<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/mickiewicz-zywila/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Mickiewicz, Adam</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Żywila</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Opowiadanie</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Utwór powstał w ramach konkursu "Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej 2013", realizowanego za pośrednictwem MSZ RP w roku 2013. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji, o posiadaczach praw oraz o konkursie "Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej 2013". Publikacja wyraża jedynie poglądy autora i nie może byc utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/mickiewicz-zywila</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://kpbc.umk.pl/dlibra/docmetadata?id=74013&amp;from=&amp;dirids=1&amp;ver_id=&amp;lp=1&amp;QI=</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Adam Mickiewicz, Żywila. Powiastak z dziejów litewskich, Księgarnia Luxemburgska, Paryż 1866.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Adam Mickiewicz zm. 1855</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1926</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2013-08-07</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/mickiewicz-zywila.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0546-0</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/mickiewicz-zywila.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1542-1</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/mickiewicz-zywila.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2497-3</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/mickiewicz-zywila.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3542-9</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/mickiewicz-zywila.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4628-9</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<category.legimi>Poezja</category.legimi>
    <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7398.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Studium chłopki, Jan Rembowski (1879-1923), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7398/</dc:relation.coverImage.source>
    <category.thema.main>FS.WL-N </category.thema.main>
    <category.thema>1DTF</category.thema>
    <category.thema>3KLY</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF><opowiadanie>
<abstrakt>
<akap>Tytułowa <tytul_dziela>Żywila</tytul_dziela> jest córką księcia Koriata, panującego w Nowogródku, Słonimie i Lidzie około 1400 roku. To wyjątkowo piękna i nadobna panna, która, ku zdziwieniu wszystkich, stroni od mężczyzn i wydaje się, że nie ma zamiaru wychodzić za mąż.</akap>



<akap>To jednak pozory, bo Żywila kocha Poraja, jednego z litewskich rycerzy. Gdy książę Koriat wraca z wojny, odkrywa, że Żywila spotyka się z Porajem. Zdenerwowany niecnotą córki Koriat pragnie ją ukarać.</akap>




<akap>Utwór <tytul_dziela>Żywila</tytul_dziela>, będący najprawdopodobniej tylko szkicem, został wydrukowany po raz pierwszy w ,,Tygodniku Wileńskim" w 1819 roku, to jedno z pierwszych dzieł Adama Mickiewicza. Po raz drugi został wydany w 1868 dzięki interwencji Władysława Mickiewicza, syna wieszcza, który opatrzył tekst wstępemwy wyjaśniajacym historię utworu.</akap>


</abstrakt>
<autor_utworu>Adam Mickiewicz</autor_utworu>




<nazwa_utworu>Żywila</nazwa_utworu>




<podtytul>Powiastka z dziejów litewskich</podtytul>

<nota_red>
<akap>Tekst zredagowano w sposób nietypowy, ponieważ sam Mickiewicz napisał <slowo_obce>Żywilę</slowo_obce> archaizowanym językiem. Uaktualniono zatem interpunkcję i fonetykę, unikając zmian składniowych i leksykalnych, a bardzo ostrożnie stosując fleksyjne. Innymi słowy, tekst docelowo ma sprawiać wrażenie archaizacji dokonanej współcześnie.</akap>


<strofa>
za się -> zasię/
bydź -> być/
A za wy obywatelowie -> A zaś wy obywatelowie (bł. źródła)
</strofa>



</nota_red>

<naglowek_rozdzial>Przedmowa</naglowek_rozdzial>




<akap>Przyjaciel lat dziecinnych ojca mojego, przypomniawszy sobie w tych czasach, iż jeden z najpierwszych jego utworów
był drukowany w ówczesnych pismach periodycznych<pe><slowo_obce>pisma periodyczne</slowo_obce> --- dziś: czasopisma.</pe> wileńskich, odszukał go i przysłał mi kopię, którą podzielić się z publicznością poczytuję sobie za obowiązek.</akap>


