<utwor>
  <rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
    <rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/poe-poezje-kruk/">
      <dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Poe, Edgar Allan</dc:creator>
      <dc:contributor.translator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Beaupré, Barbara</dc:contributor.translator>
      <dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kruk</dc:title> 
      <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2025-12-12</dc:date>
      <dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2014-01-01</dc:date.pd>
      <dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Wolne Lektury</dc:publisher>
      <dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
      <dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">E. A. Poe, Kruk. Wybór poezyji, przełożyła Barbara Beaupré, Drukarnia ,,Głosu Narodu", Kraków 1910, s. 5-14.</dc:source>
      <dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/poe-poezje-kruk/</dc:identifier.url>
      <dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Edgar Allan Poe zm. 1849, Barbara Beaupré zm. 1943</dc:rights>
    <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
    
    <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wasiołka, Tomasz</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kępska, Monika</dc:contributor.technical_editor>
    <original xml:lang="pl">The Raven</original>
    <dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
    <dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
    <dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">wiersz</dc:subject.genre>
    <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wasiołka, Tomasz</dc:contributor.technical_editor>
    <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
    <dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://pl.wikisource.org/wiki/Kruk._Wyb%C3%B3r_poezyi</dc:source.URL>
    <category.thema.main>DCA</category.thema.main>
    </rdf:Description>
  </rdf:RDF>
 


<liryka_l>
  
<nota_red>
<akap>Modernizacja zapisu: Plutonowy > plutonowy; Edeńskie > edeńskie.</akap>


</nota_red>



  <autor_utworu>Edgar Allan Poe</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Kruk</nazwa_utworu>
  

<strofa><begin id="b1771420762390-1534212738"/><motyw id="m1771420762390-1534212738">Noc, Cisza, Książka, Gość</motyw>Raz w godzinie widm północnej /
Rozważałem w ciszy nocnej /
Mądrość dawnych ksiąg przesławnych /
Zapomnianych dzisiaj już. /
Wtem znużoną chyląc głowę /
Na pożółkłe karty owe, /
Słyszę oto w nocną ciszę /
Kołatanie do drzwi, tuż. /
Gość to, myślę, u podwoi<pe><slowo_obce>podwoje</slowo_obce> --- drzwi wejściowe; dwuskrzydłowe, duże drzwi.</pe> /
Zapóźniony u drzwi stoi. /
Pragnie wejść, choć późno już. /
Gość, lecz jaki? Któżby? Któż...?
<end id="e1771420762390-1534212738"/></strofa>
  
<strofa>
<begin id="b1771420830401-516013264"/><motyw id="m1771420830401-516013264">Noc, Światło, Żałoba, Miłość silniejsza niż śmierć</motyw>Grudzień to był wichrem śpiewny, /
Lampy mojej blask niepewny /
Kładł u stóp mych cienie drżące /
Jak gasnących płatki róż. /
Chciałem, nim dnia wróci białość /
W starych księgach uśpić żałość,/
Za promienną, rzadką dziewą /
Gdzieś zniknioną w blaskach zórz. /
Za straconą, opłakaną /
Dziś <wyroznienie>Lenorą</wyroznienie> w Niebie zwaną/
Co w dal senną, bezimienną /
Poszła i nie wróci już.
<end id="e1771420830401-516013264"/></strofa>

<strofa>
<begin id="b1771421117974-422531844"/><motyw id="m1771421117974-422531844">Sen, Gość, Strach</motyw>Słyszę, smętne snując mary, /
Purpurowej szum kotary. /
Fantastycznym zdjęty lękiem /
Nie wiem, co mam myśleć już. /
Tłumiąc trwożne serca bicie, /
Chciałem lęk ów uśpić skrycie /
Powtarzając: «U podwoi/
Gość spóźniony jakiś stoi, /
Pragnie wejść, choć późno już/
Cóż innego? Cóżby? Cóż?»
<end id="e1771421117974-422531844"/></strofa>

<strofa>
Wreszcie, płonnej zbywszy trwogi,/
Bez wahania szedłem w progi, /
Gdzie u wnijścia<pe><slowo_obce>wnijście</slowo_obce> --- wejście; od daw. <slowo_obce>wnijść</slowo_obce>: wejść</pe> mego przyjścia /
Czeka gość wśród nocnych burz./
--- Panie! --- rzekłem. --- Czy też Pani!/
Wasze lekkie kołatanie /
Tak ostrożne, ciche, trwożne, /
Ledwie do mnie doszło już. /
Byłem senny, śniłem może,/
Raczcie wejść, wnet drzwi otworzę. /
Otworzyłem, lecz na dworze /
Nic, prócz nocnych wichrów, burz.
</strofa>

