<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/podsiadlo_wychwyt_grahama_proba-czasu/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Podsiadło, Jacek</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Próba czasu</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/podsiadlo-proba-czasu</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Jacek Podsiadło, Wychwyt Grahama, Lampa i Iskra Boża, Warszawa 1999.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-07-20</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5777.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Morning forest, Derbeth@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5777</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF>
<liryka_l>
<autor_utworu>Jacek Podsiadło</autor_utworu>


<dzielo_nadrzedne>Wychwyt Grahama</dzielo_nadrzedne>

<nazwa_utworu>Próba czasu</nazwa_utworu>



<strofa>Rzeczoznawca znał się na rzeczy./
Omiótł wszystkie kąty taksującym spojrzeniem. Okrutnym i/
smutnym, jakby znał wartość/
płyty gramofonowej wiezionej z wakacji po przekątnej Polski/
lub ukrytego w szafie paska testu ciążowego z ledwie widocznym plusikiem./
Osierocane psy i pająki, kurze w zakamarkach./
Zimno jak wtedy. Pół milimetra, o jakie spadnie/
słupek rtęci w ściennym termometrze, gdy ustanie krzątanina/
przeprowadzki. Przycinanie ogona, palenie sterty listów./
Zamierzchłe czasy odnowione na chwilę jak fresk w deszczu./
,,Drabczyk pisał mi, że i od niego wycofałeś swój arkusz./
Cóż się dzieje z tobą? To chyba czwarty w ostatnim czasie"./
,,Zajmij wreszcie w tej Warszawie jakieś fajne mieszkanie, ile lat będziesz cieciem?"/
,,Praca w radiu jest. Mieszkanie masz za darmo w Dobrzeniu u Kaczyńskich,/
prawie na 100%. Cztery pokoje, łazienka, przedpokój jak salon"./
,,Ale cię chwalą. Tylko nie wiem, co znaczy słowo aliteracje./
Napisali też, że operujesz tanimi chwytami poetyckimi,/
może byś wydał książkę z tymi chwytami?"/
,,Wysiadłem w Kłodzku, widziałem po drodze soczysty las, góry,/
no i chmurzasto-promienistą Rzeczywistość. Zdaje się, że przez chwilę byłem Adwajta"./
,,Koresponduję z takim dziwnym facetem z N. Y./
Dostałem adres firmy wysyłającej za darmo świerszczyki./
Pierdolnąłem się o parę cyfr i napisałem do Hudsona"./
,,Przez wakacje mieliśmy się zastanowić nad tematami 'Maski w życiu --- hipokryzja'/
i 'Dlaczego kocham życie'. Mógłbyś mi trochę podpowiedzieć? A z tą cenzurą/
to chyba przesadzasz, tracić szansę druku w fajnym wydawnictwie tylko dlatego,/
że jeden facet uważniej przeczyta nasz wiersz?"/
,,Kasia porzuciła mnie. Szkoda tylko, że kiedyś/
wymawialiśmy wobec siebie piękne i wielkie słowa"./
Rzeczoznawca, hm. Jakoś tamte słowa/
nie straciły wartości. Wieczne zachwyty młodości./
Lidka egzotyczna jak ukwiał. Zwy, echa/
w moim opustoszałym wnętrzu. Cykle. Sentymenty,/
pamiątki. I nakładany na nie/
lukier teraźniejszości. Dawid/
cały w onomatopejach. Klaruje nowiny o/
łołłołach, brumbrumach, ciufciach i kwakwach./
Radio całą dobę/
nadaje komunikaty. Powódź pięćsetlecia. Wciąż mkną iju-iju/
i śmigłowce kołują nad rozlewiskami. Woda coraz wyżej,/
na mostach kolejowych zaparkowano krowy i po raz pierwszy zbratane/
z nimi błyszczące auta, rosną góry gnoju./
Czas próby. Pedałuję powoli wzdłuż wsi, rowerem w wodzie po osie./
Potwierdza się, co już wiedziałem: wątły był/
każdy fundament. Żadne obwałowania. Przegrałem./
Nic nie znaczyłem (Lidka: ,,nie możesz mnie nawet/
obrazić. Twoje słowa/
nic nie znaczą"). Płacze ostatni raz/
używszy niechcący słowa ,,kochanie", siły nawyków/
rozpanoszyły się w nas, do ostatniej chwili/
strzyżono trawniki, patrzono w telewizory i nie wierzono,/
choć wojewoda w radiu już płakał, błagając/
o ewakuację. Pojawiły się w mieście/
pierwsze jaskółki trupów./
Całkowicie/
zerwana/
łączność./
Telefony komórkowe --- do wyrzucenia. Na nic telegrafy./
Samochody --- na nic. Amfibie --- na nic. Wiersze na nic. Zostałem, zostaliśmy, staliśmy się/
niepotrzebni jak akustyka wypróżnionych kościołów./
Jak wnętrza sprzedanych domów pełne/
faktów uznanych za niebyłe.</strofa>


</liryka_l>



</utwor>