<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/mickiewicz__farys/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Mickiewicz, Adam</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Farys</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Trzeciak, Weronika</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Lech, Justyna</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Niedziałkowska, Marta</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja  zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl).  Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza  pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/farys</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=2223</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Adam Mickiewicz, Poezje. T. 2, Wiersze z lat 1825-1855 (Pieśni - Sonety - Poezje patrjotyczne, religijne i filozoficzne - Wiersze okolicznościowe - Bajki). Wyd. 2 poprawione, Krakowska Spółdz. Wydawnicza, Kraków 1928</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Adam Mickiewicz zm. 1855</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1926</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-04-15</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language><dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/dynamic/cover/image/1217.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Amber Valley, Duncan~@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/1217</dc:relation.coverImage.source>
<category.thema>6RA</category.thema>
    <category.thema>3MN</category.thema>
    <category.thema.main>DCA</category.thema.main>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>



<liryka_l>
<autor_utworu>Adam Mickiewicz</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Farys<pa><slowo_obce>farys</slowo_obce> --- jeździec. Jest to zaszczytne nazwanie u Arabów Beduinów, znaczące to samo, co <slowo_obce>chevalier</slowo_obce>, rycerz w wiekach średnich.</pa></nazwa_utworu>

<podtytul><wyroznienie>Kasyda<pe><slowo_obce>kasyda</slowo_obce> --- forma poezji arabskiej, ukształtowana w okresie przedmuzułańskim; poemat monorymiczny, podzielony na ściśle ustalone części, treść najczęściej pochwalna.</pe> na cześć emira Tadż-ul-Fechra<pa><slowo_obce>Tadż-ul-Fechr</slowo_obce> --- Pod tym imieniem znany był na Wschodzie Wacław hr. Rzewuski (<slowo_obce>tadź</slowo_obce> znaczy wieniec, <slowo_obce>fechr</slowo_obce> sława).</pa><pe><slowo_obce>Tadż-ul-Fechr</slowo_obce>, własc. <slowo_obce>Wacław Rzewuski</slowo_obce> (1784--1831) --- orientalista, podróżnik, poeta; syn hetmana Seweryna Rzewuskiego, jednego z przywódców konfederacji targowickiej. Kształcił się w elitarnej szkole Theresianum w Wiedniu; dzięki kontaktom ze swym wujem, podróżnikiem i pisarzem, autorem <tytul_dziela>Rękopisu znalezionego w Saragossie</tytul_dziela>, Janem Potockim, zainteresował się kulturą Wschodu. W latach 1818--1820 podróżował po krajach arabskich: Syrii, Iraku, Libanie, Palestynie; jego opowieści z tych podróży krążyły później w formie anegdot i zyskały sobie miano ,,awantur arabskich", ale zostały także spisane w formie pamiętnikarsko-naukowej relacji <tytul_dziela>Sur Les Chevaux Orientaux et provenants des Races Orientales</tytul_dziela>, opatrzonej mapami, rysunkami i zapisami nutowymi, stanowiącymi szczególnie cenne źródło wiedzy etnograficznej na temat Beduinów. Wydane zostały jedynie poetyckie wspomnienia i wrażenia z Syrii pt. <tytul_dziela>Podróż do Palmiry</tytul_dziela> (1821). Żyjąc wśród Arabów, zyskał sobie tytuł emira. Założyciel czasopisma ,,Mines de l'Orient" (,,Oblicza Orientu"; wyd. w Wiedniu 1809--1818) oraz pierwszego w Europie instytutu badań orientalistycznych, członek wielu towarzystw naukowych (w Getyndze, w Monachium i Warszawie). Słynął również jako miłośnik i znawca koni oraz wyśmienity jeździec. Po powrocie do kraju, w rodzinnym majątku na Podolu, zajmował się hodowlą koni; żywo zajmowała go rodzima kultura ukraińska. Włączył się również w działalność patriotyczną, w latach 1825--26 należał do Towarzystwa Patriotycznego; podczas powstania listopadowego dowodził wystawionym przez siebie oddziałem kawalerii. Po bitwie pod Daszowem zginął w niewyjaśnionych okolicznościach (domysły na ten temat przedstawił Juliusz Słowacki w <tytul_dziela>Dumie o Wacławie Rzewuskim</tytul_dziela>).</pe> ułożona.
Janowi Kozłow <pe><slowo_obce>Jan Kozłow</slowo_obce> (1779--1840) --- poeta ros., tłumacz <tytul_dziela>Sonetów Krymskich</tytul_dziela> Mickiewicza.</pe> na pamiątkę przypisana</wyroznienie></podtytul>
<strofa><wers_wciety typ="1"><begin id="b1309550332219-3280495569"/><motyw id="m1309550332219-3280495569">Koń, Podróż, Pustynia</motyw>Jak łódź wesoła, gdy uciekłszy z ziemi,</wers_wciety>/
Znowu po modrym zwija się krysztale,/
I pierś morza objąwszy wiosły lubieżnemi,/
Szyją łabędzią buja ponad fale:/
Tak Arab, kiedy rumaka z opoki/
Na obszar pustyni strąca,/
Gdy kopyta utoną w piaszczyste potoki/
Z głuchym szumem, jak w nurtach wody stal gorąca.</strofa>



