- Anioł: 1
- Choroba: 1 2
- Duch: 1
- Kondycja ludzka: 1
- Kwiaty: 1
- Miłość: 1 2
- Niebo: 1
- Noc: 1
- Przemijanie: 1
- Seks: 1
- Sen: 1 2
- Trup: 1
- Woda: 1
- Śmierć: 1
- Światło: 1
Modernizacja zapisu: swojem > swoim.
Edgar Allan PoeDla Anitłum. Antoni Lange
1
Przeminęło już bezpiecznie —
I powolne ciała gnicie
Już minęło ostatecznie
5I gorączka, zwana życiem,
Przeminęła ostatecznie.
Wszystkich sił jam pozbawiony —
Żaden muskuł się nie rusza —
10Gdym na wzdłuż tak położony —
Mniejsza o to — Tak mi lepiej,
Gdym na wzdłuż tak położony…
Leżę — leżę — tak spokojnie —
W cichym łożu leżę sobie,
15Że ktoś mógłby, patrząc na mnie
Sądzić, żem jest trupem w grobie.
Ach — i drżałby, patrząc na mnie,
Sądząc, żem jest trupem w grobie.
20I gorączka — łkanie — rwanie—
Już ucichły w błogim stanie —
— I okropne uderzanie —
Ach okropne — przeraźliwe —
Mego serca uderzanie.
25Ból i duszność — chęć rzygania —
I febryczne drżenie ciała —
Już ustały wraz z gorączką,
Co po mózgu mi szalała —
Wraz z gorączką zwaną życiem,
30Co mi mózgi rozpalała.
ChorobaI, ach, wszystkie te męczarnie,
Najstraszliwsze te cierpienia
Przeminęły z najstraszliwszą
Męką mąk — męką pragnienia
35Które we mnie głąb ognista
Namiętności rozpłomienia.
WodaPiłem wody, dziwnej wody,
Co mi gasi szał pragnienia.
Piłem wody, która płynie
40Jako piosnka nad kołyską —
Od wiosennych zórz, lecz mało
Wsiąka w gruntu podścielisko —
W tej jaskini tutaj blisko
Wsiąka w gruntu podścielisko.
45
SenAch, a teraz któż to powie,
Chyba wariat jaki może,
Że mój pokój pełny mroku
I że ciasne moje łoże!
Ach, bo nigdy człowiek nie spał,
50W takim łożu jak to łoże,
A gdy śpisz — spać musisz właśnie
W takim łożu jak to łoże.
Pełny ciszy odpoczywa —
55Zapomniawszy — albo wcale
Nie żałując róż przędziwa,
Nie żałując dawnych wzruszeń
Mirtów ani róż przędziwa.
KwiatyBo gdy cicho tutaj leżę,
60To widziadła owych kwiatków
Mają dla mnie świętszy zapach,
Przenajświętszy zapach bratków,
Rozmarynu słodki zapach,
Pomieszany z wonią bratków,
65Z wonią ruty — i przecudną
Czystą — świętą wonią bratków.
SenI tak leżę cichy — senny —
Kąpiąc duszę jak w otchłani
70Nieskończonych snów o prawdzie
I piękności mojej Ani —
Tonąc duszą w tej kąpieli
Snów o włosach mojej Ani.
SeksOna czule mię całuje,
75Czule pieści dłoń mą ona;
Śpię — ach śpię — rozkosznie marzę
Niby w raju — u jej łona —
Śpię głęboko — śpię na niebie
Mojej Ani drogiej łona…
80
Kryje ciepłem ducha swego —
I błagała archaniołów
By mię strzegli ode złego,
Ach, królowę archaniołów,
85By mię strzegła ode złego.
MiłośćLeżę — leżę tak spokojnie
W łożu swoim leżę sobie,
(Znając miłość jej anielską),
Że wy mię sądzicie w grobie
[2] —
90Ach — i leżę tak z rozkoszą
Cichy — senny leżę sobie —
(Z jej miłością cichą — słodką —)
Że wy mię sądzicie w grobie —
Że wy drżycie, patrząc na mnie
95I sądzicie, żem już w grobie…
Niż na niebach — na otchłani
Wszystkie gwiazdy promieniste:
Ach, jaśniejsze blaskiem Ani,
100Gdyż rumieni się tą zorzą,
Która jest miłością Ani;
Gdyż się złoci myślą zorzy
Jasnych oczu mojej Ani…