszy... To nie potrzeba...</akap_dialog>


<akap>I odszedł wraz z mizerną córeczką.</akap>


<akap>Obok mnie stał uczony profesor fizyki i zapewne skutkiem tego przyszedł mi na myśl --- telegraf nowej konstrukcji.</akap>


<akap>Główną stacją był zakład sierot, boczną --- robotnik z fabryki kapeluszy; gdy jeden zasygnalizował: ,,baczność", drugi natychmiast odpowiedział. Gdy jeden zażądał, drugi przyniósł.</akap>


<akap>My inni spełniliśmy funkcję słupów telegraficznych.</akap>


</opowiadanie>
</utwor>