<strofa><wers_wciety typ="1">Już płynie w suchym morzu koń mój i rozcina</wers_wciety>/
Sypkie bałwany piersiami delfina./
Coraz chyżej, coraz chyżej,/
Już po wierzchu żwir zamiata;/
Coraz wyżej, coraz wyżej,/
Już nad kłąb kurzu wylata.</strofa>



<strofa><wers_wciety typ="1">Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,</wers_wciety>/
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,/
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,/
A nóg białych polotem błyskawice ciska<pa><slowo_obce>Czarny mój rumak (...) błyskawice ciska</slowo_obce> --- Te cztery wiersze, zawierające opisanie konia, są tłumaczone z arabskiego czterowiersza, umieszczonego w notach do <tytul_dziela>Antologii arabskiej</tytul_dziela> de Lagrange'a.</pa>.</strofa>



<strofa><wers_wciety typ="3">Pędź,  latawcze białonogi!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Góry z drogi,  lasy z drogi!</wers_wciety></strofa>



<strofa><wers_wciety typ="3">Daremnie palma zielona</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Z cieniem i owocem czeka:</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ja się wydzieram z jej łona,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Palma ze wstydem ucieka,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Kryje się w głębi oazy</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I szmerem liści z mojej dumy się uśmiecha.</wers_wciety></strofa>



<strofa><wers_wciety typ="3">Owdzie granic pustyni pilnujące głazy</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Dziką na Beduina poglądają twarzą,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Kopyt końskich ostatnie podrzeźniając echa,<end id="e1309550332219-3280495569"/></wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Taką za mną groźbą gwarzą:</wers_wciety></strofa>



<strofa><wers_wciety typ="3"><begin id="b1309550395246-3233025440"/><motyw id="m1309550395246-3233025440">Pustynia</motyw>«O szalony! gdzie on goni!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Tam od ostrych słońca grotów</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Głowy jego nie uchroni,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ni palma zielonowłosa,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ni białe łono namiotów,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Tam jeden namiot --- niebiosa.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Tylko skały tam nocują,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Tylko gwiazdy tam koczują».<end id="e1309550395246-3233025440"/></wers_wciety></strofa>



<strofa><wers_wciety typ="3">Daremnie grożą, daremnie!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Pędzę i podwajam razy.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Spojrzałem, aż dumne głazy</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Zostały z dala ode mnie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Uciekają rzędem długim,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Kryją się jeden za drugim.</wers_wciety></strofa>