<strofa>Nie śmiąc wejść w te pustki ciemne, /
Stałem długo... Sny tajemne... /
Marząc, jakich nikt śmiertelny... /
W taką noc nie wyśni już. /
A przede mną ciemność głucha, /
Wicher tylko z jękiem dmucha, /
Niosąc jedno imię smętne, /
Tej, co zgasła w blaskach zórz. /
Imię to <wyroznienie>Lenora</wyroznienie>! śpiewne, /
Wyrzekł ktoś... To ja zapewne /
Sam je rzekłem w tę noc burz, /
Bo któż inny? Któżby, Któż?</strofa>

<strofa>
Więc na miejsce wracam dawne, /
By znów badać księgi sławne, /
Lecz znów słyszę w nocną ciszę /
Kołatanie, bliżej, tuż! /
Czując żar płonący w łonie, /
Myślę... «chyba w nocnej toni /
Wicher w szyby okien dzwoni, /
Wichr, co jęczy w tę noc burz. /
Okno w ciemną noc otworzę, /
Wicher w szyby dzwoni może, /
Cóż innego! Cóżby? Cóż?
</strofa>
  

<strofa>
<begin id="b1771432419182-437176203"/><motyw id="m1771432419182-437176203">Ptak</motyw>Otworzyłem. I wnet potem/
Szumnym, pewnym, równym lotem /
Czarnopióry kruk wspaniały/
Prosto ku mnie leciał już./
Ni się wstrzymał, ani zbaczał,/
Ku drzwiom moim lot zataczał,/
Gdzie u góry <wyroznienie>biust<pe><slowo_obce>biust</slowo_obce> (daw.) --- tu: popiersie (typ rzeźby).</pe> Pallady<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q37122"></ref></wyroznienie> <pe><slowo_obce>Pallada</slowo_obce> --- w mit. gr. przydomek bogini mądrości, Ateny.</pe>/
Jak domowy świeci stróż. /
Na Pallady posąg biały /
Wzleciał czarny kruk wspaniały /
Czarnopióry demon burz.
<end id="e1771432419182-437176203"/></strofa>

<strofa>
<begin id="b1771432433097-390345021"/><motyw id="m1771432433097-390345021">Gość</motyw>Nie chcąc, by gość hebanowy/
Przejrzał z marzeń mych osnowy,/
Nawał mętnych myśli smętnych, /
Co mój duch obległy<pe><slowo_obce>Co mój duch obległy</slowo_obce> --- dziś: które obległy mojego ducha.</pe> już,/
Rzekłem, siląc się na żarty: /
--- Choć czub nosisz mocno zdarty,/
Wiem, żeś nie jest zwykłym kurem, /
Co przy ziemi gdacze tuż./
Tyś wędrowny kruk prastary, /
Co piekielne rzucił mary /
Z plutonowych<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q152262"></ref><pe><slowo_obce>plutonowe wzgórza</slowo_obce> --- kraina umarłych w mit. rzym. rządzona przez Plutona, boga świata podziemnego, któremu składano w ofierze zwierzęta o ciemnej sierści a. upierzeniu.</pe> spiesząc wzgórz./
Powiedz, jak cię tam nazwano? /
Jakie nosisz wśród nich miano?/
A kruk rzecze:/
<wers_cd>--- <wyroznienie>Nigdy już</wyroznienie>!</wers_cd>
<end id="e1771432433097-390345021"/></strofa>

<strofa><begin id="b1771432449931-3277686543"/><motyw id="m1771432449931-3277686543">Strach, Ptak</motyw>Lęk ogarnął mnie bezradny,/
Na ten dziw tak bezprzykładny, /
Że się do mnie ten twór ptasi/
Tak od razu ozwał już. /
Bo pomyślcie tylko sami! /
Jak to dziwnie!? Gdzieś nad drzwiami, /
Kędy<pe><slowo_obce>kędy</slowo_obce> (daw., gw.) --- gdzie.</pe> biały biust Pallady /
Jak domowy świeci stróż /
Widzieć taki twór ponury, /
Wyschły, straszny, czarnopióry /
Co się zowie:/
<wers_cd>--- <wyroznienie>Nigdy już</wyroznienie>!</wers_cd>
<end id="e1771432449931-3277686543"/></strofa>

