Spis treści

    1. Ambicja: 1
    2. Anioł: 1
    3. Artysta: 1
    4. Bóg: 1
    5. Gwiazda: 1
    6. Kondycja ludzka: 1
    7. Księżyc: 1
    8. Marzenie: 1
    9. Miłość: 1
    10. Muzyka: 1
    11. Niebo: 1 2
    12. Poeta: 1
    13. Przemiana: 1
    14. Śpiew: 1

    Edgar Allan PoeIzrafeltłum. Barbara Beaupré

    1
    Anioł, Muzyka, NieboJest duch na niebie, co ma lutnię
    Z własnego serca, ciepłych strun.
    Nikt tak nie śpiewa dziko-pięknie,
    Jak Izrafel[1], wśród gwiezdnych łun.
    5
    Słysząc go, gwiazdy dziwem zdjęte,
    Jak legendowa niesie wieść,
    Stają zachwytem w czar ujęte
    I wszelka rzecz, która go słyszy,
    W skupionej milknie ciszy.
    10
    Tarcz miesiąca[2]
    Purpurą płonie,
    I tchnie miłością zrumieniona
    W eterów łonie.
    15
    A z nią Pleady[3],
    Gwiazd gromady,
    Których jest siedem wśród przestrzeni,
    Stają w milczeniu odurzone
    Czarem tych pieni[4].
    20
    I mówi ów płomienny chór,
    Złożony z gwiazd tak wielu,
    Że pieśni wdzięk i ognia żar
    Płonący w Izrafelu
    Pochodzą z jego żywej lutni,
    25
    Drgających strun,
    Na której gra on, Boski piewca,
    Wśród gwiezdnych łun.
    Niebo, BógLecz tam, gdzie jaśni mkną anieli
    U Niebios proga,
    30
    Głębia jest myśli powinnością,
    A Miłość, gdy płomieniem strzeli,
    Dorasta Boga.
    Tam błądzą rajskich dziewic krocie
    W świateł odmęcie.
    35
    Podobne gwiazdom czczonym przez nas
    Na firmamencie.
    ArtystaWięc to niesłusznie Izrafelu,
    Najlepszy, bo najmędrszy bardzie,
    Że nasz śpiew ziemski beznamiętny
    40
    Chcesz mieć w pogardzie
    Dla ciebie płoną na błękicie
    Ognie bez skazy.
    Udziałem twoim długie życie,
    Górne ekstazy.
    45
    Śpiewając w modrych świateł toni
    Wawrzyn na jasnej nosisz skroni.
    Toż nie dziw, że gdy w rytm ognisty
    Wlewasz twą miłość, radość, żal,
    Słucha w skupieniu chór gwiaździsty,
    50
    Aż skona w ciszy uroczystej
    Ostatnia z dźwięcznych fal.
    Kondycja ludzkaO tak! Tyś boskim Niebios wieszczem
    Lecz tu, na naszym świecie
    Radość się miesza z bolu dreszczem
    55
    I ziemskie tylko rośnie kwiecie.
    A blady cień twej szczęśliwości
    Gdy od niebiańskich padnie bram,
    Rozprasza dla nas ciemność nocy
    I za blask słońca starczy nam.
    60
    Na gwiezdny pył,
    Rzucony w słońc etery
    A Izrafel na miejscu mem
    Do ziemskiej zstąpił sfery
    65
    Nie tak by dziko smętnie brzmiał
    Doczesny jego śpiew.
    Jak pieśń ma, co bijącym tętnem
    Echem płynęłaby namiętnem
    W bezmiar niebiańskich stref.

    Przypisy

    [1]

    Izrafel — występujący w islamie anioł muzyki, który w dniu Sądu Ostatecznego zatrąbi w jedną trąbę. [przypis edytorski]

    [2]

    miesiąc (daw.) — księżyc. [przypis edytorski]

    [3]

    Plejady (mit. gr.) — siedem nimf, córek tytana Atlasa i okeanidy Plejone (nazwa ich może też oznaczać „gołębice”, gr. peleiades), będących towarzyszkami dziewiczej bogini Artemidy; ścigane przez Oriona, zostały przemienione przez Zeusa w gwiazdy; imieniem Plejad nazwana jest gromada gwiazd w gwiazdozbiorze Byka, sąsiadująca z konstelacją Oriona; Plejady najlepiej widoczne są przed północą, otacza je charakterystyczna błękitnawa mgławica. [przypis edytorski]

    [4]

    pienia — śpiewy. [przypis edytorski]