<strofa><wers_wciety typ="1"><begin id="b1309550509656-3629867134"/><motyw id="m1309550509656-3629867134">Ptak, Gotycyzm</motyw>Sęp usłyszał ich groźbę i ślepo uwierzył,</wers_wciety>/
Że Beduina weźmie na pustyni jeńcem,/
I w pogoń za mną skrzydłami uderzył,/
Trzykroć czarnym obwinął głowę moję wieńcem:</strofa>



<strofa><wers_wciety typ="3"><begin id="b1311801934198-3270016342"/><motyw id="m1311801934198-3270016342">Pustynia, Trup</motyw>«Czuję ---  krakał --- zapach trupi<pa><slowo_obce>Czuję, karakał, zapach trupi</slowo_obce> --- Powszechny  na Wschodzie przesąd, że sępy czują śmierć z daleka i krążą za  człowiekiem mającym umrzeć. Jakoż zaledwie skona podróżny, wnet kilka  ich zjawia się w okolicy, chociaż pierwej nie były widziane.</pa>,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Jeździec  głupi, rumak głupi.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Jeździec w  piaskach szuka drogi,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Szuka paszy białonogi.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Jeźdcze<pe><slowo_obce>jeźdcze</slowo_obce> --- dziś popr. forma W. lp: jeźdźcze.</pe>, koniu, pusta praca,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Kto tu zaszedł, nie powraca.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Po tych drogach wiatr się błąka,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Unosząc z sobą swe ślady;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Nie dla koni jest ta łąka,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ona tylko pasie gady.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Tylko trupy tu nocują,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Tylko sępy tu koczują».<end id="e1311801934198-3270016342"/></wers_wciety></strofa>



<strofa><wers_wciety typ=""><begin id="b1311802217918-2802545816"/><motyw id="m1311802217918-2802545816">Wzrok</motyw>Kracząc, lśniącymi szpony w oczy mi urągał,</wers_wciety>/
I spojrzeliśmy  sobie trzykroć oko w oko./
Któż się uląkł? --- Sęp uląkł i uciekł wysoko.<end id="e1311802217918-2802545816"/>/
Kiedym go chciał ukarać i majdan<pe><slowo_obce>majdan</slowo_obce> (daw.) --- część środkowa łęczyska (prętu) łuku, będąca uchwytem dla dłoni łucznika.</pe> naciągał,/
I gdym sępa oczyma poza sobą tropił,/
Już on wisiał w powietrzu, jako plamka szara,/
Wielkości wróbla --- motyla --- komara ---/
Potem się całkiem w błękicie roztopił.</strofa>



<strofa><wers_wciety typ="3">Pędź,  latawcze białonogi!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Skały z  drogi, sępy z drogi!<end id="e1309550509656-3629867134"/></wers_wciety></strofa>



<strofa><wers_wciety typ="1"><begin id="b1309550689032-3762662684"/><motyw id="m1309550689032-3762662684">Obłok, Pustynia</motyw>Wtenczas obłok zachodni wyrwał się spod słońca,</wers_wciety>/
Gonił mię białym skrzydłem po błękitnym sklepie<pe><slowo_obce>sklep</slowo_obce> --- tu: sklepienie.</pe>;/
On w niebie za takiego chciał uchodzić gońca,/
Jakim ja byłem na stepie!/
Nad głową moją zawisnął,/
Taką groźbę za mną świsnął:</strofa>



<strofa><wers_wciety typ="3">«O szalony!  gdzie on goni!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Tam pragnienie piersi stopi,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Obłok deszczem nie odkropi</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Osypanej kurzem skroni;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Strumień na  błoniu jałowem</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Nie ozwie się srebrnym słowem,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Rosa, nim na ziemię spadnie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Wiatr ją głodny w lot rozkradnie».</wers_wciety></strofa>