<akap>Jest to zaledwo szkic tylko, ale miłośnicy poezji jak miłośnicy sztuk pięknych zawsze wyłącznym uczuciem otaczali szkice ręką mistrzów kreślone. Powiastkę dzisiejszą uważać można za pierwszy rys wielkiego poematu. <tytul_dziela>Żywila</tytul_dziela> ukazała się bezimiennie, w numerze 123 ,,Tygodnika Wileńskiego", dnia 28 lutego 1819 r.
(Ojciec mój wówczas zaledwo 20 rok życia kończył) pisana językiem starodawnym, do tytułu dodana była wskazówka, że podanie wyjęto ze starożytnych rękopismów<pe><slowo_obce>rękopism</slowo_obce> --- dziś popr.: rękopis.</pe> polskich, udzielonych redakcji przez P.S.F.Z. Taż sama myśl natchnęła później <tytul_dziela>Grażynę</tytul_dziela> i <tytul_dziela>Wallenroda</tytul_dziela>, a widać w niej nawet tenże sam
sposób obrobienia przedmiotu.</akap>


<akap>Pod gniotem<pe><slowo_obce>gniot</slowo_obce> --- tu: ciężar.</pe> cenzury podejrzliwej, poeci nasi często byli
zmuszeni uciekać się do roli bajko-pisarza, który nie mogąc
wprowadzić na scenę ludzi, daru mowy zwierzętom udziela, i
tak za pomocą przypowieści wykłada prawdy lub rozwija uczucia, wygnane z dziedziny życia politycznego. Z wyłącznym talentem i dowcipem używał tego sposobu Julian Niemcewicz<pe><slowo_obce>Niemcewicz, Julian Ursyn</slowo_obce> (1757--1841) --- poeta, powieściopisarz i dramaturg polskiego Oświecenia, poseł Sejmu Wielkiego.</pe>.
Ojciec mój, kreśląc obowiązki względem ojczyzny, nieraz bohaterów poematów swoich szukał w odległych dość epokach, aby
ich słowa, zupełnie dla rodaków przezroczyste, w oczach nieprzyjaciela zdawały się być tylko prostą historią. Takie utwory
utrzymywały miłość Ojczyzny i nienawiść obcego jarzma.</akap>


<nota><akap>Władysław Mickiewicz</akap>


<akap>Paryż, 21go maja 1868 r.</akap></nota>






<naglowek_rozdzial>Żywila</naglowek_rozdzial>





<akap>Grekowie i rzymskiej historiej pisarze<pe><slowo_obce>Grekowie i rzymskiej historiej pisarze etc.</slowo_obce> --- sam Mickiewicz napisał <slowo_obce>Żywilę</slowo_obce> archaizowaną polszczyzną, co wymusiło nietypowe decyzje redakcyjne. Uaktualniono zatem interpunkcję i fonetykę, unikając zmian składniowych i leksykalnych, a bardzo ostrożnie modyfikując fleksję. Innymi słowy, tekst docelowo ma sprawiać wrażenie archaizacji dokonanej współcześnie.</pe> dosyć nam ku zbudowaniu podali o cnotliwych a prawie<pe><slowo_obce>prawie</slowo_obce> (daw.) --- prawdziwie, naprawdę.</pe> męskiego serca białych
głowach, więc i Litwie naszej na podobnych nie zeszło przykładach<pe><slowo_obce>na podobnych nie zeszło przykładach</slowo_obce> --- nie zabrakło podobnych przykładów.</pe>; gdyby jedno<pe><slowo_obce>jedno</slowo_obce> (daw.) --- tylko.</pe> kto w dziejach ony wypatrzyć, a złotym
piórem okryślić<pe><slowo_obce>okryślić</slowo_obce> --- tu: opisać.</pe> chciał: ale wżdy<pe><slowo_obce>wżdy</slowo_obce> (daw.) --- jednak.</pe> widząc, iż nikt o tym jako
żywo nie myśli, wziąłem przed się<pe><slowo_obce>wziąłem przed się</slowo_obce> --- dziś: przedsięwziąłem, postanowiłem.</pe> ile ze mnie będzie, krótką
historyjkę ze staroświeckich ksiąg wyjętą, po prostu wam przełożyć.</akap>





