<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/orzeszkowa-z-mysli-wieczornych-1-ktoz-sie-przed-toba-ostoi/">
    <dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Orzeszkowa, Eliza</dc:creator>
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2014-07-25</dc:date>
    <dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">1981</dc:date.pd>
    <dc:description xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl) na podstawie tekstu dostępnego w serwisie Wikiźródła (http://pl.wikisource.org). Redakcję techniczną wykonała Paulina Choromańska, natomiast korektę utworu ze źródłem wikiskrybowie w ramach projektu Wikiźródła.</dc:description>
    <dc:format xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">xml</dc:format>
    <dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/ktoz-sie-przed-toba-ostoi/</dc:identifier.url>
    <dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">pol</dc:language>
    <dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
    <dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Domena publiczna - Eliza Orzeszkowa zm. 1910</dc:rights>
    <dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Eliza Orzeszkowa, Ostatnie nowele, nakład Gebethnera i Wolffa, Warszawa.</dc:source>
    <dc:source.URL xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://pl.wikisource.org/wiki/Kt%C3%B3%C5%BC_si%C4%99_przed_Tob%C4%85_ostoi%3F</dc:source.URL>
    <dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Nowela</dc:subject.genre>
    <dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Pozytywizm</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Epika</dc:subject.type>
    <dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Któż się przed Tobą ostoi?</dc:title>
    <dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">text</dc:type>
<developmentStage>0.3</developmentStage>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/3393.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Duaflex: Apple Tree, Matt Callow@Flickr, CC BY-SA 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/3393</dc:relation.coverImage.source>
<dc:relation.isPartOf xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/z-mysli-wieczornych</dc:relation.isPartOf>
</rdf:Description></rdf:RDF><opowiadanie>
<autor_utworu>Eliza Orzeszkowa</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>Z myśli wieczornych</dzielo_nadrzedne>



<nazwa_utworu>Któż się przed Tobą ostoi?</nazwa_utworu>



<akap>Wieczór dnia i wieczór życia mają ze sobą podobieństwa wiele. W jednej i drugiej porze słońca już niema i pełga tylko lampka, albo nikły płomyk świecy. </akap>

<akap>W jednej i drugiej porze człowiek znizuje na nić pamięci zaznane radości i smutki, spełnione i niespełnione nadzieje, wypite piołuny i miody. </akap>

<akap>Jedna i druga pora ma w sobie niezgłębiony smutek rzeczy zapadających w bezpowrotność i tajemniczy niepokój, który poprzedza noc. </akap>

<akap>W jednej i drugiej porze staje przed człowiekiem zapytanie: coś przez dzień upłyniony czynił, --- uczynił? </akap>

<akap>Czy jest cokolwiek, co nad jedną i drugą porą zapalać może słońce? </akap>

<akap>Przeświadczenie, że dzień upłynął dobrze. </akap>

<akap>Jakto: dobrze? </akap>

<akap>Oto, kto wyrzeknie: dzień mój dla dobra nie stracon! tego wieczór jasny, jak poranek. </akap>

<akap>Lecz któż, ślepotą na samego siebie nie dotknięty, wyrzec to może? </akap>

<akap>O, Panie! któż się przed Tobą ostoi? </akap>

<akap>Kto ostoi się przed ideałem dobra, choćby w pracy i męce ściganym, lecz dościganym, ach, jak nie często? Kto ostoi się przed niedościgłym wcale ideałem doskonałości? </akap>

<akap>Dusza w porze wieczornej, o dniu przeminionym dumająca, widzi godziny złote i godziny miedziane, i godziny bez obliczy, z wnętrzem pustem. Płyną przed nią sznurem, płyną przed nią falami godziny błękitne i godziny czerwone, godziny wesołości pustych i godziny smutków próżnych. </akap>

<akap>Rozważa dusza i nie wie, po której stronie stał Anioł dobry, gdyż bywa pracowitość grzeszniejsza od lenistwa i bywają smutki próżne, gorsze od wesołości pustych. Zwodniejszym bywa błękit słodyczy, spokój lubiącej, i czerwono goreją niekiedy oblicza gniewów świętych. </akap>

<akap>O Panie! któż się przed Tobą ostoi? </akap>

<akap>Łopocą skrzydłami godziny zleciałe w próżnię, wypełzają ze skrytek pamięci gady pobudek tajemnych, ścielą się całuny chmur nieodegnanych, pod któremi więdły marnie szmaty dnia, pękały sprężyny siły. </akap>

<akap>O Panie! kto w porze wieczornej mniema, że ostoi się przed Tobą, --- ślepcem jest. </akap>

<akap>A ten jasno widzącym, kto z miejsc wszystkich, po których ją rozsiał, zgarnia nadzieję swoją i całą pokłada --- w miłosierdziu. </akap>

<akap>W miłosierdziu mądrem, w miłosierdziu wszystko rozumiejącem, przebaczającem, Ojcowskiem, --- Twojem! </akap>

</opowiadanie></utwor>