Spis treści

    1. Gotycyzm: 1
    2. Grób: 1
    3. Kobieta: 1
    4. Księżyc: 1
    5. Noc: 1
    6. Sen: 1
    7. Trup: 1
    8. Wiatr: 1
    9. Śmierć: 1
    10. Światło: 1

    Modernizacja zapisu: dystylując > destylując; zwartemi > zwartymi, widziadlanem > widziadlanym, swemi > swymi, sennem > sennym, świętszem > świętszym, nierozwartemi > nierozwartymi, wieczystem > wieczystym; z tąd > stąd.

    Edgar Allan PoeUśpionatłum. Antoni Lange

    1
    Księżyc, Noc, Światło, Gotycyzm, Kobieta, SenW gorącą północ lśni czerwcową
    Mistyczny księżyc nad mą głową.
    Usypiających mgieł wilgocie
    Świat w widziadlanym kąpią złocie,
    5
    Co, destylując się kroplami,
    Spływa nad cichych gór szczytami;
    Ślizga się sennie falą siną
    Nad tą powszechną łez Doliną.
    Bluszcz wokół grobu się obwija
    10
    Śród fal kołysze się lilija;
    Mgłą otuliwszy senne ciemię —
    Ruina — w ukojeniu drzemie.
    Właśnie jak Lete[1] — patrz — jezioro
    Świadomie śpi północną porą
    15
    I za nic w świecie się nie zbudzi.
    Śpi wszystko Piękno. Patrz — śród ludzi
    Rozwarłszy okno na niebiosy —
    Tu śpi Irena z swymi losy[2].
    O pani, jakaż tobie moc
    20
    Otwierać każe okno w noc?
    WiatrSwawolne wiatry z drzew i krzaków
    Lecą tu — niby stada ptaków —
    Magiczny — bezcielesny rój
    Napełnia szmerem pokój twój —
    25
    I strasznie wokół ciebie pląsa
    I białą twą kotarą wstrząsa,
    Gdzie pod zwartymi już powieki
    Twa dusza śpi — ach! Śpi na wieki…
    Patrz — cienie drżą jak sen cmentarza!
    30
    Nic cię to, pani, nie przeraża?
    Czyś ty daleko stąd? Ach, czyż
    Pojmujesz, jak i czemu śpisz?
    Tyś pewnie gdzie w dalekich krajach,
    Za sennym morzem, w złotych rajach…
    35
    Dziwna twa bladość — dziwny strój —
    Przedziwny, długi warkocz twój
    I wielki ten milczenia zdrój…
    Śmierć, Trup, GróbO, pani śpi! Obyż jej spanie,
    Co trwa, głębokie było! Panie,
    40
    Ty przyjmij ją pod swe czuwanie.
    Gdy świętszym stało się to łoże,
    Ściany tej izby bardziej boże,
    Spraw, Panie, niechaj śpi przez wieki
    Z nierozwartymi wciąż powieki[3],
    45
    Śród widm schodzących z mgły dalekiej.
    Śpi droga moja. Ach, jej spanie,
    Co trwa, wieczystym niech się stanie!
    Niech sen jej zawsze będzie taki —
    Niech cicho pełzną w niej robaki!
    50
    Daleko w ciemnym, starym lesie —
    Niech świat jej grób wysoki wzniesie,
    Grób, co już nieraz czarne swoje
    Zamykał drzwi żelaznych dwoje,
    Z tryumfem kryjąc w swe żałoby
    55
    Rodzinnych herbów jej ozdoby.
    Jaki samotny grób milczący,
    W którego nieraz drzwi niechcący,
    Rzucała niegdyś kamień drżący.
    Grób, który z czarnej swej czeluści
    60
    Jej głosu nigdy nie przepuści,
    Bo strach ogarnąłby dziecinę,
    Że jęczą w grobach mary sine!

    Przypisy

    [1]

    Lete a. Leta (mit. gr.) — rzeka zapomnienia; jedna z pięciu rzek Hadesu, podziemnej krainy umarłych. [przypis edytorski]

    [2]

    z swymi losy (daw. forma) — ze swymi losami. [przypis edytorski]

    [3]

    z nierozwartymi (…) powieki (daw. forma) — z nierozwartymi powiekami. [przypis edytorski]