<strofa><wers_wciety typ="1">Daremnie grozi! pędzę i podwajam razy;</wers_wciety>/
Obłok strudzony zaczął po niebie się słaniać,/
<wers_wciety typ="2">Coraz niżej głowę skłaniać;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Potem oparł się na głazy.</wers_wciety>/
A gdym oczy raz jeszcze ze wzgardą obrócił,/
Jużem o całe niebo w tyle go porzucił./
Widziałem z twarzy, co on w sercu knował:/
<wers_wciety typ="2">Zaczerwienił się od złości,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Oblał się żółcią zazdrości,</wers_wciety>/
Na koniec jak trup sczerniał i w górach się schował.</strofa>



<strofa><wers_wciety typ="3">Pędź,  latawcze białonogi,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Sępy z drogi,  chmury z drogi!<end id="e1309550689032-3762662684"/></wers_wciety></strofa>



<strofa><wers_wciety typ="3"><begin id="b1309550959928-3699604556"/><motyw id="m1309550959928-3699604556">Przestrzeń, Pustynia</motyw>Teraz oczy kręgiem słońca</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Okręciłem koło siebie.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I na ziemi, i na niebie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Już nie było za mną gońca.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Tu natura snem ujęta</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Nigdy  ludzkich stóp nie słyszy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Tu żywioły drzemią w ciszy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Jak niepłoszone zwierzęta,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Których stado  nie ucieka,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Widząc  pierwszą twarz człowieka.<end id="e1309550959928-3699604556"/></wers_wciety></strofa>



<strofa><wers_wciety typ="1"><begin id="b1309550742427-2874199972"/><motyw id="m1309550742427-2874199972">Trup, Duch, Gotycyzm</motyw>Przebóg! Ja tu nie pierwszy! Śród piaszczystej kępy</wers_wciety>/
Oszańcowane świecą się zastępy,/
Czy błądzą, czy z zasadzki czatują na łupy?/
Jeźdce<pe><slowo_obce>jeźdce</slowo_obce> --- w innych wydaniach: <slowo_obce>jezdce</slowo_obce> a. <slowo_obce>jeźdze</slowo_obce>; dziś popr. forma M. lm: jeźdźcy.</pe> w bieli i konie straszliwej białości!/
Przybiegam --- stoją; wołam --- milczą; to są trupy!/
<wers_wciety typ="2">Starożytna  karawana</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Wiatrem z piasku wygrzebana!</wers_wciety>/
Na skieletach<pe><slowo_obce>skielet</slowo_obce> --- dziś: szkielet.</pe> wielbłądów siedzą jeźdców kości./
<wers_wciety typ="2">Przez jamy, gdzie były oczy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przez odarte z ciała szczęki</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Piasek strumieniem się toczy</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I złowrogie szemrze jęki:</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">«Beduinie opętany!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Gdzie lecisz? tam huragany<pa><slowo_obce>huragan</slowo_obce> --- jest to wyraz amerykański <slowo_obce>urikan</slowo_obce>, i oznacza straszliwą burzę tropikową. Ponieważ znajomy powszechnie w Europie, użyliśmy go zamiast wyrazów arabskich <slowo_obce>Semum, Serser, Asyf</slowo_obce> itp. w znaczeniu wichru albo trąby powietrznej, zasypującej niekiedy całe karawany. Persowie nazywają go <slowo_obce> Girdebad</slowo_obce>.</pa>!»<end id="e1309550742427-2874199972"/></wers_wciety></strofa>



<strofa><wers_wciety typ="2">Ja pędzę, ja nie znam trwogi.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Pędź, latawcze białonogi!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Trupy, huragany z drogi!</wers_wciety></strofa>



