- Miłość: 1
- Sen: 1
- Śmierć: 1
- Życie jako wędrówka: 1
Modernizacja zapisu: czem > czym, strasznem > strasznym.
Edgar Allan PoeDo jednej w rajutłum. Antoni Lange
1
MiłośćByłaś mi wszystkim, o miłości moja,
Za czym duch tęskni jakby za mirażem,
Czarowną wyspą, o miłości moja,
I żywej wody źródłem i ołtarzem,
5Który sam Pan Bóg w żywe kwiaty stroi,
I wszystkie kwiaty owe były — moje!
SenO śnie, zbyt cudny, abyś trwać mógł dłużej,
Świetlna nadziejo, obrazie anioła,
Coś po to błysnął, aby zniknąć w burzy…
10Naprzód! Głos jakiś ku Jutru mnie woła,
Lecz duch mój w przystań, co się wiecznie chmurzy,
Wciąż zapatrzony — na Przeszłości czoła,
Bezsilny krąży śród błędnego koła.
ŚmierćBo oto iście — biada mi, o biada!
15Zagasły wszystkie mego życia słońca;
Nigdy już — nigdy już — nigdy! powiada
Głos mi tajemny, co od mórz bez końca
Po brzeg piaszczysty — strasznym echem włada:
Dąb nie zakwitnie, co go grom roztrąca,
20Ani rannego orła lot, co spada!
A nocy moich bezsenne marzenia
Płyną, gdzie oczu twoich blask ukryty,
Tam, kędy ślady twoich nóg stąpienia.
25Tam, gdzie eterów toczą się błękity —
U wiekuistych światłości strumienia.