<akap>Około lata Pańskiego 1400 panowało w Nowogródku, Słonimie i Lidzie możne i potężne książę<pe><slowo_obce>książę</slowo_obce> --- w dawnej polszczyźnie wyraz ten występował w rodzaju nijakim.</pe> na imię Koriat, u tego
zasię była córka jedynaczka, arcy-nadobna niewiasta; <begin id="b1374430174422-2615784836"/><motyw id="m1374430174422-2615784836">Miłość</motyw>zwano ją Żywila, to jest Diana<pe><slowo_obce>Diana</slowo_obce> (mit. rz.) --- bogini łowów, przyrody i księżyca.</pe>: gdyż i gładkością<pe><slowo_obce>gładkość</slowo_obce> (daw.) --- piękność.</pe> prawie cudną boginiej<pe><slowo_obce>boginiej</slowo_obce> --- dziś popr. forma C.lp: bogini.</pe> tej równała się, i myślano pospolicie, iż ku małżeńskim
ślubom znaczne wstręty miała; bo gdy książęta a pany możne
z dalekich stron przysyłali posły, upraszając ją sobie ku małżeństwu, wszystkim stale wzbraniała się: stąd wieść szła, iż w panieńskim stanie do końca żywota być chce. Ano wcale<pe><slowo_obce>wcale</slowo_obce> (daw.) --- całkiem.</pe> inaksze
były tych uporów przyczyny. Księżniczka Żywila od czasu niejakiego rozmiłowała się skrycie Litwina Poraja<pe><slowo_obce>rozmiłowała się skrycie Litwina Poraja</slowo_obce> --- dziś popr.: rozmiłowała się skrycie w Litwinie Poraju.</pe>, męża z rycerskim sercem, który przez swe wyśmienite przewagi wojenne
mocno był księciu Koriatowi spodobany; i w niebycie jego<pe><slowo_obce>w niebycie jego</slowo_obce> --- w jego nieobecności.</pe> rząd
nad wszem państwem sprawował, skąd nietrudno mu było z lubownicą swoją tajemne schadzki miewać, gdzie by miłości swoje
wynurzali<pe><slowo_obce>wynurzać</slowo_obce> --- zwierzać, ujawniać.</pe> i wzajemnie się pocieszali.<end id="e1374430174422-2615784836"/></akap>


<sekcja_swiatlo/>

<akap>Stało się, iż krótko potem wrócił z wojny książę Koriat i zasmucił się niepomału<pe><slowo_obce>niepomału</slowo_obce> (daw.) --- bardzo.</pe>, wielką w kochanej córce swoiej upatrując przemianę. One łzy, one wzdychania, one bladości, one
lękania się i drżenia ustawiczne przed ojcem, dały mu wszystko, jako było, wyrozumieć. ,,Córko odrodna --- zawołał ---
wiodła cię rozpusta a wszeteczność, iż zhańbiłaś na wieki dom
ojcowski, idź precz sprzed oblicza mego; i ty, i kto cię na tę
niecnotę zaprawił, śmiercią okrutną pomrzecie". <begin id="b1374350370762-1825736173"/><motyw id="m1374350370762-1825736173">Tajemnica</motyw>Jakoż wytrąbiono z urzędu po mieście, iż kto by wymienił gamrata<pe><slowo_obce>gamrat</slowo_obce> (daw.) --- kochanek.</pe> księżniczki Żywili, abo o nim lice<pe><slowo_obce>lice</slowo_obce> (daw.) --- dowód rzeczowy.</pe> jakowe powziął, bogato udarowan
odejdzie. Alić trąbienie na świat poszło, gdyż nikt nie był, co by
o skrytych miłościach onych coś wiedział, abo wiedząc, Koriatowi doniósł. Księżniczka Żywila była w szczególnym zamiłowaniu u sług i poddanych swoich, a na rycerza Poraja, który
pokutnie nieszczęścia swego płakał, a na dworze w wesołą twarz
ubrać się umiał, żadne jako żywo nie przyszło podejrzenie.<end id="e1374350370762-1825736173"/></akap>