<strofa><wers_wciety typ="3"><begin id="b1309550807465-407777556"/><motyw id="m1309550807465-407777556">Żywioły, Walka</motyw><begin id="b1309551185529-2344412057"/><motyw id="m1309551185529-2344412057">Wiatr</motyw>Huragan, z afrykańskich pierwszy wichrzycieli,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przechadzał się samotny po żwiru topieli.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Obaczył mię z daleka, wstrzymał się i zdumiał,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I kręcąc się na miejscu, tak do siebie szumiał:</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">«Co tam za jeden z wichrów, moich młodszych braci,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Tak poziomego  lotu, nikczemnej postaci,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Śmie deptać lądy, którem w dziedzictwie osiągnął?»</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ryknął i ku  mnie w kształcie piramidy ciągnął.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Widząc, żem był śmiertelny i nieustraszony,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ze złości ląd nogą trącił,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Całą Arabiją<pe><slowo_obce>Arabiją</slowo_obce> --- dziś popr. forma B. lp: Arabię.</pe> zmącił</wers_wciety>/
I jak gryf<pr><slowo_obce>gryf</slowo_obce> --- zwierzę fantastyczne o ciele lwa oraz głowie i skrzydłach orła, obecne w ikonografii asyryjskiej i egipskiej, a w mit. gr. poświęcone Apollinowi.</pr> ptaka porwał mnie w swe szpony./
<wers_wciety typ="2">Oddechem ognistym palił,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Skrzydłami kurzawy walił,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ciskał w górę, bił o ziemię,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Nasypywał żwiru brzemię.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ja zrywam się, walczę śmiało,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Targam jego członków kłęby,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ćwiertuję piaszczyste ciało,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Gryzę go wściekłymi zęby.</wers_wciety></strofa>



<strofa><wers_wciety typ="1">Huragan  chciał z mych ramion w niebo uciec słupem:</wers_wciety>/
Nie wydarł się; w pół ciała zerwał się i runął,/
Deszczem piasku z góry lunął/
I legł u nóg mych długim jak wał miejski trupem.<end id="e1309551185529-2344412057"/><end id="e1309550807465-407777556"/></strofa>



<strofa><wers_wciety typ="1"><begin id="b1309550867755-687830234"/><motyw id="m1309550867755-687830234">Gwiazda, Niebo, Przestrzeń, Ciało, Zwycięstwo</motyw>Odetchnąłem! ku gwiazdom spoglądałem dumnie;</wers_wciety>/
I wszystkie gwiazdy, oczyma złotemi,/
Wszystkie poglądały ku mnie;/
Bo oprócz mnie nie było nikogo na ziemi./
Jak tu mile oddychać piersiami całemi!/
<wers_wciety typ="2">Oddycham pełno! szeroko!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Całe powietrze w Arabistanie<pr><slowo_obce>Arabistan</slowo_obce> --- Arabia, nazwa całego Półwyspu Arabskiego, daw. również europejskiej części Turcji, zamieszkałej przez ludność kamówiącą po arabsku.</pr></wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ledwo mi na oddech stanie.</wers_wciety>/
<begin id="b1311804593724-589383984"/><motyw id="m1311804593724-589383984">Wzrok</motyw>Jak tu mile poglądać oczyma całemi!/
<wers_wciety typ="2">Wytężyło się me oko</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Tak daleko! tak szeroko!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Że więcej świata zasięga,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Niż jest w kole widnokręga.</wers_wciety>/
<end id="e1311804593724-589383984"/>Jak miło się wyciągnąć ramiony całemi!/
Wyciągnąłem ku światu ramiona uprzejme,/
Zda się, że go ze wschodu na zachód obejmę./
Myśl moja ostrzem leci w otchłanie błękitu,/
Wyżej, wyżej i wyżej, aż do niebios szczytu./
<begin id="b1311804726849-1681809702"/><motyw id="m1311804726849-1681809702">Serce, Niebo</motyw>Jak pszczoła topiąc żądło i serce z nim grzebie,/
Tak ja za myślą duszę utopiłem w niebie!<end id="e1311804726849-1681809702"/><end id="e1309550867755-687830234"/></strofa>


</liryka_l>



</utwor>