<strofa>
<begin id="b1771432475973-2179024309"/><motyw id="m1771432475973-2179024309">Ptak</motyw>Na popiersiu cicho tkwiący /
Siedział czarny kruk milczący, /
Jakby w słowie, które wyrzekł, /
Całą duszę zawarł już. /
Więc ja w smętnej rzekłem mowie: /
--- Jak odbiegli mnie druhowie /
Jak nadziei jasne gońce, /
W zmierzch wieczornych zgasły zórz, /
Tak nim ranny brzask zaświeci/
Gość skrzydlaty mnie odleci! /
A kruk rzecze:/
<wers_cd>--- <wyroznienie>Nigdy już</wyroznienie>!</wers_cd>
<end id="e1771432475973-2179024309"/></strofa>

<strofa>
<begin id="b1771432529863-3022993108"/><motyw id="m1771432529863-3022993108">Noc</motyw>Słysząc znów tak trafną mowę, /
Rzekłem, wznosząc trwożnie głowę, /
Gdzie nad cichą biel posągu /
Wzleciał czarny demon wróż<pe><slowo_obce>wróż</slowo_obce> --- mężczyzna potrafiący przepowiadać przyszłość.</pe>./
--- Bez wątpienia, w słów twych treści/
Echo się dalekie mieści,/
Myśli smętnych, mar natrętnych, /
Co obległy w tę noc burz, /
Pewien duch, którego śladem, /
Idzie troska z czołem bladem, /
Wiecznie za nim kroczy tuż /
By w niezmiennej mu kolei /
Nucić zgasłych pieśń nadziei/
Jedną zwrotkę:/
<wers_cd>--- <wyroznienie>Nigdy już</wyroznienie>!</wers_cd>
<end id="e1771432529863-3022993108"/></strofa>
  
<strofa>
<begin id="b1771432609530-791556504"/><motyw id="m1771432609530-791556504">Śmiech, Strach</motyw>Lecz znów chciałem pokryć śmiechem /
Lęk i smutek. Więc z pospiechem /
Odwróciłem krzesło w stronę, /
Gdzie posępny zasiadł <wyroznienie>wróż</wyroznienie>./
Potem twarzą w twarz patrzący, /
Jąłem<pe><slowo_obce>jąć</slowo_obce> (daw.) --- zacząć, począć.</pe> sam rozważać drżący, /
Co chciał rzec ten cicho tkwiący /
Czarnopióry poseł burz? /
Jakie mógł złowróżbne mary /
Snuć upiorny kruk prastary,/
Kracząc swoje:/
<wers_cd>--- <wyroznienie>Nigdy już</wyroznienie>!</wers_cd>
<end id="e1771432609530-791556504"/></strofa>


<strofa>
<begin id="b1771432660059-3486878290"/><motyw id="m1771432660059-3486878290">Ptak</motyw>Na poręczy wsparłem głowę, /
Wciąż domysły snując nowe,/
Już nie rzekłszy nic do ptaka,/
Co nad biustem siedząc tuż, /
Oczy we mnie wpił błyszczące, /
Jako żagwie<pe><slowo_obce>żagiew</slowo_obce> --- pochodnia.</pe> dwie płonące, /
Paląc serce mego łona /
Jak pożarnych ogniem zórz. /
I tak w dziwnych mar osnowie /
Czoło wsparłem o wezgłowie, /
Gdzie się kładły mętne blaski /
Jak opadłych płatki róż. /
Na wezgłowiu głowę kładę, /
Gdzie <wyroznienie>Lenory</wyroznienie> czoło blade /
Już nie spocznie, nigdy już!
<end id="e1771432660059-3486878290"/></strofa>
 
<strofa>
<begin id="b1771432691271-2928997817"/><motyw id="m1771432691271-2928997817">Zapach, Anioł</motyw>Naraz w nocnej ciszy łonie/
Słodkie się rozeszły wonie, /
Jakby miękko, cicho ręką /
Ktoś wonności rozlał kruż<pe><slowo_obce>kruż</slowo_obce> --- dzban a. czara z uchwytem.</pe>, /
Chłonąc wonnych dym kadzideł, /
Usłyszałem jakby skrzydeł, /
Jakby lekkich stóp anielskich /
Cichy szelest blisko, tuż! /
--- Panie! --- rzekłem. --- Ty łask zdroje /
Przez anioły szlesz<pe><slowo_obce>szlesz</slowo_obce> --- dziś: ślesz.</pe> mi swoje, /
Balsamicznych lek nektarów /
Gdzieś z niebiańskich zsyłasz zórz./
Przychyl ustom wonnej czary,/
Bym przepomniał<pe><slowo_obce>przepomnieć</slowo_obce> (daw.) --- zapomnieć. </pe> smętnej mary, /
A ból we mnie zmilknie stary./
A kruk rzecze:/
<wers_cd><wyroznienie>Nigdy już</wyroznienie>!</wers_cd>
<end id="e1771432691271-2928997817"/></strofa>
  