<sekcja_swiatlo/>

<akap>Widząc tedy Koriat, iż wszystkie jego posłuchy i śledzenia
nie skutkują, a w jedno nic się obracają, mocno na córkę swoją
nastawal, wielkie grozy czyniąc; ale ona statecznie w cierpliwości stała. ,,Ojcze mój --- pry<pe><slowo_obce>pry</slowo_obce> (daw.) --- mówi, rzecze.</pe> --- znam<pe><slowo_obce>znać</slowo_obce> (daw.) --- wiedzieć.</pe>, iżem winna znacznej winy, karaj mnie, otoć jestem, znam<pe><slowo_obce>znać</slowo_obce> --- tu: wiedzieć.</pe>, iżem niegodna znaleźć u ciebie miłosierdzie; przedsię<pe><slowo_obce>przedsię</slowo_obce> (daw.) --- jednak.</pe> drugiej duszy niewinnej gubić z sobą nie
mogę, abych<pe><slowo_obce>abych</slowo_obce> --- dziś popr.: abym.</pe> ciężej jeszcze Bogów nie obraziła". Książe zatem
spuścił nieco z onych pierwszych srogości, jął<pe><slowo_obce>jąć</slowo_obce> (daw.) --- chwytać.</pe> się pochlebstwa, i
złość w mowie jedwabnej przykrywając, obiecowal jej dobrym
słowem, iż grzech przepuści<pe><slowo_obce>przepuścić</slowo_obce> --- tu: odpuścić.</pe>, aby jedno<pe><slowo_obce>jedno</slowo_obce> (daw.) --- tylko.</pe> wszetecznika, co by zacz
był, mógł wiedzieć.</akap>


<sekcja_swiatlo/>

<akap>Żywila milczała, łzami i szlochaniem odpowiadając. Książę tedy
zagniewawszy się gniewem wielkim, kazał jedyną córę swoją w
łańcuchy wsadzić i do lochu pod straż wrzucić, skąd miała
być niedługo wywiedziona do tracenia.</akap>


<sekcja_swiatlo/>

<akap>I maż<pe><slowo_obce>maż</slowo_obce> --- ma z partykułą wzmacniającą -ż.</pe> kto style, aby podołał opisać lamenty i ciężkie smętki
a płacze, które stąd po wszem mieście powstały; bo księżniczkę
Żywilę naród w przedniej, jakoby bóstwo jakie, miał uczciwości<pe><slowo_obce>uczciwość</slowo_obce> (daw.) --- tu: cześć, szacunek.</pe>,
i jakoby matkę kochaną miłował, iż rada<pe><slowo_obce>rad</slowo_obce> (daw.) --- chętnie.</pe> ubogie ludzie wspierała, a srogi przeciwko poddanym<pe><slowo_obce>przeciwko poddanym</slowo_obce> (daw.) --- wobec poddanych.</pe> umysł książęcy łagodziła.</akap>


<sekcja_swiatlo/>

<akap>Szedł tedy lud w gromadach wielkich na dworzec<pe><slowo_obce>dworzec</slowo_obce> (daw.) --- dwór.</pe> pański, gorzko płacząc a żebrząc miłości ze strony ubogiej księżniczki.
Przedsię<pe><slowo_obce>przedsię</slowo_obce> (daw.) --- jednak.</pe> nic uprosić nie możno.</akap>





<akap>Onego czasu także na pograniczu trwały wojny między ruskimi kniaziami<pe><slowo_obce>kniaź</slowo_obce> (daw.) --- książę.</pe> a Litwą. Iwan, uzbierawszy siła<pe><slowo_obce>siła</slowo_obce> (daw.) --- wiele.</pe> wojsk wszelakich, miasta ubiegał, ogniem i mieczem następował; tak iż nim
się o tym wieść rozbiegła, mnogość ludu a krwie uczciwej
psował, zasię szybko nadciągnąwszy, niedaleko miasta obozy
rozłożył.</akap>


