- Anioł: 1 2
- Kondycja ludzka: 1
- Potwór: 1
- Robak: 1
- Teatr: 1
- Theatrum mundi: 1
Modernizacja zapisu: objaty > obiaty; sceneryę > scenerię; maryonety > marionety; nieuchwytnem > nieuchwytnym
Edgar Allan PoeRobak zdobywcatłum. Barbara Beaupré
1
Powraca z wieku w wiek —
W teatrze zasiadł rój skrzydlaty
Aniołów w jasne strojnych szaty,
5By śledzić sztuki bieg.
Patrzą anioły w łzach tonące
Na grę nadziei, trwogi, lęk.
Orkiestra sfer brzmi w tony drżące,
W dorywczy, krótki dźwięk.
10
Coś gwarzą, cichy tworząc szum,
Wśród ciągłej snują się podniety,
Nieszczęsnych lalek rojny tłum.
Grą ich skrzydlate rządzą twory,
15Scenerię w różny mieniąc
[2] wzór.
I krążą cicho jak upiory,
Ból z niewidzialnych sącząc piór.
Stubarwny dramat. — Rzecz niełatwa!
Zapomnieć, gdy się raz go zna.
20W ciągłej pogoni tłum się gmatwa,
Za nieuchwytnym widmem gna.
Po jednym kole mknie w pośpiechu,
Prosto przed siebie pędząc wzdłuż.
Dużo szaleństwa! Więcej grzechu.
25A motyw sztuki: «Groza dusz».
PotwórLecz patrz! Z ciemnego kąta sceny
Krwawo czerwony wypełzł gad.
W sam środek wcisnął się areny,
Między wtłoczoną ciżbę wpadł.
30Drżące od lęku marionety,
Pastwą się jego stają wraz.
Aniołów jasnych bledną Moce
Patrząc, jak w skrzepłej krwi posoce
Ząb jadowity topi płaz.
35Gasną już światła, rzecz skończona.
I ponad Larw drgających wir
Z hukiem opuszcza się zasłona
I z wolna każdy kształt, co kona,
W żałobny upowija kir
[3].
40
Łzy ocierając w czasie przerw,
Że sztuka ta, ma tytuł Człowiek,
Herosem jej
Zdobywca Czerw[4].