<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/podgornik_proby_negocjacji_telefon_milczy_albo_klamie/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Podgórnik, Marta</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">telefon milczy albo kłamie</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/podgornik-telefon-milczy-albo-klamie</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Marta Podgórnik, Pięć opakowań, Biuro Literackie, Warszawa 2008.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-07-12</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5766.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Strings, Eleonora Albasi@Flickr, CC BY-SA 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5766</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF><liryka_l>
<autor_utworu>Marta Podgórnik</autor_utworu>



<dzielo_nadrzedne>Próby negocjacji</dzielo_nadrzedne>


<nazwa_utworu>telefon milczy albo kłamie</nazwa_utworu>



<strofa>
one of these nights --- mam w buzi żwir, który nie/
chce dać się przełknąć. myję zęby, ze szczoteczki/
zostaje wiór, no trudno.
</strofa>




<strofa>
na pożegnanie nie powiedziano sobie nic specjalnie/
odkrywczego, to było jedno ze zwykłych pożegnań,/
z kimś, kto wróci, zanim zdążysz przytyć i wyłysieć.
</strofa>




<strofa>
mimo wszystko niepokój wlókł się jak autobus i ten/
żal, że się nie posiada automatycznej sekretarki,/
a przecież nie każdy listonosz dzwoni drugi raz
</strofa>




<strofa>(znowu nie ma mnie w domu. nie mam mnie w domu/
stanowczo zbyt często i chyba przez to tracę/
coś więcej niż ciepłe posiłki).</strofa>




<strofa>
tym razem nie zostawiono żadnych wiadomości, mimo/
że obiecywano zawsze dawać cynk. jasne, że nic/
i tak by z tego nie wyszło, więc pewnie lepiej, że/
posiada się przynajmniej kolorowy telewizor
</strofa>




<strofa>(mężczyzna, którego kroki zrównały się z moimi przy/
jakiejś ciemnej bramie nawet na mnie nie spojrzał,/
ja też starałam się nie patrzeć).</strofa>




<strofa>odjeżdżającym przydałoby się parę ciepłych jak/
posiłki słów, kilka machnięć, dziecięce ,,pa, pa"/
i cmoknięcie w czoło. pozostającym nie pozostaje/
nic innego, jak tylko zadowolić się szybko,/
byle czym.</strofa>


</liryka_l></utwor>