<sekcja_swiatlo/>

<akap>Działo się tu dniem przed świętami Peruna<pe><slowo_obce>Perun</slowo_obce> --- słowiański bóg piorunów.</pe>; nazajutrz miano
tracić księżniczkę Żywilę.</akap>




<akap>Poraj od<pe><slowo_obce>od</slowo_obce> (daw.) --- tu: przez.</pe> Koriata z garstką przebranego<pe><slowo_obce>przebrany</slowo_obce> --- tu: wybrany.</pe> rycerstwa słany był,
ażeby wstręty jakowe nieprzyjacielowi czynić, zaczem by obrony przyzwoito u murów nastawiono. Ten, chociaż z daleko ogromniejszym a srogim sobie napastnikiem sprawę miał, przedsię
serca nie tracąc, na ludzie jego bez sprawy<pe><slowo_obce>sprawa</slowo_obce> (daw.) --- tu: szyk bojowy.</pe> lada jako ciągnące
z takę mocą a gwałtem wielkim padł, iż je na głowę poraziwszy
do kosza<pe><slowo_obce>kosz</slowo_obce> --- tu prawdop.: obóz.</pe> wegnał, i przyszłaby dnia owego zguba ostateczna na
Rusiny, gdyby noc potrzebie<pe><slowo_obce>potrzeba</slowo_obce> (daw.) --- bitwa, potyczka.</pe> końca nie dała.</akap>


<sekcja_swiatlo/>

<akap>Poraj, nic nie mieszkając<pe><slowo_obce>mieszkać</slowo_obce> (daw.) --- zwlekać.</pe>, nieprzyjacioły wojski swymi obsaczył<pe><slowo_obce>obsaczyć</slowo_obce> --- dziś popr.: osaczyć.</pe>, sam do miasta z radosną nowiną bieżał. Odprawowano
w mieście wesele wielkie. Koriat naprzeciw Poraja z niemałym
pocztem wyjechał, cześć mu wszelaką wyrządzając i obrońcą
swoim zowąc, więc i do zamku społem<pe><slowo_obce>społem</slowo_obce> (daw.) --- razem.</pe> na ucztę z sobą zaprosił,
a gdy się sami jedni znaleźli, Poraj jako stał, upadł do nóg książęcia, szerokimi słowy wierność a stateczność swoją wywodząc:
,,Atoć książę i panie mój, poraziłem<pe><slowo_obce>porazić</slowo_obce> (daw.) --- zwyciężyć, pokonać.</pe> nieprzyjacioły twoje porażką
znaczną, i dadzą li<pe><slowo_obce>li</slowo_obce> --- partykuła pytajna.</pe> Bogowie do małego szczętu wygubić ich,
w tym zasię<pe><slowo_obce>zasię</slowo_obce> (daw.) --- zaś.</pe> to za nagrodę sowitą mieć chcę, abyś córki twej
jedynej nie tracił, a mnie ją z łaski swej w małżeństwo oddał;
za którą łaskę twoją, krwią i majętnością, ile ze mnie jest, odsługować nie chybię". Książe wmiast<pe><slowo_obce>wmiast</slowo_obce> (daw.) --- w miejsce.</pe> dobroci niechęć pokazował,
i takimi słowy rzekł: ,,Poraju, napełniłeś mnie weselem i smętkiem; raduję się słysząc o tak zacnych posługach twoich, a zasię przecz<pe><slowo_obce>przecz</slowo_obce> (daw.) --- dlaczego.</pe> wymagasz, co jest nad moc moją? Owe święte a wielkie przodki nasze, książęta litewskie, wiesz jako córek swoich
poddanym za mąż nie dawali, a źle z tym jest, kto krwie swej
niedbały, na lekkość ją puszcza; więc i z tym, kto się powodzeniem w pychę wbija a zbytnie wyżej, niż nań przystało, sięga.
Lepak<pe><slowo_obce>lepak</slowo_obce> (daw.) --- jednak.</pe> i to imo się puszczając<pe><slowo_obce>i to imo się puszczając</slowo_obce> --- i na to nie zwracając uwagi.</pe>, córka moja wyrodna domu książęcego godność iście splamiła... Wierzyć nie chcę, abyś jej do
takowej sromoty<pe><slowo_obce>sromota</slowo_obce> (daw.) --- wstyd.</pe> przywódcą<pe><slowo_obce>przywódca</slowo_obce> --- tu: ktoś, kto kogoś do czegoś doprowadził.</pe> był. Wżdy<pe><slowo_obce>wżdy</slowo_obce> (daw.) --- przecież, jednak.</pe> skąd by się tak nagła ku
tej wszetecznicy miłość twoja wzięła? Nie rozumiem. Zaś i z tych
gołych podejrzeń oczyścić się musisz; na ten czas obaczę, co
z tym mam czynić.</akap>




