- Anioł: 1
- Dzieciństwo: 1
- Miłość: 1 2
- Miłość romantyczna: 1
- Miłość silniejsza niż śmierć: 1
- Sen: 1
- Wiatr: 1
- Zazdrość: 1
- Śmierć: 1
Edgar Allan PoeAnnabel Lee tłum. Barbara Beaupré
1Niegdyś przed wielu, wielu laty
W królestwie nad mórz pianą,
Żyła dzieweczka którą znałem
Annabel Lee ją zwano.
5
MiłośćDzieweczka z kraju ponad morzem,
W królestwie nad mórz pianą,
Żyła tym tylko, że mnie kocha,
I tym, że jest kochaną.
10W onym królestwie nad mórz pianą
A miłowaliśmy się miłością
Nad miłość innym daną.
Ja z moją Annabel Lee,
15O jakiej chyba, uskrzydlony
I z tej to właśnie, z tej przyczyny
W królestwie nad mórz pianą,
Wicher napędził kłąb chmur siny
20W królestwie nad mórz pianą.
I jak Serafin lodowaty
W mroźne odziany mgły,
Do zimnej wtrącił ją mogiły
ją! moją Annabel Lee.
25Bo tam, w królestwie nad mórz pianą,
Każde to dziecko wie,
Że zazdrościły Serafiny
Annabel Lee i mnie.
I że dla tego wichry mroźne
30W chmurne odziane mgły
Zabiły ją
Zmroziły ją…
Piękną mą Annabel Lee.
*
35Tak silnych uroków moc tkwi
Żeśmy się kochali i lepiej, i więcej
Niż starsi i mędrsi niż my…
Niż mędrsi i starsi niż my…
I nigdy anioły, co w niebie królują,
40Ni czarnych demonów rój zły
Nie mogły oderwać jej duszy od mojej
Ni mojej od Annabel Lee.
I gwiazd pozłocistych rój lśni,
45Śnię o niej i czuję na sobie płonące
Jej oczy. Mej Annabel Lee.
I co noc w snów bieli, wśród srebrnej topieli
Spoczywam z nią razem na zimnej pościeli
Tam w jej królestwie nad mórz pianą
50Tam w jej mogile pod mórz pianą…