<strofa>
<begin id="b1771432723414-1158989279"/><motyw id="m1771432723414-1158989279">Burza, Diabeł</motyw>--- Kruku! --- rzekłem. --- Hej, wróżbito!/
Czarnych potęg zły najmito!/
Powiedz, czyś ty twór śmiertelny, /
Czy piekielnych mocy wróż? /
Z jakich burz niezlękłych gromem /
Nad tym smętnym zwisłeś domem /
Jakby nocnych wichrów złomem, /
Z plutonowych zwiany wzgórz? /
Powiedz, błagam, wróżu stary! /
Czy te rajskich wód nektary, /
Czy ta Serafinów dłonią /
Kołysana wonna kruż/
Zniszczy we mnie żalu piętno /
Za <wyroznienie>Lenory</wyroznienie> marą smętną? /
A kruk rzecze:/
<wers_cd><wyroznienie>Nigdy już</wyroznienie>!</wers_cd>
<end id="e1771432723414-1158989279"/></strofa>
  
<strofa>
<begin id="b1771432826912-3645761312"/><motyw id="m1771432826912-3645761312">Diabeł, Piekło</motyw>--- Kruku! --- rzekłem znów --- Wróżbito!/
Czarnych potęg zły najmito! /
Nie wiem, czyś ty twór śmiertelny?/
Czy piekielnych poseł burz? /
Lecz na święte Niebios godło, /
Co z nicości nas wywiodło /
Powiedz, błagam, dziwny ptaku! /
Z plutonowych zwiany wzgórz/
Mów! Czy ból mój i tęsknota /
Za edeńskie<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q19014"></ref> spłyną wrota,/
Gdzie <wyroznienie>Lenory</wyroznienie> duch promienny /
Wśród niebiańskich gości zórz, /
Czy w edeński kraj daleki /
Wnijdę złączon z nią na wieki?/
A kruk rzecze:/
<wers_cd><wyroznienie>Nigdy już</wyroznienie>!</wers_cd>
<end id="e1771432826912-3645761312"/></strofa>

<strofa>
<begin id="b1771432861226-933211083"/><motyw id="m1771432861226-933211083">Ptak, Diabeł</motyw>Więc gniew we mnie wezbrał mocny/
I krzyknąłem: ptaku nocny! /
Niech cię znów na zrąb piekielny /
Grom niezlękłych niesie burz./
Zwiń te skrzydła, co się ścielą /
Nad posągu cichą bielą./
Zdejm mi z serca dziób twój ptasi, /
Co jak ostry razi nóż./
Niechaj kłamny byt twój zgaśnie /
Jak przebrzmiałych echo baśni, /
Snem śmiertelnym cicho zaśnij /
W bezpamiętnych toni mórz! /
Precz ode mnie! W kraj daleki /
Odejdź stąd lub zgiń na wieki. /
A kruk rzecze:/
<wers_cd>--- <wyroznienie>Nigdy już</wyroznienie>!</wers_cd>
<end id="e1771432861226-933211083"/></strofa>

<strofa>
<begin id="b1771432904858-1831030455"/><motyw id="m1771432904858-1831030455">Piekło, Ptak</motyw>I wciąż siedzi cicho tkwiący /
Czarnopióry kruk milczący/
Kędy blady biust Pallady /
Jak domowy świeci stróż. /
A wzrok jego w snów pomroce /
Błyskiem dziwnych skier migoce /
Jak sennego wzrok demona, /
Co z piekielnych spłynął wzgórz. /
Lampy mojej światłość blada /
Na twór ptasi cicho pada,/
Czarnopióre cienie drżące /
U stóp moich kładąc tuż. /
A z tych cieni, co się włóczą /
U stóp moich marą kruczą /
Już mnie żadne moce władne 
/
Nie wyzwolą <end id="e1771432904858-1831030455"/> /
<wers_cd><wyroznienie>Nigdy już</wyroznienie>!</wers_cd>
</strofa>

</liryka_l>
</utwor>