<akap>Po rozhoworze<pe><slowo_obce>rozhowor</slowo_obce> (z rus.) --- rozmowa.</pe> takowym rozeszli się obadwa na pozór łaskawie, obadwa gniewy wewnątrz złamali i pokryli. Poraj niewdzięcznością pańską do żywego poruszony, a prawie gromem
rażony, przeczuł, iż zło nad nim wisi, zemstę przeto głęboko
w sercu zasadzoną warzył. Książe też rozumiał o Poraju, iż krom<pe><slowo_obce>krom</slowo_obce> (daw.) --- bez.</pe>
wątpliwości, przez ów z księżniczką nierząd i przez rycerskie
szczęście, stolicę pana swego chce posiąść. Dlatego przemyślał,
jakoby mu żywot wzięty być mógł, teraz uczynić tego nie
śmiejąc, snać<pe><slowo_obce>snać</slowo_obce> a. <slowo_obce>snadź</slowo_obce> (daw.) --- widocznie, prawdopodobnie.</pe> by się rozruch nie stał pomiędzy ludem, który
Poraja po mieście obrońcą wykrzykiwał; zaczem ku wytłuczeniu
do reszty nieprzyjaciół prawica Poraja jeszcze potrzebną była.</akap>
<sekcja_swiatlo/>



<akap>Działo się to w noc przed świątkami Peruna; nazajutrz miała
być tracona księżniczka Żywila.</akap>




<akap><begin id="b1374356720595-3938846639"/><motyw id="m1374356720595-3938846639">Zdrada</motyw>Iwan tymczasem porażony i ściśniony srodze, wyglądał rychło mu czas ostateczny zabłyśnie i wszelkiej nadziei próżen<pe><slowo_obce>wszelkiej nadziei próżen</slowo_obce> --- pozbawiony wszelkiej nadziei.</pe>
biedził się, nie wiedząc, jaką lepszą radę wziąść przed się. Gdy
i oto drabanci<pe><slowo_obce>drabant</slowo_obce> a. <slowo_obce>trabant</slowo_obce> --- żołnierz ze straży przybocznej.</pe> obozowi wbieżeli mówiąc, iż mąż niejaki, w czarnej zbroi, do obozu jechał, a słuchania<pe><slowo_obce>słuchanie</slowo_obce> --- tu: posłuchanie, audiencja.</pe> książęcego prosi. Kazano go wpuścić. Szedł więc i rzekł: ,,Kniaziu Iwanie, Poraj
jestem, którym ludzie twe dwakroć pobił i ciebie obsaczonego
zewsząd trzymam, a otoć przychodzę oddać w ręce twe miasto
z księżęciem jego, i ze wszystkimi dostatki<pe><slowo_obce>dostatki</slowo_obce> --- dziś popr. forma N.lm: dostatkami.</pe> i wojskiem jego.
Masz mnie jedno przysiąc przysięgę wielką, iż ludzi mieczem i ogniem psować nie będziesz, a iż księżniczka pewna,
w mieście więziona, żoną mi dana być musi ze wszelakim bezpieczeństwem".<end id="e1374356720595-3938846639"/></akap>




<akap>Już się zabierało na brzask przede dniem święt Peruna, a dnia
onego miała być tracona księżniczka Żywila.</akap>




<akap>Nagle hałas i zgiełk nad spodziw<pe><slowo_obce>nad spodziw</slowo_obce> --- nad spodziewanie.</pe> wielki rozszedł się po wszem
mieście; co żwawsi obywatele, zastawiając się<pe><slowo_obce>zastawiać się</slowo_obce> (daw.) --- bronić się.</pe> onej gwałtownej
napaści, gardła dali. Innych trwogą potłumiono, tak iż poddanność nieprzyjaciołom uczynić musieli.</akap>




<akap>Poraj wybija więzienie i znajduje (zgroza mówić) ulubioną
swoją bladą, półżywą, na lichym posłaniu, lada jako porzuconą,
w ciemnicy. Obaczywszy Poraja, zemglała<pe><slowo_obce>zemgleć</slowo_obce> --- dziś popr.: zemdleć.</pe>.</akap>


<sekcja_swiatlo/>

<akap>Niesiono ją zatem na ulicę, aby jakokolwiek ocucić, a ducha
jej przywołać. Ratowano, a ona się nie czuła; zbiegł się lud to
widząc, i stało się wołanie i krzyk wielki; ano przedsię nie czuła. Nareszcie wdzięczne oce<pe><slowo_obce>oce</slowo_obce> --- dziś popr. forma B.lm: oczy.</pe> otwierając, cudowała się<pe><slowo_obce>cudować się</slowo_obce> --- dziwić się.</pe> mocno,
widząc w około ciżbę ludu i zbrojne męże nieprzyjacielskie. Na
on czas Poraj przystąpiwszy, rzekł: ,,Złóż twoje bojaźni, najmilsza, to są bojownicy Iwana, zemściciela krzywd naszych, którego opieka z nas nie zejdzie". <begin id="b1374431757504-2857314833"/><motyw id="m1374431757504-2857314833">Zdrada, Odwaga</motyw>Żywila to usłyszawszy, dobrze znowu nie zemglała, potem zasię nagle miecz od boku Poraja wychwyciwszy, tak silnie sztychem w piersi mu uderzyła, iż na
skroś przepadł. ,,Zdrajco -- wołając --- tak li u ciebie małą była
ojczyzna, iż ją dla trochę tej gładkości zaprzedałeś? Człowieku
beze czci, tak li odpłaciłeś za moje stateczne miłości? A zaś wy
obywatelowie, przecz stoicie jakoby nie do was mówiono, przecz<pe><slowo_obce>przecz</slowo_obce> (daw.) --- dlaczego.</pe>
nie obrócicie na tych oto zbójców gniewu i zemsty waszej?"
To mówiąc, z mieczem na nieprzyjacioły blisko stojące godziła;
czym lud wszystek, jakoby kto ogniem po nich rzucił, poruszony, dopadłszy co kto mógł, z broniami i mieczami, na Rusiny,
nic takowego nie spodziewające się, bieżał. <end id="e1374431757504-2857314833"/>Wytępiono ich moc
wielką, po domach i ulicach, resztę żywcem brano a więziono.
Żywila przybiegłszy, kędy<pe><slowo_obce>kędy</slowo_obce> (daw.) --- gdzie.</pe> Koriat z tarasu<pe><slowo_obce>taras</slowo_obce> --- tu: więzienie.</pe> świeżo wypuszczony
stał, ,,Ojcze mój!" zawołała i padła bez duszy.</akap>





<akap>Pochowano ją pod Mendogową<pe><slowo_obce>Mendog</slowo_obce> (ok. 1203--1263) --- wielki książę litewski, według niektórych historyków koronował się na króla Litwy.</pe> górą, kędy kopiec usypano i drzewa na pamiątkę sadzono. Staruszkowie dziękując Panu Bogu wszechmogącemu, iż ich na hańbę a urągowisko nieprzyjaciela nie podał, powtarzają dziatkom swym imię Żywili.</akap>



</opowiadanie></utwor>